Dodaj do ulubionych

apropos szkoły rodzenia

09.08.06, 11:28
wybieracie się? ja powoli zaczynam szukać,
poniżej wrzucam link na szkoły akredytowane przez Szpital św. Zofii, ważna informacja kurs może być bezpłatny wystarczy że spełnia się jeden z warunków
a. mieszka się w wawie, b. studiuje się w wawie, c. pracuje się w wawie,
kurs opłaca wtedy miasto. podejrzewam że tych szkół jest więcej, natomiast na stronach innych warszawskich szpitali brakuje takich informacji
www.szpitalzelazna.pl/index.php?id_page=89&PHPSESSID=1c5d0af5006f56c3b22127dc0bbefb9f
Obserwuj wątek
    • kania_kania Re: apropos szkoły rodzenia 09.08.06, 12:19
      Szkola rodzenia Beaty Szkol przy szpitalu przy Inflanckiej dziala na takiej
      samej zasadzie.

      Mnie moja gin poradzila zarejestrowac sie w przychodni przyszpitalnej, to
      wystawi mi swistek uprawniajacy do bezplatnych zajec.

      www.szkolarodzenia.pl

      Kania
      • bocianowa Re: apropos szkoły rodzenia 10.08.06, 00:30
        Ja chodziłam do szkoły rodzenia Pani Beaty Szol, dyplomowanej położnej przy
        szpitalu na Inflanckiej.
        Byłam bardzo zadowolona, sporo wyniosłam z zajęć, mąż zresztą również smile Tak
        właściwie, to podczas tych zajęć, uczestnictwo w nich, upewniło go w decyzji
        rodzenia razem ze mną, czyli wzięcia udziału w porodie rodzinnym, czego nie
        żałował i ja tez niesmile
        Ona prowadzi tę szkołę z koleżanką, położną również ze szpitala na Infalanckiej,
        przynajmniej jak ja rodziłam tak było, a było to 5 lat temu smile
        Obie są przemiłe. Z tą drugą położną rodziłam, nie pamietam jej nazwiska. PAni
        Beata była wtedy na urlopie.
        Ale szkołę polecam z czystym sumieniem.
    • wiolczers Re: apropos szkoły rodzenia 10.08.06, 21:54
      ja tydzień temu zapisałam się do szkoły rodzenia Małgorzaty Gierady-Radoń w W-
      wie. Kurs bezpłatny na zasadach jakie podałaś + 100 zł za konsultacje z
      pediatrą. Kurs zaczyna się od 20.11 i trwa do bodajże 19.11. Do końa sierpnia
      muszę potwierdzić rezerwację i wpłacić 100 zł.
      • wiolczers Re: apropos szkoły rodzenia 10.08.06, 21:57
        wiolczers napisał:

        > ja tydzień temu zapisałam się do szkoły rodzenia Małgorzaty Gierady-Radoń w W-
        > wie. Kurs bezpłatny na zasadach jakie podałaś + 100 zł za konsultacje z
        > pediatrą. Kurs zaczyna się od 20.11 i trwa do bodajże 19.11. Do końa sierpnia
        > muszę potwierdzić rezerwację i wpłacić 100 zł.

        Sorry, kurs trwa od 20.10 do 19.11
            • maminka-2 Re: apropos szkoły rodzenia 17.08.06, 15:56
              odradzam, odradzam, odradzam. wszytskiego dowiedziałam się z internetu, książek
              i od pielegniarek po porodzie. daliśmy sobie radę śpiewająco, mimo,że w ogóle
              nie miałam do czynienia z dziećmi przedtemwink imho strata czasu i kasy. bylismy
              na kilku zajęciach u babki ze w. zofii (planowałam tam rodzić;/), urszula
              tataj-puzyna, okropna, fanatyczna zwolenniczka porodu naturalnego, która mnie
              (niezdecydowaną jeszcze) skutecznie nawróciła na cesarkę. paradoksalnie, bo nie
              znoszę takiej namolnej propagandy. wykłady nudne, rozlazłe, może dlatego, że juz
              sporo widziałam na temat, bo czytałam i grzebałam w necie. poczytajcie sobie
              zresztą watki na forach, większość mam żałuje, że chodziła do szkoły rodzeniasmile
              • nowakaga5 Re: apropos szkoły rodzenia 17.08.06, 16:37
                Mimo, że jestem lekarze i chyba sporo wiem i widziałam niejeden poród, to pójdę
                do szkoły rodzenia głównie ze względu na męża!!! Ja wiem, ale on nie wie co ma
                robić przy porodzie, jak ma się zachować, jak mi pomóc itp.
                • niuta_s Re: apropos szkoły rodzenia 18.08.06, 14:47
                  ja nie mam doświadczenia, a decyzja o szkole też ze względu na męża, nie chce żeby biegał wokól spanikowany z głupim pytaniem "w czym Ci pomóc", i tak będzie spanikowany, ale przynajmniej będzie wiedział co się dzieje.
                • bocianowa Jeśli Poród rodzinny.... 18.08.06, 19:45
                  Moje zdanie jest takie samo:
                  Jeśli się chce rodzić z mężem, miec prawdziwy poród rodzinny, w pojedynczej
                  sali z mężem u boku, doradzam szkołę rodzenia. Szczególnie jeśli mąż do końca
                  nie jest zdecydowany i nie jest pewny.
                  Ja poszłam z mężem przy pierwszej ciąży. Tam dokładnie wyjaśniono i jemu i mi,
                  jaka powinna być jego rola, w czym pomóc, a w czym nie przeszkadzać. Te zajęcia
                  właśnie upewniły mojego męża w podjęciu decyzji. A i mi się przydały.
                  Myślę, że ani internet, ani książki by mu tyle nie "dały" co wysłuchanie
                  fachowej położnej i rozmowa z innymi przyszłymi tatusiami, którzy równie
                  emocjonalnie przeżywali całą sprawę.
                  Podczas porodu mąż się spisał rewelacyjnie, czułam się bezpiecznie i
                  wiedziałam, że jakby co to jest obok, nie przeszkadzał i pomagał wtedy kiedy
                  była potrzeba, a on sam był spokojny i dokładnie wiedział co robić, i przede
                  wszystkim nie panikował, rozumiał co mówi do niego położna.
                  Naprawdę polecam szkołę rodzenia nawet dla tych którzy uważają, że "zjedli
                  wszystkie rozumy" wink.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka