Dodaj do ulubionych

Dziecko we mgle zagubione

01.12.06, 22:51
Witajcie, Majóweczki, nie miałam czasu wcześniej, więc dopiero dziś podzielę
się z Wami tym, co mi się zdarzyło parę dni temu, gdy były te wielkie mgły.
Otóż wyszłam sobie ci ja z Janeczkiem na spacer, mgła taka, że ledwo widać co
przed wózkiem, klimat niesamowity - jak w starym kryminale - pustka,
sporadycznie przechodnie, drzewa, pola, wreszcie z mgły wynurzyła się znajoma,
też na spacerku z córeczką. Poszłyśmy sobie do lasu, było koło 15.00.
Niedaleko uszłyśmy, gdy podbiegła do nas przejęta sytuacją matka z wózkiem i
mówi, że jedna pani zgubiła wózek z niemowlęciem w lesie (!). Czy nie
widziałyśmy...? Nie... Rzeczona pani rzeczywiście z dość błędnym wzrokiem i
towarzyszem pieskiem bezradnie przemierzała okoliczne knieje. Chyba babcia
albo jakaś starsza opiekunka. Twierdziła, że zostawiła wózek tylko na chwilę
(!), bo... chciała się rozejrzeć (nie wiem, co spodziewała się zobaczyć w tej
mgle), po czym straciła orientację, nie wie, gdzie to dziecko zostawiła.
Zgromadziło się nas w sumie 4 - mamusie z wózkami, koleżanka wezwała policję,
długo nie przyjeżdzali, wreszcie nadjechał patrol. Ja już musiałam się
ewakuować - ciemno, Janek stosunkowo lekko ubrany, i tak cud, że cały czas
spał, nie marudził. Od koleżanki później dowiedziałam się, że zguba
ostatecznie się znalazła. Happy end. Ale strach pomysleć, co mogłoby się stać,
gdyby dziecko nie zostało na czas odnalezione (ciemno, zimno, głód)...
Obserwuj wątek
      • borysek8 Re: Dziecko we mgle zagubione 02.12.06, 01:20
        Jezu, to co ona musiala sporo odejsc od tego wozka ze stracila orientacje. I
        wez tu zaufaj komus i oddaj w opieke dziecko.
        cale szczescie ze to dziecko sie odnalazlo, ale ja na miejscu matki od razu bym
        podziekowala takiej "opiekunce"
    • lila_m Re: Dziecko we mgle zagubione 02.12.06, 07:43
      Tytuł tego posta brzmi jak tytuł powieści ...
      Historia wręcz nie prawdopodobna, trudno mi sobie wyobrazić, jak można oddalić
      się od wózka i go zgubić ...
      Całe szczęście, że wszystko dobrze się skończyło.
    • justyna0509 Re: Dziecko we mgle zagubione 02.12.06, 16:17
      Historia jak z jakiegos horroru naprwade strach pomyslac gdyby sie to
      dzieciatka nie odnalazlo,chociaz mi lezy na sercu inna historia ktora skonczyla
      sie tragicznie kierowca tira dostal zawalu i uderzyl w kobiete z 5 misiecznym
      dzieckiem kobieta zginela dla mnie jest to straszne i nie moge przestac o tym
      myslac.NIe znam tych ludzi ale dla mnie to prawdziwa tragedia zreszta wydaj
      mnie sie ze zrobilam soe bardziej sentymentalna i latwiej sie rozczulam a moze
      to jeszzce formony bo nadal karmie piersia nie wiem.
      pozdrawiam
        • vanilia25 Justyna0509 02.12.06, 20:32
          cos ty to chyba nie hormony. mam to samo, a juz piersia nie karmie. jestem taka
          ostrozna, bojazliwa, domowa na maxa sie zrobilam, i strasznie mi sluchac
          (kiedys tez, ale teraz to juz naprawde wiem co to znaczy) zlych histori z
          dziecmi lub rodzicami zwiazanych. wogole jakos na swiat od maja patrze oczami
          syna a nie moimi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka