Dodaj do ulubionych

reagować na złość czy też nie?

06.08.06, 22:29
Julka od kilku dni zaczyna się złóścić.Nie chce się ubierać, czasem
jeść.Złóści się przy tym robiąć miny i "hyhyhyhy", czasami mocniej zaciśnie
piąstki albo moją rękę.Dodam że wcześniej nie było z nią problemów.Zastanawia
mnie fakt czy reagować na coś takiego czy też partzeć w inną stronę i udawać
że to nie robi na mnie większego znaczenia?
Jak myślicie???
Obserwuj wątek
    • azbestowestringi Re: reagować na złość czy też nie? 06.08.06, 22:33
      poli tez sie tak zdarzalo. jak to sie dzieje przy jedzeniu, czekam cierpliwie
      az skoczny psioczyc, wykorzystujac sytuacje kiedy ma szeroko otwarta paszcze i
      ja karmie. jesli wkurza sie, siedzac na ziemi i zaczyna sie rzucac na nia to ja
      zostawiam, siadam obok, ona najczesciej wtedy w histerii siada i zaczyna cos po
      swojemu pyszczyc. pokazuje jej, ze moze do mnie podpelznac i sie przytulic i
      najczesciej to robi. i histeria mija.
      nie wiem, moze jestem jakas oziebla matka ale ja przetrzymuje poprostu i
      dziala - coraz rzadziej sie to zdarza.
      • malina.majka Re: reagować na złość czy też nie? 07.08.06, 09:47
        Trzeba byc cierpliwym i konsekwentnym.Mnie osobiscie to wykancza,wieczorami
        padam z nog,Maya od jakiegos czasu przezywa okres buntu i zloszczenia sie na
        maxasad Jak cos jej sie nie podoba,czegos zabraniam robic to rzuca sie na dywan
        i zaczyna piszczec i walic nogami w podloge,jak ja zabieram z niedozwolonych
        miejsc to cala sie prezy i rzuca mi na rekach,normalnie szok,ale trzeba to
        jakos przetrwac,ja reaguje podniesionym glosem,powtarzam "nie" albo "nie wolno"
        i groze palcem. Ona doskonale rozumie,kiedy robi cos czego nie moze.Jak gdzies
        idzie,gdzie nie moze-odwraca sie i patrzy,czy ja obserwuje,przyspiesza a jak
        widzi,ze sie zblizam to od razu reaguje jak wyzej. Po calym takim dniu jestem
        wykonczona i zastanawiam sie,kiedy ten okres minie...Pozdrawiam
        • maretina Re: reagować na złość czy też nie? 07.08.06, 10:01
          kajtek odstawia cyrki przy ubieraniu i rozbieraniu. nie zwracam uwagi po prostu
          robie swoje. nie da rady pominac tych czynnosci. bycie slodka w takich
          chwilach ejszcze bardziej wkurza syna. zatem przykro mi mowic, ale musze
          go "olac". zrobic swoje i juz.on placze a ja ubieram/rozbieram.
          w innych przypadkach podczasnapadow zlosci wkladam go do lozeczka ( tam nic mu
          sie nie stanie jak zacznie sie rzucac), czekam na uspokojenie. kiedys trwalo to
          dlugo, odkad zauwazyl, ze nie reagujemy na histerie-uspokaja sie szybko. wtedy
          biore na rece i przytulam.
    • kasikk_29 Re: reagować na złość czy też nie? 07.08.06, 11:03
      no właśnie, a moja jakoś złości się ostatnio przy zmianie pieluchy i kopie mnie
      kiedy się odsuwam, to przekręca się tak, żeby mnie kopnąć, a kiedy łapię za
      nóżki, pręży się i rzuca
      pieluchę zmienić trzeba, inaczej nie da rady...
      co zrobić z tym kopaniem?
      • patoga Re: reagować na złość czy też nie? 07.08.06, 16:03
        u mojej oprócz wrzasków, prężenia, rzucania się dochodzi bicie mnie jak jestem
        pod ręką, a jakie miny robi przy tym, aż mi się chce śmiać odrazu. A gdy
        podniosę na nią głos to ta się śmieje, i co tu robić smile staram się nie zwracać
        uwagi na fochy ale mam też teściowąw domu i zaraz leci do dzieciątka
        powspółczuje że matka niedobra i tyle mojego zdania.
        • aisza24 Re: reagować na złość czy też nie? 07.08.06, 20:25
          Własnie mialam napisac taki watek "jak go wychowywac?", bo juz nie wiem, co
          robic gdy maly zaczyna sie wkurzac, zaciskajac przy tym piesci, zaciskajac
          szczeke i placzac tak, ze tchu mu brak. Takie sytuacje zdarzaja sie u nas non
          stop od jakiegos czasu. tragedia, tupie nozkami, wygina sie.Placz jest przy
          ubieraniu i rozbieraniu, przy wyjmowaniu z wanny, przy wkladaniu do wozka, gdy
          wychodze z nim z pokoju, gdy zabiore mu gitare, ktora uwielbia klepac itp. Brak
          mi sil, ale tez postanowilam nie reagowac, bo dotad mu ustepowalam

          gg 1493654
          • kaliaa Re: reagować na złość czy też nie? 07.08.06, 22:20
            do dis popoludnia myslalam ze ten watek mnie nie dotyczy, o jakze sie mylilam!
            mala nagle niespodziewanie wybuchnela placzem bo chciala zebym ja wziela na
            raczki, ja cos robilam wiec nie chcialam jej wziazc to ona zaczela plakac, ale
            zupelnie inaczej niz dotychczas, histerycznie, glosno, krzyczac i wyraznie
            probujac na mnie wymusic noszenie. Lezala i wyla wrecz, jestem zdziwiona,
            przytulilam ja i probowalam uspokoic, ale ona koniecznie na raczki chciala, co
            ja odkladalam to wrzask. Co sie jej stalo? Ja myslalam ze takie akcje sa typowe
            dla dwulatkow, ze jeszcze okolo roku ama spokoj z takimi tererystycznymi
            wymuszeniami czegokolwiek krzykiem, ale kolejny raz okazalo sie ze dziecko
            mnie zaskakuje swoim rozwojem, szkoda ze nie zawsze pozytywnie, ale coz,
            zycie...
            • ninjo Re: reagować na złość czy też nie? 08.08.06, 14:35
              Natalka tez tak zaczela robic. Z reguly jak cos chce (np. zebym ja gdzies na
              rekach zaniosla). Zaczyna plakac i nakreca sie coraz bardziej i bardziej.
              Probuje ja ignorowac, po jakims czasie juz nie moge i chce ja przytulic, ona
              wtedy mnie odpycha, jak widzi, ze chce ja tylko przytulic, a nie spelnic to, co
              chce.
              Kilka dni temu byla smieszna akcja: jadla sbie chrupki i co chwila dawala
              tatusiowi. W koncu tata mowi: ja juz nie chce, daj mamie chrupka. Ona sie
              spojrzala spode lba i sama zjadla. Kolejny chrupek i znowu daje tacie i mowimy
              jej, zeby dala mi, a ona tylko mowila: ne i mi nie chciala dac. Tak ja mocno
              namawialismy, zeby mi dala, ze w koncu dala po kilku minutach i wybuchnela
              takim wielkim placzem!!! Ale dala smile
    • sani14 Re: reagować na złość czy też nie? 09.08.06, 22:14
      a mój synuś złości się jak mu czegoś zabraniam np wyciągania wtyczki z gniazdka
      i rzuca się na mnie z wściekłą miną i... zębamismile przytulanie nic nie daje bo
      wtedy gryzie mnie w ramie, jedyny sposób to odwrócenie jego uwagi albo
      rozbawienie... liczę na to że to chwilowe bo inaczej to przestanie być śmieszne

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka