gagnieszka Re: lipiec 2003? Raczkuje..... 22.02.04, 20:32 Dolaczamy do grona dzieci przemieszczajacych sie Przerwalam na chwile czytanie postow, zeby zmienic Julce pieluszke .... zdjelam zasikana a ona przewrocila sie na brzuszek i poszla przed siebie posuwiscie....... Pozdrawiam Agnieszka, mama Julki (21 VII 2003) Zobacz Julke Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003?I miesiączka..... 22.02.04, 21:52 Cześć. Ja pierwszy raz dostałam miesiąc temu czyli po miesiącu od momentu jak zaczełam małą dokarmiać sztucznym mlekiem i słoiczkami( w tej chwili od około 2 tyg już nie karmię) Pozdrawiam Monika Z Nikolą Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003!!!do azaporowska i gagnieszka 22.02.04, 22:13 Cześć !!! Nikola jak jej się poda palce to wstanie chwytając się i stoi nawet dośc ładnie ale tyłek jej się czsami zachwieje ale o turlaniu się nie ma mowy,chociaż jak siedzi i się bawi i niemoże czegoś sięgnąć to przewraca się na brzuch z pozycji siedzącej (troche komicznie jej to wychodzi)chwyci jeżeli sięgnie i przewraca się na plecy a następnie jęczy żeby ją posadzić.Chyba idą zęby bo strasznie dzisiaj popłakiwała i ostatnie dwie nocki też były bardzo cienkie co chwilę nosiłam -biedne te nasze kruszynki z tymi lub bez ząbkami. Pozdrawiam Monika z Nikolką forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=10869273 Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003 23.02.04, 08:54 cześć! Wczoraj trochę sie pocieszyłam, przeczytałam w Twoim Dziecku (w dodatku do nowego numeru) o siadaniu, przewracaniu i pełzaniu maluszków. Maluchy zaczynają od przewracania sie na wszystkie strony, potem pełzanie, raczkowanie a na końcu siadanie (pewne) i wstawanie. W ten sposób (po kolei) kręgosłup jest mocniejszy. Nie ma skrzywień. Więc czekam teraz na pełzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003!!! 23.02.04, 09:03 dzisiaj miałyśmy okropną noc. Małą chyba zaczynają boleć ząbki budziła się 3 razy w nocy z płaczem. Nie mogła sie biedaczka uspokoić. Raz jej dałam pierś i trochę sie uspokoiła, ale na 3 godziny. Nie wiem jak jej pomóc. Ona normalnie przesypia całą noc. a dzisiaj... Czy podajecie maluszkom cos przeciw bólowego prócz żelu na dziąsełka? Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 23.02.04, 11:04 Cześć Dziewczyny i Dzidziole! U nas już chyba koniec ząbków, bo Ola już całkiem przestała się nimi przejmować, choć czasem jeszcze język siedzi z przodu i sprawdza czy intruzów nie ma więcej.Na szczęście nie płakała więc nie podawałam jej żadnych środków przeciwbólowych. Czasem tylko przed karmieniem żel chłodzący. Co do gryzienia piersi przez zębate Dzidziole to ja to przeżyłam bardzo boleśnie i odstawiłam Oleńkę, ugryzła mnie aż do krwi, wiec na razie jeszcze ściagam i jej podaję , ale myślę ,że to już końcówka.Bardzo mi brakuje tych wspólnych chwil, ponieważ Ola nie lubi być noszona na rękach i nie lubi się przytulać, chyba,że zasypia, ale wtedy też mnie tarmosi swoimi ciepłymi łapkami po uszach lub nosie. Dzisiaj świętujemy 7 miesiąc.Jutro idziemy do lekarza na kontrolną wizytę, na ważenie, mierzenie i ostatnie badanie moczu.Zrobiłam bilans osiągnięć mojej Iskierki i wychodzi, że: 1,nie karmię już piersią 2,Ola prawie cały dzień (poza snem i jedzeniem) spędza na brzuchu 3,turla się po pokoju 4,staje podtrzymywana 5,nie chce siedzieć sama 6,ma dwa zęby 7,deserki wcina z zupami dalej walczymy na wszelkie sposoby 8,nie boi sie obcych i rówieśników 9,zaczyna raczkować, choć często ląduje jeszcze na nosie 10,ominęły nas przeziębienia i grypy Poza tym jest moim najwiekszym Skarbem i tak bardzo ją kocham, że nie wyobrażałam sobie nigdy takiego uczucia. Kupiłam Oli wiosenną kurteczkę, bo myślałam, że już będzie koniec zimy i chciałam ją tym zakupem przegonić całkiem, ale niestety dziś znowu pada śnieg. Trzymajcie się cieplutko Sylwia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003?do żanety 23.02.04, 11:08 Dziękuję, że się tu pojawiłaś, bo już miałam wyrzuty sumienia.Jak widzisz Oleńka już się pokazała światu. teraz czekam z niecierpliwością na Twoje Skarby. Buziaki dla Twoich Maluchów Pozdrawiam Sylwia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
lukasia1 Re: lipiec 2003? 23.02.04, 12:49 Cześc Dziewczyny Kochane ! Dzięki za odpowiedź o miesiączce. Trochę mi było przykro,że nawet słówkiem się nie odezwałyście ;-(( U mnie cały czas nic, ale ja własciwie nie mam przerwy w karmieniu, bo w pracy odciągam, a i w nocy karmię ze dwa razy. Tak w ogóle to Marta odmówiła współpracy w zakresie jedzenia sztucznego mleka ( byc może dlatego, że jest to BebilonPepti - Ohyda !) Zjada parę łyżeczek zupy z mięsem i tyle. Zaczynam się zastanawiać czy ona nie je za mało. W piątek 20, skończyła 7 miesięcy i pójde ją zważyć. Moja Pani Doktor mówi,że jeśli dziecko przybywa, to w ogóle przestać sie zastanawiać nad jedzeniem. A piątek przywitała okrzykiem "da" ... i od tamtej pory tylko to powtarza )) Siedzieć nie ma czasu, bo trzeba stać, stać, stać... no i pięknie pełza - szczególnie do zabawek starszej siostry ) Pozdrawiam. Już mam zmniejszone zdjęcia. Jutro zrobię próbę !! Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mgroti Re: lipiec 2003? Kochane Mamy z Dzidziami! 23.02.04, 20:32 Nie było mnie tydzień a tu tyle ciekawych rzeczy! Wróciłam do pracy i nie odciagam pokarmu, karmię przed i po, Zuzia nie je butli tylko kaszki łyżeczką, obiadki itp. Co do jedzenia to napiszcie proszę jak karmicie piersią w nocy? Moje dziecko śpi z nami i budzi się czasem nawet 5 razy (na szczęście już nad ranem i w krótkich odstepach czasu) i jak dam jej cyca to usypia, smoczek wypluwa. Martwię się bo czytam, że Wasze Żabki spią w nocy! Ząbki u nas też niby już idą a tu minęły 2 m-ce i nic. Zuzia siedzi i się turla, trochę stoi podtrzymywana. Jest Boska! I macha na dowidzenia! To był szok. Po tygodniowej depresji zwiazanej z pracą przeszło mi, Zuzia nie płacze i lubi babcię, jest ok. Wydawało mi się że mam dla niej tak mało czasu (wracam o 15 z pracy więc i tak ok)!!! Miesiaczki nie mam nadal. Jeszcze chciałam Wam powiedzieć, że dzieciaczki są super, bardzo fajnie jest zobaczyć te małe twarzyczki i wiedzieć co już potrafią i jak się sprawują! Ja nie mam aparatu więc na razie nie mam szans na zdjęcia tu ale myślę że kupimy go w końcu! Tesknię za Wami, postaram się zaglądać tutaj częściej! No to pozdrowionka dla Mam i Dzidziusiów Malwa i Zuzanka (26.07) Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec 2003? 23.02.04, 21:46 Witajcie !!! Dolaczam do Was. Do tej pory mialam kontakt tylko z niektorymi z Was ostatnio jedynie z Sylwia. Sylwia masz racje, daje juz spokoj z osobnym pisaniem i powtarzaniem sie..... Troche o sobie....mam dwa maluchy Sandy 21 miesiecy i Michael z 2 lipca. Oba psotki sa wczesniakami lecz Michael to rekordzista urodzony w 34 tyg. w ciagu doslownie 30 min.!!!. Wlacznie z calym porodem, bolami, rozwarciem....i w dodatku niespodziewanie. Sama odebralam porod gdyz karetka nie dojechala na czas.... Taki to psotek, nie chcial czekac...!!! hahaha Co najwazniejsze mam dwa zdrowe, wspaniale i najukochansze maluchy. Rosna jak na drozdzach...juz dzis nikt by nie uwierzyl ze to wczesniaczki, ktore mialy Sandy 44 cm a Michael tylko 40 cm wzrostu.... Pozdrawiam Was serdecznie i Wasze pociechy. Sylwia masz sliczna coreczke ciesze sie ze juz wszystko z nia dobrze oby tak dalej... Pa Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 24.02.04, 21:13 O tym, że jesteś taka zdolna (odbieranie porodu)nie miałam pojęcia. To dopiero przeżycie!!!!Chyba bym umarła ze strachu, że coś się stanie mojej Kruszynie, chociaż w takiej chwili to chyba się o tym nie myśli???Spieszyło się Twoim Skarbom straszliwie, a może to po prostu Twoja uroda i czułe słówka do Maluchów sprawiły, że chciały Cię już spotkać.Ha.Ha. Widzę, że też miałaś termin na sierpień, ja miałam na 3,08 ale Ola stwierdziła, że chce mnie wcześniej zobaczyć.Byłam na początku na sierpniówkach, ale tylko czytałam, bo nie umiałam się zalogować, a zresztą i tak żadko bym tam zaglądała, bo większość ciąży spędziłam w szpitalu, ale dzielnie śledziłam przez jakiś czas pierwsze mdłości, usg itp. Pozdrawiam serdecznie i całuję Dzidziole Sylwia i raczkująca Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? do zanety9 24.02.04, 21:19 Witaj!!! Gratulacje tylko nie wiem czego Tobie bardziej gratulować dwóch fajnych chłopaków czy tego porodu-jestem pełna uznania i pod wielkim wrażeniem ja sobie nawet nie potrafię wyobrazić tego jak można odebrać poród samemu i to jeszcze w takim tępie. Pozdrowienia Monika i Nikola(29.07.03) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=10869273 Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec 2003? 25.02.04, 13:15 Witajcie Mamy i maluszki !!! Dziekuje za mile slowa. Co do porodu... nie wspominam go z zbyt milo !!! Wszystko dzialo sie zbyt predko zbyt bolesnie(rozwarcie nastepowalo bardzo szybko),w pewnym momencie czulam ze sie rozrywam nie czulam bolu samego rozrywania sie gdyz moj bol ktory trwal 15-20 min. byl duzo wyzszy ! W drugim pokoju Sandy wrzeszczala wystraszona co sie dzieje.....mama krzyczy i nikt nie wchodzi do pokoiku Sandy........ Caly czas kleczalam przy lozku, polozylam rece pod krocze i czekalam.....Michael WYLECIAL !!! Nie rodzil sie jak to zazwyczaj glowka odstep czasu chwila pozniej ramiaczka itd.....on po prostu wylecial, zlapalam go. Najbardziej balam sie czy potrafi samodzielnie oddychac to byl dopiero 34 tydz.... Nie oddychal mial jeszcze wody plodowe wewnatrz, odwrocilam go do gory nogami glowka na dol i uderzalam delikatnie w plecki po chwili bylo slychac rzerzenie. Oddycha....szybko okrylismy go recznikami co bylo pod reka by nie wyziebil sie. Caly czas siedzilam na dywanie, ciagnela mnie pepowina lecz w tym momencie to nie bylo wazne. Najwazniejsze by Michael oddychal, gdyby robil sie niebieski odsysalabym go ustami.....tysiace mysli klebilo sie w glowie.... Moze po 5-7 min. wyleciala i pepowina....juz po porodzie !!! W tym czasie uslyszalam dzwiek karetki.... O BOze...dzieki, gdy pielegniarz przybiegl na gore pierwsze jego slowa...a gdzie polozna ? - nie ma a kto jest? My jestesmy ja i moj maz... Spojrzal zaskoczony, w jakim stadium porodu jestem ? Michaela mam w ramionach, oddycha pepowina juz rowniez na zewnatrz....juz po wszystkim. Troszke wystraszyl sie tym wszystkim juz wiecej pytan nie zadawal.... Zabral sie do akcji odciecia pepowiny, po chwili przyjechala specjalna karetka ze sprzetem dla maluszkow, inkubatorem, Michaelowi podlaczyli tlen, okryli specjalna folia i zabrali do szpitala.! Ja pojechalam razem z Rickiem lecz zanim to nastapilo zostalam opuszczona z 3- go pietra. Gdy lezalam na lozku z karetki nie mogli mnie zniesc na dol gdyz schody sa za waskie, przyjechala straz pozarna i zostalam opuszczona z 3-go pietra na dol przez specjalna dzwignie...hahaha Gdy bylam ''po drugiej stronie'' widzialam zaciekawionych sasiadow wygladajacych przez okno.....co za przezycie!!! Tak naprawde nie moglam uwierzyc co sie wlasciwie stalo, dzien wczesniej bylam w szpitalu gdyz mialam lekkie skurcze, lecz odeslali mnie do domu. Z takimi skurczami moge jeszcze kilka tygodni chodzic, zalecili lezec i wypoczywac co jest trudne gdy wokolo biega roczna siostrzyczka Sandy. Dlugo nie musialam czekac w nocy znowu delikatne skurcze a nad ranem.... akcja. Nie byl to mily porod....lecz coz moze taka moja uroda rodzenia wczesniakow !!! Dzis moge sie pochwalic dwoma cudownymi maluchami, ktore swietnie rozwijaja sie. Wzrostem dogonili juz dawno swoich rowiesniow....hahaha Postaram sie wyslac zdjecia moich psotkow.!!! Pozdrawiamy bardzo serdecznia pa Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? 25.02.04, 15:52 Wow!!!!!!!! Nie wiadomo co powiedziec na taka historie - teraz o tym czyta sie w ksiazkach lub filmy oglada..... ... w kazdym razie ZUCH DZIEWCZYNA JESTES!!! No i Ricki tez zuch, ze nie zemdlal i przynajmniej nie przeszkadzal No i holenderskie pogotowie sie nie popisalo... No i Sandy dzielna dziewczynka - pomimo tego placzu.... moze nie bedzie miec zadnych traumatycznych wspomnien? Podziwiam Ciebie i maz pewnie powie to samo jak mu wieczorem przaczytam Gratulujemy wspanialych dzieciaczkow!! Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 25.02.04, 21:13 Witam wszystkie mamy i ich dzidziolki. Jeszcze raz! Zaneta uważam że jeteś bardzo ale to bardzo dzielna .A moją malutką dopadła jakaś grypa(tatuś przywlekł jakieś chorubsko)wczoraj po południu była jakaś nie spokojna zmierzyłam jej temperature i było 38 stopni pobiegłam zaraz do przychodni pół godziny przed końcem ich pracy-udało mi się, Pani doktor zbadała i stwierdziła że albo to trzydniówka albo ząbki albo jakaś infekcja i kazała nam przyjść w czwartek ,a małej temperatura rośnie ja podaje leki na zbicie to spada na jakieś trzy-cztery godziny i rośnie -biedna jest jeść nie chce ,śpi bardzo niespokojnie w ciągu dnia kilka razy po pół godziny i bidulka tak płacze z takimi wielkimi łzami a normalnie ona nie płacze prawie wcale co najwyżej się wścieka(płacz bez łez).Disiaj pod wieczór było troche lepiej nawet się śmiała ale byla tak zmęczona że chyba ledwo co widziała niestety zjadła mało -pocieszam się że może do jutra jej przejdzie bo serce się kroi jak takie maleństwo cierpi. Pozdrawiam Monika i Nikolka. Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003? 26.02.04, 08:20 Cześć Dziewczyny! Podziwiam cie i gratuluje szczęśliwego rozwiązania. Ja nie wyobrażam sobie jak bym miała rodzić w domu. W szpitalu był mój mąż, zamówiona położna rodzina na telefonie a ja krzyczałam żeby mi pomogli. Słuchajcie ja się darłam jak... zwierzę. Nie wiem czy tak słabo znosze ból? Nawet wanna mi nie pomagała. Do dzisiaj nie moge tego zapomnieć. Nie moge patrzec nawet na filmy na których odbywa sie poród. Wszyscy mówią, że to sie z czasem zapomni ale nie wiem. Ja jakos nie moge. Patrze na moja Martysie i wiem ,że to dla niej tak mama cierpiała, ale jak narazie nie myślę o kolejnym dziecku- boje sie. Martynka jest moim największym skarbem ale chyba zostanie jedynaczką jak jej mamusia. Dlatego podziwiam Żanete!!! Pozdrawiam wszystkie mamusie i maluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasia1 Re: lipiec 2003? 26.02.04, 10:59 Cześc Dziewczyny ! Jezu ! Zanetko Ty naprawdę dzielna jesteś !! Gratuluję i koniecznie czekam na zdjęcia tych Twoich spieszacych sie na świat maluchów ) Ja właściwie na zęby u Marty (20.07) nie czekam, bo... jej starsza siostra dostała dokładnie jak miała 7,5 miesięca, więc wyliczyłam,ze Marta za 10 dni pokaże nam pierwszego, a za 11 dni drugiego zęba )) A Oli (26 miesięcy) ida trzonowe piątki...jak nie urok to.....przemarsz wojsk Poza tym Marta zrobiła się strasznie "mamusina". Jeśli tylko ma mnie w zasięgu wzroku, to krzyczy żebym ją wzięła, a jak oddaje ja babci czy mężowi to wpada w czarna rozpacz. Ola taka nie była, ale ta jest cycusiowa. Pozdrawiam Was i Wasze dzieciaczki i czekam na wieści co u Was. Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 26.02.04, 11:56 Żaneta! Wydaje mi się, że nawet najlepszy reżyser nie wpadłby na taki pomysł jaki Tobie przyniosło życie. Transport za oknem???Z trzeciego piętra??? Dobrze, że Sandy jest taka malutka, bo mogłaby stwierdzić, że ona rodzić nie będzie. No cóż każda z ans cierpiała, ale wydaje mi się, że uśmiechy naszych Dzidzioli były tego warte. ja ciągle zastanawiam się kiedy drugie i chyba wolałabym by los sam za mnie zdecydował. Nie musiałabym więcej myśleć. Moniko przykro mi bardzo, że Twoja Nikola tak cierpi.Ja straszliwie przeżywam każdy ból i niedogodności Maluchów i nie mogę znieść gdy ktoś a szczególnie takie kruszynki cierpią.Pozostaje tylko tulić,tulić i jeszcze raz tulić.Oczywiście o ile Skarb pozwoli na to. Pozdrawiam cieplutko i życzę dużo zdrówka Sylwia i obgryzająca moje palce Ola Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec 2003? 01.03.04, 12:25 Witajcie Mamy !!! Dziekuje za mile slowa i uznania lecz jestem pewna ze kazda z nas zachowala by sie podobnie w takiej sytuacji.... Poczytalam Wasze wspomnienia zwiazane z porodem. Kazda z nas ma swoja niezapomniana historie jedna wspomina swoj porod z rozzewnieniem druga mniej przyjemnie lecz jedno nas wszystkie laczy.... mamy wspaniale, cudowne i najukochansze istotki !!! Bol podczas porodu czy niemile wspomnienia po latach zacieraja sie lecz nasze maluszki zawsze beda z nami kroczyc !!! Nikola juz prawie sama stoi moj Michael ma zabka, Julia rozmawia z mama na razie to tylko ga ga lecz za chwile?...., Marta nie widzi swiata poza mama czy Olenka ktora gryzie mamy palce.... Nie wymieniam wszystkich maluszkow lecz jest nas tu tyle nie pamietam wszystkich imion i osiagniec lecz.....WSZYSTKIE malenstwa sa wspaniale i swietnie daja sobie rade. Dzis jest marzec nareszcie, juz nie moge doczekac sie dlugich dni, slonca, zielonej trawy i spacerow z moimi szkrabami !!!! Michael przesypia juz od bodajze 3-go miesiaca cale noce wiec nie wiem co Ci poradzic. Mam nadzieje ze Nikol szybko polubi nocne spanko..... Calujemy wszystkie mamy i maluchy !!! Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
mgroti Re: lipiec 2003? 26.02.04, 21:27 No Żaneta, dałaś czadu! Gratulacje! Już nie wiem co lepsze rodzic za szybko czy długo.Nasza Zuzia mimo rozwarcia była zaklinowana gdzieś wysoko i mój mąż prawie umarł bo nie mógł mi pomóc a ja traciłam przytomność, potem zaczynałam przeć a połozne krzyczały "nie przyj!". MAKABRA. Po 14 godzinach męczarni spocona i zakrwawiona dostałam zastrzyk w kęgosłup i to był odlot. Chciałam tak bardzo urodzić "normalnie" ale dzidzia siedziała wysoko i zdecydowano o cesarce. I tak było wspaniale i Tatus wzruszony i zdjecia i wszystko. A najmilej wspominam to że nie pozwoliłam Zuzi zabrać i tak gapiłam się na nią szczęsliwa i miałam ją w koncu!!! Pamietacie jaki był upał wtedy? Napiszcie czy Wasze Dzieci budzą się w nocy i jeżeli tak to jakie mogą być przyczyny (wykluczając ząbkowanie) i napiszcie proszę Was o tych badaniach moczu, która z Was je robiła i jaki to ma zwiazek ze złym snem.Pozdrowionka Malwa i Zuzanka (26.07.03) Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? 27.02.04, 11:04 Moj porod trwal troszke dluzej niz Zanety 25,5 godz. - nie spieszylo sie Julce Najpierw odeszly wody i im dluzej nie nadchodzily skorcze tym bardziej lekarze sie niepokoili. W koncu dostalam kroplowke, potem znieczulenie zewnatrzoponowe (bo musieli o wieeeele zwiekszyc dawke kroplowki).... a potem strzykawe na powstrzymanie skorczow bo Julka zaplatala sie w pepowine. Do momentu tej strzykawy bylo wszystko dobrze - wszystko czulam i bylo pod kontrola ale po zastrzyku - nie za bardzo wiem co sie dzialo. Mialam straszne dreszcze i wiem (chociaz urodzilam w koncu "normalnie"), ze nie przezylam porodu calkiem swiadomie - pomimo, ze bardzo mi na tym zalezalo - tak jak tobie mgroti. No ale Julka wynagradza wszystko i juz nie bardzo pamietam jak ciezko bylo Jezeli chodzi o budzenie, no to marudzi - zwlaszcza nad ranem ale innego wytlumaczenia niz zabki, nie mamy. I musze sie pochwalic, ze moja kochana coreczka, wczoraj po raz pierwszy, sama bez zadnej pomocy, usiadla!!!!! A juz od kilku dni mowi spolgloski: dadada i gagaga niestety zadne mamama ani tatata Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 27.02.04, 21:19 Witam mamusie i maluszki. Choroba okazała się trzydniówką-i całe szczęście Nikola jest od dzisiaj troszke opsypana od pasa w dół ale to ponoć normalne i minie za kilka dni no i idą zęby prawdopodobnie 4 naraz ale przynajmniej nie ma już gorączki chociaż jeść nadal nie chce dzisiaj pod wieczór troche się jej polepszyło ale od wtorku odżywia się generalnie chrupkami,dzisiaj miala nawet dobry chumor. Jeżeli chodzi o poród -no cóż bolało jak......,ale ja się tak strasznie bałam z.o, że wytrzymałam bez -też się darłam przy parciach ale najbardziej pamiętam jak wyciągneli dziecko i mi ją pokazali,bardzo miło wspominam dolargan - niesamowity odlot miałam język tak mi się plątał że mój mąż nie rozumiał co do niego mówiłam.Denerwowało mnie to że co chwile ktaoś przychodził się pytać czy nie chce czegoś przeciwbólowego i co chwile inny lekarz badający -u mnie poszło dość szybko od odejścia wód 6 godzin i 15 minut co prawda rodziłam juz przy 7 cm (bo miałam już takie bóle parte)w związku z czym popękałam tak że zszywali mnie pod narkozą 2,5 godzinyale nie jest to dla mnie jakieś przerażające wspomnienie.A teraz o spaniu : Nikola nadal nie przesypia całych nocy chociaż od czsu jak odstawiłam ją od cyca jest dużo lepiej ,chodzi spać o 20 i budzi się około 24 na mleczko a potem około 5 też na mleczko i wstaje około 6,6.30 - może to dużo ale ona nie wypija zbyt wiele mleka jednorazowo i pewnie dlatego - jak była na cycu to nawet 10-12 razy -przedewszystkim po to żeby sobie pocyckać. Pozdrawiam mamy i dzidziolki.Monika z już zdrową Nikolką Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 29.02.04, 22:03 Witam mamuśki i dzieciaczki. Nikola dzisiaj skończyła siedem miesięcy- czas bardzo szybko leci -wieżyć mi się nie chce że to już tyle czsu mineło .Podsumowując siedmiomiesięczną Nikolę -Pije z butelki(do końca 5m-ca mie chciała tknąć)cyc odstawiony całkowicie -bardzo ładnie je z łyżeczki(nawet nie potrzeba śliniaczka) -pije z kubka z dziubkiem -trzyma sobie butelkę z piciem ( z mlekiem nie od tego jest mama) -wcina chrupki aż miło -siedzi sama bardzo pewnie -stoi trzymana za rączki lub postawiona przy czymś -wszystko co chwyci wkłada do buzi -uwielbia:słuchać jak ktoś mówi przez telefon,oglądać się w lustrze(narcyz) ssać swoje palce od nóg,grzebać mamie w buzi ,ciągnąć ją za włosy, i wkładać jej palce do nosa(najbardziej jak krzyczę ała-kwiczy ze śmiechu),zabawę w akuku,gasić i zapalać światło,przytulać się i być noszona itp - nie lubi:jazdy samochodem,spać sama,zupki brokułowej(całkowicie popieram bo to ochyda),spędzać czasu na brzuchu,chodzić do lekarza,choćby przez chwile być sama(a mama np w kuchni),i pewnie wiele innych ale teraz nie pamiętam - ma trzy ząbki górne(tzn trzy igiełki)i jeden dolny(prawa dwójka-jedynek brak ale to też igiełka) -mamy za sobą trzydniówkę po której wysypka jeszcze całkowicie nie znikneła. -a najlepiej to wychodzi jej bręczenie czyli "yanie" -mówi mama , baba i takie tam swoje -robi głową nie jak czegoś nie chce np jeść To chyba tyle . Pozdrawiam wszystkie siedmiomiesięczne dzidzie i mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003?Brak czasu???? 02.03.04, 20:43 Od kilku dni chyba nikt tu nie zagląda???Dziewczyny piszcie przecież nasze maluszki codziennie odkrywają coś nowego i fajnie jest się z tym dzielić.Napiszcie proszę jak śpią wasze dzieci w ciągu dnia i nocy i ile ml mleka zjadają w ciągu doby. Pozdrawiam Monika. Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec 2003?Brak czasu???? 02.03.04, 21:23 -------------------------------------------------------------------------------- Witajcie Mamy !!! Dziekuje za mile slowa i uznania lecz jestem pewna ze kazda z nas zachowala by sie podobnie w takiej sytuacji.... Poczytalam Wasze wspomnienia zwiazane z porodem. Kazda z nas ma swoja niezapomniana historie jedna wspomina swoj porod z rozzewnieniem druga mniej przyjemnie lecz jedno nas wszystkie laczy.... mamy wspaniale, cudowne i najukochansze istotki !!! Bol podczas porodu czy niemile wspomnienia po latach zacieraja sie lecz nasze maluszki zawsze beda z nami kroczyc !!! Nikola juz prawie sama stoi moj Michael ma zabka, Julia rozmawia z mama na razie to tylko ga ga lecz za chwile?...., Marta nie widzi swiata poza mama czy Olenka ktora gryzie mamy palce.... Nie wymieniam wszystkich maluszkow lecz jest nas tu tyle nie pamietam wszystkich imion i osiagniec lecz.....WSZYSTKIE malenstwa sa wspaniale i swietnie daja sobie rade. Dzis jest marzec nareszcie, juz nie moge doczekac sie dlugich dni, slonca, zielonej trawy i spacerow z moimi szkrabami !!!! Michael przesypia juz od bodajze 3-go miesiaca cale noce wiec nie wiem co Ci poradzic. Mam nadzieje ze Nikol szybko polubi nocne spanko..... Calujemy wszystkie mamy i maluchy !!! Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003?Brak czasu???? 07.03.04, 10:40 Ja wolę więcej czasu poświęcić dzidzi. Jak wracamy z pracy to bawimy się z nią, rozmawiamy, kąpiemy itp aż do jej zaśnięcia. Tutaj zaglądam tylko w weekendy, kiedy mała śpi a ja mogę na chwilę looknąć co się dzieje. Jeśli chodzi o nasze wyczyny to Sonia sama siada i robi kotka (leżąc na brzuchu wypina pupę do góry stojąc na prostych nogach), zaczęła też już raczkować do przodu , no i idą kolejne zęby, więc czasami jest marudna. pozdrawiam Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? 02.03.04, 23:00 czesc Mamusie z dzieciakami U nas nic nowego - po za tym, ze Julka juz sama wstaje podciagajac sie za szczebelki i pewnie stoi - czego dowod jest na forum Zobaczcie - umiescilam tam nowe zdjecia coreczki No i marudzi niesamowicie a zabkow nie ma Spi ok. 5 godzin w dzien i od 24.00 do 8.30 - bez przerwy. Ok 5 razy dziennie karmie piersia w tym 3 razy z SNSem Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003? 03.03.04, 07:57 Cześć Mamuśki! Mojej Martysi w końcu idą ząbki. Dwa na raz. Juz widać ok. 2 mm jednego a drugi sie przebija. Nie da mi pozaglądac a ja jestem taka ciekawa. Narazie jedną noc zarwała a tak to jest wszystko w porządku. Goraczki nie ma, apetyt ma, bawi sie uśmiecha, acha! zaczyna powoli sama siedzieć. Z czego jestem bardzo dumna. Nie wiem tylko co to może byc w niektórych miejscach na ciele ma suchą skórkę. chociaż kąpana jest w płynie z oliwką. ps. Wyregulowała mi sie miesiączka! Jest prawie bezboleśnie (w porównaniu do tego przed ciążą) ale obficie i długo. To juz 4 od porodu. Chyba mój organizma zaczął już normalnie funkcjonować a szkoda bo czekam na spadek wagi. Po porodzie zostało mi jescze 10 kg. W ciązy przytyłam 25 kg. Może znacie jakieś spsoby na stratę tych kg? Na ćwiczenia nie mam duzo czasu bo pracuje zawodowo no a później w domu. Pozdrawiam i całuje wszystkie skarbeczki wraz z mamusiami! Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 03.03.04, 11:59 Cześć Mamusie i Dzidziole! Tak się cieszyłam, że Oleńki problemy się skończyły, a tu nic z tego. Zrobiłam kontrolne badania moczu i znów jedno dobre,a drugie złe. Lekarstwa nic nie dają, a jeśli już to tylko na chwilę podczas brania. Dostałam skierowanie do przychodni nefrologicznej .Termin wizyty mam na 10.03 i tak wcześnie, bo chcieli mnie umówić dopiero na koniec marca.Najgorsze jest to, że Ola nie ma żadnych objawów chorobowych, więc wydaje się, że wszystko jest ok, a tak nie jest. Boję się, bo nie wiem co to może być. Co do spania to Ola sama już nie wie co chce robić. Chodzi mi o to, że nie wie jak chce spać. Kręci się po całym łóżku tam i z powrotem. Raz na brzuch, potem na bok i na plecy i tak całą noc. Czasem to się zastanawiam jak ona to wytrzymuje, bo ja niespecjalnie. Kiedy Ola się wierci ja nie śpię.Zaczęła też się znowu przebudzać, ale na szczęście po chwili zasypia. Czasem gdy tak na nią patrzę gdy śpi i się tak błogo uśmiecha to wydaje mi się, że już nic więcej mi nie trzeba. Taki kochany mały stworek i tyle radości. Poza tym to Ola już pewnie siedzi i sama się podnosi do siedzenia. W związku z tym już jej się chwilowo nie podoba na brzuszku, woli siedzeieć i oglądać świat z innej perspektywy, na spacerach to samo. Nie ma mowy o leżeniu. Próbuje też stawać, ale jej to jeszcze nie wychodzi. Chyba, że stoi i się czegoś trzyma. Odkryła też nowe "słowa" bobo, amam i wiele tym podobnych, ale mniej wyraźnych. Przestała się bać obcych, teraz to wszyscy są jej przyjaciółmi. Jeśli chodzi o radę na schudnięcie to bez ćwiczeń to chyba wiele się nie da zrobić, bo sama dieta niewiele da, szczególnie, że bardzo ciężko jej przestrzegać. Ja na szczęście nie miałam tego problemu. W ciąży przytyłam tylko 12kg, więc trzy tygodnie po porodzie nosiłam już swoje ciuchy, a wręcz jeszcze schudłam ,bo mały ssaczek wszystko co ja zjadłam wysysał ze mnie , do tego jeszcze codziennie trzy godziny na spacerze i raz w tygodniu basen. Jeśli masz czas to spróbuj chodzić na basen lub na wodny aerobic. Wiem, że moim koleżankom bardzo to pomogło. Przede wszystkim równomiernie traciły kilogramy. Woda jak się mówi wysmukla. Mam natomiast inny problem. Do dzisiaj nie zeszły mi plamy brązowe z twarzy i nie wiem jak je zlikwidować. Rozjaśniły się, ale bez podkładu i tak są bardzo widoczne.Myślałam o kwasie glikolowym, ale kosmetyczka stwierdziła, że pod wpływem słońca i tak się znowu pojawią. Może macie jakieś sposoby. Pozdrawiam Sylwia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 03.03.04, 21:15 Cześć mamuśki!!!! Dzięki za odpowiedzi co do spania .Agnieszka(gagnieszka)zdradź tajemnice jak zaczarowałaś tą swoją królewne że tak ładnie śpi -Nikola w ciągu dnia 2 godziny max 2.5 ale to wyjątki no a w nocy totak jak już pisałam od 20-6 z dwoma lub trzema przebudzeniami.Nikola już nie marudzi bo zęby wyszły -pisałam wyżej 4 naraz(w ciągu dwóch dni).Jeżeli chodzi o wagę to też nie mogę pomóc ja schudłam przez karmienie 5 kg od wagi sprzed ciąży(wyglądam jak anorektyczka)a jak wychodziłam ze szpitala to wychodziłam w swoich spodniach z przed ciąży.Ale teraz sobie odbije .Sylwia trzymam kciuki za Oleńke mam nadzieje że to coś mało znaczącego i że jej nic nie jest.Jeżeli chodzi o siedzenie to może moja mała właśnie dlatego nie chce leżeć na brzuchu bo już od dawna bardzo dobrze siedzi. Zaneta dzięki za odpowiedź i za to zę ją przeniosłaś (ja chyba ślepne) przepraszam ,że nie zauważyłam odrazu. Pozdrowienia Monika z Nikolą Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? 04.03.04, 13:36 Czesc dziewczyny!! Monika - tak zaczarowalam swoja mala, ze wczoraj spala moze ze 2,5 Normalnie to nic specjalnego nie robie. Znajoma strasznie sie zdzilila, ze ja nie wiem co to usypianie dziecka ok. 11.00 ona zasapia przy piersi - drugim sniadanku na 1 - 1,5 godz., ok. 15.00 zasypia jak tylko troche pochodze w nia na dworze (potem jestem w ogrodzie i moge cos porobic albo poczytac) - wtedy spi 2 - 2,5 godz., ok. 19.00-20.00 znowu zasypia przy piersi na 1 - 1,5 godz., ok. 24.00-1.00 zasypia na noc, tez przy piersi. czyli spi od 4 do 5,5 godz w dzien. Fajnie - wiem, ale jak nie spi to jest bardzo aktywna i bez przerwy trzeba sie nia zajmowac. Szczegolnie teraz jak juz sie potrafi przemieszczac i stawac. Dwa dni temu w lozeczku zrobila "pol okrazenia"- czyli spacerowala wokol barierki. Ja zaczelam chodzic jak mialam 8,5 mies., ale moj maz mial tylko 8 a jego brat 7,5 - tak jak Julka. No i caly czas te dziaselka jej dokuczaja - ja bym juz jej dawno przeciela ale maz mi nie pozwala Wczoraj wyszlam z nia na dwor po pierwszym spanku - i mamy efekty w postaci zdjec z pierwszego "spacerowkowego" spaceru. Tak normalnie to nie na sensu robienia spacerowki bo ona caly czas na dworze spi - wczoraj to byl wyjatek. Sylwia - pisz co z Olenka - co lekarz mowi? To jest w granicach normy - takie wachania wynikow? Odpowiedz Link Zgłoś
rudyzboj Re: lipiec 2003? 04.03.04, 14:26 Cześć dziewczyny,mój synek urodził się 2.07.2003 r.,widziałam,że nie tylko on jest z tego dnia,a mój poród w porównaniu do innych nie był taki słodki,prawie 8 godzin,a przy samych narodzinach,to gdyby nie położna,która mi wypchnęła go to by się chyba skończyło cesarką,a bardzo tego nie chciałam.Poza tym wszystko było bardzo dobrze i dzięki bogu był ze mną cały czas mój mąż.Mój Oluś jak do tej pory jest w miarę grzeczny,siedzi,zaczyna sam wstawać a i chodzić już by chciał,bo stać to już stoi.Jestem z Łodzi i ciekawa jestem czy któraś z was też jest z Łodzi,może napisze do mnie i może się wtedy spotkamy i porozmawiamy o naszych rówieśnikach?Mój adres:zgagulec@poczta.onet.pl.Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 04.03.04, 14:44 Nie wiem czy to granica normy. Lekarka twierdzi, że to może być normalne, ale kazała mi to sprawdzić u specjalisty. Jak pisałam na 10.03 mam termin wizyty, więc wtedy dopiero bedę mogła coś więcej napisać. Najgorsze jest to, że "na oko" wszystko jest ok i teoretycznie Oli nic nie dolega.Zobaczymy co to za mikrob się u Oli zadomowił. Pozdrawiam Sylwia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
marta1706 Re: lipiec 2003? 07.03.04, 13:25 Cześć - mój syn urodził sie 24 lipca 2003r. Teraz jest dość duzy - waży ok. 9 kilo. Nadal głownie jest karmiony moim mlekiem. Poza tym dostaje po pierwszej drzemce desere, po spacerze zupke i coś małego wieczorem Udało mi sie zrobić mu kisiel. Niedawno powiedził tata. jest bardzo ruchliwy - powoli zaczyna raczkować, ale przemieszcza się głownie turlając. Jeszcze dobrze nie siedzi - ale chyba dlatego, że mu się nie chce. Bardzo lubi czytać gazety. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mgroti Re: lipiec 2003? 08.03.04, 21:45 Cześć Kochane! Rzeczywiście coś chyba brak czasu... Ja odkad chodzę do pracy to go mam o wiele mniej! Zuzanna przyzwyczaiła się już i zostaje z babcia grzecznie tylko gorzej w poniedziałki po 2 dniach bycia z nami non stop troszke marudzi.Byliśmy w Bukowinie Tatrzańskiej, tata zaliczył stoki, a razem zaliczylismy i spacer w słońcu i grzane winko (malutkie bo karmimy) i łoscypek itd.. było super i Zuzanna była bardzo zaciekawiona wszystkim w koło i pięknie spała pół drogi i w jedna i w drugą stronę. Zula coś juz kombinuje w łóżeczku.. wygląda na to że stara sie podciągnac do stania, z reszta stac chce na okrągło podtrzymywana, czasem nie da się zgiąć tej małej sprężynki aby usiadła! Gada na okrągło, macha na dowidzenia, podryguje do muzyki i potrzasa główką. Zdecydowanie lepiej śpi wieczorem niż kiedyś i można ją nawet przenieść do łóżeczka, nawet gdy otworzy oczy to już nie reaguje histeria tylko zasypia. Ale w połowie nocy i tak ląduje u nas. Wcale nie mam ochoty na takie radykalne rozstanie... z naszym małym kaloryferkiem, można ją teraz przytulac na całego bo jest duża i nie boję się że ją zgniotę. No to chyba tyle na dzisiaj. Pozdrawiam wszystkich, piszcie o postępach swoich Dzieciaczków. Sylwia trzymam kciuki i wiem że wszystko będzie ok. Pozdrawiam Malwa i Zuzia (26.07.03) PS Acha! Chciałam Wam powiedzieć że myslę tylko o wiośnie i o ...lecie a konkretnie o wyjeździe nad morze, o wiaderkach, babkach z piasku, spacerkach, rybce, morskich kąpielach itp.... Ach! Kiedy to będzie???? Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? 08.03.04, 22:26 Hej mamuski!! Nareszcie doczekalismy sie !! Julka dostala na raz dwa zabki - dolne jedynki. Mamy za soba pierwsza od dawna przespana calkiem noc. Julia obudzila sie na wesolo... tak jak kiedys!! Luzeczko sluzy jej teraz (po za spaniem) za arene cwiczebna - stoi w nim i chodzi na okolo trzymajac sie poreczy. Juz probuje ja sklonic roznymi sposobami do zabawy ale bawi sie wszedzie - tylko nie tam. Dobrze, ze mi tak dlugo spi w dzien - tylko wtedy jestem w stanie cos zrobic w domu Witam serdecznie "nowe" lipcowe mamy!! I prosze wszystkie "stare" - piszcie co slychac u was??!! Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003? 09.03.04, 08:18 cześć Mamusie! Moja Matynka w końcu ma ząbki i to dwa na raz. nie chce nam ich pokazywać ale są. -piękne malutkie ząbeczki, teraz czekamy na górne jedyneczki. Tak naprawde to tylko dwie noce miała nie ciekawe. Ona od czasu kiedy skończyła 4 mies. śpi całą noc (od 20.30 do 6.15)czasem się obudzi tylko jak jej smok wyleci i przez sen go szuka. Zaczyna pewniej siedzieć. Jescze nie staje i nie mówi wyraźnie ale widzę, że zaraz zacznie 'mama", bo juz tak fajnie układa usta. Pozdrawiam i całuję Agnieszka z Martysią. Odpowiedz Link Zgłoś
manki3 Witajcie! 09.03.04, 07:51 Jestem tu nowa, mój Michałek przyszedł na świat 11 lipca oj jak ten czas leci - teraz to już wielkie chłopisko. Waży 9 kg ubranka na 80 Lubi sobie pojeść ale niestety już nie karmię bo wróciłam do pracy i mimo odciągania pokarm stopniowo zaczął zanikać aż wkońcu znikł bezpowrotnie Ale i tak karmiłam przez 7 miesięcy i jestem z tego bardzo dumna! Co do Michałka to niezły z niego rozrabiaka i wszędzie go pełno od miesiąca raczkuje i wstaje ale to co dzieje się teraz to jest nie do opisania bo mały zasuwa w kawalerce na 30 metrach aż się kurzy (oczywiście raczkuje) i bawi go strasznie jak ja go gonię też na czworakachzabawki interesują go na 2 minutki a potem w kąt bo moje dziecię woli kapcie, kruszki na dywanie kable piloty komórki i wszystko to czego NIE WOLNO notabene nic sobie oczywiście z tej komendy nie robi i z jeszcze większym zapałem i uśmieszkiem na twarzy robi mi na złośćAle kocham go strasznie i już nie wyobrażam sobie życia bez tego człowieczka! Ostatnio on też zaczął bardziej niż innych kochać mnie bo jak znikam mu z oczu to płacze a na widok obcych reaguje już nie śmiechem jak jakieś 2 miesiące temu tylko płacze (oczywiście nie płacze na widok każdego obcego ale na widok osób które mu nie przypadają do gustu) Jeśli chodzi o umiejętności poznawcze to Michał wie gdzie jest lampa, mama, tata, baba, piesek i krówka muuu (jego zabawka) i zaczyna pokazywać paluszkiem na razie tylko na lampę ale mamy ubaw bo jak sobie o tym paluszku przypomina to pokazuje nam cały czas lampę i tak słodko przy tym szepcze Jeśli chodzi o mowę to miał okres takiej stagnacji kiedy zaczął intensywne "ćwiczenia" ruchowe i po prostu zapomniał języka w gębie i tylko piszczał A tera znów jest baba, tata, ede, pa, oczywiście nieznaczeniowo czekam z utęsknieniem na "MAMA" Robi na nocnik ale nie woła że mu się chce siku czy kupke ja go po prostu sadzam i coraz częściej coś tam znajduję Michał nie robi ani papa ani kosi kosi i na to też czekam ale kończę to przechwalanie choć przyznam że mogłabym to robić bez przerwy ale czgo się dziwić On po prostu jest największą dumą mojego życia i KOCHAM GO CAŁĄ SOBĄ! pozdrowienia i całuski dla Waszych milusińskich Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: Lipiec2003!!! 09.03.04, 21:49 Witam !!! U nas nocki niestety bez zmian-czyli budzimy się,w dzień dzisiaj Nikola pobiła swój rekord wstała przed 6 i w ciągu całego dnia przespała 1 godzine i 15 minut a najgorsze jest to że ona nie wyglądała na zmęczoną czy niewyspaną ale o 20 padła , no i już o 21 się obudziła (musiałam ją wziąć na chwilke na ręce i śpi) Nadal nie raczkuje i nie ma zamiaru za to: stoi i podciąga się w łóżeczku do wstania, przejdzie kawałek łóżeczka ale potem panna odważna się puszcza i bęc.Nabyła nową umiejętność -okazywania złości przeraźliwym wrzaskiem tak aż jej głos zanika po chwili i robi się czerwona na buzi.Z tego co czytam wynika że większość dzieci zasypia na dworze oczywiście Nikola nie-ona dostaje zastrzyk energi po spacerze choć najczęściej wychodze jak zbliża się godzina spania.To na dzisiaj tyle bo jestem tym dniem wykończona. A tu są nowe zdjęcia teraz z bliska. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=11256102 Pozdrawiam "nowe" i "stare" Mamuśki z dzidziolami. Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: Lipiec2003!!! A tu Zima... 10.03.04, 11:58 No i zasypalo nas!! Wczoraj moj slubny nabyl po cenie korzystnej 50 sztuk thui(?)!!! Mielismy je dzisiaj posadzic a tu od rana snieg.... na narty by sie trzeba bylo wybrac raczej Zimowy marazm dopadl nas wszystkich ... no i niektore prcuja ciezko i nie ma czasu na pisanine. A dzieci nam rosna - juz kolejna partie ubranek trzeba bylo odlorzyc do skrzynki. Pod koniec przyszlego tygodnia wybieramy sie na mierzenie i wazenie - Julia skonczy juz 8 miesiecy!!! (a tak niedawno miala 8 tygodni Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: Lipiec2003!!! A tu Zima... 10.03.04, 14:05 Cześć Mamusie! Właśnie wróciłam od lekarza. Jestem zła, bardzo zła, Bo po pierwsze:miałam wizytę na 11.30, ale pani doktor ma czas i żółwie tempo i przyjęła mnie dopiero o 12.50. Ola już straszliwie rozrabiała, bo nie dość, że śpiąca( gdybym wiedziała wzięłabym wózek)to jeszcze pomału głodna. Wzięłam deserek, ale Ola nawet na niego nie spojrzała, chciała mleka i koniec. W końcu jak się dostałam to usłyszałam, że moja córka ma krzywą głowę ( u nefrologa)Dziwne, że mój pediatra twierdzi co innego. Nic nie widzę krzywego, ale pani doktor swoje wie.Potem tłumaczę jej co Oli dolega, a ona na to, że widzi na skierowaniu po co przyszłam. Myślałam, że jej zęby wybiję.W końcu skierowała mnie na posiew moczu i usg jamy brzusznej. Żeby było wesoło to termin na 14.04. To miesiąc czekania , a w tym czasie u Oli może się stać już nie wiem co. I jak tu się nie zdenerwować. Przyjmuje tak jakby mi łaskę robiła.Szlak mnie trafia. W ten właśnie sposób nabijają sobie lekarze prywatną kieszeń, bo logiczne jest, że muszę zrobić to usg prywatnie.Co za system w tym naszym państwie został stworzony?Ale jestem zła. Nie zła wściekła. Poza tym to mój wspaniały Skarb jest kochany. Nie próbuje stawać, ale za to nauczyła się pokazywać język i jak tylko jej się coś nie podoba to od razu szufelka na wierzchu.Wygląda prześmiesznie. Szkoda, że lekarce nie pokazała swojego języka, w ten sposób by jej powiedziała co o niej myśli. Pozdrawiam w pesymistycznym nastroju. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: Lipiec2003!!! A tu Zima... 10.03.04, 16:50 I co, bedziesz szla do tej lekarki jeszcze raz za miesiac? Moze poszukaj innej? A glowe Ola ma sliczna i wcale nie krzywa... tak wynika z jej zdjec Naprawde - radze zmienic lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: Lipiec2003!!! A tu Zima... 10.03.04, 21:14 Sylwia, rozejrzyj sie moze za innym lekarzem. U Oli juz dosc dlugo trwa jej choroba i wciaz nie wiadomo skad i jak dlugo jeszcze to potrwa... Tez bym byla wsciekla gdybym musiala czekac miesiac na badanie.....a co dalej ?! Wlasciwa diagnoza, terapia....ile to jeszcze potrwa. Mogla Ola na pozegnanie wystawic swoj jezyczek....hahahaha Michael ma juz dwa zabki dolne jedynki, gorne dziasla sa strasznie opuchniete....chyba wyjda 4 jednoczesnie jak to bylo u Sandy !!! W tej chwili nie bardzo chce pic mleczko chyba przez te dziasla !!! Michael raczkuje na swoj sposob, na brzuszku odpych sie nozkami i podciaga raczkami...moj tygrysek. Potrafi juz sam wsadzic sobie smoczek do buzki !!! Mozna go pozrec jest taki z niego mietusek. Najchetniej by chcial by sie na niego patrzec lub go piescic.... Az caly drzy z rozkoszy.....hahahaha........ Szukam mam z Poznania !!!!! Czy jest tu ktoras ?! Czekam i pozdrawiam wszystkie mamy i maluchy. Sylwia badz dzielna ucaluj Ole i niech sie trzyma zdrowo !!!! Pa Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: Lipiec2003!!! Do Zanety 10.03.04, 21:52 Zanetko pisłyśmy chyba w tym samym czsie bo jak ja wysyłałam post to twojego jeszcze nie było a teraz już był .Jestem z Poznania konkretnie z Dębca jeżeli chcesz to pisz figar@poczta.onet.pl Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: Lipiec2003!!! A tu Zima... 10.03.04, 21:19 Witam!!! Sylwia-ja również uważam że Ola ma głowe ładną a nie krzywą ,a pozatym ta lekarka chyba nie głową Oli się miała zająć-wię wogóle o tym nie myśl. Ja bym poszła do innego lekarza na twoim miejscu z tego co opisujesz nie bardzo ta u której byłaś. U nas co prawda śniegu nie ma ale jest zimno i bardzo nieprzyjemnie na dworze,dzisiaj uciekałam do domu (jestem z Poznania) Pozdrowienia dla wszystkich Sylwia trzymam kciuki informuj nas na bierząco. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=11256102 Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: Lipiec2003!!! A tu Zima... 11.03.04, 08:17 Cześć Sylwia! Nie martw się, zmień lekarza i wszystko bedzie dobrze. Ja też kiedyś będąc u chirurga z bioderkami małej się podenerwowałam, bo jak wiesz Martynka jest bardzo drobna i pani doktor stwierdziła, że ma anemię, żółte białka, sine pod oczami itp. Oczywiście na drugi dzień zrobiliśmy badania małej i wszystko jest w porządku poprostu Martynka miała zły dzień i nie wyglądała najlepiej. Anemia jest wykluczona, dziecko jest zdrowe, rumiane, wesołe tylko nie grube. Dziewczyny czy jest możliwe aby przy ząbkowaniu dziecko miało chrypkę. Martynka strasznie źle mówi, okopnie chrypie. Nic jej nie boli, nie ma gorączki jest normalnie ale te struny głosowe. .. Pozdrawiam i całuje wszystkie dzieciaczki a szczególnie małą Olusię. Odpowiedz Link Zgłoś
mgroti Re: Witajcie! 14.04.04, 21:17 To znowu ja po przerwie! U nas 1 ząbek dolny lewy i 2 "idzie". Zuzanka coraz więcej rozumie i powoli robi rózne rzeczy, najzabawniej pokazuje jak robi rybka. Cały czas z siadu przechodzi do stania na czworakach i robi zamach do raczkowania ale jeszcze sie troche boi chyba. stoi w łóżeczku. W sklepie wsadzilismy ją do chodzika i nie mogłam jej złapać!!! Uśmialiśmy się! Zamówiłam więc jej chodzik przez i-net. A co Wy myslicie o chodzikach? Ja nie bardzo je uznaje ale tak sie świetnie w nim bawiła że postanowilismy kupić. Napiszcie czy juz zmieniałyscie fotelik samoch. na większy bo my tak. Teraz widzi coś przez okno i siedzi a nie lezy i jest zadowolona! W święta mieliśmy chrzest i było super. Zuzia chciała księdzu wyrwać księgę! Była spokojna i zaciekawiona a gdy ksiądz mówił że ją chrzci to zawołała na cały kośćiół "nie nie nie"! Byłam wzruszona ale po tym okrzyku to się tak smiałam i ksiadz również. Mielismy chrzest sami w kościele z rodziną więc jej okrzyk zadudniał aż o ściany!!! Wyglądała jak mała śniezynka!!! Lukasiu co do jastrani to mamy takie miejsce wypróbowane, blisko wejścia na plaże i nie przy samej drodze. w ogóle to super bo są to 2 pokoje z kuchnią i łazienka. Ale są tez pokoje 2 os. Jesli chcesz to podam Ci tel.. Masz piekne dziewczynki!!! Młodsza jest podobna do mojej Zuzi albo moja Zuiza do Niej!!! Umieszczę kiedys może w końcu zdjęcie to zobaczysz. Pozdrawiam Wszystkie Mamy + Dzidzie Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 11.03.04, 20:38 Cześć Mamusie i Dzidziole! Dziękuję bardzo za wsparcie. Po wysłaniu tamtego posta gdy tylko się uspokoiłam od razu zadzwoniłam do prywatnej przychodni. Tam okazało się, że posiew zrobią mi od razu i antybiogram też. W przypadku gdyby na antybiogramie nic nie wyszło to nie muszę za niego płacić. Koszt tego badania plus usg jamy brzuszka to 104zł, więc nie jakiś straszny majątek. Miałam od razu tam pojechać a nie czekać w przychodni na termin.Wyniki posiewu będą we środę, więc jeszcze parę dni nerwówki przede mną, ale jakoś wytrzymam. Mój mały Skrzat odkrył, że szufladki w jej mebalkach nadają się doskonale do zabawy. Ja poszłam do kuchni zrobić śniadanko, a moja Oleńka cichutko się bawiła. I co się okazało? Zawartość szufladek leży sobie na podłodze, a Ola cała szczęśliwa wyciąga resztki.Zawsze gdy cicho się bawi obawaim się co też tym razem spsociła.Uwielbiam za to mojego małego odkrywcę. Dzisiaj Oleńka pierwszy raz bawiła się w kosi,kosi łapci. Do tej pory łapała moje ręce i nimi klaskała, a dzisiaj zrobiła to swoimi łapeczkami. Świadomie, bo później gdy tylko jej powiedziałam- Ola kosi łapci ona od razu klaskała. Kochane Mamusie i Dzidziole! U nas chyba w końcu zawita wiosna, bo mimo, że śniegu jeszcze trochę leży to w moim ogródku wyszły już krokusy i przebiśniegi, a sasanka ma piękne duże pąki. lada dzień powinna się rozbić. Pozdrawiam cieplutko Sylwia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 11.03.04, 22:11 Cześć dziewczyny!!! Sylwia dobrze zrobiłaś .My byłyśmy dzisiaj u pediatry -powiedziała ze mała to okaz zdrowia tylko ta waga 6700 (3 lutego było 6400) ale nic nie zaleciła .Stwierdziła ze jest bardzo proporcionalna i żywiołowa z dużym temperamentem ,o spaniu też rozmawialam stwierdziła że ona poprostu nie lubi spać i że jest bardzo ciekawa i cwana(nie dawała się zbadać najpierw wyrywała stetoskop a jak się nie udawało to odpychała jej ręce). Co do chrypki to Nikola też miała i przeszło. Pozdrawiam. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=11256102 Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003?czyżby wiosna? 12.03.04, 13:17 Mamusie! U nas dzisiaj świeci przepiękne ciepłe słońce. Nareszcie człowiek sam się do siebie uśmiecha, a Ola wniebowzięta bo na spacerze już nie musiała mieć rękawiczek i mogła się swobodnie bawić zabawkami. Pozdrawiam wiosennie Sylwia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003?czyżby wiosna? 13.03.04, 14:46 W Szczecinie też zrobiło się jakoś ładniej. Dzięki czemu dzidzia jest dłużej na spacerku . U nas zmieniło się raczkowanie, w końcu do przodu . No i zaczynają wychodzić górne jedynki, przez co Sonia jest czasami marudna. Poza tym to wszystko ok i oby tak dalej pozdrawiam Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003?czyżby wiosna? 13.03.04, 17:55 W Poznaniu też już trzeci dzień piekna pogoda oby tak zostało,Nikole do szału doprowadza słońce świecące w oczka. Pozdrawiam Monika z Nikolką Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec 2003?czyżby wiosna? 14.03.04, 13:44 My tez z wytesknieniem czekamy na wiosne...... Juz nie moge sie doczekac by moc zalozyc Sandy sukieneczke czy Michaelowi krotkie spodenki.... Juz mam dosc TYCH ubran....cieple spodenki, bluzka, kurtka zimowa i szalik i czapka.!!!! Michael od wczoraj nauczyl sie podnosic na kolanka i wierzga pupa do przodu i do tylu. Wyglada to komicznie......juz raczkuje. U mnie w domu ....EPIDEMIA ospa !!! Sandy od wczoraj jest wysypana na brzuszku, pleckach a dzis juz troche na buzi,nozkach nawet na pupie i ....foczce hahaha. Jak na razie nie swedzi jej specjalnie, choc ja smaruje. U Michaela na razie nic nie widac.... Zobaczymy, mamuski i maluszki trzymajcie sie wiosennie pa Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003?czyżby wiosna? 14.03.04, 14:36 Ojejku ,ale mi Was żal Żaneto! Ja też miałam ospę razem z moją siostrą.Niestety nieuniknione jest zarażenie się, gdy się razem było w jednym pokoju. Trzymam za Twoje Maluszki kciuki i mam nadzieję, że dwa tygodnie drapania się szybko miną. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec 2003?czyżby wiosna? 14.03.04, 19:26 O Boze to trwa az dwa tygodnie ?!..... No coz trzeba uzbroic sie w cierpliwosc i podcinac pazurki.... Calusy pa Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003?Czy pamiętacie -i jak wpominacie? 15.03.04, 22:19 Witam!!!!! Czy pamiętacie pierwsze chwile z maleństwami te w szpitalu i w domu? Ja szpital wspominam bardzo dobrze Nikola pierwszą noc przespała całą obudziła się o 6 na cyca i spała dalej ,drugą też podobnie a na trzecią to spala tylko na mnie albo u mnie na rękach ja nie spałam ale generalnie było ok.Jak wychodziłam ze szpitala to w samochodzie ryk w domu 2 godz spała no i zaczeło się spała tylko na moich rękach ja sypiałam po ok 2,5 godz na dobę byłam wykończona i nigdy więcej nie chce tego przechodzić Nikola nie chciała ani smoczka ani butli a cyc co 20 minut max 30 minut spała też po 15 , 20, robiła 15 -18 kup w pierwszym tygodniu w domu zużyłam 92 pampersy i wyglądałam jak trup ,jak przyszła położna (pierwszy raz we wtorek a wychodziłam ze szpitala w piątek)to z uśmiechem na twarzy powiedziała "jaka śliczna dzidzia taką ma ładną głowę" zmęczenie mi mineło ale niestety na krótko.Z okresu ciąży dobrze wspominam tylko badania usg(miałam co miesiąc )i ruchy tak do połowy 8 m-ca bo potem bolały . Czekam na wspomniena Monika. Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003?Czy pamiętacie -i jak wpominacie? 16.03.04, 08:35 Moje pierwsze chwile z Martysią... Poród jak wcześniej pisałam wspominam okropnie ale gdy poczułam cieplutkie ciałko na swoim brzuchu wszystko minęło. a gdy usłyszałam jej płacz przy myciu razem z mężem byliśmy najszczęśliwsi. Byłam bardzo obolała, bo rozerwało mnie, wyszedł hemeroid i miałam krwiaka na pośladku. Martynka urodziła sie o godz.18.10 a dopiero o 19.30 przyjechałam na salę, więc lekarz dyżurujacy bał się, że nie poradzę sobie koło małej i wzieli ja na salę noworodków. Noc była dla mnie koszmarem cały czas wracał do mnie widok z sali porodowej i brakowało mi mojego dziecka. Martysia przyjechała do mnie ok godz. 5.30 i juz cały czas byłyśmy razem do czasu aż wieczorem nie zemdlałam pod prysznicem no i znowu mi malutka zabrali na noc (za bardzo sie wykrwawiłam). Dopiero ostatnią noc byłysmy razem. Piersi mnie okropnie bolały bo bo malutka mi pogryzła sutki. W koncu zaczęłam karmić przez nakładki silikonowe. Martynka również co chwilę chciała jeść. W domu koło małej robił wszystko mój mąż ja niestety nie dawałam rady. Siedziałam w łóżku i płakałam z bezsilności i z bólu. Pomagały nam babci ja dopiero po tygodniu sie wzięłam za siebie. Martynka spała przez pierwszy tydzień ze mną na sofie a mój Leszek obok nas na ziemi. Potem spała sama juz w łóżeczku i tak jest do dzisiaj. Jest najkochańszym dzieckiem pod słońcem. Wszystko co ona zrobi jest największym wydarzeniem w naszym domu. Kazdy uśmiech jest niesamowity a te dwa malutkie ząbki... Martysia przesypia całe noce, budzi sie i zaczyna od razu opowiadać lub stęka żeby ją wziąść do naszego łóżka. Wcześniej też ładnie spała będąc noworodkiem budziła sie tylko 2-3 razy w nocy na cycusia. Pozdrawiam wszystkie mamuśki i kochane maluszki. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10842545 Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003?Czy pamiętacie -i jak wpominacie? 16.03.04, 21:17 Aga chyba trzeba Ci przyznać że Masz wiele szczęścia-ładnie śpiąca dzidzia i mąż w domu po narodzinach dziecka no i jeszcze pomagające babcie.Ja już w pierwszą noc w domu byłam z małą sama (męzowi wypadła nocka),i nie miał żadnego dnia wolnego -siedziałam całymi dniami sama od poniedziałku do niedzieli ,moja mama wpadała raczej w "gości" niż do zajmowania się dzieckiem,teściowie obydwoje nie żyją.Także strasznie byłam obolała i trwało to niestety dosyć długo ale musiałam przecierpieć i robić .Teraz z perspektywy czasu wiem że miałam depresje ,chociaż wtedy się wypierałam.Dodam tylko ,ze Nikola również jest najkochańszym i wogóle naj... dzieckiem na świecie a co najważniejsze jest moja. Pozdrawiam wszystkie maludy i mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasia1 Re: lipiec 2003? 17.03.04, 09:51 Część Mamy i Maluchy !! Nie odzywałam się długo, bo w pracy mnie "zakopało" ale czytam o naszych lipcóweczkach namiętnie. Gdyby nie to,że Marta jest moją drugą córką, to troszeczkę bym sie zamartwiała, bo moje dziecko : - jeszcze samo nie usiedzi - samo nie stoi - nie raczkuje - pierwszy ząbek wyszedł dopiero w poniedziałek - o żadnym kosi kosi nie ma mowy - nie mówiąc o siedzeniu na nocniku !!! ( moja dwulatka z trudem potrafi tam wysiedzieć) Ale się nie martwię, bo wiem że wszystko i tak przyjdzie. Kiedy moja starsza córka była w wieku naszych maluchów czytałam o tym co potrafią jej rówieśnicy i byłam przerażona !! Bo Ola była "opóźniona" prawie we wszystkim ! (Oprócz wkładania sobie całych stóp do buzi, co obie czyniły od 4 miesiąca życia )) I moje dzieci tak po poprostu mają - są ze dwa miesiące w tyle - ciekawe po kim ? ))) Ciekawa jestem jak u Was z karmieniem, bo ostatnio o tym nie rozmawiałyśmy. Ku mojej wielkiej radości Martusia zaczęła w końcu zjadac zupy i owoco-warzywa, a co najważniejsze jeść wieczorem kaszkę na sztucznym (ohydnym Bebilonie pepti) mleku. Nie oznacza to wprawdzie,że lepiej sypia, albo że w nocy odmawia sobie cycka, ale przynajmniej wiem,że nie jest baaaardzo głodna. No i tak do końca nie wiem ile dziecko w tym wieku powinno jeść cycusia ? Pozdrawiam Was baaardzo ciepło, wiosna idzie duuuużymi krokami, więc będzie coraz lepiej i weselej. Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003?nie o lipcówkach 18.03.04, 21:33 Witam!!! Przepraszam za już nagminne wysyłanie samego tytułu(wciskam enter). Mam koleżanke która urodziła dzidzie 5 marca w 29 tygodniu ciąży ,mała ważyła 840 gramm, na początku lekarz twierdzili że jej stan jest krytyczny ale teraz już mają dobre nadzieje bo mała przybiera.Maleństwo ma na imię Natasza. Ta moja koleżanka miała jakąś chorobę ( nie pamiętam nazwy)która atakuje tylko ciężarne i występuje raz na kilka tysięcy atakując wszystkie organy (wątrobe,nerki,trzustkę itp),jedynym ratunkiem jest natychmiastowe rozwiązanie ciąży inaczej następuje zgon matki i dziecka.Strasznie się martwię o to maleństwo i koleżanke bo to bardzo fajna i porządna dziewczyna a o tą ciąże troche się starała.Jeżeli słyszałyście o czymś takim to napiszcie,albo jeżeli znacie tak małe dziecko prawidłowo rozwijające sie (teraz już starsze). Proszę trzymajcie kciuki za malutką Natasze i jej mame(Otylię) Pozdrawiam Monika. Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003?nie o lipcówkach 19.03.04, 20:43 trzymam mocno kciuki Jeśli chodzi o tak małe dzieci, to rok temu w kwietniu urodziła się Zuzia miała niecały kilogram (termin był na lipiec) z tego co kiedyś czytałam to mała rozwija się dobrze. Mama tej dzidzi (Emilka) udzielała się kiedyś na www.dziecko-info.com/forum pozdrawiam Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: lipiec 2003?postanowiłam się dołaczyć :-))) 19.03.04, 22:45 witam wszystkich! postanowiłam sie dołączyc do Was lipcowe mamusie jeśli można oczywiście? Mój synek urodził sie 25.07 2003 w 37 tygodniu ciązy, waga 3050 wzrost 50 cm. teraz jest juz z niego "kawał chłopa" waga prawie 9 kg. Właśnie przechodzimy pierwsze ząbkowanie i synek jest troszeczke rozdrażniony i marudny szczególnie w nocy budzi się dość często.Mam nadzieje że niedługo będzie mu juz lepiej bo żal mi go kiedy widze jak go to męczy ale pewnie to znacie. pozdrawiam serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 21.03.04, 11:21 Cześć Mamusie i Dzidziole! Wczoraj napisełam długiego posta i mi go wcięło. Zezłościłam się i dopiero dzisiaj piszę jeszcze raz.U nas narescie nadeszła wiosna. Jest bardzo cieplutko, wczoraj popołudniu było 20 stopni. Ola cała w skowronkach, bo nareszcie nie musi zakładać tych wszystkich grubych ciuchów. Wystarczy sweterek i polarek i można szaleć na podwórku. Prawie całe dnie spędzamy na dworze. Ja wzięłam się za porządkowanie ogrodu, a Ola w kojcu wiernie mi kibicuje. Posadziłam 60 bratków, oprócz tego zakwitły krokusy, przebiśniegi i irysy. Wszystko wygląda bajecznie kolorowo. Teraz jeszcze tylko świeżą trawkę posieję i można stawiać piaskownicę. Moje małe szczęście zaczęło bardzo szybko raczkować.Goni mnie po całym domu. Teraz to już nie ma mowy bym mogła zapomnieć zamknąć furtkę na schodach, bo Ola mogłaby nauczyć się latać.Ja idę do kuchni - mój mały Dzidziopiesek za mną, ja do łzienki- Ola też i tak po całym domu. Bardzo mi się to podoba. Czasem gdy Ola się zagapi i zostanie w którymś pomieszczeniu, a ja wyjdę to potem robi taką smutną minkę i nie bardzo wie gdzie ma się udać by mnie odnaleźć, ale gdy tylko usłyszy głos to od razu kolanka idą w ruch. Oprócz tego nauczyła się robić pa,pa. Teraz mamy mieszaną wersję. Przez chwilę koci, koci łapci, a po chwili pa,pa. Daje też rączkę, gdy ktoż mówi "daj cześć". Poza tym ciągle się uśmiecha i zaczęła przesypiać całe noce bez jedzenia, a do tej pory nie było o tym mowy. Gdy ja próbowałam ją oduczyć nocnego posiłku to bardzo protestowała, a teraz samo przyszło. Może w końcu nauczy się też sama zasypiać, bo ja w dalszym ciągu usypiam ją w wózku.Aż się boję co to będzie na wakacjach. W maju jedziemy popływać i na łodzi nie bardzo będzie miejsce by ją wozić i usypiać. Na razie jest jak jest. Pozdrawiam cieplutko i wiosennie Sylwia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec 2003? 21.03.04, 12:58 Nareszcie wiosna !!! Nie tylko frajda dla maluszow i ja zaczynam tryskac energia !!! Dzis na spacerze Sandy biegala zadowolona z pieknej pogody, Michaelowi nie podobalo sie ze sloneczko, ktore razilo go w oczy.....hahahaha Michael tez raczkuje, ucze go robic koci-lapki. Z jedzeniem lyzeczka coraz lepiej, dlugo mial klopoty nie chcial jesc. Za dwa tygodnie idziemy na tutynowa kontrol i bedzie zaszczepiony przeciwko gruzlicy. Sandy wciaz ma ospe choc jest duzo lepiej krostki zaczynaja sie wysuszac i zanikac powoli..... Michael wciaz zdrowy....zobaczymy czy tez zarazil sie !!! Poza tym pomalutku czekamy na Wielkanoc, juz pomalu zaczynam kupowac wielkanocne dekoracje. Pod koniec kwietnia odwiedza mnie Rodzice, jak fajnie!!!! Pozdrawiamy wiosennie mamy i maluszki papapa Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 22.03.04, 21:20 Cześć mamusie i dzidziolki!!!! W Poznaniu wiosna jakby się schowała ,wiatr jest taki że iść jest trudno a temp 10-12 stopni, na spacer nie wyszłam już trzeci dzień ale Nikola za nic nie będzie leżeć w wózku nawet jak zaśnie (widocznie woli na siedząco spać)HI,HI,HI Oczywiście nadal nie raczkuje i nadal nie znosi samochodu (co mnie doprowadza do szału ponieważ jestem uwiązana w domu a mojego męża nie ma całymi dniami i to przez cały tydzeń 7 dni w tyg).Ogólnie mam wrażenie że Nikola staje się coraz bardziej śmieszna i głośna ,prawie cały dzień kwiczy ze smiechu (śmieszny jest nawet koc który gdzieś leży,a pranie na wietrze to prawie widowisko cyrkowe.Martwi mnie jednak ,że ona nie lubi większości tego co inne dzieci NP: -wózka (max 1 godz) -samochodu (max 3 min) -pozycji na brzuchu -kaszki,kleiku z butli -masowania dziąsełek - i pewnie wiele innych ale teraz nie pamiętam. Za to lubi (dziwne)zakładanie czapek mogę nawet jej przymieżyć 10 i jak to widzi to pełen zachwyt i to już od bardzo dawna. Pozdrawiam Monika i dziwna Nikolka P.S. Sylwia napisz co tam z Oli badaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 22.03.04, 22:07 Czytając inne posty na forum(ogólnie czytam wszystko) znalazłam ciekawy temat "Co byście zrobiły inaczej" i myślę że fajnie by było wymienić się uwagami to ja zaczne: 1.Od samego początku uczyłabym korzystania z butelki (może nie walczyła bym z tym do ukończenia 5 m-ca) 2.Nie biegła bym do dzidzi natychmiast jak kwęknie. 3.Nie będe tyle nosiła !!!!!!!!!!!!! 4.Zmuszę męża żeby więcej czsu zajmował się dzieckiem. 5.Zaczne wcześniej gdzieś sama wychodzić(w sobotę miałam wyjść z koleżankami do pabu i .... miałam wyrzuty sumienia i nigdzie nie poszłam a kończyłam 30,a to prwie już 8 m-cy) 6.Będę dużo,dużo więcej spać ( a nie siedzieć do nocy w necie lub przy prasowaniu,smażeniu miesa,itp) 9.Nie będe stosowała drakońskiej diety w czasie karmienia(małe piwko,czy kawałek pizzy nie zaszkodzi -tak myśle) 10.TO NAJWAŻNIEJSZE NIE ZROBIE ZAKAZU WSTĘPU DO NASZEGO MIESZKANIA PO GOGZINIE 20(bo dziecko śpi-pomysł mojego męża on ma towarzystwo przez cały dzień prowadzi caffe internet) I to narazie wszystkie błędy które popełniłam zhyba że coś mi umkło. Proszę dołączcie się wydaje mi się, że to jest ciekawy temat. Pozdrówka Monika Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: lipiec 2003? 23.03.04, 13:45 jak bym miała napisać co zrobiłabym inaczej to musiałabym prawie wszystko powtórzyć to co napisała moja poprzedniczka. poza tym inaczej zrobiłabym tak: 1. próbowałabym uczyc samodzielnego zasypienia od malutkiego bo teraz żal mi płaczącego synka który przyzwyczaił się juz do kołysania na rękach mamy lub taty. 2. synek od urodzenia miał zatkane kanaliki łzowe i mogłam niezwlekac z zabiegiem aż 6 miesięcy czekajac aż same się odetkaja bo zabieg nie był az taki straszny a oczka w koncu czysciutkie a tak przez 6 m. wiecznie przecierałam masowałam i to chyba było bardziej męczące dla synka niz 10minutowy zabieg. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 23.03.04, 14:49 Szczerze mówiąc to długo się zastanawiałam co bym zmieniła.Przyszła mi do głowy w sumie tylko jedna rzecz: uczyłabym Olę samodzielnego zasypiania, bo teraz usypiam ją w wózku. Poza tym to chyba nic innego. Ola od samego początku miała podawaną pierś i butelkę, więc ominął mnie ten problem.Nosić się nie lubiła i dalej nie lubi, woli raczkować, a teraz i stawać samodzielnie.Co do męża to i tak bym nic nie wskórała, bo go prawie nie ma w domu, a gdy wraca to poświęca czas Oli na tyle ile może. Nie mogę też powiedzieć bym czuła się samotna czy wyobcowana dzięki Oli, bo od samego początku odwiedzali nas znajomi tak jak wcześniej, no może ich wizyty stały się krótsze, bo Ola szła spać, a my też często wychodziliśmy z domu. Ja jestem kinomanem i nie opuszczam żadnego ciekawego filmu. Jedyne czego sobie odmówiłam to dyskotek, ale to z innej przyczyny. Diety podczas karmienia specjalnej nie miałam , bo Ola tolerowała wszystko oprócz mleka i białych serów. Czytając to doszłąm do wniosku, że jestem szczęśliwą i spełnioną Mamuśką i nic mi nie przeszkadza, a może tak właśnie ma być? Pozdrawiam cieplutko Sylwia i kończąca dziś 8 miesięcy Oleńka p.s. co do jej badań to jutro napiszę, bo o 9 rano mamy jeszcze wizytę. Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: WIOSNA 23.03.04, 08:42 cześć Dziewczyny! W Bielsku-Białej jest wiosna. Wszystko zaczyna powoli kwitnąć moja Martysia jeździ już w spacerówce jest super. Ma narazie dwie jedynki na dole i mocno mnie gryzie gdy chcę jej dać pierś. Od wczoraj jestem podekscytowana żyję wakacjami- wyjeżdżamy nad morze. Ale fajnie co nie? Juz widze moja Martynkę na plaży jak z tatusiem budują zamki a potem je rozwalają. Tylko mam problem ze mna. Jak ja sie pokażę w stroju kąpielowym, przecież nie będę chodzić w ręczniku. Od kwietnia ide na aerobik. Może mi sie uda coś zrzucić. Pozdrawiam i całuje. A propos czy byłyście może kiedyś w Miedzywodziu w "Calypso"? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10842545 Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec2003? 23.03.04, 21:42 Wszystkiego najlepszego dla Oli !!!! Sylwia -tak Masz rację właśnie o to chodzi i właśnie tak powinno być,ale ja już tak mam ,że dostrzegam pomyłki a u siebie widzę ich wiele m.in w wychowaniu dzidzi i o wszystko się bardzo obwiniam ( przez to np ta dieta podczs karmienia piłam tylko wode mineralną i jadłam chleb z dzemem babcinym czasami jakiś cienki rosołek a z warzyw marchewke i buraczki mięso lubie tylko na ostro więc nie jadałam itp).Ale jeżeli chodzi o usypianie to mi się udało (dziwne nawet bardzo jedyna rzecz której nie spi...)mała nie zasypia co prawda sama ale wystarczy ,że leżę obok niej- a jak w łóżeczku (sporadycznie)to wiszę nad nią ważne żeby głowa była obok (nie polecam bo bardzo nie wygodne choć skuteczne). Pozdrawiam Monika z Nikolą P.s Idą następne zęby i najważniejsze najpierw je zobaczyłam a potem stwierdziłam że Nikola jest faktycznie troche niespokojna (to są dolne jedynki wreszcie bo u nas to jakoś nie książkowo wychodzą) Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec2003? 24.03.04, 16:43 Co do mojej diety to stwierdziłam, że najpierw będę jadła wszystko, a jak coś się Oli nie spodoba to wtedy będę eliminować. Na szczęście było to tylko mleko i sery, chociaż pamiętam jak raz pojechaliśmy z mężem na pizzę i potem nie dość, że Ola miała śmieszną kupkę to jeszcze nie chciała pić mleka.Widocznie ta pizza nie była w jej guście. Byłam dzisiaj na usg nerek Oleńki. Niestety nie wszystko jest w porządku. Lewa nerka jest prawidłowa, ale w prawej nerce widać , że dochodzi do minimalnego zwrotu moczu. Dalej jest również w moczu bakteria, ale dzięki antybiogramowi wiadomo na jaki antybiotyk jest wrażliwa. Ola dostała teraz Bactrim i Lakcid przez 14 dni i co 7 dni badanie moczu przez miesiąc. Po miesiącu jeszcze jedno badanie usg i jeśli będzie ok to koniec leczenia, jeśli nie to będzie ją czekało zrobienie kontrastu nerkowego. Juz się boję. Przede wszystkim zakładania cewnika.U dorosłego to nic przyjemnego, a co dopiero u takiego maluszka.Straszliwie panikuję i się denerwuję.Naoglądałam się dzisiaj w szpitalu cierpiących maluchów i nie umiem sobie z tym poradzić. Od kiedy zaszłam w ciążę i teraz gdy Oleńka już ze mną jest to gdy słyszę , że coś się dzieje z Dzidziolami to bardzo to przeżywam.Człowiek zawsze był wrażliwy na zło tego świata, ale to co się dzieje ze mną teraz przechodzi moje najśmielsze oczekiwania. Ola podczas usg bardzo płakała, a ja razem z nią, bo mój najdroższy Skarb niby nie cierpiał, bo usg nie boli, ale był zrozpaczony i przerażony. Na szczęście po powrocie do domu miała doskonały humor, a lekarka pozwoliła przed następnym badaniem usg podać Oli trochę jedzenia. Dzisiaj musiała być na czczo i była strasznie nieszczęśliwa z tego powodu. Mały łobuziak nauczył się wstawać w łóżeczku i teraz wędruje maleńkimi co prawda kroczkami, ale wzdłuż barierki. Oczywiście od razu musiałam obniżyć materac, ku niezadowoleniu Oli, bo nie może teraz siedząc machać swobodnie nogami, bo jej deska przeszkadza. Siedzimy sobie teraz z Oleńką w domu i się bawimy, bo u nas cały dzień dzisiaj pada. Przydałoby sie jakieś towarzystwo do zabawy. Pozdrawiamy Sylwia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec2003? Mamy 4 ząbki 24.03.04, 18:48 Wczoraj wyszły 2 kolejne ząbki (górne jedynki) i tak oto Sonia ma już 4 ząbki, Poza tym to wyśmienicie śmiga po podłodze i uwielbia stać przy wszystkim. pozdrawiamy Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec2003? 24.03.04, 20:58 Zapraszam do siebie, oba maluszki bardzo by sie cieszyly. Sandy by matkowala Oli a Michaelek podarzal by za nia na swoim brzusiu, bo to jego sposob przemieszczania sie....hahahha. Sylwia nie martw sie na zapas !!!! Choc Cie rozumiem wiem co czujesz, ja jestem podobna.Wszystko z gory chce wiedziec na temat choroby i rokowan na przyszlosc.I z gory zamartwiam sie co bedzie ,jesli....!!! Bardzo przezywalam chorobe Michaela, choc trwalo to tylko dwa miesiace lecz on byl jeszcze taki malutki mial dopiero 3 miesiace. Wszystko bedzie dobrze Sylwia. Myslami jestem z Wami. Zapraszam do siebie na zabawe w deszczowe dni !!!! Calujemy mocno i trzymamy kciuki za Olenke. Oby pomogly lekarstwa !!!! Pa Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec2003? 24.03.04, 21:23 Strasznie mi przykro ,że z Oli nerkami jest coś nie tak ale będzie dobrze napewno lekarstwa pomogą i wkrótce zapomnicie o chorobie.A swoją drogą powinien być jakiś patent żeby takie maluszki nie chorowały ,przecież wystarczy im już ból przy wychodzeniu zębów . Trzymam kciuki za Ole i pozdrawiam Monika. Odpowiedz Link Zgłoś
mgroti Re: lipiec 2003? 24.03.04, 21:44 Cześć Dziewczęta! Znów dawno nie pisałam. Pracuję a po pracy zajmuje się Zuzią na okrągło bo mi szkoda czasu... a potem przeważnie padam w objęcia Mężula i śpię.Potem mam tyle Wam do napisania.. Co do płaczu nad dzidzią to ja mam to samo, jak jedziemy do pracy i teściowa podejdzie z Zuzanką do okna to potrafie sie rozpłakać nie mówię o szczepieniu itd... a jak była zapowiedź tego programu o "niani" w tvn to byłam tak wstrząśnięta że w ogóle tego nie oglądałam i nie mogłam sie opanować taka byłam wściekla. Człowiek inaczej pojmuje dzieci jak ma własne, serce sie człowiekowi kraje. Trzymam kciuki za Olę bardzo. Musi być ok, nie ma innej mozliwości. Będę czekać na wiadomości. My tez jedziemy nad morze jak już pisałam ale nikt jakoś nie podjął tematu. Do Jastarni. I jak juz pisałam myslę o tym przed snem jak szalejemy w piasku, jemy rybke i kąpiemy się i t p przyjemności. Jedziemy z moimi rodzicami i bratem (cała 3 ma szajbę na punkcie Zuzanny). Moja mama już sama nas wypycha na "balety" wieczorne. Stwierdzilismy że będziemy się wymykac na seks na plaży... no i na jakąś imprezkę do Sopotu. Cieszę się bo jakoś nie potrafię wyjść wieczorem i zostawić Zuzy. Wieczorny rytuał z kładzeniem kąpaniem jest taki "nasz"... My mamy dziecko tak jak zreszta chcieliśmy po 5 latach małżeństwa i imprezowalismy tyle że szok. Teraz wolę leżeć z Zulką w łożku, czuć jej stopki na swoich nogach, wilgotny pysio na cycusiu.Nad morzem to co innego, wrócimy do naszego pokoju gdzie dzidzia będzie spała pod czujnym okiem babci. U nas wiosna była totalna. Teraz leje. Ale ten zapach... też chcemy zrobic piaskownicę. Czekamy na słonko. Zuzanka nie ma ząbków nadal ale teraz podobno idą już na 100%. No zobaczymy! Staje w łóżeczku jescze niepewnie i nie raczkuje tylko podnosi sie na prostych rączkach i kiwa się. Chciałabym żeby raczkowała... No i oprócz papa którego się czasami nie chce jej robić to reaguje na maskotkę konika (gdzie jest konik?), patrzy na mame lub tatę gdy się o nich mówi ale szczerze to nie wpadłam na to aby ją uczyć jakis innych rzeczy. Za to mamy cała płyte piosenek (wszelkie przeboje typu zuzia, pszczólka maja, a ja kocham moją mameitp..), kupujemy tez bajki na płytach takie jak kiedys były na winylach. miałam te same jako dziecko i teraz bardzo mnie to wzrusza jak słuchamy ich razem.. Zuzanka jest moją najlepszą przyjaciółką i o wszystkim jej opowiadam (oczywiście nie o problemach z pracy) a ona patrzy mądrze i robi minki i komentuje. I śmieje sie jak się wygłupiam! Jest Boska! Pozdrawiam Was bardzo!! Muszę wpadać częściej! Malwa i Zulka (26.07.03) Odpowiedz Link Zgłoś
lukasia1 Re: lipiec 2003? 29.03.04, 13:02 A gdzie jedziecie do Jastarni ? To moja ulubiona miejscowość ) Może maz coś sprawdzonego ?? Pozdrowienia Sylwia, nie martw się na zapas !! A Oleńka będzie zdrowa !! Na 100 % !! Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec 2003?-OSPA.... 29.03.04, 19:43 A jednak i Michael zarazil sie !!! U Sandy 2 tyg.temu w sobote u pojawily sie pierwsze krostki, dzis sa juz zaschniete i schodza po malu. U Michaela pojawily sie pierwsze tez w sobote a dzis jest baaaardzo obsypany. Myslalam ze u Sandy jest duzo...a bylo duzo lecz u mojego tygrysia jest strasznie duzo.!!!! Na samej glowce ma ponad....sto !!!Cala glowe smaruje a wlasciwie leje jak szampon i wcieram!!!!! I wciaz nowe...a podobno maluszki przed roczkiem chruja na ospe sporadycznie i troszeczke. No coz Michael jest tego zaprzeczeniem..... W piatek rano lece do Polski z moim wujkiem jest krytycznie...wracam w niedziele w poludnie. Bez moich cycolkow nie wytrzymalabym za dlugo !!! To tyle nowosci trzymajcie sie.Pozdrawiamy serdecznie, szczegolnie Olenke niech szybciutko zdrowieje !!!! Pa Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003?-OSPA.... 30.03.04, 13:37 Żaneto!!! Może to nie zabrzmi śmiesznie, ale zrób Twoim kochanym Dzidziolkom dużo "kropkowanych zdjęć". Ja i moja siostra mamy taką pamiątkę po naszych ospowych przygodach i teraz gdy je oglądamy to pękamy ze śmiechu. ospa sama w sobie jest bardzo przykrym doświadczeniem, szczególnie, że nie mozna się drapać, a skóra tak starszliwie swędzi.Ja mam kilka takich niesympatycznych dołków po ospie, ale na szczęście w mało widocznych miejscach ( ale tylko dzięki Mamie, która cały czas mnie pilnowała, bym się nie drapała).Życzę dużo zdrówka Twoim Maleństwom. Co do wyjazdu na wakacje, to tak jak już pisałam wcześniej my z Olą i moimi Rodzicami jedziemy do Chorwacji od 15 do 30 maja, a potem na 3 tygodnie w lipcu nad morze, ale jeszcze dokładnie nie wiem gdzie. Na razie planujemy wyjazd dp Grzybowa, bo moi Rodzice co roku tam jeżdżą i są bardzo zadowoleni. Do tej pory to najczęściej jeździliśmy z Wojtkiem do Łeby, Mrzeżyna i Jarosławia. Do Jarosławia mam szczególny sentyment, bo tam właśnie została poczęta Oleńka i póżniej gdy już była w brzuszku też tam jeździłam, mimo, że źle się czułam to tam Ola bardzo się uspakajała i nie spieszyło jej sie na świat. Oczywiście całą drogę z Opola do Jarosławia miałam przygotowną jeśli chodzi o szpitale do którego w razie czego moglibyśmy podjechać najszybciej i torba szpitalna zawsze jeździła ze mną. Czyste szaleństwo, ale za to ile radości i przyjemności i jakie piekne zdjęcia ze ślicznym brzuszkiem w stroju kąpielowym pośród fal naszego przepięknego Bałtyku.Jeśli moi Rodzice się zgodzą to z Olą też tam pojedziemy. Właściciele hotelu w którym się zatrzymujemy już czekają by zobaczyć " swojego" hotelowego Dzidziola.Trzymali za mnie kciuki gdy byłam w ciąży więc chyba im się należy wizyta. Sprzęty dla Oli ( wiaderka, łopatki itp.) kupiłam już zimą, więc teraz tylko czekają na spakowanie. w sklepach jest już tyle pięknych letnich ubranek, że tylko spakować torbę i ruszać w świat.Dobrze, że Ola lubi jeździć samochodem, bo inaczej to tak długa droga mogłaby być nie lada przeprawą. Jeśli chodzi o nowości u Oleńki to bardzo jej się spodobało chodzenie gdy ja ją trzymam pod paszkami i teraz zamiast się bawić chodzimy po całym domu. Mam nadzieję, że etap tej fascynacji szybko minie i wrócimy do raczkowania.Zaczęła też coraz donośniej zaznaczać swoją obecność w domu, rozgadała się na całego i do tego jeszcze piszczy i krzyczy. Nareszcie wiemy, że mamy prawdziwego ludzika w domu. Pozdrawiamy cieplutko Sylwia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003?- 31.03.04, 21:02 Sylwia wiem doskonale jak to jest z chodzeniem po całym mieszkaniu trzymając dzidzie pod paszkami ,przerabiamy to już jakieś dwa tygodnie a jej się to podoba coraz bardziej i o dziwo nie nudzi się po 15 min ,a najbardziej jej się podoba gdy chodzimy za psem(tylko pies nie jest zbyt szczęśliwy),a mnie kręgosłup tak boli że już nie wiem jak mam spać.Dodam tylko,że Nikola pod paszki smiga aż miło a w chodziku nie lubi, może nawet i lepiej.Dzisiaj dałam Nikoli pierwszy raz banana tak w kawałku a nie rozduszonego ,ubawiłam się niesamowicie a ona zjadła wszystko co dostała a jaka była przy tym upypłana tylko że nie zdązyłam tego nagrać czego bardzo żałuję bo było warto.Co do wakacji to my mamy problem SAMOCHÓD bo mała nadal nie lubi ,ale obydwoje liczymy że do lata polubi Hi,Hi,Hi.Nikola do jakiegoś czsu wszystko chwyta dwoma palcami i bardzo mnie bawi jak usiłuje chwycić coś bardzo małego np.kawałeczek chrupki a następnie prawie z całą dłonią wkłada to do buzi. Wstyd się przyznać ale co mi tam ,teraz w niedziele mamy chrzciny małej i strasznie się boję co to będzie w tym kościele dla niej godzina w jednym miejscu to rzecz niemożliwa. Pozdrawiam Monika. Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: lipiec 2003? ile zabkow? 31.03.04, 20:53 Kacper od tygodnia ma juz 7 a 8 sie zapowiada... jego rowiesnik po sasiedzku nie ma jeszcze zadnego. a jak jest u waszych maluszkow? Gaga i Kacperek (3.07.20003): forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.html?f=621&w=10577948 Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003? ile zabkow? 08.04.04, 17:52 mamy już 6 ząbków i chyba idą kolejne, bo dzisiaj dzidzia miała 37,6 temperaturki, a poza tym jest marudna. Ponadto nauczyła wspinać się po schodach w domu i musimy mieć oczy wkoło głowy , ale nie wyobrażamy sobie życia bez naszej pociechy. pozdrawiamy Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
lukasia1 Re: lipiec 2003 01.04.04, 11:54 Cześć Mamy i Maluchy !! Jakoś mam kryzys ostatnio... Dziewczyny dają mi popalic, Martusia tylko by spacerowała. Nadszedł jeden z tych trudnych okresów, kiedy jeszcze nie siedzi, nie stoi ani nie chodzi samodzielnie, a leżeć już nie chce. Chyba, ze na brzuchu wcinając puzzle starszaka Miała przyjśc wiosna, a tu znowu zapowiadają ochłodzenie.. Marta dzisiaj po raz pierwszy odmówiła rano cycka. Nawet nie chciała wziąc do buzi (a nie jadła całą noc !) Mam nadzieję,że u Was lepsze nastroje.... Pozdrawiam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10073240 Odpowiedz Link Zgłoś
lukasia1 Re: lipiec 2003 01.04.04, 11:57 Zapomniałam Wam napisać jeszcze jedno ! Odkryłam wczoraj na Zobaczcie - wątek ze zdjeciami dzieci z lipca 2003. I podaję Wam link. ja się wpisałam, ale jakoś w środku mi wyszło.... mówiłam coś ze mną nie jest dobrze. A ząbki jak dotąd tylko 2. Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003 05.04.04, 07:50 Cześć Dziewczyny! Dawno sie nie odzywałam ale nie miałam kiedy, jestem zawalona pracą a w domu nie mam łącza. Martysia ma nadal dwa ząbki na dole i męczy ją i mnie oczekiwanie na górę. W nocy musi dostać panadol żeby dobrze spała. Martynka nauczyła się robić 'kosi kosi" a teraz próbuje "pa pa". Zaczyna sie podnosić do wstawania narazie jest to klękanie. (wczoraj obniżyliśmy łóżeczko). Pozdrawiam wszystkie maluszki i mamusie. Agnieszka z Martysią. Ps.Końcem tygodnia postraram sie dołączyć ostatnie zdjęcia Martysi. Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003 06.04.04, 11:34 Cześć Mamusie i Dzidziole! Widzę, że wszystkie ostatnio cierpimy na brak czasu, może to te świąteczne porządki i przygotowania do wielkiego jak co roku obżarstwa? Ja już mam wszystko gotowe teraz czekam tylko na powrót mojego męża (żegluje na Chorwacji), który chyba zapomniał do czego służy telefon, bo od 4 dni się nie odezwał ( brak sieci na głębokich wodach). Niestety mój mały Skarb troszkę mi się przeziębił i męczy ją katarek, przez co ma kłopoty z oddychaniem bo wyczyścić sobie go za czorta nie da.podaję jej syropek z prawoślazu i eurespal na oczyszczenie górnych dróg oddechowych. Myślę, że do świąt będzie zdrowa jak rybka.To wszystko przez to, że zrobiło się cieplej i całe dnie spędzałyśmy na podwórku i chyba za lekko ją ubierałam, ale co tam warto było. Tak pięknie i wiosennie na dworze, teraz też wychodzę tylko trochę cieplej Olę ubieram. Z nowości, to Ola cały czas chodzi wkoło łóżeczka i siedzieć już nie chce. Poza tym odkąd nauczyła się stawać to staje dokładnie przy wszytskim przy czym się da. Zgroza mnie przejmuje gdy widzę ją na antresoli wspinającą się na barierkę od schodów.(nie o schody mi chodzi,jest bramka, ale o kafelki, bo jak upadnie to będzie dużo krzyku)Na razie nieszczęścia nas omijają. Mój Maluch dostał od cioci dużą półtorametrową pluszową orkę z dużymi oczami.Pierwsze co musiałam zrobić to dokładnie przyszyć oczy, bo Ola od razu się nimi zajęła i niewiele by z nich zostało bez mojej interwencji. Teraz gdy siedzi na podłodze to wchodzi na orkę, tuli się do niej i rozmawia z nią. Zresztą coraz głośniej i z coraz większym repertuarem "słów". Raz nawet udało jej się zasnąć na niej. Wchodzę do pokoju, a Ola leży na ogonie od orki i śpi. Nazwałyśmy ją Willy i jak tylko mówię do Oli : - Ola gdzie Willy? to Ola raczkuje do niego i mówi ba,ba. Nowych zębów dalej nie widać, a tymi które ma gryzie wszystko co popadnie. Zaczęłam jej podawać gotowaną marchew w kawałku i wcina ją jak zając. Niestety soczków dalej nie chce pić, za to rozszerzyła swoje menu drugodaniowe o brokuły i nawet jej smakowały.Pomału zaczyna przejawiać chęci samodzielnego trzymania łyżeczki. Pozdrawiamy cieplutko Sylwia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003 06.04.04, 22:17 Witam wszystkich!!!! Moja maluda dzisiaj chodziła trzymana tylko za dłonie i to do przodu ,super to wygląda jak takie maleństwo chodzi.Nikola spędza niewiele czasu w łóżeczku (ok 5-10 min dziennie)właściwie jest ono nie potrzebne zastanawiamy się nad kupieniem jej kanapki (przynajmniej by na niej zasypiała). Sylwia -ja również muszę przyszywać wszystkie oczy a często i gęsto nosy które wystają ,bo Nikola też je odgryza a u ulubionych zabawek nawet pokazuje gdzie ma oczko.Nauczyła się pokazywać jaka jest duża (hi,hi,hi)i robi to wciąż najczęściej nie pytana,a jak patrzy na siebie w lustrze to daje buzi tej Nikolce w lustrze świetnie to wygląda,ona uwielbia się oglądać . Ponieważ już kiedyś pisałam że Nikola jest inna to tylko dodam że ona lubi odciąganie z noska kataru nie lubi tylko czyszczenia noska patyczkami ale uszy ok.Co do chrztu : Było 7 ro dzieci + my normalna msza + czytanie jakiegoś psalmu bo to niedziela palmowa wszystkie dzidzie płakały a ja wyszłam jeszcze przed komunią bo Nikoli leciały łzy wielkości grochu.Ale mamy za sobą .Dodam że w czsie samego chrztu nie beczała bo mikrofon księdza był bardzo fajny i świeca też.Stwierdziłam, że fajnie mieć taką małą dzidzie bo wszyscy się nią zachwycali w tym kościele (większość dzieci była jej wielkości ale dużo młodsza) a ona naprawde jest ruchliwa.A teraz mam pytanie do wszystkich to dla mnie bardzo ważne,Nikola jak jej na coś nie pozwalam np. ściąganie serwty z ławy to się wścieka i prawie się świga na podłogę to wygląda niczym każdemu znany widok ze sklepów ale u dzieci ok 2 lat ,podpowiedzcie co mam robić bo ja nie wiem (przecież nie będe mówić wciąż nie wolno a ona swoje). Pozdrawiam Monika z Nikolą Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska WIELKANOC 08.04.04, 14:43 Zdrowych, wiosennych, uśmiechniętych Swiąt Wielkanocnych. Kolorowych pisanek, pachnącej wędzonki, dużo wody dla zdrowia i urody w dniu Suchego Ubrania, pieknych prezentółw od zajączaka. zyczy Martysia z rodzicami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: WIELKANOC 08.04.04, 17:52 dziękujemy i wzajemnie Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: WIELKANOC 09.04.04, 21:31 Wszystkiego co najlepsze i co szczęściem się zwie z okzji świąt życzy Nikolka z mamą. Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: WIELKANOC 10.04.04, 21:30 Dzidziole i Mamusie! Zdrowych, spokojnych, radosnych, obfitych, a przede wszystkim prawdziwie rodzinnych Świąt Wielkanocnych życzą Sylwia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: WIELKANOC 11.04.04, 10:51 I my sie dolaczamy zdrowych i prwdziwie rodzinnych swiat wielkanocnych. Niech nasze dzieciaczki zdrowo rosna i beda nam zawsze pociecha w zyciu naszym sloneczkiem... Pozdrawiamy bardzo serdecznie Zaneta z Rickiem oraz Sandy i Michael Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: WIELKANOC I PO.... 12.04.04, 23:12 Witam i pozdrawiam wszystkich po świętach. My spędzilismy święta u mojej babci na wsi właściwie to ja i Nikolka bo mężuś szedł do pracy dzisiaj więc wyjechał w niedzielę ok 20 ,ale i tak było super Nikolka całe dnie na dworze (oczywiście chodziliśmy za rączki) ,pobiła swoje nowe rekordy jeśli chodzi o nie spanie w dzien .W sobote pobódka o 5.30 i spanie w samochodzie 0 12.30 do 13.05 i potem dopiero o 19.45,w niedziele pobódka o 6.02 i .......... spanie o 20.35 i w lany poniedziałek pobódka o 6 .30 (około) i spanie dopiero o 22.10 a w ciągu dnia nic kilka momentow na przytulanie i to wszystko .Aż się boję co to będzie jak ona zacznie sama chodzić .ACHA DODAM JEDNO ZJADŁA WIELE NOWYCH JEDZONEK ZOBACZYMY CO BĘDZIE???????????? Pozdrawiam Monika z Nikolusią Odpowiedz Link Zgłoś
lukasia1 Re: lipiec 2003? 14.04.04, 10:39 No to ja też zgłaszam się po świętach. U nas wczoraj pojawił się trzeci ząb, idzie druga jedyka i już widać górne dwójki, więc nie jesteśmy w najlepszym humorze. Chociaż ze spaniem - nie narzekam. Wprawdzie Marta sypia raz dziennie, ale długo śpi rano (do 9 -9.30) i jak ją połozymy około 21-21.30, to z reguły przesypia całą noc. Jak sobie przypomnę te pobudki kilka razy w ciągu nocy, brrrrr Poza tym właściwie powoli rezygnujemy z cycusia. Rano, po dłuuugiej nocy i owszem, ale juz wieczorem po całym kubeczku kaszki, nie poprawia cyckiem. A jeszcze niedawno poprawiała ;-(( W pierwszy dzień świąt po półtora roku od ostatniego - dostałam okres - duuuże przeżycie No i jak pojawił się trzeci ząb czyli górna jedynka, to super się zgrzyta o te dolne jedynki)) Marta jeszcze sama nie siedzi, stoi przy barierce baaardzoo niepewnie, za to chodziłaby non stop. Ale ostatnio moja teściowa stwierdziła, ze ja swoim dziewczynkom nie daję szansy "powalczyć" o sprawnośc fizyczną, bo jak tylko zaczynają się złościć, że leżą same w łóżeczku, to od razu je podnoszę , sadzam, biorę na recę itd, itp....może coś w tym jest. Ale ja inaczej nie umiem Pozdrawiamy ciepluto, może juz naprawdę idzie ta wiosna ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mgroti Re: lipiec 2003? 14.04.04, 21:25 Napisałam i wcięło! Piszę po raz 2 ale jestem zła! Witajcie po świętach. W święta mielismy chrzest i było pieknie, Zuzinka jak śnieżynka i spokojna zasłuchana, tylko chciała księdzu zabrać księgę i jak mówił że ją chrzci to zawołała "nie nie nie". Śmieli sie wszyscy łącznie z księdzem! Lukasiu jak chcesz namiar do J. to daj znać. Miejsce super, blisko wejścia na plaże i nie przy drodze. Masz piekne córeczki. Napiszcie co sądzicie o chodzikach bo kupiłam i o zmianie fotel.samoch. bo my mamy juz wiekszy i Zuzia siedzi a nie lezy a poza tym widzi więcej. Mamy juz 1 ząbka i 2 "idzie". Bardzo duzo juz rozumie i jest cudowna. Najpiekniej pokazuje jak robi rybka! Pozdrawiam Wszystkich bardzo! Malwa i Zuzia (26.07.03) Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003? 15.04.04, 07:44 My mamy już 6 ząbków . Poza tym to ostatnio Sonia jest troszkę marudna i budzi się dwa razy w nocy, a są powody, po pierwsze my przenieśliśmy się do sypialni i Sonia śpi sama, po drugie od 5 dni nie ma cyca, postanowiłam już definitywnie skończyć z karmieniem. Jeśli chodzi o chodzik, to ja jestem przeciwna, słyszałam różne opinie i postanowiłam nie kupować chodzika, ale to indywidualna decyzja. Ja w końcu dostałam okres, czego się spodziewałam, ale i tak mnie to zaskoczyło pozdrawiamy ze słonecznego Szczecina każdego dnia po pracy idziemy na długie spacerki, bo jest tak pięknie i cieplutko Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003? 15.04.04, 07:57 cześć Mamuśki! Ja równiez postanowiłam odezwać sie po świetach. Świeta spędziliśmy na rozjazdach po rodzinie. Mała była nie do wytrzymania. nie wiem czy może przy nas wariowąła. piszczała, stękała, płakała, krzyczała, tylko w domu była cisza. W drugi dzień Świąt bylismy na 50 rocznicy Ślubu mojej cioci i wujka w lokalu, co tam się działo to szkoda gadać. Ja juz po godzinie chciałam uciekać, w końcu mała padła w wózku. Martynce wychodza górne jedynki sa bardzo napuchniete dziąsła. Nie wiem czy może one powodują takie humorki mojej córeczki. Zaczynamy wstawać, siedzenie jest juz nudne, Martysia chce tylko stać nawet w wózku. Ale narazie sama jeszcze nie może za bardzo sie chwieje. Pozdrawiam Agnieszka z Martynką. Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 15.04.04, 21:20 WITAM!!!! Jeżeli o chodzik to ja dostałam w "spadku" ale bym nie kupiła to jest dla rodziców a nie dla dzieci .Moja maluda go nie znosi chociaż jest dobrej marki Chicco ale dla niej jest be.Lepiej trzymaj za paszki lub rączki i sobie spacerujcie,podobno chodziki mogą wyżądzić dużo złego,chociaż ja znam conajmniej 6 wychowaną w chodzikach i to od 5 m-ca i wszystko jest ok. Kilka dni temu zadałam pytanie dotyczące zachowania mojej małej nikt mi nie odpowiedział -jest to bardzo przykre .Czy ktoś to czyta??????Smutno mi Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 17.04.04, 10:01 Moniko! Może nikt Ci nie odpowiedział, bo po prostu na razie nie znamy takiego zachowania.Mój mały Łobuz ma swoje terytorium i tam może robić co tylko jej się podoba, a jak przechodzimy do pokoju "dla wszystkich" to jest uziemiona w wielkim specjalnie do biegania zrobionym łóżeczku.Nie spędza jednak czasu na potulnej zabawie, bo cały czas wędruje dookoła łóżeczka, depcząc wszystko co napotka na swojej drodze. Tylko raz w salonie puściłam Olę na podłogę (nie robię tego w tym miejscu ze względu na zimne kafle i spanie psa)i skończyło się najpierw na wizycie w kominku. Drewno stało się największym przysmakiem Oli, potem u Saby w budzie, tylko pojawił się problem jak do niej wejść, bo jest okrągły otwór ponad ziemią. Niestety i ten problem został rozwiązany przez mojego Łobuza, po prostu tam wpadła, wstając i przy okazji odrywając małe atrapowe okienko z budy.Odkąd Ola wstaje przy wszystkim przy czym się da nie ma dla niej rzeczy niemożliwoych do sforsowania, a ja nie denerwuję się przy jej próbach poznawania świata. Moim sposobem na spokój było pochowanie wszelkich obrusów, serwet, drobiazgów dla mnie ważnych głeboko do szuflad lub na wyższe półki. Poza tym wymieniam Oli co jakiś czas zestaw zabawek, bo gdy nie ma nic nowego to zaczyna ją interesować to co jest wkoło, a tak mam spokój. U nas natomiast skończyły się czasy gdy mogłam sobie pozwolić na brak porannego odkurzania. Niestety gdy ja tego nie zrobię to mam pewność, że mój mały Huragan nie pozostawi po sobie pyłku na podłodze.Wszystko dokładnie wyzbiera i zje.Musiałam też wymyślić patenty na szuflady w Oli pokoju, bo ciągle w nich szperała. Co prawda są tam tylko jej rzeczy, ale palce nie zawsze pozostawały w bezpiecznej odległości od zamknięcia.Ola doskonali ciągle umiejętność wstawania. Teraz nie wystarcza jej już stanie przy meblach i wędrowanie wzdłuż. Próbuje samodzielnie wstawać. Nie wychodzi jej to zbyt dobrze i czasem kończy się płaczem. Natomiast moją zmorą jest jej ulubiona zabawa w przewracanie się do tyłu na kanapce. Wstaje, łapie się oparcia, puszcza się jedną ręką i patrzy na mnie ze spojrzeniem typu : patrz mama zaraz znów zrobię bach, i puszcza się lecąc na placy do tyłu na poduchy, ciesząc się przy tym niesamowicie.Boję się,że kiedyś spróbuje tego gdy mnie nie będzie w pobliżu i będzie wielki krzyk.Wszystkie takie jej ciekawe pomysły i zabawy nagrywam na kasetę, a potem Dziadkowie mają niezły ubaw i przerażone oczy. Zawsze mi mówią bym jej na to niepozwalała, ale gdy ja widzę Oli dziką radość z takich pomysłów to nie mam siły jej niczego zabronić. Co do chodzika to ja osobiście jestem mu przeciwna, bo to bardziej dla wygody Rodziców niż Dziecka.Zauważyłam, że Dzidziole z chodzikami mniej raczkują albo wcale bo nie odczuwają takiej potrzeby, w pionie im po prostu wygodniej. Uważam, że wszystko powinno przychodzić w swoim czasie. Ola najpierw pełzała, potem zaczęła raczkować, sama siadać i wstawać przy meblach, a teraz przyjdzie czas na samodzielne stanie i chodzenie. Wystarczy mi ,że gonię ją po całym domu na czworakach, jeśli do tego by doszedł chodzik to bym nad nią nie zapanowała. Moja Ola to Huragan, Tajfun i co tam jeszcze wymyślili w jednym ciele.Nawet jak śpi to cały czas przebiera nogami. No koniec tego. Pozdrawiam serdecznie Sylwia i ciągle uciekająca Ola Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 17.04.04, 21:43 Witam!!! Sylwia być może masz racje ale to chyba ozna cza ,że mam nienormalne dziecko,ale naszczęście podobne pytanie zadałam na "niemowle","wychowaniu" i "ediecko" i tam dostałam odpowiedzi co oznacza ,że nie jestem sama z takim dzikiem.A obrus podałam tylko jako przykład bo tych sytuacji jest bardzo dużo.A wiem ,że nie mogę jej pozwolić na wszystko bo potem sobie nie dam rady ona jest naprawde niegrzeczna i strasznie ruchliwa dotego niewiele śpi a na jedzenie nie ma czasu.Dzisiaj się przekonałam ,że Nikola umie raczkować tylko nie ma na to ochoty ,jak poszła spać po jakiejś 0,5 h usłyszałam odgłosy biegiem poleciałam a ona na śpiku na czworaka (chyba szukała mamy) i tak chwile sobie popatrzyłam i ją połażyłam ale byłam dumna!!!Co do puszczania się w łóżeczku to Nikola cały czas to robi i właśnie z taką miną jak Oleńka tylko ja to odbieram ( mama łap mnie) ,przez to jej puszczanie boje się ją samą zostawić ,bo jak wstanie to prawie odrazu sie puszcza ,i to samo jest w czsie chodzenia za jeździdełkiem czy choćby za rączki ,Sylwia miejmy nadzieje że to odwaga.Nikola jeszcze sama nie wstanie to znaczy bez trzymania się czegoś,jak ma sie czego złapać to wstanie ,a usiądzie sama z pozycji na boku i z czworakiej a z płaskiego leżenia jak jej się przytrzyma stopy bo inaczej girki uciekają do góry. Pozdrawiam wiosennie(w Poznaniu super wiosna). Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 19.04.04, 13:47 Zauważyłam, że pytałaś gdzie indziej o radę i widzę, że takich ruchliwych i mających swoje zdanie od tak wczesnej młodości Dzidzioli jest więcej. Mam nadzieję, że to co teraz Nikola wykrzyczy i wymusi to potem nadrobi spokojem i gdy my wszystkie będziemy miały bunt dwulatka, Ty sobie spokojnie będziesz odpoczywać i mówić, że masz to za sobą. Kilka dni temu moja Ola zjadła kawałek tasiemki i dzisiaj ją "oddała", ale się naczekałam. Śmieszy mnie to, bo gdyby kiedyś ktoś mi powiedział, że będę przeglądać kupki mojego Dzidziola to bym go wyśmiała, a teraz z konieczności bawię się w "kupowego" detektywa.:>>> Pozdrawiam Sylwia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 19.04.04, 21:46 Witam Dzidziolki i Mamusie. Co do kupowatego dedektywa znam to ,moja narazie zjadła nosek malemu skunksowi i duuuuuużo ,gazet nosek się znalazł ale gazety nie chyba strawiła(najgorzej jest jak takiego super śmierdziela zrobi, ble).A Nikole wogóle strasznie rozbawia jak przy przewijaniu ma się odruch wymiotny ,ona kwiczy z radości. Dzisiaj byłyśmy u pediatry bo Nikoli po wizytach na placu zabaw wyszły pleśniawki 3 sztuki ,ale kupiłam żel w aptece w sobote i nie zeszły ,więc poszłyśmy ,ludzi było tyle ,że już chciałam zrezygnować ale ponieważ mała śpiewała-krzyczała na cały głos mamamamamamama-bababababa-nienieni-i jakieś bleble to nas przepuścili (bo taki chałas był)a ona była grzeczna tylko głośna - bo tam takie wielkie plakaty są i ona z nimi gadała sobie.Nauczyła się robić pa,pa (dzisiaj pierwszy raz sama zrobiła)ale się cieszyłam.Nikolka robi brawo (kosi,kosi nie),daje cześc," przybija piątkę"pokazuje jaka jest duża,ile ma kłopotów,i jakie dobre było(żadko po jedzeniu),gdzie jest pies,Nikolka,piłka itp .Pozdrawiam Monika z Nikolką Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003? 20.04.04, 09:03 cześć Mamusie! Martysia od niedzieli zaczęła raczkować. Wygląda to komicznie. Odpycha sie na łokciach i pcha pupę. Uwielbia wyciągać kompakty ze stojaka i potem je "czytać". Równiez ma charakterek mocny. Jak jej cos nie pasuje to krzyczy albo piszczy. Wie, że jaj jej na wszystko nia pozwalam ale z Babcia robi co sie jej podoba- Na spacerze zasypia na rekach, w wózku chce stać a nie siedzieć a jak babcia tego nie robi to jest krzyk ale babcia jest oczywiście uległa. Gdy jest z nami w domu i robi coś na co jej nie pozwalamy to sie oglada czy my widzimy i dalej robi swoje. Niezły jest z niej uparciuch. Sama zaczyna wstawać w łóżeczku, jeszcze nie chodzi ale myśle, że to kwestia kilkunastu dni. czekamy na górne jedynki, które są juz prawie na końcu dziąsełek. Fajnie jest czytać co wasze maluchy juz potrafią i czekać co maoja Martynka bedzie robić, cóż ona jest z samej końcówki lipca i wszystko zaczyna robic później. Pozdrawiam i całuję. ps. może jutro postaram sie umieścić nowe zdjęcia Martynki. Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 20.04.04, 22:28 Witam!!! Lekarstwo które dostałam na pleśniawki -rewelacja dzisiaj wieczorem już nie ma śladu po pleśniawkach a na dodatek w smaku też dobre i Nikola wcale nie broni się przed smarowaniem.Agnieszko z tymi spacerami nie masz się co martwić ,Nikola zaczyna beczeć na sam widok wózka a co dopiero ją tam wsadzić.Nadal nie raczkuje na jawie ewentualnie przez sen (lunatyk mały)już dwa razy ją złapałam .Pa,pa tak polubiła ,że ktokolwiek się pojawi przy drzwiach (wchodzi czy wychodzi obojętne)ona robi pa,pa. Pozdrawiam Monika z Nikolką(29.07.03) Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec 2003? 21.04.04, 13:19 Witajcie !!! Dawno tu nie zagladalam. Bylam 2 razy w Polsce , krotko bo tylko po dwa dni stad ten totalny brak czasu.... Mam w domu malego wampirka...hahaha Michael ma dwie dolne jedynki i dwie gorne dwojki, wyglada dosc groznie gdy sie usmiecha...hahaha Raczkuje a od kilku dni SAM wstaje w kojcu i stoi dosc dlugo.!!!! W pierwsze urodzinki sam bedzie kroczyc !!!! Bylam na kontroli Michael wazy 9 kg i ma 72 cm. Jest zdrowy i silny jak byk. Caluje Was i wasze pociechy, szczegolnie Olenke i Nikol. Pa Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 22.04.04, 21:30 Witam !!! Dzięki Żanetko .Faktycznie kawał dzidziola z Twojego synusia zwłaszcza ,ze to wcześniaczek a już zdrowo przegonił choćby moją Nikle ona waży zaledwie 7 kg i mierzy 68 cm(tak około, bo to moje pomiary).Nikola nieznośna tak jak była tak jest,na dwór wychodzimy bez wózka ,ponieważ nie ma sensu pchać wózek i nieśc dziecko ,łatwiej jest nieść samo dziecko.A bez wózka dziecko na dworze zachowuje się super,dzisiaj np. bawiła się chyba z 45 min jedną gałązką siedziała na ławce,a ja przynajmniej się nagadałam z koleżankami. Nikola ostatnio mi bardzo mało je : jakieś 550 ml mleka na dobę (samo mleko bo kleiku i kaszki z butli nie lubi),pól dużego słoiczka obiadku i jednego danonka tego malutkiego i najwyżej kilka łyżeczek 4-5 owoców za to wypija ok 400-500 ml soku.Wydaje mi się że to strasznie mało bo jeszcze 2 tygodnie temu jadła więcej,.Nie bardzo wiem co mam robić ,bo nie widać aby jej coś było. Pozdrawiam Monika z Nikolą. Odpowiedz Link Zgłoś
iza33 Brodawki 24.04.04, 12:03 Hej dziewczyny. Dawno nie zaglądłam na forum, ale praca, dom i fizycznie nie wydalam. Moja mała właśnie śpi już 3 godziny- nawet ja już zdążyłam się wyspać, posprzątać, tak więc zaglądam. Justysia jeszcze nie raczkuje, ma tylko 2 zęby i w porównaniu z Waszymi dzidziolami jest zacofana. Ale się nie martwię- każde dziecko idzie własnym rytmem i prędzej czy później wszystkiego się nauczy. Mam problem z piersiami, bo mała mi pogryzła brodawki (2 zębami) do krwi i teraz jak ssie, to mnie okrutnie boli. Czym to smarować? A w ogóle są łuszczące i zaczerwienione. Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: 25.04.04, 14:04 Cześć Mamusie i Dzidziole! Iza jeśli dasz radę to wytrwaj. Ja przerwałam karmienie właśnie ze względu na gryzienie mnie przez Olę i teraz bardzo tego żałuję.Brakuje mi tych tylko naszych cudownych wspólnych chwil, takiej niezapomnianej bliskości. Wiem jak bardzo boli pogryzienie, ale radość i oczka wypatrujące z niecierpliwością cycusia zrekompensują Ci wszelki ból. Wierz mi bardzo mi tego brak. Na samym początku gdy Ola poraniła mi brodawki smarowałam je bepantenem i pomogło rewelacyjnie. Może Tobie też pomoże szczególnie, że Maluch może pić bez zmywania maści. Powiedzcie mi Dziewczyny gdzie tu jakakolwiek pogodowa logika. W piątek leżałam z Olą na kocyku w ogrodzie, bawiłyśmy się w piasku i na chuśtawkach. Na głowie tylko lekki paseczek, ubranka lekkie, bo było 25 stopni, a wczoraj i dzisiaj zimowa kurtka, buty i ciepła czapka, bo tylko 6 stopni. Wiem , że w kwietniu różnie bywa, ale żeby od razu, aż taki skok temperatury.Musimy teraz siedzieć w domu, bo leje jak oszalałe. Mój Dzidziol wczoraj pierwszy raz wtaszczył się na kanapę zupełnie bez mojej pomocy. Po rozłożeniu ma jakieś 35 cm wysokości, ale to jednak jest kawałek dla takich maleńkich nóżek.Myslałam, że chociaż na to nie muszę jeszcze uważać, ale niestety myliłam się i już nie mogę zostawiać Oli przy rozłożonym łóżeczku, bo zejść jeszcze nie potrafi, choć raz próbowała, ale skończyło się płaczem. Żaneto! Dziękujemy za pozdrowienia. Mam tylko nadzieję, że druga Twoja wizyta w Polsce nie była związana z ostatnim pożegnaniem Wujka. Jeśli tak to bardzo mi przykro.Trzymaj się cieplutko i ucałuj Twoje Maleństwa. Pozdrawiam i buziaki dla wszystkich Dzidzioli. Sylwia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: Dzisiaj 9 m-cy :) 25.04.04, 16:06 Właśnie z tą pogodą jest tak dziwnie, że nie wiadomo jak się ubrać każdego dnia i przez to też Sonia dostała katarek i temperaturkę. Na dodatek idą nam kolejne zęby i jest trochę ciężko. Poza tym to u nas wszystko ok, Sonia bardzo lubi chodzić do żłobka i bawić się z dziećmi, pani powiedziała że ma charakterek i będzie rządzić grupą , no w końcu to lwica. pozdrawiamy Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: Dzisiaj 9 m-cy :) 26.04.04, 07:45 Cześć!!! Gratulacje dla Sonii z okazji 9 miesięcy. Od kiedy mała chodzi do żłobka? jak sobie radzi? W niedziele Martysi wyszła w końcu górna jedynka, która przynajmniej od miesiąca nie dawała jej spokoju. Narazie nie wyglada to dobrze pojawiła sie aż krew, ale mała i tak to znosi dobrze. Wczoraj równiez zrobiła 3 kroczki w łóżeczku(przesuwała sie nóżkami w bok). Pozdrawiam Agnieszka z Martynką Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: Dzisiaj 9 m-cy :) do azaporowska 27.04.04, 17:55 Sonia chodzi do żłobka od 22 marca (z czego dwa tygodnie to były na przyzwyczajanie) a tak na 100% od 5.04.2004. W żłobku jest super, Sonia z uśmiechem żegna tatę w drzwiach,a z kolei po południu robi pa pa do żłobkowych cioć. W ciągu tego czasu nauczyła się, tak śmiesznie tańczyć (jak stoi to kołysze całe ciało), poza tym daje rączki aby robi kółko . pozdrawiamy Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: Dzisiaj 9 m-cy :) 27.04.04, 22:16 Witam !!! Gratuluje ,ja ponieważ musiałabym przyjąć opiekunkę lub dać małą do żłobka zostałam na wychowawczym ,strasznie chciałam wrócić do pracy ale tak się bałam o Nikole ,że zostałam w domu a za pracą strasznie tęsknie i uwielbiam moje biuro i koleżanki z pracy a jak chętnie bym posłuchała przez przynajmniej 7 godzin tych głośnych igłowych drukarek. Nikola od jakiegoś czasu dokładnie od świąt dostała amby na moim tle,myślałam że to chwilowe ale chyba nie,do nikogo nie chce iść na ręce (włącznie z tatą),właściwie to prawie nikt nie może jej dotknąć,a mi to najchętniej wisiałaby na szyji cały dzień i to nie chodzi o noszenie tylko ona się tak mocno przytula i co chwile daje buzi,wszystko super ale ja nie mogę iść nawet do ubikacji .Mam nadzieje ,że to już nie długo minie,dodam tylko ,że nie udaje się jej zabawić kompletnie niczym. Jakiś czas temu na e-dziecku był adres sklepu internetowego (sprawdziłam ceny są średnio o 30 zł niższe niż ceny zabawek w sklepach w Poznaniu np Zyrafa fischer-price w Poznaniu 85 zł w Smyku a w w.w sklepie 54 zł Pozdrawiam Monika z Nikolką Podaje zainteresowanym link do sklepu. www.bobomarket.pl/cgi/easyshop.cgi? vid=vcbybaeudebhamtrqpdjfxohpqsupolh&com=PT/1623 Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: Dzisiaj 9 m-cy :) 29.04.04, 07:56 Witam!!! MARTYNKA MA DZISIAJ 9 MIESIĘCY! Jak ten czas leci jeszcze nie dawno chwaliłam się pół roczkiem a tu aż tyle. Martysia: - ma juz 3 ząbki, - raczkuje - uwielbia stać (ale jeszcze sama nie potrafi), - trzymana pod paszki robi pierwsze kroczki (uwielbia to), - nie mówi "wyczekiwanych" słów tylko swoje "gi, ga, giligili, nie, tak" - nie ciągnie już cyca (czym jestem nie pocieszona), - uwielbia chrupki kukurydziane, - lubi kąpiel, - lubi i zaczepia dzieci, - nie jest gruba, należy do dzieci szczupłych, - nie choruje tak wogóle to jest przekochana. Pozdrawiam wiosennie Agnieszka ps. Chodzę 2 razy w tygodniu na aerobic i kangoo i waga nie spada, co robić? Nie jem duzo! Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: Dzisiaj 9 m-cy :) 29.04.04, 21:54 Nikola też właśnie dzisiaj skończyła 9 miesięcy. JEST SUPER DZIDZIOLKIEM (troche upartym ale za to jest prześliczna). Na placu zabaw robi prawdziwą furorę bo jest taka drobniutka i malutka a chodzi jak ją trzymam za kaptur(bo ręce musi mieć wolne),i ma duże niebieskie oczka i już dość długie czarne włoski(grzywka jej tak fajnie z pod czapek wystaje) naprawde nawet obcy ludzie nas zaczepiają.Nikolka lubi wszystkie dzieci które mają ubranie z sznurkami (niektóre dwulatki uciekają bo się wstydzą). Od wczoraj Nikola wreszcie je mleko z kaszką ,tylko nie wiem czy można mieszać Bebilon 2 z kaszką mleczno ryżową Hipp ale jej to smakuje narazie.... Dziewczyny proszę napiszcie ile wasze maludy ważą i chociaż mniejwięcej ile mają wzrostu, bo wczoraj byłam u koleżanki której mała jest młodsza o 3,5 miesiąca od mojej i miała rączki prawie jesze raz takie duże jak Nikola ,a nogi dwa razy grubsze tylko była troszkę niższa.Co prawda ja też jestem mała i drobna ,ale czy to ma już wpływ w tym wieku ? Nasza pediatra twierdzi ,że tak ale ...? Pozdrawiam gorąco!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: Ola ma alergię. 30.04.04, 09:41 Cześć Mamusie! Byłam na drugim kontrolnym usg nerek i okazało się, że wszytsko jest w jak najlepszym porządku.Przy okazji spotkałam znajomą lekarkę i ona tylko spojrzawszy na Olę stwierdziła, że mała ma po prostu alergię(policzki czerwone i lekko chropowate). Mój pediatra dawał mi na to maści i trochę pomagały.Okazuje się, że czasami Dzidziole które mają alergię na mleko cały czas mają nawracające infekcje układu moczowego i stąd właśnie Oli problemy. Teraz umówiłam się na wizytę u alergologa i widzę rychły koniec naszych wizyt u lekarzy. Oleńka waży 9500g i ma 80 cm. Jest najdłuższa ze wszystkich moich sąsiadujących lipcowych Dzidzioli. Pozdrawiam Sylwia i Ola. Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: Ola ma alergię. 30.04.04, 21:24 Witam!!! Dzięki za odpowiedź.Alergia to nic przyjemnego ciągła eliminacja jakiegoś produktu ale napewno lepiej niż chore nerki,ale wydaje mi się ,że kiedyś pisałaś iż podajesz bebilon pepti chyba ,że coś pokręciłam.Myślę ,że Oleńce to minie ,znam kilka dzieci które miały skaze białkową i uczulały je wszystkie produkty z dodatkiem mleka krowiego obecnie najmłodsze ma 2,5 roku i już jest wszystko ok wcina danonki ,czekoladę,budynie i nic jej nie jest, a reszta jest starsza i nawet piją zwykłe mleko i inne mleczne mieszanki . Pozdrawiam ,odezwę się we wtorek bo jedziemy na krótkie wakacje(bardzo krótkie) Monika z Nikolką Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? Hej Europejki i Europejczycy!!! 03.05.04, 16:34 Czesc dziewczyny i wszystkie dzieciaczki (europejczycy Bardzo dlugo sie nie odzywalam ale mielismy duze problemy z komputerem, ktore wlasciwie juz sie skonczyly ale niestety nie moge wciaz ogladac zdjec na Zobaczcie. Sylwia - jezeli diagnoza alergie sie potwierdzi - to chyba bedzie najmniej dokuczliwe- trzymamy kciuki za Olenke Moja Juleczka ma juz 5 zabkow. Na pocz. marca wyszly dolne jedynki, niedawno lewa jedynka i lewa dwojka gorne a dopiero wczoraj prawa jedynka gorna. Myslalam, ze bedzie wygladac glupio z zabkami a ona jest jeszcze piekniejsza!! Jak skonczyla 9 mies. - poszlismy do lekarza na kontrole - wazyla 6980 i miala 70,5 cm. To wciaz ponizej normy ale lekarz uspokaja mnie, ze ona rozwija sie harminijnie i jest wszystko dobrze .... a tylko mam "delikatna" coreczke. Bardzo malo wypowiada spolglosek - chociaz kilka dni temu powiedziala mamamama ale o wiele bardziej woli wokalizy samogloskowe Dwa dni po skonczeniu 9 mies. postawila pierwszy samodzielny kroczek, 2 dni potem przeszla sama juz kilka kroczkow na raz ale wciaz woli spacerowac trzymana za raczke - wtedy lata jak torpeda. Spi dwa razy dziennnie ale ssie piers jeszcze 4 razy i chyba trzeba sie juz przestawic z karmienia piersia wieczorem ok 20.00 na jakas kaszke? W ostatni piatek bylismy na wycieczce rowerowej, Julka (w kasku) siedziala zainstalowana na rowerze meza i wygladala bardzo dorosle Szkrab sie obudzil wiec dam jej obiadek sloiczkowy i pojdziemy do ogrodu - swieci piekne slonce !!! Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 03.05.04, 22:14 Witam !!! Miałam odzywać się dopiero jutro ale ,mala śpi a ja mam jeszcze ochotę trochę posiedzieć a mężulek pojechał naprawiać kompa kumplowi bo ten tyle co kupił i połapał jakieś wirusy.Na naszych "wakacjach" było super pogoda była wspaniała mężulek nawet wczoraj nie szedł do pracy co było moim wielkim zaskoczeniem ale dzisiaj już szedł ,oczywiście my zostałyśmy bo tam było wielu naszych znajomych ale tylko jeszcze jedna dzidzia 14 miesięczna.Nikola była bardzo grzeczna tylko prawie nie spała ,w nocy od 22 do 6 i w dzień od 10,30-11,30 i nie można było jej uśpić.U nas zasypianie to ostatnio koszmar ,jak już kiedyś pisałam Nikola zasypia jak się kładę obok niej,ona teraz siada i wstaje ,trzymająć się moich rzeczy spaceruje ale trzeba bardzo uważać bo ona się odwraca i się puszcza ale równowagi jeszcze nie trzyma ,właśnie nie wiem czy to jest normalne z tym brakiem równowagi. Cieszę się ,że nie tylko Nikola jest taką maludą i szczypioreczkiem po przeczytaniu postu Gagnieszki jest mi znacznie lepiej. Pozdrawiam i całuję Dzidziolki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
iza33 Re: lipiec 2003? 04.05.04, 12:53 Hej dziewczyny. Przypałętała się do nas jakaś paskudna infekcja i Myszka gorączkuje do 38.5 stopnia. Oczka szkliste, rzadko się śmieje, ale nic poza tym. Kupka dobra, nie kaszle, nie ma katarku. Daję środki przeciwgorączkowe i czekam. Może to ząbki, bo idzie nam górna jedynka (to dopiero nasz trzeci ząbek). Justysia 30.04 skończyła 9 miesięcy i waży 8300 g, mierzy zaś coś około 70 cm (mierzona miarką krawiecką na stole). Nie raczkuje, ale posuwa się na pupie, tak że w ciągu kilku minut jest w stanie przemieścić się z jednego końca pokoju na drugi. I nigdy jej nie ma tam, gdzie ją zostawiłam. Dziękuję za rady dotyczące brodawek. Wytrzymałam i karmię małą nadal, choć marnie widzę swój los jak wyjdą górne ząbki. Dokarmiam też sztucznym mlekiem (na szczęście nie ma zmian skórnych)- ah te alergie. Poradźcie- co robicie z wakacjami- polskie morze, czy coś cieplejszego. Trochę szkoda byłoby mi spędzić wakacje w ośrodku lub na stancji (a niestety u nas nad morzem zdarza się tak, że leje 2 tygodnie). Z drugiej strony tyle jodu to się nigdzie nie nawdycha. Pozdrawiam mamy i dzidziolki. Nie chorujcie swoim mamom. Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 04.05.04, 21:51 Witam !!! Iza u nas jak tak było to okazało się,że to trzydniówka+ zęby i faktycznie trwało trzy dni temperatura po 39,5 i przeszło a potem była wysypka a na dziąsłach malutkie bialutkie kikutki. Disiaj byłam u pediatry prywatnie i: Waga 6900( od 24,03 tylko 70 gram)wzrost 69 cm,Pani doktor obliczała jakoś tam wage i jej wyszło ,że ok 2 kg za mało dostałyśmy skierowanie na morfologie i badanie moczu,ale powiedziała że jak wyniki będą ok to nic nie będziemy robić bo niemowlęta czasami tak mają,z problemami ze spaniem stwierdziła ,ze dzieci które słabo przybierają na wadze najczęściej są troche nadpobudliwe i nadruchliwe no i nie chcą spać i jak podałam średnią ok 11 godzin na dobe stwierdziła że nie ma tragedii ,ale jak powiedziałam że czasami jest to tylko ok 8 godzin- to już bardzo mało. Pozdrawiam Monika z Nikolą Odpowiedz Link Zgłoś
iza33 Re: lipiec 2003? 05.05.04, 15:19 Dzięki za pocieszenie. Ja już ledwo żyję- mała jest okropnie marudna i dzisiaj ma nieco gorszy apetyt, nawet słabo pije. Wmuszm w nią małymi porcjami ale i tak odrzuca butelkę ręką. Teraz znów usnęła, tak więc chwila wytchnienia. A za oknem takie ładne słońce, że aż żal siedzieć w domu. Lewa górna jedynka się przebiła, teraz widać prawą górną- i to już tak zawsze- przy wszystkich zębach gorączka i żale? Pozdrawiam zębatki i szczerbiole (ich mamy też oczywiście). Odpowiedz Link Zgłoś
iza33 Re: lipiec 2003? 06.05.04, 12:20 No i wyszło szydło z worka. Mysza ma zapalenie uszu i dostaje antybiotyk. Mam nadzieję, że choroba szybko minie. Pozdrawiam. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003? do iza33 06.05.04, 15:10 życzymy duzo zdrówka. Ja jako dziecko chorowałam na zapalenie uszu i wiem co to jest . Sonia bardzo chce już chodzić, czy Wasze maluchy też?? Mam jeszcze jedno pytanie, ile kup robią Wasze maluchy na dobę, bo Sonia czasami trzy. pozdrawiamy Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 06.05.04, 21:41 Witam!!! Szybkiego powrotu do zdrowia dla Justynki,dużo spokoju dla jej mamusi. Nikola robi najczęściej 2 kupy jedną dużą drugą malutką,ale ma dni ,że zrobi tylko raz ,i są takie że robi 3 .Mała już trzeci tydzień ma taki wodnisty katar,nawet nosa nie ma zapchanego tylko wciąż jej leci,do tej pory lubiła pompkę do nosa teraz na jej widok zakrywa rączkami buzie, a najgorsze jest to ,że nic nie pomaga. Pozdrawiam Monika z Nikolą(29.07.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: lipiec 2003? 07.05.04, 12:45 Do wczoraj mielismy wirusa ''Sasser''. Nie mielismy polaczenia z internetem. Michael juz chodzi przy meblach, nauczyl sie tej sztuczki 2 dni temu. Niesamowite jest bardzo szybki w porownaniu do jej siostrzyczki, ktora zaczela chodzic w wieku 14-15 miesiecy !!! Wychodza mu dwie jedynki i przez ten bol nie chce pic z butelki. Naszczescie nie grymasi(zazwyczaj !!!!!) przy podawaniu jedzenia lyzeczka!!! Spi w ciagu dnia coraz mniej.....chlopisko rosnie !!!! Nie martw sie niska waga Nikol, kazde dziecko rosnie swoim tempem. Jeszcze moze nadrobic. Patrz moj Michael mial tylko 2340 g przy urodzeniu teraz wazy juz ponad 9 kg. Waga czy wzrostem nie odbiega juz od swoich rowiesnikow. Wazne by dziecko bylo zdrowe i rozwijalo sie prawidlowo. A to czy duze czy male....no coz kazdy dzieciaczek jest indywidualny !!!! A co tam u Olenki ?! Pozdrawiamy wszystkie pociechy te duze i te male niech zdrowo nam rosna !!! Pa Zaneta Odpowiedz Link Zgłoś
iza33 Re: lipiec 2003? 08.05.04, 11:31 A jak się objawia zainfekowanie komputera przez wirus Sasser? Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 08.05.04, 22:32 Witam!!! Do Izy -u naszego kumpla komputer co chwilę się sam skanował i przy łączeniu się z internetem pojawiał mu się komunikat że za 20 sek nastąpi wyłączenie komputera i się wyłączał(a było to wtedy gdy pisałam że mój mąż jechał do kumpla naprawiać kompa).Nikola strasznie się rwie do samodzielnego jedzenia łyżeczką ale jej to nie wychodzi,jedzonko częściej jest na włosach niż w buzi, bo nawet jak nabierze coś to najczęściej łyżeczke wklada do buzi odwrotną stroną tą cienką.Mam pytanie jakie witaminy podajecie waszym skarbom i ile,bo ja do ostatniej wizyty u lekarz podawałam tylko jedną krople wigantolu(tak kazała pediatra z przychodni)a teraz 4 krople wigantolu,1 saszetke vibowitu,3/4 łżeczki wapna i powiem wam ,że Nikola lepiej śpi i od 2 dni troche lepiej je przed spaniem wypije nawet 150 ml mleka z kaszką do tej pory było 90 max 120 bez kaszki, może wreszcie przeskoczymy magiczne 7 kg a bluzeczki z rozmiaru 68 staną się maławe. Pozdrawiam Monika z Nikolką. Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003? 09.05.04, 10:02 ja podaję tylko wit. D3. Mój lekarz powiedział,że nie ma potrzeby dawania sztucznych witamin, bo Sonia dostaje je czy to w jabłku, bananie, czy soczkach. I nie wiem czy to wystarczy....może spróbuję dać jej vibowit. pozdrawiamy Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
2o1 Re: lipiec 2003? 10.05.04, 13:22 Cześć Dziewczyny i Dzidziole! Gagnieszka wielkie gratulacje dla Julki. Julka jako pierwsza rozpoczęła swój życiowy maraton!A wydawałoby się, że maleńka i drobna, a okazało się to jej największą zaletą.Jeszcze raz gratuluję. Nie było mnie tak długo, bo jestem w trakcie zakładania ogrodu i miałam nadzieję, że pójdzie mi to znacznie szybciej, ale niestety grubo się myliłam. Najgorsze jest to ,że przeciągnie się to, aż do czerwca, bo w piątek wyjeżdżam na 2 tygodnie z Olą na Chorwację. Już mam prawie wszystko spakowane, bo taka już jestem, że wolę dmuchać na zimne. A przynajmniej nie okaże się, że połowy rzeczy nie zabrałam jak to zwykle wcześniej bywało. Nawet apteczkę zaopatrzyłam pod kątem Oli, niestety dzięki temu musiałam kupić większe pudełko na leki. Jedyne co mnie przeraża to droga i słońce. Ola uwielbia jeżdzić samochodem, ale to jednak nie jest godzina czy dwie, ale cały dzień.A słońce dużo mocniejsze od naszego. Kupiłam dla Oli filtr 60 i leki na oparzenia gdyby to jednak było za mało. Już widzę jaki opalony Dzidziol będzie z mojej Oleńki, bo opala się tak samo szybko jak ja i też na brązowo. Już teraz ma buźkę i rączki brązowiutkie. Jedzonko dla Oli też zabieram z Polski, Będziemy mieli pełny samochód. Oczywiście nie zapomniałam o kasetach do kamery i filmach na zdjęcia.Jedyne czego nie mam to kapoka dla Oleńki, bo u nas nie ma sklepu żeglarskiego, muszę jechać do Warszawy. Kapok i szelki na łodzi to podstawa. Mam nadzieję, że mój mały żeglarz nie bedzie miał choroby morskiej.Boję się też tego jak sobie poradzę na łodzi z wszendobylskim Dziodziolem, ale to już okaże się na miejscu. No i spanie, tu też może pojawić się problem, ale co tam będzie pięknie, ciepło i bajkowo. Najważniejsze to dobre nastawienie i kochająca się rodzinka, reszta jakoś się potoczy! Właśnie Oli znudziło się siedzenie pod biurkiem, więc kończę. Pozdrawiam serdecznie. Odezwę się dopiero 01,06,2004 czyli w pierwszy Dzień Dziecka naszych Dzidzioli. Sylwia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003? 11.05.04, 12:41 Cześć dziewczyny!!! Dawno sie nie odzywałam ale mam w pracy przeprowadzkę a komputer z internetem też miałam tylko w pracy. Byłam wczoraj z Martynką u chirurga z bioderkami małej. Jest wszystkow porządku już nie musimy się zgłaszać więcej. A wcześniej chciano zakładać Martynce rozwórki.Bardzo sie cieszę. Martysia chce teraz tylko wstawać i chodzic za rączki. Co do witamin to podaję jej Vigantol 2-3 krople oraz Cebion Multi 4 krople. Wydaje mi się że są dobre bo mała jeszcze nie chorowała. Miłąm tydzień urlopu więc nabawiłam się z małą. Pozdarwiam i całuję wszystkie dzieciaczki. Agnieszka z Martysią Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 12.05.04, 21:49 Witam!!! Dzięki za odpowiedzi .Bardzo się cieszęże z bioderkami Martynki jest wszystko dobrze, bo ta rozwórka to jest straszna Nikola miała przez dwa tygodnie jak miała 3 miesiące ,już po 2 dniach na widok szelek piszczała i prostowala na siłe nogi .Jak już pisałam Nikola zaczeła lepiej jeść co mnie strasznie cieszy,dzisiaj w markecie zważyliśmy ją na wadze do warzyw i było 7,5 w rzeczach i butkach ale ja wieże że przybrała choć troche.We wtorek mała zrobiła sama cztery kroki stała przy kanapie i chciała dojśc do psa ,dzisiaj na dworze też postawiła 2 kroczki samodzielnie ale duzo pewniej się czuje trzymana za rączki,stoi bez trzymanki dośc długo ale do powstania bez złapania się czegoś chyba jej jeszcze troche brakuje. Pozdrawiam wszystkich Monika Z Nikolką(29.07.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? 17.05.04, 22:20 Witam!!! Kochane Mamusie gdzie jesteście???? Kilka dni nie zaglądałam a tu bez zmian. Dziewczyny mam pytanko w kwestii jedzonka ,co dajecie oprócz obiadków w słoiczkach ,deserków w słoiczkach i mlekiem ,bo ja daje danonki i od kilku dni zaczełam podawać parówki (dla dzieci) ,daje jej również suchy kawałek(tzn bez masła) bułki,rogala mlecznego ,chrupki i zwykłe biszkopty . Tylko nie jestem pewna czy nie przesadzam. Pozdrawiam . P.S Piszcie coś bo wypadniemy z 1 strony Odpowiedz Link Zgłoś
anielapap Re: menu 22.05.04, 22:20 Witam! Moniko moja mała je w zasadzie wszystko gotowane ,ale pojada różnościnp:kasza manna z jabłkiem lub bananem,klopsiki z mielonego indyka, warzywka gniecione widelcem (kalafior, brokuły ,brukselka ,groszek itp.)A co do jogurcików to najlepsze są Frutiski dla takich maluchów bo nie zawierają tylu konserwantów ( ja daje je np. z biszkoptami). Ostatnio dałam Angelice nawet naleśnika i smakowało.Dzisiaj Zjadła zupkę z kaszą jaglaną( mimo iż nie ma jeszcze ani jednego ząbka smakowało jej). Uważaj na parówki!! To podobno największe świństwo i mogą przytruć malucha. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: menu 24.05.04, 23:06 Dzięki wielkie za odpowiedź. Ja kaszy mannej jeszcze nie podawałam ale zaczne .A co do parówek to uważam i to bardzo daje małej tylko morlinki dla dzieci i oczywiście gotuję przed podaniem,a daje tylko dlatego ,że ona mało je ,więc się staram wymyślać aby wogóle coś jadła.Jestem Ci bardzo wdzięczna za odpowiedź bo tutaj ciężko się doczekac chyba wszystkie mamy zbyt zajęte przy tych "idealnych dzidziolkach" które są zawsze zadowolone ,bawią się same itp,itd. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Monika P.S Chodziłam z jedną Angeliką do szkoły i była super ,A aparatka lepsza niż połowa chłopaków w klasie (chodzi mi o pomysły)-ja też nie byłam święta więc mi to pasowało. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaigreg Re: lipiec 2003? 21.05.04, 14:31 Witam wszystkie mamusie i dzidziusie, mój Mikołajek urodził się 19.07.2003. Nie chodzi jeszcze sam, ale bardzo chętnie przy meblach, wspina się na biurku, stole, kaloryferze i na czym popadnie. Karmiony jest jeszcze piersią i mam nadzieję, że uda mi sie go karmić do 1,5 roku. Zajada także jarzynki, czasem z kurczakiem lub indykiem. Daję mu tez jabłko, banana i gruszkę. Do roku chcę go karmić bezglutenowo i bezlaktozowo, więc nie dostaje żadnego pieczywa ani nabiałów.Waży około 11 kg więc, jest małym grubaskiem ale wzrost ma też słuszny bo 80 cm. Jest teraz na 90 centylu ale tendencja jest spadkowa bo bywały czasy,że był na 97!! Bardzo cieszę się że znalazłam to forum, i mam zamiar częściej tu zaglądać. Pozdrawiam, muszę juz kończyć bo właśnie się obudził Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? Jedzenie na spacerze;) 21.05.04, 15:41 Czesc dziewczyny i wszystkie sloneczka!! Moje akurat spi - wiec szybko: Niech wam sie nie spieszy do chodzenia dzieciaczkow!! Nie mam teraz na nic czasu a jak usnie wieczorem to ja padam obok niej.. Stosy e- korespondencji tez czakaja na lepsze czasy Julka chodzi zupelnie pewnie od 13 maja (pierwsze samodzielne kroczki postawila 24 kwietnia). Dzis skonczyla 10 miesiecy! Jej memu sklada sie z piersi (jeszcze 3 x dziennie), sloika na obiad (220 ml), kaszki na podwieczorek (ok 150 ml. ale gesta), owocow w sloiczku z serkiem, jogurtem lub zborzami 190 ml i z co nieco: chlebek (sama pieke), sucharki, ciasteczka ryzowe, chrupki kukurydziane, andruty, suszone owoce w wafelku, jablka, banany i pomarancze (uwielbia). .... teraz chetnie dolacza do diety: trawe, stokrotki i inne kwiatki, kamyki , szyszki i wszelkie inne swinstwo jakie mozna znalezc na chodniku a zwlaszcza pety Ma tez straszna ochote na kwiatki truskawek i zielone porzeczki ale odciagam ja sila Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? Jedzenie na spacerze;) 22.05.04, 21:53 Witam!!!! Gratulacje dla Julki oraz dla jej mamy choćby za to pieczenie chleba!!!!! Nikola także uwielbia trawe i wszystkie roślinki ale chodzimy razem więc jestem wstanie jej większość zabrać zanim wsadzi do buzi.Nikola pomimo iż postawiła już samodzielnie kilka kroczków teraz nie chce się puścić,ale dzieci nie należy do niczego zmuszać więc nie staram się jej w tym pomagać.Nikoli od jakiegoś czsu się strasznie odmieniło tzn od około 2 tygodni : chętnie jeździ w wózku,jest wstanie wytrzymać ok 40 minut w foteliku samochodowym,nie buntuje się na wszystko,na zakazy nie reaguje już atakami furii, nawet chwile bawi się sama ,nareszcie przestała dojadać w nocy,i jest teraz najgrzeczniejszym dzidziolem na świecie.Z nowości to bardzo wzbogaca się jej słownictwo właściwie co dzień dodaje coś nowego i niektóre zwroty coś znaczą i są świadomie wypowiadane np pi,pi to jest picie ,mama to wiadomo jak nie może wstać lub coś chce tata to jest da dada a am to jest danonek dlbo bakuś ale nie obiadek itp ale jest to super że wreszcie mogę się z nią jakoś dogadać. Pozdrawiam Monika z Nikolusia(29.07.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? Jedzenie na spacerze;) 25.05.04, 15:37 Witam!!! A to nowe zdjęcia mojej Nikolki. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=12907505 Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003? 25.05.04, 15:47 Dzisiaj Sonia kończy 10 miesięcy, ale ten czas zleciał... pozdrawiam Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003? 26.05.04, 09:24 Witam Mamy!!! Ja znowu nie miałam czasu na pisanie. wczoraj w pracy miałam kontrole z Ministerstwa więc wcześniej żyłam w stresie. Gratuluje maluchom już samodzielnego poruszania się po świecie. Martynka narazie to chce wstawać i chodzić za ręce sama jescze nie umie. Od 5 dni pusciło jej mowę. Mówi "ta-ta-ta", "dzia-dzia" ale "mama" niestety nie. Wcina zupki zrobione przeze mnie aż się jej uszy trzęsą. Uwielbia chrupki, biszkopty, wszelkie deserki ale jogurty (naturalne) jej nie smakują. Czy wy dajecie maluchom już jogurty owocowe?, jeżeli tak to jakich firm? Pozdrawiam serdecznie z "mokrego" Bielska Agnieszka z Martysią!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003? 26.05.04, 10:53 z deserków Sonia je tylko misiowy sad z firmy Nestle. Poza tym to daję jej banany (które uwielbia) i jabłka. Mam pytanie ile razy dziennie dajecie mleko, bo ja daję 2 razy, rano i wieczorem, poza tym 2 razy dziennie kaszkę no i to wszystko co daje do jedzenia żłobek. Zauważyłam, że Sonia ma malutki żołądek, bo potrafi na raz zjeść max 150ml. pozdrawiam Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003?Dzień Matki 26.05.04, 21:43 Wszystkim Mamusią życzymy wszystkiego co najlepsze i wielkiej radości z dzieciątek.Nikolka z Mamą A teraz się trochę pochwale dzisiaj mój maż rano wyszedł z małą i wrócili mała szła za jedną raczke z tatą a w druiej trzymała (lekko zdezelowany) bukiecik konwalii z różyczką w środku -tylko że nie chciała mi go oddać(HI,HI,HI)Zjadła chyba ze trzy kwiatuszki chyba jej nic nie będzie??? Co do jogurtów : Nikola też nie lubi naturalnego,ja od jakiegoś czasu podaje pianke danona,i zaczełam mleczną miseczke campiny,ktoś tutaj polecał Fruttisy ale nie jestem przekonana bo po przeczytaniu składu ,stwierdziłam ,,ze tylu dziwnych zeczy nie ma w danonkach,bakusiach,czy w j.pianka lub w serku danio. Pozdrawiam Monika Z Nikolą Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? :) slonecznie:) 02.06.04, 17:10 Czesc wiosennie-letnio!! Super pogoda - jestesmy prawie caly czas na sloncu i doskonalimy chodzenie. Jula chodzi coraz szybciej i potrafi odroznic twarda nawierzchnie od miekkiej - na trawie nie boi sie przewracac i smije sie z tego Dzieki za uznanie za pieczenie chleba ale robie to w specjalnej maszynie. Mojej roboty jest tam tylko kilka minut ale chleb jest rzeczywiscie pyszny!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? Sezon urlopowy? 06.06.04, 11:22 Hej dziewczyny! Wszystkie wyjechalyscie nad cieple morza czy ktos zostal przy PC? Co u was i malenstw slychac? Wszystko w porzadku? Moje sloneczko jest super rozwiniete ruchowo .... ale prawie nic nie mowi! Poza sporadycznym mama, dada, wawa, aua potrafi tylko piszczec i gadac aaaaaaaaaaaaa. Jak z mowieniem jest u was?????? Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: lipiec 2003? Sezon urlopowy? 06.06.04, 22:23 Witam!!! Też tak sobie pomyślałam ostatnio jak tu zaglądam i dlatego nic nie pisałam bo sama do siebie to moge co najwyżej pogadać.U Nikolki wszystko ok tylko z jedzeniem cieniutko i wyniki krwi też mogłyby być lepsze musi brać żelazo ,ja się bardzo boję o ząbki ,choć kupiłam żelazo w syropie po którym ponoć nie ciemnieją produkują go od ok 0,5 roku ale potwierdzeń u nikogo nie znalazłam (pytałam nawet lekarzy i żaden gwarancji mi nie dał).Nikola mówi bardzo dużo i już coraz więcej ze zrozumieniem i sika na nocnik tzn jak ją posadze to zawsze coś zrobi choć 5 kropel, kupki na razie nie było ale ona ostatnio robi o róznych porach wię nie moge utrafić.Co do sprawności ruchowej nie tak cudownie jak u Julki ale też bardzo dobrze do samodzielnego chodzenia puściła się już kilka razy ale jakoś sama nadal nie bardzo.Już to pisałam od jakiegoś czasu wogóle jest cudowna i bardzo kumata jesteśmy na etpie :chcesz to-nie(ruch głową i krzyk niiie ) i po kilku pokazaniach czegoś chcesz to:-tak ruch głową. Nikola opanowała też do perfekcji sztukę wchodzenia na krzesełko do karmienia tak aby stać na siedzeniu ,nogi od kolan w dół ma same w sińcach(jakbym ją lała).Pozdrawiam serdzecznie i PISZCIE Monika z Nikolką Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003? Sezon urlopowy? 07.06.04, 10:20 Cześć!!! Zazdroszczę Wam wyjazdów urlopowych, my niestety na takie prawdziwe wakacje nie pojedziemy w tym roku - ze względów finansowych. Może gdzieś uda nam się wyskoczyć choć na parę dni. zobaczymy. Martynka jest kochana. Jeszcze co prawda nie mówi dużo jakieś sylaby "tatata" "dziadzia" itp. czekam dalej na słowo "MAMA", ale narazie jest cisza. Chodzi przy łóżku, w łożeczku, przy ławie - sama się jeszcze boi się póścić. W tym tygodniu kupujemy chodzik-pchacz może to jej pomoże. Nadal jest szczuplutka ale je wszystko co się jej da. Cóż ma taką dobrą przemianę materii - nie to co mama. Od dwóch dni zaczyna robić tzw. "tany tany" rusza pupą w rytm muzyki (ale tylko takiej która się jej podoba). Wczoraj w Kościele na słowa "alleluja" równiez zaczęła w wózku tańczyć. Komicznie to wyglądało. Nadal ma tylko 4 ząbki ale radzi sobie z gryzienem wszystkiego. Pozdrawiamy Was cieplutko Agnieszka z Martynką!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003? Sezon urlopowy? 10.06.04, 21:11 My jutro rano jedziemy na 3 dni nad morze, co prawda mamy blisko, bo jesteśmy ze Szczecina, ale to i tak będzie frajda dla Sonki. Sonia już co raz bardziej zaczyna sama chodzić, chociaż jest bardzo ostrożna, jak się zapomnie to idzie , pozdrawiamy serdecznie Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
iworos Re: lipiec 2003? 06.06.04, 23:35 Witaj, moja córeczka urodziła się 30.06.2003. Mam na imię Iwona (27lat), jesteśmy z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? - do azaporowska 07.06.04, 11:47 Czesc Agnieszko!!! Nie kupuj chodzika. Jak dziecko w nim siedzi to do chodzenia "uzywa" zupelnie innych miesni niz normalnie - wiec niczemu to nie pomaga. Ortopedzi i pediatrzy stanowczo odradzaja to urzadzenie a ostatnio czytalam, ze w Kanadzie jest to wycofane ze sprzedarzy i zabrania sie uzywania chodzikow jako urzadzenia zagrazajacego zdrowiu i zyciu. Dziecko w chodziku moze bardzo szybko dostac sie do miejsc niebezpiecznych dla niego lub moze cos duzego czy niebezpiecznego potracic i zrobic sobie duza krzywde. Chodziki sa tylko produktem marketingowym - niczego nie przyspieszaja w rozwoju. Moze tylko rodzice sa zadowoleni, ze maja dzieciaka z glowy. Nie kupuj, a jak mi nie wierzysz to skonsultuj sie z lekarzem (ktory nie ma umowy z firma handlujaca tym towarem Chlopak mojej kolezanki mial 18 miesiecy jak zaczal chodzic a teraz jest studentem, ma 190 cm i ani grama zbednego tluszczu - niczego w zyciu nie przesadza wiek w jakim rozpoczyna sie chodzenie Odpowiedz Link Zgłoś
azaporowska Re: lipiec 2003? - do gagnieszki 08.06.04, 08:25 Witam!!!! Dziękuję za poradę dotyczącą chodzika ale ja kupię chodzik - pchacz. W tym dziecko nie siedzi tylko idąc podtrzymuje sie i robi krok do przodu. Nie wiem czy widziałaś w sklepie akurat jest firmy Fisher Price, to wygląda jak balkonik do pchania. Uważam, że jest to dobra rzecz. Lepiej jak dziecko będzie chodzić za chodzikiem niż przy meblach. Musze sie jeszcze pochwalić, wczoraj kupiłam Martynce nocnik, na początku nie chciała na nim siedzieć ale wieczorem udało nam sie zrobic do niego K...Jestem z Martysi bardzo dumna. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
gagnieszka Re: lipiec 2003? - Pchacz :) 08.06.04, 16:15 To troche co innego ale tez bardzo uwazaj gdzie ona z tym moze dojsc!!!!! Niedaleko nas jest taki ogromny sklep z zabawkami (Toys R us), jak Julka zobaczyla ten "pchacz" to chodzila za nim bez przerwy i z trudem udalo nam sie odczepic ja od tego przed kasa. Mamy dosyc duzy ogrod i sporo alejek w okolicy domu - wiec Julka pcha swoj wozek ... i tez jest zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
bestiaa Re: lipiec 2003? - i po weekendzie 14.06.04, 10:56 Ale ten weekend szybko minął... aż szkoda, bo pogoda nad morzem była super z wyjątkiem piątku, gdzie trochę padało. Sonia całe dni spędzała na dworze i była bardzo zadowolona. Poza tym poznała tam swoją wakacyjną miłość - Kubusia- starszego o pół roku od Sonki. Czego maluchy razem nie robiły... Tylko, że ta wakacyjna miłość mieszka 250kg od nas i może maluchy zobaczą się za m-c jak pojadę do moich rodziców w odwiedziny. Napiszcie jak tam Wasze maluchy, czy też zaczynają chodzić i czy podobnie jak Sonia potrafią pokazać swój charakterek, jak nie pozwala się robić to co chce maluch. Pozdrawiamy Anetta i Sonia 25.07.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
mojazaba Re: lipiec 2003? - 15.06.04, 14:57 A ja czasami padam z nog -od tych humorow syna.Chodzi i jeczy ,lub chce wejsc w mysia dziureUparty jak.....Teraz wlasnie jest na etapie chodzenia-nareszcie odkryl to!!!Wlasnie mam pytanie w czym biegaja wasze pociechy po domu.Moj ma skarpetki antyposlizgowe( nie zakladam mu kapci)I nie wiem czy to dobrze czy zle???/No i czeka mnie zakup butow 1-szych w jego zyciu(mysle o postepie-bo na sandalki chyba poczekam az zacznie na pewniaka biegac np po trawie Pozdrawiamy Raczki i ich mamy Mama KOrnela Odpowiedz Link Zgłoś