Kwiecien 2004, cd.9:)

    • bebicka pozdrowionka 25.03.06, 18:08
      kochane szybciutko pozdrawiam i sciskam wszystkie goraco... z goracego Egiptu
      eklon szcegolnie przesylamy buziaki
      szkdoa ze nie udalo nam sie sptokac, rzeczywiscie ejstesmy w hotelu obok

      mlody juz sobie dzisiaj nosa spiekl...echchc
      buziaczki
      pa maraska
      • tysia27 Re: pozdrowionka 25.03.06, 18:55
        Dziewczyny ja tez chce Wasze zdjecia zobaczyc, plissss - jak tylko bede miec
        ten aparat to tez wysle smile


        hihi u nas kupa tez jest robiona w roznych dziwnych miejscach i w dziwnych
        pozach smile no i zawsze w ukryciu, najczesciej w salonie w rogu za jukami (mamy 6
        wielkich i on tam za nie wlazi).

        U nas dzisiaj bylo piekne sloneczko smile i Mlody spedzil rano na dworku dwie
        godzinki, a po drzemce jeszcze kolejne szesc godzin! Byl zachwycony i caly
        umorusany - niestety bloto okrutne sad A i jeszcze bylismy w lesie na ognisku
        Misio sam piekl sobie kielbaske - juz dawno nie widzialam Go takiego
        uhahanego smile

        pozdrawiamy
        • jagna.04 Re: pozdrowionka 25.03.06, 20:15
          no, no, no Tysia ależ mieliście miły dzień!

          A nasze sygnalizowanie siuśno-kupne było fałszywym alarmem. Niko sygnalizuje bo
          na pupie jest coś dziwnego, czerwonego i widocznie to coś jest wtedy
          podrażniane. A po kąpieli zrobił całkiem naturalnie siusiu na moje spodnie i
          zapierał się, że nie zrobił wink))

          Inia, co u Was?

          Miłego wieczoru
        • ja_sylwia Do Eklon 25.03.06, 20:20
          Eklon, z jakiego biura lecieliście?? i gdzie?? Pytam, bo mam giga mega chandrę
          i chcę lecieć tam gdzie ciepło. Normalnie uruchomię jakić debecik, czego w
          życiu nie robiłam i lecę, może namówię koleżankę, jak nie to sama. Ile Was
          wyniosła wycieszka? Wielkie dzięki, pa
          • kamiba Sorki 25.03.06, 21:51
            Wysyłałam dzisiaj zdjęcia miliony razy. a to nie przeszły bo za dużo adresów, a
            to adresat nieznaany, a to za duże, a to... mam nadzieję że w końcu dojdą, a jak
            otrzymacie ode mnie 5 maili to nie krzyczcie tylko wyrzućcie bo we wszystkich
            jest to samo.
            Uffff...
            Grzecznie i spokojnie czekam na Wasze fotki, szczegolnie te od Opolanki, bo wiem
            że poszły w net, ale do mnie nie dotarły.


            Katar mam i gardło mnie pobolewa! Wiosna tak na mnie podziałała, ale moi
            mężczyźni na szczęści ezdrowi i mam nadzieję że tak pozostane!

            Spokojnej nocki
            Kamila
          • lgosia1 Re: Do Eklon 25.03.06, 21:52
            monikaps absolutnie nie jestem wyrodna w rozumieniu i wg zasad KMW. Pisuję tam,
            bo nie trzeba tam starać się być grzecznym i nie trzeba uważać by kogoś nie
            urazić. Tam tak wszyscy wszystkich urażają, że moje historyczne wpadki są
            niczym wobec codzienności KMoWego urażania.
            Dołączam się do pytania ja_sylwi, bo my do Egiptu też chcemy lecieć ze względu
            na nurkowanie. I chciałabym mieć namiary na jakiś sprawdzony hotel, gdzie
            zemsty faraonów nie dopadają, gdzie dobre warunki dla dzieci, gdzie będę mogła
            w pokoju czajnik z garem elektrycznym wstawić i urządzać kuchnię dla alergika
            buuu
            • monikaps zdjęcia 25.03.06, 22:34
              Przesłałam trochę zdjęć Ewuni mimo, że ona póki co jedynaczka. Kto nie dostał, proszę o reklamacje - ewentualnie na priva.
              Lgosia - ja tak sądzę, że ty nie pasujesz do KMW: przyznałaś się tam, że chleb w domu pieczesz i dla każdego z członków rodziny (łącznie z psem smile gotujesz oddzielnie? Czasem jak tam zaglądam, to myślę, że najlepsza rozrywka wyrodnych, to mieszanie na CI.. ale zaglądam rzadko, więc mogę nie mieć poprawnego oglądu sytuacji. Zresztą - zaglądam, bo czasem coś ciekawego też można przeczytać smile

              No i zapomniałam wcześniej - Kordula - gratuluję spotkania z nowym maleństwem. Niech rośnie zdrowo, ale mamie nie daje się we znaki póki może. Potem to pewnie będzie nieuniknione...
              Eklon, namiary na hotel daj na forum - może kiedyś się przydadzą...
              Dabrowianka - przyszedł mejl, ale bez zdjęć sad(((( Jak będziesz miała chwilę, to puść jeszcze raz, proszę.
              Spokojnej krótkiej nocki - nie zapomnijcie przestawić zegarów.
              Pozdrawiamy
              • lgosia1 Re: zdjęcia 25.03.06, 22:56
                monikaps dobrze ci się wydaje. Ja również uważam, że główną ideą KMW jest
                gloryfikacja mądrości własnych z jednoczesnym rzekomym demaskowaniem głupoty
                rzekomych głupich innych. Ja osobiście uważam, że nie ma głupich pytań. I tak
                naprawdę ktoś, kto się uważa za mądrego jest właśnie głupcem. I tkwię tam
                beznadziejnie, bo czuję jakąś irracjonalną misję udowodnienia, że największy
                mądrala jest takim samym głupcem jak największy głupiec - różnią się tylko
                sytuacje i sprawy. Już raz mnie wywalono za brak przyklaskiwaniawink A do takich
                rzeczy jak chleb, czy inne sprawy - a owszem, przyznaję się bo wcale się nie
                uważam za mamę wyrodną, a już na pewno nie w KaeMoWym wydaniuwink Lubię
                dyskutować po prostuwink
                • jagna.04 Re: zdjęcia 26.03.06, 09:45
                  Monika, mój program antywirusowy nie dopuścił żadnego zdjęcia od Ciebie sad

                  • dabrowianka Re: zdjęcia 26.03.06, 10:07
                    No porozsyłałam trochę zdjęć. Niektórym bez zdjęć, do niektórych pewnie dojdzie
                    w kilku egzemplarzach. A jakby jednak ktoś nie dostał to proszę o reklamację.

                    U nas koniec tygodnia minął bez dalszych przygód z serii wypadki. I chwała...
                    Jestem i tak zestresowana, szczególnie, że Jagoda do spokojnych nie należy.
                    Ciągle wchodzi mi na stoły, staje w foteliku, na krzesłach. Biega jak szalona,
                    nie patrząc pod nogi, czy na ściany. Ostatnio ćwiczy chodzenie tyłem po
                    mieszkaniu. I tak można wymieniać i wymieniać. Jeszcze jak Jędrek podrośnie, to
                    pewnie wysiwieje i wyłysieje ze stresu.
                    Byliśmy wczoraj na przedstawieniu o wiośnie. Pierwszy raz. Trochę ukulturalnimy
                    tego naszego szkraba smile Była pani Wiosna i Świstak. Gucia wysiedziała całe
                    przedstawienie ok 40min. Oglądała z uwagą. Na początku się przestraszyła pana
                    Świstaka, ale potem już było dobrze.

                    Pozdrawiam niedzielnie
                    Agnieszka

                    Ps. opolanko dzięki za zdjęcia. Śliczna ta Wasza Zuśka, a Tymek od początku z
                    uśmiechem na twarzy. Mam nadzieję, że już się masz lepiej.
                    • jagna.04 Re: zdjęcia 26.03.06, 10:19
                      Dąbrowianko i Opolanko moja skrzynka jest pusta, składam reklamację wink
                      • jaworka Re: zdjęcia 26.03.06, 11:50
                        Kamibo Twojego maila dostałam pustego i gdzie piekny Jasieńko?smile
                        • winia5 Re: zdjęcia 26.03.06, 12:19
                          a My dziękujemy za fotki Opolance, Dąbrowiance i Monice, śliczne te wasze
                          dzieciaczki, szczególnie chłopaczki takie słodkie.

                          moje dziecko po jednym dniu gorączki i wymiotach wstało następnego dnia rano
                          jak gdyby nigdy nic, zdrowy i od razu rozrabiał. Pytam się go czy nie jest
                          chory, a Szymek mówi: nie, źdowy jetemsmile, i super, na ospe chyba jeszcze sobie
                          poczekamy
                          pozdrawiamy niedzielnie z potwornym bólem głowy, co za pogoda...
                          • monikaps Re: zdjęcia 26.03.06, 12:45
                            Jagna, może zmień ustawienia programu pocztowego. Ja mogę co najwyżej przesłac Ci zdjęcia jeszcze raz. Powinny być OK.
                            Pozdrawiam
                            • monikaps Re: zdjęcia 26.03.06, 12:51
                              A, jeszcze zapomniałam. Żeby nie wprowadzać w błąd uściślę, że Ewa jest co prawda na niektórych zdjęciach w majteczkach, bez pieluszki, ale chodzi tak tylko po domu - a ostatnio nawet i z tego zrezygnowaliśmy. Jak chodziła w majteczkach to zwykle było tak, że trzymała póki nie została posadzona na nocnik (przed spacerem albo przed kąpielą), wołała raczej rzadko, a jeśli to zwykle jak już zaczęła siusiać i trochę zamoczyła majteczki. Teraz była przeziębiona, więc zrezygnowaliśmy i z tego i biega w body, rajstopkach i pieluszce. Wrócimy do tematu majteczek za parę dni.
                              Pozdrawiamy
                              • jagna.04 Re: zdjęcia 26.03.06, 14:25
                                Opolanko, dostałam! Zuzka śliczna i ma piękne włosy. A Tymuś bardzo mnie
                                rozczulił, taki maleńki i tak pięknie się uśmiecha.
                                Nikowi też cała trójeczka bardzo się podobała smile
                                • kamiba Re: zdjęcia 26.03.06, 15:49
                                  dzięki za zdjęcia!
                                  Opolanka i Dabrowianka - trójeczki są boskie!
                                  Jagoda mnie tak zauroczyła - mini wersja Ani z Zielonego Wzgórza! Cudna po prostu!
                                  A Zuzia to naprawde taka dorosła przy małym! Prawdziwa starsza siostra!

                                  A Ewa Moniki bardzo wydoroślała! Na ostanich zdjęciach pamiętam jako taką małą
                                  śnieżynkę!

                                  Ja po raz kolejny, nie blużniąc pod nosem usiadłam i grzecznie wysłałam zdjęcia
                                  Jaśka. Jeżeli teraz nie dojdą to sie poddaję, znaczy komputer mnie nie lubi,
                                  serwer nie kocha a poczta nie toleruje!

                                  Pozdrawiam niedzielnie
                                  Zakatarzona Kamila
                                  • malilka Re: zdjęcia 26.03.06, 16:07
                                    Chciałam się Wam pochwalić, że mój synuś załapał o co chodzi z nocnikiem!
                                    Przełom nastąpił po tygodniu chodzenia bez pieluch, nagle zaczął sygnalizować
                                    że chce coś zrobić do nocnika i tak zostało. Nawet jak jest bardzo zaaferowany
                                    zabawą to kontroluje, że chce mu się siusiu i albo mnie bierze za rękę i
                                    biegniemy do nocnika, albo sam go łapie. Co ciekawe, za każdym razem nocnik
                                    musi stać w innym miejscu, żeby mój mały książe mógł z niego skorzystać, więc
                                    często biega z nocnikiem po domu szukając odpowiedniego miejsca do postawienia,
                                    znaczy się potrafi się już wstrzymać z siusianiem/kupkaniem i poczekać. Sika co
                                    2-3h, więc luz. Wpadki oczywiście się zdarzają, zwykle jedna dziennie i
                                    codziennie po 18.00- albo już jest zbyt zmęczony, żeby pamiętać o nocniku, abo
                                    zbyt wkurzony, żeby dać znać- mój synuś jest niezwykle pogodnym i radosnym
                                    dzieckiem poza godzinami 17.30-18.30, kiedy to przeżywa swój dobowy kryzys i
                                    lekko daje się we znaki. Kryzys łagodzimy krecikiem na dvd (telewizora tu nie
                                    mamy), mimo zdecydowanego rozwoju mowy krecik nadal pozostaje dźin-dźinem smile
                                    Krecik jest nieodmiennie postacią kultową, inna sprawa że do UK zabrałam tylko
                                    krecika, więc specjalnego wyboru nie ma smile
                                    Pielucha jest nadal na drzemkę, na noc i na spacer. To pewnie dłuższy temat.

                                    Dostałam dzisiaj cudne kwiaty i laurkę od synusia, bo my tu mamy dzień matki
                                    dzisiaj smile

                                    Dąbrowianko- zgłaszam reklamacje, zdjęć brak.
                                    Monika- super zdjęcia!
                                    Jaśka brak.
                                    • dabrowianka Re: zdjęcia 26.03.06, 16:51
                                      Kurcze, ale roboty jest z tymi zdjęciami. Malilko mail do Ciebie mi wraca,
                                      niedoręczony. Wysłałam jeszcze raz, tym razem z innego konta. Może się uda.
                                      Jagna do Ciebie też wysłałam jeszcze raz.

                                      Dziękujemy za ciepłe słowa. Przekazane zainteresowanym smile

                                      Jeszcze w kwestii nocnikowej - możemy się pochwalić. Jagoda oprotestowała
                                      zakładanie pieluchy na dwór i już trzy dni chodzimy bez. Spacer trwa ok 2
                                      godzin, bez wpadek. Ale spanie dzienne i nocne w pieluszce. A że cały czas
                                      mokre, więc na razie śpimy z pieluchą.
                                      W domu natomiast sama sobie ściąga majty i siada. I tak jak u Maciusia nocnik
                                      wędruje po całym domu, w zależności od potrzeb.

                                      Pozdrawiam
                                      Agnieszka
                                      • jaworka Re: zdjęcia 26.03.06, 19:02
                                        Witam!
                                        Dziękuję dziewczyny za zdjęcia!! Cudaki z tych naszych Kwietniakó (i młodzszego
                                        rodzeństwa też)
                                        Ja jestem osąłbiona przez antybiotyki i jeszcze tydzień siedzę w domu. Robert z
                                        Albertem byli u mojej mamy na obiedzie, a ja poprasowałam, a cosmile

                                        Poza tym z nocnikem nawet nie próbuję, Jest na nie i tyle. Chociaż w majtkach
                                        wytrzymaliśmy 2 dni, moze zaprę się na przyszły tydzień.
                                        Ach poza tym mam starszny nastrój, jakies doły psychiczne mnie dopadły, więć
                                        kończe.
                                        • tysia27 Re: zdjęcia 26.03.06, 20:05
                                          Opolanka, Dabrowianka, Monikaps - cudni jestescie smile sliczne zdjecia smile
                                          Kamiba - dostalam zdjecia, ale niestety tylko jedno moglam obejrzec - Jasio
                                          super smile

                                          pozdrawiam
                                        • eklon Re: zdjęcia 26.03.06, 20:19
                                          na początku dziękujemy za śliczne zdjęcia od Moniki i Opolanki. Dziewczyny już
                                          takie dorosłe! A Tymek słodki smile))

                                          co do urlopu to byliśmy z Sun&Fun. generalnie mogę polecić. Problem tylko z
                                          godzinami lotów chociaż może to być uznawane za plus, bo wylatywaliśmy do
                                          Egiptu o 21.(lot opóźniony o 1 godz.) a powrót o 2.20 (środek nocy) Michał
                                          zasnął dopiero w czasie kołowania!
                                          Byliśmy Hyrgadzie w hotelu Ali Baba palace. Bardzo fajny hotel, choć nie należy
                                          do hoteli kameralnych, ale było bardzo czysto i nas nie dopadła zemsta faraona.
                                          Michał miał małe problemy ale to dlatego, że ciągle popijał wodę z basenu, pluł
                                          nią tylko wtedy jak mu przypominaliśmy. Jedzenie dobre ale szczerze mówiąc dość
                                          monotonne, chociaż w ciągu tygodnia jeszcze nam to nie przeszkadzało. Jeden z
                                          basenów ma podgrzewaną wodę, więc bez problemu można się było kąpać.

                                          Bebicka zazdroszczę Ci, że cały tydzień jeszcze przed wami! Mam nadzieję, że
                                          naładujesz bateryjki tak jak ja. Szczerze mówiąc mąż mnie namawiał, żeby
                                          zajrzeć na forum, ale byłam twarda i powiedziałam, że podczas urlopu nie zajrzę
                                          do kompa i nie złamałam się!

                                          Coś chciałam jeszcze napisać ale skleroza...

                                          Ewa
                                          Nasz Michał
                                          Nasz Michał ma dziś
                                          • eklon Re: zdjęcia 26.03.06, 20:21
                                            no oczywiście zapomniałam, że zdjęć od Kamiby i Dąbrowianki nie dostałam mimo,
                                            że mailik dotarł, to bez załączników...
    • inia25 szybko 26.03.06, 20:55
      monika - do mnie foty nie dotarly, sciagalam i sciagalam, myslalam ze to od
      ciebie, a to była jagódka i jedrussmile))) slodcysmile))

      eklon - smsow od ciebie nie dostalam, bo mam rozwalony telefonsmile)) ale
      bebickiej twoj nr mimo wszystko przeslalamsmile

      malilka - widzisz jak fajnie poszlo z nocnikowaniemsmile) tfu tfusmile

      jagna - u mnie troszke lepiej, ale niewiele... mam nadzieje ze idzie ku
      lepszemusmile

      u nas tyle, ze Olka znowu przechodzi etap Only mamasmile))
      • jaworka Re: Nowe zdjęcia 26.03.06, 21:41
        czując się pod presją prezentowania akualnych zdjęć pociech, zamieściłam takowe
        w stopce. Albis w czapce. Zapraszamy do oglądania
        • malilka Re: Nowe zdjęcia 26.03.06, 22:20
          Ciociu Iniu, która nas oniegdaj zmotywowałaś- dzisiaj pierwszy dzień bez żadnej
          wpadki, wszystko wylądowało w nocniczku, takiego mam dojrzałego synusia smile))))
          Strasznie się cieszę. Jak się bawi w ogrodzie to też bez pieluszki i zawsze
          przybiega do domu na siku, ale na spacerach to jeszcze długo będzie problem, bo
          w weekendy jak wychodzimy o 9-10 to wracamy o 16, więc nie wyobrażam sobie na
          razie wyjścia bez pieluchy, młody robi tylko do nocnika, na sedesie nie chce,
          to jak by miał coś zrobić w jakiejś toalecie publicznej, zakładając, że
          zdążylibyśmy takową znaleźć na czas???
          • lidszu Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 00:14
            Dąbrowianko, Kambia i Monika zdjęcia są super. A Jędrek jest bombowy.

            Dąbrowianko - gratuluję podjęcia życiowej decyzji związanej z budową domu.

            A my ciągle flukamy. Mam jednak nadzieję, że w końcu przejdzie.

            We wtorek jadę do rodziców przygotować trochę dla nas mieszkanko. Trzeba
            poprzenosić trochę rzeczy, aby zrobić miejsce dla naszych mebli. A w weekend
            czeka nas upojne pakowanie rzeczy smile
            • inia25 Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 08:48
              malilko, z Olka było podobnie, za nic w świecie nie chciała robic na sedes w
              pozycji "wiszącej na mamie", bo taka pozycję trenowałam z nią w domu, coby w
              razie awarii wysikała się np w restauracji. No i za chiny nie chciała tak
              sikać, ale jak przyszło co do czego, to z powodu "parcia na pęcherz" wysikała
              się w restauracji w takiej własnie wiszącej pozycjismile i teraz nie ma problemu.
              No ale na spacer, czy na dalsze wyjście nadal zabieram ze sobą majty, rajstopki
              i spodnie na zmianesmile Raz zapomniałam i oczywiście była wpadkasmile

              lidka nie zazdroszczę pakowania.... mnie też to niedługo czekasad

              monikaps - czekam na fotki Ewcismile

              Dzis porozsyłam Oli foty. Malilka Ty tez byś coś nam podesłałasmile
              • opolanka1 Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 10:44
                Hej dziewczyny!!!

                Cisze się, ze zdjecia dotarły i sie podobały.
                u nas za oknem deszcz i szarośc dnia...mały śpi, Zuzia sie bawi...taka pogoda
                ma sie utrzymać przez najbliższy tydzień, można zwariować, ja dostaję do głowy,
                co dopiero dzieciaczki, szczególnie Zuska, która by chciała do piaskownicy.

                a tak wogóle to jestem w szoku, moja córeczka jutro będzie mieć dwa
                lata.....kiedy to zleciało....nie organizuje małej jakies mega imprezy, moze
                jak pojedziemy do kraju, właśnie juz od 8 kwetnia będe w Polsce i bardzo sie
                ciesze, całe dwa tygodnie.....No a co do tych urodizn, to najlepszy kumpel Zuzi
                i tak chory a młodsze dzieci są nam nieznane, bo pogoda na piaskownice jeszcze
                nie ta, wiec zaświetuje mała z rodzicami.....

                pozdówka z niemcowni
              • mamaaga1 Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 11:10
                Dziewczyny dzieki za zdjęcia, dzisiaj obejrzalam jeszcze Jaśka Kamiby smile)
                Śliczny chlopczyk smile)Wszystkie nasze kwietniaczki i Zuzia marcóweczka są
                urocze, ciagle sie zastanawiam jak ten czas zlecial i jak one urosly (
                kiedy???) .. a jeszcze niedawno byly to takie male smyki jak Jędruś i Tymek ...

                Podziwiam wszystkie chodzące juz w majtkach dzieciaczki, Matyldzia jest kumata
                ale uparta, posadzona na nocniku czy na sedesie zawsze coś zrobi, rano zawsze
                sama przynosi najpierw nocnik ale jak postanowilam zalozyc jej majtki w zeszlym
                tygodniu to ... skończylo sie to niemila porażką hehe ... dla mnie oczywiscie
                nie milą , nie bede sie wdawala w szczególy ale mam teraz co robić .. więc może
                jeszcze troszke poczekam ..sama nie wiem, jak dlugo to przyzwyczajanie trwalo u
                was??? Teraz denerwuje mnie coraz bardziej kupowanie pampersów nr 5 i nr 1 ...

                Lgosia juz kiedys mialam napisać ale sklera mnie dopadla, dzieki za info o
                rowerkach, tego o kórym pisalaś nie znalazlam nigdzie w necie , na allegro sa
                dwa rodzaje rowerków Bercheta ale inne niestety ... moje poszukiwania jeszcze
                trwają, jak sie zdecyduje dam znać.

                Eklon super , że naladowalaś bateryjki smile)

                Lidka powodzenia w pakowaniu.

                Jaworka wychodx z dola, poszukaj jakiś jasnych stron sytuacji, które teraz cię
                tak zamartwiają, jutro zaświeci sloneczko ...

                Kończe bo Klarunia glosno sie buntuje, postaram sie potem podeslac jakieś fotki
                papa
                Aga
                • kordula3 Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 13:05
                  i ja bardzo dziękuję za zdjęcia. dostałam ewunię, jasia, zuzię i tymusia,
                  jagódkę i jędrusia - super dzieciaczki smile)) no i mamusie też extra smile

                  eklon - jak ja ci zazdroszczę tego odpoczynku. a spotkałaś w tym egipicie
                  jakiegoś bociana smile)

                  u mnie weekend był nienajlepszy. zmarł brat mojej mamy, mój ojciec chrzestny.
                  miał 59lat. byłam przy nim na kilka minut przed śmiercią. jak umierał, stałam
                  na szpitalnym korytarzu... [*]

                  a poza tym dopadło mnie jakieś paskudztwo: kicham, kaszlę, smarczę no i
                  właściwie nic nie mogę wziąć. siedzę na domiar tego w pracy, bo koleżanka
                  wzięła dwa dni urlopu, a ktoś musi byc w biurze. oj, niech przyjdzie już
                  prawdziwa wiosna.
                  • jagna.04 Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 21:11
                    Ależ kusicie dziewczyny tymi maluszkami.
                    Klara i Matylda super, no i te wspólne fotki, strasznie kochane.

                    A ja narazie chyba jednak nie będę myśleć o rodzeństwie dla Nika (chociaż
                    przydałoby mu się bardzo), bo ledwo z nim jednym daje sobie radę. Wiecznie
                    ziemia z kwiatka jest wysypana, korzenie wymęczone, dziś a w czasie jak
                    sprzątłamam ziemię to mój artysta pomalował okno i lodówkę kredkami i tak w
                    koło macieju...
                    Dobra uciekam, bo jakąś chandrę złapałam
                    Buziaki
                    • eklon Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 21:31
                      Kordula szczere wyrazy współczucia. To straszne, że tacy młodzi ludzie od nas
                      odchodzą (*)...

                      A odpowiadając na Twoje pytanie, to szczerze mówiąc przed samym wyjazdem
                      myślałam, że będę mogła napisać, że Inia ma prorocze sny smile ale niestety
                      dostałam spóźniony o prawie 2 tygodnie okres. A już chciałam robić test ;-(
                      Niestety zmiana klimatu na mnie tak działa i w tym przypadku zadziałał chyba
                      kilkudniowy wyjazd do Wisły...

                      co do nocnikowania, to my próbowaliśmy w Egipcie przyzwyczajać Michała do
                      biegania bez pieluszki i mamy takie małe sukcesy, ale nie chcę zapeszać...

                      Idę oglądać Szymona Majewskiego, bo mąż już mnie woła...a jeszcze tylko zajrzę,
                      czy jakieś zdjęcia nie wpadły...

                      do jutra spokojnych snów
                      • kamiba Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 21:42
                        Cieplutko się robi... tylko u nas sporo deszczu dzisiaj.
                        Bardzo już tęsknie do słoneczka! I do wakacji.
                        Przez tę zmiane czasu to młody juz w ogóle chodzi spac o takiej godzinie że
                        wstyd się przyznać, ale rano sobie odsypia!
                        Codziennie do słownika dochodzą jakieś nowe słowa, śmiesznie je przekręca!

                        Zdjęcia Matyldy i Klarki do nas jeszcze nie dotarły.

                        Jagna głowa do góry, chandrze powiedz precz, a jak Ci bardzo źle to poczytaj
                        bloga lgosi, ja sobie dziś taka rozkosz intelektualno - rozrywkową sprawiłam i
                        mi lepiej.
                        Katar nie odpuszcza!

                        Spokojnej nocki!
                        Kamila
                        • kamiba Re: Nowe zdjęcia 27.03.06, 22:54
                          Zdjęcia Klary i Matyldy już dotarły, ale sie rozczuliłam. Piękne po prostu!
                          • inia25 Wysłałam zdjęcia Olki. 27.03.06, 23:01
                            kto nie dostał proszę o reklamacje!
    • inia25 nie wysłałam zdjęc 28.03.06, 00:07
      nie mam siły dalej walczyć z kompem.posiedze nad tym jutro
      • lidszu Drugie urodzinki ZUZI !!! 28.03.06, 00:18
        W dniu, takim jak dziś,życzę Ci:

        Aby wszystkie fajne dni
        w żółwim tempie upływały,
        by co dzień uśmiechał się
        do Ciebie świat cały.
        By nigdy nie było
        porannej pobudki
        i wiał wiatr specjalny
        co rozwiewa smutki.

        Zuziu wszystkiego najlepszego z okazji twoich drugich urodzin. Przesyłamy ci z
        Ingusią moc buziaków dla ciebie, Tymka i rodziców.
      • monikaps Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 00:19
        No to ja jestem pierwsza!
        Wszystkiego najlepszego dla Zuzi w dniu jej drugich urodzin!!!!! Dużo szczęścia, uśmiechu, cudownego dzieciństwa i radości z bycia starszą siostrą!!!!
        Całusy od Ewuni!!!!!


        Dziękujemy za zdjęcia: Matyldy i Klary, Jagódki i Jędrusia oraz Jasia - wszyscy się bardzo Ewuni podobali. Prosimy o jeszcze....
        Kinga, wysyłałam na gazetowy, teraz wysłałam też na inny twój adres, mam nadzieję, że w końcu dojdą. No i że dostanę zdjęcia Olismile
        Ewa przechrzciła jedną z dawnych moich lalek na Olę. Bardzo jej się podobało jak pokazywałam jej na komputerze zdjęcia córeczki koleżanki - córeczka nazywa się Ola Li - Ewa to ślicznie powtarzała. A dziś mnie informowała, że na obrazku jest "Anioł Stróż" - mówi coraz więcej, a ja się cieszę. Może niedługo zamiast wyć powie czego chce, bo teraz nie zawsze.
        Pozdrawiamy
        • tysia27 Re: Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 09:24
          Idzie misio, idzie konik, małpka, piesek no i słonik. Wszyscy razem z balonami
          z najlepszymi życzeniami. Bo to dzień radosny wielce - masz już jeden roczek
          więcej!

          Wszystkiego naj naj najlepszego od Dawcia no i ode mnie oczywiscie tez smile)
          • opolanka1 Re: Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 09:29
            Dziękujemy za zyczenia, za pamiec....narazie tylko mamusia przeczytała, bo
            mała solenizantka w swoje urodzinki postanowiła dłużej pospac....i lezy sobie
            moja kruszynka, taka niewinna w łóżeczku i słodko śpi. Ale ona już jest duża,
            kiedy to zleciało sama nie wiem.....
            Postanowiłam robić jej cały dzień zdjecia, już ma jak śpi....hihi. z
            Zresztą potrzebne mi sa one do albumu, któy maął dostanie jak będize miec 18
            lat...taki mam pomysł, w każde urodzinki i w najwazniejsze wydarzenia robić jej
            fotki, opisac a potem wręczyć jej taki prezent.....tak aby miała co do
            wspominania i opowiadania swoim dizeciom....

            narazie mam szaro z a oknem, ale w sercu radosnie i czekam aż ukochham moją
            kruszynke, chyba nigdy nie chcialam tak bardzo, aby się już obudziła.....hehe

            pozdrowka
        • mag-da Re: Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 09:29
          Gorące buziaki od Henrysia dla Zuzanny.
          Dzięki za zdjęcia. Ciągle czekam na |Zuzie z Tymkiem i Olę. Kinga twój email
          jest pusty.
          A my znowu mamy polską tv włącznie z 1 i 2 programem. Powaliła mnie ilość
          reklam lekarstw i tekst "pogoniło mnie", nie wiadomo czy płakać czy się śmiać.
          (Dla porównania dodam że w Anglii nie ma żadnych reklam lekarst)
          M
          • jaworka Re: Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 10:04
            Sto lat!!!! Mnóstwa usmiechu na Twojej buzi Zuziu, i niech ten uśmiech nie
            znika rodzicomsmile Słonka nam rosną, ale czy to nie jest najpiękniejsze??

            Dzisiaj postanawiam wyjść na dwór z Albim, do tej pory siedzialam w domu, ale
            jest takie słońce, że nie mam sumienia. Juz rybka stoi koło mnie i Da du, Da du.
            Całuski
            • jaworka Re: Życzenia dla Zuzi!!!!! 28.03.06, 10:12
              A propos zdjęc, to Iniu doszedł pusty mail, także napraw to, bo jestem
              strasznie ciekawa Olismile
              A nasze zdjęcia sa w stopce, uaktualnione, zapraszamy do oglądania
              • inia25 ZUZA 28.03.06, 10:15
                W dniu drugich urodzinek przesyłamy Ci mnóstwo uścisków, życzenia szczęścia.
                Niech Twoje życie będzie barwne i usłane rózami a każdy nowy dzień przynosi
                wiele radości.

                Ola z mamąsmile
    • inia25 ZDJ ĘCIA OLI 28.03.06, 10:16
      dziewczyny, pierwszego maila przesłałam pustego, a później wysłałam dwa ze
      zdjęciami. czy do kogos te zdjęcia przyszły?
      • kamiba 100 lat dla Zuzi 28.03.06, 10:33
        Kochana Zuziu!
        Uśmiechu, szczęścia, radości i jak najdłużej beztroski!
        Całujemy mocno Kamila i Jaś
    • inia25 jesoooooo 28.03.06, 10:33
      ale jestem tłukiem! wysłałam foty tylko do winismile naprawiam zaraz błądsmile))
      • lgosia1 Re: jesoooooo 28.03.06, 11:41
        Zuziu my również dołączamy się do najserdeczniejszych życzeń. Sto całusów
        przesyła Mateusz, na którego już trzeba uważać, bo powoli zaczyna podrywać
        dziewczyny (na razie do tańca wprawdzie - ale zawsze już coś).

        Dziękujemy za zdjęcia wszystkich dzieciaczków. Olę to dostaliśmy nawet w 6
        odsłonachwink))) Tak sobie oglądam i myślę, że te wasze dzieciaczki takie dorosłe
        już i takie mądre z buzi i aż musiałam pierworodnemu kilka fotek cyknąć, żeby
        zobaczyć czy też tak dorośle i mądrze wyglądawink Ufff całe szczęście wygląda.
        Jak dopadnę męża to go zmuszę by Mateusza stronę www odświeżył i wtedy się
        pochwalimy naszymi naukowymi wyrazami twarzywink
        Kamiba, kochana, żebyś ty wiedziała ile radości mi sprawiasz tymi wzniosłymi
        epitetami, to byś chyba mi za serwowanie komplementów aż cennik wystawiła. Aż
        poczytałam wczoraj memu mężowi, żeby wiedział jaka fajna jestem!wink)))
        • inia25 wypadeczek 28.03.06, 12:55
          dzis dziecie moje, bo cięzkiej nocy, obudziło się rano mega marudne. oczywiście
          dało popis pt. "zbuntowany dwulatek z piekła rodem". zahaczyła o wszystkie
          etapy butu w przeciągu kilkunbastu minut. Bicie, gryzienie, kopanie, szczypanie
          i teatralne opady na podłogę w celu walnięcia czołem w nia. Po 15 minutach
          spektaklu wyniosłam olke do łazienki i powiedziałam ze wyjdzie jak sie uspokoi.
          Po 5 minutach nastała cisza, weszłam do łazienki, olka stała na srodku łazienki
          z rekoma na głowie i w momencie jak weszłam wykonywała rzut na ziemie.
          niefartyowny rzut ten byl, bo zawadzila szczeka o moje kolano. krew sie polala.
          Myslalam ze zab wybity. okazalo sie ze zerwala wiezadelko, czy jak to
          cholerstwo od gornej wargi sie nazywa. po kilku minutach juz byla tak
          wyczerpana, ze przyszla przytulila sie, pozwolila sie ubrac i
          powiedziala "mamunia kocham". I wez tu czlowieku badz twardy!

          zdjecia olki powinny pszyjsc w kilku mailach (2-3). ma byc łacznie 7 zdjec. Do
          lidki, tysi, malilki, opolanki, mamyagi i mag-dy drugiego maila nie moglam
          wyslac, bo wracala do mnie z info, ze macie pełne skrzynki.
          • jagna.04 Re: wypadeczek 28.03.06, 13:48
            Zuziu, wszystkiego dobrego, pięknego i miłego.

            Olka dotarła w hurtowych ilościach. No i bardzo wydoroślała wink
            A jeśli chodzi o wścieklactwo to może sobie z moim rękę podać. Niko broi jak
            pijany zając a ja ciągnę na oparach sił. Dziś pomalował granatowy dywan
            pomarańczową świecówką, a co, nie będzie smutny wink A potem na dworzu, po mojej
            20 uwadze pt: "nie podchodź tak blisko kałuży, bo bla,bla bla" wreszcie wpadł,i
            to nie tylko nogami i był krzyk, nerwy i nieprzewidziane pranie. Teraz śpi.

            Kama, dzięki, zdrowiej!
            • kamiba wtorkowo popołudniowo 28.03.06, 15:46
              W kwestii gadania to przestałam być mama dla Jaśka - teraz jestem Kama. Tak mu
              się spodobało że mama ma na imię Kama, ze już tak zostało.
              Przejeżdzałam dzis obok ZOO i mam straszna ochotę sie wybrać. Ciepełko cora
              zwiększe jak tylko będzie wolny weekend to się z Jaśkiem wybierzemy.
              Może Anitkashe z Natalką się z nami wybierze?
              Jasiek uwielbia ziwrzaki, al jak byliśmy w tamtym roku to jeszcze nie kumał o co
              chodzi i bardziej go cieszyło uciekanie nam i bieganie niż zwierzątka. Mam
              nadzieję że w tym roku będzie inaczej.

              Zdjęc Oli nie dostałam.

              Alberta w maminej czapce pooglądałam. Sie zachwyciLam, zawsze chciałam żeby
              Jasiek miła takie piękne piwne oczy...ale cóż wrodził się w tatę i kocham go
              niebieskookiego.A Albert piękny - taki mój ideał mężczyzny - ciemnooki!

              pozdrawiam
              Kamila


              • monikaps Re: wtorkowo popołudniowo 28.03.06, 16:03
                Ależ piękna pogoda dzisiaj w Warszawie!!!!! Co prawda teraz się trochę zachmurzyło, ale mam nadzieję, że jutro znowu słoneczko pięknie zaświeci. Ewcia dziś też teatr odstawiała, tyle że tacie - chyba z 5 razy na nocnik ją sadzał, bo krzyczała "kupa", a jak chciał założyć jej pieluchę, żeby wyjść na dwór, to była mega-histeria. Tak ze dwie godziny. Dopiero jak ja przyszłam, to zgodziła się ubrać i poszłyśmy na dłuuugi spacer - podziwiałyśmy w ogródkach przebiśniegi, krokusy i tulipany botaniczne, Ewa oglądała kule pod gmachem NIK-u, każdej musiała dotknąć, no i szukałyśmy jej ostatniej pasji: kamieni (wołała "kule", "kamienie" smile. W drodze powrotnej się pospała w wózeczku. Jutro wybiorę się z nią wreszcie na jakieś zajęcia z dziećmi, ostatnio jak przejeżdżałyśmy pod klubem, gdzie chodziłyśmy na takie zajęcia, Ewa wołała płaczliwie "dzidzie! dzidzie!". A potem mam nadzieję na spacer na powietrzu.

                Zdjęcia Oli wreszcie doszły - dziękujemy. Ależ urosła! Oczywiście łopatka na śnieg bardzo się przyda smile A dwie jeszcze lepiej smile Ewa też ma tablicę - u dziadków. Jak wracała do domu, to koniecznie chciała tę tablicę ze sobą zabrać... Tylko gdzie to wszystko mieścić...
                Pozdrawiamy słonecznie
                • jaworka Re: wtorkowo popołudniowo 28.03.06, 19:22
                  Witam!
                  Zgodnie z planem do południa bylismy na spacerze. to znaczy niby tylko po
                  chleb, ale jszcze owoce i coś tam. i goniłam Alberta z trzema zrywkami w ręku.
                  Ale było cudnie. Chociaż ja psychopatka założyłam dziecku rękawiczki, ale zaraz
                  zdjęłam

                  jutro jedziemy z moja mama (czyli częściową sponsorką) i Albertem na zakupy.
                  Nie mamy bucików, kurtek, spodni. Oglądałam na allegro conieco i jedna
                  kurteczkę od mamy z kwietniaków i ajk nic nie znakjdę to kupię.
                  A Wy kupujecie na Allegro?? Trafiły Wam sie dobre zakupy?? Bo można zanleźć tam
                  mnóstwo.

                  Dziękuję za zdjęcia Oli, cudowna, taka duża i poważnasmile
                  Kamiba Ciebie urzeka Albert, a mnie Jasieńkosmile
                  No i Matylda i Kaara są cudne!!
                • anitkashe Re: wtorkowo popołudniowo 28.03.06, 19:22
                  Dla Zuzi duuuża urodzinowa buźka surprised*, niech się Zuzance spełnią wszystkie marzenia

                  Dziewczyny dziękuję za zdjęcia dzieciaczków - super się oglada!!!!!!!!!!! a
                  maluszki rozczulające surprised))))

                  jak fajnie czytać o zbuntowanych dwulatkach, czasem mam wrażenie, że tylko ja
                  mam takie jazdy, ze coś robię nie tak, a tu potwierdzenie, ze tak ma być ;O))))

                  My w niedzielę przed południem zaliczyliśmy zoo (oj radości było, śłoń tańczył
                  nóżką, żyrafy były duże, ogólnie frajda), po południu Natka przewróciła na
                  siebie komodę (brrrr, wrażenie straszne, dużo krwi, też sprawdzałam zęby, ale
                  tylko usteczka przygryzione)

                  a wczoraj rano spacer z murą do weterynarza i Natka przejęta rolą osoby
                  towarzyszącej a popołudniu figloraj.tak jej się podobało,że nie chciała wyjść i
                  została wyniesiona z wrzaskiem jako ostatnia klientka
                  • opolanka1 Re: wtorkowo popołudniowo 28.03.06, 20:14
                    Dziekujemy dziewczyny za wszystkie życzenia i pamięc...to takie miłe , że
                    otwieram posty a tu życzonka dla mojego szkraba....bardzo mnie ucieszyły i
                    wprawiły jeszcze lepszy nastrój....wspaniale , ze jesteście

                    narazie podziękowania i na tym kończe bo Tymek płacze i czas na kąpiel....

                    pozdówka z niemcowni
                    • mamaaga1 Zuzia 28.03.06, 21:12
                      Pewnie jubilatka juz spi slodko ... troszke późno ale ..
                      Wszystkiego najlepszego kochanie, samych slonecznych dni, duzo usmiechu na
                      buźce, radości, milości i zeby Twój maleńki jeszcze braciszek stal sie Twoim
                      najlepszym przyjacielem.
                      ciocia Aga z Matyldzia i Klarą
                      • kordula3 Re: Zuzia 28.03.06, 23:05
                        ja też na sam koniec tego wyczerpującego dnia chciałabym złożyć zuzi
                        najserdeczniejsze życzonka. kochana rosnij na pocieche swoich rodziców i
                        braciszka. życzymy ci samych słonecznych dni i wielu radości w zyciu smile
                        buźka od kamisia i cioci doroty kiss
                      • monikaps mamaaga 28.03.06, 23:05
                        mamaaga - zmień suaczek jak znajdziesz czas, bo Klara się obrazi....
                        Pozdrawiamy smile)
                        • malilka Zuzia 28.03.06, 23:21
                          Zuziu, wszystkiego najlepszego z okazji drugich urodzin!

                          Wysyłam Wam kilka ostatnich zdjęć mojej pociechy.
                          Kto nie dostał niech reklamuje na priva.
                          • dabrowianka Re: Zuzia 28.03.06, 23:59
                            No chyba jeszcze zdążymy smile Zuziu wszystkiego najlepszego z okazji drugich
                            urodzin! Dużo słonka, uśmiechu na twarzy i wielu marzeń do spełnienia.

                            Agnieszka, Jagoda i Jędrzej

                            Jagoda wciągnęła mi dziś CAŁĄ tubkę ledwo rozpoczetej pasty do zębów nenedent
                            (bez fluoru). Załamka.
                            • dabrowianka Re: Zuzia 29.03.06, 00:05
                              Ale przystojniak wpadł nam do skrzynki, co za uroczy loczek na czole i te
                              niebieskie oczy...jutro pokażę go Jagódce.

                              Dobrej nocy
                              Agnieszka
                              • winia5 Re: Zuzia 29.03.06, 00:17
                                a ja nie zdążyłam przed północą, ale co tamsmile

                                Zuziu wszystkiego najlepszego w dniu drugich urodzin, dużo uśmiechów na twarzy
                                i samych radosnych dni w życiu
                                życzą Szymek z mamąsmile

                                Ps. Szymek ostatnio oglądając zdjęcia Zuzi nadał jej nowe imię Józiasmile
                                • winia5 Reklamacja 29.03.06, 00:18
                                  Malilko możemy poprosić o zdjęcia Maciusia
                                  • mamaaga1 Re: Reklamacja 29.03.06, 09:50
                                    Wlasnie skończylam podziwiac Maciusia ... uroczy ten loczek nad czolem smile)
                                    Olka bardzo sie zmienila, urosla ... na zdjęciach wcale nie widac oznak "buntu
                                    dwulatka" hehe.
                                    Wczoraj zachwycalam sie jeszcze zdjęciami Alberta , mam sentyment do tego
                                    imienia, (gdyby urodzil sie chlopiec bylby to Albert). Jaworka, nasi męzowie
                                    tez noszą to samo imię ... no ale u nas Alberta juz nie będzie ... plan
                                    wykonany chociaz jak mówia nigdy nie mów nigdy.

                                    Monikaps ciagle myslalam , że musze zmienic suwaczki ale czasu i zdolności mi
                                    zabraklo, przy matyldowym suwaczku pomogla mi Inia wink ... żeby bylo
                                    sprawiedliwie -zlikwidowalam.

                                    Matylda bardzo się rozgadala i rozśpiewala ... nie wymawia tylko "w" i "r" ..
                                    czy powinnam sie tym martwić???

                                    Mialam cos jeszcze napisac ale mi zupelnie wylecialo z glowy ...
                                    pozdrawiam i zycze milego dnia, u nas zanosi sie na deszcz
                                    Aga
                                    p.s. Przepraszam za cześciowy brak polskich literek..cos sie dzieje z klawiaturą
                                    • jaworka Re: Reklamacja 29.03.06, 11:26
                                      Dziękuję za zdjęcia Maciusia!!! Śliczny, kolejny blondynek po Jasieńku, który
                                      mnie urzeka. Mój brązowooki to uparciuch i smyk, ktoy leje mame, tate, zabawki,
                                      i wszystko inne jak mu coś nie po drodze.

                                      Własnie mielismy mieć dzisiaj po drodze do miasta, ale padasad( Pisałam Wam
                                      wczoraj i pytałam o Allegro.
                                      To jak kupujecie tam ubranka czy nie??
                                      Bo ja sama nie wiem.

                                      mamaaga, imię naszych mężów też jest super. Nawet bym syna tak nazwała, ale
                                      dwóch pod jednym dachem to przesadasmile))
                                      Właśnie nigdy nie mów nigdy, ja myślę, ze też nie będę miałajuż drugiego
                                      dziecka, ale w sumie nic nie wiadomo.

                                      A i w zamian za zakupy piekę ciasteczka, zobaczymy co wyjdziesmile
                                      • mamaaga1 allegro 29.03.06, 13:05
                                        Jaworka ja sporadycznie ale kupowalam, glównie nowe rzeczy z H&M bo u nas
                                        jeszcze nie ma ich sklepu. Bardzo lubie szprać po "allegro" ... kupilam tam
                                        super kombinezonik dla Klaruni smile... poza tym dzieki allegro wiedzialam co
                                        jest w sklepach kiedy nie wychodzilam z domu.
                                        pa
                                        zbieram sie na spacerek
                                        =======================================================
                                        Matylda (20.04.2004)
                                        Klara (10.02.2006)
                                        • inia25 H&M - mamaaga1 29.03.06, 13:10
                                          Aga to pewnie strasznie przepłacalaś za te rzeczy, na allegro dja takie ceny,
                                          że szoksmile Jak cos sobie upatrzysz i będziesz chciała kupić, to daj znać, a
                                          zrobię Ci zakupy (jestem uzalezniona od tego sklepu) i w ten sposób
                                          zaoszczędzisz na zakupach! Oni walą na allegro ceny srednio o 10 czy 15 zł
                                          wyższe niż w sklepie!
                                      • inia25 Re: Reklamacja 29.03.06, 13:08
                                        ja czasami kupuje na allegro, ale juz raczej nie zaczesto - kiedys czesciej.
                                        • jaworka Re: Nocnikowanie 29.03.06, 14:52
                                          Witam!
                                          Nie byłam w mieście, na dworze pada, więc wpadłam na pomysł nocnikowania
                                          Alberta. Zobaczcie nowe zdjęcia w stopce, co mój syn na tosmile
                                          • lgosia1 Re: Nocnikowanie 29.03.06, 15:09
                                            jaworka - mistrzostwo świata za te zdjęcia. A... i bardzo nam się podobał
                                            Maciuś nad wodąwink
                                            • anitkashe Re: Nocnikowanie 29.03.06, 15:35
                                              Malilka - jak ja Ci zazdroszczę (i wszystkim Wam nadmorskim).... a Maciuś super,
                                              wygląda na zadowolonego z miejsca zamieszkania.

                                              A ja dziś szczęśliwa bo moja przyjaciólka przyjechała na tydzień do Polski.... i
                                              poszalejemy razem po Łodzi

                                              Inia, zmartwiłaś mnie z tym H&M, bo ja tak jak Jaworka niedawno się
                                              zarejestrowałam z myśla o ciuchowych zakupach i nie tylko(w Łodzi nie ma dwóch
                                              moich ulubionych sklepów ikei i H&M... bo decorador już jest on-line).Polatałam
                                              po allegro i widziałam, ze mają, ale nie wiedziałam, ze z taka przebitką.

                                              a ja moje drogie pozazdrościwszy Egiptu, zarezerwowałam pobyt nad polskim
                                              morzem.... po wnikliwym przeczytaniu forum wakacje wybrałam farmę Jantar. termin
                                              8-22 lipca. mam nadzieję, że będzie fajnie a przy tym może uda mi się spotkać z
                                              Gdańszczankami?? bo wycieczki planujemy do Trójmiasta, Malborka, Fromborka...

                                              a zaraz teraz jak Natusia wstanie jedziemy do groty solnej, takie morze dla
                                              pechowców z centralnej Polski....
                                              • anitkashe Re: Nocnikowanie 29.03.06, 15:39
                                                Jaworka, teraz zajrzałam do zdjęć Alberta.... hihihi, u nas też nocnik służy do
                                                wszystkiego innego (na głowie go jeszcze jednak nie było, nie wiem czy pokażę te
                                                zdjęcia Natusi, lepiej, żeby nie czerpała pomysłów z netu hihihi)
                                                • inia25 anitkashe 29.03.06, 15:45
                                                  jesli chcesz coś z HM to też daj znać. Bywam tam częstosmile
                                                  • anitkashe Re: anitkashe 29.03.06, 17:03
                                                    Inia - uwielbiam Cię!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • inia25 Re: anitkashe 29.03.06, 17:46
                                                    anitkashe napisała:

                                                    > Inia - uwielbiam Cię!!!!!!!!!!!!!!


                                                    smile)))) dziękismile)))
                                                  • kamiba Kowboj! 29.03.06, 18:17
                                                    Jaworka Albert wygląda jak kowboj! Ha ha ha!
                                                    H&M Anitkashe będzie w Łodzi od maja w Manufakturze. Liczę na to że jeszcze
                                                    przed wyjazdem nad morzem się troche obkupie!
                                                    Jaworka, jak ciasto Wyszło?
                                                    Ja juz nie pamiętam kiedy piekłam... nie przepadam za wypiekami.Co innego zrobić
                                                    obiadek, to lubie.
                                                    Jak mi się uda to wyślę Wam jeszcze wczorajsze dwie fotki Bobka bo są śmieszne.
                                                  • jaworka Re: Kowboj! 29.03.06, 18:42
                                                    Ale jestem wściekła, ciasteczka wyszły do d.pysad
                                                    Chciałam cos upiec tak pod Alberta i nic z tegosmile Takie niby kruche, ale beeee
                                                    H&M podobno maja otworzyć w Czwie, ale u nas jest koniec świata i nie wiem, czy
                                                    dojdzie to do skutku. Ale jakby co, to iniu uśmiechniemy się do Ciebiesmile

                                                    Poza tym Albert już ma pampersa, ale jutro walczę dalejsmile
                                                  • kamiba Re: Kowboj! 30.03.06, 18:37
                                                    Przez cały dzień nikogo? A może ja ma komp popsuty? A może o czymś nie wiem?

                                                    Dziecko z gorączka mam! Tylko gorączka! O co chodzi i w co się przerodzi?
                                                    I komu tu sie pożalić?
                                                    pozdrawiam
                                                    Kamila
                                                  • anitkashe Re: Kowboj! 30.03.06, 19:05
                                                    jestem, jestem i za zdjęcia Jasia dziękuję surprised)))))

                                                    też to przechodziłam miesiąc temu - gorączka w nocy i nic... co to było nie wiem
                                                    do dziś

                                                    aha, a H&M rzeczywiście będzie w manufakturze, a otwarcie 17 maja ;o)))))))))
                                                  • lidszu Re: Kowboj! 30.03.06, 22:50
                                                    Za wszystkie zdjęcia serdecznie dziękujemy.
                                                    Ola bardzo wyrosła i chyba pociemniały jej trochę włoski, prawda ?
                                                    Z Maćka też już duży facet i jaki samodzielny.
                                                    Zdjęcia Alberta z nocnikiem na głowie - rewelka.
                                                    Jaś też jest superancki, no i ta fryzura.

                                                    Ja za to mam za sobą bardzo pracowity wtorek i środę. Byłam u rodziców i trzeba
                                                    było poprzestawiać trochę mebli, aby nasze miały się gdzie zmieścić. Teraz
                                                    czeka nas dość pracowity weekend, ponieważ mamy w planach posprzątanie i
                                                    spakowanie piwnicy oraz dlasze pakowanie mieszkania. Całe szczęście Inga będzie
                                                    w tym czasie u moich rodziców.

                                                    Jak to fajnie przeczytać, że nie tylko ja męczę się z niepokornym dwulatkiem.
                                                    Inga nas notorycznie bije, szturcha, krzyczy i już zaczynałam się zastanawiać,
                                                    że coś nie tak. Ogólnie nawet się słucha, ale jak coś sobie upatrzy, to nie ma
                                                    na nią siły. No i zaczęło się mówienie "moje". A niech tylko jakieś dziecko
                                                    spróbuje wziąć jakąś jej zabawkę, to wtedy urządza istny koncert. Chociaż ma
                                                    dwoje dzieci z którymi się ładnie bawi i nawet dzieli zabawkami, więc nie jest
                                                    jeszcze tak źle.
                                                  • tysia27 Re: Kowboj! 30.03.06, 23:14
                                                    Kamiba - przystojniak z tego Twojego Jasia smile
                                                    A my Maciusia nie dostalismy sad

                                                    U nas bez zmian Mlody srednio 10 razy dziennie rzuca sie na podloge! brak mi
                                                    sil do niego!
                                                    dzisiaj nie wiem jak, ale sam wylazl z wanny!!! (kapiemy go w duzej "doroslej"
                                                    wannie). Wchodzi to on juz umie baaardzo dlugo, ale sam wyszedl pierwszy raz!
                                                    Dobrze, ze sie nie poslizgnal!

                                                    A wlasnie co do kapania - czy Wasze dzieci tez tak namietnie pija wode z
                                                    kapieli??? Bo u nas wypija litrami! musialam przestac uzywac plyn do kapieli,
                                                    bo taka z mydlinami tez pil sad nic nie dociera - przeciez nie przestane go
                                                    kapac wink

                                                    pozdrawiamy
                                                  • betixi Re: 31.03.06, 10:51
                                                    Bardzo dziękujemy za zdjęcia maluszków, śliczne te wasze dzieci
                                                    Nie miałam czasu wcześniej tu zajrzeć no i oczywiście
                                                    Przegapiłam urodzinki, więc na początek

                                                    Spóźnione, ale szczere życzenia dla Zuzi życzę ci abyś była zawsze zdrowa i
                                                    uśmiechnięta oraz aby Ci się spełniały najskrytsze marzenia.

                                                    Dostałam zdjęcia waszych maluszków,
                                                    Albert, jaki pomysłowy z nocnikiem,
                                                    Jagódka świetna ze śpioszkami i Jędrzej, jaki duży,
                                                    Ewa w śród literek ślicznie wygląda,
                                                    A Matyldzia i Klara, jakie one słodkie, gdy są razem.
                                                    Wszystkie dzieci są prześliczne
                                                    Dostałam tylko nagłówek bez zdjęć Oli, Jasia a Maciusia wogóle

                                                    Tysia, moja Mariolka też mi popijała wodę, więc dałam jej picie
                                                    oczywiście nie pomagało więc ją umyłam zostawiając jeszcze w wodzie
                                                    a jak znowu popijała wodę to jak nie skutkowało tłumaczenie to zabierałam ją z
                                                    wody. I Tak trwało parę dni, ale teraz mam spokój.
                                                    Aha czy mały dalej się drapie?

                                                    Jak ten czas szybko leci dopiero dwa latka minęły
                                                    od porodu a moja Mariolcia zmieniła się już chyba ze cztery razy.
                                                    Ostatnio zrobiła się spokojniejsza i bardziej posłuszna
                                                    nie wiem co tak na nią podziałało może wiosna.
                                                    Mam do was pytanie, bo mam problem, czy waszym maluszkom pocą się nóżki w
                                                    pantofelkach, bo ja nie wiem już, co robić nawet kupiłam pantofelki z dziurkami
                                                    i nic nie skutkuje a w samych skarpetkach to za zimno.
                                                  • inia25 Re: 31.03.06, 11:00
                                                    olce tez poca sie nóżki w domwych butkach. miałam o to samo zapytac wassmile)
                                                  • kamiba stópki się pocące 31.03.06, 12:10
                                                    Jaśkowi w kapetkach stópki sie pociły ale od jakiegoś czasu zakładam mu po domu
                                                    dwie pary skarpetek - jedne normalne, a drugie takie z gumkami pod spodem - tzw
                                                    ABS - y. Stópki ma ciepłe, nie ślizga się i nie nie poca się!

                                                    A chciałam jeszcze napisac że dotarły do mnie zdjęcia Oli i Maciuśia i
                                                    stwierdzam, że Maciuś bardzo wydoroślał, bardzo, bardzo.
                                                    A Ola to taki słodki łobuz z wyglądu.

                                                    pozdrawiam
                                                    Kamila
                                                  • malilka Re: stópki się pocące 31.03.06, 13:13
                                                    Moj synus wczoraj byl troszke w nienajlepszej kondycji, katar, marudzenie,
                                                    lekka goraczka, ale w ciagu dnia dostal trzy dawki jakiegos ibufenu (domagal
                                                    sie wiecej tak mu smakowalo!), duzo spal i dzis sie obudzil zdrowiutki i
                                                    zadowolony. Rano mnie troszke podlamal. Moj synus jak sie obudzi to nie zrywa
                                                    sie na rowne nogi jak kiedys, tylko lubi sobie polezec z 20-30 minut,
                                                    poprzeciagac i oczywiscie poprzytulac z mama, bo zwykle lezymy razem. ale
                                                    dzisiaj obudzil sie pozniej i po 5min musialam juz bieg pod prysznic, wiec
                                                    mowie, zeby polezal chwile sam, a ja sie wykapie i wroce, a moje dziecko mi
                                                    odpowiedzialo 'dobra'. to ja tak holubie piekna polszczyzna, a moj syn odzywa
                                                    sie jak dresiarz spod budki z piwem, no musialybyscie slyszec jego wymowe. oj
                                                    smieszny jest moj synus... a ja jestem jeszcze lepsza. wczoraj wieczorem, po
                                                    jakichs 3h bez siku mlody domaga sie natychmiastowego posadzenia na nocnik,
                                                    sadzam go na srodku swojej sypialni, i nagle widze ogromne ilosci moczu
                                                    wzbierajace miedzy jego brzuchem a kolankami- obsluga siusiaka na nocniku nigdy
                                                    nie byla moja mocna strona! Wszystko rozlalo sie dokola, a najbardziej
                                                    zdumione bylo moje dziecko, usiadlo na nocniku, zrobilo siku, nocnik pusty, a
                                                    wszystko mokre...

                                                    Tysia i betixi, wysle Wam zdjecia wieczorem z domu.

                                                    Ze stópkami to kiedys mielismy niezly problem, to ze sie pocily to jedno, one
                                                    nieziemsko mocno 'pachnialy', ze sie tak dyplomatycznie wyraze. Na szczescie
                                                    teraz jest ok, samo przeszlo.
                                                  • opolanka1 Re: stópki się pocące 31.03.06, 16:48
                                                    Hej dziewuszki....

                                                    Jak sie ciesze na wekeend, mam ochote sama iśc sobie gdzies, nawet jełśi to
                                                    mają być zakupy w realu, typowych produktów do domu...ale sama...dzieciaki sa
                                                    kochane, tylko jakos nie mam czasu dla siebie, albo jestem mało zorganizowana,
                                                    co do tej pory było moją silną strona....jak mały śpi, to baiwę się z Zuzią,
                                                    jakw staje to go karmię ta sama sebawi, ale czaęsto robi tak, abym
                                                    zainteresowaął sie nia w tej porze tymusiowego karmienia, wiec albo udaje , ze
                                                    mocno sie uderzyła i pąłcze bez łez, albo wąłsnie chce jej sie siusiu w mega
                                                    ilosciach kilku kropel..wiec ozstawiam cckowania i lece ja posadzić na
                                                    ubikację...i tak idzie jakos...miedzy czasie udaje , ze jeszcze sprząam, gotuje
                                                    i inne rzeczy robię...

                                                    Co do stópek, to maęłj czasem sie pocą, ale czesto chodiz na boso, tak jak
                                                    mamusia...a wtedy nie mam problemu.
                                                    Na pocztę zajrzę potem, ale zgóry dziękję za zdjecia, komentarz w następnym
                                                    poscie.

                                                    A teraz życzę odpoczynku w te wolne dni...pozdrówka z niemcowni..
                                                  • opolanka1 Re: stópki się pocące 31.03.06, 16:55
                                                    tak na gorąco...

                                                    Ola , z tablicą w tle...wróże zawód nauczycielki, a moze proesora uczlnianego i
                                                    ten wyraz twarzy, stanowczy....wspaniała kruszynka, co ja mówie, kawął
                                                    dziewuszki juz z niej

                                                    Maciuś, mój przyszły zięć....dech mi zaparło...jak on sie zmienił iwydoroślał,
                                                    czyżby klimat wysparski mu tak służył...poprostu chłopak jak sie patrzy....z
                                                    twarzy wygląda na wiecej nizeli prawie dwa latka, a co najważneijsz ejuz od
                                                    młodego wie, ze nie tylko kobietki nalewają i podają akwę czy herbatke,
                                                    mężczyxni takze moga to robić. Wielkie buziaczki....
                                                  • tysia27 Re: stópki się pocące 01.04.06, 13:35
                                                    Witam smile

                                                    Betixi niestety Dawcio nadal sie drapie. Nawet mi doradzono, zeby mu zrobic
                                                    badanie mykologiczne kalu - no swietnie , super bardzo chetnie zrobie, zaplace
                                                    ze swojej kieszeni bo na NFZ nie ma co liczyc - tylko gdzie to cholerstwo mam
                                                    zrobic??? Dzwonie po wszystkich mozliwych labolatoriach i dupa blada (za
                                                    przeproszeniem)!!! Jak bede miec wieczorem troszke wiecej czasu to moze w necie
                                                    cosik wygrzebie sad rece opadajasad

                                                    A Mlodemu rzeczywiscie w kapciach poca sie nozki! Nie smierdza co prawda, ale
                                                    sa takie wilgotne. A jakos jak wracamy ze spacerkow to nie zauwazylam, zeby
                                                    mial spocone...

                                                    pozdrawiamy
                                                  • malilka Re: stópki się pocące 01.04.06, 23:56
                                                    Muszę się pochwalić, że już praktycznie nie zaliczamy wpadek z siusianiem, dla
                                                    mnie to wciąż niepojęty cud, że dziecko tak błyskawicznie załapuje o co chodzi.
                                                    Dzisiaj byliśmy na spacerze 4h i po powrocie młody opadł na nocnik, a pielucha
                                                    była sucha, chyba niedługo zrezygnujemy z pieluch na spacer, bo to już nie
                                                    pierwszy raz. Ale cały czas siusia przez sen, choć w ciągu dnia coraz mniej.
                                                  • mag-da Re: stópki się pocące 02.04.06, 10:50
                                                    czesc, kliknijcie na mag-da,powinno byc zdjęcie moich pociech.
                                                    U nas pogoda cudowna a ja jestem chora aj eszcze zapowiedzieli się goście .....
                                                  • inia25 życzenia dla solenizantów 02.04.06, 12:16
                                                    Kolejne dwulatki wśród kwietniaczków. Emilka, Kamil i drugi Kamil - rośnijcie
                                                    zdrowi, duzi i na pociechę rodzicom. Niech spełniaja się Wasze marzenia a świat
                                                    niech stoi Wam otworem!

                                                    Całusy od Oli i wirtualnej ciotki Kingismile)
                                                  • betixi Re: życzenia 02.04.06, 14:13
                                                    Wszystkiego naj naj spełnienia marzeń, zdrówka i dużo prezentów dla Kamila
                                                    i innych dzieciaczków w tym dniu urodzonych.

                                                    Tysia pytałam się, bo mam pomysł, co prawda badanie nie zaszkodzi zrobić, ale
                                                    mały może się drapać z przyzwyczajenia, bo go przedtem zawsze swędziało i teraz
                                                    odreagowuje i się drapie.
                                                    Może wybierz takie godziny jak mały jest czymś zajęty lub sama go zajmij zabawą
                                                    i na ten czas zdejmuj, pampersa. Może po paru dniach to ustąpi.
                                                    Mariola, co prawda nie drapała się, ale też w pampersach miała delikatnie
                                                    zaczerwienioną pupę i dużo daje wietrzenie. Zawsze rano po przebudzeniu sama się
                                                    rozbierała do golasa i wskakiwała do mnie pod kołdrę i bawiła się jak w namiocie
                                                    i tak trwa do dziś a ja w ten czas mogę sobie jeszcze poleżeć
    • winia5 Buiki 02.04.06, 14:18
      witamy w piekną złonezną niedzielęsmile

      jutro wybieramy się do Poznania, przy okazji na zakupy dla małego na wiosnę

      poradźie, gdzie są jakieś promoje, wogóle gdzie mozna kupić fajne buiki

      Inia może Ty nam oś doradziszsmile w sumie sklepy takie same, interesuje mnie
      Cubus, H&M, Smyk i inne

      nie wiem, ale nie mam jednej literki, pewnie się domyslaie, tylko dlazego???
      • tysia27 Re: Buiki 02.04.06, 14:53
        My takze dolaczamy sie do zyczen dla wszystkich forumowych jublatow z dnia
        dziesiejszego smile wszystkiego dobrego maluszki smile

        W koncu robi sie coraz cieplej< wiec rzeczywiscie sprobujemy zdejmowac pampersa
        i moze mu przejdzie to drapanie< no i moze w koncu nauczy sie korzystac z
        nocnika za kazdym razem a nie tylko wtedy kiedy mu sie przez przypadek uda>
        dobra napisze potem cos wiecej bo teraz cosik wcisnelam i dziwne rzeczy mi sie
        dzieja z klawiatura!
      • tysia27 Re: Buiki 02.04.06, 15:01
        dziewczyny wlaczyla mi sie jakas funkcja KLAWISZE FILTRU jak mam sie pozbyc
        tego cholerstwa _ bo klawiatura doprowadzi mnie do szalu!!! pomocy!!
        • inia25 winia 02.04.06, 15:56
          co do promocji, to teraz raczej nie ma zadnych przecen. zaczynaja sie nowe
          kolekcje wiec nie ma promocji na razie. Co do bucików, to ja polecam buty BATA,
          sa super w super cenie.

          winia jeszcze jedno, kiedys pisalas ze twoj maz ma celiakie, to moze wiesz
          jakie owoce maja w sobie gluten? czy banany maja?
          • opolanka1 Re: winia 02.04.06, 16:58
            Kochane dwulatki....niechaj życie Was rozpieszcza, rodzice kochają, dziadkowie
            mocno przytulają, koleżanki i koledzy niechaj dzielą sie zabawakami, niechaj
            każdy dzień będzie dla Was udany....dużo radosci, żadnych smutków!!!!!

            Mocne buziaczki od Dwuletniej Zuzi i usciski od pięciotygodniowego Tymka.
            • winia5 Re: winia 02.04.06, 19:55
              i wszystkiego najlepszego dla kolejnych dwulatków, dużo uśmiechu na twarzy i
              mnóstwo radości dla rodzicówsmile
          • winia5 Re: winia 02.04.06, 19:53
            Iniu to nie mój mąż ma celiakię, tylko chyba o iloe dobrze pamiętam mąż
            Ania3000, ale jej tu dawno nie było

            ja w dzieciństwi miałam celiakię, teraz jestem w trakcie badań, bo istnieje
            ryzyko nawrotu, miałam prawdopodobnie celiakie ukrytą

            A czy banany mają gluten, szczerze nie mam pojęciasmile

            zajrzyj tutaj
            www.celiakia.pl

            i dzięki za odpowiedź za sprawie zakupów
            • eklon Sto lat! 02.04.06, 21:04
              Dla Zuzi, Emilki i Kamilków wszystkiego naj, naj i jeszcze raz naj! Radości z
              każdego nowego odkrycia na tym świecie i zadowolenia z rodziców smile))

              Ja nadal jestem strasznie zapracowana i dlatego mam czas zajrzeć na forum tylko
              w weekend. Jutro wraca moja mama i wreszcie wrócimy do normalności, czyli
              obiadków, prania i prasowania w wykonaniu babci i oczywiście opieki nad
              Michałem smile)))
              Cieszę się ogromnie, bo może wreszcie obrobię się z pracą!

              Muszę śmigać, bo Michał się domaga mojej obecności...
              Postaram się zajrzeć jutro...
              • kamiba Re: Sto lat! 02.04.06, 22:54
                Wszystkiego naj , naj naj dla wszystkich "już Dwulatków"!
                Wielkie całuski dla Kamilka Korduli! Napisz koniecznie jak urodzinki

                Mag-da ja nie umiem obejrzeć zdjęć, nie wiem gdzie mam kliknąć w mag-da?

                u nas dzis piękna niedziela, słoneczko, ciepło, wspaniały zcas na spacerki, mam
                nadzieję ze taka pogoda się utrzyma i że już zimno nie wróci.

                Uczę Jaśka śpiewać Sto lat! - brzmi to mniej więcej tak - Tuuuuuuuuuuuu
                laaaaaaaa, Tuuuuuuuuuuuu laaaaaaaaaa, ije ije na!

                mam nadzieję że do urodzin jeszcze złapiemy ostatnie szlify!

                spokojnej nocki
                Kamila
                • inia25 wieczorowo 02.04.06, 23:27
                  kamiba, przy poscie mag-dy musisz kliknac na jej nick tam jest jej wizytówka a
                  w niej dzieciaki. Słodkie jak nie wiem cosmile

                  Muszę się Wam pochwalić, że moje dziecię zna już 6 piosenek i jeden wierszyk.
                  Całe dnie tylko śpiewa i recytuje. Oczywiscie troche jej w tym pomagamy, ale
                  generalnie tresc pamieta i melodie tez prawiesmile

                  W Warszawie super cieplutko. Dzis zaliczylismy dwa dlugasne spacery. Zimowe
                  buty i kurtki schowałam juz do szafy. Przy takiej temperaturze to i rajstopy w
                  koncu ida w odstawkesmile Jednak dla babcinego spokoju, z powodu choroby Olki
                  (przypominam ze od ponad tygodnie jest chora i do tego czekamy na wysyp ospy)
                  zakładam jej cienkie rajstopki, takie pończoszkowesmile Jak pójdzie znowu do
                  żłobka, zakonczymy i ten procedersmile)

                  Uwielbiam wiosne, powietrze swieze i otwarte okna w nocy!
                  • kordula3 Re: wieczorowo 03.04.06, 09:33
                    dziewczyny, berdzo bardzo dziekujemy za wszystkie zyczonka!
                    urodzinki ok, była cała masa życzeń, gości, uścisków i prezentów. wszyscy pili
                    piccolo i mieli super humorki smile))

                    ja ostatnio chodzę mega nieprzytomna! mały chce bawić się tylko z mamą, kąpać
                    się z mamą, do sklepu z mamą, na plac zabaw z mamą... do tego co rano przed
                    wstaniem z łóźka do pracy mam jakieś nerwobóle. postanowiłam w tym tygodniu
                    powiedzieć w firmie o mojej ciąży to mi ulży.

                    życzę wszystkim miłego dnia i udanego tygodnia smile u nas słoneczko! wszystkim
                    słońca życzę!

                    buziaczki!
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 03.04.06, 17:27
      Na początek spóźńione , jednaka szczere życzenia wszytskiego najjjjjjjjlepszego
      dla wszytskich świeżo upieczonych dwulatków. Rośnijcie zdrowo i szczęśliwesmile)

      Nie dostaliśmy zdjęć Maćka i Olisad
      Podziwialiśmy za to Jasia , Alberta , MAtylde, Klarę, Zuzie i Tymka - suuuper
      dzieciakismile)

      Co do allegro to ja tam kupuję, ubrań wprawdzie niedużo ale generalnie często
      robie tam zakupy.

      Nocnik u nas nadal omijany szerokim łukiemsad Mlody gada coraz wiecej do
      czolowki nie nalezy ale robi postepy.
      • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 03.04.06, 17:30
        przepraszam za pisownie ale ostatnio maz wylal herbate na klawiature i dziala
        okropnie
    • bebicka melduje sie!!! 03.04.06, 18:22
      po powrocie.
      od razu na poczatku skaldam zalegle najserdeczniejsze zyczenia dla maluchow
      ktore osiagnely juz wspanialy wiek lat dwoch! I oczywiscie ich mamus,
      gratulacje! I buzaki!
      doczytalam dzisiaj wszystki posty, obejrzelam zdjecia, super sa! Ja postaram
      sie jakies wkleic w wolnej chwili ale z ta moze byc gorzej bo z grubej rury po
      przerwie wpadlam znowu w kartony w mieszkaniu i zaraz ma jeszcze przyjechac
      stolarz to wszystko wykanczac... wl;asnie nie wiem czy u mnie, czy mnie, po
      prostu. ranyyy
      a na to wszystko musze napisac referat...na przedwczoraj wlasciwie a jeszcze
      nie zaczety brrrr

      wyjazd byl super, szkoda ze tak blisko bylysmy z eklon ale nie udalo nam sie
      zgrac terminowsmile
      dla pytajacych, ja bylam z Orbisem, w sumie 9 dni, hotel Aladdyn, Hurghada i
      bardzo sobie chwale i polecam. szczegolnie ddla dzieci. To sa w sumie trzy
      hotele...sorry 4 w jednym kompleksie i bedac w jednym mozna korzystac ze
      wszystkiego. Wyzywienie all inclusive, jedzenia takie i tyle ze kurcze znowu
      przytylamsad pogoda super, fajna plaza, fajne baseny, w jednmy z hoteli mini
      ZOO i taka kolejka w sam raz dla dzieci (my obie atrakcje zaliczalismy
      codzienniesmile do tego przelatujace nisko samoloty, Mlody to uwilebial. w razie
      szczegolowych pytan sluze pomoca.

      osiagniec zadnych nie mamy, wiec nie ma sie czym chwalic, chyba sie teraz
      ostrzej zabiore za nocnik, bo mam juz dosc pieluch, Mlody chyba tezsmile
      zazdroszcze tym co juz do nocnika siusiaja.
      dobrze na razie uciekam, ide sie dalej wdrazac w codziennosc
      dobrze ze pogoda taka super za oknem, sloneczko siweci, no i nadal jasnosmile
      echch wiosna wiosna mmmm sama radosc

      Maraska
      • malilka pomocy 03.04.06, 22:26
        Wszystkim dwulatkom wszystkiego naj!

        Dziewczyny, mam ogromny problem. Moja 'siostra' wystawia mnie do wiatru i sobie
        wyjezdza za tydzien i zostaje tu sama z dzieckiem i musze na gwalt znalezc
        opiekunke. Jesli mozecie polecic kogos sprawdzonego na 2 miesiace (do polowy
        czerwca), kogos kto chcialby i moglby popracowac u mnie (oferuje mieszkanie i
        wyzywienie+ pensje) to przekazcie namiary mailowe do mnie. Wiem, ze mala jest
        szansa, ale moze akurat ktoras z Was wie o kims kto bardzo szuka pracy....
        • inia25 Re: pomocy 03.04.06, 22:40
          malilka popytamsmile
          a może któraś z kwietniowych mam na wychowawczym by się pokusiłasmile)) Maciek by
          miał towarzystwo przy okazjismile)))
          • malilka Re: pomocy 03.04.06, 23:13
            Oczywiście mamy z dziećmi jak najbardziej mile widziane!
            • inia25 Re: pomocy 03.04.06, 23:26
              malilka mam pomysł co do jednej osobysmile)) Jutro sprzedam temat i dam Ci znaćsmile
            • betixi Re: pomocy 04.04.06, 11:04
              Dziękujemy za zdjęcia Jasia(owiniętego w ręcznik i z wystającymi stopami oraz z
              paluszkiem w nosku super ujęcia) i Maciusia(to chyba przyszły mechanik) śliczne
              chłopaczki.
              Malika, ale masz kuszącą ofertę szkoda, że to wiosna, bo, ja wprawdzie nie
              pracuję, ale zaczyna się praca w polu no i dalszy remont domu, więc ja odpadam.
              Malika, a nie lepiej było by, znaleść kogoś na miejscu moja ciocia, która,
              wyjechała do Canady do dzielnicy francuskiej wychowała tam dwójkę dzieci.
              W domu mówili po polsku i między czasie uczyła ich po angielsku i po francusku a
              jak znalazła pracę to zawoziła ich do Chinki prawie na cały dzień, która mówiła
              po chińsku wiesz, że maluchy szybko zajarzyły, o co w tych językach chodzi.
              Piszę to, bo, może się martwisz o Maciusia, że nie będzie rozumiał opiekunki,
              ale szybko się kapnie no i nauczy się przy okazji języka. Może jednak warto
              kogoś na miejscu poszukać.
              • inia25 Malilka 04.04.06, 11:40
                mam chyba dla Ciebie pomoc, zaraz napiszę na privasmile))) A rozwiązanie idealnesmile)
            • opolanka1 Re: pomocy 04.04.06, 12:21
              Hej dziwuszki!!!

              Malilka, ja z miła chęcia bym sie podjeła pracy, ale trójka to za dużo...

              Dziś byłam na bilansie dwulatka...mała ma 95cm i 16,5 kg...a na domowej wadze
              elektornicznej, która jest badzo dokładna ma 15 kg...no i jaka jest prawda?
              a Tymek....ok, tylko msze szeroko pieluszkowac, bo jedno bioderko nie jest
              takie jak powinno...uuuu

              pozdrówka, nawet ma trochę słońca
              • kordula3 Re: 04.04 - życzenia dla igora i natalki :) 04.04.06, 12:38
                kochane dzieciaczki! życzymy wam duuużo słoneczka, dużo rodości, dużo zabawy i
                samych wspaniałych chwil w życiu...

                malilka - mam nadzieję, że kogoś znajdziesz, a znając naszą wspaniałą kingę nie
                mam wątpliwości!

                opolanko, ale zuzia to wysoka dziewczynka... kamiś na domowych pomaiarach ma
                ok. 89cm i ok. 13kg. jak już wybierzemy się na bilans napiszę dokładnie.
                u nas dziś pochmurno sad ale w miarę ciepło... zresztą i tak siedze w pracy,
                więc w sumie wszystko mi jedno...

                miłego dnia!
                • inia25 Re: 04.04 - życzenia dla igora i natalki :) 04.04.06, 12:42
                  życzę wszystkim kolejnym dwulatkom dużo zdrówka, uśmiechu i radości z życiasmile
                  • bebicka Re: 04.04 - życzenia dla igora i natalki :) 04.04.06, 13:07
                    My tez dolaczamy sie do serdecznych zyczen.
                    buziaki od mojego rozbojnika..
                    kurcze ale to faktycznie bylby fajny pomysl, taki urodzinowy Wielki Zjazd
                    kwietniowysmile hihihi
                    a moze w lecie? albo w maju zeby ejszcze bylo taniej?
                    moze na jakis weekend co? w jakims osrodku co wy na to? moge sie zorienotwac w
                    okolicy, bedzie Wam sie chcialo podjechac nad morze albo na Kaszuby? chyba ze
                    gdzies "posrodku" Polski?
                    a moze nasza nieoceniona inia cos wymysli...?
                    fajnie by bylo...
                    pozdrawiam
                    maraska
                    • kamiba Re: 04.04 - życzenia dla igora i natalki :) 04.04.06, 14:59
                      Dla maluszków, którym zazdrościmy daty urodzenia (04.04.04), wszystkiego
                      najpiękniejszego!
                      Pociechy z rodziców!
                      Samych radości!
                      Żadnych troski!
                      Naj, naj, naj!

                      pozdrawiamy
                      Kamila i Jaś
                    • mag-da Re: 04.04 - życzenia dla igora i natalki :) 04.04.06, 15:01
                      Ej a może pod koniec kwietnia to spotkanie to i ja bym się zalapala.
                      Malilka współczuje serdecznie problemu, popytam znajomych.
                      Nie mam sily pisac wiecej, potykam się o własne nogi. Lidka mi ząbkuje i budzi
                      się z płaczem co godzinę w nocy.
                      Pozdrawiam
                      M
    • bebicka zjazd 04.04.06, 17:11
      hej
      wiecie co ja sie nawet nakrecilam sama na ten zjazd, nie byloby fajnie????
      co do propozycji magdy to jak dla mnie mogloby byc, tylko to dosc szybki termin
      i nie wiem czy inne mamy dalyby rade.
      Acha no i do tego dochodzi ze koniec kwietnia to tzw dlugi weekend a to waidomo,
      kazdy ma jakies plany. a niestety ja obydwa okalajace ten, weekendy mam zajeta
      praca na maxasad zapomnialam ze ja pracuej czasami tez w weekendy buuuuu
      no nic czekamy dalej na Wasze opinie
      pozdrowka
      maraska
      • opolanka1 Re: zjazd 04.04.06, 18:58
        Kochane dwulatki!!!!

        Zyczonka od Zuzi, tymka i mnie, niechja zawsze buzie Wasze pełne będa uśmiechu
        a dusze pełne słońca, serce niechaj będzie przepełnione miłością, a głowa
        pomysłami.....buziaczki

        a co do spotkania, to wspaniale...zjazd super, ale już czuje w kościach, ze ja
        sie nie załąpie, niestety mamuski na obczyźnie nie mają za dużego pola
        manewru...

        oj Lideczko, życze ci aby zabki przebiły sie jak najszybciej....to jeszcze
        przede mną, walka z bólem...fiu, fiu...zapomniałąm jak to było, budze sie na
        jedzenie małego co 3 godzinki i załąpałam ten rytm, wiec nawet po nocy jestem
        wypoczęta....

        pozdrówka z niemcowni
        • tysia27 Re: zjazd 04.04.06, 21:24
          My takze dolaczamy sie do zyczen dla kolejnych kwietniowych jubilatow -
          wszystkiego najlepszego smile

          Opolanko - ale masz wielka corcie! U nas Mlody na domowych pomiarach ma okolo
          89 cm i ok 14kg.
          A z ta waga - to moze u lekarza byla wazona w ubraniu, a w domu na golaska? Bo
          nasza waga lazienkowa jest bardzo czula i w zaleznosci co Mlody ma na sobie
          roznice siegaja nawet 1,5 kg!!! Dlatego teraz zawsze Go waze na golaska smile

          U nas Mlody ostatnio jest niemozliwy! Cale dnie tylko jeczy i marudzi - no i
          okazalo sie, ze piatka Mu wychodzi! I znowu te zeby sad

          pozdrawiamy
          • mag-da Re: zjazd 04.04.06, 21:49
            Pod koniec czerwca a nie kwietnia, sorry, wiecie że mi się wiecznie spac chce.
            M
            • jagna.04 Re: zjazd 04.04.06, 22:37
              Dla: Kamila, Natalki, Igora, Majki i Maciusia ( bo nie wiem czy jutro zajrzę)
              wszystkiego naj naj naj i zawsze uśmichniętych buziaków smile))

              Nie mam weny, ale czytam Was kobitki.
              Pozdrawiam
            • lidszu Re: zjazd 04.04.06, 22:48
              Dla wszystkich kolejnych dwulatków: Emilki, Kamilka, Kamilka,Igora i Natalki
              samych uśmiechów, zadowolenia z poznawania nowych rzeczy i moc całusków od
              Ingusi i jej mamusi.

              Nie mam w ogóle czasu na zaglądanie na forum, ponieważ pakowanie dobytku trwa i
              wieczorami jestem tak padnięta, że właściwie idę spać razem z Ingą.
              Zostało nam jeszcze trochę rzeczy do spakowania, porozkręcania, a czasu coraz
              mniej. W sobotę ostatecznie opuszczamy nasze mieszkanie. Jeszcze pewnie w
              przyszłym tygodniu przyjadę, aby dokładnie posprzątać po przeprowadzce, a potem
              tylko odbędzie się zdanie kluczy.

              Trochę jednak szkoda tego naszego mieszkanka, chociaż z drugiej strony cieszę
              się, że już się stąd wyprowadzamy.
              • izabela_p25 Re: zjazd 04.04.06, 23:27
                A ja dziwczyny w miare mozliwości was podczytuje czasami to kwestia kilku dni.
                Na początku chciałam wraz z Martynka złozyć najserdeczniejsze życzenia wszytkim
                dwulatkom dużo radości uśmiechu i samych cudownych chwil: Zuzi, Emilce,
                Kamilkom, Igorowi i Natalce.
                Dzięki dziewczyny za wszystkie zdjęcia bardzo się ucieszyłam jak miałam tyle do
                oglądania. Wszystkie dzieciaczki i te duże i te małe są po prostu wspaniałe:
                Zuzia i Tymek, Ewunia, Jadódka i Jędruś, Matyldzia i Klarunia, Oleczka, Jasio,
                Maciuś i Albert. Mam tylko nadzijeę że nikogo nie pominęłam. A jak tylko uporam
                się ze swoją pracą obiecuję posłac zdjęcia Martynki.
                Oprócz tego że mam nawał przacy to przytrafiają mi się dziwne rzeczy ostanio.
                Zaczne moze tak (sorry ze bez polskich liter). W poniedzialek myslalam ze mam
                pecha. O maly wlos wywinelam sie z wypadku samochodowego. Wedlug przepisow ja
                by go spowodowala ale w rzeczywistosci bylo troszke inaczej. Mianowicie mialam
                skrecac w lewo z ulicy podporzadkowanej, patrze w prawo pusto, patrze w lewo 4
                samochody skrecaja w lewo nic wiecej nie widac a ze sie spieszylam postanowilam
                wyjechac i w ostatniej chwili sie ztrzymalam bo jakis samochod wyprzedzal ich
                wszystkich z ogromna predkoscia. Jakby nie jakas podswiadomosc to pewnie moje
                nowe autko mialo totalnie skasowany przod. Dodam ze ten kierowca zatrzymal sie
                10 metrow dalej. W ten sam dzien uradziono mi swetr wiec pomyslalam ze mam
                pecha i zle sie tydzien zaczal. We wtrorek gdybym byla 3 sekundy dluzej
                niezdecydowana nad kupnem nowej czapeczki dla mojej corki zostalambym bez
                komorki, portfela i dokumentow. Bo doslownie sekunde wystraczylo zlodziejowi
                aby otworzyl mi torebke bo na tyle odsunelam reke z mojej torebki sprawdzajac
                czy czapka rozmiawarowo pasuje. Cale szczescie ze mi sie nie spodobala. I
                okazalo sie ze ta sekunda wystrczyla aby otworzyc moja torebke dodam ze nikogo
                za plecami nie czulam. Wiec na koniec doszlam do wniosku ze skoro do wypadku
                nie doszlo (nie mialam wtedy przy sobie zadnego dokumentu ani prawa jazdy ani
                dowodu rejestracyjnego ani OC ani dowodu osobistego bo maz dzien wczesniej
                jezdzil i mi nie oddal)i jednak nie zostalam okradzina to nie mam pecha tylko
                czuwa nade mna jakas opatrznosc boska i aniol stroz.
                Wszystkim przeprowadzającym się i urządzającym zyczę owocnej pracy.
                Iza
                • izabela_p25 Re: zjazd 04.04.06, 23:39
                  A jeszcze miałam zapytać o krem jaki stosujecie na szorstkie policzki przyznam
                  się ze niepamieatm a z szukanie cięzko. Martynkę chyba coś uczula to wciąż ma
                  jakieś liszaje na policzkach i nie mam pojecia co to jest. Poza tym że gada
                  przez sen to wsytko ok A i wygląda jak chłopczyk bo ściełam jej białe włosy a i
                  rozrabia jak chłopak.
                  Za zjazdem jestem jak najbrdziej na tak
                  • kordula3 Re: dla maji i maciusia :) 05.04.06, 08:20
                    najserdeczniejsze życzonka: duzo uśmiechu, radości, zabawy i słonka smile)

                    oj, iza, ale przezycia...

                    wszystkim zyczę miłego dnia. ja dziś idę na rozmowę do szefa w sprawie mojej
                    ciąży i mam takiego stresa jak chyba nigdy sad ale w duchu wierzę, że nie bedzie
                    tak źle.
                    • lgosia1 Re: dla maji i maciusia :) 05.04.06, 08:27
                      ja tak szybciutko: wszystkiego najlepszego dla wszystkich dwulatków!!!!!!!!!!!!
                      Iza kremy, które u nas się sprawdzają (do całego ciała) to Atoderm PP Biodermy;
                      Alantan plus (maść lub krem), Lipobase
                      • inia25 Re: dla maji i maciusia :) 05.04.06, 09:38
                        Wszystkiego naj naj dla Maciusia i Majismile dużo zdrówka, uśmiechu i radoścismile
                        • eklon Urodzinki 05.04.06, 10:22
                          No i my z życzeniami zaległymi i bieżącymi dla Kamila, Natalki, Igora, Majki i
                          Maciusia.
                          Niestety nie mam czasu na pisanie ostatnimi czasy ale staram się na bieżąco
                          czytać smile))
                          Malilka napisz czy propozycja Inii wypaliła, bo jeśli nie to będę szukać wsród
                          znajomych.

                          Bebicka, szkoda, że się nie spotkałyśmy ale może będzie okazja na zjeździe
                          Kwietniówek?
                          • bebicka Re: Urodzinki 05.04.06, 11:00
                            Ja tez tylko szybciutko zlozyc najlepsze zyczenia kolejnym dwulatkom i ich mamusiom

                            musze pisac referat, bleee
                            Iza faktycznie raczje anio stroz nad Toba czuwalsmile
                            a wczoraj bylismy na kreglach bylo super, tylko dzisiaj ejstem cala obolala, ech
                            zakwasikismile
                            pozdrowka
    • betixi Re: życzenia 05.04.06, 10:56
      Ja tylko na chwilkę złożyć życzenia Natalii, Igorowi, Majce, Maciusiowi oraz
      innym dzieciom kończącym dwa latka, wszystkiego najlepszego zawsze uśmiechniętej
      buzi i spełnienia wszystkich marzeń.
      • izabela_p25 Re: życzenia 05.04.06, 12:41
        Wreszcie mam komputer w pracy więc od czasu do czasu też uda mi się zajrzeć w
        dzień. Przepraszam za literówki we wczorajszym poście ale pisałam go juz poźno
        i byłam zmęczona a starałam się jak najwięcej napisać.

        Zdrówka, uśmiechu na codzień, fajnych prezentów i wszystkiego naj naj
        najlepszego dla Majeczki i Maciusia.

        Lgosiu dzięki za nazwy kremów. Miałam już dawno to napisać twój blog jest
        rewelacyjny, zawsze kiedy jestem w nienajlepszym nastroju to go podczytuje.
        Pisz kochana dalej ku pokrzepieniu nas wszystkich.

        Bebicka witaj w klubie ja jeden referat już skończyłam ale jeszcze jeden i
        artykuł czekają w kolejce. Muszę szybko je napisac a czas biegnie tak szybko
        dla mnie to pewnie jak doba miałaby 48 godzin to i tak byłaby za krótka.

        Od miesiaca ja mała nauczyła się mówić ZIABA to już z daleka oznajmnia gdzie sa
        sklepy Żabki, nawet jak jedziemy samochodem czasami z mężem padamy ze śmiechu.
        Mąż się śmieje że teraz czas aby mówiła Biedronka.
        • kamiba życzenia 05.04.06, 16:58
          Dla naszych dzisiejszych solenizantów - Mai i Maciusia wszystkiego naj! Dużo
          słoneczka w całym życiu i mnóstwo uśmiechów!!!!
          Całujemy Was mocno

          Kamila i Jaś
          • tysia27 Re: życzenia 05.04.06, 19:29
            I jeszcze my skladamy zyczenia szczesci, usmiechu i wszystkiego co najlepsze w
            zyciu dla dzisiejszych jubilatow smile
            Tysia i Dawcio smile
            • opolanka1 Re: życzenia 05.04.06, 19:43
              Najserdeczniejsze życzenia dla naszych Kochanych Dwulatków...zdrówka , radosci,
              usmiechu, .....
              • male_co_nieco Re: życzenia 05.04.06, 20:12
                Na chwiilkę z życzonkamismile

                Wszystkiego naj, naj dla Natalki, Mai i Maciusiasmile Dużo uśmiechu i radośćismile


                W imieniu Igora dziękuję za życzniasmile
                • kamiba mleko 05.04.06, 22:46
                  Dziewczyny ile mleka dziennie zjadaja Wasze maluchy? Jasiek gdyby mogł i
                  gdybyśmy mu na to pozwolili zywiłby się wyłącznie mlekiem i może mandarynkami.
                  Oczywiście zjada dużo innych rzeczy, ale mleczko jest najukochańsze. Pewnie nie
                  jeden pyszny obiad, deser, owoc czy cokolwiek innego zamieniłby na mleko ( z
                  butli oczywiście!)
                  A wiecie jak jest norma dzienna?

                  pozdrawiam
                  spokojnej nocki
                  Kamila

                  • jaworka Re: mleko 06.04.06, 07:44
                    Maja, Maciuś, Kacperek wszytkiego naj!!!!!!!!

                    nareszcie znowu mam net, coś cieżko w czwie dogadać się z ludźmismile

                    Co do mleka. Albert pije jak otworzy oczy i na sensmile 2* 240(270 wychodzi jak
                    się wymiesza). Teraz nasze dzieciaki powinny pić pół litra dziennie. Ale
                    niealergicy zawsze pozimom wapnia dopełnią sobie jakims serkiem, czy jogurtem.

                    Ja się zastanawiam jak zacząć rezygnować z butli??? Z wieczornej może by się po
                    trudach udło, ale poranna to w życiusmile
                    • jaworka Re: mleko 06.04.06, 07:59
                      Ups ja żyję wczorajszym dniemsmile Ale i tak składam życzenia wszystkim, którym na
                      czas mojej nieobecności nie składałamsmile

                      Dzisiaj wszystkiego naj dla Emilki!!!!!!!!!!!!!!!
                      • kordula3 Re: mleko 06.04.06, 08:29
                        ja tylko słówko w sprawie mleka: kamiś pije rano i wieczorkiem - z butli (!!!) -
                        tak około 180-200ml max. ale też nie zawsze (średnio dwa razy w tygodniu
                        wypada ranne picie mleka, ale staram się wtedy dwać mu kakao). jogurciki,
                        danonki, monte ostatnio są beee! nie wiem, czym uzupełniać mu dietę. wypytam na
                        bilansie, no chyba, że wy dacie jakieś propozycje. w końcu jesteście
                        niezastąpione.
                        dobra uciekam, bo własnie weszli goście do sali konferencyjnej i musze do nich
                        iść.
                        paaaa!
                        • inia25 Re: mleko 06.04.06, 08:45
                          Olka zjada rano i wieczorem mleko z butli (czy to coś złego, że z butli?).
                          Wypija różnie. Czasmi 2x 250ml, czasmi 2x300ml, a czasami 2x150ml. Jada jeszcze
                          ser żółty. Biały ser, wszelkie jogurciki serki itp odpadają, przynajmniej w
                          domu, bo w żłobku jadasmile Aha i w złobku zjada jeszcze na śniadanie zupe
                          mlecznąsmile
                          • opolanka1 Re: mleko 06.04.06, 10:07
                            Hej...

                            Co do mleka, to my chyba trochę z tyłu jesteśmy, mała je dużo nabiału, serki,
                            sey żółte, i pija mleko sojowe z bidonu, jedzenia butli rano i wieczorkiem u
                            nas nigdy nie było, rano kaszka ryżówa na mleku to tak...

                            pozdrawiam
                          • opolanka1 Emilka!!!! 06.04.06, 10:08
                          • opolanka1 Emilka 06.04.06, 10:09
                            kochana dwulatko....aby życie było dla Ciebie zaskakujące, ludzie życzliwi,
                            koledzy szczerzy,a wszelkie zabawy przynosiły Ci wiele radości...zyczy tego
                            Zuzia, Tymek i ich mama
                            • tysia27 Re: Emilka 06.04.06, 13:05
                              Emilko przyjmij jeszcze od nas zyczenia zdrowia, szczescia, milosci i
                              wszystkiego co najlepsze smile

                              Co do mleka - wieczorna butla obowiazkowo! Roznie od 120ml do 300ml w
                              zaleznosci jak duzo zjadl wczesniej smile Rano jest kasza mleczna jedzona
                              samodzielnie lyzeczka. No i codziennie jest jakis jogurt. Czasami ser bialy lub
                              zolty.
                              A wogole jakbysmy mu pozwolili to moglby zywic sie tylko jogurtami! smile

                              pozdrawiamy
                              • kamiba mleko 06.04.06, 17:15
                                A to z mlekiem podobnie jak u nas - 2 butle dziennie!
                                U nas strasznie dzisiaj zimno! A ja się wyletniłam i teraz cierpliwie czekam na
                                katar!
                                Siedze jezszcze w pracy, ale już niedłuogo do domku.
                                Mamy dwulatków napiszcie co maluchy dostały w prezencie i co jest fajne, a co
                                nie! Ja zamówiłam dla Jaśka rowerek. I już, ale pewnie nie obędzie się bez
                                kolejnego, entego już samochodu.
                                I gdzie ja to wszystko pochowam?
                                pozdrawiam
                                Kamila
                                • mag-da Re: mleko 06.04.06, 19:23
                                  czesc, my chyba też kupimy Heniaskowi rowerek. Mam ochotę kupic mu kolejkę
                                  elektryczną bo on ma obsesję na punkcie pociągów. Alez drugiej strony co mu
                                  kupimy na 3 czy 4 urodziny. Myślę że na kolejkę jest jeszcze trochę za mały ale
                                  mego męża strasznie korci żeby mu sprawić taki prezent.
                                  A co do mleka to u nas nastąpiły wielkie zmiany. Heniek przegryzł smoczek a ja
                                  nie miałam drugiego i dałam mu mleko w bidonie. Wypił tylko trochę, przez
                                  następne dni nic nie pił ale w koncu się przemógł i wieczorem wypija jakies 7
                                  kresek z bidonu stwierdziłam że nie będziemy już wracać do butli. Z porannego
                                  mleka niestety zrezygnował ale na śniadanie zawsze mamy płatki z mlekiem. Na
                                  kolację też czasami robie mu coś na mleku np płatki owsiane, które bardzo
                                  lubi. I to niestety wszystko mleczne co je. Jak sobie przypomne to mu daje
                                  syrop calcium.
                                  Pozdrawiam
                                  M
                                  • kamiba zyczenia świąteczne 06.04.06, 19:51

                                    s146072992.onlinehome.us/100lat/swf/224.swf
                                    <gg:http://s146072992.onlinehome.us/100lat/swf/224.swf>

                                    • kamiba bardzo spokojny wieczór 06.04.06, 23:04
                                      Nikogo!
                                      Buuuuuuuuuuuuu...
                                      ale w skrzynce zdjęcia wesołej Martynki i juz mi lepiej!
                                      Dzięki!
                                      pozdrawiam
                                      Kamila
                                    • lidszu Życzenia 07.04.06, 00:00
                                      Dla kolejnych solenizantów: Mai, Maciusia, Kacperka i Ewuni najserdeczniejsze
                                      życzenia zdrówka, miłości, zadowolenia z rodziców oraz dużo uśmiechów.

                                      Uciekam, bo jestem strasznie zmęczona pakowaniem. Nawet nie wiedziałam, że na
                                      50 m2 można zgromadzić. Końca nie widać...
                                      • opolanka1 Re: Życzenia 07.04.06, 12:15
                                        Hej maluszki....samych smakołyków, zabawy bez liku, wesołych dni, zaskakujących
                                        niespodzianek....duże buziaczki na dwa latka!!!!!!

                                        A co u nas, słoneczko a ja pakuję,rzecyz bo jedziemy do Polski, bardzo sie
                                        ciesze, dwa tygodnie lub nawet dłużej na polskiej ziemi z
                                        rodzinka.....uuuu...ale fajnie..wiec uciekam, życząc miłego dnia i wekeendu,
                                        odezwe sie juz z Opola
                                        • kordula3 Re: Życzenia 07.04.06, 12:57
                                          opolanko!
                                          spokojnej drogi i cudownych chwil z rodzinką w kraju!
                                          • kamymama Re: Życzenia 07.04.06, 19:34
                                            Hej dziewczyny! Oj długo mnie nie było. Mam tyle do napisania, będę się
                                            streszczać aby nie zanudzić;o)
                                            Podwójnym mamusiom i dzieciaczkom dużo zdrówka i uśmiechu!
                                            Dziękuję za zdjęcia, oglądam regularnie:o)

                                            Zacznę od początki żeby się nie pogubić, a więc:
                                            - badania tarczycy są dobre, nie jestem chora!!! Dziękuję Wam za dobre myśli!
                                            - przez ostatnie 1,5 miesiąca Kama napędziła nam niemałego strachu. Pewnego
                                            dnia, oczywiście byłam z nią sama, bo niemąż pojechał na mecz, młoda dostała
                                            38,1 st.gorączki. Dałam jej syropek, cały oddała na mnie, więc dałam jej butlę
                                            z piciem i poszłam zanieść zcheftane rzeczy do łazienki. Wracam, patrzę, a Kama
                                            leży z wywróconymi oczami i sinieje!!!!! Jak przez sen pamiętam to zdarzenie...
                                            reanimacja...jak się reanimuje małe dziecko... odchylić główkę... małe wdechy
                                            żeby płuc nie rozerwać... zatkać nosek... Mówię wam koszmar, całe życie mi
                                            przeleciało przed oczami. Kama załapała oddech... telefon... nr pogotowia...
                                            nie ma już starego... jaki jest nowy... Wszystko chyba działo się w ciągu
                                            minuty, nie wiem. Przyjechało pogotowie, Kama już była przytomna, ale taka
                                            ospała. Jak dojechaliśmy na izbę to już reagowała normalnie. Nie będę opisywać
                                            pobytu w szpitalu, pierwsze dni to same kroplówki:o( Okazało się, że miała
                                            drgawki gorączkowe przy 38,5 stopniach. Lekarze mnie uspokoili, porobili jej
                                            echo serca, badali dno i ciśnienie oka. Powiedzieli, że niektóre dzieci tak
                                            mają i może się to powtarzać do 5 r.ż.
                                            Wróciłyśmy do domku, nie minęły 2 tygodnie i znów: położyłam młodą spać po
                                            południu, była normalna, po 2 h. wrzask, nie dało sie jej dobudzić, wylewała
                                            się przez ręce, wiotczała i się darła, zimne okłady, czopek w tyłek i
                                            pogotowie. Myślałam, że to zapalenie opon mózgowych, a to znów były drgawki,
                                            tylko że miały inne objawy. Znowu powtórka z rozrywki, szpital, kroplówki:o(
                                            Nie minęły 3 tygodnie Kama znów gorączkuje, wezwałam za wczasu lekarza do domu.
                                            Kazał jej dać paracetamol, a jak po godzinie temperatura nie spadnie to 1/3
                                            pyralginy w tyłek. Na szczęście pyralgina pomogła i drgawek nie było. Mam od
                                            neurologa wlewkę doodbytniczą, mam ją dać jak się zaczną drgawki. No i w ten
                                            sposób od ponad miesiąca młoda jest na antybiotykach i mam non stop małą
                                            nerwówkę. W piątek za tydzień jedziemy do domku, pooddycha sobie górskim
                                            powietrzem, może mi się dzieciak zahartuje:o)
                                            Teraz Kama jest zdrowa tylko kaszel jej został, był dziś lekarz ją sprawdzić,
                                            dał bactrim i flawamed i powinno przejść. Jak byłyśmy w szpitalu, jak młoda
                                            dostawała kroplówkę lub zastrzyk to mówiła, ze "rączka pije", aż mi się płakać
                                            chciało jak widziałam jej minkę gdy wchodziła piguła ze strzykawkami.
                                            Już jest dobrze i mam nadzieję, że tak zostanie.
                                            Uciekam młodą kompać.
                                            Miłego wieczorka.

                                            betixi napisałam na priv:o)
                                            • kamymama Re: Życzenia 07.04.06, 19:48
                                              kąpać, a nie kompać
                                              sorry za byki:o)
                                              • kamymama Re: Życzenia 07.04.06, 19:52
                                                zapomniałam o najważniejszym.
                                                Wszystkiego co najlepsze, najsłodsze i najukochańsze, dużo uśmiechu i
                                                beztroskich dni dla naszych dwulatków!
                                                Magda, Marcin i Kama.
                                                • inia25 Re: Życzenia 07.04.06, 20:32
                                                  Magda to rzeczywiscie mialas przezycia! az sie poryczalam!
                                                  • bebicka Re: Życzenia 07.04.06, 22:47
                                                    Jezu mi sie tez lza zakrecial w oku. Magda mam nadzieje ze juz wszystko bedzie
                                                    dobrze, czego zycze i trzymam kciuki.

                                                    I jak tu po takim pisac ze u mnie chala totalna z mezem, ze polazl sobie
                                                    wieczorem gdzies majac gleboko w d..ie mnie i wyglada na to ze dziecko tez,
                                                    majac gleboko w d..ie to ze mnostwo rzeczy jest w domu do zrobienia a pojutrze
                                                    przychodza goscie na urodziny dzieckasad((( juz mi sie ani ryczec nie chce ani
                                                    wsciekac sie, zmeczona jestem, mam dosc a do tego wkurza mnie ze takie sytuacje
                                                    zdarzaj sie zawsze przed jakimis zdarzeniami, ktorych nie moge olac, odwoalc. Bo
                                                    tak bym najchetniej zrobila i zamiast tego poszla do fryzjera, pomalowala sobie
                                                    paznokcie...nie mam kiedy. nie mam kiedy anwet rzeczy do ubrania poprasowac,
                                                    zeby jakkolwiek wygladac... nie mam czasu na nic, a w mieszkaniu i tak jest
                                                    syf....dzisiaj w koncu wylaz mojs tolarz...ale tera zpotrzebuje kilku dni zeby
                                                    doprowadzic mieszkanie do porzadku...nie mam tych kilku dni, mam tylko jutro,
                                                    szkoda gadac. Ciezko mi jakos starsznie.
                                                    A mialam sie tak cieszyc jak ten sloarz juz skonczy i jak skoncze sowj referat,
                                                    co tez nastapilo... buuuu
                                                    pa jutro sie pewnie nie odezwe bo nie ebde miala czasu,stad wszystkim maluszkom
                                                    zalegle i przyszle najserdeczniejsze zyczenia.
                                                    A wszystkim po prostu dzieki ze jestescie, ze moge sie wyzalic...
                                                    Maraska
                                                  • kamiba wieczorowo 07.04.06, 22:56
                                                    Oj Kamymama ale miałaś przezycia! Nie zazdroszczę! Mam nadzieję że już będzie w
                                                    porządku i moja mała imienniczka będzie już zdrowa!
                                                    Dobrze ze się znów odezwałaś!

                                                    Malilka dzięki za zdjęcia porannego Maciusia! Na tych zdjęciach Maciuś jeszcze
                                                    większy się wydaje! Taki dorosły!

                                                    Jagna gdzie jesteś? Tak Cię pochłonęły przygotowania przed przyjazdem?
                                                    Trzymaj się!!!!!!!!!

                                                    spokojnej nocki
                                                    pozdrawiam
                                                    Kamila
                                                  • jaworka Re: wieczorowo 08.04.06, 19:03
                                                    kamymama aż mi się ręce trzęsąsad i mam łzy w oczach, mam nadzieję,że taka
                                                    sytuacja już się nigdy nie powtórzy. Dużo zdrówka!!!!!!

                                                    Tak disiaj było pieknie prawie cały czas bylismy na dworze, chociaż Albiś miał
                                                    wczoraj troszkę temperatury i siąpał, ale dzisaj juz lepiej. Nie wiem co to
                                                    zęby, czy nie zęby. We wtroek i srodę zrobił śluzowate potworne kupy, ale to
                                                    moze dlatego, ze poszalałam z jego dietą. takie już miałam plany na roczek,
                                                    kulinarne. no ale nic i tak ALbiś jest najważniejszy dla mnie.

                                                    Juz jakiś czas jestem z mężem w stanie takiej wojny, że nie wierże w rozejm.
                                                    dziewczyny nigdy nie myślałam, że będziemy mieli takie problemy. Ja non stop
                                                    wyje i już mam dosć.....

                                                    Narka
                                                  • mag-da Re: wieczorowo 08.04.06, 23:06
                                                    Czesc,
                                                    Kamymamo super że potrafiłaś w takiej sytuacji zachować zimną krew. Ja
                                                    najbardziej się boję że kiedyś strach mnie sparaliżuję. Zyczę dużo zdrowia
                                                    małej Kamusi i mam nadzieję że więcej już nikogo nie będzie straszyć.

                                                    Bebicka a dużo tych gości będzie? Może wystarczy że jeden pokój doprowadzisz do
                                                    ładu a do innych pomieszczen pozamykasz drzwi....

                                                    Heniek mój zrobił się strasznym bucem, nikomu nie da się bawić swoimi
                                                    zabawkami. Mam nadzieję że szybko z tego wyrośnie, ostatnio nawet przestałam
                                                    zapraszać koleżanki z dziecmi do domu gdyż nie ma to sensu, Henryś dostaje
                                                    wręcz histerii jak ktoś coś weźmie. Siedzi taki na środku obłożony zabawkami i
                                                    jak jakieś dziecko chce coś wziąść to wreszczy po angielsku: No, no. (Ja go
                                                    tego nie nauczyłam)
                                                    Malilka jakoś nikt z moich znajomych i znajomych znajomych na dwa miesiące nie
                                                    chce się przejechać do Cardiff,sorry. A pytałaś w agencjach nianiowych, czy jak
                                                    to się nazywa. Takie nianie są drogie ale sprawdzone z referencjami i
                                                    do "Maćka" po angielsku pogadają.
                                                    Pozdrawiam
                                                    A chciałam się jeszcze pochwalić że moja Lidka już ma ładną skórę, oczywiście
                                                    nie jakąś super, ale przyjamniej nie jest czerwona i nic się jej nie sączy.
                                                    M
                                                  • jagna.04 Re: wieczorowo 09.04.06, 00:18
                                                    Kamymamo, strasznie dzielna z Ciebie baba! Mam nadzieję, że już nigdy więcej
                                                    się to nie powtórzy, biedna Kamcia.

                                                    Jaworka, trzymaj się, zobaczysz, że i u Was się wyprostuje. Chyba większość z
                                                    nas - mam kwietniowych, w ostatnich dwóch latach miało przynajmniej
                                                    jeden "kryzys małżeński"... Poukłada się, na pewno!

                                                    A ja dalej w kuchni, mam nadzieję, że jutro wszystko się uda, oby smile
                                                    Buziaki
                                                  • monikaps niedzielnie 09.04.06, 07:55
                                                    Witam, przede wszystkim zaległe życzenia urodzinowe dla wszystkich kwietniaczków, które zaczęły już trzeci rok swojego życia! Dużo, dużo, dużo szczęścia i radości, żeby świat i ludzie zawsze byli dla was przyjaźni i żeby wszystko zawsze dobrze się układało. Szczególne pozdrowienia dla dzisiejszych jubilatów: Ingi i Nikusia - moc całusków od Ewuni.
                                                    Ewa ciągle wspomina Ingę, choć już długo się nie widziały. Jak idziemy na basen, to pyta, czy będzie Inga. W komputerze też chce oglądać zdjęcia Ingi albo Oli smile Może po świętach uda nam się spotkać? Moi rodzice odkryli na Grochowie nową salę zabaw dla maluchów - Ewa była wniebowzięta smile Oprócz niej był tylko jeden chłopczyk - nieco starszy ale mniejszy od niej - na początku żadne nie chciało drugiemu ustąpić, ale potem chyba się polubili - spończyło się na całuskach...
                                                    Ewa też jest zaborcza w stosunku do zabawek, niekoniecznie swoich. Chodzimy czasem na sale zabaw w dzielnicowym domu kultury - oczywiście chce zabierać innym dzieciom zabawki ale sama nie podzieli się tym co znajdzie. Tak, że Magda, to chyba normalne w tym wieku, że Henryś tak ma.
                                                    Ewa mnie wczoraj nastraszyła nieco, bo wieczorem pokazywała na swój brzuszek i mówiła "kamień, tu", ale nockę przespała normalnie (tj. skopała nas przez sen jak zwykle smile. Będę ją dziś obserwować, zdaje się, że już w tym wieku może się (tfu tfu) zdarzyć zapalenie wyrostka. Chociaż raczej wiążę to z tym, że "kamień" to ostatnio jedno z ulubionych Ewy słówek i może odkryła, że w środku ma twarde rzeczy, czyli kości.
                                                    Kamymama, bardzo współczuję przeżyć. Jeszcze pamiętam co przeżyłam jak czekałam na pogotowie kiedy Ewa dostała zapalenia krtani... A wy jeszcze w szpitalu musieliście być... Oby już nigdy więcej!
                                                    Co do kryzysów małżeńskich, to podobno normalne, że jak dzieci są małe to zdarzają się mniejsze lub większe kryzysy. Nawet chyba jakieś książki-poradniki o tym są. My w zasadzie dobraliśmy się bardzo dobrze, a też zdarzają się nieporozumienia. Jak dzieci podrosną, to znów można będzie normalnie myśleć i się poprawi (teraz to głównie się myśli co maluch zaraz ściągnie albo gdzie wlezie i jak pójść na chwilę do toalety, żeby w tym czasie czegoś nie spsocił - no przynajmniej my tak mamy).
                                                    Znalazłam u Ewy już jedną dolną piątkę, a pozostałe chyba się też pchają. A jak u was z zębami?
                                                    Na koniec jeszcze wam napiszę jaką mam córkę niewdzięcznicę wink "Kogo kochasz?" "Ciocię!"
                                                    A mama i tata to patyk od kaszanki....
                                                    Miłej palmowej niedzieli!!!!
                                                    Pozdrawiamy
                                                  • tysia27 Re: niedzielnie 09.04.06, 12:20
                                                    Sto lat, sto lat !!! Dla kolejnych kwietniowych dzieciaczkow Ingi i Nikusia smile)
                                                    Zdrowka zyczymy smile)

                                                    Kamymama az strach pomyslec co przezylas!! Wogole podziwiam za to, ze nie
                                                    stracilas glowy w takiej sytuacji i oby nigdy wiecej wam sie to nie przytrafilo!

                                                  • kamiba Re: niedzielnie i serdecznie 09.04.06, 15:20

                                                    Wszystko najcudowniejszego dla naszych koljnych dwulatków - Ingi i Nikodema!!!!!
                                                    Całujemy Was mocno
                                                    Kamila i Jaś

                                                    Jagna napisz co tak całą noc pichciłaś!

                                                    Napiszcie w ogóle (wszystkie mamy już dwulatków) jak wyglądały urodzinki i co
                                                    dobrego zrobiłyście bo ja na razie nie mam pomysłu!
                                                  • malilka Re: niedzielnie i serdecznie 09.04.06, 22:12
                                                    Wszystkiego najlepszego dla kolejnych dwulatków! Gorąco dziękuje za życzenia
                                                    dla mojej małej-dużej Kluseczki smile

                                                    Przyjaźń z nocnikiem trwa, wpadki już się prawie nie zdarzają, no może jedna na
                                                    kilka dni. Po drzemce i spacerze w dzień pieluszki są suche, nawet jak
                                                    wychodzimy na 4h, ale jakoś nie mam odwagi, żeby się ich pozbyć. Nie jest
                                                    jeszcze specjalnie ciepło i przebieranie byłoby dużym problemem, plus
                                                    zaczęliśmy często i gęsto używać tu wózka, bo przemierzamy ogromne odległości i
                                                    jak pomyślę o zasikanym wózku i wszystkich problemach, brrrr... A w domu nie
                                                    mam wystarczającej ilości prześcieradeł na zmianę, więc ciągle nakładam
                                                    pieluszkę. W nocy młody sika ale bardzo mało, po czym rano napełnia nocnik.
                                                    Jaka ulga w budżecie!

                                                    A poza tym to zastanawiam się nad powrotem do Polski. Moja praca jest niezwykle
                                                    odpowiedzialna i wymagająca i na dzisiaj nie wydaje mi się, żeby można ją było
                                                    pogodzić z byciem mamą, a bycie mamą jest dla mnie ważniejsze niż bycie dobrym
                                                    pracownikiem. W zeszłym tygodniu widziałam mojego synusia po pracy tylko we
                                                    wtorek, bo wyrwałam się wcześniej z powodu jego urodzin, co było zresztą źle
                                                    przyjęte. Poza tym wracałam jak on już spał. Teraz to się naprawdę cieszę, że
                                                    mały wstaj koło 6.20, bo mamy przynajmniej 2h dziennie rano, ale co to jest
                                                    mimo wszystko... Nie chcę tak pracować i już, tego jestem pewna. Do tego
                                                    skontaktował się ze mną dyrektor generalny tego koncernu z Łodzi, w którym
                                                    miałam zacząć pracować w styczniu, że zrobiłam na nim ogromne wrażenie bla bla
                                                    bla i że jeśli zdecyduję się wrócić to on na mnie czeka i dostanę pracę na tych
                                                    samym (bardzo dobrych przecież) warunkach. Ale musiałabym wrócić w ciągu 2
                                                    tygodni. No i sama już nie wiem co robić, niemąż przyjeżdża we wtorek i
                                                    będziemy myśleć.Wszystkiego najlepszego dla kolejnych dwulatków! Gorąco
                                                    dziękuje za życzenia dla mojej małej-dużej Kluseczki smile

                                                    Przyjaźń z nocnikiem trwa, wpadki już się prawie nie zdarzają, no może jedna na
                                                    kilka dni. Po drzemce i spacerze w dzień pieluszki są suche, nawet jak
                                                    wychodzimy na 4h, ale jakoś nie mam odwagi, żeby się ich pozbyć. Nie jest
                                                    jeszcze specjalnie ciepło i przebieranie byłoby dużym problemem, plus
                                                    zaczęliśmy często i gęsto używać tu wózka, bo przemierzamy ogromne odległości i
                                                    jak pomyślę o zasikanym wózku i wszystkich problemach, brrrr... A w domu nie
                                                    mam wystarczającej ilości prześcieradeł na zmianę, więc ciągle nakładam
                                                    pieluszkę. W nocy młody sika ale bardzo mało, po czym rano napełnia nocnik.
                                                    Jaka ulga w budżecie!

                                                    A poza tym to zastanawiam się nad powrotem do Polski. Moja praca jest niezwykle
                                                    odpowiedzialna i wymagająca i na dzisiaj nie wydaje mi się, żeby można ją było
                                                    pogodzić z byciem mamą, a bycie mamą jest dla mnie ważniejsze niż bycie dobrym
                                                    pracownikiem. W zeszłym tygodniu widziałam mojego synusia po pracy tylko we
                                                    wtorek, bo wyrwałam się wcześniej z powodu jego urodzin, co było zresztą źle
                                                    przyjęte. Poza tym wracałam jak on już spał. Teraz to się naprawdę cieszę, że
                                                    mały wstaj koło 6.20, bo mamy przynajmniej 2h dziennie rano, ale co to jest
                                                    mimo wszystko... Nie chcę tak pracować i już, tego jestem pewna. Do tego
                                                    skontaktował się ze mną dyrektor generalny tego koncernu z Łodzi, w którym
                                                    miałam zacząć pracować w styczniu, że zrobiłam na nim ogromne wrażenie bla bla
                                                    bla i że jeśli zdecyduję się wrócić to on na mnie czeka i dostanę pracę na tych
                                                    samym (bardzo dobrych przecież) warunkach. Ale musiałabym wrócić w ciągu 2
                                                    tygodni. No i sama już nie wiem co robić, niemąż przyjeżdża we wtorek i
                                                    będziemy myśleć.
                                            • betixi Re: Niedziela 09.04.06, 22:47
                                              Serdeczne życzenia dla Emilki, Ingi, Nika oraz dla Mateuszka i Dawcia, ponieważ
                                              jutro mnie nie ma. Kochani jubilaci życzę wam dużo zerówka i uśmiechu na twarzy
                                              oraz dużo prezentów.

                                              Jagna troszkę wyluzuj i uspokój się wiem, że, łatwo się mówić, ale nie daj się
                                              ponieść emocjom. My też się sprzeczamy, ale jak każdy trzyma swoją stronę to ja
                                              wychodzę, bo wiem, że, do niczego kłótnia nie prowadzi a po paru godzinach jest
                                              spokojniej, mimo że, dalej każde trzyma swoją stronę i kombinujemy jak tu
                                              znaleźć rozwiązanie a jak nie ma to przytaknę a robię swoje i jest dobrze.

                                              Kamymama, ale miałaś przeżycia bardzo ci współczuję, że, takie coś w ogóle miało
                                              miejsce życzę dla was dużo zdrówka i żeby to się już nigdy nie powtórzyło.
                                              Odpisałam.

                                              Pocące się nóżki, podwójne skarpetki nie pomogły, bo je ściągała, ale kupiłam
                                              zamiast pantofli sandałki i teraz mam spokój.

                                              Co do mleka to mała wypija rano 270ml, je jogurty, serki a od czasu do czasu
                                              wypija wieczorem 180ml kakao.
                                              A co do urodzin to ja nie kupuję już zabawek, bo ma ich trochę a i tak leżą w
                                              kącie, ale za to kupiłam coś praktycznego jak łóżko i od paru dni już śpi w
                                              dużym łóżku i jest szczęśliwa szkoda, że nie mogliście zobaczyć jej reakcji jak
                                              to łóżko powstawało jak pomagała a potem cały dzień polegiwała w nim
                                              Troszkę zrobiło się późno i muszę kończyć spokojnej nocki wszystkim
    • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 09.04.06, 22:45
      WItam

      najserdeczniejsze zyczenia dla kolejnych dwulatków!

      Olka już prawie zdrowa. Jeszcze tylko lekki katar ma, ale to chyba alergiczny,
      bo jest wodnistysmile

      Dziś byliśmy w cyrku. No po prostu euforia jaka ogarnęła olkę jest nie do
      opisania! Szok! Była tak radosna i szczęśliwa, że śmiem twierdzić, że to było
      jedno z lepszych przeżyć mojego dzieckasmile Aż miło patrzeć na taką radośćsmile

      Malilko, pamiętam jak dawno dawno temu napisałam jakiegoś posta około godz
      22.00 i napisałam w nim, że Olka włąśnie bawi się piłką z babcią. Byłaś bardzo
      zdziwona ze jeszcze o tej porze nie spi. Napisałam Ci ze Olka pozno chodzi spac
      bo musze sie nia nacieszyc po powrocie z pracysmile)) Widzisz tak to jest z mamami
      pracującymi....
      A jeśli chodzi o to czy wracać czy nie wracać do Polski, to powiem Ci, że jako
      matka i kobieta zrobisz co bedziesz uwazala za odpowiednie! Najwazniejsze jest
      Wasze dobro, Wasze zycie i Wasza bliskość. I czy w Polsce czy w Anglii nie ma
      to najmniejszego znaczenia!Życzę Ci z całego serca podjęcia odpowiedniej
      decyzji! I dodam, po raz setny, że mi strasznie imponujeszsmile))Aha i wiesz co?
      Wracaj w sumie, to w końcu do Ciebie z Lidką pojedziemysmile)))))

      Jesooooo jak mi się nie chce iść jutro do pracysad(((((


      Dobrej nocki
      • kordula3 Re: 10.04. - życzenia dla Mateusza i Dawida 10.04.06, 14:11
        no i zaległe dla wczorajszych jubilatów: ingi i nikodema... sto lat, sto lat,
        radości, uśmiechu i wszystkiego naj!

        kamymama - zazdroszczę opanowania! i życzę, aby tego typu akcje omijały cię
        szerokim łukiem.

        mama pracująca - oj, skąd ja to znam. ja jestem w domu codziennie ok. 16.30-
        18.00 - wiadomo, różnie jest, a kamilkowi i tak brakuje mamy. a mi smutno, gdy
        on rano mówi: mamo, ne ić pacy. a ja wychodzę i ryczę w samochodzie... dobrze,
        że już niedługo. już zdecydowałam, że pracuję maxymalnie do 6 miesiąca włącznie
        potem zwolnienie, macierzyński, urlopy zaległe, bieżące i wychowawczy. a potem
        zobaczymy. póki co chcę być matką, matką niepracującą. bynajmniej narazie.

        pozdrawiam i życzę miłego dnia!
        • bebicka Re: 10.04. - życzenia dla Mateusza i Dawida 10.04.06, 15:24
          Ja tez skaladma serdeczne zyczenia dla naszego astrologicznego blizniaka,
          Dawidka. Duzy calus do Buby, czyli mojego Mateuszkasmile

          My swietowalismy wczoraj, ale byla impreza wreszcie na nowym mieszkanku, prawie
          urzadzoanym hehehe, podoba mi sie to "prawie"smile
          a dzisiaj mam pierwszy "prawie normalny" dzien od dawan, czyli taki kiedy po
          staremu moge posiedziec na kompie wypic w spokoju akwke itpsmile
          A skoro bylo pytanie jak sie wszystko odbylo, ja mialam dwa ciasta ( w tym tort)
          i salatki, jak zawsze u mnie to jakos wszystko w wiekszosci na zasadzie
          samoobslugi, a i tak wieksza czesc imprezy przeniosla sie do pokoju Mldoego,
          gdzie szalaly dzieciaki i oczywiscie caly tlum fotoreporterowsmile
          mam strasznie w plecy z biezacymi fotami Mlodego, ale postaram sie na dniach cos
          podeslac
          pozdrowka
          maraska
      • kamiba sto lat, sto lat dla Mateusza!!!!!! 10.04.06, 14:14
        Bebicka uściskaj mocno Matuszka! Wszystkiego naj! samych uśmiechów i radości.
        I usmiechu dla mamy też! Wszystko się ułoży!
        Musi!!!!!

        Całujemy
        Jaś i Kamila
        • kamiba Re: sto lat, sto lat dla Dawidka 10.04.06, 14:18
          Uśmiechu, słoneczka i wszystkiego naj....
          Jaś i Kamila
          • lidszu Re: sto lat, sto lat dla Dawidka 10.04.06, 22:55
            Dla wszystkich następnych jubilatów: Mateusza i Dawida najserdeczniejsze
            życzenia.

            Bardzo wszystkim dziękujemy za życzenia dla Ingi.

            Kamymama - przeżycia miałaś niesamowite. Podziwiam za zachowanie zimnej krwi.
            Dobrze, że wszystko skończyło się dobrze.

            Z powodu przeprowadzki, nie zrobiliśmy Indze jeszcze żadnych urodzin. Impreza
            rodzinna będzie w święta.

            Za to moje dziecko dostało już pierwsze kwiatki od adoratora. W piątek
            przyszedł do niej kolega z osiedla Wiktor i wręczył bukiecik stokrotek. Nie
            obyło się oczywiście bez buziaków.

            Malilka - to na pewno trudna decyzja, ale tak jak napisała Inia, to wasza
            rodzina jest najważniejsza niezależnie gdzie będziecie mieszkać. Pytanie tylko,
            czy w Polsce będziesz pracować krócej ?

            My już po przeprowadzce, ale cały czas jeszcze na kartonach. Powoli się
            rozpakowujemy, ale jakoś marnie nam to idzie. Mam tylko nadzieję, że do świąt
            się wyrobimy. Dzisiaj spędziłam pół dnia na sprzątniu starego mieszkania,
            ponieważ jutro podpisujemy akt notarialny i już nie będzie odwrotu.

            Moje dziecko jest zakochane w babci i właściwie ja mogę dla niej nie istnieć.
            Całe dnie spędza z moją mamą, sprząta z nią, gotuje, wychodzi z psem. Gdyby nie
            rozpakowywanie pudeł, to mogłabym sobie leżeć całe dnie na kanapie.
            • lgosia1 Re: sto lat, sto lat dla Dawidka 11.04.06, 18:56
              ho ho, jakie pustki. Życzę wszystkim nowym dwulatkom sto lat.
              Kamymamo strasznie wam współczuję tych przeżyć, limit nieszczęść na pewno
              wyczerpałaś wię teraz musi być dobrze i totalnie słoneczniewink
              Mam tyle stresującej pracy, że nie wiem gdzie ręce włożyć, do tego Mateusz z
              mega katarem, umiarkowanym uczuleniem, ja też z katarem - ech....
              Tyle bym popisała, a tu czasu brak buuuucrying
              • jagna.04 Re: sto lat, sto lat dla Dawidka 11.04.06, 22:38
                I my śpiewamy zaległe sto lat Indze, Dawidowi i Mateuszowi smile

                Impreza się odbyła, goście dopisali powiedzmy w połowie, ale i tak było wesoło,
                sympatycznie i mnóstwo sprzątania po ;-( Były dwa "100 lat-y" polski i
                portugalski. Nikodem był przeszczęśliwy jak zobaczył tort, świeczki i kupę luda
                śpiewających i klaszczących dla niego. W ogóle prezenty go jakoś nie
                obchodziły, najważniejsze było, że przyszły dzieci z którymi może się bawić.
                Zabawkami dzieli się chętnie, pod warunkiem, że ktoś nie wyrywa mu z rąk czegoś
                czym aktualnie się bawi.
                No i cały dzień nie zjadł nic sensownego, nie miał czasu ani ochoty, za dużo
                przeżyć. Jak zasypiał to wymieniał imiona swoich kolegów, psa kolegi, wymieniał
                zabawki. Straszne zamieszanie miał w swojej malutkiej główce.
                Co do organizacji to nas było 5 ciast, gumisie, paluszki, orzeszki, sucharki,
                owoce w formie sałatki i solo, kabanosy, szyneczki, sery, oliwki, jaja
                faszerowane. Każdy znalazł coś dla siebie. Wśród dzieci hiciorem były paluszki
                i gumisie wink)) Tak więc nie ma co się spalać moje panie!
                A ja znów sama. I powoli zaczynam odliczać dni do wyjazdu.

                Betixi, albo pomyliłaś osoby, albo wiesz o moim małżeństwie coś więcej niż ja
                sama wink))
                • betixi Re: jagna 12.04.06, 08:50
                  Bardzo cię przepraszam, żeczywiście pomyliłam osoby chodziło mi o jaworke
                  jeszcze raz przepraszam
                  • jaworka Re: jagna 12.04.06, 09:30
                    Cześć
                    Widzę, że jest trochę zamieszania małeńskiego. Ale u nas nadal niedobrzesad i
                    jakoś nie mam si.ły o tym pisać.

                    najlepsze życzenia dla koledjnych dwulatków.
                    Zmykam do pracy, pa
                  • eklon o wszystkim... 12.04.06, 09:32
                    najpierw zaległe życzenia dla wszystkich naszych Dwulatków!!! Sto lat!!!
                    Niestety czasu bardzo mało a na dokładkę od czwartku walczę z chorobą Michała.
                    Nie wiem co mu jest! W czwartek przed moim powrotem z pracy puścił pięknego
                    pawia na ścianę w sypialni mojej mamy ;-( Na dokładkę obudził się z
                    popołudniowej drzemki z gorączką. Wieczorem po podaniu czopka miał 38,4. Rano
                    poszliśmy do naszej lekarki i stwierdziła zapalenie gardła. Dała Vercef i
                    Drosetux (chyba tak się to pisze). W sobotę było w miarę ok, chociaż
                    temperatura wieczorem była nadal. W niedzielę powtórka z piątku, był strasznie
                    marudny, więc w poniedziałek poszliśmy znowu do lekarki, bo na dokładkę zaczął
                    mocniej kaszleć.
                    No i od poniedziałku jesteśmy na zastrzykach, które chyba nie pomagają, bo
                    Michał nadal ma wieczorem gorączkę!!! Za moment muszę się urwać z pracy, żeby
                    podjechać do lekarki, bo dziś jest akurat tylko rano. Jestem ciekawa co powie...

                    Mag-da Michał dostał pod choinkę kolejkę lego duplo i jest nią zachwycony. Jest
                    to jego ulubiona zabawka. Jak tylko nie ma nas dłużej to jak wracamy do domu,
                    to już w drzwiach woła "ciuchcia" z uśmiechem na ustach. Dlatego nie uważam, że
                    na taką zabwkę jest za wcześnie.

                    My po urlopie myślimy o samolocie z duplo dla Michała jako prezencie, ale nie
                    wiem, czy zdążymy kupić przed urodzinami.

                    Michał nie pije mleka w ogóle (sporadycznie nalewam mu trochę do kubeczka jak
                    sobie wlewam do kawy), bo wg naszej alergolog uczulenie na mleko sojowe to
                    tylko kwestia czasu, co ciekawe uczulenie na białko krowie nie wyszło nam z
                    testów. Podaję mu, więc zamiast mleka Darki z Mlekovity i jogurty w każdej
                    postaci.

                    Aha przy okazji choroby zaliczyliśmy bilans dwulatka i mamy 88cm i 15kg w
                    ciuchach, bo nie chciało mi się go już 2 raz rozbierać. W październiku albo
                    listopadzie mamy się zgłosić po skierowanie do chirurga na odklejenie napletka.
                    Nie jest to podobno stulejka tylko przyklejenie napletka, nie wiem w czym
                    róźnica a zapomniałam się zapytać. Może dziś dopytam...

                    Malilka ja bym powiedziała wracaj na ojczyzny łono, ale jak wiesz ja jestem
                    straszną przeciwniczką emigracji, więc mnie nie słuchaj...

                    Dobra śmigam, bo zaraz muszę wyjść....
                    • bebicka eklon 12.04.06, 11:38
                      ja tylko na chwile bo mi Mlody pomaga pisac
                      eklon my tez caly czas walczymy z mega katarem dzisiaj w nocy to byla wedrowka
                      ludow ze swojego lozeczka przyszedl do nas, potem i u nas sie wiercil, nie mogl
                      spac, wstalismy tym sposobme o 10 bo tradycyjnie nad ranem spalo sie najlepiej,
                      nie wiem jakos tak dziwnie ma...
                      acha pisze bo tak sobie pomyslalam czy to moze byc ze ten wyjazd nam wychodzi
                      bokiem i zmiana temperatur:-0
                      szkoda by bylo
                      dobra uciekam bo trzeba /wla*czac lkrecika
                      Maraska
                      • dabrowianka Re: życzonka 12.04.06, 15:09
                        Wszystkim naszym dwulatkom kwietniowym i tym, które już miały urodzinki, tym
                        które dziś mają i wszystkim które będą miały, wszystkiego najlepszego, samych
                        słonecznych dni, uśmiechu na twarzy. Aby dni upływały Wam beztrosko i przynosiły
                        Wam same ciekawe niespodzianki. Odkrywajcie świat, a w tym niech Wam pomagają
                        przeukochani rodzice.

                        Pozdrawiam
                        Agnieszka
                        • monikaps Re: życzonka 12.04.06, 17:51
                          My przesyłamy zaległe i przyszłe życzenia urodzinowe dla wszystkich dwulatków: fantastycznych urodzin, fantastycznych prezentów i fantastycznej zabawy a potem fantastycznego całego trzeciego roku, no i za rok jeszcze fantastyczniejszych urodzin smile
                          No i wszystkim WESOŁYCH SWIĄT, bo my już jutro rano wyjeżdżamy.
                          Słońca, radości, miłych chwil z rodzinami, żeby wszystkie niesnaski się poprostowały, problemy porozwiązywały i została tylko rodzinna sielanka i odpoczynek.... Wszystkiego dobrego!!!!!!
                          • jagna.04 Re: życzonka 12.04.06, 20:40
                            Dla Jagódki i Michałka ślemy słoneczne, dwulatkowe życzonka. 100 lat!

                            Dziękujemy również za wszystkie życzenia dla Nikodema.
                            U nas jest piękna wiosna, aż chce się żyć smile
                            • mag-da Re: życzonka 12.04.06, 21:20
                              Czesc, mój Heniasek niestety tez chory i najgorsze jest to, że nie wiadomo co
                              mu jest. Całą niedzielę miał gorączkę prawie 39 trochę mu zbilam paracetamolem
                              ale za dwie godziny znowu. Najgorsza była noc, wzięłam go do siebie i budziłam
                              się co chwilę by sparawdzic czy wszystko OK (to tak po poście Kamymamy).W
                              poniedziałek pani doktor powiedziała ze gardło ma tylko troche czerwone i jutro
                              bedzie lepiej i było. A dzis znowu chory wprawdze miał tylko 37,5 ale tak
                              marudził, ze wieczorem to chciało mi się wyć razem z nim. Teraz juz na
                              szczęście śpi. Dziewczyny kiedy podajecie lek od gorączki przy jakiej
                              temperaturze? ja zazwyczaj jak ma 38 ale dzis się złamałam i dałam jak miał
                              tylko 37.5. Czy to żle?
                              A jak przygotowania do świąt?
                              U mnie miało byc rodzinnie a tu codziennie zapowiada nam się jakiś gość. Mam
                              nadzieję tylko ze goście coś przyniosą ze sobą do jedzenia, nie uśmiecha mi
                              się stanie całej soboty w kuchni.
                              M
                          • tysia27 Re: życzonka 12.04.06, 21:01
                            Witam smile
                            Przez kilka dni bylam odcieta od netu w zwiazku z tym spoznione zyczenia dla
                            Mateusza i dzisiejszych jubilatow!

                            Zyczymy zdrowka wszystkim chorowitkom!

                            Bardzo dziekujemy za zayczenia dla Dawcia smile

                            My imprezke robilismy Mlodemu w niedziele. Oprocz tortu malam jeszcze dwa inne
                            ciasta, salatke owocowa plus dwie inne salatki, troche wedliny, jakies
                            pomidory, ogorki, paluszki no i troszeczke chipsow (normalnie nie dajemy
                            Mlodemu wcale).
                            Dawcio dostal pociag Simby - jakos narazie go nie zainteresowal, ale za to non
                            stop nosi ze soba konika i krowke (wlasnie od tego pociagu), a reszta prezentow
                            to niestety pieniadze.

                            Bylismy dzisiaj na bilansie dwulatka. Smiechu warte! Caly "bilans" trwal z 5
                            minut! Mlody ma 90cm i wazy 14.200 !

                            p.s.
                            czy Was tez namawiaja na szczepieie przeciwko pneumokokom???
                            • jagna.04 Re: życzonka 12.04.06, 21:07
                              Tysia, mnie nikt nie namawia, i generalnie trochę boję się szczepień ale akurat
                              nad tym sama się zastanawiam.

                              Zapomniałam, chłopaki po wczasach w ciepłych krajach, co z Wami?! Proszę
                              zdrowieć i nie denerwować rodziców!
                              • anitkashe Re: życzonka 12.04.06, 23:06
                                hej, najlepsze życzenia dla naszych dwulatków, duża buźka od natusi i jej mamusi
                                surprised))))))

                                i Natalka dziękuje za życzenia urodzinowe.

                                dawno nie pisałam ale : była moja przyjaciólka ze Szwecji, mieliśmy
                                przygotowania do imprezy, no i cholernie dużo roboty w firmie

                                dzisiaj też na krótko, tak, żebyście o nas nie zapomnieli ;O))))) ale obiecuję
                                się poprawić już niedługo

                                papa
                                • kamiba Re: życzonka 12.04.06, 23:17
                                  Wielkie całusy od Jasia dla Jagódki!!!! cmooooooooooooooooooook!

                                  Juz chce świąt, już chce odpoczynku, już mam dość!
                                  Jutro służbowe jajko i mam nadzieję wreszcie zacznę myślec więcej o domu niż o
                                  pracy!

                                  pozdrawiam
                                  Kamila
                                  • kamymama Re: życzonka 13.04.06, 16:53
                                    Wszystkiego najlepszego dla następnych naszych jubilatów!!!

                                    ag-da nam lekarz kazał dawać paracetamol przy 37.5 stopnia, po godzinie jak nie
                                    spada to 1/3 czopka pyralginy. Tak podawali wszystkim dzieciom w szpitalu
                                    paracetamol. Normalnie to daje się drugi raz też paracetamol, my niestety
                                    musimy faszerować się pyralginą, bo syropki na nas nie działają:o(
                                    Kamcia ostatnim (tym trzecim) razem też miała zapalenie gardła, gorączkowała
                                    tylko 1 wieczór, ale kasłała i cherlała tydzień. Na katarek oprócz kropli daję
                                    jeszcze kropelkę olbas oil na kołnierzyk, lepiej jej się oddycha.

                                    Wesołych i udanych Świąt, miłego malowania jajek;o)
                                    Jutro jadę do Bielska na troszkę, już się nie mogę doczekać widoku gór.
                                    • mag-da Re: życzonka 13.04.06, 18:10
                                      Niestety w Anglii nie ma czopków doodbytniczych, to znaczy są ale tylko w
                                      szpitalach. Pani w aptece nie miała pojęcia o co pytam i patrzyła na mnie jakoś
                                      dziwnie.
                                      Na szczęście moja teściowa, jak ostatnio była, to przywiozła mi eferalgan w
                                      czopkach.
                                      Pozdrawiam i zyczę wszystkim dużo zdrowia, Heniek dzisiaj bez gorączki ale
                                      katar ma straszny i go oblizuje...bleeee
                                      • lidszu Re: życzonka 13.04.06, 22:44
                                        Ja i Ingusia również przyłączamy się do życzeń urodzinowych dla Jagódki. Rośnij
                                        zdrowa, uśmiechnięta i dbaj o braciszka.

                                        Jestem strasznie zmęczona tą przprowadzką. Właściwie już się rozpakowaliśmy,
                                        jest posprzątane i teraz czakam tylko na święta. Niestety to rozpakowywanie i
                                        sprzątanie okupiłam bólem kręgosłupa i to takim, że się prawie nie mogę ruszać.

                                        Inga za to ma ropne zapalenie spojówek. We wtorek wieczorem miała tak zaropiałe
                                        oczy, że wylądowaliśmy o 23 na ostrym dyżurze. Całe szczęście humor jej
                                        dopisuje. Za to nienawidzi jakichkolwiek zabiegów przy oczach i strasznie mi
                                        jest jej żal. Całe szczęście jest już dużo lepiej.

                                        Uciekam spać, bo jutro też mnie czeka ciężki dzień.
                                        • kordula3 Re: wesołego alleluja! 14.04.06, 09:54
                                          kochane, korzystam z chwili i życzę wam cudownych, radosnych, spokojnych i
                                          szczęśliwych świąt, przede wszystkim duuużo, dużo zdrówka dla chorujących, wam -
                                          odpoczynku! wszytstkim - kolorowych spotkań z budzącą się do życia przyrodą...

                                          u mnie dziś urwanie głowy w pracy, ale dlatego, że idę na URLOP! chyba jeszcze
                                          w to nie wierzę. dziś jestem w pracy i kolejny raz pojawię się tu 4. maja smile)))
                                          nawet nie wiecie jaką mam radochę smile)

                                          buziaczki i pozdrowienia z gdyni!
                                          • betixi Re: wesołego alleluja! 14.04.06, 13:02
                                            Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych składam najserdeczniejsze
                                            życzenia: dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa, mnóstwo
                                            wiosennego słońca oraz samych sukcesów.
                                            Również wszystkiego najlepszego maluszkom, które skończyły lub skończą w
                                            najbliższym czasie 2 latka dużo zdrówka, uśmiechu na twarzy i spełnienia marzeń
                                          • tysia27 Re: wesołego alleluja! 14.04.06, 13:22
                                            My takze skladamy wszystkim zyczenia zdrowych i wesolych Swiat Wielkanocnych smile)

                                            p.s.
                                            mam nadzieje, ze pogoda sie chociaz troszke poprawi, bo u nas dzisiaj deszcz i
                                            deszcz sad
                                            • bebicka Re: wesołego alleluja! 14.04.06, 14:59
                                              Ja tez skladam serdeczne zyczenia smacznego jajak, mokrego Dyngusa i wszystkiego
                                              naj najlepszego.
                                              pozdrawiam
                                              u nas tez pogoda dzisiaj kiepska ale licze na jutro, ja jeszcze nie pamietam
                                              ladnego Wielkiego Piatku
                                              buziaki
                                              Maraska
                                    • betixi Re: kamymama 14.04.06, 13:13
                                      napisałam na priv
                                      • kamiba święta tuż tuż 14.04.06, 15:34
                                        Huraaaaaaaaaaaaaaaaa!
                                        Juz po robocie.
                                        Do wtorku wielka laba (nie licząc oczywiście robót kochenno - śiąteczno - domowych)

                                        Tysia - bardzo dziekuje za zdjęcia Dawidka! Ale mnie zaskoczyłaś - nie wiem
                                        dlaczego ale byłam pewna że Dawidek jest szatynem, a tu taki słodki blondynek!

                                        Wszystkim życze Wam słoneczka, spokoju i odpoczynku w te święta!

                                        Lgosia jak się nie pochwalisz w końcu mateuszem to się obrażę!!!!!!

                                        Całujemy mocno i już troche świątecznie
                                        Kamila i Jaś
                                        • tysia27 Re: święta tuż tuż 14.04.06, 16:58
                                          smile))
                                          nareszcie udalo nam sie kupic aparat cyfrowy - w efekcie czego jak sie matka
                                          dorwala to syncio ma teraz mnostwo zdjec smile)
                                          tylko matce nie ma kto zrobic wink

                                          pozdrawiamy
                                          • kamiba Re: święta tuż tuż 14.04.06, 18:14
                                            to trzeba synka nauczyć smile

                                            Kamila
                                            • anitkashe Re: święta tuż tuż 14.04.06, 22:37
                                              życzymy Wam Wesołych Świąt, ciepłych i słonecznych a także umiarkowanie mokrego
                                              dyngusa (natusi dziś kupiliśmy śmingusówkę !!!!!!) trzymajcie się cieplutko!!!!!!
                                              • bebicka zdjecia 14.04.06, 23:39
                                                usidalm w sumie do kompa zeby Wam sie bardzo, ale to bardzo pozalic, caly
                                                wieczor siedze i mysle ze Bzoe Iwlkei Paitek a ja mam swoja droge krzyzowa...ale
                                                ni nie bede, nie preszlo mi ale na Swieta nie bede Wam smucic.... moze mi
                                                przejdzie, chociaz kurcze ni am co... nie nei juz przestaje bo zaczynam ryczec
                                                przy okazji zajrzalam na gazetowa skrzynke, fajowskie zdjecia Macka, teraz
                                                ogladam naszego astrologicznego blizniaka, dawidka...i stwierdzilam ze zamiast
                                                smecic sprobuje tez Wam podeslac pare naszych ostatnich zdjec, bo juz kope czasu
                                                tego nie robilam.
                                                I obyscie mialy lepsze Swieta... i oby moje nie byly tak beznadziejne... ech
                                                jedyna radfosc ze maz w poniedzialke rano wyjezdza. na caly tydzien! hip hip.
                                                tak to kochane u mnie ywglada.
                                                pozdrawiam
                                                Maraska
                                                • bebicka Re: zdjecia 15.04.06, 00:00
                                                  o rany ale bykow narobilam w poprzednim liscie...tragedia.sorki, juz dzisiaj
                                                  pobilam swoj rekord...czemu ja nie umiem pisac bez bledow literowych chlip
                                                  chlip, no tak ale w koncu do dzisiaj przehcowuje jedno ze swoich pierwszych
                                                  dyktand z dwoja za bykismile
                                                  wybaczcie
                                                  skrzynka mi cos szwankuje przy probie wysylanie zdjatek, ale jeszcze sie nie poddam
                                                  Maraska
                                                  • kamiba Re: zdjecia 15.04.06, 01:12
                                                    Bebicka pięknie zawalczyłaś ze skrzynką! Zdjęcia dotrały! Ale Wam tam dobrze było!
                                                    Jak ja zatęskniłam za takim ciepełkiem...
                                                    A Mateusz super! Strong man wielki!
                                                    Trochę mało to nowe mieszkanko widać, ale z tego co widać to bardzo mi się
                                                    podoba, a te malunki na ścinie to w pokoju Mateusza?

                                                    a w sprawach osobistych to nie wiem co Ci doradzić, chyba tylko cierpliwość i
                                                    rozsądek!

                                                    spokojnej nocki
                                                    Kamila
                                                  • winia5 Wesołych Świąt 15.04.06, 09:39
                                                    Malutki baranek ma złote różki, pilnuje pisanek na trawce z rzeżuszki, gdy nikt
                                                    nie patrzy chorągiewką buja, i beczy cichutko Wesołego Alleluja!

                                                    Spokojnych i rodzinnych Świąt dla Was i Waszych bliskichsmile
                                                    winia i Szymek
                                                  • tysia27 Re: zdjecia 15.04.06, 13:09
                                                    A ja skladam reklamacje - nie mam zdjec Mateuszka sad

                                                    Bebicka trzymaj sie juz nie dlugo NA PEWNO bedzie lepiej !
                                                  • jaworka Re: zdjecia 15.04.06, 16:52
                                                    Witam!!!!
                                                    Dziękuję za zdjęcia Mateuszka i Dawidkasmile

                                                    na chwilę oderwałam się od pieczenia ciast, które kiepsko mi idzie, bo jak na
                                                    złośc zepsuł mi się dzisiaj piekarnik. dwa ciasta mi spalił. A biszkopt
                                                    wyrastał tak jakby rodził obcegosad(((((

                                                    No ale ja nie o tym, zdrowych, spokojnych, wesołych świąt. Dużo spokoju i
                                                    radosći w rodzinnym gronie życzą Ania, Albert
                                                  • bebicka DO TYSII 15.04.06, 22:34
                                                    Tysiu...na pewno nie masz? bo ja w wyslanych sprawdzilam wlasnie i mam Ciebie na
                                                    pierwszym miejscu w adresachsmile na gazetowe konto poszlo...
                                                    pozdrowka
                                                    dzisiaj faktycznie bylo lepiej, ale echchch szkoda gadc ku lepszemu raczje nie idzie
                                                    no nic buziaki
                                                    Maraska
                                                  • pearl24 Z życzeniami 16.04.06, 01:14
                                                    Wszystkiego co najlepsze z okazji świąt,smacznego jajka,wesołego lanego
                                                    poniedziałku,bogatego zajączka!!!

                                                    Dziękujemy za życzenia urodzinowe-wszystkim wcześnijeszym jubilatom Maja
                                                    przesyła całuska.

                                                    Składamy reklamacje na zdjęcia!!!buuu Nie dostałysmy żadnych zdjęć,ani Macka,ani
                                                    Dawidka ani nikogo innego...

                                                    Czekamy a w sygnaturce kilka nowych zdjęć Mai.

                                                    A jak bedę miała lepszy humor to napiszę wam jaka to wyrodna matka ze mnie i jak
                                                    to Zaprowadziłam dziecko do dentysty i na siłe zrobiliśmy jej kolorową
                                                    plombe-Boze aż nie chce tego wspominać więc to na inny raz opowieść.
                                                  • mag-da Re: Z życzeniami 16.04.06, 07:35
                                                    Wesołego jajka dziewczyny

                                                    Kamiba a ja mam na święta dwa zakalce hihihi
                                                    M
                                                  • tysia27 Re: DO TYSII 16.04.06, 19:58
                                                    nie mam sad(( wlasnie sprawdzilam nie ma Mateuszka sad(


                                                    Pearl - wyslalam Ci Dawcia smile
                                                  • eklon spóźnione życzenia... 16.04.06, 22:34
                                                    to ostatnio moja specjalność, buuu...
                                                    Najpierw zaległe dla wszystkich Dwulatków a po drugie z okazji Świąt.

                                                    Dziewczyny mimo, że miałam w piątek urlop nie dałam rady nic napisać, bo miałam
                                                    w domu dwóch chorych mężczyzn. Ten mały to pół biedy, bo wczoraj byliśmy na
                                                    ostatnim zastrzyku i już wrócił do normy ale ten duży... pożal się Boże a dziś
                                                    nasz dom pękał w szwach...Aż się boję jutrzejszych urodzin, bo chyba tego nie
                                                    przeżyję... głowa mi pęka i na dokładkę znowu spóźnia mi się okres, chociaż tym
                                                    razem mam nadzieję, że nie na darmo, tylko z powodu jakiejś małej Egipcjanki
                                                    albo Egipcjanina smile)) chociaż z drugiej strony obiecywałam sobie jeszcze
                                                    przed zajściem w ciążę wizytę o mojej gin ;-(... poczekam do wtorku z kupieniem
                                                    testu, bo wczoraj jakoś przerażały mnie kolejki w aptekach... nawet tam są
                                                    przed świętami megadługaśne...

                                                    śmigam pooglądać zdjęcia i obiecuję, że uzupełnię Michała jak tylko się
                                                    obrobię..
                                                  • lidszu Re: spóźnione życzenia... 16.04.06, 23:59
                                                    Ja też chciałabym wam przesłać spóźnione życzenia świąteczne. Spokojnych,
                                                    rodzinnych i radosnych świąt oraz mokrego Dyngusa.

                                                    Najserdeczniejsze życzenia dla kolejnych dwulatków. Rośnijcie duzi i bądźcie
                                                    zawsze uśmiechnięci.

                                                    Pearl - Maja się bardzo zmieniła i wydoroślała. A jakie ma długie włoski. Jest
                                                    po prostu super.

                                                    Elkon - mam nadzieję, że jednak jest już jakaś fasolka. Oby ten test we wtorek
                                                    był pozytywny. Trzymam kciuki.

                                                    Ja też się powoli przygotowuję do zajścia w ciążę. Spróbujemy może za miesiąc.
                                                    Może się uda.
                                                  • jaworka Re: spóźnione życzenia... 17.04.06, 09:30
                                                    Witamy w lany poniedziałek.
                                                    u nas pobudka była bardzo wcześnie, bo ALbert chyba wyczuł że ma urodziny.

                                                    Eklon wszystkiego najlepszego dla Michałka!!!!

                                                    My świętowaliśmy wczoraj, dzisiaj wpadną może jeszcze znajomi. Albert
                                                    oczarowany był urodzinami, pieknie zdmuchnął świeczkę, słuchał sto lat i był
                                                    przeszczęśliwy z prezentów.
                                                    Postarma się zaraz wrzucić zdjęcia na zobaczcie, to sobie w stopce
                                                    obejrzyciesmile))

                                                    A Eklon i co do mozliwości.....smiletrzymam kcikuki.

                                                    Zmykam się pobawic autkami, pa.
                                                  • eklon Życzenia!!! 17.04.06, 10:19
                                                    A my dziś z życzeniami dla naszego zodiakalnego bliźniaka, chociaż on nas
                                                    wyprzedził! Rośnij zdrowy i grzeczny (oczywiście na miarę Dwulatka) i bądź
                                                    pociechą dla rodziców!!!!

                                                    A my z małym podsumowaniem osiągnięć drugorocznych.
                                                    Pięknie wchodzę i schodzę po schodach, po trzech to nawet zbiegam...czym
                                                    przyrawiam o zawrót głowy wszystkich postronnych obserwatorów smile)) Potrafię
                                                    zdjąć i założyć sobie spodnie, gorzej ze skarpetkami, bo te tylko schodzą ;-(
                                                    Wchodzę bez problemu na wszystkie przeszkody na placu zabaw, robię pięknę
                                                    babki, wieże z klocków nawet do 14 elementów!!! Chętnie rysuję szczególnie
                                                    ukochane kółka dla tititów czyli aut.
                                                    Jem praktycznie wszystko samodzielnie oczywiście na co pozwala mi mama (choć
                                                    niekoniecznie). Wczoraj nawet zjadłem kilka jajek czekoladowych i połowę
                                                    zajączka (drugą zgarnął mi tata).
                                                    Uwielbiam tańczyć przy każdej muzyce, a że nie mam problemów z obsługiwaniem
                                                    się moim sprzętem w pokoju, muzyka gra tam często i to głośno... Śpiewam
                                                    najczęściej niestety tylko mememe na wymyśloną nutę..ale za to nie przepadam za
                                                    śpiewem mamy...
                                                    Mówię mało ale coraz więcej, ostatnio przybyło w moim słownictwie np. dugi
                                                    (długi), dudy (duży), doda (woda), tator(traktor), dała (działa) itp. Potrafię
                                                    łączyć już kilka wyrazów, więc czasami wychodzi mi: tata jest tam, próbuję
                                                    odmieniać wyrazy, choć nie zawsze mi to wychodzi.
                                                    Chętnie pomagam mamie w sprzątaniu, odkurzaniu i wycieraniu podłóg, również w
                                                    pracach kuchennych "krojeniu" wszystkiego co popadnie, mieszaniu itp. Chętnie
                                                    wycieram kurze i wkładam naczynia do zmywarki.
                                                    I co najważniejsze siedziałbym cały dzień na dworze smile))) Co akurat mamę
                                                    bardzo cieszy....
                                                    Nie potrafię jeszcze pedałować na nowym prezencie, czyli traktorku z pedałami
                                                    ale chyba szybko opanuję tę nową sztuczkę...
                                                    To chyba wszystko jak mi się coś przypomni to jeszcze dziś dopiszę...
                                                  • kamiba Re: Życzenia!!! 17.04.06, 18:53
                                                    Przede wszystkim wielkie życzenia dla Jędrusia i Kamici! Duzo słoneczka i samych
                                                    uśmiechówsmile

                                                    Dla naszych dzisiejszych solenizantów - Alberta i Michała tylko pogodnych i
                                                    wesołych dni.
                                                    Jaworka - zdjęcia Alberta obejrzałam - jaki piękny z niego rowerzysta!!!!
                                                    Eklon trzymam kciuki za "fasolkę" i czekam aż wkleisz fotki Michałka.

                                                    strzasznie szybko te święta minęły, trochę szkoda bo chętnie bym jeszcze
                                                    poświętowała, a przede wszystki odpoczęła po świętach i kuchennej krzątaninie.

                                                    A Jagna juz chyba w Polsce i chyba się przez najbliższe 3 tygodnie nie odezwie.
                                                    Będziemy tęsknić!

                                                    pozdrawiamy jeszcze świątecznie
                                                    Kamila i Jaś
                                                  • lidszu Re: Życzenia!!! 17.04.06, 20:24
                                                    Najserdeczniejsze życzenia dla kolejnych dwulatków Jędrusia i Kamci.

                                                    Moje dziecko ostatnio stało się fanem kanapek z dżemem. Jak tylko się jej
                                                    zapytać co chce jeść, to odpowiada "kamama dzemem".

                                                    W niedzielę odbyła się zaległa impreza urodzinowa Ingi. Dostała właściwie jeden
                                                    wielki prezent - zjeżdżalnię ogrodową. Oprócz tego parę ubrań i innych
                                                    mniejszych zabawek. Zjeżdżalnia okazała sie strzałem w dziesiątkę. Teraz moje
                                                    dziecko chciałoby spędzać całe dnie w ogrodzie na zjeżdżalni.
    • inia25 malilka 17.04.06, 23:40
      i jaka decyzja?????
      • eklon Re: malilka 18.04.06, 11:13
        Malilka napisz koniecznie, czy spotkamy się w Łodzi, czy może jednak podjęłaś
        wyzwanie i zostajecie?

        Informuję, że z fasolki nici, bo dostałam dziś zaległy okres ;-( ale co się
        odwlecze... muszę się od razu umówić na wizytę do gina, bo znowu miesiąc
        przeleci...

        śmigam popracować, zajrzę później
      • eklon Życzenia!!! 18.04.06, 11:16
        Dla Martynki i Kubusia dużo słońca w życiu i radości z całego świata!!!
        Kubuś zmobilizuj mamę, bo coś dawno się nie odzywała a chętnie byśmy poczytali
        co u Was!
        • monikaps Re: Życzenia!!! 18.04.06, 19:13
          Najlepsze życzenia dla nowych dwulatków!!!!!! Rośnijcie zdrowo i szczęśliwie ku uciesze najbliższych i pożytkowi światu!!!!
          A my już w domu, Ewa przesypia większość drogi, więc nie było źle.
          Jeśli dobrze zrozumiałam, to były wysyłane jakieś zdjęcia???? Do nas nic nie dotarło sad(( Poprosimy...
          Pozdrawiamy wszystkich wiosennie
          • kamiba Re: Życzenia!!! 18.04.06, 23:50
            Dzisiaj mocno mocno całujemy Martynkę!
            Rośnioj duża i zdrowa!
            Przesyłamuy mnóstwo uśmiechów



            Kamila i Jaś (który wstyd się przyznać, ale jeszce nie śpi, ale o tym innym razem)
            • kamiba Halo!!!! 19.04.06, 21:57
              A gdzie wszystkich wymiotło?
              Wczoraj zamykałam dzień, a dzisiaj otwieram i to o tej godzinie?

              Byliśmy dzisiaj w ZOO i było super. Jasiek miał wielkio ubaw i bardzo mu się
              podobało. Pogoda coraz fajniejsza i mam nadzieje, że ciepełko juz z nami zostanie.

              Spróbuję jeszcze zajrzeć przed północą i może wtedy nie będę taka
              samiutka...buuuuuuuuuuuuuuuuu


              pozdrawiam
              Kamila
              • mag-da Re: Halo!!!! 19.04.06, 23:13
                Czesc,
                To ja coś napisze Kamiba, żebyś nie była taka smutna.
                Osobiście nie lubię łódzkiego ZOO, jest za małe na taką ilość zwierząt, mam
                wrażenie że one się tam duszą, szczególnie małpy i lew był taki smutny(jak
                ostatnio byłam) miał wydeptaną ścieżkę bo cały czas chodził w tę i z powrotem.
                My byliśmy z Heńkiem w takim niewielkim zoo dla dzieci ale zwierzęta
                interesowały go tylko na początku, dodam że tylko duże zwierzęta, potem to
                biegał po drewnianych podestach bo fajnie mu się tupało a zwierzęta olał.
                Henryś nadal mało mówi i nadal sika w pampersy. Mam nadzieję że do jego urodzin
                nastąpi cud i będę miała czym się pochwalić. Jak narazie dzien nam schodzi na
                grze w kalambury. To znaczy Henryś pokazuje a ja zgaduje o co mu chodzi.
                Kamiba a kiedy otwierają manufakturę?
                M
                • kamiba Re: Halo!!!! 19.04.06, 23:47
                  Oj dzięki Ci kochana bo juz się taka samotna poczułam....
                  Faktycznie łódzkie ZOO do najfajniejszych nie należy, ale na Jaśku zrobiło wrażenie.
                  Jasiek gada coraz więcej, ale pieluchy jak zasikiwał tak zasikuje i raczej
                  wątpie że w urodziny nastąpi przełom bo się przecież przz 3 dni nie
                  nauczy...choć, kto wie? ha ha
                  Manufaktre otwieraja oficjalnie 17 maja i szykuje się duża pompa.

                  Spokojnej nocki
                  Kamila
                  • mag-da Re: Halo!!!! 20.04.06, 08:50
                    a koncert Ich troje będzie???? Hihiiii
                    • monikaps Agnieszki!!!! 20.04.06, 16:38
                      Najlepsze życzenia imieninowe dla wszystkich Agnieszek na naszym wątku!!!!
                      Dabrowianka i Mamaaga - dużo radości z podwójnego potomstwa, dużo siły i pomocy od innych. Wszystkiego naj naj!!!
                      No i życzenia urodzinowe dla Matyldy - duża rośnij i trzymaj się zdrowo!!!!
                      Pozdrawiamy
                      -
                      • kamiba Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 20:14
                        Agnieszkom dużo zdrówka i uśmiechów na co dzień!
                        Matyldzie tylko sloneczka przez całe życie!

                        Pozdrawiamy bardzo serdecznie
                        Kamila i Jaś


                        • mag-da Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 22:14
                          cześć,
                          kamiba była, to teraz ja muszę listę podpisac.
                          Heniuś mój dzisiaj bawił się ponad godzine u sąsiadów i wcale nie chciał iść do
                          domu. Bardzo to przeżywałam bo ja chyba jako jedyna na naszym forum nigdy się
                          nie rozstaje z moim dzieckiem, nie mam poprostu gdzie go tutaj zostawiać.
                          Wszyscy w Polsce mi obiecują że zajmą się dziećmi jak przyjedziemy a ja
                          wreszcie polatam gdzieś sama. A mnie sama myśl, że miałabym je zostawić na
                          dłużej, przyprawia o szybsze bicie serca. Matka Polka ze mnie, co.
                          M
                          • kamiba Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 22:59
                            No tak, listę juz dziś podpisałam , ale jeszce raz napiszę bo troche przeraziło
                            mnie to co przeczytałam w dzisiejszym przekroju. To że jakies jedzenie dla
                            naszych maluchów jest rekomndowane przez Instytut matki i Dziecka lub inna
                            wydaje się ważna instytucje to nie znaczy zupełnie nic, a właścicwie znaczy
                            tylko tyle że producent jakiegoś żarcia zapłacicł Instytutowo sporo kasy.
                            Woda Żywieiec po badaniach ma więcej zanieczyszceń i bakterii niż zwykła
                            kranówka, morlinki zawieraja duzo za dużo tłuszczu, a Danonki zbyt wiele cukru i
                            częste jedzenie jednych czy drugich może bardzo żle odbić się na zdrowiu dzieci.
                            O zgrozo! Generalnie arytykuł polecam do szerszej analizy bo całego nie chce mi
                            sie opisywać!

                            I jeszczew powiem że ta wiosna bardzo leniwie na mnie wpływa i tym samym
                            rozumiem Waszą małą aktywoność na forum.

                            pozdraawiam
                            Kamila
                          • dabrowianka Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 23:20
                            Witajcie Babeczki!
                            Bardzo dziękuje za życzenia, przyjmuje je, choć ja jestem styczniową Agnieszką smile
                            Matyldzie za to 100lat i jutrzejszemu dwulatkowi Ewci.

                            U nas nienajciekawiej. Złapała nas jakaś grypa żołądkowa. Nigdy nie
                            przechodziłam nic podobnego. U Jagody trochę przeszły objawy przeziębienia, ale
                            ma rozwolnienie. Ja natomiast mam takie okropne mdłości, że gdyby nie to, że mój
                            ślubny ma to samo, to bym chyba test ciążowy zrobiła wink
                            Dzisiaj na szczęście mąż wrócił wcześniej i dzięki temu jak się położyłam ok 17,
                            to dopiero przedchwilką wstałam. Młody też dostał śpika, ale budził się ze dwa
                            razy na karmienie. Dziś wezwałam lekarkę do domu. Bo oprócz Jagodowej biegunki,
                            Jędrzej obudził się zakatarzony. Bardzo się nim martwię. Miałam nadzieję, że go
                            to ominie. No ale niestety. Oby tylko nie rozwinęło się u niego nic groźnego...

                            No nic pozdrawiam Was serdecznie
                            Agnieszka
                            • dabrowianka Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 23:38
                              kamimba moja Jagoda nie może patrzeć na morlinki, po tym jak się struła nimi w
                              wakacje. Wymiotowała dalej niż wzrok sięga.

                              • dabrowianka Re: Agnieszki!!!! 20.04.06, 23:45
                                no nie kamimba, tylko kamiba, wybacz
                                • kordula3 Re: Agnieszki!!!! 21.04.06, 09:22
                                  i ja składam wszytstkim dwulatkom i oczywiście wczorajszym agnieszkom samych
                                  najlepszości smile)))))
                                  od czterech dni jestem na urlopie, a czasu mam chyba mniej niż w pracy. szok!
                                  wczoraj byłam u gina. wszystko ok, mam tylko problem z toxo i musze jeszcze
                                  zrobic dodatkowe badania. no i powiedział, że na chwile obecną chyba będzie
                                  synek smile) ale nie mamy sie jeszcze sugerować. hehe, chyba nie jest mi pisane
                                  kupowanie różowych ciuszków smile)))))
                                  a dzis też mam kupe roboty, bo jutro mój brat ma weselicho i dziś trwają
                                  intensywne przygotowania. dobrze chociaż, że pogoda dopisuje.
                                  pozdrawiam was bardzo serdecznie!
    • inia25 chyba długo będzie..... 21.04.06, 10:23
      wczoraj napisała długaśnego posta i jak chciałam wysyłać, to mi się laptop
      rozładowałsmile

      Zacznę więc od życzeń dla wszystkich dwulatków. Dużo uśmiechu, radości,
      pomyślności i jak najwspanialszego dzieciństwa. Rośnijcie duzi, zdrowi i
      pogodni.

      Jeśli są kwietniowe Agnieszki to im też wszystkiego naj naj najsmile

      U nas piękna pogoda, tzn dziś już gorzej, ale wczoraj było 20 stopni. No czad
      po prostu. Tak fajnie jest iść po pracy na długi spacer i o 17.00 nie robi się
      jeszcze ciemno. Wczoraj kupiliśmy Olce na urodziny hulajnoge. Oczywiście juz ją
      dostała. No i szał ogromny. Śmigała po naszych uliczkach jak starasmile Super
      prezent. Byliśmy też na piwku nad kanałkiem (kępa potocka). Siedzieliśmy na
      ławeczkach piliśmy, jedliśmy itd. Była z nami męża chrzestna, która sobie
      stanęła i ćwiczyła Tai Chi, no i olka ją naśladowała. No pękałam ze śmiechusmile
      Muszę Wam fotki przesłać koniecznie.

      Wiosna wpływa na mnie b. pozytywnie. Wczoraj usłyszałam od kolegi z
      pracy "Kinga jak Ty ślicznie dziś wyglądasz" No i po takim powitaniu miała
      super humor, świetny dzień! Jak miło coś takiego usłyszeć od kogos innego niż
      od męża, choć od męża też dawno nie słyszałam takiego komplementu.

      Z Olkowych zdolności musze sie pochwalić że wokalnie jest uzdolniona
      niesamowicie. Cały czas chodzi i śpiewa. W swoim repertuarze ma:
      - Panie Janie
      - Hu Hu Ha nasza zima zła
      - Stary niedźwiedź
      - Płynie Wisła, płynie
      - Mam chuisteczkę haftowaną
      - Mało nas, mało nas
      - Kółko graniaste
      do tego jeszcze wierszyki:
      - W pokoiku na stoliku
      - żuczek
      - i cos o pisankach

      No i moje dziecko jest nie do opanowania. Ma w sobie takie pokłady energii, że
      czasami za nia nie nadążam. Czasami ja padam na twarz, a ona tylko gania gania
      i gania! Wczoraj ja poszłam spać a ona jeszcze sobie stemplowała karteczki
      (kupiłam w Lidlu komplet super stempli).

      Olka ma swojego idola. jest nim Pan księżyc. nie wiem skąd jej sie to wzięło,
      ale wystarczy powiedzieć "Ola śpij, bo Pan Księżyc patrzy" i po takim tekście
      usypia 2 minuty. No jestem zszokowanasmile

      Do żłobka Olka od świąt nie chodzi, bo jest u nas ciotka, i olka tylko chce z
      Tejeską i nie mam mowy o żłobku. Ale fajnie, bo ciotka codziennie chodzi z nią
      do jaskini solnej. Poznały tam nowego kolegę - Jasia. Raz go nie było, to Olka
      nie mogła sobie miejsca znaleźć.

      Zaczynam kompletować sobie wyposażenie kuchni. Kupuję namiętnie talerze,
      szklanki, noże, miski miseczki itp. już sie nie mogę doczekać kiedy się
      przeprowadzę. mam nadzieję, że w lipcu już będę miała mieszkanie skończone,
      wysprzątane i będę na swoim.

      Dobra uciekam do pracy. Pozdrawiam i miłego dnia!
      • inia25 Re: chyba długo będzie..... 21.04.06, 10:26
        no i do piosenek dodam - na Wojtusie z popielnika
        • kamiba Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 19:06
          Słoneczka i samych uśmiechów na już 2 - letniej buźce Ewuni
          życza
          Kamila i Jaś

          Inia jak się nie odzwwałaś to soę nieodzywałaś, a jak juz to wypaliłaś z grubej
          rury! Ola to mały geniusz! Może by tak troszkę podszkoliła Jaśka?

          Pogoda rozleniwia, a ja niestety w pracy i bardzo mi się nie chce...

          pozdrawiam i grzecznie pytam gdzie jest Lgosia? No gdzie?
          Kto zna odpowiedź?

          Kamila

          • kamiba Re: Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 19:08
            I jeszcze miałam napisać że się cieszę że u Korduli i fasolki wszystko fajnie!
            Synek? ho ho ho
            caluski
            • opolanka1 Z Opola 21.04.06, 20:03
              Hej Dziewczyny

              w końcu mam chwilkę na pisanie, i dostęp do internetu....a moj pobyt w Opolu
              będzie trwać jeszcze tydzień z czego sie cieszę.

              Na początku, wielkie buziaczki dla nastęnych dwulatków, aby Wam życie nie
              dawało w kośc, abyście mieli wiele radosci i miłości wokół siebie!!!!

              U nas Tymek płaczliwie, Zuzia wniebowszieta, bo babcie , dziadek, wujek ciocie
              i wszytstko kręci się koło niej...pogoda takze wspaniała, wiec odpoczywamy, bo
              gotować, prać, prasować nie musze, kąpać dzieci bo babcie popluskają, układac
              puzzle, chodzić na spacerki...ale i tak w tym uczestniczymy, bo to najfajniejsz
              echwile, kiedy dziecko sie bawi i śmieje.
              Tymek podchodzi juz pod 7 kilo, jest co nosić, bo jest cycykowy i trudno mu się
              zasypia bez piersi, ale ja nie pozwalam, aby sie przyzwyczaił do takiej
              sytuacji....

              pozdrawiam Was serdecznie i idę chyba spac, bo jakoś oczka sie same zamykają
            • lgosia1 Re: Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 20:21
              kamiba jestem jestemwink tylko czasu na pisanie nie mamwink bo przygotowuję zdjęcia
              do wysłaniawink
              Życzę wszystkim dwulatkom wszystkiego naj najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!! Mateusz
              przesyła buziaki.
              Ciężko pisać, gdy na nocnik się nie robi jeszcze, poliki i tyłek od uczulenia
              wysypany, palucha się ciamka i z mówionych sukcesów ma się tylko mama, tata,
              baba dziadzia, ma (masz), ko ko, łał łał i da (daj), bo (brudne), gho (boli),
              dyy (tam i tu) i uwaga: przepięknie artykułowane "mniam mniam" - w sensie dawaj
              matka jeść, cokolwiek masz, pożeram wszystko jak leci.
              Ciężo pisać, gdy z depresji zimowej- z jednym dniem radosnej przerwy- wpadło
              się od razu w depresję wiosenną, a obiektywnych czynników do depresji nie ma,
              prócz głowy depresyjnej (a przecież takie nieszczęścia na świecie są, że aż
              grzech się duperelami depresjować).
              Ciężko pisać po kłótni z teściową na temat jedynie słusznego i właściwego
              koszyczka z jajami i z teściem na temat konieczności wychowania mego dziecka w
              opcji jedynie słusznej praworęczności (bo przecież dwóch synów praworęcznych
              odchowali i wiedzą lepiej jak to zrobić nie?);
              Co ja będę wam humory psuła a sobie i tak już nadwątloną - brakiem anonimowości-
              reputacjęwink Przecież nie będę pisać, że żyć mi się odechciewa, mając małe cudo
              i szczęście w domu i dwie ręce i nogi mając (w sensie zdrowotnym - znaczy się)
              i powab cellulitisowego tyłka i mieszkanie i samochód i psa i do gara mając co
              włożyć - bo przecież to aż grzech nie tryskać szczęściem nie?wink
              Poczekam więc na przypływy szczęścia i wtedy się wypiszę, jak to mój syn okręca
              se dziewuchy wokół palca, jak to tańczy jak zawodowy tancerz i jaki to grzeczny
              jest i niemarudny i żadnego buntu dwulatka nie ma i w ogóle taki mądry i
              kochany, no cud miód po prostuwink
              • lgosia1 Re: Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 20:38
                no ale ze mnie matka! tak uszczuplić słownik mego syna. Właśnie mnie opieprzył,
                że przecież jeszcze mówi miau, miau (jak kot i lew) i muuu (jak krowa) i bwwww
                (jak warczące auto); Żeby się nie dołować, udam że nie czytałam o śpiewnych
                sukcesach naszej rówieśniczki Oli i już nawet nie wspomnę, o bajkowo-Kubusiowo-
                Puchatkowych opowieściach wygłaszanych przez Majkę Perliwink
                No może jedynie napiszę, jak to nasze dzieciaki (Maja i Mateusz) przepięknie
                tańczyły w rytm pierwszorzędnej pieśni śpiewaczki lgosi1 i jak to układ
                choreograficzny wymyślony przez wyżej wymienioną zachwycił te rozkoszne dwie
                mordkiwink
                • tysia27 Re: Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 22:09
                  witam smile
                  na poczatek zalegle zyczenia dla wszystkich kwietniowych jubilatow; duzo, duzo
                  zdrowka, szczescia, spelnienia marzen, milosci, kolegow i kolezanek smile

                  lgosiu - nic sie nie martw, jutro bedzie nowy, LEPSZY, dzien! Na pocieszenie
                  dodam, ze u nas Mlody namietnie robi w pieluche, doi monia, do spania musi miec
                  pieluche tetrowa - do przytulenia inaczej nie zasnie! Co prawda jesli chodzi o
                  mowe, mowi bardzo duzo, a powtorzyc umie prawie kazde slowo, ale co za tym
                  idzie namietnie uzywa teraz jednego slowka "mać" - zawsze jak mu cos nie
                  wyjdzie, albo sie przewroci, albo jest nie po jego mysli od razu jest "mac"!!!
                  No prosze - kto zgadnie o co mu chodzi ?

                  Codziennie Was czytam, ale poprostu nie mam sily na pisanie. Od kad zrobilo sie
                  cieplo - cale dnie spedzamy na dzialce. Mlody szaleje, a ja doprowadzam domek i
                  ogrod do stanu uzyteznosci. I jesli pogoda nadal bedzie tak dopisywac to chyba
                  juz na dlugi weekend majowy sie przeprowadzimy. Niestety nie mam tam dostepu do
                  netu sad wiec pewnie rzadko bede bywac sad

                  zmykam bo Mlody sie obudzil - pa.
                  • inia25 Re: Zyczenia dla Ewuni 21.04.06, 22:32
                    chciałam dodać do naszego repertuaru jeszcze 3 piosenki, ale nie bede dołować
                    lgosismile))

                    a tak na marginesie, mam znajomą, której synek jest o 9 miesięcy starszy od
                    naszych maluchów, chodzi do przedszkola a i tak nadal nie mówi.Tzn ma bardzo
                    ograniczone słownictwo. Myślę, że do 3 roku życia moze to byc normą. I wiesz co
                    lgosiu - jak mateusz zacznie mówić, to bedziesz miala go dosyc!


                    Własnie pearl co u Cioebie?

                    Malilka daj znak... nie chce Cie nekac smsami mimo ze mnie ciekawosc od srodka
                    wyjada, czy jestes w anglii czy w polsce?
                    • winia5 Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 00:36
                      ja też tylko Was podczytuje, ale na pisanie jakoś i weny i czasu braksmile

                      Szymek co prawda nie śpiewa, ale gada jak stary, jak nie jest coś po jego myśli
                      to uderza rączką w stół i mówi: "kto tu ziądzi, Lelon, czy Lelona dziecismile".
                      jest strasznym fanem tańca z Gwiazdami, w gazetach poznaje bohaterów naszych
                      seriali, tzn."M jak miłośc" i "Na Wspólnej" i melodię z "Mady M".

                      w pieluche nadal robi, i tylko krzyczy, mama siku zrobiłem, albo apę (kupę)
                      uwielbia oglądać Lotto, zabawnie powtarza końcówki dwucyfrowych liczbsmile

                      jutro postaram się pokazac fotki małego, a teraz zmykam spaćsmile

                      aaaa, wszystkiego najleszego dla naszych kolejnych dwulatków, buźka maluszkismile
















                      • monikaps Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 05:16
                        Bardzo dziękujemy za życzenia smile))) Wczoraj zrobiliśmy Ewie spacer do Centrum - generalnie rzadko tam bywamy - była na sali zabaw, ale szybko zaczęła wołać "lody! lody!" to pojechaliśmy na lody: sama zajadała, ale łyżeczką. A dziś niewielka imprezka dla rodziny. Wczoraj z rana rozpakowała paczkę od chrzestnego: wielką owieczką. Oczywiście najlepsza zabawa to było wchodzenie do pudła smile
                        Tysia, dziękujemy za zdjęcia Dawidka. Ma śliczne gęste włosy - chciałabym, żeby Ewa miała takie. Wciąż mam nadzieję, że będzie miała włosy po mężu a nie po mnie... Najbardziej mi się podoba zdjęcie Dawidka w kąpieli, ależ ma zadowoloną minkę smile
                        Lgosia, widzę, że Mateusz duże postępy w słownictwie zrobił, jeszcze niedawno było tylko mama, tata i dyyyyy, będzie dobrze. Ja sobie wciąż powtarzam, że ważne, że Ewa mówi coraz więcej, a że do Oli jej daleeeeeko, to trudno. Nie wariujmy. Minimum Ewa wyrobione ma, bo mówi proste zdania, np. dzieci bedom chlap chlap chlap (z bardzo długimi chwilami namysłu między słowami). Któregoś dnia siedziała na nocniku z książką na kolanach i do zabawkowego telefonu wołała "czytam! czytam!". Śpiewa, chociaż nie tyle co Ola. No i nie umie wszystkich słów wymawiać, więc śpiewa np. jedzie jedzie mamama (na melodię "jedzie pociąg z daleka"). Powtarza zaskakujące słowa, np. ciocia jej przyniosła korale i raz powiedziała, że to agaty, teraz Ewa jak je widzi to mówi agaty. Mówi też rzeżucha - no, prawie wyraźnie.
                        Kinga, pisałaś gdzieś, że chodzisz z Olą do logopedy - dlaczego? Czy tylko na wszelki wypadek, czy były jakieś wskazania?
                        Kordula, uważaj na siebie, a chłopcu też możesz sprawić coś różowego, zwłaszcza póki malutki.
                        Dabrowianka, zdrowiejcie szybciutko.
                        Lgosia, ja też się dopraszam o nowe zdjęcia Mateuszka. Zawsze miło popatrzeć na jego roześmianą buzię.
                        Pozdrawiamy wszystkich
                        • winia5 Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 11:16
                          dzień dobrysmile

                          wysłałam Wam kilka fotek Szymka, jeżeli ktoś nie dostanie to piszcie

                          piękna pogoda dzisiaj, miłego dnia życzęsmile
                          • bebicka Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 11:32
                            nie dostalam nie dostalam
                            bardzo prosze na adres bebickaMALPAo2.pl

                            zalegle zyczenia wszystkim kochanym Dwulatkom skladamy, zupelnie nie mam teraz
                            czasu na pisanie ledwo z czytaniem wyrabiam bo cala rodzina mi sie
                            porozjezdzala, maz w interesach, obie babcie na wycieczke, ja mam dwa domy na
                            glowie, nocuje u mamy, tam nie ma netu..ach urrrrrwanie glowy mowie Wamsmile
                            zaraz jeszcze lece do pracy w weeekend...makabrrrrrra a tam chyab tez jeszcze
                            nam nie naprawili kompa wiec neta nietsad
                            buziaki
                            Maraska
                          • bebicka Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 11:32
                            nie dostalam nie dostalam
                            bardzo prosze na adres bebickaMALPAo2.pl

                            zalegle zyczenia wszystkim kochanym Dwulatkom skladamy, zupelnie nie mam teraz
                            czasu na pisanie ledwo z czytaniem wyrabiam bo cala rodzina mi sie
                            porozjezdzala, maz w interesach, obie babcie na wycieczke, ja mam dwa domy na
                            glowie, nocuje u mamy, tam nie ma netu..ach urrrrrwanie glowy mowie Wamsmile
                            zaraz jeszcze lece do pracy w weeekend...makabrrrrrra a tam chyab tez jeszcze
                            nam nie naprawili kompa wiec neta nietsad
                            buziaki
                            Maraska
                          • bebicka Re: Zyczenia dla Ewuni 22.04.06, 11:32
                            nie dostalam nie dostalam
                            bardzo prosze na adres bebickaMALPAo2.pl

                            zalegle zyczenia wszystkim kochanym Dwulatkom skladamy, zupelnie nie mam teraz
                            czasu na pisanie ledwo z czytaniem wyrabiam bo cala rodzina mi sie
                            porozjezdzala, maz w interesach, obie babcie na wycieczke, ja mam dwa domy na
                            glowie, nocuje u mamy, tam nie ma netu..ach urrrrrwanie glowy mowie Wamsmile
                            zaraz jeszcze lece do pracy w weeekend...makabrrrrrra a tam chyab tez jeszcze
                            nam nie naprawili kompa wiec neta nietsad
                            buziaki
                            Maraska
                            • inia25 monika 22.04.06, 14:38
                              nie chodzę z ola do logopedy, u nas w żłobku raz na jakis czas jest logopeda i
                              ogląda wszystkie dzieci. Jak na razie nie ma wskazań do takiego regularnego
                              chodzenia, ale jest pod kontrola, tym bardziej ze ja dosyc długo sepleniłam
                              chyba do 8 roku zycia.
    • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 14:40
      wymiekłam jakie szymek ma włosy!!!!!!!!!!!!!
      • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 15:19
        buuu składam reklamacje, nie dostałam zdjęć żadnych. Ostatnie zdjęcia Mateusza
        Bebickiej. Ależ wam zazdroszczę nowej chatywink
        Zdjęcia mego pierworodnego przygotowane już prawie do wysłania poszły
        sobie..... więc przygotowania muszę zacząć od początkucrying( Z takim tempem, to
        może mi się uda je wysłać na Świętego Dygdy (którego nie ma nigdy)wink
        • ja_sylwia Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 16:39
          Lgosiu, jeśli chodzi o rozwój mowy, moje dziecię ma słownictwo wypisz wymaluj
          jak Twojesmile) Już się przestałam przejmować, bo teraz mam ważniejsze problemy i
          zmartwienia.
          Mój matołek dodatkowo wrzeszczy bardzo wyrażnie:
          JEBA NIE!!!!!!JEBA NIE!!!! i zgadnijcie moje drogie, o co chodzi??? Bo ręczę
          Wam, że nie uczę mojego szkraba brzydkichsmile wyrazów. Otóż, chodzi o to, że nie
          ma ryby. Jeba, czyli ryba, to przerywnik na mini-mini, znacie. jest jeszcze
          zdanko jeba pi, czyli ryba śpi. Ot i tyle.

          Pozdrawiam wszystkie mateńki i dzieciaczki, czytam wszystkie wpisy, ale nie mam
          nastroju do pisania. Rozstajemy się definitywnie z mężem, już się wyprowadził,
          przychodzi tylko do małego, koniec. Szukam w tym rozstaniu czegoś pozytywnego,
          na czym mogłabym zawiesić swoje myśli, ale...szkoda gadać. Na razie czekam na
          pozew i dalszy rozwój wypadków, mam nadzieję, że się nie zarżniemy, a mały jak
          najmniej ucierpi. Trwajcie w swoich małżeństwach dziewczynki, te pokłócone
          niech się pogodzą, bo szkoda nerwów. Mnie się nie udało, ale mam moje
          słoneczko, a to najważniejsze.
          Pozdrawiam serdecznie, trzymajcie za mnie kciuki.
          • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 19:27
            no wiecie co!!!!!!!!!!!!! Ale ściągnęłam cię sylwia telepatycznie!!!!!!!!!
            Pisząc swego posta tak sobie myślałam, że przywołam cię do porządku i ci trochę
            nawrzucam, że się nie odzywasz. Oczywiście po cichu liczyłam, że zaserwujesz mi
            jakąś pocieszającą informację o małomówności twego pierworodnego albo o jakiejś
            małej wysypcewink)))))) No ale stwierdziłam, że skoro się nie odzywasz sama, to
            pewnie właśnie masz poważniejsze sprawy na głowie, no i nie będzie mi wypadało
            za bardzo pocieszać się kosztem wysypek twego Jędruszkiwink))))
            Kochana! Teraz słuchaj i czytaj uważnie!!!! Ja cię pocieszę!!!!! Rozstanie to
            sam miód po prostu, bo
            1. Nie będziesz sobie wyrzucać do końca życia, że spędzasz czas z kimś, kto nie
            jest doskonały. Teraz masz szansę na poszukanie tej właściwej połówkiwink - o ile
            takie istnieją;
            2. Świat teraz stoi przed tobą otworem i nikt cię nie ograniczawink
            3. Hartujesz swoje nerwy i zbierasz doświadczenia na gorsze, bo podstarzałe
            czasy (w sensie, że im później takie doświadczenia tym gorzej, z pkt. widzenia
            kobiety, ofkors - a ty w końcu jeszcze młoda jesteś!);
            4. Po takich doświadczeniach, będziesz miała poczucie spełnienia w życiu, i nie
            zarzucisz sobie, że wszystkiego nie spróbowałaś;
            5. Każda następna miłość, która ci się trafi, będzie na pewno lepszą miłością -
            wniosek mam taki ze społecznych obserwacji otoczenia, w którym to tylko ja, jak
            na razie, tak mało odwagi mam, by próbować innych miłości szukaćwink)))
            6. No i ostatni wniosek - powroty są zawsze możliwe, tylko musi upłynąć kilka
            miesięcy, do roku nawet, po których to będziesz się jedynie zastanawiać, czy
            rzeczywiście takiego powrotu chceszwink
            7. Polecam obowiązkową lekturkę Johna Graya pod tytułem: zapomnianym chwilowo
            przeze mnie - ale generalnie książeczka przestudiowana, przez znajomego po
            rozstaniu, który już pozbierany jest i zaczął nowe szczęśliwe życie z nową
            miłościąwink))))
            8. Na pocieszenie zapraszam do mnie, jak zobaczysz jak jałowe życie forumowa
            koleżanka wiedzie, to ci się humor poprawi, że ty przynajmniej tak w głowie
            nasrane nie masz!

            A jeszcze o telepatii trochę napiszę. Wierzę!!!! Od dzisiaj jak w Boga.
            Przywołałam cię kochana telepatycznie i jeszcze kogoś, kto po miesiącach całych
            odezwał się do mnie dziś na gg. A od rana o tym kimś myślę! No naprawdę wierzę
            w telepatię!
            • ja_sylwia Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 20:55
              Lgosia, kobito, ty to potrafiszsmile)) i do porządku przywołać, i telepatycznie
              przywołać.
              Te twoje punkciki chyba sobie nad lustrem powieszę i będę jak mantrę
              powtarzać...I wiesz, może nie byłoby tak źle, gdyby nie jedna baaardzo
              prozaiczna i przyziemna sprawa: kasa, a raczej jej braksad(. Ale dobra, nie
              popadam w czarnowidztwo, święcie wierzę, że w końcu wygram jakąś zawrotną sumę
              w totka, a ty Lgosia, skoro masz zdolności, to ślij pozytywne fluidy w czasie
              losowania, tylko wtedy kiedy zagramsmile) Skup sięsmile)
              No a na koniec cię pocieszę, a niech będzie..Jędruszkę wysypało wokół ucha, bo
              mu matka masło zaserwowała. No i dzieciak dalej mnie tłucze. Wczoraj mi
              przywalił ciężką rybą w dziób - mam spuchniętą wargę. Za karę oddałam go na
              weekend ojcu i teściom na działkę. Ponoć świetnie się bawi - chociaż on...

              a tak w ogóle to mi źle i smutno chlip, chlip.
              • tysia27 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 22.04.06, 22:14
                ja_sylwia nie wiem jak Cie pocieszyc, ale uwazam , ze lgosia super Ci napisala.
                Nie znam sytuacji, ale chyba lepiej teraz sie rozstac, niz ciagnac cos co i tak
                nie mialoby racji bytu sad

                Ja po raz kolejny z reklamacja nie mam zdjec Mateuszka sad !!!

                A Szymek - no cuuudooo, alez On ma wlosy !!
                Moj Dawcio ma co prawda bardzo geste, ale taka szczecina to jest a nie wlosy!
                Nawet jak ma dl 3 cm to i tak mu wszystkie stoja na bacznosc (po tatusiu).
                A i zgestnialy mu po tym jak go obcielismy prawie na lyso - wiec generalnie
                polecam te metode (no moze nie koniecznie dobra dla dziewczynek) i teraz na
                lato tez mu zetniemy na minimalnego jezyka smile
                • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 23.04.06, 00:04
                  sylwia, jak tylko sie przeprowadze do swojego nowego mieszkanka, to zapraszam
                  na poprawe humoru na kilka-kilkanaście dnismile Takie małe wakacje w stolycy co Ty
                  na to? Blisko mam nad wode, do lasu, a i dzieciaki się będą soba zajmowac.
                  Pomyśl o tym co? Piszę poważnie!
                  • monikaps Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 23.04.06, 08:46
                    Sylwia, co nas nie zabije to nas wzmocni!!!! Trzymaj się i pamiętaj, że na forum zawsze możesz się wyżalić.
                    Parę lat temu, kilka dni przed moimi 29 urodzinami, zostawił mnie facet, z którym byłam ponad 10 lat, i z którym wiązałam bardzo poważne plany. Cóż, okazało się, że jego plany były inne. Dziś gdybym go spotkała - podziękowałabym mu - teraz jestem z absolutnie fantastycznym facetem: moim mężem. Wiem, że miałam ogromnego farta, i tobie życzę tego samego.

                    Wczoraj robiliśmy rodzinną imprezkę dla Ewuni - ależ czarowała wszystkich. Najbardziej jej się podobało jak śpiewaliśmy jej "100 lat", sama się dopraszała kilka razy.
                    Inia, z tym logopedą to wcześniej źle zrozumiałam, właśnie wydawało mi się, że w przypadku Oli to nie ma wskazań do takich wizyt. Ale dobrze, jak ktoś jednak kontroluje, czy wszystko jest OK.
                    Winia, Szymek super przystojniak. Fryzura mnie nie zdziwiła, bo już od dawna ma taką, ale zazdroszczę.
                    Ewcia oglądała wczoraj zdjęcia Dawcia i widząc zdjęcie w wannie dosłownie spadła z krzesła - na szczęście swojego więc nie miała wysoko smile
                    Pozdrawiamy
                    • winia5 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 23.04.06, 10:51
                      Tysiu i Bebicka ja uśmiecham się o zdjęcia waszych chłopakówsmile

                      na winia5@o2.pl
                      • tysia27 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 23.04.06, 12:49
                        Dawcio juz do Ciebie polecial smile
                  • ja_sylwia Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 23.04.06, 13:07
                    Iniu, wielka jesteśsmile) dziękuję za zaproszenie, być może kiedyś do Ciebie
                    zawitam. MOże nie tak od razu z jędruszką, bo jak na razie jeszcze nie jestem
                    zbyt "mobilna", ale może sama przy okazji jakiegoś szkoleniasmile, pozdrawiam
    • bebicka zdjecia 23.04.06, 16:50
    • bebicka zdjecia 23.04.06, 16:52
      Dziewczyny wysalalam, mam nadzieje ze tym razem dojda, dajcie znac. musze
      uciekac bo Mlody mi w tym czasie pol mieszkania zdewastowal bo on teraz
      zamiata...ranyyy musze raotwac druga polowe. pa pa
      Maraska
      • monikaps Re: zdjecia 23.04.06, 20:03
        Bebicka, nie ma zdjęć sad(((((
        • tysia27 Re: zdjecia 23.04.06, 20:23
          no nareszcie smile
          jak ja Wam zazdroszcze tego Egiptu!smile
          a ten kawalek pokoju - super! sami robiliscie, wymyslaliscie? bo ja jestem na
          etapie poszukiwan pomyslow do pokoiku, przez lato mamy zamiar urzadzic Mlodemu,
          ale jakos narazie koncepcji brak sad
          A no i oczywiscie Mati sliczny, taki "dorosl" smile
          • mag-da Re: zdjecia 23.04.06, 22:41
            czesc, do mnie żadne zdjęcia nie doszły.
            Post Ja-Sylwii przypomniała mi o Asik W, ona też się rozstała ze swoim facetem.
            Asik daj znac jak sobie radzisz.
            Mój Heniuś mówi mniej więcej tyle co Mateusz i Jędrek albo jeszcze mniej. Ale
            ostatnio zaczął śpiewać czym śpieszę się pochwalic. Balaaaaa.. balaaaaa to jest
            czołówka programu dla dzieci "Balamory" w wykonaniu mojego dziecka. Spiewa też
            czasami "Bob the builder" bobobobobobo....oczywiście tylko ja wiem jakie to są
            piosenki bo jemu, tak jak mamusi, niestety słon na ucho nadepnął.
            Pozdrawiam
            M
            • tysia27 Re: zdjecia 23.04.06, 23:08
              mag-da Dawcia nie dostalas?

              a wlasnie Mlody tez spiewa dwie piosenki, jedna to: budubudubudu!!! czyli
              budzik, budzik, budzik smile i druga stolat, stolat - wlasnie tak jako jedno
              slowo smile
              • lgosia1 Re: zdjecia 24.04.06, 09:24
                Asik_w to ja telepatycznie przywołuję od jakiś dwóch tygodni, ale tu me
                zdolności zawodząwink
                • inia25 Re: zdjecia 24.04.06, 09:34
                  to przywołaj ją smsem!
                  • lgosia1 Re: zdjecia 24.04.06, 10:53
                    oczywiście sms-a wysłałamwink
                    • kamiba takie tam 24.04.06, 19:47

                      w sobote Jasiek miał 2 urodziny i był nie do zniesienia. marudny okropnie, bunt
                      okropny, już nie mogłam z nim wytrzymać.
                      Od niedzieli mam aniołak w domu, wczorak super, dzisiaj super, zupełnie jakby
                      ktos mi dziecko podmienił. czy to urodziny tak na niego wpłynęły? Przełom jakiś
                      , czy co?
                      I jeszcze dzisiaj moje dziecko na pytanie Jak masz na imie odpowiada - Jaś
                      Przez ostatnie trzy a może cztery misiące odpowiedź na pytanie brzmiła - Madu,
                      do dzisiaj nie wiemy co to znaczy i dlaczego Jasiek tak siebie nazywał!
                      Ale nie ma już Madu jest Jaś!
                      I jak tu nie wierzyć,że po drugich urodzinach wszystko się zmienia?

                      pozdrawiam bardzo
                      Kamila

                      Się cieszę, że Lgosia się uaktywniła!
                      I co z Malilka się zastanawiam?

                      A o moich perypetiach z facetami to pisac nie będę, ale mam w domu piękna szyta
                      na miarę niewykorzystaną suknie ślubnąsmile


                      • lgosia1 Re: takie tam 24.04.06, 21:55
                        Kamiba Jasiek po prostu ma już dwa lata, a dwulatkowi już nie wypada zwać się
                        Madu nie? Ja nie wiem, jak można tego nie rozumieć kochanawink))))
                        Ucałuj od całej lgosiowej rodzinki Jaśkawink
                        Pragnę też złożyć życzenia wszystkim innym kwietniowym koleżkom i psiapsiółkom
                        i na tym dzisiejszą aktywność zakończę. Jestem wyczerpana psychicznie po
                        rozmowach kwalifikacyjnych. Szukamy nowych pracowników.... Radosna twórczość
                        niektórych mnie powala na kolana po prostu. Aktualnie jestem pod wrażeniem
                        samozachwytu jednego pana, co na rozmowę nie przyszedł, o tym nieprzyjściu nie
                        raczył nas powiadomić, a na mój mail pytający "co się stało" odpowiedział, że
                        może jeszcze przyjdzie, jak mu podamy mailem warunki wynagrodzenia, bo nie wie,
                        czy opłaca mu się głowę nami zawracaćwink)))
                        Całe szczęście miałam też dziś czystą przyjemność rozmawiać z jednym
                        sympatycznym panem, co non stop zacieszał i w ogóle miał taki strasznie
                        sympatyczny wyraz gęby i z panem doktorantem, który powiew nadziei na rozwój
                        firmy wniósłwink))) O panu, który z siebie nic nie wydukał nie będę pisać, bo w
                        sumie nic z siebie nie wydukał - nie wiem, może niemową był, ciężko stwierdzić.
                        Próby rozluźnienia sytuacji i wprowadzenia luźnej atmosfery z zachęcającymi
                        żartami nie przyniosły skutkuwink
                        • mag-da Re: takie tam 24.04.06, 22:48
                          Kamiba a co z tą sukienka? Byłaś uciekająca panna młoda? Zdrać rąbek tajemnicy.

                          A Henryś mówi o sobie poprostu ja, czasami aja.

                          Pozdrawiam
                          M
                          • izabela_p25 Re: takie tam 25.04.06, 00:00
                            Sylwia ja tez też wychodze od jakiegoś czasu z założenia Moniki co nas nie
                            zabije to nas umocni.
                            U mnie perypeti z męzem ciąg dalszy aż mi się nie chce o tym pisać ostatnio
                            sprowokowałam szczerą rozmowę i usłyszłam bardzo bolesne słowa np. że
                            małżenstwo to mnonotonia i nuda a seks to rutyna, po której nie wiedziałam czy
                            mam go spakować. Trzy noce nie spałam i myślałam jak dalej postępować.
                            Dodatkowo znów jestem chora i poraz 4 w tym roku biorę antybiotyk. Lecz to
                            jeszcze nic mam gruczolaka na tarczycy którego musze jak najszybciej usunąć
                            więc z moim samopoczuciem nie najlepiej. Dobrze że mam Martynkę która
                            przychodzi do mnie przytula się i pokazuje jak mocno kocha mamę.
                            W ogóle dziś mnie roztroiła teściowa. spotkaliśmy się po pracy z mężem w biurze
                            na spotkaniu i ona się pyta:"Synu czy ty coś dzisiaj jadłeś?"(przyjechał prosto
                            po pracy podobnie jak ja) Odp. "Nie" i ciąg dalszy :"Jak tak możesz (i patrzy
                            się na mie) On do niej " Mamo proszę cię" Ona "Ale jak tak mozna", na to ja nie
                            wytrzymałam i mówię:"Jest dorosły wie co robi" No co ona ze jak facet głodny to
                            zły itp. To mnie jescze bardziej poirytowało (bo w końcu to ja jestem chora
                            słaba wyczerpana psychicznie (nawet lekarka wystryszła się moim ekg) i
                            powiedział:"W tarkaku nie pracuje i piła mu rąk nie urwała". Popisałam się a
                            co. W końcu to mnie lekarka kazała zwolnić tempo nie denerwować się i
                            opdpoczywać i staram się stosować do zaleceń.
                            Dziękuje ze wszystkie życzenia dla Martynki.
                            Zdjęcia jeszcze nie oglądałam.
                            Inia te zyczenia świądetczne od Martynki Izy i Adama to ode mnie
                            • izabela_p25 Re: takie tam 25.04.06, 00:04
                              A Martynka mówi o sobie TY.
                              Ok uciekam spac
                              Iza
                              • winia5 Re: takie tam 25.04.06, 00:13
                                a Szymek mówi "ja to jestem"
                                ale potrafi powiedzieć Simon i moja mama jesteś, tu moja mama jest, Ania
                                jesteś?smile

                                a dzisiaj mój synek zapragnął pobawić się piłką Saby, położył się przed nią na
                                dywanie i mówi: Saba daj mi pikłę, daj piłke! coraz donośniej, a ja siedziałam
                                i ich obserwowałam
                                wkońcu mały błagalnym głosem powiedział: Siaba daj piłkę, plosię piłke daj... a
                                Saba zabrała piłkę i poszła na swoje miejscesmile
                                • mamaaga1 Re: takie tam 25.04.06, 07:50
                                  Hej dziewczyny,
                                  Oj troszke mnie tu nie bylo, znaczy bylam ale jako czytająca ...
                                  Dziekuję za wszystkie zyczenia urodzinowe dla Matyldy i imieninowe dla mnie :-
                                  )). Jesteście kochane.
                                  My tez skladamy wszystkim malym jubilatom najserdeczniejsze zyczonka, zdrówka,
                                  usmiechu na buźkach, wielu przyjaciól, radosnej zabawy i wiele radości z
                                  odkrywania świata ... zycie przed Wami smile)

                                  Niestety nie dotarly do nas zdjęcia Dawcia i Mateuszka sad( Matylda czeka na
                                  chlopaków. Reszte dzieciaczków podziwialyśmy, kwietniaczki sa jednak
                                  najpiekniejsze z rocznika 2004 smile)

                                  Sylwia ... glowa do góry, z czasem spojrzysz na to wszystko inaczej, pisz jak
                                  najcześciej , czasami dobrze jest się wygadać ... nawet tak wirtualnie.

                                  Ja dzisiaj jestem od 5 na nogach sad ... Matylda chodzi spac wcześnie (ok.19-
                                  20) ale niestety rzadko pospi dlużej niz do 7 .. no a dzisiaj to troszkę
                                  przesadzila, zauważylam, że odkąd "polubila nocnik" budzi sie na siusiu i potem
                                  trudno jej juz zasnąć ... no cóż cos za coś. Nrazie zasuwa w pampersie ale
                                  potrafi nie zmoczyć go przez caly dzień, czasami zakladamy majtki.

                                  Matylda bardzo często mówi na siebie niunia a jak zapytam jak niunia ma na imię
                                  to odpowiada Niunia Tylda wink ... Idzie się z nia juz normalnie dogadac chociaz
                                  niektóre slowa mówi w swoim narzeczu wink. Ostatnio jadla i nie mogla nabic
                                  jedzenia na widelec, gadala do siebie, nie dam lady, poradzis sobie, nie, nie
                                  zjem ręką ... udalo się wink. Buzia jej się nie zamyka, od rana nadaje jak
                                  nakręcona. Repertuar piosenek i wierszyków ciągle nam sie poszerza ...
                                  opanowala kolysanki, kótre śpiewamy jej od urodzenia ... jej pamieć mnie
                                  zadziwia

                                  Mamy problem ze smoczkiem, w zlobku mala wogle go nie uzywa, panie nie kazaly
                                  go nawet przynosic, jest caly czas bez, nawet do spania go nie potrzebuje za to
                                  w domu koniecznie musi byc "didi" ... nie wiem jak go zlikwidować, juz kilka
                                  razy sama wyrzucala go do smietnika bo jest bee i będą ząbki bolaly itp. a za
                                  chwilkę czarna rozpacz gdzie on jest . Nie mam sily na nocne wrzaski ale chyba
                                  odstawienie będzie musialo byc drastyczne ... Może go naciać???

                                  Chyba będę kończyla bo Klara się odzywa smile)

                                  Kordula pochwalilas sie już w pracy???

                                  pozdrawiam
                                  Aga
                                  może jeszcze sie pojawię
                            • kamiba Re: takie tam 25.04.06, 00:08
                              Uciec nie uciekłam, sie rozpadło tuz przed i tyle... dziwna historia, może
                              kiedyś opiszę, ale nie wiem czy chciałabym żeby to dotarło do tych co nie
                              powinno, a jak wiadomo w sieci anonimowości nie ma...

                              Lepiej że tuz przed , niż tuż po... ale cyrki z odwoływaniem gości, sali,
                              orkiestry itd, itp przezyłam... brrrrrrrrrrrr nigdy więcej


                              pozdrawiam
                              spokojnej nocki
                              Kamila
                              • opolanka1 Re: takie tam 25.04.06, 11:43
                                Cześć Dziewczyny!!!!

                                Mam tylko czas, aby przesłać Wam pozdrowienia z Opola, gdzie jest
                                słoneczko....już w sobotę wracam na niemieckie włości, wtedy napisze więcej,
                                teraz idę nadal delektowac sie rodzinką, polskim jedzonkiem, i pogoda.

                                Najlepsze życzenia dla następnych naszych dwulatków, samych pogodnych dni, i
                                miłości w sercach, oraz optymizmu w duszach....buziaczki maluszki
                                • anitkashe Re: takie tam 25.04.06, 14:00
                                  No kochane , teraz mam chwilkę czasu, papiery do rozliczenia rocznego u
                                  księgowego, plan zajęc ułożony, zbuntowany dwulatek u niani, a przede mna
                                  herbatka i kompek…

                                  Przede wszystkim najlepsze życzenia dla naszych dwulatków , zawsze dużo uśmiechu
                                  i spełnienia marzeń.

                                  U nas (Lgosiu, nie czytaj ;O))) gadulstwo na całego, niestety repertuar w
                                  odróżnieniu od Iniowej Oli mamy ubożuchny i nie sezonowy : Lulajże Jezuniu…. Ale
                                  na święta będzie jak znalazł – wyćwiczony na maxa.

                                  Ale, ale …. Chodzimy na zajęcia „małych nutek” w środy i na zajęcia „szkraby i
                                  muzyka” w piątki – może nam się repertuar poszerzy…. Super są te zajęcia,
                                  Natalka po nich pada na twarz. Trochę zabaw ruchowych przy muzyce, trochę zabaw
                                  plastycznych i przede wszystkim inne dzieci. Wszystko co tygryski lubią
                                  najbardziej. Tylko jak zwykle trzeba nam do Łodzi na takie atrakcje dojechać,
                                  ale może uda nam się wreszcie z Kamiba spotkać, zwłaszcza te środy są kuszące,
                                  bo zajecia są do 12, więc…???

                                  Tak się cieszę że już tak ładnie, ciepło. Natka ma tak dobrze u p. Reni, całe
                                  dnie na świezym powietrzu, ogląda krówki, koniki, kurki, bawi się z dziećmi. No
                                  i je prawdziwe wiejskie jedzenie i jakoś alergia minela (tfu, tfu). A pozostale
                                  dni z nami , jeździmy na te zajecia , do groty solnej, na spacery, do zoo. Teraz
                                  planujemy basen….
                                  kocham wiosne i lato…

                                  Ja_sylwia – trzymaj się cieplutko… ks. Twardowski napisał , ze jeśli Pan Bóg
                                  drzwi zamyka to otwiera okno… tak jest, ze to co się wydaje problemem,
                                  nieszczęściem okazuje się w efekcie otwarciem się na nowe możliwości….

                                  Wakacje u nas zaplanowane- jedziemy do farmy w Jantarze,
                                  hurra morze, plaża, wiatr we włosach…. Rybka smażona mniam
                                  • pearl24 anitkashe i takie tam 25.04.06, 17:00
                                    No my także jedziemy do Farmy Jantar-w sierpniu od 12 do 19.
                                    A wy kiedy jedziecie??

                                    No co słychaću nas?
                                    Od tygodnia jeseśmy u dziadkó w szczecinie ale wiećej siedzimy w Policach u
                                    siostry bo u rodziców remont łazienki i mała nie może tam spać bo hałasują.
                                    Spotkalismy się już z przecudownym facetem Mateuszem,kóry urzekł nas swoim
                                    spokojem wewnętrzym i jego przecudowną supermamą która to urzeka mnie za każdym
                                    razem (jejku jak ja ci Gosia zazdroszczę elokwencji i spojrzenia na świat-tu ci
                                    przynajmniej napiszę bo głupio tak w realu sie przyznac że się zazdrosci).
                                    Po cudownym spotkaniu Maja na do widzenia uraczyła Mateusza pięknym
                                    uszczypnięciem w gebulkę-mam nadzieję że tym razem nie wygląda jakby się bił z
                                    kotem jak poprzednio po najściu Majki.

                                    A tak to smutno mi bo wczoraj suka którą mamy na dworze (taka mieszanka
                                    owczarka z czyms tam) chciała zagryźć naszą domową suczkę,wiekową
                                    zresztą.POjechałam z bidulą późnym wieczorem do lecznicy trzeba było podać
                                    narkozę i szyć kark,usunąć sporo skóry i nie wiadomo czy z tego wyjdzie.teraz
                                    codziennie musimy jeździć na zastrzyki,męczy się psina strasznie.i ogólnie mam
                                    doła.Normalnie rodzice byli na podwórzu,psy puszczone,mała biegała i ja nagle
                                    słysze krzyk Mai i jazgot psów-myślałam że padnę trupem.Jak leciałam przez
                                    korytarz na dwór to serce miałam na ramieniu.Strasznie się bałam o małą.Z psami
                                    nigdy nie wiadomo przecież.Maję mama zabrała szybko do domu ale krzyczała za
                                    Nusią strasznie,teraz chodzi i mówi "cii,Niunia ała" i głaszcze psinkę.Mam
                                    nadzieję że za wiele nie widziała bo ciężko było nam oderwać tego wielkiego psa-
                                    ale w tym amoku to chyba nie czuł tego co go obłożyliśmy.
                                    Aj co tam bedę pisała.Zresztą nasza wina bo już kiedyś była taka sytuacja.
                                    Dobra na razie kończę.
                                    POzdrawiamy mamy i dzieciaczki.

                                    sylwia-trzymam za ciebie kciuki!!!
                                    • anitkashe Re: anitkashe i takie tam 25.04.06, 21:13
                                      Pearl, ojejku my od 8 do 22 lipca, jaka szkoda, ze się nie spotkamy....
                                      mam nadzieję, ze będzie tam fajnie bo czytałam same pozytywne opinie o tym ośrodku

                                      a z psami tak jest niestety, nie zawsze się da przewidzieć co im strzeli do
                                      głowy. ech... my mieliśmy trzy pieski i awantur co nie miara. mam nadzieję, ze
                                      wasza sunia wyzdrowieje
                                      • kamiba Re: anitkashe i takie tam 25.04.06, 22:27
                                        Anitkashe ja jutro tak mniej więcej od 13.00 - 13.30 będę wolna. Odezwij się jak
                                        Wasze plany i gdzie będziecie.
                                        Albo priv na sms
                                        pozdrawiam
                                        Kamila
                                        • anitkashe Re: anitkashe i takie tam 25.04.06, 22:41
                                          Kamiba - odezwę się jutro sms-em
                                          • lidszu Re: anitkashe i takie tam 25.04.06, 23:51
                                            Wszystkim nowym ubilatom przesyłam gorące uściski i życzę samych radosnych
                                            chwil w życiu.

                                            A ja ostatnio w ogóle nie mam na nic siły. Moja mama nie daje mi ani chwili
                                            wytchnienia, ponieważ ciągle jest coś do zrobienia koło domu. Całe szczęście,
                                            że jest chętna do zajmowania się Ingą (zresztą nie ma wyjścia, bo jak jest w
                                            domu, to dla Ingi istnieje tylko "bacia"). Inga też dość dużo mówi, ale
                                            piosenek nie śpiewa. Muszę chyba zacząć ją jakichś uczyć.

                                            Jutro idziemy na bilans dwulatka. A dzisiaj przez pół dnia szukałam książeczki
                                            zdrowia Ingi. Przeszukałam wszystkie nierozpakowane pudła w dwóch garażach i
                                            nic. Byłam strasznie wściekła, ponieważ już myślałam, że będzie mnie czekało
                                            wyrabianie nowej książeczki. W końcu przesukałam jeszcze raz pudła i znalazłam
                                            ją w pudle z obrazami, wciśniętą gdzieś głęboko. Odetchnęłam z ulgą.

                                            A Inga o sobie mówi - niunia. A na pytanie jak się nazywa mówi: Inga + nazwisko.
                                            • inia25 Re: anitkashe i takie tam 26.04.06, 08:43
                                              i właśnie dlatego nie chcę mieszkać w domu - te prace okołodomowe doprowadzaja
                                              mnie do szałusmile

                                              Lidka, my kupiliśmy Oli super śpiewnik. jest tam sporo piosenek tak wiec mozna
                                              spiewc i spiewac. do naszego repertuaru doszłeo "jaworowi ludzie", "Panie
                                              Janie", i "wróbelek walerek" i coś o żabce zielonej ale to ze zlobka wiec nei
                                              znam słów i nie moge z olka spiewac.

                                              U nas piekne lato! Tak sie ciesze, ze taka pogoda, bo po powrocie ze zlobka
                                              idziemy jeszcze na 2 godziny na dwór i jest supersmile Olka smiga na hulajnodze
                                              jak starasmile Wczoraj kupilismy jej kask na rowr, a w czwartek ma do nas
                                              przyjechac rowerek. Ciekawe jak to bedzie z pedałowaniemsmile

                                              Dobra uciekam do pracysmile dzis mamy audyt ISO, wiec pewnie nie bede zgladac.

                                              pozdrawiam
                                              • lidszu Re: anitkashe i takie tam 26.04.06, 23:02
                                                Nikogo od rana ? Oj dziewczyny coś nam średnia spada.

                                                A ja te prace w ogrodzie lubię, ale nie u mojej mamy. Nie wiem co ma gdzie
                                                powsadzane i czego się chce pozbyć, a co zostawić.

                                                Odkąd się przeprowadziliśmy do rodziców, to coraz bardziej zastanawiam się jak
                                                mogłam mieszkać w mieszkaniu. Jak jest tak ciepło, to Inga spędza całe dnie na
                                                dworze. Po śniadaniu śmiga na ogródek, później obiad na dworzu, spacer do lasu
                                                (a las mam naprzeciwko domu, więc wystarczy wyjść przez furtkę) i usypianie w
                                                wózku, spanie na dworzu i potem do wieczora na świeżym powietrzu. Jest po
                                                prostu super.

                                                Inia - a jak się nazywa ten śpiewnik ?
                                                • inia25 Re: anitkashe i takie tam 27.04.06, 08:27
                                                  "pierwszy śpiewnik przedszkolaka", czy jakoś tak
    • inia25 WINIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! 27.04.06, 14:16
      Winia czy Ty byłaś w zoo-safari?????? Opłaca się tam jechać aż z Warszawy?
      Musiałabym się wybrać na cały weekendsmile No i mogłybyśmy się spotkaćsmile))
      • betixi Re: 27.04.06, 15:18
        Troszkę mnie nie było i dopiero teraz posyłam spóźnione życzenia dla wszystkich
        dwulatków żeby były zdrowe, zdrowo rosły i po spełniały się wam wszystkie
        marzenia, oraz dziękuje za życzenia dla mojego dwulatka, bo właśnie 21 skończyła
        dwa latka i posłałam w końcu kilka zdjęć. A propo zdjęć ja nie dostałam żadnego…
        Muszę już kończyć, bo czas obudzić malucha na obiad a to może potrwać z pół
        godzinki ta wiosna strasznie wykańcza mojego malucha tylko by spała i dorabiała
        nawet nie ma czasu na jedzenie.
      • betixi Re: 27.04.06, 15:28
        jeszcze muszę dodać, bo zapomniałam fotki Szymka dostałam za co dziękujemy
        strasznie jest kochany
        • bebicka Re: 27.04.06, 21:31
          Hej
          moj syn zapytany, kto ty jestes odpowiada "Baty synsmile" a jak sie nazywa Fredek?
          (jego ulubiona maskotka) - Se Biksi (jego interpretacja nazwiska anszegosmile hihi
          acha ejszcze mi sie podoba psieps - to chyba latwe...
          ale kto zgadnie co to pim pim...? Ha! ja wiem, gorzej ze zdarzaja sie takie
          okreslenia gdzie za nic nie moge odgadnac
          Acha a co to jest sobek..smile hehe srubokret, dzisiaj z mezem skrecal szafke do
          lazienki.
          pogoda coraz ladnieszja, dlugi weekend przed nami i musze uciekac bo maz sie
          doprasza kanapki, sama tez cos wrzuce.
          pa
          pzodroweczka
          Maraska
          • anitkashe Re: 27.04.06, 22:42
            hej
            a u nas szpital : natusia chora, tatuś natusi chory, dziadziuś i gujek macint też...
            wczoraj wezwaliśmy lekarza bo Natka zaczeła tak kaszleć w nocy, że stawiałam już
            na zapalenie płuc.

            Na szczęście to rzężenie to przez katar, gardziołek zawalony i drugi raz w życiu
            antybiotyk i tragedia z podawaniem, fakt jest ohydny (zinnat), ale sceny sa
            tragiczne.dziś było ciut lepiej bo syropy przemyciłam w soczku pitym
            samodzielnie z filiżanki prawdziwej, więc tylko walczyłam z zinnatem.

            zbliżenie się do nosa z fridą lub kropelkami wywołuje okrzyki"nie jób mamusiu
            natusi, nie jób" , które są słyszalne na ulicy, czekam na wizytę dzielnicowego w
            niedługim czasie ;O))))

            i tak oto nam się zapowiada dlugi weekend...

            ps
            tylko ja jadłam lody i wskoczyłam w letnie cichy w związku z latem , które
            nadeszło i wbrew nostradamusowym przepowiedniom radka jestem zdrowa, natomiast
            ci chodzący w swetrach i kurtkach i mamroczacy coś o wyrodnych matkach
            ziębiących swoje potomstwo i stawiający (niestety )na swoją wizję ubierania
            córeczki w 20 st upały w ciepłe ciuszki smarkaja po cichu w kącie
            pokoju.niestety smarcze się również przegrzane dziecko...
            • monikaps Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 05:41
              Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych dwulatków!!!!!! Słoneczka, radości, wiele miłości wokół Was, zdrowia i zawsze dobrego humoru!!!!!

              I wszystkim dużo słońca i dobrego humoru na długi weekend - i bez chorowania!
              anitkashe, trzymajcie się!
              Malilka! Odezwij się, gdzie jesteście????
              • inia25 Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 11:40
                Monika serdecznie dziękuję w imieniu Olismile

                Dziś przypatrywałam Oli czy coś się zmieniło z okazji stawania się dwulatką,
                ale chyba nic....

                Mateusz i Szymek, na mamusiowe poczty pędźcie, bo odwiedził Was listonoszsmile
                • lgosia1 Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 11:50
                  ślicznie dziękujemy za życzenia, a Oli i Szymkowi życzymy samych słonecznych dni
                  • anitkashe Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 12:27
                    hej
                    sto lat, sto lat naszym dwulatkom

                    dużo zdrówka, dużo uśmiechu i spełnienia marzeń życzą anita i nati
                    duża buźka i miłego dnia
                    • bebicka Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 13:50
                      Ja tez spiesze pozyzczy wszystkiego najlepszego z okazji 2 lat!!! brojcie
                      dzieciaki ile wlezie.

                      nastusia - zdroweczka szybciutko...

                      a maz mnie wczoraj rozwalil tekstem jak sie bawilismy z Mlodym, " Rany a on juz
                      za 16 lat to pelnoletni bedzie!"... no nic tylko sie zalamacsmile
                      wiec wspanialych na poczatek tych 16 lat...ciekawe czy wtedy tez sobie ebdziemy
                      zyczyc dochowania do pelnoletnoscismile fajnie by bylo...
                      pozdrawiam
                      ale u nas pasudztwo za oknem, ciemno, buro, deszcz pada i zimnawo, brrrr
                      Maraska
                    • monikaps Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:05
                      Zawsze obcinanie paznokci u Ewy było dla mnie dużym stresem, jak miała około miesiąca zacięłam ja w paluszek do krwi sad. Tak więc obcinałam jej jak spała.
                      Tydzień temu (w dniu 2 urodzin) Ewa po kąpieli popatrzyła na swoje paznokcie u stóp i zaordynowała: Obciąć! Co miałam robić: przyniosłam obcinak i poobcinałam i u nóg i u rąk. Może mi się jeden stres skończy. Dziś też obcinałam jej paznokcie na żywca i też na jej życzenie. Życzę podobnych zaskoczeń z okazji urodzin.
                      Ja dziś cała w stresie, bo postanowiliśmy, że dziś już Ewa nie dostanie cyca. Od paru dni tłumaczymy jej, że jest już duża (czasem powtarza "duża jetem!" a czasem potem dodaje "nie, mała jetem") i że mleczko się kończy. Wczoraj zachęcaliśmy ją do picia z filiżanki, soczek grzecznie piła, mleko modyfikowane z kartonika po dwóch łykach zostało skwitowane "mamy mleko lepsze". Ale jak spytałam, czy lepsze mamy mleko, czy lody, powiedziała, że lody smile Mam nadzieję, że niedługo wyśpię się we własnym łóżku i nikt mi nóg na głowie nie będzie trzymał ...
                      Pozdrawiamy jeszcze raz i życzymy udanych przyjęć urodzinowych.
                      • lgosia1 Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:21
                        zapomniałam się jeszcze popytać....
                        lidszu byłaś już na tym bilansie dwulatka? Jak to wygląda?
                        Anitkashe ci "mamroczacy coś o wyrodnych matkach
                        ziębiących swoje potomstwo zazwyczaj są wszechwiedzący i do błędu się w życiu
                        nie przyznają, za to na pewno znajdą moment, w którym twoje dziecko było przez
                        ciebie za chłodno ubrane i na pewno wtedy się zaziębiło, a ich działania
                        przegrzewania niestety nie uratowały przed chorobąwink)))))
                        U mnie jak mały złapie katarek w tym samym czasie są dwa zdaniasmile - ja
                        mówię: "wczoraj był za ciepło ubrany" a słyszę w odpowiedzi "no właśnie wczoraj
                        był za zimno ubrany i się przeziębił"wink)))
                        Monikaps, coś z tymi niespodziankami z okazji drugiego roku musi być na rzeczy,
                        bo mój pierworodny przedwczoraj pierwszy raz przed zaśnięciem powiedział
                        mi "mama dyyy" co w jego języku oznaczało "mama spadaj, będę zasypiał sam" no i
                        zasnął sam buuuuu - a ja tak lubiłam te półgodzinne przytulańska buuuu
                        • lgosia1 Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:22
                          a i bebicka ty tak naprawdę jeszcze nic nie napisałaś, jak wam się mieszka w
                          nowym domu???? Fajnie czy nie? Jest gdzie się schować przy takim metrażu?
                          • kamiba Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:29
                            KOchane dwulatki!
                            Zdrówka i słoneczka!
                            Bardzo mocno Was urodzinowo ściskamy i ślemt najlepsze zyczenia!

                            Anitkashe życz Natalce dużo zdrówka i zdrowiejcie szybiutko to może uda nam się
                            zobaczyć!

                            Mój Jasiek bez mamy nie uśnie za nic i nawet gdybym bardzo chciała to wieczorne
                            (a raczej nocne, bo Jasiek chodzi późno spać) mam obowiązkowe!

                            Monikaps - bardzo jesteś wytrwała w karmieniu piersią! Tak długo...podziwiam!


                            Betixi dzięki za zdjęcia Mariolki, coraz słodsza!

                            pozdrawiam
                            Kamila

                            Jak sie dziś wyrobie ze wszystkim to nawet 5 dni laby mnie czeka!
                            zmykam
                            pa
                            • monikaps Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:39
                              Kamiba, to nie ja, to Ewa. Ależ dziś rano awanturę zrobiła o cyca, chociaż zwykle rano nie dostaje. No ale jakoś udało się odwrócić jej uwagę zdjęciami małej koleżanki w komputerze.
                              • lgosia1 Re: Ola, Mateusz i Szymek!!!!!! 28.04.06, 14:46
                                mam znajomą, co urodziła trójkę dzieci. Za każdym razem jak szła rodzić, mąż do
                                szpitala dowoził jej poprzednie 3-letnie już dziecko na karmienie. Przez 9 lat
                                nieustannie karmiła. To dopiero jest wyczyn co?
                                • inia25 betixi 28.04.06, 14:54
                                  nie dostałam zdjęć mariolki
                                  • kamiba re 28.04.06, 15:22
                                    Karmiłam Jaśka do roku i choć były to jedne z najpiękniejszych chwil w moim
                                    zyciu to nie wyobrażam sobie żebym miła go karmić do np. 3 czy 4 roku zycia.
                                    Ale teraz jeszcze chętnie bym go czasmi przytuliła...
                                    Ale dobrze że przestałam, bo mały łobuz odkąd dostał zęby to lubił mnie czasami
                                    ugryźć i strasznie go to bawiło! Śmiał się bardzo i cieszył jak krzyczałam ałłłłłł!
                                    Ale może jak będę miła drugie (marzenia...) to znów sobie przypomne jakie to
                                    fajne uczucie!

                                    a robota czeka, a mnie sie nie chce!
                                    słoneczko rozleniwia...
                                    pozdrawiam
                                    Kamila

                                    • winia5 Re: re 28.04.06, 17:02
                                      naszym forumowym bliżniakom Oli, Mateuszkowi i Kubusiowi wszystkiego
                                      najlepszego z okazji drugich urodzin, samych radości i słonecznych dni,
                                      wspaniałych zabawek, cierpliwych i wyrozumiałych rodzicówsmile
                                      życzy Szymek z mamą
                                      • jaworka Re: re 28.04.06, 17:35
                                        Do wszystkich dzieciaczków Sto lat!!!!!!!!!!!!!!

                                        U ans ok. Jestem ostatbio zabiegana w związku z maturami. Dzisiaj było wieklkie
                                        ustawianie ławek, i suma sumarum z ostatnie 6 godziny klasa mi juz zwiala. No
                                        jakoś mi to nie przeszkodziło. Chociaz ewntualne jzady okażą się w czwartek.
                                        A ja w czwatrek mimo ze jestem polonistka, do szkoły muszę zajrzeć, przygotowac
                                        salę na piątek na maturę z angielskiego.


                                        Betixi dziekuję za zdjęcia cudnej Mariolki!!! Innych nie dostałamsad((((((((((((
                                        Skladam reklamację.

                                        Kiedyś pisałam o moich kłopotach małżenskich, taki jeden skromny akapicik. Juz
                                        jest ok pogadaliśmy i walczymy dlaej o szczęściesmile
                                        Smutno mi,że ja_sylwii się nie udało


                                        Zmykam bo ryba się pali
      • winia5 INIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!:) 28.04.06, 16:58
        Iniu kochana co prawda mamy rzut beretem, bo nie całe 10 km, ale nie byliśmy
        jeszcze w Zoo Safari, wybieramy się właśnie w którymś dniu długiego weekendu,
        wszystko zależy od pogody
        w sumie jak jeździłam do pracy to przejeżdżałam tam codziennie, Zoo zwiedza się
        jeżdżąc samochodem, nie jest ono aż takie duże, nie ma żadnej gastronomii,
        przed zoo są jakieś dwie karuzele dla dzieci, i nie ma możliwości noclegu

        chyba, żebyście wybierali się gdzieś w okolice i przy okazji zajechali do Zoo
        Safarii, bo tak to z Wawy raczej się nie opłaca

        napisze coś więcej po naszym pobycie tam
        • tysia27 zyczenia 28.04.06, 21:46
          mm nadziej, ze tym razem sie nie spoznilismy - wszystkiego najlepszego dla
          naszych kochanych dwulatkow, duzo zdrowka, usmiechu, kolegow, kolezanek i
          spelnienia marzen ode mnie i Dawcia smile
          • malilka Re: zyczenia 29.04.06, 21:07
            Melduje, ze zyje, ale od 3 tygodni nie mam stalego lacza, poza tym w okolicach
            swiat mialam tak wysoki poziom stresu w zwiazku z poszukiwaniem niani, ze
            przyznaje, ze nie w glowie bylo mi forum. Ciagle jestem w UK, rozmowy z
            niemezem wiele nie wniosly, on bardzo chce, zebysmy tu wszyscy mieszkali i
            goraco mnie namawial, zebym jeszcze wytrwala (poki on nie znajdzie tu pracy),
            albo przynajmniej nie zwalniala sie sama, tylko moze jakos wychodzila wczesniej
            i niech oni mnie najwyzej zwolnia... No wiec nic sie na razie nie zmienilo i
            tak trwam w zawieszeniu. W tym tygodniu nie widzialam synusia od poniedzialku
            rano do czwartku wieczorem. Trzy dni zasuwalam od 8 do 20, wracalam to maly juz
            spal, w czwartek bylam caly dzien na szkoleniu w Londynie, wyszlam z domu o
            6.00, wrocilam o 21, teraz mam dlugi weekend, bo juz wczoraj mialam urlop i
            1.05 tez tu jest wolny, wiec nadrabiam, ale ogolnie to tragedia i tyle.
            Siostra pojechala do domu, nigdy jej tego nie wybacze i juz w swieta nie
            odezwalam sie do niej w ogole i nie planuje w przyszlosci. W zwiazku z ta afera
            atmosfera swiateczna byla delikatnie mowiac napieta. Ale mam juz nowa nianie!
            Wybralam ja na podstawie wylacznie rozmowy telefonicznej, tata mogl zostac
            tylko przez tydzien, wiec mialam noz na gardle. Trafilam super, mam naprawde
            super dziewczyne, przyjechala tydzien temu w niedziele, z Lublina, jest na V
            roku pedagogiki przedszkolnej. Moje dziecko, niesmiale i nie znoszace nowych
            osob, ktore potrzebowalo 2 tygodni (mieszkania pod jednym dachem), zeby sie
            oswoic z moim szwagrem, polubilo nianie od pierwszego wejrzenia, przytulal sie
            do niej i pozwalal brac na rece juz pierwszego dnia, wlasciwie od poczatku ja
            traktowal tak, jakby ja znal od lat, bylam w niezlym szoku. Nie ma zadnego
            placzu jak wychodze rano do pracy, tak jest zajety zabawa z niania, ona ma
            artystyczne ciagoty, wiec razem maluja, rysuja i tworza.
            A poza tym uwielbiam mieszkac w domu, maly moze siedziec w ogrodzie godzinami,
            jezdzi kosiarka, taczka, rowerkiem, przenosi kamyczki, oglada robaczki, grabi,
            reperuje kosiarke, podlewa kwiatki- ciagle ma zajecie i w ogole nie jestem mu
            potrzebna. Re-we-lac-ja!

            A tak poza tym to dzisiaj wczoraj bylismy na wielkiej wystawie technicznej dla
            maluchow i moje dziecko oszalalo ze szczescia. Mnostwo sprzetow, korbek,
            srubek, generatorow, magnesow itd, do tego mlody miksowal muzyke, gral na
            roznych instrumentach, robil teledyski, generowal prad, odpalal turbine wodna,
            nagrywal piosenki, sterowal robotem i robil sto innych rzeczy- to byl chyba
            jeden z najlepszych dni w jego zyciu. A dzisiaj siedzielismy nad morzem i
            wrzucalismy kamyki do wody i tez bylo fajnie smile

            Wszystkim biezacym i zaleglym dwulatkom przesylam gorace zyczenia smile

            Sylwia, trzymaj sie cieplutko.
            • kamiba Malilka nareszcie! 29.04.06, 21:51
              Ale nas trzymałaś w niepewności!
              Strasznie sie cieszę, że u Ciebie wszystko dobrze i że znalazłaś nianię.
              Najważniejsze że Maciusiowi sie podoba!
              Z praca może w końcu wszystko się ułoży!

              U nas majowy długi weekend zaczął się wielkim całodziennym deszczem, ale dzień w
              domu tez może być pełen wrażeń! Najważnijsze że z Jaśkiem mamy duż czasu dla
              siebie. Przez chwilkę tylko biegaliśmy po dworzu po kałużach i było dużo śmiechu.
              Mam jednak nadzieję, że pogoda sie poprawi i uda nam sie trochęwięcej pobrykac
              po dworzu.

              Na forum bardzo urlopowo, pewnie część z Was gdzies wyjechała

              spoojnej nocki
              Kamila
              • mag-da Re: Malilka nareszcie! 29.04.06, 23:25
                czesc!!
                A ja zaczęłam długi weekend niezbyt ciekawie, mianowicie zatrzasnełam się w
                windzie z dziecmi.Dojechałam do parteru a tam drzwi otworzyły się tylko na
                jakies 5 cm i nie mogłam ich ani domknąć ani otworzyc. Włączyłym alarm (na
                szczęście działał) i wrzeszczałam przez szparę help!!! help!!!. Dzieci
                błyskawicznie wyczuły moje napięcie i oboje sie rozryczały. Otworzył mnie
                listonosz i jakis dwóch sąsiadów.Brrr... nigdy więcej.
                A jutro obchodzimy urodziny Heniusia. Pierwsze dla rodziny i chrzestnych , a w
                następną sobotę dla znajomych dzieci. Man nadzieję że wszystko wypali bo ja nie
                jestem dobra w organizowaniu przyjęć.
                Pozdrawiam
                M
                Malilka dobrze ze się odezwałas, pisz jak najczęściej choćby parę zdań.
            • monikaps Malilka 29.04.06, 23:06
              Malilka, trzymaj się!!!! Dobrze, że Maciuś czuje się dobrze w zamorskim domu smile No i że znalazłaś taką fajną nianię.
              A siostrze może uda ci się wybaczyć - w końcu wcześniej sporo ci pomogła.
              Trzymam kciuki, żeby poukładało się jak najlepiej.

              A u nas... cisza. W pokoju obok chyba się wreszcie pospali: Ewa i mój mąż. Wcześniej było wrzaski i kopanie w drzwi - no ja wiedziałam, że przy odstawianiu nie obejdzie się bez tego. Wczoraj mieliśmy ulgowo, bo Ewcia pospała się w samochodzie wracając od dziadków, no ale dziś trzeba było wziąć byka za rogi... Oj, ciężko słuchać płaczu malucha...
              Dobrej pogody wszystkim życzę - i sobie też, jutro planowaliśmy podjechać na działkę do moich rodziców, ale jak będzie lało to nici z tego sad((
              • tysia27 Re: Malilka 30.04.06, 10:02
                Malilka super, ze sie odezwalas smile Fajnie, ze Mlodemu tak sie spodobala niania,
                przynajmniej ten problem masz z glowy. A reszta tez sie zaraz pouklada smile I
                moze jednak kiedys z siostra sie pogodzicie?

                Rzeczywiscie weekend majowy zaczal sie nie ciekawie - u nas tez przez caly
                dzien padalo. Mlody NICZYM nie chcial sie bawic w domu, no poprostu tragedia,
                caly dzien tylko "na dwoj" i "na dwoj"! Ostatni tydzie tak go rozbestwil, bo
                nie liczac popoludniowej drzemki, to calutkie dnie bylismy na dworku. Wczoraj
                sam sie ubieral, zakladal czapke, przyniosl mi bluze i buty i mowi: "musia
                pjosieee", serce mi sie krajalo sad skonczylo sie na tym, ze w koncu go ubralam
                i poszlismy mimo deszczu! Najpierw znalazl rynne i przez 20 minut bawil sie ta
                kapiaca woda i patyczkiem (na szczescie pod daszkiem wiec nie zmoklismy), a
                potem kolejne 20 minut gralismy w pilke i ganialismy sie po podworku! Ale jaki
                byl szczesliwy smile))
                A dodam, ze matka (czyli ja) sie bardzo poswiecila bo wyszlam z nim mimo swojej
                choroby! A teraz leze i sie kuruje. Tata zabral Mlodego do dziadkow, zebym
                mogla troche wypoczac w lozku smile

                Mielismy sie w ten weekend przeprowadzac na dzialke, ale poprostu nie mialam
                sily na pakowanie, a mezowi tego zadania nie powierze, bo kolejny tydzien
                musialabym dochodzic do ladu smile Moze jutro sie uda smile Chociaz przez ta paskudna
                pogode to wszystkiego sie odechciewa sad

                dobra uciekam narazie, papa
                • lidszu Re: Malilka 30.04.06, 14:57
                  Dla Oli, Szymka, Mateusza, Szymona, Kubusia i Henryczka - wszystkiego
                  najlepszego z okazji dołączenia do elitarnego klubu dwulatków. Całuski od
                  Ingusi.

                  Malilka - fanie, że udało ci się znaleźć nianię, którą Maciek od samego
                  początku zaakceptował. Szkoda tylko, że praca zajmuje ci tyle czasu, że nie
                  możesz się widzieć z Maćkiem codziennie.

                  lgosia - u nas bilans dwulatka wyglądał tak, że Inga została zmierzona i
                  zważona (87 cm i 12 kg), potem pielęgniarka sprawdziła czy potrafi pokazać
                  gdzie ma nos, pytała się czy potrafi powiedzieć jakieś proste zdania składające
                  się z przynajmniej dwóch wyrazów. Nastęnie sprawdzono jak chodzi, lekarka ją
                  przebadała, zmierzyła tętno - 90/60 (takie samo jak moje)i było po bilansie.
                  Szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś innego.

                  A my wyjechaliśmy na długi weekend nad kanał Elbląski. Mieszkamy w fajnym domku
                  tuż nad kanałem, tak że widzimy przepływające tędy żaglówki. Inga jest bardzo
                  zadowolona, zaprzyjaźniła się z naszą gospodynią i teraz jak wstaje, to
                  mówi: "a dół pani" - czyli na dół do pani, aby z nią tańczyć i śpiewać.

                  W sygnaturce wstawiłam trzy nowe zdjęcia Ingusi. Zachęcam do obejrzenia.
                  • monikaps Henryś!!!! 30.04.06, 23:32
                    Zawczasu wszystkiego najlepszego dla najmłodszego nieomal kwietniaczka, ale najstarszego starszego brata!!!! Dużo radości, szczęścia i żeby ci siostra wyrosła na wspaniałą przyjaciółkę!!!!
                    Uściski od Ewuni!!!!!
                    • kamiba Re: Henryś!!!! 01.05.06, 00:40
                      I Juz wszystkie nasze kwietniaczki dorosły!
                      Najmłodzszemu Henrysiowi samych radości!

                      A nam mamom kwietniaczków zyczę, żebyśmy za rok przynajmniej w tym samym gronie
                      zbierały życzenia dla trzylatków!!!!

                      A jutro może się juz wypogodzi...
                      spokojnej nocki i słoneczka z rana
                      Kamila
                      • mag-da Re: Henryś!!!! 01.05.06, 13:05
                        Dzięki dziewczyny za życzenia. Henryś najbardziej przeżywał dmuchanie świeczek.
                        Dziś od rana oglądamy w kółko video z wczoraj. Nic go nie interesuje tylko ten
                        fragment jak mama wchodzi z tortem. Cały czas tylko słyszę ...siii ....siiii
                        Od rodziców henryś dostał kolejkę drewnianą z torami. Składa tory bardzo ładnie
                        ale pociągiem jeździ obok.
                        koncze bo wlasnie wychodzimy na spacer
                        M
                        • lgosia1 Re: Henryś!!!! 01.05.06, 17:11
                          ja z zaległymi życzeniami dla nowych dwulatkówsmile)))
                          i jeszcze chciałam się pożalić, że mój pies miał wypadek i od wczoraj
                          przebywamy permanentnie u weterynarzy i niby nie jest źle, a jednak pies nie
                          jest w stanie się położyć, więc od 24 godzin nie śpi, a my nie śpimy razem z
                          nim buuuuu. I jeszcze nie wiadomo co z nim będzie buuuuu
                          • lgosia1 Re: Henryś!!!! 01.05.06, 17:12
                            magda :"Składa tory bardzo ładnie
                            ale pociągiem jeździ obok." - po prostu jest to pięknewink))))))))
                            Pierworodny ma też czasem takie pomysływink)))
                            • winia5 Re: Henryś!!!! 01.05.06, 20:47
                              Sto lat dla Heniutka, wszytkiego najlepszego od Szymka
                              • kordula3 Re: Henryś!!!! 01.05.06, 22:12
                                witajcie!
                                na wstepie serdeczne zyczenia dla henrysia i wszytskich dwulatków które
                                obchodzily urodziny podczas naszej nieobecności.
                                przyznam szczerze, ze pobieznie przeczytalam posty z ostatnich dwoch tygodni,
                                ale niestety miałam troche klopotow: biegalam prawie caly urlop po lekarzach,
                                przez moje paskudne wyniki. skonczylo sie antybiotykiem niestety, bo wynik toxo
                                jest brzydki. a na dodatek lekarze daja pobiezne informacje o zgrozeniach i
                                ewentualnych komplikacjach, eh szkoda gadac, mam nadzieje, ze wszystko bedzie
                                ok. w pracy wiedza o ciazy i przyjeli pozytywnie, czy szczerze nie wiem, ale
                                malo mnie to obchodzi.
                                sylwia - kochana, trzymaj sie! wierze, ze nie jest ci latwo. sciskam cie mocno!
                                malilka - super, ze sie odezwalas, no i najwazniejsze, ze masz nianie, ktora
                                zaakceptowal macius.
                                pozdrawiam was serdecznie i lece wprowadzic kilka przelewow, bo ostatnie
                                wydazenia: dwa wesela, bieganie po lekarzach, laboratoriach medycznych i
                                aptekach sprawilo, ze oplaty zeszly na dalszy plan.
                                milego dlugiego weekendu. my wczoraj poznym wieczorem wrocilismy z lichenia i
                                teraz juz tylko leniuchujemy w domu.
                                • kordula3 Re: Henryś!!!! 01.05.06, 22:17
                                  zapomnialam dopisac: po bilansie: 89cm i 13kg. czyli wzrost w 75centylu, a waga
                                  w 50. pani doktor wpisala w kasiazeczke zdrowia: pol kilo niedowagi smile) poza
                                  tym skierowala do chirurga, bo napletek jej sie nie podoba. i tylko mnie
                                  pytala, czy wskazuje czesci ciala i czy umie zlozyc dwa, trzy wyrazy w calosc.
                                  to tyle.
                                  sorki za brak polskich liter.
                                  jeszcze raz pozdrawiam.
                                  dobranoc.
                                  • bebicka Re: Henryś!!!! 01.05.06, 23:38
                                    Wszystkiego naj naj dla ostatnich z naszego grona. niech rosna zdrowo
                                    rzysparzajac nam samych radosci. A nam rzeczywiscie spotkania za rok conajmniej
                                    w tym samym groniesmile
                                    Weekend nam mija deszczowo, obfituje w wydarzenia przerozne, nie cche anwet o
                                    wszystkim pisac chociaz wczoraj bardzo chcialam, ale wczoraj mieslimy naprawiany
                                    komputer a dzisiaj...nie wiem... jakos tak..
                                    ech glupoty pisze...
                                    no nic
                                    maliko ciesze sie ze sie odezwalas, ze znalazlas fajna nianie, siostra to kurcze
                                    faktycznie zachowala sie...ze ja Cie nie moge, ech..ale z drugiej strony
                                    wspolczuje tak rzadkiego konktaktu z synkiem, przykro...ale wierze ze
                                    wykorzystacie na maxa wspolnie spedzonany czas. bedzie dobrzesmile

                                    lgosiu tez mi przykro ze Borys mial wypadek, ale tez wierze ze sie
                                    wygrzebie...jakos tak w ogole mi przykro ostatnio, licze na lepszy czas. Z mezem
                                    jeszcze akurat wczoraj wieczorem myslalm jak nam sie dobrze uklada..oczywiscie w
                                    czarna godzine to pomyslalam, normalkasmile nie zeby bylo jakos starsznie zle,
                                    tylko tak jak miedzy obcymi... brrr

                                    no nic dzisiaj bylismy z Mlodym w kinie na "Epoce lodowcowej 2". mlody sie nie
                                    wystraszyl, podobalo mu sie bardzo, siedzial wgapiony w ekran...przez jakies 30
                                    minut, potem juz bylo bieganie po siedzeniach a najlepiej po schodach a koncowke
                                    filmu to juz w ogole ogladalam prawei z korytarzasmile takze na anstepny film
                                    raczje poczekamy. Ale sam film fajny, podobal mi sie, rzadko kiedy drugie czesci
                                    sie udaja, ta nie byla zlasmile

                                    no dobrze to na razie tyle ide sie dalej pograzac w smutkusmile jutro czeka mnie
                                    ciezki dzien trzymajcie sie buziaki
                                    ale podobno ma sie pojawic slonce
                                    cos nam sie eklon ostatnio nie odzywa...
                                    Maraska
                                    • opolanka1 Już w Niemcowni... 02.05.06, 11:53
                                      witajcie babeczki, melduje się szybciochem po powrocie...na pisanie na razie
                                      nie mam czasu , bo znów powrót do rzeczywistości, żadna mama, ani wujo czy
                                      ciotunia, nie przypilnują Tymka czy Zuzi, wiec wdrażam sie w somodzielne
                                      spedzanie dni z maluchami....jest co przy nich robic, ale ile z tego radości, i
                                      mięsni szczególnie na rekach...

                                      pozdrawaim Was z Niemcowni i napisże co i jak, za parę chwil...aż ochłone

                                      A dla naszych następnych dwulatków, moc uścisków, buziaczków od mych szkrabów i
                                      ode mnie, aby życie Was rozpieszczało, abyście mieli usmiechniete buzie,
                                      parasole pod ręką gdy pada, zabawki w piaskownicy, abyście nie musieli sie
                                      innych prosić, abyscie spędzali jak najwiecej czasu z rodzicami i cała
                                      rodzinką, aby poznawanie nowych słów, rzeczy, sprawiało Wam wielką
                                      radość...wszystkiego najwaspanialszego!!!!!!
                                      • malilka Re: Już w Niemcowni... 02.05.06, 17:00
                                        Igosia, trzymam kciuki za psa, w koncu najwiekszego przyjaciela rodziny.

                                        Siostrze niepredko wybacze, nie jest latwo zapomniec, ze jedna z najblizszych
                                        osob wbija noz w plecy, stawiajac w niezwykle trudnej sytuacji, w koncu jestem
                                        tu sama z dzieckiem, bez zadnej pomocy ze strony rodziny czy znajomych, to
                                        naprawde nie jest latwe. Nie musze Wam tlumaczyc jakim stresem jest koniecznosc
                                        znalezienia nani w ciagu tygodnia i sciagniecie jej z innego kraju bez
                                        mozliwosci zobaczenia jej na zywo- jeszcze teraz mam dreszcze jak przypomne
                                        sobie ten stres... Nie wspominajac, ze 'pomoc' mojej siostry slono mnie
                                        kosztowala- bilety lotnicze kupowane w ostatniej chwili, koszty biletow, ktore
                                        przepadly (np kupione dla mojej siostry na wakacje w Polsce!)- razem wyszlo
                                        grubo ponad 5 tys zlotych, ech... No ale na szczescie bylo minelo, nastepna
                                        opiekunke bede musiala prawdopodobnie znalezc od sierpnia, wiec na szczescie
                                        mam troche czasu.

                                        W zeszlym tygodniu prawie nie widzialam synusia do czwartku wlacznie, ale potem
                                        mialam dlugi, 4-dniowy weekend, wiec nadrobilismy, a i ten tydzien zapowiada
                                        sie- na razie!- spokojnie. Teraz to sie ciesze, ze maly wstaje o 6 rano, bo
                                        codziennie rano mamy 2-2,5h dla siebie, a jak wracam z pracy o 18-18.30 to mam
                                        jeszcze kolejne 2,5-3h, wiec moze nie bedzie tak zle... Na pewno nie chcialabym
                                        znowu siedziec z dzieckiem 24h/dobe, co to to nie, ale takie zdrowe pol etatu
                                        to mi sie marzy...

                                        Pieluch drzemkowo-nocno-spacerowych nadal nie pozegnalismy i na razie sie nie
                                        zanosi. Nie mam kompletnie pomyslu jak zalatwic sprawe siusiania na spacerze,
                                        maly nie chce robic do pieluchy (jak ma ja zalozona na spacerze), stoi i
                                        wola 'siusiu! siusiu!' i co ja mam robic? Wysadzanie na 'trawke' nie wchodzi w
                                        gre, bo mnie to osobiscie odrzuca, w toalecie maly sie nie zalatwi, bo nie chce
                                        i juz, nie bede przeciez wozic ze soba nocnika, bo ani to wygodne, ani nie
                                        wiadomo co potem zrobic z zawartoscia, no nie wiem jak ugryzc temat. Poki co
                                        namawiam malego, zeby jednak zalatwil sie do pampersa, on potem chodzi w
                                        rozkroku jakby mial mokre spodnie, tak sie wydelikacil smile

                                        Mowi bardzo duzo wyrazow, choc oczywiscie daleeeeeko mu do elokwencji Oli, ale
                                        ja i tak jestem z niego dumna. Ze smiesznych rzeczy, to ostatnio zrobilam mu
                                        placuszki z jablkami, podalam i chociaz maly nigdy w zyciu nie dostal niczego
                                        posypanego cukrem, to wzial placuszka, przejechal po nim palcem i rozczarowany
                                        oznajmil 'nie ma sukru!'. Myslalam, ze padne ze smiechu smile))) Najgorsze, ze
                                        ten cukier urosl do rangi bardzo pozadanego dodatku, najwiekszy protest
                                        jedzeniowy mozna stlumic kladac krysztalek cukru na niechcianym jedzeniu i moje
                                        dziecko z bloga rozkosza w oczach palaszuje. Nie praktykuje tego, ale od akcji
                                        z plackiem wiem, ze tak jest i troche mnie to zalamuje!
                                        • mag-da Re: kwiecien 2004 02.05.06, 22:32
                                          Cześć,
                                          już miałam wcześniej o tym napisac ale jakoś zapominałam, a to dosyć powazna
                                          sprawa. Henryś od jakiegoś czasu dziwnie mruga oczami. Tzn szybko i mocno tak
                                          jakby go piekły. Jak go się pytam czy bolą oczka to mówi że nie. Nasila się to
                                          jak ogląda tv czy książeczkę i wieczorem jak jest zmęczony. Wiem że muszę iść z
                                          tym do okulisty ale czy spotkaliście się z czymś takim?
                                          M
                                          • inia25 Re: kwiecien 2004 02.05.06, 22:53
                                            mag-da to może być alergia na pyłki, teraz przecież pyli chyba wszystko...
                                            A Olka za to ma alergie na niewiadomoco. Ma czerwone i całe w krostach
                                            policzki... Niestety podejzewam mleko. Chyba przerzuce sie na jakis czas na
                                            sojowe i bede obserwowac...
    • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.9:) 03.05.06, 21:48
      witamsmile

      widać że wszystkie delektujecie się długim weekendemsmile))) U nas weekend b.
      aktywnysmile W sobotę imprezka urodzinowa Olki - dla rodziny. W niedzielę byłam na
      jeden dzień w Gdańsku. Pogoda nie dopisała, ale spotkanbie się udało. Miałyśmy
      mały zlocik z dziewczynami z jednego forum. Super taki babski wypadziksmile W
      poniedziałek pół dnia spędziliśmy na placu zabaw - warszawianki polecam na pl.
      wilsona, nówka sztuka r.e.w.e.l.a.c.j.a. Olka wyszalała się za wszystkie czasy.
      Później pojechaliśmy do tężni do Konstancina. Później reszta dnia na świezym
      powietrzu na grillu. Wczoraj byliśmy w zoo ( o dziwo było mało ludzi), później
      u znajomych. Dziś znowu super plac zabaw i pół dnia w ogródku. Tak więc
      niniejszym miniony długi weekend zaliczam do udanychsmile

      Od jutra odstawiam Olce mleko. Ma paskudne czerwone i do tego szorstkie
      policzki. Mam nadzieję, że to mleko i że przejsćie na bebilon pepti np. pomoże.
      Jak nie, to nie mam pomysłu co może ją uczulać? Lgosia czy możesz mi
      podpowiedzieć? Dla ułatwienia dodam: cytrusów nie jada, słodycze czasami,
      proszku, płynu, mydła itd nie zmieniałam. sad((( W związku z tymi policzkmi może
      pójdę w końcu na te testy, bo takie przedłużanie nic dobrego nie daje.

      Poza tym przedłuża mi się wciąż odbiór mieszkania! Teraz kolejny termin to
      początek czerwca. No i w związku z moim mieszkankiem mam do Ciebie bebicka
      prośbę - czy możesz mi przesłać fotki mateuszowego pokoju? szukam inspiracji -
      znowusad(((

      Dobra uciekam spać, bo jutro do pracy.

      Pozdrawiam
      • bebicka inia25 03.05.06, 23:27
        Kinga juz pisze na priv
        Maraska
        • kamiba wieczorna pisanina 03.05.06, 23:41
          My dziś tezpo całym dniu spędzonym u dziadków w ogródku. I karuzela była. Piekny
          dzień. Szkoda tylko że cała majówka nie była taka ładne.

          Kordula ja tez przechodziłam toxo w ciąży z Jaśkim i tez brałam antybiotyk. Na
          szczeście wszystko się dobrze skończyło, a największy plus to taki że od lekarza
          miłam specjalne skierownie na wszystkie badania dla Jaśka. Jak się tylko urodził
          to oprócz standardowego badania słuchu miał także robione badanie wzroku,
          przezciemiączkowe Usg i dokładną morfologie krwi. W szpitalu siedział przez to 3
          dni dłużej ale miłam pewność że malec jest zdrowy.
          Koniecznie zadbaj o takie skierowanie.
          Ze mną w szpitalu były dziewczyny, które też leczyły się na toxo, ale u innego
          lekarza i im tego nie zapewnił. Później trezba biegac po skierowania a tak
          wszystko załatwiaja na miejscu.

          I jutro znów do pracy, a tak pięknie się rozleniwiłam...
          Anitkashe napisz czy Natka juz zdrowa i może uda nam sie zobaczyć.

          Spokojnej nocki
          Kamila


          • kamiba Re: wieczorna pisanina 03.05.06, 23:43
            Zapomniłam napisać że zdjęcia Ingusi przy drzewie są piękne! Mała modelka!
            • kordula3 Re: kamiba 04.05.06, 08:47
              bardzo dziękuję ci za podpowiedź. oczywiście postaram się o odpowiednie
              skierowanie.

              ja dziś jestem właśnie w pracy po ponad dwutygodniowym urlopie i jak wiadomo
              nie może być wszystko ok. wczoraj ok. 22 wylądowalismy na pogotowiu z kamilem.
              od rana miał gorączkę, a wieczór był już okropny. w związku z tym, pogotowie,
              rozpoznanie: szkarlatyna, antybiotyk i siedzenie w domu przez 7 dni, a potem
              kontrola. czyli dziś dalej wypisuję urlop od poniedziałku na trzy dni. nieźle
              co? jak tak dalej pójdzie, to mnie wyleją z roboty... a kamiś tak cierpi, co za
              paskudztwo ta choroba!
              • lgosia1 inia 04.05.06, 09:44
                inia jeszcze kilka dni temu wypisałabym ci listę alergenów, co Mateuszowi
                dokuczają, ale po powtórnym odrobaczeniu pyrantelum (po 3 miesiącach znowu
                podaliśmy - na polecenie pediatry) nasze alergie szlag trafił. Nie tyle trafił,
                co tak zminimalizował, że nawet zjedzenie sałatki na jogurcie i ziemniaków z
                mlekiem żadnych krosteczkowych rezultatów nie dało.
                Alergia to paskudztwo najgorsze z możliwych (oczywiście w aspekcie matkowego
                siedzenia i pitraszenia w kuchni) - więc na twoim miejscu zaczęłabym
                diagnozować alergię od podania pyrantelum.
                Odnośnie swego pierworodnego jestem pewna, że alergie ma, ale nie dają one
                objawów po podaniu pyrantelum. Biorąc pod uwagę, że np 70% Polski jest
                zalambliona, a lamblie dają objawy alergii również i takie jak przy pokarmówce -
                to duża szansa że i pierworodny lamblie ma. Dodam, że w żadnych badaniach
                robale mu nie wyszły?wink))) - a lek na robale spektakularnie pomaga.....
                • tysia27 Witam :) 04.05.06, 12:53
                  witamsmile
                  my juz sie przeprowadzilismy na dzialke - Mlody zachwycony, wczoraj spedzilismy
                  2 godz w lesie - wszystko go interesuje smile
                  Nie bylo mnie raptem pare dni a juz mam wielkie zaleglosci z forum.
                  przede wszystkkim zalegle zyczenia dla Henrysia- wszystkiego naj, naj,
                  najlepszego smile

                  ziewczyny teraz bede bardzo rzadko, ale postaram sie Was chociaz czytac!

                  pozdrawiam

                  p.s.
                  Bebicka zy ja tez moglabym prosic o zdjecia pokoiku Mateuszka? po wakacjach
                  urzadzamy Mlodemu pokoj pomyslow jak narazie brak sad
                  • kamiba Monikaps!!!!! 04.05.06, 20:45
                    Monika, jeżli jestes z tych Monik co to dzisiaj świętują to przesyłamy Ci
                    życzenia wszystkiego najcudowniejszegi i najradościejszego i ogromnej pociechy
                    z Ewy.
                    Całujemy mocno
                    Kamila i Jaś

                    a jak jestes z innych Monik to nic, życzeń (tych dobrych) nigdy za wiele.
                    • monikaps Re: Monikaps!!!!! 04.05.06, 21:22
                      Pewnie, że dobrych życzeń nigdy za wiele. A że mój chrzestny, który też był moim dziadkiem, był strażakiem, a w św. Floriana jest również dzień strażaka - to i ja dziś świętuję smile)) No trochę. Bardzo dziękuję i bardzo mi miło smile))
                      Ewa śpiewała mi 100 lat.

                      Zabraliśmy ją dziś na lotnisko, żeby popodziwiała samoloty - zawsze bardzo ją interesowały.
                      A spała dziś rekordowo - do 12.30. Wczoraj jej się trochę popapralo z drzemkami, potem wstała o 5.15, około 7-ej dała się namówić, żeby jeszcze pójść do łóżka, no i pospała sobie. Zaraz będziemy ją kąpać.
                      Pamiętliwą mam bestię, już tydzień nie dostaje cyca ale nadal pamięta i się domaga (ale tylko w nocy). Czarno widzę zapominanie, bo niedawno mi przypominała jak to od jakijś pani dostała plastikowego kurczaczka, a było to mocno przed Wielkanocą. No i nie chce pić innego mleka, nie mogę znaleźć Humany, może jej posmakuje. Szczęśliwie je serki i jogurty.
                      Ile u was trwało zapominanie o cycu? Jak długo dzieci się domagały?
                      Pozdrawiamy wszystkich
                      • inia25 Re: Monikaps!!!!! 04.05.06, 21:53
                        Monika wszystkiego naj najsmile


                        zmieniłam dziś olce mleko na bebilon peptisad((((( za nic w swiecie nie chciała
                        go pić. Nie wiem co mam zrobic. kupiłam tez nowy krem do buzi, bo byc moze to
                        po nim ja wysypywalo. jakis czas temu zmnielam dermobaze (rewelacja) na
                        cutibaze i byc moze to ona powodowała wysypki. Teraz kupiłam clobaze. Znacie?
                        Olki policzki sa czerwone i wysypane krostami... tragediasad(( Zła jestem jak
                        nie wiem co. We wtorek ide na bilans dwulatka (tez po przejsciach nas zapisały
                        babsztyle, ale to opowiem innym razem) to poprosze o recepte na to pyrantelum.
                        A od jutra zaczynamy znowu seanse w jaskini solnej, moze tez nam pomogąsmile

                        dobrej nocki
                        • malilka Re: Monikaps!!!!! 05.05.06, 17:17
                          Moj synus jest chory, w dzien jeszcze jest w miare ok, dokucza mu kaszel i
                          katar, ale siedzi na dworze (na szczescie jest bardzo cieplo), ma zajecia i
                          nawet nie marudzi, ale wczoraj w nocy budzil sie z placzem chyba 15 rano, czuje
                          sie jakbym w ogole nie spala, musialam myszke przebierac w nocy 2x bo tak sie
                          pocil, ze wszystko bylo mokre, mam nadzieje, ze bedzie juz tylko lepiej.

                          Czytam z duzym zainteresowaniem Wasze dywagacje na temat zalet/wad mieszkania w
                          bloku i w domu i przyznam, ze ja po 3 miesiacach mieszkania w domu moge
                          powiedziec- jesli tylko bedzie mnie na to stac (a pewnie nie, hahahahaha) to
                          nigdy wiecej nie chce mieszkac w bloku! W domu jest po prostu bosko. Dom, ktory
                          wynajmuje ma 2 lata i absolutnie nie wymaga zadnych prac, no moze poza
                          koszeniem trawy, ale to sama przyjemnosc (dla niemeza, raz w miesiacu).
                          Martwilam sie, ze samo sprzatanie mnie dobije, bo w koncu 3 lazienki to nie
                          jedna, ale jest wrecz przeciwnie- mam mniej sprzatania. Tzn niby jest wieksza
                          powierzchnia do odkurzenia/umycia, ale w Lodzi najwiecej czasu mi zabieralo
                          nieustanne ukladanie i przekladanie rzeczy, na ktore nie bylo miejsca, a teraz
                          w ogole nie musze tego robic. Ogolnie jestem zachwycona.

                          Monika, zalegle naj smile
                          • monikaps po bilansie 05.05.06, 18:53
                            Jeszcze raz bardzo dziękuję za życzenia i za dobre słowa smile))

                            Byliśmy dziś na bilansie. Ewa ma 90 cm i waży 13,3 kg, tak więc wysokość 90 centyl a waga 75 (spadła z 95, ale może to i dobrze). Pani doktor badała ją dość dokładnie, pytała, obserwowała, osłuchiwała, dała skierowanie do ortopedy, bo nie podobały jej się Ewy kolanka i stopy i lepiej to sprawdzić, i dostaliśmy skierowanie na morfologię krwi i badanie moczu. Ewa była bardzo grzeczna, chociaż pod koniec mówiła, żeby już iść do parku. A potem poszliśmy kupic jej kask rowerowy i na pizzę - niewiele zjadła, ale była bardzo zainteresowana.
                            Zdrówka dla Maciusia.
                            Eklon, co u ciebie?
                            Pozdrawiamy wszystkich
                            • lgosia1 Re: po bilansie 05.05.06, 19:09
                              monikaps ja też z dobrym słowem spieszę!!!!!!
                              Mój mały waży 12,4 kg - czy ktoś mi powie, który to centyl? Bo ja w
                              rzeczywistości nie jestem taki inteligent na jakiego się piszęwink))))))) i za
                              cholerę nie wiem który to centyl - znaczy się, nie mam pod ręką też żadnych
                              siat centylowych.

                              Malilka, niech cię!!!! Nie dość, że psa mam po wypadku, mały palucha nadal
                              ciamka to ty tu jeszcze z tym domem wyjechałaś!!! Masz teraz na sumieniu mój
                              stan apopleksji zazdrościowej! Jezu! Najgorzej to mnie wkurzyło to, że już nie
                              musisz przewalać z miejsca na miejsce bałaganu, bo cholera ja muszę ciągle!!!!
                              Siniaki se nabijam, przez ciasnotę i balkon przy dużej porcji fantazji za
                              ogródek uważam. Rany! A nasze plany z budową dalej niż bliżej. Że też jeszcze o
                              tych trzech łazienkach musiałaś napisać. Tysia, ty też nie lepsza z tą
                              przeprowadzką na działkę, że już o lidszu nie wspomnę. No cholera jasna, a pod
                              mostem to nie mogłybyście mieszkać?
                              • lgosia1 eeee 05.05.06, 21:55
                                eeeee.... dziewczyny wiecie, że ja tak żartowałam nie?....wink)))) Tzn apopleksję
                                zazdrościową mam, ale z resztą żartowałamwink)))
                                • monikaps Re: eeee 05.05.06, 22:04
                                  Lgosia, wydaje mi się, że dla chłopców 12,4kg to 50 centyl, więc średnio. Napisz ile wzrostu, to też dopasujemy. 50-ty to by było 86cm. A ja taka mądra, bo mi w przychodni powiedzieli i jeszcze w książeczkę wpisali.
                                  Co do żartów, to znamy cię nie od dziś (i bardzo lubimy smile)
                                  Dobrej nocy i zdrówka dla Borysa
                                  • lgosia1 Re: eeee 05.05.06, 22:37
                                    rany monikaps -ileś ty mi teraz optimizmu wlała z tym 50 centylem. Bo ja ciągle
                                    w stresie żyję pt. matka dziecka niedożywionego - a tu proszę, taki piękny 50
                                    centylek. No to może pierwszą nockę od tygodnia szczęśliwie prześpię. Psu się
                                    balon z krwią i innym świństwem wchłonął, mały zasnął bez ciamkania palucha
                                    (naprawdę!!!! przed chwilą zasnął bez palucha w buzi) i jeszcze ten 50
                                    centylek. No życie kurna po prostu piękne jest!!!!
                                  • lgosia1 Re: eeee 05.05.06, 22:37
                                    aa ile ma wzrostu to nie wiem, jutro muszę zmierzyć, ale między 86 a 92 się
                                    zmieściwink
                                    • bebicka uwaga smece.... 06.05.06, 17:25
                                      bo nie moge inaczej chociaz przykro mi ze zatruje Wam taki piekny dzien. Bo
                                      widzicie dzisiaj mam urodziny...nie napisze ktore hehehe chociaz mlodka to juz
                                      nie ejstem, ale sie ejszcze generlanie wiekiem nie zalamuje.
                                      Ale tak z mezem wlasciwie nie rozmawiam, bo nazbieralo nam sie roznych
                                      niejasnosci od klku dni i tak oczywiscie trwamy w tym stanie, bo przeceiz po co
                                      porozmawaic kiedy pojawi sie jakis problem, lepiej sobie przemilczec, potem
                                      kazdy nastepny jest jeszcze gorszy nawarstwia sie to wszystko i w ogole nie mam
                                      przyjemnosci z nim gadac. Nie mowie oczywiscie nic ze zapomnial ze mam dzisiaj
                                      urodziny bo to szczegol, jak sobie przypomnial to nagle "eee wszystkiego
                                      najlepszego" to mu kazalam spadac. mam w nosie ejgo wszystkiego najlepszego!
                                      Z maluchem sobie podmuchalam swieczke zaspiewal mi slicznie stol lat, zagral na
                                      fleciku i harmonijce... no i potem sie wlasnie zaczelam zloscic. Bo glupia
                                      jestem zamiast wziasc dzieciaka i pojsc sobie na spacer to sie kisialam przez
                                      godzine ropbiac niewiaodmo co, potem juz musialam jechac do prayc, gdzie
                                      usilowalam nie wyjsc z siebie majac zajecia z grupa glabow (oj nie przebieram
                                      dzisiaj w slowach). Ale nic zaplanowalam sobie ze posiedze ejszcze po poludniu z
                                      malym a potemw ieczorkiem pojade sobie na dobry film. SAMA! a tu wrobilam sie w
                                      opiekowanie dzieckiem, nie swoim, bo nie umialam odmowicsad zeby kto inny mogl
                                      pojsc do kina i zla jestem juz tak ze zaraz pojde sobie porycze. I w ogole nic
                                      mi sie nie cche, dola mam starszliwego i musialam Wam posmecic, bo oczywiscie
                                      licze na jakies pocieszenie, bo kot ma pocieszyc jak nie Wy! juz mi lepiej.
                                      Mowie Wam starszny mialam ten tydzien, naprawde, oby juz sie wyprostowalo.
                                      pozdroweczka, maly sie chyab budzi
                                      Maraska
                                      • monikaps urodzinowo!!!! 06.05.06, 19:38
                                        Bebicka, to ja Ci szczerze i z całego serca 100 lat w szczęściu i radości, żeby wszystko się poukładało, młody rósł zdrowo i radośnie, i żeby bardzo kochał mamusię, żeby się dobrze w nowym mieszkaniu mieszkało i żeby głąby się uczyły. Uściski!!!!!
                                        A małego zabierzesz na spacer jutro, bo ma być piękna pogoda.

                                        A ja dziś sama wieczorkiem, bo mąż pojechał do swoich magistrantów (200 kilometrów) i ma zostać na noc, bo myślał, że coś mu do czytania dadzą, ale nikt nie przyszedł. A że
                                        zapowiedział im już, że będzie też jutro rano, no to musi zostać sad((( A Ewa ciągle - "Taty nie ma. Ale wróci!"

                                        Pozdrawiamy wszystkie słomiane wdowy
                                        • lgosia1 Re: urodzinowo!!!! 06.05.06, 20:01
                                          bebicka sto lat... tak jak ciebie czytam... to tak jakbyś o mnie pisaławink
                                          Tydzień do dupy, z mężem do dupy, asertywność do dupywink - tylko dupa niczego
                                          sobie nie?
                                          • opolanka1 Re: urodzinowo!!!! 06.05.06, 20:18
                                            Bebicka, kochana wszystkiego co najpiekniejsze, aby sen o dobrym kochanym,
                                            nieupierdliwym mężu sie spełnił....samych radości, żadnych smutków, i dołków,
                                            doleczków, wielkich dziur!!!!

                                            U nas w niemcowni takze nastały piekne dni, tylko ja mało odporna na słońce alo
                                            wcale, zastanawiam sie co to będzie w lecie, jeśli już teraz przeżywam katusze,
                                            jak mi w czaszkę dają promienie.
                                            Moja mała jeśłi chodzi o cm i kg, to ma 95 cm...i 1,5 kg.wiec chba troche jest
                                            duża, i gadatliwa, ale takż epoakzuje fochy,,, a Tymuś prawie waży 7 kg, coraz
                                            mniej płacze, sam zaśnie...nie rpzy cycku, to sukces, o byłam konskwentna, gdyż
                                            pamietam jak z Zuzią miałam kłopot, kiedy pierśc jej wyjmowałam to sie budizła
                                            i na nowo ryk w niebogłosy, wiec tutaj jest lepiej z synusiem...mam co dxwigac,
                                            kim się zajmowac, i padam jak pies Pluto wieczorkiem.....mąz bardzo mi pomaga,
                                            ale pobudnki co dwie , trzy godziny w nocy mnie wykańczają, i o ile rano jest
                                            ok, to wieczorkiem jest do duszy i szukam tylko poduszki....

                                            pozdrówka dla Was dziewuszki i buziaczki dal maluszków
                                            • betixi Re: urodzinowo!!!! 06.05.06, 23:16
                                              Zaległe wszystkiego najlepszego dla wszystkich maluszków, które skończyły dwa
                                              latka aby dalej rosły zdrowo i szczęśliwie.
                                              oraz Bebicka zdrówka i spełnienia marzeń a jeszcze jedno nie ma jak to się
                                              wyżalić wygadać i wypisać od razu pewnie lżej.
                                              Ja polecam również intensywne sprzątanie, ale największą jednak frajdę daje
                                              wyrywanie chwastów złość momentalnie przechodzi.

                                              Jaworka cieszę się, że wszystko u was w porządku i tak dalej.

                                              Mariolka ostatnio łapie słówka angielskie wystarczy, że parę razy dany wyraz
                                              powiem i na drugi dzień jeszcze pamięta. Jeszcze muszę się pochwalić, że nie
                                              zakładam jej już do spania pampersów oraz nie muszę już brać wszędzie ze sobą
                                              nocnika nauczyła się sikać na trawkę nawet nie wiecie, jaka to ulga, bo nawet na
                                              godzinny spacer musiałam wychodzić z nocnikiem.
                                              Ostatnio po raz pierwszy jadła szczypiorek prosto z grządki i tak jej
                                              zasmakował, że potem zrywała trawę i chciała ją jeść oczywiście nie upilnowałam,
                                              ale na szczęście nic jej po tym nie było. Dziś po południu po raz pierwszy jadła
                                              rabarbar taki surowy z cukrem tak jej zasmakował, że zajadała się nim nawet bez
                                              cukru a do tego dopiła ranny koktajl mleczny z truskawkami zagryzając bułka
                                              potem zjadła jeszcze banana a przed zjedzeniem rabarbaru zjadła jeszcze jabłko
                                              potem zrobiła kupę i znów pchała do siebie. Już sama nie wiem gdzie ona to
                                              wszystko mieści czy wasze maluszki też są takie, nienajedzone.
                                              dobra dość na dziś trzeba się jeszcze wyspać
                                            • lidszu Re: urodzinowo!!!! 06.05.06, 23:18
                                              Monikaps - spóźnione ale serdeczne życzenia imieninowe.

                                              Bebicka - dla ciebie kochana również najserdeczniejsze życzenia z okazji
                                              urodzin. Życzę ci samych uśmiechniętych, pogodnych i słonecznych dni. Złe
                                              chwile szybko miną i już niedługo pogodzisz się z mężem. Najważniejsze jest
                                              abyście szczerze porozmawiali, ponieważ to na pewno oczyści atmosferę. Wiem co
                                              mówię. To naprawdę działa.

                                              lgosia - mam nadzieję, że z Borysem już jest lepiej i że wyjdzie z tego. Znamy
                                              cię i się nie obrażamy -smile

                                              A my dzisiaj wróciliśmy ze wspaniałego wypoczynku. Mieszkaliśmy w gospodarstwie
                                              agroturystycznym nad kanałem Elbląskim. Zrobiliśmy sobie we wtorek wypad nad
                                              morze do Gdańska. Inga spędzała całe dnie na dworze. W gospodarswtwie mieliśmy
                                              do dyspozycji rower wodny, na którym sobie pływaliśmy. Były też kózki, które
                                              Inga uwielbiała. Jednym słowem bosko.

                                              • bebicka Re: urodzinowo!!!! 07.05.06, 14:13
                                                Dziekuje Wam bardzo za zyczenia.
                                                Humor mam nadal pod psem, bo wlasnie rozmowy z mezem mi brakuje. On uwaza ze
                                                nie mamy o czym rozmawiac i tyle. I w takim beznadziejnym ukladzie... ale nic
                                                to musze jakos sie zastanowic co zrobic z reszta zycia, bo w takim wydaniu
                                                chyba nie ma sensusad
                                                pozdroweczka
                                                dobrze ze chociaz prace koncze zaraz i ide sobie pogrillowac

                                                aaaa lidszu moglabys podac namiary na ta kwatere?
                                                Maraska
                                                • inia25 Re: urodzinowo!!!! 07.05.06, 21:25
                                                  Monika wszystkiego naj naj!

                                                  bebicka - uśmiechu, zdrówka i pogody duchasmile


                                                  a my wczoraj zrobiliśmy Olce przyjęcie urodzinowe na łące, przy ognisku, na 26
                                                  osób dorosłych i chyba 16 dzieciakówsmile Było bossko. Pogoda nam dopisałasmile Mam
                                                  cały pokój zasypany prezentami. Same rewelacje - najlepszy zestaw ogrodowy:
                                                  stolik dwa foteliki i parasol - musiałam nawet w domu rozłożyć i tak mamy w
                                                  sypioalni już ten zestaw, namiot, dwa rowery, trzy wózki i ze dwa kosze innych
                                                  zabaweksmile Jutro zrobie segregacje i połowę schowam, bo to nie do pomyślenia
                                                  taki sajgonsmile Dobrze ze pontonu, który też dostała, nie kazałą sobie pompować,
                                                  bo chyba bym w nim spałasmile

                                                  Przestawiłam Olke na bebilon pepti. We wtorek ide na bilans dwulatka, to
                                                  poprosze o recepte na srodek na odrobaczenie. No i chyba w srode umówie się na
                                                  testy, bo tak mi szkoda tego mojego bąka z taką wysypana gębąsad
                                                  • eklon Re: urodzinowo!!!! 07.05.06, 21:31
                                                    Witam, my składamy zaległe życzenia urodzinowe!!!
                                                    Przepraszam, że tak długo się nie odzywaliśmy ale miałam straszny nawał pracy.
                                                    Pracowałam cały długi weekend i wczoraj. Dziś robiłam porządki i prasowałam
                                                    wszystkie zaległe pranie. A teraz padam na twarz...
                                                    Idę spać, jak dojdę do ładu z pracą będę się częściej odzywać...
                                                  • mag-da Re: urodzinowo!!!! 07.05.06, 22:43
                                                    Bebicka napisz emaila do męza, wyjaśniś mu wszystko co czujesz co cie drażni
                                                    itp. Ja kiedyś tez miałam problem z przeprowadzeniem pewniej poważnej rozmowy i
                                                    właśnie napisałam list. Tomek był tak zaskoczony że przeczytał wszysto z
                                                    wielkim zainteresowaniem. Podziałało.
                                                    A dziś wyprawialiśmy urodziny Heniusia po raz drugi. Było fajnie o wiele mniej
                                                    stresująco, pomimo iż spaliłam moje popisowe danie (faszerowane bakłażany).
                                                    Zaczeliśmy imprezowac o 4, koło 7 moje dziecko było tak zmęczone że zaczeło
                                                    wszystkim robić pa pa i przynosić buty i goście wśród śmiechy się zmyli.
                                                    Ja bilans dwulatka zrobie za dwa tygodnie, wtedy Lidka będzie miała 8 miesięcy
                                                    i też jakiś bilans, więc pójdę z dwójką.
                                                    Pozdrawiam
                                                    M
                                                  • monikaps Re: urodzinowo!!!! 08.05.06, 07:23
                                                    Bebicka, popieram pomysł Magdy, wypróbuj! Warto!!!!!
                                                  • malilka Re: urodzinowo!!!! 08.05.06, 12:20
                                                    Bebicka, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin (przy okazji przypomnialas
                                                    mi, ze moje za chwile) i wyrazy wspolczucia z powodu sytuacji z mezem. Mam
                                                    nadzieje, ze wszystko sie pouklada po Twojej mysli. Ja jestem jeszcze lepsza,
                                                    bo kloce sie z moim przez telefon i maila, ech... W weekend byla mega awantura,
                                                    bo po nieprzespanych dwoch nocach (maly budzil sie w nocy z placzem co chwile,
                                                    bo mial katar, kaszel i ogolny dyskomfort) i dwoch dniach samotnej walki z
                                                    wszechogarniajacym zmeczeniem i wrzeszczaco-marudzaco-placzacym dzieckiem
                                                    wiszacym u nogi (jestem beznadziejna, bo nawet nakrzyczalam na swoje biedne,
                                                    chore dziecko) doszlam do stanu przed-zalamania nerwowego, zadzwonilam do
                                                    niemeza po wsparcie duchowe, a on oznajmil, ze nie moze ze mna rozmawiac bo
                                                    idzie na obiad. Moje zalamanie przeobrazilo sie w szalejaca wscieklosc, no i
                                                    jak sie wydarlam w sluchawke, to do dzisiaj nie rozmawiamy, ech... W sumie to
                                                    po co mi ten niemaz....

                                                    Inia, natchnelas mnie tymi lezakami z parasolem, wlasnie sie zastanawialam, jak
                                                    mlodemu uatrakcyjnic ogrodek, na dzisiaj mamy po prostu trawe i pare krzaczkow,
                                                    no i rower, kosiarke i taczke, konewki, grabki itd. Piaskownicy raczej nie bede
                                                    robic, bo nie wiem czy za chwile nie bede sie wyprowadzac, jesli macie jeszcze
                                                    jakies pomysly- wylaczajac drogie i duze urzadzenia- to bardzo prosze.
                                                  • inia25 malilka 08.05.06, 12:36
                                                    do ogródka:
                                                    mamy taki zestaw
                                                    www.allegro.pl/item101666066_hit_dzieciecy_zestaw_krzeselka_stolik_parasol.html
                                                    polecam tez namiot typu igloo - w Ikei w Warszawie za jakieś 20 zł o taki
                                                    www.allegro.pl/item102329626_ikea_dla_ciebie_namiot_iglo_super_zabawa_.html
                                                    możesz taki zestaw też kupić
                                                    www.allegro.pl/item102875269_namiot_zestaw_iglo_wigwam_dla_dziecka_od_ss.html
                                                    może basen z piłeczkami
                                                    www.allegro.pl/item101853208_basenik_z_kulkami_100_szt_polski_producent_.html
                                                    a może zjeżdżalnia
                                                    www.allegro.pl/item100902728_zjezdzalnie_na_ogrod_jak_i_do_domu_wyprzedaz_nowe.html
                                                    jakiś dmuchaniec
                                                    www.allegro.pl/item101042004_super_ciuchcia_do_zabawy_w_domu_i_w_ogrodzie.html
                                                  • mag-da Re: malilka 08.05.06, 13:22
                                                    malilka poszukaj w Argosie oni mają tanie i fajne rzeczy.
                                                  • bebicka Re: malilka 08.05.06, 15:04
                                                    dziewczyny dzieki za rade...pomysl z maialem juz dawno przetestowany...coz u
                                                    mnie dziala z amrnym skutkiemsmile
                                                    ale humor mi sie generalnie poprawil
                                                    malika rozumiem Cie doskonale, nie amrtw sie ze krzyknelas na Mlodego, mi tez
                                                    sie zdarzy, ze wyjde z siebie, ale chyba wszystkie wiemy jak ciezko jest z
                                                    chorym dzieckime samej bedac jeszcze. trzymaj sie, wspieram Cie z calej sily.
                                                    Jakby co to moge podeslac swoj numer gg albo skype'a do pogodaniasmile
                                                    moj teraz tez zamiast isc spac to urzeduje u siebie, chyba dzisiaj nici ze
                                                    spania, ciekawe co bedzie wieczorem.
                                                    Acha inia dzieki 9chociaz nie bylo do mnie) za pomysly do ogordka ide je zaraz
                                                    ogladac bo tez ciekawa jestem.
                                                    pozdrawiam
                                                    Maraska
                                                  • monikaps Re: malilka 08.05.06, 17:23
                                                    Co do propozycji Ini: Widziałam podobny zestaw krzesełek i stolika w Jysk - kosztował 69.90 - tyle, że pokrycia jednokolorowe: jedno krzesełko czerwone a drugie żółte.
                                                    Dwa namioty z tunelem - Ewa ma coś takiego i bardzo lubi, ma też taki samochód:
                                                    www.allegro.pl/item102328662_dmuchany_samochod_basen_z_plastikowymi_pilkami.html
                                                    Ewa dostała to w ostatnie wakacje i tam korzystała, jak będzie się tym bawić w tym roku, nie wiem, ale myślę, że lepiej niż w zeszłym. W samochodziku układała się jak do spania - można wychodzić przodem i bokami, można wypełnić wodą, ale w komplecie jest tez trochę piłeczek. Zarówno samochodzik jak i namioty składa się do niewielkiej torby.
                                                    Pozdrawiamy
                                                  • opolanka1 Re: malilka 09.05.06, 18:49
                                                    Kochane babeczki, zmęcozna jestem ta pogoda, bardzo ciepło, i troche
                                                    dzieciaczkami, więc piszę tylko abyście wiedziały, ze jestem i ne padłam jak
                                                    pies Pluto....

                                                    spokojnej nocki
                                                  • kamiba Re: malilka 10.05.06, 00:17
                                                    Ja tez jestem, roboty full amnie łapie jakies paskudztwo, dreszcze mam i
                                                    fatalnie sie czuje, a jutro bilans dwulatka i chyba się nie wyrobie i Jasiek
                                                    będzie musial pójść z babcią. Buuuuuuuuuuuuuuuuu
                                                    Do urlopu jeszcze miesiąc.


                                                    spokojnej nocki
                                                    Kamila


                                                    Jagna, wróciłaś do Portugalii? Daj znać!!!
                                                  • tysia27 Re: malilka 10.05.06, 14:09
                                                    witam - jestem i ja, czasu brak, ale melduje, ze pilnie Was podczytuje !
                                                    Mlody gada jak katarynka, moja mama sie smieje, ze jak jest u nich to radio nie
                                                    potrzebne wink
                                                    tylko nadal rznie w pampersa sad

                                                    pozdrawiamy
                                                  • winia5 Re: malilka 10.05.06, 17:17
                                                    witamysmile

                                                    dzisiaj byliśmy na bilansie, jak dla mnie trochę ekspresowym, mały waży 13 kg i
                                                    ma 91 cm wzrostusmile
                                                    Wogóle to dzisiaj poszliśmy do lekarza, bo mały rano obudził się z gorączka,
                                                    której przyczyną, jak przypuszczałam, było gardło. Durna matka dała mu wczoraj
                                                    zimny sok, wiedząc, czym to się może skończyć.

                                                    W dordze powrotnej zaszliśmy do przedszkola, zapisałam małego na liście
                                                    rezerwowej od września do maluszków. Małemu bardzo się spodobało, dużo zabawek,
                                                    wszystko inne, nowe. A najbardziej podobały mu się...wózki z lalami, które
                                                    ujeżdżałsmile

                                                    A tak wogóle to chciałam się wam skromnie pochwalić, że od poniedziałku
                                                    zaczynam pracę, narazie na próbę, ale mam cichą nadzieję, że na dłużej, tfu-
                                                    tfu, żeby nie zapeszyćsmile
                                                  • lgosia1 Re: malilka 10.05.06, 17:37
                                                    o kurczę, jak to jest z tym przedszkolem? To już od września trzeba nasze
                                                    szkraby posyłać?
                                                  • inia25 Re: malilka 10.05.06, 17:52
                                                    lgosiu nie panikuj - przedszkole planowo od przyszłego wrześniasmile)))

                                                    dostałam leki na odrobaczenie Olki, ale nie ten pyrantelum tylko coś innego.
                                                    Pediatra powiedziała ze pyrantelum jest lekiem starej generacji, trzeba podawać
                                                    na czczo i przez trzy kolejne dni. Ja dostałam lek, którego podaje sie jedna
                                                    dawke i niekoniecznie na czczosmile
                                                  • winia5 Re: malilka 10.05.06, 18:25
                                                    ja małego zapisałam, bo u nas juz można, jak dziecko ma 2,5 roku, nawet jak
                                                    zdarzy mu sie w pampka narobićsmile a tak nawiasem mówiąc, to wolę przedszkole,
                                                    niż żłobek, tym bardziej, że to pierwsze mam pod nosem pod domemsmile

                                                    i Inia ma rację, normalnie nasze maluchy od przyszłego września trzeba zapisać
                                                  • monikaps przedszkole 10.05.06, 18:32
                                                    Trzeba chyba nie. My raczej nie planujemy przedszkola, może na ostatni rok. No, chyba, że Ewa będzie miała rodzeństwo, to zobaczymy.
                                                  • lgosia1 Re: przedszkole 10.05.06, 18:48
                                                    ja wiem, że nie ma przymusu z tym przedszkolem, ale spanikowałam, że to
                                                    rocznikowo się normalnie idzie w tym roku. Przedszkola chcemy, bo uważamy że w
                                                    przedszkolu jest fajnie. No ale znając moje zaangażowanie, to do września nie
                                                    zdążylibyśmy się nauczyć na nocnik robićwink i pewnie z wyartykułowaniem słownym
                                                    swoich potrzeb też będzie ciężko. Ciągle króluje mama dyy, tata dyy itp.
                                                    Pierworodny tworzy już zdania, ale wszystkie w rodzaju "Łała dyyy mniam mniam"
                                                    co oznacza: "dawaj Borys tutaj, bo żarsko podali".
                                                    Inia jakoś dysponujemy sprzecznymi zdaniami co do tego odrobaczania. Wg
                                                    informacji z forum alergie (studiowałam temat z pół roku temu, może się już coś
                                                    zmieniło) jednorazowe podanie leku - jakiegokolwiek leku nic nie da. Gdyż cykl
                                                    rozwojowy różnych robali jest różny. No i nie ma leku, który jednakowo
                                                    działałby na jaja, cysty, larwy czy jakieś tam inne świństwa i osobniki
                                                    dorosłe. I po to podaje się lek 3 razy w odstępach mniej więcej 10 dniowych, by
                                                    wszystkie rodzaje robali wybić na pewno. Bo jak jednorazowo wybijesz osobniki
                                                    dorosłe, to ostaną się jakieś ich jaja, które sobie po iluś tam dniach wyrosną
                                                    na nowo. Podawanie trzy dni po kolei też nie ma sensu, bo żaden chyba robal nie
                                                    ma tak krótkiego cyklu rozwojowego. Te cykle chyba są mniej więcej przynajmniej
                                                    7-mio dniowe.
                                                    Może twoja lekarka się skupia, na wybiciu jakiegoś tylko jednego rodzaju
                                                    pasożytów, których cykl rozwojowy jest jakoś dziwnie krótki? Albo istnieją
                                                    leki, których działanie rozłożone jest na miesiąc czasu. Ale w to drugie,
                                                    szczerze wątpię.
                                                    Tak czy siak, musisz się przygotować na możliwość ewentualnego pogorszenia
                                                    alergicznego w pierwszych dniach po podaniu leku (nie zawsze tak jest, ale
                                                    zdarza się, gdy robali jest dużo, bo wtedy panikują i wydzielają więcej toksyn,
                                                    lub gdy robale zostaną potraktowane zbyt małą dawką - też wtedy panikują).
                                                    Jeśli zobaczysz, że lek pomógł przy tej samej diecie (my to widzimy w ciągu
                                                    tygodnia), to znaczy, że winne były robale. Jeśli lek nie pomoże w ciągu dwóch
                                                    tygodni, to albo źle dobrany lek, albo przyczyną alergii nie są robale.
                                                  • lgosia1 Re: przedszkole 10.05.06, 18:59
                                                    na mojej ulotce od pyrantelum nic nie ma o podawaniu na czczo. Natomiast jest
                                                    napisane, że dawkę powtarza sie po dwóch lub trzech tygodniach w glistnicy,
                                                    owsicy, a tylko przy zakażeniu tęgoryjcem jednorazowo przez trzy dni. Leczeniu
                                                    powinna poddać się cała rodzina, bo inaczej leczenie nie przynosi żadnego
                                                    skutku, bo już w kilka godzin po podaniu leku, jakaś osoba z rodziny może
                                                    ponownie zarazićcrying
                                                    Absolutnie nie namawiam do pyrantelum, nie znam totalnie innych leków, nie mam
                                                    pojęcia który lepszy. Jedynie chcę zwrócić uwagę, że nie zawsze lekarze wiedzą
                                                    co mówią. Mam nadzieję, że ta wasza lekarka wie, co gadawink
                                                    A tak w ogóle to typowe leki na odrobaczanie nie działają niestety na lamblie.
                                                    A lamblie są w większości przypadków przyczyną różnych kłopotów. Tylko że leki
                                                    na lamblie nie są już takie obojętne dla organizmu i niestety nie podaje się
                                                    ich od tak, prewencyjnie
                                                  • winia5 Re: przedszkole 10.05.06, 20:35
                                                    tzn. nie trzeba, ale możnasmile
                                                  • winia5 Re: przedszkole 10.05.06, 20:54
                                                    widiałam właśnie reklamę Whirpoola, do wygrania jakieś nagrody, szczegóły w
                                                    sklepach RTV/AGD
                                                  • kamiba bilans dwulatka 10.05.06, 21:20
                                                    Byliśmy dziś na bilansie. Jasiek ma 93 cm i waży 14.200. Kawał chłopa!
                                                    Pani doktor powiedziała że nie ma jakiś zastrzeżeń do młodego. Kolejny bilans to
                                                    bilans czterolatka! Dostaliśmy skierowanie na ogólne badanie moczu i krwi, bo do
                                                    tej pory nie miał robione (tylko raz po urodzeniu), a podobno dobrze to co
                                                    jakiś czas skontrolować.
                                                    Romawiałyśmy też o pneumokokach i powiedziała, że jeżli nie chodzi do żłobka to
                                                    nie ma takiej potrezby żeby go szczepić, natomiast za rok przed wakacjami i
                                                    przed pójściem do przedszkola to ona poleca. I wcale nie takie drogie i nie w
                                                    kilku dawkach tylko jest już jakaą nowa szczepionka dla tych już starszych
                                                    dzieci, a nie dla niemowlaków i kosztuje około 60 zł. Za rok będę myśłała czy go
                                                    zaszczepić.
                                                    Mimo ogromu pracy udało mi sie być na bilansie z mlodym i strasznie się ciesze
                                                    że nie spadło to na kark babci.

                                                    pozdrawim i spokojnej nocki
                                                    Kamila

                                                  • kamiba Re: bilans dwulatka 10.05.06, 21:22
                                                    Lgosia kochana a czy te zdjęcia Mateusza to uda nam sie kiedyś zobaczyć?
                                                    A tak mi sie przypomniałosmile
                                                  • lgosia1 Re: bilans dwulatka 11.05.06, 08:18
                                                    o zdjęciach pamiętam, ale padł mój notebook i jest w naprawie (szewc w
                                                    dziurawych butach chodzi), a na zastępczym notebooku, co mi wręczył ślubny nie
                                                    ma mego katalogu zdjęciowego buuuuu
                                                  • inia25 lgosia 11.05.06, 08:33
                                                    na forum alergie wyczytałam, że pyrantelum podaje się przed śniadaniem, przez
                                                    trzy kolejne dni, i po 3 tygodniach podawanie powtarza się. U nas nie zdałoby
                                                    to egzaminu, bo olka nie otworzy oczu, dopóki nie dostanie mleczkasmile)))
                                                    mój lek (na z, nie pamietam nazwy) podaje się nie na czczo, jeden dzień i tez
                                                    kuracje sie powtarza. zobaczymy jak bedzie nieskuteczny, to bedziemy myśleli
                                                    dalej.

                                                    a mam jeszcze pytanko - czy post ępujesz tak jak piszą na forum alergie, czyli
                                                    zmiana poscieli przed kuracja, te obcisłe majtki itd?
                                                  • lgosia1 Re: lgosia 11.05.06, 10:15
                                                    zmiana pościeli w znaczeniu generalne odrobaczanie domu? A z tymi majtkami to
                                                    nie wiem o co chodzi. Aktualnie nie śledzę forum alergie, co one tam z ciasnotą
                                                    majtek wymyśliły?smile))))))
                                                  • inia25 Re: lgosia 11.05.06, 10:54
                                                    chodzi o to, że dzień przed odrobaczaniem trzeba zmienić pościel, a po wzięciu
                                                    leków należy założyć obcisłe majtki do spania, które później trzeba wygotować.
                                                    Tylko nie doczytałam czy to dotyczy całego odrobaczania, czy tylko w przypadku
                                                    owsików
                                                  • lgosia1 Re: lgosia 11.05.06, 12:51
                                                    o kurdę, no to mnie zaskoczyłaśwink)) Nic takiego nie robiłam. Ale w naszym
                                                    przypadku: ciamkanego palucha - to te robale mamy szansę łapać zewsząd
                                                  • inia25 Re: lgosia 11.05.06, 13:06
                                                    a to tylko część "porządków", które trzeba zrobićsmile))
    • inia25 Lidszu 11.05.06, 13:25
      Lidka powiedz mi gdzie robiłaś Indze testy z krwi? Muszę olkę "przetetować" i
      nie wiem gdziesmile
      • bebicka inia!!!! sklepy 11.05.06, 14:33
        Kochana ja mam do Ciebie pytanie z innej beczki. Czy w Warszawie w poblizu
        dworca sa jakies fajne sklepy (poza H&M, bo to mam domasmile) ciuchy,
        buty!!(szczegolnie) bo nie wiem jak sobie pociag ustawic, czy sie zrywac rano
        coby po sklepach polatac. plizzzz pomoz
        A jesli juz nie przy dworcu centralnym to gdzie, jakies centrum handlowe? potem
        musze zmierzac do SGH.
        maraska
        Acha nie przypomnialas mi o zdjeciach pokoju Mlodego, zapomnialam oczywiscie a
        dzisiaj juz nie dam rady...musisz mi sie przypomniec w przyszlym tygodniu, bo
        znowu zapomne
        • inia25 Re: inia!!!! sklepy 11.05.06, 14:41
          w okolicach centralnego? Tylko dawne Domy Centrum (obecnie Galeria Centrum)
          (tam jest HM, CA, Zara).

          z SGH masz blisko do Galerii Mokotów tam to już masz pełen przekrój.
          www.galeriamokotow.pl/
          • bebicka Re: inia!!!! sklepy 11.05.06, 15:03
            dzieki
            okazuje sie, ze chyba bede miala jeszcze troche wolnego w niedzielesmile
            ale to sie wszystko zmienia z godziny na godzine...wiec licho wie
            Maraska
            • inia25 Re: inia!!!! sklepy 11.05.06, 15:21
              a na ile tu przyjezdzasz?
              • bebicka Re: inia!!!! sklepy 11.05.06, 15:23
                eeee na krotko, jutro na konferencje, ale wywioza nas (niestety) gdzies poza
                Warszawe, do stolycy wracam w niedziele, na kilka godzin i potem odwrot do
                Wloclawak tym razemsmile
                ciezki weekend mnie czekasmile
                Maraska
                • monikaps Inia 11.05.06, 17:30
                  Kinga, wydaje mi się, że Lidka robiła testy Indze na Kinowej, ale tam się chyba coś zmieniło, zobacz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=40968090&v=2&s=0
                  Ale może sama napisze....
                  Pozdrawiamy
                  • izabela_p25 Re: Inia 11.05.06, 23:07
                    Dziewczyny i ja się melduję. Oczywiście podczytuję ale na pisanie jakoś brak
                    weny i w sumie chyba nie ma o czym.
                    Mała cały czas rozgadana powtarza już prawie wszystko, stara się mówić zdaniami
                    tylko w temacie siusiania jesteśmy do tyłu. Sama nie woła a czasami nie da się
                    nawet wysadzić na nocnik a za chwilkę potrafi zrbić siusiu na podłogę. Staram
                    się być wytrwała i cały dzień chodzi bez pampersa i z tego powodu zdarzają się
                    wpadki(nawet w sklepie).
                    Wczoraj byliśmy na bilansie mała waży 13 kg i ma 89 cm. Zaszczepiłam ją
                    przeciwko żółtacze typu A, o pneumokokach też myślę.
                    Bebicka ale zadroszczę ci tych konferencji. Mnie 2 na których mam referaty
                    (obie w czerwcu) ominą szerokim łukiem, bo dziś umówiłam się na operację. Byłam
                    w szpitalu u lekarza który ma mnie operować. Niby wszystko ok ale jak weszłam
                    do szpitala to pode mną się ugięły nogi. Staram się o tym nie myśleć ale sama
                    już nie wiem.
                    Pozdrawiam wszystkich
                    Iza
                    • malilka Re: Inia 12.05.06, 11:17
                      Izabela, wszystko bedzie dobrze, nie denerwuj sie.

                      U nas choroba przeszla z malego na nianie, mam nadzieje, ze synus mi sie nie
                      zarazi z powrotem, skoro od niego to wyszlo. Ja tez sie czulam zle przez
                      chwile, ale przeszlo, no a ja zlapalo. Spotkanie z brytyjska sluzba zdrowia
                      bylo dla mnie lekkim szokiem. Lekarz powiedzial, ze maly omal nie mial
                      zapalenia oskrzeli, ale w koncu nie mial, tyle ze musze na niego przez kilka
                      dni uwazac, zeby paskudztwo nie zeszlo z gardla nizej. Chcial mi dac
                      antybiotyk, zapytalam czy nie mozna by bez, a on od razu, ze tak ok, moze byc
                      bez lekarstwa, samo przejdzie. W koncu nie przepisal mi zadnych lekarstw. Jak
                      sie zapytalam czy mamy siedziec w domu to popatrzyl zdziwiony i powiedzial, ze
                      przeziebienie nie jest przeciwwskazaniem do wychodzenia na dwor niezaleznie od
                      pogody, ze tylko w przypadku chorob zakaznych dzieci zostaja w domu.
                      Rozmawialam z innymi mamami w pracy i potwierdzily- to sie nazywa zimny chow! W
                      sumie to mi sie podoba, zawsze mi sie wydawalo, ze w Polsce lekarze przesadzaja
                      z cieplarnialnoscia i juz wtedy nie sluchalam i wychodzilam na dwor, wiec tym
                      bardziej teraz. Tzn przy goraczce zatrzymalabym malego w domu, ale ze jej nie
                      mial, to prowadzilismy normalne zycie.
                      No i niewatpliwa ulga jest to, ze wszystkie lekarstwa dla dzieci do 16rz sa za
                      darmo.

                      Poza tym jest niesamowicie cieplo, letnio i przyjemnie, wczoraj siedzielismy w
                      ogrodzie do 21, moj synus byl zajety pilnowaniem mrowek, pajaczkow i robaczkow
                      (bleeeeeee), dlugo mi zajelo zanim go przekonalam, zeby nie dotykal robactwa
                      raczkami, tylko patykiem. Teraz na szczescie ma faze na obserwowanie, w
                      przeciwienstwie do mnie- ja mam wieczna faze na zabijanie! Dziewczyny dzieki za
                      ogrodowe pomysly, jak przyjedzie niemaz (w srode) to sie udam na zakupy.

                      Poza tym chcialam sie pochwalic, ze wczoraj moj synus po raz pierwszy
                      wypowiedzial swoje imie smile Dotychczas mowil o sobie per 'ja' wymawiame
                      [dziaaaaa]. Codziennie dochodzi kilka nowych wyrazow, choc caly wierszyk to
                      nadal cos mocno nieprawdopodobnego w jego wykonaniu smile Ale jak mowie jakies
                      wierszyki (ktorych znam przerazajaco malo!), to dokancza linijki, co sprawia mu
                      ogromna radosc. A jak nie potrafi wymowic jakiegos slowa, to przechodzi na
                      jezyk migowy, na przyklad z "poszla ola do przedszkola" mowi ola, przedszkola,
                      zepsuty i druty, ale parasola nie potrafi, wiec sie zrywa i pokazuje jak niesie
                      parasol, jak pada deszcz itd, jejku dzieciaczki sa przeslodkie...
    • inia25 malilka 12.05.06, 11:36
      jak znasz mało wierszyków, to zaraz Ci coś na priv prześlęsmile Polecam też
      spiewanie piosenek - Olka woli je tysiąckroć od wierszykówsmile Polecam ten
      śpiewnik co mamy, jeśli chcesz mogę Ci taki zakupić i przesłać Twojemu
      niemężowi, zanim jeszcze nie pojedzie do Wassmile

      a jeśli chodzi o wychodzenie podczas choroby - zgadzam się z tamtejszymi
      lekarzami. Tylko podczas gorączki nie wychodzimy z domu. Takie samo podejście
      ma nasza pediatrasmile
      • malilka Re: malilka 12.05.06, 12:19
        Inia, wierszyki baaardzo chetnie, ze spiewnikiem to nie jestem pewna- ja tak
        straszliwie falszuje, ze niemaz zabronil mi spiewac przy dziecku, bo by mu nie
        wypaczyc sluchu od urodzenia smile Wiec po co mi spiewnik? smile Ale podrzuc tytul
        prosze to chociaz sobie zerkne.
        • inia25 Re: malilka 12.05.06, 12:37
          tytuł to "mój pierwszy śpiewnik" czy jakoś tak
          • monikaps Bebicka 12.05.06, 21:11
            Bebicka, w Warszawie w Galerii Centrum jest mega weekend, tj. wszystko 20% taniej. Jak znajdziesz czas to pewnie warto.
            • lidszu inia 12.05.06, 22:31
              Kinga, to zależy o jakie testy ci chodzi. Robiłam Indze testy z krwi w Lux
              Medzie. Testy są płatne i w zeszłym roku kosztowały ok 160 zł. Jutro postaram
              się znaleźć dokładny adres laboratorium, które je wykonywało.

              Jeśli zaś chodzi o badanie kału na obecność pasożytów, to rzeczywiście robiłam
              je na Kinowej. Jednak nie ma tam już tego laboratorium. Prześlę ci na priva
              namiary na tą panią i poda ci wtedy dokładny nowy adres.
              • bebicka Re: inia 15.05.06, 10:27
                Dzieki za rady w sprawie sklepow, odwiedzilam Galerie Mokotow, nawet zrobilam
                tam jakies zakupy ale po pol godzinie mialam dosc chodzenia w kolko, na
                szczescie bylam umowiona z kolezanka wiec milo spedzilysmy kilka godzin. A w GC
                tez bylamsmile
                i w ogole konferencje to sa bardzo emczace wyjazdy, chociaz bylo super,
                najabrdziej dal mi w kosc 2-godzinny splyw po Swidrze, wiec teraz mam nauczke ze
                musze sie duzzzzoooo wiecej ruszac bo do tej pory jestem cala polamanasmile
                dobra uciekam bo mam pana lazienkowego w mieskzaniu, mzoe w koncu skonczy nam
                lazienkesmile
                Maraska
                • opolanka1 poniedziałkowe ble, ble 15.05.06, 10:47
                  Hej dziewuszki...

                  Ja między cyckowaniem, sprzataniem i innymi pierdółkami, znalazłam sie w tym
                  wszystkim i siadłam nawet do komputerka. Sle pozdrowienia z niemcowni, u nas
                  nie praży słońce wiec pogoda fajna na zabawy na dworze.Teraz moge chodzic na
                  dłuższe spacery, bo mąż kupil małej taką podkładkę na kółkach, którą montuje
                  sie do wózka i dziecko małe w wózeczku, a duże sobie stoi.....Zuzia dużó chodzi
                  ale te spacerki c ja bym chciała to jeszcze za wielkie odległości, jednak teraz
                  to się wogóle nie obawiam o zmęczenie jej nóżek.
                  I tak nam czas leci...łapie sie na tym, że pewnych rzeczy nie pamietam jeśli
                  chodzi o małe szkrabki np...młody robi często zielone kupki, wiem, ze może
                  cosik jest w moim pokarmie bo tylko podaje pierś....ale czy jest to bjaw czegos
                  jeszcze innego, przypomnijcie mi prosze...no i w tym tygodniu ide na usg
                  bioderek, aby sprawdzić czy 6 tygodniowe szerokie pleluszkowanie pomogło, mam
                  nadzieję, ze tak....

                  uciekam już miłego dnia

                  a , dziękuje z a przepiękne zdjecia dzieciaczków, poprostu nie mogłam sie
                  nadziwić, jak one się zmieniaja, dorosleja,,,,,
                  • lgosia1 Re: poniedziałkowe ble, ble 16.05.06, 12:53
                    co to!??? Forum umiera czy co? A gdzie czasy świetności i po kilkanaście postów
                    dziennie, co? No ja się pytam!!!!
                    • opolanka1 Re: poniedziałkowe ble, ble 16.05.06, 13:48
                      Igosia1, ja stawiam na ładną pogode, zapracowanie mam lub podwójnych mam, a
                      moze...i to by było wspaniale, jakos się układa naszym forumowiczkom w życiu,
                      męzowie nagle zostali odmienieni, jak za dotknięciem, dzieci nie płaczą,
                      słuchają się, remonty zbliżają się ku końcowi...itp, itd

                      pozdrówka z niemcowni, gdzie jest ciepło a le nie upalne co mi bardzo odpowiada
                      • lgosia1 Re: poniedziałkowe ble, ble 16.05.06, 16:09
                        opolanka jak ja ci zazdroszczę wiecznie tego widzenia szklanki pełnej - do
                        połowy.
                        Ja tam to widzę tak: kilka nerwów na mężów i niemężów, że aż się pisać nie
                        chce, jakieś tam zdrowotne problemiki, jak u nas np. problemik kupkowy i
                        cholerne remonty, które się skończyć nie mogąwink)))
                        • ja_sylwia Re: poniedziałkowe ble, ble 16.05.06, 21:12
                          Z przykrością stwierdzam, że rację ma Lgosia. Ja tak samo tę szklankę widzę jak
                          i ty babolu.
                          U mnie dupa. Żeby chociaż jeszcze jędrna była....
                        • kamiba wtorkowe ble ble 16.05.06, 21:20
                          Generalnie wielki spokój, no może w pracy momentami ciut nerwowo, ale ogólnie to
                          nic wielkiego się nie dzieje. Mąż ani więcej ani mniej nie pomaga, pogoda
                          kaprysi (dzisiaj ulewa z gradem). Generalnie weny doo pisania brak. Jutro
                          trzecia rocznica ślubusmile, mąż na tę okoliczność umówił się z kolega na piwo bo
                          jutro finał pucharu, ligii mistrzów czy jakies tam. Dzisiaj ze słodkim uśmiechem
                          wręczył mi perfumy i podkład, obiecał wyjściową koloację w weekend i jak miłam
                          się nie zgodzić na jego jutrezjsze wyjście? Wie jak mnie podejść!

                          spokojnej nocki

                          Lgosia pozdrawiam Cie mocno i Mateuszowe kolanka całujesmilei na fotki cierpliwie
                          czekam no bo ciekawa Mateusza jestem i tyle

                          Mnie sie wydaje że Jagna to już powinna wrócić, a nie ma jej i nie ma, może
                          lepiej pamiętacie kiedy powinna się pojawić? Zaczynam się martwić..., a może jej
                          tak dobrze w Polsce, że postanowiła przedłuzyć pobyt?

                          Młody gada coraz więcej, dużo powtarza, smieszny przy tym jest!

                          Kamila
                          • lgosia1 Re: wtorkowe ble ble 17.05.06, 08:42
                            Powysyłałam zdjęcia i oczywiście coś namieszałam, więc jakby co - proszę
                            reklamować
                            • opolanka1 Re: wtorkowe ble ble 17.05.06, 10:41
                              mój niepoprawny optymizm, niektórzy uważają, ze wręcz chory, z ejak tak mozna,
                              a jednak można, bo jak nie tek, to jak , człowiek by sobie palną w łeb....co do
                              tyłka to nadal takz emam wielki, z rozstępami, kilogramy po Tymku bardzo wolno
                              spadają, jak wogóle, waga sie zatrzymała i ani drgnie, ale co tam....jak cosik
                              to nalezy sie ciału mocniejszy wysiłek i powinien poluzowac parę deko.
                              u nas spadł dziś deszcz wiec rzeźko na dworze
                              mały juz sobie grucha, Zuzia gada jak najęta, ale na placu zabaw raczej jest
                              indywidualistką i bawi się sama a nie z dzieciakami...no cóz.
                              i jakos to wszystko idzie.......

                              a mam powód do radosci bo poradziłam sobie w końcu ze sterta prasowania, której
                              nie dało sie ukryć w żadnym kącie domu, a ona rosłą i rosła...a teraz to juz
                              jej prawie nie ma....oj jak fajnie, przynajmniej wiecej estetyki w
                              mieszkaniu..hehe

                              pozdrówka z niemcowni

                              • inia25 Re: wtorkowe ble ble 17.05.06, 11:52
                                no sie w końcu i ja odezwęsmile))

                                gosia dzięki za fotki mateusza, jak zwykle przystojny, no ale to tak jak
                                wszystkie dzieciaczki z 28 kwietniasmile)))))))))))))))))))))))))))))))

                                dobra przyszedł klient, zaraz wracamsmile
    • bebicka dostalam! 17.05.06, 11:38
      hejka
      dostalam lgosiowe Mateuszki, obejrzalam, przypomnialam sobie, oczywiscie w szoku
      jestem jakie te nasze dzieciaczki sa juz dorosle.
      Tak w ogole ja to jestem wiem troche moze tak dziwna, ale zdjecia z Borysem,
      rewelacja!
      A to Mloda panna to moze jest Maja???

      Acha a w ogole dziewczyny, na paru zdjeciach mamy tez i lgosie i niech ktora
      teraz powie cvzego ta laska chce od swojego tylka, he???
      ja swoj ostatnio widzialam na paru zdjeciach to sie zalamalam...echchcch

      bylismy dzisiaj na bilansie, Mlody wazy z 13 kilo, tez zupelnie nie mam pojecia
      jak to sie ma w centylach, moze mnie ktoras oswiecismile
      do tego wzrost 91 cm. No i mielismy badany wzrok, wasze maluchy tez?
      a teraz czekamy na wizyte kolegi i bedziemy robic pizze i zycie jest calkiem
      fajne, tylko za oknem buro i popaduje,
      pozdrawiam
      Maraska
      • kamiba Re: dostalam! 17.05.06, 12:19

        Zdjęcia dostałam! Rewelacja!
        Jak lgosia jeszce raz napiszesz coś o "grubym tyłku" to obiecuję, że przyjadę i
        osobiście Ci w niego nakopie!

        Odezwe sie wieczorem jak tylko obrobie się z robotą!

        pozdrawiam mocno!
        Kamila


      • tysia27 a ja nie dostalam !!! 17.05.06, 12:31
      • tysia27 a ja nie dostalam!!! 17.05.06, 12:33
        ups za szybko kliknelam
        zglaszam reklamacje - nie dostalam zdjec Mateuszka !

        u nas nic nowego Mlody che tylko "na dwoj" i nawet 5 minut nie usiedzi w domu,
        przyznam szczerze, ze momentami mam dosyc. Nie wspominajac o tym jaki
        zapuszczony domek mamy - bo niby kiedy mam cos zrobic ? jak spi to raptem zdaze
        cosik ugotowac. A jak pada deszcz to juz wogole szkoda gadac sad ostatnio
        przeryczal ponad godzine w oknie bo chcial na dwoj a ulewa byla sad i niczym nie
        daje sie zajac sad

        pozdrawiamy
    • bebicka STALO SIE!!!!! 17.05.06, 12:55
      no tak, tylko czekalam kiedy...
      sluchajcie Mlody dzisiaj bawil sie samochodami akurat jak przechodzialm
      rozlaczyla mu sie przyczepa z czescia glowna....do tej pory zazwyczja
      towarzyszylo temu "ojojojojoj"
      ale dzisiaj uslyszalam "ooo f..ck"...zeby bylo dobitniej powtorzone dwa razy!!!!!
      no nie ukrywam ze jednoczesnie sie zalamalam, ale i smiac mi sie chcialo.
      Ciekawe czy w koncu na meza podziala i przestanie laciny uzywacsad
      buuuuuuuuu
      to tyle ide sie napic kawy
      i w ogole chyba sobie przeziebilam pecherz musze wyszperac urosept

      pa
      Maraska
      • malilka Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 13:24
        No gwiazdeczki wy moje, ja to nie mam czasu pisac jako samotna matka w obcym
        kraju, zasuwajaca od switu do nocy i dzwigajaca wszystko sa swoich watlych
        barkach, plus nie mam netu od ponad miesiaca (w poniedzialek mam miec!), ale od
        czytania jestem uzalezniona, to taki moj fragment Polski tutaj, wiec prosze sie
        nie ociagac, tylko pisac.
        Widze, ze dzieci i tylki dominuja, hahaha. Juz sama nie wiem co lepsze, gruby
        tylek czy chudy tylek, jestem posiadaczka tego drugiego i nie czuje sie
        specjalnie z tym dobrze, jem nie przymierzajac jak prosie, ale nawet grama nie
        moge wrzucic w celu zaokraglenia moich nieatrakcyjnych koscistosci. A Ty
        Opolanko to chyba przed ciaza tez sie skarzylas na chudosc, wiec teraz nie
        narzekaj, tylko sie ciesz!

        Dzisiaj przylatuje niemaz na tydzien, wiec bede mogla troche odpoczac, bo
        fizycznie jestem po prostu wyczerpana. Ku mojemu zdziwieniu swietnie sobie
        radze na obczyznie, nie tesknie specjalnie, az sie nawet zastanawialam, czy
        taka przemozna tesknota to dopiero przede mna? Dziewczyny za granica,
        wypowiedzcie sie pls. Ale ja chyba nie mam po prostu czasu tesknic, bo wstajemy
        z malym o 6.30, 2h spedzamy razem, potem pedze do pracy, wracam biegiem z pracy
        o 18 (od 3 tygodni udaje mi sie byc o tej porze w domu), bawimy sie do 21.30,
        maly zasypia, a ja gotuje sobie obiad, pieke chleb (z koniecznosci, tutejsze
        paskudztwo nie nadaje sie do jedzenia), sprzatam, robie pranie, ucze sie
        angielskiego, niemieckiego (czesto wszystko jednoczesnie) i o 23.30 padam
        nieprzytomna i tak codziennie, tyle ze w weekendy jezdze z synusiem na
        wycieczki zamiast chodzic do pracy, ale czasu na 'odpoczynek' praktycznie nie
        mam, nie mam kiedy odespac, no i nie mam kiedy potesknic.

        A z rzeczy dzieciowych to nieustannie fascynuje mnie rozwoj mowy mojego
        dziecka, teraz mamy postep geometryczny i moja klusia codziennie mnie zadziwia.
        Rozsmiesza mnie to, ze w sumie zna przeciez malo slow, a jednak stara sie je
        odmieniac przez przypadki (sam sie poprawia "ide mamy... nie! zle! s mamom!") i
        przez osoby ( "mama czita, my czitamy"), uzywa czasu przeszlego (szukajac
        skarpetki: "skarpetki nie ma. tutaj byla!"), a do tego dzisiaj rano cos mi
        pokazal mowiac "mama, look", zdziwiona spytalam co to znaczy, to popatrzyl na
        mnie jak na glupia i oznajmil "popak". Dodam, ze przeczytawsze wiele madrosci
        na temat wychowywania dwujezycznych dzieci nigdy nie odezwalam sie do malego po
        angielsku, chociaz oczywiscie nawet nie wiem czy bedzie mial szanse byc
        dwujezyczny, bo przeciez nie wiem jak dlugo tu zostaniemy.
        • lgosia1 Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 15:20
          bebicka - grunt to wybrać dobre zdjęciawink)) zobaczyłabyś resztę to nie miałabyś
          wątpliwości co do przyczyny moich kompleksów, chociaż jak się dobrze zamaskuję
          w odpowiednie ciuchy, to nawet zdarza mi się słyszeć, że schudłam (a ja cały
          czas 4 kg na plusie). Maja jest na zdjęciach z ciężarówą i w serii "przygody
          łóżkowe w zielonej spódniczce". Tysia - zdjęcia jeszcze raz wysłałam.
          • lgosia1 Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 15:22
            malilka, powiedz, jak ty to robisz, że uczysz się języków, pierzesz sprzątasz i
            idziesz spać już o 23.30 - nic z tych rzeczy nie robię prócz prania, a zawsze
            mi schodzi do 1-2 w nocy;


            Inia - tak mi się przypomniało... czy ty w końcu te zdjęcia z tamtych wakacji w
            Międzyzdrojach dostałaś czy nie? Bo wysyłałam kilka razy, ale jakieś problemy
            były...
            • lgosia1 Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 15:43
              kamiba, serdecznie zapraszam do mnie na kopne atrakcjewink))) Ciekawa jestem
              kiedy my w końcu jakiś zlocik wymyślimy. Z pearlą robimy sobie regularnie
              zlociki - nawet jedziemy nad morze! Właśnie co to ustaliłyśmywink
              • malilka Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 16:06
                Igosia, prawda jest taka, ze porzadnie to ja sie tylko tych jezykow ucze, a
                reszte po lebkach kochana, po lebkach smile) Trzeba sie umiec pogodzic z faktem,
                ze nie kazdy potrafi wspaniale prowadzic dom smile
                • kamiba Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 16:21
                  Kiedy i i gdzie nad to morze jedziecie?
                  Ja od 9 czerwca do 9 lipca przebywam w celach wypoczynkowych w Łebie i jej
                  okolicach.
                  A Malilke to podziwma bardzo bardzo i nie wiem jak TY dajesz radę bo ja to bym
                  chyba rady nie dała...
                  pozdrawiam
                  Kamila
                  • monikaps Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 16:37
                    My też bardzo dziękujemy za Mateuszowe zdjęcia - przystojniak że oj!!! Ewa z przyjemnością oglądała, i nawet nie była zazdrosna o Maję i inne koleżanki.
                    Pozdrawiamy
                    • monikaps centyle 17.05.06, 16:44
                      Bebicka, z siatek w Ewy książeczce zdrowia wygląda na to, że 13kg to dla chłopca 50 centyl, a 91 cm to 90 centyl. Czyli duży chłopak, ale nie spasiony smile
                      Pozdrawiamy
                  • lgosia1 Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 17:03
                    najprawdopodobniej pierwszy tydzień lipca i Świnoujście, bo to blisko nas -
                    wybieramy właśnie lokalewink Cholera! Że też ta Łeba tak daleko!
                    • kamiba Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 18:22
                      wakacje długie i może uda się coś wszystkim wykombnować w sprawie zlotu, może
                      nie koniecznie nad morzem,a w innym super mijscu...
                      Jak coś wykombinujecie to dajcie znać.
                      Ale spotkac się w wielkim gronie mam kwietniaczków to bym bardzo chciałasmile
                      się rozmarzyłam...

                    • ja_sylwia Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 20:29
                      Ale Wam zazdroszczę!!!! Ale Wam zazdroszczę!!!! Ale!!!!!!
                      • lidszu Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 21:38
                        lgosia - ja składam zażalenie, bo zdjęć nie dostałam, buuuu

                        Chciałabym się wytłumaczyć, dlaczego tak rzadko się odzywam. Otóż mój mąż
                        bardzo długo pracuje, a tylko przez jego laptopa jestem w stanie się połączyć z
                        netem. A jak wieczorem już wróci, to mamy tyle spraw do przegadania -
                        dotyczących domu, ekip, architekt itp.

                        Malilka - ja cię podziwiam, że na to wszystko znajdujesz czas i nie padasz ze
                        zmęczenia na twarz. Ja nie mam na nic czasu, pomimo że nie gotuję, bo robi to
                        moja mama, sprzątnie też się rozkłada na dwie osoby, a tak jak lgosia kładę się
                        spać koło 1 w nocy.

                        wpadnę jeszcze później.
                        • inia25 lidszu 17.05.06, 21:44
                          a masz już ekipę?
                          no i pamiętaj o grzejnikachsmile na piec też mogę załatwić Ci dobrą cenę jeśli
                          chceszsmile no ale to na końcówce budowaniasmile))
                          • mag-da Re: hejo 17.05.06, 22:04
                            Czesc,
                            Gosia u mnie skrzynka pusta.
                            Malila ja też niespecjalnie tęsknię, mam tu swoją rodzinę Tomka, dzieci mam
                            nowe koleżanki. Chce mi się czasami do Polski na parę dni ale wracać na stałe
                            to dopiero na emeryturze. A co do chleba to polecam sklep Waitrose oni mają
                            różne dobre chlebki i bułki jak nasze nasywają się rustica.
                            Na wybuch elokwencji u Henka nadal jeszcze czekam a Lidusia już ładnie siedzi
                            niestety nienawidzi leżeć na brzuchu, więc prawdopodobnie raczkowac nie bedzie.
                            Dokończe za zachwile
                      • lgosia1 Re: STALO SIE!!!!! 17.05.06, 22:14
                        tu nie ma co zazdrościć, tylko trzeba wybrać się do Świnoujścia w tym samym
                        czasie - no i poplażujemy wspólnie!!!!!
    • inia25 lidszu, pearl, dabrowianka 17.05.06, 22:00
      wysłałam do Was maila, skoczcie na pocztęsmile
      • mag-da Re: lidszu, pearl, dabrowianka 17.05.06, 22:30
        Opolanka u mnie niestety też waga spada duuuużo wolniej niż przy pierwszej
        ciązy. Ciągle 6 kg na plusie a piersią już nie karmię więc nie wiem czy
        kiedykolwiek wrócę do swojej figury. Duży tyłek tak bardzo mi nie przeszkadza
        co duży brzuch. A niestety cwiczyć nie mogę bo mam przepuklinę i czeka mnie
        operacja.
        Heniek był w Lidki wieku rok temu a ja mam wrażenie że nic nie pamiętam, nie
        jestem pewna kiedy przestałam miksować obiadki i zaczęłam ugniatać widelcem,
        niewiem też kiedy on zaczął pić z niekapka. Chyba musze pogrzebać w archiwum
        naszego forum hihihi ciekawe czy to jeszcze trzymają.
        W tamtym tygodniu była pogoda super a w tym niestety leje. Anglicy powyciągali
        już swoje klapki-japonki więc sezon letni uważam za rozpoczęty.
        Pozdrawiam
        M
        • lgosia1 Re: lidszu, pearl, dabrowianka 17.05.06, 22:52
          lidszu, magda - zdjęcia dosłałam
          • anitkashe Re: lidszu, pearl, dabrowianka 17.05.06, 23:32
            hej dziewuszki,
            czas na usprawiedliwienie nieobecności na forum - ogólne zmęczenie materiału...
            odliczam dni do wyjazdu nad morze. zmęczona jestem strasznie( ale co roku tak
            jest, jak tylko nasi uczniowie zdadzą maturę zaczyna się zmęczenie rokiem
            szkolnym). a tu jeszcze nadpobudliwa dwulatka dokłada swoje....
            ojojoj, co ja mam z tym moim potomstwem... żeby ją zmęczyc, to ja się musze tak
            nagimnastykować, ze jak ona pada to ja też...

            a w ogóle wyprowadzam ją z naszego łóżka -w nocy z soboty na niedzielę spałam w
            nogach łózka zwinieta w kłębek, a radek i natka zajmowali całe metr
            sześćdziesiąt szerokości...

            tak więc decyzja podjęta radek pod groźba separacji od łóżka i stołu, znalazł w
            swoim napiętym harmonogramie wolna chwilke na ikeę a w skrzetnie przed żoną
            chowanym portfelu wolne środki finansowe .... niedziela w Jankach hurrra i już
            nie będę z rozpaczą w oczach patrzeć na H&M bo od dziś mamy swoje własne...

            co do Natalki : gada, gada, gada.....
            dzisiaj tekst do mojego brata na lotnisku " nie chodź tam macinku bo spadniesz
            na dziób", do mnie o radku "gdzie drugi rodzic???", co do brzydkich wyrazów...
            musimy się kontrolować ;O)))))

            aha Lgosiu zdjęć nie dostałam surprised(((( poproszę ładnie o zapełnienie mojej skrzynki

            i trzymajcie się wszystkie cieplutko
            anita i nati
            • kamiba Głucha noc 18.05.06, 01:10

              Cisza, spokój, głucha noc, grzecznie czekam na męża co to na męskie oglądanie
              meczu poszedł dawno temu, na szczęście na osłode dostałam Natalkę do skrzynki.
              Dzięki Anitkashe, jakoś od razu weselej mi sie zrobiłosmile
              Wyrosła bardzo i spoważniała! Napisz jaka przygode miałyście, że Natka taka
              poobijana była.

              spokojnej nocy wszystkim nocnym markom
              Kamila
              • opolanka1 deszczowy dzionek 18.05.06, 11:11
                Hej dziewuszki...

                Bardzo jestem szczęsliwa gdyż osiągnełam sukces po 6 tygodniowym szerokim
                pieluszkowaniu Tymka, bioderka sa wspaniałe....opłacało się!!!

                A co do centyli, to takze nie wiem jak to sie ma, bo tutaj chyba takich nie ma
                rzeczy, Zuzia ma 96,5 cm i waży około 16 kg...wiec

                a tak wogóle to chciaąłbym sie pochwalić małym, ale nie mam kiedy wkleić zdjęc,
                chociaz obiecuje poprawe...a z awszystkie fotki serdecznie dziękujemy,
                uwielbiam oglądac jak nasze dzieciackzi dorośleją i się zmieniają i jakie miny
                trzaskaja, i co nowego wyprawiają....

                pozdrówka z niemcowni

                udało mi sie napisac ..hoho
                • lgosia1 Re: deszczowy dzionek 18.05.06, 12:18
                  anita wysłałam zdjęcia jeszcze raz
                  • anitkashe na naszej ulicy świeci dziś słońce.... 18.05.06, 13:05
                    Lgosiu dziękuję za zdjęcia!!!!!

                    ja też wysłałam zdjęcia Natusi, mam nadzieję ,ze do was wszystkich dojdą -
                    Kamiba już wiem że dostała ;O))))

                    a natusia miała wypadek w parku z narzeczonym - chciał ja przytulić na
                    asfaltowej alejce i stacili równowagę. Antoś miał miękkie lądowanie bo na
                    natalce, a ona zaryła buźką w asfalt...

                    ale ja już się przyzwyczaiłam do tego, że zawsze coś ... mam w torbie podręczną
                    apteczkę, bo natuśka co parę dni zalicza glebę. ostatnio w domu pokazywała
                    radkowi jak żabka robi hyc, hyc z głębokim przysiadem i kolankami sobie
                    strzeliła w zęby. oczywiście polała się krew i łzy. a potem opowiada " natusia
                    zrobiła bum i gagusi, tu miałam krewkę, daj buzi natusi"....

                    ja dziś mam luzik, natka u p. reni, rachunki u księgowego... co tu robić z tak
                    pięknie rozpoczętym dniem....
    • inia25 Co u nas 18.05.06, 13:50
      Witam sedecznie,

      Dawno się nie odzywałam tak na dłużej, bo jakaś niemoc ogólna mnie ogarnęła.
      Ale już spieszę się poprawić i napisać, co nieco o tym, co u nas ciekawego
      słychać.
      Jeśli chodzi o Olkę, to zmiany następują z dnia na dzień. I takie drobne i
      bardzo duże. Rozgadała się na całego i w sumie mogę powiedzieć, że Olka mówi
      płynnie. Odmienia przez rodzaje, przypadki, używa wszystkich czasów. Rozmawiam
      z nią jak z koleżankąsmile Codziennie mi opowiada co w żłobku robiła, co jadła, w
      co się bawiła. Nic nie można przy niej powiedzieć, jeśli chcemy, żeby coś
      pozostało w tajemnicy. Wszystko wypapla. Fizycznie też jest coraz bardziej
      sprawna. Sama wchodzi i schodzi po schodach, trzeba jej coraz bardziej
      pilnować, bo sama sobie otwiera bramkę na schody. Wspina się po wszystkim co
      się da. Biega, skacze, tańczy. Boże dziewczyny jak ona tańczy. Wywija dupinką i
      rączkami tak, że tylko ją schrupać. Sama słodyczsmile Oczywiście wiersze i
      piosenki zna, śpiewa i recytuje. Już nawet za repertuarem nie nadążam, bo dużo
      nowości przynosi ze żłobka. W kwestii jedzeniowej przestawiła się z parówek na
      jajka. No i jajek może zjeść nawet 3 dziennie. W każdej postaci, na twardo, w
      zupie, na miękko, jajecznicę. Żadnych nowości nie uznaje. Naleśniki skutecznie
      olewa, wszelkie placki i racuszki także. Już nawet nie staram się nic wymyślać,
      bo nie ma to najmniejszego sensusmile
      A jeśli chodzi o nas i nasze pozadzieciowe sprawy, to : mieszkanie odbieramy
      najprawdopodobniej za 2- 3 tygodnie. Już mnie przeraża wizja wykańczania. Już
      sama nie jestem pewna, co mam gdzie wsadzić. Nie mam pomysłu na pokój Olki
      (Bebicka uśmiecham się o fotki). Nie wiem, czy inwestować w kolorowe fikuśne
      mebelki, czy kupić zwykłe proste i kolorowo pomalować ściany? Wszystko mi się
      w głowie miesza i nie mam już na myślenie siły.
      Poza tym odpuściłam sobie swoje studia i jestem na to zła! Kurcze….
      Wieczorem, jak będę miała chwilkę, powysyłam Wam fotki mojej już dużej pannicysmile

      Dziś wieczorem idziemy na testy i bedę może w końcu wiedziała, co z tą alergiąsmile

      Pozdrawiam
      Kinga

      p.s.1. - lgosia – dzięki za fotki Mateusza
      p.s.2 – anitkashe – Dostaliśmy Natalię, Dzięki za wszystko
      p.s.3 – lgosia – ściągnęłam myślami Ciebie w sprawie zdjęć z wakacji. Właśnie 2
      dni temu sprawdzałam, czy je mam. No i mam – dzięki
      • ja_sylwia Re: Co u nas 18.05.06, 15:24
        ?????Inia, jak to jest, że Olka gada jak stara, a Jędrek tylko yyyyyy, mamy ni
        ma, taty ni ma, kupa, dam, mniam-mniam, jeba nie, jeba pi. Pi na przykład
        znaczy śpi, albo pić. Acha i jeszcze usiuło, czyli zepsuło się - ostatnio
        ciągle słyszę tylko usiuło i zbieram połamane zabawki i porwane książeczki. Nic
        nie chce gadzina powtórzyć, pyta tylko toto????, czyli co to, ale nie ma siły,
        żeby łaskawie cokolwiek powtórzył. No czemu tak jest. Buuuuuuu.
        Coś nie możemy zrobić bilansu, bo albo jędrek chory, albo pani doktor niet.
        Mały jest wiecznie zasmarkany, dziś dostał w końcu Zyrtec, bo to chyba jednak
        jakieś g.....alergiczne. Waży zaledwie 12,5 kilo, chudzina straszna.
        A w domu bez zmian, czyli, jak to mój synuś wszytkim paple w piaskownicy - taty
        ni ma. Ni ma i nie będzie i trza się z tym pogodzić. A Lgosia, na plaży to bym
        i zaległa z miłą chęcią, ale ponieważ taty ni ma, to i kasy za bardzo też ni
        ma. A i dojechać ni ma jak. Dziękuję za zdjęcia Mateuszka i Natki, dawać no
        następne!!!
        pa babeczki
        • lgosia1 Re: Co u nas 18.05.06, 16:43
          sylwia - to z gadaniem u nas jest o wiele gorzejsad((((((( Już nawet nie będę
          pisać. Najbardziej skomplikowany wyraz to mniam mniam, a tak to same sylaby
          kończące się na "a", które oczywiście coś tam znaczą, ale połaczyć sylab - tej
          kończącej się na "a" i np kończącej się na "i" to już pierworodny nie umiewink
          Bilansu też jeszcze nie mamy, bo aktualnie przerabiamy temat niestrawionych
          kupek (tak już od 10 dni) - powtórka z poprzedniego rokucrying(((
          Ważyliśmy 12,3 kg, ale przy nietrawieniu pokarmu od 10 dni zapewne mały jeszcze
          spadł.
          Ja-sylwia. Jedno co ci mogę babo obiecać, że jak już wybuduję dom (200-300m od
          plaży będzie -budowa nadal dopiero w planach, niestety) to zaproszę cię na
          wczasy!
          No i wtedy też na pewno zrobię ogólnoforumowy zlocik.
          Ślubnego mam, ale jeśli chodzi o sprawy polegania na nim, czy liczenia na
          niego - to tak jakbym go nie miała. Jakiś alzheimerek i pamięc wybiórcza go
          dopadłycrying((((
          No i dzisiaj idę po wyrok, że pewnie do szpitala z pierworodnym będzie trzeba
          iśćcrying(((
          • winia5 Re: Co u nas 18.05.06, 18:14
            i my się odzywamy od jakiegoś czasusmile
            co prawda czytam regularnie ale na pisanie nie ma czasu.
            Od poniedziałku chodzę do pracy, na razie na taki okres próbny, a od 1 czerwca
            na stałe. Narazie wszystko mnie przeraża, wszystko obserwuje i skrzętnie
            notuję. A mały zostaje z dziadkiem, w pierszy dzień jak wróciłam, powiedział
            tylko "byłaś", a jak wróciliśmy do domu o zapytał "moja mama jesteś?"smile.
            Wczoraj znowu opowiadał mi o ślimaku, którego znalazł z dziadkiem i miał go w
            rączce i dowiedziałam się, że ślimak ma plecach na plecach, a nie domeksmile
            A najlepsze, mały siedział z dziadkiem na ławce i patrzyli na przejeżdżające
            samochody, nagle mały zobaczył pod ławką puszke po piwi Zubr i mówi do dziadka:
            "dziadek, Twój Ziubel to jest?"smile,co reklamy robią z dziecismile.

            i wogóle gada jak najęty, np wczoraj:
            "z dziadkiem siedełem, patrze ciezialówa jedzie, jedna, druga, patrze autobus
            jedzie pan siedział, i pani siedziała..." no i tak w kółko mi ten mój mały
            szkrab opowiada
            • winia5 Re: Co u nas 18.05.06, 18:15
              a po bilansie mamy 91 cm i 13 kg, nie pamiętam, czy pisałamsmile
              • kamiba Re: Co u nas 18.05.06, 20:29
                U nas dzies był wielki płacz, nie wiem czy większy mojej mamy czy Jaśka. Mama
                poszła z młodym zanieść mocz do analizy, przy okazji stwierdziła, że jak już
                jest to poprosi by zrobili młodemu badanie krwi na które mialiśmy skierowanie po
                bilansie.Przy pobiraniu Jasiek płakał, a moja mama jeszcze bardziej, zadzwoniła
                do mnie taka zapłakana, że się prtzestraszyłam że coś się stało, a ona płakała
                bo Jasio płakał! Ech te babcie... kochaja wnuki ogromnie...
                Czekam teraz na wyniki i mam nadzieje że będą dobre
    • inia25 lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 18.05.06, 21:25
      Olka, okazało się dziś, ma alergię na mleko! Czy bvyłabyś tak łąskawa, jako
      skarbnica wiedzy i ideał matki alergika, sprzedać mi kilka przepisów
      bezmlecznych - na ciastka itp? No i jakie podajesz młodemu masło????
      • lgosia1 Re: lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 19.05.06, 09:46
        inia sprzedam ci wszystko co wiem, ale dasz radę poczekać do jutra? Dziś mam
        urwanie głowy w pracy
      • lgosia1 Re: lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 19.05.06, 09:47
        i nie przejmuj się inia - bez mleka naprawdę można żyć. A przy zamrażarce i
        możliwości mrożenia słodkich bułeczek, przy ciasteczkach robionych w 4 min i
        innych wynalazkach wcale nie jest tak strasznie
        • malilka Re: lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 19.05.06, 13:23
          Winiu, przywolalam Cie myslalami, wlasnie sie zastanawialam jak z Twoja praca,
          bo jakos podobnie zaczelysmy pracy szukac. Strasznie sie ciesze, ze udalo Ci
          sie znalezc, to w ogole pocieszajace, jak mamy z malymi dziecmi jednak
          odnajduja sie na rynku pracy.

          Musze spadac, ale tylko Wam powiem (bo slimak u Winii mi przypomnial), ze pare
          dni temu mlody bawil sie w ogrodzie, ja robilam jedzenie w kuchni zerkajac na
          niego od czasu do czasu przed okno i nagle zobaczylam, ze bawi sie jakas dziwna
          rzecza, wymachujac nia i podrzucajac do gory. Dalej krzatajac sie w kuchni
          zaczelam sie zastanawiac co to moze byc, ale cos mnie tknelo, wybieglam do
          ogrodu i wiecie co to bylo- WAZ!!! Do dzisiaj nie wiem jak to sie stalo, ze nie
          padlam trupem z moja fobia przed gadami, plazami i innymi takimi. Nie znam sie
          na tych obrzydlistwach, ale waz mial z pol metra dlugosci i na szczescie (!)
          byl martwy, mam nadzieje, ze to mewa mi go podrzucila, mial duza dziure z tylu
          glowy, a te mewy tutaj to jakies szalone mutatny, widzialam nawet jedna
          dziabiaca rozszarpana klatke piersiowa wrobla! Wyobrazacie sobie- mewa z
          pokrwawionym dziobem jedzaca wroble serce? Hitchcock normalnie. W kazdym razie
          po incydencie z wezem wyparzylam malemu lapki i tyle, choc do dzisiaj mi slabo
          jak o tym mysle.
        • ja_sylwia Re: lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 19.05.06, 14:48
          Igosia, jak będziesz Inii wysyłać przepisy na priv, to dołącz mnie pliz, może w
          końcu się za coś pożytecznego zabioręsmile
          • lgosia1 Re: lgosia!!!!!!!!!!!!!!!!!! ratuj:) 19.05.06, 17:11
            dobra, zaczęłam już tworzyć przepisową książkę wordową
Inne wątki na temat:
Pełna wersja