lipiec 2002

    • andje Re: lipiec 2002 08.10.03, 22:30
      Witam wszystkie Mamy kochanych lipcowych dzieciaczków.Jestem tu po raz
      pierwszy,więc jeszcze nie zdążyłam przeczytać waszych listów i poznać historii
      najstarszych "Pisaczek".Mam nadzieję,że szybko odrobie zaległości.
      Jestem mamą Safiyi ur.01.07.2002;ślicznej,dużej(13.200)dziwczynki,która jest
      żywym srebrem.
      Napiszcie co robicie w długie jesienne wieczory? Jest zimno i coraz wcześniej
      robi się ciemno,więc popołudniwe spacery musimy skracać.Książeczki są
      interesujące przez pół pogziny ,rymowanki-podskakiwanki przez 20 min. a przez
      ręsztę wieczoru potworna nuda,która przejawia się grzebaniem w koszu i
      wyjmowaniem ubrań z komody,bielizny z bieliżniarki itp. Z przerażeniem myślę o
      zmianie czasu i zimie.W ciągu dnia sanki,bałwan,świetna zabawa,ale wieczory.
      "W co się bawić,w co się bawić?".Napiszcie proszę w co bawicie się ze swoimi
      pociechami.
      Do zobaczenia (jutro mam nadzieję)
      Andje

    • andje Re: lipiec 2002 09.10.03, 13:28
      Witam ponownie!
      Dziewcze słodko śpi,obiad się piecze więc mogę na chwilę tu zajrzeć.Oj
      czuję,że połnęłam bakcyla i będę tu nader częstym gościem.Dziękuję za ciepłe
      przyjęcie.
      Mieszkamy w Polsce,a co do egzotyki to pachnie,oj pachnie.Mój mąż jest
      Algierczykiem,więc moja Safiyka jest słodkim,karmelkowym cukiereczkiem.
      Saragossy także zazdroszczę.My przed kilkoma dniami wróciliśmy z
      Algierii.Żegnało nas trzydzieści stopni i słońce a tu zimno i pada.Oczywiście
      (w ramach aklimatyzacji)wszyscy zchorowliśmy,a za mną do dziś wlecze się
      katar.Byle wiosnywink
      Trzymajcie się ciepło.Do zobaczenia.
      Andje
    • andre20 Re: lipiec 2002 10.10.03, 15:00
      Cześć,
      cieszę się, że nasze forum odżyło i sama dodam coś od siebie. Kasia rośnie jak
      na drożdżach i codziennie zaskakuje nas czymś nowym. Ostatnio przebojem
      są "dżampy" na kanapie: podskakuje w górę i bach! na pupę (jak zawodnik
      wrestlingu). POtrafi tak się tym zmęczyć, że wieczorem momentalnie zasypia w
      łóżeczku.
      Bardzo żałuję, że nie mogłyśmy wystartować w najmilszym brzdącu, ale: 1)
      dowiedziałam się po fakcie, 2) i tak w tym terminie nie moglibyśmy jechać 100
      km do Gdańska. No cóż, Kicia i tak jest dla mnie i najbliższych najpiękniejsza,
      najwspanialsza, naj, naj, naj. Tak jak wasze dzieciaczki dla Was.

      Kończe, bo zaczyna się weekendsmile

      Pozdrawiam i zapraszam na ZOBACZCIE
      Anka
    • andje Re: lipiec 2002 11.10.03, 11:25
      Przed chwilą sąsiadki zabrały moje Słońce na chwilę do siebie.Ciekawe jak
      długo wytrzymają(15-20min)wink
      Jeszcze się odezwę.
      Ania

      Co tu tak cicho?Odsypiacie zaległości w sobotnie przedpołudnie??
    • kapselek1 Re: lipiec 2002 19.10.03, 14:01
      Witajcie!!!
      Jak tam Wasze brzdące?Mój Kacperek(15.07.2002r.) ma 9 ząbków (i już widać
      kolejne),pięknie chodzi,coraz więcej mówi i coraz więcej potrafi.
      Pozdrawiam serdecznie Was i Wasze pociechy.
      OLA
    • cixi video 17.02.04, 00:53
      Niestety moje dziecko coraz częściej domaga się filmów na video. Codziennie
      muszę jej puścić chociaż raz Maję. Nawet nie wiem jak z nią dyskutować, bo do
      tej pory jej nie odmawiałam. Ale chyba muszę zacząć mimo krzyków. Są jednak
      chwile zabawne, kiedy Maja zaczyna dźwigać jajeczka moje dziecko uradowane
      rymuje Maja-jaja i się śmieje. Poza tym wyraźnie ożywia się podczas piosenki
      konika polnego Filipa, zaczyna z nim tańczyć i kiedy po raz pierwszy pojawia
      się Gucio. Mówi wtedy Gućsio. A największą traumę przeżywa, kiedy Klementyna
      każe Mai iść za karę spać, wtedy Kajka mówi: Maja aaaaa i jest zmartwiona.
      Byliśmy dzisiaj na Rosyjskiej arce. No cóż, piękne obrazy, niestety całkowicie
      pozbawione fabuły. Nie nadaje się dla pzemęczonych matek niedosypiających z
      powodu sesji. Muszę przyznać, że... przysnęłam. Zresztą nie tylko na filmie,
      spałam dziś także w czytelni na książce (ok. 40 min.) oraz na wykładzie ok. 15
      min. W sumie łącznie z filmem w ciągu dnia udało mi się dospać ponad godzinę.
      Dzięki temu teraz jestem ożywiona i mogę jeszcze poczytać. Papa
      • natinka2002 Re: 17.02.04, 10:08

        No nic dziwnego ,że dosypiasz gdzie popadnie ;] . Pierwsza w nocy a Ty siedzisz
        przed komputerem . Ale przyznaję ,że też lubię tę błogą ciszę w domu i gdyby
        nie to ,że rano jestem potem nieprzytomna , to też siedziałabym tak długo.
        Wczoraj właśnie tak było , ale tym razem to nie sieć mnie „opętała” , tylko
        zabrałam się za uzupełnianie książeczki Natusi ( no wiecie , „urodziłam się
        tego a tego dnia , miałam tyle a tyle cm kg” i takie różne ważne fakty z
        życia smile ) i ani się obejrzałam a było już grubo po północy .

        Natuśka znowu jest na BUUUUUUU , wszystko sprowadza się do buuuu , już mi uszy
        puchną . Resztki cierpliwości szlag trafił . Właśnie odbyła się walka podczas
        mycia . Zrobiła taaaaaaaaaką kupę ,że musiałam ją rozebrać i wstawić pod
        prysznic . Rany , co to była za wrzask !!! Czuję się teraz podle , bo dałam jej
        klapsa w gołą pupę . W ogóle czuję się podle , bo nie wiem co jej jest i jak
        jej pomóc . Mam tylko nadzieję ,że to zęby a nie jakiś wirus.
        To tyle , bo już włazi na mnie i jeśli nie dam jej popisać , do znowu będzie
        buuuuuuuuuuuu

        Kasia i buczek
    • martasanchez Re: lipiec 2002 28.04.04, 22:56
      Co do nocnego wytrzymywania, to Emilak wytrzymuje. Tyle ze u nas godziny spania
      sa tak nieregularne, ze wstydsad W ostatni weekend np, poszla spac o 12.30 w
      nocy!!! czyli z nami, w niedziele 11.30!! Od poniedzialku probuje ja jakos
      unormowac, ale wiekszy problem mam ze soba niz z niawink Naleze do tych
      kompletnie niezorganizowychsmile No ale teraz staram sie zby spala przed 10, jak
      sie przyzwyczai, zmienimy na 9, no i zeby w koncu zaczela zasypiac sama, bo z
      tym to tez roznie......
      Z reguly kladzie sie spac z nami ale w swoim lozku, bo nawet jak ja wezmiemy do
      nas, to i tak uciekasad Kiedy probuje ja polozyc wczesniej sama 9na 10 razy
      wedrujemy sobie pozniej po mieszkaniu, az rodzice etz nie pojda spac. tzn.
      Emilka wylazi z lozka, przychodzi do duzego pokoju.... mama ja "karci" i
      odprowadza do lozka i tak wkolosmile A ile powodow ona znajduje, a to chce misia,
      a to soczek, czasem nawet mleczko, umyc zeby, zrobic siku.....itp.
      Przed pojsciem spac (kiedy juz faktycznie prawie zasypia) sama wola zeby
      ja "wysadzic" i z reguly jeszcze zrobi kilka kropelek, a pozniej rano (kolo8-
      9). Kiedy miala jeszcze pieluszke na noc kilka razy zdazylo sie, ze obudzila
      sie i wolala siku, ale pieluszka byla sucha i dlatego zdecydowalam sie nie
      przegapic okazji, zeby calkowicie pozbyc sie pampersow.
      Tak to juz jest z moim dzieckiem, najierw sie broni rekami i nogami (do dzis
      trzeba WYJSC z lazienki jak robi kupke) ale jak zalapie, to szybciutkowink
      ZA to do dzis nie moze zajarzyc o co chodzi z tym jedzeniemsmile W piatek znowu
      idziemy do lekarza na wazenie, miesiac temu bylo niewiele ponad 8 kilo, wiec
      zobaczymy. Porobili jej wszystkie mozliwe testy, ale wszystko wyszlo b.dobrze,
      wiec przestalam sie przejmowac. Chce to niech je, nie chce... ja dalej probuje,
      tyle ze juz bez takiego stresu i to chyba dziala, bo zaczyna sama prosic o "am-
      am"smile A ze ciagle prawie to samo, no trudnosmile

      Dzis bylysmy zobaczyc kilka zlobkow, ale czy sie w koncu zdecydujemy..... kto
      wiewink Jedno miejsce nam sie obu b. podobalo, ale nie maja opcji 2, 3 dni w tyg,
      ani kilku godzin, wiec pewnie jeszcze pojezdzimywink
      Rozgladam sie za zlobkiem, bo Emilka nie ma kontaktu z rowiesnikami i bardzo za
      tym teskni, poza tym robi sie aspoleczna, zaczyna sie "to moje"...... a poza
      tym jak widzialam dzis te maluszki siedzace w koleczku, a w drugim zlobku przy
      mini stoliczkach jedzace biszkopty...... baaaaardzo chcialam, zeby Emilka tez
      tak mogla, ale MOGLA a nie MUSIALA....
      Poza tym te wszystkie zajecia jakie tam maja maluszki... Ah..... Zobaczymywink
      Moze jeszcze do pracy na chwilke pojde zanim zafundujemy Emilce "osobistego"
      towarzysza zabaw???....wink
      No dobrze, a teraz ugotowac kolejna zupe "jak zwkle" (pomodorowa z makaronem,
      koniecznie MUSZELKI), bo Milusia pewnie za chwilke sie obudzi

      Pozdrawiamy serdecznie...... rozmarzona MArta ze spiaca EMilka
    • emilkaq Re: lipiec 2002 04.06.04, 09:23
      Cześć, ja pierwszy raz w tym wątku, mój Synek Mikołaj urodził się 10 lipca
      2002, tak samo jak Ania córeczka założycielki wątku. W tej chwili mając prawie
      23 miesiące mówi pełnymi zdaniami np. Mamo nie idź do placy, placa jest
      niedobla, oglądaj z Kojajkiem Małego Misia''. To cytat z dzisiejszego poranka.
      Poza tym ma przyjaciela Adasia, uwielbia spacery, traktorki, koparki itd.
      Niespecjalnie lubi jeść, tylko klusie (makaron ) i bananki. Ma alergię na
      białko, co objawia się wysypką na buzi. Jest bardzo pogodny i uśmiechnięty. To
      chyba tyle...Pozdrawiam Agata-mama Mikołaja
      • kostaga Re: lipiec 2002 04.06.04, 11:27
        No to witam imienniczkę smile
        Moja Perła kończy dzisiaj 23 miesiące, a mnie z nią nie ma crying Dlaczego nad to
        morze tak daleko??? Cała Polska...
        Babeczeki! Trzymajcie za mnie nada kciuki, bo z dnia na dzień są mi coraz
        bardziej potrzebne!
        papa
        Sushi
    • emilkaq Re: lipiec 2002 07.06.04, 08:43
      Cześć, mój Synek urodził się 10 lipca 2002 roku. Obecnie ma prawie 23 miesiące
      i jest bardzo mądrym dzieciaczkiem. Mówi strasznie dużo, całymi zdaniami, np.
      dzisiaj powiedział mi ,, Mamusiu nie idź placy, placa niedobla i nudna, zostań
      z Kojajkiem". Poza tym ma bląd włoski i skośne brązowe oczka i jest moją
      radością. Agata - mama Mikołaja
    • monika_wroclaw Re: lipiec 2002 07.06.04, 10:14
      Hej

      Maja wczoraj skończyła 23 miesiące, coś drgnęło z jej mowąsmile układa pierwsze
      dwuwyrazowe zdaniasmile np. "Perła choć" - "ełła oć"
      "tata pojechał" - "tata brum brum"
      "iść tam"
      "mama oć"
      "nie ma Alś"

      itp.

      pozdrawiam serdecznie
      • natinka2002 po wycieczce do ZOO 07.06.04, 14:20
        To może u nas też się ruszy po skończeniu 23 miesiąca smile Tyle ,że nam zostało
        jeszcze ponad 3 tyg. A potem to już tylko same imprezy urodzinowe!

        W niedzielę wybraliśmy się do ZOO w Oliwie .To był Natalki pierwszy raz .W
        zeszłym roku była za mała ,żeby ją to zainteresowało , takie przynajmniej
        miałam wrażenie. I wcale się nie myliłam , bo teraz też nie była zbytnio
        zainteresowana tymi wszystkimi biednymi zwierzakami w klatkach. Owszem
        pokazywała ,że to jest np. wielbłąd , hipcio ,słoń itd., ale nie wpadała w
        jakiś szczególny zachwyt na widok tych zwierzaków. Gdyby nie dała się od czasu
        do czasu posadzić do wózka , to byśmy całe ZOO zwiedzili w biegu. Była w swoim
        żywiole. Najbardziej z całej tej wycieczki podobały jej się kózki , bo można
        było wśród nich pobiegać i jeszcze je pokarmić. To już było coś ! Aparat się
        zgrzał od robienia zdjęć. Uchwycić Natalkę i kózkę w jednym kadrze było jeszcze
        gorzej niż Natalkę i Perełkę podczas spotkania w Brzegu. Ale trochę się udało i
        oczywiście nie mogłabym nie pokazać ich w galerii .
        Mieliśmy jeszcze tego dnia pojechać nad Zatokę Pucką ,ale Natusia miała dość
        świeżego powietrza i wrażeń jak na jeden dzień .Była trochę marudna z
        przemęczenia i nawet nie bardzo chciała spać . Wrażenia trzeba jednak jeszcze
        dawkować . Odbijemy sobie w długi weekend , o ile pogoda pozwoli .

        a tymczasem przenoszę się do kuchni ,póki jeszcze mała śpi .

        papapa
        Kasia & Natusia
        • kostaga Re: po wycieczce do ZOO 08.06.04, 07:58
          No to gratuluję smile Perła zna już wrocławskie zoo na pamięć, chodzi tam przy
          każdej nadarzającej się okazji. I też, rzeczywiście, kozy robią na niej
          największe wrażenie. Któregoś razu postanowiła nawet ukraść małe koźlątko wink A
          teraz nawet nie wiem, co dokładnie porabia sad Jedyne co wiem, to to, że apetyt
          jej dopisuje za troje i jak po nią pojadę (to już pojutrze!!!!!!!, a nie - to
          dopiero pojutrze crying ) to nie poznam jej chyba zupełnie. Moja mama mówi, że
          musiała jej wymienić prawie całą garderobę, bo przestała się mieścić w rzeczy,
          z którymi ją wyekspediowałam. Mam tylko nadzieję, że strzeliła też trochę do
          góry, a nie zrobi się nam szersza niż wyższa.
          No dobra, kończę, nie chcecie gadać (Natinka, Ty wiesz, że to nie do Ciebie) to
          zabiorę się do pracy
          papa
          Sushi
    • zuzazuzka Re: lipiec 2002-ile ważą 19.08.04, 23:25
      Wikusia 11,75 kg przy wzroście 90 cm. Czy to mało?
      • kostaga Re: lipiec 2002-ile ważą 20.08.04, 09:43
        a moja perelka nadal 11,200 choc centymetrow nam przybylo i teraz juz dobilysmy
        do 87 smile
        sushi
        ps. a tak poza tym, to nie widzialam jej 2 tygodnie, wiec pewnie jeszcze sie
        wiele zmienilo, bo babcia opowiada, ze mala od 8 do 22 jest na nogach, biega po
        gorach jak szalona, ujezdza konie, kuce i probuje kozy...
        ale jutro juz bedziemy razem smile))))
        • natinka2002 Re: lipiec 2002-ile ważą 20.08.04, 21:45
          a u nas 13,1 kg i 86 cm , mogłoby być więcej cm ale poszło w kg , mimo wszystko
          grubaskiem nie jest , moze przydałoby się trochę zrzucić brzuszek smile

          A tak w ogóle to cześć dziewczyny ! Trochę mnie tu nie było , ale ruch w
          interesie i tak marny więc pewnie i tak nikt nie zauważył smile
          Od poniedziałku dotrzymywała mi towarzystwa moja siostrzenica , nie było czasu
          przy dwóch pannach na chwilę przed komputerem , od razu się zbiegały jak sępy .
          Dużo mi pomagała ,ale ile można się zajmować dwulatką , której wyłazi kolejny
          ząb . Wczoraj Natalka dała nam nieźle popalić - zęby + upał + zmęczenie ( bo
          oczywiście nie chciała spać w dzień ) -przed godz.18 ta mieszanka wybuchła i
          wycie było słychać chyba w całej okolicy sad Było ciężko ,bardzo ciężko ... w
          końcu zasnęła o 19 cała zlana łzami .
          Wyciszam się przy wyszywaniu , a teraz idę dalej oglądać Festiwal w Sopocie .
          Powzdycham sobie przy tym trochę , bo 2 tyg temu byłam właśnie na koncercie w
          Operze Leśnej z moim mężem ... a on terz w Belgii crying


          paaaaaaaaaaa
          Kasia i już ujażmiony potworek ,słodko śpiąca Natala
    • zuzazuzka Sikanie w majty. 23.09.04, 11:18
      Juz normalnie nie mam siły, rece mi opadaja. W lipcu zaczęlismy Wikusie uczyc
      orzystanie z sedesu, troche to potrwalo ale juz wołała jak jej sie siku
      zachciało, praktyznie wogóle nie zdażało sie jej zrobić w majteczki, a teraz od
      jakiegoś czasu robi non stop w majtki a przynajmniej wiekszoszc. Już nie wiem
      jak mam na to reagować, nie chce krzyczeć zeby nerwicy nie dostala, ale z
      drugiej strony ile mozna udawac ze ni sie nie stało. Ona sam tez jakby sie
      martwila ze znowu nie udalo sie na sedes. Najgorsze jest to że uz super sobie
      radziła z robieniem do sedesu a teraz zamiast coraz lepiej to coraz gozej jest.
      Poradź coś sad
      • natinka2002 Re: Sikanie w majty. 27.09.04, 20:02
        hej!
        chyba nie masz wyjścia, odpuścić sobie i czekać , nie wywierać presji i nie
        robić awantur .Łatwo poradzić smile
        Zobaczę sama jak to jest ,jeśli moja córa nagle zapomni co to kontrolowanie
        pęcherza . Ale taki krok w tył jest chyba na tym etapie rozwoju czymś
        normalnym ,albo przynajmniej często spotykanym.

        Życzę wytrwałości i cierpliwości .
    • zuzazuzka Czy pracujecie? 30.10.04, 10:02
      ...a wasze dzieci chodzą do żlobka albo przedszkola już? Jestem teraz na
      urlopie wychowawczym i od urodzenia moja córcia ze mna spędzała całe nie. Teraz
      nadażyla mi sieokazja powrótu do pracy a wlasciewie zmiany pracy. Lepsze
      warunki finfnasowe i dość blisko. Wiki musiałby pojśc do złobka. Ja
      pracowałabym o 8:30 o 16:30 albo o 10 o 18-tej. Mój mąż pracuje do 17
      najwczesniej a bywa i tak ze dwa dni go w domu nie ma. Mam wyrzuty sumienia ze
      tyle godzin moje dziecko bezie beze mnie. Jak to jest u Was?
    • monika_wroclaw URODZIŁAM 27.12.04, 20:47
      Witam

      22. grudnia urodziłam córeczkę, 4100g i 59cm, jest śliczna. Poród miałam lekki
      i krótki, o 15:45 trafiłam na porodówkę, a o 17:55 mała już była po tej stronie
      brzucha. Czuję się dobrze, nie mam żadnych szwów.
      Dzieci bardzo fajnie zareagowały na małą.

      pozdrawiam serdecznie
      • kostaga Re: URODZIŁAM 28.12.04, 07:54
        Moniko,
        jeszcze raz ogromnie Ci gratulujemy smile
        Mam nadzieję, że niedługo się spotkamy
        Agata z Pauli i Wojtkiem
    • musia2002 Re: lipiec 2002 02.02.05, 20:14
      Moj syn tez urodzil sie 10 lipca 2002 o godzinie 14.34 ale w polsce w tedy byla
      godzina 20.34.Miala byc dziewczynka Julia i dopiero po urodzeniu okazalo sie,ze
      to chlopczyk,ma na imie Kevin.Jestem nowa na tym forum ale od samego poczatku
      bardzo polubilam tutaj zagladac.Tymbardziej,ze calymi dniami siedze z malym sama
      [maz calymi dniami pracuje]nie mamy tutaj rodziny ani przyjaciol.Dlatego teraz
      mam przyjaciol na tej stronie.Pozdrawiam Was wszystkie.
      • natinka2002 do musi2002 :) 02.02.05, 22:25
        Super ,że do nas dołączyłaś razem ze swoim synkiem.
        Nasz wątek nieco przymiera ,ale moze Ty go rozruszasz . Już nie ma w nas tej
        energii i entuzjazmu co jeszcze np rok temu, ale ciągle tu zaglądamy , więc
        pisz jak najwięcej smile
        pozdrawiamy
        Kasia i Natalka - łobuziara na 102
        • kostaga Re: do musi2002 :) 03.02.05, 07:46
          I Sushi z Perłą wita rownież bardzo serdecznie smile
          Jeżeli Natalka jest łobuziarą na 102 to Perła na bank na 100002!
          Prawdą jest, że forum powoli obumiera, ale może rzeczywiście napływ "świeżej
          krwi" trochę je zreanimuje? Kiedyś nie mogłyśmy żyć bez tego forum, pochłaniało
          na prawie tak jak nasze maluszki. A teraz? Dzieciaki robią się coraz bardziej
          samodzielne (Perła to wybitna Zosia-Samosia), więc i problemów z nimi jakby
          trochę mniej.
          Mnie Perła codzień zabija swoimi tekstami. Powinnam je Wam tu spisywać,
          mialybyście się z czego pośmiać, ale tyle ich, że czasu i siły nie nastarczy.
          Wczoraj na przykład Młoda przylapała mnie przy kąpieli. Zdziwiła się
          straszliwie obecnością włosów w wiadomym miejscu (a tak staram się by było ich
          jak najmniej! wink) i od razu wali z pytaniem:
          - Muśku, a co to?
          Zgodnie z prawdą odpowiadam:
          - No jak to, włosy
          - A Panika nie ma,
          - Będziesz miała, jak podrośniesz
          - Wiesz co? Nie chcę. Mam na głowie, wystarczy smile
          No i nie roześmiej się tu człowieku smile
          Ja jak zwykle wracam do pracy
          papatki
          • natinka2002 Re: do musi2002 :) 03.02.05, 10:31
            hahahaha
            Mam nadzieję ,że Natala też nie będzie chciała więcej włosów , bo tych na
            głowie , tak jak Paulinka, ma w nadmiarze . smile

            paaaaa
            Kasia
            • monika_wroclaw Re: do musi2002 :) 03.02.05, 12:54
              serdecznie witamy nową foremkę smile

              Agata, ale mnie rozbawiłaś...
              • kostaga Perła 07.02.05, 09:34
                I znów zapraszam na "Zobaczcie". A tam: Perła w kinie smile
                Pierwsza wizyta wypadła rewelacyjnie. Teraz będziemy zagladać tam częściej. Ale
                chyba już nie calą rodziną, bo to rujnacja dla portfela. Gdzie te czasy, że
                na "poranki" chodzilo się za 2 złote!?
                No dobra malkontentko jedna, wracaj do pracy!
                papatki
                • natinka2002 Re: Perła 08.02.05, 23:06
                  Jakoś nie widzę jeszcze mojego dziecka w kinie. Ostatnio przez przypadek
                  trafiłyśmy na Kubusia Puchatka i jego kumpli w Geancie (z okazji premiery tego
                  nowego filmu).Natala oczywiście z daleka , zdjęcie wspólne nie wchodziło w
                  grę . "Natalka boi się Pukatka " to jej słowa .
                  Ale Perła jak zwykle wyprzedza wszystkie lipcuszki wink

                  Sushi ! odrywaj się częściej od pracy , bo brakuje tu Ciebie sad

                  pozdrawiam i zmykam do spania
                  Kasia
                  • kostaga Re: Perła 16.02.05, 08:21
                    Odzywam się, odzywam. Tylko nie wiem, czy mam do kogo surprised Zasypało Was?
                    U nas dzisiaj tyle śniegu, że drogę z domu do pracy, którą normalnie pokonuję w
                    10 minut, przerabiałam przez 30. Koszmar. Śnieg po pachy a o odśnieżaniu nikt
                    nie myśli, więc robiłam za plug. Generalnie fajna by to była zabawa, ale w
                    weekend i z Perłą. A tak, w drodze do pracy - żadna radocha.
                    A co tak w ogóle? Z niecierpliwością wypatruję już września, by móc posłać
                    Perłę w końcu do przedszkola. W domu zdecydowanie jej się już nudzi. Radość
                    przynoszą jej tylko wyprawy do biblioteki, które babcia organizuje jej niemal
                    co drugi dzień. No i plac zabaw, pod warunkiem, że są tam dzieci. W przeciwnym
                    przypadku drabinki i huśtawki jej nie interesują. A jak się wybierzemy na
                    jakieś kinder party, co ostanio zdarza się dość czesto, gdyż koleżanki Pauli
                    kończą teraz 3 latka (nas też to niedługo czeka?), to przy wyjściu histeria
                    totalna "Panika nie chce iść do domu. Ja chcę się bawić z dziećmi. Wy sobie
                    idźcie a ja zostaję. Ciociuuuuu! Mogę mieszkać z Asią?". Tak więc czekam na
                    wrzesień z utęknieniem.
                    papatki
                    • natinka2002 Re: Perła 16.02.05, 22:20
                      No chociażyby do mnie się odzywaj tongue_out .Cóż mi pozostaje w te samotne zimowe
                      wieczory ? A tak przynajmniej poszczerzę się trochę do monitora .

                      Ja póki co czekam na wiosnę ,ale znowu sypnęło śniegiem . Bokiem mi już
                      wychodzą sanki i bałwany ... szczególnie jeśli muszę wysłuchiwać ciągłego
                      NIE !!!
                      Wizja przedszkola też mnie podnosi na duchu .Niestety w mojej dzielnicy i to
                      nie tak blisko , mam tylko jedno przedszkole a dzieciaczków mnóstwo ,więc
                      Natala niekoniecznie może zostać przyjęta ,bo ja nie pracuję .Nie wiem ,co to
                      będzie sad

                      no cóż ,weny twórczej wystaczyło mi na te parę zdań sad
                      pozdrawiam niestety ciagle zimowo

                      Kasia

    • musia2002 Re: lipiec 2002 08.06.05, 05:30
      Moj syn tez urodzil sie 10 lipca 2002 roku.Juz nie dlugo bedziemy obchodzic 3
      latka.Pozdrawiam.
    • aniarad1 Re: lipiec 2002 28.06.05, 08:50
      Witajcie, urodziłam córeczke 20.07.2002r, nie wiedziałam jeszcze wtedy o
      ositnieniu owego forum. Czy możemy się z Oliwką do Was dołączyć???

      Pozdrawiam,
      Ania
      • monika_wroclaw Re: lipiec 2002 28.06.05, 09:05
        Aniu, witamy serdecznie, śliczną masz córunię.

        My jutro wyjeżdżamy nad morze, zatem nie będzie nas na forum do końca sierpnia.

        pozdrawiamy wszystkich i życzymy udanych wakacji

        Wszystkiego najlepszego dla wszystkich lipcuszków z okazji zbliżających się
        trzecich urodzin, Maja już dmuchała świeczki w sobotę, a 6. lipca nad morzem
        będzie dmuchać po raz drugi smile
    • osska3 Re: lipiec 2002 21.07.05, 13:34
      Cześć wszystkim lipcowym mamom wink
      Jestem tu nowa więc niezbyt dobrze się poruszam po forum.
      Moja Martysia urodziła się 10.07.2002r.
      Ma długie kręcone włoski, niebieskie oczka i niewidzialne różki.
      Taki z niej urwis.
      Z mężem śmiejemy się ,że w ostatniej chwili odpadły jej " jajeczka ".
      A na dodatek cygańskie dziecko, do każdego pujdzie, pogada.
      Słodki łobuz.
      Aga
      • kostaga Re: lipiec 2002 26.07.05, 07:30
        No to witamy kolejną lipcową mamę smile
        W przyszły weekend spotkanie na szczycie Gdańsk - Wrocław. Natalka po raz
        kolejny spotyka się z Perłą. Oczywiście fotograficzna dokumentacja spotkania
        będzie na "Zobaczcie". A na razie...
        Dla niektórych błogi wypoczynek (Kasiu, nie rozumiem - jak można w tak piękny
        czas przenosić się znad morza w takie rejony jak opolszczyzna surprised ;D), dla
        niektórych tylko praca. Szkoda, że ja muszę zaliczyć się do tej drugiej grupy.
        Oj jak mi w tym roku brakuje tego urlopu. Straaaaasznie! Pochodzilabym sobie
        brzegiem morza, powygrzewała stare kości, a tak? Dobrze chociaż, że mieszkam i
        pracuję w takiej dzielnicy Wrocławia, że omijają mnie wszystkie "uroki"
        rozpalonego słońcem miasta, rozkopane ulice i wszechobecne objazdy. Za oknem
        tylko park. Niech chociaż tak zostanie.
        Buziaczki
    • malopal Re: lipiec 2002 06.10.05, 11:54
      UP!!
      • kostaga Re: lipiec 2002 07.10.05, 08:04
        No wlasnie. znow ciiiiisza!
        Czyżbyście tak wszystkie przejęły się naszymi przedszkolakami, że zapomniałyście
        o forum? Podzielcie się jak tam przedszkolne osiągnięcia?
        Moja mała (oczywiście z chorobowymi przerwami) uczęszcza do przedszkola bardzo
        chętnie. Ma dwójkę ukochanych przyjaciół - Maję (tak, tak - córcię Moniki) i
        Przemka. Przemek to największy łobuz w grupie i tylko Paulina potrafi go
        utemperować. A oprócz tego... cały czas śpiewa, opowiada wierszyki a ulubionym
        zajęciem jest czytanie i pisanie na komputerze. Ostatnio napisała do babci
        maila, prawie całkiem samodzielnie. Wystarczy jej dyktować tekst po literce. A
        klawiaturę ma opanowaną już chyba lepiej ode mnie. Ulubionymi słowami teraz jest
        "escape", "backspace" i "enter" smile
        No i musze wracać do pracy.
        Piszcie
    • aniarad1 Wesołych Swiat!!!! 15.04.06, 15:13
      Zdrowych , pogodnych, spokojnych rodzinnych Świąt -
      Ania, Oliwka, Patryczek i Mąż smile
    • aniarad1 Wesołych Swiat!!!! 20.12.06, 14:46
      Dla Mamus i Czterolatków!

      Zdrowych,
      spokojnych i
      rodzinnych Świąt
      Bożego Narodzenia,

      Ania, Oliwka, Patryś.
    • lidma 13lipiec 2002..... 24.01.07, 21:33
      wtedy urodziła się moja ukochana córeczka Kaja surprised))
      • kostaga lipiec 2002..... 12.02.07, 07:45
        Witam dziewczynki ponownie smile
        Znów jakaś cisza zaległa na forum. Jednak chyba nie uda się nas już tak
        zaktywować jak to miało miejsce na początku crying
        My z Perłą kesteśmy właśnie świeżo po kolejnym pobycie w szpitalu. Tym razem na
        szczęście bardzo krótko - trzymano nas tam tylko 3 dni. Młoda złapała grypę
        jelitową, odwodniła się straszliwie, miała mega kwasicę, okazało się też, że ma
        zapalenie uszu. Podejrzewano również zapalenie płuc. No ale przynajmniej mamy
        za sobą wszystkie badania, zrobione od ręki i załatwione za "jenym strachem".
        Dziś kontrola i mam nadzieję, że od jutro młoda będzie mogła wrócić do swojego
        ukochanego przedszkola. W sumie nie była tam od trzech tygodni. Puściliśmy ją
        jednego dnia, bo bardzo chciała iść na przedstawienie, w którym występowała,
        przygotowane z okazji dnia Baci i Dziadka, ale okazało się to nie najlepszym
        pomysłem. Była marudna, śpiąca i z przedstawienia wyszły nici sad
        No nic, pozdrawiam Was i Wasze pociechy bardzo serdecznie, życzę dużo zdrówka i
        do sklikania następnym razem
        papatki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja