mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - część V 22.01.07, 22:30 Anosiu PUS-y to jest zestaw takich klocków i dołączone do nich książeczki tematyczne. Dla dzieci w różnym wieku , to był hit w przedszkolu dzieci bardzo lubiły się tym bawić. ja zestawy Pus-ów kupiłam w necie w "świat książki", Wypatrzyłam to w ich katalogu i kupiłam zwłaszcza dla Julki a przy okazji dla Zuchy, Fajne jest to że można książeczki same potem dokupywać. Szczerze mówiąc Zuzi zestaw schowałam ale jutro spróbuję z nia coś prostego zrobić. Chciałam sie pochwalić choć właściwie to chyba niema czym ,że znów zaraza u mnie panuje. Tym razem ja szwankuję............ 4 dni od skończenia drugiego antybiotyku znowu zaczeło mnie w gardle drapać nio i tak się psia mac rozwineło ze własnie od dzisiaj birę trzeci antybiotyk(chyba chce pobić własne dzieci w ilości brania antybiotyków na 1 infekcję) Qrde po kimś te dzieci muszą być takie cherlawe................ Ja też chcę schudnąć!!!! i też się własnie zaczynam zapierać....mnie by tez ze 20 kg wypadało by zrzucić z karku.......nio chocby 10: we wtorek ide do lekarza do otyłych , jakies badania tylko musze najpierw zrobić, a potem od po feriach leze na aerobik i mam nadzieję ze w lato juz nie bedę się bała że tsunami wywołam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - część V 22.01.07, 22:31 i zapomniałam wkleić linku dla PUS gdzie ja kupowałam : www.swiatksiazki.pl/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?catalogId=10201&storeId=10001&productId=13802&langId=1&parent_category_rn=&top_c ategory=&categoryId= Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 takie tam 23.01.07, 10:43 MArta jak ja się z tobą zgadzam, ludzie mają dzieci, wychowują je jak chcą, efekty są różne, a potem jak pojawiają się problemy to hasło ADHD i z głowy ręce rozłożone, to nie ich wina. Ile jest takich małych terrorystów w przedszkolach, czy szkołach kwitek z poradni i taki delikwent ma każde agresywne zachowanie wobec dzieci tłumaczone, wiadomo chory nie jego wina. Moi znajomi zmieniali przedszkole przez takiego chłopca bo dziekco wracało notorycznie pobite. Tylko z tego co ja czytałam, to dzieci z ADHD prawidłowo prowadzone są tak, aby potrafiły rozładować emocje,a za to nie potrafią się skupić i zając czymś długo. Dzieci przechodzą różne etapy, moja OLiwia jest teraz bardzo głośna, mówi zawsze wtedy kiedy ja chce z kimś porozmawiać, szybko się niecierpliwi, cały czas w ruchu. CZęsto myśle sobie czy to normalne czy to nie ADHD? To jest taki etap, minie, przejdzie w inny, może jeszcze bardziej denerwujący . ZOstaje tylko mozolnie tłumaczyć dzieciakowi, ograniczać nerwy, bo nie warto powoduje to efekt odwrotny. Zywe dzieci to taki temperament, pozwólmy mu odkrywać świat, bądzmy w pobliżu, poświęcajmy czas, a moze jakoś przetrwamy i wyrośnie z nich ciekawy świata i odważny młody człowiek . No to się pomądrzyłam, bo w tym samym czasie moje żywe dziecko, ciekawe świata popisało po dywanie kredą do tablicy, no to pa ide odkurzać ;D Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Jula będzie w teleranku...chyba w niedzielę 23.01.07, 15:59 Witam, pozdrawiam Was noworocznie... Jula była wczoraj po raz trzeci w teatrzyku na "Calineczce" z babcią i... chyba w niedzielę bedzie w teleranku, ma być relacja z Łodzi z teatru "pinokio". pozdrawiam Was,jola Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: takie tam 23.01.07, 16:47 no dokładnie im bardziej się wnerwiam tym bardziej... vhyba nic wiecej nie zdąże dopisać. mój 2 miesięczny synek wydaje z siebi eciekawe dzwieki. cały czas sobie powtarzam tylko bez nerwów , sopkojnie spokojnie. ale kiedy przychodzi sytuacja stresogenna,.... nie radzę sobie z dwójką. nie umiem tego pogodzić. jak wszystko układa sie to jest oki. to znaczy mały śpi, a zuza rozrabia to potrafie dojsć z nią jakoś do ładu, a jak się obudzi mały i zaczyna wturować, to nie iwem za co się brać. i dostaje sie Zuzi. ostatnio, zanczy przez jakies 3 dni zuza prowadzi ze mną wojne w sprawie jedzenia. nie chce jeść i już.sniadanie nieee, obiad nie, kolacja tez niee. przeciez istnieje coś takiego jak głód? zdaje sobie sprawe ze to moja mama, wpływa na mnie, niestety. to dla niej priorytet-jedzenie. mówi jak mozesz pozwolić na to żeby Twoje dziecko nie jadło i sama spokojnie jeść. zobacz jaka ona szczupła itd itp. i ja gdzies to nosze w swojej podświadomości. mam pytanie czy Wasze dzieci jedza same? umieją już ładnie jeść cały posiłek? czy nadal wymagają karmienia? siedzą cały czas czy pozwalaćie im odchodzić od stołu. chodzi o to ze np kolacja zuzi wyglada tak ze kanapke kroje na kwadraciki i co jakis czas dostaje jeden , w tym czasie oglada dobranocke albo sie czyms bawi. wiem straszne, ale cóż tak jest. a obiad zaczyna jesć sama ale zazwyczj zje tylko troche a reszte to ja albo coraz czesciej ostatnio tata, ją dokramiamy. i to zazwyczaj trzeba ją zagadać czymś. mam taki plan ze przestane sie stresowac.spokój. posiłki tylko przy stole a jak zuzia nie chce to nie. bez przekąsek pomiedzy. żadnych słodyczy. nastepny posiłek powtórka. żadnych obietnic jak zjesz to ...i żadnych podstępów czasem działało jak powiedziałam że dla zuzi dziś nie ma zupki. ach i będzie jeść sama, bo już umie. i jak myslicie , dobry pomysł/ wypali? a jak nie? a i wiecie co , znalazłam gniazdo tych robaczków. mówię wam , kolejny stres. peirwszy raz w zyciu cos takiego mi sie przytrafia. znalazłam je w fasoli, białej jaś. kupiłam tuż przed świetami . miał być do fasolki po bretońsku na sylwestra. trzymałam te fasole w worku. ciekawe czy to z powodu złego przechowywania? w każdym razie od wczorajjest ich mniej, ale ciągle znajduje je jeszcze. pozdrawiam J. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: takie tam 23.01.07, 18:27 Takie mnie naszły refleksje: Wydaje mi się, że ciężko jest dyskutować o dzieciach nawet nam – mamom dzieci w identycznym wieku. Każda z nas ma problemy z czym innym, a każde z dzieci mimo pewnych podobieństw jest całkowicie, indywidualnym przypadkiem. Dlatego stare przysłowie „syty głodnego nie zrozumie” nawet u nas staje się aktualne. Wiem, że można na rożne tematy teoretyzować bardzo ładnie, ale w zderzeniu z konkretną sytuacją okazuje się że nie wszystko jest takie proste. A oto przykład .Ostatnio nie zrozumiał naszej sytuacji kolega. Jego dzieci śpią przy telewizorze, stukach i pukach. Nie przeszkadza im to. No i on zwrócił uwagę, ze źle przyzwyczailiśmy julke (ona do zaśnięcia potrzebuje dość dużego spokoju). nasze Julka od samego początku wybudzała się od głośniejszych dźwięków. Stwarzaliśmy jej więc warunki żeby zasnęła. Teraz jest ciekawa wszystkiego co się dzieje za ścianą, o wszystko się zaraz pyta. We mnie dzięki uwadze kolegi zasiana została wątpliwość czy aby dobrze postępowałam, ach jak ja tego nie lubie. i zawsze w takich sytuacjach pojawia się u mnie pytanie: czy można być naprawdę obiektywnym i dobrze radzącym jeśli się czegoś nie doświadczyło, nie przeżyło? Julka ja sama, dostaje talerzyk, widelec, najczęściej zjada wszystko. Ewentualnie jeśli ma dość to się bawi jedzeniem na co jej pozwalam, choć nie wiem czy to dobrze. Ja to mam problem z nadmiernym apetytem, gdyż moja corcia zjada wszystko co by jej wpadło w ręce. Mamozuzinki- idzie mróz i wytępi wszystkie zarazki. Zaraz będziecie zdrowe. Ja się też odchudzam, ale ciężko mi się wyrwać, z nawyku objadania się po przyjściu z pracy Ivonko- ja niejednokrotnie czuję się „za miętka”. Zwłaszcza w sytuacji kiedy zniecierpliwiony tata krzyczy, albo się złości ((. Takie sytuacje to jest moja pięta achillesowa, ale to temat na inny post. Ciesze, się że ćwiczenia z Madzią przynoszą efekty. Ja też się zmobilizowałam na oglądanie „Gotowych” doznałam wielkiego zawodu… a coś mi się nie podobało, ze nowe odcinki i od razu 2. uśpiłam intuicję, trzeba było jednak iść spać samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: takie tam 23.01.07, 19:26 kata- jakbyś zcyytała w moich myślach, ja dziś rozmawiałam z koleżanką o tym czy dzieci powinny spać w ciszy czy nei, i obie doszłyśmy do tego samego, nei każde dzicko potrafi spać w hałasie, a za to sen każdego trzeba uszanować, więc uważam za głupotę przyzwyczjać dziecko do spania w hałasie bo my tez byśmy nie chciały, oczywiście nei znaczy to że nie możesz w pokoju obok oglądać tv.... co do jedzenia to ja miałam to samo i odpuściłam, przestałam słuchać mamy i olałam sprawę brzydko mówiąc, maks potrafi sam pięknie zjeść ale jak mu smakuje, czyli jak już kiedyś ppisałam faruki, cebula, ogórek, pieczywo ryżowe, ryż i ostatnio kotlety mielone zawsze chętnie ale jajko mu wciśnij.... staram się dawać to co lubi w ramach rozsądku, podjadanie różnie, po prostu są ważneijsze sprawy na świecie, nei zagłodzi się i wyrośnie z tego zobaczysz, a o ile lżej na duszy...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: To mi się podoba 23.01.07, 20:12 Dziewczynki, strasznie mi się spodobało że w końcu jakoś opisałyście wasze problemy bo ostatnio miałam wrażenie że tylko ja je mam. Kata, po części się zgadzam że ciężko jest o obiektywizm ale grupa wsparcia się przydaje My przyzwyczailiśmy Szymka do zasypiania i spania w kompletnej ciszy. Jak on spał to ja w domu nie mogłam zrobić nic, nawet jak przechodziłam z pokoju do pokoju i skrzypnęła podłoga to on się budził. Madzia jest zupełnie inna. Ona zasypia w każdym miejscu i w każdych warunkach. Co dziwniejsze, Szymek teraz też potrafi już spać jak jest głośniej w domu bo np Madzia płacze. Każde dziecko ma prawo do spania w takich warunkach jakie mu pasują i tyle. A co do jedzenia - nie mogę się przemóc żeby pozwolić Szymkowi jeść samemu! Daje mu do jedzenia samemu tylko to czego nie wyleje czyli najczęściej kanapki. Natomiast nie toleruje jedzenia poza kuchnią. Szymek ma siedzieć w foteliku, niestety ma to swoje złe konsekwencje, choć mnie się wydawało że dobrze robię. Szymek poza fotelikiem zachowuje się okropnie. Jak nie chce jeść to go nie zmuszam, nie to nie ale jeśli nie zje dania podstawowego to nie dostanie nic innego. Szymek to rozumie, jego wybór. Kiedyś nie chciał obiadu, chodził głodny. Wieczorem przyszedł tato z pracy a Szymek mu się żali "Simom nie jadł obiadu, Simom był dłodny"! Trudno. Natomiast troszkę przstopowałam ze słodyczami. Kiedyś mu nie pozwalałam, teraz pozwalam ale po jedzeniu. Nie zauważyłam żeby to miało jakiś zguby wpływ. Zapisałam Szymka do przedszkola. Pójdzie od lutego. Teraz muszę mu wyprawkę kupić - buty, dresy, pojemnik na jedzenie, plecaczek.....Mam nadzieję że dobrze mu zrobi pobyt z dziećmi. Szczerze powiedziawszy to liczę na to że nauczy się zabawy z innymi, reguł zachowania bo dziś znów się popisywał przy gościach. Bardzo brakuje mu towarzystwa rówieśników. U nas zima. Może jutro na sanki pójdziemy..he tylko jak ja sobie poradzę z wózkiem, sankami i dwójką dzieci?! Joasiu, mnie też nerwy ponoszą, szczególnie właśnie jak obydwoje płaczą, to nie wiem za co się łapać. Szymek szczególnie jak karmie Madzie to wtedy chce a to siku, a to jeśc, a to pić albo mu się nudzi i skacze dookoła. Madzia się denerwuje a ja krzyczę na Szymka. Straszne to jest. Natomiast powiem ci że z czasem będzie lepiej. Są takie dni że Szymek już sam kapuje że jak karmie to się nim nie zajmę i sam idzie do pokoju. Zdarza się to rzadko ale daje nadzieje na przyszłość. I jeszcze jedno - u nas działa (choć też nie zawsze) jak ja powiem Szymkowi żeby coś zrobił (tu mówię co np ułożył puzzle, zbudował wieże z klocków)w pokoju a potem pójdę tam z Madzią i jej pokaże. To go mobilizuje do działania. I jeszcze, pisałam że Szymek zaczął robić kupę w pieluche - wyszło szydło z worka - czasem każe do siebie mówić "Madziulek" czyli jest Madzia i on Szymek- Madziulek. Madzia robi do pieluchy i Madziulek też! To na tyle pa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: To mi się podoba 23.01.07, 21:19 Oj widzę, że nasze dzieciaczki jednak mają podobne pomysły. Ola też przy gościach wychodzi z siebie, chce zwrócić na siebie uwagę. Ale się pochwalę, dzisiaj spokojnie obejrzałam wiadomości Julka siedziała w foteliku (po zjedzeniu kaszki) a Ola ją zabawiała, śpiewała jej, włączała stolik chicco modo (gra i świeci) woziła. Idylla do godziny 19 bo Julka przyzwyczajona iść spać o tej porze. Ola dobranocka i do spania. Gdyby tak jeszcze Julkę zęby nie wściekały (na razie brak a widać w dziąsłach siedzą). Zupkę zjadła z ala niekapka bo na łyżeczkę wpadała w histerię. Co do zasypiania to Ola nie wybudza się ale śpi raczej w ciszy. Takie głośniejsze odgłosy ją wybudzają, Julkę zresztą też. Jak dzieciaczki podrosną to odetchniecie. Jeszcze trochę. Czas tak szybko ucieka. Jak patrzę na zdjęcia jakie dziewczyny były małe to mam małe ukłucie w serduszku. Dlaczego one tak szybko rosną Mądrzeją. Iwonko może teraz Szymon nie będzie tak chorował. Bo wymrozi zarazki. Ja jednak poślę we wrześniu jak wrócę do pracy z tym, że ja mam dużo pomocy to też inaczej. Jedno co mi doskwiera to niewyspanie. Ale wiem, że to minie KOCHAM MOJE CÓRECZKI TAKIE JAKIE SĄ ŁOBUZY MAŁE Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: To mi się podoba 23.01.07, 22:33 Ivonko każda mama ma problemy U nas ze spaniem jest tak samo musi być cicho, może grac telewizor, ale głośniejsze zachowania powodują jej wybudzenia. To taki typ człowieka, ja też tak mam, Oliwia od początku miała lekki sen i uważanie na hałas wzięło sie właśnie z tego, a nie na odwrót. Jedzenie u nas odbywa się samodzielnie, zresztą tak jest od dawna, na początku było tragicznie sprzątania co niemiara. Oliwia siedzi spokojnie przy stole i tylko tam je ja nie chodze z nią po domu z jedzeniem, nie mam takiej potrzeby, co do ilości jedznia jest ona zależna od przekąsek między posiłkami. Mój błąd, ale staram się żeby były to jakieś sensowne rzeczy czytaj owoce, ale bywa różnie. Wydaje mi się, że Oliwia zrobiła się za wygodna w sprawach ubierania, na początku starała się sama ubierać różnie jej wychodziło, ale się starała. NAtomiast teraz udaje, że nie umie i czeka na mnie, że ja wszystko zrobie. Puzzle to nie nasz żywioł mała sobie nie radzi szybko się zniechęca, narazie dam na wstrzymanie, ja też nie przepadam za tą zabawą może ma to po mnie . NAszym sukcesem jest ostatnio samodzielne spanie w dorosłym łóżku. NAwet poszło bez bólu. WSreszcie od ponad roku mamy możliwość spać osobno. MAm pytanie dziewczyny co robicie na spacerach jak dzieciakom chce się siku? JA to staram się pilnować przed wyjściem, ale czasami to nie wystrcza i jest stres czy znajdziemy jakąś toalete, czy zdążymy do domu. Uczycie dzieciaki wierszyków, moja jakoś nie chce powtarzać, lubi jak ja czytam wiersze, ale uczyć się nie chce. Spadam późno już papa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: To mi się podoba 23.01.07, 22:52 Sikamy pod krzaczki lub w majtki (preferowana pierwsza opcja). Ostatnio przebierałam ją na spacerze Jemy początkowo samemu potem dokarmiam lub wymyślam że zjadamy na wyścigi. A i jemy razem obiad. Nie ma tak, że ona dostaje a ja później. Czasem i Julka jest wtedy karmiona (Ola uwielbia zupki ze słoiczka, cofa się dziecina) Czasem trzeba chodzić. Jak jesteśmy same je ładniej. Wierszyki i piosenki podłapuje sama i bardzo szybko się uczy. Jak widzę, że coś powtarza to jej dalej podpowiada. Fajnie coś przekręca. Lubię jak skraca. Z czasem umie coś już ładnie i uczymy się nowych. Stare zapomina chociaż i są takie do których wraca po kilku miesiącach Każde dziecko jest inne. Ola lubi jeszcze malować farbami. Nie bardzo za to lubi oglądać telewizję i bajki. (Za wyjątkiem Kubusia Puchatka i czasem Teletubisiów) Ale zdarza się, że powie koniec bajki w jej środku. Ola uwielbia malować się na niby i nakładać maseczki. Może wtedy leżeć godzinami z taką maseczką A i często bierze książkę i opowiada co widać na obrazkach udając, że czyta Julci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: To mi się podoba 24.01.07, 08:34 Hej dziewczynki Moja Zucha karmiona jest zawsze zupa bo doniesienie całej łyzki do buzi nie specjalnie jej wychodzi. Obiady jemy w kuchn i przy stole natomiast sniadanka i kolacje to juz różnie. śniadanko naogół w towarzystwie Domisió czy innych bajek które akurat rano sa w TV. Takie gadanie o przyzwyczajaniu do ciszy to i ja słyszałam nie raz, albo że się śpi z dzieckiem. Zawsze mówiła to osoba której dziecko nie miało żadnych probklemów ze snem i przesypiało całe noce. Zucha jak uśnie to mogę w jej pokoju odkurzac i jej to wogóle nie rusza, natomiast Julka jak była mała i spała to nie można było piardnąc głośniej bo juz leciała ciekawa co się dzieje.Jesteśmy zwięrztami stadnymi i często znajomi nas odwiedzają i odwiedzali tez jak Julka była mała więc zazwyczaj w tym domu ciszy nie było.A ona jak juz łaskawie usneła to się zdzemła godzinkę i z nami siedzizała........Zucha ma w nosie śpi i nic ją nie rusza. Może to różnica w temperamencie bo Zucha jest zdecydowanie mniej żywiołowa od Julki. Te ADHD to teraz obok alergii bardzo modna przypadłość Wprawdzie Szymonek kładzie na łopatki chyba wszystkie pozostałe "forumki" ale żeby szdiagnozować czy to żeczywiście ADHD to chyba trzeba dużo więcej czasu na obserwację. Iwonko ,jako zeschizowana wiecznymi chorobami matka , trochę się przestraszytłam jak napisałaś że Szymka dajesz juz do przedszkola............ Oczywiście chodzi mi tu bardziej o Madzię i narażanie jej na przyniesione przez Szymka infekcje. Ja wiem , ja juz mam pie..$@$@ , wcale Szymonek nie musi chorować( i bedę za to trzymać kciuki) ale musiałam to napisac. Mam prośbę: Pani na zebraniu w szkole wkręciła mnie w turniej znajomości literatury dziecięcej a konkretnie wierszy. Dostałam wykaz i wczoraj przekopałam neta i niestety niektórych nie znalazłam . Może niechcący macie je z domku w jakis książeczkach: Danuta Wawiłow"Dzieci w lesie","Kurka złotopiórka" i reszta Wandy Chotomskiej"Łyżka","Pięć supełków", "Dom z klocków" , "Panna Fontanna","W ślimakowie", "Buty Pana Doktora", "Kapelusz", "Zebra -grymaśnica","Dziki lokator", "Foka" "Tata akrobata". Gdybyście niechcący miały to mi zeskanujcie plis albo przepiszcie Bo juz mi tylko biblioteka zostaje do przekopania chyba.......... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: To mi się podoba 24.01.07, 09:06 Cześć No ja wiem że z tym przesszkolem to może jeszcze za wcześnie ale....no jakoś mi chodzi po głowie...też się boję że zacznie chorować ale postanowiłam zaryzykować. Planowo Szymek pójdzie od 5 lutego, ja 1 lutego idę z Madzią na hematologie. zobaczymy jakie będzie miała wyniki i co powie lekarz. Szymka zapisałam tak trochę na zapas ale jeśli lekarz Madzi uzna że to nie jest dobry pomysł to zrezygnuję. Znajomi mi radzili żebym jednak spróbowała. Szymek by chodził na ok 3 godziny przed południem. Bardzo mi zależy żeby go posyłać na zajęcia zorganizowane ale nie mam jak. Nie mamy samochodu, autobisami nie będę się tłukła z dwójką dzieci. To przedskzole jest dwa kroki od bloku. Szymek też nie chciał układać puzzli. Teraz układa z wielkiem zaangażowaniem właśnie te progresywne z Educa. Jest zachwycony a ja mam troche spokoju. O tych bajkach to nigdy nie słyszałam, nie znam takich tytułów...ale może Kasiu zapytaj na forum o zabawach, tam może ktoś będzie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: To mi się podoba 24.01.07, 09:17 hej, pisałam jakiś czas temu o mieszkaniu i zero odzewu- czy nei lubicie swoich mieszkań? czy po prostu raczej wolicie o dziecikach pogadać, bo ja tu stosunkowo nowa jestem ale myślałam że można by pomarzyć na forum.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: To mi się podoba 24.01.07, 18:59 nie wiem, co pisałaś o mieszkaniu (nie chciało mi się czytać wstecz) , ale wiem, że chcę segment! Kto mi da 700000PLN??? mam taki ładny bliźniaczek w Wawrze na oku... kuźwa, mam wrażenie, że albo ma się dzieci, albo kasę na segment... tylko po co wtedy komu chałupa 150 metrów na dwie osoby??? kilka znajomych par zakupiło właśnie segment, a na pytanie o dzieci - nie teraz, później... (oby się to na nich nie zemściło...) nie, żebym zazdrosna była, co to to nie Swojej sytuacji życiowej z nikim nie zamienię tylko tak sobie troszku marzę o domku... No, ale rok 2007 to rok Strzelca i dla niego szczęśliwy, a ja spod tego znaku, więc może i na segmencik się znajdzie? Już zapomniałam, ile to się trzeba nabiegać po lekarzach przez pierwsze 3 miechy życia dziecka... do marca mam poumawiane wizyty no, lecę mężusiowi obiadek podać, bo właśnie wszedł Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: To mi się podoba 24.01.07, 19:01 MMamamax'a ja lubie moje mieszkanie, lubie w nim zmiany, nawet remontowaliśmy ostatnio pokój, Oliwia zyskała swój własny i od 2 wieczorów śpi sama w łóżku. Odbyło się to nawet bez bólu. Jeżeli lubisz pisać, może znajdziesz chwile czasu na jeszcze jedno forum, jest tam tez kilka dzieczyny z tego forum. Jest to bardzo sympatyczne i zgrane grono fajnych dziewczyn, rozmawiamy na różne tematy, wspieramy się. www.e-rodzina.pl/index.php? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: To mi się podoba 24.01.07, 19:16 A mnie się wszystko ostatnio przestaje podobać((( Może dlatego, ze juz kompletnie nie mam czasu na nic, nawet, żeby się pocieszyć z tego co mam(( W pracy po ostatnich reorganizacjach zamęt mały, wiele stresu mnie to kosztowało, tym bardziej, ze jedną z koleżanek musiałam pożegnać!!! Teraz szukam kandydatów, ale wiadomo jak ciężko jest znaleść odpowiednia osobę. Do tego wszystkiego chodzę na szkolenia i przez to mam do 20-tej czas z głowy!!!! Dzisiaj się ksiądz u nas zjawił, więc się na trochę urwałam. Złapałam go w drzwiach wychodącego już od nas, ale zawrócił ze mną i jeszcze sobie chwilę pogawędziliśmy. Ola zachwycona obrazkiem)) Staram się coś podczytywać w przerwie na papierosa w pracy, ale i tak nie dam rady o wszystkim napisać, co bym chciała. Zapadło mi jednak w pamięci jedzenie. Moja Ola niestety jest baaardzo wygodnicka i każe się karmic!!!! Owszem sama też potrafi, ale .... Gaga też chce dobrze, żeby się dziecko najadło, więc ją karmi, ale siedzą w jednym miejscu, nie ma mowy o bieganiu z miską za Olą. Śniegu u nas przybywa i nawet zawieja dzisiaj jakaś się zrobiła. W piątek mają uruchomić nasz miejski wyciąg, więc Kaśka przybywaj do mnie na natry))) Ja się napewno nie wybiorę, bo jestem uziemiona bzdurnymi wykładami, również w weekendy!!(( Ola coraz więcej rozmawia i ostatnim wyczynem jest samodzielne liczenie do 10!)) Oczywiscie pociesznie brzmią te ostatnie, prawie identycznie)) I jest bazgroła straszna!!!! Marze po ścianach, że juz nie mam siły za nią ścierać, poza tym n ie wszystko sie da( Ja niestety w bloku mieszkam, na szczęście nie zawielkim, 4 piętra, siedzę na tym ostatnim i chętnie przeniosłabym się do domku z ogródkiem! Na razie to nie mo,żliwe(( Szkoda, ale dobrą stroną jest to, że jestem w samym centrum , mam wszędzie blisko i tu na miejscu samochodu nie potrzebuję i nie muszę stać w korkach. Co do przedszkola, to ja się wstrzymałam, a to z powodu epidemii zapalenia płuc u nas . Dzieci juz kładli na oddziały dla dorosłych. Zobaczę po feriach. Papa, lecę kaszkę robic Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: To mi się podoba 24.01.07, 23:16 No czytałam o mieszkaniu ale ja z tych co jak zaplanują wyrysują w głowie to jest od razu jak trza i nic z tym dalej już nie ma co robić. Jak się urządziliśmy w 2000 roku tak teraz remont by się przydał znaczy malowanko i płyty kartonowo-gipsowe po szpachlować ale jakoś mi się nie chce... Wyżywam się za to w ogródku i już parę roślinek miejsce zmieniło i grządki co jakiś czas zmieniają wystrój. Wierszyków niestety nie znam, przykro mi. Moje dziecko jak dzisiaj zobaczyło śnieg to poleciało w piżamie kurtkę zakładać. Ale prawdziwej zabawy w śniegu doczekała się o 18.30 jak tatuś postanowił śnieg odgarnąć. Dostałą wcześniej od dziadków małą szuflę i z przerwami (na papierosa i stanie przy słupie) 40 minut odgarniali. Zawzięta była do końca Jutro pewno bałwana polepimy A Łódź dzisiaj sparaliżowana. 30 na godzinę się jeździło. A pługopiaskarek zero Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: To mi się podoba 25.01.07, 10:28 Nio moje mieszkanko podobałoby mi sie bardzo gdyby miało jeszcze plus 2 pokoiki jeden dla Zuchy i jeden dla mnie żeby mi nikt nie chrapał i nie jęczał Mamy cos na widoku ale na razie nie chcę zapeszac Ogólnie rzecz biorac to ja toa jak Marta jak juz urządziłam to tak mam nie latam i mebli nie zmieniam nio chyba że cóś sie popsuje.... Asia trochę mi nie podrodze na Twój wyciągAle dobrze wiedzieć że są takie mozliwości: Poki co lecim na południe do Słowacji za tydzień i na tydzień.Mam nadzieję ze już nic nie przeszkodzi) Śniegu i u nas nawaliło na maxa więc dzisiaj saneczki z piwnicy wyciągamy i na troche z nimi pójde . A te wierszyki to takie popularne że nawet w empiku ich nie ma i pozostaje mi tylko biblioteka mam nadzieję że tam będą Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: To mi się podoba 25.01.07, 23:35 Witam U nas cały czas sypie śnieg, ślicznie się robi, jutro idziemy na sanki, a jak u was? JAkie duże są wasze dzieciaki, Oliwia ma 97 cm, waży koło 16 kg- może mmniej. MAm pytanie czy wasze dzieci rozróżniają kolory? Oliwia mimo ćwiczenia z nią zabaw, tłumaczenia nie umie nazwać kolorów. Troche mnie to martwi, czy to jest normalne? Zapraszam do naszego Albumu ślubnego anoosia2.fotosik.pl/albumy/120637.html KOńcze bo już późno papa. Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: To mi się podoba 26.01.07, 09:49 maks ma około 98cm, a waga chyba 15 z groszem, nasza łazienkowa sie zepsuła a przychodni unikam jak ognia.... a kolory to moje dziecko zna następujące: siejony (czerwony) jejony ( zielony) jółty ( chyba łatwo się domyślić niebeski, pomańćowy, ćajny i biały, ale za to zna owoce takie jak czerymoja (tak tak tak się pisze i mówi karambole itp wynalazki Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: To mi się podoba 26.01.07, 11:50 Witam, Oliwia mówi płynnie nazwy kolorów lecz ich nie rozróżnia. A z tymi owocami to u nas też są znane, mamy taki cykl programów edukacyjnych- "Ucz się z rodzicami" i jest odcinek o jedzeniu i mała namiętnie go ogląda, polecam tą serie, wie dzięki innemu odcinkowi jak nazwają się najdrobniejsze części ciała i zna różne zwierzęta :p Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: To mi się podoba 26.01.07, 14:56 chyba się wścieknę. napisałam strasznie dużo, straciłam mnóstwo czasu i na koniec jak wysyłałam napisało mi twoja sesja wygasła musisz zalogować sie jeszcze raz i tak zrobiłąm ale chyba wszystko wcięło. wiec tylko pytanie o co tosą puzlle progresywne z aEduca i czy seria programów ucz sie z rodzicami to z telewizji czy cd? i gdzie tomozna kupić, dostać? pozdraiwm Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: To mi się podoba 27.01.07, 12:39 no właśnie z tych filmów maks zna te czerymoje polecam serdecznie bo są świetne, maksa ulubione to o jedzonku, zima lato, o kolorach, o literkach - to oczywiście jego nazwy bo oryginalnych nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: To mi się podoba 27.01.07, 23:44 nie znam tej serii, moze macie linki, żeby zobaczyć i poczytać???? U nas śniegu troszkę przybyło, ale nie jest za dużo. Jednak jutro na saneczki się wybierzemy, moze do babci? A dzisiaj z olą miałyśmy super zabawę przy robieniu ciasteczek))) Ciasteczka takie sobie, za to zabawa była przednia)) O sprzątaniu nie wspomnę. Dzisiaj odespałam chyba cały tydzień. Spałyśmy z Olą ponad 3 godziny!!!! Dopiero teraz powędrowała do łóżeczka)) Ale juz ziewam, więc zmykam nadrobić zaległości w spaniu)) Papa Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: To mi się podoba 28.01.07, 20:10 aukcja.onet.pl/search.php?string=ucz+si%EA+z+rodzicami&encoding=iso na allegro można kupić, było gratis z rodzicami a później 5 płyt za 10 zł razy 2 Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: To mi się podoba 29.01.07, 09:23 Hello co do Antosia i kolorów - mówi jółty i to koniec z nazywaniem (bo na razie jeszcze mało mówi, znaczy duuużo, ale po swojemu), za to jak pytam, to pokazuje właściwe (zwykle) kolory. Ale najbardziej mi się podoba, jak dobiera kolory - obejrzyjcie prace Antosia. Młody kwalifikuje się do malarzy abstrakcyjnych )) Ostatnio gramy sobie w Pingu domino na stronach BBC dla dzieci, w ogóle tam jest dużo fajnych gier z ulubionymi postaciami naszych dzieci, polecam Lecę śniadanko zrobić! Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax ferie z łobuzem 29.01.07, 10:08 -------------------------------------------------------------------------------- kobity piszcie z doświadczenia lub słyszenia, gdzie w góry pojechać z 2,5 letnim łobuzem i jego 3 letnią kumpelką? jakiś ośrodek gdzie jest sala zabaw, basen, czysto, i raczej bliżej karpacza niż zakopca, lub czechy.... pomóżcie bo ferie spędzę w domu Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: To mi się podoba 29.01.07, 11:21 a, i jeszcze chciałam pochwalić Antka - sam się rozbiera i czasem nawet ubiera na razie ma tylko problem z założeniem skarpetek i kapci (zapiętek się podwija, bo buty sam zakłada). Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: To mi się podoba 31.01.07, 09:10 wszystkie wyjechałyście na ferie? co się dzieje? gdzie jest tak fajnie że aż nie chce się odezwać? Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Ivonko jak tam u was? 31.01.07, 09:51 Witam, coś tu przycichło, ferie was pochłonęły? Ivonko jak tam MAdziulek, a Szymonek idzie do przdszkola? Generalnie u nas nic się nowego nie dzieje i nie ma co pisać. Sniegu nie ma, a na dworze szaro-buro i nudno. Ostatnio po sztormach plaża zniszczona, woda weszła daleko, nanosiła śmieci z morza, wcześniej chodziłyśmy karmić łabędzie teraz jest tak nieprzyjemnie, wietrzno, że nawet się nie chce. JAkie maci eplany na walentynki, może podrzućci ejakieś pomysły bo po tylu latach to jakoś mało we mnie inwencji Spadam, kawe wypije i biore się za sprzątanie, bo mała zrobiła sobie pracownie u nas i wszędzie jest modelina Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 jak tam u nas? 31.01.07, 14:27 no ja po prostu nie mam czasu spać chodze o 21, razem z Julką buro i ciemno nic się nie chce Julka dostała uczulenia - najpierw pod jedną pachą potem pod drugą, a tera tez na nóce, mamy jakies specyfiki- ale martwi mnie że nie wiem skąd to dziadostwo sie wzieło Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: jak tam u nas? 31.01.07, 17:37 cześć śpieszę żeby pochwalić moje dziecko. tak w ogóle to uważam że nie sprawia kłopotów. to że się skarże jest wynikiem bardziej jej wieku. co nie znaczy że za moment nie napisze cos odwrotnego, ale ostatnio nie mam powodów do marzekań. byliśmy w figlolandzie taki plac zabaw pod dachem. no i zuzia to zuch. wszędzie włazi, zjeżdza z największych zjeżdzlni, uwielbia tam chodzić. byliśmy też w pizzerni, też nie narozrabiała. podchodzi tylko do innych stolików i uwodzi co przysdtojniejszych panów. ostatnio bawimy sie masą solną, zuza gniecie ciasto a potem przeciska przez prase do czosnku. jest bałagan, ale i zabawa przednia. rysujemy też, ale zuza nie daje sie namówić na konkretne rysowanie, same obrazki ala picasso. zauważyłam tylko że jak się zaweźmie to strasznie dużo kolorów dodaje. ostatnio przed wyjściem do dentysty postanowiła, że wręczy taki rysunek pani doktor. pamiętała że w poczekalni dentystka ma kretki i ostatnim razem rysowała. śmieszne ma teraz gadki. dziś w nocy obudził ją alek i mówi a tato zapomniał kupić mleka o jezu i co teraz będzie. oczywiście uspokoiłam ją że mleczko jest jeszcze. mam ogromną ochotę pojechać gdzies na ferie. bylismy w zeszłym roku w takim uroczym miejscu. ale to nie jest wielki ośrodek, tylko prywatne kwatery, ale bardzo mili starsi ludzie prowadzą , na uboczu. mają bardzo przytulną świetlice, urządzoną na ludowo, stare komody, szafy malowane. tylko kłopot w tym że tylko śniadania u nich sie zamawia,bo pani nie ma już lat i sił. w pobliżu maleńki wyciąg i przyjemna karczma. taka mini mini, w chłopskiej chacie. w sumie na skróty nie jest tak daleko do centrum miejscowości. a bo to nie napisałam że chodzi o Harrachov czeski. tam odbywają sie zawody w lotach. są też i wyciągi dla dorosłych, czterokanapowe, w sumie prawie sie nie czeka na wjazd, no i nie jest drogo. w miejscowości jest basen kryty, chyba nie jeden nawet. wogóle wszystko tam jest jeśli chodzi o turystów. rozmarzyłam sie ,a chyba w tym roku nie pojedziemy. moj mąż ma ambitne plany chce kupić przyczepe kampingową. co myslicie o takim pomysle. mamy nadzieje ze to bedzie taniej. z dwojką dzieciaków urlop to droga sprawa. a campingi sa chyba tanie. kiedys jezdziłam,ale z namiotem i bez dzieci, wiec nie mam pojecia, jak to jest. jak to znoszą dzieci? chyba frajda. a swoja droga postaram sie meza namówić na jednodniowe wyjazdy w górki bo u nas już zero śniegu i pasakudna pogoda, ale w górach wciąż śnieg. aaa i Iwonę chciałam zapytać jak Ci sie udają spacery z dwójką dzieci +sanki i wózek? da się to połączyć? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 01.02.07, 19:24 Cześć Długo nie pisałam bo byłam w depresji Z Madzią nie było najlepiej..dziś byłam z nią w szpitalu na kolejnej transfuzji. O ironio, dziś mam 30te urodziny! Nie udało mi się pogodzić spaceru z dwójką + sanki. No ale Szymek nie bardzo w tym roku chętny do jeżdżenia...boi się. Nie poślę Szymka do przedszkola - lekarz Madzi zabronił. Ona jest za słaba, mamy ją chronić przed ludźmi i obchodzić się jak z jajkiem... Wczoraj też byłyśmy w szpitalu na kontroli u neurologa - niby nic się nie dzieje ale badania nadal trzeba powtarzać co miesiąc. Madzia marnie je i marnie przybiera na wadze... A na dodatek wczoraj się dowiedziałam że moja bliska koleżanka urodziła synka i mały ma zapalenie płuc... A dziś w szpitalu poznałam 2m chłopczyka z nowotworem oczka... Idę się upić, kupiłam wino w drodze powrotnej z Prokocimia.... Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 STO LAT dla Ivonki 01.02.07, 20:21 Witam W dniu Twojego święta Jest ktoś kto o Tobie pamięta Pamięta o Tobie I śle Ci życzenia By spełniły się wszystkie Twoje marzenia Żyj w szczęściu i radości A uśmiech niech Ci życie uprości Z okazji 30 urodzin, tfu, tfu to znaczy 20 lat i kilku miesięcy , życzę zdrowia dla was wszystkich, bo reszta jakoś sama się ułoży . Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: STO LAT dla Ivonki 01.02.07, 20:24 Buziaki i wszystko się ułoży Ja kończyłam 30 w listopadzie Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: STO LAT dla Ivonki 01.02.07, 21:00 Iwonko z okazji urodzinek życzę Ci dużo siły i wytrwałości i przede wszystkim dużo zdrówka dla najbliższyh. Trzymaj się jesteś bardzo dzielna*** nio ja juz się tłumaczę z nieobecności <_< małżonek mój szanowny przez to że sa teraz ferie roboty nie ma i mi się od rana do wieczora po chałupie plącze , co za tym idzie okupuje naprzemian z Julką kompa <_< Zucha na szczęście nie rozkręciła sie z kaszelkiem więc jedziemy pojutrze do Słowacji HURRRAAAA Jedziemy znaczy sie tylko z Julką a Zucha zostaje z teściówką. Obawiam się ze juz tam to sie pod laptopik nie podepne bo jakbym tak w neta na roamingu wlazła to chyba by mi stary później łeb przy samej dupie urwał Jeżdziłam też co drugi dzien do babci która jest w szpitalu. Jutro miała wychodzić bo się lekarz uparł ale udało się z ordynatorem załatwić , że ją jeszcze zostawią. Ona musi przyjmować codziennie w kroplówce silny lek rozbijający skrzepy bo ma bidna zupełnie juz prawie niedrożną prawą nogę od kolana w dół i grozi jej amputacja(mały palec ma juz zupełnie siny) To jest lek ostatniej szansy ale jest taki silny wszystkie pielęgniarki jak tylko słyszą jego nazwę to się boją go w warunkach domowych podawac a bagatela zostało jej jeszcze 15 zastrzyków. Ich w szpitalu nie interesuje.........lek musi być podawany ale już to że nikt go nie chce podac tojuż nie ich brocha. drugi dobry numer to cena tego leku........ 20 zastzryków 4 tys zł, taka cena jak w sam raz dla emeryta, na szczęscie babcia ma legitymację kombatancka i kobitka bardzo miła w aptece zapytała o to i udało sie dzięki temu lek załatwić za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: STO LAT dla Ivonki 02.02.07, 08:05 Ivonko- zyczę Ci wszytskiego najlepszego a najbardziej zdrowych dzieciaczków Twoich. głeboko wierze że sie niedlugo wszystko poukłada właśnie- jeśli byłaby taka możliwość- przedewszystkim finansowa- może spróbuj przynajmniej na dwa razy w tygodniu w ramach odciążźenia załatwiś sobie jakąś pomoc- jak nie do Madzi to może do Szymka? mamozuzinki 0 czy wg wzelkich znaków na niebie i zeimi - żeby nie zapeszyć- masz szanse na w miare spokojny wyjazd? szcezre Ci tego zycze, ale smutno mi że nas opuścisz an tyle dni.... co do Twojej babci - no to faktycznie szczescie w nieszcęściu. ale to i tak najbardziej jest chora służba zdrowia a nie pacjent. Julczyne uczulenie ciągle siedzi a nawet sie rozrasta, w przyszłym tygodniu najprawdopodobniej poganamy do lekarza ;-( ciesze się że dziś piąteczek - bo ja z całego tygodnia najbardziej lubie weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: STO LAT dla Ivonki 02.02.07, 10:30 Ivonko - życzę dużo cierpliwosci, miłości, siły i optymizmu. I głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - część V 01.02.07, 20:23 Iwonko, Madzia jest bardzo silną dziewczynką, wszystko będzie dobrze. A nie myślałaś o niani choćby na czas spaceru. Na kilka godzin dziennie. Lub co drugi dzień. Sporo jest studentek. Znowu mi Ola Julkę wybudziła i ta teraz usnąć nie może Już wymiękam( Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Czerwiec 2004 - część V 02.02.07, 17:04 CHOLERA iVONKO - sto lat ci wszystkie tu jak jeden mąż życzymy, stu uśmiechów, radości z maluchów i wiary w lepsze jutro, bo będzie lepsze,zobaczysz!!!! świat okazuje się nie jest do końca zły, utwierdziło mnie w tym to co zrobiłyśmy na forum wnętrzności- dziewczyna ma nawrót białaczki, leży na oddziale zamkniętym, i się kobity zrzuciły, choć znamy się tylko z forum, i zebrały ponad 2,5 tysiąca by jej kupić wymarzonego robota ( koszt 2,5tys), wcześniej wybadałysmy co by chciała.... ehhh długa historia ale przywraca wiarę w ludzi i takich ludzi wokół Tobie iwonko i reszcie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki buziaczki 02.02.07, 21:36 buziaczki dziewczynki*** Do zobaczyska za tydzień. Jadę sobie kiela 4 rano więc watpię żebym jeszcze znalazła chwilkę zeby się pozeganać.PAPPAPAtki będę tęsknić) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 03.02.07, 23:19 Witajcie klobitki Iwonko, wszystkiego najlepszego ci życzę!!! Dzisiaj ja przy winku sobie siedzę, zosatało mi jescze troszkę hiszpańskiego)) I tą lampką wznoszę toast!!! Może jakieś party wirtualne sobie zrobimy???? Mamozuzinki, udanego wyjazdu, trzymam kciuki za dobrą pogodę i śnieg! U nas dzisiaj wszystko płynie!!! Jeszcze 2 dni temu, było śniegu po pas, dzisiaj wody po kolana(( Szkoda, bo Ola zasmakowała w saneczkach. No i hiciorem ostatnich sobót jest wspólne robienie ciasteczek)) Poza tym miałam trochę oddechu w tym tygodniu, ale następny szykuje się znowu bardzo wyczerpujący, na dodatek mam zdać jakiś test??? Ale to kaszka z mleczkiem, więc się nie przejmuje, obym tylko znalazła czas pójsć na niego? Ola się coraz bardziej rozgaduje, mam przy tym niezły ubaw!)) Fajnie przekręca słówka i jest taka słodka..... ja się kompletnie rozklejam przy niej! posdrawiam Was gorąco i papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 03.02.07, 23:27 Trochę fotek zimowych dorzuciłam)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 04.02.07, 13:12 czesc dzieki za zyczenia. ja tez siedze z lampka wina Madzia na reku wiec bedzie bez polskich liter u nas tez juz bez sniegu ale mnie to akurat cieszy bo latwiejsze sa spacery nie musze brnac po kostki w brei/breji hmm juz dwa razy tej zimy zdazyla mi sie taka sytuacja ze szymka malo samochod nie przejechal na pasach. nie byla to nasza wina tylko glupota i brak pomyslunku u kierowcow. przechodzilismy na druga strone, ja jedna reka prowadze wozek, w drugiej szymek. no i szymek sie poslizgnal w momencie wchodzenia jedna noga na chodnik (gory odgarnionego sniegu na poboczu) i upadl na skraj jezdni. madry kierowca nie poczekal az sie znajdziemy na chodniku tylko ruszyl! wrrr madzia po przetoczeniu wcale lepiej nie wyglada, je tez mizernie. kupilam soczki ale pluje. jutro sprobuje z zupkami. joanzac, moge u ciebie zamowic ten plaszczyk i czapeczke ze zdjec Oli? cudne oczywiscie gdybys chciala kiedys sprzedac szymek, maly cwaniak - jak nie chce czegos zrobic to robi nadasana mine i mowi "jestem smutny" albo "teraz nie mam czasu bo....". rece opadaja. na madzi odbijaja sie te pobyty w szpitalu - boi sie obcych i reaguje placzem jak tylko ktos za blisko podejdzie. zaczelam podawac szymkowi kidabion bo producent wycofal tran ktory pilismy. ten kidabion w smaku super ale gesty ze szok. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Czerwiec 2004 - część V 04.02.07, 13:19 się żegnamy na tydzień, lądek zdrój czeka, trzymajcie kciuki za pogodę!! do zobaczenia, i bądzie tu u licha wszyscy zdoriw żebyśmy się nie musieli o was martwić!!! ( madziu to przede wszystkim do ciebie- niech ci mama przeczyta na głoś kamila i maks Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004 - część V 04.02.07, 18:39 to i ja życzę wszystkiego co naj... pociechy z dzieciątek, dużo sił i otuchy, oraz radości radości radości tej codziennej. a ja się pochwalę że dziś pojechaliśmy na śnieg i po ra zpierwszy w sumie zuzia zjeżdzała z wielkiej górki. oczywiście od początku chciała jeżdzić samai była rozczarowana tym że musiała jeżdzić z mamą. a potem w schronisku alek, mój mniejszy interesował sie wszystkim tylko nie jedzeniem. w końcu zmęczył sie i zaczął marudzić, ze wstretem odrzucał cyca, ja to odczytałam jako chęć snu.płakał i płakał w końcu zasnął bez jedzenia.nie jadł chyba z 5 godizn. prawde mówiąc w domu też tak robi , juz kilka dni. zaczynam sie martwic, co jest. pozdrawiam zimowo Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 04.02.07, 19:08 Joasiu, może Alek się po prostu bardzo dobrze najada i to starcza mu na dłużej? Iwonko, mówisz o ostatnich fotkach??? Ten płaszczyk to kożuszek. Jest super!!!! Jestem bardzo z niego zadowolona)) A jak Ola wyrośnie, to napewno będę sprzedawać. Zresztą Oli ubranka już posprzedawałam, trochę na allegro, troch,ę prywatnie, poszło prawie wszystko, łącznie z bielizną))) Ale parę rzeczy zostało, bo gdzieś w tłumie się zagubiły. Pewnie też je wystawie na aukcje, wolę to sprzedać niż trzymać, żeby niszczało, a zawsze wpadnie trochę świerzego grosza na nowe rzeczy. Teraz poznałam fajną kobitkę, która jeżdzi do niemiec po towar do swego sklepu i przywozi mi masę nowych ubranek, po bardzo atrakcyjnych cenach)) Jak znajdę chwilę, to wstawię fotki, bo Ola ostatnio bardzo lubi pozować, a jeszcze bardziej stroić)) My dzisiaj dzień u babci spędziłyśmy! Ulepiłyśmy bałwanka w ogrodzie)) Wyszedł super!!! Już nie pamiętam kiedy ostatnio lepiłam bałwana? Na jazdę sankami trochę śnieg za mokry i ciężko szło, ale trochę jeszcze pohasaliśmy)) PozdrawiamPapa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 05.02.07, 08:07 Joanzac- kużuszek Olci faktycznie rewelacja. ale czy wam też się tak dziwnie otwierały zdjęcia JoanzacZ? bo mnie nie otworzył się ani jeden komentarz? w sobote byliśmy na rodzinnej imprezie, julka szalała z kuzynką do 22. myślałam że padnie no i że chociaż raz pośpimy. o 5.10 okazało się że się zdarzył mokry wypadek, potem była godzina kręcenia i koniec- zero spanka. no ico zrobiła wyrodna matka?? właczyła bajki żeby mieć chwile spokoju ... ale to i tak niewiele dało... bo zaraz byłam potrzebna do picia, sikania itp. jutro idziemy do lekarza- ta wysypka ciągle jej rośnie, i pojawia sie na coraz to nowych miejscach. a bidulka w nocy się drapie tak bardzo, że szkoda gadać . Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 05.02.07, 09:19 Czesc Tak, Joanzac, właśnie chodziło mi o ten kożuszek więc jak będziesz chciała sprzedać to pamiętaj o mnie A teraz jeszcze mam prośbę - czy Twoja Koleżanka mogłaby sprawdzić czy taniej udałoby się kupić te ubrania poniżej. Tyle że spodnie i kombinezon w rozm 98-104. Może jakieś wyprzedaże jeszcze są? www.allegro.pl/item162742181_bluzki_chlopiece_3_pak_tcm_tchibo_98_104_nowe_.html www.allegro.pl/item163063630_spodnie_bojowki_dresowe_tcm_tchibo_86_92_nowe_.html www.allegro.pl/item163291990_luksusowy_kombinezon_tcm_tchibo_86_92_bdb_stan.html Madzia też miała uczulenie, zmieniłam kosmetyki na Mustele, wydałam ponad 100 zł ale poprawa jest natychmiastowa. Asiu, moja Madzia też sobie robi takie długie przerwy w jedzeniu właśnie wtedy jak jest już bardzo zmęczona. Wtedy woli iść spać niż jeść. Może po prostu baczniej obserwuj małego i nie dopuszczaj do sytuacji gdy będzie już bardzo zmęczony. Moja Madzia jest niestety taka udana że jak przegapię porę jedzenia to się obraża i idzie spać! Mam jeszcze pytanie do Marty i do Asi - możecie mi opisać sposób w jaki wasze dzieci się układają? Madzia jak leży na podłodze to z rękami jak na ukrzyżowaniu. Jak ją wezę na ręce np do odbicia to ręce też rozkłąda na boki, jak ją wezmę na kolana tyłem do siebie to też tak samo a do tego jeszcze jest straszne zblokowana w ramionach. To pewnie wynik tej asymetrii Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - część V 05.02.07, 21:25 Iwonko Julka miała zdiagnozowane osłabienie mięśni klatki piersiowej (tych podłużnych) Objawiało się to tym, że ręce jej bardzo szły do tyłu. Lekarka zaleciła na początek układać ją na brzuchu i żeby się na tych rączkach podpierała ale ona zaraz kładła się na brzuchu i skrzydełka do tyłu więc sobie tak ćwiczyłyśmy. Jak ją nosiłam to tak aby ręce były do przodu. A i lekarka stwierdziła, że jak zacznie się bawić rączkami to mięśnie się wzmocnią i będzie lepiej. Jest już prawie OK. Pogadaj na wizycie u neurologa jakie ćwiczenia proponuje no i się nie stresuj są mamy co nic nie ćwiczą i dziecko samo nagoni. A no i ponieważ Julka spała na brzuchu to łatwiej jej było te rączki do tyłu dać. A ja przez cały tydzień szykowałam się na fajny i miły dzień a okazał się rano wielką klapą, jak to wystarczy jeden telefon Jakoś taka bez humoru chodzę i Julka co chwila płacze. Smoka szuka. A wieczorem to tylko mama i mama nawet siusiu iść nie mogę. A ja mam do was pytanie czy wy też przy dzieciach to ciągle pranie i prasowanie. Jak nie włączę pralki przynajmniej co drugi dzień to potem nie wyrabiam się z praniem. CAŁE sterty. A ja tak nienawidzę prasować Oglądam sobie wieczorami serial "CHIRURDZY" leci teraz enta powtórka na polsacie pierwszej serii, ja sobie ściągnęłam drugą i mam po niej fajny humorek. Polecam!! Trzymajcie się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - część V 06.02.07, 11:19 Witajcie dziewczynki))) obawiam sie ze nie ma tu na forum drugiej równie nieszcześliwej persony co ja!!!! Drugi wyjazd w sezonie i znów lipa i to prze ze mnie!!!!! Tydzien temu dokładnie skonczylam brac 3 antybiotyuk z kolei na angine. w Piątek przed wyjazdem zaczeło mnie drapac w gardle nio i qzwa w czoraj juz musiałam tu szukac lekarza bo miałam swoją prywatną nartostrade z ropy w gardle......... oczywiscie mam znów anginę, biore 4 tybiotyk w ciągiu miesiaca i jestem udupiona w chacie.........zajebiocha.....( chyba otworze jakis osobny wątek o wyjazdach i poszukiwaniach lekarzy w każdym miejscu gdzie się znajde........zaczyna się toi robic standardem)). Gdyby nie to to byłoby super. Stoki sa tu przesliczne ,śniegu fulll, ale juz tu napewno nie porzyjedziemy bo infrastruktura przy tym wszystkim do dupy. Mówi sie że na Słowacji jest taknio.........jest ale tylko browar, żarcie w knajpie porównywalne jak u nas ale karnety poprostu mega drogie. Karnet dla dorosłego jednodniowy kosztuje prawie 100 a przy tym jest tyle ludzi ze się czasami stoi około 40 min w kolejce do wyciągu i mało tego to stoki są czynne tylko do 16 bo nie mają oswietlenia więc tak naprawde z tego całego dnia się robi 4-5 giodz jazdy. SDłowacy mili za bardzonie są... kumpela widziała taka akcję , że się wywaliła dziewczyna na orczyku to jep zamiast jej pomóc to jej zdjęcia robił i się śmiał.......... żarcie przy stoku okropne .........same jakies fryty i inne gó.. tłuste i wszystko w takich budach w zasadzie na dworzu nawet nie ma sie jak ogrzac.........mają naprawde super górkę ale tak tu wszystko jest po najmniejszej lini oporu. Poemat mi wyszedł ale to z nudów hehhe podłączona jestem przez komórkę ale skoro na karnety nie wydaje to chociaz na inną przyjemność mogę wydac .no nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 06.02.07, 11:39 nie no !!! Ty jesteś niemozliwa- już nie masz gdzie chorować???? Kasia- współczuję, kurcze tyle się naczekałaś i taka dupa. dobrze że dziewczynki zdrowe jak mniemam mam nadzieję że chociaz troche wypoczniesz i znajdziesz inne rozrywki do korzystania - chodx to mała pociecha trzymaj się i nie daj się Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 06.02.07, 11:30 a my świeżo po wizycie lekarskiej. pani doktor wykluczyła świerzb, drożdżyce i szkalratyne .... strasznie mnie to pocieszyło ;-(( cały czas twierdzi że to alergia kontaktowa. dodatkowo Julka odstała jakieś gorzkie lekarstwo którym pluje. zostałyśmy skierowane do poradni skórnej przestałam uzywać płynundo kąpieli, płynu do płukania, robie jej krochmal do wody bo strasznie mazidla wysuszyły jej skóre. jak długo można kąpac dziecko w tym krochmalu? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 06.02.07, 13:38 cześć Mamozuzinki - po prostu mi ręce opadły! Trzymaj się kochana! Kata, moja Madzia przez długi czas miała suchą skórę, nie mogłam tego nijak się pozbyć. W końcu kupiłam serie Musteli dla atopików i jest super. Niestety wydałam ponad 100zł. Jeszcze krem Aderma ExOmega jest super, ok 50zł. A co do krochmalu to można długa kąpać ale nie za często tzn jakieś 3 razy w tygodniu. Zobacz na forum eksperckim o kosmetykach dziecięcych tam dużo o tym krochmalu było. Ja dziś byłam w poradni szczepień. Zaszczepiłam Madzie na Hib i polio. Wyszłam trochę zdegustowana bo pani doktor która jest wojewódzkim konsultantem ds szczepień powiedziała że jej zdaniem powinnam zaszczepić Madzie na rotawirusa, pneumokoki i meningokoki. Sama nie wiem. Rotawirusa sobie daruję ale te pozostałe to powinnam chyba przemyśleć biorąc pod uwagę że Madzia tyle przebywa w szpitalu. Problem tylko że nasz hematolog powiedział że teraz to strasznie media robią szum wokół tych pneumokoków i meningokoków a wcale nie jest tak że mamy epidemię zachorowań tylko że chodzi przede wszystkim o kasę dla koncernów farmacetycznych. Sama nie wiem co robić tym bardziej że koszty są spore. Marta a ty podjęłaś decyzję co do szczepień na w/w ? Wczoraj i dziś poczęstowałam Madzie zupką ze słoiczka. Wczoraj to była porażka, pluła strasznie a dziś już lepiej. Jej niechęć chyba wynika z nieumiejętności jedzenia łyżeczką. Troszkę się martwię bo ostatnio tzn od tej transfuzji Madzia zaczęła więcej ulewać, mniej jeść a do tej pory po toczeniach była widoczna poprawa w tym zakresie a ulweać nie ulewała. Jutro idę zrobić badania moczu bo zaczynam chyba świrować i dopatrywać się dziury w całym. Taaa,chyba za dużo czytam...... Poszukuję na różnych forach mam dzieci z anemią hemolityczną ale jakoś nie mam szczęścia..... Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Czerwiec 2004 - część V 06.02.07, 14:35 Mamozuzinki, może Ty też weź zaaplikuj sobie szczepionkę na wzmocnienie odporności, co??? Albo zrób wymaz z gardła i nosa i niech Ci autoszczepionkę zrobią... Jakby co, to mam dobry punkt, moja mama sobie zrobiła na gronkowca złocistego w nosie i paciorkowce w gardle... a żaden pseudolekarz nie dał jej skierowania na wymaz, tylko prosić musiała i jeszcze się nasłuchała, że na pewno ona tam nic nie ma... ech, szkoda gadać... i to w Luxmedzie... ja dziś byłam na drugim szczepieniu ze Stasiem, zniósł dzielnie no i doktor pozwoliła jabłuszko wporwadzić, nareszcie Stacho nie będzie nam zazdrościł jedzenia a z Antosiem byłam na tympanogramie, wszystko w normie podczas ostatniej infekcji miał też wysiękowe zapalenie ucha i doktor kazał sprawdzić, czy nic nie zostało. któraś nosi rozmiar 40? mam dwie spódnice do sprzedania, bo się już w nie nie zmieszczę... jedna dżinsowa, druga letnia, obie dłuugie, do kostki. Jakby co, na gazetowego pisać, zdjęcia prześlę i wymiary. Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004 - część V 06.02.07, 14:42 dziś miałam dzień wyjęty jak z horroru. mąż rano pojechał. zaczeło sie nawet miło ale po śniadaniu mały zaczął być śpiący, wiec zostawiłam zuzę na dole przy bajkach i poszłam go usypiać. za nic nie chciał zmrużyć oka i w rezultacie wył chyba z 2 godziny. w miedzyczasie zuza przyszła do mnie na górę, i co chwila to śiewała to głośno czytała i go wybudzała. w końcu prosze ją idz do 2 pokoju czytać , ona że nie dziękuje ,zostanę tu. no to ja mówie ze w takim razie ja zmieniam lokal. jak tylko wyszłam słyszę drzwi się zatrzaskują i słychac przekrecanie klucza. dobiegam do drzwi i rzeczywiście zamkniete. staram sie jak najspokojniej , powiedziec jej zeby je otworzya. a ona oczywiscie nie potrafi. ja z dzieckiem na ręku. latam po całym domu i szukam klucza co by pasował. proszę zeby próbowała.włożyla klucz do dziurki ale nie udało jej sie przekręcić, co gorsza klucz nie chce wyjsc. najpierw sie wygłupia a potem coraz mniej sie to jej podoba. mówi mamo chce kupe, otwórz mi. zadzwonilam do kolegi ale ten jakoby umówiony i nie moze mi pomóc. polecialam po sasiadke a ta wziela jeszcze innego sasiada. zuza zrobila kupke w majtki i ryczy, ze chce do mamy. w koncu udalo ją sie namówić na i po kilku próbach wyjęła ten klucz a sasiad na spokojnie dopasował inny. na całe szczęscie byl taki sam. no to tyle. potem dzieciaki zasnely.i spia. ide tez moze zdąze. a oczywiscie mam straszny wyrzut sumienia ze ten klucz był w drzwiach. Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004 - część V 06.02.07, 14:47 a ja mojego alka zaszczepiam na te pneumokoki bo w niemieckiej kasie od niedawna sa za darmo. zuza sie nie załapała. zastanawiam sie czy by jej tez nie zaszczepic. natomiast moje dzieci nie sa szczepione na gróźlice. co myslicie na ten temat? szczepic? a co dorączek to róznie.sama nie wiem jak. ale wkłada np do buzi, albo łaczy razem albo ma je do góry- jak śpi. albo z boków , takie rozłozone.otwiera juz dłonie, znaczy nie zaciska piąstek, przynajmniej nie tak czesto. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - część V 06.02.07, 22:26 Na rotawirusa nie szczepię bo to tak jak na grypę, efekt krótkotrwały. Pozostałe są trochę a my siedzimy w domku. Ale Madzię może i bym zaszczepiła. Jak tak chodzisz po lekarzach to popytaj. Tu niestety są zdania podzielone przez pediatrów. Moja np w ogóle nie ma zdania bo się tym nie interesuje. Chyba jako nieliczna w okolicy zaszczepiłam Olę na ospę. Widzę, że jednak ludzie nie mają kasy na szczepienia. W czwartek będę w poradni szczepień z Julką to się dopytam. Stosowałam A-Dermę i jest super lepsza od musteli ale niestety droga. Myjemy w mydełku w płynie SVR. Dermatolog przepisała nam maść choloesterolową - czy któraś stosowała, a nie wspomnę, że w aptekach odmawiają jej zrobienia no i mam dylemat? Mamozuzinki jakieś egzorcyzmy chyba trzeba A tak poważnie to proponuję wymaz i antybiogram oraz wizytę u laryngologa. Anosia mam pytanie, gdzie kupiłaś sukienkę na ślub dla swojej córeczki. Fajna. Ja mam dwa śluby w tym roku i powoli czegoś szukam. Już tak kombinuję czy Panny nie ubrać identycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 07.02.07, 00:22 Witajcie. Na innym forum wyczytałam, że na meningokoki (szczep sepsy) nie ma szczepionki? Na to dziadostwo pewnie bym się zdecydowała. Jeśli macie jakieś info na ten temat, chętnie poczytam. Mamozuzinki, chyba Wam naprawdę trzeba jakiegoś egzorcysty??? Szczerze współczuję! Wracaj do zrowia co by Twoje dziołchy zaraz czegoś nie podłapały? Ja wczoraj omal sobie ręki nie złamałam!!! Udzielając pierwszej pomocy...... manekinowi!!!)) Miałam okazję trochę poćwiczyć pod okiem fachowca, więc nie mogłam odpóścić! Okazało się nie takie proste jak wygląda!!! Jeśli Wam się podobna okazja nadarzy, to spróbujcie, naprawdę warto! Nas była grupka około 10 osób i każdy trenował na owym modelu, niestety, pomimo naszych wysiłków nie chciał ożyć(( idę spać, choć chciałabym jeszcze popisać, ale oczy już się same zamykają Zbyt dużo wrażeń miałam od poniedziałku!!! A to dopiero środa?! Papa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Marta 07.02.07, 08:44 Cześć Marta, ja stosowałam maść cholesterolową przez baaardzo długo. Jest tania ale u nas jak np Szymek miał zaczerwienienia to nie bardzo po tym schodziło, raczej chyba łagodziło żeby nie swędziało. Takie miałam wrażenie. Natomiast jak skóra była zdrowa bez oznak alergii to maść sprawdzała się znakomicie. Ta maść ma raczej charakter pielęgnacyjny nie leczniczy. Taka moja ocena. A czemu nie chcą jej robić w aptece? U nas nie ma problemu tzn kiedyś nie było bo teraz to już jej nie kupuje. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Marta 07.02.07, 09:23 Witam Co do sukienek, to moje dziewczyny (Oliwia i jej kuzynka) były ubrane (na naszym ślubie) identycznie . Sukienki kupowałam normalnie w sklepie, kosztowały niewiele (59 zł) biorąc pod uwage, że sa śliczne i dobrze wykonane. Przypuszczam, że są do dostania na terenie całego kraju, wnioskuję to z faktu, że koleżanka z innego forum na swój ślub wypożyczała taką samą sukienke, w całkiem innej części POlski. To linki do allegro, teraz jest troche przeżedzony asortyment w tym temacie, jest jeszcze jeden producent w tej chwili się nie wystawia ma za to śliczne sukienusie, warto poczekać. Wrzuce jeszcze później link do innych fajnych sukienek. www.allegro.pl/item164297916_10415r_satynowa_sukienka_rozowo_perlowa_98_104.html www.allegro.pl/item164585090__fk_dla_ksiezniczki_roz_ok_104.html Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Marta 07.02.07, 21:18 No właśnie się do nich przymierzałam www.allegro.pl/item164415065_054w_satynowa_sukienka_z_pieknymi_haftowaniami_98.html No i mają rozmiarówkę dla młodszej i starszej. Zobaczymy, może jeszcze coś używanego się trafi Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Czerwiec 2004 - część V 07.02.07, 17:52 hej, w polsce jest tyko szcepionka na jeden typ meningokokoów a w niemczech na te dwa typy, co u nas sepsę wywołują, o ironio!! koszt tej w niemczech ok 60 euro, polski lekarz wypisze receptę, pytałam, i może maksa zaszczepię, a teraz na urlopie załapał od tatusia katar, więc czekamy na wyzdrowienie Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec 2004 - część V 07.02.07, 18:04 Hej Znalazłam fajny sklep z edukacyjnymi grami dla naszych prawie 3 latków educa.oferta.multisort.pl/ , chyba zdecyduje się na gre kolory i krok po kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 07.02.07, 18:39 www.allegro.pl/item163931324_e_lusia_tecza_gra_w_kolory_od_3_lat_granna.html a mnie chodzi po głowie ta gra. wydaje mi się że jest lepsza. Wiecie co, za dużo czytam o tej cytomegalii. Właśnie znalazłam strone i to co przeczytałam mnie załamało Znów wpadam w depresje a już myślałam że czuję się lepiej..... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 07.02.07, 13:52 Joanzac, nie ma jednej szczepionki która chroniłaby przed sepsą. Sepse wywołuje bardzo dużo ilość różnych bakteri a meningokoki to tylko jedna z grup. Szczepiąc na meningokoi chronisz tylko częściowo. Ja dziś poszłam popytać do przychodni i jednak radzą zaszczepić i Szymka (1 dawka) i Madzie na pneumokoki, są groźniejsze niż meningokoki. Asia, kiedyś pytałaś mnie co to puzzle progresywne. Podaje poniżej linki. My mamy te z samochodami w wersji 6-9-12-16 www.merlin.com.pl/frontend/towar/480432 www.merlin.com.pl/frontend/towar/480462 www.merlin.com.pl/frontend/towar/480426 polecam jeszcze te, są świetne do nauki myślenia przyczynowo-skutkowego www.merlin.com.pl/frontend/towar/383992 Ogólnie to Educa jest naprawdę świetna jeśli chodzi o puzzle edukacyjne. Wybór jest ogromny. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: o meningokokach - link 07.02.07, 14:27 www.zdrowie.com.pl/ZDROWIE/Profilaktyka/_20040321409/ Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004 - część V 09.02.07, 22:41 halloooo nikogo tu nie ma.?? ale zamówienie wysłałąm, prawie wszystko kupiłam. znaczy puzzle progresywne, krok po kroku,, tęcza-gra wkolory, i jeszcze nożyczki. i teraz nie wiem jak to powiedzieć mężowi bo włąsnie mi mówi że musimy wziąść kredyt. )) albo((( kredyt żeby kupic przyczepę, aaaa i móiw ze jak ją kupmy to nie mamy kasy na wakacje to chyba jakiś żart. co myślicie o wakacjach z 2 maluchów: 3 lata i 8 miesięcy w przyczepie? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 10.02.07, 09:33 zawsze lubiłam wakacja na polu namiotowym i często jeździłam ale pod namiot. na pewno jest taniej. jednak jak wspomne sobie łaienki, kolejki pod prysznic, i okresowy brak ciepłej wody to mi się odechciewa chyba że będziecie mieć przyczepe z własną łazienką, bo chyba takie też są.. pozdrawiamy gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Wakacje. 10.02.07, 20:35 Ja bym już chyba wolała prywatną kwaterę, i może jak pojedziecie w końcówce maja to za młodą nie będziesz musiała płacić bo dzieci do lat 3 gratis. Więc te wakacje mogą być jeszcze w miarę w miarę. Noclegi można przecież znaleźć za 30 zł od łepka. A za jedzenie to tak czy tak będzie musiała płacić. Wtedy warto np większą grupą wynająć cały domek z kuchnią. Przyczepa jest dobra jak chcesz się przemieszczać lub jechać gdzieś dalej. Jeżeli już myślisz o przyczepie to pamiętaj o zakupieniu tak zwanego przedsionka (doczepiany namiot) będziesz mogła tam trzymać stoli i krzesła turystyczne i dużo różnych rzeczy, które wtedy nie zagracą Ci przyczepy. Myślę, że wiek dzieci nie ma tu znaczenia, bo w przyczepie jest dużo cieplej, powiedziałabym nawet, że w super upały za ciepło. Ech... Dzisiaj miałam bardzo pracowity dzień. Koleżance spalił się częściowo dach w domu a my pomagaliśmy pakować i sprzątać. Wszystko do prania, ja też muszę prysznic wziąć. Zastanawiam się kiedy uda się ten zapach wyplewić. No i dziewczyna ma notorycznego pech już nie wiadomo jak jej pomóc. Dobrze, że chociaż na przyjaciół może liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004 - część V 12.02.07, 15:03 dziewczyny jak to jest. ile trzeba zapłacić za pomoc w domu. powiedzmy od godziny? orientujecie się? Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004 - część V 12.02.07, 15:35 to jeszcze raz ja. dziecko mi sie obudzilo. pytam bo nie daje rady. niedawno minely 3 miesiace od narodzin alka. i czuje ze dlugo tak nie pociagne, a nie wiem na ile i czy w ogole mnie stac. mam depreche jaka czy co. dla zuzy coraz mniej cierpliwosci. wybuchy mam, nerwów.alek ostatnio niespokojny, z jedzeniem sa kłopoty i juz nie zasypia tak spokojnie jak z poczatku.maz w tym tygodniu zladuje w piatek. a i wczoraj tj w niedziele pisal sprawozdania bo nie wyrobil sie w tyg. ja mam zal bo chcialabyn zeby choc weekend wygadal choc troche odmiennie. pozalilam sie sasiadce i jutro ma przyjsc do mnie jakas pani. moze sie dogadam, ale nie wiem czy mnie stac.chcialabym choc na kilka godzin. jestem z malego miasta, nie wiem czy to ma znaczenie. ostatnio czytalam ze wpoznzniu godzina to 6 do 8 zl. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Po latach:-) 12.02.07, 20:15 Hej Dziewczyny, pewnie już jestem dawno zapomnianąForumowiczką. Czasem Was podczytuję, ale wieczorami mąż obsiada komputer i trudno mi coś skrobnąc. Tyle czasu minęło od ostatniego wpisu, że nie jestem w stanie odnieść się do waszych postów. Zmagania Iwonki powodowały, że zaglądałam tu często. Wierzę, że z maleńką Madzią będzie dobrze. I że Kasię, Zuzię i Julkę opuszczą te cholery U mnie... Dostałam listem poleconym wypowiedzenie z pracy. Choć niby nie mogą mnie zwolnić na wychowawczym, to jednak to zrobili. Napisali, że likwidacja stanowiska, a ja z prasy wiem, że zatrudnili nowego dyrektora marketingu więc stałam się zbędna. Już prawie 3 lata jak nie pracuję, to co będą psuć sobie statystyki Ale co tam, muszę zmobilizować siły i za coś się zabrać, ale to chyba dopiero za rok, choć już mnie nosi Chciałabym mieć coś własnego, ale nie bardzo wiem co, hi hi. Złożyłam pozew w Sadzie Pracy, zobaczymy co z tego wyniknie. Inga... wielka wyobraźnia i niesamowite gadulstwo. Ja czuję że ją zaniedbuję, bo bardzo mało mam dl aniej - tylko dla niej - czasu na zabawę. Na rysowanie, rozwijanie umiejętności. To spowodowało, że też miałam deprechę jak Joasia (wyżej). I postanowiliśmy wziąć opiekunkę na 2-3 godziny dziennie. I powiem, ze jest super. Ingusia bawi się z nią, a ja odzyskałam spokój. Jedynym minusem jest to, ze niania choruje. raz nawet zaraziła Ingusię jakimś wirusem, teraz ma opryszczkę no i niestety nie przychodzi. Ale gdyby była zdrowa i cały czas przychodziła do nas byłoby superowo. Iwcio... już za momencik skończy roczke. Raczkuje od niedawna, troszkę chodzi przy meblach, ale jeszcze nózki mu się gną. Jest strasznie przytulaśny. Całuje mamcię i wszystkich którzy go lubią)) W ogóle moje dzieci to same różnice - od płci poczynając. Ingusia spokojna, Iwcio żywioł. Ingusia chodziła sama jak miała 10 miesięcy, iwcio - ? Ingusia - smoczek, Iwcio - bleee. I wiele wiele innych, więc jeśli któraś planuje drugie, niech nie liczy na to samo))) Ściskam Was mocno, Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 12.02.07, 21:09 cześć Co do opiekunki to w Krakowie ok 5 zl za godzine. Ja bez zmian, sinusojda....Zaliczyłam doła wczoraj....Na szzęście spotkałam koleżankę na spacerze, wygadałam się, wypłakałam i jakoś mi lżej. Gdyby nie to że Madzia nie chce jeść to nawet bym mogła zapomnieć o tym wszystkim. Bardzo mnie martwi Szymek, jakiś taki jest dziwny. Smutny, nie ma apetytu no i znów zaczął kaszleć. Wydaje mi się że jest zestresowany tym co się dzieje a stres się na nim odbija! Wczoraj przyjechała moja mama więc mam nadzieję że ten tydzień jakoś postawi nas na nogi. Ja dziś byłam u fryzjera, kupiłam sobie nowy ciuch....Może w ten sposób troszkę nastrój sobie poprawie. W sobote idę na jakiś odmóżdżający film bo nerwy mnie ponoszą. Naprawdę źle się czuję i nie daje sobie rady z tą sytuacją, im dłużej to trwa tym mam mniej sił. Wszyscy mówią że mam być silna że dam sobie radę ale ja pytam - skąd mam brać te siły? Ile można? Nie wiem... Udało mi się poznać na forum dziewczynę. Ma 4m synka z anemią hemolityczną. Prawie identyczna historia jak nasza... Spadam do wyra. Byliśmy dziś u znajomych, dzieci się pobawiły a my obaliliśmy winko Trochę mi więc w głowie szumi a jutro jeszcze Prokocim nas czeka...Pa Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Czerwiec 2004 - część V 13.02.07, 14:24 no i była u mnie babka. no i umówiłyśmy się że zaczyna od jutra. nie bez zastrzeżeń, ale rozpoczynamy współpracę. zobaczymy jak to wyjdzie. zuza ją polubiła. trochę odetchnęłam. będzie przychodzić 4 razy w tyg po 4 godziny i pomoże mi w domu. acha, no i jaki świat jest mały zna moją teściową. bo akurat pilnowała dziecko sąsiadce mojej teściowej. a ona podobno często tam bywała, wiec mogę jej podpytać. choc już słyszę co powie jak usłyszy, o tym żogoś zatrudniliśmy, pewnie same wyrzuty. niewazne zresztą. cieszę sie ogromnie i trzymam kciuki żeby nam wyszło. a co tu tak pusto? wszyscy chorzy czy co?? moja zuza to dostala jakiejs wysypki na brzuchu, takie czerwone krostki, wypukłe i nie bardzo to schodzi, mam wrazenie ze sie powieksza. to pierwszy raz, czy to moze alergia być?moze na mydło?proszek? Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Czerwiec 2004 - część V 13.02.07, 18:47 A u mnie tak: Antek odmawia chodzenia na spacery, wyjść z nim w dzień, to jakby uprawiać jakiś sport ekstremalny... zanim go ubiorę (na siłę, ofkors), jestem mokra, on zryczany... więc odpuściłam spacery ostatnio. za to wieczorem, jak mamy gdzieś jechać samochodem, to pierwszy jest ubrany... przez to, że nie wychodzi, jest wulkanem energii, w przeciwieństwei do mnie... ja bym chętnie pospała w dzień, ale cóż, jak to mówią "służba nie drużba". Stacho rośnie, śmieje się, piszczy, obserwuje nas wszystkich, a najbardziej Antka, zajada się jabłuszkiem, i wymaga coraz więcej uwagi ode mnie, na moment mu znikam z pola widzenia, syrena się włącza a, że matka też człowiek, i do WC iść musi (schować się przed Antkiem, poczytać...), to czasem ryczy sobie trochę. Kupiliśmy ostatnio kilka książek o dietach - Montignaca i dwie odtruwające, zakupiłam też na Allegro Montignac nad Wisłą - przepisy. będziemy się dietować podobają mi się te odtruwające diety, ale dopóki karmię, nie skuszę się na nie. poza tym łatwiej w lecie je stosować, bo tu dużo świeżych owoców dają. ale zaczęliśmy pić z rańca szklankę ciepłej wody z połową cytryny - polecam Piter jeszcze po tym ćwiczy, ja muszę dojrzeć do tej decyzji (rano najlepiej ćwiczyć przed śniadaniem, bo wtedy jest mało węglowodanów w organizmie i wysiłek spala tłuszcz, a nie węglowodany, które łatwiej się spalają). A poza tym wszyscy zdrowi Dziewczyny, głowa do góry! Iwonko, może też znajdź jakąś pomoc, chociaż na kilka godzin w tygodniu? Buziaki dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki różności 14.02.07, 08:38 Czesc dziewczynki w ten deszczowy walentynkowy poranek Ja się juz zabezpieczyłam i sama sobie tulipany kupiłam gdyby sie staremu niechcąco zapomniało hehhe Wróciliśmy w sobotę i mozna powiedzieć ze cały czas się pozbierać nie mogę. Taka jestem osłabiona po tym 4 antybiotyku że padam z dziećmi wieczorem albo nawet przed nimi. Teraz chyba mnie czeka jakaś seria zastrzyczków na uodpornienie..... Aniu jeśli cos mi się będzie z tym gardłem działo to dasz mi namiar na laryngologa(chyba o tym pisałaś mam nadzieję ze nic nie przekręcam. Iwonko już niedługo bedzie cieplej, więcej słoneczka to i nastrój będziesz miała o niebo lepszy. Trzymaj się kochana. Ja się wcale nie dziwię że Antek na spacery nie chce chodzić bo i mi również w taka pogode się nie chce ruszać. Tylko mojej histerii przy ubieraniu nikt nie musi słuchać Mam mega problem z Zuchą i z jej kupą........... zatwardzenie nawykowe jak to określiła moja koleżanka bo miała taki sam problem u swojego synka.Pewnie sie trzeba będzie oprzeć o lekarza.........qrde jak nie urok to sraczka jak to się mówi........ Ona może w nieskończoność wstrzymywać kupę, jak tylko jej sie zachciewa to sie pręży dupsko zaciska i kupa sie cofa, trzeba ją w odpowiednim momencie złapać i złożyc w pół , co wcale nie jest łatwe bo sztywnieje jak deska. Czy wogóle jescze używacie pieluch???? Moja na noc mieć musi bo zawsze jest po nocy pielucha pełna. trochę się rozgaduje wreszcie piczka moja ale daleko jej jeszcze do co poniektórych Waszych gadułek. Dużó cały czas jest wyrazów dzwiękonaśladowczych. np mówie jej Zuzia powiedz kot a ona: nie umie ja, umie ja miałłł.... nio i tyle z moich chęci ćwiczenia. Dieta Montignaca to podobno rewel;acja , tylko ze ponoć alkohol jest zabobiony całkiem a ja może alkiholiczką nie jestem ale tak z raz w tyg przy browarku to sie dla lepszego samopoczucia, ze znajomymi muszę spotkać Czy krostki na brzuszku to uczulenie , qde trudno powiedziec ...może żeczywiście reakcja na jakiś proszek do prania albo może jakieś szorskie rajstopki czy cóś Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: różności 14.02.07, 10:19 Kasiu, pisałam o punkcie, w którym autoszczepionki się robi. I Antek jeszcze pieluch używa... i na razie nie ma zamiaru z nich zrezygnować. A co do mówienia, to tym naszym bachorom się nie chce! Bo wszyscy dookoła je rozumieją, to po co mają się wysilać? Mam plan wysłać na tydzień Antka do dziadka i jego żony do Radomia, z którymi mało przebywa, i może tam zacznie po ludzku gadać... A oni mają prikaz "nie rozumieć" Antka, jak będzie po swojemu gadał Zdrówka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Walentynkowo:) 14.02.07, 16:27 Przesyłam wszystkim wielkie czekoladowe wirtualne serce)))))))))) I buzi))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Walentynkowo:) 14.02.07, 22:41 Buziaki! ode mnie i moich maluchów ja sama w ten wieczór, ale mąż przesłał mi esemesa, czyli pamietał, chwali mu się. jestem w niebowzięta. serio bo nigdy mu nie przyszło na myśl. ciekawe..., może się w końcu zakochał Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Walentynkowo:) 15.02.07, 12:52 Cześć U nas walentynek nie ma i nigdy nie było. Wczoraj spadłam znów ze schodów, tym razem wyglądam jeszcze gorzej niż wcześniej a jutro mam iść z Szymkiem na basen. Masakra! Zaryzykowałam i kupiłam Szymkowi kozaki na następną zimę. Są wyprzedaże w Bartku. Jak nie trafię z rozmiarem to sprzedam. Poza tym oki. Mama pomaga mi w domu więc mam sporo czasu i odpoczywam Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Walentynkowo:) 15.02.07, 16:04 nio ja nawet od małża dostałam tulipany a poza tym kazał mi wybrać sobie jakąs płytę i obiecał że mi kupi.........zobaczymy Jutro idę z obiema do szkoły na bal. Julka jako rasowa dziewczynka będzie .Batmanem a Zucha bedzie kotkiem bo nie chciała żadnej kiecki w wypożyczalni przymierzyć Bedę miała fotki to wkleję)) Która z Was nagrywa "Gotowe na wszystko??? Marta chyba czy sie mylę?Zalezy mi na I serzonie i na II tez jeśli któras ma to niech sie ujawni bo mam problemy ze sciągnięciem) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 17.02.07, 13:44 Cześć Dziecko ponoć nie da się zagłodzić ale potrafi nerwy rodziców szargać! Z Madzią to meksyk....Próbuję dawać słoiczki deserki - wypluwa, próbuję dawać zupki - wypluwa, próbuję dawać soczki - wypluwa, próbuję dawać mleko - zje 60-100ml. We wtorek idziemy na kontrol, pewnie znów będzie toczenie Wymiękam.... Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 19.02.07, 11:51 Ivonko -ale 60-100 ml. mleka to chyba jest dość sporo jak na raz?? czy nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 19.02.07, 11:49 alez się wyluzowałam w sobote wreszcie zrealizowałam pomysł babskiego spotkania- było nas 5, zaczełysmy u koleżanki, sko ńczyłysmy w miejcowym lokalu na szczęście Julka spała u mojej mamy, więc mogłam spokojnie "rozwinąć skrzydła" uffff cięzko było w niedziele rano.... i wpołudnie...na wieczór też powiem wam ze jestem wykończona, niewyspana, bolą mnie nogi i ręce- ale...bylo fajnie no i czasami trzeba zawalczyć mimo skutków ubocznych Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 halo, halo 20.02.07, 12:29 puk, puk jest tu kto?? cisza.... dziewczyny nie mam co czytać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: halo, halo 20.02.07, 17:35 no halooooooo ja tez zaglądam a tu nic, co się u Was dzieje, poczytałabym bo nie na pisanie nie starcza czasu. to tak jak wam? czy macie co lepszego do roboty. aleks w końcu zasnął, miał z tymm straszny problem, o juz sie wlasnie obudzilto zmiatam stad Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: halo, halo 20.02.07, 19:47 Cześć No ja mam bardzo napięty terminarz dziś spędziłam 9 godzin w Prokocimiu. Madzia miała kolejną trnasfuzje, dostała objętościowo prawie 2 razy więcej krwi niż dotychczas. Mam nadzieję że to jej pomoże choć oczywiście nie była to ostatnia transfuzja. Przy okazji spotkałam Madzi dawnego lekarza, była u niego na oddziale zaraz po porodzie. Opowiedziałam mu naszą historię i co mnie pocieszyło to to że on się zgadza z naszym lekarzem prowadzącym, że będzie dobrze tylko jeszcze trzeba czasu! Powiedział też, co z kolei z wielu powodów jestdla mnie chyba najważniejsze, że Madzia ma bardzo mądre spojrzenie! Właściwie każdy kto po raz pierwszy widzi Madzi a nie zna jej choroby mówi to samo więc chyba powinnam się uspokoić. Jest pewna sprawa która mnie martwi i dlatego szukam jeszcze innego lekarza neurologa. Spadam, bo jestem strasznie zmęczona... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: halo, halo 20.02.07, 22:32 U mnie znów niestety słychać w domku głównie kaszel Jutro do lekarza ale obawiam się po nasileniu kaszelku że bez antybiotyku sie nie obędzie. Jak nic zaraziły się na balu bo dziś w szkole było tylko 10 dzieci a w klasie jest 22. Stawiam na zapalenie krtani........... teściówkę też mam chora i tez się przypuszczam zaraziła w szkole bo ze mna była. Mnie i Toimka tez zaczyna drapać w gardle i to przynajmniej w moim przypadku mnie załamuj bo nie mam ochoty na 5 antybiotyk............ Wkleiłam nowe fotki dziewuch nam nadzieję ze do rana zejdą........... Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: Do s.ivony 21.02.07, 09:41 No i za szybko .... Ivonko Jasiek leżał w Krakowie na Oddziałe Neuroinfekcji w Szpitalu Jana Pawła II. Ordynatorem jest tam Pan Konior - bardzo fajny i kompetentny facet - i podobno dobry neurolog - moze spróbuj do niego www.szpitaljp2.krakow.pl/personel/oddzial_11.php Moze zadziała link. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 21.02.07, 17:32 Dzięki Basiu. Madzia leżała na oddziale piętro wyżej... Dołączyłam nowe zdjęcia Madzi. Tylko nie wiem co robię źle że dodaje mi dwa razy to samo zdjęcie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Relaksuje sie 21.02.07, 21:55 oglądając 3 sezon Gotowych na Wszystko) Na razie film sie rozkręca, będzie ciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Relaksuje sie 22.02.07, 00:15 a gdzie Iwonko oglądasz 3 sezon Gotowych na Wszysko o i ja tez bym sie chciała zrelassować póki co to jedna ma zap krtani druga poczatki zap. oskrzeli a ja staram się nie utopic.............. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 wróciła zima .... buuuu 22.02.07, 08:23 a u nas dziś pada snieg. babb jakie pada sypie jak wściekłe. juz jest całkiem biało. kurcze a miałam nadzieję, że już powoli zacznie się wiosna od okolo 2 tygodni Julka mnie "stresuje rano', jak wie że zaraz wychodze mówi do mnie w sytlu- mamo zostaniesz ze mną?, mamo nie idź? ja nie chce żebyś szla, a często zaczyna popłakiwać... takie wyjście to najprawdziwsza mordęga dla mnie a musze byc taka twarda... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: wróciła zima .... buuuu 22.02.07, 08:40 Cześć Gotowe na wszystko mam z neta. Szwagier mi pościągał Teraz będzie ściągał sezon 1 i 2. Kata, no nie strasz z tą zimą...u nas jest sucho i slicznie ale ja bym się nie martwiła bo ponoć to tylko na pare dni a potem już będzie wiosna Moja Madzia ma straszne odpażenia Okropne, wiecie skąd to się bierze? Szymek nie miał takich problemów. Ją wystarczy tylko chwilkę potrzymać z qpą a efekty opłakane. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: wróciła zima .... buuuu 22.02.07, 10:27 Witam Ivonko, wydaje mi się, że na tym etapie odparzania wystarczy jak kupisz Linomag i przuy każdej zmianie pieluszki smaruj. MAłej to nie zaszkodzi, a skóra będzie nawilżona, ja coś o odparzeniach wiem, bo miałam grubaśną dziewczynke i całe lato miała z tym problemy. Z resztą dziewczynki sie łatwiej odparzają, zostawiaj ją czasami bez pieluszki niech dupka się wywietrzy odpocznie www.linomag.pl/produkty/11_masc.htm POlecam też kompiel w Balneum co drugi dzień, tylko trzeba dać więcej niż oni tam piszą do wody www.apteka-centrum.pl/balneum-hermal-p-1568.html? manufacturers_id=81 U nas nowością jest to, że ja zaczęłam pracować, całkiem z nienacka i niezaplonowana sytuacja. Pracuje popołudniami i tylko 3,5 godziny za to codziennie. Oliwia jakoś tego nie przeżyła nawet jej się podoba. Zobaczymy jak długo, jak jestem w pracy to cała rodzina pokolei jest zaangażowana, w przyszłym tygodniu mąż pracuje popołudniami więc będzie ciężej, ale myśle, że damy rade. U nas też biało, ciekawe kiedy się chlapa zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Duch nad kołyską 22.02.07, 13:18 Wczoraj zaryzykowałam i kupiłam nową gazetę o dzieciach pt Baby. Mile się rozczarowałam, gazetka całkiem fajna i o wiele więcej ciekawszych artykułów niż w Dziecku. Najbardziej do myślenia dał mi artykuł o duchach nad kołyską. To niesamowite jaką projekcję własnych lęków z dzieciństwa, opowiadań naszych mam czy babć stosujemy wobec własnych dzieci. Dla mnie był to pouczający artykuł bo chyba właśnie przezpryzmat takich opowiadań mojej mamy patrzę na Szymka. Wiele razy słyszałam że ja była w dzieciństwie upiornym dzieckiem, ruchliwym, wszędzie mnie było pełno, nie chciałam jeść itd a teraz sama tak postrzegam Szymka! Jak był mały i tylko zapłakał to ja już byłam w nerwach że to kolka, że to nadpobudliwość itd. Ten niepokój udzielał mi się przez cały okres. Wiadomo, teraz już mniej, inaczej na niego patrzę. O Madzi jak była w brzuchu myślałam że będzie grzeczna, spokojna i taka jest. Zdecydowanie duchy znad kołyski trzeba przegonić!) U nas zima) Rano pisałam że sucho i ciepło aż tu nagle tak się rozpadało że teraz jest bielutko. Szkoda tylko że mrozu nie ma, snieg do popołudnia nawet nie wytrzyma. Mamozuzinki - zdjęcia fajne. Za każdym razem gdy pokazujesz dziewczynki nie mogę wyjść z podziwu nad Zuzią. Jest prześliczna i bardzo dorosła. Zdecydowanie większa od Szymka. Batmanowi też urody nie brakuje. Hmmm ciekawe że nie chciała być kobietą - pająkiem Wracajcie szybko do zdrowia. Anoosia, a co to za praca? Czym się zajmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Duch nad kołyską 22.02.07, 23:14 Ja jak się pytam rodziców jaka byłam to nie pamiętają. Może i lepiej. Tylko zewnętrznie Olcia podobna do mnie. Julka podobna do mojej mamy a charakterek nie wiadomo po kim. Nie wyje tak jak tatuś co dzień rano przez godzinę więc nie zmuszamy się na siłę jej dopasować bo nie mamy z kim Ale faktycznie w naturze ludzkiej jest porównywanie Właśnie powiedziałam mężowi, że dzisiaj mam ten jeden dzień w roku, który powinien być miły i nadzwyczajny. A co nie miałam nawet czasu wypić herbaty spokojnie bo byłam w pracy a jak Julcia poszła spać to ja do kompa i dopiero teraz skończyłam i idę spać. Ostatnio na nic nie mam czasu a Julka jest grzeczna i spokojna jak mnie nie widzi, nie słysz i NIE CZUJE. Znaczy jak jestem poza domem. A jak tylko wie, że jestem to histeria i siedzi tylko u mnie na rękach. Jakaś paranoja normalnie. Nawet jej źle jak siedzi koło mnie. A i zawsze wyciera łzy i nos we mnie. Ja mam ściągnięte nowe Losty i nie mam czasu oglądać. Z seriali to jeszcze następne sezony chirurgów w wolnych chwilach z małżem oglądamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Duch nad kołyską 23.02.07, 10:43 Jeśli chodzi o charakterki to Julka jest mieszanką wybuchową nas i chyba jeszcze tez i babć) Trudno ja okiełznać jest uparta , ma swoje zdanie i cięzko ją ugiąć, zawsze słyszałam kolejno a to bunt dwulatka, trzy- cztero- tylko tak sobie czekam kiedy jej przejdzie i jakoś sie doczekać nie mogę Zucha jest zupełnie inna, o wiele spokojniejsza chociaż oczywiście pazurki pokazuje zwłaszcza jak w pobliżu jest Julka bo walczą.Zucha jest mniej samodzielna , gorzej mówi i wogóle taka jest pierdółka...........taka baba poprostu bo Julka to właśnie bardziej jest BATMANEM Iwonko ja walczę z niejadkami i wiem jak to wygląda i jak wqrza tym bardziej że Madzia chora i chciałabyś żeby jadła więcej.Pocieszę Cię że ja za Julką musiałam łazić zeby cos łaskawie zjadła , Zucha też je kilka żeczy tylko wkółko a tak naprawde to Julka się rozkręciła z rok temu i teraz juz powinnam ja zacząc odchudzac;P Sytuacja u mnie na froncie jest następująca. Julka sie wybroniła(mysle ze te 12 zastrzyków uodparniających opłacało się dawac) , Zucha od wczoraj bierze antybiotyk i kaszle tak ze ściany drżą.............od 22 do 1 kasłała pktycznie bez przerwy.......nie no była przerwa 3 razy na żygi........ja juz jestem zadżumiona oczywiście...... Dostałam od pamni doktor zastrzyki uodparniające i bede razem z Julką chodzić będzie jej raźniej Już nir marudzę buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 26.02.07, 08:26 dzień dobry!!! jak po weekendzie? chyba dobrze bo nikt na forum nie zajżał... poniżej rozmowa z moją córcia z piatku- mam nadzieję, ze sie Wam spodoba: coś mnie wzieło patryjotycznie i zaczęłam śpiewać piosenkę pt. Witaj Zosieńko, otwórz okienko i julce się szalenie ona spodoabała. woła- mama śpiewaj o zosieńce... no to śpiewam 4-5 razy. Julka myśli i w końcu się pyta. Mamo a czemu ona nie otworzyła drzwi.... miłego dnia dla was wszsytkich !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 26.02.07, 12:57 Cześć U nas na razie spokojnie, nudno i deszczowo. Od jutra będzie ciekawiej bo mam dwie wizyty w Prokocimiu Mąż wziął urlop na wtorek i środę więc ja mam plany żeby po wizytach pojechać sobie z Madzią gdzieś na spacerek nad Wawel. Po raz pierwszy nie będę musiała gnać na złamanie karku do domu bo mąż czeka już pod drzwiami żeby iść do pracy. Czy któraś z was wystawia ubrania na allegro? Ja miałam zamiar powystawiać trochę ubrań po Szymku ale jak zaczęłam je przeglądać to trochę się zniechęciłam. Na pierwszy rzut oka wyglądają oki ale jak się przyjżeć to tu plamka, tam przybrudzenie (niewielkie)i nie wiem czy warto. Nie zależy mi na kasie, chcę się tego pozbyć. Możecie coś doradzić? Mam np fajne kurtki to może by je połączyć z np tymi bluzami jako gratisy. Myślicie że poszłoby? Szymek nabył nową umiejętność - nauczył się marek samochodów i teraz spacery polegają na chodzeniu po parkingu i nazywaniu wszystkich Najlepsze są "leno", "alfa lomelo", "pezio".... Kata, widać że przez Julke praktyczność przebija Tekst bardzo fajny. Szymek też mnie kiedyś rozbawił. Przebierałam Madzie z qpy, Szymek mi asystował i mówi do Madzi: "Madziula, ty robisz do pieluchy a ja do kibelka. Taka jest zasada") Madzia nauczyła się przekręcać na brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: Czerwiec 2004 - część V 26.02.07, 14:07 Witam U nas oprócz nigdy nie mijającego kataru (raz Olo raz Maks, potem mama i tata) ok. Chłopaki nie bardzo dają coś na forum napisać, teraz śpią razem co im się zdażyło po raz drugi dopiero Maks kończy jutro 7 miesiąc a nie ma żadnego zębola i bidulek cierpi już ponad miesiąc, wierci się, kręci i wszystko dookoła najchętniej by pogryzł... A ja zaczynam tęsknić za ciszą w domu bo Olo tak się rozkręcił, że uszy nie mają chwili spokoju. Jakoś sobie nie wyobrażam jak Maks zacznie gadać i będzie razy dwa. Ja Iwonko sprzedawałam niedawno ciuchy po chłopakach na allegro i wynik końcowy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, nawet kwoty końcowe były 5 krotnie większe od tej początkowej, a mi głupio było że ktoś daje tyle za używane ciuchy w stanie dobrym i dorzucałam zawsze jaieś gratisy. Tyle że pisałam, na aukcjach że sa np. 2,3 plamki. Oho i już muszę kończyć Maks pospał 30 min i przypomniał sobie o zębach brrrrrr.. Pozdrawiam gorąco Daga Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - część V 27.02.07, 07:56 U nas dzis obrzydliwie to znaczy leje i jest nieprzyjemny wiatr. szkoda bo dziewczyny znów posiedzą w domu (czyt. Julka z babcią). Jutro jadę na szkolenie - wywalili mnei bo nie miał kto jechać. wracam w sobote wieczorem. troche mi sie chce zmienic "klimat" , ale bardzo nie lubię julki zostawiać i to na tyle dni... Bardzo szybko rosną wasze dzieciaczki- tyle co się które urodziło a juz ma 7 miesięcy, 4 miesiące.... ja też zamierzam posprzedawać troche na alegro. mam klika rzeczy zupełnie nowych, które nie pasowały na Julke. tylko trudno mi sie zmoblizować. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - część V 27.02.07, 11:08 Ja myslę Iwonko że powinnas bez zadnych skrupułów sprzedawać rzeczy po Szymku na allegro tylko jesli jest jakas wada to poprostu opisac. Niektórym plamka czy dwie nie przeszkadzaja jeżeli moga kupić cos w dobrej cenie. a tak wogóle to zobaczcie co ludziska wystawiaja na aukcjach:d www.allegro.pl/item168614703_super_buty_wejsciowe_do_kotlowni_.html#photo Kupiłam wczoraj Zuzi z serii Klub przedszkolaka (GRANNA) "sznurki i dziurki" gierka za cała dychę a ile zabawy i radości. To sa kartoniki na których sa obrazki zwierzatek i jest duzo dziurek przez które trzeba przewlekać sznureczki. Rewelka !!!!! Siedziała z wywieszonym ozorem i "szyła "pół wieczoru)) Odpukać wykurowałyśmy się juz ale niestety Zucha nie poradziła sobie bez antybiotyku. mażę juz o słoneczku i cieplejszych dniach zeby mozna było spedzać więcej czasu na dworku..juz mam dośc tej pluchy i szarówy.... Chciałabym postawić do raportu wszystkie podczytujące babole Odezwijcie się chociaż raz na miesiąc bo nasz prężnie działajacy watek do tej pory , schodzi powoli na psy. Zapisujecie młodzież do przedszkola??? Ja się własnie zbieram po wniosek. Złoże ale w jej chodzenie nie wierzę bo raczej odporności przy dzieciachnie nabierze. Mam tylko problem ehhhhhhh Zucha cały czas śpi w pampku. Nie wiem jak sobie z tym poradzić szczerze mówiąc. Duzo pije i duzo sika i nie panuje nad tym przez sen bo juz mi nie raz w czasie poobiedniej ( coraz rzadszej) drzemki zasikała łózko. Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Czerwiec 2004 - część V 28.02.07, 09:36 Melduję się na apelu! rzeczywiście ostatnio częściej czytam niż piszę, ale tak jakoś mi czas leci, że nie mam kiedy tu wejść... nie, żebym przed kompem nie siedziała, ale "inne sprawy" mnie zajmują (oprócz allegro aniazm to jeszcze bloga zaczęłam pisać... na razie raczkuje, ale ciągle sie uczę - Pantoni, Ta i Ja.) Co do przedszkola, to zapisuję, może dziś podejdziemy po wniosek, jak nie będzie padało.... Tyle, że Antek robi cały czas w pieluchę!!! mam nadzieję, że do września się oduczy... i zacznie mówić Kiedyś dawno temu (chyba jak miał półtora roku) kupiliśmy Antkowi takiegio drewnianego kogucika z dziurkami i z przyczepioną sznurówką - jest to ciągle jedna z jego ulubieńszych zabawek. Siada sobie i szyje. A ostatnio zaczął Stasia uczyć siedzi przed nim, pokazuje mu i wkłada do rączki, żeby sam spróbował, komicznie to wugląda Obaj mają frajdę, bo Stacho uwielbia się wpatrywać w Antka, jak ten się bawi. Buziaczki w ten pochmurny dzionek!!! PS Ivonko - gratulacje dla Szymka!! Antka ostatnio posadziliśmy na rowerku 12" z bocznymi kółkami - po sklepie jeździł, lepiej mu do tylu szło, co prawda, ale i tak nieźle musi na razie skumać, że trzeba pedały naciskać, anie się odpychać nogami... bo do tej pory miał taki 3kołowy, co dostał na roczek i tam pedały są przy przednim kółku i ciężko mu było naciskać, więc się odpychał. ale widzę, że z łańcuchem będzie mu łatwiej. A ile daliście za rowerek? Ten w sklepie (decathlon) był za 250... i tańszych nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: Czerwiec 2004 - część V 28.02.07, 11:15 My o przedszkolu też intensywnie myślimy i od września Olik idzie napewno. Niech się ucywilizuje i z dziećmi pobawi Tylko my mieszkamy na wsi i u nas w gminie niestety przedszkola nie ma, wiem że jest w sąsiedniej ale ja bliżej mam do Radomia i tam muszę czegoś poszukać. Nawet głosowałam w wyborach samorządowych na jakiekoś wójta, który obiecywał przedszkole ale kurcze blade nie wygrał A co do allegro to może mamy dziewczynek zajrzą do mnie, mam nowe bluzki i sweterek dla panienki (nietrafione prezenty, bo przecież mam chłopaków , oczywiście sprzedam po cenie wyjściowej, bez licytacji, chcę się tego pozbyć bo nie mam gdzie trzymać www.allegro.pl/item169201176_nowy_komplet_i_koszulka_rozm_98_104_polecam_.html www.allegro.pl/item169200411_nowy_bardzo_ladny_sweterek_na_116_cm_polecam_.html pozdrawiam daga Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Czerwiec 2004 - część V 03.03.07, 08:25 aniu, podziwiam że potrafisz zrobić bloga, bo te techniczne sprawy to nie dla mnie, podziwaim, ze znajdujesz czas przy 2 maluchów by go pisać, ale jedną radę ci dam z mojego macierzystego forum- zdjecia dzieciaczków golasków bym usunęła, nie wiesz kto je ogląda w sieci.... a chłopaków masz cudnych!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Puchnę z dumy:)))) 27.02.07, 19:59 Pochwalę Szymka - dziś dostał rowerek 16". Wsiadł i pojechał! Co prawda tylko po domu bo dzień deszczowy ale jutro jak tylko pogoda pozwoli idziemy na spacer) Teraz podłoga jest trochę porysowana od gumy, ściany trochę brudne ale co tam.....Skubaniec mały, normalnie szczęka mi opadła z wrażenia Jak tylko zrobię mu zdjęcia same zobaczycie. Szymek jest zachwycony, choć to mało powiedziane. W dzień spał z rowerem - postawił go przy łóżku. Przy obiedzie postawił go obok stołu z tekstem "żeby mi go nikt nie zabrał!!" No i jeszcze tekst Szymka w sklepie. Oglądałam czaspisma. Szymek - Mamusiu, nie ruszaj, to nie twoje. Ty masz swoje gazety w domu. Te są pana....i wypchnął mnie z kiosku) Odpowiedz Link Zgłoś
joannamamazuzi Re: Puchnę z dumy:)))) 28.02.07, 15:23 dobry tekst! ja też chce kupić zuzi rower ale dopiero mysle ze na urodziny. bo to duzy wydatek. na tym trójkołowym jakoś zuzia nie jeżdziła, nie umie pedałowac. moja zuzia też ma teksty. musze zapisywać, cąły czas sobie to powtrzam i nic. mam już kupiony zeszyt, tak gdzieś pol roku temu. dziś zuzka rano wstała, bo spałą ze mną poleciała do swojego pokoju przychodzi po 5 min, całkiem ubrana i mówi co mama a ty jeszcze nie ubrana, idziemy na śniadanko.wasze dzieciaki też potrafią się same ubrać? podkoszulka , golf, majtki i rajtuzy? a w nocy jak spala ze mna to sturlala sie z łóżka i dopiero po dłuuuuższej chwili wgramoliła sie z powrotem. aja nie mogłam jej pomóc bo karmiłam alka akurat. ja też mam tę gre ale jeszcze schowana bo myslałam ze za trudna, te z sznurkami. kupiłam hurtem wszystkie gry które polecałyście i teraz po kolei wyjmuję.na razie gramy w krok po kroku. moze spróbujemy dziś. aż dziw że mój alek dziś tak spi i spi. spal na spacerze potem go nakarmiłam i spi znów, razem z zuzą. mam oddech. mój alek to kilka razy sie przekrecal ale odwrotnie znaczy z brzuszka na plecki, ale ostatnio jakoś ... zapomniał. hmmm to madzia jest szybka, ile jest starsza od mojego? bo moj 8marca konczy 4 miesiace. ja dzień pózniej też cos kończę. a mój mąż mi własnie oznajmił zę jedzie od piątku na cały weeekend do łodzi.jesli chodzi o alka to musi mieć całkowity spokój przy jedzeniu. a to trudne bo zuza nie daje sie uciszyc. dlatego wszystko mi sie wali. po nasyceniu pierwszego głodu alek sie odwraca i jest po wszystkim, je na raty. a tego chcialam uniknąć. położna niby mówi ze jak dziecko jest głodne to nic nie jest w stanie wytrącić je z rownowagi, ale u alka wszystko wskazuje ze jednak tak. az dziw ze tak spia pewno sie razem obudzą, kończę już bo za duzo o tym mysle. dzis wraca mąż, moze uda sie mu o przyzwoitej porze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Puchnę z dumy:)))) 28.02.07, 17:54 Nio Iwonko no to nieźle)) Moja Julka dostała na dwa latka rower ale 14 i jak miała 3,5 roku juz smigała na dwóch kółkach))) Myślę ze i z Szymkiem pójdzie tak szybko bo on sprawny fizycznie jest bardzo))) Mabasia, Evita, Bioo, Estocek, Bursz............ napiszcie co u Was......... i inne też piszciie of cors Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 28.02.07, 20:20 Cześć Zamiesciłam zdjęcia Szymka na rowerze Ja byłam dziś z Madzią na kontroli u neurologa. Na szczęście komory mózgowe nie powiększyły się w przeciągu miesiąca i nie jest źle tzn wodogłowie to nie jest! Neurolog mówi że trzeba ją obserwować ale powinno być dobrze. Może taki jej urok że ma trochę inaczej zbudowany mózg?! Prawdopodobnie to efekt cytomegalii. Wczoraj byłyśmy na rehabilitaacji. Madzia (śmiałam się) awansowała - zawsze miała zajęcia na indywidualnej sali a wczoraj poszła na dużą sale gimnastyczną, gdzie były inne dzieci. Bardzo jej się tam podobało. Natomiast ja mam już dość tego ciągłego jeżdzenia, patrzenia na chore dzieci, słuchania historii innych....Wyczerpuje mnie to. Dziś spotkałam znajomą panią pielęgniarkę z naszej przychodni. Jeszcze dwa dni temu miała zdrową 10letnią córkę a teraz ona jest na neurologii. Nagle dostała ataku coś jak padaczka. Wyniki wychodzą jej dobre i nie wiadomo co to i dlaczego..... Asiu, mojej Madzi też przeszkadza hałas gdy je. Nawet jak jest bardzo głodna i coś ją wytrąci z równowagi to koniec z jedzeniem. Madzia skończyła w niedzielę 5 miesięcy. A gdzie się podziała Joanzac? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - część V 01.03.07, 22:43 Zakopana w pracy jestem. Na nic czasu a do tego Julka nie pozwala mamie pospać w nocy Fajnie Szymcio wygląda na rowerku. Na imieniny teraz Olci w marcu kupimy hulajnogę a o rowerze pomyślimy na urodzinki. Julka dostanie w spadku stary rower. Czasem żal mi Julci bo dużo rzeczy ma po Oli. Cieszę się, że ze zdrówkiem już lepiej. My mamy wizytę w poniedziałek u Hematologa z Julcią. Ola ma jeden ząbek próchnicowy pokryty tlenkiem srebra i jest ciut czarny na szczęści 4 górna więc mało widoczne. Reszta ząbków zabezpieczone fluorem i 2 kwietnia idziemy na lakowanie. Myślę, że ta próchnica jej tak weszła ze względu na dietę bezmleczną. Mam nadzieję, że kiedyś jakoś ta alergia jej złagodniej. Bidy małe moje dwie. No my składamy podanie do przedszkola i mam nadzieję, że aż tak chorować nie będzie. Ivonko szczepisz na pneumokoki i meningokoki. Jakoś tak nie jestem przekonana i nie wiem. Pediatrzy dają ulotki każą podejmować samemu decyzje. Ale przecież, to oni są lekarzami a nie my. Martwi mnie, że Julcia z wagą stoi i nie przybiera. Niby chuda nie jest ale lekarze twierdzą, że już ma niedowagę. Będziemy mieć badanie krwi w poniedziałek to może coś więcej się dowiem. Ech już nie mam siły z Olą tak po lekarzach nie chodziłam. No i jakoś tak martwię się.... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 02.03.07, 13:57 Cześć Co do szczepień to nie mam pojęcia jak to będzie. Na wypisie ze szpitala po ostatniej transfuzji mam napisane że szczepienia są odroczone;/ Dziś zrobiłam Madzi w przychodni morfologie, z wynikami w poniedziałek mam zadzwonić do lekarza, kontrol w poradni szczepień we wtorek....Zapytam w poniedziałek co z tymi szczepieniami będzie.... Co do meningokoków to na pewno szczepić nie będę, nad pneumo się zastanawiam. Lekarze raczej są zdania że powinnam ze względu na częste pobyty w szpitalach. Normalnie pewnie bym nie szczepiła. Powiem tak, też nie jestem do końca przekonana ale ja bardziej się boję samej szczepionki niż chorób. Nie chodzi mi tu konkretnie o pneumo ale ogólnie o szczepionki. Boję się ze względu na stan Madzi. Nie wiem za bardzo co robić więc na razie czekam. Madzia jest między 3 a 10 centylem. Je marnie ale co mogę zrobić.... Wczoraj póściły mi nerwy...Po wizycie u neurologa nagromadzone emocje musiały gdzieś ujść no i walnęłam w drzwi. Poszła szyba! Ryczałam strasznie, potem kilka tabletek na uspokojenie i poszłam z dziećmi na spacer. Wieczorem padłam o 18. Nie wiem co się działo. Madzi nie kąpałam, Szymka zostawiłam na pastwę mężowi..... Marta, a kiedy wróciłaś do pracy? Nic nie mówiłaś wcześniej czy ja coś przegapiłam? Pisałaś że z krwią było oki, badania były dobre to czemu znów jedziesz do hamatologa?? Madzia też dużo zabawek będzie miała i ma po Szymku. Tylko ubranka ma nowe Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Czerwiec 2004 - część V 02.03.07, 16:31 Dziewczynki - Zbliża się czas rozliczeń ze skarbówką i mam wielką prośbę do Was – prześlijcie 1% dla Ali Wierzbickiej. Ala jest rówieśniczką Stasia i urodziła się ze zrośniętymi paluszkami lewej rączki. W tej chwili Rodzice Ali zbierają pieniądze na operację Malutkiej. Caritas Diecezji Siedleckiej utworzył dla nich subkonto, na które można wpłacać pieniądze – tu fragment maila od Księdza Dyrektora CDS: "Wszelkie wpłaty proszę opatrzyć dopiskiem "leczenie Ali" na konto Caritas Diecezji Siedleckiej Bank PEKAO S.A. I Oddział w Siedlcach Nr Konta 10 1240 2685 1111 0000 3656 2387 Serdecznie pozdrawiam. Ks. Krzysztof Hapon" adres Caritas Diecezji Siedleckiej ul. Biskupa Świrskiego 57 08-110 Siedlce I adres mailowy Rodziców Ali - wierzbiccy@poczta.onet.eu Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za dobre sreducho P.S. w miarę możliwości prześlijcie info dalej do swoich znajomych! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - część V 02.03.07, 22:58 Mam teraz pracę na umowę o dzieło. Znaczy się już coraz mniej i wieczory wolniejsze. Teraz sobie siedzę sama z dziewczynkami bo mężulek sobie siedzi na męskim wieczorku. A Julka niby dużo je i USG OK a kończy 7 marca 9 miesięcy a ma 63 cm i 7000 g. (urodziła się 50 cm i 3100 g) normalnie kruszynka i wszyscy się martwią a i przez miesiąc nic nie przybyła. Zobaczymy jakie wyniki krwi będą. Jak tak dalej pójdzie to chyba przejdę na sztuczne. Julka zjada pierś przez całą noc, słoiczek deserku o 10 potem słoik obiadku o 13 potem pierś o 16, następnie miseczka kaszki na noc o 19 a w międzyczasie multum chrupek, skrobane jabłko, banana, właściwie jak widzi, że my jemy to ona też musi. Martwi mnie jedynie brak zmian na wadze bo jakoś chudo to nie wygląda. Teraz chyba ją zęby swędzą bo na razie nie posiadamy żadnego. Chyba idę już spać bo od tygodnia chodzę po 12 a Julka robi pobudki co godzinę Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm BAJ 03.03.07, 21:48 Muszę pochwalić Antka - był dziś z dziadkami w teatrze BAJ (www.teatrbaj.waw.pl/baj.html) na "Ach, ta Mysia" i był jednym z najgrzeczniejszych dzieci w teatrze Inne płakały, chodziły, gadały, a Antonio siedział i oglądał, raz u dziadka na kolanach, raz u babci, raz u siebie na fotelu Po przerwie sam wrócił na swoje miejsce i czekał na dalszy ciąg. Mama mówiła, że kilka razy złapał ją za rękę, jak coś się działo, że był bardzo skupiony na akcji i że spektakl mu sie podobał. Tak go przedstawienie zmęczyło, że po obiedzie zasnął na ponad półtorej godziny, co mu sie normalnie nie zdarza nio, to tyle, idę spać, bom padnięta... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: BAJ 04.03.07, 20:52 melduję się że żyję Miałam weekend laby Obie baby były u baby W piątek byliśmy na szantach wczoraj wieczorkiem u znajomych a tak poza tym wziełam weekendowy rozwód z netem bo to normalnie juz choroba. Jak widac nie wytrzymałam do jutra i juz dzis skrobię.............. Obejrzałam sobie Apokcalipto , i Pachnidło i katuję drugio sezon Gotowych na Wszystko ..............nio nie liczac mega prasowania jakie odwaliłam to wypoczełam i wyspałam się na maxa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: BAJ 05.03.07, 17:30 ja tez się melduję po czterodniowym szkoleniu. wróciłam w sobotę o 19 a chłop się przyznał że zaprosił wcześniej gości i się mu "zapomniało" poweiedzieć powiem wam że trochę przydała mi sie ta odskocznia od codzieności. wszystko było by oki ale niestety drugiego dnia Julka tak mi się rozpłakała w słuchawke że myślałam że oszaleje.. pyta się mnie gdzie jesteś, na co ja że w warszawie, a julka- to nie jest dobry pomysł.. i w płacz, a ja po drugiej stronie 300 km dalej i nie wiem jak zadziałać. potem juz nie dzwoniłam do niej bo stwierdziałam że lepiej nie przypominać się a teraz ogarniam mieszkanie ale to nie takie proste.... wracam do zmywania- pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 07.03.07, 08:26 Cześć U nas powolutku. Wczoraj wieczorem położyłam dzieci i poszłam na ploty do koleżanki i na piwko Wyluzowałam się i po raz pierwszy od dawna w miarę spokojnie spałam. coś ostatnio marnie u mnie ze spaniem a i Madzia coś bardziej marudzi. Wzięłam się za to allegro. Na razie tylo posegregowałam ubrania i porobiłam zdjęcia ale strasznie dużo z tym roboty. Jak pomyślę o opisywaniu tego to nie wiem czy dam rade;/ W poniedziałek dostałam wyniki Madzi - nie są najgorsze ale jednak wstrzymali nam kolejne szczepienia. Dowiedziałam się że dla dzieci które mają obniżoną odporność szczepienia na pneumokoki są refundowane. Muszę teraz dopytać o szczegóły, może Madzia by się załapała. Temat przedszkola na osiedku wśród znajomych nagminne poruszany. Ja nie mam za dużego wyboru - 2 państwowe i mnóstwo prywatnych. Podania złożymy. Wiosna idzie Wczoraj motylka cytrynka widziałam a i mnóstwo krokusów już kwitnie Miłego dnia p.s. Marta, byłaś na tej hematologii? Co się dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - część V 07.03.07, 18:00 Dziś o 8 rano w Watykanie przy grobie JPII arcybiskup Dziwisz odprawiał masze o zdrowie dla Madzi i Szymka!!! Stało się to możliwe dzięki pewnej pani od męża z pracy. Tak się przejęła chorobą Madzi że jej córka która dziś poleciała do Watykanu wzięła zdjęcia dzieci, złożyła intencję i zostawiła tam przy grobie te zdjęcia) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - część V 07.03.07, 21:51 No u nas powrót katarku. Ech wiosna w ogródku a my w domku siedzimy. Znaczy się Julka zagilona a ja z Olą walczymy. Hematolog odłożony. Jutro Julci mocz pobieramy bo od miesiąca prawie nic nie przybrała. Dzisiaj kończy 9 miesięcy (jak ten czas leci) a waży równo 7 kg. No a apetycik ma nawet przy katarze. A w piątek mam masę roboty bo mama robi imieninki a ja robię za katering. No i na nic czasu. A jeszcze obróbką zdjęć się zajęłam. Ech normalnie wysiadam... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 08.03.07, 00:01 Witajcie kobitki))))) No ja dopiero o takiej porze trochę czasu jestem w stanie wykrzesać i to nie zawsze(( Pracy dużo, w domu zajęć nie ubywa, mój małżonek gdzieś w świecie..... długo by wymieniać, ale najważniejsze, że jesteśmy razem z Olą, na szczęście zdrowe i szczęśliwe)) Czego wszystkim życzę!!! U nas zmian prawie żadnych, w jakiś kołowrotek wpadłam( Wyjazd świąteczny chyba nie wypali, ale nawet o tym nie myślę teraz. Wolę zaplanować coś na pózniej, żeby nie jechać na wariackich papierach! Iwonko, ja bardzo dużo rzeczy sprzedałam i nadal sprzedaję na allegro. Ubranka Oli również, nie ma sensu tego trzymać, bo się tylko niszczą. Pracy przy aukcjach jest baardzo dużo!!! Moja rada jest taka, żebyś sobie wszystko wcześniej spisała, żeby w trakcie wystawiania nie biegać za centymetrem, żeby coś zmierzyć, to zabiera bardzo dużo czasu. A najlepiej jest wszystko w aukcji opisać, bo pózniej ludziska zalewać cię będą meilami z pytaniami o najmniejsze drobiazgi. Ja też bardzo dużo kupuję na allegro i nawet sama wybieram te aukcje, które są dobrze opisane rzeczy, bo skolei ja nie mam czasu pisać i pytać. Nie jest łatwo sprzedać, ale da się i najlepiej mieć tych aukcji więcej od razu, bo czasami 1 kupujący, bierze udział w kilu aukcjach. Ja zresztą też zawsze sprawdzam co mają kupujący w ofercie, żeby nie płacić po innych aukcjach za przesyłkę. Dzisiaj też przyszła paczka dla Oli)) Same cuda!!! Zrobiłyśmy sobie małe przebieranie i sesję zdjęciową)) Ubaw po pachy)))))) Poza tym zaglądam najczęściej jak tylko mogę, bo strasznie tęsknie za Wami!!! Pozdrawiam cieplutko, chyba już wiosna idzie)) Dzisiaj był całkiem ładny dzień, chociaż u nas jeszcze śnieg tu i ówdzie leży))) Papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - część V 08.03.07, 00:02 Marto, ja nie otrzymałam żadnych fotek((( A też chcę zobaczyć Buziaki)) Odpowiedz Link Zgłoś