Dodaj do ulubionych

Bardzo poucz artykuł w czasopiśmie dla rodziców!!!

22.06.06, 14:31
Wiecie jak czytam takie rzeczy to nie wiem czy mam płakać, czy się śmiać!
Ostatnio wyczytałam, że jak mamy wybierają się na spacer to napewno nie
powinny iść do parku bo:
1. tam jest dużo kilkulatków, które mogą wjechać w wózek rowerkiem,
2. mogą wrzucić piłkę do wózka,
3. jest zdecydowanie za głośno!
I komentarz - najlepszym rozwiązaniem jest zadaszony balkon! No błagam! To
jest spacer? A może jeszcze balkon nad ruchliwą ulicą??? Tej co to napisała
to bym kilka słów powiedziała. Chyba nie ma własnego dziecka, albo trzyma je
pod kloszem! Najlepiej wcale nie wychodzić, a dziecko na balkonie trzymać. Ja
rozumie, że czasami można wystawić dziecko na balkon, ale nie codziennie!!!
haha!
Obserwuj wątek
    • azja811 Re: Bardzo poucz artykuł w czasopiśmie dla rodzic 22.06.06, 16:30
      Kuncwotku bardzo sie cieszę że poruszylaś temat czasopism dla rodzicow.Dla mnie
      większosć z nich to brukowce.Ja nie potrafie ich czytac,a największa szmira to
      ten bezplatny 'Twój maluszek" i "Mamo to ja".Czytam je czasem i nie wierzę
      wlasnym oczom.Mam wrażenie że są napisane dla niebardzo inteligewntnych ludzi
      np.Jak dziecko sie uderzy i z ucha wycieka krew lub plyn zgłoś się do
      lekrza,wiem moze dla kogoś to nie jest jasne logiczne.Moze się mylę,ale ni
      potrafię ich czytać.Teksty są powierzchowne, banalne,a wręcz głupkowate.Te
      prouszające higiene dziecka-przesadzone nie raz,a medyczne...hmmm,wolę sie nie
      wypowiadać bo niby błedów niema,aczkolwiek jednak lubią niepotrzebnie
      nastraszyc mame,niewiem jak sie na to patrzy z punktu widzenia laika.Przemilczę
      fakt wybierania produktu roku (na zasadzie która firma wydawnictwu lepiej
      zapłaci,z która lepeij sie współpracuje itp.).Acha!I jeszcze te reklamy!!!!!!!
      Ostatnio liczyłam właśnie w "Mamo to ja" ile ich jest.Dokladnie pół gazety...
      Tak więc ja już wszelkim gazetom podziękowalam...chociaz z wszystkich najlepsze
      i najmniej zastrzezen mam do "Dziecka".Pozdrawiam
      • miodzio_k Re: Bardzo poucz artykuł w czasopiśmie dla rodzic 22.06.06, 22:18
        ja też z najmniejszym dystansem podchodzę do "dziecka" nawet czasem coś
        ciekawego napiszą. Ale pozostałe dla mnie czasem są śmieszne. Np. raz w twój
        maluszek przeczytałam o.... siusiaku, że jak się myje maluszka to siusiaka
        trzeba unieść i umyć również pod nim. A przepraszam, to ci państwo którzy to
        redagują to nie wiedzą ze narządy nalerzy nazywać po imieniu???? Ja rozumiem
        jeszcze jak czasem powie się tak do dziecka ale do DOROSŁYCH LUDZI??? Bez
        przesady. Przydałoby jej się troszkę lekcji z anatomii.
    • on-na Re: Bardzo poucz artykuł w czasopiśmie dla rodzic 23.06.06, 08:27
      Wiecie co, miłe panienki, nie dziwcie się, że te artykułki są pisane jak dla
      głupów, bo 70% naszego kochanego społeczeństwa NIE MYLI i nie czyta ze
      zrozumieniem. Nie szukając daleko: moja koleżanka pozwoliła 2latkowi skakać z
      piętrowego łóżka (!!!) Skończyło się rozcięciem łuku brwiowego. Krew sikała
      potężnie, a ona tylko to przemywała i zaklejała plasterkami!! Na szczęście
      wrócił jej mąż (mądrzejszy w tym stadle), porwał dzieciaka do samochodu i
      zazwiózł na pogotowie. 7 szwów. Jakimś cudem nie było wstrząśnienia mózgu. Na
      moje pełne zgrozy pytanie, jak mogła spokojnie patrzeć i nie zabronić
      dzieciakowi tego skakania, panna odparła spokojnie "No, myślałam, że dzieci
      sobie krzywdy nie robią!". Opadły mi ręce. Nie wiem, ile ten dzieciak przeżyje
      przy takiej mamuni.
      Ex. drugi - inna mądra koleżanka pozwoliła bawic się swemu synkowi na wsi
      sieczkarnią! Dzieciak uciął sobie mały palec. Koleżanka - zdziwko: "To nie
      uważałeś?"
      Niestety, wielu ludziom trzeba tłumaczyć łopatologicznie, to, co dla nas jest
      zrozumiałe samo przez się... sad W kwestii higieny także, o zgrozo.
      • asmi7 Re: Bardzo poucz artykuł w czasopiśmie dla rodzic 23.06.06, 09:27
        Dziewczyny, to są tylko czasopisma! To nie encyklopedie, nie podręczniki
        medyczne, nie rozprawy doktorskie. Trafiają do szerokiego i bardzo, bardzo
        zróżnicowanego pod wieloma względami grona odbiorców (bo przecież rodzicami są
        zarówno lekarze jak i kierowcy, hydraulicy, kucharki, wykładowcy, nauczyciele
        itd.)
        Pewnie dlatego teksty pisane są w tak bardzo prosty sposób i częto o tak
        oczywistych rzeczach.
        Poza tym daleko nie trzeba szukać - o czym i jak my tu, na forum, piszemy? O
        sprawach najprostszych: o kupkach, o zupkach, o plamach. Być moze wcale nie ma
        w nas takiej potrzeby, by teksty brzmiały bardziej "naukowo".

        Oczywiście absolutnie nic nie usprawiedliwia lansowania poglądów typu "lepszy
        balkon niż spacer", o czym pisała Kuncwotek. Odpowiedzialność za propagowanie
        takich głupot przypisać jednak należy... lekarzom. Wszak prwawie wszystkie te
        pisma mają swoje rekomendacje oraz współpracujących z nimi specjalistów (np.
        Twój Maluszek - magazyn polecany przez Kolegium Lekarzy Pediatrów, Twoje
        Dziecko - polecane przez IMiD). A skoro lekarze je rekomendują to jednak
        powinni stać na straży tego, co się w tych czasopismach ukazuje.

        Poza tym, mam jednak nadzieję, że matki nie przyjmują wszystkiego, co czytają
        tak a priori, że jednak głównym wyznacznikiem tego jak postępują z dziećmi jest
        zdrowy rozsądek, matczyna intucja i inteligencja (choć ta według mnie dopiero
        na trzecim miejscu).

        No i jeszcze jedna refleksja (tak dla równowagi w dyskusji) - bardzo łatwo i
        szybko można uogólnić, że coś jest złe, beznadziejne na podstawie kilku
        rzeczywiście kiepskich artykułów. Natomiast nikt chyba nie zaprzeczy, że w
        tych czasopisamch jest też wiele cennych informacji, że czasem warto je
        przejrzeć (oczywiście z pewnym dystanem i choćby odrobiną refleksyjności)...

        Pozdr.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka