Dodaj do ulubionych

maluszki wrześniowo-październikowe 2002

26.03.03, 18:32
Zakładam nasz wątek. Brzydko tu strasznie ale może jakoś będzie.
Zaliczyłyśmy dziś z Kolką kilkugodzinny spacer i padam na nos, ale cudownie
że wiosna w końcu przyszła smile
Czekam na jakies posty...oj co to bedzie bez subskrypcji sad
Pozdr
Marta i Gaba
Obserwuj wątek
    • yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.03, 23:14
      Cześć kayak smile,
      to i ja sie dopisuję, choć przecież stare eDziecko jeszcze istnieje, ale już
      chyba trzeba zacząć oswajać się z nowym sad

      Z okazji pięknej pogody wyruszyłyśmy dzisiaj z Kamcią na spacer po raz pierwszy
      w spacerówce, mała była przeszczęśliwa. Siedziała trzymając się boków wózka
      (sama jeszcze nie siedzi) i śmiała w głos ! Na placu zabaw wzięłam ją na ręce,
      cała aż się trzęsła z radości patrząc na bawiące się dzieci. Mam nadzieję, że
      teraz już będziemy mogły odbywać spacery nie tylko w porze spania...

      Muszę Wam się pochwalić, że Kamcia gdy się cieszy klaszcze w ręce! Ja zaczynam
      jej wtedy wtórować "kosi-kosi" itd., a ona klaszcze z jeszcze większą radością.
      W "łapki" bawimy się codziennie, mała uwielbia to! A teraz już umie sama!

      Pozdrawiamy, Asia (joska) i Kamila (01.09.02)

      P.S. Jakoś tak surowo tu, no i brakuje buziek!
    • maja_blackcat Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.03.03, 18:43
      to ja tez się dopisuje do "nowego".
      Rzadko pisuję, ale za to pilnie czytam wszystkie posty wrześniowe i sierpniowe.
      Postanowiłam z okazji wiosny częsciej pisać, zobaczymy co z tego wyjdzie smile

      My też spędzamy na dworze coraz więcej czasu i wreszcie jest miło ciepło i chce
      się życ. Ala też się już przesiadła na spacerówkę i powoli się do niej
      przyzwyczaja. Na początku siedząc w wózku robiła strasznie zdziwioną minkę
      którą my nazywamy "Ale co się dzieje? Nic nie rozumiem" i była obrażona ze
      słońce czasami jej zaświeci w oczka. Ale po kilku dniach oswajania już lubi
      nasze spacery, a wczoraj na przejściu dla pieszych kokietowała dwie panie
      stojące obok posyłając im słoneczne uśmiechy smile) Zabawna wtedy jest.

      Już siedzi sama i nie zgina się w scyzoryk i to jest jej ulubione zajęcie !!!

      A zębów nie widać choć ślini się już od 3 miesięcy

      pozdrawiamy wiosenie na nowym forum

      Maja i Ala (19.09.2002)
    • alicja.sz Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.03.03, 22:40
      Cześć dziewczyny, rzadko się udzielałam, ale czas to zmienić-w końcu to czas
      zmian, prawda? Szymon właśnie przeszedł gorączkę trzydniową i fatalnie
      ostatnio sypia w nocy, a my z mężem jesteśmy wykończeni. Ale nic to, mam
      nadzieję, że wkrótce będzie lepiej. Pozdrawiam
      Alicja (110902(alas) na eDziecku)
    • edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.03.03, 00:50
      Bylismy dzisiaj na kontroli. Alexandra wazy 8172g i mierzy 71cm (troche
      ponad smile). Okazalo sie ze ma wrodzona przepukline i najprawdopodobiej czeka ja
      zabieg. Jeszce nie rozmawialaismy ze specjalista ale na szczescie to nic
      groznego (tak powiedzial lekarz). Alexandra czasem ma niedomkniete lewe oko gdy
      spi lub nie do konca otwarte gdy nie spi. Lekarz powiedzial ze nie wszysktie
      nerwy sa jeszcze do konca rozwiniete, czesto sie zdarza u niemowlat i ze za
      jakis czas sie powinno unormowac. Od paru dni mala nie chce jesc mieszanki (za
      to ze sloiczkami i napojami nie ma problemu) i mamy dawac jej tylko i wylacznie
      mieszanke - min. 400ml dziennie.
      Hura, wiosna przyszla!!!
    • beataost Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.03.03, 17:07
      Cześć, ja też się tu odnalazłam - razem z Kostkiem (24.10), który był wczoraj
      ważony u lekarza i okazuje się, że nieźle przybywa - 8.300. My też byliśmy
      dziś na długim spacerze, ale jeszcze w gondoli, bo spacerówki póki co nie
      kupiłam. Za to wyjmowałam go z tej gondoli kilka razy i pokazywałam wszystko
      naokoło - jest coraz bardziej zainteresowany i przygląda się rozmaitym rzeczom
      z wyrazem osłupienia na twarzy. Położony w wózku usypia, ale tylko w czasie
      jazdy... A tak się cieszyłam, że będę mogła zachować się tak jak te mamy, co
      to siedzą na ławeczce w słońcu, czytają książkę, a obok w wózeczku dziecina
      słodko śpi. Nic z tego! Moja dziecina zaczyna wiercić się i płakać, żadnej
      litości dla biednej starej matki, która chcąc nie chcąc zrywa się z ławeczki i
      w drogę...
      Ale i tak cudownie, że wiosna przyszła!
      Pozdrawiam wszystkich -
      Beata z Kostkiem
        • wilkuwilkuk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.04.03, 08:41
          Hwj wszystkim!!!
          Doris73 ja podobnie jak ty wracam do pracy.Ja ide pierwszy raz w
          poniedzialek.Jestem tym zalamana!Nie wiem jak ja zostawie Kubusia na tyle
          godzin.A poza tym boje sie powrotu do pracy po tak dlugiej przerwie.Cala ciaze
          musialam byc na zwolnieniu.Teraz macierzynski wiec wracam do pracy po rocznej
          nieobecnosci.Pracuje w aptece wiec napewno duzo sie zmienilo,duzo nowych lekow-
          boje sie tych pierwszych dni,zanim wejde w rytm pracy.Mam nadzieje ze jakos
          sobie poradzimy.
          Pozdrawiam!!!
          Karina{24}i Kubus 6.5 miesiaca
            • bebejot Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 22:03
              Hej,
              Wracam do pracy 19 maja, ale jestem tam juz jedną nogą (wczoraj był u mnie w
              domu na herbacie mój szef). W sumie to dobrze, że mam dokąd wracać po
              macierzyńskim, też siedziałam na zwolnieniu całą ciążę.
              Fajnie się czyta te wszystkie posty sprzed tygodnia kiedy mieliśmy wiosnę. Od 3
              dni siedzimy w domu, w Gdańsku wichura, śnieg itp. ćyć sie nie chce, a
              wózek "przezbrojony" na spacerówke kurzy się w piwnicy.
              Na dodatek Ludek dostał katarku.
              Aby do wiosny, tej prawdziwej, a nie takiej jak dzisiaj.
              beciek
    • psottka Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.03.03, 21:37
      Czekam na te posty, czekam a tu nic..
      Postanowiłam zajrzeć na eDziecko - rozpoczęte przenosiny.
      Meldujemy się: Psottka (kiedyś przez jedno "t") i Zuzanka
      (02.09.02) - to się nie zmieniło smile
      My też przesiadłyśmy się do spacerówki, Zuzanka za
      wszelką cenę chce w wózku siedzieć, więc przez pierwsze
      pół godziny spaceru posapuje zawzięcie ćwicząc siedzenie.
      Kiedy się zmęczy opada na poduszkę i ciamka gryzaczka.
      Śmieszny jest sam moment rozpoczęcia spaceru: krzywi się
      na słońce jak jakiś mały wampirek.
      Wstyd z nią pójść między ludzi bo czaruje wszystkich
      napotkanych mężczyzn... oj przepraszam, nie wszystkich
      tylko tych przysojnych (wysoki, najlepiej brunet z
      wąsikiem, wiek 20-40 lat) - ma gust.

      Psottka z Zuzanką (02.09.02)
      • kasiagrotek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.03.03, 22:25
        czesc
        to i ja sie dolacze.Mialam to zrobic juz dawno ale widac juz nie bylo mi dane
        na edziecko. Mam na imie Kasia ,mam 28 lat jestem z Warszawy. Moja coreczka
        Pola urodzila sie 3 wrzesnia 2002.Tez chodzimy na spacerki w spacerowce , co
        prawda juz od mniej wiecej 2 m-cy ale teraz juz na siedzaco. Sloneczko jest dla
        Poli na razie wrogiem nr 1 wiec zaczelam uzywac parasolki i wszystko
        gra.Pozrawiam serdecznie i zycze Wam i sobie takze coraz piekniejszej pogody
        (takze ducha)
        • irenkab Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.03, 09:18

          To ja czyli irene. Nawet nie wiedzialam, ze tu juz tyle postow smile
          Witam "stare" i nowe mamusie i dzieciaczki. Boguradek skonczyl 5 miesiecy, wazy
          7400 i mierzy 70cm. W spacerowce jezdzimy od urodzenia - teraz tylko podnosimy
          oparcie jak maly ciekawski nie spi.. Tez nie przepada za sloncem i jak mu ciut
          za goraco to trzeba szybciutko rozbierac (co to bedzie w letnie upaly...) Z
          nowych osiagniec mamy przewroty na brzuszek, z powrotem jeszcze nie wychodzi,
          no i 3 zabek pieknie sie bieli (kolejny u dolu). Oprocz tego synus smieje sie
          od rana do wieczora ale obcym paniom usmiechow nie rozdaje, co mame wcale nie
          przeszkadza. Lubi obserwowac psa i kota i mietosic za futro jak uda sie zlapac
          w raczka ktores zwierze. Z jedzonkiem jestesmy wciaz na etapie tylko maminego
          mleczka - chyba jako ostatni zaczniemy z nowymi smakami smile Na starym edziecku
          na Zobaczcie jest nowe zdjecie. Pozdrawiamy wiosennie.
          • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.03, 13:33
            Hej babeczki,
            u nas 2 nowe ząbki, tym razem jedynki na górze i tym razem najbardziej bolesne.
            Mała nie chce nawet zupki przez mamusię zrobioną sad Marudzi od rana. Ale w
            takich okolicznościach trudno się dziwić mojemu sześcio-zębatemu szczęściu. Ale
            się spieszy by gryźć hi, hi.
            Julka ostatnio ma tyle energii, że trudno ją utrzymać. Wszystko ją fascynuje,
            wszystko chce dotknąć. Już sobie wyobrażam ten czad jak zacznie raczkować.
            Strasznie chce już poruszać się, ale bidula jeszcze nie ma tyle siły. Jak
            robimy jej taczki, to jest cała szczęśliwa.
            A ja skacze po forach Edziecku, tu i na maluchach (tam są buźki) ale tu
            jesteście WY.
            Całuję mocno Zosia i zębata Julcia.
    • irszka Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002--Tomek 29.03.03, 21:26
      No to sie przypominamy!
      Jestem mama Oli (8 lat) i Tomka(23.10.2002)
      Tomek to juz straszny łobuziak!,ma 4 zeby i czekam kiedy mnie chlasnie w cyca!
      No i stoi ostatnio,siedzenie mu sie juz znudziło teraz stoi...
      I płacze na widok obcych(tylko tych co do niego łapy wyciagaja)
      Pozdrawiamy!
      Irena
    • edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.03.03, 04:17

      Yoska dzieki za brawa!
      Irene strasznie dlugasny ten Twoj synek, moze modelem zostanie wink?
      Alexandra dzisiaj skonczyla siodmy m-ac i z tej okazji sama usiadla z pozycji
      lezacej! Tylko jeden raz ale juz wiadomo ze potrafi. Wyslalam duzo zdjec na
      Zobaczcie, ale pewnie dopiero w poniedzialek beda. Zachecam do rzucenia okiem -
      juz po raz ostatni na tamtym forum sad
    • wilkuwilkuk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.03.03, 15:01
      Czesc Wszystkim!!!
      Jestem tu po raz pierwszy!Jesli moge to chetnie sie do Was przylacze!
      Jestem Karina ,mam synka Kubusia 16,09,2002.Mieszkamy w Pabianicach kolo Lodzi.
      Wlasnie za tydzien wracam do pracy.Jestem ciekawa czy Wy tez pracujecie i jak
      sobie z tym wszystkim radzicie?
      Moj synek ma 2 zeby,sam siedzi,na spacery chodzi w spacerowce i jego wrogiem
      tez jest sloneczko!
      Pozdrawiam!
      Karina{24}i Kubus {16,09,2002}
    • ewok Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.03.03, 16:31
      Cześć. Jestem ewok czyli Ewka - mama Antosia-kolosa (10kg 71cm) urodzonego 13
      września w piątek. Antoś ma już 2 zęby u dołu i kasuje nimi co jakiś czas cyca.
      W spacerówie jeździmy już od połowy stycznia ze względu na gabaryty kolosa.
      Antoś sam siedzi (lecz jeszcze sam nie siada) choć trochę się kiwa. Od miesiąca
      urozmaicam mu dietę, ciapki je nawet chętnie ale soków nienawidzi. Nie chce
      jeść z butelki ani pić z kubeczka - tylko łyżeczka. Na spacerkach fascynują go
      psy - krzyczy do nich eeeeeeeee! Gdy widzi ludzi to wydyma usta i "robi motora".
      Ale się rozpisałam.
      Pozdrawiam ze słonecznej Zielonej Góry
      • wilkuwilkuk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 31.03.03, 11:15
        Hej Ewok!Moj synus tez jest kolosem wazy ok.10kg i mierzy 72cm.
        Jak sie urodzil to wazyl 4250/60cm.Rowniez sie nie miesci w glebokim wozku
        wiec jezdzi w spacerowce.Podobnie jak twoj synus moj Kubus nie chce pic
        mleczka z butelki lub kubeczka.Wszystko musi jesc lyzeczka.
        Moim najwiekszym problemem jest brak odpornosci Kubusia.W swoim krotkim zyciu
        chory byl juz 4 razy.
        Pozdrawiam Karina i Kubus z Pabianic
    • edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.04.03, 07:20
      Na tamtym forum dziala juz subskrypcja!
      A gdzie jest Jago? Moglaby opisac nam wrazenia z sesji!

      A oto moj wczorajszy dzien:
      Przdwczoraj polozylam sie spac z potwornym bolem glowy. Nie moglam zasnac przez
      pare godzin a jak juz mi sie udalo to obudzila sie Alexandra (a przeciez juz od
      dwoch m-cy przesypia cale noce). Na szczescie zjadla i bez marudzenia dala sie
      polozyc spac. Ale ze snu mnie wybila i znowu sie wiercilam, a rano i tak
      obudzilam sie z bolem. Po sniadaniu sciagnelam posciel z lozka do prania,
      wstawilam pranie a w miedzyczasie chcialam umowic wizyte Alexandry u lekarza.
      Okazalo sie ze bateria w telefonie wysiadla i musialam poczekac pare godzin na
      ponowne naladowanie. Zeszlam do piwnicy przelozyc rzeczy z pralki do suszarki a
      tam powodz: pralka nie wylala zawartosci a pobrala wode do plukania i wszystko
      sie przelalo. Ja za sprzatanie (pralka moja, ale w piwnicy mojej tesciowej) a
      tu w elektr. niani slysze placz Alexandry wiec musialam ja zabawiac. I tak
      wycieralam podloge zabawiajac co 10 min. Alexandre. Wylalam wode z pralki
      dzbankiem, przelozylam czesc mokrutenkiego prania do suszarki i czekalam na
      wyschniecie poscieli (schlo az 3 godziny -takie bylo mokre!). W miedzyczasie
      bateria sie naladowala i moglam zadzwonic do lekarza ale okazalo sie ze... nie
      ma takiego numeru. No to dzownie do pediatry po nowy numer a tu... gabinet w
      poniedzialki nie czynny. Dzwonie do serwisu po speca od pralek a tam tez nikt
      nie odbiera. Pranie w koncu wyschlo, ale spostrzeglam sie ze mialam prac
      zaslonki w drugim rzucie i teraz musialam wyciagnac inne pasujace do poscieli.
      A te znowu trzeba wyprasowac tyle ze... okazalo sie ze zelazko nie chce
      dzialac! "Pozyczylam" sobie od tesciowej jej przedpotopowe. Zmienilam posciel,
      Alexandra marudzila wiec posadzilam ja na lozku zeby sie bawila, a ona
      zwymiotowala na moja swieza posciel sad I wkrotce zaczela marudzic i juz nic
      nie moglam zrobic oprocz ciaglego zabawiania dziecka. Myslalam ze maz wkrotce
      sie zjawi z pracy i sie mala zajmie a ja zrobie co mam zrobic. Jak na zlosc moj
      maz wczoraj postanowil wrocic do domu "troche" pozniej. Pod wieczor Alexandra
      juz calkiem sie rozplakala, nie chciala sie kapac, jesc, trzeba bylo ja uspyiac
      na rekach. Na szczescie gdy w koncu usnela przespala spokojnie do rana. Wczoraj
      tez dostalam zawiadomienie (czy w POlsce tez jest rejestracja zakupionych
      towarow?) ze fotelik Graco w ktorym Alexandra jezdzila przez pierwsze m-ce jest
      wadliwy i nie spelnia swojej funkcji - myslalam ze po tym calkiem zwatpie. Na
      szczescie dzisiaj bylo lepiej.

      PS. Zdaje sie ze ten fotelik jest do wygrania w ostatnim numerze Dziecka - nie
      podano nazwy modelu ale wyglada bardzo podobnie.

      --
      -----------\\- -//-------
      -----------( @ @ )-------
      ------o00o-- (_)--o00o---
      • yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.04.03, 11:02
        Ale to nie był piątek trzynastego? wink

        Edytkus, dzień nie do pozazdroszczenia. Czasem tak jest, że jeden kłopot
        uruchamia całą reakcję łańcuchową kłopotów i nie można jej zatrzymać.

        Całe szczęście, że ten dzień się skończył!

        P.S. Obejrzałam zdjęcia Aleksandry. Cuuudneee! smile
      • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.04.03, 11:30
        ojej Edytko smile Na szczęście takie dni zdarzają się raz na jakiś czas chyba po
        to żeby nam uświadomić że na codzień mamy super smile Teraz już może być tylko
        lepiej.
        A Karolina chyba już opisała sesję na starym edziecku.
        Gaba wczoraj po raz pierwszy "pokłóciła" się z Emilką- poszło o klawiaturę wink
        Miałyśmy z Olą ubaw jak zaczęły na siebie "powarkiwać" wink
        Michał przyniósł Gabie zepsutą klawiaturę z pracy i jest to ukochana
        zabawka :lol:
        Gaba zaczęła wczoraj sprężynować, ale nie robi tego zbyt długo bo chyba ciężko
        unosić na stópkach te niemal 9 kilo smile Mimo podtrzymywania pod paszki smile

        Chyba od dziś już funkcjonuje tylko nowe forum co?

        Pozdr

        Marta Z Gabą
        • doris73 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.04.03, 11:45
          Ja jutro pierwszy dzien do pracy... zobaczymy jak mi wyjdzie czasowo z
          porannym szykowaniem sie i dostarczaniem na pieszo mlodej w kazda pogode do
          tesciowej. Przezywam jak ... juz nawet nie spie w nocy, a jak spie to praca mi
          sie sni. Od jutra jestem juz calkiem matka polka i kobieta pracujaca smile A u
          Natalki teraz naj sa nozki, uwielbiam jak w pozycji zabiej sie nimi bawi, jej
          osobista klawiatura u nas dawno lezy, bo nie da sie inaczej cokolwiek z nia
          zrobic. Dzis jak maz zadzwonil, dalam jej sluchawke, usmiechala sie jak go
          slyszala ale oczy miala zdziwione z cyklu : o co chodzi? Ostatnio tez nam
          wieczorem zasypia w lozeczku i wogole jest najkochansza istotka pod sloncem,
          choc czasem mam chec ja udusic smile grrr tu nie ma widoku probnego....
          • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.04.03, 17:43
            Ojej! pierwszy raz tu jestem i stwierdzam, że to forum jest beeznadziejne...
            No trudno trzeba się przyzwyczaić.
            Gaba, mój 7 miesięczniak ma już swój charakterek. Uparcie decyduje co czy
            będzie jeść, czy nie, czy będzie siedzieć czy leżeć. Próba przeciwstawienia się
            jej to zaciśnięte piąstki i grymas złości na twarzy. No a z tym jej
            samodzielnym siedzeniem to...tylko kłopot. Bo za nic nie chce leżeć ani na
            brzuchu ani na plecach, zaczyna drzeć się wtedy niemiłosiernie. Posadzona
            potrafi długo bawić się sama na podłodze lub w łóżeczku. Sama jeszcze nie siada
            więc same wiecie że nie powinno się sadzać , tylko co ja mam począc z moim
            dzieckiem?
            Uparłam się, że mała musi raczkować i tak katuje ją parę minut dziennie
            leżeniem na brzuchu i są tego efekty: sprawnie się przesuwa tyle że do tyłu ale
            to już coś.To się nazywa chyba pełzanie, bo pupki jeszcze nie podnosi, tylko
            baaardzo wysoko unosi się na rękach.
            Próbuje też stawać w łóżeczku, na razie łapię się barierki rączkami i podnosi
            tyłek.
            Za 2 tyg się przeprowadzamy, będzie się działo...fajnie będę miała 10 min.
            wózeczkiem na basen, pozdrawiamy gorąco
            Kamila
            PS. aha, i mamy 2 ząbki na dole
    • psottka Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.04.03, 20:47
      Muszę się pochwalić że Zuzanka w końcu zaczęła jeść coś
      nowego: smakuje jej jabłuszko Hippa (BoboVity wypluwała)
      no i je zupkę Gerbera marchwiową z warzywami - ilości
      niewielkie ale zawsze coś - pierwsze koty za płoty.
      _______
      Psottka z Zuzanką (02.09.02)
    • beataost Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.04.03, 09:16
      Kostek też je marchwiową Gerbera! Na razie niewielkie ilości, ale widać, że mu
      smakuje. Oczywiście, potem jest jeszcze pełna "dokładka" z obu piersi...
      Czekam niecierpliwie na chociaż jeden bezmleczny posiłek w życiu mojego
      brzdąca!
      Pozdrawiam wszystkich.
      Beata z Kostusiem (24.10)
      • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.04.03, 09:47
        Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, nia ma forum z buźkami.
        A ja dzielnie chodzę do pracy i czekam tylko środy by być z małą w domu. Julcia
        nadal kombinuje jakby tu się przemieścić do ulubionych zabawek. Wczoraj urwało
        nam się łóżeczko, aż serce mi stanęło w gardle ale na szczęście Jula tylko
        zsunęła się na bok i nic się nie stało. Jeśli nie liczyć przerażenia w jej
        oczach sad Mąż skręcił je mocno śrubami ale ja już nie lubię tego grata i chyba
        kupię coś nowego. Julka wcina ładnie jabłuszko z marchewką, z brzoskwinią,
        czasem samo bobovity i je zupkę mojej roboty. Zastanawiam się czy już nie
        wprowadzać mięska. Ma 6,5 miesiąca. A jak Wy chcecie zrobić? I kiedy
        wprowadzacie jajo?
        Zdjęcia Aleksandry i Gaby są sssuuuuuuuuuuper, gratuluję i troszkę zazdroszczę.
        Pozdrawiam mocno i biorę się do sprzątania bo przez ostatnie 2 tygodnie mam
        wiele zaległości. Chyba nie mam predyspozycji do bycia super-mega-pracującą
        matką Polką. Hi, hi,
        Edytkusie buźka jest ekstra.
        • mama_zuzi Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.04.03, 15:19
          Cześć mamusie !.
          Nareszcie dotarłam na to forum , jakoś nie mogę sie przyzwyczaić do tej
          grafiki.
          Moja niunia ostatnio strasznie się rozgadała - rano jak tylko się obudzi to
          odrazu rozpoczyna swój monolog , a ja mogę sobie jeszcze trochę poleżeć w
          łóżku , dzisiaj gadała chyba z 20 min. ,a ja o tyle samo przydłużyłam sobie
          drzemkę.
          Ćwiczenia od pani neurolog wychodzą średnio - 2 są w normie ale 3-cie niunie
          złości.- a to tylko po to żeby umiała kicać w pozycji stojącej!.
          W poniedziałek idziemy do szczepienia zaległego -(6 tyg. po 3 -dniówce).
          Parę dni temu do niuni przyplątało się zapalenie spojówki , ale zwalczyliśmy
          je.Ostrzegam wszystkie mamy przed rumiankiem , jak nie wiedziałam co jest z
          niuni oczkiem to potraktowałam je profilaktycznie rumiankiem - który jeszcze
          bardziej podrażnij.
          Ząbkówm nie ma, a 5 kwietnia stuknie już 7 miesiączek !
          Pozdrawiam serdecznie Monika ( dawniej Motyl ) i Zuzia ( 05.09.02).
          • doris73 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.04.03, 17:36
            Pierwszy dzien w pracy minal spoko. Rano wszystko wedlug harmonogramu, wiec
            spokojnie wszystko udalo sie zrobic. Bede pracowac o godzine krocej, wiec do
            15 i troche dnia mi zostanie. Wszystko by bylo oki, tylko najgorzej jak tu
            jeszcze ugotowac cos... Mloda jak przyszlam po Nia to az tak zadowolonej miny
            nie miala, no ale jak tatus przyszedl to oczywiscie wielka milosc i drgawki z
            podniecenie na Jego widok smile chyba jej bylo dobrze, poza tym ze grubo
            ubrana, brudna cala w marchewce, no ale w koncu babcia po 21 latach wyszla z
            wprawy.
          • kasiagrotek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.04.03, 20:33
            czesc mamuski
            moja Pola skonczyla dzis o 13.05 7 m-cy. Rano obudzila sie chyba z pol godziny
            przede mna i nic nie mowila a wlasciwie cos sobie szeptala pod nosem ja tylko
            co jakis czas zerkalam na nia pol przytomna. Ale wreszcie jej sie znudzilo i
            jak zwykle zeby mnie obudzic zaczela mnie walic po twarzy ( bo po polnocy
            zabieram ja do siebie z lozeczka inaczej urzadza 1,5h koncert). Ciekawa jestem
            jak Wasze maluchy ? czy tez z nimi spicie ? ja probowalam kilka nocy i raz mi
            sie udalo ale moj maz nastepnego dnia byl nieprzytomny,bo ja to juz
            przywyklam.Pola zasypia bez problemu w lozeczku ale tak jak pisalam wytrzymuje
            w nim tak do 24-2 w nocy .Acha jedna z Was , chyba Monika pisala ze jej
            coreczka jeszcze nie ma zebow a juz ma 7 m-cy . Nie ma sie co martwic . Niech
            sie mineralizuja im dluzej tym mniej beda podatne na prochnice.
            Ile razy dziennie karmicie ? Pola je chyba 5 razy w tym raz zupke , raz deserek
            i przed snem bebilon pepti zageszczony kasza a oprocz tego cycek czasem 2 czsem
            3 razy. I to chyba tyle narazie bo maz mnie goni ze za dlugo siedze w
            necie.Trzymajcie sie cieplo , nie dajcie sie ochydnej pogodzie
            Pa pa
            Grocio
    • g_kasia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.04.03, 12:52
      No więc i ja się zapiszę smile Oberwało mi się smile że nie ujawniamy sięsmile)
      Gabusia urodziła się 30 września 2002 r. o godzinie 09:10. Ważyła 3130 i
      mierzyła 54 cm. Do tej pory powiedziała 3 razy mama, 2 tata, i kilka razy ba.
      Jeszcze nie siedzi samodzielnie (słada się na wszystkie strony), ale trzymana
      pod paszkami i pupką - podryguje. Zjada torszkę zupki jarzynowej z indykiem,
      królikiem, przeciery owocowe, nie znosi marchewki, za to chętnie jadłaby
      papier smile Potrafi przeturlać się przez całą wersalkę, przyprawiając swym
      tempem o zawrót głowy rodziców. Ząbków ciągle szuka, ale jak dotychczas bez
      powodzenia wink Ulubione zabawy : kosi kosi łapci, a kuku, zrób rodziców w
      balona, że coś zrobiłaś w pieluchę; ulubione zabawki: mama, owczarek niemiecki
      (nazwany Pu dla uczczenia chyba Puchatka smile ) i prababcia. Mieszkamy w
      Lublinie. No to chyba tyle. Marta chyba mnie już nie będzie ścigać smile
      Pozdrawiam
      Kasia
      --
      Kasia_G z edziecka, mama półrocznej Gabusi, GG:341417
      • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.04.03, 15:17
        Ale to forum jest denerwujące, ciągle każą się logować?!
        Doris i Zosiu gratulacje z okazji dołączenia do grona pracujących matek Polek smile
        Doris, ja odkąd pracuje prawie nie gotuje obiadków. Ratujemy się tym czym
        uraczą nas nasze mamy. A że są spoza Warszawy nieczęsto dostajemy wałówkę.
        Czasami mąż kupuje jakieś gotowe dania w restauracji, albo zamawiamy pizzę ble-
        już nie mogę na nią patrzeć. Wolę poświęcić czas małej wyjść z nią na spacer.
        Ostatnio nie śpi na dworze więc wyjmuję ją z wózeczka i idziemy na huśtawkę
        imama ma przyjemność i dziecko.

        Też jestem ciekawa jak karmicie swoje maluchy.Moja je mniej więcej tak:6-cycek,
        9 zupka, 12-kaszka sinlak z owocami ze słoika, 13 cycek, 16 trochę owoców na
        wcisk i cycek, 7 cycek, 9 cycek ale nie zawsze(zależy jak zaśnie), cycek o 1
        szej i cycek o 3-4 , ostatnio słoiczki wchodzą z wielkim bólem chyba że jest
        porządnie głodna musi minąć 3-4 godz., może powinnam "ograniczyć cycki"? No i
        kaszka też nie codziennie bo jeśli akurat śpi na spacerze to opiekunka nie
        będzie lecieć do domu nakarmić a potem jestem już ja i cycek.
        Dodam też ze nic nie pije.A wasze maluchy piją coś? z czego?
        Ja nie śpię z małą, już się przyzwyczaiłam, że po karmieniu w nocy ją odkładam
        do łóżeczka, wszystko trwa jakieś 15 min i znowu śpimy. Poza tym myślę że śpiąc
        z dzieckiem dopiero bym się nie wyspała no i szkoda mi wyganiać męża. Pa, mała
        już nie śpi.
        • mamcia-dzidka Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.04.03, 21:07
          Mój urwisek nie śpi bez mojego cycka a przynajmniej mojej bliskiej obecności.
          Paskuda ma chyba jakieś czujniki bo gdy kładę go do łóżeczka po chwili budzi
          się z krzykiem. Kiedy przebudzi się w nocy chce tylko przytulić się do piersi
          troszkę possać i dalej w kimono. Nie mam pojęcia jak go eksmitować do jego
          wyrka, coprawda mamy duże łóżko i mieścimy się w rójkę, ale powoli robi się
          ciasno...POMOCY. Co mogę z tym zrobić. Pozdrawiam.
      • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.04.03, 15:18
        hejka, rany pogubilam sie i nie widzialam jak dodac swoj post. A moj adres
        gazetowy wcale nie dziala. Julka jest niesamowita, smieje sie od rana. Teraz na
        topie jest klaskanie dlonia o reke tatusia. W ogole z tata maja swoje zabawy i
        jest fajno. To pozytywna strona mojego pojscia do roboty. Mamy juz stroj do
        chrztu teraz tylko wszystko tak przygotowac by w ostatnim momencie miec jak
        najmniej na glowie i spokojnie przezyc cala uroczystosc. Sama robie przyjecie
        wiec musze wszystko przemyslec.

        caluje mocno i pozdrawiam.
        P.S. Czy ktos jeszcze daje juz zupe z mieskiem?
        • irszka Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.04.03, 21:19
          Tomek ma 5 miesiecy i tydzien.Siedzi,staje juz jak mu podam raczki jest wtedy
          baaardzo dumny z siebie...no i ma 4 zeby-ktorymi mnie gryzie od wczoraj!
          Macie jakis sposob na gryzienie po cyckach..?Krzycze wtedy ale on sie smieje i
          robi to zachwile znowu.

          Budzi sie o 8.00(mniejwiecej oczywiscie),wsowa cyca.
          około 10.00 zasypia na jakies poł godzinki,jak sie obudzi dostaje jakis
          deserek bobovity...rozne lubi z dzika roza,winogronemi,morelami...popija cycem.
          Potem szaleje do ..około 13-14.tej i zasypia.
          około 14-15-tej dostaje obiadek,zupke z mieskiem i z ryzem albo
          krupiczka,sama gotuje,nie wyobrazam sobie pasc dziecko słoikami,zjada około
          180.
          około 16-17 tej ,drzemka ,nie dłuzsza niz 30 minut.
          Dostaje banana z biszkoptami,albo jabłko,chrupki,zagryza cycem.
          Potem szaleje do 19-19.30.
          Kapiel.
          cycek.
          Lulu...ufff
          Budzi sie około 4-5 na cyca.
          No i około 8 .00 pobudka...
          Pozdrawiam.
          Irena z Tomkiem-żarłokiem!
          Pomimo wilczego apetytu(ostatnio oblizywał łyzeczke po bigosie),nie jest gruby.
          Chociaz wazy 8,5 kilo ,jest bardzo długi ma juz 70 cm!
          • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.04.03, 22:15
            Hej dziewczyny, Gaba wypiła dzisiaj ok. 50 ml soczku jabłkowo winogronowego z
            butelki, u niej to niespotykany wyczyn bo ona nic nie pije.Zasysała butelkę
            parę razy, na zmianę ciamała trzymała ją sama była to forma zabawy i tak udało
            sie wypić. Dziwne to jest bo do końca 5-tego miesiąca jadła moje odciągnięte
            mleczko z butelki, a teraz nie umie?...
            Mam w związku z tym pytanko-jakiego smoczka używacie do herbatek i klarownych
            soków? (chodzi mi o Avent), użyłam trójprzepływowego nastawiając na jedna
            kreseczkę, ale niunia się krztusiła.
            • bebejot Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.04.03, 21:39
              U nas jest podobny problem - Ludek raczej nie pija.
              Próbowaliśmy co następuje:
              1. Avent ze smokiem 3 i smokiem 3-przepływowym
              2. Chicco z trójprzepływowcem
              3. Avent z niekapkiem 6+
              4. Avent z niekapkiem 6+ bez "niekapiących" akcesoriów czyli z dzióbkiem
              5. Łyżeczka
              6. Kubek z wyprofilowanym dzióbkiem z 3 dziurkami
              7. Zwykły kubeczek plastikowy lub zakrętka od butli Aventu
              Schemat jest taki, że Mały błyskawicznie ząłapuje technikę picia z powyższych
              akcesoriów, a potem "jakoś" zapomina.
              Obecnie jesteśmy przy zwykłym plastikowym kubeczku, ewentalnie z wyprofilowanym
              dzióbkiem. Zobaczymy co przyniesie jutro...
              Beciek
            • bourgeonek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.04.03, 22:45
              Witam,

              wreszcie sie przelamalam i weszlam tu. Pewnie jakis czas mi zajmie
              przyzwyczajenie sie do nowego Forum, bo na razie nie podoba mi sie za bardzo.
              Coz.
              Kajtus (23.09) jest coraz slodszy i na powaznie zastanawiamy sie z mezem kiedy
              go wreszcie zjemy smile
              01.04 bylismy na szczepieniu. Moj Smok wazy 7300 i ma 67,5cm. Poza tym
              zdrowiuski. Zabkow caly czas nie ma, ale p. dr twierdzi, ze ma juz
              rozpulchnione dole dziasla i ze to juz, juz (hmm, podobnie twierdzila w
              styczniu).
              Kajtek polozony na plecach natychmiast obraca sie na brzuch i bawi. Upatrzy
              sobie jakas zabawke i obraca sie wokol wlasnej osi, jak tylko odepchnie ja od
              siebie. Uwielbia przek;ladac zabawki z reki do reki. Ostatnio probuje podnosic
              kuperek, ale jako, ze nie podkurcza jeszcze kolan, to jedynie usprawnil swoje
              pelzanie do tylu, a nie do przodu. Coraz lepiej i dluzej siedzi posadzony z
              raczkami z boku ciala (tak poradizla mi go sadzac rehabilitantka).
              Je super dobrze, choc niewiele. Mam tylko jeden problem - niejak nie wyrabiam
              sie z 4 posilkami dziennie. Rano dostaje kaszke, kolo 14 zupke, a kolo 18
              owocki. W miedzyczasie oczywiscie pare razy cycka.
              Rozpisalam sie.
              Na razie.
              Piozdrawiam,

              Jago vel Bourgeonek
    • dewcia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 06.04.03, 20:52
      Witamy. Na "rówieśnikach"poraz pierwszy. Zuzanka urodziła się
      17.09.2002r.Ważyła 3500g (teraz ok.8 kg) i mierzyła 56 cm.Cechuje ją
      zamiłowanie do muzykowania - przez pierwsze 3 miesiące przez kilka godzin na
      dobę ćwiczyła wokal (emisja głosu opanowana do perfekcji w nocy stawia na równe
      nogi i to czasem po kilka razy), teraz z pasją stuka jednymi przedmiotami o
      inne, na topie są metalowe puszki, popisowy numer Zuzanki do pokrzykiwanie i
      chuchanie do puszki po herbatce Hipp. Szykuje się z niej wielka gwiazda
      estradowa, bo oklaski doprowadzają ją do euforii. Czasami nawet mówimy do niej
      nasz idol 2020. Po podłodze turla się jak mała beczułka no i powoli zaczynają
      być dla niej dostępne zakazane przedmioty (np. gniazdka elektryczne,
      kable...).Od 2 dni podciągana do siedzenia (sama jeszcze nie siedzi)staje na
      sztywnych nogach i sprawia jej to ogromną frajdę.
      Jak skończyła 5 m-cy zaczęłam jej podawać inne jedzonko. Teraz, gdy ma lepszy
      apetyt, poza moim mlekiem potrafi zjeść w ciągu dnia słoiczek jakiegoś owocu
      (preferuje gruszki), słoiczek zupki (od 2 tygodni również z mięskiem), a
      ostatnio też gęstą kaszkę na moim mleku.
      Pozdrawiamy wszystkie dzieciaczki i ich mamusie.
      • irszka Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.04.03, 21:41
        Apropos muzykowania..
        Moj Tomek od kilku dni ma nie złego fioła na punkcie...pianina!
        Koniecznie ciagnie mnie w jego strone,siadamy i on namietnie wyrzywa sie na
        klawiszach.Odwraca sie do mnie chwyta mnie za brode i to oznacza ze mam
        spiewac!No wiec gramy sobie i spiewamy,dodam tylko ze spiewac za Boga nie
        potrafie,ale Tomkowi to wystarcza.Potem on zaczyna murmurando ,jakby chciał
        zaspiewac....
        A wogole to ostatnio jak cos mu sie spodoba to strasznie wzdycha do tego i
        snuje długie opowiesci...bardzo to urocze...
        papa
    • kasiaiola Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 00:30
      Cześć. Na tym forum jestem nowa. Mam na imię Kasia, moja dzidzia to Ola.
      Urodziła się 17 września 2002 (waga 3570, długa 58). Trochę mi głupio, że
      wchodzę tak późno. Czuję się jakbym wsadzała nos między drzwi i futrynę. Mam
      jednak nadzieję, że mnie nie przegonicie.
      Tak naprawdę to opóźnienie to nie moja wina. Dopiero od kilku dni mam internet
      w domu. Wcześniej wchodziłam na eDziecko, ale tylko towarzysko jak gdzieś
      dorwałam internet. Teraz mogę robić to bez ograniczeń (o ile Ola nie
      zainteresuje się klawiaturą, bo lubi walić łapką w klawisze).
      Ola ma już dwa zęby, od dwóch tygodni próbuje stawać, raczkuje (a raczej
      czołga się) do tyłu. Zupę z mięskiem wsuwa jak głupia odkąd skończyła 5
      miesięcy. Jabłko jej smakowało do czasu gdy dostała banana. Teraz jabłko
      poszło w odstawkę. Banan jest najlepszy. Karmię ją poza ty piersią.
      Aha, jesteśmy z Warszawy.
      Kasia, mama Oli.
    • psottka Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 12:45
      Hej, e-mamy!
      Dzisiaj siedziałam przy łóżku Zuzanki i czytałam jej
      czwartą część Harrego Pottera (no dobrze, może bardziej
      sobie niż jej wink). Tak kombinowała by dosięgnąć książki
      że uklękła w łóżeczku trzymając się szczebelków. Zaczynam
      się na poważnie martwić że się poobija. Czy
      zabezpieczacie jakoś łóżeczko coby dziecię nie obijało
      sobie głowy? Kupiłam taki ochraniacz do łóżeczka ale jest
      wąski i nie zakrywa całych szczebelków... a co z górą
      łóżeczka? - mała najpierw próbowała ciamkać a potem się
      zachwiała i przydzwoniła dziąsłem sad może jestem
      przewrażliwiona, powiedzcie jak sobie z tym radzicie.

      _______
      Psottka z Zuzanką (02.09.02)
    • maksio10 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 13:07
      no więc jestem w szoku i podłamana: same genialne dzieci, żaden pólroczniak
      nie wazy poniżej 8 kg, wszystkie siedzą w wieku 6 mies, śpią i jedzą z apetytem
      kiełbaskę, popijaa herbatkę...
      i co ja mam tu napisąc o moim Mikołajku?
      urodził sie 13.09, 2510 gr, 52 cm, 10 pkt - obecnie, 7mcy bez tygodnia: ok
      7500 gr, 64 cm
      2 ząbki od 4 miesiąca,jeprawie wyłacznie cycuia ( średnio15 razy na
      dobę),troszkę jabłuszko gerebra, parę łyżek pierwszej zupki, w nocy - min 2
      przerwy, max - co 1 godz..,pobudka 6.15
      nie lubi spacerówki, nie siedzi sam, ale dązy do tego, przewraca się na
      wszystkie strony

      aha, jeszcze jedno: jest cudowny

      czy jest tu ktoś, kto nie ma genialnego dziecka w tym wieku??????
      • mariola1101 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 13:15
        No nareszcie, mój Michaś też jest głownie cudowny. Ma 6 m-cy (11.10), nie
        siada, nie ma ząbków, waży 7,3 kg - jest kruszynką, dosyć długą.
        Najlepiej lubi mleczko mamusi, najchętniej co 2 godz., w nocy ciągle się budzi
        min. 2 razy, a "wstaje" o 6 i wcale, wtedy, nie chce się sam bawić.
        Mariola
        • mama_zuzi Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 16:35
          cześć mamusie i dzidziusie !
          No , przeczytałam sobie wszystkie zaległe posty ,trochę ich sie uzbierało albo
          ja tak długo nie pisałam.
          Na początek witam wszystkie nowe mamusie !.
          Dzisiaj byliśmy z niunią (05.09.02) na zaległym szczepieniu , następne jak
          mała będzie miała rok.
          Zuzia waży 7 100g i mierzy 72 cm.-taka mała fryteczka .
          Niunia ostatnio nabrała apetytu i je tak:
          7.00 -cycuś ,
          8.30-kaszka,
          11.30-12.00- deserek owocowy,
          14-15.00- zupka , ( je te od 6 m i te od 7 m),
          17 - 18.oo - bananek lub danonek ,cycuś,
          ok. 20.00- kaszka ,
          w nocy to zależy od jej humorku ale je cycusia od 2 do 5 razy .

          Jeżeli chodzi o zasypianie to dawniej musiała być lulana do snu ale od dwóch
          miesięcy nauczyłam ja zasypiania samodzielnego -no przy pomocy smoczka.W dzień
          troche marudzi nim zaśnie , a wieczorem po kąpieli i po kolacji kładę ją do
          łóżeczka daję smoczek i wychodze , a ona bez problemu zasypia , chyba ,że jest
          nie śpiąca to wtedy sobie baraszkuje w łóżeczku i w końcu zasypia ja się
          staram nie wchodzić wtedy do pokoju tylko kukam zza drzwi tak ,żeby mnie nie
          widziała , wchodzę jak już zobaczę ,że śpi żeby ją przykryć.

          Ostatnio chce cały czas siedziec , a jak ja przewrócę na plecki to się
          denerwuje i odrazu próbuje sie poddźwignąć do siedzenia.

          Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy w ten zimowy dzień , a podobnie
          jest wiosna . Monika.
          • kasiaiola Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 18:52
            Nie zazdroszczę nocnych pobudek. Moja Ola jak zaśnie tak gdzieś koło 21.00 to
            śpi bez przewy do 5-6 rano. A jak ma dobry humorek to wstanie dopiero koło 7.
            tylko potem w ciągu dnia nie bardzo chce spać, chyba że na spacerze. jak tylko
            wejdę do klatki i zajrzę pod budkę to co widzę??? Oczy szeroko otwarte (nie
            mylić z tytułem filmu).
            tak jest od ponad dwóch miesięcy. No więc jak chcę żeby pospała w ciągu dnia
            to łażę, i łażę, i łażę, i łażę i...
            poza tym wsadza do buzi wszystko co się da łacznie z pieluchą, zasłonką i
            wszystkim co wpadnie pod rękę.
            a tak przy okazji chciałam spytać jak obchodzicie się z naczynkami dziecka. bo
            ja je porządnie myję a potem przelewam wrzątkiem. robię tak od początku. i
            póki co nie ma żadnych kłopotów żołądkowych.
            pozdrawiam w ten mrożny (to napewno) wiosenny (podobno) dzień
            Kasia, mama Oli
        • irenkab Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 23:22
          Boguradek tez nie za duzy - 7350 aczkolwiek dosc dlugi no i 4 zebny smile.
          Podziwiamy osiagniecia innych maluszkow i spokojnie czekamy na nasze. Na razie
          jest przewracanie sie na brzuszek, chwytanie wszystkiego w lapki i gryzienie
          mamy w brode a taty w nos polaczone z glosnymi okrzykami smile Wciaz je tylko
          cycusia ale pewnie juz na dniach zaczniemy probowac nowe rzeczy - tu z owockow
          jest pomarancza, brzoskwinia, gruszka i banan od 4 miesiaca a np krolik dopiero
          od 9...no i kaszki sa w wiekszosci z miodem.Z zasypianiem jest ok ale pobudki i
          ze 3 w nocy, za to wstawanie dopiero okolo 9 wiec sie wysypiam. Pozdrawiamy smile)
          --
          Irena mama Boguradka 26.10.2002
      • bebejot Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.04.03, 21:56
        Tak, ja i też czasem jestem w szoku.
        Ludek miał lekko obniżone napięcie mięśniowe, więc nie oczekujemy od niego
        cudów. Był nawet czas kiedy trochę go rehabilitowaliśmy - nie ciągnął główki do
        klatki piersiowej trzymany za rączki. Szybko jednak doszedł do swojej wiekowej
        normy, więc daliśmy mu spokój. Jest pod kontrolą lekarza, więc nie popędzamy go.
        Co do jedzonka - zupki z mięskiem po prosu rąbie, a nie je, zachowując przy tym
        sylwetke nader sportową.
        Beciek z Ludomirem Wspaniałym
      • mumin_ek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 10.04.03, 16:47
        Hej,
        Moja Kruszynka ma 8 kg, ale nie ma zebow i nie siedzi, i siedziec nie chce. A
        ja staram sie mu w rozwoju nie przeszkadzac. Chwili sam nie chce spedzic,
        ciagle go zabawiamy. Padamy juz od tego na nos. Kreci sie na boki, ale do
        przekretu musi miec silna motywacje. Tak sobie, nie chce robic niczego. Aha,
        zaczal jesc jablko (tylko surowe) i kaszki. Po zupce byla kolka gigant.
        Pozdrawiam.
    • wilkuwilkuk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 17:49
      Czesc !!!
      Wlasnie wrocilam z pracy.Nie bylo tak strasznie!
      Mam pytanko.Czy wasze dzieci lubia lezec na brzuszku i jak czesto ukladacie
      dzieci w tej pozycji???
      Moj Kubus nie chce lezec na brzuchu,Niie pelza i nie raczkuje!
      Nie wiem czy powinnam klasc go czesciej pomimo jego glosnych protestow???
      Pozdrawiam!
      Karina i Kubus-16.09.2002
      • kasiagrotek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 18:23
        Moja Pola tez kiedys nie lubila lezec na brzuszku ale odkad zaczela sie sama
        przewracac to wcale nie lezy na plecach ale oczywiscie najchetniej siedzi. Dzis
        na rehabilitacji pani kazala mi ja uczyc pokulac nogi o raczkowania i po
        powrocie do domu sama zaczela to robic. Jak zobaczyla moje owacje i zachwyt to
        zupelnie jakby pojela o co chodzi i zaczela z dumna mina sie podnosic.
        Ktoras z Was pisala ze wklada synka w chodzik , z tego co sie orientuje to
        ortopedzi nie zalecaja uzywania chodzikow ale nie pamietam czemu. Moze ktoras z
        Was wie.
        Acha jeszcze male pytanko. Czy jest tu ktos kto mieszka na Pradze Pld?
        Najlepiej przy Kinowej? Szukam spacerowych towarzyszek.
        Pa
        • doris73 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 18:39
          Wilku, witaj wsrod mam pracujacych i wszystko harmonizujacych. Natalki pozycja
          na brzuszku tez nie nalezala do ulubionych, ale Pan rehabilitant powiedzial,
          ze powinna byc to jej ulubiona pozycja. Dawalam ja na brzuszku od czasu do
          czasu, pod reka ulubione zabawki i pare chwil tak wytrzymywala, dawalam ja w
          tej pozycji gdy miala dobry humor. Czesciej dawalam ja sobie na brzuszku na
          mojej klatce piersiowej, bo tak lubila, no ale teraz to i wszedzie na brzuszku
          polozona wytrzymuje dlugo. Irena dzieki za przepis, pozyczylam wlasnie mikser
          i ide pichcic zupe dla mlodej.
          • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 19:32
            Hello!
            Gabrysia wczoraj stanęła na czworaki i zaczęła bujać się w przód i tył.
            Zadziwiona tym mocno uparcie ćwiczy jak by tu podnieść swój tułów, raz jej to
            wychodzi raz nie. Znalazłam sposób na to by mała leżała na brzuszku: po
            pierwsze musi się sama na niego przewrócić(broń Boże by mama zrobiła jej taką
            krzywdę), po drugie podtykam jej pod nos zabawki-niezabawki czyli klucze, pilot
            od tv itd-leży wtedy dość długo a właściwie czołga się do tyłu.Lazi tak po
            całym pokoju!
            Dziś posadziłam ją w łóżeczku i wyszłam na chwilę do kuchni, wracam a Gabryś
            klęczy trzymając się barierki i pokrzykuje wesoło smile)
            Mam w łóżeczku ochraniacz, mała perę razy obiła główkę, nic jej nie było, nie
            płakała.
            Posadzona na podłodze potrafi swobodnie przejśc do leżenia na brzuchu. Tak
            nasze dzieci zaczynają się rozbijać, i chyba trzeba pogodzić się z tym, że
            stłuczek będzie coraz więcej.
            Niunia jeszcze sama nie siada, choć siedzi już jak stara, popchnięta nie
            przewraca się. Czy można jakoś dziecku pokazać jak ma siadać?

            Kamila
            • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 21:03
              hejka, hejka
              Jula też nie lubiła brzucha do momentu gdy nauczyła sama przewracać się nań.
              Teraz siłą ją nie utrzymasz, by leżała na plecach. Mała każdego dnia jest coraz
              sprytniejsza. Jak weźmie zabawkę do ręki to ją przekreca w paluszkach,
              przekłada z taką precyzją, że czasem aż nie mogę uwierzyć. Teraz odkrywa nogi.
              Przedwczoraj w wannie z zaciekawieniem poklepywała udka smile wczoraj palce u nóg
              a dziś próbowała te oto palce włożyć do buzi. Niesamowite codzienie coś nowego.
              A kąpiel powoli przeradza się w ochlapywanie tatusia. Julka dzisiaj też już
              sama przez chwilę "postała" w czworakach. Ale my z małą ćwiczymy to od kilku
              dni za radą rehabilitantki. Robimy też takie pompki i mała trzymana przeze mnie
              lub tatę wędruje na rękach przez całą wersalkę. Przy tym smieję się i brumka.
              Pytałyście co piją maluchy. Moja wodę z kubka niekapka od 2 tygodni nauczyła
              się z niego korzystać i teraz już nawet sama go trzyma. To spryciula mała a tak
              się martwiłam.
              Dziś do swojego menu dodała kawałek kartki tatusia z telefonem, który właśnie
              wykręcał smile a następnie poprzestawiała nam coś w komputerze tak że pasek
              startowy z dołu znalazł się na górze hi, hi a rodzice teraz klikają i nic.
              U nas zrobiło się coś na dziąsełku, jakaś biała gulka, troszkę tym się martwię.
              Może to od przygryzienia, bo Jula na dole ma 4 zęby a na górze 2. Macie coś
              takiego?
              A teraz news z ostatniej chwili. Od 3 dni usypiamy małą po karmieniu
              wieczornym w łóżeczku. Pierwsze dwa razy nie obyły się bez płaczu (tak ok. 10-
              15 minut) potem mała trzymając tatę za rękę zasypiała. Ale dziś mąż położył ją
              do łóżka pisnęła ze dwa, trzy razy a potem tata jak zwykle zaczął szumieć.
              Julka leżała spokojnie przymknęła oczy. Kiedy Paweł przestał, Julka sama
              zaczęła szumieć. Potem odróciła się i z pełnym uśmiechem nr 5 spojrzała na
              ojczulka. Jakby chciala powiedzieć "hej tatku ja też tak potrafię" . Myślałam,
              że skonam ze śmiechu. Potem jeszcze pogłaskała swoje przytulanki a teraz śpi.
              Oj...dzień bez Julki to dzień stracony.
              Całusy mocne i pozdrówki szczere.
              • kasiaiola Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.04.03, 21:36
                moja Ola strasznie nie lubi kąpieli z tatą. od sdamego początku kąpana byla
                metodą jedno z rodziców (czytaj: tata) w wannie i dzidzia leży na brzuszku.
                było super wygodnie do czasu gdy dziecko odkryło że fajniej jest samemu. teraz
                kładziemy ją w wannie na plecach a ona sama przekręca się na brzuch i kręci
                wokół własnej osi. ma świetną zabawęjak dołaczymy zabawki gumowe. co do
                leżenia na brzuch to bardzo to lubiła od małego i pan doktor wręcz zabraniał
                kłaść ją na brzuch więcej niż godzine dziennie. teraz jak sama się przekręca
                to już nie ma siły. poza tym od dwóch tygodni podnosi się jak do raczkowania
                ale na razie wychodzi jej tylko do tyłu. a sprytna jest jak diabli bo jak jej
                się skonczy miejsce to w tył zwrot i znowu czołganio-raczkowanie do tyłu i tak
                przez cały pokój.
                póki co kończę bo muszę ją uśpić.
                Kasia i Ola
      • mama_zuzi Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.04.03, 11:16
        cześć mamusie i dzidziusie !.

        Moja Zuzia bardzo niechętnie chciała leżeć na brzuszku do tej pory po dłuższym
        czasie leżenia na nim zaczyna robic samolot - chodz juz rzadziej niz kiedyś .
        Teraz to ona najchętniej przesiedziałaby cały dzień jak ją dam nam plecki - 3
        sekundy i juz jest na brzuszku i zaczyna sie krecenie w kółko - tylko samymi
        rączkami , raz w jedną stronę raz w drugą stronę , od paru dni zaczyna
        podnosic pupę .

        Jeżeli chodzi o chodzik to też słyszałam ,że nie powinno się dziecka do niego
        dawać ,że taka pozycja dziecka w chodziku - (niechodzącego ) to źle wpływa na
        kręgosłup - nie wiem dokładnie o co chodzi !.

        Takie bulki na dziąsłach ostatnio widziałam u synka mojej koleżanki , a to
        oznaka ,że nadchodzi ząbek !.

        Do Kariny - nie wiem czy pamiętasz ale kiedyś rozmawiałyśmy na czacie -
        martwiłam się bo Zuzia miała gorączke - jak sie potem okazało to była 3-
        dniówka , wtedy byłam pod "jaro".

        Pozdrawiam wszystkie mamy , a szczególnie te pracujące - ja nie miałam
        jeszcze okazji do pracy z prawdziwego zdarzenia , w czerwcu sie broniłam , a 5
        wrzesnia na świat przyszła niunia. Monika .
        • kasiaiola Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.04.03, 12:38
          z tym chodzikiem to jest tak, że dzieciaczek zatraca odruch chodzenia i
          trzymania się prosto. nie powinno sie wsadzać do chodzika dziecka które nie
          siedzi samo i nie staje np brzy krzesełku. ale ja sama czasem nie mam wyjścia
          i wsadzam Olę w chodzik. mieszkanie mam niezbyt duże i np do lazienki czy
          kuchni nic innego nie wejdzie. z fotelika samochodowego to już mi sama się
          wuczołguje więc odpada.
          wiem że dziecko w tym wieku 6-7 mcy można brać do takich nosidełek na brzuch
          czy plecy na max 2 godziny dziennie więc do chodzika też ewentualnie na tyle
          czasu. przecież to bardzo podobie.
          Kasia, mama Oli
          ps.Ola śpi cała noc. zasypia o 22,00 i wstaje o 7,00. LUKSUS. czasem mo gorszą
          noc i robi jedną pobudke koło 4,00. ale i tak jest super. śpi sama w swoim
          łózeczku w swoim pokioiku.
          k.
      • irenkab Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.04.03, 12:13
        Witajcie nowe mamusie i dzieciaczki (jak Kruszynka ma na imie?)
        Moj synke spi od poczatku w swoim lozeczku i w oddzielnym pokoju i chyba sie
        przyzwyczail bo jak ma jakies inne lozeczko np w hotelu to musze mu zabierac
        jego przescieradelko inaczej nie moze usnac. Ale nocki nie przesypia i budzi
        sie na cyca o 3 i o 6 a spi do 9 od 21. Mysle, ze mozesz jeszcze nauczyc
        Kruszynke spac oddzielnie ale potrzeba sporo konsekwencji. Powodzenia.
        Pozdrawiam z wiosennej aczkolwiek zachmurzonej Hiszpanii.
        --
        A tu zdjecie mojego synka
        <http://www.album.com.pl/zdjecia/19487.jpg>
        Irena mama Boguradka 26.10.2002
        • bourgeonek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.04.03, 12:32
          Witajcie,

          Kajtek wczoraj zafundowal nam bal. Polozylam go jak zwykle okolo 21:00. O 22:10
          zaczal brubrac w lozeczku. Na zmiane z mezem chodzilismy, wkladalismy smoka,
          trzymalismy za reke. Po pewnym czasie dalam mu cycusia. Nic nie pomagalo.
          Polozylam sie z nim w duzym lozku. Dostal spazmow. Myslalam, ze to moze zabki.
          Tatus wzial go na rece i od razu przestal plakac, a zaczal sie smiac, oczy jak
          talarki. I tak do 24:00 gadal z radiobudzikiem, robil pompki w duzym lozku,
          smial sie i mial ochote na wszystko tylko nie na spanie. potem cale szczescie
          zasnal i spal (z nami) do 8:30. Mam nadzieje, ze to byla jednorazowa imprezka.
          Jesli chodzi o lezenie na brzuszku, to Kajtek lubil lezec od malenstwa, no a
          teraz jak nauczyl sie sam przekrecac, to jest to w zasadzie jego ulubiona
          pozycja. Podnosi pupe, ale poki co tylko pelzanie do tylu mu dobrze wychodzi.
          Klopot z tym, ze w ten sposob oddala sie od zabawek, a nie przybliza, wiec
          musze byc pod reka. Zaczelismy go tez wkladac do kojca. Czasem posiedzi tam i
          pol goedziny. Jesli planujecie kojec, to wkladajcie dzieciaczki juz teraz - jak
          zaczna raczkowac bedzie juz za pozno. W tej chwili w kojcu "buduja swoj swiat"
          i potem jest szansa, ze beda chcialy tam przebywac.
          Z jedzeniem wciaz nie wyrabiam z 4 posilkami. Jesli probuje go karmic po
          przerwie krotszej niz 4 h od poprzedniego posilku, to nie ma sily, zeby cos
          przelknal. Piszac o jedzeniu nie mam na mysli cycka, tylko zupki i deserki,
          tudziez kaszki.
          Ktoras z Was napisala, ze daje Danonki. Nie za wczesnie na przetwory mlaczne?

          Pozdrawiam i lece bo zaraz sie obudzi moj Smok.

          Bourgeonek vel Jągo
          • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 08.04.03, 14:11
            Dzisiaj Julka sama podniosła pupinę i stanęła w czworakach, jeju każdy dzień to
            coś nowego. A ja zaczynam znów mój "weekend z JULĄ" smile smile smile
            Jągą a dlaczego chcesz dawać koniecznie 4 posiłki poza cycusiem. Ja
            przeczytałam, że ma być zupka (ok. 150) i owocki (ewentualnie z kaszką)lub
            soczek podobnie. Chyba, że jestem źle poinformowana. Napisz bo zaczynam się
            martwić czy aby nie głodzę mojej kruszyny (hi,hi,hi). Gdzie planujesz spotkanie
            po chrzcie w domu czy w nie? Pozdrawiam wszystkie baaaaaaardzo mocno Zosia z
            Juleczką.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka