Czerwiec 2004 - część V

    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 11.04.08, 13:25
      Cześć
      Ależ się ciesze...Szymon dostał się do przedszkola!!!!!!!!!!!!
      Państwowego!!!!!!!!!!!! Dokładnie kilkaset metrów od osiedla budują
      nowe przedszkole. Będą tam przenosić stare przedszkole ale będą też
      nowe oddziały. Szymon się dostał do tego starego przedszkola ale ja
      zrezygnowałam z miejsca i będziemy czekać na otwarcie. Będzie
      poślizg (czyli gdzieś ok stycznia będzie) ale mnie to akurat nie
      przeszkadza no i nie chce zmieniać mu przedszkola i pań najpierw we
      wrześniu a potem znów w styczniu.
      Obecnie podjęłam nieoficjalną decyzje (jeszcze nad tym myślę ale
      właściwie to chyba nie ma nad czym) że rezygnuje z obecnego
      przedszkola do września. I tak chodziłby tylko do czerwca bo potem
      wakacje a ja mam już dość chorób.
      Myślicie że to dobra decyzja?

      Poza tym oczywiście Magda się zaraziła od Szymka i teraz walcze z
      katarami u obojga a właściwie to anwet trojga bo mąż też
      się "rozłożył". Ciekawe że Matki Polki się trzymająsmile))

      W niedzielę będą moi rodzice, jutro kupujemy farby do pokojów
      dzieci...fajnie będzie....tylko nie mam jeszcze koncepcji na Madzi
      pokój...
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 11.04.08, 13:27
      A zapomniałam dodać że oprócz Szymka dostał się jeszcze jego
      ulubiony kolega i koleżanka którzy chodzą teraz z nim do
      przedszkolasmile) Zawsze będzie im raźniej tym bardziej że znają się od
      urodzeniasmile))
      • marta.28 Iwonka a może kwatki:) 12.04.08, 21:21
        www.tapety-artfunk.ig.pl/fototapety_dzieciece.html
        Zdycha mi bateriasad
      • marta.28 Żyjemy 12.04.08, 21:22
        Nie mam telewizji od czwartku, bo zmieniamy okablowanie w domu ale dziewczynom
        jakoś to nie przeszkadza.
        Cala czwórka ma katar a własciwie jego końcówkę.
        • joanzac Re: Żyjemy 13.04.08, 11:33
          Ola też zakatarzonasad(((
          Poza tym jakoś się kręci. Najwiecej atrakcji mamy ze szczeniaczkiem!!! ło matko, co on wyprawia!!!!!
          Pisałyście o zabawach. U nas ostatnio hitem jest chińczyksmile))) ola uwielbia rzucać kostką, liczenie też jej świetnie idzie, ale pionki to przesuwałaby we wszystkie strony. Poza tym puzle i układanki odparły ostatnio mazanie po czymkolwieksmile))

          My do przedszkola sie zapisałysmy na kolejny rok i raczej nie mam wątpliwosci co do naszego przyjęciasmile))
          A latem zapisałam Ole na sierpień do innego przedszkola. W lipcu odposcimy sobie, bo nas nie będzie przez 2 tygodnie i może 1 tydzień do babci sie Ola zakwateruje , wiec nie ma sensu płacić.

          Bardzo podobaja mi się te tapety w kwiatkismile) U nas jest bardzo duży wybór i koordynaty różnego rodzju. Można naprawde fajnie urządzic!!! Ale my całkiem niedawno po malowaniu, wiec teraz jak Ola podrosnie troszke to też bedę myslała o jakiś kwiatkachsmile)) Ja to bym mogła co miesiac cos w pokoju Oli zmieniaćsmile))

          Pozdrwaim wszystkich i zdróweczka dzieciakom!!!!
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 15.04.08, 18:07
      jestem niezorganizwoana
      nic mi się nie chce
      nienawidze swojej roboty
      pada deszcz i zmokły mi buty

      cholera marudze na maxa

      dobijcie ;-/
      • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 16.04.08, 08:03
        Cześć
        Mąż pojechał do Austrii, w niedzielę przyjechali moi rodzice a
        Madzia się rozłożyła;/ Na szczęście to tylko lekkie zapalenie ucha,
        dostała antybiotyk ale nie podałam. Gorączka minęła więc daje tylko
        kropelki i wkładam liście geranium. Chyba pomogło smile

        Dwa dni były super słoneczne, iście letnie więc malowanie mieszkania
        się udało. Dziś jeszcze tato kończy Madzi pokój ale już jest fajnie.

        A ja dzięki temu że rodzice są mogłam w końcu pozałatwiać urzędowe
        sprawy. Bez problemu udało mi się złożyć PIT, wymienić prawko!!!!,
        odebrać plik dokumentów na komisje o niepełnosprawności dla Madzi
        (jeszcze tylko bieganie po lekarzach żeby powypełniali). No i na
        koniec kupiłam sobie cudną sukienkę na lato. Mamy wesele w sierpniu
        więc będzie idealnie. Jeszcze tylko dodatkismile
        No i jeszcze w Ikei kupiłam regały do Szymka do pokojusmile Dzień
        bardzo udany.

        A dziś jestem umówiona z dyr przedszkola. Złożyłam wczoraj
        telefonicznie REZYGNACJE! Szymon zaprzestanie edukacji do września.
        Nadal jest zakatarzony, a Madzia choć jest 2 tyg po transfuzji ma
        już tak niską morfolgie że się załamałam. Wszystko przez gorączkę!sad
        Wczoraj rozmawiałam z naszym hematologiem...mam powtórzyć badania w
        poniedziałek i wtedy się okaże czy jedziemy na toczenie. Załamałam
        się bo jest coraz gorzej....
        • joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 16.04.08, 18:13
          Kata!!!! Nie ma żadnego dobijania!!!!!! Otrząśnij się i głowa do
          górysmile))))) Pewnie przesilenie wiosenne?????
          U mnie nawał pracy, Olka chora!!!!! Siedzi u babci, więc ja jeszcze
          w pracy, bo nie śpieszy mi się do pustego domusad((( Szwagier pieska
          niańczy, wiec mi preaca została!!!! Ale mam wrażenie, że już jest
          piątek!!! Taka jestem zmeczona!!!!! Po 12 godzin siedzesad((((
          Chyba też muszę trochę wyluzować?????
          Iwonko to na jakie kolorki sie zdecydowałaś u M<adzi?????
          Dobrze, że masz rodzicówsmile))) Ja też bym chciała mieć swoich przy
          sobie!!!! Chociaż na chwile!!!!!
          Oj, ja chyba też chumorem specjalnie nie tryskamsad(((
          Pozdrawiam i oby nastepne dzionki pełne słoneczka były!!!!
    • marta.28 Hej hej 20.04.08, 21:34
      Co tam u was słychać?

      Ja miałam cudowny weekend. dziewczyny od piątku do niedzieli były poza domem.
      Wyspałam się i wyleniuchowałam, w przeciwieństwie do dziadków.

      A jak u was??
      • joanzac Re: Hej hej 21.04.08, 06:32
        A ja od 4 na nogach!!!!!
        Pewnie w dzień będę zasypiać, ale dzisiaj mój małżonek wyjeżdzałsad((((
        Oleczka ciagle jakieś problemy nosowe ma a ja na pyłki kicham!!!!
        I tak pewnie do końca maja bedzie???
        Poza tym pracuje, pracuje, pracuje.......
        I mieszkam sama nie wiem gdzie????
        Ale nastroje coraz lepsze, może pogoda zaczyna mieć dobroczynny wpływ? Jeszcze tylko ciepełka więcej!!!!!
        Pozdrawiam i lece zaraz Oleczke z łózeczka podnosic!!!!
        • mamazuzinki Re: Hej hej 21.04.08, 14:30
          U mnie niestety nastroje niewesołesad((
          Ja przez cały weekeng przeleżałam w wyrze.......Dopadło mnie
          zapalenie krtani.... w sobotę to tylko jakies piski sie ze mnie
          wydobywały.... teraz mam mega kaszel i katar.......Jutro pewnie
          pójde ze soba do lekarza i z Julką tez musze bo ona chrycha tez juz
          od dawna i to ona mnie zaraziła przypuszczam....... Zucha jakos sie
          trzyma o dziwo....
          Najgorsza wiadomość to taka że dziś w nocy opuściła nas babunia
          Tomka a dziewczynek kochana prababciasad Niestety raczysko ja
          pokonałosad W zasadzie to juz się wszyscy "cieszymy" ze odeszła bo
          ostatnie tygodnie to była dla niej straszna męczarniasad(( Teraz jest
          jej już lepiej.....mam nadzieję......... W czwartek czeka nas
          pogrzeb..........
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 24.04.08, 15:00
      Cześć
      Wypisałam Szymka z przedszkola. Musiałam to zrobić bo Magda już nie
      wyrabiała przez te infekcje.
      Po 2 tyg od transfuzji ma tak słabe wyniki że załamka. Lekarz
      zapytał mnie jak oceniam stan Magdy, powiedziałam że jest wesoła, je
      normalnie, śpi normalnie, bawi się, nie jest apatyczna. Powiedział
      więc że nie będzie jej toczył, że jeszcze poczekamy. Po kolejnym tyg
      wyniki były jeszcze gorsze. Znów kazał czekać. We wtorek idziemy na
      transfuzje już na 100%.
      Powinnam się jakoś przyzwyczaić go jej marnych wyników ale nie
      umiem. Może gdybym nie miała świadomości jakie są parametry krwi to
      może bym się tak nie stresowała? Już sama nie wiem.....

      Malowanie wyszło super. Madzia ma pokój we wrzosie a na jednej
      ścianie paski niebieski-biały-wrzos-biały-niebieski. Czekam jeszcze
      na firaneczke i jak już będzie gotowe to wyśle fotkismile

      Trochę mi się doba skróciła przez to że Szymon jest w domu cały czas
      i że już nie śpi w dzień. Jak chcę coś zrobić to sadzam go przed tv
      ale inaczej nie wyrabiam.
      Wzięłam sobie za punk honoru i sama z Szymkiem w tym czasie jak
      Magda śpi bawię się. Nakupiłam różnych książeczek, gier planszowych,
      ciastolin itp. Hitem okazała się gra "Grzybobranie". Czaiłam się na
      nią już dawno temu a teraz w Tesco są przeceny zabawek więc udało mi
      się kupić za 7 zl. Pani mi przeceniła z 29,90zl. Podeszłam do niej i
      zapytałam czy jest możliwość przecenysmile) To był ostatni egzemplarz,
      pewnie dlatego.

      A na koniec jeszcze ostatni tekst Szymka.
      Opowiadał znajomej pielęgniarce w przychodni całą historię o tym
      jak, dlaczego i jaki kupiliśmy odkurzacz. Pani się zaśmiewała i mówi
      - no za chwilę to Szymon was sprzeda.
      a na to Szymon
      - no, na allegro!smile
      • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - część V 24.04.08, 22:17
        He he.
        Dzisiaj niania poszła po sąsiadkę co pójść po Olę do przedszkola. Julka spała
        już ponad dwie godziny i nie dała się do budzić. Padła po spacerzesmile No i z
        racji tego pędziły szybko z przedszkola do domu. Ola narzeka, że ją nóżki bolą
        (niani nie było w domu 15 minut - zatem przedszkole bliziutko) no więc idą
        szybko do domu i Ola narzeka, że ją nóżki bolą. Na to niania a co będzie jak
        będziesz starsza. Ola, że będzie chodzić o lascesmile
        Dzieciaki czasem coś powiedzą takiego, że normalnie wymiękamsmile
        No i Ola drugi tydzień w przedszkolu. Odpukać. Chyba ta szczepionka Luivac
        pomogła. Julka tez już katar zalecza. Zastanawiam się tylko na jak długo bo z
        mokrego piachu z przed domu ich wygonić nie mogęsmile Tarzają się, kolana spodni
        mokre ale na szczęście nie były. Wieczorne spacery przed snem też nie odpuszczą.
        Ech ciepełko poczułysmile
        • joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 25.04.08, 21:51
          Hej kobitkismile))
          No my też ciepełko poczulyśmysmile)))) I siedzimy aż sloneczko zajdziesmile)) Ale mały pieseczek Oli zabawki podbiera!!!! Wiec jest heca na 4 fajerkismile)))))))))
          Ja znowy sama sie z Olą ostałam!!!! malzonek wyjechał, szwagier też... więc nasze towarzystwo to pieskismile)))) Ola ma kompletnego krećka na tym punkcie!!!!!! Żadnych zabawek nie uznaje, tylko pieski!!!!! I na żywo tym bardziejsmile)))))
          Szczeniaczek jest bardzo rozkosznysmile)))))
          Ale ciągle wspominamy dużego boomeczkasad(((((((((((((
          Kolejne obowiązki mi doszlysad(( Ale na szczęscie dzień dłuższy i jakos tak chce się zycsmile)))))))
          Iwonko, ja bardzo przeżywam zdrowotne problemy Madzi!!!! I wogóle nie mogę obojetnie przejść jak się dziciakom cos dziejesad((( Jakoś nie moge sobie wytłumaczyć dlaczego takie malusie musza tak cierpieć????????? Ale dzielna kobita jesteś!!!!!!!! Mam nadzieję, że twoja cierpliwość i mądrość kiedyś wkońcu zaowocuje!!!!!!!! Z całego serca Ci tego życzę!!!!!

          Marto, a co to za szczepionka?????????

          Pozdrawiam wszystkie maluchy i mamusiesmile)))
          • joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 29.04.08, 20:00
            Hej, hej!!!!! Co słychać????????
            U nas po kilku dniach ładnego słoneczka i ciepełka, dzisiaj zrobiło się wietrznie i pochmurniesad((( Mam nadzieję, ze na majowy weekend dopisze pogoda???? bardzo bym chciała!!!!! I chociaż nie planuję żadnych rewelacji, to chcialabym w ogródku posiedzieć i pogrilowaćsmile))))) Już w sobotę sezon rozpoczęłyśmysmile))))

            A co u Was???????? Piszcie!!!!!!
            Pozdrwiamsmile)))
            • marta.28 :(( 29.04.08, 21:51
              No jak zwykle to samo co u mamyzuzinki. Ola dzisiaj dostała temperaturę no i
              nici z długiego weekendu. Ciekawe czy Julkę tez coś dopadnie bo tak to nici z
              badań odporności 7 maja. Ech mam dosyć. A pogoda taka pięknasad(
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 30.04.08, 22:32
      hej Kochane!!

      ja gonie w piętke. od tygodnia przychodze do pracy, włączam 3
      komutery i miotam się między 3 burkami. jedna koleżanka jest na
      zaplanowanym urlopie, druga się rozchorowała. wszyscy mi niby
      współczują, ale mało kto pomaga, niestety

      dzis siedziałam w pracy od 7-19.30 bo u nas koniec miesiąca i
      wszytko się nawarstwia= jeden wielki koszmar


      jutro wyjeżdząmy za miasto, jednak ja w piątek wracam do roboty ale
      i tak się ciesze że troche odpoczne. jak mi sie uda to postukam
      troche w piątek do was

      właśnie pieke ciasto. a zaraz postem wskakuje do łóżka

      pozdrawiam gorąco

      -
      ``````Kasia&Julka````````
      • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 01.05.08, 12:00
        cześć
        Pier....., normalnie mam dość....
        Piękna pogoda, wszystko miało być lux, wyniki Madzi poszły w góre!!!
        a dziś rano gorączka!!! Wezwałam koleżanke, ta ją obejżała ale nic
        się nie dzieje- uszy ok, gardło ok. Martwią mnie takie dziwne
        gorączki u niej. Gorączka niby 37,5 ale ona się słania na nogach,
        jest apatyczna.
        Mąż z Szymkiem pojechali na Rynek, Wawel a ja siedzę z Magdą.

        Już nigdy nie będę się cieszyć że jest ok, bo ZAPESZAM! Tak się
        cieszyłam z tych lepszych wyników i co? i du.....

        Poza tym oksmile)) Wcześniejszy weekend cudownie spędziliśmy w
        Chorzowie. Szymon z kolegą wyszaleli się na wesołym miasteczku. Ja
        się zrelaksowałam a mąż był z Madzią w domusmile))
        • kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 02.05.08, 10:00
          Ivonko nie da się nie cieeszyć. przeceiż ty sie na okrągło martwisz
          i stresujesz. przeżywasz i się boisz więc jak widzisz najmniejszy
          sukces zdrowotny u Madzi to się cieszysz. to jest naturalne

          ale irracjonalnie obwniasz się za wszystko. jak możesz myśleć że
          zapeszasz coklwiek??

          a reakcja na temperaturę- tak na zdrowy rozum to jeśli Madzia jest
          osłabiona, a dostaje nawet niewielkiego ztsanu podgorączkowego,
          toorganizm raguje gwałtowniej niż zwykle. może lekarza dopytaj?

          pozdrawaim i zyczę miłego wypoczynku, ja też zaczne jak tylko wyjde
          z pracy
          • joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 04.05.08, 07:42
            Cześć kobitkismile
            jak mija majówka????
            U nas pogoda taka sobie, Olka ma kozy w nosie, ale ciągle na podwórku biega z psiakami!!!! Własnie wstawiłam fotki Oli i małego pieseczkasmile)))
            Nie chce mi sie nigdzie jechać i nic robićsad
            Trzymajcie sie i Iwonko głowa do góry!!!!
            pozdrawiam
            • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - część V 04.05.08, 09:13
              Hej.
              No u nas pogoda też kiepska dzisiaj.
              Julka coś lekko zakatarzona, chyba wychodzi babranina w wodzie nad zalewem w
              czwartek.
              W piątek chciałam iść z jej oczkiem prywatnie do lekarza ale wszystko
              pozamykane. Pojechałam z dziewczynami na ostry dyżur do ICZMP i przyjął ją
              okulista i stwierdził, że to na tle alergicznym. Dostała kropelki i już jest
              lepiej. A Olcię przyjął laryngolog i stwierdziła,zapalenie ucha i antybiotyk.
              Ale zasłaniam ucho i biega na dworze.
              No i jakoś tak mija nam długi weekend.
            • marta.28 A zdjęcia super i gdzie ty chcesz jechać 04.05.08, 09:13
              mając takie widokismile)))
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 04.05.08, 15:15
      Witam
      Weekend jakoś szybko minął, na szczęściesmile
      Madzia czuje się lepiej, gorączka już nie wystąpiła ale widać po
      niej że osłabiła ją bo Magda w ciągu paru godzin zrobiła się żółta.
      Tak więc hemoliza chyba nastąpiła a wizyte mamy za tydzień.

      Wczoraj byłam w kinie na filmie W. Allena "Sen Kasandry". Polecam. W
      prosty ale bardzo głęboki sposób opowiedziany odwieczny dylemat
      między dobrem a złem z nawiązaniem do greckich tragedii. A na filmie
      byłam nie jak zazwyczaj w komercyjnym kinie tylko w jednym z
      najstarszych w Krakowie, gdzie dodatkowo atmosfera była czarująca.
      Wieczór był miły do momentu aż o północy mąż do mnie nie
      zadzwonił....bo Szymon się obudził i płakał. No i co ja miałam
      zrobić niby? Pstryknąć palcem i w sekunde się pojawić? Lekko się
      zirytowałam;/ Byłam co p;rawda już prawie pod domem, weszłam
      a...Szymon już spał. p;/

      A oto co powiedział Szymon do swojego kolegi pokazując na Madzie;
      - Widzisz to małe tam? To moja siostra!!smile
      • joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 05.05.08, 21:56
        No to Szymon już baaardzo dorosly jestsmile))))))))))
        ola czesto też powtarza że : jeśtem jus dolośla i nie będe cimać paluchów w buzi!!!!!!!smile))))))
        No a te paluchy to już mnie dobijają!!!!!!!!!! Ciągle w pyszczalu lądują!!!!!!! Nie mam pomyslu jak jej tego oduczyć??? I nie mam też pomysłu jak ją nauczyć dmuchać w chusteczke???!!!!!!!

        Marto, widoki owszem fajne, ale ile sie trzeba napracowac, żeby takie byly!!!!!!!!! I tak do końca nie sa moje!!!!! Już rok temu w tym miejscu wylądowałam, bo gościu co sie opiekował caly,m domostwem zaczął jakieś warunki stawiać!!!! Więc kazalam mu sie wynosic!!!!!! I się przeprowadzilam z Olą i nianią!!!! A wiadomo co bylo pózniej?!!!! Nawet mi się nie chce wspominac! Ale moze jednak warto bylo, żeby dowiedzieć sie z kim ma sie do czynienia????
        Teraz moje plany się zmodyfikowały!!! Bpo szwagier jednak postanowił pohasać po europie, więc zostaję do sierpnia!!!!! A Ola nadal tęskni za tęczą na ścianie!!!! nie zdażyla sie nacieszyc???
        W czerwcu chcemy polecieć do Hoszpani i ja pewnie pod koniec lipca polece, żeby pomóc siostrze do kraju się zwieść!!!!!! I chyba będziemy wracać obie autem!!!!!! dzieciaki dla bezpieczeństwa wyślemy lotem???? Ło mato!!!! Zaczynam się bać!!!!!!
        No ale jeszcze zobaczymy???? Do sierpnia jeszcze jest trochę czsu?????

        ja sobie poweekendowalam troszkesmile))) nasadzilam kwituchów cała fure i jeszcze większą mam zamiar posadzićsmile))) Jutro umówilam sie z tesciówko do ogrodnika, więc pewnie wieczorek będzie zajety???? A Oleczke chyba z Babcią zostawie, bo strasznie tęsknia za sobą!!!!!! No i sie troszku opalilamsmile)))) Ale niestety z moją karnacja za długo nie wytrzymalamsad((((((( Bo sie plamy na brzuchu zaczeły pojawiacsad(((((((((((((((((((((( A tak lubie sloneczko!!!!!!!
        I nauczylam sie hulajnoga jeżdzic!!!!!!!! Teraz robimy sobie wyścigi z Oląsmile)))))))))
        A ta 4 urodziny chyba zrobie 2 prezenty??? Wrotki dla Oli i sobie rolkismile))))))) Macie może jakieś namiary na wrotki dla naszych dzieciaków???????

        Pozdrawiam cieplutkosmile))))
        • s.ivona Re: Są tu okularnice?:) 06.05.08, 08:16
          Cześć
          Czy któraś z was nosi na stałe okulary? Ma któraś wade wzroku?
          Ja nosze okulary, nie szkła kontaktowe! i mam ostatnio dylemat jakie
          okulary przeciwsłoneczne kupić.
          Na szkła się nie zdecyduje więc ta opcja odpada.
          Gość w sklepie w kótrym kupuje okulary powiedział że najbardziej to
          mi poleca fotochromy, bo są najwygodniejsze do noszenie na co dzień.
          Jednak wiele osób mówi że takie okulary są nieładne.
          Natomiast takie przyciemniane na stałe to chyba mało wygodne na co
          dzień, trzeba by nosić w torebce drugą parę normalnych na zmiane np
          w sklepie.
          Macie jakieś doświadczenie w tym temacie?

          Szymon się uparł na okulary przeciwsłoneczne. Wasze dzieci noszą?

          A co do wrotek to bardzo fajne widziałam w Decatlonie. Córeczka
          koleżanki ma i dobrze na nich jeździ (5 lat ma mała).
          • mamazuzinki Re: Są tu okularnice?:) 06.05.08, 20:51
            Ja jestem okularnicasmile Wprawdzie wadę jko taką mam niewielką ale mam
            szkła z cylindrami czy cylindryczne (nie wiem jak to sie zowie). Ja
            mam dwie pary. Optyczne jasne i p/łoneczne na maxa przyciemnione na
            brązowo ze szkłami optycznymi.

            nie odzywam sie bo zalatana komunijnie jestem a do tego wściekła po
            majówce........Bylismy na mazurkach w Zgonie w takim ośrodku i
            warunkach że jak żyję jeszcze w takich nie byłam. Ten ośrodek to
            pamieta chyba kolonie moich rodziców. Kible były takie że nawet na
            narciarza brzydziłam sie sikać nie mówiąc już o grubszych
            sprawach.... No ale jakos żeśmy te 4 dni przetrwali. Wesoło było .
            oj wesoło była nas silna grupa.....naliczyłam 32 osoby dorosłe i 10
            dzieci. Wściekła jestem na pogode oczywiście......Zucha jechała tam
            na antybiotyku i niby tam sie kaszle uspokoiły ale w drodze
            powrotnej zaczeła mi kasłac na maxa i teraz koncertuje równo.....
            Normalnie nie wyrabiam z robieniem jej inchalacji bo mi 6 wychodzi
            dziennie plus jeszcze płukanie nosa..... Już se pochodziła do
            przedszkola............

            czy jak klikniecie na mój profil to możecie oglądać powklejane
            przezemnie zdjęcia bab??? Zaraz wkleje cos świerzego a mój link
            który mam w sygnaturce nie działa juz...... napiszcie czy cóś
            widac....
            • mamazuzinki sprawdzam sygnaturkę 07.05.08, 10:48

    • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - część V 07.05.08, 10:51

      • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - część V 07.05.08, 10:55
        nio i qrde nie umiem sobie poradzić..........
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,79227441.html
        to jest link do nawego wątku ze zdjęciami i oczywiście nie moge
        sobie poradzic zeby go wlepic w sygnaturkę. Przypomnijcie plisss
        • kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 08.05.08, 16:56
          z sygnaturką nie pomoge

          z okularami też nie

          co się kuouje dziewczynką na komunie- w ramach drobnego podarku
          niezaproszonego gościa (byle nie czekoladki)- oczeukję propozycji do
          soboty smile

          ostatnie teksty mojego dziecka
          Julka zaczeła "analizy wiersza" w ramach domawianego pacierza -co to
          znaczy "niech aniołki strzegą"
          tłumacze: że jak się modli to mówi- niech mnie od zlego na każdym
          kroku aniołki strzegą, czyli prosi o to zeby nic zlego się jej nie
          stało, żeby jej nic nie bolalo, zeby się nie wywrociła... i w tym
          mają pomagać jej aniołki
          na co ona: to ty mamusiu jesteś moim aniołkiem

          i druga sytuacja
          przymierzam kiecke w sklepie, Julka mnie ogląda i mówi- Mamo
          wyglądasz jak prawdziwy...KOPCIUSZEK
          • joanzac Ospa!!! 08.05.08, 23:32
            Oczywiście z przedszkola ją Ola zlapala, bo teraz jakis chyba wysyp jest???!!!!!!!!
            ola u babci jest od wtorku i dzisiaj byłam na obiedzie i wszystko bylo w miare oki, tylko nosek mokry jak zwykle ostatniosad(((((
            A okolo 18 teściowa dzwoni, że ola ma goraczke i mowi , że uszy ją bolą!!!!! Wiec pojechałam szybko, ale za uchem cos mi wlazło w oko??? Wiec ubranka do góry a tam już krostki!!!!!! I mówię do babci, że chociaz sama do końca nie wiem jak to wygląda, ale że to jest OSPA!!!!! Oczywiście przyjechałyśmy do miasta do lekarza i uszy też zbadal. I niesetety tam też cos sie zaczyna dziać!!!!!! Poki co bez antybiotyków, krople do uszu i ospa jest!!!!
            Zaliczylam aptekę, sklep spożywczy, żeby zapasy dziewczynom zrobić i pojechałyśmy do babci spowrotem.
            Ola niechętnie mnie wypósciłasad((((
            No to mamy kolejne atrakcjesad(((((
            A czy Wasze dzieciaki już przechodzily ospę??????
            Ja sie sama już zaczynam drapać!!!!!

            Kato, Juleczka ma teksciory super fajnesmile)))))0
            Padam ze zmęczeniasad(((( Od 14 godzin na nogach i czesciowo w samochodzie!!!!

            Pozdrawiam
            • mamazuzinki Re: Ospa!!! 09.05.08, 08:51
              Ja wprawdzie mam dziewczynke komunistkę ale co by jej tak kupować z
              drobiazgów to nie wiem naprawde. Moja ma jeden cel zbiera na laptopa
              a co z tego wyjdzie to sie okarze.........

              U mnie z ospą u Zuchy to cyrk był już 2 razy bo za każdym razem jak
              musieliśmy iść do szpitala to ona była po kontakcie z ospą i zawsze
              były z tego tytułu problemy. Ona się nie zaraziła czemu się dziwili
              lekarze, zwłaszcza że ospa była w domu bo Julka miała. Albo jest
              żekomo odporna albo można to żekomo jakoś przejsc
              niezauważajnie .nie wiem o co chodzi.

              Julcia jest bardzo moądra dziewczynkasmile) Wiadomo że przede wszystkim
              to Ty jesteś jej aniołkiembig_grin
              • mamazuzinki Re: Ospa!!! 09.05.08, 08:53
                Aniazm pomóz z sygnaturką plisss.....napisz też nam jak tam Twój
                brzunio???? Kiedy Ty masz termin porodu???

                Bioo-
                • marta.28 Re: Ospa!!! 09.05.08, 11:54
                  Ja szczepiłam Olcię wiec mam nadzieję, że będzie OK.
                  A teraz jem i piszę. Mam tyle pracy, że już mi doby brakuje. Ola wczoraj
                  zgrzytała w nocy zębami więc ją teraz na owsiki sprawdzamy i wszystko na wszelki
                  wypadek piorę. Na razie nie ma więc pewno jestem przewrażliwiona. Chociaż
                  pediatra powiedziała, że owsiki są teraz bardzo popularnesad( Jak na razie
                  walczymy z nie doleczoną infekcją ucha + doszło gardło. Julka się cieszy bo
                  lekomanka może sobie pogryźć groprinosinę a dla niewtajemniczonych to ona jest
                  bardzo gorzka aż Olę doprowadza do wymiotów a ta zajada ją ze smakiem bez popijania.

                  Ech wczoraj skończyłam poprawiać raporty o 23.30 ale może weekend będzie
                  spokojny. Podpisałam i czekają do odbiorusmile)
                  Buziaki.
                  • joanzac Re: Ospa!!! 09.05.08, 13:35
                    No jakaś inwazja choróbsk!!!!!! Ta pogoda w kratke dobija
                    wszystkich!!!!!
                    Oleczka wysypana dzisiaj na maxa!!!!!!!!!!!!!! I jeszcze to ucho
                    pobolewasad((((( Lezy bidula u babci !!!! A ja od samego rana latam,
                    najpierw do Oli , do pracy, pózniej musze psy nakarmic i leciec
                    szybko do Oli!!!!!! Pokonuję po 200km dziennie!!!!!!
                    Już mam jezor na brodzie!!!!!
                    Pozdrawiam i lece pracowaćsad(((
                    • kata74 Re: Ospa!!! 09.05.08, 19:25
                      julka miała ospe w ubiegłym roku. mazialam ja jakimś bialym
                      śmierdzielstwem

                      bardzo mocno ją swędziało w nocy i na to dostała troche diferganu i
                      jej pomogło, nocki od razu były spokojniejsze

                      mocno ściskamy "biedronke"
                      • s.ivona Re: Kata 10.05.08, 08:10
                        Hej
                        Gdzieś na forum o zakupach czytałam że drobiazg na komunie to mógłby
                        być np kolczyki, zawieszka/ łańcuszek (Koszt w Kruku 19-39zł) albo
                        np Biblia (teraz jest tego mnóstwo np w Tesco) albo np taki
                        specjalny album Pamiątka I Komunii Św. Coś podobnego do albumów Mój
                        pierwszy rok, tylko tu wpisuje się wydarzenia z tego dnia + jakieś
                        dodatki z wydarzeń w klasie II. Myślę że to byłoby fajne.
                        • kata74 Re: Kata 10.05.08, 08:27
                          dzięki. za chwile ruszam w miasto na łów.

                          jak otworzyłam forum to zastanawiałam się kto to nie może dospać
                          rano wink
          • joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 13.05.08, 05:17
            Cześć babeczkismile))
            Fajnie jest wstać o 4 z rana i nic nie robić!!!!!
            Nie mam pojecia jak dzień przeżyje??? Pewnie będę nietomna??? Ale co miałam zrobic, jak się spać nie chce?????
            Ola u babci od wczoraj, ospę wyleguje do końca. Już sie troche uspokoilo, a raczej znaczna poprawasmile)) Nie gorączkuje, już sobie biega i szalejesmile))) I pozasychało wszystkosmile)) Teraz będziemy czekać na "odpadanie" strupków!!! Jestem przerażona stanem jej skóry!!!!! Mam nadzieje, ze blizn nie będzie???!!!!!
            Ja sie sama nudze, chociaż pracy mam dużo, ale jakoś nic nie idziesad((((
            Kwiatki zaczełam sadzic i jeszcze jakieś tam pierduły. Ale stwierdziłam, że w ogrodzie to se sama rady nie dam, więc zadzwonilam wczoraj do swojej koleżanki, która sie tym zajmuje, wiec mam nadzieję, że mi pomoze??? szwagier wyjechał a ja mam dosć zajeć na codziń!!!! A przy okazji będę mogła sie z kumpela spotkaćsmile))))) Kiedyś byłysmy papużki-nierozłączkismile))) Ale koleje losu nas rozdzieliłysad((( Wiec fajnie bedzie sie znów spotkaćsmile))))

            Piszcie co u was słychać??????
            Kata jak komunia????
            Jak pogoda???? Czy już macie lato????

            A moze macie juz jakieś plany na prezenty dla naszych maluchów???? Ja sie jeszcze zastanawiam???
            • estocek Stara forumowiczka 13.05.08, 14:42
              Czesc Dziewczyny!
              Moze mnie jeszcze pamietacie?
              Postanowilam do Was napisac, choc nie dam rady przeczytac tego wszystkiego co przez te kilka miesiecy (prawie rok) napisalyscie.
              A postanowilam napisac, bo postanowilam uwrazliwiac lekarzy i rodzicow na...
              Ale po kolei.
              Przeżylismyw Rodzinie wiele smutnych i ciezkich dni. 18 czerwca tamtego roku Ingusie ugryzla nimfa kleszcza. Znalazlam to malenstwo rano za uchem - wyciagnelam, zdezynfekowalam i upewniwszy sie u lekarza ze wszystko ok, czekalam i obserwowalam czy cos sie bedzie dzialo.
              Nie dzialo sie nic, nie bylo rumienia itd.
              Ale we wrzesniu Ingusia zaczela miec stany podgoraczkowe - zrobilismy jej wszelkie mozliwe badania (kalu, moczu, wymazy skads sie dalo, przerozne tam chlamydie i inne, miedzy innymi borelioze i wszystko bylo prawidlowo). jednak goraczka trwala.
              Szesciu niezaleznych lekarzy orzeklo, ze to nie kleszcz jest przyczyna. My znalezlismy informacje, ze kleszcz moze zarazic wieloma innymi chorobami i gdy Ingusia trafila na poczatku pazdziernika do szpitala mowilismy o tych badaniach i prosilismy o nie, uslyszelismy, ze to badania egzotyczne i choruja na to krowy.
              Przy drugim pobycie w koncu wyslano probke do badan egzotycznych. Niestety dopiero pod koniec listopada dowiedzielismy sie, ze rzeczywiscie kleszcz zarazil Ingusie rzadka choroba bartonella, a zzaraz po tym dowiedzielismy sie, ze Ingusi serduszko zostalo zaatakowane i jedna z zastawek niestety aortalna jest bardzo zniszczona przez bakterie.
              Sytuacj ajest taka, ze Ingusia ma teraz powazna wade serca, czeja nas opercja, choc niestety w jej wypadku za bardzo nie widza rozwiazania, bo dziekco jest za male na sztuczna zastawke. ratunkiem bylaby dla nas plastyka zastawki, ale tego nie bardzo chce sie pdoejmowac bo czesto sie nie udaje i co potem.

              Przeszlismy ciezka droge przez ignioracje lekarzy, bledy lekarskie i pochopne diagnozy. Przez ten czas uslyszelismy od lekarzy wiele ciezkich slow. Lacznie z takimi, ze raczej nie daja dziecku zbyt wielu szans na wyjscie z tego.

              PPisze Wam o tym, bo zbliza sie czas wakacji. prosze ogladajcie swoje dzieci i szukajcie kleszczy. Nimfa kleszcza to doslownie czarna kropeczka. jesli znajdziecie kleszcza, to proscie lekarzy zeby od razu podal dziecku antybiotyk, nie bojcie sie kolejnego antybiotyku, to lepsze niz narazanie dziecka na niebezpieczenstwo.
              Sczepcie na odkleszczowe zapalenie mozgku, prosze Was o to. Opowiadajcie lekarzom o naszej historii mowice o badaniach na koinfekcje.

              Pozdrawiam Was wszystkich i Dzieciaczki tez
              Edyta
              • joanzac Re: Stara forumowiczka 13.05.08, 15:51
                Edyto!!!! Pewnie, ze pamiętam i ciebie i słodkie dzieciaki!!!!
                Bardzo mi przykro z powodu Ingusisad(((( Tym bardziej przykre, że
                ludzie którzy mają nam pomagać to szkodzą!!!!!!!
                Trzymam za Was kciuki i odzywaj się co słychać!!!!!
                Zawsze mozesz liczy.ć na wsparcie na forum!!!!

                Ps. A moje szczepionki od kleszczy lezą w lodówcesad(( Bo Ola ciągle
                na cos choruje albo jakąś infekcje ma!!! Ale sie nie zmarnuje,
                napewno wykorzystamy!!!!! Tym bardziej, że z psów ciagle zbieram to
                dziadostwo!!!!!!!
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 15.05.08, 20:22
      Witajcie
      Edytko, przesyłam Wam moc pozytywnych myśli. Po przeczytaniu Twojego
      postu opowiedziałam wszystko Szymonkowi. On nie bardzo Was pamięta
      ale codziennie o Was pyta. Wczoraj nawet poprosił Aniołka o opieke
      dla Wassmile)) Będzie dobrze - jeśli nie wszystko to większość, jeśli
      nie teraz to później. Mam nadzieję że te słowa dadzą Ci siłe do
      dalszej walki. Mnie dająsmile))

      U nas raz na wozie a raz pod....Szymon od weekendu jest chory. W
      piątek poszłam z nim na basen. W nocy zaczął się stan podgorączkowy
      trwający z przerwami przez weekend. Takie nie wiadomo co. W
      poniedziałek dwa razy (rano i wieczorem) byłam u lekarza bo temp
      dochodziła do 39 i nie dała się zbić ale był czysty - uszy, gardło i
      osłuchowo. Dostał antybiotyk na wszelki wypadek. Kupiłam i dałam w
      nocy bo temp doszła do 40 stopni. Rano we wtorek okazało się że to
      angina. Czwarta w tym roku! Już jest dobrze. Temp od razu spadła,
      gardło już ładniejsze. Jak wyzdrowieje to idziemy do laryngologa bo
      martwią mnie te nawroty.
      Kiedyś robiłam i Szymkowi i Madzi wymazy. U Szymka nie było nic
      chodź dzień później byliśmy już w szpitalu i była ta straszna
      angina. Potem nawroty. A niby to u Madzi wyszedł pseudomonas. W
      poniedziałek zrobiłam Madzi badania kontrolne. Madzia nie miała
      jeszcze anginy. I tak sobie pomyślałam że może oni w labolatorium
      pomylili próbki!!!!! Bo niby czemu Szymon choruje a Madzia nie?! W
      przyszłym tyg mają być wyniki Madzi więc zobaczymy.

      We wtorek byłam w szpitalu z Madzią. Chodź wyniki w dół to bez
      transfuzji było. Kontrol za tydzień.

      A mnie wczoraj po raz drugi pękła jedynka!!!! Co za szczęście że ja
      te korony miałam założone na "tymczasem" a nie na stałesmile)) I tak
      dla relaksu biegam sobie do dentystysmile)

      We wtorek dostałam całą dokumentacje medyczną Madzi i złożyłam
      wniosek o komisję o orzeczenie niepełnosprawności. Zobaczymy co z
      tego wyjdzie. Mam nadzieję że nam przyznają to przynajmniej 150 zł
      będzie na biletysmile
      Jak wróciłam z urzędu to poszłam sobie do winiarnii. Zamówiłam
      kawkę, usiadłam przy stoliku i mogłam spokojnie przeczytać gazetesmile
      Nikt mnie nie popędzał, nikt mi nie marudził! Co za świętosmile)

      Ogólnie chodzę baaardzo niewyspana bo Szymon co noc się budzi i mnie
      woła;/ Nie wiem co mu się porobiło. Dziś w dzień jak położyłam
      Madzie spać
      to przez chwilę bawiłam się z Szymkiem. Potem się położyłam i
      zasnęłam, co nigy mi się nie zdaża. Jak się obudziłam to Magda
      siedziała na podłodze i się bawiła (czyli musiała się obudzić, wyjść
      z łóżeczka i przyjść do nas do pokoju) a Szymon...spał na podłodze!!
      Szoksmile

      O Dniu Dziecka jeszcze nie myślę zbyt intensywnie. O urodzinach też
      nie. Może dlatego że ostatnio jakoś kasa upłynnia się i nie ma jak
      poszaleć (ech, te wypady do kina, kawiarnii czy kosmetyczki -
      wyrodna matka pozbawia dziecka dzieciństwasmile))))). Chodzą mi po
      głowie jakieś pomysły ale nie wiem ile z tego się zrealizuje bo
      widzę że Szymon nie przepada za zabawkami. Są na chwile i potem
      lądują w kącie. A dla Magdy to już kompletnie nie mam pomysłu.
      Chodzi mi też po głowie pomysł zrobienia urodzin w kulkolandzie,
      zaproszenie kilkanaście osób (teraz to już każdy Szymka rówieśnik ma
      rodzeństwo więc ilość osób się zwiększyła baaardzosmile) ale to
      wychodzą spore koszty;/ Na osiedlu jest bardzo modny. W takich
      sytuacjach zazdroszczę wszystkim mieszkającym w domachsmile))
      a tak to mniej więcej wygląda
      www.kulkoland.pl/index_1.html
      Kupiłam sobie okulary przeciwsłoneczne i jak mnie Madzia w nich
      zobaczyła to dostała histerii! Na szczęście już się przyzwyczaiła.
      W ogóle Madzia ostatnio reaguje strasznie histerycznie na wiele
      sytuacji i niestety zanosi się płaczem! Dwa razy mi zemdlała!!!
      Ponoć takie bezdechy afektywne nie są groźne ale stresujące bardzo;/
      Od razu sobie wymyślam że to przez te powiększone komory mózgowe i
      że może coś się tam dzieje. W sumie poczytałam trochę o tym i dość
      często dzieci tak mają więc mam nadzieję że szybko jej to minie bo
      inaczej to się nerwowo wykończe! Z drugiej strony to naprawdę cud że
      ja jeszcze żyjesmile)) Co prawda popadam w alkoholizm ale żyjesmile))

      Kata, masz jakiś adres amilowy inny niż gazetowy? Prześlij mi.

      Mamozuzinki, raz jeszcze gratulacje I miejsca Julkismile)
    • s.ivona Re: Tekst Szymka 17.05.08, 20:41
      Szłam dziś z Szymkiem do sklepu i po drodze spotkaliśmy jego kolegę,
      który nazywa się Zając. Szedł z mamą do fryzjera. Jakiś czas później
      Szymon biegnąc przewrócił się. Widział to pan idący przed nami i
      mijając nas mówi do Szymka
      - A gdzie masz "zająca"?
      A Szymon na to
      - Nie ma, poszedł do fryzjera!!!!smile))
      • kata74 Re: Tekst Szymka 17.05.08, 21:39
        Edyta- nie potrafię wyrazić jak bardzo mi przykro z tego co was
        spotkało. Trzymam kciuki żebyście byli silni i mocno Was pozdrawiam.


        Ivonka ja zrezygnowałm z basenu całkowicie. Zawsze po nim są u nas
        jakieś sensacje.

        W środę byłam na „gigancie” . wyjechałam do wrocławia, zatrzymałam
        się u koleżanki z czasów szkolnych. Pogadałyśmy alkoholowo do rana.
        Potem miałam umówionych lekarzy. Miał być internista, ortopeda i
        gin. Na tych pierwszych umawiałam wizytę miesiąc temu. Centrum
        medyczne wykupione w ramach pracy (karta jest fajna ale wszystkie
        ośrodki medyczne w dużych miastach) W środe sprawdziłam czy coś się
        zmieniło ale nic informuje mnie mila Pani z recepcji. Jak przyszłam
        poczułam się komfortowo i bardzo „europejsko” ale cóż okazało się że
        powinnam dostać sms gdzie moja wizyta ma być a ja nie dostałam bo
        nie ma mojego nr telefonu (chociaż przy I rejestracji jestem pewna
        podawałam). No cóż na szczęście niedaleko- zaledwie 2 ulice dalej.
        Poszłam. Wlazłam czekam w recepcji 10 minut. Słysze 2 panie gadające
        no ale nikt nie wychodzi w końcu zebrałam się, wywołuję okazuje się
        wlazłam nie tam gdzie trzeba – recepcja główna jest z innej strony.
        No to lece. Trafiłam wreszcie ufff. I kolejna miła pani informuje
        mnie że … ortopeda dziś nie przyjmuje. Ożesz kurde ale się
        wściekłam. No ale okazuje się że nic nie załatwie- bo żaden inny też
        nie przyjmuje.
        Internistka pobadała, zobaczyła moje zdjęcie szyi no i mówi że
        faktycznie tam coś nie tak. Pyta się czy miałam wypadek samochodowy.
        Ja że nie. Ale nie teraz jakieś 8-10 lat temu, wtedy pokombinowałam
        i faktycznie facet wjechał nam w auto jakieś 12 lat temu. Okazuje
        się ze odcinek szyjny zamiast być lekko wygięty u mnie jest prosty.
        Kazała skonsultować się z neurologiem i ortopedą. Oczywiście żaden w
        tym dniu nie był nieobecny. Zrobiłam podstawowe badania i pojechałam
        do gina. A ten ma opóźnienie na 10 pacjentek bo go rano gdzieś
        wezwali i klops. Przyjął mnie poza kolejnością bo inaczej tam też
        bym nic nie załatwiła no i bym nie zdążyła na pociąg do domu. a tu
        dzwoni mama że wykoleił się pociąg we Wrocławiu i są problemy z
        pociągami to lecę. Okazało się ze wykoleił się rano więc częściowo
        usunęli awarię i mogę wracać


        Julka znów pociąga nosem. Mam straszny dylemat jak ją ubierać- dziś
        z znienacka było jakieś 25 stopni oszaleć idzie.

        Kaśka gratulacje dla Julci. A jak tam komunia?

        Aktualnie siedzie w domku, popijam drinka i przy pootwieranych
        oknach słucham sobie koncertu Skorpionów z naszego stadionu.
        Wprawdzie nie jestem ich wielką fanką ale fajnie wiedzieć że tam są.
        A „wind of change” posłucham z wielką przyjemnością


        A moja gwiazda tak wysypała Pani w przedszkolu (Przedszkolanka mi
        wygadała pękając ze śmiechu):
        Pani to ma takie okulary jak moja Babcia Danusia…
        ….Co to się z Wami porobiło…..
        • mamazuzinki Re: Tekst Szymka 20.05.08, 21:45
          sorki ze się nie odzywałam ale komunijnie byłam zajęta. Wczoraj
          ostatni kjomunijni goście wyjechali przed południem. Ja czułam się
          tak jakby mnie ktoś kijem z każdej strony obił........Wczystko sie
          na szczęście udało i już jest z głowy. Jutro powklejam zdjęcia mojej
          komuinistki. Dzisiaj były afery o zdjęcia bo taką lipę narobili że
          aż żal za dupe ściska a qrde blaszka większośc rodziców( ja też)
          debile zapłaciliśmy z góry. Niektóre zdjęcia to ja mam lepsze niż te
          co oni mi zrobili........Mądry polak po szkodzie jak zwykle.........

          Edytko poprostu Twój post zbił mnie z nóg. Ja wydrukowałam sobie go
          i pokazuje swoim kolezankom i zamieżam pokazac tez lekarce i pogadac
          o szczepionce. Powiedz czy ta bakteria dlatego władowała się w
          serduszko bo było może osłabione przez te otworki czy to
          przypadek???? Jak to sie teraz objawia u Ingusi???
          • bioo majowo 22.05.08, 22:14
            hejhej
            -u nas codzinna rehabilitacja w Centrum Zdrowia Dziecka odpnad
            miesiaca, tam basen i wirówka (takie jacuczzi), lasery i
            magnnetoterpaia na te blizny, bo ran juz nie ma n aszczescie.
            -wczoraj opowiadalam M o kleszczach, ale nie sadziłam, ze AZ tyle
            ZŁEGO moga uczynic- trzymam kciuki za Igusie!!!!
            poszukam szczepionki-czy na te kleszcze szczepionki pomagaja?
            -my boimy sie strasznie teraz dla m nawet zwykłego komara, bo ona
            nie moze sie drapac, wiec zamowilismy moskitiery w oknach i wczoraj
            facet nam montował
            -czy moznaby utworzyc nowy watek, bo mi ten sie strasznie długo
            otwiera albo nie otwiera wcale sad
            -czy jest szansa jesli mi zarchwizowali watek zdjeciowy M aby go
            odświeżyć?
            -my urodzinki planujemy w bajecznakraina.pl niedaleko domu, ale M
            juz wymysliła ponad 20dzieciaków smile ale jakos to chyba
            zmodyfikujemy, bo zbankrutujemy...
            -buziaki ciepłe dla Was pomimo pogody smile
            • s.ivona Re: Zapraszam na Nowy Wątek! 23.05.08, 14:31
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=79929075&a=79929075
              czekamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja