Dodaj do ulubionych

a ja mam doła jak Kolorado

07.02.07, 17:53
no właśnie. ogólnego doła. niby jest ok ale chwilami mnie łapie tak silny dół
i złość. na wszystko i wszystkich..łącznie z zuziąsad boję się, że to znowu
depresja się zaczyna. staram się nie dawać. mąż do tej pory mnie podtrzymywał
na duchu i poprawial mi humor ale dziś pękłam. nie chcę więcej jego pomocy.
już wystarczy... a poza tym nie mogę patrzeć na własne dziecko bez ukłucia
zazdrości o tę miłość, którą tomek ją obdarza. nie mogę patze.ć na tomka za to
że zuzia u niego tak doskonale się uspokaja, tak lubi na nim leżeć i widać że
woli jego..ja jestem tylko mleczarniąsadjest piękna i idealna a ja...ja jestem
zła i zagubionasad zachowuję się jak jędza. wczoraj się niemal wydarłam na nią
że płaczesad a płacze naprawdę rzadko- to był pierwszy tak poważny "napad" i
leżąc na mnie nic się nie uspokoiła..przyszedł tomek i od razusad
dziewczyny..jak to możliwe zeby dziecko wolało tatę od mamy...?
boshe...jak mi źlesad
--
za brak polskich znaków przepraszam- czasem to lenistwo a czasem głupia
klawiatura..

mój suwaczek
Obserwuj wątek
    • oooziii Re: a ja mam doła jak Kolorado 07.02.07, 18:06
      Nie jestem ekspertem ale z tego co wiem to dziecko wyczówa emocje innych ludzi.
      Ja jako dziecko podobno non stop się darłam i tylko babcia była mnie w stanie
      uspokoić, bo moi rodzice się wtedy rozwodzili i nerwówa była w domu cały czas, a
      babcia podchodziła do wszystkiego z dystansem, była spokojna i dlatego mogła
      mnie uspokoić. Nie wiem ile jest w tym prawdy, ale jak sie ojciec w końcu
      wyprowadził i wszystko wróciło do normy to mama miała i ze mną spokój.
      Także może nie chodzi o to że mała woli ojca, tylko wyczówa że Ty jesteś
      zdenerwowana, niespokojna czy poprostu smutna i dlatego nie chce się uspokoić.
      Spróbuj jakoś odreagować, idź na spacer, nie wiem na zakupy, a później dopiero
      zajmij się malutką. Może pomoże, nie zaszkodzi spróbować.
      Powodzenia życzę i pozdrawiam.
      --
      tiny.pl/wb37
    • kania_kania Re: a ja mam doła jak Kolorado 07.02.07, 18:07
      To hormony Neko. Wazne, zeby nie poddawac sie zlym nastrojom i wazne, zebys
      glosno swojemu mezowi mowila co czujesz. Uprzedz go, ze to hormony i ze tak na
      prawde to cieszysz sie, ze Mala ma kochajacego tate.

      Pamietaj rowniez o tym, ze Twoja zlosc powoduje, ze Mala nie uspokaja sie u
      Ciebie. To takie zamkniete kolo. I ona wcale nie woli taty od mamy, ona woli
      osoby, ktore maja stonowane, pozytywne emocje...

      Idz do kosmetyczki albo fryzjera, albo po prostu na kawe do jakiejs kawiarni -
      sama. Daj sobie luz i czas.

      Pamietaj, ze bycie matka wymaga duzej ilosci cierpliwosci i samozaparcia. Musisz
      miec pewnosc, ze w ciezkich momentach masz na kogo liczyc (maz, rodzina) a w
      razie czego masz z kim Mala zostawic na chwile, wyjsc ochlonac, zobaczyc swiat w
      innych kolorach.

      I korzystaj z dobrodziejstw slodkich owocow i ogolnie slodyczy. Endorfinki Ci
      nie zaszkodza.

      Kania

      --
      Magdalena 03-2007
      Kasia 9 lat
      Paweł 11 lat
    • hariett Re: a ja mam doła jak Kolorado 07.02.07, 18:14
      Jesteś zła, zdesperowana, nie dajesz sobie rady z uspokajaniem córuni. Ona to
      wszystko wyczuwa i pewnie dlatego przy Tobie zachowuje sie tak jak Ty. Jest
      rozdrażniona, płaczliwa.
      Mąż pewnie podchodzi do niej ze spokojem, ona to wyczuwa i sie uspokaja.
      Nie denerwuj się , podejdź do niej ze spokojem , a zobaczysz szybko zmianę. No
      i na koniec dodam, że jednak mama jest najbliższa dziecku w tak wczesnym
      momencie życia. Dajesz jej to co najważniejsze, pokarm, bliskość, ciepło
      podczas karmienia, czuje Twój zapach, słyszy znany głos. Postaraj się
      troszeczke wuluzować. Ja wiem , ze łatwo sie mówi, ale spróbuj, a nie
      bedziesz żałowała.
      Pozdrawiam serdecznie

      --
      Mój dzidziuś
    • nekokoneko Re: a ja mam doła jak Kolorado 07.02.07, 18:25
      wiem że powinnam się cieszyć, ze mała jest zdrowa, że ładnie je i duzo śpi. ze
      jest spokojna...wiem...
      nei podchodziłam do niej z negatywnymi uczuciami..dopiero jak tyle płakała i sie
      nei uspokajała zaczęło mnie trafiaćsad
      ja nie podchodze do niej zle nastawiona...

      --
      za brak polskich znaków przepraszam- czasem to lenistwo a czasem głupia klawiatura..

      mój suwaczek
      • kfilka Re: a ja mam doła jak Kolorado 07.02.07, 19:38
        Neko, wyloozuj! Jak oczekujemy na maluszka, nie jesteśmy kompletnie przygotowane na gorsze chwile. Wydaje nam się, że po urodzeniu dzidziola będzie jedna wielka idylla. No i przychodzi szara rzeczywistość, która często bardzo różni się od naszych oczekiwań i wyobrażeń.
        Jesteśmy zagubione i jednocześnie bardzo złe, że zdarza się coś, czego kompletnie się nie spodziewałyśmy.
        Dzieci płaczą, bo to jest jedyna możliwa droga poinformowania nas o czymkolwiek.
        A my od razu chcemy je uspokajać, bo się nam wydaje, że im się krzywda dzieje.
        I od razu nerwy, skrajne emocje, rozczarowanie i pytanie, czy my w ogóle kochamy to dziecko?
        Pozwól sobie pomóc, jeśli jest tylko ktoś, przy kim mała się uspokaja - wykorzystaj to a sama idź na odpoczynek, zrób coś dla siebie.
        I nie przejmuj się, że targają Tobą negatywne emocje, to nie jest nic nienormalnego. Nie wstydź się ich. Ale gdy czujesz, że masz dość, po prostu wyjdź z pokoju. Prawdziwa miłość rodzi się powoli i niekoniecznie "bez męki".
        Każde doświadczenie uczy nas cierpliwości.
        A ta będzie od tej pory wysoce nam potrzebna..
        I jej życzę Ci dużo, dużo..
        --
        www.ghola.blox.pl
        www.jangabriel.blox.pl
        • nekokoneko Re: a ja mam doła jak Kolorado 07.02.07, 21:37
          wiesz co jest najgorsze? że tak naprawdę nie mam co narzekać. mała je i śpi
          potem 4 godzinki bez przerwy. po niektórych posiłkach ma czas "aktywności" czyli
          obserwowania świata. i tyle. niemal nigdy nei płacze, nie marudzi. mam czas na
          to by cos zrobić. nie wisi na mnie cały czas. nie mam na co narzekać- takie
          dziecko to ideał. a jednak mi cholernie zlesad
          --
          za brak polskich znaków przepraszam- czasem to lenistwo a czasem głupia klawiatura..

          mój suwaczek
    • mikasara Re: a ja mam doła jak Kolorado 07.02.07, 22:35
      a może oczekiwałaś za dużo? może myślałaś, że urodzi się dzidzia i będziesz
      super mamą? i na pewno tak jest! może właśnie masz za dużo czasu na myślenie.
      może własnie chciałabyś udzielać się jak najwięcej jako mama? a mała na to
      narazie nie pozwala. depresja lub jej podobieństwa mogą dopaść każdą z nas. mój
      mały na początku taż tylko spał i jadł, i też w ogóle nie płakał. a ja za to
      płakałam i to dużo. teraz zajmuje mnie dużo bardziej, bo jest bardziej aktywny
      i częściej płacze, na co ja nie mam czasu, ani siły.
      dobrym pomysłem jest, abyś wyszła z domu, spotkała się z koleżankami lub
      zrobiła coś innego dla siebie. za chwilę może nie być już na to czasu. a
      zregenerowanie Twoich sił psychicznych jest teraz bardzo ważne.
      pamiętaj, że dziecko nie widzi Twoich emocji, tylko je czuje i nic nie da, że
      będziesz je ukrywać. postaraj się pstwić uszy do góry, uśmiechnij się do męża
      za to, że Ci pomaga i ciesz się, że nie tylko Ty jesteś tą osobą, która jest w
      stanie uspokoić malutką.
      uśmiechnij się do siebie i do całego świata, a ten uśmiech wróci do Ciebie.
      (mam nadzieję, że nie jest tu za dużo "wymądrzania się", a trochę Ci pomoże)
      • nekokoneko Re: a ja mam doła jak Kolorado 07.02.07, 23:18
        dzieki za ciepłe słowa. wiem że uśmiech do siebie pomaga. a co do
        wyjścia..karmię małą piersią i nie wyobrażam sobie teraz wyjść gdzieś..mieszkam
        daleko od centrum wiec dojazd zajmuje mi ponad 40 minut.. i w ogóle..nie mogę
        sobie tego wyobrazić...
        dziwne to jest
        --
        za brak polskich znaków przepraszam- czasem to lenistwo a czasem głupia klawiatura..

        mój suwaczek
        • kania_kania Re: a ja mam doła jak Kolorado 08.02.07, 03:02
          Odciagnij pokarm (co najmniej 2 buteleczki po 40-60 ml) i zostaw Mala z mezem smile

          To pomaga. Zaczynasz inaczej patrzec na swiat.

          Zobacz co napisalas, ze sobie nie wyobrazasz wyjscia - czyli sama siebie
          skazujesz na bycie, jak to nazwalas - mleczarnia.

          Ja mam w domu mleko poczatkowe (mieszanke). Jak mojego zabraknie musza sobie
          jakos dac rade. Meza uprzedzilam, ze BEDE wychodzic w domu, bo inaczej oszaleje.

          Uwierz mi... dwa razy juz przez to przechodzilam. Kobieta nie staje sie z zony i
          kochanki tylko matka. Wciaz jest kobieta i ma potrzeby niekoniecznie "matczyne".
          I to jest dobre. Bo jak Ty psychicznie odpoczywasz, caly swiat staje sie lepszy
          smile Przynajmniej w Twoich oczach.

          A Mala i Twoj M dadza sobie rade. A Ty odprezona masz wieksze szanse cieszyc sie
          macierzynstwem, a nie cierpiec psychicznie. Wykorzystaj fakt, ze Twoj maz daje
          sobie rade z Mala i pozwol sobie na luz.

          Kania

          --
          Magdalena 03-2007
          Kasia 9 lat
          Paweł 11 lat
            • kania_kania Re: a ja mam doła jak Kolorado 08.02.07, 17:42
              dzieki smile Ale to nie ja, tylko doswiadczenie...

              Przy Mlodym tez sie buntowalam - siedzialam z nim CIEGIEM 9 miesiecy w domu
              (albo poza domem, ale Mlody sie ze mna nie rozstawal). Pozniej wrocilam na
              weekendy do szkoly. I wtedy dopiero poczulam smak macierzynstwa.

              Przy Mlodej nie przerywalam moich zajec, tylko dlatego ze ona sie urodzila. Z
              dwumiesieczniakiem przy cycu zdalam mature i dostalam sie na studia. Bo dzieci
              sa bardzo wazne, ale licza sie nie tylko one. I to jest chyba najwazniejsze.
              Zeby siebie nie zgubic w tym wszystkim smile

              Teraz sie zastanawiam, czy by 5 roku studiow (juz drugich) nie rozbic na 2 lata.
              Ale moj maz mowi stanowcze NIE. Widzi ile mi radochy daje praca naukowa, ze dla
              mnie to odskocznia najlepsza ze wszystkich.

              Dlatego moje mile Mamy. Badzmy matkami dla dzieci, zonami dla mezow i kobietami
              dla siebie smile

              Kania (koncowka 34 tc)

              --
              Magdalena 03-2007
              Kasia 9 lat
              Paweł 11 lat
    • azanna Re: a ja mam doła jak Kolorado 08.02.07, 14:44
      Witam,
      Ja gościnnie (jestem marcówką),ale postawnowiłam się wtrącić. Moja koleżanka po
      urodzeniu synka miała dokładnie to samo co Ty - to znaczy odczucie, że mały lubi
      wszystkich (męża, dziadków) oprócz niej. Pamiętam jak płakała, że jej syn to
      chyba pierwsze dziecko na świecie, które nienawidzi własnej matki. Taki stan to
      jeden z objawów depresji poporodowej. U niej przeszło po jakiś niecałych dwóch
      tygodniach, a teraz jak wspomina tamte odczucia to nieźle się śmieje sama z siebie.
      U Ciebie też przejdzie, zobaczysz. A póki co korzystaj z pomocy męża przy
      uspokajaniu i postaraj se nie martwić.
    • marysiowamama Re: a ja mam doła jak Kolorado 08.02.07, 17:57
      Cieszę się że ktoś ma odwgę pisać o takich emocjach. Ja po pierwszym porodzie
      przechodziłam podobne chwile. Staralismy się o Marysię pół roku. Ta wyśniona
      maleńka istota pojawia sie z nami, a ja...mam ochote zamknąć oczy i otworzyć w
      innym miejscu z daleka od dziecka. Nie mogłam uwierzyć że wyczekane dziecko
      musiałam nauczyc się kochać. Przecież ja jedynaczka do tego jeszcze jak byłam w
      ciąży całą uwagę skupiałam na sobie, a teraz nikt mnie nie zauważa. Jak to???
      normalnie byłam zazdrosna o swoje dziecko !!! To były myśli o których wstyd
      było mi mówić. wstyd mi było nawet samej przed sobą. Na szczęście szybko minęły.
      Teraz za to po tych wszystkich przejściach kiedy wszystko dobrze sie skończyło,
      jestem z kochjącą ZDROWĄ rodziną ciągle jestem smutna. Nie moge się pozbierać.
      Mam permanentnego doła. Mąż chyba widzi że coś jest nie tak, bacznie mnie
      obserwuje i wspiera.
      Chcę się śmiać i cieszyć...
      --
      ♥ MARYSIA
    • nekokoneko Re: a ja mam doła jak Kolorado 08.02.07, 19:14
      wczoraj jak mąż wrócił wieczorkiem do domu porozmawialiśmy. poprawiło mi
      się..ale dziś od rana znowu dół... mąż od rana przy komputerze siedział- jest
      informatykiem. i niby tak blisko, a tak daleko...
      rano go obudziłam ( o 8) bo byłam już strasznie zmęczona bo od 4 zajmowałam się
      małą..położyłam się spać o 2 w nocy więc czułam się już wykończona. ale miałam
      takie wyrzuty sumienia.. tak samo jak przypomniałam tomkowi o danej mi wczoraj
      obietnicy.. poczułam się jak ostatnia zołza.. on jest dobry. troszczy sie o nas.
      ma tylko trochę dziurawą pamięć i jak usiadzie do kompa to wsiąka w pracę..a mi
      jest przykro. wiem, że nie będzie siedział i patrzył na mnie..wiem, że ma dużo
      pracy(mimo tego, że jest jutro ostatni dzień na zwolnieniu na opiekę nade mną),
      ale jest mi smutno. dziś pojechał pograć w siatkę. nie chcę go trzymać w domu,
      nie chcę by czuł, że go ograniczam..boję się, że się tak poczuje. boję się że
      stwierdzi, że mam same wymagania. on o tym wie. powiedziałam mu to. zapewnił
      mnie że tak nie bedzie, ale ja się i tak bojęsad powiedził, że nie pojedzie,
      jeśli nie chcę, ale go wypchnęłam. uśmiechnęłam się i powiedziałam, zeby jechał,
      a teraz tłukę się po mieszkaniu i patrzę na zegarek odmierzając czas do jego
      powrotusad czytałam sobie ksiażkę, ale już ją skończyłamsad udało mi się dziś
      odciągnąć za jednym razem buteleczkę 120 ml pokarmu- nei wiem czy to dużo czy
      mało, bo przecież nie wiem ile mała zjada przyssawszy się do mojej piersi...
      czy to powinno wystarczyć na posiłek?
      --
      za brak polskich znaków przepraszam- czasem to lenistwo a czasem głupia klawiatura..

      mój suwaczek
      • marysiowamama Re: a ja mam doła jak Kolorado 09.02.07, 11:22
        Jestes wielka !!! Ja w szpitalu kiedy Mała leżała pod lampami a ja musiałam
        odciągać dla nie pokarm, nie odciągnęłam więcej niz 40ml i to czasami zajmowało
        mi 2godz. Połozne mówiły że dzidzia zjada tyle ile ma dni + zero. Tylko nie
        wiem do kiedy sie tak mierzy. Czyli jak miała np.5dni to powinna zjeść 50ml.
        I zazdroszczę Ci że udało Ci sie przeczytac książkę. U mnie na razie nie
        wchodzi to w gre, przy tym co dzieje się wokół mnie (zwłaszcza to starsze
        absorbuje każda wolna chwilę)
        Trzymaj sie (albo trzymajmy się- bo ja z powracającym dołem), będzie lepiej,
        musimy sie tylko pozbyc troche hormonów.
        --
        ♥ MARYSIA
      • kania_kania Re: a ja mam doła jak Kolorado 12.02.07, 12:54
        > tak samo jak przypomniałam tomkowi o danej mi wczoraj
        > obietnicy.. poczułam się jak ostatnia zołza.. on jest dobry. troszczy sie o nas
        > ma tylko trochę dziurawą pamięć i jak usiadzie do kompa to wsiąka w pracę

        U nas sie sprawdza budzik w komorce smile Moj slubny sam sobie nastawia, gdy siada
        do pracy (oboje jestesmy informatykami) i wie, ze jak zadzwoni, to nie ma
        "jeszcze chwile".

        I Neko - jestescie malzenstwem. Jesli nie bedziesz mu mowila o swoich
        pragnieniach i obawach (czyli, ze z jednej strony chcesz, zeby zostal z Toba w
        domu a z drugiej boisz sie, jak on to odbierze) to zaczniecie sie oddalac. Male
        dziecko jest proba dla zwiazku. Przeciez Twoj Maz NIE WIE co czujesz dopoki mu
        tego spokojnie nie opowiesz (spokojnie, bo zbedne emocje wprowadzaja chaos w
        komunikacji).

        Moze dobrym sposobem jest ustalenie, co i jak. On chce wychodzic na siatkowke -
        OK ma do tego prawo - ale Ty rowniez smile

        Umowcie sie, ze on wychodzi np we wtorki i nie ma go 2h, a pozniej wraca i
        odciaza sie od opieki nad Mala (z drugiej strony on pracuje, wiec z tym
        odciazaniem w tygodniu tez nie bardzo mozna przesadzac).

        My z moim slubnym mamy ustalone, ze pierwszych kilka miesiecy w tygodniu on spi
        u Kaski w pokoju na rozkladanym fotelu. Wiem, ze musi sie wyspac, bo pozniej
        9-10 godzin musi byc intelektualnie czynny. W tygodniu na pewno bede go prosila
        o wsparcie na zasadzie zakupow, jak sie nie wyrobie, nakarmienia moim pokarmem
        wieczorem (niech sie integruja), przynoszenia mi malej, poki sam nie pojdzie spac.

        W weekendy bedzie spal, tam gdzie uzna za stosowne. Natomiast na pewno bede
        chciala, zeby mi czynnie pomagal oraz zebym miala okazje wyjsc gdzies sama lub
        TYLKO ze starszymi dziecmi.

        Trzeba rozmawiac smile Duzo i o wszystkim. Banie sie, ze on pomysli to czy tamto
        nie ma sensu. Nie jestescie wrozbitami, zeby wiedziec co mysli drugie. Tylko
        szczere rozmowy (ale nie pretensje) moga ulozyc wszystko tak, zebyscie oboje
        czuli sie komfortowo.

        Kania

        Kania

        --
        Magdalena 03-2007
        Kasia 9 lat
        Paweł 11 lat
    • mikasara Re: a ja mam doła jak Kolorado 09.02.07, 12:32
      wczoraj byłam bliska załamania. to był ostatni dzień zwolnienia lekarskiego
      mojego męża. byliśmy w domu cały czas razem. chodziaż on ciągle gdzieś
      wychodził i coś załatwiał, jednak czułam, że Tymkiem zajmujemy się razem i
      kiedy już byłam bardzo zmęczona, albo chciałam po prostu wyjść do sklepu po
      bułkę to był. przerażało mnie to, że dzisiaj już go nie będzie, że zostanę sama
      i że nie poradzę sobie. a tu niespodzianka! Tymek ładnie spał w nocy, nad ranem
      pomęczył go trochę brzuszek, więc wzięłam go do siebie do łóżka i tak
      przeleżakowaliśmy do 10.00. Potem jedzonko, trochę czuwania i mały dalej śpi.
      nie jest tak źle. Mam jedynie nadzieję, że pogoda się trochę wyklaruje i
      przestaną wiać wiatry, bo wtedy spokojnie będę mogła wychodzić na spacery. dla
      mnie to jest super ważne, bo już od 3 miesięcy (z uwagi na problemy ciążowe)
      jestem zamknięta w czterech ścianach i czuję się jak ich niewolnica.
      ps. nekokoneko wysłałam Ci "uśmiech" na priva, mam nadzieję, że Ci też będzie
      pomagał.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka