Dodaj do ulubionych

*****Marcepanny i Marcepany 2005 część V *****

01.09.06, 20:53

Nasze marcepanowe archiwum:

Szczęśliwy MARZEC 2005 niemal dzień po dniu, czyli…
Lista Narodzin część I
Lista Narodzin część II

Nasze rozmowy:
Marcepanny i Marcepanki… po raz pierwszy
Marcepanny i Marcepanki… po raz drugi
Marcepanny i Marcepanki… po raz trzeci
Marcepanny i Marcepanki… po raz czwarty


Nie mogło zabraknąć mojej ulubionej klasyki smile))
Korespondencja prosto z frontu
Poranna produkcja
Krzyś imprezowicz
“ząbkowanie i główka to dobra wymówka” + hity zabawkowe
Świat jest pyszny... a starzy głodują
Dzielna kobieta
Ćwiczenia
Przedsiębiorcza kobieta
Super połysk

I tradycyjnie sentymentalna podróż wink:
Marzec 2005
Termin na marzec 2005
MAMUSIE-KONIEC MARCA 2005-Jak się czujecie?
38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni
MARCOWECZKI CO U WAS
Obserwuj wątek
      • margalin Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V **** 02.09.06, 01:30
        Hej! Ale sie naczytałam na starym wątku. Mogłam wpaść wcześniej, to bym Agę
        wkurzyła, hehe.
        No więc trzeci dzień bez picia wieczornego, ale zauważyłam coś dziwnego.
        Wczoraj już prawie usnęła i ja przyłożyłam główkę do podusi, żeby poczekać czy
        na pewno śpi. No i nic sie nie ruszała więc sobie usnęłam. Nagle ktoś mną
        szarpie. A to mój mąż przyszedł sprawdzić czy żyjemy. Tylko że dopiero po
        godzinie od naszego zaśnięcia. Pochwaliłam sie wszystkim w domu ze nawet nie
        było dziś tak źle, a oni mi na to że chyba zwariowałam, bo przecież Pati darła
        się pół godziny non stop. A ja widocznie wtedy spałam jak zarżnięta. No i dziś
        ten sam numer. Ja leżę ale zapałki w oczach są, PAti udaje, że śpi, bo nie
        rusza sie już z 5 min, cisza jak makiem zasiał i nagle łeeee, łeeee, łeeee.
        Darła się okropnie, zaschło jej w gardle no więc się złamałam i dałam jej parę
        łyków, ale butelkę musiałam wyrywać obiema rękami, taki ma uścisk , babsztyl
        jeden. Darła się nadal, to znowu troszkę picia, potem darła się z co raz
        mniejszym natężeniem, aż sama wsadziła sobie smoka i zasnęła. Uff. Trwało to
        wszystko około 1godz. Widocznie wczoraj zrobiła ten sam numer tylko mnie z
        butlą nie było. No i babcia narzeka, że tego słuchać nie może i że dziecko
        męczę. Czasem to bym się chętnie wyniosła z tego domu. To tyle na temat walki z
        butlą.

        A co do ciast na otwarciu to ja bardzo chętnie podjem chociaż jak zwykle jestem
        na diecie. Planujemy przyjechać i wziąć jeszcze koleżankę z dzidzią, ale czy
        sie nam uda to sie jutro okaże (czyli dzisiaj).

        Ja ostatnio brałam Novynette i były paskudne, a wcześniej Mercilon i w miarę
        ok, tylko chyba też tyłam. Za to teraz nie mogę schudnąć, bo mam napady głodu i
        zaczynam sie podejrzewać o jakieś choróbsko. Pewnie nie mam, ale jakbym miała,
        to bym miała usprawiedliwienie na obżarstwo, hihi.

        Zdrówka dla 30-tek, cóż u licha, ja tu najmłodsza jestem, no chyba nie, prawda?
        Zdrówka dla chorowitków i połamańców - ja rozumiem zimą na nartach, ale latem,
        co Ty tam wyprawiałaś dziewczynosmile)

        Wszystkim cierpliwości i pogody ducha. PA!!


        Moja Patryczka
      • grochalcia wrocilismy z ustki 02.09.06, 18:52
        padalo, padalo i padalo.... do kitu taka pogoda. teraz sie rozpakowuje i robie
        salatke z arbuem)) jakby ktos chcial mam super przepis na karkowke. ale jest tam
        duzo cebuli, nie kazdy lubi...
        robie wszystko, by nie patrzec na te pakunki. Kto pomoze???Kasia

        mgg1-super, ze sie odezwalas.
        • anfi74 Re: wrocilismy z ustki 02.09.06, 21:24
          Grochalciu, pech z pogodą, co do pakunków, dzisiaj uroczyście zakończyłam
          rozpakowywanie, po5 dniach od powrotu... jeszcze tylko fura prania i zapomnę o
          powrocie.

          Agaluba, zakończenie w pięknym stylu smile)). Tato Krzysia, ja tez myślałam o
          zimowisku, moja wizja jest jednak troszkę inna: tatusiowie na sanki z dziećmi,
          a mamusie grzaniec i karty lub ploty lub SPA... ale sie rozmarzyłam, a może
          jakaś Dominikana i plaża z uśmiechnętym słońcem?

          Aga, trzymałam kciuki, napisz jak było i może jakaś fotorelacja dla tych, co
          nie mogli?

          Margalin, nadal powodzenia w odbutelkowywaniu smile
        • mama_wojtusia2 Re: wrocilismy z ustki 04.09.06, 09:03
          a ja wróciłam wczoraj od mamy. Tobołki jeszcze stoją w kuchni, pralka pierze
          a ja końca tego wszystkiego nei widzę...

          No i dzisiaj Wojtek poszedł do przedszkola smile))))))) MOja radość nie
          ma granic!

          A co właściwie mama Kubusia zrobiła sobie w rękę, bo chyba się nie doczytałam
          tzn wiem, że złamała, ale jakim cudem w środku lata?...
          • mamkube Re: wrocilismy z ustki 04.09.06, 11:38
            no widzisz Aga a ja myślałam że ja mam sie innym czymś zalogowaćsmile gapa ze
            mniesmile
            Marzenka witamy ponowniesmile Ja mam jeszcze zaległosci z prasowanie od
            przyjazdu.....ale pomału pomału.
            Dziś rano byłam z dzieciakami u lekarki żeby ich zbadała co z tym kaszlem i
            katarem, no i powiedziała ze nic im nie jest. Wszystko ok i kazała Kubie iść do
            przedszkola, napisała jakieś cudowne pismo i podbiła Kubie pieczątkę ze może
            iśćsmile On zadowolony no i ja teżsmile Asia zasypia a ja idę poleżec....jak mi
            dobrzesmile
            • annka12 Re: wrocilismy z ustki 04.09.06, 12:04
              Witam dziewczyny i chlopaki
              Ja zaganiana jak zawsze w czasie jak szanowny jest z nami Lulka chora ale juz
              lepiej Jakies chorobsko ja dopadlo chyba jak bylismy nad morzem w Rewalu , bylo
              sporo dzieci i pewnie od nich cos zalapala No a ja tez z bolacym gardlem bo u
              nas to idzie sznureczkiem przez wszystkich W Rewalu bylo super mimo takiej
              sobie pogody i wypoczelam przez te kilka dni jak szanowny uganial sie za
              LouisasmileNie wiem jak znowu sama bede to wszystko ciagnac jak wyjedziesad Juz mam
              dola jak o tym pomysle
              Popisze wiecej troche pozniej Zaraz przyjdzie babcia na dyzur a my mamy w
              planach zakupy i jakies tam inne duperele do zalatwienia to musze sie szykowac
              do wyjscia.
              Papatki
              • mamkube Re: wrocilismy z ustki 04.09.06, 12:14
                no cześć Ania...wreszciesmile Dobrze że z Luisa już lepiej. Może adaptacja do domu
                dlatego tak zareagowała, tak jak nasze łobuzy po powrocie. Ale u nas już
                lepiej. Wam też zdrówka życzę.
                • satyrka Re:problem ortopedyczny 04.09.06, 13:50
                  dziewczyny czy ma któraś z Was dziecko ze szpotawością goleni? jeśli tak to czy
                  nosi szyny, dostaje zastrzyki z botoksu czy lekarz kazał jeszcze się z tym
                  wstrzymać?



                  mama Julci
                  • duszka30 Wielki dzień!! 04.09.06, 15:03
                    Muszę się pochwalić, że mój starszy synek Błażej poszedł do szkoły po raz
                    pierwszy w życiu!! Jak narazie jest zachwycony i nie może doczekać się już
                    lekcji! Wkleiłam zdjęcie z rozpoczęcia.
                      • xsenna agaluba 04.09.06, 15:58
                        Bardzo podobala mi sie koncowka IV czesci,i wogole mam osobiste pytanie w jakim
                        Ty wieku jestes,ja to mam wrazenie ze jakos masz 21 lat nie wiem dlaczego.
                        • agaluba Re: agaluba 04.09.06, 17:57
                          Xenna - ja Ci dziekuję, kochana!!! ja bym baaaardzo, ale to bardzo chiała miec
                          znowu 21 lat, ale bliżej mi kolejnej dziesiątki sad(((((((..... niestety

                          dzieki w imieniu mufki smile)))
                      • mama_wojtusia2 Re: Wielki dzień!! 05.09.06, 08:48
                        Gratulacje dla Błażeja i aby mały był ciągle tak entuzjastycznie nastawiony
                        do szkoły smile

                        Ja teoretycznie jak Wojtek pójdzie do szkoły to mogę wrócić do pracy na
                        pełny etat. Ala wtedy pójdzie do przedszkola. Tylko, że nie wiem co zrobić
                        wtedy z Wojtkiem, bo lekcje są od 8 rano do 11.30. Na świetlicy miejsca
                        są tylko dla wybrańców... Ja się obawiam, że nie zarobię na opiekunkę smile
    • anfi74 w telegraficznym skrócie 04.09.06, 23:17
      Agaluba, gratulacje, życzę tłumów kupujących, w wystroju najbardziej podoba mi
      się motyw kwiatów, jak takie cudo znalazło się np. na stoliku?

      Ksenia, tak sama!!! Bo bratanka 11 letniego nie liczę smile

      Chyba zmienię etat na cały... co oznacza żłobek dla Bartusia.

      Natalka będzie chodziła na tańce, ciekawe, jak wyrobia w niej poczucie rytmu smile

      MAM DOŚĆ KARMIENIA. Odstawiamy w piątek, dzisiaj Bartek od północy do 5 rano
      nie spał i terroryzował mój biust. Teraz dostał nurofen zobaczymy, czy przez
      zęby te harce.
      • oliwia.x anfi 05.09.06, 07:53
        paulina terropryzuje tez moj biust. dzisiaj tez byl koszmar. ale jej rosna trzy
        zeby naraz. z jednej strony strasznie chce ja odstawic, ale z drugiej strony
        tak sie tego boje. wiem ze bez ogromnej histeri sie nie obedzie nie wiem w
        ogole jak sie do tego zabrac.
        • satyrka Re: anfi 05.09.06, 08:39
          Moja Julcia domaga się cyca parę minut po północy i już nie ma spania, z tego
          wszystkiego aby ciągle nie wstawać biorę ją do łóżka. Gdzieś od miesiąca mi tak
          szaleje, wcześniej ładnie spała nawet do 4 u siebie w łózeczku. odstawienie nie
          wchodzi w rachubę bo się kładziemy i mała od razu woła cycy a mąz ma miękkie
          serce i jej nie położy sam bo będzie płakała. a co u Was z nocnikiem dzieci już
          korzystają?


          • duszka30 Re: anfi 05.09.06, 08:52
            Ja nocne karmienia zakończyłam ok 10 miesiąca życia Makarego, przez kilka nocy
            brałam go poprostu w nocy do łóżka, ale nie karmiłam i się udało. Teraz od
            zakończenia roku przesypia całe noce, chyba, że wyrzyna się ząbek to wtedy
            przebudza się, ale wystarczy przytulić i jest ok.
          • mama_wojtusia2 Re: anfi 05.09.06, 08:54
            podziwiam was za to długie karmienie cycem... ja sie do tego nie nadaję smile

            Ala ostatnio informuję "po fakcie", że zrobiła kupkę. Mam wrażenie, że
            czasem mówi "kupa" i po dwóch sekundach wali w pieluchę. Czasem pokazuje na
            nocnik i siada na nim. Po sekundzie wstaje i leci a w nocniku pusto smile Ona
            chyba nas nasladuje, bo wczoraj Wojtek siusiał pod drzewkiem i jak Ala to
            zobaczyła to zadarła bluzkę do góry i się też wypinała pod to drzewko smile)
            • satyrka Re: anfi 05.09.06, 11:39
              nam się dzisiaj udało 5 razy nasusiać do nocniczka. pytam się czy chce a JULCIA
              BIEGNIE, oprócz tego była kupka w majtki bo uciekła do przedpokoju i raz
              nasikała na łózko. zobaczymy jak będzie dalej.
    • edi77 Heja... 05.09.06, 11:48
      Ja tylko na chwilke, ostatnio strasznie brakuje mi czasu, bo albo mamy gosci
      albo my jedziemy w gosci, do tego jeszcze koncze pisac prace dyplomowa. U nas
      wrzesien to miesiac strasznie imprezowy, polowa rodziny ma imieniny lub
      urodziny, zreszta Mati i ja tezsmile
      Zdazylam tylko obejrzec troche zdjec Agi z otwarcia sklepu.
      Aga gratluje, pomysl naprawde SUPER!
      Nie wkleilam jeszcze swoich zdjec ze zlotu ale mysle, ze mi to wybaczycie, moze
      jutro uda mi sie.
      Co do zimowego zlotu to my sie piszemy! Opcja Anfi mi sie zdecydowanie bardziej
      podobala niz taty Krzysia smile)))

      Chorowitkom duzo zdrowka zyczymy.
    • edi77 nocnik 05.09.06, 11:57
      U nas nocnik na razie jest gleboko schowany w szafie. Mati boi sie na nim
      siadac, probuje ale w ostatniej chwili rezygnuje.
      • nikakuba Re: nocnik 05.09.06, 12:36
        U nas nocnik jest ignorowany. Czasami poszczam Młodego bez pieluchy i gadam mu
        że ma sikać na nocnik ale ma w nosie swoją matkę. Kupę robi cichutko i
        niepostrzeżenie więc nawet nie da się go złapać i wysadzić. Przychodzi do Kuby
        kolega już korzystający z nocnika i demonstruje mu jak się takie sprawy
        załatwia, ale Kuba ma takie szkolenie gdzieśsmilesmile Na razie się nie przejmuje za
        bardzo ma jeszcze czas. A może posadzić na prawdziwą toaletę ze specjalną
        deską, czy któraś tak robi?
        • xsenna Re: nocnik 05.09.06, 13:38
          U mnie tez nocnik tylko do zabawy,i wchodzenie nogami.ja tam nie panikuje Emma
          nauczyla sie na toalecie miala tylko taki podest,nie pamietam ile miala z 2,5
          roku a moze mniej.Pamietam tylko ze sama chciala.

          aniu ja skonczylam karmic jak Lui skonczyl rok,obeszlo sie bez zbednych histerii
          i tez przesypia od tamtej pory cale noce.
    • mama_wojtusia2 ale sie wpuściłam w robotę.... 05.09.06, 14:26
      Energia wczoraj mnie roznosiła, więc w pokoju Wojtka zerwałam tapety.
      Dzisiaj mnie energia opuściła i szukam ekipy co to teraz naprawi smile)
      Malować umiem sama, ale sztablaturki to robic nie będę!
      Sąsiada - stolarza zmusiłam do zrobienia spania dla Ali i skrzynki
      na "dziecięcy pie..ik" pod wymiar. Jeszcze musze kupić stół dla
      Wojtusia i baaaardzo wysokie krzesłko do tego stołu. Tak wysokie, żeby
      sięgało do tego wysokiego stołu, żeby Ala nie mogła na niego pakować
      swoich dziwnie długich łapek. Wojtuś nie ma gdzie się rozłożyć z malunkami,
      bo wszędzie sięga ta mała łobuziara i wszystko mu zawzięcie zabiera. A przecież
      mały Wojtusiek musi gdzies w spokoju oddawać się nowonabytej pasji rysowania
      i pisania. A z ciekawostek to Wojtek wszystkie literki zaczyna pisac od dolnej
      linii i większość w lustrzanym odbiciu. Musze iść po poradę do mądrzejszych
      coby mi powiedzieli jak mam uczyć to dziecko pisać, żeby mu nie zaszkodzić.
      A może margalin się wypowie smile))
      • mamkube Re: ale sie wpuściłam w robotę.... 05.09.06, 15:04
        Nieźlesmile Ja też czasem mam takie napady, ja zaczynam a potem zmuszam Rafała do
        skonczenia, ale tapety to jeszcze nie zrywałamsmile
        Mnie też przydałby sie taki duży stół, biedny Kubuś właśnie nie ma gdzie sie
        uczyś jak on to mówi, kurczę przydałby się jeszcze jeden pokój.....może pójdę
        twoim śladem Marzena i zamuruję kuchnię a Rafał będzie musiał dokończyć mimo
        woli.....????

        Co do nocnika to ja nie mam i nie będę kupować, chyba że stałoby sie coś
        nieoczekiwanego i by mnie zmusiło. Kuba ma deseczkę na dorosły kibelek i myślę
        że Asia też tak będzie sobie siedziała. Asia pokazuje jak robi kupkę ale myślę
        narazie sobie odpuszcze "łapanie". Ona też chce nas naśladować i jak mówię:
        Asia robisz kupkę?" to ona idzie do toaletysmile Ale jak ją posadziłam kiedyś jak
        tak pokazała to siadła i jakoś się zpeszyła i nie chciała siedzieć tylko od
        razy sie przytulać, myślę że narazie jeszcze ona nie jest gotowa. Poczekamy
        troszkęsmile
            • agaluba Re: a co do literek Wojtusia.... 05.09.06, 19:47
              Wojtuś jest po prostu kreatywny smile)
              Krzysiek ma deske kibelkową i już nie robi kupy w majtki!!!! tzn. oprócz
              wypadków przy pracy, ale te coraz rzadziej
              dzieki za miłe słowa o sklepie smile) na razie po woli, jak żołw ociężale...

              lece, bo włąśnie wróciłam i zdycham z głodu....
                • annka12 Re: a co do literek Wojtusia.... 05.09.06, 20:41
                  No mam chwile to sobie popisze....
                  Witam wszystkie nowe i "stare" mamy wraz z pociechami i zaprzyjaźnionymi
                  mezamismile My tez chetnie sie piszemy na dalsze zjazdy naszej gromadki moze byc
                  zimowy tezsmileJa co prawda szykuje sie wciaz na te narty ale z moimi planami
                  najrozniejszymi to nie wiem jak to bedzie , a bez wspomozenia dodatkowego
                  finansowego to w ogole sie wyloze hehehehe No i temat ostatnio dyzurny...Ja
                  ciagle karmie Lulke Co prawda tylko rano i wieczorem ale jest to dla niej taka
                  radosc ze nie wiem jak i kiedy przestaniemy. Dlatego powoli lamie sie z tymi
                  nartami i na pytania kolezanek o wyjazd na narty na razie unikam odpowiedzi.
                  My tez mamy deseczke a nie nocnik ale na razie tylko fajnie wyglada. Lulu
                  owszem chetnie siada ale po to zeby wrzucac papier toaletowy do muszli a jak
                  juz jej nie pozwalam to jest koniec siedzeniasmile
                  Mala ciagle kaszle bierze bactrim i inne leki a z nosa to tragedia No ale mam
                  nadzieje ze teraz to juz tylko moze byc lepiej.
                  Agaluba gratuluje rozpoczecia biznesu i udanego startu Na poczatku to zawsze
                  pomalu.......smileSzkoda ze daleko ode mnie bo jesli te ciastka sa czesciej nie
                  tylko na rozpoczeciu to nie pozbylibyscie sie mnie heheheheh A ja po wakacjach
                  5 kg do przodu to tak na pocieszenie. Musze znowu zaczac diete ale jakos
                  brakuje mi mobilizacji
                  Hmmm jak sobie cos przypomne to jeszcze popiszesmile
                  • aga863 Po dlugiej ciszy 05.09.06, 22:33
                    Czesc wszystkim,nareszcie wrocilismy do domku zPolski i mam dostep do
                    neta ,zaleglosci juz pewnie nie nadrobie ale sprobuje chociaz dokopac sie do
                    relacji ze zlotu.Szkoda ze nie dalismy rsdy przyjechac choc bardzo
                    chcialam ,ale dla nas wakacje w Polsce sa zawsze tak meczace i tak nam brak
                    czasu ze odpuscilismy wyjazd nad moze.Co roku obiecuje ze bede siedziec na
                    pupie i jak co roku obiezdzamy cala rodzinke chyba jestem za malo
                    asertywna .Victoria wrocila do domu rozdzadowana przez babcie ponatto ma wstret
                    do fotelika ale ja jej sie wcale nie dziwie.Teraz wychodza jej trojki i jak
                    przy kazdych kolejnych zebach ma wysoka goraczke i nie spi w nocy.
                  • margalin Re: a co do literek Wojtusia.... 06.09.06, 00:20
                    No więc tak.CO do tych literek to ja niby powinnam być ta mądrzejsza, ale już
                    chyba nie jestem. Wprawdzie studia miałm na ten temat i taki mój zawód
                    wyuczony, ale do poradni nigdy nie dotarłam, a w przedszkolu zerówkę miałm
                    tylko raz i to odść specyficzna. Tak więc tylko to, co chyba pamiętam i na
                    chłopski rozum mi pasuje: Otóż czy Wojtuś to już jest w zerówce? Bo nie mogę
                    skojarzyć. Jesli tak, to mozna sie tym bardziej interesowac , jeśli w 5-latkach
                    to dac sobie siana, bo ma jeszcze czas i moze samo się poprawi. ALe jesli on
                    już starszak to ja proponuję, by pisał w spokoju i bez poganiania, wtredy kiedy
                    ma ochotę. Pisz mu dużó wzorów liter czyli takich wykropkowanych, a wogóle
                    niech zacznie od wszelkiej działalnosci plastycznej. To bardzo rozwija. Dużó
                    zajęć z własnym ciałem czyli prawa -lewa, góra-dół, głowa- kolano -łokieć itp.
                    orientacyjne w terenie: gdzie coś jest, jak gdzieś dojść- żeby opisywał
                    używająć prawo, prosto itp. Potem różne duże wzory do powtarzania.Sa w lepszych
                    księgarniach(np. w Wawie na ul. Szkolnej- wzory do pisania, tylko nie pamiętam
                    autora, ale poszperam)Mozęsz sama wyrysować cokolwiek tylko nie poplątane linie
                    i zaznaczyć kierunek ruchu ręką i punkt początkowy.Niech pisze po tym przez
                    folię(koszulkę)takim "suchym flamastrem", zmywalnym, albo przez kalke i wtedy
                    moze sobie swoja kopie pokolorować. Później można wprowadzać znaki
                    literopodobne i litery, duze formaty wykropkowane i wkażdej innej formie. Niech
                    jeździ po nich palcem, ołowkiem, niech je odtwarza, na piasku, na plastelinie,
                    w mące, w powietrzu. A potem niech pisze coraz mniejsze literki po śladach i
                    później sam. TYlko na początku pilnuj zeby był dobry kierunek i nie ucz go
                    własnych liter tylko tych przedszkolnych, bo zrobisz krecią robotę paniom i
                    Wojtek sie może zrazić.Będziesz musiała troche z nim posiedziec
                    inadzorować,zeby nie wdrukował sobie złego kreślenia liter. Chociaz Wojtuś juz
                    chyab zna literki. No i najważniejsza zasaa: powoli, systematycznie i w
                    zabawie. Na siłe i z ćwiczeniami w książkach z setka szlaczków daleko nie
                    zajedziecie. TYle na początek. Jak znajdę swoje ksiażki to Ci podrzucę
                    literaturę i jakieś cwiczenia. Aha, a jak Wojtus jest zlateralizowany: czyli
                    jak mu podasz piłkę z zaskoczenia, to która nogą kopnie, którym okiem spojrzy w
                    dziurkę od klucza,do którego ucha przystawia słuchawkę od telefony i która ręką
                    pisze. NAjlepiej jak wszystko robi z jednej strony prawej bądź lewej.

                    Co do nocnika, To Pati jest chba na nim niewygodnie. Przed wyjazdem nad morze
                    chętnie siadała, ale wytrzymywała na nim kilka sekund. Teraz za nic nie chce
                    usiąść. Wszelie potrzeby załatwia w pieluche za fotelem w duzym pokoju lub w
                    kuchni pod stołem. Informuje o kupie po fakcie, co mogłaby sobie darować bo i
                    tak czuć. Siusiu robi bardzo rzadko i nie mam pojęcia jak wyczuć kiedy. W nocy
                    jest zlana dokumentnie- na dwa przewijania z przebieraniem, a w dzien po kilku
                    godzinach sucho. Porażka w tym temacie i bankrutujemy z pieluchami przez te
                    zasikane noce.

                    A my byliśmy u Agi na otwarciu, hehehe. No i fajnie było, chociaż to zupełnie
                    nie moja bajka.Pomysł rewelacyjny, wystrój bardzo fajny.Tylko mam jedną
                    podpowiedź.Skoro tam mają przychodzić dzieci w róznycm wieku to zróbcie jakąś
                    barykadę na schody i zaślepki do kontaktów których widziałam sporo smile)

                    Dziei za wszelkie kciuki w sprawie odbutelkowywania. Nie pije do snu od 2-3 dni
                    tylko usypia prawie 2 godziny. Najpierw lata jak opętana po łóżku, wyrzucając
                    wszystko łącznie z prześcieradłem. Potem zaczyna sie pokładać ale ma jeszcze
                    zrywy, czasem powrzeszczy, a potem leży z 40 min najpierw machając nogami i
                    wciskając je gdzie sie da,a potem nieruchomo ale z otwartymi oczami. Pilnuje,
                    żebym stała nad łóżeczkem , jak usiądę to wstaje i ciągnie mnie za ręke.

                    Mam nadzieję,ze wresszcie bedze pogoda, bo zwariuję z nią w domu.
                    Pozdrawiam cieplutko, kto chory to niech wraca do zdrowia a kto zdrowy niech
                    takim pozostanie.Pa!!

                    MAm nadzieję,że coś z tego rozumiecie, bo ja juz tego nie czytam, enter i lulu.


                    href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10704;30/st/20050313/n/Patryczka/
                    dt/7/k/1b89/age.png[/image]">Moja Patryczka</a>
                    • mama_wojtusia2 dzięki margalin 06.09.06, 09:08
                      chyba to wydrukuję smile
                      Wojtek ma 5 lat i dopiero poszedł do pięciolatków. On terez chętnie pisze
                      bez zachęty i nie chcę czegoś zepsuć. Będe jeszcze musiała porozmawiać
                      z jego panią z przedszola. Ona właśnei kiedyś mówiła, że rodzice często
                      chcą uczyć dzieci i robia to źle. Potem jest ciężko tego dziecko oduczyć.
                      Powiedziała mi co moge robić, ale to już jest za mało. Musze iść po więcej.
                      Ona chyba najlepiej powinna wiedziec jakie Wojtek ma niedociągnięcia a co
                      robi dobrze. Ja niby wiem, ale moja wiedza fachowa to nie jest smile

                      A Pati niedługo powinna jednak zacząć zasypiać sama i w krótszym czasie. Wtedy
                      musisz nauczyć ją, że Pati idzie do łóżeczka a mamusia umyć ząbki smile A jak
                      Pati będzie usilnie cie nawoływała czytaj: okropnie wrzeszczała to za
                      każdym razem będziesz musiała włazić do niej z tą swoją szczoteczką
                      i mówić, że jeszcze nie skończyłaś smile))
                      Powodzenia!

                      PS. my do Agi jedziemy dzisiaj, bo w sobotę byłam u mamy.
      • grochalcia co na wypadanie włosów??? 06.09.06, 11:27
        u mnie oczywiscie, bo mi tak garsciami wypadaja!!! mam ich kilka na krzyz i jak
        jeszcze tak dalej beda wypadac to lysa zostane.
        Po pieknych wakacjach nauczycielskich wrocilam do pracy od poniedzialku.
        Dobrze, ze mamy tu komputery w bibliuotece i Internet, wiec sie jakos ten rok
        spokojnie przetrwa. Byle do czerwca. Synek zadowolony zostal z opiekunka. Jak
        wychodze do pracy z usmiechem mowi do mnie-pa, pa mama i juz znika miedzy
        zabawkami. zeby choc raz sie skrzywil z zalem, ze wychodze...!!! guzik!!!
        • duszka30 Nocnik 06.09.06, 12:38
          Z doświadczenia mamy dwójki dzieci powiem Wam, że przy Błażeju chciałam byc
          taka dobra mama, ledwo zaczął chodzić próbowałam sadzać na nocnik. Tona
          książeczek dookoła a z sukcesu nici, jak skończył ok 2 lata i cztery miesiące,
          to wystarczyło dwa razy nie założyć pieluchy i za trzecim już wiedział, że
          potrzebuje do toalety, od tej pory ani w dzień ani w nocy pieluchy już nie
          używaliśmy, nocnika zresztą też, bo mieliśmy nakładkę na sedes i to najbardziej
          mu podpasowało. Teraz przy Makarym nawet nie zamierzam kupować nocnika i z nim
          eksperymentować, poczekam aż będzie gotowy i też kupię nakładkę na sedes.
          Dziewczyny nic na siłę... Nasze dzieci są takie inteligentne, że same będą
          wiedziały o co chodzi... W końcu mają to po mamusiachsmile
          • marzena691 Po wakacjach 06.09.06, 13:46
            Witam wszystkich serdecznie po przerwie wakacyjnej!
            Wakacje byly bardzo "aktywne" za sprawa mojego szanownego, ktory nie jest w
            stanie usiedziec na miejscu. Zrobilismy jakies 6 tys. kilometrow samochodem
            odwiedzajac rozne miejsca. Bylismy i nad morzem i jeziorem i lazilismy po
            gorach, ufff.
            Niestety, chyba pod wplywem tych zmian Sandra "uwstecznila" sie w kwestii
            jedzenia i spania. Podczas prawie calych wakacji jadla praktycznie tylko mleko,
            zaczela budzic sie w nocy, zadajac butelki z mlekiem. Teraz je troche lepiej,
            ale w nocy budzi sie i naprawde jest glodna.
            Tu we Francji jesli dziecko po skonczeniu roku budzi sie w nocy, to jest "cos
            nie tak". Doradzaja, by z tym walczyc tzn. w nocy dawac jedynie wode nawet
            kosztem kilku nieprzespanych nocy. Ale ja chyba jeszcze poczekam az Sandra sama
            odnajdzie swoj zgubiony rytm. Choc szczerze powiem nasluchalam sie wczoraj, bo
            wlasnie wczoraj spedzilysmy pol dnia na zaplanowanych badaniach...
            Balam sie jak Sandra je zniesie, ale o dziwo zachowywala sie jak duza
            dziewczynka. Przy pobieraniu krwi poraz pierwszy raz w zyciu, zapiszczala
            jedynie przy wklowaniu sie w zyle, a pozniej patrzyla tylko jak pielegniaraka
            zbiera jej krew do az 2 probowek, brrr. Byl okulista, pediatra, psycholog,
            laryngolog, ktos od sprawdzenia sluchu, przedszkolanka - ja tez sie zmeczylam,
            ale wszystko jest w porzadku. Szczegolowy opis i wyniki analizy krwi dostane za
            jakies 2 tygodnie. A Sandrze sie podobalo, bo bylo duzo innych dzieci i pelno
            fajnych zabaweksmile))

            Co do nocnika, to u nas pelna ignorancja i nie lubi na nim siedziec niestety.

            Gratulacje dla Agaluby z tytulu otwarcia swojego business'u!!! Powodzenia!!!
            Ja w dalszym ciagu zyje w marazmie braku aktywnosci zawodowej. Nie moge sie
            jakos tu odnalezc. Czuje sie z tym coraz gorzejsad

            Poza tym zdrowia wszystkim chorowitkom i niechorowitkom i milego dnia!

            A i gdzies mi przemknelo, ze zlot byl super. Fajnie!
            • magdek2 włosy 06.09.06, 14:58
              mi też wypadają, teraz po przycięciu jest ciut lepiej... ale ja w ogóle mam od
              czasu "rozmnożenia się" dziwne problemy bo jest mi ciągle ciepło, włosy
              wychodzą i nie mogę schudnąć, wręcz jest grubsza niż po porodzie a bardzo
              wyliczam kalorie, postanowiłam wybrać się do lekarza z tym ale jakos na razie
              nie dotarłam, bo nie mam kiedy więc na postanowieniu zostało smile
              • mamkube Re: włosy 07.09.06, 20:42
                Podobno bardzo dobra jest ta kuracja z Vichy, koelżanka używała ale chyba dosyć
                droga. Myślę ze to nasza gospodarka hormonalna i dlatego tak się dziej. Ja
                byłam piękna i młoda (proszę się nie śmiaćsmile przed tym "rozmnożeniem" smile a
                teraz mam paskudne włosy ....ech szkoda słów...
            • edi77 Re: Po wakacjach 06.09.06, 20:42
              Czesc Marzenko, fajnie, ze wakacje Wam sie udaly. Jestem w pelnym podziwie ze
              zrobiliscie tyle kilometrow z Sandra.
              A co do jedzenia to moj Mateusz tez czasami jeszcze w nocy zjada raz butle,
              (okolo 4 w nocy).
              Pozdrawiam i czekamy na zdjecia.
            • mamkube Re: Po wakacjach 07.09.06, 20:39
              Marzenko witamysmile i myślę ze Sandra musi rzeczywiście odnaleźć na nowo swój
              rytm, Asia miała podobnie. Mój mąż też niepsokojny duch, my przejechaliśmy
              jakieś 2800 km z moich wyliczeń troszke mniej ale też wszyscy wróciliśmy
              zmęczeni. Asia wróciła do "normy" szybko. Więc myślę że przed kolejnymi
              zmianami (czyt. tymi nocnymi) tzreba pozwolić jej odetchnąć.
    • edi77 kino 06.09.06, 20:44
      A ja ide w sobote na premiere filmu "Samotnosc w sieci", juz sie nie moge
      doczekac, tym bardziej, ze beda tworcy i aktorzysmile))
      • agaluba Re: kino 06.09.06, 21:16
        ale masz fajnie smile)

        a co do włosów - to mogą być hormony tarczycy, jeśli do tego problem z
        kilogramami to niedoczynność - idż do lekarza - da się wyprostować - ja to mam
        i żyje wink)) (choć tyję)...

        witamy powakacyjnie, ale fajnie mieliście - zazdroszcze!! i dzieki za miłe
        słowa o sklepie smile)

        musze znowu o giertychach i dmowskich napisać buuuu
        aga
        • annka12 Re: kino 06.09.06, 21:49
          Ojeje ja tez zazdroszczesmile
          My z szanownym wybieralismy sie do kina ale na planach zostalo bo babcia sie
          rozlozyla i nie bylo z kim Lulu zostawic. Ja chyba zwariowalam bo tak sobie
          zorganizowalam czas i zajecia dodatkowe ze juz na nic nie znajde czasu chyba
          Prawie codziennie cos Dobrze ze pracuje tylko 2 razy w tyg i to 5 godz bo chyba
          bym padla na pysksmileA to wszystko z planami na przyszlosc i emigracje chyba juz
          jednak przesadzona chociaz nie szybkąsmileMusze podszkolic sie w jezyku jakies
          egzaminy pozdawac i zdobyc nowy zawod bo z moim to nie mialabym co robic a od
          siedzenia w domy to po roku do wariatkowasmileNo i tak jak inne dziewczyny na
          emigracji nie chce uzalezniac sie od meza Zawsze to rzecz nabyta i dobrze jest
          miec jakies poczucie niezaleznosci nawet jak nieco zludne hehehehe No nie wiem
          w praniu zobaczymy jak to bedzie Na razie mam nakreslony plan dlugoterminowy i
          ciesze sie ze mam plan i ciesze sie ze dlugoterminowysmile
          Aha moge zniknac na jakies 2 tyg bo padla mi karta graficzna w komp i jak nie
          uruchomie starego laptopa to nie mam internetu Nie wiem jak to przezyjesmile Nie
          pamietam kiedy zdarzylo mi sie nie miec komp przez dluzej niz kilka dni.
          Ogladalam zdjecia z sasina i sa super Te kilka dni tak szybko minelo ale dobrze
          ze mamy pamiatke I teraz jest mi fajniej czytac forum bo jak piszecie o
          maluchach ktore znam osobiscie ( i rodzicow tez) to tak fajnie sie wszystko
          wyobraza i laczy z osobamismile
          Ide poszukac piwka Wykanczam zapasy piwa i czekolady Szanowny pojechal sobie a
          ja szykuje sie do diety hehehehe
          Aga a twoich zdjec z Sasina to chyba jeszcze nie ma????
        • mamkube Re: kino 07.09.06, 20:44
          ja byłam badać hormony tarczycy bo jeszcze na to wszyscy zwalali moje +25 kg od
          czasów młodości....ale na szczeście i nie szczęscie (bo nie mam na kog zwalic)
          wszystko jest w porządku....jestem zdrowa jak ryba.
    • mama_wojtusia2 miałam napisać, że 07.09.06, 11:07
      u Agi w sklepie jest fajnie smile Kupiłam dla Ali super kiecke!

      A ja dzisiaj robię wilekie nic smile)) Przyszli panowie i remontuja wojtusiowy
      pokoik, więc nie mam co sprzątać, bo i tak nie mam jak smile Jutro też
      leniuchuję, ale za to w sobotę... ech szkoda gadać... będę musiała to wszystko
      posprzątać.

      Nie wiem co zrobić z Wojtka zabawkami, bo on ma ich stanowczo za dużo. Może
      powinnam sama dokonac selekcji?... I tak wszystkimi sie nie bawi i na dodatek
      nie ma gdzie ich trzymać...
      • xsenna Re: miałam napisać, że 07.09.06, 12:12
        A ja wlasnie przeczytalam wszystkie zalegle posty,nie ma co produkujecie sie.
        marzenko emma jest juz 3 rok w szkole bo tu inaczej i wczoraj 3 napisala
        odwrotnie,czasem jej sie to zdaza.Tutaj dostawali zadane literki juz nadrukowane
        na zasadzie kropeczek i ona po nich pisala.Nie martw sie tylko z nim cwicz,ale
        nie za duzo bo moze sie zniechecic.
        Agaluba gratulacje z biznesu.
        anka masz racje z ta szkola i praca na emigracji,doskonale rozumiem co to znaczy
        byc uzalezniona materialnie od meza,i teraz zrobie wszystko zeby to sie nie
        powtorzylo.
        marglin badz wytrwala,patrycja napewno wkoncu zrozumie,ze zasypia sama i bez
        butli trzymam kciuki.

        no a ja mam zapytanie odnosnie antybiotyku.Bierzemy 2 razy dziennie od piatku i
        dzisiaj tak patrze a tam jeszcze jest na 3 dni,tak sobie pomyslalam ze chyba
        przestane mu dawac,bo raczej jest zdrowy tydzien juz prawie minal a tak szkoda
        mi go truc,co mam zrobic.Przestac czy dalej dawac.
        Lui wlasnie udaje ze przelewa wode z butli do kubka.Ostatnio bardzo chetnie pije
        z kubka i actimelki przez slomke.cos w nocy mi plakal i wkoncu poddalam sie i
        wzielam o 5.00 do lozka(pierwszy raz odkad skonczylam karmic)boje sie zeby mu
        sie to nie spodobalo,bo on zasypia sam tak samo w dzien spi cale noce chyba ze
        cos mu jest,nie powinnam tego zmarnowac..
        no i nauczyl sie pokazywac palcem jesli cos chce,smiesznie to wyglada bo
        pokazuje palcem na lodowke i wydobywa jakies dzwieki yyyyyyyyyy i wtedy trzba mu
        dac.Dobre i to bo jak nie trafie to kreci glowa ze nie to i dalej palcem.
        a ja kupilam sobie dzisiaj swieczke zapachowa o zapachu waniliowych ciasteczek i
        wlasnie super zapach mnie otacza.
        • mamkube xsenia.... 07.09.06, 20:54
          Myśle ze antybiotyk w zawisinie lepiej wziąść do końca, a jak nie chcesz tak
          długo to przynajmniej te 7 dni. Zazwyczaj u nas (tzn moim dzieciom) każa dawać
          do końca albo 7 dni, albo 10 dni. I myślę że nie warto dawać mniej niż te 7
          dni. Ale to moje zdanie.
          A co do budzenia sie w nocy to własnie Asia od paru dni budzi sie nad ranem i
          woła mnie, i zabierałam ją do siebie do łożka bo nie chciałam żeby Kubę
          budziła. Ale ona małpa chyba się przyzwyczaja do tego.....wczoraj w nocy Rafał
          do niej poszedł i powiedział że mamy nie ma i ona zasneła. Co za łobuziara,
          chyba wie z kim można a z kim nie można w kulki leciec......dziś też wyślę
          Rafała jak coś. Tylko nie wiem co jej sie ubzdurało, przecież przesypia całą
          noc już od grudnia, no poza jakimiś chorobami lub zębami ale to oczywiste....
      • mamkube Re: miałam napisać, że 07.09.06, 20:48
        Marzenka ja zabawki co jakis czas selekcjonuje i wrzucam do pudeł takich
        dużych, a po jakimś czasie wyjmuje a inne chowam. Zabawa jest dobra bo ciagle
        coś nowego, dziady (czytaj takie typu jednorazowego na które czasem uprze sie
        Kuba ) po rozwaleniu wywalam robiąc miejsce na nowe. A jak coś wydaje mi sie
        już dla mniejszych dzieci sprzedaje na allegrosmile I mam miejsce na nowe i kasy
        troszke sie zwrócismile Polecam ten sposób.
      • edi77 Re: antybiotyk 07.09.06, 12:22
        za szybko enter

        Fachura nie jestem w tej dziedzinie, ale z tego co wiem antybiotyk trzeba brac
        do konca, nawet jak objawy mina, bo chorobsko trzeba wyleczyc do konca.
        Pozdrawiam
        • nikakuba a my jeszcze na wakacje 07.09.06, 12:35
          Wyjeżdzamy jeszcze na kilka dni do babci, do Torunia, pewnie to nasz ostatni
          dł€ższy wyjazd w tym roku chyba że będzie jeszcze pogoda. Fajnie się składa bo
          będą jeszcze moje koleżnaki z okresu studiów, to sobie poplotkujemysmilesmile
            • satyrka Re: antybiotyk 07.09.06, 17:39
              Jeśli chodzi o uodparnianie to proponuję tran. jest owocowy, miętowy ,
              cytrynowy. Moja pije drugą butelkę i jedynie co łapie to rotawirusy. a Duszka ma
              rację do końca brać.
              • duszka30 Re: antybiotyk 07.09.06, 19:07
                Albo czosnek kiszony!! Wierzę w niego, Błażej nie chorował od co najmniej
                czterech lat, a Makary też w tym roku będzie dostawał i wierzę, że będzie ok.
                  • mamkube Re: antybiotyk 08.09.06, 11:17
                    no u nas narazie ten esberitox pomógł. tfu tfu......Ale Kuba już chodzi cały
                    tydzień i nie jest chory a to cud. Tez chyba spróbuję z tym czosnkiem później,
                    bo teraz mamy zjeść mulitiwitaminki do końca a potem znowu miesięczna kuracja
                    tym esberitoxem. I tak myślę że za miesiąc znowu....
                    Kuba chodzi do przedszkola, jaka ulga w domku, cisza spokójsmile Asia ma wszystkie
                    auta dla siebie, i wiecie co mój mężulek na mnie "nakrzyczał" że nie robie z
                    Asi dziewczynki tylko chłopakasmile Ona lubi sie bawić wszystkimi autami, wiec
                    lalki leżą. Po tej "reprymendzie" ucze Asi zabawy lalkami, efek jest taki że
                    codziennie zasypia teraz z lalkami i misiami w łóżeczku, nie ma miejsca dla
                    niejsmile Ale inaczej krzyczy że jeszcze lala.....ale aut nie da rady odizolować,
                    dalej cały czas woła brmmmmm brmmm.....i co ja mam zrobić....hihi.

                    I wiecie co Asia budzi mi sie w nocy i płacze, tak jakby jej się coś sniło.
                    Pisałyście o tym nie dawno.....szok. Bidulka moja co za paskudztwa jej sie
                    śnią....

                    A i wkleiłam troszke zdjęć z wakacji naszych, jakby ktoś chciał pooglądaćsmile

                    U nas dziś pogoda fatalna, pada i pada.....a wczoraj był upał prawie, na dziś
                    naszykowałam znowu spodenki a tu taka pogoda.....szlag by to trafił.
                    • mama_wojtusia2 Re: antybiotyk 08.09.06, 13:00
                      Powiedz Rafałowi, że Ala ma w nosie wszystkie lalki. Na ich widok ucieka smile
                      A na spanie z samochodami sama znalazła sposób: wkłada je do wielkiej
                      kosmetyczki i trzyma podczas spania pod pachą smile
          • grochalcia ach ten rozmiar 56.... 08.09.06, 11:10
            a ja od jakiegos czasu mam chopla, chodze po sklepach i ogladam ciuszki na
            rozmiar 56, naprawde, wrecz obsesyjnie. mam mocne postanowienie dotrwac do
            wiosny bez zachodzenia drugi raz w ciaze, ale nie wiem, czy wytrztymam tak
            dlugo..

            magdek Kasiu, ja tez jestem grubsza niz po porodzie...dziwne...
            caluski z pracy)))
                • borowka78 Re: ach ten rozmiar 56.... 08.09.06, 13:05
                  Grochalciu... ja mam to samo...nawet kilka nowych ciuszków kupiłam...
                  do tej pory jakoś nie wyszło, bo zawsze coś, ale pod koniec roku zaciązyć-czemu
                  niesmile licze na malenstwo latem przyszłego roku;-DDDD
                  • grochalcia Re: ach ten rozmiar 56.... 08.09.06, 13:08
                    asiu!!!ja pamietam, pamietam jakie my sobie plany robilysmy dawno
                    temu.Pamietasz?? tak wlasnie ostatnio nawet myslalam o Tobie. Obijasz sie
                    kochaniutka. Ciesze sie, ze nie jestem jedyna szajbuska na tym forum. ja nawet
                    mialam juz kupic, ale ciagle skrycie marze o dziewczynce i jesli sie okaze, ze
                    sie moje marzenia spelnia to kupie rozowiutkie rzeczy. a co!!!
                      • mamkube Re: ach ten rozmiar 56.... 08.09.06, 13:34
                        ja tam sukienki lubie u Asismile często zakładamy i kiedyś jak Asi nie było nie
                        podobał mi się róż, a teraz ......na prawdę słodko w tych różach wygladasmile
                        (oczywiście bez przesady)
                        A nie jesteś szajbuska, ja już ma parkę wiec mnie wystarczy. Fakt fajne takie
                        maleństwo ale .....no właśnie jest ale....ja narazie dziekujęsmile
                      • mamkube Re: ach ten rozmiar 56.... 08.09.06, 14:47
                        na mnie patrzyli jak na szajbuskę jak chciałam mieć drugiesmile Ale co tam,
                        chciałam.
                        A przy ewentualnym trzecim......myślę ze też fajnie by było nie wiedzieć do
                        końca co sie urodzi, w końcu już i chłopaka i dziewczynke mam.
                        Ale za was wszystkie trzymam kciukismile Teraz nie długo wszystkie moje koleżanki
                        będą rodzić to sie napatrzęwink
            • edi77 Re: ach ten rozmiar 56.... 08.09.06, 12:01
              Wiesz, ze mi tez cos zaczyna takiego chodzic po glowie (czyt. drugi bejbis) ale
              na razie Mati musi sie bardziej usamodzielnic i babki wykazac wieksza chec do
              pomocy. No i ja to raczej za rok o tym na serio pomysle. A tak w ogole to marzy
              mi sie coreczkasmile