lipiec 2003?

    • mamafranka Re: lipiec 2003? 18.12.03, 13:12
      A moj synek jutro konczy 5 miesiecy. urodzil sie dokladnie 19 lipca o 21szej.
      Pozdrawiam wszystkie tegoroczne mamy.
      mamafranka
      • kacha39 Re: lipiec 2003? 18.12.03, 22:36
        Moja Patrycja urodzila sie 27 lipca.Zaraz po świętach skończy pięć
        miesięcy.Nawet nie wiem kiedy to zlecialo,przy niej czas tak szybko
        ucieka.Pozdrawiamy wszyskie lipcowe mamy i dzidziusie!
      • maminka_wiktorynki Re: lipiec 2003? 19.12.03, 15:11
        Cześć lipcowe Mamy i Bobaski!!!
        Moja Wiktoria 5 grudnia skończyła 5 mieisięćy i jest największym szczęściem
        jakie mogło mnie spotkać!!!
        Pozdrawiamy Was!!!
        • gagunia Re: lipiec 2003? 19.12.03, 19:13
          czesc
          jestem mama Kacpra ur. 3 lipca. Kacper rosnie jak na drozdzach, wazy juz 9,3kg
          i ma jednego zabka. pozdrawiam
          • bestiaa Re: lipiec 2003? jest ząbek 21.12.03, 16:18
            Dzisiaj rano ukazał nam się pierwszy ząbek
            pozdrawiamy
            Anetta i Sonia 25.07.2003
            • agaoswiecim Re: lipiec 2003? jest ząbek 22.12.03, 17:19
              Witam!
              Mojej Julce pierwszy ząbek ukazał się 17 grudnia po całym południu płaczu.
              Pozdrawiam Aga i Julka 13.07.2003
              • bestiaa Re: lipiec 2003? są już dwa 26.12.03, 13:05
                Dwa dni później od pojawienia się pierwszego ząbka, wyszedł drugi tak oto mamy
                w domu oprócz normalnego króliczka, małego króliczka - nasza Sonię. Wyrzynanie
                ząbków poszło u nas nawet bezboleśnie
                pozdrawiamy
                Anetta i Sonia
                • 2o1 Re: lipiec 2003? 27.12.03, 10:21
                  Moja Oleńka (23,07,2003) nie ma jeszcze ani jednego ząbka, ale dziąsła
                  strasznie ją drażnią, bo gryzie co popadnie łącznie z moimi palcami.
                  Nie wiem co się dzieje, bo do tej pory przesypiała całe noce z jednym
                  karmieniem około 3 nad ranem, a teraz po kąpieli zasypia na 1 godzinę i później
                  śpiąc popłakuje co 15min do 12 w nocy i dopiero mocno zasypia.Oczywiście
                  nocnego karmienia nie odpuszcza.Nie sądzę by Ją coś bolało, bo w ciągu dnia
                  jest pogodna i radosna.Już nie wiem co mam robić.

                  Przez całe Święta była zabawiana przez naszych wszystkich gości i bardzo jej
                  się to podobało, bycie w centrum uwagi to coś co Tygrysek lubi
                  najbardziej.Oczywiście do tego góra prezentów od Dziadków (pierwsza wnusia)i
                  rozpieszczanie, ale dzięki temu ja mogłam zająć się tylko sobą.Z jednej strony
                  bardzo mi się to podobało, ale z drugiej nie wiedziałam co mam robić z taką
                  ilością wolnego czasu.

                  Pozdrawiam serdecznie
                  Sylwia i Oleńka
                  • mgroti Re: lipiec 2003? Do 2o1 02.01.04, 23:26
                    Moja córcia urodziła się 26.07.i też spała kiedyś super a teraz także budzi się
                    non stop aż do 12 w nocy. Potem też ląduje koło 4 lub 5 u nas w łóżku i budzi
                    mnie czasem 2 lub 3 razy aby possać cyca. Spi średnio do ósmej. Inna rzecz że
                    jak nie uśnie wieczorem przy piersi (potem ją kładę do łóżeczka) to już nie ma
                    mowy o leżeniu w łóżeczku, musi leżeć w łóżku a ja obok i w końcu popłakuje i
                    znów muszę dać jej cyca i tak aż uśnie!!! Kiedyś było sielankowo!!! chyba
                    nadmiar wrażeń albo dzieciaki są już na tyle mądre że robią z nami co chcą!!!
                    Co Ty o tym myslisz? Co do ząbków to moja córcia też nie ma jeszcze i też
                    gryzie wszystko!!! Dzisiaj pierwszy raz swoje stópki!! Jakiś czas temu chciała
                    bardzo siedzieć a teraz odkryła że można stać (oczywiście trzymamy ją pod
                    paszki!!) i czasami trudno jest ją posadzić! Tak czy inaczej jest urocza!!!
                    Pozdrawiamy i życzymy fajnego 2004 roku!!!! Malwa i Zuzka
                    • 2o1 Re: lipiec 2003? Do mgroti 03.01.04, 20:23
                      Oleńka też odkryła,że moze stać tylko, ze teraz stanie jej się bardziej podoba
                      niż siedzenie i to jest problem.
                      Ze spaniem nasze problemy po mału mijają, po prostu zaczęłam ją kąpać o godzinę
                      później(20).Zasypia w wózku, a potem ją przenoszę.
                      Natomiast mam wrażenie,że dokładnie wie kiedy może sobie pozwolić na
                      rozrabianie i czasem bierze mnie na przetrzymanie. Kto silniejszy ja czy Ona.
                      Mam z tego powodu wiele powodów do radości.Mój mały Lew pokazuje kto tu
                      rządzi.Nie będzie nam łatwo, bo ja jestem skorpion, ale mam nadzieję, że się
                      dogadamy.
                      Pozdrawiam
                      Sylwia i Oleńka
                      • mgroti Re: lipiec 2003? Do 2o1 i innych Mam 05.01.04, 10:46
                        U nas to samo: siadanie już nie jest fajne tylko stanie. co do Lwiego
                        charakteru to dokładnie to samo. Ze spaniem natomiast mam problemy bo moje
                        dziecko nie chce spać w łóżeczku. Zasypia przy cycu ale jak ją przenoszę i
                        otworzy oczy to się drze na całego! Próbowałam juz wszystkiego! Postanowiłam
                        być twarda od dzisiaj i przeczekać histerię, będę pocieszać nad łóżeczkiem do
                        upadłego. Zawsze się poddaję i biore Zuzkę do naszego łóżka gdzie zasypia
                        idealnie. Przyjemne jest spanie z tą małą istotką ale myslę że lepiej by było
                        gdyby spała w swoim łóżeczku. Pozdrawiam Malwa i Zuzia
                        • 2o1 Re: lipiec 2003? Do mgroti 05.01.04, 20:52
                          Nigdy nie próbowałam usypiać Oli w naszym łóżku, ponieważ dopiero tam ma
                          największą ochotę na zabawę.Poza tym ja mam bardzo płytki sen i każdy jej
                          najdrobniejszy ruch kończył się moim wybudzeniem, więc Ola od początku spała w
                          swoim łóżeczku ( w nocy)a ja w jej pokoiku na kanapce. Niestety mój mąż późno
                          wraca z pracy, najczęściej gdy Ola jest już wykąpana i wtedy poświęca jej czas
                          w naszym łóżku.Szaleją do upadłego.
                          Już kolejną noc Ola przesypia całą,mam nadzieję ,że to się utrzyma na dłużej,
                          bo nie ukrywam, że od razu inaczej człowiek się czuje, gdy prześpi całą
                          noc.Choć i tak się wybudzam i zaglądam do Oli z niedowierzaniem.

                          Oleńka dzisiaj zjadła prawie cały słoiczek z zupką. Do tej pory niezbyt jej
                          smakowała.
                          Jutro idziemy na szczepienie, więc dokładnie poznam wagę mojego Robaczka, a
                          przytyła i to sporo, bo brzusio jej się zaokrąglił.
                          Pozdrawiam
                          Sylwia i Ola
                          • mgroti Re: lipiec 2003? Do 2o1 06.01.04, 12:29
                            Ja tez idę na szczepienie chyba w czwartek. ostatnio była fajna siostra i Zuza
                            nie płakała wcale. Teraz nie ma juz tej siostry niestety... zaszczepi inna
                            trudno!! U nas okazało się,że te cyrki sa zwiazane przede wszystkim z tym, że
                            idą małej ząbki!! Ugryzła mnie nawet w brodawkę, myslałam że umrę!!! Dzisiaj
                            trochę lepiej ale nie wiem ile to jeszcze potrwa. Przypuszczam że nasza córcia
                            waży koło 7,5 kg, duzo ale też nie jest kluską bo ma 74 cm długosci. U nas tez
                            szaleństwa z tatą na łóżku!! Wczoraj usypiałam Dzidzię z żelem na dziąsłach,
                            czopkiem, apapem i w wózku tak jak Ty. Było ok! Pozdrawiam bardzo Malwina
                            • 2o1 Re: lipiec 2003? Do mgroti 06.01.04, 16:32
                              Niestety nic mi nie wyszło ze szczepienia bo nasz ośrodek zdrowia jest
                              zamknięty ze względu na brak porozumienia z funduszem zdrowia.Niech ich diabli
                              wezmą. Na szczęście najpierw zadzwoniłam, ponieważ chodzę tylko do jednego
                              lekarza, a on nie zawsze przyjmuje, Właśnie tylko we wtorki jak do tej
                              pory.Teraz mam szansę w piątek jeśli się między sobą dogadają.
                              Co do gryzienia po brodawkach to mój Robaczek opatentował sasysanie i
                              ciągnięcie jak gumy do żucia, oczywiście jak już jest najedzona. Bardzo jej się
                              to podoba gdy ja krzyczę z bólu.Natomiast wczoraj wieczorem bawiła się swoimi
                              nóżkami i się ugryzła, ależ była zdziwiona.
                              Wychodzisz z Zuzią na spacer gdy jest mróz?
                              Pozdrawiam Sylwia i Oleńka
                              • mgroti Re: lipiec 2003? Do Sylwi 06.01.04, 21:10
                                Nie chodze szczerze mowiac ostatnio wcale, ale jak zikwiduje choinke, ktora
                                zaslania wyjscie na tarasik to bede tak jak wczesniej porostu wystawiac ja na
                                taras. Poza tym chce kupic sanki drewniane i będę chodzić z sankami, Zuzię
                                posadzę trochę w pozycji półleżącej i już. Zuzia własnie sie obudziła więc
                                pędzę bo coś jej Tato nie pasuje! Napiszę jutro, pozdrowionka M.
                                • 2o1 Re: lipiec 2003? Do mgroti 08.01.04, 11:16
                                  Oleńka dostała sanki od Dziadka i bardzo jej się podoba na podwórku,
                                  szczególnie ,że spadło tyle śniegu.Choinkę już rozebrałam, ponieważ Oleńka
                                  złapała za gałązkę gdy była u Taty na rączkach i ją przewróciła, więc było
                                  mniej pracy ( mniej bombek). Za to w przyszłym roku będą nowe. Ha,ha.
                                  pozdrawiam
                                  Sylwia i Oleńka
                                  p.s. jak tam szczepienie?
                                  • mgroti Re: lipiec 2003? Do Sylwi 09.01.04, 12:36
                                    Idziemy w przyszłym tygodniu bo Tato wyjechała.. a ja nie mam prawka!
                                    Jeszcze!!! Muszę szybko zdać ten egzamin! Zuzia lepiej z tymi ząbkami, była
                                    pani doktor na kontroli - wszystko super! W lutym wracam do pracy i martwie się
                                    trochę, Zuzia zostanie z Babcia więc będzie ok ale muszę potrenować odciąganie
                                    pokarmu (ręką bo laktatorem mnie boli) i babcia będzie jej dawać z kubeczka!
                                    Poza tym ona za mną płaczę jak tylko znikam z pola widzenia (chyba że jest z
                                    Tatą) więc pewnie serce mi będzie pękało no ale musi się przyzwyczaić! I tak
                                    byłam dłuzej w domu niż większość mam bo miała duzo urlopu. A tak było fajnie w
                                    domciu!!! Ech! Malwa
                                    • 2o1 Re: lipiec 2003? Do mgroti 09.01.04, 18:23
                                      Na szczęście ja nie muszę iść do pracy.Zdecydowaliśmy z mężem, że dopóki się da
                                      to On będzie pracował.Ja mam ten komfort, że prowadzimy sami firmę i po prostu
                                      zatrudnił pracownika na moje miejsce, choć i tak często tam zaglądam.
                                      Nie wiem jak sobie dasz radę, ale już tyle Matek szło do pracy, że Ty na pewno
                                      też podołasz. Najgorsze na pewno bedą początki, bo nasze Dzidziole wejdą w
                                      trudny czas 8-go miesiąca, ale myślę, że będzie dobrze.trzymam za Ciebie kciuki.

                                      My byłyśmy dzisiaj na szczepieniu.Niestety nie obyło się bez nieporozumienia,
                                      bo okazało się, że lekarz, który zawsze zajmuje się Olą dzisiaj był od 14 (na
                                      drzwiach od 9) więc musiałam się awanturować, by przyjął ją inny lekarz.W końcu
                                      ją zaszczepiłam, na szczęście pielęgniarka, która Olę kłuje zawsze jest ta
                                      sama, a ma niesamowite podejście do dzieciaków. Ogółem Ola waży 8030g i ma 76cm.
                                      Teraz spotkamy się na szczepieniu w 11 miesiącu. odra, świnka i różyczka.
                                      Jakoś tak dziwnie to szczepienie podziałało na Olę, bo po powrocie spała 2 godz
                                      i teraz po południu śpi już trzecią godzinę.W nocy znowu będzie rozrabiać.

                                      No cóż.Na szczęście uśmiech nie zchodzi z jej pyszczka.
                                      Pozdrawiam
                                      Sylwia i Ola
                                      • mgroti Re: lipiec 2003? Do Sylwi 09.01.04, 19:47
                                        My pracujemy tez w jednej firmie to wiele upraszcza, poza tym wiesz że jedna z
                                        dziewczyn poszła do pracy we wrześniu? To zalezy od sytuacji rodzinnej itp..
                                        moje tesciowa jest fajna pod tym wzgledem że bardzo szanuje moje zdanie
                                        podejście i prośby. Raczej nie robi za moimi plecami tego co uważa za stosowne
                                        a troche rozpieszczania ze strony babci też się dziecku przyda! Myślę że będzie
                                        ok!!! Myślę że nasza Zuza jest podobna do Oli pod względem wagi i wzrostu bo
                                        ostatnio ważyła 7100 i miała 71 cm. zobaczymy! Dzisiaj moja przyjaciółka
                                        urodziła o 17 córcię też Olcię, bardzo przeżywam! Na pewno się okaże gdy ich
                                        odwiedzimy że nasza Zuza to już duża pannica przy ich okruszku!! Ha ha!
                                        Pozdrowionka Malwa
                                        • 2o1 Re: lipiec 2003? Do Mgroti 10.01.04, 17:28
                                        • 2o1 Re: lipiec 2003? Do Mgroti 10.01.04, 17:40
                                          Z całą pewnością Zuzia będzie wyglądała przy maleńkiej Oleńce jak wielki
                                          krasnal.Moja kolezanka - rówieśniczka, mieszka na tej samej ulicy co ja
                                          urodziła córcię Emilkę 6 grudnia i gdy byłam u niej to nie mogła uwierzyć ,że
                                          mój maluch już taki duży. A gdy je obie razem położyłyśmy koło siebie to Emilka
                                          sięgała Oli do ramionek. Niewiarygodne jak maluchy szybko rosną. Teraz jak idę
                                          gdzieś do miasta i widzę takie maleństwa jak w lipcu były nasze to mnie to
                                          straszliwie rozczula i sobie wyobrażam co też taka młoda mama musi czuć.
                                          Wczoraj byłam w Adlerze na zakupach i u nas otwarli w nim stoisko dla
                                          niemowląt, wokół tego stoiska aż roiło się od przyszłych mam. Szczerze mówiąc
                                          to trochę im zazdrościłam. Tak fajnie było gdy Olcia była w brzuszku i tak
                                          czule kopała.Oczywiście połowa zakupów tych mamusiek nigdy się do niczego nie
                                          przyda. Wiem to po sobie, wpadłam a szał zakupów już w piątym miesiącu, bo
                                          miałam ciążę zagrożoną ( pierwszy raz Ola zaczęła się rodzić w 20 tygodniu
                                          potem już prawie cały czas byłam w szpitalu) i każdą wolną chwilę poza
                                          szpitalem spędzałam na zakupach, a tak jakby się coś wydarzyło. Kupiłam całe
                                          mnóstwo rzeczy , których nie wykorzystałam.Przydadzą się przy następnym
                                          Dzidziolu.

                                          Pozdrawiam Was i nowego ludzika Oleńkę i jej Młodą Mamusię. Buziaki dla
                                          Maluszków
                                          Sylwia i Ola
                                          • mgroti Re: lipiec 2003? Do Sylwi 13.01.04, 10:57
                                            Ja to własnie czuję!!! To co napisłaś o tej "zazdrości", w sumie to nie wiem
                                            czy to zazdrość, mam cudną córcię i cieszę sie każdym dniem i kązdym postepem,
                                            usmiechem, gaworzeniem itp a zazdroszczę Ewce tego że dopiero to przeżywa,
                                            wczoraj pierwszy raz kąpali itd, wiesz o co chodzi? A przecież my też mamy
                                            codziennie cos nowego. Dziwne uczucie! Chciałoby się krzyczeć do tych
                                            ciężarnych: Ja też miałam brzuch!!! I dzidziusia w nim! Człowiek jest dziwny!
                                            Zuzka gada na okragło "mamamam, bababababa, gagaga" itp, znów usypia ze mna w
                                            łózku a potem ja przenoszę do łóżeczka a potem nad ranem znów do nas do łóżka.
                                            To mi chyba najbardziej odpowiada. Nie mogę się doczekać wiosny, wózka
                                            spacerowego, baseniku, piaskownicy. Nie mówie o wczasach nad morzem które
                                            zaplanowaliśmy jak Zuzia była jeszcze w brzuchu. Nigdzie nie bylismy od dawna
                                            tylko praca i praca! Czekasz tez na ciepłe dni? Pozdrowienia i całuski dla Was
                                            • 2o1 Re: lipiec 2003? Do Mgroti 13.01.04, 16:01
                                              Nie mogę się doczekać lata. Dziadek już robi Oleńce piaskownicę i cały plac
                                              zabaw, taki jak są w przedszkolach drewniane z tych okrągłych "klocków".
                                              Podwórko mam duże więc się zmieści, a później najwyżej dam to do przedszkola.Co
                                              do wakacji to już od dawna mamy zaplanowany wyjazd na 17.05.04 -Chorwacja, mamy
                                              tam łódź i będziemy sobie żeglować. Co prawda boję się jak to będzie z Olą, ale
                                              wtedy nie będzie jeszcze chodzić więc nie powinno być tak źle. Będzie miała
                                              szelki, smycz i kapok.Taki maleńki, nie wiem czy takie widziałaś, ale
                                              niesamowicie wyglądają, a wkoło łodzi rozpięte siatki, tak na wszelki wypadek.
                                              Jakoś damy sobie radę.Jadą z nami moi Rodzice i ciągniemy przyczepę kempingową
                                              (moja Mama nie śpi na łodzi i nie pływa) więc w razie czego Ola zostanie na
                                              lądzie.Najgorsze jest to ,że zawsze zabieraliśmy psa ze sobą a w tym roku mam
                                              co do tego obawy, bo dwójki to chyba nie upilnuję.Dam Sabcię do Teściowej.
                                              Gratuluję gaworzenia.Oleńka cały czas sobie rozmawia, ale nie wyłapuję jakiś
                                              konkretnych sylab.Łobuz nauczył się siedzenia(muszę ją posadzić oczywiście)
                                              przy szczebelkach i trudno mi ją oderawć od nich.Boję się żeby sobie nie
                                              zrobiła krzywdy w dziąsełka.
                                              Byłyśmy dzisiaj na spacerze, zrozpaczona Ola patrzyła gdzie jest śnieg, a tu
                                              tylko resztki bo reszta się stopiła, miała taką minkę zawiedzioną.
                                              Pozdrawiam
                                              Sylwia i Oleńka
                                              • mgroti Re: lipiec 2003? Do Sylwi 16.01.04, 15:02
                                                superowo!!! my też chyba pojedziemy do Chorwacji na tydzień pod koniec kwietnia
                                                do Umagu. Bylismy też niżej ale do Umagu jedziemy noc, blisko do Włoch itp. i
                                                bardziej nam się podoba. Oczywiscie pływanie tu i tam to zupełnie co innego!
                                                Bomba! Jest tam pieknie i w ogóle. ale nie wiem czy dostaniemy urlop bo wtedy w
                                                naszej firmie jest sezon i pracy mnóstwo. Tak czy inaczej jedziemy też do
                                                Jastarni w lipcu w której nie ma łysych pał, jest rodzinnie i mamy kwaterkę na
                                                uboczu blisko do smażalni rybek...mniam i niezbyt tłocznej plaży i też jedziemy
                                                z rodzicami aby móc raz czy dwa wypaść na jakieś balety co zreszta jakoś
                                                ostatnio nie jest dla mnie czymś za czym tęsknię, wolę pobyć z Zuzią, nawet
                                                tylko leżąc koło niej w łóżku jak spi itp... Przyczepa też mi się marzy,
                                                uwielbiam takie wczasy, gotowanie na gazie, warunki polowe itd. Miałam to sama
                                                w dzieciństwie i na 100% też tak spedzimy któreś wakacje. Mój mąż też chce
                                                właśnie zrobić piaskownicę na ogrodzie, basenik dmuchany i tego typu rzeczy.
                                                oczywiscie jak będzie ciepło!!! Pozdrawiam Mawla
                                                PS Moje dziecko nie siedzi nawet przy szczebelkach, obnizaliście już łóżeczko
                                                na niższy poziom? M.
    • agnieszka.borek Re: lipiec 2003? 02.01.04, 13:32
      Moja Weroniczka urodziła się 1 lipca 2003 o godz. 17:05. Wczoraj skończyła 6
      miesięcy.
      • gagunia Re: lipiec 2003? 03.01.04, 19:41
        Kacper urodzil sie 3 lipca o 18:08 w Koszalinie i dzis skonczyl 6 miesiecy

        Basia
    • agnieszka.borek Re: lipiec 2003? 08.01.04, 13:49
      Moja córka urodziła się 1 lipca.
      • kacha39 Re: lipiec 2003? 08.01.04, 16:14
        agnieszka,napisz coś więcej o swojej córci.Moja Patrycja ur.się 27.07 i jest
        bardzo wesołym szkrabem.Acha wszystkiego najlepszego z okazji pół roczku.
        • mgroti Re: lipiec 2003? 09.01.04, 12:39
          Moja córcia urodzila się 26.07. Kacha napisz jak Twoje dziecko z siadaniem,
          ząbkowaniem, przewracaniem się na brzuszek? Porównania są bez sensu bo każde
          dziecko rozwija się w swoim tępie ale tak czy inaczej są chyba nie
          uniknione!!!! Pozdrówko Malwa
          • kacha39 Re: lipiec 2003? 09.01.04, 14:53
            Ząbków cały czas poszukujemy-ja oglądam dziąsełka, a Patrycja pożera wszystko
            co się da ze mną włącznie.Na razie nic ale może niebawem-kto wie.Przewracanie
            wychodzi jej lepiej z brzuszka na plecy,ale odwrotnie tez sie stara,czasem
            skutecznie.Natomiast siadanie świczy bardzo namiętnie,w tej pozycji jej
            najlepiej bo więcej widzi, a radochy ma że aż miło.Neurolog powiedziała mi
            jednak żeby jej jeszcze nie sadzać bo za wcześnie.A jak to wygląda u Was?

            Pozdrawiamy K.iP.
            • mgroti Re: lipiec 2003? 09.01.04, 19:52
              Też nie sadzam na siłę tylko na chwilkę ale zdecydowanie woli stać
              podtrzymywana pod pachy. To uwielbia! Z pleców na brzuszek udało się dwa razy i
              odwrotnie tez dwa razy. Cały czas jest blisko ale jeszcze nie przekracza tej
              granicy. Zabki powoli rosną!!! No i usmiech na okrągło!!! Nawet jak swędzą
              dziąsełka! Pozdrawiam Malwa
              • gossa1 Pomóżcie zaplanować plan jedzenia:)6m-cy 11.01.04, 23:32
                witam dziewczyny! mój Oskarek ur sie 30.07.2003 czyli zaczął niedawno 6 m-c. I
                mam do was prośbę pomozcie mi zaplanowac jak go karmic! powiedzcie jak wy
                karmicie...mój mały zasypia o 21,30 -22,00 i budzi sie o 7 rano i wtedy
                zaczyna sie nasz dzień od butelki! /mały jest karmiony sztucznie/!wiem ze taki
                bobas je 4 razy dziennie mleczko po 180 ml i mój mniej wiecej tak juz je!
                tylko ze wprowadzam mu powoli jabłuszko, marchewke , no i niedługo zupki! ?tak
                pozno bo ma skaze i był co rusz wysypany, ale teraz juz lepiejsmile/ no to
                podpowiedzcie jak to rozplanowac o której zupke najlepiej,czy tego samego dnia
                tez owoc?? i soczek??? w jakich odstepach bo mleko je co 4 godziny! a zjesc
                lubi- kawał chłopa wazy juz 8 kg! pozdrawiam i czekam z niecierpliwoscia!
                Namieszałam troche ale msle ze pomozecie pa
                • gio3 Re: Pomóżcie zaplanować plan jedzenia:)6m-cy 16.01.04, 11:20
                  Nie wiem czy Ci cos pomoge, ale powiem jak jest u nas. Wiki (01.07) wypija po
                  180 ml mleka Nan2+kaszka (o 7, 10, 13 i 19 o tej godzinie,po kapieli to nawet
                  210 ml) o 16.00 je zupke.Tak nam jakos wyszlo, bo wczesniej to jestem na
                  zakupach i spacerze i jak wracamy to jest taka głodna, zę szybko robie jej
                  mleczko.
                  W ciągu dnia zjada deserek, popija jakis napój ale nie soczek.Daje albo soczek
                  albo deserek.zajada tez kilka chrupkow kukurydzianych.
                  Zaglądnij na strone
                  www.laktacja.pl/karmienie/zalecenia_imid.html
                  Tam sa informacje ile czego zarówno dla dzieci karmionych sztucznie jak i
                  mlekiem mamy.
                  pozdrawiamy
                  Asia i Wiki


                  • trautlusia Re: Pomóżcie zaplanować plan jedzenia:)6m-cy 05.02.04, 11:47
                    Witajcie
                    na formu jestem pierwszy raz tez jestem mama lipcowa moj Szczepan urodzil sie
                    16.07 o 21.20, 3810 i 58 cm 10 pkt, teraz ma juz prawie 7 miesiecy i je rano
                    oko 8.30 mleczko 210 ml, 12 grysik z potartym jabluszkiemi banankiem + soczek ,
                    o 15 zupka + herbatka, oko 17.30 soczek l;ub mleczka 210 po kapieli mleczka nan
                    2R oko 240 chyba powinnam wprowadzic chrypki ryzowe i moze dananka
    • azaporowska Re: lipiec 2003? 12.01.04, 08:54
      Cześć Mamy! Dopiero dzisiaj pierwszy raz zobaczyłam wątek dotyczący mojej
      córci, ponieważ od ok. mies. wróciłam do pracy i tam mam dostęp do sieci. Moja
      córeczka - MARTYNKA urodziła się 29 lipca 2003 r. jest najkochańszym dzieckiem
      pod słońcem. Chciałabym się podzielić róznymi postrzeżeniami z mamami
      rówieśników. Bardzo pozdrawiam i całuję wszystkie maluszki.
      Agnieszka z Martysią.
      • gio3 Re: lipiec 2003? 12.01.04, 11:12
        Witajcie Mamy i Miluskie Szkraby!Miło spotakć tylu rówiesników.
        Od dzisiaj dołączamy do Was.
        Krótko o nas.Jestesmy z Krakowa.Wiktoria urodziła się 1 lipca 2003 (55 cm i
        3650 g).Dziś ma ok 76 cm i wazy blisko 8 kg.Nie wiem dokładnie, bo na dniach
        idziemy na ważenie.
        Wiki jeszcze nie siedzi sama.Rosna jej za to ząbki i 3 juz są na wierzchu.

        pozdrawiamy ciepło
        gio i Wiki
        • 2o1 Re: lipiec 2003?do gio3 12.01.04, 21:25
          Tylko pogratulować tylu ząbków.Moja Ola (23,07) nie ma jeszcze ani jednego, ale
          wszystko ją strasznie męczy, widzę, że ją boli. W zapasie mam żel, ale jeszcze
          nie stosuję.Poza tym dzisiaj byłam u neurologa na testach sprawnościowych i
          pani doktor z niedowierzaniem patrzyła na wyczyny Oleńki. Stwierdziła że
          dziecko w jej wieku jeszcze nie powinno robić wielu rzeczy np. łapać się za
          stópki,przewracać na brzuszek i z powrotem ( Ola to robi od 3tygodni) itp.
          jakaś nieżyciowa ta doktor, bo większość dzieci z forum już posiadło te
          umiejętności.Zabroniła nam też sadzania Oleńki mimo, że jej się to bardzo
          podoba oraz okrzyczała mnie, ze pozwalam jej stawać. Może ma i rację, ale jak
          mam to wytłumaczyć Oli skoro to dla niej najlepsza zabawa.
          Pozdrawiam
          Sylwia i Ola
          • azaporowska Re: lipiec 2003?do gio3 13.01.04, 07:46
            Moja Martysia też jeszcze nie ma ząbków, ale strasznie wieczorami bolą ją
            dziąsełka. Smarujemy je calgelem ale to pomaga na krótko. Wczoraj lekarz
            zalecił podawanie na noc panadolu, musze to wypróbować. Mam problem z
            przyrostem wagi Martynki. 29 grudnia skończyła 5 miesięcy a wczoraj ważyła
            tylko 5,690 kg. Nie wiem co sie dzieje bo mała ma duży apetyt. Je mleko
            sztuczne z kleikiem, zupki(od 4 dni), jabłko z marchewką(od 3 tygodni),oraz
            pierś. Buzie ma ładną okrągłą nie wygląda źle, ale ta waga. Robiliśmy wczoraj
            morfologie aby sprawdzić czy nie ma anemii, czekamy na wyniki.
            Ile waży ola?
            Pozdrawiam Agnieszka z Martysią
            • 2o1 Re: lipiec 2003?do azaporowska 13.01.04, 16:07
              Oleńka w piątek była ważona i ma 8030kg.Rano daję jej cycusia, potem jabłuszko,
              mleko z butli Bebiko2gr , zupka, mleko z butli po kąpieli 220ml i w nocy cycuś.
              Mam nadzieję, że u Twojej Gwiazdeczki to tylko chwilowe i nadrobi z nawiązką.
              Pozdrawiam
              Sylwia i Oleńka
              • azaporowska Re: lipiec 2003?do azaporowska 14.01.04, 07:43
                Wczoraj dostaliśmy wyniki badań jedno jest pocieszające nie ma anemii
                morfologia w normie. Jest obecnie przeziębiona (pierwszy raz)więc nie ma
                dużego apetytu. Nie wiem co jej moge jeszcze podawać je cyca, zupki, jabłko z
                marchewką, mleko modyfikowane NAN 2R (z kleikiem), mleko modyfikowane NAN AR.
                Pozdrowienia!!!
                Agnieszka z Martysią
          • gagnieszka Re: lipiec 2003? do 2o1 i innych 13.01.04, 13:40
            Czesc 2o1 i wszystkie inne dziewczyny i wszystkie dzieciaczki!!!
            Wrocilam do domu pare dni temu ale nie mialam czasu usiasc do PCta. Ciesze sie,
            ze znalazlas "koniec" smile)) i pomimo, ze nie ma tu wszystkich, to grono
            piszacych sie powieksza - jak widac smile Mysle, ze wszystkie juz troszke
            ochlonelysmy z pierwszego szoku poporodowego i zaczynamy sie rozgladac dookola -
            tak jak nasze maluchy!!
            Chrzest sie udal bardzo. Polali Julke zdrowo - troszke popiskiwala ale nie
            dlugo. Rodzinie i znajomym spodobala sie bardzo, bo taka malutka i chudziutka a
            jednak zywa jak srebro. Bez przerwy lapki gorne i dolne ma w ruchu. Siedzi sama
            bez podtrzymywania i tez uwielbie stac i chodzic (zabawnie przebiera nozkami -
            oczywiscie trzymamy pod paszkami a nozki tylko koncami palcow dotykaja do ziemi)
            Zabkow jesze nie ma. Je od 19 XII jarzynki. W sylwestra pierwszy raz sprobowala
            jablka a 5 dni temu poznala smak indyka. Wszystkie nowosci jakie wprowadzam
            pochlania bez zastanowienia.
            Wlasnie wstala - idze podgrzac jakies miesko smile) Jakie ilosci jedzenia ze
            sloiczkow zjadaja wasze malenstwa? Julka wysiada tak ok. 190 ml.
            • 2o1 Re: lipiec 2003? do 2o1 i innych 13.01.04, 16:11
            • 2o1 Re: lipiec 2003? do gagnieszka 13.01.04, 16:17
              Cieszę się, że udały Ci się Święta i chrzciny. Nie ma to jak w domu między
              swoją rodzinką. Jak Dzidziol płacze podczas chrztu to znaczy ,że wygonił diabła
              ze swojego serduszka.( u nas się tak mówi)
              Brawo dla Twojej Gwiazdy. Sama siedzi, to coś!!! Tak malutka i chudziutka jak
              piszesz a jednak doskonała. My jeszcze musimy zaczekać.Nie wiem czy czytałaś
              ale Pani doktor zabroniła mi sadzać Oleńkę dopóki sama nie będzie siadać.
              Ciekawe tylko jak ma się tego nauczyć bez mojej pomocy.

              Buziaki dla Was
              Sylwia i Oleńka
          • gio3 Re: lipiec 2003?do gio3 16.01.04, 09:41
            Dziekujemy Sylwiasmile Nie przejmuje się brakiem zabkow.Każde dziecko ma swój
            rytm.To samo jak ja czytam, że inne dzieci w tym wieku juz siedzą same.
            Oleńce mozesz już dziąsła smarować żelem.Na pewno to złagodzi ból, bo nie ma co
            ukrywac, że juz teraz musi dziecko cos odczuwać (jakieś swędzenie czy może
            nawet ból).
            Jakas dziwna ta doktorka?Nie powinno się dziecko łapac za nóżki?
            Z sadzaniem to faktycznie koleżanke też ochrzaniono.Chodzi o siedzenie
            samodzielne, nie takie na kolanach mamy.Dziecko powinno to robic samo, bo ponoć
            mozna zrobić krzywdę.Sama jednak nie wiem, czy za bardzo nie przesadzają z tymi
            uwagami.
            Wiki podciągana za raczki też nie chce siedzieć tylko od razu prostuje nóżki do
            stania.I jak jej nie wezmę do góry to sie denerwuje.Trzymam ją pod zaledwie
            kilka sekund, więc chyba nie robię jej żadnej krzywdy.

            Nic się więc nie martw.Czekamy na wieści o zabkach.
            pozdrawaim
            Asia i Wiki
            • gio3 do 2o1 16.01.04, 11:54
              Źle wcześniej zatytułowałam smile więc wysyłam jeszcze raz

              Dziekujemy Sylwiasmile Nie przejmuje się brakiem zabkow.Każde dziecko ma swój
              rytm.To samo jak ja czytam, że inne dzieci w tym wieku juz siedzą same.
              Oleńce mozesz już dziąsła smarować żelem.Na pewno to złagodzi ból, bo nie ma co

              ukrywac, że juz teraz musi dziecko cos odczuwać (jakieś swędzenie czy może
              nawet ból).
              Jakas dziwna ta doktorka?Nie powinno się dziecko łapac za nóżki?
              Z sadzaniem to faktycznie koleżanke też ochrzaniono.Chodzi o siedzenie
              samodzielne, nie takie na kolanach mamy.Dziecko powinno to robic samo, bo ponoć
              mozna zrobić krzywdę.Sama jednak nie wiem, czy za bardzo nie przesadzają z tymi
              uwagami.
              Wiki podciągana za raczki też nie chce siedzieć tylko od razu prostuje nóżki do
              stania.I jak jej nie wezmę do góry to sie denerwuje.Trzymam ją pod zaledwie
              kilka sekund, więc chyba nie robię jej żadnej krzywdy.

              Nic się więc nie martw.Czekamy na wieści o zabkach.
              pozdrawaim
              Asia i Wiki
              • 2o1 Re: do gio3 16.01.04, 15:37
                Dzięki za pocieszenie.Dzisiaj byłam u koleżanki, której synek się urodził
                15,08,03.Jest słodki, a jak sobie rozmawia. Co Dzidziol to inne nowości.Leżeli
                sobie razem na podłodze i Oleńka usiłowała zjeść jego rączki, nie powiem bardzo
                mu się to podobało bo śmiał się w głos.
                Moja Ola opatentowała robienie mostku i teraz to jej sprawia największą frajdę.
                Pupcia do góry i w śmiech, a jak babcia na nią patrzy to jeszcze do tego
                piszczy. Już się popisuje, ciekawe co będzie dalej.
                Pozdrawiam
                Sylwia
                • gio3 Re: do 2o1 19.01.04, 12:12
                  To moja Wiki tez robi cos podobnego.Lezac na brzuszku wysoko unosi pupe i
                  probuje odepchnac sie paluszkami.Robi tak jak cos sie przed nia interesujacego
                  znajduje.
                  Nie siedzi jeszcze sama , ale potrafi w wozku odepchnac sie lokciami i na
                  moment usiasc.
                  Wiele wiec nie opanowala.Za to 4 zabek sie przebil.
                  A dzis idziemy na kontrole.
                  pozdrowionka
                  Asia i Wiki
                  • 2o1 Re: do gio3 19.01.04, 18:12
                    Jeśli karmisz dalej piersią to serdecznie Ci współczuję tych 4 ząbków, ale
                    jeśli nie to gratulacje, my ciągle nie mamy ani jednego. Jak Wy to robicie:>>>
                    Mój Mały Robaczek spędza ze mną teraz prawie cały dzień w łóżku, ponieważ mam
                    zapalenie korzonków i nie mogę chodzić.Nie jest źle.Wszystko mamy pod ręką.
                    Dobrze że jeszcze karmię i nie muszę wędrować do kuchni.
                    Od dwóch dni moja Oleńka spi tylko raz dziennie, mam nadzieję, że jej to
                    minie.Szczególnie teraz by mi się to przydało, kiedy nie mogę z nią chodzić na
                    spacery.
                    Pozdrawiam
                    Sylwia i Oleńka
                    • gio3 do 2o1 20.01.04, 09:43
                      Niestety karmię sztucznie.Ale i tak czasem mnie ugryzie np.przy smarowaniu
                      dziąseł smile
                      Jak to możliwe, że Ola spi raz dziennie? Wstaje Ci teraz później?
                      Wiki śpi mi parę razy w ciagu dnia ale za to krótko, tak po 20 min.
                      Nie mam więc za duzo czasu żeby np.zrobic obiad, posprzatać.
                      W każdym razie wspołczuję korzonków.Gdyby mnie tak złamało to koniec.Nie wiem
                      jak bym zrobiła mleko.
                      pozdrawiamy
                      Asia i Wiki



                      • 2o1 Re: do gio3 20.01.04, 14:18
                        Moja Oleńka chyba sama już nie wie co chce robić.Dzisiaj wstała o 7,13 i zjadła
                        mleczko pobawiła się i zasnęła o 8,43, potem wstała chwila zabawy i znowu spać,
                        teraz się bawi , ale znowu trze oczka, dzisiaj to będzie chyba rekord w ilości
                        jej drzemek. Z jednej strony się cieszę, bo przynajmniej leżymy sobie w łóżku i
                        nie muszę chodzić, a chodząc mam głowę na wysokości bioder, więc nie jest to
                        przyjemne,na dodatek nie mogę wziąć lekarstw bo wszystkie przenikają do
                        mleka.tylko maści i plastry.
                        Mam tylko nadzieję, że Oli nie spodoba się bycie ze mną w łóżku tak bardzo, że
                        zapomni jak to jest samemu się bawić.
                        Na szczęście dzisiaj będzie z nią popołudniu Babcia, to Ola trochę poszaleje
                        sobie i na kolankach i na raczkach, bo u mnie to z takimi zabawami krucho.
                        Pozdrawiam
                        Sylwia i Ola
    • jankowsak_i Re: lipiec 2003? 14.01.04, 11:30
      Właśnie dołączyłam do szczęśliwych rodziców i melduję, że mój synek urodził
      się 14 lipca 2003
      • mojazaba Re: lipiec 2003? 14.01.04, 19:50
        a moja zaba tj Kornel urodzil sie 17 lipca:0)wazy mi okolo 9 kg.To jest troche !
        Teraz ma etap skakania hopka tak ze mi rece opadaja .No i probuje cos mowic
        wyrazniej ale mama jeszcze nie powiedzialsad
        • izulak Re: lipiec 2003?pozdrowienia dla mojazaba i Kornel 20.01.04, 16:08
          pozdrowienia dla mamy i Kornela który obchodził pół roczku 17.01. tak jak moja
          córeczka Natalka, która teraz wazy 8600 i mierzy 74 cm, poza tym nie ma
          jeszcze ząbków ale to sie niedługo zmieni bo pani doktor stwierdziła że idą
          górne jedynki, nie siedzi sama ale na kolanach bardzo chętnie no i niestety
          nie chce długo leżec na brzuszku nie wiem czy jest leniuszek czy za ciężka ?
          napisz co robi twój synek jak się bawi itd.pozdrawiam
          • mojazaba Re: lipiec 2003?do izulak od mojazaba 22.01.04, 12:42
            czesc!
            My wlasnie wróciliśmy od neurologa .Zaniepokoilam sie tym ze maly podczas snu
            wyginał glowę do tyłu.Okazalo sie ze to normalne-ćwiczył sobie mieśnie zeby
            lepiej podnosic glowe.Rzeczywiscie tak jest.Teraz pozycje na brzuchu przyjmuje
            częściej niż na plecach.Stara sie podnieść brzuchol do góry no i powoli to mu
            wychodzi.A i pełza mi do tyłu.Na wersalce go nie zostawie na 5 miin bo zmienia
            pozycje cały czas.Zebow nadal nie ma-ale za to uwielbia atakowac moja
            brode.POzdrawiamy
      • mojazaba Re: lipiec 2003?do jankowsak_i 14.01.04, 19:56
        napisalam pare slow do ciebie wczesniej ale nie zaznaczylam z sa skierowane do
        ciebie -mama Monika z synkiiem Kornelem
    • mojazaba Re: lipiec 2003? 14.01.04, 19:36
      Tez jestem lipcowa mama!Synka-Kornelka!TEz chce sie pochwalic moja jedyna
      pociecha!Pozno bo dopiero odkrylam to forum!Mam pytanie-Jak Karmicie swoje
      malenstwa?ILe razy w jakiej ilosci dajecie mleko(To zmodyfikwane)bo moj jadlby
      caly czas. sloiczek zupki np to malo ,a na noc jak mu robie 125mnl to krzyk
      Wazy sobie sporo bo okolo9 kgsmile
      • azaporowska Re: lipiec 2003? 15.01.04, 08:19
        Cześć!!! Moja Martynka (29.07) waży malutko, nie wiem podobno jest drobnej
        kości, ale je bardzo dużo dla niej butelka ze 125 ml, to nie jest butelka, ona
        wypija rano 210 ml, potem słoiczek zupki, mleko moje zamrożone+mleko
        modyfikowane(w sumie 180 ml), pół słoiczka jabłka z marchewką i do wieczora
        cyc. Jak pisałam wczesniej musielismy robic badania krwi czy aby nie ma anemii
        na szczęście wszystko jest w porządku, porostu taka jej uroda.
        Pozdrawiam i gratuluję tak dorodnego syna!
        • mojazaba Re: lipiec 2003?do azaporowska 15.01.04, 09:43
          o prosze wiec ja naiwna myslalam ze moj duzo jesmileMy mamy problem bo syn jest
          alergikiem i np z marchewka mam nie mile wspomnienia-czerwona cala buzia.Ale
          gardlo do wydawania okrzykow to Kornel ma bardzo dobre.Juz na dniach17 stycznia
          stuknie mu pol roku!
        • monika291 Re: lipiec 2003? 16.01.04, 23:02
          >Cześć moja Nikola też urodziła się 29 lipca waży 6 kg jest drobniutka i
          ma 65cm wzrostu jak się urodziła ważyła 3020 wzrost 54 cm w ciągu dnia
          karmie ją butelką od niedawna ale zjada bardzo mało zupki pół słoiczka
          owoców też pół słoiczka a w nocy cyc.Pozdrawiam wszystkie lipcowe mamy.
      • gio3 Re: lipiec 2003? 16.01.04, 11:35
        Wiki wypija po 180 ml mleka Nan2+kaszka a po kapieli to nawet
        210 ml.
        W ciągu dnia zjada słoiczek zupki i deserek, popija herbatką.Zajada tez kilka
        chrupkow kukurydzianych.Soczek i deserek daje naprzemienie, nie jednego dnia.
        cchiałam dawać Małej zamiast jednego posiłku mlecznego - kaszkę łyżeczką, ale
        jeszcze nie chce jeść.Za jakis czas znowu spróbuje.
        pozdrawiamy
        Asia i Wiki (01.07)
    • 2o1 Re: lipiec 2003? 15.01.04, 21:01
      A jak tam z ząbkami? Macie już jakieś, Bo u Oleńki ciągle ani widu ani słychu,
      tylko boli i swędzi co niemiara!
      Pozdrawiam
      Sylwia i Oleńka
      • azaporowska Re: lipiec 2003? 16.01.04, 07:42
        Moja Martysia też nie ma jeszcze ząbków ale bolą ja wieczorami dziąsełka,
        codziennie zaglądam jej w buzię i nic. Synowie od koleżanek urodzeni mniej
        wiecej w tym samym czasie mają już nawet po 2 ząbki. Hm... moze dziewczynki
        mają później.
        Pozdrawiam Agnieszka i Martysia
    • mondam do mojazaba 16.01.04, 11:15
      witam
      okazuje się, że twój synek urodził się tego samego dnia co nasz Kuba
      17.07.2003. Kuba urodził się o 9.25 ważył 3150 i 54cm teraz (14 stycznia)ważył
      9200 i mierzył 72 cm. Jest cały cza na piersi więc nie wiem ile dokładnia
      zjada ale chyba sporo patrząc na wagę oprócz tego je marcherkę i jabłuszko a
      od niedzieli dostanie też zupki. Napisz mi prosze ile twój Kornel dostaje
      wit.D3 bo nasz ze względu na wagę 4 kropelki napisz też co robi twój maluch,
      zdjecia również mile widziane podaję adres prywatny jeśli chcesz wiedzieć
      więcej napisz na mondam@poczta.onet.pl
      Monika mama Kuby
    • mgroti Re: lipiec 2003? 16.01.04, 15:11
      Moja córcia Zuzia też waży z 8 kg! I uwielbia tańce i hulanki!(moje ręce do
      kolan!!!)Nie ma ząbków ale co jakiś czas jest niespokojna i myslę że
      pomału "idą"... Czekamy bardzo! Jak wasze dzieci lubia się bawić? Moja córka
      uwielbia worki szeleszczace muszę uważać bo wkłada do buzi.Lubi jak się
      wygłupiamy itp. W świeta dostała zabawki które jej nie interesowały a teraz
      niemalże po 2 tygodniach bardzo ją interesują! Niesamowite jak to wszystko
      szybko się zmienia no nie? z dnia na dzień potrafi Dzidziula cos nowego!!!
      Pozdrowienia dla Mamuś Malwa i Zuzia (26.07.03)
      • mojazaba Re: lipiec 2003? 16.01.04, 15:26
        dzieki za udostepnienie danych dotyczacych ile to jedza Wasze skarbysmileTo wyszlo
        u mnie ze ja mojego syna glodzesmilehaha.Milego weekendu i silnych rak na ktorych
        nosicie nie takie lekkie juz pociechy pozdrawiamy
    • 2o1 Re: lipiec 2003? 16.01.04, 15:47
      Co do worków foliowych, to kupiłam w kwiaciarni celofan i obszyłam go
      materiałem, takie mini piłeczki lub placuszki. Ma radochę, bo może wkładać do
      buzi i do tego zabawnie szeleści.Zrobiłam jej też poduszeczki, takie jak my
      miałyśmy na gimnastyce w przedszkolu z groszkiem lub fasolą.sciska sobie w
      rączkach i próbuje przesuwać po jednym groszku.najlepiej to w mocną jednolitą
      firankę bo przynajmniej widać fasolki.
      Do tego nieprzerwanie zabawia się matą edukacyjną z wiszącymi zabawkami i
      lusterkiem. Dokupiłam jej do tego dzwonki i podkopuje je nóżkami, aż mi w
      uszach dźwięczy. Dobre są też małe piłeczki średnicy 15-20cm bo trzyma je
      między nóżkami a rączkami i nimi obraca, najgorzej gdy jej uciekną bo się wtedy
      strasznie wścieka.
      Pozdrawiam
      Sylwia
      • gagnieszka Re: lipiec 2003? 16.01.04, 16:44
        Doskonaly pomysl z tym obszytym celofanem - musze skopiowac smile))
        Co sie tyczy jedzenia, to moja ok. 6200 g coreczka zjada 3 x dziennie piers z
        SMS i 2 x sloiczki. Jeden z warzywami lub miesem (po ok. 190 ml) a drugi z
        owocami (po pol skoiczka na raz ale tez razem 190 ml).
        Wydaje mi sie, ze zjada bardzo duzo a mimo to jest taka chudzinka. Moze
        dlatego, ze rusza raczkami i nozkami doslownie bez przerwy (jak nie spi smile.
        • azaporowska Re: lipiec 2003? 19.01.04, 07:55
          Nie wiem czy czytałaś moje posty, ale pisałam w nich o mojej córeczce, która
          bardzo duzo je ( tak mi sie przynajmniej wydaje) a również jest szczuplutka- 2
          tygodnie temu ważyła tylko 5690g. Jest zdrowa, silna więc powoli przestaję się
          tym martwić, widoczne ma dobre trawienie, ale możliwe,że szybki soala jedzenie
          bo również bardzo lubi "biegać" nóżkami i rączkami, najlepsza zabawa jest na
          ziemi.
          Pozdrawiam Mama szczuplutkiej Martysi!!!
          • gagnieszka Re: lipiec 2003? 20.01.04, 21:59
            Hej imienniczko!smile
            Czytalam oczywiscie twoje listy i ucieszylam sie, ze nie jestem sama smile))
            Troche na wyrost napisalam to 6200 ... i dzis na badaniu kontrolnym okazalo
            sie, ze jednak przesadzilam grubo. Ma 64 cm i 5900. Ale lekarz mnie bardzo
            uspokajal. Narysowal na b. szczegolowym wykresie jej krzywa - specjalna dla
            dziewczynek i tam Julka jest na 3 centylu. Rozwija sie harmonijnie - od
            urodzenia jest chuda i mam jej na sile nie wmuszac.
            Rozwija sie b. ladnie i on wlasciwie cieszy sie, ze nareszcie ma pacjentke bez
            nadwagi smile
            Ach i nie pozwolil sadzac - a ona tak ladnie juz siedzi sama...
            Na koniec wzial igle i wstrzyknal szczepionke - skonczylo sie placzem.
            • azaporowska Re: lipiec 2003? 21.01.04, 10:02
              Cześć Agnieszko!!!
              Fajnie ze mamy ten sam problem i małą różnicę wiekową naszych "kobitek".
              Możemy sobie porównać wagę. Jak lekarz zmierzył wzrost Julci (mileiśmy dać też
              tak na imię naszej Martysi ale nad nami też mieszka Julcia, za to na drugie
              ma Julia)
              • 2o1 Re: lipiec 2003?do azaporowska i gagnieszka 21.01.04, 16:44
              • 2o1 Re: lipiec 2003?do azaporowska i gagnieszka 21.01.04, 16:51
                To pierwsze to pomyłka.
                Dziewczyny Wasze Skarby są lżejsze ale rozwijają się prawidłowo, więc nie ma
                czym się martwić, a chyba nie chcecie "produkować" nastepnego pokolenia osób
                otyłych.To czego teraz im się nie odłoży jako tkanka tłuszczowa nigdy nie
                będzie im przeszkadzać.Czasem jak widzę takie Maluszki które wyglądają jak
                chomiki to mi ich strasznie szkoda. Ja sama byłam takim chomikiem i jak oglądam
                zdjęcia to nie jest mi do śmiechu. Wiem ile pracy kosztowało mnie w podstawówce
                dojcie do normalnego rozmiaru.
                Co prawda moja Olcia waży ponad 8kg, ale ja to już odczuwam podczas noszenia na
                kręgosłupie.Właśnie jestem "uziemiona"bo mam zapalenia korzonków i ni w ząb nie
                moge Oli podnosić.
                Pozdrawiam
                Sylwia i Oleńka
                • azaporowska Re: lipiec 2003?do azaporowska i gagnieszka 22.01.04, 08:08
                  Masz racje nie będę przejmowała sie wagą mojej Martysi, niech bedzie zgrabna.
                  Ja tez jak popatrzę na swoje zdjęcia to byłam małym klopsikiem (byłam karmiona
                  wyłącznie sztucznie.)Moja mama i cała rodzina sie cieszyła jak ładniutko
                  wyglądam, a teraz nie należę do osób szczupłych, mam raczej okrągłe kształty
                  (po porodzie to dopiero się jeszce bardziej uwidoczniły). Moj mąż będąc
                  dzieckiem zawsze miał niedowagę teraz też nie wygląda szczupło, więc niech
                  jedna osoba w rodzinie będzie zgrabniutka!!!
                  Dzięki za pocoeszenie i pozdrawiam gorąco!!!
                • izulak Re: lipiec 2003? do zaporow. i innych grube-chude? 22.01.04, 14:53
                  ja martwiłam sie że moja córcia wychodzi poza tabelę centylową, zarówno wagi
                  jak i wzrostu - teraz ma pół roczku i wymiary 74 cm oraz około 8600 w ubranku -
                  myślałam że to dużo za dużo ale moja pani doktor powiedziała że jeśli tak
                  przybrała na wadze tylko na pokarmie naturalnym to nie ma mowy o żadnej
                  nadwadze, po prostu taka jej figura, tym bardziej że ani ja ani mój mąż do
                  malutkich nie nalezymy i dziecko też może być duże,
                  poza tym teraz jeszcze za wcześnie na stwierdzenia czy dziecko będzie otyłe
                  czy chudziutkie bo przecież duzo zależy od żywienia dziecka, od nawyków
                  zywieniowych w późniejszym okresie, od genów...itd.
                  A teraz mam zmartwienie bo małej idą ząbki i nie chce jeść, więc na pewno nie
                  przybierze na wadze jak do tej pory.
                  Napiszcie jak zachowywały się wasze dzieciaczki gdy wychodziły im ząbki,
                  pozdrawiam
    • gio3 Re: lipiec 2003?Piosenki dla Maluszków 21.01.04, 17:51
      Co śpiewacie lub puszczacie do słuchania Waszym Maluszkom?
      Moja Wiki bardzo lubi, jak jej spiewam "Wlazł kotek na płotek" czy "Jedzie
      pociąg z daleka". Gdy to słyszy zaraz sie usmiecha i wierzga nózkami.
      Przy muzyce z płyt dzieciecych często tańczymy.Ponoc prócz dobrej zabawy pomaga
      to dziecku opanowac równowage.
      Jestem ciekawa Waszych opinii i doswiadczeń.
      pozdrawiam
      Asia i Wiki (01.07.03)
      • monika291 Re: lipiec 2003?Piosenki dla Maluszków 21.01.04, 21:22
        Cześć.Moja Nikola (29.07) też uwielbia ,,Jedzie pociąg z daleka, i usypia przy
        tej piosence ,śpiewam jej jeszcze ,,Kukułeczka kuka gniazdka sobie
        szuka,Ogórka,Mapeciątka,zresztą wszystko po trochu tyle ile pamiętam .Musze
        dodać że ja nie umiem śpiewać strasznie fałszuje ale małej i tak się podoba.
        Pozdrawiam Monika.
      • azaporowska Re: lipiec 2003?Piosenki dla Maluszków 22.01.04, 08:01
        Cześć!!! Ja mojej Martynce śpiewam "poszła żabka po wodę", oraz "ach śpij
        kochanie" ona się przy tym śmieje do rozpuku. Ma rację bo moje wykonanie
        odbiega od orginału, śpiewam jej również piosenki z mojego dzieciństwa
        np. "Zuzia lalka nie duża". Dużo słuchamy płyt dla dzieci, to ją uspakaja, bo
        będąc w ciąży ja się w nie wsłuchiwałam. Najbardziej lubimy kołysanki Turnała
        i Umer, następnie kołysanki-usypianki dla maluszków(muzyka poważna). Moja
        teściowa która sie zajmuje moja Martysią śpiewa do niej i mówi non stop. Jak
        jej się wykańcza repertuar piosenek dziecięcych to zaczyna przyśpiewki ludowe
        a najczęściej kończy pieśniami religijnymi. Cha cha cha!!! Boję się że moja
        córcia wyrośnie na starą dewotkę, ale myslę , że na to nie pozwolę.
        Pozdrawiam wszystkie śpiewające Mamy i te "biedne" dzieci.
        • gagnieszka Re: lipiec 2003?Piosenki dla Maluszków 22.01.04, 16:24
          Czesc!!!
          Wczoraj swietowalismy pol roczku w scislym gronie rodzinnym smilesmile
          Jak ten czas leci... niedlugo rok i czeka nas wyprawianie
          pierwszego "przyjecia" w wiekszym gronie ... dobrze, ze mamy ogrod i termin w
          srodku lata smile
          Waga mojej corki postanowilam sie juz tak bardzo nie przejmowac. Naprawde
          robilam wszystko do tej pory i nic! Taka pewnie jest. Je bardzo ladnie sloiczki
          miesne, warzywne, owocowe, pije soki i oczywiscie mleko - nic wiecej juz nie
          mozna zrobic!!??
          Najwazniejszy wyznaczkik - podwojenie wagi do pol roku - ma.
          Z piosenkami jest roznie. Ja moze nie falszuje ale nie pomietam zbyt wielu
          melodii. Slowa to forum pomaga sobie przypomniec ale co z reszta?
          Spiewamy wiec na okraglo Pieski male dwa, Byl sobie Krol (dosyc makabryczne), Z
          popielnika na Wojtusia i Ach spij kochanie.
          Duzo tez sluchamy radia i CD dla doroslych.
          • izulak Re: lipiec 2003?Piosenki dla Maluszków 26.01.04, 14:17
            codziennie z córeczką witamy dzień słuchając radia i to najczęściej radia Plus
            grają całkiem fajne kawałki, oprócz tego kaset i płyt, a z nich często Arkę
            Noego oraz Annę Jantar, ale ulubionymi kawałkami Natalki są piosenki Patsy
            Clain przy których zasypia mrucząc sobie cichutko, może dlatego je lubi że
            słuchałam ich często będąc w ciąży, ładne są też kawałki z takiej płyty z
            muzyką poważną dla dzieci do słuchania "We dwoje" była dołączona do któregoś
            czasopisma dla rodziców, a z programów telewizyjnych polecam "Jaka to melodia"
            i "Śpiewajace fortepiany" - naprawdę moja dzidzia ma przy tym niezłą zabawę -
            przebiera nogami, macha rączkami i radośnie piszczy super zabawa !pozdrawiam
            • gio3 Piosenki dla Maluszków-do wszystkich mam 27.01.04, 10:20
              Fajnie, że śpiewacie swoim maluszkom.Nie każdemu wychodzi to super (wiem cos o
              tym smile, ale dzieciaczkom i tak sprawia to ogromną radość.
              W którejś z ostatnich gazet była dołaczona płyta CD z pisenkami dla
              najmłodszych.Mojej Wiktorii bardzo podoba się piosenka "Jedzie pociąg" w
              wykonaniu dzieci.Skacze, smieje się.Ten utwór puszczam więc na okrągło smile

              pozdrawiam wszystkie spiwające mamy
              Asia
    • 2o1 Re: lipiec 2003? 25.01.04, 18:45
      Cześć Mamusie i Dzidziole!
      23,01,04 świętowaliśmy pół roczku mojej Iskierki - Oleńki, było ciasteczko
      tortowe z połową świeczki i palce radośnie zatopione w galaretce i kremie z
      ciasteczka, a potem oblizywanie paluszków. Ale było radości. Dziadkowie
      zadowoleni bo wnusia wyciąga do nich rączki i chce się bawić, Ola zadowolona,
      bo następna okazja do dostania prezentów i wszyscy robią to na co Ola ma tylko
      ochotę.Na razie nie ma wielu wymagań oprócz uwagi skupionej na jej osóbce, ale
      jak tak dalej będzie (samo świętowanie i prezenty) to kto wie czy mi się
      Dzidziol nie rozpuści. Ha,Ha...
      Poza tym to rano w piątek byłam u lekarza.Waga 8250.Jest dobrze, mamy według
      wyliczeń od masy urodzeniowej górkę 350g.Nie widać tego po Oleńce, bo jest
      długa 76cm.
      Zaczęła mi się budzić kilkakrotnie w nocy i muszę zrobić jej badanie moczu
      (zewnętrznych objawów nie ma).Kupiłam takie śmieszne woreczki tylko nie wiem
      jak sobie z nimi poradzę. Może macie w tej dziedzinie jakieś doświadczenia?
      Pozdrawiam ciepło ( u nas -17st)
      Sylwia i Olcia
      • izulak Re: lipiec 2003?do 2o1 i nie tylko 26.01.04, 13:59
        przeczytałam właśnie Twój list i zainteresowało mnie to ostatnie zdanie o
        budzeniu sie twojej pociechy w nocy, o co chodzi z tymi zewnętrznymi objawami
        i dlaczego musisz zrobic badanie moczu, trochę mnie to zaniepokoiło, bo moja
        córcia budzi sie często w nocy od dłuższego już czasu, ale jak powiedziałam o
        tym pani pielegniarce przy kontrolnej wizycie, to stwierdziła, że widać tak
        dziecko nauczyłam i trzeba ją tego oduczyć, ale jak ? Poza tym rozwija się
        chyba dobrze bo ma 8600 - 76 cm, choć ostatnio była troszkę chora, dostała
        antybiotyk i nie miała zbytniego apetytu do jedzenia.
        A z tymi woreczkami to śmieszna sprawa bo jak załozyłam małej to siusiu i tak
        było w pampersie a woreczek pusty... więc też oczekuję jakiejś rady,
        pozdrawiam Mamcie i Maleństwa
        • 2o1 Re: lipiec 2003?do izulak 26.01.04, 18:43
          Pani doktor przypuszcza, ze Ola się po prostu domaga przytulenia z
          przyzwyczajenia,ale nie jest pewna, bo czasem takie budzenie się może być
          przyczyną jakiejś wewnętrznej infekcji, której nie dostrzega się gołym okiem.
          Układ moczowy.Przypuszcza też, ponieważ Ola lubi się dobrze najeść przed snem,
          że mogą to być jakieś drobne kolki. Dlatego kazała mi zrobić badanie moczu,
          trzykrotnie z przerwą dwudniową, żeby było miarodajne.Mam nadzieję, że wszystko
          jest ok i to tylko ochota na pieszczoszki, ale co mi szkodzi zrobić to badanie.
          Pozdrawiam
          Sylwia
          • gagnieszka Re: lipiec 2003? 26.01.04, 21:40
            Hej 2o1 i reszta mam!
            Wszystkiego najlepszego z okazji polroczku dla Oli i wszystkich innych
            dzieciaczkow z watku smilesmilesmilesmile
            ... tak sobie czytam te Wasze opisy badan w Polsce i zaczynam wpadac w coraz
            wiekszy poploch. Moj maz mnie uspokaja, ze z nasza mala nic zlego sie nie
            dzieje ale przeciez nie jest taka za bardzo normalna jej waga (ur. 2839g/50cm -
            teraz 5900g/64cm), tez budzi sie w nocy, czasami robi zielonkawe kopki .... a
            nasz pediatra nic nie robi. Zadnych badan. Tak jakby ich tu za bardzo to nie
            interesowalo.... Wyposarzenie gabinetow jest swietne, powinno badac sie nawet
            kontrolnie - a tu tylko rozmowa... jezeli skierowanie do specjalisty - to tylko
            do ortopedy sadsadsad Nie podoba mi sie to.
            Chociaz po porodzie bylam zachwycona - takiego traktowania jak tu w Niemczech w
            szpitalu mnie i mojej coreczki, zyczylabym sobie i wszystkim innym zawsze!!!
            • niunia80-1 Re: lipiec 2003? 26.01.04, 22:32
              Cześć. Czytałam twoje listy i mysle ze niema sie co martwić. Moja córka ma imie
              Magda i urodziła sie 2.07.2003 i miała 1760g. Przyszla co prawda troszke za
              wczesnie ale jest wszystko ok. Teraz waży 6560g i ma niesamowity apetyt.RAno
              pije 180ml kaszki potem o11g 100ml soku,o 14 je obiadek od 1-1,5 słoiczka, 016
              deser jabko, o18 budyń 150, o 20 180ml kaszki itak do 24h znowu butla kaszki
              ido rana. Myśle ze nie powinnaś sie martwić lepiej niech ma apetyt, gorzej by
              było jeśli musiała byś ja do tego zmuszać. Nasze córki mają dobrą przemiane
              materii.
              pozdrawia danka a magdą
            • azaporowska Re: lipiec 2003? 27.01.04, 08:03
              Droga imienniczko!
              Czym ty sie martwisz przecież ostatnio się pocieszałyśmy.
              Moja Martynka jak wiesz też jest szzczupła. Nie wiem ile dokładnie waży (ok.
              6,00 kg) w tym tygodniu idziemy do lekarza na kontrole po przeziębieniu. Cała
              moja rodzina też wmawiała mi, że mała jest blada i szczuplutka. Dla świętego
              spokoju zrobilismy badanie moczu i morfologię wszystko jest w normie, mała
              jest zdrowym dzieckiem poprostu taka jej uroda i ma dobre trawienie.(ile ona
              się "nabiega" nogami i rączkami. Jak zaczęła jeść zupki i deserki cera tez jej
              się zmieniła, nie jest juz taka bladziutka. A co do kupek to może to być
              przyczyna mleka modyfikowanego, moja mała też robiła na początku zielone i
              bardzo, bardzo smierdzące teraz już są "fajne". Takie normalne, wydaje mi się,
              że żołądek musiał się przyzwyczić. Pozdrawiam Cie gorąco i całuski dla Julki!!!
              • mojazaba Re: lipiec 2003? 27.01.04, 10:57
                CZesc!
                Wy sie martwicie ze wasze pociechy mają za mało tych kilogramów.Ja nie mam
                takiego problemu-wręcz przeciwnie.Mój Kornel wazy(wczoraj bylismy u lekarza)9kg
                025dkg.Czytając o wadze dzieci częsciej spotykam się z ta niska wagą,niż
                solidnymi kilogramamismile
                Zmieniają temat-martwie się nie tymi kilogramami syna(wyglada ok),ale tym ze
                jego kupki są tak zbite -ze pewnie musi dobrze sie napracowac zanim coś
                wystęka.Dostaje do picia herbatke koperkowo-rumiankową ,no i soczki.Nie mam
                pojęcia czy to jest wina mleka modyfikowanego9bebilon pepti2-dla alergików) i
                zupek.Praktycznie juz go nie karmie piersia?Ma któraś z was podobny problem?
                pozdrawiamy
              • gagnieszka Re: lipiec 2003? 27.01.04, 13:19
                Hej!!!
                Mowie sobie, zeby sie nie martwic ale jakos to caly czas tkwi w moim umysle...
                Caly czas mam przed oczami wykres krzywej rozwojowej Gaucha i wyklad prof.
                dotyczacy zaklocen w rozwoju. Chodzi o to, ze jak w jakims momencie zabraknie
                czegos (jakiegos skladnika ) do rozwoju, to dany osobnik nie wykorzysta
                maksimum swoich mozliwosci. Na moja sytuacje przekladam to w ten sposob: jak
                Jula nie dostawala w pewnym okresie wystarczajacej ilosci pozywienia to mogl
                jej organizm wybierac - dajemy ten budulec na nogi, serce czy mozg?..... sorry
                ale nie moge calkiem przestac o tym myslec.
                Do A. Zaporowskiej - przepraszam ,ze nie napisalam od razu o sposobie
                mierzenia wzrostu ale juz sie poprawiamsmile
                Dziecko lezy patrzac normalnie w gore, przykladasz plasko reke do najbardziej
                wystajacej czesci glowy - to poczatek ciala i ... ja czekam jak Julka
                wyprostuje sama nozki. Najlepiej niewprawnej osobie mierzyc centymetrem
                sztywnym/metalowym.
                Sprobuj raz i bedziesz mierzyc co miesiac smile Ja tak robie...
                • azaporowska PÓŁ ROCZKU 29.01.04, 07:57
                  MOJA MARTYNKA MA DZISIAJ PÓŁ ROCZKU!!! A JUTRO PIERWSZE IMIENINY!
                  Nie wiem nawet kiedy to przeleciało. Jestem bardzo szczęśliwa, że mamy tak
                  cudowna córeczkę, dlatego chciałam to wszystkim oznajmić.
                  Pozdrawiam i całuję gorąco wszystkie maluszki i życzę im uśmiechu!!!
                  • gio3 Re: PÓŁ ROCZKU 29.01.04, 21:17
                    dużo duzo zdrówka dla Martynki, siły do zabawy i aby rosła mamie na pociechę!
                    życzy Asia z Wikunią (1.07'03)
                    • gagnieszka Re: PÓŁ ROCZKU ... i rozne sporty :) 29.01.04, 22:39
                      Wszystkiego najlepszego dla Martynki i jej rodzicow!!!smilesmilesmile
                      Duzo slonka, nieustannych usmiechow i ladnego, rownomiernego wzrostu smilesmilesmile
                      zyczy Julia z mamusia!

                      Dzisiaj bylismy z nasza coreczka pierwszy raz na nartach/sankach. Niedaleko nas
                      jest wyciag narciarski i saneczkowy ... i po raz pierwszy od ladnych kilkunastu
                      lat zamienilam narty na sanki. Bylo wspaniale. Julce bardzo sie podobaly
                      zmieniajace sie bardzo szybko widoki - na powietrzu a nie za szyba samochodusmile
                      To byl juz drugi uprawiany sport - pierwszym bylo plywanie - w sobote bylismy
                      na basenie. Myslalam,ze pobedziemy ze 20 min. ale tak sie spodobalo, ze bylismy
                      poltorej godziny!!! Ciekawe jak to dalej bedzie bo moj maz jest po AWF-ie smile...
                      chociaz jego specjalnoscia jest judo, to mial zajecia chyba ze wszystkich
                      mozliwych dyscyplin smilesmile
    • maga18 Re: lipiec 2003? 30.01.04, 14:32
      ...a mój Staś(01.07) jest grubaskiem ważzy 11 kg, a może i więcej, ale jest
      duży, ubranka na 80cm ? Po urodzeniu ważył 3420, ale żarłoczek z niego
      straszny...
      • 2o1 Re: lipiec 2003? 30.01.04, 18:24
        Cześć Mamusie i Dzidziole!
        Moja Olcia jest już po badaniach moczu. Różnie to z nim bywało zanim trafił do
        woreczka, ale w końcu się udało i dzisiaj byłam z nimi u lekarza.Z budzeniami
        nocnymi to może nie ma wiele wspólnego, ale Ola ma mocz zasadowy, więc muszę
        jej go zakwasić.Dostała Furagin dwa razy dziennie po pół tabletki przez 7 dni.
        W przyszły piątek znowu badanie i zobaczymy czy wszystko ok.Byłyśmy też
        przedwczoraj na usg bioderek i wszystko jest ok. To było już ostatnie usg.
        Lekarz przestrzegł mnie jednak przed chodzikiem.Ponieważ to właśnie w chodziku
        dochodzi najczęściej do wybicia panewki.Mam nadzieję, że jakoś damy sobie radę
        bez.
        Co do wybudzania się w nocy to się złamałam i o 24 daję Oli butlę z mieszanką i
        kaszką.Śpi teraz lepiej.Następne jedzonko dopiero o 6 rano ale za to jak się do
        mnie dosysa to puścić nie chce.Coraz częściej mnie podgryza Łobuz mały.Zaczęła
        też chodzić spać wcześniej o 20 już śpi , ale za to budzi się o 8 rano ( do tej
        pory około 10).Nie jest źle. Ja i tak wczeąśnie wstaję więc mi to bardziej
        pasuje, a przynajmniej wieczory mam wolne.Zastanawiam się jednak czy nie zacząć
        uczyć Oli samej zasypiać.Mam co prawda mieszane uczucia ale już tyle dzieci się
        uczyło i przeżyło. Co o tym sądzicie?

        Kupiłam mojemu Skarbowi fotelik do jedzenia i zabawy. Swą przygodę z nim
        rozpoczęła od pogryzienia barierek.Ogólnie jej się spodobało i nawet grzecznie
        w nim zjadła zupkę.

        Co do jedzenia to coraz bardziej wybrzydza. Rano deserek zjada cały, ale na
        soczki to nawet spojrzeć nie raczy, a zupkę to tylko kilka łyżeczek, a reszta
        to już moje fantazje by tylko chciała pyszczek otworzyć.Opatentowłam karmienie
        na "pokrywkę" od słoiczka.Ola otwiera buzię, bo chce ją ugryźć a ja wkładam jej
        w tym czasie zupkę.Ona pluje,ja zadowolona, bo się choć trochę udało zjeść.

        Dzisiaj Ola zaliczyła swoje pierwsze BUM.Podciągnęła się na szczebelkach od
        łóżeczka i niestety nie utrzymała i się uderzyła. Spojrzała na mnie z wyrzutem
        i w płacz. Na szczęście nic się nie stało.

        Pozdrawiam serdecznie
        Sylwia i Ola
        P.S.
        Ja się parę dni temu cieszyłam z pół roczku a niektóre z Was będą za dwa dni
        świętować już 7 miesięcy. Wszystkiego naj, naj.
        • gretka1 Re: lipiec 2003? 30.01.04, 21:12
          Witamy, witamy!
          My pierwszy raz w tym wątku. Moja córcia urodziła się 25go lipca, termin mialam
          na 27go. Dziesięc dni przed porodem spędziłam na oddziale patologii, ponieważ
          płód miał mieć niedowagę i niesymetryczny rozwój. Całe szczęście, że te ich
          aparaty USG nie są dokładne, możecie sobie wyobrazić, co przeżyłam... W końcu
          wypisano nas gdy zmierzono płód na 2800 do 3000, po południu wróciłam do domu,
          rozpakowałam szpitalne ubranie, a w nocy - niespodzianka - wody odeszły i znowu
          do szpitala. O 13.05 Kamisia patrzyła już na mnie. Zdrowa, 3420/56 i piękna.

          Teraz zakładam jej ubranka 74/80, waży ponad sześć kilo - jest drobniutka. Od
          trzech dnia wkłąda palce u nóg do buzi i wyciąga rączki jeśli chce na ręce do
          innej osoby niż właśnie jest. Grzywka wchodzi jej już do oczek. Śmieje się ze
          wszystkiego, wyrywa mi włosy silnymi pociągnięciami delikatnych paluszków.
          Jeszcze nie mówi mamamamama ani innego rodzaju "klepanek". Ale gaworzy
          zawzięcie/czasem o czwartej nad ranem/.
          Jest bardzo energiczna, zupełnie jakby nie była świeżo po katarku i zapaleniu
          uszu. Z tego powodu siedzimy już prawie miesiąc bez spacerków i patrzymy przez
          okno, buuu....
          Może napiszecie do nas? Może spacer w wiosennym słońcu? Przyznam się, że marzę
          już o tym. Jesteśmy z Warszawy.
          Pozdrawiamy gorąco,
          Gretka i Kamisia
          • bestiaa Re: lipiec 2003? 01.02.04, 10:19
            U nas ciągłe zmiany. Sonia 25 stycznia skończyła pół roku. 3 tygodnie temu
            ważyła 7400. Ostatnio zaczęliśmy podawać soczki i papki (marchewka,
            ziemniaczek, pietruszka i kawałek indyka). Zje 10 łyżeczek i jest już pełna smile.
            Dwa ząbki, które wyszły w grudniu są już spore i śmiesznie to wygląda jak się
            śmieje. Poza tym to Sonia jest zaczepiaka. Na zakupach wszystkich musi zaczepić
            swoim śmiechem lub gaworzeniem. Ja i mąż jesteśmy bardzo szczęśliwi, że Sonia
            jest z nami.
            Jeśli chodzi o nocki to, Sonia idzie spać o 20, potem wstaje na jedzenie około
            0,30 i potem około 3 ale wtedy biorę już ją do naszego łóżka i dalej nie
            kontroluję ile mała je, bo śpi z moim cycem w buźce smile.
            pozdrawiam
            Anetta i Sonia 25.07.2003
            • azaporowska do gio3, gagnieszki i innych szczęśliwych mam!!! 02.02.04, 09:36
              Dziękuję bardzo za życzenia dla mojej Kruszynki, bardzo sie wzruszyłam!!!
              To nasze pierwsze święto było naprawde wyjątkowe. Oczywiście byli dziadkowie z
              prezentami, chrzestni i piękny TORT, w którym wyladowała rączka Martynki!
              Mała była zachwycona nie chciała nawet iść spać choć widać było, że jest
              zmęczona. Cieszyliśmy się razem z nią prezentami, dziadki chyba za bardzo ją
              rozpieszczają, ale cóż to jedyna wnusia.
              Pozdrawiam wszystkie mamy i małe Kruszynki!!!
              • mgroti Re: do 2o1, gagnieszka, azaporowska, bestiaa.. 03.02.04, 10:27
                Miałam zepsuty komputer i teraz nadrabiam zaległości w czytaniu Was kochane!
                Zuzka siedzi sama dobre kilka minut a potem .. bam na nosek albo do tyłu!
                Ząbków nie ma nadal. Za to chrypka i syropki. Poza tym 16 lutego idę do pracy
                i cierpię... Moje dziecko chyba coś czuje, chciałam karmic ja piersia przed
                praca i po i w nocy a jak mnie nie będzie to teściowa da jej butlę i coś ze
                słoiczka. Ale !!! Ona nic nie chce ostatnio jeść!!! Tylko cyc!! Nawet jak jest
                strasznie głodna to trochę pociagnie i szuka buźką cycusia! Ani z butelki ani
                z kubeczka niekapka, ani nan ani moje mleko, żadne słoiki, soczki ociupinkę.
                Jestem załaman. Nasza pani doktor powiedziała, że po prostu zacznie jeść jak
                mnie nie będzie bo teraz wie że mam cyca i robię jakieś wymysły. Tylko Tato
                potrafi jej cos dać jak wróci z pracy, np ugotowanego rozdrobnionego kurczaka.
                Prawdopodobnie parę dni w ogóle nie będzie jadła jak zacznę pracoać. Z resztą
                podanie cebionu na mleku czy syropów to też cos okropnego. Zuzia ma tyle siły,
                że muszę ściskać jej buźkę żeby to wlać.. cała jestem spocona bo mi jej żal.
                Macie jakieś sposoby na zachęte do butli i te syropy?
                Co do śpiewów to ja śpiewam non stop wszystko co mi ślina na język przyniesie
                i tańczymy. Ostatnio podobało jej się "ja jestem maczo.." he he, mamy muzykę
                bobasa 1 i dziwi się jak słyszy dzieci. W ogóle to smieje się na okrągło.
                Buziaki dla Wszystkich Mam i Dzieciaczków
                • mgroti Re: jeszcze o teściowej 03.02.04, 10:35
                  Zapomniałam! Któraś z Was pisała, że zostawiła dzecko z teściową. Proszę
                  napiszcie jak zostawiałyscie swoje dzieci idąc do pracy, z kim, na ile i jak
                  poszło. Wiem że to normalne i wiele mam idzie do pracy ale ja rozpaczam, czuję
                  nieuzasadniony lęk, że Zuzia przywiąże się bardziej do teściowej niż do mnie,
                  że nie będę dla niej najważniejsza! Bez sensu! Pozdrowionka Malwa
                  • azaporowska Re: jeszcze o teściowej 04.02.04, 07:52
                    Pierwszy dzień wyjścia do pracy był naprawde okropny. Nie mogłam wyjść z domu
                    płakałam, a mała nie wiedziała co się dzieje cały czas się śmiała to mnie
                    jeszcze bardziej załamywało, że to ja nie będę widzieć jej uśmiechów. Przez
                    pierwsze 3 dni pracowałam niecałe 6 godzin-musiałam się powoli przyzwyczaić.
                    Rozpacz moja trwała ok. tygodnia później wszystko przeszło samo. Wiem, że
                    teściowa jej krzywdy nie zrobi. Na okrągło śpiewa, gada, bawi się. Dziwię się,
                    że małą jeszcze głowa nie boli od tego wokalu. Jednego czego nie moge znieść
                    to opowiadanie przez teściową co też moje dziecko zrobiło i wymądrzanie sie co
                    ona już potarfi, czytanie moich "babskich" gazet i zbieranie głosu na temat
                    karmienia dzieci. Przecież ja to wszystko wiem i ją uczę niektórych rzeczy,
                    przecież to JA jestem z nią od godz. 14, to ze mna bawi się, kąpie, zasypia,
                    budzi się, to ja daję cycusia.
                    Nie martw sie powrotem do domu. Moja Martynka jest najszczęśliwsza gdy widzi
                    mnie w drzwiach, wtedy sie bardzo uśmiecha gdy ją wołam wyciąga rączki, a do
                    teściowej wtedy już nie chce iść na ręce choc wiem, że większość czasu jak
                    mnie nie ma to "się noszą".
                    Pozdrawiam i życzę przyjemnych kontaktów z Babcią, napisz później jak
                    wyglądało wasze rozstanie.
                    • monika291 Re: jeszcze o teściowej 04.02.04, 10:28
                      Witam.
                      Uważam że i tak macie dużo szczęścia że możecie zostawić wasze maleństwa z
                      babcią ,ja narazie jeszcze jestem w domu(miałam bardzo dużo zaległego urlopu)
                      ale pod koniec marca też musze wracać do pracy ,a Nikola ma tylko jedną babcie
                      która też pracuje więc pozostanie mi szukanie opiekunki a to będzie pewnie ktoś
                      obcy-boję się strasznie.Jeżeli chodzi o zostawanie z kimś innym niż ja już ją
                      przyzwyczajam zostawiam ją czasem w sobote lub niedziele z moją siostrą albo z
                      babcią na początku była to 1h do1,5h teraz nawet na 5h i jak wracam są to jedne
                      z najprzyjemniejszych chwil mała wręcz niechce się odkleić odemnie i tak
                      szczerze się śmieje-wtedy wiem że i tak jestem dla niej najważniejsza.
                      Pozdrawiam Monika i Nikolka.
    • monika291 Re: lipiec 2003? 03.02.04, 21:39
      Witam wszystkie szczęśliwe mamy i maleństwa.
      Dzisiaj byłyśmy z Nikolą na szczepieniu i mamy pół roku spokoju ,wtedy
      dopiero pewnie będzie cyrk.Zważono Nikolke (29.07)i różnica niestety
      niewielka obecnie 6400 i wreszcie ją zmieżyli 64 cm .Pani doktor powiedziała
      ze nie jest za chuda poprostu jest drobniutka a wage urodzeniową podwoiła i to
      jest dobrze,zreszta ja tez jestem bardzo drobna pewnie ma to po mnie.Niestety
      Nikola nie śpi tak ładnie jak niektóre dzeci tutaj opisywane chodzi spać o
      20.00 do 24.00 pobudka co godzine następnie ok.3,potem 5,następnie 7 i wstajemy
      generalnie budzi się tylko na cyca ,ale lubi sobie czsami pogadać od 3 do 4 na
      szczęście nie płacze .Nikola nie lubi jeździć samochodem ,kupiliśmy już drugi
      fotelik ale to nic nie zmieniło jeżeli nie chce jej się spać i odrazu nie
      zaśnie wrzeszczy całą drogę -zabawianie nie pomaga,śpiewanie też -ona jest
      głośniejsza ,a przez szybe wogóle nie chce patrzeć bo jak krzyczy to ma oczy
      zamknięte jest to złość bo ani jedna łza nie spadnie.Może jest jakaś rada na to?
      Pozdrawiam Monika z Nikolą
      • gagnieszka Re: lipiec 2003? 04.02.04, 13:03
        Straszne zeczy opisujecie.... ja zostaje z Julka co najmniej 3 lata w domu.
        Dobrze, ze mamy taka sytuacje ze mozna... przynajmniej na razie. Kryzys sie
        caly czas poglebia i wlasciwie nie wiadomo jak bedzie dalej.
        Jak bede chciala isc do pracy to tez nie wiadomo jeszce co bede mogla robic! W
        Polsce pracowalam zawsze w biurach: z ludzmi, telefonem i przy komputerze ... a
        teraz jest to nie do pomyslenia bo jezyka znam zbyt malo... i na pewno nie
        poznam wystarczajaco do pracy w biurze. Dobrze, ze w tzw. miedzyczasie zrobilam
        zaocznie pedagogike opiekuncza - moze cos w tym kierunku bede mogla znalezc...

        chcialam cos napisac o jezdzie samochodem ale juz nie zdaze - swiderkowska sie
        obudzila i nie popusci - trzeba sie z nia bawic smilesmile
    • azaporowska zdjęcia 05.02.04, 09:15
      Dziewczyny jak sie umieszcza zdjęcia na tej stronie pomóżcie?
      chciałabym sie pochwalić moja córeczką a nie wiem jak.
      Pozdrawiam wszystkie Mamy i Maluszki!!!
      • mgroti do wszystkich 05.02.04, 09:40
        do azaporowska: pocieszyłaś mnie bo ja czasmi leżę z nią wieczoremw łóżku jak
        zasypia przy cycusiu i płaczę że coś się kończy i jak to będzie potem, moja
        tesciowa jest ok ale tez mnie irytuja pewne rzeczy, najgorzej madrzenie sie o
        karmieniu.. ale jakos przezyje, pisze brzydko bo 1 reka, na drugiej Zuzenka!
        gagniecha to ma fajnie ze siedzi w domu, ale ja mam super prace i wielu
        znajomych i przyjaciol i nie cierpie ze wracam do pracy tylko ze bez corci!
        najchetniej to bym ja brala ze soba, i w sobote tak bede robic, w biurze cisza
        i w zasadzie to jest raczej"rozrywkowo". azaporowska: napisz mi prosze Cie jak
        udało Ci sie karmic piersia? moje dziecko nie chce nic tylko piers ale
        chcialam aby tesciowa dawala jej butle jak wyjde ale ona absolutnie nie chce
        nic, wczoraj po dluzszej przerwie zjadla pol sloika rosolku z bobovity! Napisz
        jak to u Was z tym jedzeniem. Co do zdjęć też jestem ciekawa jak to sier robi,
        pozdrawiam i musze konczyc niestety bo mi Zuzia chce wyskoczc z objec wyraznie
        znudzona!!! pa
        • azaporowska do mgroti 06.02.04, 08:03
          Cieszę się, że trochę mogłam cie pocieszyć.
          Wieczorami też płakałam nad małą jak jadła, albo zasypiała mi na piersi. Mąż
          na początku mnie pocieszał, ale później to już krzyczał "co ja wyprawiam". On
          od początku ufał swojej mamusi, ja nie do końca.
          Ale teraz jak juz wcześniej pisałam jest super!!!
          Co do jedzenia-nie wiem czy Zuzia ssie smoczek, bo moja Martysia zaczęła jak
          miała 2 tyg.(inaczej nie oderwałabym jej od piersi ma bardzo rozwinięty odruch
          ssania) i dlatego było jej łatwiej chwycić butelkę.
          Prawie 2 mies. przed moim powrotem do pracy zaczęłam ściągac z piersi pokarm i
          zamrażać w woreczkach na później. 1 mies. przed powrotem zaczęłam podawać jej
          raz dziennie mleko modyfikowane NAN AR, które od razu jej posmakowało. Powoli
          ja przyzwyczajałam do innego jedzenia. I tak rano dostawała piers potem mleko
          sztuczne no i do końca pierś. Później wprowadziłam jabłuszko.
          Jak wróciłam do pracy teściowa zaczęła podawać moje mleko (nie wiem dlaczego
          ale małej nie smakowało) dla zachęty z łyżeczką kaszki malinowej. No i tak
          powoli się przyzwyczaiła i "wyczaiła", że z butelki lepiej leci mleko no i
          cycuś juz nie jest niezbędny. Teraz je juz zupki, soczki, deserki, kaszki w
          zasadzie wszystko co może, dzień kończy i zaczyna cycusiem.
          Życze powodzenia w nauce jedzenia!
          Pozdrawiam i całuje Zuzię- Agnieszka z Martysią
          • mgroti Re: do Agi 06.02.04, 17:05
            Cześć, dzieki za wszystkie dobre słowa! Ja teraz jakoś lepiej sie czuję i moja
            Dzidzia chyba to czuje bo znów zaczeła jeść "słoiczki" i w ogóle jest
            wspaniała. ale butli nie chce! Pani doktor mówi że jak bardzo zgłodnieje to
            zje. Metoda dość drastyczna no ale chyba wyjścia nie ma. Smoczek też używamy
            ale butla to dla niej inny smok... Mysle że się uda! Pozdrawiam Was
            Dziewczątka Malwa
    • trautlusia Re: lipiec 2003? 05.02.04, 11:58

      • azaporowska Re: lipiec 2003? 06.02.04, 08:06
        Gratuluję tak duzego synka.
        Napisz co Twój mały łobuziak juz potrafi!!!
        • trautlusia Re: lipiec 2003? 06.02.04, 13:45

          • bestiaa Re: lipiec 2003? Raczkuje 06.02.04, 18:09
            Sonia zaczęła raczkować, na razie jednak wychodzi jej to do tyłu smile i wygląda
            zabawnie.
            pozdrawiamy
            Anetta i Sonia 25.07.2003
            • mgroti Re: lipiec 2003? Raczkuje 06.02.04, 19:56
              Fajowo! Zuzia (26.07.)jeszcze nie raczkuje ale za to siedzi sama pieknie dobre
              parę minut, codziennie coraz dłużej. Miałam watpliwosci czy powinna już ale
              pani doktor powiedziała że jak już siedzi tzn. że może tylko oczywiście nie
              cały dzień! A jak tam ząbki u Soni? U Zuzy zero. Pozdrawiam Wszystkie Mamy i
              Dzieci
              • monika291 Re: lipiec 2003? Raczkuje 06.02.04, 21:38
                Cześć.
                Gratulacje moja Nikola jeszcze nie raczkuje i obawiam się że tak szybko nie
                zacznie ona nie znosi leżeć na brzuchu jak ją położe fika nogą i jest na plecach
                Pozdrowienia dla mam i maluszków.
                • mojazaba Re: lipiec 2003? Raczkuje 07.02.04, 10:30
                  A mój syn(17.07.2003 ) nie wiem czy moge nazwać to co robi raczkowaniem-
                  ponieważ on skaka jak zając.Nóżki zadziera bardzo wysoko,ale zapomina przesunąć
                  rączek do przodusmileAle jest to skuteczne bo niby nie raczkuje,a i tak po swojemu
                  doskaka wszedzie!A zębów ani widu ani słychusmilePozdrawiamy Monika i skaczący
                  Kornel
              • bestiaa Re: lipiec 2003? Raczkuje 08.02.04, 11:01
                mamy dwa na dole, pierwszy ząbek wyszedł 21 grudnia, drugi 23 grudnia. Z
                siedzeniem to tak jak u Twojej Zuzi. Sonia sama siedzi i wkurza się jak za
                długo jej nie pozwalamy na siedzenie. Ostatnio jednak bawi ją wstawanie na
                nogach, robi to przy byle jakiej okazji.
                pozdrawiamy
                Anetta i Sonia 25.07.2003
                • iza33 Re: lipiec 2003? Raczkuje 08.02.04, 20:23
                  Hej Forumowiczki. Po raz pierwszy zaglądam na to forum. Jestem mamą Justysi-
                  też lipcówki (30.07.03.). Jesteśmy z Krakowa. Moja mała zębów jeszcze nie ma,
                  ale za to bardzo ładnie siedzi. Dobrze, jak w okolicy są miśki, bo jak fiknie,
                  to przynajmniej upadnie na pluszaka. Poza tym jest małą terrorystką i uwielbia
                  być noszona na rękach. Poza tym ktoś zawsze musi przy niej być, bo jak nie, to
                  słyszy o tym cały blok. Nauczyła się piszczeć- nie jest to płacz, ale pisk i w
                  zależności od modulacji głosu przybiera charakter radości lub żalu. Pozdrawiami
                  Iza i Justysia
                  • azaporowska Re: lipiec 2003? Raczkuje 09.02.04, 08:16
                    Cześć! My tez jesteśmy z południa Polski - z Bielska-Białej.
                    Moja córeczka Martynka (29.07.2003r) zachowuje się jak Justysia. Bardzo głośno
                    piszczy i krzyczy do zabawy, czasem to aż głowa boli. Babcia również nauczyła
                    małą noszenia na rękach i to uwielbia. Jeszcze sama nie siedzi, kładzie się do
                    przodu. Uwielbia przewroty na brzuszek i odwrotnie i kręci sie po całej
                    podłodze zamiast raczkowania przewrotami dojdzie tam gdzie chce. Może po
                    mamusi nie będzie raczkoweać a zacznie odrazu chodzić.
                    Pozdrawiam Agnieszka z Martysią.
                    • trautlusia Re: lipiec 2003? Raczkuje 09.02.04, 10:50

          • azaporowska Re: lipiec 2003? 09.02.04, 08:17
            Poniżej napisałam co moja mała potrafi!
            pozdrawiam Agnieszka!
            • azaporowska Re: lipiec 2003? 09.02.04, 08:21
              Przepraszam ale ten "list" powyżej był skierowany do Tratulusi! Pomyliłam się!
              • trautlusia Re: lipiec 2003? 09.02.04, 10:55

    • mgroti Re: lipiec 2003? 09.02.04, 16:16
      Cześć Dziewczeta! Zdjełam z wózka gondolę i załorzyłam spacerówke, dziecko
      przeszczęśliwe bo widzi wszystko i jest ze mna wszędzie i przypieta
      szeleczkami. W pierwszym dniu to po prostu gadała sobie i nawet jej zabawki
      nie były potrzebne. Poza tym mozemy regulowac nachylenie i raz siedzi calkiem
      a raz troche bardziej na lezaco. Czy uzywacie juz krzeselka do karmienia? my
      karmimy wlasnie w tym wozku ale chyba juz bedzie czas na krzeselko. Na dwór
      chodzimy jeszcze w głebokim. w sobote dałam Zuzi do raczki pietke z pszennego
      chleba. niby jest tam gluten i lepiej chrupke kukurydzianą ale ileż zje tego
      chlebka? Umarłybyscie ze smiechu, 1 raz widziałam protest-krzyk u mojego
      dziecka gdzy jej delikatnie zabrałam pietkę! Musielismy jej oddać bo normalnie
      była wściekła. Dopiero jak Tatuś ją zabawiał to zapomniała o pietce. Trzeba
      bardzo uważac bo jak rozmieknie to może odzrgyźć nawet dziąsłami duzy kawał.
      Poza tym daje Zuzce mięso bardzo drobno pokrojone bo ona lubi jak się coś zuje
      a nie takie glamki ze słoiczków, więc daje trochę jakiś warzywek ze słoika na
      przemian z mieskiem własnorecznie gotowanym (raz łyżeczke tego raz tego). A
      czy wy dajecie piętke albo chrupkę? Moje dziecko tez dochodzi wszedzie gdzie
      chce turlajac sie właśnie szarpało moje spodnie, juz się turla w inną strone.
      Pozdrowienia Malwa i Zuzanka (26.07.03)
      • iza33 Re: lipiec 2003? 09.02.04, 18:17
        Ja też małą wożę w wózeczku spacerowym (a właściwie niania, bo wróciłam do
        pracy). Jest zachwycona, bo wreszcie coś widzi na spacerach a nie tylko śpi. W
        okolicy mamy park, gdzie żyją wiewiórki. Teraz śpią, ale na wiosnę mała będzie
        miał dużo frajdy (tym bardziej, że są przyzwyczajone do dzieci i podchodzą dość
        blisko). Moja mała wcina chrupki kukurydziane, aż miło. "Gryzie" je (piszę w
        cudzysłowie, gdyż ciągle nasze ząbki idą i wyjść nie mogą), ciamka, oczywiście
        cała się przy tym utytła. Na przewracanie z plecków na brzuszek nasze pociechy
        jeszcze mają czas (robią to dzieci ok. 7-8 m-ca życia, poza tym pozycja na
        brzuchu jest taka niewygodna...). Pozdrawiamy Iza i Justysia
        • monika291 Re: lipiec 2003? 09.02.04, 19:14
          ja też wożę juz małą w spacerówce .Ale tylko raz udało misię wyjść w taką pogode
          żeby mogła siedzieć i oglądać no cóż taka pora roku.Moja rownież wcina chrupki
          kukurydziane (także bez zębów)daje jej też już biszkopty jest zachwycona a pies
          jeszcze bardziej bo jej co chwile coś spada.Nikola również uwielbia kromki od
          chleba i też nie można jej zabrać jak rozmięknie bo się buntuje.Pozycja na
          brzuchu jest dla mojej dzidzi także straszna i pomimo iż umie rzewracać się na
          brzuch i odwrotnie to się nie turla.Noszenie na rękach też uwielbia jeszcze do
          niedawna ja robiłam generalnie za kangura terz jest troche lepiej więcej
          siedzi.Pozdrawiam Monika z Nikolką.
          • iza33 Re: lipiec 2003? 09.02.04, 20:55
            Nie wiem, czy nie przesadziłaś z tymi biszkoptami, gdyż zawierają gluten. Żeby
            dzidzia nie miała problemów. Gluten można wprowadzać w 10 m-cu życia.
            Pozdrawiam.
            • monika291 Re: do Izy 09.02.04, 21:05
              Daje biszkopty bezglutenowe kupuje w sklepie ze zdrową żywnością mam taki zaraz
              obok przychodni więc to nie problem, a pozatym dieta bezglutenowa do 10 m-ca to
              generalnie polski wymysł ,tak chociażby kaszki hipp u nas można niektóre
              podawać od 10 m-ca w niemczech od 5 a nawet 4 .Pozdrawiam Monika
              • iza33 Re: do Izy 09.02.04, 21:12
                A to zwracam honor. Ale dzięki temu na tzw. "Zachodzie" mają alergików na
                pęczki, a poza tym istnieje ryzyko rozwoju celiaki. Pozdrawiam
                • monika291 Re: do Izy 09.02.04, 21:17
                  Wiem,wiem i dlatego uważam i bardzo się cieszę że ktoś tutaj jest jak dzidzie
                  już śpią ( teoretycznie) no ale moja narazie śpi.
                  • iza33 Re: do Izy 09.02.04, 21:26
                    Faktycznie mogę pogrzebać w internecie jak mała śpi. A na rzaie nie słyszę
                    płaczu. O. Wykrakałam....
                    • monika291 Re: do Izy 09.02.04, 21:38
                      To całkiem tak jak ja. To do jutra -przynajmniej ja na pewno tu zajze .
                      Życze dobrej nocy i niewiele pobudek.Monika
                      • mgroti Re: 10.02.04, 10:40
                        Cieszę się, że też dajecie chleb bo nie byłam pewna czy dobrze robię.
                        Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieci. Spragniona wiosny mama Malwa i córcia Zuzia
                        • 2o1 Re: zdjęcia 11.02.04, 11:22
                          Na głównej stronie eDziecka jest dokładna instrukcja jak zamieścić zdjęcie
                          Dzidziola.Trzeba wysłać pocztą na adres miesięcznika i czekać, aż się pojawi na
                          stronie poznajmy się eDziecka.
                          Sylwia i Ola
                        • 2o1 Re: lipiec 2003 11.02.04, 11:48
                          Cześć Mamusie i Dzidziole!
                          Ależ dawno mnie nie było, prawie dwa tygodnie.
                          Niestety jak już pisałam mamy z Oleńką problem.Nie spała w nocy więc poszłam do
                          lekarki, dała skierownie na badanie moczu i ..... No właśnie.
                          Okazało się że wyniki nie są najlepsze więc Ola dostała Furagin podawany przez
                          7 dni po pół tabletki dwa razy dziennie, do tego też dwa razy dziennie cebion
                          po 6 kropli.Po tych 7 dniach znowu zrobiłam badanie moczu i wyszło jeszcze
                          gorsze niż poprzednie.Lekarka stwierdziła że musimy zrobić w szpitalu ogólne
                          badanie układu moczowego, ja w chisterię, że nie oddam Oli do szpitala.Więc się
                          nademną ulitowała i dała mi antybiotyk. Przez 10 dni mam podawać Augmentin rano
                          i wieczorem po 1,4ml do tego furagin, cebion, lacidofil i maść antybiotykową do
                          smarowania ujścia cewki moczowej.Za 10 dni badanie moczu i mam nadzieję,że
                          koniec naszych problemów.Od kiedy zaczęłam Oli podawać antybiotyk (5dzień)
                          przesypia od 20,30 do 01,15, mleczko i śpi do 5,40 - 6,30, mleczko i śpi do
                          9.Więc jakiś efekt ta kuracja przynosi.

                          Mam za to jeszcze jeden drobny problem.Ola za czorta nie chce jeść zupek ani
                          zadnych dań.Tylko deserki, na soki też patrzy krzywo.Jak mi się uda wcisnąć jej
                          choć parę łyków to już sukces.Na szczęście zajada się biszkoptami i
                          chrupkami.Wiem nie bardzo to pożywne, ale przynajmniej coś podgryza.

                          Widzę, że niektóre z Waszych Dzidzioli nie lubią zabawy na brzuszku,mój Skarb
                          uwielbia bawić się na brzuszku. Leży sobie na kocu na podłodze i co ja ją
                          obrócę to Ola znów na brzuszek.Cały czas się turla, nawet w wózku gdy leży
                          opatentowała obracanie się na brzuch, muszę bardzo uważać.przypinam ją pasami
                          ale wtedy krzyczy.Nauczyła się też pełzać i teraz muszę bardzo uważać by
                          zamykać furtkę na schodach ( mamy w pokoju zejście z części sypialnej do
                          dziennej)bo bardzo jej się podobają szczebelki na antresoli, widzi cały duży
                          pokój na dole i Sabcie, która piszczy i "rozmawia" z Olą gdy tylko ją
                          zobaczy.Czekam tylko kiedy zacznie siadać przy tych szczebelkach i kiedy
                          zacznie zrzucać na dół zabawki ku uciesze Saby.Mój psior jak wchodzi do Oli do
                          pokoju to przynosi swojego misia i trzyma go w mordzie by tylko Ola go nie
                          zabrała. Śmiechu co niemiara.

                          Myślałam, że już wiosna nadchodzi a tu śniegu spadło 10 cm i znów zamiast
                          kocyka na trawie wyciągam sanki.

                          Pozdrawiam serdecznie
                          Sylwia i Ola (23.07)
                      • manki3 Witajcie! 09.03.04, 07:48
                        Jestem tu nowa, mój Michałek przyszedł na świat 11 lipca oj jak ten czas leci -
                        teraz to już wielkie chłopisko. Waży 9 kg ubranka na 80 smile Lubi sobie pojeść
                        ale niestety już nie karmię bo wróciłam do pracy i mimo odciągania pokarm
                        stopniowo zaczął zanikać aż wkońcu znikł bezpowrotniesmile Ale i tak karmiłam
                        przez 7 miesięcy i jestem z tego bardzo dumna!
                        Co do Michałka to niezły z niego rozrabiaka i wszędzie go pełno od miesiąca
                        raczkuje i wstaje ale to co dzieje się teraz to jest nie do opisania bo mały
                        zasuwa w kawalerce na 30 metrach aż się kurzy (oczywiście raczkuje) i bawi go
                        strasznie jak ja go gonię też na czworakachsmilezabawki interesują go na 2 minutki
                        a potem w kąt bo moje dziecię woli kapcie, kruszki na dywanie kable piloty
                        komórki i wszystko to czego NIE WOLNO notabene nic sobie oczywiście z tej
                        komendy nie robi i z jeszcze większym zapałem i uśmieszkiem na twarzy robi mi
                        na złośćsmileAle kocham go strasznie i już nie wyobrażam sobie życia bez tego
                        człowieczka! Ostatnio on też zaczął bardziej niż innych kochać mnie bo jak
                        znikam mu z oczu to płacze a na widok obcych reaguje już nie śmiechem jak
                        jakieś 2 miesiące temu tylko płacze (oczywiście nie płacze na widok każdego
                        obcego ale na widok osób które mu nie przypadają do gustusmile)
                        Jeśli chodzi o umiejętności poznawcze to Michał wie gdzie jest lampa, mama,
                        tata, baba, piesek i krówka muuu (jego zabawka) i zaczyna pokazywać paluszkiem
                        na razie tylko na lampę ale mamy ubaw bo jak sobie o tym paluszku przypomina to
                        pokazuje nam cały czas lampę i tak słodko przy tym szepczesmile Jeśli chodzi o
                        mowę to miał okres takiej stagnacji kiedy zaczął intensywne "ćwiczenia" ruchowe
                        i po prostu zapomniał języka w gębie i tylko piszczałsmile A tera znów jest baba,
                        tata, ede, pa, oczywiście nieznaczeniowo czekam z utęsknieniem na "MAMA"
                        Robi na nocnik ale nie woła że mu się chce siku czy kupke ja go po prostu
                        sadzam i coraz częściej coś tam znajdujęsmile
                        Michał nie robi ani papa ani kosi kosi i na to też czekam ale kończę to
                        przechwalanie choć przyznam że mogłabym to robić bez przerwy ale czgo się
                        dziwić On po prostu jest największą dumą mojego życia i KOCHAM GO CAŁĄ SOBĄ!

                        pozdrowienia i całuski dla Waszych milusińskich
    • lukasia1 Re: lipiec 2003? 11.02.04, 12:39
      Witajcie drogie Mamy i Dzieciaczki !
      Tak jak wcześniej pisała jedna z mam - lepiej późno niż wcale -sieć tylko w
      pracy, a że od stycznia wróciłam to więc zgłaszam się !
      Marta urodziła się 20 lipca - 4150kg. i 55 cm. (teraz waży ok. 8300)
      Jest moją drugą córką - Ola ma 2,2 l. Początki były bardzo ciężkie, teraz
      oswoiłam trochę sytuację, ale kryzysy się zdarzają, niestety wink)
      Martusia jest cały czas tylko na cycku ( dostaje parę łyżeczek zupki jak jestem
      w pracy) i niestety nie lubi spać.
      Turla się po całym pokoju, siedzieć sama nie siedzi, zebów brak. Jak czytam o
      Waszych pociechach jak już dużo umieją to moja królewna leniwa cośwink)
      Ale ja już przy drugim dziecku jestem duuuuużo bardziej zrelaksowana, bo wiem
      że co ma być to będzie.
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy - jednak mało nas się odliczyło z wątki
      ciążowego sad( Pozdrowienia dla bestii !
      Obiecuję zaglądać i ... pozdrawiam cieplutko.
      Asia
      aa! właśnie - postarajcie się umieścić zdjęcia swoich pociech i powiedzcie mi
      jak się to robi smile)))
      • bestiaa Re: lipiec 2003? dopadła nas angina 12.02.04, 15:07
        lukasia1 dzięki za pozdrowienia.
        Dzisiaj byłam u lekarza, bo Sonia dostała wysokiej temperatury 40stopni. Po
        czopkach nie chciała zejść, więc urwałam się z pracy (tym bardziej, że teściowa
        zadzwoniła,że mała dostała dziwną wysypkę -a w Szczecinie panuje sepsa) i
        okazało się że to angina. Sonia dostaje antybiotyk, no i musimy siedzieć w
        domu. Dobrze że w dzisiejszych czas istnieje internet i mogę będąc w domu
        pracować.
        pozdrawiam gorąco
        Anetta i chora Sonia 25.07.2003
        • 2o1 Re: lipiec 2003? dopadła nas angina 13.02.04, 11:34
          Bardzo Wam współczujemy z Oleńką.Dzidziole nigdy nie powinny chorować powinny
          sie tylko bawić z Mamusiami i się uśmiechać.Niestety świat nie jest idealny.
          Trzymajcie się cieplutko i szybkiego powrotu do zdrowia.
          Sylwia i Oleńka
          • bestiaa Re: lipiec 2003? dopadła nas angina 13.02.04, 12:09
            dzisiaj już Sonia nie miała w nocy gorączki i w ciągu dnia na razie też nie ma.
            Całą noc przespała z nami, bo wolałam aby czuła się bezpieczna.
            Pozdrawiamy gorąco
            Anetta i już zdrowa Sonia 25.07.2003
            • iza33 Re: lipiec 2003? dopadła nas angina 13.02.04, 17:55
              Hej Moja Justysia też coś gorączkuje. Może nie tak wysoko, bo tylko do 38
              stopni, ale to pierwsza gorączka w jej życiu i jestem niespokojna. Zbadałam już
              mocz i na szczęście jest dobry. Tylko przy narastaniu temperatury mała jest
              nispokojna, a poza tym bawi się, je chętnie, więc bardzo się nie przejmuje-
              może to ząbki (pierwsze w życiu). Pozdrawiamy gorączkująca Justysia i
              niespokojna mama Iza
              • gagnieszka Re: lipiec 2003? pierwsze choroby.... 13.02.04, 20:06
                czesc dziewczyny!!!!
                Was angina a nas "3 dniowa goraczka" sad((((
                Przez ostatnie dni bylo ciezko. 2o1 na racje - dzieci nie powinny chorowac...
                mi sie serce krajalo jak Jula miala 39,9 i "odlatywala"
                Ale jest juz super. 37,0!!!!
                I badanie moczu tez ok.
                Tylko troszke schudla bo nie mialo dziecko apetytu jakossmile))
                Przy okazji p. doktor zauwazyl, ze zabki sa juz tuz, tuz....
                Teraz trzeba sie zajac rozpracowaniem przesylania zdjec - bo to wstyd, ze nas
                tam jeszcze nie ma smile)))))
                Iza33 trzymaj sie, z kazdym dniem bedzie lepiej...
                • monika291 Re: lipiec 2003? pierwsze choroby.... 13.02.04, 20:56
                  Cześć dziewczyny!
                  Absolutnie zgadzam się z 2o1 i gagnieszką nam się udało dotąd nie chorować i
                  nie wiem co to temperatura u dzidzi,co do zębów mi pediatra mówiła że zęby już
                  tuż tuż trzy miesiące temu a ich nadal nie widać.
                  Pozdrowienia dla wszystkich mam a chorym maluszkom zdrówka.
                  Monika i Nikolka.
                • bestiaa Re: lipiec 2003? pierwsze choroby....okropni lekar 14.02.04, 17:30
                  Lekarze są okropni. Wczoraj pojechaliśmy do szpitala, bo Sonię wysypało. Co się
                  okazało, że nie miała anginy i nie potrzebnie dałam jej dwa razy antybiotyk.
                  Sonia miała zwykłą trzydniówkę. Koszmar i jak tu ufać lekarzom. A przy okazji
                  pani doktor powiedziała, że w ciągu tygodnia wyjdą kolejne ząbki (górne
                  jedynki).
                  pozdrawiamy
                  Anetta i Sonia 25.07.2003
    • gagnieszka Re: lipiec 2003! DLA WALENTYNEK I WALENTYNKOW 14.02.04, 12:44
      Dla wszystkich naszych slicznych i cudownych Walentynek i Walentynkow duzo
      radosci, sloneczka i milosci w calym zyciu smilesmilesmile
      • bestiaa Re: lipiec 2003! DLA WALENTYNEK I WALENTYNKOW 14.02.04, 17:31
        dziękujemy smile
        Anetta i Sonia 25.07.2003
    • 2o1 Re: lipiec 2003?gdzie jest wiosna 15.02.04, 09:56
      • 2o1 Re: lipiec 2003?gdzie jest wiosna 15.02.04, 09:58
        Dziewczyny nie tęsknicie czasem za wiosną? ja już nie mogę się doczekać i Ola
        też. Marzą mi się kolorowe sukieneczki, piaskownica, basenik i wszystkie
        Dzieciaki z okolicy. Mamy 17 rówieśników.
        Pozdrawiam
        Sylwia I Ola
    • 2o1 Re: lipiec 2003?zdjęcia 15.02.04, 10:09
      Jeśli chcecie zobaczyć Dzidziole to prześlijcie wyraźne zdjęcie z adresem
      imieniem i nazwiskiem i datą urodzenia oraz kuponem z Dziecka na kopercie.
      adres:
      ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa, tel 022/555-68-82
      Ja wysłałam i ciągle czekam, ale myślę, że już nidługo się pojawimy.
      • gagnieszka Re: lipiec 2003?zdjęcia 16.02.04, 13:05
        Ja to zrobilam przez moderatora na forum Zobaczcie i nawet dlugo na
        umieszczenie zdjec nie czekalam!! Juz sa i mozecie zobaczyc moja Julke
        klikajac na link w sygnaturce!!smilesmilesmilesmile!!!!!!
        Jest tam tez sliczna Wiki - coreczka gio3 smilesmile
    • 2o1 Re: lipiec 2003?zdjęcia 16.02.04, 18:32
      Jak to zrobiłaś?
      Wniosek z tego, że cyfrowo.Napisz dokładnie jeśli możesz.
      Pozdrawiam
      Sylwia i Ola
      • gagnieszka Re: lipiec 2003?zdjęcia 16.02.04, 19:53
        Najpierw musialam pozmniejszac wybrane zjdecia do objetosci 64 kB kazde, potem
        weszlam na forum Zobaczcie.
        W prawym rogu jest link: Rozpocznij nowy watek, trzeba to otwozyc, napisac pare
        slow, podczepic w odpowiednim miejscu zdjecia z archiwum Twojego komputera (jak
        nacisniesz klawisz pod napisem: tu nozesz wstawis swoje zdjecia - to bedziesz
        wiedziala o co chodzismile, wyslac ..... i pojawi sie komunikat, ze twoj post
        musi zostac zaakcepkowany przez moderatoa i trzeba troche poczekac.
        Ja dlugo nie czekalam ... a chodzi chyba o ochrone przed pedofilia obrazkowa i
        slowna - co osobiscie popieramsmile
        Z niecierpliwoscia czekamy na mozliwosc obejzenia Was wszystkichsmile
        • iza33 Re: lipiec 2003?zdjęcia 16.02.04, 20:11
          Zadam głupie pytanie- jak się zmniejsza zdjęcia?
          • gagnieszka Re: lipiec 2003?zdjęcia 16.02.04, 20:28
            Wcale nieglupie - ja nauczylam sie tego dopiero wczorajsmilesmilesmilesmile!!!
            Ale chyba nie bede mogla ci pomoc - chociaz sie postaram! Mieszkam w Niemczech
            i mam niemieckojezycznego photoshopa ... nie wiem jak te polecenia sa po
            polsku sadsadsad
            Jak otworzysz zdjecie w Photoshopie to trzeba kliknac na pasku zadan na "Bild-
            >Obrazek/Zdjecie?" a potem na "Wielkosc zdjecia" i tam tak manewrowac
            pikslami ... lub szerokoscia, zeby mialo wielkosc 64 KB. Ta informacja o KB-
            tach znajduje sie u mnie na gorze okienka z pikslami.
            .... nie wiem czy pomoglam ... ale probujcie - to straszna frajda jak sie
            uda!!smilesmile
            • monika291 Re: lipiec 2003?zdjęcia-gagnieszka 16.02.04, 21:01
              Gratulacje-prześliczna ma bardzo mądre oczka .
              Pozdrawiam Monika.
              • gagnieszka Re: lipiec 2003?sygnaturka:) 16.02.04, 21:07
                Dziekuje za gratulacje ..... i tez chcialabym gratulowacsmile
                Dziewczyny - wezcie sie do roboty - to wcale nie takie trudne!!!!
                Nastepne zdjecia to chyba dopiero jutro - dzis szlifowalam sygnaturkesmile
    • lukasia1 Re: lipiec 2003? 17.02.04, 12:08
      Witam ! Julka jest śliczna - Agnieszko, ma takie mądre oczy !!
      Ja też namawiam wszystkie mamy żeby się zmobilizowały i spróbowały wysłać
      zdjęcia swoich pociech ! Ja mobilizuję się od dłuższego czasu, ale nie mam
      programu do zmniejsznaia zdjęć, więc proszę męża, ale on nie ma czasu .... i
      tak w kółko. Ale czekam na zdjęcia Waszych pociech - przecież jest się KIM
      chwalić !!!
      Mam do Was pytanie "techniczne" i trochę intymne - wybaczcie ale nie wiem czy
      się martwić czy nie. Dostałyście już pierwszą miesiączkę ? Bo ja nie i nie wiem
      czy to nie za długo? Po Oli też nie miałam z pół roku, ale jej nie karmiłam
      długo. Więc może to jeszcze potrwa. Może możecie mi coś rozjaśnić w tym
      temacie ? smile))
      A co do Martusi (20.07) to oprócz turlania dorzuciła pełzanie, odpycha się
      śmiesznie na kolankach i na Łokciach i ruchem posuwistym dociera w każde
      miejsce które sobie upatrzy wink) Łobuz by tylko stał na tych swoich koślawych
      nóżkach( niestety z bioderkami źle) - o siedzeniu nie ma mowy. Poza tym jak nie
      przesypiała nocy tak nie przesypia, co mamusie niedługo wpędzi w czarną
      rozpacz. Ale byle do lata !!
      Pozdrawiamy Was cieplutko, czekamy na zdjęcia
      Asia
      • iza33 Re: lipiec 2003? 17.02.04, 16:06
        Hurra! Udało mi się zmniejszyć zdjęcia i wysłać na forum. Dzięki gagnieszka-
        Twoje instrukce były bardzo przejrzyste i sobie poradziłam. Zobaczcie małą
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10805710Pozdrawiamy.
        • iza33 Re: lipiec 2003? 17.02.04, 16:08
          To Pozdrawiamy zepsuło dostęp do zdjęć
          Jeszcze raz adres dostępu.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10805710
          • monika291 Re: lipiec 2003?zdjecia 17.02.04, 21:05
            Witam!!!

            Mam pytanie a jak umieściłyście zdjęcia tutaj?
            Z góry dziękuje za pomoc Monika.
            • monika291 Re: lipiec 2003?zdjecia 18.02.04, 09:09
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=10824187
              • monika291 Re: lipiec 2003?zdjecia 18.02.04, 09:12
                Witam!!
                Jak widać wyżej jakoś dałam sobie rade w sumie bardzo to proste.Tylko nie wiem
                dlaczego te moje zdjęcia wyszły tak niewyraźnie w orginale są bardzo ładne.
                Pozdrawiam Monika z Nikolą(29.07.03)
                • azaporowska Re: lipiec 2003?zdjecia 18.02.04, 13:51
                  Napisz proszę jak umieściłaś zdjęcia tutaj. Ja nie mogę!
                  Popzdrawiam!!!
                  • monika291 Re: lipiec 2003?zdjecia 18.02.04, 20:37
                    Cześć.Zobaczysz że to proste.
                    Musisz wejść na zobaczcie na swoją strone (post z twoimi zdjęciami) na daresie
                    kliknąć kopiuj i potem pisząc tutaj w treści kliknąć wklej.Adres dostępu się
                    pojawi i gotowe(na czerwono robi się dopiero po wysłaniu)
                    Pozdrowienia i powodzenia Monika z Nikolką
    • 2o1 Re: lipiec 2003?jest zabek i zdjęcia 17.02.04, 20:07
      Znalazłam dziś u Oli ząbka. Zdjęcia już wysłałam i czekam , aż moderator oceni.
      Pozdrawiam
      Sylwia i Ola
    • 2o1 Re: lipiec 2003?drugi ząbek 18.02.04, 12:47
      Cześć Mamusie!
      Ola ma drugiego ząbka. Muszę przyznać, że nawet nie odczułam tego tak bardzo,
      widać, że ją boli bo gryzie co popadnie i mało je mleka, woli łyżeczkę.
      Z jej układem moczowym już wszystko jest w porządku, wczoraj i dziś robiłam
      badanie moczu i wyszło prawidłowe, więc kłopot z głowy.
      Pozdrawiam serdecznie
      Sylwia i Oleńka
      • gagnieszka Re: lipiec 2003?drugi ząbek 18.02.04, 13:05
        No gratulacje!!!!!
        ... i czekamy na usmiechnie zebate zdjecia smilesmile
        Julka ostatnio jest wieczorami bardzo glosna - nie placze ale pokrzykuje - to
        chyba tez zabki???????????
        • 2o1 Re: lipiec 2003?drugi ząbek 18.02.04, 18:48
          Mam nadzieję, ze też przejdzie to w miarę delikatnie. Życzę spokojnych chwil.
          Pozdrawiam
          Sylwia i Oleńka
          • 2o1 Re: lipiec 2003?drugi ząbek 18.02.04, 19:18

          • monika291 Re: lipiec 2003?do Izy33 i 2o1 18.02.04, 20:31
            Gratulacje.Wspaniałe dziewczynki z Oli to pewnie słodka łobuziara wyrośnie ma
            taką iskre w oczkach,a córcia Izy -nie ma wątpliwości że jest najważniejsza
            zwłaszcza na tym drugim zdjęciu naprawde super.
            Pozdrawiam Monika z Nikolką
            • azaporowska Mam zdjęcia 19.02.04, 08:07
              Dziewczyny udało mi sie zamieścić zdjęcia Martynki. Nakombinowałam sie ale się
              udało. Dzieciaczki są śliczne a te ich uśmiechnięte buźki. Iza Twoja mała
              naprawde będzie dyrygować rówieśnikami. Jest z niej kawał "kobietki". Nie to co
              moja drobniutka.
              A Olusia szkoda, że zdjęcia są mało wyraźne. Ale jest również przepiekna.

              Na 1 zdjęciu moja mała pierwszy raz siedzi w krzesełku.
              2 zdjęcie - to jej ulubiona zabawka
              3 zdjecie - z marchewką

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10842545
              Pozdrawiam wszystkie emamy i koczane słoneczka!
              Agnieszka z Martysią.
            • azaporowska Mam zdjęcia 19.02.04, 08:07
              Dziewczyny udało mi sie zamieścić zdjęcia Martynki. Nakombinowałam sie ale się
              udało. Dzieciaczki są śliczne a te ich uśmiechnięte buźki. Iza Twoja mała
              naprawde będzie dyrygować rówieśnikami. Jest z niej kawał "kobietki". Nie to co
              moja drobniutka.
              A Olusia szkoda, że zdjęcia są mało wyraźne. Ale jest również przepiekna.

              Na 1 zdjęciu moja mała pierwszy raz siedzi w krzesełku.
              2 zdjęcie - to jej ulubiona zabawka
              3 zdjecie - z marchewką

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10842545
              Pozdrawiam wszystkie emamy i koczane słoneczka!
              Agnieszka z Martysią.
              • azaporowska Re: Mam zdjęcia 19.02.04, 08:13
                Chyba sie za bardzo podekscytowałam tym umieszczaniem zdjęć i klikłam dwa razy
                na to samo. Przepraszam!
                Acha! a słoneczka są Kochane a nie "koczane"
                Całuski!!!
              • azaporowska Re: Mam zdjęcia 19.02.04, 08:13
                Chyba sie za bardzo podekscytowałam tym umieszczaniem zdjęć i klikłam dwa razy
                na to samo. Przepraszam!
                Acha! a słoneczka są Kochane a nie "koczane"
                Całuski!!!
                • monika291 Re:do azaporowska 19.02.04, 10:12
                  Cześć cieszę się że Ci się udało słodziutka i śliczniutka ta twoja
                  mała ,faktycznie jest drobinka ale to tak jak moja może te z 29.07 tak mają
                  Pforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=10824187
                  Pozdrawiam Monika z Nikolką
                  • 2o1 Re:do monika 291 19.02.04, 11:59
                    Dziękujemy. Następne zdjęcia już będą lepsze. Moje zdjęcia są skanowane na
                    małej rozdzielczości, ale poprawię się.

                    A tak wogóle to lipcowe Dzidziole wszystkie są takie wesolutkie i śliczne.Od
                    razu widać, że wyrosną na porządnych ludzi. : >>>
                    Pozdrawiam serdecznie
                    Sylwia i Ola
      • zaneta9 Re: lipiec 2003?drugi ząbek 19.02.04, 13:19
        Gratulacje drugiego zabka !!!
        Ja tez moge sie pochwalic Michae ma dolna jedynke, na razie to tylko kropka
        lecz JEST !!!
        Juz niedlugo posypia sie nastepne......rosna te nasze maluchy !
        Dobrze Sylwia od dzis bede tu wpisywac osiagniecia Michaelka.
        Ciesze sie ze z Ola juz wszystko dobrze.Nareszcie !!!
        Czekam na zdjecie Oli, sprobuje i swoje maluchy dolaczyc do postu.
        Mam nadzieje ze mi sie to uda nie wiem jak zmniejszac lecz sprobuje.!!!
        Calujemy dzis jest chlodno ±5-7' C lecz bardzo slonecznie.
        Az humor poprawia sie na widok sloneczka..........!!!!
        Pa Zaneta
        • gagnieszka Re: lipiec 2003?drugi ząbek 19.02.04, 18:36
          Super Zaneta, ze tu jestes - Mola sie przeprowadza/ila i chyba troche potrwa az
          uruchomi PCta!!!
          Mam taka sama pogode jak Ty - mieszkamy niedaleko siebiesmile)))
          Swietnie jest zobaczyc takie wiosenne sloneczko smile
          W naszym ogrodzie kwitna juz krokusy i forsycje!!!
          Ale zabki Juleczki sa uparte i nie chca sie pokazac.......
          • iza33 Re: lipiec 2003?drugi ząbek 19.02.04, 20:42
            Hej dziewczyny. Podziwiałam wszystkie nasze "słoneczka". Każda dzidzia jest
            inna i to jest najfajniejsze w oglądaniu pociech. Z jednych fotek spoglądają
            małe niebieskookie księżniczki, z innych łobuziarskie oczęta.
            Co u nas? Justysia wreszcie ma 1 ząbka- już się bałam, że jakaś zacofana, czy
            coś. Ale dziś jak szłam do pracy to zęba nie było a jak wróciłam, to już coś
            mnie drapnęło na dziąsle. Super. A jeszcze jedno. Kupiłam małej nocnik, taką
            grającą foczkę i tak dla żartu wysadziłam ją na niego. Ku mojemu zdziwieniu po
            kilku minutach foczka zaczęła grać, a z nocnika dobywał się zapaszek - no same
            wiecie czego. Dzisiaj sytuacja się powtórzyła. Nie chcę małej zrazić do nocnika
            i nie wiem, co mówią mądre księgi lub doświadczone mamy na temat nocnika w tym
            wieku.
            Aha jeszcze jedno, bo już czuję tego ząbka na własnym biuście- czy maluchy
            zębate bardzo gryzą?
            Pozdrawiamy wszystkie maluszki i ich mamy. Iza i Justysia.
            • monika291 Re: lipiec 2003?drugi ząbek 19.02.04, 20:57
              Cześć !!!
              Jak czytam o tych Waszych ząbkach to zaczynam się poważnie martwić bo ja tam
              nic u Nikoli nie widze a wychodzą już podobno od 3,5 m-ca(tak twierdzi pediatra)
              ona tylko wszystko ładuje do buźki ślini się ale już mniej jak kiedyś i raz na
              kilka dni jest marudna .Może kiedyś wyjdą .
              Pozdrawiam i całuski dla maluszków.
              A to najaktualniejsze zdjęcia mojej małej Nikoli (z wczoraj)tylko coś z tą
              ostrością u nas kiepsko.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=10869273
              • monika291 Re: lipiec 2003! do 2o1zdjecia 19.02.04, 21:14
                Cześć !!!!
                Nie przejmuj się wyraźnościa zdjęć przecież moje są jeszcze gorsze ja tez
                skanowałam te pierwsze a te są zrobione komórką a te aparaty nie są dobrej
                jakości a aparatu cyfrowego nie mam i trudno uważam że dziecko jako tako widać
                a przecież o to chodzi .Pozdrawiam Monika
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=10869273
                • azaporowska Re: lipiec 2003! zaczynam sie martwić. 20.02.04, 08:37
                  cześć dziewczyny!
                  Powoli zaczynam sie martwic moja Martysia nie ma jescze ani jednego ząbka a
                  wasze wszystkie pociechy juz mają. Sama jeszcze nie siedzi twardo, najwyżej
                  jakieś parę sekund. Czy nie powinna już siedzieć twardo?
                  Oglądam zdjęcia i widzę, że wasze małe skarby juz stoją na nóżkach, a moje
                  maleństwo niestety jeszcze nie.
                  Martwię się!
                  Pozdrawiam!
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10842545
                  • monika291 Re: lipiec 2003! zaczynam sie martwić. 20.02.04, 09:44
                    Cześć jak wyżej pisałam to ja też się martwię tymi ząbkami ,a jeżeli chodzi o
                    siedzenie to moja siedzi pewnie bez oparcia ale natomiast się nie turla i
                    nawet nie bardzo próbuje raczkować pozycja na brzuch jest dla niej be, a
                    wszędzie piszą że dziecko około 7 m-ca wręcz samo wybiera brzuszek -a Nikola
                    odrazu przewrót na plecy i mowy nie ma żeby choć poćwiczyła na brzuchu ,nawet
                    jak ją oliwkuje po kąpaniu usiłuje sie przewrócić .
                    Pozdrawiam Monika i Nikolka
                    • azaporowska Re: do moniki 291-zaczynam sie martwić. 20.02.04, 09:51
                      cześć a czy twoja Nikola staje juz na nóżkach?, boje sie, że Martysia ma słaby
                      kręgosłup i nie może. Naprawde na podłodze turla sie gdzie tylko sie da, lubi
                      teraz leżec na brzuszku i sie bawić. Ale czemu nie siada?
                      • gagnieszka Re: do moniki 291-zaczynam sie martwić. 20.02.04, 12:03
                        Hej Agnieszka!!!
                        Przastalysmy sie martwic o wage naszych coreczek i zaczynamy, ze jeszcze nie
                        zabkuja???smilesmilesmile
                        Niech sobie posiedza jeszcze w dziaslach i obrastaja szkliwem - beda moze
                        mocniejsze!
                        A co do siedzenia czy stania: mysle, ze Martysia wie co robi i moze nie czas
                        dla niej na obciazanie stawow czy kregoslupa - na pewno nie pionuj jej na
                        sile...
                        Ja tez do niedawna troche sie niepokoilam, ze Julka nie bawi sie na brzuszku a
                        teraz nie moge zmienic jej pieluchy, bo spokojnie na plecach nie polezy chwili.
                        A wczoraj to mnie zamurowalo jak zobaczylam, ze siedzac w lozeczku podciagnela
                        sie za szczebelki i sobie stanela podpata o porecz lozeczka i .... tak sobie
                        stala z pol minuty i klapla na pupcie. To jest problem - jutro dopiero skonczy
                        7 miesiecy a pnie sie po wszystkim.... to nie jest za zdrowe!!
                        No wiec nie przejmuj sie ... i byle do wiosny - wtedy nasze skarby beda sobie
                        swobodnie tuptacsmile
                  • lukasia1 Re: lipiec 2003! zaczynam sie martwić. 20.02.04, 12:06
                    Dziewczyny Kochane !
                    Nie zamartwiajcie się bez potrzeby - macie śliczne i zdrowe dzieci. Moja Ola
                    (26 m.) pierwszego zęba dostała jak miała 8 miesięcy, Marta (20.07) też jeszcze
                    nie ma. Popytajcie rodziców i teściów kiedy Wy i męzowie mieliście ząbki - może
                    pamiętają. Ale naprawdę nie zamartwiajcie się !
                    Co do stanie, turlania i leżenia na brzuchu. Moja Ola nie lubiła na brzuchu
                    leżeć (darła się i już) ale na brzuchu spała. Marta lubi leżeć na brzuchu,
                    wręcz się awanturuje w innej pozycji, a jak w nocy przekręci się na brzuch to
                    ryczy w niebogłosy bo zasnąc nie zaśnie.
                    Siedzieć może i by siedziała ale woli stać a najchętniej to już by sobie
                    poszła wink
                    Dajcie dzieciom spokój, one same wiedzą co i kiedy.
                    Ja przy Oli przeżywałam to co Wy, ale uwierzcie starej i podwójnej mamie - Z
                    Waszymi ślicznym maluchami jest wszystko w jak najlepszym porządku ! Naprawdę !
                    Pozdrawiam
                    Asia
                    • gagnieszka Re: lipiec 2003! zaczynam sie martwić. 20.02.04, 13:08
                      Czesc lukasia!
                      Twoj post o pierwszej miesiaczce zginal jakos pod zdjeciami.... a temat chyba
                      waznysmile Ja juz mialam dwa razy - ale karmie piersia z dluga przerwa nocna (ok.
                      8 godzin) - wtedy podobno dostaje sie wczesniej....
                      Moze potuptaj do twojego ulubionego ginolekarza a moze juz temat jest
                      nieaktualny ???smilesmile
                      • azaporowska Re: lipiec 2003! I miesiączka 20.02.04, 13:27
                        Ja dostałam juz w październiku. Bardzo sie przejęłam bo nie wiedziałam, że to
                        jest już "to". A karmiłam cały czas tylko piersią. Teraz mam co 2-3 mies.
                        • iza33 Re: lipiec 2003! I miesiączka 20.02.04, 16:05
                          Ja wciąż nie mam (a mam dość długą przerwę w karmieniu, bo pracuję i w pracy
                          nie odciągam pokarmu). Nie zrozumiałam poprzednich postów- macie miesiączkę
                          czy też nie? Iza
                          • bestiaa Re: lipiec 2003! I miesiączka 22.02.04, 09:02
                            ja jeszcze nie mam. Sonię karmię piersią jak jestem w domu, ale w pracy nie
                            odciągam, tak więc mam 9 godzinną przerwę od karmienia. Ciekawa jestem kiedy
                            dostanę pierwszą miesiączkę.
                            pozdrawiam
                            Anetta i Sonia 25.07.2003
Inne wątki na temat:
Pełna wersja