Dodaj do ulubionych

bunt na pokładzie

24.08.07, 09:20
wiedziałam że wcześniej czy później to nastąpi ale...
myślałam że trochę mniej drastycznie
Szymek, do niedawna wielki cycoholik, od paru dni coraz bardziej traci
zainteresowanie ssaniem
dwa karmienia nam wypadły kiedy wprowadziłam mu zupy i desery ale te pozostałe
miałam nadzieję jeszcze pociągnąć jakiś czas
a tu dupa
rano jeszcze jakoś go tam przyduszęsmile i zje mleko ale w porze następnego
karmienia nie ma mowy!!!
kręci się, pociągnie dwa razy, odwraca na brzuch i ucieka
próbowałam tak, siak, owak, na leżąco, na siedząco - nie chce i już
obawiam się że to ranne też niedługo tak wyglądać będzie
i tu mam pytanie:
co mu dawać do jedzenia w czasie tych dwóch rannych karmień??
kaszka??
sztuczne??
pomóżcie!!
Obserwuj wątek
      • buns Re: bunt na pokładzie 24.08.07, 19:48
        Gdzieś czytałam że 4-5 karmień na dobę wystarczy - może pociecha odrabia sobie w
        nocy? Ale nie znam się na tym, za to moja Aga odmawia nowości z zwiększyła ilość
        piersiowych posiłków i mam wrażenie że karmię non stop - tak 12 razy na dobę na
        pewnowink PZDR
    • wiolczers Dakotko kochana... 24.08.07, 21:00
      Mój Tymek też obraził się na cyca jakieś niecałe 2 tyg. temu. W
      ciągu dnia czasem pociągnie 2-3 razy. Cyc najlepiej smakuje po
      18.00, oczywiście w nocy smile i maksymalnie do 7 rano (wychodzi mi
      tych karmień ok 5-7 na dobę). Później tylko deserki, obiadek. Czasem
      po obiedzie zapije cycem. O podawaniu soczku z butli czy kubka
      treningowego na razie mogę zapomnieć, przez 2 dni pił a teraz nie
      chce (zwalam to na karb wychodzącego zęba). A moze i u twojego
      malucha wychodza ząbki?
      Gdzieś wyczytałam, że wskazane jest, kiedy dziecko skończy 6 m-cy,
      zredukowanie karmień do 5-6 w ciągu doby i wcale nie trzeba dawać
      kaszek, czy sztucznego mleka. Ta ilość karmień plus obiad i desery
      całkowicie wystarczą.
      Sprawdź, ile tych karmień jest u ciebie i poczekaj może ze 2 dni,
      żeby ta zmiana u Szymka jakoś się ustabilizowała, zobaczysz jak
      dalej z tym jedzeniem będzie. Jeśli nadal będziesz zaniepokojna, to
      może przejdźcie się do pediatry z prośbą o poradę. Lekarz to zawsze
      lekarz.

      Sorry za wymądrzanie, bo ty przecież jesteś już doświadczoną mamą,
      ale tak tylko chciałam wyrazić swoje zdanie smile

      Buziaki
      • dakota123 Wiolcia - jakie wymądrzanie:)) 24.08.07, 21:15
        każda rada cennasmile
        w nocy owszem, pije chętnie i bez problemów, od niedawna częściej niż dotychczas
        - jakieś 3-4 razy
        plus jedno ranne karmienie piersiowe
        bo dziś też focha strzelił na drugie śniadanie i dostał kaszkę malinową
        smakowało
        a najłatwiej byłoby zwalić na zęby bo jest marudny, niespokojny, non stop coś gryzie
        ale w paszczy ciszasmile)
        • wiolczers To jeszcze raz ja :-)) 24.08.07, 22:47
          No to jak nic wychodzi jak i u nas... też chętne ssanie cyca w nocy
          i rano.
          Jeśli jakoś to może pomóc, napiszę jak to u nas jest z jadłem w
          ciągu dnia:
          1) Jak dobrze pójdzie, to po pobudzce o 6-7 rano cyc (czasem dwa smile
          2) Potem ok. 9-9.30 dostaje cały słoiczek jakiegoś jabłka, jabłka z
          gruszką albo jakiś inny deser, co tam mamy w zanadrzu.
          3) Ok. 12-13 dostaje obiad (czyli zupa domowa albo ze słoika). Od 2
          dni, mniej więcej 30-45 min po obiedzie udaje mi się napoić go
          jednym cycem (do niedawna nie dawało rady).
          4) Ok 16-16.30 jeszcze raz deser, dowolny rzecz jasna.
          5) Cyc jest ok. 18-19 (czasem nie), a potem czasem się udaje przed
          zaśnięciem ok. 20-20.30...
          6) Nocne żarło tak ze 3 razy wychodzi (jak dobrze pójdzie to "tylko"
          2).

          Jak widzisz, często używam słowa "czasem", bo każdy dzień potrafi
          być inny. Taki "jadłospis" sama jakoś dostosowałam, sama nie wiem
          czy dobrze, ale Tymek nie wydaje się być głodny. Zresztą - jak sama
          wiesz - jakby coś, to zawsze w pogotowiu jest cyc i można
          zaproponować.
          I tak sobie właśnie myślę, że Szymek nie jest głupol, i jakby
          potrzebował, to na pewno by nie odpuścił piersi. Wiem, wiem, łatwo
          powiedzieć. Ja chyba ze 2 dni temu miałam tak, że Tymek od 7 rano do
          chyba 17.00 nie napił się niczego, ani cyca ani z butli (kurde, bawi
          się smokiem od butli) i też się denerwowałam co on wyprawia. Ale
          jakoś żyje : -)))

          Kurde, znowu litania... Ale może będzie ci raźniej w zmaganiach z
          obrazą na cyca smile) Daj znać, jak tam dalej się to wszystko potoczy.

          Jeszcze raz buziaki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka