bebicka pozdrowionka 25.03.06, 18:08 kochane szybciutko pozdrawiam i sciskam wszystkie goraco... z goracego Egiptu eklon szcegolnie przesylamy buziaki szkdoa ze nie udalo nam sie sptokac, rzeczywiscie ejstesmy w hotelu obok mlody juz sobie dzisiaj nosa spiekl...echchc buziaczki pa maraska Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: pozdrowionka 25.03.06, 18:55 Dziewczyny ja tez chce Wasze zdjecia zobaczyc, plissss - jak tylko bede miec ten aparat to tez wysle hihi u nas kupa tez jest robiona w roznych dziwnych miejscach i w dziwnych pozach no i zawsze w ukryciu, najczesciej w salonie w rogu za jukami (mamy 6 wielkich i on tam za nie wlazi). U nas dzisiaj bylo piekne sloneczko i Mlody spedzil rano na dworku dwie godzinki, a po drzemce jeszcze kolejne szesc godzin! Byl zachwycony i caly umorusany - niestety bloto okrutne A i jeszcze bylismy w lesie na ognisku Misio sam piekl sobie kielbaske - juz dawno nie widzialam Go takiego uhahanego pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: pozdrowionka 25.03.06, 20:15 no, no, no Tysia ależ mieliście miły dzień! A nasze sygnalizowanie siuśno-kupne było fałszywym alarmem. Niko sygnalizuje bo na pupie jest coś dziwnego, czerwonego i widocznie to coś jest wtedy podrażniane. A po kąpieli zrobił całkiem naturalnie siusiu na moje spodnie i zapierał się, że nie zrobił )) Inia, co u Was? Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Do Eklon 25.03.06, 20:20 Eklon, z jakiego biura lecieliście?? i gdzie?? Pytam, bo mam giga mega chandrę i chcę lecieć tam gdzie ciepło. Normalnie uruchomię jakić debecik, czego w życiu nie robiłam i lecę, może namówię koleżankę, jak nie to sama. Ile Was wyniosła wycieszka? Wielkie dzięki, pa Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Sorki 25.03.06, 21:51 Wysyłałam dzisiaj zdjęcia miliony razy. a to nie przeszły bo za dużo adresów, a to adresat nieznaany, a to za duże, a to... mam nadzieję że w końcu dojdą, a jak otrzymacie ode mnie 5 maili to nie krzyczcie tylko wyrzućcie bo we wszystkich jest to samo. Uffff... Grzecznie i spokojnie czekam na Wasze fotki, szczegolnie te od Opolanki, bo wiem że poszły w net, ale do mnie nie dotarły. Katar mam i gardło mnie pobolewa! Wiosna tak na mnie podziałała, ale moi mężczyźni na szczęści ezdrowi i mam nadzieję że tak pozostane! Spokojnej nocki Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Do Eklon 25.03.06, 21:52 monikaps absolutnie nie jestem wyrodna w rozumieniu i wg zasad KMW. Pisuję tam, bo nie trzeba tam starać się być grzecznym i nie trzeba uważać by kogoś nie urazić. Tam tak wszyscy wszystkich urażają, że moje historyczne wpadki są niczym wobec codzienności KMoWego urażania. Dołączam się do pytania ja_sylwi, bo my do Egiptu też chcemy lecieć ze względu na nurkowanie. I chciałabym mieć namiary na jakiś sprawdzony hotel, gdzie zemsty faraonów nie dopadają, gdzie dobre warunki dla dzieci, gdzie będę mogła w pokoju czajnik z garem elektrycznym wstawić i urządzać kuchnię dla alergika buuu Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps zdjęcia 25.03.06, 22:34 Przesłałam trochę zdjęć Ewuni mimo, że ona póki co jedynaczka. Kto nie dostał, proszę o reklamacje - ewentualnie na priva. Lgosia - ja tak sądzę, że ty nie pasujesz do KMW: przyznałaś się tam, że chleb w domu pieczesz i dla każdego z członków rodziny (łącznie z psem gotujesz oddzielnie? Czasem jak tam zaglądam, to myślę, że najlepsza rozrywka wyrodnych, to mieszanie na CI.. ale zaglądam rzadko, więc mogę nie mieć poprawnego oglądu sytuacji. Zresztą - zaglądam, bo czasem coś ciekawego też można przeczytać No i zapomniałam wcześniej - Kordula - gratuluję spotkania z nowym maleństwem. Niech rośnie zdrowo, ale mamie nie daje się we znaki póki może. Potem to pewnie będzie nieuniknione... Eklon, namiary na hotel daj na forum - może kiedyś się przydadzą... Dabrowianka - przyszedł mejl, ale bez zdjęć (((( Jak będziesz miała chwilę, to puść jeszcze raz, proszę. Spokojnej krótkiej nocki - nie zapomnijcie przestawić zegarów. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: zdjęcia 25.03.06, 22:56 monikaps dobrze ci się wydaje. Ja również uważam, że główną ideą KMW jest gloryfikacja mądrości własnych z jednoczesnym rzekomym demaskowaniem głupoty rzekomych głupich innych. Ja osobiście uważam, że nie ma głupich pytań. I tak naprawdę ktoś, kto się uważa za mądrego jest właśnie głupcem. I tkwię tam beznadziejnie, bo czuję jakąś irracjonalną misję udowodnienia, że największy mądrala jest takim samym głupcem jak największy głupiec - różnią się tylko sytuacje i sprawy. Już raz mnie wywalono za brak przyklaskiwania A do takich rzeczy jak chleb, czy inne sprawy - a owszem, przyznaję się bo wcale się nie uważam za mamę wyrodną, a już na pewno nie w KaeMoWym wydaniu Lubię dyskutować po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: zdjęcia 26.03.06, 09:45 Monika, mój program antywirusowy nie dopuścił żadnego zdjęcia od Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: zdjęcia 26.03.06, 10:07 No porozsyłałam trochę zdjęć. Niektórym bez zdjęć, do niektórych pewnie dojdzie w kilku egzemplarzach. A jakby jednak ktoś nie dostał to proszę o reklamację. U nas koniec tygodnia minął bez dalszych przygód z serii wypadki. I chwała... Jestem i tak zestresowana, szczególnie, że Jagoda do spokojnych nie należy. Ciągle wchodzi mi na stoły, staje w foteliku, na krzesłach. Biega jak szalona, nie patrząc pod nogi, czy na ściany. Ostatnio ćwiczy chodzenie tyłem po mieszkaniu. I tak można wymieniać i wymieniać. Jeszcze jak Jędrek podrośnie, to pewnie wysiwieje i wyłysieje ze stresu. Byliśmy wczoraj na przedstawieniu o wiośnie. Pierwszy raz. Trochę ukulturalnimy tego naszego szkraba Była pani Wiosna i Świstak. Gucia wysiedziała całe przedstawienie ok 40min. Oglądała z uwagą. Na początku się przestraszyła pana Świstaka, ale potem już było dobrze. Pozdrawiam niedzielnie Agnieszka Ps. opolanko dzięki za zdjęcia. Śliczna ta Wasza Zuśka, a Tymek od początku z uśmiechem na twarzy. Mam nadzieję, że już się masz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: zdjęcia 26.03.06, 10:19 Dąbrowianko i Opolanko moja skrzynka jest pusta, składam reklamację Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: zdjęcia 26.03.06, 11:50 Kamibo Twojego maila dostałam pustego i gdzie piekny Jasieńko? Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: zdjęcia 26.03.06, 12:19 a My dziękujemy za fotki Opolance, Dąbrowiance i Monice, śliczne te wasze dzieciaczki, szczególnie chłopaczki takie słodkie. moje dziecko po jednym dniu gorączki i wymiotach wstało następnego dnia rano jak gdyby nigdy nic, zdrowy i od razu rozrabiał. Pytam się go czy nie jest chory, a Szymek mówi: nie, źdowy jetem, i super, na ospe chyba jeszcze sobie poczekamy pozdrawiamy niedzielnie z potwornym bólem głowy, co za pogoda... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: zdjęcia 26.03.06, 12:45 Jagna, może zmień ustawienia programu pocztowego. Ja mogę co najwyżej przesłac Ci zdjęcia jeszcze raz. Powinny być OK. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: zdjęcia 26.03.06, 12:51 A, jeszcze zapomniałam. Żeby nie wprowadzać w błąd uściślę, że Ewa jest co prawda na niektórych zdjęciach w majteczkach, bez pieluszki, ale chodzi tak tylko po domu - a ostatnio nawet i z tego zrezygnowaliśmy. Jak chodziła w majteczkach to zwykle było tak, że trzymała póki nie została posadzona na nocnik (przed spacerem albo przed kąpielą), wołała raczej rzadko, a jeśli to zwykle jak już zaczęła siusiać i trochę zamoczyła majteczki. Teraz była przeziębiona, więc zrezygnowaliśmy i z tego i biega w body, rajstopkach i pieluszce. Wrócimy do tematu majteczek za parę dni. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: zdjęcia 26.03.06, 14:25 Opolanko, dostałam! Zuzka śliczna i ma piękne włosy. A Tymuś bardzo mnie rozczulił, taki maleńki i tak pięknie się uśmiecha. Nikowi też cała trójeczka bardzo się podobała Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: zdjęcia 26.03.06, 15:49 dzięki za zdjęcia! Opolanka i Dabrowianka - trójeczki są boskie! Jagoda mnie tak zauroczyła - mini wersja Ani z Zielonego Wzgórza! Cudna po prostu! A Zuzia to naprawde taka dorosła przy małym! Prawdziwa starsza siostra! A Ewa Moniki bardzo wydoroślała! Na ostanich zdjęciach pamiętam jako taką małą śnieżynkę! Ja po raz kolejny, nie blużniąc pod nosem usiadłam i grzecznie wysłałam zdjęcia Jaśka. Jeżeli teraz nie dojdą to sie poddaję, znaczy komputer mnie nie lubi, serwer nie kocha a poczta nie toleruje! Pozdrawiam niedzielnie Zakatarzona Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: zdjęcia 26.03.06, 16:07 Chciałam się Wam pochwalić, że mój synuś załapał o co chodzi z nocnikiem! Przełom nastąpił po tygodniu chodzenia bez pieluch, nagle zaczął sygnalizować że chce coś zrobić do nocnika i tak zostało. Nawet jak jest bardzo zaaferowany zabawą to kontroluje, że chce mu się siusiu i albo mnie bierze za rękę i biegniemy do nocnika, albo sam go łapie. Co ciekawe, za każdym razem nocnik musi stać w innym miejscu, żeby mój mały książe mógł z niego skorzystać, więc często biega z nocnikiem po domu szukając odpowiedniego miejsca do postawienia, znaczy się potrafi się już wstrzymać z siusianiem/kupkaniem i poczekać. Sika co 2-3h, więc luz. Wpadki oczywiście się zdarzają, zwykle jedna dziennie i codziennie po 18.00- albo już jest zbyt zmęczony, żeby pamiętać o nocniku, abo zbyt wkurzony, żeby dać znać- mój synuś jest niezwykle pogodnym i radosnym dzieckiem poza godzinami 17.30-18.30, kiedy to przeżywa swój dobowy kryzys i lekko daje się we znaki. Kryzys łagodzimy krecikiem na dvd (telewizora tu nie mamy), mimo zdecydowanego rozwoju mowy krecik nadal pozostaje dźin-dźinem Krecik jest nieodmiennie postacią kultową, inna sprawa że do UK zabrałam tylko krecika, więc specjalnego wyboru nie ma Pielucha jest nadal na drzemkę, na noc i na spacer. To pewnie dłuższy temat. Dostałam dzisiaj cudne kwiaty i laurkę od synusia, bo my tu mamy dzień matki dzisiaj Dąbrowianko- zgłaszam reklamacje, zdjęć brak. Monika- super zdjęcia! Jaśka brak. Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: zdjęcia 26.03.06, 16:51 Kurcze, ale roboty jest z tymi zdjęciami. Malilko mail do Ciebie mi wraca, niedoręczony. Wysłałam jeszcze raz, tym razem z innego konta. Może się uda. Jagna do Ciebie też wysłałam jeszcze raz. Dziękujemy za ciepłe słowa. Przekazane zainteresowanym Jeszcze w kwestii nocnikowej - możemy się pochwalić. Jagoda oprotestowała zakładanie pieluchy na dwór i już trzy dni chodzimy bez. Spacer trwa ok 2 godzin, bez wpadek. Ale spanie dzienne i nocne w pieluszce. A że cały czas mokre, więc na razie śpimy z pieluchą. W domu natomiast sama sobie ściąga majty i siada. I tak jak u Maciusia nocnik wędruje po całym domu, w zależności od potrzeb. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: zdjęcia 26.03.06, 19:02 Witam! Dziękuję dziewczyny za zdjęcia!! Cudaki z tych naszych Kwietniakó (i młodzszego rodzeństwa też) Ja jestem osąłbiona przez antybiotyki i jeszcze tydzień siedzę w domu. Robert z Albertem byli u mojej mamy na obiedzie, a ja poprasowałam, a co Poza tym z nocnikem nawet nie próbuję, Jest na nie i tyle. Chociaż w majtkach wytrzymaliśmy 2 dni, moze zaprę się na przyszły tydzień. Ach poza tym mam starszny nastrój, jakies doły psychiczne mnie dopadły, więć kończe. Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: zdjęcia 26.03.06, 20:05 Opolanka, Dabrowianka, Monikaps - cudni jestescie sliczne zdjecia Kamiba - dostalam zdjecia, ale niestety tylko jedno moglam obejrzec - Jasio super pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: zdjęcia 26.03.06, 20:19 na początku dziękujemy za śliczne zdjęcia od Moniki i Opolanki. Dziewczyny już takie dorosłe! A Tymek słodki )) co do urlopu to byliśmy z Sun&Fun. generalnie mogę polecić. Problem tylko z godzinami lotów chociaż może to być uznawane za plus, bo wylatywaliśmy do Egiptu o 21.(lot opóźniony o 1 godz.) a powrót o 2.20 (środek nocy) Michał zasnął dopiero w czasie kołowania! Byliśmy Hyrgadzie w hotelu Ali Baba palace. Bardzo fajny hotel, choć nie należy do hoteli kameralnych, ale było bardzo czysto i nas nie dopadła zemsta faraona. Michał miał małe problemy ale to dlatego, że ciągle popijał wodę z basenu, pluł nią tylko wtedy jak mu przypominaliśmy. Jedzenie dobre ale szczerze mówiąc dość monotonne, chociaż w ciągu tygodnia jeszcze nam to nie przeszkadzało. Jeden z basenów ma podgrzewaną wodę, więc bez problemu można się było kąpać. Bebicka zazdroszczę Ci, że cały tydzień jeszcze przed wami! Mam nadzieję, że naładujesz bateryjki tak jak ja. Szczerze mówiąc mąż mnie namawiał, żeby zajrzeć na forum, ale byłam twarda i powiedziałam, że podczas urlopu nie zajrzę do kompa i nie złamałam się! Coś chciałam jeszcze napisać ale skleroza... Ewa Nasz Michał Nasz Michał ma dziś Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: zdjęcia 26.03.06, 20:21 no oczywiście zapomniałam, że zdjęć od Kamiby i Dąbrowianki nie dostałam mimo, że mailik dotarł, to bez załączników... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 szybko 26.03.06, 20:55 monika - do mnie foty nie dotarly, sciagalam i sciagalam, myslalam ze to od ciebie, a to była jagódka i jedrus))) slodcy)) eklon - smsow od ciebie nie dostalam, bo mam rozwalony telefon)) ale bebickiej twoj nr mimo wszystko przeslalam malilka - widzisz jak fajnie poszlo z nocnikowaniem) tfu tfu jagna - u mnie troszke lepiej, ale niewiele... mam nadzieje ze idzie ku lepszemu u nas tyle, ze Olka znowu przechodzi etap Only mama)) Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Nowe zdjęcia 26.03.06, 21:41 czując się pod presją prezentowania akualnych zdjęć pociech, zamieściłam takowe w stopce. Albis w czapce. Zapraszamy do oglądania Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Nowe zdjęcia 26.03.06, 22:20 Ciociu Iniu, która nas oniegdaj zmotywowałaś- dzisiaj pierwszy dzień bez żadnej wpadki, wszystko wylądowało w nocniczku, takiego mam dojrzałego synusia )))) Strasznie się cieszę. Jak się bawi w ogrodzie to też bez pieluszki i zawsze przybiega do domu na siku, ale na spacerach to jeszcze długo będzie problem, bo w weekendy jak wychodzimy o 9-10 to wracamy o 16, więc nie wyobrażam sobie na razie wyjścia bez pieluchy, młody robi tylko do nocnika, na sedesie nie chce, to jak by miał coś zrobić w jakiejś toalecie publicznej, zakładając, że zdążylibyśmy takową znaleźć na czas??? Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 00:14 Dąbrowianko, Kambia i Monika zdjęcia są super. A Jędrek jest bombowy. Dąbrowianko - gratuluję podjęcia życiowej decyzji związanej z budową domu. A my ciągle flukamy. Mam jednak nadzieję, że w końcu przejdzie. We wtorek jadę do rodziców przygotować trochę dla nas mieszkanko. Trzeba poprzenosić trochę rzeczy, aby zrobić miejsce dla naszych mebli. A w weekend czeka nas upojne pakowanie rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 08:48 malilko, z Olka było podobnie, za nic w świecie nie chciała robic na sedes w pozycji "wiszącej na mamie", bo taka pozycję trenowałam z nią w domu, coby w razie awarii wysikała się np w restauracji. No i za chiny nie chciała tak sikać, ale jak przyszło co do czego, to z powodu "parcia na pęcherz" wysikała się w restauracji w takiej własnie wiszącej pozycji i teraz nie ma problemu. No ale na spacer, czy na dalsze wyjście nadal zabieram ze sobą majty, rajstopki i spodnie na zmiane Raz zapomniałam i oczywiście była wpadka lidka nie zazdroszczę pakowania.... mnie też to niedługo czeka monikaps - czekam na fotki Ewci Dzis porozsyłam Oli foty. Malilka Ty tez byś coś nam podesłała Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 10:44 Hej dziewczyny!!! Cisze się, ze zdjecia dotarły i sie podobały. u nas za oknem deszcz i szarośc dnia...mały śpi, Zuzia sie bawi...taka pogoda ma sie utrzymać przez najbliższy tydzień, można zwariować, ja dostaję do głowy, co dopiero dzieciaczki, szczególnie Zuska, która by chciała do piaskownicy. a tak wogóle to jestem w szoku, moja córeczka jutro będzie mieć dwa lata.....kiedy to zleciało....nie organizuje małej jakies mega imprezy, moze jak pojedziemy do kraju, właśnie juz od 8 kwetnia będe w Polsce i bardzo sie ciesze, całe dwa tygodnie.....No a co do tych urodizn, to najlepszy kumpel Zuzi i tak chory a młodsze dzieci są nam nieznane, bo pogoda na piaskownice jeszcze nie ta, wiec zaświetuje mała z rodzicami..... pozdówka z niemcowni Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 11:10 Dziewczyny dzieki za zdjęcia, dzisiaj obejrzalam jeszcze Jaśka Kamiby ) Śliczny chlopczyk )Wszystkie nasze kwietniaczki i Zuzia marcóweczka są urocze, ciagle sie zastanawiam jak ten czas zlecial i jak one urosly ( kiedy???) .. a jeszcze niedawno byly to takie male smyki jak Jędruś i Tymek ... Podziwiam wszystkie chodzące juz w majtkach dzieciaczki, Matyldzia jest kumata ale uparta, posadzona na nocniku czy na sedesie zawsze coś zrobi, rano zawsze sama przynosi najpierw nocnik ale jak postanowilam zalozyc jej majtki w zeszlym tygodniu to ... skończylo sie to niemila porażką hehe ... dla mnie oczywiscie nie milą , nie bede sie wdawala w szczególy ale mam teraz co robić .. więc może jeszcze troszke poczekam ..sama nie wiem, jak dlugo to przyzwyczajanie trwalo u was??? Teraz denerwuje mnie coraz bardziej kupowanie pampersów nr 5 i nr 1 ... Lgosia juz kiedys mialam napisać ale sklera mnie dopadla, dzieki za info o rowerkach, tego o kórym pisalaś nie znalazlam nigdzie w necie , na allegro sa dwa rodzaje rowerków Bercheta ale inne niestety ... moje poszukiwania jeszcze trwają, jak sie zdecyduje dam znać. Eklon super , że naladowalaś bateryjki ) Lidka powodzenia w pakowaniu. Jaworka wychodx z dola, poszukaj jakiś jasnych stron sytuacji, które teraz cię tak zamartwiają, jutro zaświeci sloneczko ... Kończe bo Klarunia glosno sie buntuje, postaram sie potem podeslac jakieś fotki papa Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 13:05 i ja bardzo dziękuję za zdjęcia. dostałam ewunię, jasia, zuzię i tymusia, jagódkę i jędrusia - super dzieciaczki )) no i mamusie też extra eklon - jak ja ci zazdroszczę tego odpoczynku. a spotkałaś w tym egipicie jakiegoś bociana ) u mnie weekend był nienajlepszy. zmarł brat mojej mamy, mój ojciec chrzestny. miał 59lat. byłam przy nim na kilka minut przed śmiercią. jak umierał, stałam na szpitalnym korytarzu... [*] a poza tym dopadło mnie jakieś paskudztwo: kicham, kaszlę, smarczę no i właściwie nic nie mogę wziąć. siedzę na domiar tego w pracy, bo koleżanka wzięła dwa dni urlopu, a ktoś musi byc w biurze. oj, niech przyjdzie już prawdziwa wiosna. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 21:11 Ależ kusicie dziewczyny tymi maluszkami. Klara i Matylda super, no i te wspólne fotki, strasznie kochane. A ja narazie chyba jednak nie będę myśleć o rodzeństwie dla Nika (chociaż przydałoby mu się bardzo), bo ledwo z nim jednym daje sobie radę. Wiecznie ziemia z kwiatka jest wysypana, korzenie wymęczone, dziś a w czasie jak sprzątłamam ziemię to mój artysta pomalował okno i lodówkę kredkami i tak w koło macieju... Dobra uciekam, bo jakąś chandrę złapałam Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 21:31 Kordula szczere wyrazy współczucia. To straszne, że tacy młodzi ludzie od nas odchodzą (*)... A odpowiadając na Twoje pytanie, to szczerze mówiąc przed samym wyjazdem myślałam, że będę mogła napisać, że Inia ma prorocze sny ale niestety dostałam spóźniony o prawie 2 tygodnie okres. A już chciałam robić test ;-( Niestety zmiana klimatu na mnie tak działa i w tym przypadku zadziałał chyba kilkudniowy wyjazd do Wisły... co do nocnikowania, to my próbowaliśmy w Egipcie przyzwyczajać Michała do biegania bez pieluszki i mamy takie małe sukcesy, ale nie chcę zapeszać... Idę oglądać Szymona Majewskiego, bo mąż już mnie woła...a jeszcze tylko zajrzę, czy jakieś zdjęcia nie wpadły... do jutra spokojnych snów Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 21:42 Cieplutko się robi... tylko u nas sporo deszczu dzisiaj. Bardzo już tęsknie do słoneczka! I do wakacji. Przez tę zmiane czasu to młody juz w ogóle chodzi spac o takiej godzinie że wstyd się przyznać, ale rano sobie odsypia! Codziennie do słownika dochodzą jakieś nowe słowa, śmiesznie je przekręca! Zdjęcia Matyldy i Klarki do nas jeszcze nie dotarły. Jagna głowa do góry, chandrze powiedz precz, a jak Ci bardzo źle to poczytaj bloga lgosi, ja sobie dziś taka rozkosz intelektualno - rozrywkową sprawiłam i mi lepiej. Katar nie odpuszcza! Spokojnej nocki! Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 22:54 Zdjęcia Klary i Matyldy już dotarły, ale sie rozczuliłam. Piękne po prostu! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Wysłałam zdjęcia Olki. 27.03.06, 23:01 kto nie dostał proszę o reklamacje! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 nie wysłałam zdjęc 28.03.06, 00:07 nie mam siły dalej walczyć z kompem.posiedze nad tym jutro Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Drugie urodzinki ZUZI !!! 28.03.06, 00:18 W dniu, takim jak dziś,życzę Ci: Aby wszystkie fajne dni w żółwim tempie upływały, by co dzień uśmiechał się do Ciebie świat cały. By nigdy nie było porannej pobudki i wiał wiatr specjalny co rozwiewa smutki. Zuziu wszystkiego najlepszego z okazji twoich drugich urodzin. Przesyłamy ci z Ingusią moc buziaków dla ciebie, Tymka i rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 00:19 No to ja jestem pierwsza! Wszystkiego najlepszego dla Zuzi w dniu jej drugich urodzin!!!!! Dużo szczęścia, uśmiechu, cudownego dzieciństwa i radości z bycia starszą siostrą!!!! Całusy od Ewuni!!!!! Dziękujemy za zdjęcia: Matyldy i Klary, Jagódki i Jędrusia oraz Jasia - wszyscy się bardzo Ewuni podobali. Prosimy o jeszcze.... Kinga, wysyłałam na gazetowy, teraz wysłałam też na inny twój adres, mam nadzieję, że w końcu dojdą. No i że dostanę zdjęcia Oli Ewa przechrzciła jedną z dawnych moich lalek na Olę. Bardzo jej się podobało jak pokazywałam jej na komputerze zdjęcia córeczki koleżanki - córeczka nazywa się Ola Li - Ewa to ślicznie powtarzała. A dziś mnie informowała, że na obrazku jest "Anioł Stróż" - mówi coraz więcej, a ja się cieszę. Może niedługo zamiast wyć powie czego chce, bo teraz nie zawsze. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 09:24 Idzie misio, idzie konik, małpka, piesek no i słonik. Wszyscy razem z balonami z najlepszymi życzeniami. Bo to dzień radosny wielce - masz już jeden roczek więcej! Wszystkiego naj naj najlepszego od Dawcia no i ode mnie oczywiscie tez ) Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 09:29 Dziękujemy za zyczenia, za pamiec....narazie tylko mamusia przeczytała, bo mała solenizantka w swoje urodzinki postanowiła dłużej pospac....i lezy sobie moja kruszynka, taka niewinna w łóżeczku i słodko śpi. Ale ona już jest duża, kiedy to zleciało sama nie wiem..... Postanowiłam robić jej cały dzień zdjecia, już ma jak śpi....hihi. z Zresztą potrzebne mi sa one do albumu, któy maął dostanie jak będize miec 18 lat...taki mam pomysł, w każde urodzinki i w najwazniejsze wydarzenia robić jej fotki, opisac a potem wręczyć jej taki prezent.....tak aby miała co do wspominania i opowiadania swoim dizeciom.... narazie mam szaro z a oknem, ale w sercu radosnie i czekam aż ukochham moją kruszynke, chyba nigdy nie chcialam tak bardzo, aby się już obudziła.....hehe pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 09:29 Gorące buziaki od Henrysia dla Zuzanny. Dzięki za zdjęcia. Ciągle czekam na |Zuzie z Tymkiem i Olę. Kinga twój email jest pusty. A my znowu mamy polską tv włącznie z 1 i 2 programem. Powaliła mnie ilość reklam lekarstw i tekst "pogoniło mnie", nie wiadomo czy płakać czy się śmiać. (Dla porównania dodam że w Anglii nie ma żadnych reklam lekarst) M Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 10:04 Sto lat!!!! Mnóstwa usmiechu na Twojej buzi Zuziu, i niech ten uśmiech nie znika rodzicom Słonka nam rosną, ale czy to nie jest najpiękniejsze?? Dzisiaj postanawiam wyjść na dwór z Albim, do tej pory siedzialam w domu, ale jest takie słońce, że nie mam sumienia. Juz rybka stoi koło mnie i Da du, Da du. Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 10:12 A propos zdjęc, to Iniu doszedł pusty mail, także napraw to, bo jestem strasznie ciekawa Oli A nasze zdjęcia sa w stopce, uaktualnione, zapraszamy do oglądania Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 ZUZA 28.03.06, 10:15 W dniu drugich urodzinek przesyłamy Ci mnóstwo uścisków, życzenia szczęścia. Niech Twoje życie będzie barwne i usłane rózami a każdy nowy dzień przynosi wiele radości. Ola z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 ZDJ ĘCIA OLI 28.03.06, 10:16 dziewczyny, pierwszego maila przesłałam pustego, a później wysłałam dwa ze zdjęciami. czy do kogos te zdjęcia przyszły? Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba 100 lat dla Zuzi 28.03.06, 10:33 Kochana Zuziu! Uśmiechu, szczęścia, radości i jak najdłużej beztroski! Całujemy mocno Kamila i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 jesoooooo 28.03.06, 10:33 ale jestem tłukiem! wysłałam foty tylko do wini naprawiam zaraz błąd)) Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: jesoooooo 28.03.06, 11:41 Zuziu my również dołączamy się do najserdeczniejszych życzeń. Sto całusów przesyła Mateusz, na którego już trzeba uważać, bo powoli zaczyna podrywać dziewczyny (na razie do tańca wprawdzie - ale zawsze już coś). Dziękujemy za zdjęcia wszystkich dzieciaczków. Olę to dostaliśmy nawet w 6 odsłonach))) Tak sobie oglądam i myślę, że te wasze dzieciaczki takie dorosłe już i takie mądre z buzi i aż musiałam pierworodnemu kilka fotek cyknąć, żeby zobaczyć czy też tak dorośle i mądrze wygląda Ufff całe szczęście wygląda. Jak dopadnę męża to go zmuszę by Mateusza stronę www odświeżył i wtedy się pochwalimy naszymi naukowymi wyrazami twarzy Kamiba, kochana, żebyś ty wiedziała ile radości mi sprawiasz tymi wzniosłymi epitetami, to byś chyba mi za serwowanie komplementów aż cennik wystawiła. Aż poczytałam wczoraj memu mężowi, żeby wiedział jaka fajna jestem!))) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 wypadeczek 28.03.06, 12:55 dzis dziecie moje, bo cięzkiej nocy, obudziło się rano mega marudne. oczywiście dało popis pt. "zbuntowany dwulatek z piekła rodem". zahaczyła o wszystkie etapy butu w przeciągu kilkunbastu minut. Bicie, gryzienie, kopanie, szczypanie i teatralne opady na podłogę w celu walnięcia czołem w nia. Po 15 minutach spektaklu wyniosłam olke do łazienki i powiedziałam ze wyjdzie jak sie uspokoi. Po 5 minutach nastała cisza, weszłam do łazienki, olka stała na srodku łazienki z rekoma na głowie i w momencie jak weszłam wykonywała rzut na ziemie. niefartyowny rzut ten byl, bo zawadzila szczeka o moje kolano. krew sie polala. Myslalam ze zab wybity. okazalo sie ze zerwala wiezadelko, czy jak to cholerstwo od gornej wargi sie nazywa. po kilku minutach juz byla tak wyczerpana, ze przyszla przytulila sie, pozwolila sie ubrac i powiedziala "mamunia kocham". I wez tu czlowieku badz twardy! zdjecia olki powinny pszyjsc w kilku mailach (2-3). ma byc łacznie 7 zdjec. Do lidki, tysi, malilki, opolanki, mamyagi i mag-dy drugiego maila nie moglam wyslac, bo wracala do mnie z info, ze macie pełne skrzynki. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: wypadeczek 28.03.06, 13:48 Zuziu, wszystkiego dobrego, pięknego i miłego. Olka dotarła w hurtowych ilościach. No i bardzo wydoroślała A jeśli chodzi o wścieklactwo to może sobie z moim rękę podać. Niko broi jak pijany zając a ja ciągnę na oparach sił. Dziś pomalował granatowy dywan pomarańczową świecówką, a co, nie będzie smutny A potem na dworzu, po mojej 20 uwadze pt: "nie podchodź tak blisko kałuży, bo bla,bla bla" wreszcie wpadł,i to nie tylko nogami i był krzyk, nerwy i nieprzewidziane pranie. Teraz śpi. Kama, dzięki, zdrowiej! Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba wtorkowo popołudniowo 28.03.06, 15:46 W kwestii gadania to przestałam być mama dla Jaśka - teraz jestem Kama. Tak mu się spodobało że mama ma na imię Kama, ze już tak zostało. Przejeżdzałam dzis obok ZOO i mam straszna ochotę sie wybrać. Ciepełko cora zwiększe jak tylko będzie wolny weekend to się z Jaśkiem wybierzemy. Może Anitkashe z Natalką się z nami wybierze? Jasiek uwielbia ziwrzaki, al jak byliśmy w tamtym roku to jeszcze nie kumał o co chodzi i bardziej go cieszyło uciekanie nam i bieganie niż zwierzątka. Mam nadzieję że w tym roku będzie inaczej. Zdjęc Oli nie dostałam. Alberta w maminej czapce pooglądałam. Sie zachwyciLam, zawsze chciałam żeby Jasiek miła takie piękne piwne oczy...ale cóż wrodził się w tatę i kocham go niebieskookiego.A Albert piękny - taki mój ideał mężczyzny - ciemnooki! pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: wtorkowo popołudniowo 28.03.06, 16:03 Ależ piękna pogoda dzisiaj w Warszawie!!!!! Co prawda teraz się trochę zachmurzyło, ale mam nadzieję, że jutro znowu słoneczko pięknie zaświeci. Ewcia dziś też teatr odstawiała, tyle że tacie - chyba z 5 razy na nocnik ją sadzał, bo krzyczała "kupa", a jak chciał założyć jej pieluchę, żeby wyjść na dwór, to była mega-histeria. Tak ze dwie godziny. Dopiero jak ja przyszłam, to zgodziła się ubrać i poszłyśmy na dłuuugi spacer - podziwiałyśmy w ogródkach przebiśniegi, krokusy i tulipany botaniczne, Ewa oglądała kule pod gmachem NIK-u, każdej musiała dotknąć, no i szukałyśmy jej ostatniej pasji: kamieni (wołała "kule", "kamienie" . W drodze powrotnej się pospała w wózeczku. Jutro wybiorę się z nią wreszcie na jakieś zajęcia z dziećmi, ostatnio jak przejeżdżałyśmy pod klubem, gdzie chodziłyśmy na takie zajęcia, Ewa wołała płaczliwie "dzidzie! dzidzie!". A potem mam nadzieję na spacer na powietrzu. Zdjęcia Oli wreszcie doszły - dziękujemy. Ależ urosła! Oczywiście łopatka na śnieg bardzo się przyda A dwie jeszcze lepiej Ewa też ma tablicę - u dziadków. Jak wracała do domu, to koniecznie chciała tę tablicę ze sobą zabrać... Tylko gdzie to wszystko mieścić... Pozdrawiamy słonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: wtorkowo popołudniowo 28.03.06, 19:22 Witam! Zgodnie z planem do południa bylismy na spacerze. to znaczy niby tylko po chleb, ale jszcze owoce i coś tam. i goniłam Alberta z trzema zrywkami w ręku. Ale było cudnie. Chociaż ja psychopatka założyłam dziecku rękawiczki, ale zaraz zdjęłam jutro jedziemy z moja mama (czyli częściową sponsorką) i Albertem na zakupy. Nie mamy bucików, kurtek, spodni. Oglądałam na allegro conieco i jedna kurteczkę od mamy z kwietniaków i ajk nic nie znakjdę to kupię. A Wy kupujecie na Allegro?? Trafiły Wam sie dobre zakupy?? Bo można zanleźć tam mnóstwo. Dziękuję za zdjęcia Oli, cudowna, taka duża i poważna Kamiba Ciebie urzeka Albert, a mnie Jasieńko No i Matylda i Kaara są cudne!! Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: wtorkowo popołudniowo 28.03.06, 19:22 Dla Zuzi duuuża urodzinowa buźka *, niech się Zuzance spełnią wszystkie marzenia Dziewczyny dziękuję za zdjęcia dzieciaczków - super się oglada!!!!!!!!!!! a maluszki rozczulające )))) jak fajnie czytać o zbuntowanych dwulatkach, czasem mam wrażenie, że tylko ja mam takie jazdy, ze coś robię nie tak, a tu potwierdzenie, ze tak ma być ;O)))) My w niedzielę przed południem zaliczyliśmy zoo (oj radości było, śłoń tańczył nóżką, żyrafy były duże, ogólnie frajda), po południu Natka przewróciła na siebie komodę (brrrr, wrażenie straszne, dużo krwi, też sprawdzałam zęby, ale tylko usteczka przygryzione) a wczoraj rano spacer z murą do weterynarza i Natka przejęta rolą osoby towarzyszącej a popołudniu figloraj.tak jej się podobało,że nie chciała wyjść i została wyniesiona z wrzaskiem jako ostatnia klientka Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: wtorkowo popołudniowo 28.03.06, 20:14 Dziekujemy dziewczyny za wszystkie życzenia i pamięc...to takie miłe , że otwieram posty a tu życzonka dla mojego szkraba....bardzo mnie ucieszyły i wprawiły jeszcze lepszy nastrój....wspaniale , ze jesteście narazie podziękowania i na tym kończe bo Tymek płacze i czas na kąpiel.... pozdówka z niemcowni Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Zuzia 28.03.06, 21:12 Pewnie jubilatka juz spi slodko ... troszke późno ale .. Wszystkiego najlepszego kochanie, samych slonecznych dni, duzo usmiechu na buźce, radości, milości i zeby Twój maleńki jeszcze braciszek stal sie Twoim najlepszym przyjacielem. ciocia Aga z Matyldzia i Klarą Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Zuzia 28.03.06, 23:05 ja też na sam koniec tego wyczerpującego dnia chciałabym złożyć zuzi najserdeczniejsze życzonka. kochana rosnij na pocieche swoich rodziców i braciszka. życzymy ci samych słonecznych dni i wielu radości w zyciu buźka od kamisia i cioci doroty Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps mamaaga 28.03.06, 23:05 mamaaga - zmień suaczek jak znajdziesz czas, bo Klara się obrazi.... Pozdrawiamy ) Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Zuzia 28.03.06, 23:21 Zuziu, wszystkiego najlepszego z okazji drugich urodzin! Wysyłam Wam kilka ostatnich zdjęć mojej pociechy. Kto nie dostał niech reklamuje na priva. Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Zuzia 28.03.06, 23:59 No chyba jeszcze zdążymy Zuziu wszystkiego najlepszego z okazji drugich urodzin! Dużo słonka, uśmiechu na twarzy i wielu marzeń do spełnienia. Agnieszka, Jagoda i Jędrzej Jagoda wciągnęła mi dziś CAŁĄ tubkę ledwo rozpoczetej pasty do zębów nenedent (bez fluoru). Załamka. Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Zuzia 29.03.06, 00:05 Ale przystojniak wpadł nam do skrzynki, co za uroczy loczek na czole i te niebieskie oczy...jutro pokażę go Jagódce. Dobrej nocy Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Zuzia 29.03.06, 00:17 a ja nie zdążyłam przed północą, ale co tam Zuziu wszystkiego najlepszego w dniu drugich urodzin, dużo uśmiechów na twarzy i samych radosnych dni w życiu życzą Szymek z mamą Ps. Szymek ostatnio oglądając zdjęcia Zuzi nadał jej nowe imię Józia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: Reklamacja 29.03.06, 09:50 Wlasnie skończylam podziwiac Maciusia ... uroczy ten loczek nad czolem ) Olka bardzo sie zmienila, urosla ... na zdjęciach wcale nie widac oznak "buntu dwulatka" hehe. Wczoraj zachwycalam sie jeszcze zdjęciami Alberta , mam sentyment do tego imienia, (gdyby urodzil sie chlopiec bylby to Albert). Jaworka, nasi męzowie tez noszą to samo imię ... no ale u nas Alberta juz nie będzie ... plan wykonany chociaz jak mówia nigdy nie mów nigdy. Monikaps ciagle myslalam , że musze zmienic suwaczki ale czasu i zdolności mi zabraklo, przy matyldowym suwaczku pomogla mi Inia ... żeby bylo sprawiedliwie -zlikwidowalam. Matylda bardzo się rozgadala i rozśpiewala ... nie wymawia tylko "w" i "r" .. czy powinnam sie tym martwić??? Mialam cos jeszcze napisac ale mi zupelnie wylecialo z glowy ... pozdrawiam i zycze milego dnia, u nas zanosi sie na deszcz Aga p.s. Przepraszam za cześciowy brak polskich literek..cos sie dzieje z klawiaturą Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Reklamacja 29.03.06, 11:26 Dziękuję za zdjęcia Maciusia!!! Śliczny, kolejny blondynek po Jasieńku, który mnie urzeka. Mój brązowooki to uparciuch i smyk, ktoy leje mame, tate, zabawki, i wszystko inne jak mu coś nie po drodze. Własnie mielismy mieć dzisiaj po drodze do miasta, ale pada( Pisałam Wam wczoraj i pytałam o Allegro. To jak kupujecie tam ubranka czy nie?? Bo ja sama nie wiem. mamaaga, imię naszych mężów też jest super. Nawet bym syna tak nazwała, ale dwóch pod jednym dachem to przesada)) Właśnie nigdy nie mów nigdy, ja myślę, ze też nie będę miałajuż drugiego dziecka, ale w sumie nic nie wiadomo. A i w zamian za zakupy piekę ciasteczka, zobaczymy co wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 allegro 29.03.06, 13:05 Jaworka ja sporadycznie ale kupowalam, glównie nowe rzeczy z H&M bo u nas jeszcze nie ma ich sklepu. Bardzo lubie szprać po "allegro" ... kupilam tam super kombinezonik dla Klaruni ... poza tym dzieki allegro wiedzialam co jest w sklepach kiedy nie wychodzilam z domu. pa zbieram sie na spacerek ======================================================= Matylda (20.04.2004) Klara (10.02.2006) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 H&M - mamaaga1 29.03.06, 13:10 Aga to pewnie strasznie przepłacalaś za te rzeczy, na allegro dja takie ceny, że szok Jak cos sobie upatrzysz i będziesz chciała kupić, to daj znać, a zrobię Ci zakupy (jestem uzalezniona od tego sklepu) i w ten sposób zaoszczędzisz na zakupach! Oni walą na allegro ceny srednio o 10 czy 15 zł wyższe niż w sklepie! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Reklamacja 29.03.06, 13:08 ja czasami kupuje na allegro, ale juz raczej nie zaczesto - kiedys czesciej. Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Nocnikowanie 29.03.06, 14:52 Witam! Nie byłam w mieście, na dworze pada, więc wpadłam na pomysł nocnikowania Alberta. Zobaczcie nowe zdjęcia w stopce, co mój syn na to Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Nocnikowanie 29.03.06, 15:09 jaworka - mistrzostwo świata za te zdjęcia. A... i bardzo nam się podobał Maciuś nad wodą Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: Nocnikowanie 29.03.06, 15:35 Malilka - jak ja Ci zazdroszczę (i wszystkim Wam nadmorskim).... a Maciuś super, wygląda na zadowolonego z miejsca zamieszkania. A ja dziś szczęśliwa bo moja przyjaciólka przyjechała na tydzień do Polski.... i poszalejemy razem po Łodzi Inia, zmartwiłaś mnie z tym H&M, bo ja tak jak Jaworka niedawno się zarejestrowałam z myśla o ciuchowych zakupach i nie tylko(w Łodzi nie ma dwóch moich ulubionych sklepów ikei i H&M... bo decorador już jest on-line).Polatałam po allegro i widziałam, ze mają, ale nie wiedziałam, ze z taka przebitką. a ja moje drogie pozazdrościwszy Egiptu, zarezerwowałam pobyt nad polskim morzem.... po wnikliwym przeczytaniu forum wakacje wybrałam farmę Jantar. termin 8-22 lipca. mam nadzieję, że będzie fajnie a przy tym może uda mi się spotkać z Gdańszczankami?? bo wycieczki planujemy do Trójmiasta, Malborka, Fromborka... a zaraz teraz jak Natusia wstanie jedziemy do groty solnej, takie morze dla pechowców z centralnej Polski.... Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: Nocnikowanie 29.03.06, 15:39 Jaworka, teraz zajrzałam do zdjęć Alberta.... hihihi, u nas też nocnik służy do wszystkiego innego (na głowie go jeszcze jednak nie było, nie wiem czy pokażę te zdjęcia Natusi, lepiej, żeby nie czerpała pomysłów z netu hihihi) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 anitkashe 29.03.06, 15:45 jesli chcesz coś z HM to też daj znać. Bywam tam często Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: anitkashe 29.03.06, 17:46 anitkashe napisała: > Inia - uwielbiam Cię!!!!!!!!!!!!!! )))) dzięki))) Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Kowboj! 29.03.06, 18:17 Jaworka Albert wygląda jak kowboj! Ha ha ha! H&M Anitkashe będzie w Łodzi od maja w Manufakturze. Liczę na to że jeszcze przed wyjazdem nad morzem się troche obkupie! Jaworka, jak ciasto Wyszło? Ja juz nie pamiętam kiedy piekłam... nie przepadam za wypiekami.Co innego zrobić obiadek, to lubie. Jak mi się uda to wyślę Wam jeszcze wczorajsze dwie fotki Bobka bo są śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Kowboj! 29.03.06, 18:42 Ale jestem wściekła, ciasteczka wyszły do d.py Chciałam cos upiec tak pod Alberta i nic z tego Takie niby kruche, ale beeee H&M podobno maja otworzyć w Czwie, ale u nas jest koniec świata i nie wiem, czy dojdzie to do skutku. Ale jakby co, to iniu uśmiechniemy się do Ciebie Poza tym Albert już ma pampersa, ale jutro walczę dalej Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Kowboj! 30.03.06, 18:37 Przez cały dzień nikogo? A może ja ma komp popsuty? A może o czymś nie wiem? Dziecko z gorączka mam! Tylko gorączka! O co chodzi i w co się przerodzi? I komu tu sie pożalić? pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: Kowboj! 30.03.06, 19:05 jestem, jestem i za zdjęcia Jasia dziękuję ))))) też to przechodziłam miesiąc temu - gorączka w nocy i nic... co to było nie wiem do dziś aha, a H&M rzeczywiście będzie w manufakturze, a otwarcie 17 maja ;o))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Kowboj! 30.03.06, 22:50 Za wszystkie zdjęcia serdecznie dziękujemy. Ola bardzo wyrosła i chyba pociemniały jej trochę włoski, prawda ? Z Maćka też już duży facet i jaki samodzielny. Zdjęcia Alberta z nocnikiem na głowie - rewelka. Jaś też jest superancki, no i ta fryzura. Ja za to mam za sobą bardzo pracowity wtorek i środę. Byłam u rodziców i trzeba było poprzestawiać trochę mebli, aby nasze miały się gdzie zmieścić. Teraz czeka nas dość pracowity weekend, ponieważ mamy w planach posprzątanie i spakowanie piwnicy oraz dlasze pakowanie mieszkania. Całe szczęście Inga będzie w tym czasie u moich rodziców. Jak to fajnie przeczytać, że nie tylko ja męczę się z niepokornym dwulatkiem. Inga nas notorycznie bije, szturcha, krzyczy i już zaczynałam się zastanawiać, że coś nie tak. Ogólnie nawet się słucha, ale jak coś sobie upatrzy, to nie ma na nią siły. No i zaczęło się mówienie "moje". A niech tylko jakieś dziecko spróbuje wziąć jakąś jej zabawkę, to wtedy urządza istny koncert. Chociaż ma dwoje dzieci z którymi się ładnie bawi i nawet dzieli zabawkami, więc nie jest jeszcze tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: Kowboj! 30.03.06, 23:14 Kamiba - przystojniak z tego Twojego Jasia A my Maciusia nie dostalismy U nas bez zmian Mlody srednio 10 razy dziennie rzuca sie na podloge! brak mi sil do niego! dzisiaj nie wiem jak, ale sam wylazl z wanny!!! (kapiemy go w duzej "doroslej" wannie). Wchodzi to on juz umie baaardzo dlugo, ale sam wyszedl pierwszy raz! Dobrze, ze sie nie poslizgnal! A wlasnie co do kapania - czy Wasze dzieci tez tak namietnie pija wode z kapieli??? Bo u nas wypija litrami! musialam przestac uzywac plyn do kapieli, bo taka z mydlinami tez pil nic nie dociera - przeciez nie przestane go kapac pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: 31.03.06, 10:51 Bardzo dziękujemy za zdjęcia maluszków, śliczne te wasze dzieci Nie miałam czasu wcześniej tu zajrzeć no i oczywiście Przegapiłam urodzinki, więc na początek Spóźnione, ale szczere życzenia dla Zuzi życzę ci abyś była zawsze zdrowa i uśmiechnięta oraz aby Ci się spełniały najskrytsze marzenia. Dostałam zdjęcia waszych maluszków, Albert, jaki pomysłowy z nocnikiem, Jagódka świetna ze śpioszkami i Jędrzej, jaki duży, Ewa w śród literek ślicznie wygląda, A Matyldzia i Klara, jakie one słodkie, gdy są razem. Wszystkie dzieci są prześliczne Dostałam tylko nagłówek bez zdjęć Oli, Jasia a Maciusia wogóle Tysia, moja Mariolka też mi popijała wodę, więc dałam jej picie oczywiście nie pomagało więc ją umyłam zostawiając jeszcze w wodzie a jak znowu popijała wodę to jak nie skutkowało tłumaczenie to zabierałam ją z wody. I Tak trwało parę dni, ale teraz mam spokój. Aha czy mały dalej się drapie? Jak ten czas szybko leci dopiero dwa latka minęły od porodu a moja Mariolcia zmieniła się już chyba ze cztery razy. Ostatnio zrobiła się spokojniejsza i bardziej posłuszna nie wiem co tak na nią podziałało może wiosna. Mam do was pytanie, bo mam problem, czy waszym maluszkom pocą się nóżki w pantofelkach, bo ja nie wiem już, co robić nawet kupiłam pantofelki z dziurkami i nic nie skutkuje a w samych skarpetkach to za zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: 31.03.06, 11:00 olce tez poca sie nóżki w domwych butkach. miałam o to samo zapytac was) Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba stópki się pocące 31.03.06, 12:10 Jaśkowi w kapetkach stópki sie pociły ale od jakiegoś czasu zakładam mu po domu dwie pary skarpetek - jedne normalne, a drugie takie z gumkami pod spodem - tzw ABS - y. Stópki ma ciepłe, nie ślizga się i nie nie poca się! A chciałam jeszcze napisac że dotarły do mnie zdjęcia Oli i Maciuśia i stwierdzam, że Maciuś bardzo wydoroślał, bardzo, bardzo. A Ola to taki słodki łobuz z wyglądu. pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: stópki się pocące 31.03.06, 13:13 Moj synus wczoraj byl troszke w nienajlepszej kondycji, katar, marudzenie, lekka goraczka, ale w ciagu dnia dostal trzy dawki jakiegos ibufenu (domagal sie wiecej tak mu smakowalo!), duzo spal i dzis sie obudzil zdrowiutki i zadowolony. Rano mnie troszke podlamal. Moj synus jak sie obudzi to nie zrywa sie na rowne nogi jak kiedys, tylko lubi sobie polezec z 20-30 minut, poprzeciagac i oczywiscie poprzytulac z mama, bo zwykle lezymy razem. ale dzisiaj obudzil sie pozniej i po 5min musialam juz bieg pod prysznic, wiec mowie, zeby polezal chwile sam, a ja sie wykapie i wroce, a moje dziecko mi odpowiedzialo 'dobra'. to ja tak holubie piekna polszczyzna, a moj syn odzywa sie jak dresiarz spod budki z piwem, no musialybyscie slyszec jego wymowe. oj smieszny jest moj synus... a ja jestem jeszcze lepsza. wczoraj wieczorem, po jakichs 3h bez siku mlody domaga sie natychmiastowego posadzenia na nocnik, sadzam go na srodku swojej sypialni, i nagle widze ogromne ilosci moczu wzbierajace miedzy jego brzuchem a kolankami- obsluga siusiaka na nocniku nigdy nie byla moja mocna strona! Wszystko rozlalo sie dokola, a najbardziej zdumione bylo moje dziecko, usiadlo na nocniku, zrobilo siku, nocnik pusty, a wszystko mokre... Tysia i betixi, wysle Wam zdjecia wieczorem z domu. Ze stópkami to kiedys mielismy niezly problem, to ze sie pocily to jedno, one nieziemsko mocno 'pachnialy', ze sie tak dyplomatycznie wyraze. Na szczescie teraz jest ok, samo przeszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: stópki się pocące 31.03.06, 16:48 Hej dziewuszki.... Jak sie ciesze na wekeend, mam ochote sama iśc sobie gdzies, nawet jełśi to mają być zakupy w realu, typowych produktów do domu...ale sama...dzieciaki sa kochane, tylko jakos nie mam czasu dla siebie, albo jestem mało zorganizowana, co do tej pory było moją silną strona....jak mały śpi, to baiwę się z Zuzią, jakw staje to go karmię ta sama sebawi, ale czaęsto robi tak, abym zainteresowaął sie nia w tej porze tymusiowego karmienia, wiec albo udaje , ze mocno sie uderzyła i pąłcze bez łez, albo wąłsnie chce jej sie siusiu w mega ilosciach kilku kropel..wiec ozstawiam cckowania i lece ja posadzić na ubikację...i tak idzie jakos...miedzy czasie udaje , ze jeszcze sprząam, gotuje i inne rzeczy robię... Co do stópek, to maęłj czasem sie pocą, ale czesto chodiz na boso, tak jak mamusia...a wtedy nie mam problemu. Na pocztę zajrzę potem, ale zgóry dziękję za zdjecia, komentarz w następnym poscie. A teraz życzę odpoczynku w te wolne dni...pozdrówka z niemcowni.. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: stópki się pocące 31.03.06, 16:55 tak na gorąco... Ola , z tablicą w tle...wróże zawód nauczycielki, a moze proesora uczlnianego i ten wyraz twarzy, stanowczy....wspaniała kruszynka, co ja mówie, kawął dziewuszki juz z niej Maciuś, mój przyszły zięć....dech mi zaparło...jak on sie zmienił iwydoroślał, czyżby klimat wysparski mu tak służył...poprostu chłopak jak sie patrzy....z twarzy wygląda na wiecej nizeli prawie dwa latka, a co najważneijsz ejuz od młodego wie, ze nie tylko kobietki nalewają i podają akwę czy herbatke, mężczyxni takze moga to robić. Wielkie buziaczki.... Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: stópki się pocące 01.04.06, 13:35 Witam Betixi niestety Dawcio nadal sie drapie. Nawet mi doradzono, zeby mu zrobic badanie mykologiczne kalu - no swietnie , super bardzo chetnie zrobie, zaplace ze swojej kieszeni bo na NFZ nie ma co liczyc - tylko gdzie to cholerstwo mam zrobic??? Dzwonie po wszystkich mozliwych labolatoriach i dupa blada (za przeproszeniem)!!! Jak bede miec wieczorem troszke wiecej czasu to moze w necie cosik wygrzebie rece opadaja A Mlodemu rzeczywiscie w kapciach poca sie nozki! Nie smierdza co prawda, ale sa takie wilgotne. A jakos jak wracamy ze spacerkow to nie zauwazylam, zeby mial spocone... pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: stópki się pocące 01.04.06, 23:56 Muszę się pochwalić, że już praktycznie nie zaliczamy wpadek z siusianiem, dla mnie to wciąż niepojęty cud, że dziecko tak błyskawicznie załapuje o co chodzi. Dzisiaj byliśmy na spacerze 4h i po powrocie młody opadł na nocnik, a pielucha była sucha, chyba niedługo zrezygnujemy z pieluch na spacer, bo to już nie pierwszy raz. Ale cały czas siusia przez sen, choć w ciągu dnia coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: stópki się pocące 02.04.06, 10:50 czesc, kliknijcie na mag-da,powinno byc zdjęcie moich pociech. U nas pogoda cudowna a ja jestem chora aj eszcze zapowiedzieli się goście ..... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 życzenia dla solenizantów 02.04.06, 12:16 Kolejne dwulatki wśród kwietniaczków. Emilka, Kamil i drugi Kamil - rośnijcie zdrowi, duzi i na pociechę rodzicom. Niech spełniaja się Wasze marzenia a świat niech stoi Wam otworem! Całusy od Oli i wirtualnej ciotki Kingi) Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: życzenia 02.04.06, 14:13 Wszystkiego naj naj spełnienia marzeń, zdrówka i dużo prezentów dla Kamila i innych dzieciaczków w tym dniu urodzonych. Tysia pytałam się, bo mam pomysł, co prawda badanie nie zaszkodzi zrobić, ale mały może się drapać z przyzwyczajenia, bo go przedtem zawsze swędziało i teraz odreagowuje i się drapie. Może wybierz takie godziny jak mały jest czymś zajęty lub sama go zajmij zabawą i na ten czas zdejmuj, pampersa. Może po paru dniach to ustąpi. Mariola, co prawda nie drapała się, ale też w pampersach miała delikatnie zaczerwienioną pupę i dużo daje wietrzenie. Zawsze rano po przebudzeniu sama się rozbierała do golasa i wskakiwała do mnie pod kołdrę i bawiła się jak w namiocie i tak trwa do dziś a ja w ten czas mogę sobie jeszcze poleżeć Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Buiki 02.04.06, 14:18 witamy w piekną złonezną niedzielę jutro wybieramy się do Poznania, przy okazji na zakupy dla małego na wiosnę poradźie, gdzie są jakieś promoje, wogóle gdzie mozna kupić fajne buiki Inia może Ty nam oś doradzisz w sumie sklepy takie same, interesuje mnie Cubus, H&M, Smyk i inne nie wiem, ale nie mam jednej literki, pewnie się domyslaie, tylko dlazego??? Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: Buiki 02.04.06, 14:53 My takze dolaczamy sie do zyczen dla wszystkich forumowych jublatow z dnia dziesiejszego wszystkiego dobrego maluszki W koncu robi sie coraz cieplej< wiec rzeczywiscie sprobujemy zdejmowac pampersa i moze mu przejdzie to drapanie< no i moze w koncu nauczy sie korzystac z nocnika za kazdym razem a nie tylko wtedy kiedy mu sie przez przypadek uda> dobra napisze potem cos wiecej bo teraz cosik wcisnelam i dziwne rzeczy mi sie dzieja z klawiatura! Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: Buiki 02.04.06, 15:01 dziewczyny wlaczyla mi sie jakas funkcja KLAWISZE FILTRU jak mam sie pozbyc tego cholerstwa _ bo klawiatura doprowadzi mnie do szalu!!! pomocy!! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 winia 02.04.06, 15:56 co do promocji, to teraz raczej nie ma zadnych przecen. zaczynaja sie nowe kolekcje wiec nie ma promocji na razie. Co do bucików, to ja polecam buty BATA, sa super w super cenie. winia jeszcze jedno, kiedys pisalas ze twoj maz ma celiakie, to moze wiesz jakie owoce maja w sobie gluten? czy banany maja? Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: winia 02.04.06, 16:58 Kochane dwulatki....niechaj życie Was rozpieszcza, rodzice kochają, dziadkowie mocno przytulają, koleżanki i koledzy niechaj dzielą sie zabawakami, niechaj każdy dzień będzie dla Was udany....dużo radosci, żadnych smutków!!!!! Mocne buziaczki od Dwuletniej Zuzi i usciski od pięciotygodniowego Tymka. Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: winia 02.04.06, 19:55 i wszystkiego najlepszego dla kolejnych dwulatków, dużo uśmiechu na twarzy i mnóstwo radości dla rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: winia 02.04.06, 19:53 Iniu to nie mój mąż ma celiakię, tylko chyba o iloe dobrze pamiętam mąż Ania3000, ale jej tu dawno nie było ja w dzieciństwi miałam celiakię, teraz jestem w trakcie badań, bo istnieje ryzyko nawrotu, miałam prawdopodobnie celiakie ukrytą A czy banany mają gluten, szczerze nie mam pojęcia zajrzyj tutaj www.celiakia.pl i dzięki za odpowiedź za sprawie zakupów Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Sto lat! 02.04.06, 21:04 Dla Zuzi, Emilki i Kamilków wszystkiego naj, naj i jeszcze raz naj! Radości z każdego nowego odkrycia na tym świecie i zadowolenia z rodziców )) Ja nadal jestem strasznie zapracowana i dlatego mam czas zajrzeć na forum tylko w weekend. Jutro wraca moja mama i wreszcie wrócimy do normalności, czyli obiadków, prania i prasowania w wykonaniu babci i oczywiście opieki nad Michałem ))) Cieszę się ogromnie, bo może wreszcie obrobię się z pracą! Muszę śmigać, bo Michał się domaga mojej obecności... Postaram się zajrzeć jutro... Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Sto lat! 02.04.06, 22:54 Wszystkiego naj , naj naj dla wszystkich "już Dwulatków"! Wielkie całuski dla Kamilka Korduli! Napisz koniecznie jak urodzinki Mag-da ja nie umiem obejrzeć zdjęć, nie wiem gdzie mam kliknąć w mag-da? u nas dzis piękna niedziela, słoneczko, ciepło, wspaniały zcas na spacerki, mam nadzieję ze taka pogoda się utrzyma i że już zimno nie wróci. Uczę Jaśka śpiewać Sto lat! - brzmi to mniej więcej tak - Tuuuuuuuuuuuu laaaaaaaa, Tuuuuuuuuuuuu laaaaaaaaaa, ije ije na! mam nadzieję że do urodzin jeszcze złapiemy ostatnie szlify! spokojnej nocki Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 wieczorowo 02.04.06, 23:27 kamiba, przy poscie mag-dy musisz kliknac na jej nick tam jest jej wizytówka a w niej dzieciaki. Słodkie jak nie wiem co Muszę się Wam pochwalić, że moje dziecię zna już 6 piosenek i jeden wierszyk. Całe dnie tylko śpiewa i recytuje. Oczywiscie troche jej w tym pomagamy, ale generalnie tresc pamieta i melodie tez prawie W Warszawie super cieplutko. Dzis zaliczylismy dwa dlugasne spacery. Zimowe buty i kurtki schowałam juz do szafy. Przy takiej temperaturze to i rajstopy w koncu ida w odstawke Jednak dla babcinego spokoju, z powodu choroby Olki (przypominam ze od ponad tygodnie jest chora i do tego czekamy na wysyp ospy) zakładam jej cienkie rajstopki, takie pończoszkowe Jak pójdzie znowu do żłobka, zakonczymy i ten proceder) Uwielbiam wiosne, powietrze swieze i otwarte okna w nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: wieczorowo 03.04.06, 09:33 dziewczyny, berdzo bardzo dziekujemy za wszystkie zyczonka! urodzinki ok, była cała masa życzeń, gości, uścisków i prezentów. wszyscy pili piccolo i mieli super humorki )) ja ostatnio chodzę mega nieprzytomna! mały chce bawić się tylko z mamą, kąpać się z mamą, do sklepu z mamą, na plac zabaw z mamą... do tego co rano przed wstaniem z łóźka do pracy mam jakieś nerwobóle. postanowiłam w tym tygodniu powiedzieć w firmie o mojej ciąży to mi ulży. życzę wszystkim miłego dnia i udanego tygodnia u nas słoneczko! wszystkim słońca życzę! buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 03.04.06, 17:27 Na początek spóźńione , jednaka szczere życzenia wszytskiego najjjjjjjjlepszego dla wszytskich świeżo upieczonych dwulatków. Rośnijcie zdrowo i szczęśliwe) Nie dostaliśmy zdjęć Maćka i Oli Podziwialiśmy za to Jasia , Alberta , MAtylde, Klarę, Zuzie i Tymka - suuuper dzieciaki) Co do allegro to ja tam kupuję, ubrań wprawdzie niedużo ale generalnie często robie tam zakupy. Nocnik u nas nadal omijany szerokim łukiem Mlody gada coraz wiecej do czolowki nie nalezy ale robi postepy. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 03.04.06, 17:30 przepraszam za pisownie ale ostatnio maz wylal herbate na klawiature i dziala okropnie Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka melduje sie!!! 03.04.06, 18:22 po powrocie. od razu na poczatku skaldam zalegle najserdeczniejsze zyczenia dla maluchow ktore osiagnely juz wspanialy wiek lat dwoch! I oczywiscie ich mamus, gratulacje! I buzaki! doczytalam dzisiaj wszystki posty, obejrzelam zdjecia, super sa! Ja postaram sie jakies wkleic w wolnej chwili ale z ta moze byc gorzej bo z grubej rury po przerwie wpadlam znowu w kartony w mieszkaniu i zaraz ma jeszcze przyjechac stolarz to wszystko wykanczac... wl;asnie nie wiem czy u mnie, czy mnie, po prostu. ranyyy a na to wszystko musze napisac referat...na przedwczoraj wlasciwie a jeszcze nie zaczety brrrr wyjazd byl super, szkoda ze tak blisko bylysmy z eklon ale nie udalo nam sie zgrac terminow dla pytajacych, ja bylam z Orbisem, w sumie 9 dni, hotel Aladdyn, Hurghada i bardzo sobie chwale i polecam. szczegolnie ddla dzieci. To sa w sumie trzy hotele...sorry 4 w jednym kompleksie i bedac w jednym mozna korzystac ze wszystkiego. Wyzywienie all inclusive, jedzenia takie i tyle ze kurcze znowu przytylam pogoda super, fajna plaza, fajne baseny, w jednmy z hoteli mini ZOO i taka kolejka w sam raz dla dzieci (my obie atrakcje zaliczalismy codziennie do tego przelatujace nisko samoloty, Mlody to uwilebial. w razie szczegolowych pytan sluze pomoca. osiagniec zadnych nie mamy, wiec nie ma sie czym chwalic, chyba sie teraz ostrzej zabiore za nocnik, bo mam juz dosc pieluch, Mlody chyba tez zazdroszcze tym co juz do nocnika siusiaja. dobrze na razie uciekam, ide sie dalej wdrazac w codziennosc dobrze ze pogoda taka super za oknem, sloneczko siweci, no i nadal jasno echch wiosna wiosna mmmm sama radosc Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
malilka pomocy 03.04.06, 22:26 Wszystkim dwulatkom wszystkiego naj! Dziewczyny, mam ogromny problem. Moja 'siostra' wystawia mnie do wiatru i sobie wyjezdza za tydzien i zostaje tu sama z dzieckiem i musze na gwalt znalezc opiekunke. Jesli mozecie polecic kogos sprawdzonego na 2 miesiace (do polowy czerwca), kogos kto chcialby i moglby popracowac u mnie (oferuje mieszkanie i wyzywienie+ pensje) to przekazcie namiary mailowe do mnie. Wiem, ze mala jest szansa, ale moze akurat ktoras z Was wie o kims kto bardzo szuka pracy.... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: pomocy 03.04.06, 22:40 malilka popytam a może któraś z kwietniowych mam na wychowawczym by się pokusiła)) Maciek by miał towarzystwo przy okazji))) Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: pomocy 03.04.06, 23:13 Oczywiście mamy z dziećmi jak najbardziej mile widziane! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: pomocy 03.04.06, 23:26 malilka mam pomysł co do jednej osoby)) Jutro sprzedam temat i dam Ci znać Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: pomocy 04.04.06, 11:04 Dziękujemy za zdjęcia Jasia(owiniętego w ręcznik i z wystającymi stopami oraz z paluszkiem w nosku super ujęcia) i Maciusia(to chyba przyszły mechanik) śliczne chłopaczki. Malika, ale masz kuszącą ofertę szkoda, że to wiosna, bo, ja wprawdzie nie pracuję, ale zaczyna się praca w polu no i dalszy remont domu, więc ja odpadam. Malika, a nie lepiej było by, znaleść kogoś na miejscu moja ciocia, która, wyjechała do Canady do dzielnicy francuskiej wychowała tam dwójkę dzieci. W domu mówili po polsku i między czasie uczyła ich po angielsku i po francusku a jak znalazła pracę to zawoziła ich do Chinki prawie na cały dzień, która mówiła po chińsku wiesz, że maluchy szybko zajarzyły, o co w tych językach chodzi. Piszę to, bo, może się martwisz o Maciusia, że nie będzie rozumiał opiekunki, ale szybko się kapnie no i nauczy się przy okazji języka. Może jednak warto kogoś na miejscu poszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Malilka 04.04.06, 11:40 mam chyba dla Ciebie pomoc, zaraz napiszę na priva))) A rozwiązanie idealne) Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: pomocy 04.04.06, 12:21 Hej dziwuszki!!! Malilka, ja z miła chęcia bym sie podjeła pracy, ale trójka to za dużo... Dziś byłam na bilansie dwulatka...mała ma 95cm i 16,5 kg...a na domowej wadze elektornicznej, która jest badzo dokładna ma 15 kg...no i jaka jest prawda? a Tymek....ok, tylko msze szeroko pieluszkowac, bo jedno bioderko nie jest takie jak powinno...uuuu pozdrówka, nawet ma trochę słońca Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: 04.04 - życzenia dla igora i natalki :) 04.04.06, 12:38 kochane dzieciaczki! życzymy wam duuużo słoneczka, dużo rodości, dużo zabawy i samych wspaniałych chwil w życiu... malilka - mam nadzieję, że kogoś znajdziesz, a znając naszą wspaniałą kingę nie mam wątpliwości! opolanko, ale zuzia to wysoka dziewczynka... kamiś na domowych pomaiarach ma ok. 89cm i ok. 13kg. jak już wybierzemy się na bilans napiszę dokładnie. u nas dziś pochmurno ale w miarę ciepło... zresztą i tak siedze w pracy, więc w sumie wszystko mi jedno... miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: 04.04 - życzenia dla igora i natalki :) 04.04.06, 12:42 życzę wszystkim kolejnym dwulatkom dużo zdrówka, uśmiechu i radości z życia Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: 04.04 - życzenia dla igora i natalki :) 04.04.06, 13:07 My tez dolaczamy sie do serdecznych zyczen. buziaki od mojego rozbojnika.. kurcze ale to faktycznie bylby fajny pomysl, taki urodzinowy Wielki Zjazd kwietniowy hihihi a moze w lecie? albo w maju zeby ejszcze bylo taniej? moze na jakis weekend co? w jakims osrodku co wy na to? moge sie zorienotwac w okolicy, bedzie Wam sie chcialo podjechac nad morze albo na Kaszuby? chyba ze gdzies "posrodku" Polski? a moze nasza nieoceniona inia cos wymysli...? fajnie by bylo... pozdrawiam maraska Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: 04.04 - życzenia dla igora i natalki :) 04.04.06, 14:59 Dla maluszków, którym zazdrościmy daty urodzenia (04.04.04), wszystkiego najpiękniejszego! Pociechy z rodziców! Samych radości! Żadnych troski! Naj, naj, naj! pozdrawiamy Kamila i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: 04.04 - życzenia dla igora i natalki :) 04.04.06, 15:01 Ej a może pod koniec kwietnia to spotkanie to i ja bym się zalapala. Malilka współczuje serdecznie problemu, popytam znajomych. Nie mam sily pisac wiecej, potykam się o własne nogi. Lidka mi ząbkuje i budzi się z płaczem co godzinę w nocy. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka zjazd 04.04.06, 17:11 hej wiecie co ja sie nawet nakrecilam sama na ten zjazd, nie byloby fajnie???? co do propozycji magdy to jak dla mnie mogloby byc, tylko to dosc szybki termin i nie wiem czy inne mamy dalyby rade. Acha no i do tego dochodzi ze koniec kwietnia to tzw dlugi weekend a to waidomo, kazdy ma jakies plany. a niestety ja obydwa okalajace ten, weekendy mam zajeta praca na maxa zapomnialam ze ja pracuej czasami tez w weekendy buuuuu no nic czekamy dalej na Wasze opinie pozdrowka maraska Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: zjazd 04.04.06, 18:58 Kochane dwulatki!!!! Zyczonka od Zuzi, tymka i mnie, niechja zawsze buzie Wasze pełne będa uśmiechu a dusze pełne słońca, serce niechaj będzie przepełnione miłością, a głowa pomysłami.....buziaczki a co do spotkania, to wspaniale...zjazd super, ale już czuje w kościach, ze ja sie nie załąpie, niestety mamuski na obczyźnie nie mają za dużego pola manewru... oj Lideczko, życze ci aby zabki przebiły sie jak najszybciej....to jeszcze przede mną, walka z bólem...fiu, fiu...zapomniałąm jak to było, budze sie na jedzenie małego co 3 godzinki i załąpałam ten rytm, wiec nawet po nocy jestem wypoczęta.... pozdrówka z niemcowni Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: zjazd 04.04.06, 21:24 My takze dolaczamy sie do zyczen dla kolejnych kwietniowych jubilatow - wszystkiego najlepszego Opolanko - ale masz wielka corcie! U nas Mlody na domowych pomiarach ma okolo 89 cm i ok 14kg. A z ta waga - to moze u lekarza byla wazona w ubraniu, a w domu na golaska? Bo nasza waga lazienkowa jest bardzo czula i w zaleznosci co Mlody ma na sobie roznice siegaja nawet 1,5 kg!!! Dlatego teraz zawsze Go waze na golaska U nas Mlody ostatnio jest niemozliwy! Cale dnie tylko jeczy i marudzi - no i okazalo sie, ze piatka Mu wychodzi! I znowu te zeby pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: zjazd 04.04.06, 21:49 Pod koniec czerwca a nie kwietnia, sorry, wiecie że mi się wiecznie spac chce. M Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: zjazd 04.04.06, 22:37 Dla: Kamila, Natalki, Igora, Majki i Maciusia ( bo nie wiem czy jutro zajrzę) wszystkiego naj naj naj i zawsze uśmichniętych buziaków )) Nie mam weny, ale czytam Was kobitki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: zjazd 04.04.06, 22:48 Dla wszystkich kolejnych dwulatków: Emilki, Kamilka, Kamilka,Igora i Natalki samych uśmiechów, zadowolenia z poznawania nowych rzeczy i moc całusków od Ingusi i jej mamusi. Nie mam w ogóle czasu na zaglądanie na forum, ponieważ pakowanie dobytku trwa i wieczorami jestem tak padnięta, że właściwie idę spać razem z Ingą. Zostało nam jeszcze trochę rzeczy do spakowania, porozkręcania, a czasu coraz mniej. W sobotę ostatecznie opuszczamy nasze mieszkanie. Jeszcze pewnie w przyszłym tygodniu przyjadę, aby dokładnie posprzątać po przeprowadzce, a potem tylko odbędzie się zdanie kluczy. Trochę jednak szkoda tego naszego mieszkanka, chociaż z drugiej strony cieszę się, że już się stąd wyprowadzamy. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: zjazd 04.04.06, 23:27 A ja dziwczyny w miare mozliwości was podczytuje czasami to kwestia kilku dni. Na początku chciałam wraz z Martynka złozyć najserdeczniejsze życzenia wszytkim dwulatkom dużo radości uśmiechu i samych cudownych chwil: Zuzi, Emilce, Kamilkom, Igorowi i Natalce. Dzięki dziewczyny za wszystkie zdjęcia bardzo się ucieszyłam jak miałam tyle do oglądania. Wszystkie dzieciaczki i te duże i te małe są po prostu wspaniałe: Zuzia i Tymek, Ewunia, Jadódka i Jędruś, Matyldzia i Klarunia, Oleczka, Jasio, Maciuś i Albert. Mam tylko nadzijeę że nikogo nie pominęłam. A jak tylko uporam się ze swoją pracą obiecuję posłac zdjęcia Martynki. Oprócz tego że mam nawał przacy to przytrafiają mi się dziwne rzeczy ostanio. Zaczne moze tak (sorry ze bez polskich liter). W poniedzialek myslalam ze mam pecha. O maly wlos wywinelam sie z wypadku samochodowego. Wedlug przepisow ja by go spowodowala ale w rzeczywistosci bylo troszke inaczej. Mianowicie mialam skrecac w lewo z ulicy podporzadkowanej, patrze w prawo pusto, patrze w lewo 4 samochody skrecaja w lewo nic wiecej nie widac a ze sie spieszylam postanowilam wyjechac i w ostatniej chwili sie ztrzymalam bo jakis samochod wyprzedzal ich wszystkich z ogromna predkoscia. Jakby nie jakas podswiadomosc to pewnie moje nowe autko mialo totalnie skasowany przod. Dodam ze ten kierowca zatrzymal sie 10 metrow dalej. W ten sam dzien uradziono mi swetr wiec pomyslalam ze mam pecha i zle sie tydzien zaczal. We wtrorek gdybym byla 3 sekundy dluzej niezdecydowana nad kupnem nowej czapeczki dla mojej corki zostalambym bez komorki, portfela i dokumentow. Bo doslownie sekunde wystraczylo zlodziejowi aby otworzyl mi torebke bo na tyle odsunelam reke z mojej torebki sprawdzajac czy czapka rozmiawarowo pasuje. Cale szczescie ze mi sie nie spodobala. I okazalo sie ze ta sekunda wystrczyla aby otworzyc moja torebke dodam ze nikogo za plecami nie czulam. Wiec na koniec doszlam do wniosku ze skoro do wypadku nie doszlo (nie mialam wtedy przy sobie zadnego dokumentu ani prawa jazdy ani dowodu rejestracyjnego ani OC ani dowodu osobistego bo maz dzien wczesniej jezdzil i mi nie oddal)i jednak nie zostalam okradzina to nie mam pecha tylko czuwa nade mna jakas opatrznosc boska i aniol stroz. Wszystkim przeprowadzającym się i urządzającym zyczę owocnej pracy. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: zjazd 04.04.06, 23:39 A jeszcze miałam zapytać o krem jaki stosujecie na szorstkie policzki przyznam się ze niepamieatm a z szukanie cięzko. Martynkę chyba coś uczula to wciąż ma jakieś liszaje na policzkach i nie mam pojecia co to jest. Poza tym że gada przez sen to wsytko ok A i wygląda jak chłopczyk bo ściełam jej białe włosy a i rozrabia jak chłopak. Za zjazdem jestem jak najbrdziej na tak Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: dla maji i maciusia :) 05.04.06, 08:20 najserdeczniejsze życzonka: duzo uśmiechu, radości, zabawy i słonka ) oj, iza, ale przezycia... wszystkim zyczę miłego dnia. ja dziś idę na rozmowę do szefa w sprawie mojej ciąży i mam takiego stresa jak chyba nigdy ale w duchu wierzę, że nie bedzie tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: dla maji i maciusia :) 05.04.06, 08:27 ja tak szybciutko: wszystkiego najlepszego dla wszystkich dwulatków!!!!!!!!!!!! Iza kremy, które u nas się sprawdzają (do całego ciała) to Atoderm PP Biodermy; Alantan plus (maść lub krem), Lipobase Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: dla maji i maciusia :) 05.04.06, 09:38 Wszystkiego naj naj dla Maciusia i Maji dużo zdrówka, uśmiechu i radości Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Urodzinki 05.04.06, 10:22 No i my z życzeniami zaległymi i bieżącymi dla Kamila, Natalki, Igora, Majki i Maciusia. Niestety nie mam czasu na pisanie ostatnimi czasy ale staram się na bieżąco czytać )) Malilka napisz czy propozycja Inii wypaliła, bo jeśli nie to będę szukać wsród znajomych. Bebicka, szkoda, że się nie spotkałyśmy ale może będzie okazja na zjeździe Kwietniówek? Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Urodzinki 05.04.06, 11:00 Ja tez tylko szybciutko zlozyc najlepsze zyczenia kolejnym dwulatkom i ich mamusiom musze pisac referat, bleee Iza faktycznie raczje anio stroz nad Toba czuwal a wczoraj bylismy na kreglach bylo super, tylko dzisiaj ejstem cala obolala, ech zakwasiki pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: życzenia 05.04.06, 10:56 Ja tylko na chwilkę złożyć życzenia Natalii, Igorowi, Majce, Maciusiowi oraz innym dzieciom kończącym dwa latka, wszystkiego najlepszego zawsze uśmiechniętej buzi i spełnienia wszystkich marzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: życzenia 05.04.06, 12:41 Wreszcie mam komputer w pracy więc od czasu do czasu też uda mi się zajrzeć w dzień. Przepraszam za literówki we wczorajszym poście ale pisałam go juz poźno i byłam zmęczona a starałam się jak najwięcej napisać. Zdrówka, uśmiechu na codzień, fajnych prezentów i wszystkiego naj naj najlepszego dla Majeczki i Maciusia. Lgosiu dzięki za nazwy kremów. Miałam już dawno to napisać twój blog jest rewelacyjny, zawsze kiedy jestem w nienajlepszym nastroju to go podczytuje. Pisz kochana dalej ku pokrzepieniu nas wszystkich. Bebicka witaj w klubie ja jeden referat już skończyłam ale jeszcze jeden i artykuł czekają w kolejce. Muszę szybko je napisac a czas biegnie tak szybko dla mnie to pewnie jak doba miałaby 48 godzin to i tak byłaby za krótka. Od miesiaca ja mała nauczyła się mówić ZIABA to już z daleka oznajmnia gdzie sa sklepy Żabki, nawet jak jedziemy samochodem czasami z mężem padamy ze śmiechu. Mąż się śmieje że teraz czas aby mówiła Biedronka. Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba życzenia 05.04.06, 16:58 Dla naszych dzisiejszych solenizantów - Mai i Maciusia wszystkiego naj! Dużo słoneczka w całym życiu i mnóstwo uśmiechów!!!! Całujemy Was mocno Kamila i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: życzenia 05.04.06, 19:29 I jeszcze my skladamy zyczenia szczesci, usmiechu i wszystkiego co najlepsze w zyciu dla dzisiejszych jubilatow Tysia i Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: życzenia 05.04.06, 19:43 Najserdeczniejsze życzenia dla naszych Kochanych Dwulatków...zdrówka , radosci, usmiechu, ..... Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: życzenia 05.04.06, 20:12 Na chwiilkę z życzonkami Wszystkiego naj, naj dla Natalki, Mai i Maciusia Dużo uśmiechu i radośći W imieniu Igora dziękuję za życznia Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba mleko 05.04.06, 22:46 Dziewczyny ile mleka dziennie zjadaja Wasze maluchy? Jasiek gdyby mogł i gdybyśmy mu na to pozwolili zywiłby się wyłącznie mlekiem i może mandarynkami. Oczywiście zjada dużo innych rzeczy, ale mleczko jest najukochańsze. Pewnie nie jeden pyszny obiad, deser, owoc czy cokolwiek innego zamieniłby na mleko ( z butli oczywiście!) A wiecie jak jest norma dzienna? pozdrawiam spokojnej nocki Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: mleko 06.04.06, 07:44 Maja, Maciuś, Kacperek wszytkiego naj!!!!!!!! nareszcie znowu mam net, coś cieżko w czwie dogadać się z ludźmi Co do mleka. Albert pije jak otworzy oczy i na sen 2* 240(270 wychodzi jak się wymiesza). Teraz nasze dzieciaki powinny pić pół litra dziennie. Ale niealergicy zawsze pozimom wapnia dopełnią sobie jakims serkiem, czy jogurtem. Ja się zastanawiam jak zacząć rezygnować z butli??? Z wieczornej może by się po trudach udło, ale poranna to w życiu Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: mleko 06.04.06, 07:59 Ups ja żyję wczorajszym dniem Ale i tak składam życzenia wszystkim, którym na czas mojej nieobecności nie składałam Dzisiaj wszystkiego naj dla Emilki!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: mleko 06.04.06, 08:29 ja tylko słówko w sprawie mleka: kamiś pije rano i wieczorkiem - z butli (!!!) - tak około 180-200ml max. ale też nie zawsze (średnio dwa razy w tygodniu wypada ranne picie mleka, ale staram się wtedy dwać mu kakao). jogurciki, danonki, monte ostatnio są beee! nie wiem, czym uzupełniać mu dietę. wypytam na bilansie, no chyba, że wy dacie jakieś propozycje. w końcu jesteście niezastąpione. dobra uciekam, bo własnie weszli goście do sali konferencyjnej i musze do nich iść. paaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: mleko 06.04.06, 08:45 Olka zjada rano i wieczorem mleko z butli (czy to coś złego, że z butli?). Wypija różnie. Czasmi 2x 250ml, czasmi 2x300ml, a czasami 2x150ml. Jada jeszcze ser żółty. Biały ser, wszelkie jogurciki serki itp odpadają, przynajmniej w domu, bo w żłobku jada Aha i w złobku zjada jeszcze na śniadanie zupe mleczną Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: mleko 06.04.06, 10:07 Hej... Co do mleka, to my chyba trochę z tyłu jesteśmy, mała je dużo nabiału, serki, sey żółte, i pija mleko sojowe z bidonu, jedzenia butli rano i wieczorkiem u nas nigdy nie było, rano kaszka ryżówa na mleku to tak... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Emilka 06.04.06, 10:09 kochana dwulatko....aby życie było dla Ciebie zaskakujące, ludzie życzliwi, koledzy szczerzy,a wszelkie zabawy przynosiły Ci wiele radości...zyczy tego Zuzia, Tymek i ich mama Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: Emilka 06.04.06, 13:05 Emilko przyjmij jeszcze od nas zyczenia zdrowia, szczescia, milosci i wszystkiego co najlepsze Co do mleka - wieczorna butla obowiazkowo! Roznie od 120ml do 300ml w zaleznosci jak duzo zjadl wczesniej Rano jest kasza mleczna jedzona samodzielnie lyzeczka. No i codziennie jest jakis jogurt. Czasami ser bialy lub zolty. A wogole jakbysmy mu pozwolili to moglby zywic sie tylko jogurtami! pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba mleko 06.04.06, 17:15 A to z mlekiem podobnie jak u nas - 2 butle dziennie! U nas strasznie dzisiaj zimno! A ja się wyletniłam i teraz cierpliwie czekam na katar! Siedze jezszcze w pracy, ale już niedłuogo do domku. Mamy dwulatków napiszcie co maluchy dostały w prezencie i co jest fajne, a co nie! Ja zamówiłam dla Jaśka rowerek. I już, ale pewnie nie obędzie się bez kolejnego, entego już samochodu. I gdzie ja to wszystko pochowam? pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: mleko 06.04.06, 19:23 czesc, my chyba też kupimy Heniaskowi rowerek. Mam ochotę kupic mu kolejkę elektryczną bo on ma obsesję na punkcie pociągów. Alez drugiej strony co mu kupimy na 3 czy 4 urodziny. Myślę że na kolejkę jest jeszcze trochę za mały ale mego męża strasznie korci żeby mu sprawić taki prezent. A co do mleka to u nas nastąpiły wielkie zmiany. Heniek przegryzł smoczek a ja nie miałam drugiego i dałam mu mleko w bidonie. Wypił tylko trochę, przez następne dni nic nie pił ale w koncu się przemógł i wieczorem wypija jakies 7 kresek z bidonu stwierdziłam że nie będziemy już wracać do butli. Z porannego mleka niestety zrezygnował ale na śniadanie zawsze mamy płatki z mlekiem. Na kolację też czasami robie mu coś na mleku np płatki owsiane, które bardzo lubi. I to niestety wszystko mleczne co je. Jak sobie przypomne to mu daje syrop calcium. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba zyczenia świąteczne 06.04.06, 19:51 s146072992.onlinehome.us/100lat/swf/224.swf <gg:http://s146072992.onlinehome.us/100lat/swf/224.swf> Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba bardzo spokojny wieczór 06.04.06, 23:04 Nikogo! Buuuuuuuuuuuuu... ale w skrzynce zdjęcia wesołej Martynki i juz mi lepiej! Dzięki! pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Życzenia 07.04.06, 00:00 Dla kolejnych solenizantów: Mai, Maciusia, Kacperka i Ewuni najserdeczniejsze życzenia zdrówka, miłości, zadowolenia z rodziców oraz dużo uśmiechów. Uciekam, bo jestem strasznie zmęczona pakowaniem. Nawet nie wiedziałam, że na 50 m2 można zgromadzić. Końca nie widać... Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Życzenia 07.04.06, 12:15 Hej maluszki....samych smakołyków, zabawy bez liku, wesołych dni, zaskakujących niespodzianek....duże buziaczki na dwa latka!!!!!! A co u nas, słoneczko a ja pakuję,rzecyz bo jedziemy do Polski, bardzo sie ciesze, dwa tygodnie lub nawet dłużej na polskiej ziemi z rodzinka.....uuuu...ale fajnie..wiec uciekam, życząc miłego dnia i wekeendu, odezwe sie juz z Opola Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Życzenia 07.04.06, 12:57 opolanko! spokojnej drogi i cudownych chwil z rodzinką w kraju! Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: Życzenia 07.04.06, 19:34 Hej dziewczyny! Oj długo mnie nie było. Mam tyle do napisania, będę się streszczać aby nie zanudzić;o) Podwójnym mamusiom i dzieciaczkom dużo zdrówka i uśmiechu! Dziękuję za zdjęcia, oglądam regularnie:o) Zacznę od początki żeby się nie pogubić, a więc: - badania tarczycy są dobre, nie jestem chora!!! Dziękuję Wam za dobre myśli! - przez ostatnie 1,5 miesiąca Kama napędziła nam niemałego strachu. Pewnego dnia, oczywiście byłam z nią sama, bo niemąż pojechał na mecz, młoda dostała 38,1 st.gorączki. Dałam jej syropek, cały oddała na mnie, więc dałam jej butlę z piciem i poszłam zanieść zcheftane rzeczy do łazienki. Wracam, patrzę, a Kama leży z wywróconymi oczami i sinieje!!!!! Jak przez sen pamiętam to zdarzenie... reanimacja...jak się reanimuje małe dziecko... odchylić główkę... małe wdechy żeby płuc nie rozerwać... zatkać nosek... Mówię wam koszmar, całe życie mi przeleciało przed oczami. Kama załapała oddech... telefon... nr pogotowia... nie ma już starego... jaki jest nowy... Wszystko chyba działo się w ciągu minuty, nie wiem. Przyjechało pogotowie, Kama już była przytomna, ale taka ospała. Jak dojechaliśmy na izbę to już reagowała normalnie. Nie będę opisywać pobytu w szpitalu, pierwsze dni to same kroplówki:o( Okazało się, że miała drgawki gorączkowe przy 38,5 stopniach. Lekarze mnie uspokoili, porobili jej echo serca, badali dno i ciśnienie oka. Powiedzieli, że niektóre dzieci tak mają i może się to powtarzać do 5 r.ż. Wróciłyśmy do domku, nie minęły 2 tygodnie i znów: położyłam młodą spać po południu, była normalna, po 2 h. wrzask, nie dało sie jej dobudzić, wylewała się przez ręce, wiotczała i się darła, zimne okłady, czopek w tyłek i pogotowie. Myślałam, że to zapalenie opon mózgowych, a to znów były drgawki, tylko że miały inne objawy. Znowu powtórka z rozrywki, szpital, kroplówki:o( Nie minęły 3 tygodnie Kama znów gorączkuje, wezwałam za wczasu lekarza do domu. Kazał jej dać paracetamol, a jak po godzinie temperatura nie spadnie to 1/3 pyralginy w tyłek. Na szczęście pyralgina pomogła i drgawek nie było. Mam od neurologa wlewkę doodbytniczą, mam ją dać jak się zaczną drgawki. No i w ten sposób od ponad miesiąca młoda jest na antybiotykach i mam non stop małą nerwówkę. W piątek za tydzień jedziemy do domku, pooddycha sobie górskim powietrzem, może mi się dzieciak zahartuje:o) Teraz Kama jest zdrowa tylko kaszel jej został, był dziś lekarz ją sprawdzić, dał bactrim i flawamed i powinno przejść. Jak byłyśmy w szpitalu, jak młoda dostawała kroplówkę lub zastrzyk to mówiła, ze "rączka pije", aż mi się płakać chciało jak widziałam jej minkę gdy wchodziła piguła ze strzykawkami. Już jest dobrze i mam nadzieję, że tak zostanie. Uciekam młodą kompać. Miłego wieczorka. betixi napisałam na priv:o) Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: Życzenia 07.04.06, 19:52 zapomniałam o najważniejszym. Wszystkiego co najlepsze, najsłodsze i najukochańsze, dużo uśmiechu i beztroskich dni dla naszych dwulatków! Magda, Marcin i Kama. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Życzenia 07.04.06, 20:32 Magda to rzeczywiscie mialas przezycia! az sie poryczalam! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Życzenia 07.04.06, 22:47 Jezu mi sie tez lza zakrecial w oku. Magda mam nadzieje ze juz wszystko bedzie dobrze, czego zycze i trzymam kciuki. I jak tu po takim pisac ze u mnie chala totalna z mezem, ze polazl sobie wieczorem gdzies majac gleboko w d..ie mnie i wyglada na to ze dziecko tez, majac gleboko w d..ie to ze mnostwo rzeczy jest w domu do zrobienia a pojutrze przychodza goscie na urodziny dziecka((( juz mi sie ani ryczec nie chce ani wsciekac sie, zmeczona jestem, mam dosc a do tego wkurza mnie ze takie sytuacje zdarzaj sie zawsze przed jakimis zdarzeniami, ktorych nie moge olac, odwoalc. Bo tak bym najchetniej zrobila i zamiast tego poszla do fryzjera, pomalowala sobie paznokcie...nie mam kiedy. nie mam kiedy anwet rzeczy do ubrania poprasowac, zeby jakkolwiek wygladac... nie mam czasu na nic, a w mieszkaniu i tak jest syf....dzisiaj w koncu wylaz mojs tolarz...ale tera zpotrzebuje kilku dni zeby doprowadzic mieszkanie do porzadku...nie mam tych kilku dni, mam tylko jutro, szkoda gadac. Ciezko mi jakos starsznie. A mialam sie tak cieszyc jak ten sloarz juz skonczy i jak skoncze sowj referat, co tez nastapilo... buuuu pa jutro sie pewnie nie odezwe bo nie ebde miala czasu,stad wszystkim maluszkom zalegle i przyszle najserdeczniejsze zyczenia. A wszystkim po prostu dzieki ze jestescie, ze moge sie wyzalic... Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba wieczorowo 07.04.06, 22:56 Oj Kamymama ale miałaś przezycia! Nie zazdroszczę! Mam nadzieję że już będzie w porządku i moja mała imienniczka będzie już zdrowa! Dobrze ze się znów odezwałaś! Malilka dzięki za zdjęcia porannego Maciusia! Na tych zdjęciach Maciuś jeszcze większy się wydaje! Taki dorosły! Jagna gdzie jesteś? Tak Cię pochłonęły przygotowania przed przyjazdem? Trzymaj się!!!!!!!!! spokojnej nocki pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: wieczorowo 08.04.06, 19:03 kamymama aż mi się ręce trzęsą i mam łzy w oczach, mam nadzieję,że taka sytuacja już się nigdy nie powtórzy. Dużo zdrówka!!!!!! Tak disiaj było pieknie prawie cały czas bylismy na dworze, chociaż Albiś miał wczoraj troszkę temperatury i siąpał, ale dzisaj juz lepiej. Nie wiem co to zęby, czy nie zęby. We wtroek i srodę zrobił śluzowate potworne kupy, ale to moze dlatego, ze poszalałam z jego dietą. takie już miałam plany na roczek, kulinarne. no ale nic i tak ALbiś jest najważniejszy dla mnie. Juz jakiś czas jestem z mężem w stanie takiej wojny, że nie wierże w rozejm. dziewczyny nigdy nie myślałam, że będziemy mieli takie problemy. Ja non stop wyje i już mam dosć..... Narka Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: wieczorowo 08.04.06, 23:06 Czesc, Kamymamo super że potrafiłaś w takiej sytuacji zachować zimną krew. Ja najbardziej się boję że kiedyś strach mnie sparaliżuję. Zyczę dużo zdrowia małej Kamusi i mam nadzieję że więcej już nikogo nie będzie straszyć. Bebicka a dużo tych gości będzie? Może wystarczy że jeden pokój doprowadzisz do ładu a do innych pomieszczen pozamykasz drzwi.... Heniek mój zrobił się strasznym bucem, nikomu nie da się bawić swoimi zabawkami. Mam nadzieję że szybko z tego wyrośnie, ostatnio nawet przestałam zapraszać koleżanki z dziecmi do domu gdyż nie ma to sensu, Henryś dostaje wręcz histerii jak ktoś coś weźmie. Siedzi taki na środku obłożony zabawkami i jak jakieś dziecko chce coś wziąść to wreszczy po angielsku: No, no. (Ja go tego nie nauczyłam) Malilka jakoś nikt z moich znajomych i znajomych znajomych na dwa miesiące nie chce się przejechać do Cardiff,sorry. A pytałaś w agencjach nianiowych, czy jak to się nazywa. Takie nianie są drogie ale sprawdzone z referencjami i do "Maćka" po angielsku pogadają. Pozdrawiam A chciałam się jeszcze pochwalić że moja Lidka już ma ładną skórę, oczywiście nie jakąś super, ale przyjamniej nie jest czerwona i nic się jej nie sączy. M Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: wieczorowo 09.04.06, 00:18 Kamymamo, strasznie dzielna z Ciebie baba! Mam nadzieję, że już nigdy więcej się to nie powtórzy, biedna Kamcia. Jaworka, trzymaj się, zobaczysz, że i u Was się wyprostuje. Chyba większość z nas - mam kwietniowych, w ostatnich dwóch latach miało przynajmniej jeden "kryzys małżeński"... Poukłada się, na pewno! A ja dalej w kuchni, mam nadzieję, że jutro wszystko się uda, oby Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps niedzielnie 09.04.06, 07:55 Witam, przede wszystkim zaległe życzenia urodzinowe dla wszystkich kwietniaczków, które zaczęły już trzeci rok swojego życia! Dużo, dużo, dużo szczęścia i radości, żeby świat i ludzie zawsze byli dla was przyjaźni i żeby wszystko zawsze dobrze się układało. Szczególne pozdrowienia dla dzisiejszych jubilatów: Ingi i Nikusia - moc całusków od Ewuni. Ewa ciągle wspomina Ingę, choć już długo się nie widziały. Jak idziemy na basen, to pyta, czy będzie Inga. W komputerze też chce oglądać zdjęcia Ingi albo Oli Może po świętach uda nam się spotkać? Moi rodzice odkryli na Grochowie nową salę zabaw dla maluchów - Ewa była wniebowzięta Oprócz niej był tylko jeden chłopczyk - nieco starszy ale mniejszy od niej - na początku żadne nie chciało drugiemu ustąpić, ale potem chyba się polubili - spończyło się na całuskach... Ewa też jest zaborcza w stosunku do zabawek, niekoniecznie swoich. Chodzimy czasem na sale zabaw w dzielnicowym domu kultury - oczywiście chce zabierać innym dzieciom zabawki ale sama nie podzieli się tym co znajdzie. Tak, że Magda, to chyba normalne w tym wieku, że Henryś tak ma. Ewa mnie wczoraj nastraszyła nieco, bo wieczorem pokazywała na swój brzuszek i mówiła "kamień, tu", ale nockę przespała normalnie (tj. skopała nas przez sen jak zwykle . Będę ją dziś obserwować, zdaje się, że już w tym wieku może się (tfu tfu) zdarzyć zapalenie wyrostka. Chociaż raczej wiążę to z tym, że "kamień" to ostatnio jedno z ulubionych Ewy słówek i może odkryła, że w środku ma twarde rzeczy, czyli kości. Kamymama, bardzo współczuję przeżyć. Jeszcze pamiętam co przeżyłam jak czekałam na pogotowie kiedy Ewa dostała zapalenia krtani... A wy jeszcze w szpitalu musieliście być... Oby już nigdy więcej! Co do kryzysów małżeńskich, to podobno normalne, że jak dzieci są małe to zdarzają się mniejsze lub większe kryzysy. Nawet chyba jakieś książki-poradniki o tym są. My w zasadzie dobraliśmy się bardzo dobrze, a też zdarzają się nieporozumienia. Jak dzieci podrosną, to znów można będzie normalnie myśleć i się poprawi (teraz to głównie się myśli co maluch zaraz ściągnie albo gdzie wlezie i jak pójść na chwilę do toalety, żeby w tym czasie czegoś nie spsocił - no przynajmniej my tak mamy). Znalazłam u Ewy już jedną dolną piątkę, a pozostałe chyba się też pchają. A jak u was z zębami? Na koniec jeszcze wam napiszę jaką mam córkę niewdzięcznicę "Kogo kochasz?" "Ciocię!" A mama i tata to patyk od kaszanki.... Miłej palmowej niedzieli!!!! Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: niedzielnie 09.04.06, 12:20 Sto lat, sto lat !!! Dla kolejnych kwietniowych dzieciaczkow Ingi i Nikusia ) Zdrowka zyczymy ) Kamymama az strach pomyslec co przezylas!! Wogole podziwiam za to, ze nie stracilas glowy w takiej sytuacji i oby nigdy wiecej wam sie to nie przytrafilo! Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: niedzielnie i serdecznie 09.04.06, 15:20 Wszystko najcudowniejszego dla naszych koljnych dwulatków - Ingi i Nikodema!!!!! Całujemy Was mocno Kamila i Jaś Jagna napisz co tak całą noc pichciłaś! Napiszcie w ogóle (wszystkie mamy już dwulatków) jak wyglądały urodzinki i co dobrego zrobiłyście bo ja na razie nie mam pomysłu! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: niedzielnie i serdecznie 09.04.06, 22:12 Wszystkiego najlepszego dla kolejnych dwulatków! Gorąco dziękuje za życzenia dla mojej małej-dużej Kluseczki Przyjaźń z nocnikiem trwa, wpadki już się prawie nie zdarzają, no może jedna na kilka dni. Po drzemce i spacerze w dzień pieluszki są suche, nawet jak wychodzimy na 4h, ale jakoś nie mam odwagi, żeby się ich pozbyć. Nie jest jeszcze specjalnie ciepło i przebieranie byłoby dużym problemem, plus zaczęliśmy często i gęsto używać tu wózka, bo przemierzamy ogromne odległości i jak pomyślę o zasikanym wózku i wszystkich problemach, brrrr... A w domu nie mam wystarczającej ilości prześcieradeł na zmianę, więc ciągle nakładam pieluszkę. W nocy młody sika ale bardzo mało, po czym rano napełnia nocnik. Jaka ulga w budżecie! A poza tym to zastanawiam się nad powrotem do Polski. Moja praca jest niezwykle odpowiedzialna i wymagająca i na dzisiaj nie wydaje mi się, żeby można ją było pogodzić z byciem mamą, a bycie mamą jest dla mnie ważniejsze niż bycie dobrym pracownikiem. W zeszłym tygodniu widziałam mojego synusia po pracy tylko we wtorek, bo wyrwałam się wcześniej z powodu jego urodzin, co było zresztą źle przyjęte. Poza tym wracałam jak on już spał. Teraz to się naprawdę cieszę, że mały wstaj koło 6.20, bo mamy przynajmniej 2h dziennie rano, ale co to jest mimo wszystko... Nie chcę tak pracować i już, tego jestem pewna. Do tego skontaktował się ze mną dyrektor generalny tego koncernu z Łodzi, w którym miałam zacząć pracować w styczniu, że zrobiłam na nim ogromne wrażenie bla bla bla i że jeśli zdecyduję się wrócić to on na mnie czeka i dostanę pracę na tych samym (bardzo dobrych przecież) warunkach. Ale musiałabym wrócić w ciągu 2 tygodni. No i sama już nie wiem co robić, niemąż przyjeżdża we wtorek i będziemy myśleć.Wszystkiego najlepszego dla kolejnych dwulatków! Gorąco dziękuje za życzenia dla mojej małej-dużej Kluseczki Przyjaźń z nocnikiem trwa, wpadki już się prawie nie zdarzają, no może jedna na kilka dni. Po drzemce i spacerze w dzień pieluszki są suche, nawet jak wychodzimy na 4h, ale jakoś nie mam odwagi, żeby się ich pozbyć. Nie jest jeszcze specjalnie ciepło i przebieranie byłoby dużym problemem, plus zaczęliśmy często i gęsto używać tu wózka, bo przemierzamy ogromne odległości i jak pomyślę o zasikanym wózku i wszystkich problemach, brrrr... A w domu nie mam wystarczającej ilości prześcieradeł na zmianę, więc ciągle nakładam pieluszkę. W nocy młody sika ale bardzo mało, po czym rano napełnia nocnik. Jaka ulga w budżecie! A poza tym to zastanawiam się nad powrotem do Polski. Moja praca jest niezwykle odpowiedzialna i wymagająca i na dzisiaj nie wydaje mi się, żeby można ją było pogodzić z byciem mamą, a bycie mamą jest dla mnie ważniejsze niż bycie dobrym pracownikiem. W zeszłym tygodniu widziałam mojego synusia po pracy tylko we wtorek, bo wyrwałam się wcześniej z powodu jego urodzin, co było zresztą źle przyjęte. Poza tym wracałam jak on już spał. Teraz to się naprawdę cieszę, że mały wstaj koło 6.20, bo mamy przynajmniej 2h dziennie rano, ale co to jest mimo wszystko... Nie chcę tak pracować i już, tego jestem pewna. Do tego skontaktował się ze mną dyrektor generalny tego koncernu z Łodzi, w którym miałam zacząć pracować w styczniu, że zrobiłam na nim ogromne wrażenie bla bla bla i że jeśli zdecyduję się wrócić to on na mnie czeka i dostanę pracę na tych samym (bardzo dobrych przecież) warunkach. Ale musiałabym wrócić w ciągu 2 tygodni. No i sama już nie wiem co robić, niemąż przyjeżdża we wtorek i będziemy myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: Niedziela 09.04.06, 22:47 Serdeczne życzenia dla Emilki, Ingi, Nika oraz dla Mateuszka i Dawcia, ponieważ jutro mnie nie ma. Kochani jubilaci życzę wam dużo zerówka i uśmiechu na twarzy oraz dużo prezentów. Jagna troszkę wyluzuj i uspokój się wiem, że, łatwo się mówić, ale nie daj się ponieść emocjom. My też się sprzeczamy, ale jak każdy trzyma swoją stronę to ja wychodzę, bo wiem, że, do niczego kłótnia nie prowadzi a po paru godzinach jest spokojniej, mimo że, dalej każde trzyma swoją stronę i kombinujemy jak tu znaleźć rozwiązanie a jak nie ma to przytaknę a robię swoje i jest dobrze. Kamymama, ale miałaś przeżycia bardzo ci współczuję, że, takie coś w ogóle miało miejsce życzę dla was dużo zdrówka i żeby to się już nigdy nie powtórzyło. Odpisałam. Pocące się nóżki, podwójne skarpetki nie pomogły, bo je ściągała, ale kupiłam zamiast pantofli sandałki i teraz mam spokój. Co do mleka to mała wypija rano 270ml, je jogurty, serki a od czasu do czasu wypija wieczorem 180ml kakao. A co do urodzin to ja nie kupuję już zabawek, bo ma ich trochę a i tak leżą w kącie, ale za to kupiłam coś praktycznego jak łóżko i od paru dni już śpi w dużym łóżku i jest szczęśliwa szkoda, że nie mogliście zobaczyć jej reakcji jak to łóżko powstawało jak pomagała a potem cały dzień polegiwała w nim Troszkę zrobiło się późno i muszę kończyć spokojnej nocki wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 09.04.06, 22:45 WItam najserdeczniejsze zyczenia dla kolejnych dwulatków! Olka już prawie zdrowa. Jeszcze tylko lekki katar ma, ale to chyba alergiczny, bo jest wodnisty Dziś byliśmy w cyrku. No po prostu euforia jaka ogarnęła olkę jest nie do opisania! Szok! Była tak radosna i szczęśliwa, że śmiem twierdzić, że to było jedno z lepszych przeżyć mojego dziecka Aż miło patrzeć na taką radość Malilko, pamiętam jak dawno dawno temu napisałam jakiegoś posta około godz 22.00 i napisałam w nim, że Olka włąśnie bawi się piłką z babcią. Byłaś bardzo zdziwona ze jeszcze o tej porze nie spi. Napisałam Ci ze Olka pozno chodzi spac bo musze sie nia nacieszyc po powrocie z pracy)) Widzisz tak to jest z mamami pracującymi.... A jeśli chodzi o to czy wracać czy nie wracać do Polski, to powiem Ci, że jako matka i kobieta zrobisz co bedziesz uwazala za odpowiednie! Najwazniejsze jest Wasze dobro, Wasze zycie i Wasza bliskość. I czy w Polsce czy w Anglii nie ma to najmniejszego znaczenia!Życzę Ci z całego serca podjęcia odpowiedniej decyzji! I dodam, po raz setny, że mi strasznie imponujesz))Aha i wiesz co? Wracaj w sumie, to w końcu do Ciebie z Lidką pojedziemy))))) Jesooooo jak mi się nie chce iść jutro do pracy((((( Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: 10.04. - życzenia dla Mateusza i Dawida 10.04.06, 14:11 no i zaległe dla wczorajszych jubilatów: ingi i nikodema... sto lat, sto lat, radości, uśmiechu i wszystkiego naj! kamymama - zazdroszczę opanowania! i życzę, aby tego typu akcje omijały cię szerokim łukiem. mama pracująca - oj, skąd ja to znam. ja jestem w domu codziennie ok. 16.30- 18.00 - wiadomo, różnie jest, a kamilkowi i tak brakuje mamy. a mi smutno, gdy on rano mówi: mamo, ne ić pacy. a ja wychodzę i ryczę w samochodzie... dobrze, że już niedługo. już zdecydowałam, że pracuję maxymalnie do 6 miesiąca włącznie potem zwolnienie, macierzyński, urlopy zaległe, bieżące i wychowawczy. a potem zobaczymy. póki co chcę być matką, matką niepracującą. bynajmniej narazie. pozdrawiam i życzę miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: 10.04. - życzenia dla Mateusza i Dawida 10.04.06, 15:24 Ja tez skaladma serdeczne zyczenia dla naszego astrologicznego blizniaka, Dawidka. Duzy calus do Buby, czyli mojego Mateuszka My swietowalismy wczoraj, ale byla impreza wreszcie na nowym mieszkanku, prawie urzadzoanym hehehe, podoba mi sie to "prawie" a dzisiaj mam pierwszy "prawie normalny" dzien od dawan, czyli taki kiedy po staremu moge posiedziec na kompie wypic w spokoju akwke itp A skoro bylo pytanie jak sie wszystko odbylo, ja mialam dwa ciasta ( w tym tort) i salatki, jak zawsze u mnie to jakos wszystko w wiekszosci na zasadzie samoobslugi, a i tak wieksza czesc imprezy przeniosla sie do pokoju Mldoego, gdzie szalaly dzieciaki i oczywiscie caly tlum fotoreporterow mam strasznie w plecy z biezacymi fotami Mlodego, ale postaram sie na dniach cos podeslac pozdrowka maraska Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba sto lat, sto lat dla Mateusza!!!!!! 10.04.06, 14:14 Bebicka uściskaj mocno Matuszka! Wszystkiego naj! samych uśmiechów i radości. I usmiechu dla mamy też! Wszystko się ułoży! Musi!!!!! Całujemy Jaś i Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: sto lat, sto lat dla Dawidka 10.04.06, 14:18 Uśmiechu, słoneczka i wszystkiego naj.... Jaś i Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: sto lat, sto lat dla Dawidka 10.04.06, 22:55 Dla wszystkich następnych jubilatów: Mateusza i Dawida najserdeczniejsze życzenia. Bardzo wszystkim dziękujemy za życzenia dla Ingi. Kamymama - przeżycia miałaś niesamowite. Podziwiam za zachowanie zimnej krwi. Dobrze, że wszystko skończyło się dobrze. Z powodu przeprowadzki, nie zrobiliśmy Indze jeszcze żadnych urodzin. Impreza rodzinna będzie w święta. Za to moje dziecko dostało już pierwsze kwiatki od adoratora. W piątek przyszedł do niej kolega z osiedla Wiktor i wręczył bukiecik stokrotek. Nie obyło się oczywiście bez buziaków. Malilka - to na pewno trudna decyzja, ale tak jak napisała Inia, to wasza rodzina jest najważniejsza niezależnie gdzie będziecie mieszkać. Pytanie tylko, czy w Polsce będziesz pracować krócej ? My już po przeprowadzce, ale cały czas jeszcze na kartonach. Powoli się rozpakowujemy, ale jakoś marnie nam to idzie. Mam tylko nadzieję, że do świąt się wyrobimy. Dzisiaj spędziłam pół dnia na sprzątniu starego mieszkania, ponieważ jutro podpisujemy akt notarialny i już nie będzie odwrotu. Moje dziecko jest zakochane w babci i właściwie ja mogę dla niej nie istnieć. Całe dnie spędza z moją mamą, sprząta z nią, gotuje, wychodzi z psem. Gdyby nie rozpakowywanie pudeł, to mogłabym sobie leżeć całe dnie na kanapie. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: sto lat, sto lat dla Dawidka 11.04.06, 18:56 ho ho, jakie pustki. Życzę wszystkim nowym dwulatkom sto lat. Kamymamo strasznie wam współczuję tych przeżyć, limit nieszczęść na pewno wyczerpałaś wię teraz musi być dobrze i totalnie słonecznie Mam tyle stresującej pracy, że nie wiem gdzie ręce włożyć, do tego Mateusz z mega katarem, umiarkowanym uczuleniem, ja też z katarem - ech.... Tyle bym popisała, a tu czasu brak buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: sto lat, sto lat dla Dawidka 11.04.06, 22:38 I my śpiewamy zaległe sto lat Indze, Dawidowi i Mateuszowi Impreza się odbyła, goście dopisali powiedzmy w połowie, ale i tak było wesoło, sympatycznie i mnóstwo sprzątania po ;-( Były dwa "100 lat-y" polski i portugalski. Nikodem był przeszczęśliwy jak zobaczył tort, świeczki i kupę luda śpiewających i klaszczących dla niego. W ogóle prezenty go jakoś nie obchodziły, najważniejsze było, że przyszły dzieci z którymi może się bawić. Zabawkami dzieli się chętnie, pod warunkiem, że ktoś nie wyrywa mu z rąk czegoś czym aktualnie się bawi. No i cały dzień nie zjadł nic sensownego, nie miał czasu ani ochoty, za dużo przeżyć. Jak zasypiał to wymieniał imiona swoich kolegów, psa kolegi, wymieniał zabawki. Straszne zamieszanie miał w swojej malutkiej główce. Co do organizacji to nas było 5 ciast, gumisie, paluszki, orzeszki, sucharki, owoce w formie sałatki i solo, kabanosy, szyneczki, sery, oliwki, jaja faszerowane. Każdy znalazł coś dla siebie. Wśród dzieci hiciorem były paluszki i gumisie )) Tak więc nie ma co się spalać moje panie! A ja znów sama. I powoli zaczynam odliczać dni do wyjazdu. Betixi, albo pomyliłaś osoby, albo wiesz o moim małżeństwie coś więcej niż ja sama )) Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: jagna 12.04.06, 08:50 Bardzo cię przepraszam, żeczywiście pomyliłam osoby chodziło mi o jaworke jeszcze raz przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: jagna 12.04.06, 09:30 Cześć Widzę, że jest trochę zamieszania małeńskiego. Ale u nas nadal niedobrze i jakoś nie mam si.ły o tym pisać. najlepsze życzenia dla koledjnych dwulatków. Zmykam do pracy, pa Odpowiedz Link Zgłoś
eklon o wszystkim... 12.04.06, 09:32 najpierw zaległe życzenia dla wszystkich naszych Dwulatków!!! Sto lat!!! Niestety czasu bardzo mało a na dokładkę od czwartku walczę z chorobą Michała. Nie wiem co mu jest! W czwartek przed moim powrotem z pracy puścił pięknego pawia na ścianę w sypialni mojej mamy ;-( Na dokładkę obudził się z popołudniowej drzemki z gorączką. Wieczorem po podaniu czopka miał 38,4. Rano poszliśmy do naszej lekarki i stwierdziła zapalenie gardła. Dała Vercef i Drosetux (chyba tak się to pisze). W sobotę było w miarę ok, chociaż temperatura wieczorem była nadal. W niedzielę powtórka z piątku, był strasznie marudny, więc w poniedziałek poszliśmy znowu do lekarki, bo na dokładkę zaczął mocniej kaszleć. No i od poniedziałku jesteśmy na zastrzykach, które chyba nie pomagają, bo Michał nadal ma wieczorem gorączkę!!! Za moment muszę się urwać z pracy, żeby podjechać do lekarki, bo dziś jest akurat tylko rano. Jestem ciekawa co powie... Mag-da Michał dostał pod choinkę kolejkę lego duplo i jest nią zachwycony. Jest to jego ulubiona zabawka. Jak tylko nie ma nas dłużej to jak wracamy do domu, to już w drzwiach woła "ciuchcia" z uśmiechem na ustach. Dlatego nie uważam, że na taką zabwkę jest za wcześnie. My po urlopie myślimy o samolocie z duplo dla Michała jako prezencie, ale nie wiem, czy zdążymy kupić przed urodzinami. Michał nie pije mleka w ogóle (sporadycznie nalewam mu trochę do kubeczka jak sobie wlewam do kawy), bo wg naszej alergolog uczulenie na mleko sojowe to tylko kwestia czasu, co ciekawe uczulenie na białko krowie nie wyszło nam z testów. Podaję mu, więc zamiast mleka Darki z Mlekovity i jogurty w każdej postaci. Aha przy okazji choroby zaliczyliśmy bilans dwulatka i mamy 88cm i 15kg w ciuchach, bo nie chciało mi się go już 2 raz rozbierać. W październiku albo listopadzie mamy się zgłosić po skierowanie do chirurga na odklejenie napletka. Nie jest to podobno stulejka tylko przyklejenie napletka, nie wiem w czym róźnica a zapomniałam się zapytać. Może dziś dopytam... Malilka ja bym powiedziała wracaj na ojczyzny łono, ale jak wiesz ja jestem straszną przeciwniczką emigracji, więc mnie nie słuchaj... Dobra śmigam, bo zaraz muszę wyjść.... Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka eklon 12.04.06, 11:38 ja tylko na chwile bo mi Mlody pomaga pisac eklon my tez caly czas walczymy z mega katarem dzisiaj w nocy to byla wedrowka ludow ze swojego lozeczka przyszedl do nas, potem i u nas sie wiercil, nie mogl spac, wstalismy tym sposobme o 10 bo tradycyjnie nad ranem spalo sie najlepiej, nie wiem jakos tak dziwnie ma... acha pisze bo tak sobie pomyslalam czy to moze byc ze ten wyjazd nam wychodzi bokiem i zmiana temperatur:-0 szkoda by bylo dobra uciekam bo trzeba /wla*czac lkrecika Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: życzonka 12.04.06, 15:09 Wszystkim naszym dwulatkom kwietniowym i tym, które już miały urodzinki, tym które dziś mają i wszystkim które będą miały, wszystkiego najlepszego, samych słonecznych dni, uśmiechu na twarzy. Aby dni upływały Wam beztrosko i przynosiły Wam same ciekawe niespodzianki. Odkrywajcie świat, a w tym niech Wam pomagają przeukochani rodzice. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: życzonka 12.04.06, 17:51 My przesyłamy zaległe i przyszłe życzenia urodzinowe dla wszystkich dwulatków: fantastycznych urodzin, fantastycznych prezentów i fantastycznej zabawy a potem fantastycznego całego trzeciego roku, no i za rok jeszcze fantastyczniejszych urodzin No i wszystkim WESOŁYCH SWIĄT, bo my już jutro rano wyjeżdżamy. Słońca, radości, miłych chwil z rodzinami, żeby wszystkie niesnaski się poprostowały, problemy porozwiązywały i została tylko rodzinna sielanka i odpoczynek.... Wszystkiego dobrego!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: życzonka 12.04.06, 20:40 Dla Jagódki i Michałka ślemy słoneczne, dwulatkowe życzonka. 100 lat! Dziękujemy również za wszystkie życzenia dla Nikodema. U nas jest piękna wiosna, aż chce się żyć Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: życzonka 12.04.06, 21:20 Czesc, mój Heniasek niestety tez chory i najgorsze jest to, że nie wiadomo co mu jest. Całą niedzielę miał gorączkę prawie 39 trochę mu zbilam paracetamolem ale za dwie godziny znowu. Najgorsza była noc, wzięłam go do siebie i budziłam się co chwilę by sparawdzic czy wszystko OK (to tak po poście Kamymamy).W poniedziałek pani doktor powiedziała ze gardło ma tylko troche czerwone i jutro bedzie lepiej i było. A dzis znowu chory wprawdze miał tylko 37,5 ale tak marudził, ze wieczorem to chciało mi się wyć razem z nim. Teraz juz na szczęście śpi. Dziewczyny kiedy podajecie lek od gorączki przy jakiej temperaturze? ja zazwyczaj jak ma 38 ale dzis się złamałam i dałam jak miał tylko 37.5. Czy to żle? A jak przygotowania do świąt? U mnie miało byc rodzinnie a tu codziennie zapowiada nam się jakiś gość. Mam nadzieję tylko ze goście coś przyniosą ze sobą do jedzenia, nie uśmiecha mi się stanie całej soboty w kuchni. M Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: życzonka 12.04.06, 21:01 Witam Przez kilka dni bylam odcieta od netu w zwiazku z tym spoznione zyczenia dla Mateusza i dzisiejszych jubilatow! Zyczymy zdrowka wszystkim chorowitkom! Bardzo dziekujemy za zayczenia dla Dawcia My imprezke robilismy Mlodemu w niedziele. Oprocz tortu malam jeszcze dwa inne ciasta, salatke owocowa plus dwie inne salatki, troche wedliny, jakies pomidory, ogorki, paluszki no i troszeczke chipsow (normalnie nie dajemy Mlodemu wcale). Dawcio dostal pociag Simby - jakos narazie go nie zainteresowal, ale za to non stop nosi ze soba konika i krowke (wlasnie od tego pociagu), a reszta prezentow to niestety pieniadze. Bylismy dzisiaj na bilansie dwulatka. Smiechu warte! Caly "bilans" trwal z 5 minut! Mlody ma 90cm i wazy 14.200 ! p.s. czy Was tez namawiaja na szczepieie przeciwko pneumokokom??? Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: życzonka 12.04.06, 21:07 Tysia, mnie nikt nie namawia, i generalnie trochę boję się szczepień ale akurat nad tym sama się zastanawiam. Zapomniałam, chłopaki po wczasach w ciepłych krajach, co z Wami?! Proszę zdrowieć i nie denerwować rodziców! Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: życzonka 12.04.06, 23:06 hej, najlepsze życzenia dla naszych dwulatków, duża buźka od natusi i jej mamusi )))))) i Natalka dziękuje za życzenia urodzinowe. dawno nie pisałam ale : była moja przyjaciólka ze Szwecji, mieliśmy przygotowania do imprezy, no i cholernie dużo roboty w firmie dzisiaj też na krótko, tak, żebyście o nas nie zapomnieli ;O))))) ale obiecuję się poprawić już niedługo papa Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: życzonka 12.04.06, 23:17 Wielkie całusy od Jasia dla Jagódki!!!! cmooooooooooooooooooook! Juz chce świąt, już chce odpoczynku, już mam dość! Jutro służbowe jajko i mam nadzieję wreszcie zacznę myślec więcej o domu niż o pracy! pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: życzonka 13.04.06, 16:53 Wszystkiego najlepszego dla następnych naszych jubilatów!!! ag-da nam lekarz kazał dawać paracetamol przy 37.5 stopnia, po godzinie jak nie spada to 1/3 czopka pyralginy. Tak podawali wszystkim dzieciom w szpitalu paracetamol. Normalnie to daje się drugi raz też paracetamol, my niestety musimy faszerować się pyralginą, bo syropki na nas nie działają:o( Kamcia ostatnim (tym trzecim) razem też miała zapalenie gardła, gorączkowała tylko 1 wieczór, ale kasłała i cherlała tydzień. Na katarek oprócz kropli daję jeszcze kropelkę olbas oil na kołnierzyk, lepiej jej się oddycha. Wesołych i udanych Świąt, miłego malowania jajek;o) Jutro jadę do Bielska na troszkę, już się nie mogę doczekać widoku gór. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: życzonka 13.04.06, 18:10 Niestety w Anglii nie ma czopków doodbytniczych, to znaczy są ale tylko w szpitalach. Pani w aptece nie miała pojęcia o co pytam i patrzyła na mnie jakoś dziwnie. Na szczęście moja teściowa, jak ostatnio była, to przywiozła mi eferalgan w czopkach. Pozdrawiam i zyczę wszystkim dużo zdrowia, Heniek dzisiaj bez gorączki ale katar ma straszny i go oblizuje...bleeee Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: życzonka 13.04.06, 22:44 Ja i Ingusia również przyłączamy się do życzeń urodzinowych dla Jagódki. Rośnij zdrowa, uśmiechnięta i dbaj o braciszka. Jestem strasznie zmęczona tą przprowadzką. Właściwie już się rozpakowaliśmy, jest posprzątane i teraz czakam tylko na święta. Niestety to rozpakowywanie i sprzątanie okupiłam bólem kręgosłupa i to takim, że się prawie nie mogę ruszać. Inga za to ma ropne zapalenie spojówek. We wtorek wieczorem miała tak zaropiałe oczy, że wylądowaliśmy o 23 na ostrym dyżurze. Całe szczęście humor jej dopisuje. Za to nienawidzi jakichkolwiek zabiegów przy oczach i strasznie mi jest jej żal. Całe szczęście jest już dużo lepiej. Uciekam spać, bo jutro też mnie czeka ciężki dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: wesołego alleluja! 14.04.06, 09:54 kochane, korzystam z chwili i życzę wam cudownych, radosnych, spokojnych i szczęśliwych świąt, przede wszystkim duuużo, dużo zdrówka dla chorujących, wam - odpoczynku! wszytstkim - kolorowych spotkań z budzącą się do życia przyrodą... u mnie dziś urwanie głowy w pracy, ale dlatego, że idę na URLOP! chyba jeszcze w to nie wierzę. dziś jestem w pracy i kolejny raz pojawię się tu 4. maja ))) nawet nie wiecie jaką mam radochę ) buziaczki i pozdrowienia z gdyni! Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: wesołego alleluja! 14.04.06, 13:02 Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych składam najserdeczniejsze życzenia: dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa, mnóstwo wiosennego słońca oraz samych sukcesów. Również wszystkiego najlepszego maluszkom, które skończyły lub skończą w najbliższym czasie 2 latka dużo zdrówka, uśmiechu na twarzy i spełnienia marzeń Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: wesołego alleluja! 14.04.06, 13:22 My takze skladamy wszystkim zyczenia zdrowych i wesolych Swiat Wielkanocnych ) p.s. mam nadzieje, ze pogoda sie chociaz troszke poprawi, bo u nas dzisiaj deszcz i deszcz Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: wesołego alleluja! 14.04.06, 14:59 Ja tez skladam serdeczne zyczenia smacznego jajak, mokrego Dyngusa i wszystkiego naj najlepszego. pozdrawiam u nas tez pogoda dzisiaj kiepska ale licze na jutro, ja jeszcze nie pamietam ladnego Wielkiego Piatku buziaki Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba święta tuż tuż 14.04.06, 15:34 Huraaaaaaaaaaaaaaaaa! Juz po robocie. Do wtorku wielka laba (nie licząc oczywiście robót kochenno - śiąteczno - domowych) Tysia - bardzo dziekuje za zdjęcia Dawidka! Ale mnie zaskoczyłaś - nie wiem dlaczego ale byłam pewna że Dawidek jest szatynem, a tu taki słodki blondynek! Wszystkim życze Wam słoneczka, spokoju i odpoczynku w te święta! Lgosia jak się nie pochwalisz w końcu mateuszem to się obrażę!!!!!! Całujemy mocno i już troche świątecznie Kamila i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: święta tuż tuż 14.04.06, 16:58 )) nareszcie udalo nam sie kupic aparat cyfrowy - w efekcie czego jak sie matka dorwala to syncio ma teraz mnostwo zdjec ) tylko matce nie ma kto zrobic pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: święta tuż tuż 14.04.06, 22:37 życzymy Wam Wesołych Świąt, ciepłych i słonecznych a także umiarkowanie mokrego dyngusa (natusi dziś kupiliśmy śmingusówkę !!!!!!) trzymajcie się cieplutko!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka zdjecia 14.04.06, 23:39 usidalm w sumie do kompa zeby Wam sie bardzo, ale to bardzo pozalic, caly wieczor siedze i mysle ze Bzoe Iwlkei Paitek a ja mam swoja droge krzyzowa...ale ni nie bede, nie preszlo mi ale na Swieta nie bede Wam smucic.... moze mi przejdzie, chociaz kurcze ni am co... nie nei juz przestaje bo zaczynam ryczec przy okazji zajrzalam na gazetowa skrzynke, fajowskie zdjecia Macka, teraz ogladam naszego astrologicznego blizniaka, dawidka...i stwierdzilam ze zamiast smecic sprobuje tez Wam podeslac pare naszych ostatnich zdjec, bo juz kope czasu tego nie robilam. I obyscie mialy lepsze Swieta... i oby moje nie byly tak beznadziejne... ech jedyna radfosc ze maz w poniedzialke rano wyjezdza. na caly tydzien! hip hip. tak to kochane u mnie ywglada. pozdrawiam Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: zdjecia 15.04.06, 00:00 o rany ale bykow narobilam w poprzednim liscie...tragedia.sorki, juz dzisiaj pobilam swoj rekord...czemu ja nie umiem pisac bez bledow literowych chlip chlip, no tak ale w koncu do dzisiaj przehcowuje jedno ze swoich pierwszych dyktand z dwoja za byki wybaczcie skrzynka mi cos szwankuje przy probie wysylanie zdjatek, ale jeszcze sie nie poddam Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: zdjecia 15.04.06, 01:12 Bebicka pięknie zawalczyłaś ze skrzynką! Zdjęcia dotrały! Ale Wam tam dobrze było! Jak ja zatęskniłam za takim ciepełkiem... A Mateusz super! Strong man wielki! Trochę mało to nowe mieszkanko widać, ale z tego co widać to bardzo mi się podoba, a te malunki na ścinie to w pokoju Mateusza? a w sprawach osobistych to nie wiem co Ci doradzić, chyba tylko cierpliwość i rozsądek! spokojnej nocki Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Wesołych Świąt 15.04.06, 09:39 Malutki baranek ma złote różki, pilnuje pisanek na trawce z rzeżuszki, gdy nikt nie patrzy chorągiewką buja, i beczy cichutko Wesołego Alleluja! Spokojnych i rodzinnych Świąt dla Was i Waszych bliskich winia i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: zdjecia 15.04.06, 13:09 A ja skladam reklamacje - nie mam zdjec Mateuszka Bebicka trzymaj sie juz nie dlugo NA PEWNO bedzie lepiej ! Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: zdjecia 15.04.06, 16:52 Witam!!!! Dziękuję za zdjęcia Mateuszka i Dawidka na chwilę oderwałam się od pieczenia ciast, które kiepsko mi idzie, bo jak na złośc zepsuł mi się dzisiaj piekarnik. dwa ciasta mi spalił. A biszkopt wyrastał tak jakby rodził obcego((((( No ale ja nie o tym, zdrowych, spokojnych, wesołych świąt. Dużo spokoju i radosći w rodzinnym gronie życzą Ania, Albert Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka DO TYSII 15.04.06, 22:34 Tysiu...na pewno nie masz? bo ja w wyslanych sprawdzilam wlasnie i mam Ciebie na pierwszym miejscu w adresach na gazetowe konto poszlo... pozdrowka dzisiaj faktycznie bylo lepiej, ale echchch szkoda gadc ku lepszemu raczje nie idzie no nic buziaki Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Z życzeniami 16.04.06, 01:14 Wszystkiego co najlepsze z okazji świąt,smacznego jajka,wesołego lanego poniedziałku,bogatego zajączka!!! Dziękujemy za życzenia urodzinowe-wszystkim wcześnijeszym jubilatom Maja przesyła całuska. Składamy reklamacje na zdjęcia!!!buuu Nie dostałysmy żadnych zdjęć,ani Macka,ani Dawidka ani nikogo innego... Czekamy a w sygnaturce kilka nowych zdjęć Mai. A jak bedę miała lepszy humor to napiszę wam jaka to wyrodna matka ze mnie i jak to Zaprowadziłam dziecko do dentysty i na siłe zrobiliśmy jej kolorową plombe-Boze aż nie chce tego wspominać więc to na inny raz opowieść. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Z życzeniami 16.04.06, 07:35 Wesołego jajka dziewczyny Kamiba a ja mam na święta dwa zakalce hihihi M Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: DO TYSII 16.04.06, 19:58 nie mam (( wlasnie sprawdzilam nie ma Mateuszka ( Pearl - wyslalam Ci Dawcia Odpowiedz Link Zgłoś
eklon spóźnione życzenia... 16.04.06, 22:34 to ostatnio moja specjalność, buuu... Najpierw zaległe dla wszystkich Dwulatków a po drugie z okazji Świąt. Dziewczyny mimo, że miałam w piątek urlop nie dałam rady nic napisać, bo miałam w domu dwóch chorych mężczyzn. Ten mały to pół biedy, bo wczoraj byliśmy na ostatnim zastrzyku i już wrócił do normy ale ten duży... pożal się Boże a dziś nasz dom pękał w szwach...Aż się boję jutrzejszych urodzin, bo chyba tego nie przeżyję... głowa mi pęka i na dokładkę znowu spóźnia mi się okres, chociaż tym razem mam nadzieję, że nie na darmo, tylko z powodu jakiejś małej Egipcjanki albo Egipcjanina )) chociaż z drugiej strony obiecywałam sobie jeszcze przed zajściem w ciążę wizytę o mojej gin ;-(... poczekam do wtorku z kupieniem testu, bo wczoraj jakoś przerażały mnie kolejki w aptekach... nawet tam są przed świętami megadługaśne... śmigam pooglądać zdjęcia i obiecuję, że uzupełnię Michała jak tylko się obrobię.. Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: spóźnione życzenia... 16.04.06, 23:59 Ja też chciałabym wam przesłać spóźnione życzenia świąteczne. Spokojnych, rodzinnych i radosnych świąt oraz mokrego Dyngusa. Najserdeczniejsze życzenia dla kolejnych dwulatków. Rośnijcie duzi i bądźcie zawsze uśmiechnięci. Pearl - Maja się bardzo zmieniła i wydoroślała. A jakie ma długie włoski. Jest po prostu super. Elkon - mam nadzieję, że jednak jest już jakaś fasolka. Oby ten test we wtorek był pozytywny. Trzymam kciuki. Ja też się powoli przygotowuję do zajścia w ciążę. Spróbujemy może za miesiąc. Może się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: spóźnione życzenia... 17.04.06, 09:30 Witamy w lany poniedziałek. u nas pobudka była bardzo wcześnie, bo ALbert chyba wyczuł że ma urodziny. Eklon wszystkiego najlepszego dla Michałka!!!! My świętowaliśmy wczoraj, dzisiaj wpadną może jeszcze znajomi. Albert oczarowany był urodzinami, pieknie zdmuchnął świeczkę, słuchał sto lat i był przeszczęśliwy z prezentów. Postarma się zaraz wrzucić zdjęcia na zobaczcie, to sobie w stopce obejrzycie)) A Eklon i co do mozliwości.....trzymam kcikuki. Zmykam się pobawic autkami, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Życzenia!!! 17.04.06, 10:19 A my dziś z życzeniami dla naszego zodiakalnego bliźniaka, chociaż on nas wyprzedził! Rośnij zdrowy i grzeczny (oczywiście na miarę Dwulatka) i bądź pociechą dla rodziców!!!! A my z małym podsumowaniem osiągnięć drugorocznych. Pięknie wchodzę i schodzę po schodach, po trzech to nawet zbiegam...czym przyrawiam o zawrót głowy wszystkich postronnych obserwatorów )) Potrafię zdjąć i założyć sobie spodnie, gorzej ze skarpetkami, bo te tylko schodzą ;-( Wchodzę bez problemu na wszystkie przeszkody na placu zabaw, robię pięknę babki, wieże z klocków nawet do 14 elementów!!! Chętnie rysuję szczególnie ukochane kółka dla tititów czyli aut. Jem praktycznie wszystko samodzielnie oczywiście na co pozwala mi mama (choć niekoniecznie). Wczoraj nawet zjadłem kilka jajek czekoladowych i połowę zajączka (drugą zgarnął mi tata). Uwielbiam tańczyć przy każdej muzyce, a że nie mam problemów z obsługiwaniem się moim sprzętem w pokoju, muzyka gra tam często i to głośno... Śpiewam najczęściej niestety tylko mememe na wymyśloną nutę..ale za to nie przepadam za śpiewem mamy... Mówię mało ale coraz więcej, ostatnio przybyło w moim słownictwie np. dugi (długi), dudy (duży), doda (woda), tator(traktor), dała (działa) itp. Potrafię łączyć już kilka wyrazów, więc czasami wychodzi mi: tata jest tam, próbuję odmieniać wyrazy, choć nie zawsze mi to wychodzi. Chętnie pomagam mamie w sprzątaniu, odkurzaniu i wycieraniu podłóg, również w pracach kuchennych "krojeniu" wszystkiego co popadnie, mieszaniu itp. Chętnie wycieram kurze i wkładam naczynia do zmywarki. I co najważniejsze siedziałbym cały dzień na dworze ))) Co akurat mamę bardzo cieszy.... Nie potrafię jeszcze pedałować na nowym prezencie, czyli traktorku z pedałami ale chyba szybko opanuję tę nową sztuczkę... To chyba wszystko jak mi się coś przypomni to jeszcze dziś dopiszę... Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Życzenia!!! 17.04.06, 18:53 Przede wszystkim wielkie życzenia dla Jędrusia i Kamici! Duzo słoneczka i samych uśmiechów Dla naszych dzisiejszych solenizantów - Alberta i Michała tylko pogodnych i wesołych dni. Jaworka - zdjęcia Alberta obejrzałam - jaki piękny z niego rowerzysta!!!! Eklon trzymam kciuki za "fasolkę" i czekam aż wkleisz fotki Michałka. strzasznie szybko te święta minęły, trochę szkoda bo chętnie bym jeszcze poświętowała, a przede wszystki odpoczęła po świętach i kuchennej krzątaninie. A Jagna juz chyba w Polsce i chyba się przez najbliższe 3 tygodnie nie odezwie. Będziemy tęsknić! pozdrawiamy jeszcze świątecznie Kamila i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Życzenia!!! 17.04.06, 20:24 Najserdeczniejsze życzenia dla kolejnych dwulatków Jędrusia i Kamci. Moje dziecko ostatnio stało się fanem kanapek z dżemem. Jak tylko się jej zapytać co chce jeść, to odpowiada "kamama dzemem". W niedzielę odbyła się zaległa impreza urodzinowa Ingi. Dostała właściwie jeden wielki prezent - zjeżdżalnię ogrodową. Oprócz tego parę ubrań i innych mniejszych zabawek. Zjeżdżalnia okazała sie strzałem w dziesiątkę. Teraz moje dziecko chciałoby spędzać całe dnie w ogrodzie na zjeżdżalni. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: malilka 18.04.06, 11:13 Malilka napisz koniecznie, czy spotkamy się w Łodzi, czy może jednak podjęłaś wyzwanie i zostajecie? Informuję, że z fasolki nici, bo dostałam dziś zaległy okres ;-( ale co się odwlecze... muszę się od razu umówić na wizytę do gina, bo znowu miesiąc przeleci... śmigam popracować, zajrzę później Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Życzenia!!! 18.04.06, 11:16 Dla Martynki i Kubusia dużo słońca w życiu i radości z całego świata!!! Kubuś zmobilizuj mamę, bo coś dawno się nie odzywała a chętnie byśmy poczytali co u Was! Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Życzenia!!! 18.04.06, 19:13 Najlepsze życzenia dla nowych dwulatków!!!!!! Rośnijcie zdrowo i szczęśliwie ku uciesze najbliższych i pożytkowi światu!!!! A my już w domu, Ewa przesypia większość drogi, więc nie było źle. Jeśli dobrze zrozumiałam, to były wysyłane jakieś zdjęcia???? Do nas nic nie dotarło (( Poprosimy... Pozdrawiamy wszystkich wiosennie Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Życzenia!!! 18.04.06, 23:50 Dzisiaj mocno mocno całujemy Martynkę! Rośnioj duża i zdrowa! Przesyłamuy mnóstwo uśmiechów Kamila i Jaś (który wstyd się przyznać, ale jeszce nie śpi, ale o tym innym razem) Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Halo!!!! 19.04.06, 21:57 A gdzie wszystkich wymiotło? Wczoraj zamykałam dzień, a dzisiaj otwieram i to o tej godzinie? Byliśmy dzisiaj w ZOO i było super. Jasiek miał wielkio ubaw i bardzo mu się podobało. Pogoda coraz fajniejsza i mam nadzieje, że ciepełko juz z nami zostanie. Spróbuję jeszcze zajrzeć przed północą i może wtedy nie będę taka samiutka...buuuuuuuuuuuuuuuuu pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Halo!!!! 19.04.06, 23:13 Czesc, To ja coś napisze Kamiba, żebyś nie była taka smutna. Osobiście nie lubię łódzkiego ZOO, jest za małe na taką ilość zwierząt, mam wrażenie że one się tam duszą, szczególnie małpy i lew był taki smutny(jak ostatnio byłam) miał wydeptaną ścieżkę bo cały czas chodził w tę i z powrotem. My byliśmy z Heńkiem w takim niewielkim zoo dla dzieci ale zwierzęta interesowały go tylko na początku, dodam że tylko duże zwierzęta, potem to biegał po drewnianych podestach bo fajnie mu się tupało a zwierzęta olał. Henryś nadal mało mówi i nadal sika w pampersy. Mam nadzieję że do jego urodzin nastąpi cud i będę miała czym się pochwalić. Jak narazie dzien nam schodzi na grze w kalambury. To znaczy Henryś pokazuje a ja zgaduje o co mu chodzi. Kamiba a kiedy otwierają manufakturę? M Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Halo!!!! 19.04.06, 23:47 Oj dzięki Ci kochana bo juz się taka samotna poczułam.... Faktycznie łódzkie ZOO do najfajniejszych nie należy, ale na Jaśku zrobiło wrażenie. Jasiek gada coraz więcej, ale pieluchy jak zasikiwał tak zasikuje i raczej wątpie że w urodziny nastąpi przełom bo się przecież przz 3 dni nie nauczy...choć, kto wie? ha ha Manufaktre otwieraja oficjalnie 17 maja i szykuje się duża pompa. Spokojnej nocki Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Agnieszki!!!! 20.04.06, 16:38 Najlepsze życzenia imieninowe dla wszystkich Agnieszek na naszym wątku!!!! Dabrowianka i Mamaaga - dużo radości z podwójnego potomstwa, dużo siły i pomocy od innych. Wszystkiego naj naj!!! No i życzenia urodzinowe dla Matyldy - duża rośnij i trzymaj się zdrowo!!!! Pozdrawiamy - Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 20:14 Agnieszkom dużo zdrówka i uśmiechów na co dzień! Matyldzie tylko sloneczka przez całe życie! Pozdrawiamy bardzo serdecznie Kamila i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 22:14 cześć, kamiba była, to teraz ja muszę listę podpisac. Heniuś mój dzisiaj bawił się ponad godzine u sąsiadów i wcale nie chciał iść do domu. Bardzo to przeżywałam bo ja chyba jako jedyna na naszym forum nigdy się nie rozstaje z moim dzieckiem, nie mam poprostu gdzie go tutaj zostawiać. Wszyscy w Polsce mi obiecują że zajmą się dziećmi jak przyjedziemy a ja wreszcie polatam gdzieś sama. A mnie sama myśl, że miałabym je zostawić na dłużej, przyprawia o szybsze bicie serca. Matka Polka ze mnie, co. M Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 22:59 No tak, listę juz dziś podpisałam , ale jeszce raz napiszę bo troche przeraziło mnie to co przeczytałam w dzisiejszym przekroju. To że jakies jedzenie dla naszych maluchów jest rekomndowane przez Instytut matki i Dziecka lub inna wydaje się ważna instytucje to nie znaczy zupełnie nic, a właścicwie znaczy tylko tyle że producent jakiegoś żarcia zapłacicł Instytutowo sporo kasy. Woda Żywieiec po badaniach ma więcej zanieczyszceń i bakterii niż zwykła kranówka, morlinki zawieraja duzo za dużo tłuszczu, a Danonki zbyt wiele cukru i częste jedzenie jednych czy drugich może bardzo żle odbić się na zdrowiu dzieci. O zgrozo! Generalnie arytykuł polecam do szerszej analizy bo całego nie chce mi sie opisywać! I jeszczew powiem że ta wiosna bardzo leniwie na mnie wpływa i tym samym rozumiem Waszą małą aktywoność na forum. pozdraawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 23:20 Witajcie Babeczki! Bardzo dziękuje za życzenia, przyjmuje je, choć ja jestem styczniową Agnieszką Matyldzie za to 100lat i jutrzejszemu dwulatkowi Ewci. U nas nienajciekawiej. Złapała nas jakaś grypa żołądkowa. Nigdy nie przechodziłam nic podobnego. U Jagody trochę przeszły objawy przeziębienia, ale ma rozwolnienie. Ja natomiast mam takie okropne mdłości, że gdyby nie to, że mój ślubny ma to samo, to bym chyba test ciążowy zrobiła Dzisiaj na szczęście mąż wrócił wcześniej i dzięki temu jak się położyłam ok 17, to dopiero przedchwilką wstałam. Młody też dostał śpika, ale budził się ze dwa razy na karmienie. Dziś wezwałam lekarkę do domu. Bo oprócz Jagodowej biegunki, Jędrzej obudził się zakatarzony. Bardzo się nim martwię. Miałam nadzieję, że go to ominie. No ale niestety. Oby tylko nie rozwinęło się u niego nic groźnego... No nic pozdrawiam Was serdecznie Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 23:38 kamimba moja Jagoda nie może patrzeć na morlinki, po tym jak się struła nimi w wakacje. Wymiotowała dalej niż wzrok sięga. Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 23:45 no nie kamimba, tylko kamiba, wybacz Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Agnieszki!!!! 21.04.06, 09:22 i ja składam wszytstkim dwulatkom i oczywiście wczorajszym agnieszkom samych najlepszości ))))) od czterech dni jestem na urlopie, a czasu mam chyba mniej niż w pracy. szok! wczoraj byłam u gina. wszystko ok, mam tylko problem z toxo i musze jeszcze zrobic dodatkowe badania. no i powiedział, że na chwile obecną chyba będzie synek ) ale nie mamy sie jeszcze sugerować. hehe, chyba nie jest mi pisane kupowanie różowych ciuszków ))))) a dzis też mam kupe roboty, bo jutro mój brat ma weselicho i dziś trwają intensywne przygotowania. dobrze chociaż, że pogoda dopisuje. pozdrawiam was bardzo serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 chyba długo będzie..... 21.04.06, 10:23 wczoraj napisała długaśnego posta i jak chciałam wysyłać, to mi się laptop rozładował Zacznę więc od życzeń dla wszystkich dwulatków. Dużo uśmiechu, radości, pomyślności i jak najwspanialszego dzieciństwa. Rośnijcie duzi, zdrowi i pogodni. Jeśli są kwietniowe Agnieszki to im też wszystkiego naj naj naj U nas piękna pogoda, tzn dziś już gorzej, ale wczoraj było 20 stopni. No czad po prostu. Tak fajnie jest iść po pracy na długi spacer i o 17.00 nie robi się jeszcze ciemno. Wczoraj kupiliśmy Olce na urodziny hulajnoge. Oczywiście juz ją dostała. No i szał ogromny. Śmigała po naszych uliczkach jak stara Super prezent. Byliśmy też na piwku nad kanałkiem (kępa potocka). Siedzieliśmy na ławeczkach piliśmy, jedliśmy itd. Była z nami męża chrzestna, która sobie stanęła i ćwiczyła Tai Chi, no i olka ją naśladowała. No pękałam ze śmiechu Muszę Wam fotki przesłać koniecznie. Wiosna wpływa na mnie b. pozytywnie. Wczoraj usłyszałam od kolegi z pracy "Kinga jak Ty ślicznie dziś wyglądasz" No i po takim powitaniu miała super humor, świetny dzień! Jak miło coś takiego usłyszeć od kogos innego niż od męża, choć od męża też dawno nie słyszałam takiego komplementu. Z Olkowych zdolności musze sie pochwalić że wokalnie jest uzdolniona niesamowicie. Cały czas chodzi i śpiewa. W swoim repertuarze ma: - Panie Janie - Hu Hu Ha nasza zima zła - Stary niedźwiedź - Płynie Wisła, płynie - Mam chuisteczkę haftowaną - Mało nas, mało nas - Kółko graniaste do tego jeszcze wierszyki: - W pokoiku na stoliku - żuczek - i cos o pisankach No i moje dziecko jest nie do opanowania. Ma w sobie takie pokłady energii, że czasami za nia nie nadążam. Czasami ja padam na twarz, a ona tylko gania gania i gania! Wczoraj ja poszłam spać a ona jeszcze sobie stemplowała karteczki (kupiłam w Lidlu komplet super stempli). Olka ma swojego idola. jest nim Pan księżyc. nie wiem skąd jej sie to wzięło, ale wystarczy powiedzieć "Ola śpij, bo Pan Księżyc patrzy" i po takim tekście usypia 2 minuty. No jestem zszokowana Do żłobka Olka od świąt nie chodzi, bo jest u nas ciotka, i olka tylko chce z Tejeską i nie mam mowy o żłobku. Ale fajnie, bo ciotka codziennie chodzi z nią do jaskini solnej. Poznały tam nowego kolegę - Jasia. Raz go nie było, to Olka nie mogła sobie miejsca znaleźć. Zaczynam kompletować sobie wyposażenie kuchni. Kupuję namiętnie talerze, szklanki, noże, miski miseczki itp. już sie nie mogę doczekać kiedy się przeprowadzę. mam nadzieję, że w lipcu już będę miała mieszkanie skończone, wysprzątane i będę na swoim. Dobra uciekam do pracy. Pozdrawiam i miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: chyba długo będzie..... 21.04.06, 10:26 no i do piosenek dodam - na Wojtusie z popielnika Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 19:06 Słoneczka i samych uśmiechów na już 2 - letniej buźce Ewuni życza Kamila i Jaś Inia jak się nie odzwwałaś to soę nieodzywałaś, a jak juz to wypaliłaś z grubej rury! Ola to mały geniusz! Może by tak troszkę podszkoliła Jaśka? Pogoda rozleniwia, a ja niestety w pracy i bardzo mi się nie chce... pozdrawiam i grzecznie pytam gdzie jest Lgosia? No gdzie? Kto zna odpowiedź? Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 19:08 I jeszcze miałam napisać że się cieszę że u Korduli i fasolki wszystko fajnie! Synek? ho ho ho caluski Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Z Opola 21.04.06, 20:03 Hej Dziewczyny w końcu mam chwilkę na pisanie, i dostęp do internetu....a moj pobyt w Opolu będzie trwać jeszcze tydzień z czego sie cieszę. Na początku, wielkie buziaczki dla nastęnych dwulatków, aby Wam życie nie dawało w kośc, abyście mieli wiele radosci i miłości wokół siebie!!!! U nas Tymek płaczliwie, Zuzia wniebowszieta, bo babcie , dziadek, wujek ciocie i wszytstko kręci się koło niej...pogoda takze wspaniała, wiec odpoczywamy, bo gotować, prać, prasować nie musze, kąpać dzieci bo babcie popluskają, układac puzzle, chodzić na spacerki...ale i tak w tym uczestniczymy, bo to najfajniejsz echwile, kiedy dziecko sie bawi i śmieje. Tymek podchodzi juz pod 7 kilo, jest co nosić, bo jest cycykowy i trudno mu się zasypia bez piersi, ale ja nie pozwalam, aby sie przyzwyczaił do takiej sytuacji.... pozdrawiam Was serdecznie i idę chyba spac, bo jakoś oczka sie same zamykają Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 20:21 kamiba jestem jestem tylko czasu na pisanie nie mam bo przygotowuję zdjęcia do wysłania Życzę wszystkim dwulatkom wszystkiego naj najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! Mateusz przesyła buziaki. Ciężko pisać, gdy na nocnik się nie robi jeszcze, poliki i tyłek od uczulenia wysypany, palucha się ciamka i z mówionych sukcesów ma się tylko mama, tata, baba dziadzia, ma (masz), ko ko, łał łał i da (daj), bo (brudne), gho (boli), dyy (tam i tu) i uwaga: przepięknie artykułowane "mniam mniam" - w sensie dawaj matka jeść, cokolwiek masz, pożeram wszystko jak leci. Ciężo pisać, gdy z depresji zimowej- z jednym dniem radosnej przerwy- wpadło się od razu w depresję wiosenną, a obiektywnych czynników do depresji nie ma, prócz głowy depresyjnej (a przecież takie nieszczęścia na świecie są, że aż grzech się duperelami depresjować). Ciężko pisać po kłótni z teściową na temat jedynie słusznego i właściwego koszyczka z jajami i z teściem na temat konieczności wychowania mego dziecka w opcji jedynie słusznej praworęczności (bo przecież dwóch synów praworęcznych odchowali i wiedzą lepiej jak to zrobić nie?); Co ja będę wam humory psuła a sobie i tak już nadwątloną - brakiem anonimowości- reputację Przecież nie będę pisać, że żyć mi się odechciewa, mając małe cudo i szczęście w domu i dwie ręce i nogi mając (w sensie zdrowotnym - znaczy się) i powab cellulitisowego tyłka i mieszkanie i samochód i psa i do gara mając co włożyć - bo przecież to aż grzech nie tryskać szczęściem nie? Poczekam więc na przypływy szczęścia i wtedy się wypiszę, jak to mój syn okręca se dziewuchy wokół palca, jak to tańczy jak zawodowy tancerz i jaki to grzeczny jest i niemarudny i żadnego buntu dwulatka nie ma i w ogóle taki mądry i kochany, no cud miód po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 20:38 no ale ze mnie matka! tak uszczuplić słownik mego syna. Właśnie mnie opieprzył, że przecież jeszcze mówi miau, miau (jak kot i lew) i muuu (jak krowa) i bwwww (jak warczące auto); Żeby się nie dołować, udam że nie czytałam o śpiewnych sukcesach naszej rówieśniczki Oli i już nawet nie wspomnę, o bajkowo-Kubusiowo- Puchatkowych opowieściach wygłaszanych przez Majkę Perli No może jedynie napiszę, jak to nasze dzieciaki (Maja i Mateusz) przepięknie tańczyły w rytm pierwszorzędnej pieśni śpiewaczki lgosi1 i jak to układ choreograficzny wymyślony przez wyżej wymienioną zachwycił te rozkoszne dwie mordki Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 22:09 witam na poczatek zalegle zyczenia dla wszystkich kwietniowych jubilatow; duzo, duzo zdrowka, szczescia, spelnienia marzen, milosci, kolegow i kolezanek lgosiu - nic sie nie martw, jutro bedzie nowy, LEPSZY, dzien! Na pocieszenie dodam, ze u nas Mlody namietnie robi w pieluche, doi monia, do spania musi miec pieluche tetrowa - do przytulenia inaczej nie zasnie! Co prawda jesli chodzi o mowe, mowi bardzo duzo, a powtorzyc umie prawie kazde slowo, ale co za tym idzie namietnie uzywa teraz jednego slowka "mać" - zawsze jak mu cos nie wyjdzie, albo sie przewroci, albo jest nie po jego mysli od razu jest "mac"!!! No prosze - kto zgadnie o co mu chodzi ? Codziennie Was czytam, ale poprostu nie mam sily na pisanie. Od kad zrobilo sie cieplo - cale dnie spedzamy na dzialce. Mlody szaleje, a ja doprowadzam domek i ogrod do stanu uzyteznosci. I jesli pogoda nadal bedzie tak dopisywac to chyba juz na dlugi weekend majowy sie przeprowadzimy. Niestety nie mam tam dostepu do netu wiec pewnie rzadko bede bywac zmykam bo Mlody sie obudzil - pa. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 22:32 chciałam dodać do naszego repertuaru jeszcze 3 piosenki, ale nie bede dołować lgosi)) a tak na marginesie, mam znajomą, której synek jest o 9 miesięcy starszy od naszych maluchów, chodzi do przedszkola a i tak nadal nie mówi.Tzn ma bardzo ograniczone słownictwo. Myślę, że do 3 roku życia moze to byc normą. I wiesz co lgosiu - jak mateusz zacznie mówić, to bedziesz miala go dosyc! Własnie pearl co u Cioebie? Malilka daj znak... nie chce Cie nekac smsami mimo ze mnie ciekawosc od srodka wyjada, czy jestes w anglii czy w polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 00:36 ja też tylko Was podczytuje, ale na pisanie jakoś i weny i czasu brak Szymek co prawda nie śpiewa, ale gada jak stary, jak nie jest coś po jego myśli to uderza rączką w stół i mówi: "kto tu ziądzi, Lelon, czy Lelona dzieci". jest strasznym fanem tańca z Gwiazdami, w gazetach poznaje bohaterów naszych seriali, tzn."M jak miłośc" i "Na Wspólnej" i melodię z "Mady M". w pieluche nadal robi, i tylko krzyczy, mama siku zrobiłem, albo apę (kupę) uwielbia oglądać Lotto, zabawnie powtarza końcówki dwucyfrowych liczb jutro postaram się pokazac fotki małego, a teraz zmykam spać aaaa, wszystkiego najleszego dla naszych kolejnych dwulatków, buźka maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 05:16 Bardzo dziękujemy za życzenia ))) Wczoraj zrobiliśmy Ewie spacer do Centrum - generalnie rzadko tam bywamy - była na sali zabaw, ale szybko zaczęła wołać "lody! lody!" to pojechaliśmy na lody: sama zajadała, ale łyżeczką. A dziś niewielka imprezka dla rodziny. Wczoraj z rana rozpakowała paczkę od chrzestnego: wielką owieczką. Oczywiście najlepsza zabawa to było wchodzenie do pudła Tysia, dziękujemy za zdjęcia Dawidka. Ma śliczne gęste włosy - chciałabym, żeby Ewa miała takie. Wciąż mam nadzieję, że będzie miała włosy po mężu a nie po mnie... Najbardziej mi się podoba zdjęcie Dawidka w kąpieli, ależ ma zadowoloną minkę Lgosia, widzę, że Mateusz duże postępy w słownictwie zrobił, jeszcze niedawno było tylko mama, tata i dyyyyy, będzie dobrze. Ja sobie wciąż powtarzam, że ważne, że Ewa mówi coraz więcej, a że do Oli jej daleeeeeko, to trudno. Nie wariujmy. Minimum Ewa wyrobione ma, bo mówi proste zdania, np. dzieci bedom chlap chlap chlap (z bardzo długimi chwilami namysłu między słowami). Któregoś dnia siedziała na nocniku z książką na kolanach i do zabawkowego telefonu wołała "czytam! czytam!". Śpiewa, chociaż nie tyle co Ola. No i nie umie wszystkich słów wymawiać, więc śpiewa np. jedzie jedzie mamama (na melodię "jedzie pociąg z daleka"). Powtarza zaskakujące słowa, np. ciocia jej przyniosła korale i raz powiedziała, że to agaty, teraz Ewa jak je widzi to mówi agaty. Mówi też rzeżucha - no, prawie wyraźnie. Kinga, pisałaś gdzieś, że chodzisz z Olą do logopedy - dlaczego? Czy tylko na wszelki wypadek, czy były jakieś wskazania? Kordula, uważaj na siebie, a chłopcu też możesz sprawić coś różowego, zwłaszcza póki malutki. Dabrowianka, zdrowiejcie szybciutko. Lgosia, ja też się dopraszam o nowe zdjęcia Mateuszka. Zawsze miło popatrzeć na jego roześmianą buzię. Pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 11:16 dzień dobry wysłałam Wam kilka fotek Szymka, jeżeli ktoś nie dostanie to piszcie piękna pogoda dzisiaj, miłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 11:32 nie dostalam nie dostalam bardzo prosze na adres bebickaMALPAo2.pl zalegle zyczenia wszystkim kochanym Dwulatkom skladamy, zupelnie nie mam teraz czasu na pisanie ledwo z czytaniem wyrabiam bo cala rodzina mi sie porozjezdzala, maz w interesach, obie babcie na wycieczke, ja mam dwa domy na glowie, nocuje u mamy, tam nie ma netu..ach urrrrrwanie glowy mowie Wam zaraz jeszcze lece do pracy w weeekend...makabrrrrrra a tam chyab tez jeszcze nam nie naprawili kompa wiec neta niet buziaki Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 11:32 nie dostalam nie dostalam bardzo prosze na adres bebickaMALPAo2.pl zalegle zyczenia wszystkim kochanym Dwulatkom skladamy, zupelnie nie mam teraz czasu na pisanie ledwo z czytaniem wyrabiam bo cala rodzina mi sie porozjezdzala, maz w interesach, obie babcie na wycieczke, ja mam dwa domy na glowie, nocuje u mamy, tam nie ma netu..ach urrrrrwanie glowy mowie Wam zaraz jeszcze lece do pracy w weeekend...makabrrrrrra a tam chyab tez jeszcze nam nie naprawili kompa wiec neta niet buziaki Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 11:32 nie dostalam nie dostalam bardzo prosze na adres bebickaMALPAo2.pl zalegle zyczenia wszystkim kochanym Dwulatkom skladamy, zupelnie nie mam teraz czasu na pisanie ledwo z czytaniem wyrabiam bo cala rodzina mi sie porozjezdzala, maz w interesach, obie babcie na wycieczke, ja mam dwa domy na glowie, nocuje u mamy, tam nie ma netu..ach urrrrrwanie glowy mowie Wam zaraz jeszcze lece do pracy w weeekend...makabrrrrrra a tam chyab tez jeszcze nam nie naprawili kompa wiec neta niet buziaki Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 monika 22.04.06, 14:38 nie chodzę z ola do logopedy, u nas w żłobku raz na jakis czas jest logopeda i ogląda wszystkie dzieci. Jak na razie nie ma wskazań do takiego regularnego chodzenia, ale jest pod kontrola, tym bardziej ze ja dosyc długo sepleniłam chyba do 8 roku zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 14:40 wymiekłam jakie szymek ma włosy!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 15:19 buuu składam reklamacje, nie dostałam zdjęć żadnych. Ostatnie zdjęcia Mateusza Bebickiej. Ależ wam zazdroszczę nowej chaty Zdjęcia mego pierworodnego przygotowane już prawie do wysłania poszły sobie..... więc przygotowania muszę zacząć od początku( Z takim tempem, to może mi się uda je wysłać na Świętego Dygdy (którego nie ma nigdy) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 16:39 Lgosiu, jeśli chodzi o rozwój mowy, moje dziecię ma słownictwo wypisz wymaluj jak Twoje) Już się przestałam przejmować, bo teraz mam ważniejsze problemy i zmartwienia. Mój matołek dodatkowo wrzeszczy bardzo wyrażnie: JEBA NIE!!!!!!JEBA NIE!!!! i zgadnijcie moje drogie, o co chodzi??? Bo ręczę Wam, że nie uczę mojego szkraba brzydkich wyrazów. Otóż, chodzi o to, że nie ma ryby. Jeba, czyli ryba, to przerywnik na mini-mini, znacie. jest jeszcze zdanko jeba pi, czyli ryba śpi. Ot i tyle. Pozdrawiam wszystkie mateńki i dzieciaczki, czytam wszystkie wpisy, ale nie mam nastroju do pisania. Rozstajemy się definitywnie z mężem, już się wyprowadził, przychodzi tylko do małego, koniec. Szukam w tym rozstaniu czegoś pozytywnego, na czym mogłabym zawiesić swoje myśli, ale...szkoda gadać. Na razie czekam na pozew i dalszy rozwój wypadków, mam nadzieję, że się nie zarżniemy, a mały jak najmniej ucierpi. Trwajcie w swoich małżeństwach dziewczynki, te pokłócone niech się pogodzą, bo szkoda nerwów. Mnie się nie udało, ale mam moje słoneczko, a to najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie, trzymajcie za mnie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 19:27 no wiecie co!!!!!!!!!!!!! Ale ściągnęłam cię sylwia telepatycznie!!!!!!!!! Pisząc swego posta tak sobie myślałam, że przywołam cię do porządku i ci trochę nawrzucam, że się nie odzywasz. Oczywiście po cichu liczyłam, że zaserwujesz mi jakąś pocieszającą informację o małomówności twego pierworodnego albo o jakiejś małej wysypce)))))) No ale stwierdziłam, że skoro się nie odzywasz sama, to pewnie właśnie masz poważniejsze sprawy na głowie, no i nie będzie mi wypadało za bardzo pocieszać się kosztem wysypek twego Jędruszki)))) Kochana! Teraz słuchaj i czytaj uważnie!!!! Ja cię pocieszę!!!!! Rozstanie to sam miód po prostu, bo 1. Nie będziesz sobie wyrzucać do końca życia, że spędzasz czas z kimś, kto nie jest doskonały. Teraz masz szansę na poszukanie tej właściwej połówki - o ile takie istnieją; 2. Świat teraz stoi przed tobą otworem i nikt cię nie ogranicza 3. Hartujesz swoje nerwy i zbierasz doświadczenia na gorsze, bo podstarzałe czasy (w sensie, że im później takie doświadczenia tym gorzej, z pkt. widzenia kobiety, ofkors - a ty w końcu jeszcze młoda jesteś!); 4. Po takich doświadczeniach, będziesz miała poczucie spełnienia w życiu, i nie zarzucisz sobie, że wszystkiego nie spróbowałaś; 5. Każda następna miłość, która ci się trafi, będzie na pewno lepszą miłością - wniosek mam taki ze społecznych obserwacji otoczenia, w którym to tylko ja, jak na razie, tak mało odwagi mam, by próbować innych miłości szukać))) 6. No i ostatni wniosek - powroty są zawsze możliwe, tylko musi upłynąć kilka miesięcy, do roku nawet, po których to będziesz się jedynie zastanawiać, czy rzeczywiście takiego powrotu chcesz 7. Polecam obowiązkową lekturkę Johna Graya pod tytułem: zapomnianym chwilowo przeze mnie - ale generalnie książeczka przestudiowana, przez znajomego po rozstaniu, który już pozbierany jest i zaczął nowe szczęśliwe życie z nową miłością)))) 8. Na pocieszenie zapraszam do mnie, jak zobaczysz jak jałowe życie forumowa koleżanka wiedzie, to ci się humor poprawi, że ty przynajmniej tak w głowie nasrane nie masz! A jeszcze o telepatii trochę napiszę. Wierzę!!!! Od dzisiaj jak w Boga. Przywołałam cię kochana telepatycznie i jeszcze kogoś, kto po miesiącach całych odezwał się do mnie dziś na gg. A od rana o tym kimś myślę! No naprawdę wierzę w telepatię! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 20:55 Lgosia, kobito, ty to potrafisz)) i do porządku przywołać, i telepatycznie przywołać. Te twoje punkciki chyba sobie nad lustrem powieszę i będę jak mantrę powtarzać...I wiesz, może nie byłoby tak źle, gdyby nie jedna baaardzo prozaiczna i przyziemna sprawa: kasa, a raczej jej brak(. Ale dobra, nie popadam w czarnowidztwo, święcie wierzę, że w końcu wygram jakąś zawrotną sumę w totka, a ty Lgosia, skoro masz zdolności, to ślij pozytywne fluidy w czasie losowania, tylko wtedy kiedy zagram) Skup się) No a na koniec cię pocieszę, a niech będzie..Jędruszkę wysypało wokół ucha, bo mu matka masło zaserwowała. No i dzieciak dalej mnie tłucze. Wczoraj mi przywalił ciężką rybą w dziób - mam spuchniętą wargę. Za karę oddałam go na weekend ojcu i teściom na działkę. Ponoć świetnie się bawi - chociaż on... a tak w ogóle to mi źle i smutno chlip, chlip. Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 22:14 ja_sylwia nie wiem jak Cie pocieszyc, ale uwazam , ze lgosia super Ci napisala. Nie znam sytuacji, ale chyba lepiej teraz sie rozstac, niz ciagnac cos co i tak nie mialoby racji bytu Ja po raz kolejny z reklamacja nie mam zdjec Mateuszka !!! A Szymek - no cuuudooo, alez On ma wlosy !! Moj Dawcio ma co prawda bardzo geste, ale taka szczecina to jest a nie wlosy! Nawet jak ma dl 3 cm to i tak mu wszystkie stoja na bacznosc (po tatusiu). A i zgestnialy mu po tym jak go obcielismy prawie na lyso - wiec generalnie polecam te metode (no moze nie koniecznie dobra dla dziewczynek) i teraz na lato tez mu zetniemy na minimalnego jezyka Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 23.04.06, 00:04 sylwia, jak tylko sie przeprowadze do swojego nowego mieszkanka, to zapraszam na poprawe humoru na kilka-kilkanaście dni Takie małe wakacje w stolycy co Ty na to? Blisko mam nad wode, do lasu, a i dzieciaki się będą soba zajmowac. Pomyśl o tym co? Piszę poważnie! Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 23.04.06, 08:46 Sylwia, co nas nie zabije to nas wzmocni!!!! Trzymaj się i pamiętaj, że na forum zawsze możesz się wyżalić. Parę lat temu, kilka dni przed moimi 29 urodzinami, zostawił mnie facet, z którym byłam ponad 10 lat, i z którym wiązałam bardzo poważne plany. Cóż, okazało się, że jego plany były inne. Dziś gdybym go spotkała - podziękowałabym mu - teraz jestem z absolutnie fantastycznym facetem: moim mężem. Wiem, że miałam ogromnego farta, i tobie życzę tego samego. Wczoraj robiliśmy rodzinną imprezkę dla Ewuni - ależ czarowała wszystkich. Najbardziej jej się podobało jak śpiewaliśmy jej "100 lat", sama się dopraszała kilka razy. Inia, z tym logopedą to wcześniej źle zrozumiałam, właśnie wydawało mi się, że w przypadku Oli to nie ma wskazań do takich wizyt. Ale dobrze, jak ktoś jednak kontroluje, czy wszystko jest OK. Winia, Szymek super przystojniak. Fryzura mnie nie zdziwiła, bo już od dawna ma taką, ale zazdroszczę. Ewcia oglądała wczoraj zdjęcia Dawcia i widząc zdjęcie w wannie dosłownie spadła z krzesła - na szczęście swojego więc nie miała wysoko Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 23.04.06, 10:51 Tysiu i Bebicka ja uśmiecham się o zdjęcia waszych chłopaków na winia5@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 23.04.06, 13:07 Iniu, wielka jesteś) dziękuję za zaproszenie, być może kiedyś do Ciebie zawitam. MOże nie tak od razu z jędruszką, bo jak na razie jeszcze nie jestem zbyt "mobilna", ale może sama przy okazji jakiegoś szkolenia, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka zdjecia 23.04.06, 16:52 Dziewczyny wysalalam, mam nadzieje ze tym razem dojda, dajcie znac. musze uciekac bo Mlody mi w tym czasie pol mieszkania zdewastowal bo on teraz zamiata...ranyyy musze raotwac druga polowe. pa pa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: zdjecia 23.04.06, 20:23 no nareszcie jak ja Wam zazdroszcze tego Egiptu! a ten kawalek pokoju - super! sami robiliscie, wymyslaliscie? bo ja jestem na etapie poszukiwan pomyslow do pokoiku, przez lato mamy zamiar urzadzic Mlodemu, ale jakos narazie koncepcji brak A no i oczywiscie Mati sliczny, taki "dorosl" Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: zdjecia 23.04.06, 22:41 czesc, do mnie żadne zdjęcia nie doszły. Post Ja-Sylwii przypomniała mi o Asik W, ona też się rozstała ze swoim facetem. Asik daj znac jak sobie radzisz. Mój Heniuś mówi mniej więcej tyle co Mateusz i Jędrek albo jeszcze mniej. Ale ostatnio zaczął śpiewać czym śpieszę się pochwalic. Balaaaaa.. balaaaaa to jest czołówka programu dla dzieci "Balamory" w wykonaniu mojego dziecka. Spiewa też czasami "Bob the builder" bobobobobobo....oczywiście tylko ja wiem jakie to są piosenki bo jemu, tak jak mamusi, niestety słon na ucho nadepnął. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: zdjecia 23.04.06, 23:08 mag-da Dawcia nie dostalas? a wlasnie Mlody tez spiewa dwie piosenki, jedna to: budubudubudu!!! czyli budzik, budzik, budzik i druga stolat, stolat - wlasnie tak jako jedno slowo Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: zdjecia 24.04.06, 09:24 Asik_w to ja telepatycznie przywołuję od jakiś dwóch tygodni, ale tu me zdolności zawodzą Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba takie tam 24.04.06, 19:47 w sobote Jasiek miał 2 urodziny i był nie do zniesienia. marudny okropnie, bunt okropny, już nie mogłam z nim wytrzymać. Od niedzieli mam aniołak w domu, wczorak super, dzisiaj super, zupełnie jakby ktos mi dziecko podmienił. czy to urodziny tak na niego wpłynęły? Przełom jakiś , czy co? I jeszcze dzisiaj moje dziecko na pytanie Jak masz na imie odpowiada - Jaś Przez ostatnie trzy a może cztery misiące odpowiedź na pytanie brzmiła - Madu, do dzisiaj nie wiemy co to znaczy i dlaczego Jasiek tak siebie nazywał! Ale nie ma już Madu jest Jaś! I jak tu nie wierzyć,że po drugich urodzinach wszystko się zmienia? pozdrawiam bardzo Kamila Się cieszę, że Lgosia się uaktywniła! I co z Malilka się zastanawiam? A o moich perypetiach z facetami to pisac nie będę, ale mam w domu piękna szyta na miarę niewykorzystaną suknie ślubną Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: takie tam 24.04.06, 21:55 Kamiba Jasiek po prostu ma już dwa lata, a dwulatkowi już nie wypada zwać się Madu nie? Ja nie wiem, jak można tego nie rozumieć kochana)))) Ucałuj od całej lgosiowej rodzinki Jaśka Pragnę też złożyć życzenia wszystkim innym kwietniowym koleżkom i psiapsiółkom i na tym dzisiejszą aktywność zakończę. Jestem wyczerpana psychicznie po rozmowach kwalifikacyjnych. Szukamy nowych pracowników.... Radosna twórczość niektórych mnie powala na kolana po prostu. Aktualnie jestem pod wrażeniem samozachwytu jednego pana, co na rozmowę nie przyszedł, o tym nieprzyjściu nie raczył nas powiadomić, a na mój mail pytający "co się stało" odpowiedział, że może jeszcze przyjdzie, jak mu podamy mailem warunki wynagrodzenia, bo nie wie, czy opłaca mu się głowę nami zawracać))) Całe szczęście miałam też dziś czystą przyjemność rozmawiać z jednym sympatycznym panem, co non stop zacieszał i w ogóle miał taki strasznie sympatyczny wyraz gęby i z panem doktorantem, który powiew nadziei na rozwój firmy wniósł))) O panu, który z siebie nic nie wydukał nie będę pisać, bo w sumie nic z siebie nie wydukał - nie wiem, może niemową był, ciężko stwierdzić. Próby rozluźnienia sytuacji i wprowadzenia luźnej atmosfery z zachęcającymi żartami nie przyniosły skutku Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: takie tam 24.04.06, 22:48 Kamiba a co z tą sukienka? Byłaś uciekająca panna młoda? Zdrać rąbek tajemnicy. A Henryś mówi o sobie poprostu ja, czasami aja. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: takie tam 25.04.06, 00:00 Sylwia ja tez też wychodze od jakiegoś czasu z założenia Moniki co nas nie zabije to nas umocni. U mnie perypeti z męzem ciąg dalszy aż mi się nie chce o tym pisać ostatnio sprowokowałam szczerą rozmowę i usłyszłam bardzo bolesne słowa np. że małżenstwo to mnonotonia i nuda a seks to rutyna, po której nie wiedziałam czy mam go spakować. Trzy noce nie spałam i myślałam jak dalej postępować. Dodatkowo znów jestem chora i poraz 4 w tym roku biorę antybiotyk. Lecz to jeszcze nic mam gruczolaka na tarczycy którego musze jak najszybciej usunąć więc z moim samopoczuciem nie najlepiej. Dobrze że mam Martynkę która przychodzi do mnie przytula się i pokazuje jak mocno kocha mamę. W ogóle dziś mnie roztroiła teściowa. spotkaliśmy się po pracy z mężem w biurze na spotkaniu i ona się pyta:"Synu czy ty coś dzisiaj jadłeś?"(przyjechał prosto po pracy podobnie jak ja) Odp. "Nie" i ciąg dalszy :"Jak tak możesz (i patrzy się na mie) On do niej " Mamo proszę cię" Ona "Ale jak tak mozna", na to ja nie wytrzymałam i mówię:"Jest dorosły wie co robi" No co ona ze jak facet głodny to zły itp. To mnie jescze bardziej poirytowało (bo w końcu to ja jestem chora słaba wyczerpana psychicznie (nawet lekarka wystryszła się moim ekg) i powiedział:"W tarkaku nie pracuje i piła mu rąk nie urwała". Popisałam się a co. W końcu to mnie lekarka kazała zwolnić tempo nie denerwować się i opdpoczywać i staram się stosować do zaleceń. Dziękuje ze wszystkie życzenia dla Martynki. Zdjęcia jeszcze nie oglądałam. Inia te zyczenia świądetczne od Martynki Izy i Adama to ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: takie tam 25.04.06, 00:04 A Martynka mówi o sobie TY. Ok uciekam spac Iza Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: takie tam 25.04.06, 00:13 a Szymek mówi "ja to jestem" ale potrafi powiedzieć Simon i moja mama jesteś, tu moja mama jest, Ania jesteś? a dzisiaj mój synek zapragnął pobawić się piłką Saby, położył się przed nią na dywanie i mówi: Saba daj mi pikłę, daj piłke! coraz donośniej, a ja siedziałam i ich obserwowałam wkońcu mały błagalnym głosem powiedział: Siaba daj piłkę, plosię piłke daj... a Saba zabrała piłkę i poszła na swoje miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: takie tam 25.04.06, 07:50 Hej dziewczyny, Oj troszke mnie tu nie bylo, znaczy bylam ale jako czytająca ... Dziekuję za wszystkie zyczenia urodzinowe dla Matyldy i imieninowe dla mnie :- )). Jesteście kochane. My tez skladamy wszystkim malym jubilatom najserdeczniejsze zyczonka, zdrówka, usmiechu na buźkach, wielu przyjaciól, radosnej zabawy i wiele radości z odkrywania świata ... zycie przed Wami ) Niestety nie dotarly do nas zdjęcia Dawcia i Mateuszka ( Matylda czeka na chlopaków. Reszte dzieciaczków podziwialyśmy, kwietniaczki sa jednak najpiekniejsze z rocznika 2004 ) Sylwia ... glowa do góry, z czasem spojrzysz na to wszystko inaczej, pisz jak najcześciej , czasami dobrze jest się wygadać ... nawet tak wirtualnie. Ja dzisiaj jestem od 5 na nogach ... Matylda chodzi spac wcześnie (ok.19- 20) ale niestety rzadko pospi dlużej niz do 7 .. no a dzisiaj to troszkę przesadzila, zauważylam, że odkąd "polubila nocnik" budzi sie na siusiu i potem trudno jej juz zasnąć ... no cóż cos za coś. Nrazie zasuwa w pampersie ale potrafi nie zmoczyć go przez caly dzień, czasami zakladamy majtki. Matylda bardzo często mówi na siebie niunia a jak zapytam jak niunia ma na imię to odpowiada Niunia Tylda ... Idzie się z nia juz normalnie dogadac chociaz niektóre slowa mówi w swoim narzeczu . Ostatnio jadla i nie mogla nabic jedzenia na widelec, gadala do siebie, nie dam lady, poradzis sobie, nie, nie zjem ręką ... udalo się . Buzia jej się nie zamyka, od rana nadaje jak nakręcona. Repertuar piosenek i wierszyków ciągle nam sie poszerza ... opanowala kolysanki, kótre śpiewamy jej od urodzenia ... jej pamieć mnie zadziwia Mamy problem ze smoczkiem, w zlobku mala wogle go nie uzywa, panie nie kazaly go nawet przynosic, jest caly czas bez, nawet do spania go nie potrzebuje za to w domu koniecznie musi byc "didi" ... nie wiem jak go zlikwidować, juz kilka razy sama wyrzucala go do smietnika bo jest bee i będą ząbki bolaly itp. a za chwilkę czarna rozpacz gdzie on jest . Nie mam sily na nocne wrzaski ale chyba odstawienie będzie musialo byc drastyczne ... Może go naciać??? Chyba będę kończyla bo Klara się odzywa ) Kordula pochwalilas sie już w pracy??? pozdrawiam Aga może jeszcze sie pojawię Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: takie tam 25.04.06, 00:08 Uciec nie uciekłam, sie rozpadło tuz przed i tyle... dziwna historia, może kiedyś opiszę, ale nie wiem czy chciałabym żeby to dotarło do tych co nie powinno, a jak wiadomo w sieci anonimowości nie ma... Lepiej że tuz przed , niż tuż po... ale cyrki z odwoływaniem gości, sali, orkiestry itd, itp przezyłam... brrrrrrrrrrrr nigdy więcej pozdrawiam spokojnej nocki Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: takie tam 25.04.06, 11:43 Cześć Dziewczyny!!!! Mam tylko czas, aby przesłać Wam pozdrowienia z Opola, gdzie jest słoneczko....już w sobotę wracam na niemieckie włości, wtedy napisze więcej, teraz idę nadal delektowac sie rodzinką, polskim jedzonkiem, i pogoda. Najlepsze życzenia dla następnych naszych dwulatków, samych pogodnych dni, i miłości w sercach, oraz optymizmu w duszach....buziaczki maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: takie tam 25.04.06, 14:00 No kochane , teraz mam chwilkę czasu, papiery do rozliczenia rocznego u księgowego, plan zajęc ułożony, zbuntowany dwulatek u niani, a przede mna herbatka i kompek… Przede wszystkim najlepsze życzenia dla naszych dwulatków , zawsze dużo uśmiechu i spełnienia marzeń. U nas (Lgosiu, nie czytaj ;O))) gadulstwo na całego, niestety repertuar w odróżnieniu od Iniowej Oli mamy ubożuchny i nie sezonowy : Lulajże Jezuniu…. Ale na święta będzie jak znalazł – wyćwiczony na maxa. Ale, ale …. Chodzimy na zajęcia „małych nutek” w środy i na zajęcia „szkraby i muzyka” w piątki – może nam się repertuar poszerzy…. Super są te zajęcia, Natalka po nich pada na twarz. Trochę zabaw ruchowych przy muzyce, trochę zabaw plastycznych i przede wszystkim inne dzieci. Wszystko co tygryski lubią najbardziej. Tylko jak zwykle trzeba nam do Łodzi na takie atrakcje dojechać, ale może uda nam się wreszcie z Kamiba spotkać, zwłaszcza te środy są kuszące, bo zajecia są do 12, więc…??? Tak się cieszę że już tak ładnie, ciepło. Natka ma tak dobrze u p. Reni, całe dnie na świezym powietrzu, ogląda krówki, koniki, kurki, bawi się z dziećmi. No i je prawdziwe wiejskie jedzenie i jakoś alergia minela (tfu, tfu). A pozostale dni z nami , jeździmy na te zajecia , do groty solnej, na spacery, do zoo. Teraz planujemy basen…. kocham wiosne i lato… Ja_sylwia – trzymaj się cieplutko… ks. Twardowski napisał , ze jeśli Pan Bóg drzwi zamyka to otwiera okno… tak jest, ze to co się wydaje problemem, nieszczęściem okazuje się w efekcie otwarciem się na nowe możliwości…. Wakacje u nas zaplanowane- jedziemy do farmy w Jantarze, hurra morze, plaża, wiatr we włosach…. Rybka smażona mniam Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 anitkashe i takie tam 25.04.06, 17:00 No my także jedziemy do Farmy Jantar-w sierpniu od 12 do 19. A wy kiedy jedziecie?? No co słychaću nas? Od tygodnia jeseśmy u dziadkó w szczecinie ale wiećej siedzimy w Policach u siostry bo u rodziców remont łazienki i mała nie może tam spać bo hałasują. Spotkalismy się już z przecudownym facetem Mateuszem,kóry urzekł nas swoim spokojem wewnętrzym i jego przecudowną supermamą która to urzeka mnie za każdym razem (jejku jak ja ci Gosia zazdroszczę elokwencji i spojrzenia na świat-tu ci przynajmniej napiszę bo głupio tak w realu sie przyznac że się zazdrosci). Po cudownym spotkaniu Maja na do widzenia uraczyła Mateusza pięknym uszczypnięciem w gebulkę-mam nadzieję że tym razem nie wygląda jakby się bił z kotem jak poprzednio po najściu Majki. A tak to smutno mi bo wczoraj suka którą mamy na dworze (taka mieszanka owczarka z czyms tam) chciała zagryźć naszą domową suczkę,wiekową zresztą.POjechałam z bidulą późnym wieczorem do lecznicy trzeba było podać narkozę i szyć kark,usunąć sporo skóry i nie wiadomo czy z tego wyjdzie.teraz codziennie musimy jeździć na zastrzyki,męczy się psina strasznie.i ogólnie mam doła.Normalnie rodzice byli na podwórzu,psy puszczone,mała biegała i ja nagle słysze krzyk Mai i jazgot psów-myślałam że padnę trupem.Jak leciałam przez korytarz na dwór to serce miałam na ramieniu.Strasznie się bałam o małą.Z psami nigdy nie wiadomo przecież.Maję mama zabrała szybko do domu ale krzyczała za Nusią strasznie,teraz chodzi i mówi "cii,Niunia ała" i głaszcze psinkę.Mam nadzieję że za wiele nie widziała bo ciężko było nam oderwać tego wielkiego psa- ale w tym amoku to chyba nie czuł tego co go obłożyliśmy. Aj co tam bedę pisała.Zresztą nasza wina bo już kiedyś była taka sytuacja. Dobra na razie kończę. POzdrawiamy mamy i dzieciaczki. sylwia-trzymam za ciebie kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: anitkashe i takie tam 25.04.06, 21:13 Pearl, ojejku my od 8 do 22 lipca, jaka szkoda, ze się nie spotkamy.... mam nadzieję, ze będzie tam fajnie bo czytałam same pozytywne opinie o tym ośrodku a z psami tak jest niestety, nie zawsze się da przewidzieć co im strzeli do głowy. ech... my mieliśmy trzy pieski i awantur co nie miara. mam nadzieję, ze wasza sunia wyzdrowieje Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: anitkashe i takie tam 25.04.06, 22:27 Anitkashe ja jutro tak mniej więcej od 13.00 - 13.30 będę wolna. Odezwij się jak Wasze plany i gdzie będziecie. Albo priv na sms pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: anitkashe i takie tam 25.04.06, 22:41 Kamiba - odezwę się jutro sms-em Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: anitkashe i takie tam 25.04.06, 23:51 Wszystkim nowym ubilatom przesyłam gorące uściski i życzę samych radosnych chwil w życiu. A ja ostatnio w ogóle nie mam na nic siły. Moja mama nie daje mi ani chwili wytchnienia, ponieważ ciągle jest coś do zrobienia koło domu. Całe szczęście, że jest chętna do zajmowania się Ingą (zresztą nie ma wyjścia, bo jak jest w domu, to dla Ingi istnieje tylko "bacia"). Inga też dość dużo mówi, ale piosenek nie śpiewa. Muszę chyba zacząć ją jakichś uczyć. Jutro idziemy na bilans dwulatka. A dzisiaj przez pół dnia szukałam książeczki zdrowia Ingi. Przeszukałam wszystkie nierozpakowane pudła w dwóch garażach i nic. Byłam strasznie wściekła, ponieważ już myślałam, że będzie mnie czekało wyrabianie nowej książeczki. W końcu przesukałam jeszcze raz pudła i znalazłam ją w pudle z obrazami, wciśniętą gdzieś głęboko. Odetchnęłam z ulgą. A Inga o sobie mówi - niunia. A na pytanie jak się nazywa mówi: Inga + nazwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: anitkashe i takie tam 26.04.06, 08:43 i właśnie dlatego nie chcę mieszkać w domu - te prace okołodomowe doprowadzaja mnie do szału Lidka, my kupiliśmy Oli super śpiewnik. jest tam sporo piosenek tak wiec mozna spiewc i spiewac. do naszego repertuaru doszłeo "jaworowi ludzie", "Panie Janie", i "wróbelek walerek" i coś o żabce zielonej ale to ze zlobka wiec nei znam słów i nie moge z olka spiewac. U nas piekne lato! Tak sie ciesze, ze taka pogoda, bo po powrocie ze zlobka idziemy jeszcze na 2 godziny na dwór i jest super Olka smiga na hulajnodze jak stara Wczoraj kupilismy jej kask na rowr, a w czwartek ma do nas przyjechac rowerek. Ciekawe jak to bedzie z pedałowaniem Dobra uciekam do pracy dzis mamy audyt ISO, wiec pewnie nie bede zgladac. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: anitkashe i takie tam 26.04.06, 23:02 Nikogo od rana ? Oj dziewczyny coś nam średnia spada. A ja te prace w ogrodzie lubię, ale nie u mojej mamy. Nie wiem co ma gdzie powsadzane i czego się chce pozbyć, a co zostawić. Odkąd się przeprowadziliśmy do rodziców, to coraz bardziej zastanawiam się jak mogłam mieszkać w mieszkaniu. Jak jest tak ciepło, to Inga spędza całe dnie na dworze. Po śniadaniu śmiga na ogródek, później obiad na dworzu, spacer do lasu (a las mam naprzeciwko domu, więc wystarczy wyjść przez furtkę) i usypianie w wózku, spanie na dworzu i potem do wieczora na świeżym powietrzu. Jest po prostu super. Inia - a jak się nazywa ten śpiewnik ? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: anitkashe i takie tam 27.04.06, 08:27 "pierwszy śpiewnik przedszkolaka", czy jakoś tak Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 WINIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! 27.04.06, 14:16 Winia czy Ty byłaś w zoo-safari?????? Opłaca się tam jechać aż z Warszawy? Musiałabym się wybrać na cały weekend No i mogłybyśmy się spotkać)) Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: 27.04.06, 15:18 Troszkę mnie nie było i dopiero teraz posyłam spóźnione życzenia dla wszystkich dwulatków żeby były zdrowe, zdrowo rosły i po spełniały się wam wszystkie marzenia, oraz dziękuje za życzenia dla mojego dwulatka, bo właśnie 21 skończyła dwa latka i posłałam w końcu kilka zdjęć. A propo zdjęć ja nie dostałam żadnego… Muszę już kończyć, bo czas obudzić malucha na obiad a to może potrwać z pół godzinki ta wiosna strasznie wykańcza mojego malucha tylko by spała i dorabiała nawet nie ma czasu na jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: 27.04.06, 15:28 jeszcze muszę dodać, bo zapomniałam fotki Szymka dostałam za co dziękujemy strasznie jest kochany Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: 27.04.06, 21:31 Hej moj syn zapytany, kto ty jestes odpowiada "Baty syn" a jak sie nazywa Fredek? (jego ulubiona maskotka) - Se Biksi (jego interpretacja nazwiska anszego hihi acha ejszcze mi sie podoba psieps - to chyba latwe... ale kto zgadnie co to pim pim...? Ha! ja wiem, gorzej ze zdarzaja sie takie okreslenia gdzie za nic nie moge odgadnac Acha a co to jest sobek.. hehe srubokret, dzisiaj z mezem skrecal szafke do lazienki. pogoda coraz ladnieszja, dlugi weekend przed nami i musze uciekac bo maz sie doprasza kanapki, sama tez cos wrzuce. pa pzodroweczka Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: 27.04.06, 22:42 hej a u nas szpital : natusia chora, tatuś natusi chory, dziadziuś i gujek macint też... wczoraj wezwaliśmy lekarza bo Natka zaczeła tak kaszleć w nocy, że stawiałam już na zapalenie płuc. Na szczęście to rzężenie to przez katar, gardziołek zawalony i drugi raz w życiu antybiotyk i tragedia z podawaniem, fakt jest ohydny (zinnat), ale sceny sa tragiczne.dziś było ciut lepiej bo syropy przemyciłam w soczku pitym samodzielnie z filiżanki prawdziwej, więc tylko walczyłam z zinnatem. zbliżenie się do nosa z fridą lub kropelkami wywołuje okrzyki"nie jób mamusiu natusi, nie jób" , które są słyszalne na ulicy, czekam na wizytę dzielnicowego w niedługim czasie ;O)))) i tak oto nam się zapowiada dlugi weekend... ps tylko ja jadłam lody i wskoczyłam w letnie cichy w związku z latem , które nadeszło i wbrew nostradamusowym przepowiedniom radka jestem zdrowa, natomiast ci chodzący w swetrach i kurtkach i mamroczacy coś o wyrodnych matkach ziębiących swoje potomstwo i stawiający (niestety )na swoją wizję ubierania córeczki w 20 st upały w ciepłe ciuszki smarkaja po cichu w kącie pokoju.niestety smarcze się również przegrzane dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 05:41 Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych dwulatków!!!!!! Słoneczka, radości, wiele miłości wokół Was, zdrowia i zawsze dobrego humoru!!!!! I wszystkim dużo słońca i dobrego humoru na długi weekend - i bez chorowania! anitkashe, trzymajcie się! Malilka! Odezwij się, gdzie jesteście???? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 11:40 Monika serdecznie dziękuję w imieniu Oli Dziś przypatrywałam Oli czy coś się zmieniło z okazji stawania się dwulatką, ale chyba nic.... Mateusz i Szymek, na mamusiowe poczty pędźcie, bo odwiedził Was listonosz Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 11:50 ślicznie dziękujemy za życzenia, a Oli i Szymkowi życzymy samych słonecznych dni Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 12:27 hej sto lat, sto lat naszym dwulatkom dużo zdrówka, dużo uśmiechu i spełnienia marzeń życzą anita i nati duża buźka i miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 13:50 Ja tez spiesze pozyzczy wszystkiego najlepszego z okazji 2 lat!!! brojcie dzieciaki ile wlezie. nastusia - zdroweczka szybciutko... a maz mnie wczoraj rozwalil tekstem jak sie bawilismy z Mlodym, " Rany a on juz za 16 lat to pelnoletni bedzie!"... no nic tylko sie zalamac wiec wspanialych na poczatek tych 16 lat...ciekawe czy wtedy tez sobie ebdziemy zyczyc dochowania do pelnoletnosci fajnie by bylo... pozdrawiam ale u nas pasudztwo za oknem, ciemno, buro, deszcz pada i zimnawo, brrrr Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:05 Zawsze obcinanie paznokci u Ewy było dla mnie dużym stresem, jak miała około miesiąca zacięłam ja w paluszek do krwi . Tak więc obcinałam jej jak spała. Tydzień temu (w dniu 2 urodzin) Ewa po kąpieli popatrzyła na swoje paznokcie u stóp i zaordynowała: Obciąć! Co miałam robić: przyniosłam obcinak i poobcinałam i u nóg i u rąk. Może mi się jeden stres skończy. Dziś też obcinałam jej paznokcie na żywca i też na jej życzenie. Życzę podobnych zaskoczeń z okazji urodzin. Ja dziś cała w stresie, bo postanowiliśmy, że dziś już Ewa nie dostanie cyca. Od paru dni tłumaczymy jej, że jest już duża (czasem powtarza "duża jetem!" a czasem potem dodaje "nie, mała jetem") i że mleczko się kończy. Wczoraj zachęcaliśmy ją do picia z filiżanki, soczek grzecznie piła, mleko modyfikowane z kartonika po dwóch łykach zostało skwitowane "mamy mleko lepsze". Ale jak spytałam, czy lepsze mamy mleko, czy lody, powiedziała, że lody Mam nadzieję, że niedługo wyśpię się we własnym łóżku i nikt mi nóg na głowie nie będzie trzymał ... Pozdrawiamy jeszcze raz i życzymy udanych przyjęć urodzinowych. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:21 zapomniałam się jeszcze popytać.... lidszu byłaś już na tym bilansie dwulatka? Jak to wygląda? Anitkashe ci "mamroczacy coś o wyrodnych matkach ziębiących swoje potomstwo zazwyczaj są wszechwiedzący i do błędu się w życiu nie przyznają, za to na pewno znajdą moment, w którym twoje dziecko było przez ciebie za chłodno ubrane i na pewno wtedy się zaziębiło, a ich działania przegrzewania niestety nie uratowały przed chorobą))))) U mnie jak mały złapie katarek w tym samym czasie są dwa zdania - ja mówię: "wczoraj był za ciepło ubrany" a słyszę w odpowiedzi "no właśnie wczoraj był za zimno ubrany i się przeziębił"))) Monikaps, coś z tymi niespodziankami z okazji drugiego roku musi być na rzeczy, bo mój pierworodny przedwczoraj pierwszy raz przed zaśnięciem powiedział mi "mama dyyy" co w jego języku oznaczało "mama spadaj, będę zasypiał sam" no i zasnął sam buuuuu - a ja tak lubiłam te półgodzinne przytulańska buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:22 a i bebicka ty tak naprawdę jeszcze nic nie napisałaś, jak wam się mieszka w nowym domu???? Fajnie czy nie? Jest gdzie się schować przy takim metrażu? Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:29 KOchane dwulatki! Zdrówka i słoneczka! Bardzo mocno Was urodzinowo ściskamy i ślemt najlepsze zyczenia! Anitkashe życz Natalce dużo zdrówka i zdrowiejcie szybiutko to może uda nam się zobaczyć! Mój Jasiek bez mamy nie uśnie za nic i nawet gdybym bardzo chciała to wieczorne (a raczej nocne, bo Jasiek chodzi późno spać) mam obowiązkowe! Monikaps - bardzo jesteś wytrwała w karmieniu piersią! Tak długo...podziwiam! Betixi dzięki za zdjęcia Mariolki, coraz słodsza! pozdrawiam Kamila Jak sie dziś wyrobie ze wszystkim to nawet 5 dni laby mnie czeka! zmykam pa Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:39 Kamiba, to nie ja, to Ewa. Ależ dziś rano awanturę zrobiła o cyca, chociaż zwykle rano nie dostaje. No ale jakoś udało się odwrócić jej uwagę zdjęciami małej koleżanki w komputerze. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:46 mam znajomą, co urodziła trójkę dzieci. Za każdym razem jak szła rodzić, mąż do szpitala dowoził jej poprzednie 3-letnie już dziecko na karmienie. Przez 9 lat nieustannie karmiła. To dopiero jest wyczyn co? Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba re 28.04.06, 15:22 Karmiłam Jaśka do roku i choć były to jedne z najpiękniejszych chwil w moim zyciu to nie wyobrażam sobie żebym miła go karmić do np. 3 czy 4 roku zycia. Ale teraz jeszcze chętnie bym go czasmi przytuliła... Ale dobrze że przestałam, bo mały łobuz odkąd dostał zęby to lubił mnie czasami ugryźć i strasznie go to bawiło! Śmiał się bardzo i cieszył jak krzyczałam ałłłłłł! Ale może jak będę miła drugie (marzenia...) to znów sobie przypomne jakie to fajne uczucie! a robota czeka, a mnie sie nie chce! słoneczko rozleniwia... pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: re 28.04.06, 17:02 naszym forumowym bliżniakom Oli, Mateuszkowi i Kubusiowi wszystkiego najlepszego z okazji drugich urodzin, samych radości i słonecznych dni, wspaniałych zabawek, cierpliwych i wyrozumiałych rodziców życzy Szymek z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: re 28.04.06, 17:35 Do wszystkich dzieciaczków Sto lat!!!!!!!!!!!!!! U ans ok. Jestem ostatbio zabiegana w związku z maturami. Dzisiaj było wieklkie ustawianie ławek, i suma sumarum z ostatnie 6 godziny klasa mi juz zwiala. No jakoś mi to nie przeszkodziło. Chociaz ewntualne jzady okażą się w czwartek. A ja w czwatrek mimo ze jestem polonistka, do szkoły muszę zajrzeć, przygotowac salę na piątek na maturę z angielskiego. Betixi dziekuję za zdjęcia cudnej Mariolki!!! Innych nie dostałam(((((((((((( Skladam reklamację. Kiedyś pisałam o moich kłopotach małżenskich, taki jeden skromny akapicik. Juz jest ok pogadaliśmy i walczymy dlaej o szczęście Smutno mi,że ja_sylwii się nie udało Zmykam bo ryba się pali Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 INIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!:) 28.04.06, 16:58 Iniu kochana co prawda mamy rzut beretem, bo nie całe 10 km, ale nie byliśmy jeszcze w Zoo Safari, wybieramy się właśnie w którymś dniu długiego weekendu, wszystko zależy od pogody w sumie jak jeździłam do pracy to przejeżdżałam tam codziennie, Zoo zwiedza się jeżdżąc samochodem, nie jest ono aż takie duże, nie ma żadnej gastronomii, przed zoo są jakieś dwie karuzele dla dzieci, i nie ma możliwości noclegu chyba, żebyście wybierali się gdzieś w okolice i przy okazji zajechali do Zoo Safarii, bo tak to z Wawy raczej się nie opłaca napisze coś więcej po naszym pobycie tam Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 zyczenia 28.04.06, 21:46 mm nadziej, ze tym razem sie nie spoznilismy - wszystkiego najlepszego dla naszych kochanych dwulatkow, duzo zdrowka, usmiechu, kolegow, kolezanek i spelnienia marzen ode mnie i Dawcia Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: zyczenia 29.04.06, 21:07 Melduje, ze zyje, ale od 3 tygodni nie mam stalego lacza, poza tym w okolicach swiat mialam tak wysoki poziom stresu w zwiazku z poszukiwaniem niani, ze przyznaje, ze nie w glowie bylo mi forum. Ciagle jestem w UK, rozmowy z niemezem wiele nie wniosly, on bardzo chce, zebysmy tu wszyscy mieszkali i goraco mnie namawial, zebym jeszcze wytrwala (poki on nie znajdzie tu pracy), albo przynajmniej nie zwalniala sie sama, tylko moze jakos wychodzila wczesniej i niech oni mnie najwyzej zwolnia... No wiec nic sie na razie nie zmienilo i tak trwam w zawieszeniu. W tym tygodniu nie widzialam synusia od poniedzialku rano do czwartku wieczorem. Trzy dni zasuwalam od 8 do 20, wracalam to maly juz spal, w czwartek bylam caly dzien na szkoleniu w Londynie, wyszlam z domu o 6.00, wrocilam o 21, teraz mam dlugi weekend, bo juz wczoraj mialam urlop i 1.05 tez tu jest wolny, wiec nadrabiam, ale ogolnie to tragedia i tyle. Siostra pojechala do domu, nigdy jej tego nie wybacze i juz w swieta nie odezwalam sie do niej w ogole i nie planuje w przyszlosci. W zwiazku z ta afera atmosfera swiateczna byla delikatnie mowiac napieta. Ale mam juz nowa nianie! Wybralam ja na podstawie wylacznie rozmowy telefonicznej, tata mogl zostac tylko przez tydzien, wiec mialam noz na gardle. Trafilam super, mam naprawde super dziewczyne, przyjechala tydzien temu w niedziele, z Lublina, jest na V roku pedagogiki przedszkolnej. Moje dziecko, niesmiale i nie znoszace nowych osob, ktore potrzebowalo 2 tygodni (mieszkania pod jednym dachem), zeby sie oswoic z moim szwagrem, polubilo nianie od pierwszego wejrzenia, przytulal sie do niej i pozwalal brac na rece juz pierwszego dnia, wlasciwie od poczatku ja traktowal tak, jakby ja znal od lat, bylam w niezlym szoku. Nie ma zadnego placzu jak wychodze rano do pracy, tak jest zajety zabawa z niania, ona ma artystyczne ciagoty, wiec razem maluja, rysuja i tworza. A poza tym uwielbiam mieszkac w domu, maly moze siedziec w ogrodzie godzinami, jezdzi kosiarka, taczka, rowerkiem, przenosi kamyczki, oglada robaczki, grabi, reperuje kosiarke, podlewa kwiatki- ciagle ma zajecie i w ogole nie jestem mu potrzebna. Re-we-lac-ja! A tak poza tym to dzisiaj wczoraj bylismy na wielkiej wystawie technicznej dla maluchow i moje dziecko oszalalo ze szczescia. Mnostwo sprzetow, korbek, srubek, generatorow, magnesow itd, do tego mlody miksowal muzyke, gral na roznych instrumentach, robil teledyski, generowal prad, odpalal turbine wodna, nagrywal piosenki, sterowal robotem i robil sto innych rzeczy- to byl chyba jeden z najlepszych dni w jego zyciu. A dzisiaj siedzielismy nad morzem i wrzucalismy kamyki do wody i tez bylo fajnie Wszystkim biezacym i zaleglym dwulatkom przesylam gorace zyczenia Sylwia, trzymaj sie cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Malilka nareszcie! 29.04.06, 21:51 Ale nas trzymałaś w niepewności! Strasznie sie cieszę, że u Ciebie wszystko dobrze i że znalazłaś nianię. Najważniejsze że Maciusiowi sie podoba! Z praca może w końcu wszystko się ułoży! U nas majowy długi weekend zaczął się wielkim całodziennym deszczem, ale dzień w domu tez może być pełen wrażeń! Najważnijsze że z Jaśkiem mamy duż czasu dla siebie. Przez chwilkę tylko biegaliśmy po dworzu po kałużach i było dużo śmiechu. Mam jednak nadzieję, że pogoda sie poprawi i uda nam sie trochęwięcej pobrykac po dworzu. Na forum bardzo urlopowo, pewnie część z Was gdzies wyjechała spoojnej nocki Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Malilka nareszcie! 29.04.06, 23:25 czesc!! A ja zaczęłam długi weekend niezbyt ciekawie, mianowicie zatrzasnełam się w windzie z dziecmi.Dojechałam do parteru a tam drzwi otworzyły się tylko na jakies 5 cm i nie mogłam ich ani domknąć ani otworzyc. Włączyłym alarm (na szczęście działał) i wrzeszczałam przez szparę help!!! help!!!. Dzieci błyskawicznie wyczuły moje napięcie i oboje sie rozryczały. Otworzył mnie listonosz i jakis dwóch sąsiadów.Brrr... nigdy więcej. A jutro obchodzimy urodziny Heniusia. Pierwsze dla rodziny i chrzestnych , a w następną sobotę dla znajomych dzieci. Man nadzieję że wszystko wypali bo ja nie jestem dobra w organizowaniu przyjęć. Pozdrawiam M Malilka dobrze ze się odezwałas, pisz jak najczęściej choćby parę zdań. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Malilka 29.04.06, 23:06 Malilka, trzymaj się!!!! Dobrze, że Maciuś czuje się dobrze w zamorskim domu No i że znalazłaś taką fajną nianię. A siostrze może uda ci się wybaczyć - w końcu wcześniej sporo ci pomogła. Trzymam kciuki, żeby poukładało się jak najlepiej. A u nas... cisza. W pokoju obok chyba się wreszcie pospali: Ewa i mój mąż. Wcześniej było wrzaski i kopanie w drzwi - no ja wiedziałam, że przy odstawianiu nie obejdzie się bez tego. Wczoraj mieliśmy ulgowo, bo Ewcia pospała się w samochodzie wracając od dziadków, no ale dziś trzeba było wziąć byka za rogi... Oj, ciężko słuchać płaczu malucha... Dobrej pogody wszystkim życzę - i sobie też, jutro planowaliśmy podjechać na działkę do moich rodziców, ale jak będzie lało to nici z tego (( Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: Malilka 30.04.06, 10:02 Malilka super, ze sie odezwalas Fajnie, ze Mlodemu tak sie spodobala niania, przynajmniej ten problem masz z glowy. A reszta tez sie zaraz pouklada I moze jednak kiedys z siostra sie pogodzicie? Rzeczywiscie weekend majowy zaczal sie nie ciekawie - u nas tez przez caly dzien padalo. Mlody NICZYM nie chcial sie bawic w domu, no poprostu tragedia, caly dzien tylko "na dwoj" i "na dwoj"! Ostatni tydzie tak go rozbestwil, bo nie liczac popoludniowej drzemki, to calutkie dnie bylismy na dworku. Wczoraj sam sie ubieral, zakladal czapke, przyniosl mi bluze i buty i mowi: "musia pjosieee", serce mi sie krajalo skonczylo sie na tym, ze w koncu go ubralam i poszlismy mimo deszczu! Najpierw znalazl rynne i przez 20 minut bawil sie ta kapiaca woda i patyczkiem (na szczescie pod daszkiem wiec nie zmoklismy), a potem kolejne 20 minut gralismy w pilke i ganialismy sie po podworku! Ale jaki byl szczesliwy )) A dodam, ze matka (czyli ja) sie bardzo poswiecila bo wyszlam z nim mimo swojej choroby! A teraz leze i sie kuruje. Tata zabral Mlodego do dziadkow, zebym mogla troche wypoczac w lozku Mielismy sie w ten weekend przeprowadzac na dzialke, ale poprostu nie mialam sily na pakowanie, a mezowi tego zadania nie powierze, bo kolejny tydzien musialabym dochodzic do ladu Moze jutro sie uda Chociaz przez ta paskudna pogode to wszystkiego sie odechciewa dobra uciekam narazie, papa Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Malilka 30.04.06, 14:57 Dla Oli, Szymka, Mateusza, Szymona, Kubusia i Henryczka - wszystkiego najlepszego z okazji dołączenia do elitarnego klubu dwulatków. Całuski od Ingusi. Malilka - fanie, że udało ci się znaleźć nianię, którą Maciek od samego początku zaakceptował. Szkoda tylko, że praca zajmuje ci tyle czasu, że nie możesz się widzieć z Maćkiem codziennie. lgosia - u nas bilans dwulatka wyglądał tak, że Inga została zmierzona i zważona (87 cm i 12 kg), potem pielęgniarka sprawdziła czy potrafi pokazać gdzie ma nos, pytała się czy potrafi powiedzieć jakieś proste zdania składające się z przynajmniej dwóch wyrazów. Nastęnie sprawdzono jak chodzi, lekarka ją przebadała, zmierzyła tętno - 90/60 (takie samo jak moje)i było po bilansie. Szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś innego. A my wyjechaliśmy na długi weekend nad kanał Elbląski. Mieszkamy w fajnym domku tuż nad kanałem, tak że widzimy przepływające tędy żaglówki. Inga jest bardzo zadowolona, zaprzyjaźniła się z naszą gospodynią i teraz jak wstaje, to mówi: "a dół pani" - czyli na dół do pani, aby z nią tańczyć i śpiewać. W sygnaturce wstawiłam trzy nowe zdjęcia Ingusi. Zachęcam do obejrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Henryś!!!! 30.04.06, 23:32 Zawczasu wszystkiego najlepszego dla najmłodszego nieomal kwietniaczka, ale najstarszego starszego brata!!!! Dużo radości, szczęścia i żeby ci siostra wyrosła na wspaniałą przyjaciółkę!!!! Uściski od Ewuni!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Henryś!!!! 01.05.06, 00:40 I Juz wszystkie nasze kwietniaczki dorosły! Najmłodzszemu Henrysiowi samych radości! A nam mamom kwietniaczków zyczę, żebyśmy za rok przynajmniej w tym samym gronie zbierały życzenia dla trzylatków!!!! A jutro może się juz wypogodzi... spokojnej nocki i słoneczka z rana Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Henryś!!!! 01.05.06, 13:05 Dzięki dziewczyny za życzenia. Henryś najbardziej przeżywał dmuchanie świeczek. Dziś od rana oglądamy w kółko video z wczoraj. Nic go nie interesuje tylko ten fragment jak mama wchodzi z tortem. Cały czas tylko słyszę ...siii ....siiii Od rodziców henryś dostał kolejkę drewnianą z torami. Składa tory bardzo ładnie ale pociągiem jeździ obok. koncze bo wlasnie wychodzimy na spacer M Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Henryś!!!! 01.05.06, 17:11 ja z zaległymi życzeniami dla nowych dwulatków))) i jeszcze chciałam się pożalić, że mój pies miał wypadek i od wczoraj przebywamy permanentnie u weterynarzy i niby nie jest źle, a jednak pies nie jest w stanie się położyć, więc od 24 godzin nie śpi, a my nie śpimy razem z nim buuuuu. I jeszcze nie wiadomo co z nim będzie buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Henryś!!!! 01.05.06, 17:12 magda :"Składa tory bardzo ładnie ale pociągiem jeździ obok." - po prostu jest to piękne)))))))) Pierworodny ma też czasem takie pomysły))) Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Henryś!!!! 01.05.06, 20:47 Sto lat dla Heniutka, wszytkiego najlepszego od Szymka Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Henryś!!!! 01.05.06, 22:12 witajcie! na wstepie serdeczne zyczenia dla henrysia i wszytskich dwulatków które obchodzily urodziny podczas naszej nieobecności. przyznam szczerze, ze pobieznie przeczytalam posty z ostatnich dwoch tygodni, ale niestety miałam troche klopotow: biegalam prawie caly urlop po lekarzach, przez moje paskudne wyniki. skonczylo sie antybiotykiem niestety, bo wynik toxo jest brzydki. a na dodatek lekarze daja pobiezne informacje o zgrozeniach i ewentualnych komplikacjach, eh szkoda gadac, mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok. w pracy wiedza o ciazy i przyjeli pozytywnie, czy szczerze nie wiem, ale malo mnie to obchodzi. sylwia - kochana, trzymaj sie! wierze, ze nie jest ci latwo. sciskam cie mocno! malilka - super, ze sie odezwalas, no i najwazniejsze, ze masz nianie, ktora zaakceptowal macius. pozdrawiam was serdecznie i lece wprowadzic kilka przelewow, bo ostatnie wydazenia: dwa wesela, bieganie po lekarzach, laboratoriach medycznych i aptekach sprawilo, ze oplaty zeszly na dalszy plan. milego dlugiego weekendu. my wczoraj poznym wieczorem wrocilismy z lichenia i teraz juz tylko leniuchujemy w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Henryś!!!! 01.05.06, 22:17 zapomnialam dopisac: po bilansie: 89cm i 13kg. czyli wzrost w 75centylu, a waga w 50. pani doktor wpisala w kasiazeczke zdrowia: pol kilo niedowagi ) poza tym skierowala do chirurga, bo napletek jej sie nie podoba. i tylko mnie pytala, czy wskazuje czesci ciala i czy umie zlozyc dwa, trzy wyrazy w calosc. to tyle. sorki za brak polskich liter. jeszcze raz pozdrawiam. dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Henryś!!!! 01.05.06, 23:38 Wszystkiego naj naj dla ostatnich z naszego grona. niech rosna zdrowo rzysparzajac nam samych radosci. A nam rzeczywiscie spotkania za rok conajmniej w tym samym gronie Weekend nam mija deszczowo, obfituje w wydarzenia przerozne, nie cche anwet o wszystkim pisac chociaz wczoraj bardzo chcialam, ale wczoraj mieslimy naprawiany komputer a dzisiaj...nie wiem... jakos tak.. ech glupoty pisze... no nic maliko ciesze sie ze sie odezwalas, ze znalazlas fajna nianie, siostra to kurcze faktycznie zachowala sie...ze ja Cie nie moge, ech..ale z drugiej strony wspolczuje tak rzadkiego konktaktu z synkiem, przykro...ale wierze ze wykorzystacie na maxa wspolnie spedzonany czas. bedzie dobrze lgosiu tez mi przykro ze Borys mial wypadek, ale tez wierze ze sie wygrzebie...jakos tak w ogole mi przykro ostatnio, licze na lepszy czas. Z mezem jeszcze akurat wczoraj wieczorem myslalm jak nam sie dobrze uklada..oczywiscie w czarna godzine to pomyslalam, normalka nie zeby bylo jakos starsznie zle, tylko tak jak miedzy obcymi... brrr no nic dzisiaj bylismy z Mlodym w kinie na "Epoce lodowcowej 2". mlody sie nie wystraszyl, podobalo mu sie bardzo, siedzial wgapiony w ekran...przez jakies 30 minut, potem juz bylo bieganie po siedzeniach a najlepiej po schodach a koncowke filmu to juz w ogole ogladalam prawei z korytarza takze na anstepny film raczje poczekamy. Ale sam film fajny, podobal mi sie, rzadko kiedy drugie czesci sie udaja, ta nie byla zla no dobrze to na razie tyle ide sie dalej pograzac w smutku jutro czeka mnie ciezki dzien trzymajcie sie buziaki ale podobno ma sie pojawic slonce cos nam sie eklon ostatnio nie odzywa... Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Już w Niemcowni... 02.05.06, 11:53 witajcie babeczki, melduje się szybciochem po powrocie...na pisanie na razie nie mam czasu , bo znów powrót do rzeczywistości, żadna mama, ani wujo czy ciotunia, nie przypilnują Tymka czy Zuzi, wiec wdrażam sie w somodzielne spedzanie dni z maluchami....jest co przy nich robic, ale ile z tego radości, i mięsni szczególnie na rekach... pozdrawaim Was z Niemcowni i napisże co i jak, za parę chwil...aż ochłone A dla naszych następnych dwulatków, moc uścisków, buziaczków od mych szkrabów i ode mnie, aby życie Was rozpieszczało, abyście mieli usmiechniete buzie, parasole pod ręką gdy pada, zabawki w piaskownicy, abyście nie musieli sie innych prosić, abyscie spędzali jak najwiecej czasu z rodzicami i cała rodzinką, aby poznawanie nowych słów, rzeczy, sprawiało Wam wielką radość...wszystkiego najwaspanialszego!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Już w Niemcowni... 02.05.06, 17:00 Igosia, trzymam kciuki za psa, w koncu najwiekszego przyjaciela rodziny. Siostrze niepredko wybacze, nie jest latwo zapomniec, ze jedna z najblizszych osob wbija noz w plecy, stawiajac w niezwykle trudnej sytuacji, w koncu jestem tu sama z dzieckiem, bez zadnej pomocy ze strony rodziny czy znajomych, to naprawde nie jest latwe. Nie musze Wam tlumaczyc jakim stresem jest koniecznosc znalezienia nani w ciagu tygodnia i sciagniecie jej z innego kraju bez mozliwosci zobaczenia jej na zywo- jeszcze teraz mam dreszcze jak przypomne sobie ten stres... Nie wspominajac, ze 'pomoc' mojej siostry slono mnie kosztowala- bilety lotnicze kupowane w ostatniej chwili, koszty biletow, ktore przepadly (np kupione dla mojej siostry na wakacje w Polsce!)- razem wyszlo grubo ponad 5 tys zlotych, ech... No ale na szczescie bylo minelo, nastepna opiekunke bede musiala prawdopodobnie znalezc od sierpnia, wiec na szczescie mam troche czasu. W zeszlym tygodniu prawie nie widzialam synusia do czwartku wlacznie, ale potem mialam dlugi, 4-dniowy weekend, wiec nadrobilismy, a i ten tydzien zapowiada sie- na razie!- spokojnie. Teraz to sie ciesze, ze maly wstaje o 6 rano, bo codziennie rano mamy 2-2,5h dla siebie, a jak wracam z pracy o 18-18.30 to mam jeszcze kolejne 2,5-3h, wiec moze nie bedzie tak zle... Na pewno nie chcialabym znowu siedziec z dzieckiem 24h/dobe, co to to nie, ale takie zdrowe pol etatu to mi sie marzy... Pieluch drzemkowo-nocno-spacerowych nadal nie pozegnalismy i na razie sie nie zanosi. Nie mam kompletnie pomyslu jak zalatwic sprawe siusiania na spacerze, maly nie chce robic do pieluchy (jak ma ja zalozona na spacerze), stoi i wola 'siusiu! siusiu!' i co ja mam robic? Wysadzanie na 'trawke' nie wchodzi w gre, bo mnie to osobiscie odrzuca, w toalecie maly sie nie zalatwi, bo nie chce i juz, nie bede przeciez wozic ze soba nocnika, bo ani to wygodne, ani nie wiadomo co potem zrobic z zawartoscia, no nie wiem jak ugryzc temat. Poki co namawiam malego, zeby jednak zalatwil sie do pampersa, on potem chodzi w rozkroku jakby mial mokre spodnie, tak sie wydelikacil Mowi bardzo duzo wyrazow, choc oczywiscie daleeeeeko mu do elokwencji Oli, ale ja i tak jestem z niego dumna. Ze smiesznych rzeczy, to ostatnio zrobilam mu placuszki z jablkami, podalam i chociaz maly nigdy w zyciu nie dostal niczego posypanego cukrem, to wzial placuszka, przejechal po nim palcem i rozczarowany oznajmil 'nie ma sukru!'. Myslalam, ze padne ze smiechu ))) Najgorsze, ze ten cukier urosl do rangi bardzo pozadanego dodatku, najwiekszy protest jedzeniowy mozna stlumic kladac krysztalek cukru na niechcianym jedzeniu i moje dziecko z bloga rozkosza w oczach palaszuje. Nie praktykuje tego, ale od akcji z plackiem wiem, ze tak jest i troche mnie to zalamuje! Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: kwiecien 2004 02.05.06, 22:32 Cześć, już miałam wcześniej o tym napisac ale jakoś zapominałam, a to dosyć powazna sprawa. Henryś od jakiegoś czasu dziwnie mruga oczami. Tzn szybko i mocno tak jakby go piekły. Jak go się pytam czy bolą oczka to mówi że nie. Nasila się to jak ogląda tv czy książeczkę i wieczorem jak jest zmęczony. Wiem że muszę iść z tym do okulisty ale czy spotkaliście się z czymś takim? M Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: kwiecien 2004 02.05.06, 22:53 mag-da to może być alergia na pyłki, teraz przecież pyli chyba wszystko... A Olka za to ma alergie na niewiadomoco. Ma czerwone i całe w krostach policzki... Niestety podejzewam mleko. Chyba przerzuce sie na jakis czas na sojowe i bede obserwowac... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 03.05.06, 21:48 witam widać że wszystkie delektujecie się długim weekendem))) U nas weekend b. aktywny W sobotę imprezka urodzinowa Olki - dla rodziny. W niedzielę byłam na jeden dzień w Gdańsku. Pogoda nie dopisała, ale spotkanbie się udało. Miałyśmy mały zlocik z dziewczynami z jednego forum. Super taki babski wypadzik W poniedziałek pół dnia spędziliśmy na placu zabaw - warszawianki polecam na pl. wilsona, nówka sztuka r.e.w.e.l.a.c.j.a. Olka wyszalała się za wszystkie czasy. Później pojechaliśmy do tężni do Konstancina. Później reszta dnia na świezym powietrzu na grillu. Wczoraj byliśmy w zoo ( o dziwo było mało ludzi), później u znajomych. Dziś znowu super plac zabaw i pół dnia w ogródku. Tak więc niniejszym miniony długi weekend zaliczam do udanych Od jutra odstawiam Olce mleko. Ma paskudne czerwone i do tego szorstkie policzki. Mam nadzieję, że to mleko i że przejsćie na bebilon pepti np. pomoże. Jak nie, to nie mam pomysłu co może ją uczulać? Lgosia czy możesz mi podpowiedzieć? Dla ułatwienia dodam: cytrusów nie jada, słodycze czasami, proszku, płynu, mydła itd nie zmieniałam. ((( W związku z tymi policzkmi może pójdę w końcu na te testy, bo takie przedłużanie nic dobrego nie daje. Poza tym przedłuża mi się wciąż odbiór mieszkania! Teraz kolejny termin to początek czerwca. No i w związku z moim mieszkankiem mam do Ciebie bebicka prośbę - czy możesz mi przesłać fotki mateuszowego pokoju? szukam inspiracji - znowu((( Dobra uciekam spać, bo jutro do pracy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba wieczorna pisanina 03.05.06, 23:41 My dziś tezpo całym dniu spędzonym u dziadków w ogródku. I karuzela była. Piekny dzień. Szkoda tylko że cała majówka nie była taka ładne. Kordula ja tez przechodziłam toxo w ciąży z Jaśkim i tez brałam antybiotyk. Na szczeście wszystko się dobrze skończyło, a największy plus to taki że od lekarza miłam specjalne skierownie na wszystkie badania dla Jaśka. Jak się tylko urodził to oprócz standardowego badania słuchu miał także robione badanie wzroku, przezciemiączkowe Usg i dokładną morfologie krwi. W szpitalu siedział przez to 3 dni dłużej ale miłam pewność że malec jest zdrowy. Koniecznie zadbaj o takie skierowanie. Ze mną w szpitalu były dziewczyny, które też leczyły się na toxo, ale u innego lekarza i im tego nie zapewnił. Później trezba biegac po skierowania a tak wszystko załatwiaja na miejscu. I jutro znów do pracy, a tak pięknie się rozleniwiłam... Anitkashe napisz czy Natka juz zdrowa i może uda nam sie zobaczyć. Spokojnej nocki Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: wieczorna pisanina 03.05.06, 23:43 Zapomniłam napisać że zdjęcia Ingusi przy drzewie są piękne! Mała modelka! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: kamiba 04.05.06, 08:47 bardzo dziękuję ci za podpowiedź. oczywiście postaram się o odpowiednie skierowanie. ja dziś jestem właśnie w pracy po ponad dwutygodniowym urlopie i jak wiadomo nie może być wszystko ok. wczoraj ok. 22 wylądowalismy na pogotowiu z kamilem. od rana miał gorączkę, a wieczór był już okropny. w związku z tym, pogotowie, rozpoznanie: szkarlatyna, antybiotyk i siedzenie w domu przez 7 dni, a potem kontrola. czyli dziś dalej wypisuję urlop od poniedziałku na trzy dni. nieźle co? jak tak dalej pójdzie, to mnie wyleją z roboty... a kamiś tak cierpi, co za paskudztwo ta choroba! Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 inia 04.05.06, 09:44 inia jeszcze kilka dni temu wypisałabym ci listę alergenów, co Mateuszowi dokuczają, ale po powtórnym odrobaczeniu pyrantelum (po 3 miesiącach znowu podaliśmy - na polecenie pediatry) nasze alergie szlag trafił. Nie tyle trafił, co tak zminimalizował, że nawet zjedzenie sałatki na jogurcie i ziemniaków z mlekiem żadnych krosteczkowych rezultatów nie dało. Alergia to paskudztwo najgorsze z możliwych (oczywiście w aspekcie matkowego siedzenia i pitraszenia w kuchni) - więc na twoim miejscu zaczęłabym diagnozować alergię od podania pyrantelum. Odnośnie swego pierworodnego jestem pewna, że alergie ma, ale nie dają one objawów po podaniu pyrantelum. Biorąc pod uwagę, że np 70% Polski jest zalambliona, a lamblie dają objawy alergii również i takie jak przy pokarmówce - to duża szansa że i pierworodny lamblie ma. Dodam, że w żadnych badaniach robale mu nie wyszły?))) - a lek na robale spektakularnie pomaga..... Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Witam :) 04.05.06, 12:53 witam my juz sie przeprowadzilismy na dzialke - Mlody zachwycony, wczoraj spedzilismy 2 godz w lesie - wszystko go interesuje Nie bylo mnie raptem pare dni a juz mam wielkie zaleglosci z forum. przede wszystkkim zalegle zyczenia dla Henrysia- wszystkiego naj, naj, najlepszego ziewczyny teraz bede bardzo rzadko, ale postaram sie Was chociaz czytac! pozdrawiam p.s. Bebicka zy ja tez moglabym prosic o zdjecia pokoiku Mateuszka? po wakacjach urzadzamy Mlodemu pokoj pomyslow jak narazie brak Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Monikaps!!!!! 04.05.06, 20:45 Monika, jeżli jestes z tych Monik co to dzisiaj świętują to przesyłamy Ci życzenia wszystkiego najcudowniejszegi i najradościejszego i ogromnej pociechy z Ewy. Całujemy mocno Kamila i Jaś a jak jestes z innych Monik to nic, życzeń (tych dobrych) nigdy za wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Monikaps!!!!! 04.05.06, 21:22 Pewnie, że dobrych życzeń nigdy za wiele. A że mój chrzestny, który też był moim dziadkiem, był strażakiem, a w św. Floriana jest również dzień strażaka - to i ja dziś świętuję )) No trochę. Bardzo dziękuję i bardzo mi miło )) Ewa śpiewała mi 100 lat. Zabraliśmy ją dziś na lotnisko, żeby popodziwiała samoloty - zawsze bardzo ją interesowały. A spała dziś rekordowo - do 12.30. Wczoraj jej się trochę popapralo z drzemkami, potem wstała o 5.15, około 7-ej dała się namówić, żeby jeszcze pójść do łóżka, no i pospała sobie. Zaraz będziemy ją kąpać. Pamiętliwą mam bestię, już tydzień nie dostaje cyca ale nadal pamięta i się domaga (ale tylko w nocy). Czarno widzę zapominanie, bo niedawno mi przypominała jak to od jakijś pani dostała plastikowego kurczaczka, a było to mocno przed Wielkanocą. No i nie chce pić innego mleka, nie mogę znaleźć Humany, może jej posmakuje. Szczęśliwie je serki i jogurty. Ile u was trwało zapominanie o cycu? Jak długo dzieci się domagały? Pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Monikaps!!!!! 04.05.06, 21:53 Monika wszystkiego naj naj zmieniłam dziś olce mleko na bebilon pepti((((( za nic w swiecie nie chciała go pić. Nie wiem co mam zrobic. kupiłam tez nowy krem do buzi, bo byc moze to po nim ja wysypywalo. jakis czas temu zmnielam dermobaze (rewelacja) na cutibaze i byc moze to ona powodowała wysypki. Teraz kupiłam clobaze. Znacie? Olki policzki sa czerwone i wysypane krostami... tragedia(( Zła jestem jak nie wiem co. We wtorek ide na bilans dwulatka (tez po przejsciach nas zapisały babsztyle, ale to opowiem innym razem) to poprosze o recepte na to pyrantelum. A od jutra zaczynamy znowu seanse w jaskini solnej, moze tez nam pomogą dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Monikaps!!!!! 05.05.06, 17:17 Moj synus jest chory, w dzien jeszcze jest w miare ok, dokucza mu kaszel i katar, ale siedzi na dworze (na szczescie jest bardzo cieplo), ma zajecia i nawet nie marudzi, ale wczoraj w nocy budzil sie z placzem chyba 15 rano, czuje sie jakbym w ogole nie spala, musialam myszke przebierac w nocy 2x bo tak sie pocil, ze wszystko bylo mokre, mam nadzieje, ze bedzie juz tylko lepiej. Czytam z duzym zainteresowaniem Wasze dywagacje na temat zalet/wad mieszkania w bloku i w domu i przyznam, ze ja po 3 miesiacach mieszkania w domu moge powiedziec- jesli tylko bedzie mnie na to stac (a pewnie nie, hahahahaha) to nigdy wiecej nie chce mieszkac w bloku! W domu jest po prostu bosko. Dom, ktory wynajmuje ma 2 lata i absolutnie nie wymaga zadnych prac, no moze poza koszeniem trawy, ale to sama przyjemnosc (dla niemeza, raz w miesiacu). Martwilam sie, ze samo sprzatanie mnie dobije, bo w koncu 3 lazienki to nie jedna, ale jest wrecz przeciwnie- mam mniej sprzatania. Tzn niby jest wieksza powierzchnia do odkurzenia/umycia, ale w Lodzi najwiecej czasu mi zabieralo nieustanne ukladanie i przekladanie rzeczy, na ktore nie bylo miejsca, a teraz w ogole nie musze tego robic. Ogolnie jestem zachwycona. Monika, zalegle naj Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps po bilansie 05.05.06, 18:53 Jeszcze raz bardzo dziękuję za życzenia i za dobre słowa )) Byliśmy dziś na bilansie. Ewa ma 90 cm i waży 13,3 kg, tak więc wysokość 90 centyl a waga 75 (spadła z 95, ale może to i dobrze). Pani doktor badała ją dość dokładnie, pytała, obserwowała, osłuchiwała, dała skierowanie do ortopedy, bo nie podobały jej się Ewy kolanka i stopy i lepiej to sprawdzić, i dostaliśmy skierowanie na morfologię krwi i badanie moczu. Ewa była bardzo grzeczna, chociaż pod koniec mówiła, żeby już iść do parku. A potem poszliśmy kupic jej kask rowerowy i na pizzę - niewiele zjadła, ale była bardzo zainteresowana. Zdrówka dla Maciusia. Eklon, co u ciebie? Pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: po bilansie 05.05.06, 19:09 monikaps ja też z dobrym słowem spieszę!!!!!! Mój mały waży 12,4 kg - czy ktoś mi powie, który to centyl? Bo ja w rzeczywistości nie jestem taki inteligent na jakiego się piszę))))))) i za cholerę nie wiem który to centyl - znaczy się, nie mam pod ręką też żadnych siat centylowych. Malilka, niech cię!!!! Nie dość, że psa mam po wypadku, mały palucha nadal ciamka to ty tu jeszcze z tym domem wyjechałaś!!! Masz teraz na sumieniu mój stan apopleksji zazdrościowej! Jezu! Najgorzej to mnie wkurzyło to, że już nie musisz przewalać z miejsca na miejsce bałaganu, bo cholera ja muszę ciągle!!!! Siniaki se nabijam, przez ciasnotę i balkon przy dużej porcji fantazji za ogródek uważam. Rany! A nasze plany z budową dalej niż bliżej. Że też jeszcze o tych trzech łazienkach musiałaś napisać. Tysia, ty też nie lepsza z tą przeprowadzką na działkę, że już o lidszu nie wspomnę. No cholera jasna, a pod mostem to nie mogłybyście mieszkać? Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 eeee 05.05.06, 21:55 eeeee.... dziewczyny wiecie, że ja tak żartowałam nie?....)))) Tzn apopleksję zazdrościową mam, ale z resztą żartowałam))) Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: eeee 05.05.06, 22:04 Lgosia, wydaje mi się, że dla chłopców 12,4kg to 50 centyl, więc średnio. Napisz ile wzrostu, to też dopasujemy. 50-ty to by było 86cm. A ja taka mądra, bo mi w przychodni powiedzieli i jeszcze w książeczkę wpisali. Co do żartów, to znamy cię nie od dziś (i bardzo lubimy ) Dobrej nocy i zdrówka dla Borysa Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: eeee 05.05.06, 22:37 rany monikaps -ileś ty mi teraz optimizmu wlała z tym 50 centylem. Bo ja ciągle w stresie żyję pt. matka dziecka niedożywionego - a tu proszę, taki piękny 50 centylek. No to może pierwszą nockę od tygodnia szczęśliwie prześpię. Psu się balon z krwią i innym świństwem wchłonął, mały zasnął bez ciamkania palucha (naprawdę!!!! przed chwilą zasnął bez palucha w buzi) i jeszcze ten 50 centylek. No życie kurna po prostu piękne jest!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: eeee 05.05.06, 22:37 aa ile ma wzrostu to nie wiem, jutro muszę zmierzyć, ale między 86 a 92 się zmieści Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka uwaga smece.... 06.05.06, 17:25 bo nie moge inaczej chociaz przykro mi ze zatruje Wam taki piekny dzien. Bo widzicie dzisiaj mam urodziny...nie napisze ktore hehehe chociaz mlodka to juz nie ejstem, ale sie ejszcze generlanie wiekiem nie zalamuje. Ale tak z mezem wlasciwie nie rozmawiam, bo nazbieralo nam sie roznych niejasnosci od klku dni i tak oczywiscie trwamy w tym stanie, bo przeceiz po co porozmawaic kiedy pojawi sie jakis problem, lepiej sobie przemilczec, potem kazdy nastepny jest jeszcze gorszy nawarstwia sie to wszystko i w ogole nie mam przyjemnosci z nim gadac. Nie mowie oczywiscie nic ze zapomnial ze mam dzisiaj urodziny bo to szczegol, jak sobie przypomnial to nagle "eee wszystkiego najlepszego" to mu kazalam spadac. mam w nosie ejgo wszystkiego najlepszego! Z maluchem sobie podmuchalam swieczke zaspiewal mi slicznie stol lat, zagral na fleciku i harmonijce... no i potem sie wlasnie zaczelam zloscic. Bo glupia jestem zamiast wziasc dzieciaka i pojsc sobie na spacer to sie kisialam przez godzine ropbiac niewiaodmo co, potem juz musialam jechac do prayc, gdzie usilowalam nie wyjsc z siebie majac zajecia z grupa glabow (oj nie przebieram dzisiaj w slowach). Ale nic zaplanowalam sobie ze posiedze ejszcze po poludniu z malym a potemw ieczorkiem pojade sobie na dobry film. SAMA! a tu wrobilam sie w opiekowanie dzieckiem, nie swoim, bo nie umialam odmowic zeby kto inny mogl pojsc do kina i zla jestem juz tak ze zaraz pojde sobie porycze. I w ogole nic mi sie nie cche, dola mam starszliwego i musialam Wam posmecic, bo oczywiscie licze na jakies pocieszenie, bo kot ma pocieszyc jak nie Wy! juz mi lepiej. Mowie Wam starszny mialam ten tydzien, naprawde, oby juz sie wyprostowalo. pozdroweczka, maly sie chyab budzi Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps urodzinowo!!!! 06.05.06, 19:38 Bebicka, to ja Ci szczerze i z całego serca 100 lat w szczęściu i radości, żeby wszystko się poukładało, młody rósł zdrowo i radośnie, i żeby bardzo kochał mamusię, żeby się dobrze w nowym mieszkaniu mieszkało i żeby głąby się uczyły. Uściski!!!!! A małego zabierzesz na spacer jutro, bo ma być piękna pogoda. A ja dziś sama wieczorkiem, bo mąż pojechał do swoich magistrantów (200 kilometrów) i ma zostać na noc, bo myślał, że coś mu do czytania dadzą, ale nikt nie przyszedł. A że zapowiedział im już, że będzie też jutro rano, no to musi zostać ((( A Ewa ciągle - "Taty nie ma. Ale wróci!" Pozdrawiamy wszystkie słomiane wdowy Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: urodzinowo!!!! 06.05.06, 20:01 bebicka sto lat... tak jak ciebie czytam... to tak jakbyś o mnie pisała Tydzień do dupy, z mężem do dupy, asertywność do dupy - tylko dupa niczego sobie nie? Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: urodzinowo!!!! 06.05.06, 20:18 Bebicka, kochana wszystkiego co najpiekniejsze, aby sen o dobrym kochanym, nieupierdliwym mężu sie spełnił....samych radości, żadnych smutków, i dołków, doleczków, wielkich dziur!!!! U nas w niemcowni takze nastały piekne dni, tylko ja mało odporna na słońce alo wcale, zastanawiam sie co to będzie w lecie, jeśli już teraz przeżywam katusze, jak mi w czaszkę dają promienie. Moja mała jeśłi chodzi o cm i kg, to ma 95 cm...i 1,5 kg.wiec chba troche jest duża, i gadatliwa, ale takż epoakzuje fochy,,, a Tymuś prawie waży 7 kg, coraz mniej płacze, sam zaśnie...nie rpzy cycku, to sukces, o byłam konskwentna, gdyż pamietam jak z Zuzią miałam kłopot, kiedy pierśc jej wyjmowałam to sie budizła i na nowo ryk w niebogłosy, wiec tutaj jest lepiej z synusiem...mam co dxwigac, kim się zajmowac, i padam jak pies Pluto wieczorkiem.....mąz bardzo mi pomaga, ale pobudnki co dwie , trzy godziny w nocy mnie wykańczają, i o ile rano jest ok, to wieczorkiem jest do duszy i szukam tylko poduszki.... pozdrówka dla Was dziewuszki i buziaczki dal maluszków Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: urodzinowo!!!! 06.05.06, 23:16 Zaległe wszystkiego najlepszego dla wszystkich maluszków, które skończyły dwa latka aby dalej rosły zdrowo i szczęśliwie. oraz Bebicka zdrówka i spełnienia marzeń a jeszcze jedno nie ma jak to się wyżalić wygadać i wypisać od razu pewnie lżej. Ja polecam również intensywne sprzątanie, ale największą jednak frajdę daje wyrywanie chwastów złość momentalnie przechodzi. Jaworka cieszę się, że wszystko u was w porządku i tak dalej. Mariolka ostatnio łapie słówka angielskie wystarczy, że parę razy dany wyraz powiem i na drugi dzień jeszcze pamięta. Jeszcze muszę się pochwalić, że nie zakładam jej już do spania pampersów oraz nie muszę już brać wszędzie ze sobą nocnika nauczyła się sikać na trawkę nawet nie wiecie, jaka to ulga, bo nawet na godzinny spacer musiałam wychodzić z nocnikiem. Ostatnio po raz pierwszy jadła szczypiorek prosto z grządki i tak jej zasmakował, że potem zrywała trawę i chciała ją jeść oczywiście nie upilnowałam, ale na szczęście nic jej po tym nie było. Dziś po południu po raz pierwszy jadła rabarbar taki surowy z cukrem tak jej zasmakował, że zajadała się nim nawet bez cukru a do tego dopiła ranny koktajl mleczny z truskawkami zagryzając bułka potem zjadła jeszcze banana a przed zjedzeniem rabarbaru zjadła jeszcze jabłko potem zrobiła kupę i znów pchała do siebie. Już sama nie wiem gdzie ona to wszystko mieści czy wasze maluszki też są takie, nienajedzone. dobra dość na dziś trzeba się jeszcze wyspać Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: urodzinowo!!!! 06.05.06, 23:18 Monikaps - spóźnione ale serdeczne życzenia imieninowe. Bebicka - dla ciebie kochana również najserdeczniejsze życzenia z okazji urodzin. Życzę ci samych uśmiechniętych, pogodnych i słonecznych dni. Złe chwile szybko miną i już niedługo pogodzisz się z mężem. Najważniejsze jest abyście szczerze porozmawiali, ponieważ to na pewno oczyści atmosferę. Wiem co mówię. To naprawdę działa. lgosia - mam nadzieję, że z Borysem już jest lepiej i że wyjdzie z tego. Znamy cię i się nie obrażamy - A my dzisiaj wróciliśmy ze wspaniałego wypoczynku. Mieszkaliśmy w gospodarstwie agroturystycznym nad kanałem Elbląskim. Zrobiliśmy sobie we wtorek wypad nad morze do Gdańska. Inga spędzała całe dnie na dworze. W gospodarswtwie mieliśmy do dyspozycji rower wodny, na którym sobie pływaliśmy. Były też kózki, które Inga uwielbiała. Jednym słowem bosko. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: urodzinowo!!!! 07.05.06, 14:13 Dziekuje Wam bardzo za zyczenia. Humor mam nadal pod psem, bo wlasnie rozmowy z mezem mi brakuje. On uwaza ze nie mamy o czym rozmawiac i tyle. I w takim beznadziejnym ukladzie... ale nic to musze jakos sie zastanowic co zrobic z reszta zycia, bo w takim wydaniu chyba nie ma sensu pozdroweczka dobrze ze chociaz prace koncze zaraz i ide sobie pogrillowac aaaa lidszu moglabys podac namiary na ta kwatere? Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: urodzinowo!!!! 07.05.06, 21:25 Monika wszystkiego naj naj! bebicka - uśmiechu, zdrówka i pogody ducha a my wczoraj zrobiliśmy Olce przyjęcie urodzinowe na łące, przy ognisku, na 26 osób dorosłych i chyba 16 dzieciaków Było bossko. Pogoda nam dopisała Mam cały pokój zasypany prezentami. Same rewelacje - najlepszy zestaw ogrodowy: stolik dwa foteliki i parasol - musiałam nawet w domu rozłożyć i tak mamy w sypioalni już ten zestaw, namiot, dwa rowery, trzy wózki i ze dwa kosze innych zabawek Jutro zrobie segregacje i połowę schowam, bo to nie do pomyślenia taki sajgon Dobrze ze pontonu, który też dostała, nie kazałą sobie pompować, bo chyba bym w nim spała Przestawiłam Olke na bebilon pepti. We wtorek ide na bilans dwulatka, to poprosze o recepte na srodek na odrobaczenie. No i chyba w srode umówie się na testy, bo tak mi szkoda tego mojego bąka z taką wysypana gębą Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: urodzinowo!!!! 07.05.06, 21:31 Witam, my składamy zaległe życzenia urodzinowe!!! Przepraszam, że tak długo się nie odzywaliśmy ale miałam straszny nawał pracy. Pracowałam cały długi weekend i wczoraj. Dziś robiłam porządki i prasowałam wszystkie zaległe pranie. A teraz padam na twarz... Idę spać, jak dojdę do ładu z pracą będę się częściej odzywać... Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: urodzinowo!!!! 07.05.06, 22:43 Bebicka napisz emaila do męza, wyjaśniś mu wszystko co czujesz co cie drażni itp. Ja kiedyś tez miałam problem z przeprowadzeniem pewniej poważnej rozmowy i właśnie napisałam list. Tomek był tak zaskoczony że przeczytał wszysto z wielkim zainteresowaniem. Podziałało. A dziś wyprawialiśmy urodziny Heniusia po raz drugi. Było fajnie o wiele mniej stresująco, pomimo iż spaliłam moje popisowe danie (faszerowane bakłażany). Zaczeliśmy imprezowac o 4, koło 7 moje dziecko było tak zmęczone że zaczeło wszystkim robić pa pa i przynosić buty i goście wśród śmiechy się zmyli. Ja bilans dwulatka zrobie za dwa tygodnie, wtedy Lidka będzie miała 8 miesięcy i też jakiś bilans, więc pójdę z dwójką. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: urodzinowo!!!! 08.05.06, 07:23 Bebicka, popieram pomysł Magdy, wypróbuj! Warto!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: urodzinowo!!!! 08.05.06, 12:20 Bebicka, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin (przy okazji przypomnialas mi, ze moje za chwile) i wyrazy wspolczucia z powodu sytuacji z mezem. Mam nadzieje, ze wszystko sie pouklada po Twojej mysli. Ja jestem jeszcze lepsza, bo kloce sie z moim przez telefon i maila, ech... W weekend byla mega awantura, bo po nieprzespanych dwoch nocach (maly budzil sie w nocy z placzem co chwile, bo mial katar, kaszel i ogolny dyskomfort) i dwoch dniach samotnej walki z wszechogarniajacym zmeczeniem i wrzeszczaco-marudzaco-placzacym dzieckiem wiszacym u nogi (jestem beznadziejna, bo nawet nakrzyczalam na swoje biedne, chore dziecko) doszlam do stanu przed-zalamania nerwowego, zadzwonilam do niemeza po wsparcie duchowe, a on oznajmil, ze nie moze ze mna rozmawiac bo idzie na obiad. Moje zalamanie przeobrazilo sie w szalejaca wscieklosc, no i jak sie wydarlam w sluchawke, to do dzisiaj nie rozmawiamy, ech... W sumie to po co mi ten niemaz.... Inia, natchnelas mnie tymi lezakami z parasolem, wlasnie sie zastanawialam, jak mlodemu uatrakcyjnic ogrodek, na dzisiaj mamy po prostu trawe i pare krzaczkow, no i rower, kosiarke i taczke, konewki, grabki itd. Piaskownicy raczej nie bede robic, bo nie wiem czy za chwile nie bede sie wyprowadzac, jesli macie jeszcze jakies pomysly- wylaczajac drogie i duze urzadzenia- to bardzo prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 malilka 08.05.06, 12:36 do ogródka: mamy taki zestaw www.allegro.pl/item101666066_hit_dzieciecy_zestaw_krzeselka_stolik_parasol.html polecam tez namiot typu igloo - w Ikei w Warszawie za jakieś 20 zł o taki www.allegro.pl/item102329626_ikea_dla_ciebie_namiot_iglo_super_zabawa_.html możesz taki zestaw też kupić www.allegro.pl/item102875269_namiot_zestaw_iglo_wigwam_dla_dziecka_od_ss.html może basen z piłeczkami www.allegro.pl/item101853208_basenik_z_kulkami_100_szt_polski_producent_.html a może zjeżdżalnia www.allegro.pl/item100902728_zjezdzalnie_na_ogrod_jak_i_do_domu_wyprzedaz_nowe.html jakiś dmuchaniec www.allegro.pl/item101042004_super_ciuchcia_do_zabawy_w_domu_i_w_ogrodzie.html Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: malilka 08.05.06, 13:22 malilka poszukaj w Argosie oni mają tanie i fajne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: malilka 08.05.06, 15:04 dziewczyny dzieki za rade...pomysl z maialem juz dawno przetestowany...coz u mnie dziala z amrnym skutkiem ale humor mi sie generalnie poprawil malika rozumiem Cie doskonale, nie amrtw sie ze krzyknelas na Mlodego, mi tez sie zdarzy, ze wyjde z siebie, ale chyba wszystkie wiemy jak ciezko jest z chorym dzieckime samej bedac jeszcze. trzymaj sie, wspieram Cie z calej sily. Jakby co to moge podeslac swoj numer gg albo skype'a do pogodania moj teraz tez zamiast isc spac to urzeduje u siebie, chyba dzisiaj nici ze spania, ciekawe co bedzie wieczorem. Acha inia dzieki 9chociaz nie bylo do mnie) za pomysly do ogordka ide je zaraz ogladac bo tez ciekawa jestem. pozdrawiam Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: malilka 08.05.06, 17:23 Co do propozycji Ini: Widziałam podobny zestaw krzesełek i stolika w Jysk - kosztował 69.90 - tyle, że pokrycia jednokolorowe: jedno krzesełko czerwone a drugie żółte. Dwa namioty z tunelem - Ewa ma coś takiego i bardzo lubi, ma też taki samochód: www.allegro.pl/item102328662_dmuchany_samochod_basen_z_plastikowymi_pilkami.html Ewa dostała to w ostatnie wakacje i tam korzystała, jak będzie się tym bawić w tym roku, nie wiem, ale myślę, że lepiej niż w zeszłym. W samochodziku układała się jak do spania - można wychodzić przodem i bokami, można wypełnić wodą, ale w komplecie jest tez trochę piłeczek. Zarówno samochodzik jak i namioty składa się do niewielkiej torby. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: malilka 09.05.06, 18:49 Kochane babeczki, zmęcozna jestem ta pogoda, bardzo ciepło, i troche dzieciaczkami, więc piszę tylko abyście wiedziały, ze jestem i ne padłam jak pies Pluto.... spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: malilka 10.05.06, 00:17 Ja tez jestem, roboty full amnie łapie jakies paskudztwo, dreszcze mam i fatalnie sie czuje, a jutro bilans dwulatka i chyba się nie wyrobie i Jasiek będzie musial pójść z babcią. Buuuuuuuuuuuuuuuuu Do urlopu jeszcze miesiąc. spokojnej nocki Kamila Jagna, wróciłaś do Portugalii? Daj znać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 Re: malilka 10.05.06, 14:09 witam - jestem i ja, czasu brak, ale melduje, ze pilnie Was podczytuje ! Mlody gada jak katarynka, moja mama sie smieje, ze jak jest u nich to radio nie potrzebne tylko nadal rznie w pampersa pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: malilka 10.05.06, 17:17 witamy dzisiaj byliśmy na bilansie, jak dla mnie trochę ekspresowym, mały waży 13 kg i ma 91 cm wzrostu Wogóle to dzisiaj poszliśmy do lekarza, bo mały rano obudził się z gorączka, której przyczyną, jak przypuszczałam, było gardło. Durna matka dała mu wczoraj zimny sok, wiedząc, czym to się może skończyć. W dordze powrotnej zaszliśmy do przedszkola, zapisałam małego na liście rezerwowej od września do maluszków. Małemu bardzo się spodobało, dużo zabawek, wszystko inne, nowe. A najbardziej podobały mu się...wózki z lalami, które ujeżdżał A tak wogóle to chciałam się wam skromnie pochwalić, że od poniedziałku zaczynam pracę, narazie na próbę, ale mam cichą nadzieję, że na dłużej, tfu- tfu, żeby nie zapeszyć Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: malilka 10.05.06, 17:37 o kurczę, jak to jest z tym przedszkolem? To już od września trzeba nasze szkraby posyłać? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: malilka 10.05.06, 17:52 lgosiu nie panikuj - przedszkole planowo od przyszłego września))) dostałam leki na odrobaczenie Olki, ale nie ten pyrantelum tylko coś innego. Pediatra powiedziała ze pyrantelum jest lekiem starej generacji, trzeba podawać na czczo i przez trzy kolejne dni. Ja dostałam lek, którego podaje sie jedna dawke i niekoniecznie na czczo Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: malilka 10.05.06, 18:25 ja małego zapisałam, bo u nas juz można, jak dziecko ma 2,5 roku, nawet jak zdarzy mu sie w pampka narobić a tak nawiasem mówiąc, to wolę przedszkole, niż żłobek, tym bardziej, że to pierwsze mam pod nosem pod domem i Inia ma rację, normalnie nasze maluchy od przyszłego września trzeba zapisać Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps przedszkole 10.05.06, 18:32 Trzeba chyba nie. My raczej nie planujemy przedszkola, może na ostatni rok. No, chyba, że Ewa będzie miała rodzeństwo, to zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: przedszkole 10.05.06, 18:48 ja wiem, że nie ma przymusu z tym przedszkolem, ale spanikowałam, że to rocznikowo się normalnie idzie w tym roku. Przedszkola chcemy, bo uważamy że w przedszkolu jest fajnie. No ale znając moje zaangażowanie, to do września nie zdążylibyśmy się nauczyć na nocnik robić i pewnie z wyartykułowaniem słownym swoich potrzeb też będzie ciężko. Ciągle króluje mama dyy, tata dyy itp. Pierworodny tworzy już zdania, ale wszystkie w rodzaju "Łała dyyy mniam mniam" co oznacza: "dawaj Borys tutaj, bo żarsko podali". Inia jakoś dysponujemy sprzecznymi zdaniami co do tego odrobaczania. Wg informacji z forum alergie (studiowałam temat z pół roku temu, może się już coś zmieniło) jednorazowe podanie leku - jakiegokolwiek leku nic nie da. Gdyż cykl rozwojowy różnych robali jest różny. No i nie ma leku, który jednakowo działałby na jaja, cysty, larwy czy jakieś tam inne świństwa i osobniki dorosłe. I po to podaje się lek 3 razy w odstępach mniej więcej 10 dniowych, by wszystkie rodzaje robali wybić na pewno. Bo jak jednorazowo wybijesz osobniki dorosłe, to ostaną się jakieś ich jaja, które sobie po iluś tam dniach wyrosną na nowo. Podawanie trzy dni po kolei też nie ma sensu, bo żaden chyba robal nie ma tak krótkiego cyklu rozwojowego. Te cykle chyba są mniej więcej przynajmniej 7-mio dniowe. Może twoja lekarka się skupia, na wybiciu jakiegoś tylko jednego rodzaju pasożytów, których cykl rozwojowy jest jakoś dziwnie krótki? Albo istnieją leki, których działanie rozłożone jest na miesiąc czasu. Ale w to drugie, szczerze wątpię. Tak czy siak, musisz się przygotować na możliwość ewentualnego pogorszenia alergicznego w pierwszych dniach po podaniu leku (nie zawsze tak jest, ale zdarza się, gdy robali jest dużo, bo wtedy panikują i wydzielają więcej toksyn, lub gdy robale zostaną potraktowane zbyt małą dawką - też wtedy panikują). Jeśli zobaczysz, że lek pomógł przy tej samej diecie (my to widzimy w ciągu tygodnia), to znaczy, że winne były robale. Jeśli lek nie pomoże w ciągu dwóch tygodni, to albo źle dobrany lek, albo przyczyną alergii nie są robale. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: przedszkole 10.05.06, 18:59 na mojej ulotce od pyrantelum nic nie ma o podawaniu na czczo. Natomiast jest napisane, że dawkę powtarza sie po dwóch lub trzech tygodniach w glistnicy, owsicy, a tylko przy zakażeniu tęgoryjcem jednorazowo przez trzy dni. Leczeniu powinna poddać się cała rodzina, bo inaczej leczenie nie przynosi żadnego skutku, bo już w kilka godzin po podaniu leku, jakaś osoba z rodziny może ponownie zarazić Absolutnie nie namawiam do pyrantelum, nie znam totalnie innych leków, nie mam pojęcia który lepszy. Jedynie chcę zwrócić uwagę, że nie zawsze lekarze wiedzą co mówią. Mam nadzieję, że ta wasza lekarka wie, co gada A tak w ogóle to typowe leki na odrobaczanie nie działają niestety na lamblie. A lamblie są w większości przypadków przyczyną różnych kłopotów. Tylko że leki na lamblie nie są już takie obojętne dla organizmu i niestety nie podaje się ich od tak, prewencyjnie Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: przedszkole 10.05.06, 20:54 widiałam właśnie reklamę Whirpoola, do wygrania jakieś nagrody, szczegóły w sklepach RTV/AGD Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba bilans dwulatka 10.05.06, 21:20 Byliśmy dziś na bilansie. Jasiek ma 93 cm i waży 14.200. Kawał chłopa! Pani doktor powiedziała że nie ma jakiś zastrzeżeń do młodego. Kolejny bilans to bilans czterolatka! Dostaliśmy skierowanie na ogólne badanie moczu i krwi, bo do tej pory nie miał robione (tylko raz po urodzeniu), a podobno dobrze to co jakiś czas skontrolować. Romawiałyśmy też o pneumokokach i powiedziała, że jeżli nie chodzi do żłobka to nie ma takiej potrezby żeby go szczepić, natomiast za rok przed wakacjami i przed pójściem do przedszkola to ona poleca. I wcale nie takie drogie i nie w kilku dawkach tylko jest już jakaą nowa szczepionka dla tych już starszych dzieci, a nie dla niemowlaków i kosztuje około 60 zł. Za rok będę myśłała czy go zaszczepić. Mimo ogromu pracy udało mi sie być na bilansie z mlodym i strasznie się ciesze że nie spadło to na kark babci. pozdrawim i spokojnej nocki Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: bilans dwulatka 10.05.06, 21:22 Lgosia kochana a czy te zdjęcia Mateusza to uda nam sie kiedyś zobaczyć? A tak mi sie przypomniało Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: bilans dwulatka 11.05.06, 08:18 o zdjęciach pamiętam, ale padł mój notebook i jest w naprawie (szewc w dziurawych butach chodzi), a na zastępczym notebooku, co mi wręczył ślubny nie ma mego katalogu zdjęciowego buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 lgosia 11.05.06, 08:33 na forum alergie wyczytałam, że pyrantelum podaje się przed śniadaniem, przez trzy kolejne dni, i po 3 tygodniach podawanie powtarza się. U nas nie zdałoby to egzaminu, bo olka nie otworzy oczu, dopóki nie dostanie mleczka))) mój lek (na z, nie pamietam nazwy) podaje się nie na czczo, jeden dzień i tez kuracje sie powtarza. zobaczymy jak bedzie nieskuteczny, to bedziemy myśleli dalej. a mam jeszcze pytanko - czy post ępujesz tak jak piszą na forum alergie, czyli zmiana poscieli przed kuracja, te obcisłe majtki itd? Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: lgosia 11.05.06, 10:15 zmiana pościeli w znaczeniu generalne odrobaczanie domu? A z tymi majtkami to nie wiem o co chodzi. Aktualnie nie śledzę forum alergie, co one tam z ciasnotą majtek wymyśliły?)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: lgosia 11.05.06, 10:54 chodzi o to, że dzień przed odrobaczaniem trzeba zmienić pościel, a po wzięciu leków należy założyć obcisłe majtki do spania, które później trzeba wygotować. Tylko nie doczytałam czy to dotyczy całego odrobaczania, czy tylko w przypadku owsików Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: lgosia 11.05.06, 12:51 o kurdę, no to mnie zaskoczyłaś)) Nic takiego nie robiłam. Ale w naszym przypadku: ciamkanego palucha - to te robale mamy szansę łapać zewsząd Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: lgosia 11.05.06, 13:06 a to tylko część "porządków", które trzeba zrobić)) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Lidszu 11.05.06, 13:25 Lidka powiedz mi gdzie robiłaś Indze testy z krwi? Muszę olkę "przetetować" i nie wiem gdzie Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka inia!!!! sklepy 11.05.06, 14:33 Kochana ja mam do Ciebie pytanie z innej beczki. Czy w Warszawie w poblizu dworca sa jakies fajne sklepy (poza H&M, bo to mam doma) ciuchy, buty!!(szczegolnie) bo nie wiem jak sobie pociag ustawic, czy sie zrywac rano coby po sklepach polatac. plizzzz pomoz A jesli juz nie przy dworcu centralnym to gdzie, jakies centrum handlowe? potem musze zmierzac do SGH. maraska Acha nie przypomnialas mi o zdjeciach pokoju Mlodego, zapomnialam oczywiscie a dzisiaj juz nie dam rady...musisz mi sie przypomniec w przyszlym tygodniu, bo znowu zapomne Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: inia!!!! sklepy 11.05.06, 14:41 w okolicach centralnego? Tylko dawne Domy Centrum (obecnie Galeria Centrum) (tam jest HM, CA, Zara). z SGH masz blisko do Galerii Mokotów tam to już masz pełen przekrój. www.galeriamokotow.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: inia!!!! sklepy 11.05.06, 15:03 dzieki okazuje sie, ze chyba bede miala jeszcze troche wolnego w niedziele ale to sie wszystko zmienia z godziny na godzine...wiec licho wie Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: inia!!!! sklepy 11.05.06, 15:23 eeee na krotko, jutro na konferencje, ale wywioza nas (niestety) gdzies poza Warszawe, do stolycy wracam w niedziele, na kilka godzin i potem odwrot do Wloclawak tym razem ciezki weekend mnie czeka Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Inia 11.05.06, 17:30 Kinga, wydaje mi się, że Lidka robiła testy Indze na Kinowej, ale tam się chyba coś zmieniło, zobacz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=40968090&v=2&s=0 Ale może sama napisze.... Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Inia 11.05.06, 23:07 Dziewczyny i ja się melduję. Oczywiście podczytuję ale na pisanie jakoś brak weny i w sumie chyba nie ma o czym. Mała cały czas rozgadana powtarza już prawie wszystko, stara się mówić zdaniami tylko w temacie siusiania jesteśmy do tyłu. Sama nie woła a czasami nie da się nawet wysadzić na nocnik a za chwilkę potrafi zrbić siusiu na podłogę. Staram się być wytrwała i cały dzień chodzi bez pampersa i z tego powodu zdarzają się wpadki(nawet w sklepie). Wczoraj byliśmy na bilansie mała waży 13 kg i ma 89 cm. Zaszczepiłam ją przeciwko żółtacze typu A, o pneumokokach też myślę. Bebicka ale zadroszczę ci tych konferencji. Mnie 2 na których mam referaty (obie w czerwcu) ominą szerokim łukiem, bo dziś umówiłam się na operację. Byłam w szpitalu u lekarza który ma mnie operować. Niby wszystko ok ale jak weszłam do szpitala to pode mną się ugięły nogi. Staram się o tym nie myśleć ale sama już nie wiem. Pozdrawiam wszystkich Iza Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Inia 12.05.06, 11:17 Izabela, wszystko bedzie dobrze, nie denerwuj sie. U nas choroba przeszla z malego na nianie, mam nadzieje, ze synus mi sie nie zarazi z powrotem, skoro od niego to wyszlo. Ja tez sie czulam zle przez chwile, ale przeszlo, no a ja zlapalo. Spotkanie z brytyjska sluzba zdrowia bylo dla mnie lekkim szokiem. Lekarz powiedzial, ze maly omal nie mial zapalenia oskrzeli, ale w koncu nie mial, tyle ze musze na niego przez kilka dni uwazac, zeby paskudztwo nie zeszlo z gardla nizej. Chcial mi dac antybiotyk, zapytalam czy nie mozna by bez, a on od razu, ze tak ok, moze byc bez lekarstwa, samo przejdzie. W koncu nie przepisal mi zadnych lekarstw. Jak sie zapytalam czy mamy siedziec w domu to popatrzyl zdziwiony i powiedzial, ze przeziebienie nie jest przeciwwskazaniem do wychodzenia na dwor niezaleznie od pogody, ze tylko w przypadku chorob zakaznych dzieci zostaja w domu. Rozmawialam z innymi mamami w pracy i potwierdzily- to sie nazywa zimny chow! W sumie to mi sie podoba, zawsze mi sie wydawalo, ze w Polsce lekarze przesadzaja z cieplarnialnoscia i juz wtedy nie sluchalam i wychodzilam na dwor, wiec tym bardziej teraz. Tzn przy goraczce zatrzymalabym malego w domu, ale ze jej nie mial, to prowadzilismy normalne zycie. No i niewatpliwa ulga jest to, ze wszystkie lekarstwa dla dzieci do 16rz sa za darmo. Poza tym jest niesamowicie cieplo, letnio i przyjemnie, wczoraj siedzielismy w ogrodzie do 21, moj synus byl zajety pilnowaniem mrowek, pajaczkow i robaczkow (bleeeeeee), dlugo mi zajelo zanim go przekonalam, zeby nie dotykal robactwa raczkami, tylko patykiem. Teraz na szczescie ma faze na obserwowanie, w przeciwienstwie do mnie- ja mam wieczna faze na zabijanie! Dziewczyny dzieki za ogrodowe pomysly, jak przyjedzie niemaz (w srode) to sie udam na zakupy. Poza tym chcialam sie pochwalic, ze wczoraj moj synus po raz pierwszy wypowiedzial swoje imie Dotychczas mowil o sobie per 'ja' wymawiame [dziaaaaa]. Codziennie dochodzi kilka nowych wyrazow, choc caly wierszyk to nadal cos mocno nieprawdopodobnego w jego wykonaniu Ale jak mowie jakies wierszyki (ktorych znam przerazajaco malo!), to dokancza linijki, co sprawia mu ogromna radosc. A jak nie potrafi wymowic jakiegos slowa, to przechodzi na jezyk migowy, na przyklad z "poszla ola do przedszkola" mowi ola, przedszkola, zepsuty i druty, ale parasola nie potrafi, wiec sie zrywa i pokazuje jak niesie parasol, jak pada deszcz itd, jejku dzieciaczki sa przeslodkie... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 malilka 12.05.06, 11:36 jak znasz mało wierszyków, to zaraz Ci coś na priv prześlę Polecam też spiewanie piosenek - Olka woli je tysiąckroć od wierszyków Polecam ten śpiewnik co mamy, jeśli chcesz mogę Ci taki zakupić i przesłać Twojemu niemężowi, zanim jeszcze nie pojedzie do Was a jeśli chodzi o wychodzenie podczas choroby - zgadzam się z tamtejszymi lekarzami. Tylko podczas gorączki nie wychodzimy z domu. Takie samo podejście ma nasza pediatra Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: malilka 12.05.06, 12:19 Inia, wierszyki baaardzo chetnie, ze spiewnikiem to nie jestem pewna- ja tak straszliwie falszuje, ze niemaz zabronil mi spiewac przy dziecku, bo by mu nie wypaczyc sluchu od urodzenia Wiec po co mi spiewnik? Ale podrzuc tytul prosze to chociaz sobie zerkne. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: malilka 12.05.06, 12:37 tytuł to "mój pierwszy śpiewnik" czy jakoś tak Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Bebicka 12.05.06, 21:11 Bebicka, w Warszawie w Galerii Centrum jest mega weekend, tj. wszystko 20% taniej. Jak znajdziesz czas to pewnie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu inia 12.05.06, 22:31 Kinga, to zależy o jakie testy ci chodzi. Robiłam Indze testy z krwi w Lux Medzie. Testy są płatne i w zeszłym roku kosztowały ok 160 zł. Jutro postaram się znaleźć dokładny adres laboratorium, które je wykonywało. Jeśli zaś chodzi o badanie kału na obecność pasożytów, to rzeczywiście robiłam je na Kinowej. Jednak nie ma tam już tego laboratorium. Prześlę ci na priva namiary na tą panią i poda ci wtedy dokładny nowy adres. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: inia 15.05.06, 10:27 Dzieki za rady w sprawie sklepow, odwiedzilam Galerie Mokotow, nawet zrobilam tam jakies zakupy ale po pol godzinie mialam dosc chodzenia w kolko, na szczescie bylam umowiona z kolezanka wiec milo spedzilysmy kilka godzin. A w GC tez bylam i w ogole konferencje to sa bardzo emczace wyjazdy, chociaz bylo super, najabrdziej dal mi w kosc 2-godzinny splyw po Swidrze, wiec teraz mam nauczke ze musze sie duzzzzoooo wiecej ruszac bo do tej pory jestem cala polamana dobra uciekam bo mam pana lazienkowego w mieskzaniu, mzoe w koncu skonczy nam lazienke Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 poniedziałkowe ble, ble 15.05.06, 10:47 Hej dziewuszki... Ja między cyckowaniem, sprzataniem i innymi pierdółkami, znalazłam sie w tym wszystkim i siadłam nawet do komputerka. Sle pozdrowienia z niemcowni, u nas nie praży słońce wiec pogoda fajna na zabawy na dworze.Teraz moge chodzic na dłuższe spacery, bo mąż kupil małej taką podkładkę na kółkach, którą montuje sie do wózka i dziecko małe w wózeczku, a duże sobie stoi.....Zuzia dużó chodzi ale te spacerki c ja bym chciała to jeszcze za wielkie odległości, jednak teraz to się wogóle nie obawiam o zmęczenie jej nóżek. I tak nam czas leci...łapie sie na tym, że pewnych rzeczy nie pamietam jeśli chodzi o małe szkrabki np...młody robi często zielone kupki, wiem, ze może cosik jest w moim pokarmie bo tylko podaje pierś....ale czy jest to bjaw czegos jeszcze innego, przypomnijcie mi prosze...no i w tym tygodniu ide na usg bioderek, aby sprawdzić czy 6 tygodniowe szerokie pleluszkowanie pomogło, mam nadzieję, ze tak.... uciekam już miłego dnia a , dziękuje z a przepiękne zdjecia dzieciaczków, poprostu nie mogłam sie nadziwić, jak one się zmieniaja, dorosleja,,,,, Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: poniedziałkowe ble, ble 16.05.06, 12:53 co to!??? Forum umiera czy co? A gdzie czasy świetności i po kilkanaście postów dziennie, co? No ja się pytam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: poniedziałkowe ble, ble 16.05.06, 13:48 Igosia1, ja stawiam na ładną pogode, zapracowanie mam lub podwójnych mam, a moze...i to by było wspaniale, jakos się układa naszym forumowiczkom w życiu, męzowie nagle zostali odmienieni, jak za dotknięciem, dzieci nie płaczą, słuchają się, remonty zbliżają się ku końcowi...itp, itd pozdrówka z niemcowni, gdzie jest ciepło a le nie upalne co mi bardzo odpowiada Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: poniedziałkowe ble, ble 16.05.06, 16:09 opolanka jak ja ci zazdroszczę wiecznie tego widzenia szklanki pełnej - do połowy. Ja tam to widzę tak: kilka nerwów na mężów i niemężów, że aż się pisać nie chce, jakieś tam zdrowotne problemiki, jak u nas np. problemik kupkowy i cholerne remonty, które się skończyć nie mogą))) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: poniedziałkowe ble, ble 16.05.06, 21:12 Z przykrością stwierdzam, że rację ma Lgosia. Ja tak samo tę szklankę widzę jak i ty babolu. U mnie dupa. Żeby chociaż jeszcze jędrna była.... Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba wtorkowe ble ble 16.05.06, 21:20 Generalnie wielki spokój, no może w pracy momentami ciut nerwowo, ale ogólnie to nic wielkiego się nie dzieje. Mąż ani więcej ani mniej nie pomaga, pogoda kaprysi (dzisiaj ulewa z gradem). Generalnie weny doo pisania brak. Jutro trzecia rocznica ślubu, mąż na tę okoliczność umówił się z kolega na piwo bo jutro finał pucharu, ligii mistrzów czy jakies tam. Dzisiaj ze słodkim uśmiechem wręczył mi perfumy i podkład, obiecał wyjściową koloację w weekend i jak miłam się nie zgodzić na jego jutrezjsze wyjście? Wie jak mnie podejść! spokojnej nocki Lgosia pozdrawiam Cie mocno i Mateuszowe kolanka całujei na fotki cierpliwie czekam no bo ciekawa Mateusza jestem i tyle Mnie sie wydaje że Jagna to już powinna wrócić, a nie ma jej i nie ma, może lepiej pamiętacie kiedy powinna się pojawić? Zaczynam się martwić..., a może jej tak dobrze w Polsce, że postanowiła przedłuzyć pobyt? Młody gada coraz więcej, dużo powtarza, smieszny przy tym jest! Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: wtorkowe ble ble 17.05.06, 08:42 Powysyłałam zdjęcia i oczywiście coś namieszałam, więc jakby co - proszę reklamować Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: wtorkowe ble ble 17.05.06, 10:41 mój niepoprawny optymizm, niektórzy uważają, ze wręcz chory, z ejak tak mozna, a jednak można, bo jak nie tek, to jak , człowiek by sobie palną w łeb....co do tyłka to nadal takz emam wielki, z rozstępami, kilogramy po Tymku bardzo wolno spadają, jak wogóle, waga sie zatrzymała i ani drgnie, ale co tam....jak cosik to nalezy sie ciału mocniejszy wysiłek i powinien poluzowac parę deko. u nas spadł dziś deszcz wiec rzeźko na dworze mały juz sobie grucha, Zuzia gada jak najęta, ale na placu zabaw raczej jest indywidualistką i bawi się sama a nie z dzieciakami...no cóz. i jakos to wszystko idzie....... a mam powód do radosci bo poradziłam sobie w końcu ze sterta prasowania, której nie dało sie ukryć w żadnym kącie domu, a ona rosłą i rosła...a teraz to juz jej prawie nie ma....oj jak fajnie, przynajmniej wiecej estetyki w mieszkaniu..hehe pozdrówka z niemcowni Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: wtorkowe ble ble 17.05.06, 11:52 no sie w końcu i ja odezwę)) gosia dzięki za fotki mateusza, jak zwykle przystojny, no ale to tak jak wszystkie dzieciaczki z 28 kwietnia))))))))))))))))))))))))))))))) dobra przyszedł klient, zaraz wracam Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka dostalam! 17.05.06, 11:38 hejka dostalam lgosiowe Mateuszki, obejrzalam, przypomnialam sobie, oczywiscie w szoku jestem jakie te nasze dzieciaczki sa juz dorosle. Tak w ogole ja to jestem wiem troche moze tak dziwna, ale zdjecia z Borysem, rewelacja! A to Mloda panna to moze jest Maja??? Acha a w ogole dziewczyny, na paru zdjeciach mamy tez i lgosie i niech ktora teraz powie cvzego ta laska chce od swojego tylka, he??? ja swoj ostatnio widzialam na paru zdjeciach to sie zalamalam...echchcch bylismy dzisiaj na bilansie, Mlody wazy z 13 kilo, tez zupelnie nie mam pojecia jak to sie ma w centylach, moze mnie ktoras oswieci do tego wzrost 91 cm. No i mielismy badany wzrok, wasze maluchy tez? a teraz czekamy na wizyte kolegi i bedziemy robic pizze i zycie jest calkiem fajne, tylko za oknem buro i popaduje, pozdrawiam Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: dostalam! 17.05.06, 12:19 Zdjęcia dostałam! Rewelacja! Jak lgosia jeszce raz napiszesz coś o "grubym tyłku" to obiecuję, że przyjadę i osobiście Ci w niego nakopie! Odezwe sie wieczorem jak tylko obrobie się z robotą! pozdrawiam mocno! Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
tysia27 a ja nie dostalam!!! 17.05.06, 12:33 ups za szybko kliknelam zglaszam reklamacje - nie dostalam zdjec Mateuszka ! u nas nic nowego Mlody che tylko "na dwoj" i nawet 5 minut nie usiedzi w domu, przyznam szczerze, ze momentami mam dosyc. Nie wspominajac o tym jaki zapuszczony domek mamy - bo niby kiedy mam cos zrobic ? jak spi to raptem zdaze cosik ugotowac. A jak pada deszcz to juz wogole szkoda gadac ostatnio przeryczal ponad godzine w oknie bo chcial na dwoj a ulewa byla i niczym nie daje sie zajac pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka STALO SIE!!!!! 17.05.06, 12:55 no tak, tylko czekalam kiedy... sluchajcie Mlody dzisiaj bawil sie samochodami akurat jak przechodzialm rozlaczyla mu sie przyczepa z czescia glowna....do tej pory zazwyczja towarzyszylo temu "ojojojojoj" ale dzisiaj uslyszalam "ooo f..ck"...zeby bylo dobitniej powtorzone dwa razy!!!!! no nie ukrywam ze jednoczesnie sie zalamalam, ale i smiac mi sie chcialo. Ciekawe czy w koncu na meza podziala i przestanie laciny uzywac buuuuuuuuu to tyle ide sie napic kawy i w ogole chyba sobie przeziebilam pecherz musze wyszperac urosept pa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 13:24 No gwiazdeczki wy moje, ja to nie mam czasu pisac jako samotna matka w obcym kraju, zasuwajaca od switu do nocy i dzwigajaca wszystko sa swoich watlych barkach, plus nie mam netu od ponad miesiaca (w poniedzialek mam miec!), ale od czytania jestem uzalezniona, to taki moj fragment Polski tutaj, wiec prosze sie nie ociagac, tylko pisac. Widze, ze dzieci i tylki dominuja, hahaha. Juz sama nie wiem co lepsze, gruby tylek czy chudy tylek, jestem posiadaczka tego drugiego i nie czuje sie specjalnie z tym dobrze, jem nie przymierzajac jak prosie, ale nawet grama nie moge wrzucic w celu zaokraglenia moich nieatrakcyjnych koscistosci. A Ty Opolanko to chyba przed ciaza tez sie skarzylas na chudosc, wiec teraz nie narzekaj, tylko sie ciesz! Dzisiaj przylatuje niemaz na tydzien, wiec bede mogla troche odpoczac, bo fizycznie jestem po prostu wyczerpana. Ku mojemu zdziwieniu swietnie sobie radze na obczyznie, nie tesknie specjalnie, az sie nawet zastanawialam, czy taka przemozna tesknota to dopiero przede mna? Dziewczyny za granica, wypowiedzcie sie pls. Ale ja chyba nie mam po prostu czasu tesknic, bo wstajemy z malym o 6.30, 2h spedzamy razem, potem pedze do pracy, wracam biegiem z pracy o 18 (od 3 tygodni udaje mi sie byc o tej porze w domu), bawimy sie do 21.30, maly zasypia, a ja gotuje sobie obiad, pieke chleb (z koniecznosci, tutejsze paskudztwo nie nadaje sie do jedzenia), sprzatam, robie pranie, ucze sie angielskiego, niemieckiego (czesto wszystko jednoczesnie) i o 23.30 padam nieprzytomna i tak codziennie, tyle ze w weekendy jezdze z synusiem na wycieczki zamiast chodzic do pracy, ale czasu na 'odpoczynek' praktycznie nie mam, nie mam kiedy odespac, no i nie mam kiedy potesknic. A z rzeczy dzieciowych to nieustannie fascynuje mnie rozwoj mowy mojego dziecka, teraz mamy postep geometryczny i moja klusia codziennie mnie zadziwia. Rozsmiesza mnie to, ze w sumie zna przeciez malo slow, a jednak stara sie je odmieniac przez przypadki (sam sie poprawia "ide mamy... nie! zle! s mamom!") i przez osoby ( "mama czita, my czitamy"), uzywa czasu przeszlego (szukajac skarpetki: "skarpetki nie ma. tutaj byla!"), a do tego dzisiaj rano cos mi pokazal mowiac "mama, look", zdziwiona spytalam co to znaczy, to popatrzyl na mnie jak na glupia i oznajmil "popak". Dodam, ze przeczytawsze wiele madrosci na temat wychowywania dwujezycznych dzieci nigdy nie odezwalam sie do malego po angielsku, chociaz oczywiscie nawet nie wiem czy bedzie mial szanse byc dwujezyczny, bo przeciez nie wiem jak dlugo tu zostaniemy. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 15:20 bebicka - grunt to wybrać dobre zdjęcia)) zobaczyłabyś resztę to nie miałabyś wątpliwości co do przyczyny moich kompleksów, chociaż jak się dobrze zamaskuję w odpowiednie ciuchy, to nawet zdarza mi się słyszeć, że schudłam (a ja cały czas 4 kg na plusie). Maja jest na zdjęciach z ciężarówą i w serii "przygody łóżkowe w zielonej spódniczce". Tysia - zdjęcia jeszcze raz wysłałam. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 15:22 malilka, powiedz, jak ty to robisz, że uczysz się języków, pierzesz sprzątasz i idziesz spać już o 23.30 - nic z tych rzeczy nie robię prócz prania, a zawsze mi schodzi do 1-2 w nocy; Inia - tak mi się przypomniało... czy ty w końcu te zdjęcia z tamtych wakacji w Międzyzdrojach dostałaś czy nie? Bo wysyłałam kilka razy, ale jakieś problemy były... Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 15:43 kamiba, serdecznie zapraszam do mnie na kopne atrakcje))) Ciekawa jestem kiedy my w końcu jakiś zlocik wymyślimy. Z pearlą robimy sobie regularnie zlociki - nawet jedziemy nad morze! Właśnie co to ustaliłyśmy Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 16:06 Igosia, prawda jest taka, ze porzadnie to ja sie tylko tych jezykow ucze, a reszte po lebkach kochana, po lebkach ) Trzeba sie umiec pogodzic z faktem, ze nie kazdy potrafi wspaniale prowadzic dom Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 16:21 Kiedy i i gdzie nad to morze jedziecie? Ja od 9 czerwca do 9 lipca przebywam w celach wypoczynkowych w Łebie i jej okolicach. A Malilke to podziwma bardzo bardzo i nie wiem jak TY dajesz radę bo ja to bym chyba rady nie dała... pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 16:37 My też bardzo dziękujemy za Mateuszowe zdjęcia - przystojniak że oj!!! Ewa z przyjemnością oglądała, i nawet nie była zazdrosna o Maję i inne koleżanki. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps centyle 17.05.06, 16:44 Bebicka, z siatek w Ewy książeczce zdrowia wygląda na to, że 13kg to dla chłopca 50 centyl, a 91 cm to 90 centyl. Czyli duży chłopak, ale nie spasiony Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 17:03 najprawdopodobniej pierwszy tydzień lipca i Świnoujście, bo to blisko nas - wybieramy właśnie lokale Cholera! Że też ta Łeba tak daleko! Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 18:22 wakacje długie i może uda się coś wszystkim wykombnować w sprawie zlotu, może nie koniecznie nad morzem,a w innym super mijscu... Jak coś wykombinujecie to dajcie znać. Ale spotkac się w wielkim gronie mam kwietniaczków to bym bardzo chciała się rozmarzyłam... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 20:29 Ale Wam zazdroszczę!!!! Ale Wam zazdroszczę!!!! Ale!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 21:38 lgosia - ja składam zażalenie, bo zdjęć nie dostałam, buuuu Chciałabym się wytłumaczyć, dlaczego tak rzadko się odzywam. Otóż mój mąż bardzo długo pracuje, a tylko przez jego laptopa jestem w stanie się połączyć z netem. A jak wieczorem już wróci, to mamy tyle spraw do przegadania - dotyczących domu, ekip, architekt itp. Malilka - ja cię podziwiam, że na to wszystko znajdujesz czas i nie padasz ze zmęczenia na twarz. Ja nie mam na nic czasu, pomimo że nie gotuję, bo robi to moja mama, sprzątnie też się rozkłada na dwie osoby, a tak jak lgosia kładę się spać koło 1 w nocy. wpadnę jeszcze później. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 lidszu 17.05.06, 21:44 a masz już ekipę? no i pamiętaj o grzejnikach na piec też mogę załatwić Ci dobrą cenę jeśli chcesz no ale to na końcówce budowania)) Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: hejo 17.05.06, 22:04 Czesc, Gosia u mnie skrzynka pusta. Malila ja też niespecjalnie tęsknię, mam tu swoją rodzinę Tomka, dzieci mam nowe koleżanki. Chce mi się czasami do Polski na parę dni ale wracać na stałe to dopiero na emeryturze. A co do chleba to polecam sklep Waitrose oni mają różne dobre chlebki i bułki jak nasze nasywają się rustica. Na wybuch elokwencji u Henka nadal jeszcze czekam a Lidusia już ładnie siedzi niestety nienawidzi leżeć na brzuchu, więc prawdopodobnie raczkowac nie bedzie. Dokończe za zachwile Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 22:14 tu nie ma co zazdrościć, tylko trzeba wybrać się do Świnoujścia w tym samym czasie - no i poplażujemy wspólnie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 lidszu, pearl, dabrowianka 17.05.06, 22:00 wysłałam do Was maila, skoczcie na pocztę Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: lidszu, pearl, dabrowianka 17.05.06, 22:30 Opolanka u mnie niestety też waga spada duuuużo wolniej niż przy pierwszej ciązy. Ciągle 6 kg na plusie a piersią już nie karmię więc nie wiem czy kiedykolwiek wrócę do swojej figury. Duży tyłek tak bardzo mi nie przeszkadza co duży brzuch. A niestety cwiczyć nie mogę bo mam przepuklinę i czeka mnie operacja. Heniek był w Lidki wieku rok temu a ja mam wrażenie że nic nie pamiętam, nie jestem pewna kiedy przestałam miksować obiadki i zaczęłam ugniatać widelcem, niewiem też kiedy on zaczął pić z niekapka. Chyba musze pogrzebać w archiwum naszego forum hihihi ciekawe czy to jeszcze trzymają. W tamtym tygodniu była pogoda super a w tym niestety leje. Anglicy powyciągali już swoje klapki-japonki więc sezon letni uważam za rozpoczęty. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: lidszu, pearl, dabrowianka 17.05.06, 22:52 lidszu, magda - zdjęcia dosłałam Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: lidszu, pearl, dabrowianka 17.05.06, 23:32 hej dziewuszki, czas na usprawiedliwienie nieobecności na forum - ogólne zmęczenie materiału... odliczam dni do wyjazdu nad morze. zmęczona jestem strasznie( ale co roku tak jest, jak tylko nasi uczniowie zdadzą maturę zaczyna się zmęczenie rokiem szkolnym). a tu jeszcze nadpobudliwa dwulatka dokłada swoje.... ojojoj, co ja mam z tym moim potomstwem... żeby ją zmęczyc, to ja się musze tak nagimnastykować, ze jak ona pada to ja też... a w ogóle wyprowadzam ją z naszego łóżka -w nocy z soboty na niedzielę spałam w nogach łózka zwinieta w kłębek, a radek i natka zajmowali całe metr sześćdziesiąt szerokości... tak więc decyzja podjęta radek pod groźba separacji od łóżka i stołu, znalazł w swoim napiętym harmonogramie wolna chwilke na ikeę a w skrzetnie przed żoną chowanym portfelu wolne środki finansowe .... niedziela w Jankach hurrra i już nie będę z rozpaczą w oczach patrzeć na H&M bo od dziś mamy swoje własne... co do Natalki : gada, gada, gada..... dzisiaj tekst do mojego brata na lotnisku " nie chodź tam macinku bo spadniesz na dziób", do mnie o radku "gdzie drugi rodzic???", co do brzydkich wyrazów... musimy się kontrolować ;O))))) aha Lgosiu zdjęć nie dostałam (((( poproszę ładnie o zapełnienie mojej skrzynki i trzymajcie się wszystkie cieplutko anita i nati Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Głucha noc 18.05.06, 01:10 Cisza, spokój, głucha noc, grzecznie czekam na męża co to na męskie oglądanie meczu poszedł dawno temu, na szczęście na osłode dostałam Natalkę do skrzynki. Dzięki Anitkashe, jakoś od razu weselej mi sie zrobiło Wyrosła bardzo i spoważniała! Napisz jaka przygode miałyście, że Natka taka poobijana była. spokojnej nocy wszystkim nocnym markom Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 deszczowy dzionek 18.05.06, 11:11 Hej dziewuszki... Bardzo jestem szczęsliwa gdyż osiągnełam sukces po 6 tygodniowym szerokim pieluszkowaniu Tymka, bioderka sa wspaniałe....opłacało się!!! A co do centyli, to takze nie wiem jak to sie ma, bo tutaj chyba takich nie ma rzeczy, Zuzia ma 96,5 cm i waży około 16 kg...wiec a tak wogóle to chciaąłbym sie pochwalić małym, ale nie mam kiedy wkleić zdjęc, chociaz obiecuje poprawe...a z awszystkie fotki serdecznie dziękujemy, uwielbiam oglądac jak nasze dzieciackzi dorośleją i się zmieniają i jakie miny trzaskaja, i co nowego wyprawiają.... pozdrówka z niemcowni udało mi sie napisac ..hoho Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: deszczowy dzionek 18.05.06, 12:18 anita wysłałam zdjęcia jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe na naszej ulicy świeci dziś słońce.... 18.05.06, 13:05 Lgosiu dziękuję za zdjęcia!!!!! ja też wysłałam zdjęcia Natusi, mam nadzieję ,ze do was wszystkich dojdą - Kamiba już wiem że dostała ;O)))) a natusia miała wypadek w parku z narzeczonym - chciał ja przytulić na asfaltowej alejce i stacili równowagę. Antoś miał miękkie lądowanie bo na natalce, a ona zaryła buźką w asfalt... ale ja już się przyzwyczaiłam do tego, że zawsze coś ... mam w torbie podręczną apteczkę, bo natuśka co parę dni zalicza glebę. ostatnio w domu pokazywała radkowi jak żabka robi hyc, hyc z głębokim przysiadem i kolankami sobie strzeliła w zęby. oczywiście polała się krew i łzy. a potem opowiada " natusia zrobiła bum i gagusi, tu miałam krewkę, daj buzi natusi".... ja dziś mam luzik, natka u p. reni, rachunki u księgowego... co tu robić z tak pięknie rozpoczętym dniem.... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Co u nas 18.05.06, 13:50 Witam sedecznie, Dawno się nie odzywałam tak na dłużej, bo jakaś niemoc ogólna mnie ogarnęła. Ale już spieszę się poprawić i napisać, co nieco o tym, co u nas ciekawego słychać. Jeśli chodzi o Olkę, to zmiany następują z dnia na dzień. I takie drobne i bardzo duże. Rozgadała się na całego i w sumie mogę powiedzieć, że Olka mówi płynnie. Odmienia przez rodzaje, przypadki, używa wszystkich czasów. Rozmawiam z nią jak z koleżanką Codziennie mi opowiada co w żłobku robiła, co jadła, w co się bawiła. Nic nie można przy niej powiedzieć, jeśli chcemy, żeby coś pozostało w tajemnicy. Wszystko wypapla. Fizycznie też jest coraz bardziej sprawna. Sama wchodzi i schodzi po schodach, trzeba jej coraz bardziej pilnować, bo sama sobie otwiera bramkę na schody. Wspina się po wszystkim co się da. Biega, skacze, tańczy. Boże dziewczyny jak ona tańczy. Wywija dupinką i rączkami tak, że tylko ją schrupać. Sama słodycz Oczywiście wiersze i piosenki zna, śpiewa i recytuje. Już nawet za repertuarem nie nadążam, bo dużo nowości przynosi ze żłobka. W kwestii jedzeniowej przestawiła się z parówek na jajka. No i jajek może zjeść nawet 3 dziennie. W każdej postaci, na twardo, w zupie, na miękko, jajecznicę. Żadnych nowości nie uznaje. Naleśniki skutecznie olewa, wszelkie placki i racuszki także. Już nawet nie staram się nic wymyślać, bo nie ma to najmniejszego sensu A jeśli chodzi o nas i nasze pozadzieciowe sprawy, to : mieszkanie odbieramy najprawdopodobniej za 2- 3 tygodnie. Już mnie przeraża wizja wykańczania. Już sama nie jestem pewna, co mam gdzie wsadzić. Nie mam pomysłu na pokój Olki (Bebicka uśmiecham się o fotki). Nie wiem, czy inwestować w kolorowe fikuśne mebelki, czy kupić zwykłe proste i kolorowo pomalować ściany? Wszystko mi się w głowie miesza i nie mam już na myślenie siły. Poza tym odpuściłam sobie swoje studia i jestem na to zła! Kurcze…. Wieczorem, jak będę miała chwilkę, powysyłam Wam fotki mojej już dużej pannicy Dziś wieczorem idziemy na testy i bedę może w końcu wiedziała, co z tą alergią Pozdrawiam Kinga p.s.1. - lgosia – dzięki za fotki Mateusza p.s.2 – anitkashe – Dostaliśmy Natalię, Dzięki za wszystko p.s.3 – lgosia – ściągnęłam myślami Ciebie w sprawie zdjęć z wakacji. Właśnie 2 dni temu sprawdzałam, czy je mam. No i mam – dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: Co u nas 18.05.06, 15:24 ?????Inia, jak to jest, że Olka gada jak stara, a Jędrek tylko yyyyyy, mamy ni ma, taty ni ma, kupa, dam, mniam-mniam, jeba nie, jeba pi. Pi na przykład znaczy śpi, albo pić. Acha i jeszcze usiuło, czyli zepsuło się - ostatnio ciągle słyszę tylko usiuło i zbieram połamane zabawki i porwane książeczki. Nic nie chce gadzina powtórzyć, pyta tylko toto????, czyli co to, ale nie ma siły, żeby łaskawie cokolwiek powtórzył. No czemu tak jest. Buuuuuuu. Coś nie możemy zrobić bilansu, bo albo jędrek chory, albo pani doktor niet. Mały jest wiecznie zasmarkany, dziś dostał w końcu Zyrtec, bo to chyba jednak jakieś g.....alergiczne. Waży zaledwie 12,5 kilo, chudzina straszna. A w domu bez zmian, czyli, jak to mój synuś wszytkim paple w piaskownicy - taty ni ma. Ni ma i nie będzie i trza się z tym pogodzić. A Lgosia, na plaży to bym i zaległa z miłą chęcią, ale ponieważ taty ni ma, to i kasy za bardzo też ni ma. A i dojechać ni ma jak. Dziękuję za zdjęcia Mateuszka i Natki, dawać no następne!!! pa babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Co u nas 18.05.06, 16:43 sylwia - to z gadaniem u nas jest o wiele gorzej((((((( Już nawet nie będę pisać. Najbardziej skomplikowany wyraz to mniam mniam, a tak to same sylaby kończące się na "a", które oczywiście coś tam znaczą, ale połaczyć sylab - tej kończącej się na "a" i np kończącej się na "i" to już pierworodny nie umie Bilansu też jeszcze nie mamy, bo aktualnie przerabiamy temat niestrawionych kupek (tak już od 10 dni) - powtórka z poprzedniego roku((( Ważyliśmy 12,3 kg, ale przy nietrawieniu pokarmu od 10 dni zapewne mały jeszcze spadł. Ja-sylwia. Jedno co ci mogę babo obiecać, że jak już wybuduję dom (200-300m od plaży będzie -budowa nadal dopiero w planach, niestety) to zaproszę cię na wczasy! No i wtedy też na pewno zrobię ogólnoforumowy zlocik. Ślubnego mam, ale jeśli chodzi o sprawy polegania na nim, czy liczenia na niego - to tak jakbym go nie miała. Jakiś alzheimerek i pamięc wybiórcza go dopadły(((( No i dzisiaj idę po wyrok, że pewnie do szpitala z pierworodnym będzie trzeba iść((( Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Co u nas 18.05.06, 18:14 i my się odzywamy od jakiegoś czasu co prawda czytam regularnie ale na pisanie nie ma czasu. Od poniedziałku chodzę do pracy, na razie na taki okres próbny, a od 1 czerwca na stałe. Narazie wszystko mnie przeraża, wszystko obserwuje i skrzętnie notuję. A mały zostaje z dziadkiem, w pierszy dzień jak wróciłam, powiedział tylko "byłaś", a jak wróciliśmy do domu o zapytał "moja mama jesteś?". Wczoraj znowu opowiadał mi o ślimaku, którego znalazł z dziadkiem i miał go w rączce i dowiedziałam się, że ślimak ma plecach na plecach, a nie domek A najlepsze, mały siedział z dziadkiem na ławce i patrzyli na przejeżdżające samochody, nagle mały zobaczył pod ławką puszke po piwi Zubr i mówi do dziadka: "dziadek, Twój Ziubel to jest?",co reklamy robią z dzieci. i wogóle gada jak najęty, np wczoraj: "z dziadkiem siedełem, patrze ciezialówa jedzie, jedna, druga, patrze autobus jedzie pan siedział, i pani siedziała..." no i tak w kółko mi ten mój mały szkrab opowiada Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Co u nas 18.05.06, 18:15 a po bilansie mamy 91 cm i 13 kg, nie pamiętam, czy pisałam Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Co u nas 18.05.06, 20:29 U nas dzies był wielki płacz, nie wiem czy większy mojej mamy czy Jaśka. Mama poszła z młodym zanieść mocz do analizy, przy okazji stwierdziła, że jak już jest to poprosi by zrobili młodemu badanie krwi na które mialiśmy skierowanie po bilansie.Przy pobiraniu Jasiek płakał, a moja mama jeszcze bardziej, zadzwoniła do mnie taka zapłakana, że się prtzestraszyłam że coś się stało, a ona płakała bo Jasio płakał! Ech te babcie... kochaja wnuki ogromnie... Czekam teraz na wyniki i mam nadzieje że będą dobre Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 18.05.06, 21:25 Olka, okazało się dziś, ma alergię na mleko! Czy bvyłabyś tak łąskawa, jako skarbnica wiedzy i ideał matki alergika, sprzedać mi kilka przepisów bezmlecznych - na ciastka itp? No i jakie podajesz młodemu masło???? Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 19.05.06, 09:46 inia sprzedam ci wszystko co wiem, ale dasz radę poczekać do jutra? Dziś mam urwanie głowy w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 19.05.06, 09:47 i nie przejmuj się inia - bez mleka naprawdę można żyć. A przy zamrażarce i możliwości mrożenia słodkich bułeczek, przy ciasteczkach robionych w 4 min i innych wynalazkach wcale nie jest tak strasznie Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 19.05.06, 13:23 Winiu, przywolalam Cie myslalami, wlasnie sie zastanawialam jak z Twoja praca, bo jakos podobnie zaczelysmy pracy szukac. Strasznie sie ciesze, ze udalo Ci sie znalezc, to w ogole pocieszajace, jak mamy z malymi dziecmi jednak odnajduja sie na rynku pracy. Musze spadac, ale tylko Wam powiem (bo slimak u Winii mi przypomnial), ze pare dni temu mlody bawil sie w ogrodzie, ja robilam jedzenie w kuchni zerkajac na niego od czasu do czasu przed okno i nagle zobaczylam, ze bawi sie jakas dziwna rzecza, wymachujac nia i podrzucajac do gory. Dalej krzatajac sie w kuchni zaczelam sie zastanawiac co to moze byc, ale cos mnie tknelo, wybieglam do ogrodu i wiecie co to bylo- WAZ!!! Do dzisiaj nie wiem jak to sie stalo, ze nie padlam trupem z moja fobia przed gadami, plazami i innymi takimi. Nie znam sie na tych obrzydlistwach, ale waz mial z pol metra dlugosci i na szczescie (!) byl martwy, mam nadzieje, ze to mewa mi go podrzucila, mial duza dziure z tylu glowy, a te mewy tutaj to jakies szalone mutatny, widzialam nawet jedna dziabiaca rozszarpana klatke piersiowa wrobla! Wyobrazacie sobie- mewa z pokrwawionym dziobem jedzaca wroble serce? Hitchcock normalnie. W kazdym razie po incydencie z wezem wyparzylam malemu lapki i tyle, choc do dzisiaj mi slabo jak o tym mysle. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 19.05.06, 14:48 Igosia, jak będziesz Inii wysyłać przepisy na priv, to dołącz mnie pliz, może w końcu się za coś pożytecznego zabiorę Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 19.05.06, 17:11 dobra, zaczęłam już tworzyć przepisową książkę wordową Odpowiedz Link Zgłoś