andje Re: lipiec 2002 08.10.03, 22:30 Witam wszystkie Mamy kochanych lipcowych dzieciaczków.Jestem tu po raz pierwszy,więc jeszcze nie zdążyłam przeczytać waszych listów i poznać historii najstarszych "Pisaczek".Mam nadzieję,że szybko odrobie zaległości. Jestem mamą Safiyi ur.01.07.2002;ślicznej,dużej(13.200)dziwczynki,która jest żywym srebrem. Napiszcie co robicie w długie jesienne wieczory? Jest zimno i coraz wcześniej robi się ciemno,więc popołudniwe spacery musimy skracać.Książeczki są interesujące przez pół pogziny ,rymowanki-podskakiwanki przez 20 min. a przez ręsztę wieczoru potworna nuda,która przejawia się grzebaniem w koszu i wyjmowaniem ubrań z komody,bielizny z bieliżniarki itp. Z przerażeniem myślę o zmianie czasu i zimie.W ciągu dnia sanki,bałwan,świetna zabawa,ale wieczory. "W co się bawić,w co się bawić?".Napiszcie proszę w co bawicie się ze swoimi pociechami. Do zobaczenia (jutro mam nadzieję) Andje Odpowiedz Link Zgłoś
andje Re: lipiec 2002 09.10.03, 13:28 Witam ponownie! Dziewcze słodko śpi,obiad się piecze więc mogę na chwilę tu zajrzeć.Oj czuję,że połnęłam bakcyla i będę tu nader częstym gościem.Dziękuję za ciepłe przyjęcie. Mieszkamy w Polsce,a co do egzotyki to pachnie,oj pachnie.Mój mąż jest Algierczykiem,więc moja Safiyka jest słodkim,karmelkowym cukiereczkiem. Saragossy także zazdroszczę.My przed kilkoma dniami wróciliśmy z Algierii.Żegnało nas trzydzieści stopni i słońce a tu zimno i pada.Oczywiście (w ramach aklimatyzacji)wszyscy zchorowliśmy,a za mną do dziś wlecze się katar.Byle wiosny Trzymajcie się ciepło.Do zobaczenia. Andje Odpowiedz Link Zgłoś
andre20 Re: lipiec 2002 10.10.03, 15:00 Cześć, cieszę się, że nasze forum odżyło i sama dodam coś od siebie. Kasia rośnie jak na drożdżach i codziennie zaskakuje nas czymś nowym. Ostatnio przebojem są "dżampy" na kanapie: podskakuje w górę i bach! na pupę (jak zawodnik wrestlingu). POtrafi tak się tym zmęczyć, że wieczorem momentalnie zasypia w łóżeczku. Bardzo żałuję, że nie mogłyśmy wystartować w najmilszym brzdącu, ale: 1) dowiedziałam się po fakcie, 2) i tak w tym terminie nie moglibyśmy jechać 100 km do Gdańska. No cóż, Kicia i tak jest dla mnie i najbliższych najpiękniejsza, najwspanialsza, naj, naj, naj. Tak jak wasze dzieciaczki dla Was. Kończe, bo zaczyna się weekend Pozdrawiam i zapraszam na ZOBACZCIE Anka Odpowiedz Link Zgłoś
andje Re: lipiec 2002 11.10.03, 11:25 Przed chwilą sąsiadki zabrały moje Słońce na chwilę do siebie.Ciekawe jak długo wytrzymają(15-20min) Jeszcze się odezwę. Ania Co tu tak cicho?Odsypiacie zaległości w sobotnie przedpołudnie?? Odpowiedz Link Zgłoś
kapselek1 Re: lipiec 2002 19.10.03, 14:01 Witajcie!!! Jak tam Wasze brzdące?Mój Kacperek(15.07.2002r.) ma 9 ząbków (i już widać kolejne),pięknie chodzi,coraz więcej mówi i coraz więcej potrafi. Pozdrawiam serdecznie Was i Wasze pociechy. OLA Odpowiedz Link Zgłoś
cixi video 17.02.04, 00:53 Niestety moje dziecko coraz częściej domaga się filmów na video. Codziennie muszę jej puścić chociaż raz Maję. Nawet nie wiem jak z nią dyskutować, bo do tej pory jej nie odmawiałam. Ale chyba muszę zacząć mimo krzyków. Są jednak chwile zabawne, kiedy Maja zaczyna dźwigać jajeczka moje dziecko uradowane rymuje Maja-jaja i się śmieje. Poza tym wyraźnie ożywia się podczas piosenki konika polnego Filipa, zaczyna z nim tańczyć i kiedy po raz pierwszy pojawia się Gucio. Mówi wtedy Gućsio. A największą traumę przeżywa, kiedy Klementyna każe Mai iść za karę spać, wtedy Kajka mówi: Maja aaaaa i jest zmartwiona. Byliśmy dzisiaj na Rosyjskiej arce. No cóż, piękne obrazy, niestety całkowicie pozbawione fabuły. Nie nadaje się dla pzemęczonych matek niedosypiających z powodu sesji. Muszę przyznać, że... przysnęłam. Zresztą nie tylko na filmie, spałam dziś także w czytelni na książce (ok. 40 min.) oraz na wykładzie ok. 15 min. W sumie łącznie z filmem w ciągu dnia udało mi się dospać ponad godzinę. Dzięki temu teraz jestem ożywiona i mogę jeszcze poczytać. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
natinka2002 Re: 17.02.04, 10:08 No nic dziwnego ,że dosypiasz gdzie popadnie ;] . Pierwsza w nocy a Ty siedzisz przed komputerem . Ale przyznaję ,że też lubię tę błogą ciszę w domu i gdyby nie to ,że rano jestem potem nieprzytomna , to też siedziałabym tak długo. Wczoraj właśnie tak było , ale tym razem to nie sieć mnie „opętała” , tylko zabrałam się za uzupełnianie książeczki Natusi ( no wiecie , „urodziłam się tego a tego dnia , miałam tyle a tyle cm kg” i takie różne ważne fakty z życia ) i ani się obejrzałam a było już grubo po północy . Natuśka znowu jest na BUUUUUUU , wszystko sprowadza się do buuuu , już mi uszy puchną . Resztki cierpliwości szlag trafił . Właśnie odbyła się walka podczas mycia . Zrobiła taaaaaaaaaką kupę ,że musiałam ją rozebrać i wstawić pod prysznic . Rany , co to była za wrzask !!! Czuję się teraz podle , bo dałam jej klapsa w gołą pupę . W ogóle czuję się podle , bo nie wiem co jej jest i jak jej pomóc . Mam tylko nadzieję ,że to zęby a nie jakiś wirus. To tyle , bo już włazi na mnie i jeśli nie dam jej popisać , do znowu będzie buuuuuuuuuuuu Kasia i buczek Odpowiedz Link Zgłoś
martasanchez Re: lipiec 2002 28.04.04, 22:56 Co do nocnego wytrzymywania, to Emilak wytrzymuje. Tyle ze u nas godziny spania sa tak nieregularne, ze wstyd W ostatni weekend np, poszla spac o 12.30 w nocy!!! czyli z nami, w niedziele 11.30!! Od poniedzialku probuje ja jakos unormowac, ale wiekszy problem mam ze soba niz z nia Naleze do tych kompletnie niezorganizowych No ale teraz staram sie zby spala przed 10, jak sie przyzwyczai, zmienimy na 9, no i zeby w koncu zaczela zasypiac sama, bo z tym to tez roznie...... Z reguly kladzie sie spac z nami ale w swoim lozku, bo nawet jak ja wezmiemy do nas, to i tak ucieka Kiedy probuje ja polozyc wczesniej sama 9na 10 razy wedrujemy sobie pozniej po mieszkaniu, az rodzice etz nie pojda spac. tzn. Emilka wylazi z lozka, przychodzi do duzego pokoju.... mama ja "karci" i odprowadza do lozka i tak wkolo A ile powodow ona znajduje, a to chce misia, a to soczek, czasem nawet mleczko, umyc zeby, zrobic siku.....itp. Przed pojsciem spac (kiedy juz faktycznie prawie zasypia) sama wola zeby ja "wysadzic" i z reguly jeszcze zrobi kilka kropelek, a pozniej rano (kolo8- 9). Kiedy miala jeszcze pieluszke na noc kilka razy zdazylo sie, ze obudzila sie i wolala siku, ale pieluszka byla sucha i dlatego zdecydowalam sie nie przegapic okazji, zeby calkowicie pozbyc sie pampersow. Tak to juz jest z moim dzieckiem, najierw sie broni rekami i nogami (do dzis trzeba WYJSC z lazienki jak robi kupke) ale jak zalapie, to szybciutko ZA to do dzis nie moze zajarzyc o co chodzi z tym jedzeniem W piatek znowu idziemy do lekarza na wazenie, miesiac temu bylo niewiele ponad 8 kilo, wiec zobaczymy. Porobili jej wszystkie mozliwe testy, ale wszystko wyszlo b.dobrze, wiec przestalam sie przejmowac. Chce to niech je, nie chce... ja dalej probuje, tyle ze juz bez takiego stresu i to chyba dziala, bo zaczyna sama prosic o "am- am" A ze ciagle prawie to samo, no trudno Dzis bylysmy zobaczyc kilka zlobkow, ale czy sie w koncu zdecydujemy..... kto wie Jedno miejsce nam sie obu b. podobalo, ale nie maja opcji 2, 3 dni w tyg, ani kilku godzin, wiec pewnie jeszcze pojezdzimy Rozgladam sie za zlobkiem, bo Emilka nie ma kontaktu z rowiesnikami i bardzo za tym teskni, poza tym robi sie aspoleczna, zaczyna sie "to moje"...... a poza tym jak widzialam dzis te maluszki siedzace w koleczku, a w drugim zlobku przy mini stoliczkach jedzace biszkopty...... baaaaardzo chcialam, zeby Emilka tez tak mogla, ale MOGLA a nie MUSIALA.... Poza tym te wszystkie zajecia jakie tam maja maluszki... Ah..... Zobaczymy Moze jeszcze do pracy na chwilke pojde zanim zafundujemy Emilce "osobistego" towarzysza zabaw???.... No dobrze, a teraz ugotowac kolejna zupe "jak zwkle" (pomodorowa z makaronem, koniecznie MUSZELKI), bo Milusia pewnie za chwilke sie obudzi Pozdrawiamy serdecznie...... rozmarzona MArta ze spiaca EMilka Odpowiedz Link Zgłoś
emilkaq Re: lipiec 2002 04.06.04, 09:23 Cześć, ja pierwszy raz w tym wątku, mój Synek Mikołaj urodził się 10 lipca 2002, tak samo jak Ania córeczka założycielki wątku. W tej chwili mając prawie 23 miesiące mówi pełnymi zdaniami np. Mamo nie idź do placy, placa jest niedobla, oglądaj z Kojajkiem Małego Misia''. To cytat z dzisiejszego poranka. Poza tym ma przyjaciela Adasia, uwielbia spacery, traktorki, koparki itd. Niespecjalnie lubi jeść, tylko klusie (makaron ) i bananki. Ma alergię na białko, co objawia się wysypką na buzi. Jest bardzo pogodny i uśmiechnięty. To chyba tyle...Pozdrawiam Agata-mama Mikołaja Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga Re: lipiec 2002 04.06.04, 11:27 No to witam imienniczkę Moja Perła kończy dzisiaj 23 miesiące, a mnie z nią nie ma Dlaczego nad to morze tak daleko??? Cała Polska... Babeczeki! Trzymajcie za mnie nada kciuki, bo z dnia na dzień są mi coraz bardziej potrzebne! papa Sushi Odpowiedz Link Zgłoś
emilkaq Re: lipiec 2002 07.06.04, 08:43 Cześć, mój Synek urodził się 10 lipca 2002 roku. Obecnie ma prawie 23 miesiące i jest bardzo mądrym dzieciaczkiem. Mówi strasznie dużo, całymi zdaniami, np. dzisiaj powiedział mi ,, Mamusiu nie idź placy, placa niedobla i nudna, zostań z Kojajkiem". Poza tym ma bląd włoski i skośne brązowe oczka i jest moją radością. Agata - mama Mikołaja Odpowiedz Link Zgłoś
monika_wroclaw Re: lipiec 2002 07.06.04, 10:14 Hej Maja wczoraj skończyła 23 miesiące, coś drgnęło z jej mową układa pierwsze dwuwyrazowe zdania np. "Perła choć" - "ełła oć" "tata pojechał" - "tata brum brum" "iść tam" "mama oć" "nie ma Alś" itp. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
natinka2002 po wycieczce do ZOO 07.06.04, 14:20 To może u nas też się ruszy po skończeniu 23 miesiąca Tyle ,że nam zostało jeszcze ponad 3 tyg. A potem to już tylko same imprezy urodzinowe! W niedzielę wybraliśmy się do ZOO w Oliwie .To był Natalki pierwszy raz .W zeszłym roku była za mała ,żeby ją to zainteresowało , takie przynajmniej miałam wrażenie. I wcale się nie myliłam , bo teraz też nie była zbytnio zainteresowana tymi wszystkimi biednymi zwierzakami w klatkach. Owszem pokazywała ,że to jest np. wielbłąd , hipcio ,słoń itd., ale nie wpadała w jakiś szczególny zachwyt na widok tych zwierzaków. Gdyby nie dała się od czasu do czasu posadzić do wózka , to byśmy całe ZOO zwiedzili w biegu. Była w swoim żywiole. Najbardziej z całej tej wycieczki podobały jej się kózki , bo można było wśród nich pobiegać i jeszcze je pokarmić. To już było coś ! Aparat się zgrzał od robienia zdjęć. Uchwycić Natalkę i kózkę w jednym kadrze było jeszcze gorzej niż Natalkę i Perełkę podczas spotkania w Brzegu. Ale trochę się udało i oczywiście nie mogłabym nie pokazać ich w galerii . Mieliśmy jeszcze tego dnia pojechać nad Zatokę Pucką ,ale Natusia miała dość świeżego powietrza i wrażeń jak na jeden dzień .Była trochę marudna z przemęczenia i nawet nie bardzo chciała spać . Wrażenia trzeba jednak jeszcze dawkować . Odbijemy sobie w długi weekend , o ile pogoda pozwoli . a tymczasem przenoszę się do kuchni ,póki jeszcze mała śpi . papapa Kasia & Natusia Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga Re: po wycieczce do ZOO 08.06.04, 07:58 No to gratuluję Perła zna już wrocławskie zoo na pamięć, chodzi tam przy każdej nadarzającej się okazji. I też, rzeczywiście, kozy robią na niej największe wrażenie. Któregoś razu postanowiła nawet ukraść małe koźlątko A teraz nawet nie wiem, co dokładnie porabia Jedyne co wiem, to to, że apetyt jej dopisuje za troje i jak po nią pojadę (to już pojutrze!!!!!!!, a nie - to dopiero pojutrze ) to nie poznam jej chyba zupełnie. Moja mama mówi, że musiała jej wymienić prawie całą garderobę, bo przestała się mieścić w rzeczy, z którymi ją wyekspediowałam. Mam tylko nadzieję, że strzeliła też trochę do góry, a nie zrobi się nam szersza niż wyższa. No dobra, kończę, nie chcecie gadać (Natinka, Ty wiesz, że to nie do Ciebie) to zabiorę się do pracy papa Sushi Odpowiedz Link Zgłoś
zuzazuzka Re: lipiec 2002-ile ważą 19.08.04, 23:25 Wikusia 11,75 kg przy wzroście 90 cm. Czy to mało? Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga Re: lipiec 2002-ile ważą 20.08.04, 09:43 a moja perelka nadal 11,200 choc centymetrow nam przybylo i teraz juz dobilysmy do 87 sushi ps. a tak poza tym, to nie widzialam jej 2 tygodnie, wiec pewnie jeszcze sie wiele zmienilo, bo babcia opowiada, ze mala od 8 do 22 jest na nogach, biega po gorach jak szalona, ujezdza konie, kuce i probuje kozy... ale jutro juz bedziemy razem )))) Odpowiedz Link Zgłoś
natinka2002 Re: lipiec 2002-ile ważą 20.08.04, 21:45 a u nas 13,1 kg i 86 cm , mogłoby być więcej cm ale poszło w kg , mimo wszystko grubaskiem nie jest , moze przydałoby się trochę zrzucić brzuszek A tak w ogóle to cześć dziewczyny ! Trochę mnie tu nie było , ale ruch w interesie i tak marny więc pewnie i tak nikt nie zauważył Od poniedziałku dotrzymywała mi towarzystwa moja siostrzenica , nie było czasu przy dwóch pannach na chwilę przed komputerem , od razu się zbiegały jak sępy . Dużo mi pomagała ,ale ile można się zajmować dwulatką , której wyłazi kolejny ząb . Wczoraj Natalka dała nam nieźle popalić - zęby + upał + zmęczenie ( bo oczywiście nie chciała spać w dzień ) -przed godz.18 ta mieszanka wybuchła i wycie było słychać chyba w całej okolicy Było ciężko ,bardzo ciężko ... w końcu zasnęła o 19 cała zlana łzami . Wyciszam się przy wyszywaniu , a teraz idę dalej oglądać Festiwal w Sopocie . Powzdycham sobie przy tym trochę , bo 2 tyg temu byłam właśnie na koncercie w Operze Leśnej z moim mężem ... a on terz w Belgii paaaaaaaaaaa Kasia i już ujażmiony potworek ,słodko śpiąca Natala Odpowiedz Link Zgłoś
zuzazuzka Sikanie w majty. 23.09.04, 11:18 Juz normalnie nie mam siły, rece mi opadaja. W lipcu zaczęlismy Wikusie uczyc orzystanie z sedesu, troche to potrwalo ale juz wołała jak jej sie siku zachciało, praktyznie wogóle nie zdażało sie jej zrobić w majteczki, a teraz od jakiegoś czasu robi non stop w majtki a przynajmniej wiekszoszc. Już nie wiem jak mam na to reagować, nie chce krzyczeć zeby nerwicy nie dostala, ale z drugiej strony ile mozna udawac ze ni sie nie stało. Ona sam tez jakby sie martwila ze znowu nie udalo sie na sedes. Najgorsze jest to że uz super sobie radziła z robieniem do sedesu a teraz zamiast coraz lepiej to coraz gozej jest. Poradź coś Odpowiedz Link Zgłoś
natinka2002 Re: Sikanie w majty. 27.09.04, 20:02 hej! chyba nie masz wyjścia, odpuścić sobie i czekać , nie wywierać presji i nie robić awantur .Łatwo poradzić Zobaczę sama jak to jest ,jeśli moja córa nagle zapomni co to kontrolowanie pęcherza . Ale taki krok w tył jest chyba na tym etapie rozwoju czymś normalnym ,albo przynajmniej często spotykanym. Życzę wytrwałości i cierpliwości . Odpowiedz Link Zgłoś
zuzazuzka Czy pracujecie? 30.10.04, 10:02 ...a wasze dzieci chodzą do żlobka albo przedszkola już? Jestem teraz na urlopie wychowawczym i od urodzenia moja córcia ze mna spędzała całe nie. Teraz nadażyla mi sieokazja powrótu do pracy a wlasciewie zmiany pracy. Lepsze warunki finfnasowe i dość blisko. Wiki musiałby pojśc do złobka. Ja pracowałabym o 8:30 o 16:30 albo o 10 o 18-tej. Mój mąż pracuje do 17 najwczesniej a bywa i tak ze dwa dni go w domu nie ma. Mam wyrzuty sumienia ze tyle godzin moje dziecko bezie beze mnie. Jak to jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
monika_wroclaw URODZIŁAM 27.12.04, 20:47 Witam 22. grudnia urodziłam córeczkę, 4100g i 59cm, jest śliczna. Poród miałam lekki i krótki, o 15:45 trafiłam na porodówkę, a o 17:55 mała już była po tej stronie brzucha. Czuję się dobrze, nie mam żadnych szwów. Dzieci bardzo fajnie zareagowały na małą. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga Re: URODZIŁAM 28.12.04, 07:54 Moniko, jeszcze raz ogromnie Ci gratulujemy Mam nadzieję, że niedługo się spotkamy Agata z Pauli i Wojtkiem Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: lipiec 2002 02.02.05, 20:14 Moj syn tez urodzil sie 10 lipca 2002 o godzinie 14.34 ale w polsce w tedy byla godzina 20.34.Miala byc dziewczynka Julia i dopiero po urodzeniu okazalo sie,ze to chlopczyk,ma na imie Kevin.Jestem nowa na tym forum ale od samego poczatku bardzo polubilam tutaj zagladac.Tymbardziej,ze calymi dniami siedze z malym sama [maz calymi dniami pracuje]nie mamy tutaj rodziny ani przyjaciol.Dlatego teraz mam przyjaciol na tej stronie.Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
natinka2002 do musi2002 :) 02.02.05, 22:25 Super ,że do nas dołączyłaś razem ze swoim synkiem. Nasz wątek nieco przymiera ,ale moze Ty go rozruszasz . Już nie ma w nas tej energii i entuzjazmu co jeszcze np rok temu, ale ciągle tu zaglądamy , więc pisz jak najwięcej pozdrawiamy Kasia i Natalka - łobuziara na 102 Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga Re: do musi2002 :) 03.02.05, 07:46 I Sushi z Perłą wita rownież bardzo serdecznie Jeżeli Natalka jest łobuziarą na 102 to Perła na bank na 100002! Prawdą jest, że forum powoli obumiera, ale może rzeczywiście napływ "świeżej krwi" trochę je zreanimuje? Kiedyś nie mogłyśmy żyć bez tego forum, pochłaniało na prawie tak jak nasze maluszki. A teraz? Dzieciaki robią się coraz bardziej samodzielne (Perła to wybitna Zosia-Samosia), więc i problemów z nimi jakby trochę mniej. Mnie Perła codzień zabija swoimi tekstami. Powinnam je Wam tu spisywać, mialybyście się z czego pośmiać, ale tyle ich, że czasu i siły nie nastarczy. Wczoraj na przykład Młoda przylapała mnie przy kąpieli. Zdziwiła się straszliwie obecnością włosów w wiadomym miejscu (a tak staram się by było ich jak najmniej! ) i od razu wali z pytaniem: - Muśku, a co to? Zgodnie z prawdą odpowiadam: - No jak to, włosy - A Panika nie ma, - Będziesz miała, jak podrośniesz - Wiesz co? Nie chcę. Mam na głowie, wystarczy No i nie roześmiej się tu człowieku Ja jak zwykle wracam do pracy papatki Odpowiedz Link Zgłoś
natinka2002 Re: do musi2002 :) 03.02.05, 10:31 hahahaha Mam nadzieję ,że Natala też nie będzie chciała więcej włosów , bo tych na głowie , tak jak Paulinka, ma w nadmiarze . paaaaa Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
monika_wroclaw Re: do musi2002 :) 03.02.05, 12:54 serdecznie witamy nową foremkę Agata, ale mnie rozbawiłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga Perła 07.02.05, 09:34 I znów zapraszam na "Zobaczcie". A tam: Perła w kinie Pierwsza wizyta wypadła rewelacyjnie. Teraz będziemy zagladać tam częściej. Ale chyba już nie calą rodziną, bo to rujnacja dla portfela. Gdzie te czasy, że na "poranki" chodzilo się za 2 złote!? No dobra malkontentko jedna, wracaj do pracy! papatki Odpowiedz Link Zgłoś
natinka2002 Re: Perła 08.02.05, 23:06 Jakoś nie widzę jeszcze mojego dziecka w kinie. Ostatnio przez przypadek trafiłyśmy na Kubusia Puchatka i jego kumpli w Geancie (z okazji premiery tego nowego filmu).Natala oczywiście z daleka , zdjęcie wspólne nie wchodziło w grę . "Natalka boi się Pukatka " to jej słowa . Ale Perła jak zwykle wyprzedza wszystkie lipcuszki Sushi ! odrywaj się częściej od pracy , bo brakuje tu Ciebie pozdrawiam i zmykam do spania Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga Re: Perła 16.02.05, 08:21 Odzywam się, odzywam. Tylko nie wiem, czy mam do kogo Zasypało Was? U nas dzisiaj tyle śniegu, że drogę z domu do pracy, którą normalnie pokonuję w 10 minut, przerabiałam przez 30. Koszmar. Śnieg po pachy a o odśnieżaniu nikt nie myśli, więc robiłam za plug. Generalnie fajna by to była zabawa, ale w weekend i z Perłą. A tak, w drodze do pracy - żadna radocha. A co tak w ogóle? Z niecierpliwością wypatruję już września, by móc posłać Perłę w końcu do przedszkola. W domu zdecydowanie jej się już nudzi. Radość przynoszą jej tylko wyprawy do biblioteki, które babcia organizuje jej niemal co drugi dzień. No i plac zabaw, pod warunkiem, że są tam dzieci. W przeciwnym przypadku drabinki i huśtawki jej nie interesują. A jak się wybierzemy na jakieś kinder party, co ostanio zdarza się dość czesto, gdyż koleżanki Pauli kończą teraz 3 latka (nas też to niedługo czeka?), to przy wyjściu histeria totalna "Panika nie chce iść do domu. Ja chcę się bawić z dziećmi. Wy sobie idźcie a ja zostaję. Ciociuuuuu! Mogę mieszkać z Asią?". Tak więc czekam na wrzesień z utęknieniem. papatki Odpowiedz Link Zgłoś
natinka2002 Re: Perła 16.02.05, 22:20 No chociażyby do mnie się odzywaj .Cóż mi pozostaje w te samotne zimowe wieczory ? A tak przynajmniej poszczerzę się trochę do monitora . Ja póki co czekam na wiosnę ,ale znowu sypnęło śniegiem . Bokiem mi już wychodzą sanki i bałwany ... szczególnie jeśli muszę wysłuchiwać ciągłego NIE !!! Wizja przedszkola też mnie podnosi na duchu .Niestety w mojej dzielnicy i to nie tak blisko , mam tylko jedno przedszkole a dzieciaczków mnóstwo ,więc Natala niekoniecznie może zostać przyjęta ,bo ja nie pracuję .Nie wiem ,co to będzie no cóż ,weny twórczej wystaczyło mi na te parę zdań pozdrawiam niestety ciagle zimowo Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: lipiec 2002 08.06.05, 05:30 Moj syn tez urodzil sie 10 lipca 2002 roku.Juz nie dlugo bedziemy obchodzic 3 latka.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: lipiec 2002 28.06.05, 08:50 Witajcie, urodziłam córeczke 20.07.2002r, nie wiedziałam jeszcze wtedy o ositnieniu owego forum. Czy możemy się z Oliwką do Was dołączyć??? Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_wroclaw Re: lipiec 2002 28.06.05, 09:05 Aniu, witamy serdecznie, śliczną masz córunię. My jutro wyjeżdżamy nad morze, zatem nie będzie nas na forum do końca sierpnia. pozdrawiamy wszystkich i życzymy udanych wakacji Wszystkiego najlepszego dla wszystkich lipcuszków z okazji zbliżających się trzecich urodzin, Maja już dmuchała świeczki w sobotę, a 6. lipca nad morzem będzie dmuchać po raz drugi Odpowiedz Link Zgłoś
osska3 Re: lipiec 2002 21.07.05, 13:34 Cześć wszystkim lipcowym mamom Jestem tu nowa więc niezbyt dobrze się poruszam po forum. Moja Martysia urodziła się 10.07.2002r. Ma długie kręcone włoski, niebieskie oczka i niewidzialne różki. Taki z niej urwis. Z mężem śmiejemy się ,że w ostatniej chwili odpadły jej " jajeczka ". A na dodatek cygańskie dziecko, do każdego pujdzie, pogada. Słodki łobuz. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga Re: lipiec 2002 26.07.05, 07:30 No to witamy kolejną lipcową mamę W przyszły weekend spotkanie na szczycie Gdańsk - Wrocław. Natalka po raz kolejny spotyka się z Perłą. Oczywiście fotograficzna dokumentacja spotkania będzie na "Zobaczcie". A na razie... Dla niektórych błogi wypoczynek (Kasiu, nie rozumiem - jak można w tak piękny czas przenosić się znad morza w takie rejony jak opolszczyzna ;D), dla niektórych tylko praca. Szkoda, że ja muszę zaliczyć się do tej drugiej grupy. Oj jak mi w tym roku brakuje tego urlopu. Straaaaasznie! Pochodzilabym sobie brzegiem morza, powygrzewała stare kości, a tak? Dobrze chociaż, że mieszkam i pracuję w takiej dzielnicy Wrocławia, że omijają mnie wszystkie "uroki" rozpalonego słońcem miasta, rozkopane ulice i wszechobecne objazdy. Za oknem tylko park. Niech chociaż tak zostanie. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga Re: lipiec 2002 07.10.05, 08:04 No wlasnie. znow ciiiiisza! Czyżbyście tak wszystkie przejęły się naszymi przedszkolakami, że zapomniałyście o forum? Podzielcie się jak tam przedszkolne osiągnięcia? Moja mała (oczywiście z chorobowymi przerwami) uczęszcza do przedszkola bardzo chętnie. Ma dwójkę ukochanych przyjaciół - Maję (tak, tak - córcię Moniki) i Przemka. Przemek to największy łobuz w grupie i tylko Paulina potrafi go utemperować. A oprócz tego... cały czas śpiewa, opowiada wierszyki a ulubionym zajęciem jest czytanie i pisanie na komputerze. Ostatnio napisała do babci maila, prawie całkiem samodzielnie. Wystarczy jej dyktować tekst po literce. A klawiaturę ma opanowaną już chyba lepiej ode mnie. Ulubionymi słowami teraz jest "escape", "backspace" i "enter" No i musze wracać do pracy. Piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Wesołych Swiat!!!! 15.04.06, 15:13 Zdrowych , pogodnych, spokojnych rodzinnych Świąt - Ania, Oliwka, Patryczek i Mąż Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Wesołych Swiat!!!! 20.12.06, 14:46 Dla Mamus i Czterolatków! Zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, Ania, Oliwka, Patryś. Odpowiedz Link Zgłoś
lidma 13lipiec 2002..... 24.01.07, 21:33 wtedy urodziła się moja ukochana córeczka Kaja )) Odpowiedz Link Zgłoś
kostaga lipiec 2002..... 12.02.07, 07:45 Witam dziewczynki ponownie Znów jakaś cisza zaległa na forum. Jednak chyba nie uda się nas już tak zaktywować jak to miało miejsce na początku My z Perłą kesteśmy właśnie świeżo po kolejnym pobycie w szpitalu. Tym razem na szczęście bardzo krótko - trzymano nas tam tylko 3 dni. Młoda złapała grypę jelitową, odwodniła się straszliwie, miała mega kwasicę, okazało się też, że ma zapalenie uszu. Podejrzewano również zapalenie płuc. No ale przynajmniej mamy za sobą wszystkie badania, zrobione od ręki i załatwione za "jenym strachem". Dziś kontrola i mam nadzieję, że od jutro młoda będzie mogła wrócić do swojego ukochanego przedszkola. W sumie nie była tam od trzech tygodni. Puściliśmy ją jednego dnia, bo bardzo chciała iść na przedstawienie, w którym występowała, przygotowane z okazji dnia Baci i Dziadka, ale okazało się to nie najlepszym pomysłem. Była marudna, śpiąca i z przedstawienia wyszły nici No nic, pozdrawiam Was i Wasze pociechy bardzo serdecznie, życzę dużo zdrówka i do sklikania następnym razem papatki Odpowiedz Link Zgłoś