Maj 2008

    • maleninki zabki 30.10.08, 16:23
      nie pamietam czy sie chwalilam wink Ninie wyszla dolna 1, a gorne podobno sa tuz
      tuz smile a my jako swietni rodzice nawet tego nie zauwazylismy wink
    • speedymika UWAGA 02.11.08, 21:21
      www.bobasy.pl/
      na tej stronie dziewczyny z innego forum znalazły zdjecia swoich dzieci!!!
      ktos je tam umieszcza bez zgody i wiedzy rodziców, chyba z naszej klasy ściąga,
      sprawdzcie czy nie ma tam zdjęć Waszych dzieci!!!
      • imogaine Re: UWAGA 04.11.08, 14:30
        Między innymi dlatego nie zamieszczam zdjęć swoich dzieci w
        internecie. Nigdy nie wiadomo, kto je ogląda i co z nimi robi.
        • emilisitos trzymajcie kciuki 05.11.08, 07:30
          idę dzisiaj do lekarza...OB mam 60,hematokryt 33, norma od 37;/,hemoglobina 10..
          mam drugi okres w ciągu 2 tyg, okropnie się czuję, boję się ,że skierowanie do
          szpitala dostanęcrying a co z Gabrysiem? karmię piersią....crying(((((((((((((((
          • agar2208 Re: trzymajcie kciuki 05.11.08, 10:37
            Trzymamy kciuki. I daj znac, co Ci lekarz powiedział
            • maleninki Emili!!! trzymamy kciuki! 05.11.08, 19:21
              moze obejdzie sie bez szpitala...
              • scotiaanka Re: Emili!!! trzymamy kciuki! 05.11.08, 22:23
                Bedzie dobrze. Musi. Uszy do gory.

                Napisz cos. Co powiedzial lekarz? Pozwolil wrocic do domu?
          • speedymika Re: trzymajcie kciuki 06.11.08, 09:27
            trzymam mocno!
            • marzenka31xxx Re: Trzymamy mocno!! 06.11.08, 11:20
              Emilka!!!! Napisz co z Tobą ponieważ wszystkie się martwimy!!
              Dziewczyny napiszcie-czy wracacie do pracy, czy jesteście na
              wychowawczym?
              • scotiaanka urlop 06.11.08, 13:49
                Moja odpowiedz pewnie nie bardzo sie przyda, bo tu mam troche inne przepisy.
                Zdecydowalam wziac maksymalnie dlugi urlop, czyli 12 miesiecy (w pracy
                dziewczyny braly 3, 6 i najwiecej to 8 miesiecy).

                Niestety, moj urlop nie jest platny - aktualnie otrzymuje zasilek w wysokosci
                okolo 25% mojej pensji, a za 3 miesiace nie dostane juz calkiem nic sad Problem
                w tym, ze moj maz nie zarabia - prowadzi firme, ktora przynosi duze straty.
                Teraz na dodatek wypadl mu dysk i nie moze sie ruszac, wiec firma calkiem pada,
                a on nawet nie moze isc do innej pracy... Sytuacje finansowa mam dramatyczna,
                widmo komornika przez okno zaglada, boje sie stracic mieszkanie na kredyt.

                Mimo to, zdecydowalam nie wracac do pracy. Ten rok, pierwszy rok mojego synka,
                jest taki wazny dla mnie. Wystarczy ze mam wyrzuty sumienia, ze nie opiekuje sie
                dzieckiem, tylko firma meza.
                Przeczytalam raz, zeby starac sie nie pozwalac warunkom finansowym wplywac na ta
                decyzje.
                Tak wiec ciezko jest nam bardzo, ale zaparlam sie rekami i nogami i nie reaguje
                na zadne sugestie, ze powinnam wrocic do pracy. Dodam tylko, ze moj powrot
                oznaczalby prace minimum od 9-17.30 z godzinnym dojazdem. Artek chodzi spac o 19
                ostatnio, widzialabym mojego synka tylko w nocy! A przedszkole kosztuje 50%
                mojej pensji!

                A to sie wyzalilam.. Ale chyba potrzebowalam, od dawna mnie ten temat meczy... sad
              • speedymika urlop 06.11.08, 19:07
                też będę siedzieć z Olką, nie wiem jak długo.
                Miałam wracać do pracy już za chwilę, ale miesiąc temu nasz Prezes postanowił
                zakończyć działalnośc tej spółki w której pracowałam i wszystkich zwolnił...
                narazie jestem jeszcze na wypoczynkowym, mam go do 25 listopada, potem
                wypowiedzenie zgodnie z przepisami prawa, no i od stycznia jestem klasyczną
                "kurą domową" wink
                na początku byłam tym załamana, ale z czasem widzę coraz więcej plusów, martwię
                się o kasę, ale wierzę że damy rade.
                Nie widzę sensu zaczynać nowej pracy teraz, kiedy Ola jest jeszcze taka malutka
                - wiadomo jak to w nowej pracy, trzeba się "wykazywać" na początku, szkolenia,
                zostawanie po godzinach itede...
                Myślę że na wiosnę w okolicach roczku Oli, będę czegoś szukać.
                • agnesik190 Re: urlop 07.11.08, 14:18
                  Ja jestem w podobnej sytuacji, miałam dylemat wracać czy nie wracać.
                  Jeszcze jak byłam na macierzyńskim dali mi wypowiedzenie -
                  likwidacja firmy, więc mogli. I dylemat z głowy. Również martwię się
                  o kasę, bo do tej pory żyliśmy w trójkę z dwóch pensji, a teraz
                  czwóreczka i jedna pensja. Jakoś to będzie.

                  Nie wiem kiedy zacznę szukac nowej pracy, na razię robię
                  podyplomówkę z rachunkowości.
                  • maleninki Re: urlop 07.11.08, 20:18
                    ja jestem na wychowawczym do konca 2009 roku, tez boje sie o kase, ale musimy
                    dac rade smile
              • scotiaanka Re: Trzymamy mocno!! 07.11.08, 11:21
                cos mi sie zdaje, ze emilisitos w szpitalu jednak... sad
                • agnesik190 Re: Trzymamy mocno!! 07.11.08, 14:19
                  Ja również trzymam.
                  • emilisitos Re: Trzymamy mocno!! 07.11.08, 15:56
                    jestem kochane, dzięki za wsparcie.Wysłali do szpitala, ale nie zgodziłam
                    się.Biorę leki w domku. Staram się dużo wypoczywać, dzisiaj dopiero siadłam do
                    kompa.
                    Okazało się,że to z przemęczenia wszystko odmówiło posłuszeństwa..
                    także dziewczynki-na ile to możliwe oszczędzajcie się..Lekarz jak zobaczył moje
                    wyniki, to się za głowę złapał (ginekolog,bo mam 2 okres w ciągu 3 tyg, a w
                    ogóle 1 raz odkąd urodziłam),od razu kazał iść do szpitala, bo organizm
                    wycieńczony i odmawiał posłuszeństwa.
                    No ale dobrze się to wszystko skończyło,na szczęście.
                    • maleninki Re: Trzymamy mocno!! 07.11.08, 20:21
                      ciesze sie bardzo, ze jednak w domu zostalas, bo szpital, to wiadomo kolejny
                      stres, a stres zdrowiu nie sluzy. tylko dbaj o siebie bardzo, wykorzystuj
                      wszelka dostepna pomoc. buziaki!
    • maleninki kombinezony na zime 07.11.08, 20:24
      kupilyscie juz Dziewczyny? ja wymiekam, jeden kupilam na allegro, wymierzylam
      mloda dokladnie (tak mi sie wydawalo) i okazal sie na dlugosc dobry, ale za
      szeroki- dwie Niny by sie w nim zmiescily.. teraz szukam odpowiedniego w sklepie
      i niestety ten sam problem.. zastanawiam sie czy w takim szerokasnym w
      spacerowce to wiatr nie bedzie hulal?
    • maleninki wielkie zale.. 07.11.08, 20:33
      ehh a Nina w ciagu miesiaca przybrala 300g sad jesc nie chce ani mleczka, ani
      nowosci (tzn nowosci jeszcze w miare chetnie, ale nie wiecej niz 1/2 sloiczka).
      wyszla juz druga dolna jedynka, wiec mam nadzieje, ze to zabki.. w kazdym razie,
      mam ja zwazyc w przyszla srode i wtedy w razie potrzeby dostaniemy skierowanie
      na badania.. pani doktor mowi o niej szczupak...
      w dodatku juz 2gi tydzien ma kaszelek-myslalam, ze zarazila sie ode mnie, ale
      pani dktor po badaniu powiedziala, ze wszystko jest ok, a kaszle pewnie przez
      nadmiar sliny przy zabkowaniu.. niestety dalej sie zamartwiam, bo ten kaszel
      jest okropny sad
      dziadkowie zepsuli mi dziecko: przyzwyczili ja do ciaglego noszenia na rekach i
      mam teraz nastepny problem-raczki do gory i placz pod tytulem wez mnie.. nie
      moge jej nawet na chwile samej zostawic, bo zaraz jest ryk sad po calym dniu
      glowa mi peka i mam ochote wyskoczyc przez okno..
      przepraszam, musialam sie wyzalic.
      • speedymika Re: wielkie zale.. 07.11.08, 21:55
        chciałabym żeby Olka przybrała 300... w zeszłym miesiącu przybrała całe 170 gram....
        Badania wykazały że ma nadmiar D3 oraz wapnia. Dziwne bo D3 dawałam raz w
        tygodniu, a wapń to w ogóle zagadka - przecież jestem na diecie beznabiałowej.
        Ma tez morfologię na granicach norm, narazie mam polecenie odstawić całkiem D3,
        jeść mniej tabletek z wapniem, oraz w trybie pilnym wprowadzić małej do diety
        mięsko i jak najczęściej w ciągu dnia dawać posiłki "pozacyckowe" oraz dużo
        przepajać wodą i herbatkami ziołowymi.
        Za 2 mce kontrolne badania krwi i zobaczymy.

        A kombinezon mam uzywany od sąsiadki, taki akuratny na Olkę będzie za
        miesiąc-dwa. Taki polarkowy z podbiciem w środku ocieplanym. Niestety bez
        rękawiczek. Mam też drugi też od niej, z rękawiczkami, tyle że sporo większy i
        nie wiem czy nie będzie dopiero na drugą zimę...
        • maleninki Re: wielkie zale.. 08.11.08, 00:06
          oj, to faktycznie malutko te 170g my dostalysmy na razie cebion multi codziennie
          5 kropelek. trzymam kciuki, zeby za 2mce wszystko bylo juz ok. swoja droga, czy
          Ola chetnie pije cos poza mlekiem? ja Niny nie moge zmusic do picia, czasem
          troszke wody polize i koniec.a teraz wlasnie sie obudzila i odmawia ponownego
          zasniecia-chichra sie i zaczepia tate..
          • speedymika Re: wielkie zale.. 08.11.08, 08:46
            też odmawia i tu mam ból bo mam przecież ostro dopajać uncertain
            kupiłam kubek niekapek z miękkim ustnikiem, zobaczymy, dzisiaj bede testować.
            • maleninki Re: wielkie zale.. 08.11.08, 09:08
              u nas niekapek sluzy do zabawy-mala sobie go wklada do buzi i wyjmuje, tesciowa
              kazala mi dawac jej wode lyzeczka, ale tez jest be.
    • agnesik190 Re: Maj 2008 08.11.08, 18:29
      Ja mam trzy kombinezony, wszystkie po starszaku. Jeden taki cieńszy,
      więc zakładom go juz teraz w chłodniejsze dni. Drugi ciepły z butami
      i rękawiczkami doczepianymi na napy i trzeci też ciepły ale bez
      butów. Starszak z marca więc zimą już chodził i mam tez buty Bartka,
      nie wiem czy Adasiowi się przydadzą.
      Czy wasze dzieci jeżdżą jeszcze w gondolach czy już w spacerówkach?

      Mój je słoiczki, pić nic nie chce tylko cyc.
    • agnesik190 basen 08.11.08, 18:31
      Emiliatos dziękuję za komentarze na naszej klasie i na blogu.

      Byliśmy pierwszy raz na basenie. Adaś troszkę był zdziwiony, ale
      ogólnie było OK, nie płakał. Czy któraś z Was była?
      • agar2208 Re: Maj 2008 08.11.08, 21:07
        Mój Olo jeszcze jeździ w gondoli. Jak wyjdę z nim już na korytarz to usypia i
        tak przez cały spacer , wiec w gondoli jest mu najwygodniej. Mam dosyć dużą
        gondolę , wiec jeszcze troszkę w niej pojeździ.
        A co do basenu to może to głupie, ale osobiście o tej porze roku bym nie poszła.
        Bała bym sie, że po wyjściu go przewieje i się rozchoruje.
        • maleninki Re: Maj 2008 08.11.08, 22:52
          my na basenie nie bylismy, chociaz myslalam o tym, ale caly jestesmy z mezem
          strasznie zabiegani, wiec czasu nie wystarcza.
          my od wrzesnia w spacerowce jezdzimy, mam wrazenie, ze wiatr w niej hula.
          • scotiaanka Re: Maj 2008 09.11.08, 00:09
            hej

            My nadal jezdzimy w gondoli i wlasnie bardzo sie boje tej zmiany na spacerowke
            akurat w najgorsza pogode. Ale to juz tuz tuz, bo moja gondolka malutka...
            Jesli chodzi o kombinezon, to bym sie nie przejmowala, ze za szeroki. Moj synek
            tez bardzo chudziutki i wszystkie ciuszki tak na nim wisza. Ale akurat tutaj to
            zaleta - mozna dziecko ubrac pod spodem grubiej albo cieniej w zaleznosci od
            pogody, calkiem spory sweterek sie zmiesci. A i samo powietrze to dobry izolator
            termiczny, zeby tylko nie przewiewal kombinezon, to bedzie ok.

            Basen - tez chce nas zapisac, choc osobiscie basenu nie znosze, a szczegolnie
            jak jest zimno. Zajecia zaczyaja sie 17.11 i w dodatku okazalo sie, ze blisko
            mnie nie ma dla poczatkujacych i musze zapisac nas na basenie troche dalej. A
            juz mialam plan, ze zawine dziecko w chuste i nie zmarznie, a tak bede musiala
            wziac wozek. I to spacerowke, bo trzeba ja zlozyc przy wejsciu! Troche wiec sie
            martwie, ale stwierdzilam, ze lepiej niech sie oswoi z woda zanim skonczy 10
            miesiecy, niz jak ma skonczyc z taka awersja jak mamusia...

            Dzis za to doluje mnie moj maz. To a propos "wielkich zali". Synek przybiera na
            wadze ladnie, pieknie sie smieje, juz chce wstawac (!), podosi tylek do
            raczkowania. Ale dla tatusia rosnie za wolno, nie rozwija sie, wloskow ma za
            malo i w zlym kolorze, i w ogole do niczego sad Jak maly go zaczepia, usmiecha
            sie, to krzyczy na niego, a cala jego opieka polega na wyniesieniu go do
            lozeczka w jego pokoiku i zostawieniu placzacego sad

            Do tego ledwo lepiej sie poczul po wypadnietym dysku (nadal nie moze mi
            pomagac), to znow ma nastroje depresyjne. Lezy w lozku albo oglada filmy na
            komputerze, a ja z dzieckiem na reku sprzatam i sterylizuje butelki, zelazko
            wlaczone ale nie moge prasowac bo Maly zaraz placze, jesc nie mam kiedy i juz do
            43kg schudlam, a jak tylko dziecko poloze spac, to musze przegladac rachunki
            meza firmy, placic dlugi i pisac listy podpisujac sie jego imieniem.
            Dzis mnie slowo honoru ponioslo, kiedy powiedzial, ze nie mamy pieniedzy, bo
            kupuje dziecku ciuszki na eBayu! Wszystkie rachunki, kredyt mieszkaniowy i
            pozyczki na jego firme place z mojego zasilku i moich oszczednosci, ktore
            robilam w ciazy dla dziecka, dziecku kupuje tylko najpotrzebniejsze rzeczy
            uzywane na eBayu, nawet butelek wiekszych mam tylko 2 i musze 2 razy dziennie
            sterylizowac, a on mi z takim tekstem wyjezdza??!!
            Juz czasem naprawde nie wiem, co robic. Sil czasem brakuje sad
      • mojedwaszczescia Re: basen 09.11.08, 15:00
        Z tym basenem to również zamierzam poczekać do wiosny akurat Milusia
        bedzie miała jakieś 10 miesięcy, moja kolezanka, która ma syna w jej
        wieku wozi malego od dawna na basen, i niby jest w porzadku ale nie
        ma co dziwaczyc jak np z jej pomyslem, zeby zabrac malego w grudniu
        do cieplych krajow, zeby raczkował po piasku-paranoja ( juz widze to
        dziecko z buzia pełna piasku)!!!!!!!!!ale cóz rozne sa
        przypadki.Moim zdaniem wszystko nalezy wprowadzac w ramach rozsadku
        (brac pod uwage pogode itp)
        aaa do mojej poprzedniczki- jak czytam o takich mezczyznach a co
        gorsze mezach-psaozytach, darmozjadach to noz sie otwiera w
        kieszeni!!!!!!!szczerze ci wspolczuje i mam nadzieje, ze sie
        zmieni!!!!!!!1
    • mojedwaszczescia wymiary majowych bobasków 09.11.08, 15:23
      hej dziewczyny napiszcie ile mierza, waza wasze bobasy w chwili
      obecnej (podajcie tez obwód główki i klatki piersiowej)

      • agnesik190 Re: wymiary majowych bobasków 09.11.08, 17:03
        Mój waży 8kg.
        • maleninki Re: wymiary majowych bobasków 09.11.08, 19:12
          70cm dl, 7kg waga, glowka 42,5cm, klatka 47,5 cm.
          • sopikop Re: wymiary majowych bobasków 09.11.08, 19:21
            80 cm i 8 kilo,zaczynam się martwić czy nierośnie mi mała kluchawink
            • maleninki Re: wymiary majowych bobasków 09.11.08, 20:12
              pewnie nie, bo 80cm to duzo wiec i8kg jakos sie rozklada rownomiernie
              • scotiaanka Re: wymiary majowych bobasków 09.11.08, 23:56
                hej

                moj synek wazy dzis 6475g (przed chwila wazylam)
                mierzy ok 65-68cm, ale to akurat zgaduje po ciuszkach tylko smile

                a moj maz nie taki zly, tylko ja bylam wtedy zla. ogolnie to nawet pracowity,
                tyle ze "ogolnie" niestety nie odnosi sie do teraz sad((( Kto spotkal sie z
                depresja to wie, ze to nie jest latwe dla zony.
                Dzis wstal z lozka tylko 2 razy - o 18 na obiad (ucieszylam sie, bo juz
                myslalam, ze sie nie uda) i o 20.30 na ogladanie filmu. Niestety, nie odezwal
                sie do mnie dzis ani slowem sad Jaka mila rodzinna niedziela...
                Jutro chyba znow bede musiala isc za niego do firmy. Ciezko mi...
                • mojedwaszczescia Re: wymiary majowych bobasków 10.11.08, 07:46
                  moja perełka wazy 7,5 kg długa na 69 cm obwód glówki 43 a klatki
                  piersiowej jakies 44 Mam nadzieje, ze z nią wszytsko ok???tzn
                  proporcje itd napiszcie co myślicie!!!!
                  • maleninki Re: wymiary majowych bobasków 10.11.08, 11:09
                    pewnie wszystko w porzadku smile ja nie jestem pewna czy zmierzyalam dobrze klatke
                    piersiowa Nince, bo strasznie sie krecila.
                • maleninki do scotiaanka 10.11.08, 11:11
                  a czy chodzicie z mezem do specjalisty od depresji? samotna walka to chyba nie
                  jest dobry pomysl sad ale nie martw sie na zapas big_grin los bywa zmienny i wszystko u
                  Was bedzie jeszcze w jak najlepszym porzadku. wazne, zeby najblizszi trzymali
                  sie razem.
      • miocaro Re: wymiary majowych bobasków 19.11.08, 11:18
        Mój skarb ur. 5.05. waży 970 wzrost 73cm
    • agar2208 dziwne ząbkowanie 09.11.08, 22:11
      Mój synek 15-stego skończy 6 mc. Pierwsze dolne jedynki wyrżnęły mu się w 5 mc.
      Teraz idą mu górne.
      Czy to możliwe, żeby górna dwójka wyrżnęła się przed jedynką???
      Jedynki też mu idą, ale dwójka jest już tuż tuż. Trochę mnie to dziwi,
      bowydawało mi sie, że najpierw idą dolne jedynki, a później górne jedynki.
      • maleninki Re: dziwne ząbkowanie 10.11.08, 11:12
        moze byc tak, ze dwojki wyjda wczesniej, u nas teraz ida gorne jedynki-dolne juz
        sa big_grin
        • mojedwaszczescia Re: dziwne ząbkowanie 10.11.08, 19:15
          moja mała 16 listopada kończy poł roczku ale zabków jeszcze brak-
          znaczy się jak na nasze oko to dolne i gorne jedynki sa na
          horyzonciesmile napiszcie proszę jak długo wychodzą ząbki? tak plus
          minus-bo przez dziąsełka przebija jakby białawy kolor...jak myslicie
          ile jeszcze?
          P.S. od jakis dwóchtrzech tygodni mała znacznie gorzej śpi w nocy
          tzn przez 5 misiecy spała jak anioł i to każdej budziłą się tylko
          raz na karmienie piersią..a teraz zdarza sie jej 3 czasem 4
          razy..przypuszczam, ze to włąsnie przez zabki czy u was tez to tak
          wygladało?czasami martwi mnie, ze popłakuje przez sensad((
          • maleninki Re: dziwne ząbkowanie 10.11.08, 20:18
            u nas wyszly nie wiadomo kiedy smile poszlam do lekarza z kaszelkiem mlodej, a
            okazalo sie, ze ma jeden zabek, a w ciagu tygodnia przebil sie drugi. teraz ida
            gorne. przez sen krztusi sie slina i to ja wybudza.
    • mojedwaszczescia Witaminki CD 11.11.08, 18:50
      witajcie dziewczyny mam pytanko jak podajecie Vigantol i
      Cebionmulti? tzn na łyżeczkę z zakraplacza??? mieszacie z pokarmem
      czy tez sam???
      • agar2208 Re: Witaminki CD 11.11.08, 22:41
        Ja podaję prosto z buteleczki. próbowałam łyżeczką, ale jest z mała ilość i nie
        ściągał wszystkiego, bo się rozeszło po łyżeczce.
        Ja Vigantol zamieniłam na Devikap, bo uczulał mojego synka.
        W szpitalu po urodzeniu dostałam próbki Wit.D , takie w ampułkach. Były
        wygodniejsze w podawaniu, bo wyciskało się całą zawartość. A z buteleczki to
        albo leci za mocno, albo za słabo i ciężko jest podać odpowiednią porcję.
        Niestety tej w ampułkach nigdzie nie moge dostać.
        • mojedwaszczescia co już potrafią wasze maluszki 12.11.08, 07:09
          dziewczyny a co juz potrafią wasze maluszki? podzielcie się smilesmilesmile
          no i napiszcie przy okazji z ktorego maja dokladnie sasmilesmilesmile
          • maleninki Re: co już potrafią wasze maluszki 12.11.08, 11:43
            poczytaj sobie watek troche wyzej smile u mojej doszlo jeszcze to ze staje na
            czworakach i buja sie smile jest z 10.05
      • maleninki Re: Witaminki CD 12.11.08, 11:41
        na lyzeczke. pediatra mi powiedziala, zeby podawac cebion multi zamiast vigantolu.
        • agar2208 Re: Witaminki CD 12.11.08, 14:49
          Ja podaję Dewvikap i Cebion multi. Wcześniej zamiast Devikapu podawałam
          Vigantol(synek jednak miał na niego uczulenie)
          Jednak nikt mi nie kazał zamieniać witaminy D na cebion multi.
          Dziwnie Ci poleciła ta pediatryczka
          • maleninki Re: Witaminki CD 12.11.08, 18:02
            zeby nie przedawkowac wit. D bo to grozne.
            • emilisitos Re: Witaminki CD 13.11.08, 08:37
              ja też na łyżeczce, vigantol i cebionmultismileczasami prosto do buzi, zależysmile
              my tez mamy ząbka, wyszedł ni stąd, ni zowąd w sobotę ,przez nocsmilemały wcale nie
              był marudny, tylko nie chciał cycka.I też pokasływał, martwiłam się tym, ale
              widocznie to przez ząbka, bo teraz już nie kaszlesmile
              Przedwczoraj młody prawie spadł z łożka, mój Misiek z nim był,odwrócił się na
              moment po tetrę, zdążył chwycić pod paszkami,nóżki już spadły.
              Od razu przyleciałam do pokoju, aż mi się słabo zrobiło,nogi jak z waty.......ufff
              od tego momentu rozkładamy śpiwór z kocem na dywanie i tam leży nasz "pudzian"smile
              buziaki dziewczynki
            • agnesik190 Re: Witaminki CD 13.11.08, 08:46
              Ja daję 1 kropelkę witaminy D- vigantol i 3-4 kropelki cebionmulti.
    • mojedwaszczescia Pneumokoki 16.11.08, 07:05
      w przyszłoą srode wybieram sie z moim bobaskiem na szczepienie
      przeciw pneumokokom; napiszcie czy juz szczepiluscie i czy
      przypadkiem nie dzaiło się nic złego tuz po szczepieniu!!!
      • maleninki Re: Pneumokoki 16.11.08, 10:48
        moja juz przyjela 3 szczepionki, poza tym ze sa bardzo bolesne wszystko bylo ok.
        25.11 idziemy na hexe smile
        • mojedwaszczescia Re: Pneumokoki 16.11.08, 18:36
          hexe???mozesz jaśniej
          • agar2208 Re: Pneumokoki 16.11.08, 22:28
            Mój synek też już przyjął wszystkie dawki. Ja nie zauważyłam nic niepokojącego i
            nie zauważyłam, żeby były jakoś bardzo bilesne
          • agar2208 Re: Pneumokoki 16.11.08, 22:29
            chciałam napisać oczywiście, że nie zauwazyłam, żeby były jakos bardzo bolesne wink
            • maleninki Re: Pneumokoki 16.11.08, 23:57
              no Nina koszmarnie piszczala przy pneumokokach-nie plakala a wlasnie pisczala i
              pielegnierka mowila, ze te szczepionki sa bardzo bolesne.
          • maleninki Re: Pneumokoki 16.11.08, 23:59
            infarix hexa- szczepionka skojarzona
            • emilisitos Re: Pneumokoki 17.11.08, 08:23
              a ja szczepię tylko na podstawowe , te na które muszę szczepić.
              TYlko,że ja siedzę z małym aż do wieku przedszkolnego w domkusmile
              • agnieszkowska Re: Pneumokoki 17.11.08, 16:00
                Hej,ja tez tylko na podstawowe,zadnego nie szczepilam na pneumokoki.Moze gdyby
                chodzil do zlobka to bym sie zastanowila ale narazie siedzimy w domku.
                • agnieszkowska mowia juz cos wasze szkraby? 17.11.08, 16:04
                  Moj Sami juz mowi mama!Kilka razy powiedzial tez tata,ale pierwsze bylo mama smile))
                  • maleninki Re: mowia juz cos wasze szkraby? 17.11.08, 17:06
                    u nas glownie monosylaby, ale najlepiej wychodzi am am i mama smile za to intonacje
                    nmloda ma piekna smile opowiada o wszystkim z wielkim przejeciem, wzruszajace smile
                    • emilisitos Re: mowia juz cos wasze szkraby? 18.11.08, 12:24
                      mój najczęściej mówi "heja" albo "dać", no i "amamamama" o agu i aku nie wspomnęwink
                      wsadziła już któraś dzieciątko do chodzika?
                      • agnieszkowska Re: mowia juz cos wasze szkraby? 18.11.08, 13:43
                        Podobno jak dziecko powie pierwsze mama to nastepna bedzie corka,a jak powie
                        tata to wola brata czyli kolejny bedzie synek smile Niby bzdury ale u mnie i u
                        moich znajomych sie sprawdzilo!Chodzik mam zamiar kupic w najblizszym
                        czasie,moze bedzie troche spokoju bo ciagle tylko na rekach,juz nie mam sily sad
                        • scotiaanka Re: mowia juz cos wasze szkraby? 18.11.08, 16:19
                          Moj Artus umilkl kompletnie sad
                          Jak zaczal gluzyc, to zapisywalam pierwsze "slowa" i chwalilam sie wszem i wobec
                          jaki z niego poliglota smile Mowil po angielsku "oak" i "glue", i po niemiecku
                          "gluek" winkPotem powiedzial nawet "google", co juz rozbawilo mnie do lez.
                          A potem umilkl i w faze gaworzenia juz nie wkroczyl... nic nie mowi, czasem
                          tylko "e, e, e", ale nie brzmi mi to na jakis niewiarygodny postep. Zobaczymy.
                          Mowie sobie, ze teraz nic nie gaworzy, bo jak zacznie mowic, to od razu pelnymi
                          zdaniami zlozonymi z zaawansowanym slownictwem smile

                          Chodzika nie mam i jakos nie mialam w planach kupowac. Za to dzis juz chyba
                          obnizymy lozeczko, bo Mlody chwyta sie raczkami brzegow lozeczka i wstaje na
                          wyprostowane nogi! Uciec chce, lobuz! smile
                          Z tego tez powodu mimo listopadowej pogody musielismy zamienic gondolke na
                          spacerowke. Musze przyznac, ze Artek wyglada na zachwyconego ta zmiana.

                          No i dla mnie dzis najbardziej ekscytujace - dzis bylismy na basenie!
                          Basen sam w sobie raczej nie zdobyl mojego uznania, ale same zajecia byly super.
                          Arturro byl najbardziej niezdyscyplinowanym dzieckiem i z zapalem chlapal jak
                          mogl najbardziej - na mnie, na inne dzieci, na instruktorke smile Widac lubi wode.
                          Wszyscy mnie pytali, czy juz byl gdzies wczesniej na basenie smile
                          • maleninki Re: mowia juz cos wasze szkraby? 18.11.08, 19:31
                            ja rowniez nie myslalam dotad o chodziku, wiec chyba jednak nie kupie smile a moja
                            tez sie podciaga na wyprostowane nogi- w lozeczku i z lezenia na plecach-niezle
                            mnie wystraszyla, jak u pediatry podciagnela sie do stania zamiast siedzenia...
                            to chyba troche za wczesnie, nie?
                      • miocaro Re: mowia juz cos wasze szkraby? 19.11.08, 11:14
                        Witajcie mamuśki mój maluch ur. 5.05. mówi już hej, baba , bama , ej, bej,
                        oprócz tego piszczy sobie i gada po swojemu smile
                        Co do chodzika to kupiliśmy mu go jak skończył 6 m-cy i od razu załapał o co
                        chodzi jest zachwycony jak może sobie w nim pobrykać opanował sztukę chodzenia
                        do przodu , do tyłu smile wahaliśmy się czy kupić chodzik bo dużo można przeczytać
                        złych opinii ,ale jeśli korzysta się z chodzika z umiarem to myślę że nie ma w
                        tym nic złego.
                        Oskar wkładany jest do chodzika maksymalnie na dwie ,dwie i pół godzinki
                        dziennie, oprócz tego kładziony jest na podłodze i sobie raczkuje po całym
                        pokoju smile
    • agnesik190 Zimno 18.11.08, 19:44
      Dzisiaj u nas było 0 stopni, byliśmy na spacerku, Adaś spał więc go przykryłam
      całego kocem. Niestety Adaś nie zawsze chce spać ( leżeć) i myślę już o
      przejściu z gondoli na spacerówkę. Czy jak będzie temperatura na minusie to
      będziecie wychodziły na spacery z dziećmi.
    • agnesik190 Flipsy 18.11.08, 19:45
      dajecie dzieciom?
      Mój Adaś się zajada tym.
      • maleninki Re: Flipsy 19.11.08, 11:04
        to chyba w 9-m mcu zycia, nie? ja jeszcze nie daje, bo je sie ze sie zadlawi.
        a co do zimna-slyszalam w tvn, jak wypowiadal sie jakis pediatra, ze mozna
        wyprowadzac dzieci nawet do -15 stopni.. brrr, moja mama mowi ze jeden kg
        wagi=jeden stopien ponize zera, czyli jak nini wazy 7kg to moge ja wyprowadzac
        do -7 stopni mrozu..
        dzis u nas pada, na spacer i tak pojdziemy ,tylko pewnie nieco krotszy.
    • guska24 Re:wzmożone napięcie mięśniowe:-( 18.11.08, 21:21
      Witam Drogie Majowe Mamy, dopiero znalazłam przypadkiem forum, ale
      już zamierzam na nim aktywnie uczestniczyćsmile Mój Kacperek ur.
      3.05.08, 3780g, 10pkt. No ale w 6 tyg dostaliśmy skierowanie do
      neurologa, który stwierdził wnm. Rehabilitujemy się prywatnie i
      państwowo od początku 3 m-ca życia i...No własnie, mały nadal się
      nie przekręca na boki, dopiero zaczyna podnosić nóżki w górę, ale
      bawi się ślicznie zabawkami, umie sam wziąść do rączki, nawet jeśli
      leży nad jego głową, to znajdziesmile Lubi leżeć na brzuszku, powoli
      zaczyna przekręcać się wokół własnej osi. Lekko podtrzymywany siedzi
      chwilę. Czy któraś z Mam też ma dzidzię ze wnm? Jeśli tak, to jak to
      jest u Was? pozdrawiam serdecznie, Guśka
      • agnieszkowska maj2008 18.11.08, 21:48
        Dziwie sie bardzo ze niektore z was jeszcze woza dzieci w gondoli.Moj maly mial
        2 miesiace gdy zaczal miec dosyc patrzenia w niebo albo w budke i musialam
        podniesc go wyzej(w moim wozku spacerowke sie robi z gondoli przechylajac
        ja).Witamy nowa majoweczke i zapraszamy na "nasza klase"-dzieciaczki z maja 2008
        • agar2208 Re: maj2008 18.11.08, 23:04
          Mój Olek 15-stego skończył 6 mc. Mam dużą gondolę, więc się jeszcze mieści. Śpi
          przez cały spacer ( a dużo spacerujemy). Już jak tylko wychodze z wózkiem na
          korytarz to odpływa. Nie mam potrzeby przekładać go do spacerówki. Teraz jak
          jest zimno jest mu w gądoli cieplej i wygodniej. Jak by mi nie spał na
          spacerkach i był ciekawy świata, to bym go pewnie juz dawno przełożyła do
          spacerówki.
          Na razie nie widzę takiej potrzeby.
          • speedymika flipsy, gondola i wnm 19.11.08, 09:33
            1. daję jej te zwykłe chrupki i wciąga je aż miło smile
            2. u nas też wózek wielofunkcyjny, nie przekładam jej na spacerówkę bo wygodniej
            mi znosic ją w gondolce po schodach (mam taką wkładaną do wózka docieplaną.
            Podwyższam tylko oparcie wózka do półleżącej a małej daję mojego dużego jaśka
            złożonego wpół pod plecki, wtedy prawie siedzi, jak w foteliku samochodowym. A
            jak zasypia to obniżam oparcie i wtedy ma prawie na płasko. Obydwie jesteśmy
            zadowolone z takiego rozwiązania smile
            3. Mojej zdiagnozowali wnm na podstawie dwóch stuknięć w kolano i łokieć...
            jakoś nie uwierzyłam, nie poszłam na żadną rehabilitację i dziecko się
            fantastycznie rozwija ruchowo. Teraz u co drugiego dziekca to diagnozują,
            pediatra dostaje kase z NFZ za skierowanie dziecka na "specjalistyczne"
            leczenie, neurolog za skierowanie na rehabilitacje itd...
            Olka się swobodnie obraca na wszystkie strony, przekręca tez w te i wewte smile
            a to co było podobno asymetrią wynikająca rzekomo z wnm, okazało się po
            konsultacji z bardzo dobrym ortopedą, przykurczem jednego z mięśni (tego w
            pachwinie). sprawa do rozmasowania przeze mnie, w ogóle zero problemu.
            • guska24 Re: gondola i wnm 19.11.08, 11:08
              Mój synek jeździ już w spacerówce, ale bardziej ze względu na
              ciasnotę jaka nastąpiła w gondoli, aniżeli na chęć podziwiania
              świata, bo przeważnie śpi na spacerku. Co do napięcia, to u nas
              niestety jest faktycznie, powoli ustępuje ale jest to bardzo wolna
              poprawa...Smutno mi czasem, jak tak czytam wątki wszytskich mam, że
              ich dzieci już tyle robią a nasz maluszek prawie nic, ale niestety
              trzeba stanąć twarzą w twarz z problemem i nie poddawać się, tylko
              robić wszystko żeby było lepiejsmile. Mam nadzieję, że w końcu
              rehabilitacja przyniesie jakieś extra efekty, bo mój synek jest tak
              radosnym dzieckiem i ruchliwym, że napewno szybko nadgoni
              równieśników, pozdrawiam
          • maleninki Re: maj2008 19.11.08, 11:08
            no to Nina dopiero w spacerowce zaczela przesypiac cale spacery wink) taka
            znudzona swiatem jest wink
            a ostatnio usypia mi na kolanach jadac na koniku, przy jedzie jedzie pan...
        • scotiaanka Re: gondola 19.11.08, 11:36
          hehe, niby do tej pory Artek jezdzil w gondoli, ale na pewno nie znaczy to, ze
          patrzyl w niebo i w budke, o nie! W jego przypadku bylo to calkiem niemozliwe!
          Budka musiala byc opuszczona, a pasazer na brzuszku, glowka i tulow wysoko
          wysoko, tak zeby sponad budki wszystko obserwowac. Wiele razy uslyszelismy, w
          tym od poloznej, ze takiego dziecka jeszcze nie widzieli, albo ze tak jeszcze z
          zadnym dzieckiem na spacer nie chodzili... Jak padalo i trzeba bylo opuscic
          budke, to byl krzyk i dramat, dawalam wtedy do srodka jakies zabawki albo taka
          ksiazeczke/ochraniacz na szczebelki.
          Bo Artek nie uznawal lezenia na plecach WCALE, nawet w nocy ani na macie. Zawsze
          na brzuszku, bo lepiej widac i troche mozna sie przemiescic smile
          Teraz, kiedy juz siedzi i siada, lezenie na brzuszku sluzy tylko do siadania
          albo prob raczkowania, a na pleckach nadal nie daje sie polozyc nigdy, wiec
          gondolka calkiem odpada. A szkoda, bo dzis znow strasznie wieje...

          Wracajac do pytania o spacery na mrozie:
          Mroz raczej niczemu nie przeszkadza. W koncu dzieci urodzone w zimie, takie
          malenkie, tez sie bierze na spacery mimo minusa. Radza tylko wybrac bezwietrzny
          i suchy dzien na pierwsze spacery. No i warto chyba pomyslec o jakims kremie
          ochronnym do buzi.
          Bardziej martwi mnie wiatr. Tutaj zima wyglada tak, ze wprawdzie temperatura
          kolo +4 stopni, to duzo pada i straszliwie wieje. Pamietam, ze czasem wialo tak
          bardzo, ze musialam sie trzymac muru alo poreczy, zeby w ogole dojsc do pracy, a
          to w obszarze zabudowanym, zaden park! W polaczeniu z deszczem kiepsko pasuje mi
          to do spacerowki... Ja chyba cala jesien i zime bede folie przeciwdeszczowa
          zakladac jako ochrone przed wiatrem!
      • maleninki Re:wzmożone napięcie mięśniowe:-( 19.11.08, 11:06
        gusia, moja cora zdrowa, ale wierze, ze u Was tez bedzie w
        porzadku-najwazniejsze, ze szybko zaczeliscie rehabilitacje! pozdrawiam!
    • behemot_666 Re: Maj 2008 19.11.08, 11:13
      Hej, wlasnie znalazlam wasze forum i chetnie sie przylacze. Moje szczescie
      nazywa sie Stas i urodzilo sie 20 maja 2008, wiec jutro bedzie miec pol roku smile
      aktualnie ma 63cm i wazy 6775g. Jest bardzo wesoly i ruchliwy. Lubi kaszke z
      musem gruszkowym i kulac sie po dywanie. Ja nazywam sie Aga mieszkam w Adamove
      (okolice Brna, Czechy). Od poczatku listopada wrocilam do pracy i jak mnie nie
      ma maluszek siedzi w domu z tata, ktory chwilowo (mam nadzieje) jest bez pracy.
      • miocaro Re: Maj 2008 19.11.08, 11:24
        Mamuśki podzielcie się z Nami jak wygląda dzień waszych pociech i co jedzą co
        lubią a czego nie lubią POZDRAWIAM
        • behemot_666 Re: Maj 2008 19.11.08, 14:14
          Dzien Stasia:
          ok 7:00 budzi sie i dostaje cyca
          bawi sie na macie edukacyjnej ew zwiedza sypialnie kulajac sie i pelzajac
          10:00 Kaszka z owocami
          Jesli jest ladna pogoda idziemy na spacer na spacerze drzemka
          13:00 Obiadek domowa zupka albo ze sloiczka
          Bawi sie na macie lub kocyku i spi ok 30 min
          16:00 cyc
          po cycu czasem spi a potem bawi sie na macie lub kocyku, czasem ja albo tata
          czytamy mu ksiazeczke
          18:30 kaszka z butelki i telekonferencja z babcia przez skype
          19:15 kapiel
          19:30-20:00 usypianie przy cycu
          Stas lubi wedrowac po pokoju, jesc kaszke z owocami i domowa zupke, spacery i basen.
          Nie lubi kombinezonu i herbatki
          We wtorki plan jest zmodyfikowany o wycieczke na basen o 9:30 smile
          • scotiaanka Re: Maj 2008 19.11.08, 16:16
            oj, jak milo by bylo, gdyby moj synek kochal regularnosc! moglabym wreszcie moc
            cos zaplanowac!

            Nasze sukcesy w zorganizowaniu w miare przewidywalnego dnia: 3 razy dziennie je
            mleko z butelki i 2 z tych posilkow mieszcza sie w 1-2-godzinnych widelkach. NA
            OGOL ma 2 drzemki w ciagu dnia, sam wybiera pore, drzemka trwa od 45minut do 4
            godzin - wszystko zalezy od... sama nie wiem czego, choc obserwuje pilnie.
            pogody? humoru? godziny?

            Kiedy probowalam wymoc na nim w miare regularna godzine spaceru, udalo sie
            ustalic pomiedzy 14 a 17. I choc bym chciala zalozmy 14, to on albo chce i nie
            moze sie doczekac, albo ma 4 godzinna drzemke, albo drze sie niemilosiernie i
            nie mozna go ubrac, albo jest glodny jakbym go tydzien glodzila i je przez 2
            godziny. A teraz o 15 robi sie ciemno, wiec musze wychodzic wczesniej. Wczoraj
            na basen sie udalo bezbolesnie. Dzis, choc bylam umowiona na 11, byl tak
            nieznosny ze udalo mi sie wyjsc po 12.

            Zwykle lubil kaszke, a jabluszka na przyklad nie - ale wczoraj akurat nie zjadl
            nic procz mleka, choc oboje z mezem katowalismy go ta kaszka pol dnia.
            Najbardziej rozwala mnie, kiedy sie upiera, czy bedzie jadl z cyca czy z
            butelki. Zawsze ma bardzo zdeydowane zdanie na ten temat i czasem zupelnie wbrew
            swoim zwyczajom. A ma dopiero 6 miesiecy, co to bedzie jak bedzie nastolatkiem???!!!

            Budzi sie rano miedzy 4 a 8, zwykle okolo 6. Dzis np. wstal o 5 i za nic nie dal
            sie przekonac, ze to jeszcze nie dzien...
            Po obudzeniu dostaje cyca i pasie sie przy nim do ok. 8-9, kiedy to dostaje
            butelke, ktorej bardzo sie domaga. Ale dzis po 200ml z butelki zdecydowal, ze
            jednak cyc!
            Na ogol jest grzeczny i bawi sie sam, zwykle na macie (obowiazkowo zawsze na
            brzuszku), ale czesto zdarza mu sie dzien, ze tylko na raczkach i albo cyc
            godzinami albo chodzenie po domu, zebym czasem nie wazyla sie usiasc.

            I nie, nie spelniam wszystkich zachcianek mojego synka. Kiedy pisze, ze cos
            "wymusza" albo "decyduje", to znaczy widze, ze rzeczywiscie jest bardzo glodny
            (a drobny i chudy jak dziecko z 3. swiata, wiec musze to brac powaznie), albo
            zasypia lecac przez rece, albo nie zje bo wymiotuje, albo naprawde cierpi z
            jakiegos powodu i trzeba go przytulic.

            Jak to dobrze, ze sama nie jestem wielka wielbicielka regularnosci, bo juz bym
            chyba zwariowala z Artkiem.
            Wlasnie mial jesc, jak co dzien mniej wiecej o tej porze, ale zasnal na siedzaco...
            • maleninki flipsy, scotiaanka, plan dnia :) 19.11.08, 17:48
              czytajac posta speedymiki, doszlam do wniosku, ze jak takiemu wrazliwemu dziecku
              jak Olenka, to mojemu moze tez nie i dalam jej chrupka: od razu wepchnela go do
              buzi i spojrzala sie na mnie z takim radosnym blyskiem w oku big_grin super!
              scotiaanka: czyli masz wesolo wink nigdy nie wiesz co przyniesie dzien smile moja
              cora uwielbia rytualy smile
              6.30 pobudka, zabieramy ja do lozka, a ona radosnie oklada nas po twarzy wink
              7.30 kleik ryzowy, zabawa na podlodze (od kat zaczela sie przemieszczac mata
              jest nudna)
              10.00 moje mleczko
              10.30 drzemka ok 40minut, zabawa w gimnastyke z mama,
              12.00 lub troszke pozniej obiadek: zupka jarzynowa, z mieskiem, zoltkiem, kaszka
              manna (kazdego dnia z innym dodatkiem) ok 1/2 sloiczka; po tym deserek wocowy
              (najlepiej lubi te z jogurtem lub twarozkiem);
              13.00 spacerek (srednio 2-3 godziny)-przesypia caly pobyt na dworze
              16.00 podwieczorek: c.d. zupki + owoce, mama czyta ksiazki smile
              18.00 mleczko mamy, potem zabawa z tatusiem, kt. wrocil z pracy
              19.45 kapiel
              20.00 mleko mamy i spanie smile
              1.00 pobudka na mleczko
              3.00 2-ga pobudka na mleczko, itd. itp. itd.
              jakiekolwiek zachwianie schemtu burzy apetyt i spanie wink
              nie cierpi kaszki, sinlacu, picia,kombinezonu, uwielbia brokuly i tate (smile jak
              nie chce butelki to rzuca nia po pokoju smile
              • behemot_666 Re: flipsy, scotiaanka, plan dnia :) 19.11.08, 17:59
                Zapomnialam napisac ze Stas tez uwielbia Flipsy smile od pierwszego wlozenia do
                raczki wiedzial co z nimi robic. Pomogly tez wczoraj jak byl marudny z powodu
                zabkow. Szkoda tylko ze w Czechach ciezko dostac chrupki kukurydziane sad wiec
                moge je dac tylko po wycieczce do pl...
                • agar2208 Re: flipsy 19.11.08, 18:34
                  Mój Olo 15-stego skończył 6 mc. Boję się mu dać jeszcze chrupki kukurydziane.
                  Boję się, żeby się nie zakrztusił. Niedawno chciałam mu dać polizać kinderka ,
                  olo ma już 3 ząbki( dolne jedynki i górną 2) i ugryzł mi kawałek czekoladki. Nie
                  mógł jej przełknąć, dobrze, że się rozpuściła(durna baba ze mnie).
                  Boję się , że flipsa mi też ugryzie większy kawałek, a one lubią sie przyklejać
                  do podniebienia. Siostry córka długo miała z chrupkami problem. Niby je jadła,
                  ale czasami nie mogłą przełknąć. Siostra wtedy dawała jej soczek do popicia,
                  jednak mój Olek nie weźmie butlo do buzi i tak jak pisałam ,boje sie mu dać.
                  A wasze pociechy bez problemu je jedzą???
                  • behemot_666 Re: flipsy 19.11.08, 18:45
                    Normalne najzwyklejsze polskie flipsy bez problemu.
                    Puki co maly nie umie skoordynowac reki i szczeki wiec flipsa wklada i wyjmuje
                    troche possie a miedzy tym flips mu sie czescoiwo rozpusci w raczce. Nigdy nie
                    bylo problemu z tym zeby sie zakrztusil. Na wszelki wypadek mam pod reka
                    herbatke jak mu daje po flipsach zeby popil. No i oczywiscie trzymam go przy
                    jedzeniu na kolanach zeby siedzial, sam jeszcze nie potrafi siedziec. A sadzac
                    podpartego jak go nikt nie trzyma sie boje, wlasnie ze wzgledu na mozliwosc
                    zakrztuszenia
                  • maleninki Re: flipsy 19.11.08, 19:28
                    Nina wszystko tak slini, ze chyba zakrztuszenie jej nie grozi. na wszelki
                    wypadek, nie zamierzam jej, oczywiscie, zostawiac z flipsem sam na sam wink
                    • emilisitos Re: flipsy 20.11.08, 09:01
                      mój Gabi ma 2 dolne jedynki, flipsy wpieprza z zapałem już ok 1,5 m-ca.Chodzik
                      kupili mu teściowie,super sprawa polecam,dziecko nie dotyka stópkami podłogi
                      jeśli nie chceszsmilea jaki zadowolony,że może być w pioniesmile a i mnie jest lżejsmile
                      • maleninki Re: flipsy 20.11.08, 10:41
                        o a jaki to chodzik? ninie strasznie sie ulewa, bo jak tylko zje to zaraz jest
                        na brzuchu i gdzies sie czolga, nie wyrabiam ze spieraniem zupek z dywanu. moze
                        by sie chwile spionizowala w nim..
                        • emilisitos Re: flipsy 20.11.08, 13:12
                          My mamy ze sklepu z rzeczami dla dzieci, taki z podkładką pod nóżkami, potem
                          można ściągnąć jak dziecko zacznie się uczyć chodzić.Z takim specjalnym miejscem
                          na pupkę-siodełkiem, naprawdę fantastyczna sprawa.Nawet nie wiedziałam,że tak
                          fajnie to wygląda, ogólnie zawsze byłam przeciwna chodzikom.Do tego ma melodyjki
                          i zabawki,więc dziecko się nie nudzismile
    • behemot_666 Zęby 20.11.08, 19:49
      Mam pytanie, czy wasze pociechy tez sie tak mecza z okazji zabkow?
      Stas juz trzeci dzien, no poprostu masakra. Do teraz byl idealnym dzieciatkiem a
      ostatnie trzy popoludnia to droga przez meke i serce mi sie kraje jak widze ze
      cierpi. Wiem ze nie ryczy bez powodu - pewnie strasznie go boli.... Macie jakies
      sposoby? Probowalam juz zelowego gryzaczka z lodowki (pomaga na minute), calgelu
      - pomaga na 10 -30min, i panadolu w syropie dzis popoludniu pomogl na 2h. Troche
      sie boje dawac mu dzien w dzien ten panadol, co prawda pediatra powiedziala ze
      moge ale i tak mam mieszane uczucia.... moze jest jakis inny sposob?
      • agar2208 Re: Zęby 20.11.08, 21:29
        Mój Olo ma już 2 dolne jedynki i górną 2. Idą mu jeszcze pozostałe trzy na górze
        naraz . Bardzo łagodnie przechodzi ząbkowanie. Raz zdarzyło mu się troszke
        pomarudzić. Bałam się, bo 4 na raz mu wychodzą , ale jest ok.
        • hermes19783 Re: Zęby 20.11.08, 22:27
          witajcie! moj synek 2.11 skonczyl 6 miesiecy. ma dwie dolne jedynki
          i tez dzieki bogu zbyt mocno z tego powodu nie cierpial. mam
          nadzieje ze dalej tez tak bedzie wink. ja jednak mam inne zmartwienie
          bo gdzie ucha nie przyloze to wszedzie slysze o dzieciaczkach nawet
          5-cio miesiecznych ktore juz same sie podnoszą. u nas z tym klopot
          bo sam za zadne skarby podniesc sie do siedzenia nie chce natomiast
          sam bez podparcia i owszem posiedzi z minute i zaraz sie przewraca.
          dodam ze przekreci sie i owszem ale nie bez powodu. musze go czyms
          pokusic np glosną grzechotką. wiec jak to z tym siadaniem u waszych
          pociech jest? pozdrawiam wink
          • behemot_666 Siadanie 20.11.08, 23:33
            Moj sie podciaga za raczki - i to juz dlugo chyba tak od 3 miesiaca zaczol
            wyciagac rece i podciagac sie dla zabawy smile ale nie siedzi sam nawet z
            podparciem sad musze go podtrzymywac bo przewraca sie na bok po kilku sekundach.
            • mojedwaszczescia Re: Siadanie 21.11.08, 07:31
              Nie ma się co martwić na zapas. Dziewczyny pamiętajcie, że każdy
              dzidzus rozwija się w swoim tempie; trzeba być cierpliwym i cieszyć
              sie każdym jego nowym postępem; ja tez tak miałam, ze martwiłam się
              ( okazało się, że zupełnie niepotrzebnie), że mała nie dźwiga głowki
              jak miała chyba z dwa miesiące..nie mineły dwa tygodnie a już
              śmigała sama smilesmilesmile czyli jeszcze raz pierwsza podstawowa zasada:
              jeśli lekarz mówi, ze dziecko rozwija sie ok to DROGA MAMO NIE
              POROWNUJ!!!!aż tak!!!!( choć pewnie, ze dobrze wiedzieć co roią
              rówieśnicysmile moja Milusia 16 skończyła pół roczku ząbków do tej pory
              nie ma - dopiero widać jak przebijają się przez dziąsełka- ale to
              ponoc dobrze bo czym predzej wychodza tym są słabsze w przyszłości;
              mała krązy po dywanie pełza ile fabryka dała- obraca sie non
              stop,bawi sie namietnie stopkamismilemama do tej pory nie mój ale za to
              abba i hi bardzo czestosmile siedzi ale z podparciem; i też jakoś
              szczególnie jej do tego nie zmuszam bo wiem, ze za tydzień, dwa sama
              bedzie czuła taka potrzebę...na spacerki jeżdzimy nadal w gondoli
              jest jej tam cieplutkosmile i slodko sobie śpi zazwyczajwinkkarmię ja
              nadal piersią + zupki z dodatkiem glutenu;dodam, ze ma 70 cm i 8 kg
              tak więc kochane dziewczyny cieszcie się z waszych pociech- a
              wszytsko przyjdzie w swoim czasie!!!!
              • maleninki Re: Siadanie 21.11.08, 21:45
                dokładnie, na siadanie jest czas do końca 8go mca smile a każde dziecko jest inne.
                moja niby siada, ale specjalnie jej nie sadzam, jak sobie usiądzie, to siedzi,
                jak nie to nie-preferuję dla niej jeszcze półleżącą w krzesełku do karmienia, za
                to mąż lubi ją posadzić.nadgorliwy ten mój chłop.
            • mojedwaszczescia niespokojna noc 21.11.08, 07:34
              Dziewczyny jedyne co mnie smuci to, ze mała od czasu do czasu płacze
              przez sen w nocy ( dodam, ze przez dzień jest super pogodnym
              dzieckiem chichra się praktycznie non stopsmiletej nocy wyjąztkowo źle
              spała....nie wiem z czego to wynika czy może przez ząbki ( których
              jeszcze nie ma? )nietypowe jest to, że w nocy ma zatkany nosek i
              katar od czasu do czasu a rano po nim ani sladu???? dzisiaj w nocy
              użyłąm soli morskiej w sprayu myśle, ze trochę to jej pomogło. Co wy
              na to???
              • marzenka31xxx Re: niespokojna noc 21.11.08, 10:33
                Mój Fabianek bardzo często płacze przez sen-ja się zrywam na nogi
                zaglądam do łużeczka a on sobie słodko śpi. Myślę,że coś mu się
                złego przyśniło-a tak z drugiej strony bardzo mnie ciekawi co
                takiemu dziecku się śni??? A co do zapchanego noska to u nas jest
                podobny problem ale i rano ma cały zapchany-myślę,że to zależy od
                suchego powietrza-mieszkamy w bloku i jest dośc duszno i sucho
                pomimo częstego wietrzenia.Myślałam o kupieniu nawilżacza do
                powietrza ale nie wiem czy to się sprawdza. My oczyszczamy nosek
                roztworem soli morskiej np.Disne Mar-potem na brzuszek i się super
                oczyszcza-albo grucha-czego nie nawidzi i ma straszny żal do mnie,że
                go tym atakuje.
                • scotiaanka Re: niespokojna noc 21.11.08, 21:40
                  hej
                  u nas synek tez budzi sie co dzien z zapchanym noskiem. I co dzien o poranku
                  dostaje w nos woda morska w sprayu, potem na brzuszek i pieknie wykichuje
                  wielkiego gila, ostatecznie odciagam gruszka.

                  Wode morska goraco polecam - zero chemii, naturalny sposob, zeby ulzyc maluszkowi.
                  Mozliwe tez, ze nawilzacz by pomogl. Sama myslalam o kupnie. Tymczasem zawsze
                  mozna rozwiesic mokry recznik na kaloryferze smile


                  A o zebach to nawet nie chce mi sie juz pisac. 2 dni Artek wyl i nic nie jadl.
                  Dzis znow w humorze i z apetytem, ale zebow nadal ni widu ni slychu. Tatusiowi
                  wyszly jak mial roczek, a Babci jak miala poltora roczku...
              • maleninki Re: niespokojna noc 21.11.08, 21:46
                no dziwny ten katarek-zapytaj pediatry przy najbliższej okazji. a moja też przed
                ząbkmi czasem popłakiwała przez sen-smarowanie żelem pomagało.
          • maleninki Re: Zęby 21.11.08, 21:41
            u nas też łagodnie, na początku listopada wyszły 2 dolne jedyneczki, teraz idą
            górne. wystarczyło smarować baby oralgelem. tylko apetytu wcale nie miała przy
            tych ząbeczkach..
      • marzenka31xxx Re: Zęby 21.11.08, 11:31
        Fabiankowi wyszły wcześniej dolne jedynki-miał 3 miesiące-szczerze
        to nawet nie wiem kiedy-teraz idą mu górne i jest trochę gorzej. Ja
        stosuję-dentinox-żel do smarowania dziąsełek.Mały na chwilę się
        uspokaja bo lubi ten smak i się oblizuje tym-najchętniej to by całą
        tubkę zjadł a nie kropelkę. Jak jest gorzej-czopki Viburcol(one są
        lekko uspokajające przy ząbkowaniu) a jak naprawdę jest źle-to
        Eferalgan w czopkach-przeciwbólowe.To wszystko jest bez recepty-więc
        dostaniesz w polskiej aptece.
        • hermes19783 Re: Zęby 21.11.08, 23:06
          hej hej wszystko poczytalam i sie uspokoilam wink mnie z tym
          siedzeniem meczyl temat bo w rodzinie 6 tygodni starsza od mojego
          chlopa dziewczynka jest i jej z tym siadaniem szybciutko poszlo a
          moj leniwy albo mu ciezko bo dlugi 75 cm i grubas 9500 wink tez
          upycham go na spacery w gondole bo cieplutko fakt. i tez w nocy tak
          kwili i szlocha ale oczka ma zamkniete i przez sen biore go hop do
          naszego lozeczka ( mezus sie wscieka) hihih i maly w cycuchy sie
          wtula i juz tak do rana sobie smacznie spimy ( uwielbiam te momenty
          z moim synkiem przy piersi) super ze was tu znalazlam, w grupie
          zawsze razniej wink pozdrawiam
    • basik32 Re: Jestem nowa,trochę spóżnina:)) 22.11.08, 08:19
      Witam dopiero co znalazłam to forum i mam nadzieję częściej tu
      zaglądać.Bardzo się cieszę z tego powodu.Mam synka Igorka
      ur.3maja2008,waga2800 i 50cm,teraz za 10 dni kończy 7mies i waży
      8700 i 75 cm.Karmię go mlekiem modyfikowanym Bebilon,ale chcę
      zmienić na Bebiko i niewiem czy to dobry pomysł,mały ma dwie dolne
      jedynki powoli wychodzą górne i dolna dwójka.Już zabiera się do
      raczkowania i z tej pozycji próbuje siadać.Ogólnie jest wesołym
      maluchem,niezbyt męczącym,choć teraz przez te zęby potrzebuje więcej
      uwagi.Kochane pozdrawiam Was serdeczniesmile)
      • maleninki Re: Jestem nowa,trochę spóżnina:)) 22.11.08, 09:05
        witaj, lepiej późno niż wcale smile
        czemu chcesz zmienić mleko bebilon na bebiko? ja karmię córkę odciąganym
        mlekiem, ale ostatnio miałam go za mało (teraz na szczęście jest poprawa) i
        musiałam podawać modyfikowane: nan 2 active. trochę drogie jest i tak myślałam,
        że jak by mi przyszło całkiem przestawić się na to mleko, to strasznie dużo
        kasy, by szło by tylko na mleko.
        moja nini też próbuje siadać z klęczek i często przewraca się na główkę ;/
        czasem się z tego śmieje, a czasem strasznie płacze..
        pozdrawiam
        • basik32 Re: Jestem nowa,trochę spóżnina:)) 22.11.08, 09:32
          Wiesz chciałam spróbować czy Bebiko będzie mu smakowało,nie ukrywam
          że chodzi tu głównie o koszta.Mały lubi zjeść a różnica to prawie
          20zł.Teraz jestem na wychowawczym i muszę trochę przystopować.Jak mu
          nie będzie smakować to wrócimy na Bebilon.Ale młody dzisiaj marudny
          że ho,ho...Idę zaraz z nim na dwór pierwszy śnieg mu pokazać no i
          zakupy zrobić a potem to wszystko wtaszczyć na trzecie piętro starej
          kamienicy bez windy.Mam już takie muskuły jak Pudziansmile)Pozdrowinka
          mamuśkismile)
    • maleninki apetyt 22.11.08, 12:37
      po tygodniu jedzenia z apetytem, dzis znow walka o kazda lyzeczke zupki... ehhh
      • agar2208 waga 22.11.08, 13:04
        Kurcze jak czytam ile ważą wasze dzieciaczki, to jestem w szoku. Mój Olo
        15-stego skończył 6 mc. 18-stego byliśmy na szczepieniu i Olek waży 6770.
        Myslałam, że przekroczył juz 7 kg, ale jeszcze nie. Czytałam, że Wasze dzieci
        ważą już ponad 8 kg.
        Olek nie jest mały , jest dosyć duzy i taka kluseczka z niego.
        Większość z Was pisze również , że karmia mlekiem modyfikowanym, a takie mleczko
        bardziej tuczy. Olo jest głównie na cycu i raz dziennie dostaje zupkę z mięskiem.
        Może, któraś z Was też ma dziecko z podobną wagą?
        • basik32 Re: waga 22.11.08, 13:53
          Hej,wiesz napewno że każde dziecko jest inne.Mój Igor ma naprawdę
          duży apetyt na kaszki,uwielbia je.No i dlatego tak się utuczył,choć
          nie wygląda jak kluseczka.Masz rację że modyfikowane tuczy bardziej
          niż mleczko z piersi,mały też wcina zupki,deserki i
          biszkopty.Podejrzewam że jak zacznie więcej biegać tzn.raczkować to
          zacznie gubić trochę gramówsmile)Jak Twój Oluś jest wesoły,roześmiany
          to waga nie ma tak wielkiego znaczenia.
        • scotiaanka Re: waga 22.11.08, 14:29
          hej. moj synek ma podobna wage! smile

          19stego skonczyl 6 miesiecy, czyli jest tylko 4 dni mlodszy. Wazylam go w
          zeszlym tygodniu i wazyl 6475g.
          Musze przyznac, ze jest dosc dlugi i chudy, ale w porownaniu z tym, jak wygladal
          po porodzie (wazyl 2690!), to teraz zaczyna wreszcie przypominac bobasa smile
          wysle ci agar na nasza-klasa link do zdjec Arturka - staralam sie unikac
          fotografowania go w krotkim rekawku/spodenkach, bo zaraz babcie na mnie
          krzyczaly, ze go glodze i po co upieram sie karmic piersia.
          Je zarowno mleko z piersi jak i modyfikowane, za to zywy jest jak rtec albo
          dziecko z ADHD ;-P - wszedzie go pelno i ciagle jest w ruchu.

          Jak juz wczesniej dziewczyny napisaly - mnie nie martwi jego waga. Usmiecha sie
          i ma duzo energii, czyli taka po prostu jego uroda i takiego okruszka kocham smile
          • emilisitos waga-ok 9500!!! ;) 22.11.08, 18:39
            Mój przebija wszystkie normy,ważyłam się z nim waży ok 9,5 kgsmile
            w ogóle po nim tego nie widać, no może troszkę, ale jest długi, ubranka na 80
            zaczynam już 86 kupować, ale jeszcze o dużo za duże.
            • agnesik190 Re: waga-ok 9500!!! ;) 22.11.08, 20:20
              Mój skończył 6 m-cy 20, waży 8,3kg
              • hermes19783 Re: waga-ok 9500!!! ;) 22.11.08, 20:44
                elo wink u mnie tez juz ciuszki na 86 cm, dwa dni temu kombinezon mu
                kupilam zimowy wlasnie na ten rozmiar mysląc ze maly bedzie plywal a
                tu dzis patrze ze to odpowiedni rozmiar bo male luzy ma i zaczynam
                sie martwic ze do konca zimy nam nie starczy wink co do wagi to nasz
                dlatego 9500 bo nie moge uzywac witaminy d3 i my tylko na zupkach
                jestesmy wlasnej roboty bo wszystkie mleka modyfikowane i kaszki
                mają jej sporą ilosc. dlatego maly rosnie jak na drozdzach wink i tez
                mam nadzieje ze jak zacznie raczkowac to ten tluszczyk sie spali wink
                i wlasnie mam prosbe jak robicie swoim pociechom jakies wymyslne
                dania to prosze o przepis bo mojemu synkowi zaczynają sie nudzic
                zupki warzywne ( uzywam juz wszystkich warzyw i robie z nich rozne
                kombinacje ) a deserki owocowe tworze z malin, jablek, moreli,
                banankow. spokojnego wieczorku zycze
            • maleninki Re: waga-ok 9500!!! ;) 22.11.08, 20:43
              kawal chlopa z Twojego synia-jak zacznie chodzic to zgubi te kilogramy, wiec nie
              ma co sie marwtic. moj bratanek w wieku 10mcy wazyl 14kg-lekarze bili na alarm,
              a teraz to maly szczupaczek smile ciesz sie, ze facecik jest zdrowy i ma apetyt.
              jedno zmartwienie mniej big_grin
              moja ma 6,5mca (10.05) wazy 7,300, a ubranka na 74 robia sie krotkie. jak
              skonczyla 6mcy ważyla 6,900 smile ten typ tak ma: tydzien wsuwa wszystko z
              apetytem-3tygodnie buzi do jedzenia nie chce otwierac... ile ja sie
              nagimnastykuje, zeby lyzeczke wsadzic do buziaka, a ona natychmiast po tym
              wklada tam obie raczki i ..wszystko laduje na jej ubranku, krzeselku i na mnie.
              albo: chce butelke, wiec daje, a ona z pelnymi ustami robi takie wzzzzzzz i
              wszystko sie wylewa... tyle mojego cierpietniczego odciagania i wylanych nad tym
              lez (dziecko zaczyna plakac, jak tylko wlaczam laktator, a ja w pewnym momencie
              wyje razem z nia). musze to robic, bo chce zeby miala najlepsze mleczko, ale
              coraz czesciej zastanawiam sie czy warto? zwlaszcza, ze maz uwaza, ze powinam
              skonczyc te farse, bo jestem caly czas zmeczona i sfrustrowana.wyniki badan tez
              kiepsciutkie. o, i znowu sie nad soba uzalam-beznadziejny pasztet ze mnie ;/
              we wtorek mamy kolejne szczepienie, zobaczymy czy cos przybrala. jesli nie, to
              chyba przejde na modyfikowane.
              pozdrawiam!
              • hermes19783 Re: waga-ok 9500!!! ;) 22.11.08, 20:55
                maleniki to twoje pierwsze dziecko ? kochana daj odpocząc swojemu
                organizmowi i daj mu czas na regeneracje bo w dobrej kondycji musi
                byc przez najblizsze 18 lat a twoja dzidzia nawet sie ucieszy jak
                przejdziesz na modyfikowane bo tresciwsze i dziecko spokojniejsze po
                takim mleczku jest bo bardziej najedzone wink i na pewno jeszcze jest
                za malutkie zeby docenic twoje poswiecenie i napewno bedzie
                szczesliwsze jak bedzie widzialo mame usmiechnietą a nie umeczoną z
                laktatorem przy piersi wink
                • agnieszkowska do maleniki 23.11.08, 12:16
                  Podziwiam cie za to odciaganie pokarmu,ale rozumiem bo mialam podobnie z
                  najstarsza corka ale przez krotki okres,potem znowu zlapala cycka.z tego co
                  piszesz to mzoe rzeczywiscie daj sobie spokoj,mala ma juz pol roku,przez 6
                  najwazniejszych miesiecy dostawala twoj pokarm.Kolezanka hermes ma
                  racje,przynajmniej sprobuj dac jej modyfikowane i zobaczysz,twoje wlasne tak od
                  razu nie zaniknie wiec w razie czego bedziesz mogla wrocic do odciagania.Twoj
                  stan zdrowia nie jest najlepszy wiec tobie tez dobrze zrobi taka
                  zmiana.pozdrowionka Aga
        • behemot_666 Re: waga 23.11.08, 13:17
          Hej moj Stas (20.05.08) wazy prawie tyle samo smile tez 18tego bylam na szczepieniu
          i okazalo sie ze maly wazy 6775g a ja myslalam ze sporo przytyl bo taki klocus
          sie z niego ostatnio robi i w niektore wezsze body nie miesci sie brzuszkiem...
          Od urodzenia byl taki nie za duzy i raczej szczuplutki. Karmie piersia i od
          poltora miesiaca zaczelam wprowadzac dodatkowe jedzonko. Mlody zajada sie
          zupkami i kaszkami az mu sie uszy trzesa ale jakos tego na jego wadze nie widac.
          Pewnie po tatusiu to ma (186cm/65kg) ktory tez zajada sie do woli slodyczami i
          na nim nie widac...
          • agar2208 Re: do maleniki 23.11.08, 13:52
            Pewnie, po co sie tak męczyć. Spróbuj dać modyfikowane. Szkoda Twojej pracy,
            skoro mała i tak wypluwa mleczko.
            U mnie jest odwrotnie. Mój Olek nie chce nic pić tylko cyca. Zupki wcina ze
            smakiem, deserki juz gorzej, a pić soczków, i herbatek to wcale. Ostatnio
            zakupiłam kubek niekapek z Aventu z miękkim ustnikiem. Wziął do buzi, do puki
            nie poleciał soczek. Tak się krzywił i wzdrygał, jak bym mu cytrynę dałasmile.
            Dzisiaj dałam mu wodę, napił się łyczek i później nie chciał. Do cyca natomiast
            przysysa się jak pijawka.
            • maleninki dzieki Dziewczyny! 23.11.08, 21:42
              chyba faktycznie, powoli będę kończyła odciąganie, bo i psychicznie już nie
              wyrabiam.. zazdroszczę Wam karmienia piersią smile jak sobie przypomnę tę bliskość
              jak Ninka przytulona do mnia ssala sobie cycusia, to aż łza w oku mi się kręci
              smile buziaki dla Was i Waszych Maluszków!
            • guska24 Jak to było u Waszych maluszków? 23.11.08, 21:42
              Drogie Mamy, mój synek ma wnm i napewno jest bardzo w tyle za
              Waszymi pociechami, dlatego mam do Was pytanie. Wczoraj mały leżąc
              na brzuszku zaczął kiwać się na boki i po jakimś czasie przekręcił
              się na pleckismile Dla mnie to ogromna radość, bo to u nas duży krok
              naprzód. Ale czy Wasze dzieciaczki jak się już raz przekręciły to od
              razu zaczęły się przekręcać ciągle czy za jakiś czas próbowały znowu
              i znowu...Z góry dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam
              • marzenka31xxx Re: Ja mam problem z karmieniem łyżeczka! 24.11.08, 09:45
                Fabianek niestety w wieku 2 miesięcy był już karmiony mlekiem
                modyfikowanym-też mocno płakałam i walczyłam o cyca ale nerwy mi
                puściły-ściągałam no i pokarm mi zanikał-przy pierwszym dziecku
                miałam to samo. Na początku wprowadziłam bebilon-ale mały był
                uczulony więc przeszłam na bebilon pepti-zalecenie lekarza ale mały
                pluł tym paskudztwem i po miesiącu sama przeszłam na Nan Activ i do
                tej pory mały je ubustwia. Natomiast mam problem z karmieniem
                łyżeczką-mały wszystkim pluje i wszystko jest ufajdane. Do tej pory
                kaszki,zupki,obiadki i deserki rozrzedzałam wodą i podawałam butelką
                ze smoczkiem do papek,ponieważ łyżeczką pluł a butlą aż mu się uszy
                trzęsły.Ale teraz konsystencja obiadków jest już inna i mam problem
                jak go przekonac do łyżeczki-może któraś ma podobny problem i pomysł
                na to??????????
                A co do wagi-mój mały 1,5 mies.temu ważył-8400,dł.ciała 70cm.Jutro
                idziemy na kontrolę półroczną i zobaczymy ile waży.
                • scotiaanka Re: Ja mam problem z karmieniem łyżeczka! 24.11.08, 10:51
                  Ja tez niestety nie moge sie pochwalic dzieckiem pieknie jedzacym lyzeczka. Ale
                  sie nie poddaje - musi sie nauczyc, to akurat bardzo wazne.

                  To moje pierwsze dziecko, wiec raczej pilnie wypelniam wszystkie zalecenia
                  pielegniarki (tu dzieckiem nie zajmuje sie pediatra, tylko pielegniarka
                  srodowiskowa), broszur ze sluzby zdrowia, zalecen ministerstwa zdrowia.
                  Dlatego wlasnie zaczelam podawac pokarmy stale dopiero tuz przed koncem 6
                  miesiaca i to dosc geste i tylko lyzeczka. To dlatego, zeby dziecku nie psuly
                  sie zeby i zeby szybko nauczylo sie jesc z lyzeczki. Jak sie nauczy, to wtedy
                  moge zaczac wprowadzac inna konsystencje jedzonka, zamiast gladkiego purre takie
                  juz bardzo rozdrobnione kawaleczki.

                  Tymczasem Artek powoli radzi sobie z lyzeczka, choc nie ma na tym polu zbyt
                  wielu sukcesow. Codziennie podaje mu troche kaszki na jego codziennym mleku albo
                  probuje purre z pojedynczych warzywek lub owocow, ale kaszke lubi najbardziej
                  (taka bez aromatow, sam ryz). Wiem, ze w tym wieku nie umrze jeszcze z glodu na
                  samym mleku, wiec daje sobie i jemu czas, zeby nie znienawidzil jedzenia. Ale
                  codziennie przez jakies pol godzinki probuje.

                  Wciaz mam cierpliwosc i licze na to, ze co dzien bedzie odrobine
                  lepiej, az pokocha jedzenie z lyzeczki. Juz wczoraj bylo lepiej niz przedwczoraj
                  smile
                  Wszedzie czytam tez, ze jesli dziecko nie chce czegos jesc, to trzeba podac to
                  samo jeszcze raz za kilka dni, bo dziecko po prostu grymasi na nowe smaki albo
                  konsystencje.
                  Tak tez traktuje swoj problem. Twoj Fabianek smaki juz zna, na razie grymasi
                  tylko na konsystencje, no i pewnie nie mial kiedy sie nauczyc przesuwac pokarmu
                  z jezyka do gardla. Troche wytrwalosci i na pewno sie nauczy, w koncu to duza
                  nowosc ale dzieci wszystkiego tak szybko sie ucza!

                  Powodzenia i prosze dawaj znac jak Wam idzie.

                • behemot_666 Re: Ja mam problem z karmieniem łyżeczka! 24.11.08, 12:49
                  Nie wiem czy ci to pomoze przy karmieniu butla ale mozesz sprobowac uzyc butli
                  zamiast cyca. Ja uczylam malego jesc lyzeczka od poczatku dokarmiania, jedynie
                  wieczorna kaszke je z butli bo wieczorem jest zmeczony i lyzeczka wybrzydza.
                  Moj mial problem z tym ze nie polykal jedzonko ladowalo w buzi ale potem
                  wyplywalo bo Stas nie mial pojecia co z nim robic. Wpadlam na taki pomysl zeby
                  mu dac zupke do buzi i cycusia zeby polknol i poskutkowalo. Teraz juz polyka sam
                  z lyzeczki. Cycem wspomagam jedzenie przy nowosciach i tez dziala smile Moze
                  sprobuj dawac mu zapic zeby nauczyl sie ze jak zupka wyladuje w buzi to trzeba
                  polknac smile
                  • marzenka31xxx Re: Ja mam problem z karmieniem łyżeczka! 24.11.08, 14:29
                    Dziękuję Wam za rady-uzbrajam się w cierpliwośc i działam!! Tylko
                    będzie mały problem-jutro idę pierwszy dzień do pracy-niestety!! I
                    mam głupi system pracy-2/2 więc przez 2 dni nie będę widziała
                    maluszka-tylko w nocy i rano.Chce mi się płakac ale muszę bo inaczej
                    stracę pracę-a z pieniążkami bardzo krucho-córa ma 9 lat i coraz
                    więcej wymagań.
                    Trzymajcie kciuki za mnie-bo mam strasznego pietra-czy sobie poradzę
                    po takiej przerwie!!
                    Pozdrawiam wszystkie majowe mamy no i oczywiście słodkie pociechy!!!
                    • behemot_666 Re: Ja mam problem z karmieniem łyżeczka! 24.11.08, 15:33
                      Poradzisz sobie smile
                      Ja juz od miesiaca pracuje, na szczescie teraz juz z domu, ale na poczatku
                      musialam jezdzic do pracy na zaszkolenie do nowego stanowiska. Bylo ciezko bo
                      nie mialam jak odciagac mleka na szkoleniu ale dalam rade. Ty tez dasz big_grin
                      • scotiaanka Re: Ja mam problem z karmieniem łyżeczka! 24.11.08, 16:32
                        super rada behemot! dzis juz bylam nastawiona na wyprobowanie. Na szczescie nie
                        bylo potrzeby. Ugotowalam dzis slodkiego ziemniaka i to chyba jest w koncu cos,
                        co budzi w Artku najmniejsze opory. Zjadl cala przygotowana porcje. Wprawdzie
                        moje porcje sa bardzo malutkie, ale zawsze lepiej malo niz nic smile

                        marzenka, trzymaj sie i powodzenia. podziwiam Was dziewczyny, ze dajeie rade jak
                        musicie wracac juz do pracy. Zycze wszystkiego dobrego.
              • scotiaanka Re: Jak to było u Waszych maluszków? 24.11.08, 10:27
                u nas chyba bylo nietypowo. ale z drugiej strony, ile to dzieci jest takich
                zupelnie typowych, ksiazkowych?

                Artek jak pierwszy raz przewrocil sie z brzuszka na plecki, to od razu 4 razy
                pod rzad, ale na tym sie skonczylo. Potem powtorzyl ten wyczyn dopiero za jakis
                dosc dlugi czas. Zdarzalo mu sie to raczej rzadko, bo lubil lezec na brzuszu i
                nie mial potrzeby przewracania sie. A jak mial, to na ogol byl juz zmeczony i
                nie potrafil...

                Z pleckow na brzuszek nie nauczyl sie obracac wcale. Czytalam tu o turlajacych
                sie dzieciach, ale sama w domu nie mialam okazji na to popatrzec. Artus pieknie
                juz siedzial, a turlac sie nie turlal. Teraz jak chce sie przewrocic z pleckow
                na brzuszek, to najpierw siada i z siadu pochyla sie przodu, nogi do tylu i jest
                na brzuszku smile
                • hermes19783 Re: Jak to było u Waszych maluszków? 24.11.08, 21:42
                  czekaj czekaj scotianka to twoj artek jest z maja juz sam siada i z
                  siadu przewaca sie na brzuszek ? jenyy to co moj maluch taki
                  leniwy ;-( od jutra intensywnie zaczynamy cwiczyc wink
                  • scotiaanka Re: Jak to było u Waszych maluszków? 24.11.08, 23:56
                    oj, nie stresowalabym sie tym smile Kazde dziecko rozwija sie w innym tempie.
                    Zanim Artek sie urodzil, obiecalam sobie, ze nie bede go porownywac do innych
                    dzieci ani nawet do tabelek w ksiazkach! teraz widze jakie to trudne i ciesze
                    sie, ze postanowilam to sobie duzo wczesniej.

                    Artek siada, siedzial juz jak mial 4 miesiace choc mu nie pozwalalam, raczkuje
                    (wprawdzie glownie w kolko smile ), przytrzymuje sie szczebelkow w lozeczku, zeby
                    wstawac i praktycznie wstaje! Juz w szpitalu po porodzie podnosil glowke lezac
                    na brzuszku!
                    Za to nie potrafi sie przewrocic z pleckow na brzuszek, nie gaworzy, nie ma
                    zabkow, jest chudszy niz inne dzieci, bardzo pozno zaczal widziec, nawet
                    skierowano nas do okulisty w 7. tygodniu.
                    Czyli w jednych dziedzinach rozwija sie szybciej, a w innych wolniej. Taki juz
                    jest, calkiem wyjatkowy! smile I ma swoje wyjatkowe jedyne tempo rozwoju smile

                    czy ja juz pisalam, jak bardzo zakochana jestem w moim Arturku? smile
                    • basik32 Re: Dziewczyny czy mam się martwić..? 25.11.08, 08:26
                      bo mój maluszek nie ma ochoty przewracać się z plecków na brzuch,bo
                      uwielbia pozycję na brzuszku.Kiedyś to całymi dniami się przewracał
                      z plecków na brzuch i odwrotnie,teraz powoli raczkuje i nie w głowie
                      mu przewrócić się z brzuszka na plecy.Chociaż jak leży w łóżeczku to
                      się czasami przewróci.Niewiem czy sobie już wymyślam problemy czy
                      nie,bo mały próbuje już siadać z raczkowania,wstawać ,ale martwi
                      mnie to przewracanie.Wiem że każde dziciątko inne ale ja ogólnie
                      należę do przewrażliwinych ludzi co mnie wykańczasmile)
              • emilisitos Re: Jak to było u Waszych maluszków? 25.11.08, 08:30
                Kochana witaj, pamiętam Cię z forum ciąża i poródsmile
                Powiem Ci tak, po prostu zaczął się mój mały przekręcać nawet nie zauważyłam
                kiedy. A jak już raz zaczął, to musiałam zacząć kłaść na podłodze, bo prawie się
                z łóżka sturlał...
                Także uważaj na swojego maluszkasmile
                A wnm nie jest przecież niczym złym, z tego co wiem, to przy ćwiczeniach się
                normuje?
                Będzie dobrze-zobaczyszsmile
              • emilisitos guśka:) 25.11.08, 08:31
                odpowiedziałam poniżej na Twojego posta.
                Buźki
                • emilisitos Re: guśka:) 25.11.08, 08:32
                  powyżej miało być, coś się tutaj pochrzaniło...;/
    • maleninki szczepienie odroczone 25.11.08, 12:01
      przez 3 male czerwone krostki na prawym udzie.. podejrzenie OSPY WIETRZNEJ!!!
      skad? od kogo? ehh a Ninie za chwilke wyjda gorne zabeczki. wazy 7,5 kg a
      wzrostu ma 71cm. wink mamy nie wychodzic na dwor ;/ jak ja to przezyje, do tej
      pory opuscilysmy moze 3 spacerki..
      • emilisitos Re: szczepienie odroczone 25.11.08, 12:35
        o matko, ospa wietrzna? moja 13 letnia szwagierka miała 2 miesiące
        temu,okropieństwo. Mam nadzieję,że to jednak tylko zwykłe uczulenie...
        My dzisiaj 1,5 godz na spacerku, Gabryś spał ślicznie, u mnie na zagłębiu
        dąbrowskim jest +2 stopnie i ciapa ze śniegiem na ulicach.
        W samochodzie opony dawno wymienione na zimowe, szkoda ,że w wózku się nie da..a
        przydało by się;P
        • igutka czy mam sie martwic 25.11.08, 19:03
          Hej kobitki. Zjawiam sie tutaj po raz pierwszy z moim synkiem Jorim
          urodzonym 10 maja.
          Czytam wasze posty i jestem w szoku ile zebow juz maja niektore z
          dzieci, co juz jedza i ile juz sie ruszaja. Moj najslodszy misiu
          zdrowy jak rydz, ale chyba leniwy bo na brzuchu lezec nienawidzi tak
          wiec tylko na pleckach i sie na boczki przekreca i tyle. Ze 4 razy
          przekrecil sie z brzucha na plecy to tyle. Ani jednego zeba,
          cycuszka zajada 5 razy dziennie i 3 razy dziennie po cycuszku jakies
          jednoskladnikowe warzywko lub owoc lub kaszka.
          Usmiechniety non stop, uwielbia spac, ale tylko w swoim lozku,
          wiec jestem bardzo czesto uwieziona w domu wink
          Pisze to wszystko aby zachecic mame z kilku postow wyzej, ktora
          martwi sie ze jej dziecko przestalo sie turlac, ale juz raczkuje i
          siada!!!!!!!!!!!! No dla mnie super, jej dzidzius jak najbardziej
          rozwija sie prawidlowo.
          A moim leniuszkiem wcale sie nie martwie bo jak to dzieci w swoim
          czasie sie rozrusza.
          Serdecznie pozdrawiam majoweczki
          • maleninki Re: czy mam sie martwic 25.11.08, 20:57
            nie ma sie czym martwic-dzieci sa rozne. witamy w naszym groniesmile Jorim? piekne
            imie! skad taki pomysl?
            pozdrawiam!
            • igutka Re: czy mam sie martwic 26.11.08, 05:59
              Dzieki za powitanie maleninki. oh ja sie absolutnie nie martwie, to
              moj drugi dzidzius i juz wiem ze one do wszystkiego w koncu
              dorastaja smile To jest najwspanialszy czas patrzec jak dzieci sie
              rozwijaja. Moja starsza ma juz 4 lata!!! Dla mnie szok bo to ona
              byla niemowleciem dopiero co, a teraz gada jak najeta i uczy sie
              pisac itp.
              Moj syn Jorua zwany Jori, w jezyku plemiennym mojego meza z Kenii
              znaczy odwazny, zwyciesca smile
              pozdrawiam rowniez
          • behemot_666 Masz racje kazdy ma swoje tempo 25.11.08, 22:03
            Moj sie turla, szczegolnie po przewijaku i musze przyznac ze bylo wygodniej jak
            sie nie turlal smile teraz przewiniecie malucha to nie lada sztuka, nie mowiac juz
            o tym ze przewijanie w aucie no coz masakra, no i kupa mi zwykle wszystko
            usmaruje. Jak jade autem to modle sie zeby sie nie posral....
            No a poza tym nie siada, posadzony wytrzyma kilka sekund, nie raczkuje, ze dwa
            razy probowal podniesc dupke ale z glowa na podlodze.
            U mnie tez brak zebow, ale zabkowanie w toku od 9 dni popoludniami ma stan
            podgoraczkowy opuchniete dziasla, a na dodatek dzis Stas stracil apetyt sad
            • behemot_666 Re: Masz racje kazdy ma swoje tempo 25.11.08, 22:08
              No i zapomnialam dodac ze u nas tez szczepienie odroczone z powodu stanu
              podgoraczkowego, ktory najprawdopodobniej spowodowany jest zabkowaniem. Jednakze
              dla pewnosci pediatra kazala poczekac. W czwartek idziemy na znowu i pewnie go
              zaszczepi bo stan sie nie zmienil smile
              Mam nadzieje ze jutro wroci mu apetyt....
              • emilisitos Re: Masz racje kazdy ma swoje tempo 26.11.08, 08:21
                mojemu tez nie chciało się cyca ,a ni nic innego, na jeden dzieńsmile
                też się martwiłam, aż tutaj rano na drugi dzień patrzę , a tu ząbeksmile
                także się nie przejmuj z abardzo, potem to nadrobi;P
                • emilisitos kilogramy po ciąży... 26.11.08, 10:51
                  dziewczyny jak zrucić karmiąc?
                  w ciąży przytyłam 39 kg, do zrzucenia zostało mi 15sad
                  próbuję ograniczać..ale co z tego ,potem zjem coś nadprogramowo i efekt jojo...
                  Mam ogromną tendencję do tycia, patrzę codziennie w lustro i rzygać mi się chcesad
                  • emilisitos Re: kilogramy po ciąży... 26.11.08, 10:52
                    kurde 30 kg przytyłam, nie 39;]
                    • agar2208 Re: kilogramy po ciąży... 26.11.08, 11:02
                      Może jakiś aerobic.
                      Ja w ciąży przytyłam 11 kg. Praktycznie wróciłam juz dawno do swojej wagi, ale
                      jednak ciało juz jest inne. Chciała bym ćwiczyć, ale miałam cc i czasami boli
                      mnie miejsce po znieczuleniu. Również jak naciagne mięśnie brzucha, to miejsce
                      cięcia też boli.
                      Ja mam jeszcze problem podjadania w nocy.
                      Jak rodziłaś sn, to wydaje mi sie, że ćwiczenia najlepiej pomogą.
                    • maleninki Re: kilogramy po ciąży... 26.11.08, 13:51
                      ehhh, ja tez na siebi patrzec nie moge. przytylam w ciazy 15 kg, po porodzie
                      schudlam 8, potem nagle zaczelam tyc i teraz mam 18kg do zrzucenia sad na
                      kopenhaskiej schudlam 2, dalej uwazam na to co jem, po 18 juz tylko zielona
                      herbata, a waga stoi. na aerobic ani inna aktywnosc fizyczna nie mam sil ani
                      czasu. marzy mi sie aqua aerobic, ale kiedy? czuje sie jak pasztet.
                      a dodam, ze u Niny jak byly 3 krostki tak sa tylko 3 wink chyba to nie ospa!
                      • guska24 Re: kilogramy po ciąży... 26.11.08, 21:14
                        Ja w ciąży przytyłam 12kg, po powrocie ze szpitala zostało 5 do
                        zrzucenia...Szybko poszło ale od 2 miesięcy intensywnie zajadam się
                        batonikami lub innymi słodkościami, póki co na wadze nie przybieram
                        ale pewnie kiedyś się ruszysad od stycznia wracam do pracy więc może
                        przestanę się tak objadać...najgorsze, że skóra na brzuchu nie taka
                        jak była, przydałyby się jakieś ćwiczenia ale siły nie ma na nic po
                        całym dniu z synkiemsmile pozdrawiam
                  • behemot_666 spacery pod gorke 26.11.08, 12:07
                    Mi pomogly spacery pod gorke
                    Latalam codziennie na zamek i spowrotem w jedna strone ok 4 km glownie pod
                    gorke, na szczescie spowrotem z gorki smile To jedyna aktywnosc ktora moglam
                    wykonywac z malym smile
                    I ogolnie chcialam powiedziec ze sie ostatnio zlapalam na tym ze strasznie mnie
                    wkurzaja te porady z gazetek dla mam a propos schudniecia..... no fajnie ze jest
                    spa i mozna jezdzic na basen tez bym chciala tyle ze z kim zostawie Stasia.....
                    Jak moj wroci z pracy to juz jest pozno i trzeba mlodego wykapac i uspic a
                    usypia przy cycu . No i nie wiem kiedy te kobiety chodza na basen i do spa...
                    A wy? Macie czas?
                    • emilisitos ehhhh 26.11.08, 14:55
                      dziewczyny... na basen mogłabym chodzić, mój mąż chce żebym chodziła i chętnie
                      zostanie z małym.
                      Ale ja się wstydzę rozebrać do kostiumusad
                      Rodziłam sn, miesiąc temu dostałam pierwszą miesiączkę po porodzie, t.j 19 paźdz
                      a mamy 26 listopad a ja mam już 5 raz okres, jestem wykończonasad
                      robiłam ostatnio badania kontrolne OB już nie 60, tylko 30.. ale dalej zbyt
                      wysokiesad
                      Mój mąż teraz robi kurs na własną rękę, do tego 12stki w pracy,żeby dorobić-on
                      tylko zarabia...
                      Nie chcę go obarczać jeszcze tym,żeby zostawał z małym sam. Gabrysiowi wychodzą
                      ząbki jest marudny,w nocy budzi się ok 5 razy i marudzisad
                      mam dość, a jeszcze jak spojrzę w lustro to mnie szlag trafia...

                      Przepraszam, że tak nieskładnie i tak dużo, ale musiałam się wyżalić...sad
                  • agnesik190 Re: kilogramy po ciąży... 27.11.08, 08:31
                    Emiliatos chyba tylko ćwiczenia, jak nie możesz (nie masz czasu)
                    gdzieś się zapisać, to sama ćwicz w domu. Ja po pierwszej ciązy
                    przytyłam dużo, więc jak młody spał to płyta i ćwiczenia. Pomogło,
                    ale niestety po odstawieniu młodego od piersi kilogramy wróciły.
                    Teraz nawet przy dwóch łobuzach nawet nie mam godziny na ćwiczenia
                    sad(.
                    Jak chcesz to mogę ci przegrać płytę z ćwiczeniami i wysłac.
                    • emilisitos Re: kilogramy po ciąży... 27.11.08, 08:47
                      jasne!!!!!
                      Byłoby super , wreszcie coś bym zaczęła robić a nie tylko narzekać.
                      Mój mail emilisitos@interia.pl odezwij się to Ci prześlę adres,no i oczywiście
                      nr konta na które mam przesłać pieniążki za płytkę
                      • miocaro Re: kilogramy po ciąży... 27.11.08, 11:36
                        Ja w ciąży przytyłam 26kg. po powrocie do domu 10 mniej , a teraz to już 5kg.
                        mniej niż przed ciążą czyli spadło mi 31 kg tylko ciałko nie jest już takie jak
                        przedtem sad kto zna jakieś sposoby na ujędrnianie
      • maleninki masz babo placek :( 26.11.08, 16:48
        są kolejne krostki na prawym pośladku...a stare rozdrapała do krwi! przez
        rajstopki się do nich dobrała, przez sen chyba sad
        • emilisitos Re: masz babo placek :( 26.11.08, 18:54
          ojjj współczujęsad
        • guska24 Nareszcie krok do przodu! 26.11.08, 18:55
          Dziewczyny, w sobote moj synek pierwszy raz sie przekrecil, a dzis
          zaczal bawic sie stopkami, teraz ciagle podnosi nogi w gore, czasem
          przy tym przekreca sie w bok...mam nadzieje, ze teraz pojdzie
          szybciej i moze dogoni rowniesnikow...ale jestem szczesliwa,
          pozdrawiam
          • maleninki Re: Nareszcie krok do przodu! 26.11.08, 19:09
            swietnie gusia!!!! napewno bedzie lepiej smile
            buziaki
            my jutro po poludniu do naszej pani doktor biegniemy..
            • agnesik190 Re: Nareszcie krok do przodu! 27.11.08, 08:33
              Napisz koniecznie, co lekarz powiedział. Mam nadzieję i trzymam
              kciuki aby przeszła łagodnie tę chorobę.


              Blog: filipkowo.blox.pl

              Galeria: users.finemedia.pl/macsa
              • emilisitos Re: Nareszcie krok do przodu! 27.11.08, 08:49
                Czekamy na diagnozę, mam nadzieję jednak ,że to jakieś uczulenie..
                My jutro na szczepienie.
                • agar2208 ćwiczenia po cc 27.11.08, 13:49
                  Dziewczyny, a znacie jakieś ćwiczenia po cc??
                  Czy któraś z Was miała cc?
                  Wiem , że po cc nalży odczekać około 6mc, zanim zacznie się ćwiczyć.
                  Jak było ciepło, to jeździłam na rowerze, a teraz, chętnie bym poćwiczyła.
                  Oczywiście w domku, bo na wyjście na jakieś zajęcia to nie mam czasu, poniewaz
                  karmię piersią.
                  • hermes19783 Re: ćwiczenia po cc 27.11.08, 22:10
                    witaj ja mialam ciecie i musze ci powiedziec ze do dzis szycie mnie
                    boli i są dni ze ciagnie. szrama czerwona i taka wypukla. skora na
                    brzuchu nie ma nic ze swojej dawnej jedrnosci ;-( hmm nie wiedzialam
                    ze z cwiczeniami trzeba bylo czekac tak dlugo... od lipca dziennie
                    robie po 100 brzuszkow ( rano 50 i wieczorem po polozeniu malego
                    drugie 50 ) i efektow brak a wiem ze cwicze prawidlowo bo na fitnes
                    kiedys biegalam po 3 razy na tydzien. mam nadzieje ze u ciebie
                    efekty bedzie widac szybciej pozdrawiam wink
        • maleninki to nie ospa :) 28.11.08, 12:15
          już jesteśmy po szczepieniu! Nina była bardzo dzielna i nie płakała wcale.
          kolejne dopiero w lipcu smile
    • behemot_666 Wypadek 28.11.08, 15:53
      Mielismy dzis wypadek a wlasciwie dwa (nieszczescia chodza parami sad(( )
      Najpierw rano walnelam sie w palec mlotkiem, no i tak mnie boli ze zaprzeglam
      tatusia do prac przy Stasiu.
      A ze tatus jest mniej zaprawiony w boju, a maly spadochroniarz jest ostatnio
      strasznie ruchliwy, to spadl z przewijaka. Masakra
      Bylismy w szpitalu i wyglada ze wszystko ok, tyle ze mam go obserwowac i budzic
      w nocy co 3h zeby sprawdzic czy wszystko w porzadku. Przewijak powedrowal na
      podloge, pewnie beda mnie napieprzac plecy ale co robic.
      Macie tez jakies przygody z malymi spadochroniarzami? Czy to tylko ja mam pecha?
      • scotiaanka Re: Wypadek 28.11.08, 16:40
        ja mam przygode. Juz jakis czas temu, ale strachu sie najadlam.

        pisalam Wam juz, jak to moj maly 'spadochroniarz' lubil sobie z gondolki na
        swiat spogladac, lezac na brzuszku i wygladajac zza brzegow opuszczonej budki. i
        tak sobie kiedys spokojnie zaciekawionymi i nic niepodejrzewajacymi oczkami
        ogladal ulice, a ja akurat zjezdzalam z kraweznika...
        Okazalo sie, ze spieszac sie niedokladnie zabezpieczylam gondolke do ramy wozka.
        Tak ze w jednej chwili widzialam go podziwiajacego swiat, a w nastepnej
        sekundzie juz tylko wywrocona do gory dnem gondolke na ulicy, a maly pod spodem!

        nawet nie pamietalam, jak lezal pod ta gondolka, czy upadl na brzuszek, plecki
        czy glowke. Bo nastepne co pamietam, jak tylko w miare wrocila mi swiadomosc, to
        "spadochroniarz" przerazony byl juz na moich rekach, a ja szukalam komorki,
        ktora tez wypadla z wozka, zeby zadzwonic do lekarza.

        nic mu sie nie stalo, byl tylko bardzo przerazony. szybko doszedl do siebie.
        lekarz przyjal go od razu, ja od razu biegiem do przychodni. lekarka sie
        usmiechnela i powiedziala, ze ciagle ma takie przypadki, non stop, wiec mam sie
        nie martwic smile
        tylko obserwowac oczywiscie. ale obserwacja zaonczyla sie pomyslnie smile

        tak wiec nie tylko Ty jedna, i nie ma sie co martwic, dzieci maja uwzgledniona w
        programie niezdarnosc rodzicow
        • guska24 Re: Wypadek 28.11.08, 18:04
          Witajcie, niestety mi w środę rano też synek spadł z łóżka, zdążyłam
          się odwrócić po pieluchę a on bęc, spadł na brzuch, nie umiem
          opisać, tego co przeżyłam, panika, szok jak to mogło się staćsad
          obserwowałam go cały czas, wszystko było ok, ale wczoraj wieczorem
          pojechaliśmy do szpitala bo nie dawało mi to spokoju, obejrzał go
          chirurg, dał skierowanie na usg głowy, badanie wyszło ok, z synkiem
          też wszystko ok, mam nadzieję, że już nigdy więcej mi się to nie
          przydarzy...A synek się nie przekręcał jeszcze na boki, a tu myk,
          leżąc na brzuchu przekręcił się i niestety...Nie my jedyne to
          przeżyłyśmy, wiara, że więcej nie będzie takich sytuacjismile
          pozdrawiam
      • behemot_666 Re: Wypadek 29.11.08, 10:42
        Dzieki za pocieszenie smile Wyglada na to ze z lotnikiem wszystko ok. Je i spi
        normalnie, w nocy nie budzilam go na kontrole bo bylam tak skonana ze nie dalbym
        rady chyba.
        Byl troche marudny wieczorem ale to chyba nie z powodu upadku bo marudny jest od
        dwoch tygodni sad zabkowanie ma ciezkie biedak.
    • maleninki Re: Maj 2008 28.11.08, 20:43
      tak patrzę się na wątek i widzę, że speedymika dawno się nie odzywała.
      co do wypadku-mi też Nina PRAWIE SPADŁA z kanapy-o mały włos nie dostałam
      zawału.. wyobrażam sobie, co czułyście sad
      • hermes19783 Re: wypadek 28.11.08, 21:07

        behemot ja od jakiegos juz czasu przewijak z malym mam na lozku
        swoim i wtedy nawet jak mi sie nozkami odepchnie to daleko nie
        poleci tylko glowka zsunie sie na moje lozko a nie na ziemie ( w
        przypadku gdybym przewijala lotnika na jego lozeczku )
        • agar2208 Re: wypadek 28.11.08, 21:37
          Ja boję się strasznie, żeby Olek mi nie spadł.
          Z przewijaka korzystam tylko jak kąpię Olka, a tak to przewijam go na łóżku.
          • emilisitos Re: wypadek 29.11.08, 09:41
            Ja nie wiem po co Wam jeszcze potrzebny przewijak?wink
            mój już dawno z niego wyrósł, a przewijam go na łóżku.
            A mały już dawno jeździ w spacerówie,siedzi już sam stabilnie,także nie ma mowy
            o gondoli, bardzo mu było już w niej niewygodniesmile
            Wczoraj byliśmy na szczepieniu, następne dopiero po roczkusmile
            mały waży 9100,muszę go sama zmierzyć,bo u mnie nie mierzą w przychodni.
            • maleninki Re: wypadek 29.11.08, 10:09
              ja mam półko-przewijak duży i wysoki,więc Nina jeszcze sie na nim mieści,
              niestety jak zmieniam jej pieluszkę, to próbuje zejść po nim do łóżeczka smile
              moja też już dawno siadała z plecków, ale to siadanie z brzuszka po prostu mnie
              rozbraja, bo ona pęka z dumy jak usiądzie i krzyczy ha! wink ciekawe, że raczkować
              do tyłu się nauczyła.. do przodu czasem idzie, ale jakoś mniej chętnie.
              u nas w przychodni mierzą dzieci, ale nie prostują im nóżek, np synek koleżanki,
              który ma 8mcy i dawno nosi ubranka 80 został zmierzony na 67,5cm. ja jestem
              nachalna i poprawiam małą na miarce, więc wychodzi w porządku smile pierwszy raz to
              zrobiłam, jak powiedzieli mi, że Nina w 3m mcu życia ma mniej niż po urodzeniu wink
              czy Wasze dzieci zaczepiają rówieśników? Nina zaczepia, śmieje się, łapie za
              rączki i gada do innych dzieci. tylko zabawkami podzielić się nie
              potrafi-wszystko jest jej.
              • hermes19783 kiedy łózeczko opuscic ? 29.11.08, 23:41
                jesso maleniki jak czytam co twoja pociecha robi to zaczynam sie
                martwic ... wiem wiem kazde dziecko w swoim czasie ale kurde to nie
                moja wina ze chcialabym zeby moj oscypek juz biegal i krzyczal
                mama wink na razie siedzi bez podparcia ale sie nie podnosi nie
                raczkuje tylko tylek tak smiesznie do gory zadziera i pieknie je z
                lyzeczki wink a moje pytanie wlasnie... kiedy lozko sie opuszcza? a
                drugie jestem wlasnie na etapie szukania spacerowki ... mysle o
                GRACO a moze macie jakis lepszy pomysl na wozek? pozdrawiam
                • maleninki Re: kiedy łózeczko opuscic ? 30.11.08, 10:15
                  my opuszczamy właśnie teraz, spryciula siada w łóżeczku i łapie się
                  barierki,wiec nie chce ryzykować upadku. wystarczy, że przy siadaniu i
                  raczkowaniu ślizga się po panelach i przewraca, często tłukąc główkę sad poważnie
                  myślę o zakupie kojca, bo jak zacznie się stanie, to nie wyrobię z 'ratowaniem'
                  dziecka.
                  też szukam spacerówki, bo mam wózek do biegania, który nie sprawdza się na
                  zakupach-jak jest obciążony to strasznie ucieka na boki. myślałam o jane nomad,
                  ew. peg perego pliko. graco kosztują podobnie, a mają kiepską opinię.poczytaj
                  sobie: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22462
                  • emilisitos Re: kiedy łózeczko opuscic ? 30.11.08, 11:16
                    my już od 3 tyg mamy opuszczone łóżeczkosmilepolecam-będziecie spokojniejsze:0
      • speedymika obecna :) 29.11.08, 16:01
        jestem, jestem, tylko troche z daleka ostatnio.
        Sporo mi sie nazbierało, rózne tam historyje z mężem i nie tylko tongue_out, nie byłam
        chyba w nastroju ostatnio do pisania.
        juz mi się uspokaja sytuacja, a przynajmniej się wyklarowało ostatecznie, nie po
        mojej myśli, ale przynajmniej wiem na czym stoje wink
        teraz mamy szpital w domu, cała trójka chora. Olka zaczęła od kataru, teraz do
        tego pokasłuje leciutko.

        Mąż.. hmmm....mistrzowski dialog z wczoraj:

        Ja (widząc, że mąż wygląda jakby za chwilę miał zejść, i nie jest w stanie nawet
        sam przynieść sobie bluzy z pokoju): - Misiek, a co Ci właściwie jest? Tak
        dokładniej?
        Mąż (ciężko zbolałym głosem umierającego): katar mam
        big_grin
        No a ja mam zawalone całe gardło i ogólnie czuję się grypowo.

        Oczywiście zgadnijcie kto z nas dwojga (dorosłych), tak samo chorych, poleciał
        dzisiaj do sklepu i do weterynarza z psem, a kto w tym czasie leżał bykiem....

        Poza tym z poruszanych wyżej tematów to póki co udało nam się nie zaliczyć
        twardego lądowania, aczkolwiek Olka usilnie nad tym pracuje, głownie na przewijaku.


        ps. dziewczyny z Wawki, taka mała propozycja: w środy Multi Baby Kino, co Wy na
        to? Myśmy z Olą były na "To nie tak jak myślisz Kotku" i było super!!! Film
        fajny, uśmiałam się do łez, Oli też się podobało. smile
        • hermes19783 cd. wozek 30.11.08, 21:53
          a wiec dzis objechalismy kuuupe sklepow i efekt jest taki ze
          wszystkie spacerowki maks mają 80 cm wiec zostaje przy swojej roan
          marita, zakupilam spiworek na 95 cm bede brzdąka owijac i musze
          jakos przezyc ale generalnie jestem zawiedziona tymi wozkami
          wszystkie jakies male plastikowe kółka male a ja przyzwyczajona do
          duzych hmm ... rozmiarow hihihi co do lozeczka to wieczorem
          opuscilismy, na pewno spokojniejsza bede ale za to moje plecy bedą
          znowu plakac, musze wam powiedziec ze strasznie dokucza mi kregoslup
          lekarz powiedzial ze mam nosic maks 3 kilo a jak sie dowiedzial ze
          jestem mloda mama to sie usmiechnal i powiedzial ze musze to przezyc
          ech stary pie... spokojnej nocy
          • maleninki Re: cd. wozek 01.12.08, 10:39
            ehh a u mnie zaczelo sie podciaganie przy meblach i kanapie.... caly czas
            biegam za mloda..sad odpoczne za kilka lat..
          • behemot_666 Re: cd. wozek 01.12.08, 11:06
            Tez sie zastanawialam nad kupnem spacerowki, takiej ktora by zajmowala mniej
            miejsca w aucie, bo czesto jezdzimy do dziadkow. Ale po wizycie w sklepie
            stwierdzilam ze nie kupie. Wszystkie co sie da zlozyc ze sa male maja tez male
            plastikowe koleczka, w normalnym wozku mam duze pompowane. U moich rodzicow w
            Polsce chodniki dziurawe, czasem jakiejs plytki brak wiec dlugo bym z malymi
            kleczkami niepojezdzila, a tesciowie mieszkaja na Slowacji w malej wiosce -
            droga dziurawa a pobocze z piaskiem i zwirem.... wiec jeszcze gorzej. Chyba
            raczej w wieksze auto zainwestujemy zeby sie ze wszystkim zmiescic.
    • behemot_666 Z glowa ok, szczepienie odroczone 01.12.08, 11:00
      Bylam dzis na kontroli po upadku malego. Na szczescie wszystko jest w porzadku.
      Szczepienie mamy odroczone o nastepne dwa tygodnie,wiec znowu se posiedze w
      przychodni godzinke lub dwie...
      Dowiedzialam sie za to ze Stas urosl 1 cm teraz ma 64 cm a wazy rowne 7kg smile
      • emilisitos :) najlepszy cycuś 01.12.08, 11:41
        My z mężem również postanowiliśmy zmienić samochód na combi, przez wózek
        właśnie.Mamy mazdę 323F, na dodatek wersję sportową, także do bagażnika wchodzi
        wózek i nic więcej...
        Byliśmy z młodym w piątek na szczepieniu waży 9100, u ans nie mierzą, ale
        ubranka ma 80/86, także ponad 74 cm ma;]
        Czy Wasze pociechy karmione naturalnie z chęcią jedzą wszystko poza cycem?mój
        słoiczków nie ruszy, kaszki różnie czasem zje parę łyżeczek,najlepiej smakuje
        mu rosołek, taki na drobiu i wołowinie z warzywami, potrafi wtrąbić prawie cały
        talerz!smilejak mu robię papki na rosołku z marchewki i ziemniaczka to czasem zje 3
        łyżeczki, a czasem nie...
        Ja już nie wiem..Niby pani doktor powiedziała,że jest ok, że dzieci tak
        grymaszą, że początki są trudne ale jak widzę dzieciaczki moich koleżanek, jak
        łądnie jedzą słoiczki...ehhh...
        • behemot_666 Re: :) najlepszy cycuś 01.12.08, 12:25
          U nas tez ostatnio powrot do cycusia, chyba z powodu zebow. Tzn je inne rzeczy
          ale mniej niz wczesniej (1/2, 3/4 porcji) i dopija cycem, ze sloiczkow nie lubi
          z kurczakiem ani z indykiem, reszte je. Lubi tez domowa jarzynowa z zoltkiem.
          Grunt w tym zeby jedzonko nie bylo zmielone na papke -musza byc kawaleczki
          marchewki smile
          Z tym autem to zastanawiamy sie nad fortem galaxy, no bo jak jezdzimy do
          dziadkow to do auta musi zmieszcz sie wozek, lozeczko turystyczne, torba z
          rzeczami, kocur, no i my... Teraz jezdzimy roverem 200 da sie wszystko upakowac
          ale jestesmy powciskani jak sardynki... a kocurowi przydalaby sie wieksza
          skrzynka bo wazy przeszlo 10 kg i do starej ledwo sie miesci biedak, a wieksza
          skrzynia nie miesci sie w aucie sad
          • maleninki Re: :) najlepszy cycuś 01.12.08, 14:05
            u nas tez przy zebach cycus rzadzi smile wczoraj w akcie desperacji zupke przez
            butle podalam,bo lyzeczka nie pasowalo, kaszek nie chce w zadnej postaci.
            a jezdzimy audi a4 i tez na nadmiar miejsca nie narzekamy sad glowa rodziny
            rozglada sie za vanem. mamy taka stuacje, ze do auta musimy jeszcze czasem
            tesciow zmiescic, bo nie maja wlasnego samochodu.
        • speedymika Re: :) najlepszy cycuś 01.12.08, 14:20
          moja pochłania wszystko ładnie. Ale ja nie daję słoiczków tylko sama robię.
          wygląda to tak:
          rano: Sinlac albo kleik ryżowy na Nutramigenie (czasem sam czasem z owockiem) -
          zjada jakies 100 ml

          obiad: albo z mieskiem albo z jajkiem, ziemniak z marchewka, czasem brokuła,
          dynia, szpinak.
          wciąga przy dobrych wiatrach ok 200 ml, standard to ok. 150 ml

          kolacja: kasza jaglana albo kukurydziana, albo manna, na wodzie. czasem z owockiem.
          jakieś 125-150 ml

          ilości podaję orientacyjnie, patrząc na miseczkę o pojemnosci 200 i na oko
          oceniając, ile zostaje niezjedzone.

          ale oczywiscie wciąż najlepszym przyjacielem dziecka jest cycuś smile

          Ze słoiczka dostała raz, owocka, i wzgardziła totalnie. Więcej nie podawałam.
          • emilisitos Re: :) najlepszy cycuś matko boska!!:( 01.12.08, 17:31
            jak czytam ile Wasze dzieci jedzą to się za głowę łapię!!
            mój zje ze 3 łyżeczki i więcej nie chcesad
          • maleninki Re: :) najlepszy cycuś 02.12.08, 09:52
            no to pięknie! moja tak ładnie jadła przez 1 tydzień, teraz znów jest kiepsko,
            bez względu na to czy daję słoiczek, czy sama gotuję. jest zdrowa, na wadze coś
            tam zawsze przybierze, więc nie wmuszam w nią smile wczoraj gotowałam jej barszczyk
            smile zjadła 60ml, po czym wchłonęła cały słoiczek owocków big_grin cieszy mnie każda
            łyżeczka, która trafia do brzuszka.
    • maleninki marudzenie 02.12.08, 10:01
      idą górne ząbki. już 2 tydzień, a Nina jest strasznie marudna.. nie pomaga żel
      na dziąsła, podaję viburcol na przemian z paracetamolem w czopkach i ibufenem,
      żeby się nie przyzwyczaiła i wszystko jest lee i ciągle wyje mama-mama, niczym
      nie chce się zająć, chciałaby być non stop na rękach.. wczoraj nie dała mi
      obiadu ugotować, bo nie chciała siedzieć w krzesełku.. w nocy budzi się z
      płaczem co 40 minut albo płacze przez sen.
      ehh dziewczyny... czy przy pozostałych ząbkach będzie to samo? zaczynam tęsknić
      za moim zacisznym biurkiem w pracy.
      • emilisitos Re: marudzenie 02.12.08, 12:48
        Z tego co wiem to tylko to pierwsze ząbkowanie jest takie bolesne...
        No ale każde dziecko jest inne.
        To Twoja malutka już mówi mama?
        Mój jeszcze ani mama ani tata, nic,tylko jakieś monosylaby...
        • maleninki Re: marudzenie 02.12.08, 17:26
          to raczej nieswiadome zbitki sylab, bo juz od dlugiego czasu (jak jeszcze na
          cycu byla wink) jak jest glodna wola ammamamma! wink
          koncze odciaganie mleka, odciagam tylko tyle, zeby mnie piersi nie bolaly. mam
          kaca moralnego, ale juz dluzej nie mam sily ;/
          • agar2208 Re: marudzenie 02.12.08, 18:10
            Mój Olo ma juz dolne jedynki i górną prawą 2. Teraz wychodzą mu górne jedynki ,
            dwie na raz . Przy wcześniejszych ząbkach nie marudził, ale teraz mu
            dokuczają.Smaruje żelem. Podaję mu jeszcze CHAMOMILLIA VULGARIS 9 CH. Poleciła
            mi pediatryczka. 5 granulek rozpuszczam w łyżeczce wody. Podaje się 3,4 razy
            dziennie do picia. Powiem szczerze, że działa. Źle się granulki rozpuszczaja,
            trochę to trwa, ale skutkuje.
            A co do cyca, to mój Olo uwielbia. Wcina zupki, ale cyc na 1 miejscu. Nie chce
            natomiast butli, ni kubka nekapka. Do picia tylko woda i to łyzeczką. Deserki
            tez mu cos nie pasują .
            A co do samochodu, to polecam OPLA ZAFIRĘ. Duzy, wszystko sie mieści i wózek i
            pies ( a mamy wielkiego psa)wink
            • hermes19783 Re: marudzenie 02.12.08, 22:27
              no to chyba od jutra ciecia jedzeniowe ;-( nasz brzdąk rano kasza
              manna 200 ml kolo 12 jablko z bananem cale 13.30 obiad ok 300 ml
              swoje gotowane geste na mięsie ok 16 kisiel z biszkoptem lub dwoma
              biszkoptami ok 17 drugi obiadek tylko mniejsza porcja taka polowa a
              wieczotem butla do spania ok 150 po kazdym posilku cycek mietolony
              tak ok 15-20 min ssania potem ciaganie i gryzienie ( cholera boli
              jak tak na zeba cycka wezmie i chlas zębiskami wink ja na niego
              krzycze karce a on sie smieje ) jutro szczepienie wiec chyba
              pediatra pokrzyczy ze zarloka chowam wink ale on tak cudnie wszystko
              wcina ze grzech go nie karmic wink
              • behemot_666 Zebow brak ale apetyt wrocil 03.12.08, 14:48
                Moj maluch je niewiele mniej niz twoj...
                Rano cyc do woli (20 min do pol godz) potem kolo 10 kaszka wielozborzowa lub
                manna z owocami (100ml kaszy + 100ml owocow), 13-14 obiadek dzis byl sloik zupy
                190 gr zagryzanej chrupkami, czasem obiadek jest zapijany cycem dzis chcial
                herbatke (pewnie z okazji fascynacji mowym kubeczkiem niekapkiem). 16-17 cyc do
                woli - czasem ssie nawet godzine. 18-19 kaszka o smaku owocowym ok 200ml, po
                kapaniu kolo 19:30 cyc do woli zwykle ssie ok 15 min bo jest napchany kasza smile
                a potem spi do rana czyli tak do 7 smile
                Zastanawiam sie czy nie wcisnac mu deserku kolo 16 zamiast cyca ale puki co
                czekam az unormuje mi sie laktacja bo nie wytrzymalabym tak dlugo bez mojego
                malego odciagacza mleczka smile
                • maleninki Re: Zebow brak ale apetyt wrocil 03.12.08, 14:56
                  u nas wyszla gorna jedynka! dzis zostalam nia ugryziona. za tydzien pewnie
                  wyloni sie druga i moje dziecko znow bedzie mialo apetyt-do kolejnych zabkow wink
                  postanowilam dzis samodzielnie ugotowac Ninie zupkę-krupniczek, a ona nie
                  chciala go tknac.. zjadla za to 100ml jarzynowej z kurczakiem i kaszka manna
                  przyprawionej majerankiem.
                  pytanko: jak robicie dzieciom manna kaszke na modyfikowanym mleczku? chodzi mi o
                  proporcje. u nas juz beda 2 mce wprowadzania tej kaszy, wiec chyba moge
                  zwiekszyc ilosc z jednej lyzeczki na np.2?
                  • hermes19783 Re: Zebow brak ale apetyt wrocil 03.12.08, 22:53
                    ja kasze manne z mlekiem robie tak ze kasze manne gotuje wsypuje w
                    zaleznosci czy chce gestą do owocow czy taką wode do butli potem
                    studze do ok 40 stopni i wsypuje miarką mleko i mieszam i juz.
                    lekarz za wage nie krzyczal bo wazy 9400 i ma 79 cm wink mam za to
                    inny klopot i prosze o pomoc caly dzien (zaraz po szczepieniu zacząl)
                    pokaslywal taki lekki kaszelek dalam mu na wieczor taki gesty z
                    zapasow tesciowej sok malinowy i odpukac nie slysze zeby kaszlal i
                    spi spokojnie. macie moze jakies domowe sposoby na kaszelki?
                    pozdrawiam
                    • speedymika sposob na kaszel oraz pozegnanie 04.12.08, 11:32
                      ziemniak ugotowany w mundurku, obrany i rozgnieciony na papkę ze startą cebulą
                      (surową). To w tetrę i okład na plecy i klatę delikwenta smile
                      Tak z 3 godziny. Najlepiej żeby się wygrzewało wszystko. Jak chustujesz to weź
                      go na ten czas w chuste.
                      Druga metoda to lekko podgotowane liście białej kapusty, roztłuczone, z nich
                      okład na gardełko.Najlepiej na całą noc zostawić.
                      Stosowałam jedno i drugie, po 2 dniach kaszel zniknął bezpowrotnie.
                      smile


                      Jutro wyjeżdzam do Lubina (moje miasto rodzinne), nie będzie mnie z Wami jakieś
                      2 tygodnie buuuuu crying crying crying
                      • maleninki Re: sposob na kaszel oraz pozegnanie 04.12.08, 16:22
                        czyli życzymy udanego wypoczynku i jeśli się nie zobaczymy wcześniej to WESOŁYCH
                        ŚWIĄT!
                      • hermes19783 Re: sposob na kaszel oraz pozegnanie 04.12.08, 22:28
                        spedymika dziekuje i na pewno sprobuje wink udanego wypoczynku na
                        łonie rodziny
    • guska24 Czy Wasze pociechy przesypiają noc? 04.12.08, 21:41
      A jeśli tak, to jak Wam się to udało? bo mój synek jeszcze nigdy nie
      przespał całej nocy, 1 karmienie musi być, jest na modyfikowanym
      mleczku, w dzień je łącznie 3 razy po 150ml, na noc 180ml z kaszką
      płynne, plus zupka i deserek...Czy to za mało, żeby przespał bez
      budzenia się na jedzonko? w nocy wypija 180mlsmiledziękuję za
      odpowiedzi i pozdrawiam
      • hermes19783 Re: Czy Wasze pociechy przesypiają noc? 04.12.08, 22:30
        guska niestety nie pomoge ci bo nie znam takiego problemu moj mały
        od urodzenia przesypia cale noce wrecz na poczatku krzyczeli na mnie
        ze mam go budzic na nocne jedzenie wink a mi szkoda go bylo budzic.
        teraz kladziemy sie o 20 i pobudka na cycka jak tatus wstaje do
        pracy czyli kolo 6 i potem spi do 8-9 ale ze mnie szczesciara hihih
        • agar2208 Re: Czy Wasze pociechy przesypiają noc? 05.12.08, 00:50
          Mój Olo też przesypia całe noce. Usypia około 20-21, czasami budzi sie o 4.00 na
          cyca, ale głównie śpi do 7.00. O 7.00 jedzonko i śpimy jeszcze do 9.00.
          Podobnie jak u hermes19783 mały ma tak od urodzenia. Też kazali mi go budzić w
          nocy i dokarmiać, lecz nie budziłam. Czasami zdarza mu sie, że zgłodnieje to
          wtedy sam się budzi.
          Nie uczyłam go takiego spania, po prostu taka jego natura smile
        • agar2208 Re: Czy Wasze pociechy przesypiają noc? 05.12.08, 00:51
          Mój Olo też przesypia całe noce. Usypia około 20-21, czasami budzi sie o 4.00 na
          cyca, ale głównie śpi do 7.00. O 7.00 jedzonko i śpimy jeszcze do 9.00.
          Podobnie jak u hermes19783 mały ma tak od urodzenia. Też kazali mi go budzić w
          nocy i dokarmiać, lecz nie budziłam. Czasami zdarza mu sie, że zgłodnieje to
          wtedy sam się budzi.
          Nie uczyłam go takiego spania, po prostu taka jego natura smile
          Dodam, że synek jest głównie na cycu.
      • hermes19783 jak zrobic budyn domowym sposobem 04.12.08, 22:32
        kisiel juz wiem jak sie robi ale co do budyniu nie mam zielonego
        pojecia. prosze o przepisy dzieki wink aaa i od razu jak sie podaje
        zoltko. bo w zupie jak mial to pogardzil a moze dawac mu same?
        dzieki za sugestie
        • behemot_666 Re: jak zrobic budyn domowym sposobem+nocne spanie 05.12.08, 10:44
          Moj mlody przesypia noce od czasu kiedy mial ok 4 tyg, nigdy go nie budzilam na
          karmienie, moze dlatego nie rosnie jakos rekordowo szybko (obecnie 64cm 7000g)
          Ok dwa miesiace temu zaczol budzic sie w nocy, ale podkreslam wczesniej noce
          przesypial, i po poradzie z pediatra zaczelam dawac na kolacje kaszke. Obecnie
          spi od ok 20 do 7-8 rano rano go karmie chwile sie pobawi i czasem jeszcze
          zasypia ale rzadko.
          Co do budyniu mam przepis od mojej mamy (karmila mnie takim budyniem a deser od
          6 miesiaca, ja jeszcze nie robilam)
          100g tlustego mleka
          10g cukru
          5g maki ziemniaczanej
          pol zoltka
          Wiecej niz polowe mleka zagotowac z cukrem mozna dodac wanilie, w pozostalym
          mleku rozmieszac make i zoltko. Wlac do wrzacego mleka i zagotowac mieszajac.
          Przed podaniem usunac wanilie mozna podac z owocami.
          Zastanawiam sie czy nie zrobic malemu na deser tyla ze mam mieszane uczucia co
          do krowiego mleka.... z drugiej strony naszemu pokoleniu nie zaszkodzilo
          Probowalyscie gotowac budyn na mleku modyfikowanym albo swoim?
          • emilisitos któraś z WAS planuje kolejną pociechę? 05.12.08, 17:03
            smile
            • behemot_666 Co najmniej jedna :) 05.12.08, 18:09
              Optymalnie chcialabym troje lub czworo big_grin Stas jest pierwszy. O nastepne
              zaczniemy sie starac tak za rok
          • emilisitos Czy któraś z WAs planuje kolejną pociechę?:) 05.12.08, 17:04
            smile
            • agnesik190 Re: Czy któraś z WAs planuje kolejną pociechę?:) 05.12.08, 19:00
              Ja już nie planuję. Mam dwóch łobuziaków i wystarczy. Ostatno śniło
              mi się że urodziłam kolejnego synka o imieniu Tymek.
              • agar2208 Re: Czy któraś z WAs planuje kolejną pociechę?:) 05.12.08, 20:43
                Ja mam 32 lata i Olek jest moim pierwszym dzieckiem.
                Drugie to bym może chciała, ale tak dopiero za kilka lat. Obawiam sie jednak, że
                wtedy będę juz za stara wink
                Zobaczymy co los przyniesie.
                O Olka staraliśmy się bardzo DDDDŁŁŁŁUUUGGGGOOOO. Nie wiem, czy udało by mi sie
                zajść ponownie w ciążę
                • hermes19783 Re: Czy któraś z WAs planuje kolejną pociechę?:) 05.12.08, 22:14
                  agar normalnie twoja wypowiedz jest moją oprocz tego kawalka ze
                  nastepna pociecha za pare lat ja w przeciwienstwie do ciebie juz
                  chetnie mezusia bym skusila na nastepne tylko ze jemu nie robota w
                  glowie bo ma 37 lat. jak na razie jedno musi nam starczyc ale o
                  ksiezniczce marze ciągle wink))) mam 31 lat ;-(
                • hermes19783 budyn 05.12.08, 22:16
                  no wlasnie z tym mlekiem krowim wstrzymam sie chyba do 11 miesiaca a
                  tesciowa tez juz mnie namawia na mleko prosto od krowy bo mamy
                  cioteczke z krowką niedaleko nas niby zrodlo pewne ale jakas obawa
                  przed krowim mlekiem jest. co do modyfikowanego mleka to tez sie
                  zastanawiam bo przeciez takiego zagotowac nie mozna hmm moze inna
                  jakis pomysl podsunie wink
                • hermes19783 Re: Czy któraś z WAs planuje kolejną pociechę?:) 05.12.08, 22:17
                  ale mnie wzielo siedze przed kompem i bujam w oblokach jakby to bylo
                  jak by nam drugi aniolek w domu sie pojawil
                  • maleninki żółtko, nocki i kolejna pociecha :) 05.12.08, 23:41
                    ja daję samo ugotowane żółtko, ale moja lubi jak ma coś do ciamkania i gryzienia
                    smile dawałam też z kaszą manną ugotowaną na wodzie-ucierałam razem.
                    nocki są fatalne od kąd idą ząbki czyli od października, ale za to teraz ma etap
                    obżarstwa i aż się boję, że je za dużo wink w nocy wypija co najmniej 300ml, ale
                    wagowo jakoś nie widzę poprawy.
                    zawsze chciałam mieć parkę: dziewuszkę i chłopczyka plus co Pan Bóg da wink ale
                    poczekam jeszcze ze 2 lata na kolejne wink biorę Azalię.
                  • scotiaanka Re: Czy któraś z WAs planuje kolejną pociechę?:) 06.12.08, 01:08
                    a ja zawsze chcialam, zeby byla mala roznica wieku miedzy moimi dziecmi, zeby
                    byly dla siebie najblizszymi przyjaciolmi. moja siostra jest ode mnie tylko
                    poltora roku mlodsza.

                    odkad wiedzialam, ze urodzi sie chlopczyk, chcialam dla niego braciszka. zeby
                    mogli razem sie bawic i na siebie liczyc.
                    a teraz na dodatek jestem tak zachwycona macierzynstwem, ze marzy mi sie tak
                    rodzinnie drugi synek niedlugo...

                    niestety nie wyobrazam sobie tego w mojej sytuacji zawodowej. aktualnie jestem
                    jednym zywicielem rodziny. a po drugim macierzynskim tak szybko, obawiam sie, ze
                    w ogole nie mialabym po co wracac do pracy. i zakonczylabym marzenia o szczesciu
                    i przyszlosci dla obu nieszczesnych pociech sad

                    a tak tylko zal mi Artusia, ze bedzie sam, a potem nastepnego maluszka, ze tez
                    bedzie bardziej sam niz ja albo moja siostra. moj maz los sprawil ze jest
                    jedynakiem i widze po tym, jak wielkie znaczenie ma rodzenstwo, zwlaszcza w
                    zblizonym wieku.
                    • scotiaanka Re: Czy któraś z WAs planuje kolejną pociechę?:) 06.12.08, 01:10
                      bardzo duzo i czesto mysle o kolejnym dziecku... i ciagle o chlopczyku! wink
                      • hermes19783 do scotiaanki ..... I BUDYN 06.12.08, 23:56
                        kurcze nie moge sie powstrzymac.Kochanao takiej godzince nie mysli
                        sie o rodzenstwie tylko sie nad nim pracuje smile))) ........... zadna
                        z was dziewczyny nie robi swoim dzieciom budyniow??
    • agnesik190 Zabawki 08.12.08, 09:58
      Czym się bawią Wasze dzieci i co kupujecie pod choinkę?

      Mój pod matą nie chce już leżeć. Fontanna FP była fajna przez
      tydzień, teraz już się znudziła. Aktualnie fajne są samochodziki
      starszego brata, a wczoraj wyciągnęłam stolik taki z kierownicą,
      motylkiem grającym, pianikiem i zegrkiem i była fajna zabawa.

      Pod choinkę od nas dostanie garnuszek na klocuszek FP, ale dzwoni
      też rodzina co kupić? i sama juz nie wiem. Dziadkowie jeździk, a
      jeszcze jest chrzestny i ciocia.
      • behemot_666 Re: Zabawki 08.12.08, 12:05
        Mojego nadal bawi mata szczegolnie jesli ktos dorosly co jakis czas bawi sie z
        nim smile
        Poza tym dostal na mikolaja dmuchany walec z dzwoniacymi pileczkami - zajmuje go
        nawet na kilka minut
        Lubi drewniane klocki szczegolnie gryzc i bulic to co postawi mama wink - ale z
        nimi nie mozna go zostawic samego.
        Dzieciatko przyniesie mu hopsadlo (taka chustawka montowana do sufitu w ktorej
        czesc sznura jest elastyczna) i wielkiego pluszowego misia. Od dziadkow bedzie
        niespodzianka - nie wiem co kupia.
        No a najwiekszy zachwyt wzbudzila w nim profesjonalna perkusja - znajomy gra i
        pokazywal mlodemu swoj sprzet jak bylismy u niego. Stas pial z zachwytu i smial
        sie glosno pol godziny i walil paleczka po bebnie i talerzu... no ale to bylaby
        droga zabawka, moze kupie malemu perkusiscie jakis maly bebenek
      • maleninki Re: Zabawki 08.12.08, 12:19
        hej!
        u nas jest niewielkie zainteresowanie zyrafa fp, nieco wieksze garnuszkiem,
        przez pewien czas sprawdzal sie ogrodek little tikes, ma tez taka muzyczna
        farme, gdzie jak sie naciska plastikowe zwierzatko, to wydaje odglos. mikolaj
        jej przyniosl kaczuszki i zabawki do kapieli (takie dzwonki, ktore graja po
        zamoczeniu i to na razie sprawdza sie najlepiej. pod choinke ma byc wesoly zolw
        fp, telefon komorkowy chicco, muzyczna wieza, szczeniaczek uczniaczek i pewnie
        inne. na razie najlepsza zabawa jest jezdzenie na barana i proby wstawania smile
        • agar2208 Re: Zabawki 08.12.08, 23:32
          Mój Olo uwielbia wszystko, co gra i ma swiatełka. Dlatego mamy dużo różnych
          pianinek, radyjek itp. Lubi również grzechotki, najlepiej z koralikami w środku.
          Tłucze nimi po pianinku i cieszy się, jak włączy się muzyczka.
          Najlepszymi jednak dla niego zabawkami są: kocyk, w który sie zawija i robi
          a-kuku, firanka, piloty do telewizora i telefon kom. ( oczywiscie prawdziwy,
          zabawkowy go nie interesuje)
          • agar2208 smoczek siateczkowy 08.12.08, 23:36
            Czy któraś z Was ma???
            www.allegro.pl/item491948304_smoczek_siateczkowy_do_warzyw_i_owocow_hit_z_usa.html
            Słyszałam, że to fajna sprawa. Najlepsze są te z USA ( maja mocniejszą siateczkę).
            Wsadza się tam rózne owoce, mięsko, warzywko i dziecko sobie gryzie i ciumka,
            bez możliwości zakrztuszenia.
        • scotiaanka Re: Zabawki 08.12.08, 23:47
          Artek uwielbia mate od czasu, kiedy ja kupilam (mial ok. 2 miesiace) az do
          teraz. to najlepszy zakup jaki mi sie trafil. odkrywa mate fazami - najpierw
          lusterko, potem zabawki, itd. Teraz wszystkie zabawki juz zdjal i ewentualnie
          bawi sie nimi osobno, szarpie czasem ucho slonia wystajace z maty i
          szeleszczace, ale najbardziej podoba mus sie wstawanie operajac sie o palaki.
          strasznie sie chyboce, bo sa gietkie, ale i tak zajmuje go to bardzo i daje mase
          radosci.
          ale mojej kolezanki coreczka w ogole sie mata nie interesuje...

          drugi bardzo trafiony zakup - polecam na prezent - to ksiazeczka tiny love:
          www.tinylove.com.pl/index.php?d=produkt&id=9
          kupilam, jak Artek mial 5 miesiecy i zajmuje go duzo dluzej niz przecietna
          zabawka, a jest tam duzo rzeczy jeszcze do odkrycia.

          po przeczytaniu waszych postow zastanawiam sie nad zabawkami do kapieli...
          dzwonia jak sie zamocza?? jest jakis link do takiej zabawki, zebym mogla obejrzec?

          w ogole kapiecie dzieci w wanience czy w wannie? ja jakos do wanny nie moge sie
          przekonac, chyba musialabym jakies zabezpieczenie kupic, czy jak? a w malej
          wanience, to chyba zadna zabawka juz mu sie nie zmiesci...
          • agar2208 do scotiaanka 08.12.08, 23:55
            Moja siostra ma kupic mojemu małemu cos takiego
            :www.allegro.pl/item492319531_krzeselko_kapielowe_flipper_evolution_przyssawki.html
            (nie wiem jak zrobić , żeby link był aktywny, ale moze uda Ci się otworzyć)
            To sie nazywa:Krzesełko kąpielowe Flipper evolution przyssawki.
            Są różne takie krzesełka, ale to wydaje mi sie najlepsze , poniewaz ma szerokie
            oparcie pod plecki
          • scotiaanka Re: Zabawki 08.12.08, 23:56
            A, no i oczywiscie jest jeszcze kilka innych ulubionych zabawek Arturka, wcale
            nie dzialu zabawek dzieciecych. Aktualnie w rangingu przoduja wszelkie pudla od
            ciastek, zwlaszcza metalowe, ktore Artek zamienia w bebenki. Stuka sobie w nie
            caly czas, albo raczka, albo jakas zabawka, wtedy dopiero jest glosno!
            To wlasnie dzieki tym pudelkom z ciastkami przechowywanym na poleczce pod lawa
            zaczal raczkowac - od razu zasuwal w tamtym kierunku i sciagal je z poleczki.
            • emilisitos Re: Zabawki 09.12.08, 08:08
              oj jak czytam jakie zabawki mają Wasze dzieci ,to aż mi przykrosad
              mój ma klocki,grzechotki, misie, ale jego najbardziej ulubioną zabawką jest
              1.pilot
              2.telefon kom
              3.chusteczki nawilżającewink
              smile
          • behemot_666 Kapiel 09.12.08, 09:24
            Ja kapie mlodego w wanience, ale juz niedlugo bo prawie sie nie miesci... ale
            postanowilam pociagnac jak dlugo sie da ze wzgledu na wygode. Wanienke stawiam
            na desce ktora stoi na brzegach wanny, dzieki temu nie musze sie schylac. Mylam
            go juz w duzej wannie kilka razy - u moich rodzicow, bo nie wozimy ze soba
            wanienki. Pierwszy raz Stas nie byl zachwycony, ale mial neecale 3 mies ostatnio
            bardzo mu sie duza wanna podobala.
            Mam juz zestaw zabawek do kapieli smile nie mieszcza sie w wanience wiec puki co
            czekaja na przeprowadzke do duzej wanny. W skald zestawu wchodzi oczywiscie
            gumowa kaczka smile lodka, rekin i jeszcze jakies rybki.
            No a poza tym nie poszlismy dzis na basen bo Stas ma katar a wczoraj mial
            podwyzszona temperature sad chyba pojde z nim do lekarza. Pewnie zarazil sie ode
            mnie sad(((( ja w koncu poszlam wczoraj do lekarza bo kaszel, ktory mam od
            miesiaca, nie pozwalal mi spac i okazalo sie ze mam zapalenie pluc. Mam lezec i
            sie nie przemeczac ale to sie z maluszkiem w domu nie da - z reszta same wiecie.
          • maleninki zabawka do kąpieli 09.12.08, 09:45
            kupiłam w sklepie, bo wcześniej na allegro nie widziałam, ale jak już wiem, co
            jak się nazywa, to jakoś znalazło się samo wink niestety duużo taniej niż w
            świecie dziecka sad
            www.allegro.pl/item498571741_little_tikes_zestaw_muzyczny_do_kapieli_150w_vip.html
            u nas sprawdza się też zwykła gumowa kaczuszka i takie 'pływaki'
            www.allegro.pl/item499837075_ok_sassy_hipcio_w_lodzi_polecam.html
            kąpiemy małą jeszcze w wanience, bo wygodnie jej tam usiąść czy przewrócić się
            na brzuch. uwielbia jak robię jej ciepły prysznic. w dużej wannie też czasem ją
            kąpię, ale tylko tak dla odmiany wink w ogóle lubi się kąpać.
            • agar2208 Re: Kapiel 09.12.08, 10:23
              No to się nieźle doprawiłaś. Mnie od tygodnia męczy katar i boli gardłosad. Mały
              juz wyzdrowiał(oczywiście zaraził się ode mnie). Teraz biorę antybiotyk. Można
              go brac karmiac piersią. Mogłam od razu go zacząć brać, przynajmniej bym synka
              nie zaraziła.
              Wracaj do zdrowia i trzymaj sie cieplutko smile
    • maleninki zgrzytanie zębami 09.12.08, 20:50
      odkąd Ninie wyszedł 3ci ząbek okropnie zgrzyt ząbkami, aż mnie ciarki
      przechodzą...zniszczy sobie śliczne ząbki sad
      • igutka Re: zgrzytanie zębami 10.12.08, 02:25
        Czy przy wychodzeniu zebow, dzieci traca apetyt, jak dlugo to moze
        trwac???? Od wczoraj moj Jori nie chce ruszyc nic z lyzeczki sad
        Wczesniej jadl dosc ladnie szczegolnie kaszke wieczorami, a dzisiaj
        wcisnelam mu tylko jedna lyzeczke i tyle sad Naszczescie jest jeszcze
        cycek, tylko czy to mu wystarczy???
        Moja corka zabki przeszla niezauwazalnie smile
        • emilisitos Re: zgrzytanie zębami 10.12.08, 07:23
          Dzieci tracą apetyt przy ząbkach..
          A myślę,że cycek mu wystarczy, mojemu wystarczyłsmile
        • behemot_666 Re: zgrzytanie zębami 10.12.08, 13:55
          Moj maly zarloczek stracil apetyt na trzy dni, apetyt juz wrocil ale zebow brak,
          dziasla ma caly czas opuchniete sad
        • maleninki Re: zgrzytanie zębami 10.12.08, 15:08
          moja miała 2 tygodnie niejedzenia-tydzień obżarstwa.. dosłownie.. przez 2
          tygodnie nie przybierała nic, a potem przez 1 tydzień 300g.. teraz jest na
          etapie jedzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja