s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 11.04.08, 13:25 Cześć Ależ się ciesze...Szymon dostał się do przedszkola!!!!!!!!!!!! Państwowego!!!!!!!!!!!! Dokładnie kilkaset metrów od osiedla budują nowe przedszkole. Będą tam przenosić stare przedszkole ale będą też nowe oddziały. Szymon się dostał do tego starego przedszkola ale ja zrezygnowałam z miejsca i będziemy czekać na otwarcie. Będzie poślizg (czyli gdzieś ok stycznia będzie) ale mnie to akurat nie przeszkadza no i nie chce zmieniać mu przedszkola i pań najpierw we wrześniu a potem znów w styczniu. Obecnie podjęłam nieoficjalną decyzje (jeszcze nad tym myślę ale właściwie to chyba nie ma nad czym) że rezygnuje z obecnego przedszkola do września. I tak chodziłby tylko do czerwca bo potem wakacje a ja mam już dość chorób. Myślicie że to dobra decyzja? Poza tym oczywiście Magda się zaraziła od Szymka i teraz walcze z katarami u obojga a właściwie to anwet trojga bo mąż też się "rozłożył". Ciekawe że Matki Polki się trzymają)) W niedzielę będą moi rodzice, jutro kupujemy farby do pokojów dzieci...fajnie będzie....tylko nie mam jeszcze koncepcji na Madzi pokój... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 11.04.08, 13:27 A zapomniałam dodać że oprócz Szymka dostał się jeszcze jego ulubiony kolega i koleżanka którzy chodzą teraz z nim do przedszkola) Zawsze będzie im raźniej tym bardziej że znają się od urodzenia)) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Iwonka a może kwatki:) 12.04.08, 21:21 www.tapety-artfunk.ig.pl/fototapety_dzieciece.html Zdycha mi bateria Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Żyjemy 12.04.08, 21:22 Nie mam telewizji od czwartku, bo zmieniamy okablowanie w domu ale dziewczynom jakoś to nie przeszkadza. Cala czwórka ma katar a własciwie jego końcówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Żyjemy 13.04.08, 11:33 Ola też zakatarzona((( Poza tym jakoś się kręci. Najwiecej atrakcji mamy ze szczeniaczkiem!!! ło matko, co on wyprawia!!!!! Pisałyście o zabawach. U nas ostatnio hitem jest chińczyk))) ola uwielbia rzucać kostką, liczenie też jej świetnie idzie, ale pionki to przesuwałaby we wszystkie strony. Poza tym puzle i układanki odparły ostatnio mazanie po czymkolwiek)) My do przedszkola sie zapisałysmy na kolejny rok i raczej nie mam wątpliwosci co do naszego przyjęcia)) A latem zapisałam Ole na sierpień do innego przedszkola. W lipcu odposcimy sobie, bo nas nie będzie przez 2 tygodnie i może 1 tydzień do babci sie Ola zakwateruje , wiec nie ma sensu płacić. Bardzo podobaja mi się te tapety w kwiatki) U nas jest bardzo duży wybór i koordynaty różnego rodzju. Można naprawde fajnie urządzic!!! Ale my całkiem niedawno po malowaniu, wiec teraz jak Ola podrosnie troszke to też bedę myslała o jakiś kwiatkach)) Ja to bym mogła co miesiac cos w pokoju Oli zmieniać)) Pozdrwaim wszystkich i zdróweczka dzieciakom!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 15.04.08, 18:07 jestem niezorganizwoana nic mi się nie chce nienawidze swojej roboty pada deszcz i zmokły mi buty cholera marudze na maxa dobijcie ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 16.04.08, 08:03 Cześć Mąż pojechał do Austrii, w niedzielę przyjechali moi rodzice a Madzia się rozłożyła;/ Na szczęście to tylko lekkie zapalenie ucha, dostała antybiotyk ale nie podałam. Gorączka minęła więc daje tylko kropelki i wkładam liście geranium. Chyba pomogło Dwa dni były super słoneczne, iście letnie więc malowanie mieszkania się udało. Dziś jeszcze tato kończy Madzi pokój ale już jest fajnie. A ja dzięki temu że rodzice są mogłam w końcu pozałatwiać urzędowe sprawy. Bez problemu udało mi się złożyć PIT, wymienić prawko!!!!, odebrać plik dokumentów na komisje o niepełnosprawności dla Madzi (jeszcze tylko bieganie po lekarzach żeby powypełniali). No i na koniec kupiłam sobie cudną sukienkę na lato. Mamy wesele w sierpniu więc będzie idealnie. Jeszcze tylko dodatki No i jeszcze w Ikei kupiłam regały do Szymka do pokoju Dzień bardzo udany. A dziś jestem umówiona z dyr przedszkola. Złożyłam wczoraj telefonicznie REZYGNACJE! Szymon zaprzestanie edukacji do września. Nadal jest zakatarzony, a Madzia choć jest 2 tyg po transfuzji ma już tak niską morfolgie że się załamałam. Wszystko przez gorączkę! Wczoraj rozmawiałam z naszym hematologiem...mam powtórzyć badania w poniedziałek i wtedy się okaże czy jedziemy na toczenie. Załamałam się bo jest coraz gorzej.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 16.04.08, 18:13 Kata!!!! Nie ma żadnego dobijania!!!!!! Otrząśnij się i głowa do góry))))) Pewnie przesilenie wiosenne????? U mnie nawał pracy, Olka chora!!!!! Siedzi u babci, więc ja jeszcze w pracy, bo nie śpieszy mi się do pustego domu((( Szwagier pieska niańczy, wiec mi preaca została!!!! Ale mam wrażenie, że już jest piątek!!! Taka jestem zmeczona!!!!! Po 12 godzin siedze(((( Chyba też muszę trochę wyluzować????? Iwonko to na jakie kolorki sie zdecydowałaś u M<adzi????? Dobrze, że masz rodziców))) Ja też bym chciała mieć swoich przy sobie!!!! Chociaż na chwile!!!!! Oj, ja chyba też chumorem specjalnie nie tryskam((( Pozdrawiam i oby nastepne dzionki pełne słoneczka były!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Hej hej 20.04.08, 21:34 Co tam u was słychać? Ja miałam cudowny weekend. dziewczyny od piątku do niedzieli były poza domem. Wyspałam się i wyleniuchowałam, w przeciwieństwie do dziadków. A jak u was?? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Hej hej 21.04.08, 06:32 A ja od 4 na nogach!!!!! Pewnie w dzień będę zasypiać, ale dzisiaj mój małżonek wyjeżdzał(((( Oleczka ciagle jakieś problemy nosowe ma a ja na pyłki kicham!!!! I tak pewnie do końca maja bedzie??? Poza tym pracuje, pracuje, pracuje....... I mieszkam sama nie wiem gdzie???? Ale nastroje coraz lepsze, może pogoda zaczyna mieć dobroczynny wpływ? Jeszcze tylko ciepełka więcej!!!!! Pozdrawiam i lece zaraz Oleczke z łózeczka podnosic!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Hej hej 21.04.08, 14:30 U mnie niestety nastroje niewesołe(( Ja przez cały weekeng przeleżałam w wyrze.......Dopadło mnie zapalenie krtani.... w sobotę to tylko jakies piski sie ze mnie wydobywały.... teraz mam mega kaszel i katar.......Jutro pewnie pójde ze soba do lekarza i z Julką tez musze bo ona chrycha tez juz od dawna i to ona mnie zaraziła przypuszczam....... Zucha jakos sie trzyma o dziwo.... Najgorsza wiadomość to taka że dziś w nocy opuściła nas babunia Tomka a dziewczynek kochana prababcia Niestety raczysko ja pokonało W zasadzie to juz się wszyscy "cieszymy" ze odeszła bo ostatnie tygodnie to była dla niej straszna męczarnia(( Teraz jest jej już lepiej.....mam nadzieję......... W czwartek czeka nas pogrzeb.......... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 24.04.08, 15:00 Cześć Wypisałam Szymka z przedszkola. Musiałam to zrobić bo Magda już nie wyrabiała przez te infekcje. Po 2 tyg od transfuzji ma tak słabe wyniki że załamka. Lekarz zapytał mnie jak oceniam stan Magdy, powiedziałam że jest wesoła, je normalnie, śpi normalnie, bawi się, nie jest apatyczna. Powiedział więc że nie będzie jej toczył, że jeszcze poczekamy. Po kolejnym tyg wyniki były jeszcze gorsze. Znów kazał czekać. We wtorek idziemy na transfuzje już na 100%. Powinnam się jakoś przyzwyczaić go jej marnych wyników ale nie umiem. Może gdybym nie miała świadomości jakie są parametry krwi to może bym się tak nie stresowała? Już sama nie wiem..... Malowanie wyszło super. Madzia ma pokój we wrzosie a na jednej ścianie paski niebieski-biały-wrzos-biały-niebieski. Czekam jeszcze na firaneczke i jak już będzie gotowe to wyśle fotki Trochę mi się doba skróciła przez to że Szymon jest w domu cały czas i że już nie śpi w dzień. Jak chcę coś zrobić to sadzam go przed tv ale inaczej nie wyrabiam. Wzięłam sobie za punk honoru i sama z Szymkiem w tym czasie jak Magda śpi bawię się. Nakupiłam różnych książeczek, gier planszowych, ciastolin itp. Hitem okazała się gra "Grzybobranie". Czaiłam się na nią już dawno temu a teraz w Tesco są przeceny zabawek więc udało mi się kupić za 7 zl. Pani mi przeceniła z 29,90zl. Podeszłam do niej i zapytałam czy jest możliwość przeceny) To był ostatni egzemplarz, pewnie dlatego. A na koniec jeszcze ostatni tekst Szymka. Opowiadał znajomej pielęgniarce w przychodni całą historię o tym jak, dlaczego i jaki kupiliśmy odkurzacz. Pani się zaśmiewała i mówi - no za chwilę to Szymon was sprzeda. a na to Szymon - no, na allegro! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - część V 24.04.08, 22:17 He he. Dzisiaj niania poszła po sąsiadkę co pójść po Olę do przedszkola. Julka spała już ponad dwie godziny i nie dała się do budzić. Padła po spacerze No i z racji tego pędziły szybko z przedszkola do domu. Ola narzeka, że ją nóżki bolą (niani nie było w domu 15 minut - zatem przedszkole bliziutko) no więc idą szybko do domu i Ola narzeka, że ją nóżki bolą. Na to niania a co będzie jak będziesz starsza. Ola, że będzie chodzić o lasce Dzieciaki czasem coś powiedzą takiego, że normalnie wymiękam No i Ola drugi tydzień w przedszkolu. Odpukać. Chyba ta szczepionka Luivac pomogła. Julka tez już katar zalecza. Zastanawiam się tylko na jak długo bo z mokrego piachu z przed domu ich wygonić nie mogę Tarzają się, kolana spodni mokre ale na szczęście nie były. Wieczorne spacery przed snem też nie odpuszczą. Ech ciepełko poczuły Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 25.04.08, 21:51 Hej kobitki)) No my też ciepełko poczulyśmy)))) I siedzimy aż sloneczko zajdzie)) Ale mały pieseczek Oli zabawki podbiera!!!! Wiec jest heca na 4 fajerki))))))))) Ja znowy sama sie z Olą ostałam!!!! malzonek wyjechał, szwagier też... więc nasze towarzystwo to pieski)))) Ola ma kompletnego krećka na tym punkcie!!!!!! Żadnych zabawek nie uznaje, tylko pieski!!!!! I na żywo tym bardziej))))) Szczeniaczek jest bardzo rozkoszny))))) Ale ciągle wspominamy dużego boomeczka((((((((((((( Kolejne obowiązki mi doszly(( Ale na szczęscie dzień dłuższy i jakos tak chce się zyc))))))) Iwonko, ja bardzo przeżywam zdrowotne problemy Madzi!!!! I wogóle nie mogę obojetnie przejść jak się dziciakom cos dzieje((( Jakoś nie moge sobie wytłumaczyć dlaczego takie malusie musza tak cierpieć????????? Ale dzielna kobita jesteś!!!!!!!! Mam nadzieję, że twoja cierpliwość i mądrość kiedyś wkońcu zaowocuje!!!!!!!! Z całego serca Ci tego życzę!!!!! Marto, a co to za szczepionka????????? Pozdrawiam wszystkie maluchy i mamusie))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 29.04.08, 20:00 Hej, hej!!!!! Co słychać???????? U nas po kilku dniach ładnego słoneczka i ciepełka, dzisiaj zrobiło się wietrznie i pochmurnie((( Mam nadzieję, ze na majowy weekend dopisze pogoda???? bardzo bym chciała!!!!! I chociaż nie planuję żadnych rewelacji, to chcialabym w ogródku posiedzieć i pogrilować))))) Już w sobotę sezon rozpoczęłyśmy)))) A co u Was???????? Piszcie!!!!!! Pozdrwiam))) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 :(( 29.04.08, 21:51 No jak zwykle to samo co u mamyzuzinki. Ola dzisiaj dostała temperaturę no i nici z długiego weekendu. Ciekawe czy Julkę tez coś dopadnie bo tak to nici z badań odporności 7 maja. Ech mam dosyć. A pogoda taka piękna( Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 30.04.08, 22:32 hej Kochane!! ja gonie w piętke. od tygodnia przychodze do pracy, włączam 3 komutery i miotam się między 3 burkami. jedna koleżanka jest na zaplanowanym urlopie, druga się rozchorowała. wszyscy mi niby współczują, ale mało kto pomaga, niestety dzis siedziałam w pracy od 7-19.30 bo u nas koniec miesiąca i wszytko się nawarstwia= jeden wielki koszmar jutro wyjeżdząmy za miasto, jednak ja w piątek wracam do roboty ale i tak się ciesze że troche odpoczne. jak mi sie uda to postukam troche w piątek do was właśnie pieke ciasto. a zaraz postem wskakuje do łóżka pozdrawiam gorąco - ``````Kasia&Julka```````` Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 01.05.08, 12:00 cześć Pier....., normalnie mam dość.... Piękna pogoda, wszystko miało być lux, wyniki Madzi poszły w góre!!! a dziś rano gorączka!!! Wezwałam koleżanke, ta ją obejżała ale nic się nie dzieje- uszy ok, gardło ok. Martwią mnie takie dziwne gorączki u niej. Gorączka niby 37,5 ale ona się słania na nogach, jest apatyczna. Mąż z Szymkiem pojechali na Rynek, Wawel a ja siedzę z Magdą. Już nigdy nie będę się cieszyć że jest ok, bo ZAPESZAM! Tak się cieszyłam z tych lepszych wyników i co? i du..... Poza tym ok)) Wcześniejszy weekend cudownie spędziliśmy w Chorzowie. Szymon z kolegą wyszaleli się na wesołym miasteczku. Ja się zrelaksowałam a mąż był z Madzią w domu)) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 02.05.08, 10:00 Ivonko nie da się nie cieeszyć. przeceiż ty sie na okrągło martwisz i stresujesz. przeżywasz i się boisz więc jak widzisz najmniejszy sukces zdrowotny u Madzi to się cieszysz. to jest naturalne ale irracjonalnie obwniasz się za wszystko. jak możesz myśleć że zapeszasz coklwiek?? a reakcja na temperaturę- tak na zdrowy rozum to jeśli Madzia jest osłabiona, a dostaje nawet niewielkiego ztsanu podgorączkowego, toorganizm raguje gwałtowniej niż zwykle. może lekarza dopytaj? pozdrawaim i zyczę miłego wypoczynku, ja też zaczne jak tylko wyjde z pracy Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 04.05.08, 07:42 Cześć kobitki jak mija majówka???? U nas pogoda taka sobie, Olka ma kozy w nosie, ale ciągle na podwórku biega z psiakami!!!! Własnie wstawiłam fotki Oli i małego pieseczka))) Nie chce mi sie nigdzie jechać i nic robić Trzymajcie sie i Iwonko głowa do góry!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - część V 04.05.08, 09:13 Hej. No u nas pogoda też kiepska dzisiaj. Julka coś lekko zakatarzona, chyba wychodzi babranina w wodzie nad zalewem w czwartek. W piątek chciałam iść z jej oczkiem prywatnie do lekarza ale wszystko pozamykane. Pojechałam z dziewczynami na ostry dyżur do ICZMP i przyjął ją okulista i stwierdził, że to na tle alergicznym. Dostała kropelki i już jest lepiej. A Olcię przyjął laryngolog i stwierdziła,zapalenie ucha i antybiotyk. Ale zasłaniam ucho i biega na dworze. No i jakoś tak mija nam długi weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 A zdjęcia super i gdzie ty chcesz jechać 04.05.08, 09:13 mając takie widoki))) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 04.05.08, 15:15 Witam Weekend jakoś szybko minął, na szczęście Madzia czuje się lepiej, gorączka już nie wystąpiła ale widać po niej że osłabiła ją bo Magda w ciągu paru godzin zrobiła się żółta. Tak więc hemoliza chyba nastąpiła a wizyte mamy za tydzień. Wczoraj byłam w kinie na filmie W. Allena "Sen Kasandry". Polecam. W prosty ale bardzo głęboki sposób opowiedziany odwieczny dylemat między dobrem a złem z nawiązaniem do greckich tragedii. A na filmie byłam nie jak zazwyczaj w komercyjnym kinie tylko w jednym z najstarszych w Krakowie, gdzie dodatkowo atmosfera była czarująca. Wieczór był miły do momentu aż o północy mąż do mnie nie zadzwonił....bo Szymon się obudził i płakał. No i co ja miałam zrobić niby? Pstryknąć palcem i w sekunde się pojawić? Lekko się zirytowałam;/ Byłam co p;rawda już prawie pod domem, weszłam a...Szymon już spał. p;/ A oto co powiedział Szymon do swojego kolegi pokazując na Madzie; - Widzisz to małe tam? To moja siostra!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 05.05.08, 21:56 No to Szymon już baaardzo dorosly jest)))))))))) ola czesto też powtarza że : jeśtem jus dolośla i nie będe cimać paluchów w buzi!!!!!!!)))))) No a te paluchy to już mnie dobijają!!!!!!!!!! Ciągle w pyszczalu lądują!!!!!!! Nie mam pomyslu jak jej tego oduczyć??? I nie mam też pomysłu jak ją nauczyć dmuchać w chusteczke???!!!!!!! Marto, widoki owszem fajne, ale ile sie trzeba napracowac, żeby takie byly!!!!!!!!! I tak do końca nie sa moje!!!!! Już rok temu w tym miejscu wylądowałam, bo gościu co sie opiekował caly,m domostwem zaczął jakieś warunki stawiać!!!! Więc kazalam mu sie wynosic!!!!!! I się przeprowadzilam z Olą i nianią!!!! A wiadomo co bylo pózniej?!!!! Nawet mi się nie chce wspominac! Ale moze jednak warto bylo, żeby dowiedzieć sie z kim ma sie do czynienia???? Teraz moje plany się zmodyfikowały!!! Bpo szwagier jednak postanowił pohasać po europie, więc zostaję do sierpnia!!!!! A Ola nadal tęskni za tęczą na ścianie!!!! nie zdażyla sie nacieszyc??? W czerwcu chcemy polecieć do Hoszpani i ja pewnie pod koniec lipca polece, żeby pomóc siostrze do kraju się zwieść!!!!!! I chyba będziemy wracać obie autem!!!!!! dzieciaki dla bezpieczeństwa wyślemy lotem???? Ło mato!!!! Zaczynam się bać!!!!!! No ale jeszcze zobaczymy???? Do sierpnia jeszcze jest trochę czsu????? ja sobie poweekendowalam troszke))) nasadzilam kwituchów cała fure i jeszcze większą mam zamiar posadzić))) Jutro umówilam sie z tesciówko do ogrodnika, więc pewnie wieczorek będzie zajety???? A Oleczke chyba z Babcią zostawie, bo strasznie tęsknia za sobą!!!!!! No i sie troszku opalilam)))) Ale niestety z moją karnacja za długo nie wytrzymalam((((((( Bo sie plamy na brzuchu zaczeły pojawiac(((((((((((((((((((((( A tak lubie sloneczko!!!!!!! I nauczylam sie hulajnoga jeżdzic!!!!!!!! Teraz robimy sobie wyścigi z Olą))))))))) A ta 4 urodziny chyba zrobie 2 prezenty??? Wrotki dla Oli i sobie rolki))))))) Macie może jakieś namiary na wrotki dla naszych dzieciaków??????? Pozdrawiam cieplutko)))) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Są tu okularnice?:) 06.05.08, 08:16 Cześć Czy któraś z was nosi na stałe okulary? Ma któraś wade wzroku? Ja nosze okulary, nie szkła kontaktowe! i mam ostatnio dylemat jakie okulary przeciwsłoneczne kupić. Na szkła się nie zdecyduje więc ta opcja odpada. Gość w sklepie w kótrym kupuje okulary powiedział że najbardziej to mi poleca fotochromy, bo są najwygodniejsze do noszenie na co dzień. Jednak wiele osób mówi że takie okulary są nieładne. Natomiast takie przyciemniane na stałe to chyba mało wygodne na co dzień, trzeba by nosić w torebce drugą parę normalnych na zmiane np w sklepie. Macie jakieś doświadczenie w tym temacie? Szymon się uparł na okulary przeciwsłoneczne. Wasze dzieci noszą? A co do wrotek to bardzo fajne widziałam w Decatlonie. Córeczka koleżanki ma i dobrze na nich jeździ (5 lat ma mała). Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Są tu okularnice?:) 06.05.08, 20:51 Ja jestem okularnica Wprawdzie wadę jko taką mam niewielką ale mam szkła z cylindrami czy cylindryczne (nie wiem jak to sie zowie). Ja mam dwie pary. Optyczne jasne i p/łoneczne na maxa przyciemnione na brązowo ze szkłami optycznymi. nie odzywam sie bo zalatana komunijnie jestem a do tego wściekła po majówce........Bylismy na mazurkach w Zgonie w takim ośrodku i warunkach że jak żyję jeszcze w takich nie byłam. Ten ośrodek to pamieta chyba kolonie moich rodziców. Kible były takie że nawet na narciarza brzydziłam sie sikać nie mówiąc już o grubszych sprawach.... No ale jakos żeśmy te 4 dni przetrwali. Wesoło było . oj wesoło była nas silna grupa.....naliczyłam 32 osoby dorosłe i 10 dzieci. Wściekła jestem na pogode oczywiście......Zucha jechała tam na antybiotyku i niby tam sie kaszle uspokoiły ale w drodze powrotnej zaczeła mi kasłac na maxa i teraz koncertuje równo..... Normalnie nie wyrabiam z robieniem jej inchalacji bo mi 6 wychodzi dziennie plus jeszcze płukanie nosa..... Już se pochodziła do przedszkola............ czy jak klikniecie na mój profil to możecie oglądać powklejane przezemnie zdjęcia bab??? Zaraz wkleje cos świerzego a mój link który mam w sygnaturce nie działa juz...... napiszcie czy cóś widac.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - część V 07.05.08, 10:55 nio i qrde nie umiem sobie poradzić.......... fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,79227441.html to jest link do nawego wątku ze zdjęciami i oczywiście nie moge sobie poradzic zeby go wlepic w sygnaturkę. Przypomnijcie plisss Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 08.05.08, 16:56 z sygnaturką nie pomoge z okularami też nie co się kuouje dziewczynką na komunie- w ramach drobnego podarku niezaproszonego gościa (byle nie czekoladki)- oczeukję propozycji do soboty ostatnie teksty mojego dziecka Julka zaczeła "analizy wiersza" w ramach domawianego pacierza -co to znaczy "niech aniołki strzegą" tłumacze: że jak się modli to mówi- niech mnie od zlego na każdym kroku aniołki strzegą, czyli prosi o to zeby nic zlego się jej nie stało, żeby jej nic nie bolalo, zeby się nie wywrociła... i w tym mają pomagać jej aniołki na co ona: to ty mamusiu jesteś moim aniołkiem i druga sytuacja przymierzam kiecke w sklepie, Julka mnie ogląda i mówi- Mamo wyglądasz jak prawdziwy...KOPCIUSZEK Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Ospa!!! 08.05.08, 23:32 Oczywiście z przedszkola ją Ola zlapala, bo teraz jakis chyba wysyp jest???!!!!!!!! ola u babci jest od wtorku i dzisiaj byłam na obiedzie i wszystko bylo w miare oki, tylko nosek mokry jak zwykle ostatnio((((( A okolo 18 teściowa dzwoni, że ola ma goraczke i mowi , że uszy ją bolą!!!!! Wiec pojechałam szybko, ale za uchem cos mi wlazło w oko??? Wiec ubranka do góry a tam już krostki!!!!!! I mówię do babci, że chociaz sama do końca nie wiem jak to wygląda, ale że to jest OSPA!!!!! Oczywiście przyjechałyśmy do miasta do lekarza i uszy też zbadal. I niesetety tam też cos sie zaczyna dziać!!!!!! Poki co bez antybiotyków, krople do uszu i ospa jest!!!! Zaliczylam aptekę, sklep spożywczy, żeby zapasy dziewczynom zrobić i pojechałyśmy do babci spowrotem. Ola niechętnie mnie wypósciła(((( No to mamy kolejne atrakcje((((( A czy Wasze dzieciaki już przechodzily ospę?????? Ja sie sama już zaczynam drapać!!!!! Kato, Juleczka ma teksciory super fajne)))))0 Padam ze zmęczenia(((( Od 14 godzin na nogach i czesciowo w samochodzie!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Ospa!!! 09.05.08, 08:51 Ja wprawdzie mam dziewczynke komunistkę ale co by jej tak kupować z drobiazgów to nie wiem naprawde. Moja ma jeden cel zbiera na laptopa a co z tego wyjdzie to sie okarze......... U mnie z ospą u Zuchy to cyrk był już 2 razy bo za każdym razem jak musieliśmy iść do szpitala to ona była po kontakcie z ospą i zawsze były z tego tytułu problemy. Ona się nie zaraziła czemu się dziwili lekarze, zwłaszcza że ospa była w domu bo Julka miała. Albo jest żekomo odporna albo można to żekomo jakoś przejsc niezauważajnie .nie wiem o co chodzi. Julcia jest bardzo moądra dziewczynka) Wiadomo że przede wszystkim to Ty jesteś jej aniołkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Ospa!!! 09.05.08, 08:53 Aniazm pomóz z sygnaturką plisss.....napisz też nam jak tam Twój brzunio???? Kiedy Ty masz termin porodu??? Bioo- Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Ospa!!! 09.05.08, 11:54 Ja szczepiłam Olcię wiec mam nadzieję, że będzie OK. A teraz jem i piszę. Mam tyle pracy, że już mi doby brakuje. Ola wczoraj zgrzytała w nocy zębami więc ją teraz na owsiki sprawdzamy i wszystko na wszelki wypadek piorę. Na razie nie ma więc pewno jestem przewrażliwiona. Chociaż pediatra powiedziała, że owsiki są teraz bardzo popularne( Jak na razie walczymy z nie doleczoną infekcją ucha + doszło gardło. Julka się cieszy bo lekomanka może sobie pogryźć groprinosinę a dla niewtajemniczonych to ona jest bardzo gorzka aż Olę doprowadza do wymiotów a ta zajada ją ze smakiem bez popijania. Ech wczoraj skończyłam poprawiać raporty o 23.30 ale może weekend będzie spokojny. Podpisałam i czekają do odbioru) Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Ospa!!! 09.05.08, 13:35 No jakaś inwazja choróbsk!!!!!! Ta pogoda w kratke dobija wszystkich!!!!! Oleczka wysypana dzisiaj na maxa!!!!!!!!!!!!!! I jeszcze to ucho pobolewa((((( Lezy bidula u babci !!!! A ja od samego rana latam, najpierw do Oli , do pracy, pózniej musze psy nakarmic i leciec szybko do Oli!!!!!! Pokonuję po 200km dziennie!!!!!! Już mam jezor na brodzie!!!!! Pozdrawiam i lece pracować((( Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Ospa!!! 09.05.08, 19:25 julka miała ospe w ubiegłym roku. mazialam ja jakimś bialym śmierdzielstwem bardzo mocno ją swędziało w nocy i na to dostała troche diferganu i jej pomogło, nocki od razu były spokojniejsze mocno ściskamy "biedronke" Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Kata 10.05.08, 08:10 Hej Gdzieś na forum o zakupach czytałam że drobiazg na komunie to mógłby być np kolczyki, zawieszka/ łańcuszek (Koszt w Kruku 19-39zł) albo np Biblia (teraz jest tego mnóstwo np w Tesco) albo np taki specjalny album Pamiątka I Komunii Św. Coś podobnego do albumów Mój pierwszy rok, tylko tu wpisuje się wydarzenia z tego dnia + jakieś dodatki z wydarzeń w klasie II. Myślę że to byłoby fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Kata 10.05.08, 08:27 dzięki. za chwile ruszam w miasto na łów. jak otworzyłam forum to zastanawiałam się kto to nie może dospać rano Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 13.05.08, 05:17 Cześć babeczki)) Fajnie jest wstać o 4 z rana i nic nie robić!!!!! Nie mam pojecia jak dzień przeżyje??? Pewnie będę nietomna??? Ale co miałam zrobic, jak się spać nie chce????? Ola u babci od wczoraj, ospę wyleguje do końca. Już sie troche uspokoilo, a raczej znaczna poprawa)) Nie gorączkuje, już sobie biega i szaleje))) I pozasychało wszystko)) Teraz będziemy czekać na "odpadanie" strupków!!! Jestem przerażona stanem jej skóry!!!!! Mam nadzieje, ze blizn nie będzie???!!!!! Ja sie sama nudze, chociaż pracy mam dużo, ale jakoś nic nie idzie(((( Kwiatki zaczełam sadzic i jeszcze jakieś tam pierduły. Ale stwierdziłam, że w ogrodzie to se sama rady nie dam, więc zadzwonilam wczoraj do swojej koleżanki, która sie tym zajmuje, wiec mam nadzieję, że mi pomoze??? szwagier wyjechał a ja mam dosć zajeć na codziń!!!! A przy okazji będę mogła sie z kumpela spotkać))))) Kiedyś byłysmy papużki-nierozłączki))) Ale koleje losu nas rozdzieliły((( Wiec fajnie bedzie sie znów spotkać)))) Piszcie co u was słychać?????? Kata jak komunia???? Jak pogoda???? Czy już macie lato???? A moze macie juz jakieś plany na prezenty dla naszych maluchów???? Ja sie jeszcze zastanawiam??? Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Stara forumowiczka 13.05.08, 14:42 Czesc Dziewczyny! Moze mnie jeszcze pamietacie? Postanowilam do Was napisac, choc nie dam rady przeczytac tego wszystkiego co przez te kilka miesiecy (prawie rok) napisalyscie. A postanowilam napisac, bo postanowilam uwrazliwiac lekarzy i rodzicow na... Ale po kolei. Przeżylismyw Rodzinie wiele smutnych i ciezkich dni. 18 czerwca tamtego roku Ingusie ugryzla nimfa kleszcza. Znalazlam to malenstwo rano za uchem - wyciagnelam, zdezynfekowalam i upewniwszy sie u lekarza ze wszystko ok, czekalam i obserwowalam czy cos sie bedzie dzialo. Nie dzialo sie nic, nie bylo rumienia itd. Ale we wrzesniu Ingusia zaczela miec stany podgoraczkowe - zrobilismy jej wszelkie mozliwe badania (kalu, moczu, wymazy skads sie dalo, przerozne tam chlamydie i inne, miedzy innymi borelioze i wszystko bylo prawidlowo). jednak goraczka trwala. Szesciu niezaleznych lekarzy orzeklo, ze to nie kleszcz jest przyczyna. My znalezlismy informacje, ze kleszcz moze zarazic wieloma innymi chorobami i gdy Ingusia trafila na poczatku pazdziernika do szpitala mowilismy o tych badaniach i prosilismy o nie, uslyszelismy, ze to badania egzotyczne i choruja na to krowy. Przy drugim pobycie w koncu wyslano probke do badan egzotycznych. Niestety dopiero pod koniec listopada dowiedzielismy sie, ze rzeczywiscie kleszcz zarazil Ingusie rzadka choroba bartonella, a zzaraz po tym dowiedzielismy sie, ze Ingusi serduszko zostalo zaatakowane i jedna z zastawek niestety aortalna jest bardzo zniszczona przez bakterie. Sytuacj ajest taka, ze Ingusia ma teraz powazna wade serca, czeja nas opercja, choc niestety w jej wypadku za bardzo nie widza rozwiazania, bo dziekco jest za male na sztuczna zastawke. ratunkiem bylaby dla nas plastyka zastawki, ale tego nie bardzo chce sie pdoejmowac bo czesto sie nie udaje i co potem. Przeszlismy ciezka droge przez ignioracje lekarzy, bledy lekarskie i pochopne diagnozy. Przez ten czas uslyszelismy od lekarzy wiele ciezkich slow. Lacznie z takimi, ze raczej nie daja dziecku zbyt wielu szans na wyjscie z tego. PPisze Wam o tym, bo zbliza sie czas wakacji. prosze ogladajcie swoje dzieci i szukajcie kleszczy. Nimfa kleszcza to doslownie czarna kropeczka. jesli znajdziecie kleszcza, to proscie lekarzy zeby od razu podal dziecku antybiotyk, nie bojcie sie kolejnego antybiotyku, to lepsze niz narazanie dziecka na niebezpieczenstwo. Sczepcie na odkleszczowe zapalenie mozgku, prosze Was o to. Opowiadajcie lekarzom o naszej historii mowice o badaniach na koinfekcje. Pozdrawiam Was wszystkich i Dzieciaczki tez Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Stara forumowiczka 13.05.08, 15:51 Edyto!!!! Pewnie, ze pamiętam i ciebie i słodkie dzieciaki!!!! Bardzo mi przykro z powodu Ingusi(((( Tym bardziej przykre, że ludzie którzy mają nam pomagać to szkodzą!!!!!!! Trzymam za Was kciuki i odzywaj się co słychać!!!!! Zawsze mozesz liczy.ć na wsparcie na forum!!!! Ps. A moje szczepionki od kleszczy lezą w lodówce(( Bo Ola ciągle na cos choruje albo jakąś infekcje ma!!! Ale sie nie zmarnuje, napewno wykorzystamy!!!!! Tym bardziej, że z psów ciagle zbieram to dziadostwo!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 15.05.08, 20:22 Witajcie Edytko, przesyłam Wam moc pozytywnych myśli. Po przeczytaniu Twojego postu opowiedziałam wszystko Szymonkowi. On nie bardzo Was pamięta ale codziennie o Was pyta. Wczoraj nawet poprosił Aniołka o opieke dla Was)) Będzie dobrze - jeśli nie wszystko to większość, jeśli nie teraz to później. Mam nadzieję że te słowa dadzą Ci siłe do dalszej walki. Mnie dają)) U nas raz na wozie a raz pod....Szymon od weekendu jest chory. W piątek poszłam z nim na basen. W nocy zaczął się stan podgorączkowy trwający z przerwami przez weekend. Takie nie wiadomo co. W poniedziałek dwa razy (rano i wieczorem) byłam u lekarza bo temp dochodziła do 39 i nie dała się zbić ale był czysty - uszy, gardło i osłuchowo. Dostał antybiotyk na wszelki wypadek. Kupiłam i dałam w nocy bo temp doszła do 40 stopni. Rano we wtorek okazało się że to angina. Czwarta w tym roku! Już jest dobrze. Temp od razu spadła, gardło już ładniejsze. Jak wyzdrowieje to idziemy do laryngologa bo martwią mnie te nawroty. Kiedyś robiłam i Szymkowi i Madzi wymazy. U Szymka nie było nic chodź dzień później byliśmy już w szpitalu i była ta straszna angina. Potem nawroty. A niby to u Madzi wyszedł pseudomonas. W poniedziałek zrobiłam Madzi badania kontrolne. Madzia nie miała jeszcze anginy. I tak sobie pomyślałam że może oni w labolatorium pomylili próbki!!!!! Bo niby czemu Szymon choruje a Madzia nie?! W przyszłym tyg mają być wyniki Madzi więc zobaczymy. We wtorek byłam w szpitalu z Madzią. Chodź wyniki w dół to bez transfuzji było. Kontrol za tydzień. A mnie wczoraj po raz drugi pękła jedynka!!!! Co za szczęście że ja te korony miałam założone na "tymczasem" a nie na stałe)) I tak dla relaksu biegam sobie do dentysty) We wtorek dostałam całą dokumentacje medyczną Madzi i złożyłam wniosek o komisję o orzeczenie niepełnosprawności. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję że nam przyznają to przynajmniej 150 zł będzie na bilety Jak wróciłam z urzędu to poszłam sobie do winiarnii. Zamówiłam kawkę, usiadłam przy stoliku i mogłam spokojnie przeczytać gazete Nikt mnie nie popędzał, nikt mi nie marudził! Co za święto) Ogólnie chodzę baaardzo niewyspana bo Szymon co noc się budzi i mnie woła;/ Nie wiem co mu się porobiło. Dziś w dzień jak położyłam Madzie spać to przez chwilę bawiłam się z Szymkiem. Potem się położyłam i zasnęłam, co nigy mi się nie zdaża. Jak się obudziłam to Magda siedziała na podłodze i się bawiła (czyli musiała się obudzić, wyjść z łóżeczka i przyjść do nas do pokoju) a Szymon...spał na podłodze!! Szok O Dniu Dziecka jeszcze nie myślę zbyt intensywnie. O urodzinach też nie. Może dlatego że ostatnio jakoś kasa upłynnia się i nie ma jak poszaleć (ech, te wypady do kina, kawiarnii czy kosmetyczki - wyrodna matka pozbawia dziecka dzieciństwa))))). Chodzą mi po głowie jakieś pomysły ale nie wiem ile z tego się zrealizuje bo widzę że Szymon nie przepada za zabawkami. Są na chwile i potem lądują w kącie. A dla Magdy to już kompletnie nie mam pomysłu. Chodzi mi też po głowie pomysł zrobienia urodzin w kulkolandzie, zaproszenie kilkanaście osób (teraz to już każdy Szymka rówieśnik ma rodzeństwo więc ilość osób się zwiększyła baaardzo) ale to wychodzą spore koszty;/ Na osiedlu jest bardzo modny. W takich sytuacjach zazdroszczę wszystkim mieszkającym w domach)) a tak to mniej więcej wygląda www.kulkoland.pl/index_1.html Kupiłam sobie okulary przeciwsłoneczne i jak mnie Madzia w nich zobaczyła to dostała histerii! Na szczęście już się przyzwyczaiła. W ogóle Madzia ostatnio reaguje strasznie histerycznie na wiele sytuacji i niestety zanosi się płaczem! Dwa razy mi zemdlała!!! Ponoć takie bezdechy afektywne nie są groźne ale stresujące bardzo;/ Od razu sobie wymyślam że to przez te powiększone komory mózgowe i że może coś się tam dzieje. W sumie poczytałam trochę o tym i dość często dzieci tak mają więc mam nadzieję że szybko jej to minie bo inaczej to się nerwowo wykończe! Z drugiej strony to naprawdę cud że ja jeszcze żyje)) Co prawda popadam w alkoholizm ale żyje)) Kata, masz jakiś adres amilowy inny niż gazetowy? Prześlij mi. Mamozuzinki, raz jeszcze gratulacje I miejsca Julki) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Tekst Szymka 17.05.08, 20:41 Szłam dziś z Szymkiem do sklepu i po drodze spotkaliśmy jego kolegę, który nazywa się Zając. Szedł z mamą do fryzjera. Jakiś czas później Szymon biegnąc przewrócił się. Widział to pan idący przed nami i mijając nas mówi do Szymka - A gdzie masz "zająca"? A Szymon na to - Nie ma, poszedł do fryzjera!!!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Tekst Szymka 17.05.08, 21:39 Edyta- nie potrafię wyrazić jak bardzo mi przykro z tego co was spotkało. Trzymam kciuki żebyście byli silni i mocno Was pozdrawiam. Ivonka ja zrezygnowałm z basenu całkowicie. Zawsze po nim są u nas jakieś sensacje. W środę byłam na „gigancie” . wyjechałam do wrocławia, zatrzymałam się u koleżanki z czasów szkolnych. Pogadałyśmy alkoholowo do rana. Potem miałam umówionych lekarzy. Miał być internista, ortopeda i gin. Na tych pierwszych umawiałam wizytę miesiąc temu. Centrum medyczne wykupione w ramach pracy (karta jest fajna ale wszystkie ośrodki medyczne w dużych miastach) W środe sprawdziłam czy coś się zmieniło ale nic informuje mnie mila Pani z recepcji. Jak przyszłam poczułam się komfortowo i bardzo „europejsko” ale cóż okazało się że powinnam dostać sms gdzie moja wizyta ma być a ja nie dostałam bo nie ma mojego nr telefonu (chociaż przy I rejestracji jestem pewna podawałam). No cóż na szczęście niedaleko- zaledwie 2 ulice dalej. Poszłam. Wlazłam czekam w recepcji 10 minut. Słysze 2 panie gadające no ale nikt nie wychodzi w końcu zebrałam się, wywołuję okazuje się wlazłam nie tam gdzie trzeba – recepcja główna jest z innej strony. No to lece. Trafiłam wreszcie ufff. I kolejna miła pani informuje mnie że … ortopeda dziś nie przyjmuje. Ożesz kurde ale się wściekłam. No ale okazuje się że nic nie załatwie- bo żaden inny też nie przyjmuje. Internistka pobadała, zobaczyła moje zdjęcie szyi no i mówi że faktycznie tam coś nie tak. Pyta się czy miałam wypadek samochodowy. Ja że nie. Ale nie teraz jakieś 8-10 lat temu, wtedy pokombinowałam i faktycznie facet wjechał nam w auto jakieś 12 lat temu. Okazuje się ze odcinek szyjny zamiast być lekko wygięty u mnie jest prosty. Kazała skonsultować się z neurologiem i ortopedą. Oczywiście żaden w tym dniu nie był nieobecny. Zrobiłam podstawowe badania i pojechałam do gina. A ten ma opóźnienie na 10 pacjentek bo go rano gdzieś wezwali i klops. Przyjął mnie poza kolejnością bo inaczej tam też bym nic nie załatwiła no i bym nie zdążyła na pociąg do domu. a tu dzwoni mama że wykoleił się pociąg we Wrocławiu i są problemy z pociągami to lecę. Okazało się ze wykoleił się rano więc częściowo usunęli awarię i mogę wracać Julka znów pociąga nosem. Mam straszny dylemat jak ją ubierać- dziś z znienacka było jakieś 25 stopni oszaleć idzie. Kaśka gratulacje dla Julci. A jak tam komunia? Aktualnie siedzie w domku, popijam drinka i przy pootwieranych oknach słucham sobie koncertu Skorpionów z naszego stadionu. Wprawdzie nie jestem ich wielką fanką ale fajnie wiedzieć że tam są. A „wind of change” posłucham z wielką przyjemnością A moja gwiazda tak wysypała Pani w przedszkolu (Przedszkolanka mi wygadała pękając ze śmiechu): Pani to ma takie okulary jak moja Babcia Danusia… ….Co to się z Wami porobiło….. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Tekst Szymka 20.05.08, 21:45 sorki ze się nie odzywałam ale komunijnie byłam zajęta. Wczoraj ostatni kjomunijni goście wyjechali przed południem. Ja czułam się tak jakby mnie ktoś kijem z każdej strony obił........Wczystko sie na szczęście udało i już jest z głowy. Jutro powklejam zdjęcia mojej komuinistki. Dzisiaj były afery o zdjęcia bo taką lipę narobili że aż żal za dupe ściska a qrde blaszka większośc rodziców( ja też) debile zapłaciliśmy z góry. Niektóre zdjęcia to ja mam lepsze niż te co oni mi zrobili........Mądry polak po szkodzie jak zwykle......... Edytko poprostu Twój post zbił mnie z nóg. Ja wydrukowałam sobie go i pokazuje swoim kolezankom i zamieżam pokazac tez lekarce i pogadac o szczepionce. Powiedz czy ta bakteria dlatego władowała się w serduszko bo było może osłabione przez te otworki czy to przypadek???? Jak to sie teraz objawia u Ingusi??? Odpowiedz Link Zgłoś
bioo majowo 22.05.08, 22:14 hejhej -u nas codzinna rehabilitacja w Centrum Zdrowia Dziecka odpnad miesiaca, tam basen i wirówka (takie jacuczzi), lasery i magnnetoterpaia na te blizny, bo ran juz nie ma n aszczescie. -wczoraj opowiadalam M o kleszczach, ale nie sadziłam, ze AZ tyle ZŁEGO moga uczynic- trzymam kciuki za Igusie!!!! poszukam szczepionki-czy na te kleszcze szczepionki pomagaja? -my boimy sie strasznie teraz dla m nawet zwykłego komara, bo ona nie moze sie drapac, wiec zamowilismy moskitiery w oknach i wczoraj facet nam montował -czy moznaby utworzyc nowy watek, bo mi ten sie strasznie długo otwiera albo nie otwiera wcale -czy jest szansa jesli mi zarchwizowali watek zdjeciowy M aby go odświeżyć? -my urodzinki planujemy w bajecznakraina.pl niedaleko domu, ale M juz wymysliła ponad 20dzieciaków ale jakos to chyba zmodyfikujemy, bo zbankrutujemy... -buziaki ciepłe dla Was pomimo pogody Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Zapraszam na Nowy Wątek! 23.05.08, 14:31 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=79929075&a=79929075 czekam Odpowiedz Link Zgłoś