lipiec 2002

    • axa2002 życzenia 18.04.03, 22:20
      życzę Wam zdrowych, pogodnych Świąt, dużo słoneczka i wypoczynku no i
      oczywiście mokrego Dyngusa, bo to podobnież wróży pomyślność na cały rok smile
      Aneta
      • mamamaciusia Re: życzenia 19.04.03, 01:53
        Czesc wszystkim.
        Nastarym forum bylam Anita2, teraz jestem mamamaciusia. Chciałabym Wam zyczyc
        udanych swiat i duzo cierpliwosci dla maluszkow. Pozdrawiam. Ania i spiacy
        Macius (23.07.)
        • mama_kajetana Re: życzenia 19.04.03, 15:57
          Drogie Mamy, Kochane Dzieciaczki,

          Pogodnych, zdrowych i ciepłych Świąt Wielkanocnych,
          super prezentów od zajączka
          oraz radości z macierzyństwa

          życzą Iza i Kajtuś
    • enut Re: lipiec 2002 22.04.03, 08:30
      Witam po swietach!!!
      U nas w dalszym ciagu piekna pogoda, chodzimy coraz
      czesciej na dzialke i Mysza jest baaaaaaardzo zadowolony
      (aha, moj Mysza ma na imie Szymek, jesli tego nie pisalam).
      Wstaje juz przy wszystkim, niewazne czy meble, czy
      przesuwajacy sie taboret w kuchni, nawet przesuwa sie
      przy kanapie na stojaco i nauczyl sie siadac z pozycji
      stojacej. Zabkow niestety w dalszym ciagu tylko dwa, ale
      ciasteczka holenderskie gryzie nimi, ze az milo. Jesli
      chce miec chwile spokoju, to ratuja mnie wlasnie
      ciasteczka lub kawal jablka - spokoj na przynajmniej 20
      minut ale za to podloga wysmarowana jablkiem, bo chodzi z
      nim wszedzie smile
      Na swieta zjadlam jajka i chyba nie zaszkodzily Myszy -
      Maly ma skaze bialkowa: odstawiony caly nabial, jajka i
      niektore mieso, nie wspominajac o slodkosciach (a maz sie
      objada i mnie tym denerwuje...), wiec jest coraz lepiej!

      Nat i Szymek

      PS1. Zdjecia Myszy mozna zobaczyc na:
      www.man.bydgoszcz.pl/~siedem/siedem/
      (niestety troche nieaktualne, bo ostatnie zrobione jakies
      2 miesiace temu... wkrotce beda nowe!).

      PS2. Troche dziko czyta sie dwa watki "lipiec 2002" -
      moze tak jeden ???
    • mama_kajetana Re: lipiec 2002 - do andre20 i nie tylko 22.04.03, 10:28
      Cześć Aniu,

      przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam na Twój post, ale jakoś mi przeleciał
      i dopiero dziś go przeczytałam. Kajtek urodził się o 5.50 ważył 4 kg i miał 58
      cm (cc). I jeśli chodzi o osiągnięcia w skali makro to wszystko. Do niedawna
      zadowalaliśmy się bardzo bardzo maleńkimi sukcesami. Ale od 2 tygodni zaczął
      wszystko nadrabiać, jedynie z ząbkami są nadal opóźniania. W ubiegłym tygodniu
      wyszły mu dopiero pierwsze dwie dolne jedynki. Sam jeszcze nie wstaje, jedynie
      gdy ja jestem w pobliżu to po mnie się wspina. Porusza się pełzając, jeżdżąc
      pupą po podłodze, w chodziku, no i oczywiście prowadzony za ręce. Wczoraj mnie
      z kolei zamurowało, bo podprowadzony do schodów po prostu zaczął podnosić
      wysoko nogi i wszedł prowadzony za ręce pół piętra. Jedyny tak naprawdę problem
      jaki mam z Kajtkiem to to, że nie chce pić żadnych płynów za wyjątkiem mleka
      piersi. I to też w ciągu dnia tylko dwa razy dziennie przy zasypianiu. Łyżeczką
      owszem wszystko, a z butelki czy kubeczka - koszmar. Boję się trochę, że idzie
      lato będzie ciepło a ta gapa nic. Przecież nie będę się rozbierać na środku
      ulicy. Teraz jedziemy na tydzień w góry i zamierzam ostro nad nim popracować.

      pozdrawiamy z zalanej słońcem Łodzi
      Iza i śpiący Kajtek
      • andre20 Re: lipiec 2002 - do andre20 i nie tylko 23.04.03, 13:46
        CZeść Iza!
        Cieszę się, że odpisałaś. Czy uwierzysz, że Kaśka też ważyła 4 kg?! Póki co
        moja mała nie interesuje się raczkowaniem, za to podobnie jak Kajtek jeździ na
        pupie. I to całkiem skutecznie, w dobry dzień potrafi przesunąć się o jakieś 2
        metry. Równie interesujące jest wspinanie się po dorosłych, ale najlepiej jej
        wychodzi wyciąganie łapek w górę i hop! na rączki. Dopiero wtedy świat stoi
        otworem. Wyobraź sobie, że spróbowała już pierwszych kroków przy fotelu
        bujanym - wyszły może ze trzy i to bardzo chwiejne, ale dzielnie walczy już od
        niedzieli.
        Myślę, że Kajtuś powoli przyzwyczai się do nowych smaków. Kasia też nie
        chciała pić innych rzeczy, niż mleko. Soczki odpadały, bo wszystkie są lekko
        kwaskowate, więc próbowałam herbatki Hippa z niekapka (Avent). Wyobraź sobie,
        że od połowy stycznia kubeczek słuzył jej za zabawkę i gryzak w jednym a ja
        codziennie wkurzałam się myjąc go i sterylizując. Jednak od pewnego czasu
        zrozumiała, że można z tego też pić i ładnie daje sobie radę. Pewnie Kajtek
        też wymaga trochę uporu, no i musi trafić w swój czas. Zazdroszczę za to, że
        chce jeść z łyżeczki, bo u nas idzie opornie - zupki i deserki jeszcze
        przejdą, ale kaszki ... Podejrzewam, że mała wolałaby sama trzymać łyżeczkę
        tak jak chrupka i sucharki. Trudno mi uwierzyć, że za jakiś czas będzie się
        najadać nie z butli.
        POzdrawiam Oboje - bawcie się dobrze w górach!
      • amadores Re: lipiec 2002 - do andre20 i nie tylko 01.05.03, 21:09
        Czesc Mamusie Dzieciaczkow z 13 lipca!!
        To niesamowite! Moja Martynka rowniez przyszla na swiat 13 lipca i miala
        dokladnie 4 kg i 58 cm!! W chwili obecnej jest posiadaczka 2 dolnych jedynek, a
        kolejne dwie juz sie przebily przez dziaselka! Niestety od jakiegos czasu
        stracila apetyt, do tej pory jadkkla naprawde super!! Teraz jedzenie to koszmar
        dla niej, ja sie denerwuje, bo z tego 4 kg dzieciatka zrobil sie juz
        chudzieniaszek. Teraz wazy 8 kg.Jesli chodzi o inne osiagniecia to mowi do mnie
        mama, do meza tata, macha "papa" i robi pierwsze proby do samodzielnego
        chodzenia - puszcza rece i stawia kroczek lub dwa samodzielnie. A poza tym jest
        wesola i rezolutna dziewczynka! Pozdrawiam Was serdecznie.
        aga i martynka
    • axa2002 Re: lipiec 2002 22.04.03, 21:46
      przepraszam o co chodzi z tym drugim lipcowym wątkiem??? Już po raz kolejny
      ktoś o tym wspomina, że jest drugi wątek - ale gdzie????? Przecież ze starej
      strony e-dziecka przerzuca na nowe forum....
      jeżeli możcoe mnie wtajemniczyć... smile
      • joanah2o Re: lipiec 2002 23.04.03, 09:35
        Maże chodzi o drugi równoległy watek na gazecie (przeniesiony a edziecka), ale
        on juz od kilku tygodni jest bez nowych postów? Bo raczej nie o "maluchy"?
        Joanna
    • kostaga Re: lipiec 2002 23.04.03, 09:11
      My znowu jesteśmy na Zobaczcie! Dołączyłyśmy się do lipcowiaczków.
      Perła zwiedziła na piechotkę nasze Zoo i ogromnie jej się podobało. Opalona
      jest na mahoń.
      Osiągnięciami żadnymi się nie pochwalimy, bo od ostatniego czasu niewiele się
      zmieniło. Robi w domu porządki, tzn. wywala rzeczy z szuflad a wkłada tam swoje
      zabawki smile
      No i cały czas sie śmieje, nawet przez sen
      Pozdrawiamy
      SUSHI i PERŁA
    • katitka Re: lipiec 2002 - buty i czapki 23.04.03, 14:55
      Witam lipcowe mamuśki i wasze coraz większe dzieciaki.
      Zastanawiam się czy ktoś ma podobny problem jak ja - moja Natusia absolutnie
      nie toleruje czapki i bucików. W ogóle jest kochanym dzieckiem, nie jest
      przesadnie grzeczna, ale też nie jest nieznośna. Ma swój charakterek. Jeśli
      natomiast chodzi o czapkę i buty (przeróżne, nie jedne konkretne), to zaczyna
      się tango - zdejmuje je sobie z uporem maniaka tak dlugo aż na nią nakrzyczę, a
      wtedy zaczyna płakać. Spacerować możemy tylko wtedy kiedy śpi, bo przecież nie
      pozwolę jej na razie chodzić bez czapki (te buty jeszcze można przeżyć, chociaż
      to też obciach).
      Podobnie jest z pasami w wózku - bez pasów ewentualnie posiedzi, w pasach -
      absolutnie. Pręży się, wydziera, wyłazi. Co tu zrobić? Niektórzy mówią, że jej
      to przejdzie, ale co teraz?...
      Poza tym jest kochana - zaczęła sama siadać z leżenia, sama wstawać z siedzenia
      i uwielbia wędrówki po mnie, wczołgiwanie się, wspinanie itp. Nie umie jeszcze
      chodzić, nie zabiera się też do raczkowania. Bez przerwy coś gada i ciągle nie
      lubi obcych.
      Pozdrawiam
      Katitka z Natunią (9.07.02r.)
    • agatka Re: lipiec 2002 23.04.03, 19:07
      Witamy wszystkie lipcowe mamusie i ich pociechy,

      ponieważ jesteśmy u dziadków mam trochę więcej czsu i oprócz czytania mogę coś
      napisać wink
      Albercik urodził się duży(3840g, 57cm), ale ponieważ nie potrafi usiedzieć
      minuty spokojnie to teraz waży ok. 8,5 kg - synek jest jak tzw. żywe srebro. Ja
      już za nim czasem nie nadążam. Ostatnio na moment zajżałam do komputera, a moj
      skarbik przeszukał półeczkę, (do której oststnio nie dosięgał) ściągnął
      świeczkę z zatopionymi papryczkami i oczywiście wydłubał jedną (papryczkę) i
      spróbował. Upsss co to był za wrzask i nic nie pomagało, ale jak przeszło to
      nie zniechęcił się do organoleptycznego poznawania świata.
      Ząbki ma dwa dolne, ale chyba właśnie idzie cała seria bo masuje dziąsełka o
      wszystko co się da i jak się da. Ale na razie to wygląda jak świstak smile
      Podczas Świąt synek próbował nowe rzeczy: dziadek przekupował rodzynkami z
      sernika i jak tylko wyciągał rączkę z rodzynkiem i wołał Albercika to smyk
      nawet z drugiego pokoju raczkował do dziadka. Sernik też próbowaliśmy, ale
      chyba nie ma nic lepszego od rodzyneczek z serniczka. Daliśmy też szkrabowi
      żółteczko z jajeczka przy życzeniach, kawałak świeżego ananasa, mięsko z
      zawijanego zrazika, kurczaka z galaretki i wszystko entuzjastycznie przeszło i
      nawet bez problemów dnia następnego o co ja się strasznie obawiałam.
      Co do jedzenia to odkryliśmy duże słoiczki HIPP, które są solone, a te dla
      starszych dzieci nawet z przeproszeniem pieprzone i skończył się koszmar z
      jedzenie zupek smile))) bo do tej pory 1/3 sloiczka trafiała do brzuszka, 1/3 była
      rozmazana na synku, a reszta na karmiącym sad
      Poza tym na szczęście rozumie słowo niewolno, co prawda obowiązuje ono do czasu
      kiedy mama patrzy, ale to już zawsze coś. Ostatnio jak się mówi do niego
      niewolno to zostawia w spokoju daną rzecz, ale komentuje to po swojemu co
      strasznie śmiesznie wygląda.
      Kończę już bo chyba nikt nie dotrze do końca.

      pozdrawiamy wszystkich poświątecznie,
      Agatka i Albercik(11.07)
      dawniej na edziecku agral
    • enut Re: lipiec 2002 24.04.03, 08:41
      Przepraszam za zamieszanie z dwoma watkami "lipiec 2002"
      - rzeczywiscie od kilkunastu dni nikt tam nie pisal, ALE
      wczoraj dojrzalam tam nowy post!
      Po prostu wczesniej czytalam oba watki i stad moje pytanie.

      Nat
    • aga1306 Re: lipiec 2002- wreszcie 1-szy ząbek 24.04.03, 15:34
      Cześc,


      rzadko ostatnio piszemy ale dzis chcemy siepodzielic radościa z okazji
      pojawienia się u Michała ( prawie 9 mies.)pierwszego zabka. Dłuuugo czekalismy
      ale jest- lewa górna (!)jedynka. Na dolne nie zanosi sie na razie, za to
      przeswituje lewa górna dwójak. Dziwna kolejnosc wyrzynania się zębów- czy ktos
      miał podobnie.

      pozdrawiamy wszystkich z zębami i bez
      Aga i Michałek ( 25.07.02) posiadacz 1 zęba
      • joanah2o Re: lipiec 2002- wreszcie 1-szy ząbek 24.04.03, 15:48
        Gratulacje! Himek wprawdzie ma tylko zęby na dole,ale tez wyrastaly w śmiesznej
        kolejności: najpierw prawa jedynka (normalnie), potem lewa dwojka i po dluzszym
        czasie lewa jedynka. Teraz wiec ma taki trojzab na dole i wszystko i wszyskich
        nim kluje smile

        Poza tym jest coraz sprawniejszy, stoi przy półkach i ściąga co się da, rzeczy
        wędruja coraz wyżej i wyżej a i tak zawsze znajdzie się coś, co nie powinno
        dostać się w łapki Himka.

        Ostatnio bawi sie głównie jabłkami (sic!), garnkami, swoimi i nie tylko butami.
        I liczy sie tylko pion: jesli nie śpi, to cały czas stoi przy stole, szafce,
        biurku, ścianie. Nawet nakarmic go jest najłatwiej na stojąco, przewijac też.

        Odkąd pije soki (niestety tylko takie gęste), właściwie przestałam go karmic
        piersią (brak zainteresowania z jego strony), ale na mleko w proszku lub kaszki
        mleczne źle reaguje, więc nie wiem co dalej.

        POzdrowienia,
        Joanna i Joachim (od jutra juz 9 miesięczny)
        • kostaga Re: lipiec 2002- wreszcie 1-szy ząbek 25.04.03, 08:18
          Heja!
          Perła dzień po skończeniu 9 m-ca, czyli 5 kwietnia uraczyła wszystkich
          szczerbatym uśmiechem. Teraz dwie jedyneczki na dole są już bardzo dorodne,
          górne ząbki też się przeżynają, na czym najbardziej cierpi pałąk od spacerówki,
          bo Paula jeździ w wózku wczepiona w niego zębami smile
          No i też: wszystko w pionie i na piechotę. Z powodu bólu kręgosłupa (oj, oj)
          zaprzestałam praktyki trzymania Perły za rękę. Teraz dostaje do łapki konika
          wodnego z maty Tiny Love i święcie przekonana, że on ją uratuje przed wywrotką
          popruwa po pokoju jak mały persching smile Chociaż nie, to określenie jest nie
          precyzyjne, bo Perła chodzi raczej jak kaczka z przetrąconym kręgosłupem. Nie
          rozumiem, jak tak kiwając się można choć przez sekundę utrzymać równowagę ? surprised
          No a teraz za parę dni czeka nas ukończenie 10 m-ca, więc może przywitamy go
          jeszcze większą ilością ząbków?
          Pozdrawiamy mocno
          Sushi
          • andre20 Re: lipiec 2002- wreszcie 1-szy ząbek 25.04.03, 12:39
            No widzisz Sushi, Perła ma mało zębów, ale już chodzi. Tymczasem moja Kicia ma
            8 zębów, następne 2 już widać w drodze, ale dopiero od paru dni zaczyna
            chodzić prowadzona za rączki i w dodatku strasznie jej się plączą nóżki.
            Powiem "odkrywczo" - każdy maluch rośnie po swojemu. POzdrawiam Anka
            PS. Widziałam zdjęcia Perły - fajna dziewuszka, zwłaszcza w ZOO. Niedługo
            postaram się dodać fotki Kasi.
      • aga1306 Re: lipiec 2002- a teraz drugi 05.05.03, 22:40
        Cześć,
        tak jak przewidywałam Michałkowi wyrznęła się lewa gorna dwójka, widac już tez
        prawą gorna jedynkę więc niedługo i Michał bedzie miał tak jak Himek Joanny
        trójząb, tyle że na górze..

        Jak ubieracie na spacer maluchy w takie upału jak dzis? ja nie ubieram Michała
        w krótki rękaw bo jest b. blady i boję się, ze go spiecze słońce (ma po tacie
        jasną karnację), więc zakładam mu cos z długim rękawem np. body, na to jasne
        ogrodniczki i kapelusik na głowę. Kupiłam tez dzis w aptece krem z filtrem 50.
        Mam nadzieje ze nie przesadzam z tą ochrona p/słoneczną.

        pozdrawiamy

        Aga i Michałek (25.07)od dzis dwuzębny

    • ahna10 Re: lipiec 2002 06.05.03, 09:52
      Mam prośbę - opiszcie menu swoich dzieci. Chciałabym coś wprowadzić ale nie
      bardzo wiem co i w jakiej postaci. Z góry dzięki wieeelkie!!!!! Maciuś dostaje:
      o 6 - 120ml mleka
      9 -200ml kaszki kukurydzianej (takiej że "łyżka staje") na mleku nan, czasem z
      owocami jeśli zje mniej to jabłko lub banan
      13- 200-300ml zupek z mieskiem moich lub słoiczkowych, jeśli mniej to chrupki
      lub chlebek ryżowy "sonko"
      17 - 200- 250ml zupki jeśli mniej to danonek
      20 - 200ml budyniu co drugi dzień z żółtkiem
      Myślicie że to dużo czy mało?
      Maciek waży ok.7700kg (ur. 3700)dodam że jest bbbbbbardzo "kręcony".

      Przy okazji chciałabym się pochwalić. Wczoraj moje dziecko zrobiło pierwsze
      trzy kroczki!!!! A dzisiaj pierwszy dzień "nocnikowania" i pełen sukces! rano
      kupka i siusiu do nocniczka i po śniadaniu to samo!!!!! Pewnie nie na długo,
      ale wygląda na to że Maciejka wie o co chodzi. Co do innych umiejętności to
      potrafi zrobiś pa pa, kosi kosi, sroczka wronka, pokazać jaki jest duży, gdzie
      powinna być skarpeta, czapka. Tą skarpetą mnie zadziwił - zadałam mu pytanie
      kiedy kolejny !!! raz ją zdją a on parrzy na mnie i pokazuje że na nodze. To
      samo jest z cążkami do paznokci po obcinaniu próbuje zrobić to samo sam.

      Nadal ma 6 ząbków i straszliwie nimi gryzie - mam całe ręce w siniakach !!!
      wstyd się pokazać na ulicy - macie to samo? Wiem że cierpi ale......
      Pozdrawiamy wszystkich
      Ahna i śmieszek - pocieszek Maciek


      • axa2002 jadłosips 18.05.03, 12:21
        właśnie, właśnie ile Wasze dzieci jedzą bo ja sie juz pogubiłam w tym ile
        powinna jeśc Ola a je:
        ok. 5.00 220 ml Bebilon z kleikiem ryżowym lub kaszką kukurydzianą
        ok. 8.00 2 x danonka lub bakusia (serek lub jogurt)
        ok. 11.00 zupa 200-250 ml
        ok. 14.00 kaszka owocowa z Bebilonem lub drugie danie np. kurczak z ziemniakami
        i kompcik
        ok. 17.00 deser - owoce ze słiiczka lub banan lub soczek z chrupkami
        ok. 20.30 270 ml Belilonu z kleikiem ryżowym lub kaszką kukurydzianą

        napiszcie proszę ile i jak jedza Wasze dzieci.
        A jak się robi budyń z jajkiem?

        Ola 2 miesiące temu ważyła prawie 11 kg smile

        pozdrawiam
        Aneta
        • ahna10 Re: jadłosips-przepis na budyń 21.05.03, 10:48
          120ml wody
          żółtko
          2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
          To wszystko zagotować ciągle mieszając i dodać mleko np: Nan rozrobione w
          małej ilości wody(ja dodaję 5 miarek Nan-u w 30ml wody przegotowanej)
          I tak jak do każdego budyniu można dodać owoce
          Czasem robię bez żółtka i też Maciusiowi smakuje

          Pozdrawiamy Ahna i Maciejek
          • axa2002 Re: jadłosips-przepis na budyń 21.05.03, 20:59
            wilekie dzięki smile napiszę jak samkował Oli smile
            • natinka2002 Re: jadłosips-przepis na budyń 22.05.03, 10:57
              Ode mnie też wielkie dzięki ! jakoś wcześniej nie pomyślałam ,żeby zrobić
              budyń - taka ze mnie wyrodna matka smile Wczoraj wypróbowałam i chyba zasmakowało
              Natince, bo nie nadążałam machać łyżeczką . W końcu zaczęła wyrywać mi
              miseczkę - nie będę opisywać co się działo potem , jednym słowem dziś mamy
              pranie - hihihi

          • mama.asia Cześć lipcowe mamy ! 28.05.03, 21:47
            Cieszę się, że mogę dołączyć do waszego grona. Jestem mamą Oli (ur.22 lipca
            2002r.). Oleńka jest przesłodką dziewczynką, która ma 1000 pomysłów na godzinę.
            Obecnie jest na etapie raczkowania, nawet przez 10 godzin na dobę. Muszę mieć
            więc oczy do okoła głowy. Zaczyna też chodzić trzymana za rączki.
            Ostatnio zauważyłam, że Oleńka bardzo interesuje się dziećmi, gdy widzi jak się
            bawią na placu zabaw najchętniej by do nich pobiegła (gdyby, oczywiście,
            umiała). Chciałabym więc, by miała jakieś koleżanki i kolegów. Czy wasze
            lipcuszki mają już swoje towarzystwo? Pozdrawiam.

            Mama Asia
            • natinka2002 Re:Nowe lipcowe mamy ! 28.05.03, 22:44
              Witajcie!
              Fajnie ,że jest nas coraz więcej!
              Jeśli chodzi o potrzebę towarzystwa , to takowej u Natalii nie zauważyłam .
              Owszem ,przygląda się innym dzieciom, ale chyba nie bardziej niz dorosłym. Tyle
              ma ciekawych rzeczy do zrobienia , np. zbieranie szyszek na parkingu przed
              domem smile/ codziennie to robi , tylko nie pytajcie po co , bo to tylko Natalia
              wie / . Nie ma czasu zawierać nowych znajomości , ale myślę że już niedługo to
              sie zmieni, jak tylko będzie bardziej samodzielna , czyli zacznie chodzić bez
              mojej pomocy . Małych dzieci u nas na osiedlu pod dostatkiem , tylko na razie
              nie ma gdzie się bawić , bo ciągle trwa budowa. Mieszkamy tu od prawie 2 lat i
              jakoś do tej pory niewiele osób poznałam .Najszybciej poznały się osoby ,które
              mają psy albo dzieci.A że dołaczyliśmy do tej drugiej grupy, więc teraz jest
              coraz lepiej.


              buziaczki dla nowych lipcowych maluszków!

              Kasia i Natalia / 30.07/
              • joanah2o Re:Nowe lipcowe mamy ! 28.05.03, 23:15
                Himek uwielbia dzieci, usmiecha się szeroko, wyciąga ręce, chce pogłaskać.Dziś
                w kinie chciał pogłaskac inne dziecko, ale zapomniał, że jeszcze nie potrafi
                sam stać i skończyło się wywrotką.
                W weekendy widuje swoich kuzynów, ale jeszcze są za duże róznice, może za
                jakiś czas 7 miesięcy różnicy to nie będzie "przepaść intelektualna".

                J&J
                • natinka2002 Re: zwyczaje związane z 1 urodzinami 29.05.03, 17:04
                  Jestem ciekawa ,czy znacie jakieś zwyczaje związane z 1 urodzinami- także te
                  zabawne - np. jeśli dziecko tego dnia zrobi coś , to w przyszłości będzie
                  cośtam. smile))))))))))
                  Chciałabym się przygotować na każdą ewentualność ......to już niedługo

                  Pozdrowienia
                  Kasia i prawie 10miesięczna Natinka

            • axa2002 Re: Cześć lipcowe mamy ! 29.05.03, 22:22
              witamy kolejna Olę smile
              Moja Ola owszem ma towarzystwo, które uwielbia i jeżeli zabieram ją od niego do
              domu to głośno protestuje, no cóż tylko to towarzystwo liczy lat 7 i więcej :-
              )))) na całe szczęście towarzystwo ją toleruje a powiedziałabym nawet więcej
              adoruje smile)) gdy wyjechaliśmy na weekend to było bardzo niepocieszone, że nie
              było Oli smile)
              Ola uwielbia towarzystwo zarówno rówieśników jak i starszych, im wiecej tym
              lepiej smile)))
      • kiciakicia Re: lipiec 2002 18.08.03, 16:19
        Witam moja Martyna ma rok i dwa miesiace (01.07.2002). Należy do dziewczynek
        drobnych waży 10 kg chociaż nie widac po niej tego i mierzy 79 cm, ma 8 zębów i
        nieustanne ssie palec może któraś z was wie jak tego ja oduczyć.
        A co do jedzenie to:
        ok 8 kaszka te od 10 miesiaca albo od roku ok 300 ml. chociaz czasem nie
        wypije całej
        później przychodzi niania więc nie znam dokładnych godzin podawania ale dostaje
        danio; owoc (baban, borówki, brzoskwinie, jak były to truskawki, arbuz, co
        tylko chce bo daję i niania daje to na co ma ochotę); obiadek jak ja nie
        ugotuję to ten ze słoiczka te większe od roku potrafi zjeść słoiczek Taki duży,
        jak ida na spacer to obowiązkowo ciasteczka do przekaszenia, albo coś innego np
        kawałek rogala.
        Jak wracamy z męzem po pracy mała często siada z nami do obiadu ok 17/18 i je
        to co my (jesli ma na to ochote). Sa dni że nie chce jeśc zbyt dużo tu poskubie
        tam poskubie, ale z jedzeniem to nie mam problemów, bo jak to moja niania mówi
        Martyna nalezy do jedzących. Nie stwarzam jej jakiś wymyślnych diet je to co
        my, ostanio dałam jej mleko krowie ale pasteryzowane nie UHT nie miała żadnych
        oznak alergii wiec chyba będzie dostawać w czasie dnia chrupki kukurydziane z
        mlekiem albo czekoladowe kuleczki. Mała jak czegoś nie lubi lub jej nie smakuje
        to wypluje.
    • natinka2002 Re: lipiec 2002 13.05.03, 22:44
      Witam wszystkie mamusie i ich pociechy!/ szczególnie te z lipca!/
      Czy przyjmiecie jeszcze jednego lipcowego maluszka do Waszego grona?????
      Jestem Kasia , a moja córcia ma na imię Natalia.Urodziła się 30 lipca o godz.
      6,30 rano- oj ,co to była za noc!!! Była z niej kruszynka : niecałe 2200g i
      48cm- aż strach było brać ją na ręce. Juz od dawna nie przypomina tego
      maleństwa - miesiąc temu ważyła prawie 9kg- moje ręce i plecy zaczynają sie
      buntować.
      Niestety nie możemy się pochwalić ząbkami - nadal pustki sad

      Od pewnego czasu czytam Wasze posty i się od nich uzależniłam . Tak trochę było
      mi głupio, bo czułam się jakbym Was podglądała przez dziurkę od klucza , więc
      postanowiłam zapukać , może mnie wpuszczą?

      Miejcie proszę na względzie fakt, że to mój pierwszy post . Jeszcze nie wiem,
      jak się tu poruszać.

      Buziaczki
      Kasia , mama Natalki
      • kostaga Re: lipiec 2002 14.05.03, 10:06
        Witamy!
        Ogromnie zazdroszczę Ci, że twoja Kruszynka tak szybko przybrała na wadze.
        Perła też do wielkich nie należy i nigdy się tym nie martwiłam, ale teraz
        zaczęła chudnąć i nie nardzo chce jeść. Myślałam, że z okazji 10 m-ca (04.07)
        dobijemy do 8 kilogramów, ale się niestety nie udało i znowu walczymysmile
        Ale co tu będę marudzić. Bardzo mi miło, że mamy jeszcze jedną lipcową mamusię
        w naszym gronie. Będzie jeszcze przyjemniej
        Pozdrawiamy mocno
        Sushi i Perła (no może nie tak do końca, bo ja w pracy, a Perła w domku)
    • axa2002 czy ten wątek wogóle działa????? 18.05.03, 12:26
      długo mnie tu niebyło, wchodzę a tu jakby wszystko stanęło w miejscu... prawie
      żadnych nowych postów sad na e-dziecku jeżeli nie byłam na formu przez 2 dni to
      miałam poważne zaległości - co się dzieje???? Czy wszystkie lipcowe mamusie
      ćwiczą na polu chodzenie ze swoimi dziećmi? Czy może wszystkie pracują? Ja
      robię i jedno i drugie ale wieczorem przynajmniej raz na jakiś czas zaglądam do
      Internetu smile
      a może jest coś o czym nie wiem - np. nowe miejsce wirtualnych spotakań??????
      Lipcowe mamy - smutmo mi bez Was sad
      • kostaga Re: czy ten wątek wogóle działa????? 20.05.03, 07:46
        Ja też mam wrażenie, że jakiś marazm ogarnął lipcuszki. Może to przesilenie
        wiosenne? Prawdą jest, że praca i nowe osiągnięcia Perły wypełniają mi czas
        prawie bez reszty, to staram się, by pierwszą czynnością po przyjściu do pracy
        i włączeni komputera (nawet jeszcze przed kawą), były odwiedziny na naszych
        stronach.
        Podążcie za moim przykładem !!!!!!!!!!!!!!
        Sushi
    • aniaw1108 Re: lipiec 2002 28.05.03, 16:06
      I ja chcę do Was dołączyć. Jestem mamą Kubusia (11.07.2002) i Piotrusia(1999).
      Kuba raczkuje. chodzi przy meblach, sam stoi, pierwszego kroczka jednak boi
      się zrobić. Ma dopiero 3 ząbki, które wyszły mu w zeszłym tygodniu.
    • axa2002 Re: Moja Zosieńka 30.05.03, 22:43
      faktycznie z tym spaniem nie ma lekko, też to przerabiałysmy. Ola budziała się
      w nocy, wstawała w łózeczku i płakała lub próbowała się bawić. Często też
      pojękiwała przez sen przebudzając się tym samym mniej lub bardziej. Dodam, że
      spała zawsze w swoim łóżczku ale z nami w pokoju.
      Kryzs dopadl mnie w momencie gdy wróciłam do pracy. Pobudki nocne dawały mi
      popalić. Wreszcie zdesperowana posłuchłam rad mojej koleżanki i zastoswałam
      metodę wychodzenia z pokoju by Ola nauczyła się sama zasypiać. Nie będę zbytnio
      chwalić tej metody bo swoje przezyliśmy. Pierwszy raz Ola płakała przez 1
      godzinę - KOSZMAR ja w pokoju obok też płakałam i modliłam się by już zasnęła
      (metoda mówiła o 30 min!), później było 40 min, 20 min, 10 min, 5 min. Nie
      zadziałały magiczne warunki metody tzn. dziecko zasypia samo i śpi całą noc po
      3 dnaich jej stosowania. Ola dalej nie spała całej nocy ale już nie wstawała w
      łóżeczku, było lepiej.
      Na poczatku maja zdecydowałam się na kolejny drastyczny krok - zrobilismy Oli
      jej pokoik. Od tej pory Ola regularnie budziła się ok. 2.30-3.30 dostawała
      herbatkę (wiem, że to fatalne na zęby sad i smoczka i spała do rannego
      jedzenia, które niestety wypada ok. 5.00, później dalej spała. Budziła się 6.00-
      7.00.
      W noc poprzedzającą dzień matki Ola zrobiła mi wspaniały prezent - obudziła się
      dopiero na poranne jedzenie smile myślałam, że to wyjątek ale odpukać tak jest do
      dziś - to wprawdzie nie zadługo ale.... smile Będę Was informować co dalej z
      naszym spaniem smile
      przypuszczam, że Oli w spaniu trochę pomogło to, że w końcu świat dzienny
      ujrzały górne jedynki smile)))
      dużo chyba też zależy od tego ile i kiedy dzieci śpią w dzień. Ola śpi od 11.00
      do ok. 13.15, wieczorem zasypia ok. 20.40.
      pozdrawiam
      axa
      PS mam nadzieję, że Ola utrzyma się w tej tendencji spania przez najbliższy
      czas, bo właśnie skręciłam nogę i jestem zagipsowana sad a do drugiego pokoju
      daleko sad((
      • natinka2002 Re: lipiec 2002 02.06.03, 10:55
        metoda rzeczywiście drastyczna ..... chyba tylko dla osób o mocnych nerwach,
        nie wiem czy się zdecyduję. A czy teraz Ola zasypia sama?
        Natalia niestety nie zasypia sama, poza wyjątkami gdy odpada w trakcie
        jedzenia . Bo jak nie opadnie, to usypianie jej trwa jakieś pół godziny, tyle
        trwa przewalanka na łóżku.Wierci sie tak długo ,aż się zmęczy i wtedy może
        zaśnie. Czasami muszę ją delikatnie przytrzymać w jednym miejscu , bo inaczej
        motorek się sam nie zatrzyma. Zwykle podczas tych szaleństw przybywa mi
        siniaków sad i ubywa włosów sad .Oczywiście wszystko odbywa się na naszym
        łóżku / a jakże! /, dopiero jak zaśnie przerzucam ją do jej łóżeczka.
        • natinka2002 Re: lipiec 2002- jeszcze raz o ząbkach 02.06.03, 22:14
          Czy możecie mi polecić coś na wychodzące ząbki ?
          Co prawda u nas ,czyli u Natalki puuuusto / ja mam swoich pod
          dostatkiem smile / , ale mam nadzieję ,że coś się wreszcie ruszy. Nie wiem tylko
          jaki krem - żel wybrać .Wy już przerabiałyście i nadal przerabiacie ten temat ,
          więc pewnie macie jakieś sprawdzone specyfiki.


          Pozdrawiam wszystkie mamusie i lipcowe dzieciaczki
          / a szczególnie gorąco dzieciaczki "poszpitalne" i "powypadkowe" oraz
          zagipsowaną mamę - życzę szybkiego odzyskania sił witalnych smile /
        • axa2002 Re: lipiec 2002 04.06.03, 21:13
          cóż w więszości przypadków Ola też pada przy jedzeniu. Są jednak wyjątki od
          reguły - wtedy po pogłaskaniu całusku wychodzę. Trochę płacze (czasami nawet
          nie płacze) nie trwa to jednak długo ok. 2-5 min.
          Co do metody to jak bym wiedziała jak bedzie w praktyce to pewnie tez bym się
          nie zdecydowała. Cóż są podobnież dzieci, które "stosują" się do metody i po 3
          dniach zasypiają same smile)) Nie wiem jednak czy nasze nie są już na to za duże -
          metoda polecana jest 5 mies. maluszkom.
          pozdrawiam
          Aneta
    • mama_kajetana Re: lipiec 2002 30.05.03, 23:55
      Witam Drogie Mamy i Kochane Dzieciaczki!

      Strasznie się za Wami stęskniłam. Wysiadł mi komputer i to niestety poważnie.
      Twardy dysk się rozsypał. Ponieważ to notebook to wymiana trochę trwała. Ale
      już jestem. U nas sporo nowinek. Kajtek chodzi za ręce namiętnie, na spacerze
      jeśli go wyjmę z wózka to chodzimy już do końca bo inaczej to wrzask jest taki
      jakby go ze skóry obdzierali. Nareszcie zaczął pić - upały go zmogły! Ale nie
      żadne soczki tylko papuga mała podpatrzył jak ja piję wodę i też sobie
      zażyczył. Ponadto Kajtek potrafi zrobić: brawo, pa, pa, pokazać jaki jest duży,
      gdzie lampa i zrobić "Pana Świnkę" (jak tylko zeskanuję zaraz wrzucę na
      zobaczcie). Obecnie najlepszą zabawką są spinacze do bielizny - płacz jak je
      zabieram żeby przypiąć pranie!
      No i z ostatniej chwili: przed wczoraj rano Kajtuś wyszedł z sypialni szukać
      taty (mama spała) i zszedł po schodach głową w dółsad. Spadł z 7 stopni. Na
      szczęście nic się nie stało, ale do szpitala na wszelki wypadek pojechaliśmy bo
      leciała mu krew z nosa i musiał go obejrzeć laryngolog. Bramki już zamówione -
      jutro odbieram.
      Z tymi upadkami to na moim osiedlu to jest plaga. Osiedle młode dzieci sporo i
      prawie każde zaliczyło jak nie upadek z łóżeczka, to wózka, to schody, a
      ostatnia rekordzistka wyskoczyła na główkę z łóżeczka i ma pękniętą czaszkę!
      No ale dosyć tych makabryzmów!
      Dzisiaj byliśmy z Synem po raz pierwszy w pubie. Wytrzymał dzielnie 1,5
      godziny. Czarował wszytkie moje koleżanki i pozwolił mi nawet wypić duże Karmi.
      Było świetnie i chyba to powtórzymy.

      Pozdrawiamy gorąco i do zobaczenia na Zobaczcie
      Iza i śpiący Kajetan
    • enut Re: lipiec 2002 03.06.03, 09:39
      Witam!
      Dawno nie pisalismy, ale Szymek znalazl sie w galerii
      lipcowych dzieciaczkow!
      W piatek skonczyl 10 miesiecy (urodzil sie o 3.00 w nocy,
      wiec nie jest najmlodszy smile). Nadal ma tylko 2 zeby,
      chodzi za raczke juz bardzo sprawnie (oczywiscie jak chce
      uciec to najszybciej na czworaka), czasami sie zapomni i
      postoi chwile bez podtrzymywania. Ostatnio coraz lepiej
      wychodzi mu przesypianie calych nocy, od 20.30 do 6.00 z
      przerwa na pierwsze sniadanie o 5-tej i jednym malym
      krzykiem w nocy. Z usypianiem tez nie ma problemu, bo
      najczesciej zasypia jak go karmie, jak nie zasnie, to
      troche powierci sie w lozeczku, troche pomarudzi i
      zasypia sam.
      W piatek w zlobku mial dzien dziecka, dostal balona i
      czekoladke (ktora zjadl tata, bo my nie mozemy -
      uczulenie na krowe). Wczesniej byl tez dzien matki i
      dostalam od Malego (a wlasciwie od pan ze zlobka)
      kwiatka. Moze uznacie mnie za wyrodna matke, ale uwazam,
      ze zlobek to dobra rzecz, sama chodzilam do zlobka i nie
      mam jakis odchylow, a zlobek dla Myszy obejrzalam sobie,
      zanim go tam oddalam. No i moge normalnie pracowac...

      Pozdrowienia
      Nat

      PS. Czy Wasze dzieci tez tak wyciagaja rece na widok
      psa???????? Jak tak dalej pojdzie, to chyba bede musiala
      kupic jakiegos...
      • mama_kajetana Re: lipiec 2002 - zwierzaki 03.06.03, 11:22
        Witam!

        my mamy dwa koty. Kajtek ma dla nich zarezerwowany specjalny pisk. Tylko na ich
        widok go używa. Jedna kotka ucieka jak tylko Kajtek się zbliży na ok. 2 metry.
        Natomiast druga w ogóle nie ucieka, Kajtek dopada do niej, ciągnie ją za futro
        (a to pers) i dopiero jak ją zaboli to gryzie go w rękę. Muszę cały czas
        pilnować żeby nie zrobiła mu krzywdy. Uczę ją żeby uciekała przed nim ale jest
        taka harda! Przecież to ona była tu wcześniej i co ten smarkacz sobie myśli!
        Oczywiście wszystkie psy też są wspaniałe. Na spacerze jak zobaczy jakiegoś to
        wyciąga ręce i piszczy podobnie jak do kotów.
        Zwierzaka polecam jak najbardziej! Dziecko lepiej się rozwija, uczy się
        odpowiedzialności (to trochę później) i nie zapada tak łatwo na alergie. Psy są
        najlepsze szczególnie labradory i boksery - one wręcz kochają dzieci, a jak nie
        chcecie takiego dużego to przygarnijcie kundelka ze schroniska - on będzie
        kochał Was bezgranicznie i będzie bardzo wierny.

        Pozdrawiamy
        Iza, śpiący Kajetan i przytulone do mnie Klara i Pysia
        • natinka2002 Re: lipiec 2002 - zwierzaki 03.06.03, 12:13
          Natalkę bardzo fascynują pieski , tak jak wszystko co się rusza : ptaszki ,
          kotki, mrówki ,żuczki i inne stworzonka. A jak jeszcze piesek zaszczeka ,to już
          wogóle jest wniebowzięta .
          Za jakiś czas na pewno zdecydujemy się jakiegoś pieska przygarnąć. Ja miałam
          psa odkąd pamiętam , zwykle kundelki , ostatni był z nami bardzo długo -miał 19
          lat jak ..... to było bardzo smutne rozstanie sad . Czasami ciężko było się
          zmusić do wyjścia na spacer , szczególnie zimą. Mimo to ,jak Natalia troszkę
          podrośnie kupimy pieska , ale jakiegoś małego ,żeby móc go zapakować do
          samochodu.

          Pozdrawiamy niebieskookiego Szymka ! Teraz już wiem ,że Natinka jest najmłodsza
          w tym gronie.

          Kasia + Natinka / jeszcze śpiąca/
          • enut Re: lipiec 2002 - zwierzaki 03.06.03, 14:25
            Ha, problem nie lezy w samym zwierzaku, tylko w... nas.
            Ja chetnie zafundowalabym sobie pieska, bo bardzo je
            lubie i jak widze Mysze z wyciagnietymi lapkami, to mi
            tak troche ciezko na sercu, ale nie chce meczyc
            zwierzaka. Bo: mieszkanie w bloku - malo miejsca (a
            chcialabym golden retrievera, troche duuuzy...),
            wychodzimy z domu po 7-ej i wracamy najwczesniej po
            16-tej (praca, doktoraty, itp.), czasami sluzbowe wyjazdy
            - pies ogromna czesc dnia bylby sam sad(((( Za to chetnie
            wypozyczalabym psiaka na 2-3 godziny dziennie, np. ze
            schroniska, ale tak chyba nie mozna... Coz, Mysza musi
            czekac na wyjazd do babci (300km), by tam pociagac psa za
            wasy...

            Nat
    • martasanchez Re: lipiec 2002 04.06.03, 04:24
      Witamy po dluuuugiej przerwie!
      Czasami mam czas poczytac, co u lipcowych maluchow, ale z pisaniem..... same
      wieciewink
      Emilka (11 lipca) w koncu doczekala sie zabka.... Zabek byl prezentem na Dzien
      Matki. Przy okazji.... jak dlugo po pierwszymczekalysie na kolejne??? Wydaje mi
      sie, ze cos tam sie szykuje, choc nic nie widac, ale Milka taka mardna znowu
      sie zrobila jak na 3 tyg przed przebiciem sie pierwszego..... Ojoj, jaktak
      bedzie z kazdym zabkiem, to nie weim jak my to przezyjemywink Emilka biedulka sie
      meczy i tylko chcialaby sie do mamy przytulac, a pupenka coraz ciezsza i mama
      duuuzo szybciej sie meczywink
      Od polowy maja Emilka odkryla, ze zeby chodzic wcale nie trzeba sie rodzicow
      trzymac i dzis juz coraz smielsze wyprawy samodzielnie odbywa... W domu
      wszystko ok, ale na dworze.... Ojoj, buty to tylko do sciagania przeciez
      sluza... No ale co tam i tak wiekszosc czasu w domciu spedzamy (niestety, ale
      przy 35-40 stopniach......) wink
      Musze przyznac, ze przesmiesznie to moje dzieciatko wyglada jak chodzi... Takie
      malenstwo...Zeby TOTO za raczke trzymac, schylac sie trzeba, a oboje rodzice
      raczej niewielcywink Ile wazy i mierzy nie wiem ,ale pod koniec kwietnia bylo JUZ
      6300smile
      Lece do Malej, bo sie obudzila...

      Serdecznie pozdrawimy Marta z Emilcia
      • kostaga Re: lipiec 2002 04.06.03, 07:53
        Pierwszy ząbek Perełki (znaczy dwa od razu)pojawiły się 4 kwietnia. Dzisiaj
        jest 4 czerwca i właśnie dzisiaj pojawiły się jednocześnie obie górne
        jedyneczki. Myślałam, że znacznie wcześniej to nastąpi, bo dziąsełka wydawały
        mi się już dawno jakieś spuchnięte i białe, ale ważne, że w końcu Perła zacznie
        udawać króliczka smile
        Marta? Tobie się nudzi, spać nie możesz, czy co? 4 nad ranem to dziwna pora na
        forum? Czy nie? PODZIWIAM smile
        Dzisiaj Perełka kończy 11 miesięcy. Aż dziwnie mi się robi na samą myśl, że za
        3 tygodnie będę wyprawiać Kinderbal (aż na 3 maluchów!). Ponieważ 4 lipca
        wyjeżdżamy na wakacje imprezę robimy z tygodniowym wyprzedzeniem. Boże, to już
        prawie rok! A dopiero narzekałam, że tak ciężko z tymi dodatkowymi 9
        kilogramami na przodzie! Takie same upały, ten sam zapach lata tylko inne
        szczęście. Wtedy szczęściem była świadomość, że niedługo ujrzę moją Kruszynkę,
        a teraz szczęsciem jest ta Kruszynka, która podbiega do mnie tylko po to by dac
        jej buzi i przytulić, przyniesie zerwaną stokrotkę, szyszkę lub jakiś kawałek
        badola i odda mamie z miłością w oczach. Żyć się chce dla takiej Perły!
        Pozdrawiam wszystkich
        rozczulona Sushi
        • natinka2002 Re: lipiec 2002 04.06.03, 12:28
          Aż mi sie łezka zakręciła .... naprawdę się rozczuliłam ,Sushi !
          Ale to fakt ,jak tak spojrzeć na te nasze maluchy , to aż się wierzyć nie
          chce ,że minęło już tyle czasu. Jeszcze trochę , a pójdą do szkoły...może
          trochę się zagalopowałam ........

          Dzisiaj Natalka była u pani doktor ,żeby się pokazać ,jaka to ona jest już
          duża. Stan na dziś: skończone w piątek 10 m-cy , 9730 g słodkiego ciężaru / a
          10 m-cy temu było zaledwie 2190 g / i 73 cm wzrostu / niedługo mnie
          przerośnie/ . Okaz zdrowia można by powiedzieć - gdyby nie ciągle zawalony nos
          i krostki na buźce sad , więc znowu będzie brać Ketotifen. To raczej nie jest
          alergia na pyłki , bo ma to od bardzo dawna a w zimie raczej nic nie
          pyli smile.Mieszkamy przy samym lesie , więc w czasie pylenia mielibyśmy ogromny
          kłopot.

          no nic, trzeba się zabierać za robienie obiadku dla tego mojego pulchnego
          dzieciątka.

          Pozdrawiam z upalnej Gdyni , na termometrze co prawda ledwo 25stopni , ale
          grzeje niemiłosiernie.
          • katitka Re: lipiec 2002 04.06.03, 14:59
            Ja również byłam dzisiaj na "przeglądzie technicznym" z moją Natusią.
            Efekt fantastyczny, pani doktor zachwycała się małą i jej umiejętnościami, a
            Natka, jakby w nią coś wstąpiło - zawsze nieśmiała, teraz popisywała się,
            zalecała, śmiała, śpiewała, gadała, chodziła, pokazywała wszystko co umie
            pokazać (halo, oczko, mama, baba, mamy cycuś, lampa itd.)...
            Byłam w szoku, jak to moje dziecko potrafi robić wokół siebie zamieszanie.
            Najbardziej ucieszyła mnie waga Natusi - 9780, czyli wręcz idealnie do wagi
            urodzeniowej - a dotychczas rokowała na grubaskę! Jest taka okrąglutka i
            mięciutka, ale taka jej uroda, najważniejsze, że nie ma nadwagi (bo jak miała 6
            tyg. to ważyła już 6 kg!!!). Wzrost - 73 cm.
            Droga Kasiu (natinka2002)- zobacz jakie nasze dziewczynki podobne!
            Pozdrawiam wszystkie lipcuszki i pędzę do domu!
            W moim biurze jest w tej chwili 28 stopni Celsjusza!!! Wyobrażacie sobie?! Nic
            tylko pracować w bikini!
            Katitka
            • natinka2002 Re: lipiec 2002 04.06.03, 23:05
              Faktycznie ,nasze Natalki podobne rozmiarowo...smile
              Ale ta waga w 6 tyg !!!! no,no .. pozazdrościć noszenia wink Czyżby Twoja córcia
              miała ponad 4kg przy urodzeniu????????????
              Moje maleństwo w 6 tyg dobiło dopiero do 3,5 kg, potem szło już szybciej - 6 kg
              było w okolicy 3,5 m-ca. Teraz już jest z niej fest baba , ten brzuszek , nóżki
              serdelki , paluszki ,rączki -nic tylko schrupać , taki z niej smakowity kąsek .

              Pozdrawionka
              Kasia i reszta rodzinki / już śpiąca /

              PS.
              Katitka ! Twoja fotka z Natalką jest rewelacyjna!!!!!!!!!!!!!!!!!

              • katitka Re: lipiec 2002 05.06.03, 09:11
                Dziękuję, lubię bardzo te zdjęcia. Mąż się spełnia jako fotograf.
                Natalka po urodzeniu ważyła 3600! Po prostu złapała takie tempo rozwoju w ogóle
                (nie tylko waga), że myślałam, że w wieku 2 miesięcy będzie już sama siadać a
                wkrótce potem stać! Teraz jednak rozwija się książkowo, chociaż chodzić jeszcze
                nie chce.
                Wczoraj kupiłam jej parasolkę do wózeczka-parasolki i jest niebywale szczęśliwa
                mogąc się na tej parasolce uwieszać i o nią podnosić. Cały wczorajszy spacer
                tak dydnała uwieszona na parasolce walcząc z pięciopunktowymi pasami i próbując
                wstać. Komedia!
                Pozdrawiamy edzieciaczki!

                Co kupujecie dzieciom na prezent urodzinowy? To jedne z najważniejszych
                urodzin!

                Katitka
    • joanah2o Re: lipiec 2002 13.06.03, 01:05
      Himek ma 6,5 zeba (właśne tak!), stoi bez podpierania i ćwiczy nieustannie
      chodzenie.
      Poza tym nauczył sie otwierać ukochany sprzęt, czyli lodówkę i przestawia
      jogurty i sery gdy tylko uda mu się je dopaść. Po lodówce w hierarchii
      ważności stoją pralka, kosz na smieci,moje klapki pod pryszni (w celu
      konsumpcyjnym), przykrywki i garnki (w celu perkusyjnym). Równie sprawnie jak
      otwieranie lodówki idzie mu zdejmowanie pampersa, koszulek, otwieranie szafek
      z butami. Ostatnio się prawie załamałam, gdy zobaczyłam, że wlazł na krzesło
      żeby pozrzucać płytki CD ze stojaka. Na garnek też kiedyś wlazł, ale nie miał
      na szczęście co na siebie ściągnąć.

      Cieszy mnie co innego, zwykle, jesli pobroi przez pół dnia, to później śpi ze
      2-3 godziny, zje porządnie i bawi sie prawie samodzielnie, więc mogę nawet
      posiedzieć przy komputerze lub robic na drutach. Wprawdzie z przerwami, ale
      wreszcie mogę! Szkoda, że dopiero teraz, gdy się już poddałam z pracą mgr sad


      Pomysł z galerią urodzinowa bardzo mi się podoba smile

      Joanna
    • enut Re: lipiec 2002 16.06.03, 09:53
      Witamy po troszke przechorowanym weekendzie!
      Mysza mial cos z gardelkiem i dostal tak paskudne leki,
      ze na ich widok, zapach i smak natychmiast wymiotowal!
      Teraz tak zaciska usteczka, ze ciezko mi nawet podac mu
      witaminki. Ale... nauczylo sie malenstwo chodzic!!! Tzn.
      puszcza sie mebli, idzie samodzielnie kilka kroczkow i
      nie upada! Zatrzymuje sie i mysli co dalej - najczesciej
      siada, ale jestem taaaaaaaka dumna z Myszy: 10,5 miesiaca
      i juz samodzielne kroczki.
      Porozumiec sie z nim tez troche da, ale gada tylko po
      swojemu. Jak cos chce, to pokazuje paluszkiem i mowi
      yyyyy, jak nie chce, to kreci glowa. Najwiekszy ubaw mamy
      z mezem, jak podczas kapieli gada do siebie w lustrze -
      jest lepszy niz Lepper i inni razem wzieci!!! W ogole
      cudowne dziecko...
      Czytam, co planujecie na urodzinki, ale tak jak Natinka
      mamy je pod koniec lipca, wiec moze spapuguje kilka
      pomyslow. Tez mysle o basenie, moze cos jeszcze.

      Pozdrowienia dla wszystkich mam i maluszkow!
      Nat
    • entuzjastka lipiec 2002 01.07.03, 14:59
      hello smile
      możemy się przyłączyć do pogaduszek??
      na początek może się przedstawimy: mama-sylwia oraz olo /28 lipiec 2002/...
      od dłuższego czasu usiłuję wstawić tu posta, lecz niestety z netu korzystam w
      pracy i nie zawsze jest możliwość dłużej popisać... mam nadzieję, że tym razem
      mi się uda; jeżeli nie to będę wysyłać fragmentami!!
      więc do rzeczy: mój synuś waży 10,500 - je prawie wszystko co mu wpadnie w ręce
      a już największym smakołykiem ola jest program telewizyjny...
      oooo... muszę kończyć! jutro będziemy kontynuować. pozdrówka dla dzieciaczków i
      mam. papa
    • ewen1 Re: lipiec 2002 04.07.03, 12:54
      CZeść!
      ja też chcę przedstwić swojego szkraba urodzonego 05.07.2002 o godz. 10.40.
      Waga 4.700, dł. 59 cm.
      W tej chwili sam juz chodzi w domu i na podwórku. Uwielbia jazdę samochodem ale
      nie w foteliku tylko u mamy na kolanach albo na stojąco!
      W niedzielę czeka nas impreza urodzinowa Łukaszka. Nie wiem jaki tort jakie
      inne przekąski, cos muszę wymyśleć.
      Ja uwielbiam patrzeć jak Łukasz bawi się ze swoim starszym bratem Szymonem (3,5
      lat). Po okresie buntu Szymka kiedy to zabierał zabawki Łukaszowi nastał czas
      wspólnej zabawy. Teraz sam mu podsuwa zabawki.
      Ja wróciłam do pracy w maju i powoli się przyzwyczaiłam do mojej nieobecności w
      domu myślę że dzieci też, chociaż jak wrócę do domu to Łukasz nie schodzi mi z
      rąk przez godzinę (uwielbia się przytulać do wszystkich)
      Pozdrawiam Ewka z Szymciem i Łukasiem
    • mama_ania1 Re: lipiec 2002 18.07.03, 16:50
      Cześć wszystkim ! Dawno nas tu nie było ale dzisiaj muszę Wam napisać, że
      Krystianek obchodzi swoje pierwsze urodzinki. Pozdrawiam mama ania ( lara)
      • natinka2002 Re: lipiec 2002 23.07.03, 14:04
        HALLO!

        Wszystkie wyjechałyście na urlopy???? Tak tu pusto, a mi smutno.....

        Buziaczki urodzinowe dla kolejnych roczniaków.

        Kasia
    • ivonekk małe pytanie :)) 03.08.03, 23:03
      Kochane moje mamy lipcuszków, czy dajecie dzieciom do jedzenia rybki? Jeśli tak
      to w jakiej postaci i ilości? Nigdzie nie mogę tego znaleźć, a wiem doskonale,
      że rybka zdrowa jest smile))
      • kostaga Re: małe pytanie :)) 04.08.03, 10:48
        Ale się zaszyłaś z tym postem! Ledwo znalazłam!!!!
        Perełka nie będzie pewno dobrym przykładem, ale w akcie desperacji zarzuciłam
        już wszelkie przykazania żywieniowe. Gdy Młodej zasmakował gerberowski łosoś w
        sosie koperkowym, zebrałam się na odwagę i kupiłam jej figurki z mielonego
        dorsza. No i mam kolejne danie, zaraz po arbuzie, które Perła akceptuje. Prawdą
        jest, że arbuzy zjadane liczy się na kilogramy a rybkę jedynie na kawałki z
        jednej figurki, ale znikają w buzi i to najważniejsze!
        Zupełnie żadnych "porybnych" sensacji nie zauważyłam. Rybki przygotowuję w
        piekarniku, by nie smażyć ich na tłuszczu.
        Łososia z grilla też próbowaliśmy, ale ten już nie wszedł tak gładko smile
        Pozdrawiam
        SUSHI
    • kapselek1 Re: lipiec 2002 04.09.03, 09:04
      Witam wszystkie mamy i ich pociechy!!!
      Kacperek ma już 13 miesięcy.Jest wspaniałym bobaskiem.Pędzi po domu jak
      perszing - odkąd zaczął chodzić,nie możemy za nim nadążyć.Pozdrawiamy Was
      serdecznie.
      OLA z Kacperkiem (ur.15.07.2002r.)
    • mama_kajetana Fotogaleria 23.09.03, 22:33
      Cześć kochane,

      ja w kwestii technicznej. Mam bardzo słabiutki komputer i niestety nie widzę
      już od jakiegoś czasu fotek naszych dzieciaków. Za duży ten wątek i za dużo
      obrazków. I mam prośbę w związku z tym, czy możemy zrobić II cz. galerii
      lipcuszków?

      buziaczki
      Iza i spiący Kajetan

      ps. trochę się pochwalę:
      nowe słowa: pa-pa, ciapcia (babcia), koko, miam-miam (miał-miał) jebuś (chyba
      Kajtuś, ale nie jestem pewna, no i wolalabym żeby jednak nie wink)
      a ponadto Kajtek potrafi pokazać gdzie ma brzuszek i pępuszek, jak zrobił bam
      (kładzie się na podłodze i pojękuje - bo bam było z płaczem) i od kilku dni
      zaczął się PRZYTULAĆ!!! I to jest cudowne! Wystarczy, że go poproszę: Choć
      syneczku, poprzytulamy się troszkę - i on biegnie szybko, siada mi na kolanach
      i kładzie głowę na ramieniu. No cudnie po prostu.

      papa
      Iza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja