kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 25.11.08, 11:45 U mnie ciut lepiej to i humor lepszy Na temat cen dziecięcych butów to ja się nie wypowiadam, bo mnie szlak trafia Zimy u nas nie widać. Popadało trochę i się oziębiło ale bez przesady. Julka przyszła z przedszkola z wiadomością że Panie stwierdziły że się idealnie nadaje na Maryję do przedstawiania na boże narodzenie. Na razie przejęta uczy się wierszyka Anosiu doskonale rozumiem Twoje dylematy. Odzywaj się częściej bo nas zaniedbałaś ostatnio. Julka nie jest monotematyczna jedzeniowo. I nie wybrzydza za bardzo. Nie lubi surówek oprócz marchewki. Ivonko nie wiem co się dziej z twoim kompemm. Kurcze u mnie wszystko wyskakuje. Ciekawe skąd to się bierze. Gratulacje z okazji rekordu!!! Jaka to supernowa wiadomość Mamy stosujące inhalator, po raz trzeci i ostatni podajcie mi namiary na te wasze maszyny. Z racji czasu zabieram się do tematu ostatecznie. Bo ciągle coś wypadło. Czy te wasze maszyny hałasują? Co tam się wlewa? Czy jest coś w nich co wam nie pasuje? Czy takie wdychanie osłabia katar? Kasia faktycznie zostaw mała w domu. jednak dziecko w przedszkolu nie jest zbyt mocno pilnowane tak jak to robimy to w domu. oby chociaż ten wyjazd wam wypalił. A wiecie już gdzie będziecie szusować? Asia ciężko radzić – ja jestem z tych osob które nie należą do tych robiących radykalne cięcia. Ale znam takie które to zrobiły i sobie chwalą. W każdym razie bez względu na wszystko stoję na stanowisku że trzeba rozbić wszystko co możliwe żeby mieć świadomość że się niczego nie zawaliło, nie olało a podejmując jakąś decyzję odrzucić wszelkie wątpliwości i trzymać się swojego wyboru i nie wdawać w kolejne dyskusje. Trzymam kciuki żeby Ci się wszystko poukładało. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 25.11.08, 19:45 Cześć No, forum mi już hula! Napisałam do głównej administracji i okazało się że musiałam u siebie coś wyczyścić w historii. Chyba miałam za bardzo zawalony komputer! Kata, po raz trzeci i ostatni podaje info do inhalatorów (dodam że mam taki sam jak Mamazuzinki)) A więc wygląda tak www.allegro.pl/item483447894_zatoki_nebulizator_inhalator_blue_dream_poznan.html spisuje sie znakomicie, choć mógłby działać trochę ciszej, łatwy w obsłudze tzn banalny do tego mam taką końcówkę do płukania nosa i właściwie jej używam prawie non stop www.allegro.pl/item483447896_okazja_nebulizator_terapia_zatok_poznan.html do tej końcówki wlewam tylko sól fizjologiczną (5ml lub 10ml). po takiej inhalacji katar bardzo łatwo odciągnąć katarkiem lub wydmuchać. Świetnie się sprawdza teraz, przy kaloryferach. Szymon co rano przepłukuje nos bo ma suchy. Jeśli chodzi o leki to podaje je do nebulizatora www.allegro.pl/item483447891_nebulizator_andy_flow_jedyny_oryginalny_na_allegro.html leki to głównie pulmicort (steryd który przepisuje lekarz, działa przeciwzapalnie i pomaga przy oskrzelach. Można też podać mukosolwan, ale tak ispecjalny do inhalacji, czyli coś wykrztuśnego. Można też podać berodual który działa rozkurczowo i też pomaga przy oskrzelach lub astmie). Ogólnie rzecz ujmując inwestycja nie jest tania ale ja sobie chwalę. Kupowałam u tego gościa. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 25.11.08, 21:56 www.allegro.pl/item486534503_najlepszy_nebulizator_inhalator_mebby_dla_dzieci.html my obecnie stosujemy ten. Niestety u Julki pogorszenie. Mamy zapalenie płuc Do tego kibluję do 23 bo muszę dać jej drugi antybiotyk. Uprosiłam lekarkę co by jeszcze popróbować bo w Matce Polce u nas szaleje Rota a to na pewno nie poprawi jej zdrowia. Tym bardziej, że gorączki niet, humor ok, apetyt ok. Ino rzęzi A Ola o dziwo OK i łazi do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Marta 26.11.08, 09:02 u nas przy płucach, jak Magda kiedyś miała, pomogły właśnie inhalacje z pulmicortu i berodualu 3 razy dziennie. Trzymaj sie Kochana!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Marta 26.11.08, 16:20 Cześć MArto trzymam kciuki za Julke, może pomyś o wyjeździe do sanatorium, mojej siostrzenicy bardzo pomógł pobyt w Rabce. Siostra złożyła podanie w NFZ-cie i rozpatrzyli pozytywnie, musiała opłacić tylko swój pobyt, a mała była na koszt NFZ-tu. Ona też ciągle miałą infekcje i ciągle zawalone, oskrzela, a raz nawet płuca, wycinali jej migdał. Dodatkowo trzeba zdawać sobie sprawe, że przy nawracających infekcjach, bardzo często bezobiawowo następuje częściowa utrata słuchu -warto często badać uszki chorowitkom. Co do chorowania, to u nas sprawdziło się, że po pierwszym roku w przedszkolu dziecko nabiera większej odporności. Choć Oliwia nie często chorowała, ale stale miała wodnisty katar praktycznie przez 9 miesięcy przedszkola. Niewiedzieć jakim sposobem bez mojej ingerecji coś mi się popsuło w sygnaturce papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: 26.11.08, 21:29 melduję sie wsród chorych..znaczy Zuche konkretnie i to od razu z grubej rury....... Zuzia ma zapalenie płuc które rozwineło sie raptem w 2 dni......... powalona jestem na łopatki........oczywiście znowu winne przedszkole bo jak wczoraj zadzwoniłam to się okazało że po weekendzie nie wróciło do przedszkola 18 dzieci !!!!!! z 26 przyszło tylko ósemka zajebista zaraza panuje tam!!!!!!!! Kata Iwonka na temat nebulizatorków przekazała chyba wszystko) ja od tego gościa brałam juz kilka rzeczy, kilku osobom go polecałam i nie słyszałam zeby ktoś był niezadowolony... Oliwka w porównaniu z moją Zuchą ma zajebiście urozmaicone menu ja juz na temat jedzenia zuzi to nawet nie chce gadac bo to jest tragedia..... Jedziemy w góry do Kamiannej jak co roku Wyjezdzamy 27.12 a wracamy 03.01. Zrgaja nas jedzie niezła) Wyliczyłam 27 osób dorosłych i 7 dzieci....... oj będzie sie działo Dostalismy kredyt , wprawdzie troche nizszy niz chcielismy ale i tak w obecnej sytuacji jest ok...... moze w styczniu bedziemy miec klucze.jeszcze deweloper dokładnie nie okreslił daty odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.11.08, 21:48 U nas ciut lepiej. Szpital odwleczony w czwartek do kontroli. Mam nadzieję, że jakoś wyjdzie z tego. Litania leków jest ale wolę to niż szalejącego rota. Kasia a jak tam Zuzia?? A jak u innych. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 28.11.08, 09:49 Witam. U nas szał nauki pisania. Liw umie już bardzo dużo, ale "musi" się przygotować do szkoły. Od kąd poszła do przedszkola gada o szkole i nie może się doczekać Czyta proste wyrazy. Chodzi od niedawna na balet i bardzo dobrze jej idzie. Jakie hobby mają wasze dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 28.11.08, 22:29 siemanko u nas tak sobie powiedziałabym,,,,,,,Zucha wprawdzie juz sie ożywiła, gorączka spadła , dzisiejsza noc była wreszcie pierwszą nocką bez kaszlu ale jak byłam dzis na osłuchaniu w przychodni to pani doktor stwierdziła że jej cała orkiestra gra w piersiach. żre augmentin ale najprawdopodobniej dołaczy do tego jeszcze sumammed, w pon ide znów na kontrolę. Miałam takie momenty że juz prawie dzwoniłam po karetkę tak się dusiła ale już mam nadzieje bedzie lepiej......... Najgorzej to wrq,,,,,,,jestem ze rozłożyła sie akurat teraz. Jutro moi rodzice biorą ślub.....kiedyś musieli sie rozwieśc a teraz stwierdzili ze się ochajtają.........przy okazji mój tata to Andrzej i w grudniu mama kończy 60 lat więc jest potrójna impreazka.........sala wynajeta na "wesele" idziemy a Zucha zostaje w domku z moją przyjaciółką........a miała obrączki babci podawac.......... teraz jest wielka tajemnica żeby sie nie domysliła ze tam idziemy bo by sie zapłąkała tak na ten "bal babci czekała. Moje dziecko tez sie powoli zaczyna garnąc do literek ale do czytania to jej jeszcze daleko.Zucha jest maniaczka komputerową ma kilka gierek swoich i narmalnie musze ją siła prawie od kompa odciągać........ Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 28.11.08, 22:43 Współczuję i życzę zdrówka. Moja Liwcia też maniaczka komputerowa niestety, ale też ładnie potrafi pisać i uczyć się na kompie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.11.08, 10:40 cześć Mamozuzinki, dużo szczęścia dla Rodziców! I zdrowia dla Zuzi! A mnie aż ściska z żalu, złości i wszystkiego innego...Od paru miesięcy próbuję się umówić na spotkanie z koleżanką. Urodziła bardzo ciężko chorą córeczkę. I dziś już się wydawało że będziemy mogły się spotkać, a rano napisała że mała ma zapalenie płuc! Taka złość mnie ogarnia na ten parszywy los! Moja Magda też "jedzie na oparach". Od dwóch dni co rano pyta "jedziemy do szpitala? Zmęczona jestem". Dziś już się poryczałam. Czemu 2letnie dziecko musi być już takie dojrzałe? W czwartek w przedszkolu był dzień otwarty dla rodziców. Pogadałam z panią nt postępów Szymka przez te 3 miesiące. Panie mają dokładnie takie same spostrzeżenia odnośnie jego rozwoju psycho-społecznego, jakie ja mam. Ogólnie rozwój umysłowy bardzo dobry, tylko gorzej nazwijmy to z zachowaniem Znacie Szymka więc wiecie o czym mówie Pocieszające że jest poprawa Co do literek, to zaczyna się nimi interesować. Ja pisze mu wyraz a on odwzorowywuje. Nic wielkiego. Zdecydowanie na tym etapie rozwoju woli zajęcia fizyczne. Trener z którym ma zajęcia sportowe twierdzi że ma smykałkę do sportu. Wczoraj w przedszkolu była zabawa andrzejkowa. Szymek był przebrany za żołnierza. Panie lały z dziećmi wosk. Tak mu się to spodobało że wieczorem w domu i dziś rano musiałam z nim ten wosk lać W sumie fajna zabawa. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.11.08, 17:23 A moje Pysiulka chora Nie możemy zbić gorączki, mimo dwukrotnie większej dawki leku. Już dzwoniliśmy na pogotowie i mąż poleciał do apteki. Mała nieprzytomna, śpi. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 30.11.08, 21:02 Zamówiłam inhalator. Co do wskazówek praktycznych na pewno będę się jeszcze prosić o pomoc.proszę o wyrozumiałość Współczuję wszystkim chorującym. popatrzecie to dopiero początek zimniejszego okresu a już się zaczęło. Aż mnie ciarki przechodzą na myśl o kolejnych miesiącach. U nas zaczęło się katarzynie, na razie tfu tfu .. Julka stosunkowo minimalnie siedzi przy kompie i niech tak na razie zostanie literki poznaje ale również bez specjalnego szału Kasula jak tam po baletach? A jak Zuzia? Udało się nie zdradzić przed małą? Scarlet a jak u Was? Lepiej po weekendzie??? Ivonko ta książka co sobie kupiłam to 100 dni po ślubie. – taka sobie opowiastka. Nie rzuciła mnie na kolana Marta- jesteście w domu?? Napisz co się dzieje… Buziaki kochane – nie dawać się!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 30.11.08, 23:25 Hej. Ja wróciła już ze szkolenia. Julka moim zdaniem jakby lepiej ale to okaże się w czwartek. Mam nadzieję, że lekarka już pozwoli na małe spacery bo Julka aż wyje jak my wychodzimy. Mówi, że nie kaszle i wyjść może. Iwonka mam takie pytanie. Julka ucina pierwszą literę lub dwie pierwsze litery (zgłoskę) Ja ją rozumiem bo wiem, że tak robi ale inni czasem mają problemy. W wyrazach już częściej używanych (poprawianych) jest lepiej ale każdy nowy to porażka. Nie da się przekonać, że babcia to nie ciapcia. Najpierw żaba to była baba ale teraz już mówi normalnie. Jednak za nic nie powie babcia. Na przykład - oda (woda), kurza(odkurza), ale powie ładnie pić, jeść głodna. No i nie wiem kiedy jej to przejdzie albo może jakoś ćwiczyć? Ola ma bardzo ładną wymowę nawet w przedszkolu mówią, że logopeda tu nie ma się do czego przyczepić. Czy na wymowę może mieć wpływ, to że Julka jest leworęczna? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Marta 01.12.08, 14:05 Cześć Marta, to co robi Julka to oczywista oczywistość Dzieci w drugim roku życia w zdecydowanej większości nie potrafią jeszcze poprawnie powiedzieć całego wyrazu. Julka stosuje tzw uproszczenia grup spółgłoskowych czyli właśnie taki opuszczenia. Mogą być w obrębie wyrazu lub na początku lub na końcu wyrazu. Magda przez długi czas np opuszczała prawie cały wyraz mówiąc tylko ostatnią sylabe! Drugie co robie Julka to substytucje czyli zastępstwo. Nie mówi babcia tylko ciapcia ponieważ łatwiej jest jej to wymówić. Nie mówiła żaba bo "ż" pojawia się dopiero w 3 roku życia a czasem nawet później. Normalne więc że musiała to "ż" zastąpić przez znaną sobie "b". Co nie oznacza że powinna wymawiać "babcia". To nie działa w ten sposób! To że dziecko w słowniku ma głoskę "b" i wymawia ją w innych wyrazach nie oznacza że będzie ją wymawiało w każdym, który ją zawiera! Nie ma w tym żadnej nieprawidłowości. To normalny etap rozwojowy wynikający z niedojrzałości motoryzacyjnej narządów mowy. Im dalej tym powinno być lepiej. U Julki nie ma głosek "w" "f". Ma na nie czas jeszcze do końca 3 roku życia! Oczywiście że jej to przejdzie Oczywiście że możesz z nią ćwiczyć. A ćwiczenia to nic innego jak Twoja i otoczenia wyraźna wymowa. Julka się osłuchuje, powtarza i nabywa języka Ja nieustannie powtarzam - czytać książeczki z dziećmi! To najlepszy sposób na rozwój języka. Nie wymagaj od niej na siłę powtarzania poprawnie wyrazu. Jeśli mówi np "o ciapcia idzie" to Ty mów "tak, idzie babcia" ale nie zmuszaj do powtarzania za Tobą. Działaj jak echo, tylko mów wyraźnie i poprawnie. Jeśli chodzi o leworęczność to na razie trzeba ją obserwować. Lateralizacja ustala się (a przynajmniej powinna) do końca 3 roku życia. Jeśli z chwilą pójścia do przedszkola Julka będzie leworęczna, wtedy powinnaś skonsultować się z logopedą bez względu na to jaki będzie jej sposób wypowiadania się. Pamiętaj że w przypadku dzieci leworęcznych ważne jest zachowanie kierunku od lewej do prawej. Tyczy się to też dzieci praworęcznych. Kierunek od lewej do prawej przy rysowaniu np kresek (dotyczy to też zasady góra-dół), kierunek lewa-prawa przy układaniu obrazków, klocków, historyjek obrazkowych. Jest to ważne ponieważ taki jest kierunek czytania!!! Jeśli widzisz że ma problem z rysowaniem tzn trzymaniem kredek to są specjalne kredki dla leworęcznych. A jeteś przekonana o jej leworęczności? Wszystko wykonuje lewą ręką? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Marta 02.12.08, 22:22 Hm. Z lewą ręką to jest tak. Zupę je prawą ale pozostałe je wszystko lewą. Jak rysuje to prawą trzyma sobie kartkę, odwrotnie jest kiepsko. Na razie to sobie bazgrze i naśladuje Olę. Bardzo dużo czytamy książek. Ola ją uczy piosenek. Właściwie mówi już całymi zdaniami ale nie każdy ją zrozumie. Generalnie jest lepiej. Jak zapina buty to lewy super a ma kłopoty z zapięciem prawego. Ja jestem zdziwiona bo Ola tak nie robiła, no i nie zdrobniamy nic więc Julka łatwiej załapała mówienie w pierwszej osobie a nie w trzeciej. Rozróżnia moje, twoje. Łapie też od Oli wyrazy po angielsku. Ma niesamowite poczucie rytmu. Mam nadzieję, że będzie miała lepszą smykałkę do języków. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Marta 04.12.08, 10:59 Wynika z tego że Julka ma nieustalonąlateralizację a nie że jest leworęczna!!!! Jak już mówiłam do końca 3 roku życia ma prawo "eksperymentować". Potem już powinna się zdecydować Moją Madzie też nie wszyscy rozumieją i właście nie widzę w tym nic dziwnego. Proces językowy jest w toku a wiesz że ćwiczenie czyni mistrza Nie widzę tu powodu do nadmiernego niepokoju Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 01.12.08, 00:16 kata74 napisała: > > Scarlet a jak u Was? Lepiej po weekendzie??? > Niestety nie Gorączka powyżej 39 stopni bez innych objawów Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.12.08, 10:52 Cześc Jak sie macie? Scarlet, co u Was? Jest poprawa? Mamozuzinki, a Wy jak? Magda dostała worek świeżej krwi. Zrobiliśmy z lekarzem podsumowanie roku i nie jest najgorzej. Było w sumie 8 transfuzji. Dobrze by było w przyszłym roku zejść do 6. Szymon ma dziś w przedszkolu Mikołaja. Ciekawe co dostaną? A Wy macie już prezenty dla dzieci? Ja się głowię co na gwiazdkę kupić....Marta, co Julka dostanie/dostała? Przyznam że prezenty dla chłopców łatwiej kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.12.08, 23:29 s.ivona napisała: > Scarlet, co u Was? Jest poprawa? Liw już zdrowa. Trzy dni wysokiej gorączki i pojawiły się krwawe kropki na podniebieniu i czerwone gardło. Trzeciego dnia po południu wszystko mineło jak ręką odjął. Dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: scarlet 05.12.08, 10:51 a to nie była szkarlatyna? a może trzydniówka? co powiedział lekarz? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: scarlet 05.12.08, 16:51 Lekarz twierdził, że to jaka wirusówkai nie dał leków. Szkarlatyna obawia się malinowym językiem? Zaraz prawdzę w książce. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.12.08, 17:14 My już po Mikołaju w przedszkolu. Prezenty bardzo udane - gra loteryjkowa, książka + słodycze. Szymkowi bardzo spodobała się gra; na podstawie obrazka zadaje się zagadki. My to trochę zmieniliśmy tzn sami wymyślamy zagadki bo Szymek sam nie przeczyta Na początku myślałam że będzie trochę za trudne. Nigdy wcześniej nie bawiliśmy się w tego typu gry ale okazało się że świetnie sobie poradził. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.12.08, 17:16 zapomniałam dodać że do mnie też już przyszedł Mikołaj Kupiłam sobie (hehehe) nową książkę Zafona "Gra Anioła". Kata, dam znać czy równie dobra jak "Cień wiatru" Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.12.08, 22:45 Hm z Julką to trochę mam problem, co do prezentu bo u mnie muszą być raczej zbliżone co by nie były zazdrosne. No i sobie wymyśliłam głowę do stylizacji (właściwie popiersie) bo jak na razie używają moich włosów a chciałabym je zachować. No a przecież po jakiego grzyba im dwie. Julka dostanie rodziny pianinko z racji muzykalności. Może lego duplo ale dziewczęce, np sklep, zamek, o ciuchcią Julka lubi się bawić. A lekarza też dostaną bo misie badają. No i ja ciągle mam zagwozdkę, co tej Julce bo ona najlepiej bawi się Oli zabawkami. Nie ta grupa wiekowa) Zresztą one się wymieniają. Na mikołajki dostaną po książeczce z serii MARTYNKA. To tak do czytania do poduszki. A może ja nie wiem jakie są jej zainteresowania ale z racji brata pewno bardziej samochodowe. Julka ostatnio napaliła się na sterowany zdalnie samochód. Ja nie wiem czy ona raczej chłopcem nie miała być)) Może wy macie jeszcze jakieś propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.12.08, 10:55 Magda dostanie dziż w nocy kuchnie Tefala. Na gwiazdkę chyba cymbałki bo innego pomysłu nie mam. Nie bawi się lalkami, samochodu jej przecież nie dam Co do tych cymbałek to mam wątpliwości bo ostatnio moje uszy źle znoszą hałas, ale co mam zrobić! Szymek chyba dostanie taką grę "Zbuduj i zburz" z Ravensburger. No ale jeszcze się zastanawiam. I myślałam jeszcze o książce "Dzieci z Bullerbyn" a dla Magdy jakieś ładne baśnie bo ona lubi dużo czytać a baśnie nie mamy tylko liczne wiersze i Franklina i różne inne. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.12.08, 21:46 Julka przygotowywana na Mikołaja, była ćwiczona w różnych sytuacjach. A jak cie spyta czy byłaś grzeczna to co? To powiem że oczywiście byłam… A jak nie przyjdzie? Przyjdzie. Przecież napisałam list. Ostatnio dzwoniłam z pracy i pytam a jak Mikołaj spyta czy trzaskasz drzwiami? (zdarza się) Co mówisz mamo??? Jak się spyta czy trzaskasz drzwiami? Co mówisz????? Daj mi babcie.. …. Aten mój małpiszon się rozłączył… uwierzycie???? U nas mikołaj przyniósł tablice do pisania z Ikei, z jednej strony pisze się pisakami a z drugiej strony kredą. Ale Mikołaj z wrażania zapomniał o kredzie… Wstawiałam toto w nocy do pokoju. A punkt 6 rano wrzask MAMO, TATO przyjechał!!!!! „Byliśmy bardzo zdziwieni”. To Julak relacjonował- wszystko słyszałam, sanie dzwoniły. A on przywiózł mi TABLICĘ. No ale jak wyglądał? Nie wiem nie popatrzyłam . tylko kichał- mamo chyba go zaraziłam katarem…. Ivonko czekam na relację ksiązkową. Ja sobie ostatnio kupiłam „100 dni od ślubu”. Ale średnio polecam. Taka sobie historyjka. Inhalator testujemy ale ten z maseczki. Do no nosa nie podpasował Julce więc nie naciskam. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 CZeść po Mikołajowo 07.12.08, 17:28 Witam Oliwia pojechała z babcią na tydzień do mojej siostry więc na MIkołajki jej nie było, smutno mi troche było, ale Mikołaj pamiętał o niej i prezent pojechał razem z nią JA powoli się wprawiam w nastruj świąteczny i nie mówie tu o piciu grzańca , rozglądam się za bombkami, bo wymyśliłam, że tegoroczna choinka będzie tylko złoto- czerwona, lub niebieska, jeszcze się waham. MOże macie jakieś fotki jak ładnie ustroić dom? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 08.12.08, 13:58 Cześć Nawet nie wiem od czego zacząć. Rano zadzwoniła bratowa i wbiła mnie w fotel. Jej córka ma od soboty ospe. 14 dni teraz czekania czy druga urocza córeczka nie załapała. akurat wyjdzie na święta. I co ja na to? A ja na to wpadłam w panikę, poruszyłam cały lekarski Kraków. Nasz lekarz przedstawił bardzo mało optymistyczną wersję co się stanie gdy Magda złapie ospe A jeśli ją złapie to akurat w momencie gdy będzie przed transfuzją. Wylądujemy na zamkniętym oddziale w szpitalu! Doradził żeby się zaszczepić, tyle że w naszym przypadku - cytuję - "to heroiczna walka" bo na 90% szczepionka będzie nieskuteczna. Mamy za dużo transfuzji! Mało tego, po szczepieniu może być odczyn w postaci ospy! Tyle że po szczepieniu może wystąpić odczyn w postaci ospy poszczepiennej! a jeśli wystąpi to mamy siedzieć w domu! i co mam zrobić? mało tego, moja mama idzie na operacje, może jeszcze w tym tygodniu. W szpitalu ma być tydzień. I ja mam potem jechać, gdy ona słaba po operacji wróci do domu? Mało tego, mój mąż ma być chrzestnym w święta więc jechać musi! i ja mam perspektywe świąt z dziećmi w domu! super A co do Mikołaja to Szymon zadowolony z kuchni którą dostała Magda A Magda zadowolona z kuchni Kata, jestem w trakcie czytania książki. Powiem tak, trochę inna niż tamta. Tamta była bardziej w tonacji mrocznej, tajemniczej a tu jest dużo dłuższe narastanie akcji, mniej grozy ale za to jest momentami fajny czarny humor. W tym momencie czytania wchodzę w "część główną" czyli zaczyna się akcja. Nie ma tego w Cieniu wiatru. Tam od razu było "z grubej rury", tu bardziej powoli. Reasumując - książka mi się podoba Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.12.08, 20:19 Julak minimalnie kaszle w ciągu dnia, ale napadu kaszlu dostaje niezwłocznie po położeniu. nie wiem co robić julka dostanie na gwiazdke piżamke, płyte z bajką do radia, i takie dziurkacze z motywami gwiazdkowymi i chyba jakąś książeczkę w pracy mam szał. chyba będę musiała jeszce w sobotę poleźć no i latam za prezentami Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 12.12.08, 11:46 Cześć Normalnie mnie trafi z tym forum;/ Rozkłada mi się na łopatki Magda ma zapalenie krtani i zapalenie spojówek;/ to chyba tak dla odmiany przy oskrzelach. Potrzebuje rady co kupić dla 3letniej pannicy. Kata, czy misie Episie były dobrym prezentem? Mamozuzinki - gdzie się podziewacie? Joanzac - leżysz pod stertą zamówień że nie masz czasu na pisanie tu? Kata, opanowałaś ten kaszel wieczorny? Może by pomógła jakiś syropek typu Diphergan? U nas pomaga ale ja mam tez w pogotowiu Encorton. Nauczyłam się już grać dwie piosenki) Szymek jedną W przedskzolu przygotowują się do jasełek. Szymon ma być jednym z trzech króli. Strasznie jest przejęty rolą. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 12.12.08, 21:47 Ostatnio zjadło mi posta Ola też się w domu uczy roli aniołka. Miała katar i siedziała w domu cały tydzień, ale myślę, że w poniedziałek już pójdzie do przedszkola. Ja z Julką też cierpię katarowo. Mam nadzieję, że na tym się skończy Małżonek tez dzisiaj do nas dołączył. Dla trzylatki to może być już układanka, jakieś fajne bajki do poduszki. Jakaś mała toaletka z przyborami. Jak lubi tańczyć to sa jakieś takie maty do tańczenia. Może jakaś lalka? Ja w zeszłym roku też miałam lewe święta bo w wigilę wyszłyśmy z Olą po rota ze szpitala, przy okazji zarażając całą rodzinę. Nie byłam w stanie siedzieć przy stole. Nie wspominając o rozsianiu tego dziadostwa po całej rodzinie aż do Krakowa i Białegostoku. Porażka totalna. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.12.08, 17:50 Ivonko- u nas misie nbyły hiciorem intensywnie aczkolwiek krótko. ja bym stawiała na zestaw do malowania cienie, pomoadka itp.- są takie dziecięce. wszytkie panny w okolicy to przerabiały z powodzeniem.... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.12.08, 22:37 Przerabiałam malowanie na Julce - myłyśmy się z płaczem bo oczy całe błyszczykiem pomalowane. To raczej dla starszych. Ale takie plastikowe imitacje są hiciorem. U nas w Łodzi w Realu była dzisiaj wyprzedaż zabawek za 50% ludzie szaleli ale za to ile kasy się zaoszczędziło Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.12.08, 23:30 Cześć babeczki))) No ja jak zwykle w takim czasie nie wiem gdzie przód gdzie tył!!!!! Ale to normalka, gorączka świąteczna!!!!! Za to kasa jaka będzie)))))))))))) Ola też po mikołajkach, baaardzo udanych bo przybył kolejny piesek do kolekcji pluszaków))) Tym bardziej, że znalazła go na kominku))) No barzdo fajnie było)))) Tylko tatuś zawiódł jak zwykle zresztą No w tym temacie nic się nie polepszyło, wrecz się pogorszyło!!!!! Ja teraz nie mam czasu na to wszystko więc zajmuje się głównie praca i ola!!!! Święta nie malują się kolorowo, ale my z Oleczką zawsze potrafiłyśmy coś sobie zorganizować)))) Prezentów żadnych jeszcze nie mam!!!! I jakoś pomysłów mi brak, a zazwyczaj o tej porze to miałam wszystko już popakowane!!!! Tak jakoś się pogmatwało, że ja zupełnie nie myśle ???? Na szczęście zdrowe jesteśmy)))) Może trochę zmęczone! Pozdrawiam wszystkie chorowitki!!!!!! Kurujcię się. A teraz czas na lampkę wina))))) To może mały toaścik????? Pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.12.08, 01:03 No jeszcze tu sobie siedzę)) Wino dobrze smakuje))))) Ale przy okazji rozglądam się po allegro I oto co znalazłam: aukcja.onet.pl/show_item.php?item=499508036 Ola nadal kocha się w pieskach!!!!!!!!!!! Chyba pod choinką go znajdzie??))) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.12.08, 10:29 Cześć Czemu się nie odzywacie? A może mnie znów się coś dzieje z forum i nie widzę waszych nowych wpisów? U nas szpital. Wczoraj pojchałam z Szymkiem do centrum handolowego i w nocy się oboje rozłożyliśmy. Szymon miał wysoką gorączkę, ból gardła. Ja co prawda bez gorączki ale z bólem gardła. Dziś lekarka orzekła że to wirus. Przepisała infalacje z pulmicortu i psikanie do gardła. Szym już bez gorączki i ogólnie czuje się lepiej. Magda bez zmian czyli kończymy leczenie. Udało mi się wczoraj zakupić po super cenach prezenty. W Real była promocja - 50% na zabawki więc mam dla Szymka kalkulator z FP, gre Kiki Ricky, a dla Magda ciastoline. Kupiłam też chrześniakowi taką super kosiarkę Dyzio z Playskool. Strasznie się z niej cieszę bo on ma już starszego brata więc ciężko się kupuje prezenty dla drugiego a ta kosiarka myślę że będzie fajna. Ogólnie jestem zniesmaczona zabawkami dla dziewczynek;/ Same siusiające lalki, pralki. Na łopatki powalił mnie zestaw: deska do prasowania + suszarka do bielizny! Masakra! Odezwijcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.12.08, 10:34 No dobra, po tym jak wysłalam swojego posta to od razu zobaczyłam wasze! Wniosek, muszę pisać częściej)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.12.08, 16:40 siemanko melduję sie , żyjemy....... Zucha zapalenie plc przeszła naszczescie na jednym antybiotyku ...........to jest chore qrna zeby to był powód do radości ze tylko JEDEN" Trzymam ją w domu do świąt napewno nie polezie bo nie tesknie za chorobami. Byłyśmy tylko na balu z Mikołajem . Zuzia dostała w przedszkolu kucyki pony a w domku pod poduche taka gre skaczący tygrys(straszny szit notabene niestety) Pod choinkę znowu zanosi sie na to ze bedzie ogrom prazentów jak sie wszyscy zbiorą. Od nas dostanie taki zestaw Ponnyville wesołe miasteczko. Mama moja kupiła jej taki projektor który rzuca cień jakiejs postaci na kartkę a dziecko po tym ma obrysować. Mam nadzieje ze okaze sie to fajne. Julka dostanie playstation i od babc jeszcze akcesoria do tego w postaci mikrofonów i kamerki eyetoy. Ja sobie zarżyczyłam perfumy moje ulubione zobaczymy czy mikołaj bedzie ytaki hojny U mnie swięta jak co roku: wigilia u mamy 1 dzien pewnie do tesciowej pojedziemy na obiad a w drugi to sie bedę w górki pakowac Już sie nie moge doczekac wyjazdu)) Zajmiemy w pensjonacie 9 pokoi a licząc z osobami które będą mieszkać w innym miejscu (ale na sylwka beda u nas) będzie nas 32 osoby stare i 8 dzieci))) Oj bedzie sie działo Julke musze pochwalic znowu Robiłysmy szopke na konkurs dostała wyróżnienie. jutro jedzie rano po nagrode za kartkę bożonarodzeniową którą zrobiła a po południu jeszcze po 2 nagrody za kankurs pt"tryptyk mazowiecki" bo robiła dwoma różnymi technikami. No to sie pochwaliłam dumna jestem jak paw Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.12.08, 22:02 Gratulacje! Może wrzucisz fotki? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.12.08, 10:00 Cześć Żyjecie? Pewnie zagonione jesteście przed świętami.... Mamozuzinki - gratulacje dla Juleczki! A czy ona chodzi na jakieś warsztaty plastyczne? Widać że ma do tego smykałkę Daj fotki! Szym poszedł do przedskzola i od razu zrobiło się w domu cicho Choć Magda ostatnio jakaś marudna się zrobiła. Łazi za mną i tylko marudzi żeby jej czytać "Trzy świnki" albo przytulać. Macie już wszystkie prezenty? Ja poszukuję ale w promocji! gry Make n Break. Gdyby któraś z was widziała to dajcie znać. Na allegro są po 45-47zł + 12 zł przesyłka. Chętnie kupię jak będzie taniej! Niestety, w Krakowie nie uświadczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.12.08, 23:51 Cześć kobitki Ja już dzisiaj wymiękłam!!!!!! Nie mam prezentów, nie mam pomysłu na cokolwiek!!!!!! A zazwyczaj o tej porze to wszystko mialam poukładane!!!! Teraz to chyba nawet na głowie nie stoję tylko w kosmosie!!!! Mam jedynie dla Oli pieska))) Kupilam Hektora na allegro)) Jest świetny))) Mam nadzieję, że Oli się spodoba????? Ciągle praca na 1 planie a do świąt to pewnie we wtorek zaczne przygotowania????? Na dzisiaj se już odpuściłam, bo zmęczona jestem(( Ale to tylko jeszcze 3 dni!!!! Pewnie jak zwykle jakoś to wytrzymam????? Czekamy jeszcze na męża siostry, bo jeszcze gdzieś w okolicach Florencji jest i wyjeżdza dopiero w poniedziałek, więc zdąży na wigilię))) Ale choinki ciągle brak(((((( Jutro to się chyba do lasku same wybierzemy???? Mamy kawałek swoich choinek, więc chyba nikt nam nie zabroni????? Pozdrawiam was kochane i miłych porzygotowań!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 21.12.08, 00:10 A ja już w listopadzie kupiłam prezenty Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 21.12.08, 10:36 Hej. Ja mam prawie wszystkie. Najważniejsze,że dla dziewczyn i męża Ostatni wypad na zakupy dzisiaj a potem ciasta i pierogi przede mną. Wczoraj ubraliśmy choinkę. Ola lekko katarzy i mam nadzieje, że na tym się skończy. Tylko śniegu brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 22.12.08, 14:57 cześć Ja jeszcze dziś wpadłam do marketu co by nabyć ozdoby choinkowe bo Szymon tak się zapalił do ubierania Nabyłam też jeszcze prezenty dodatkowe bo była promocja w Carrefourze i żal mi było nie skorzystać Dla Magdy zakupiłam zestaw do kuchni a dla Szymka jeszcze jedną grę z Granny "Sombrero czy melonik". Dla siebie mam płyty Celine Dion. Co do kolacji wigilijnej to elegancko dziś jadę po prowiant. Qrcze, może nie powinnam o tym mówić bo wy to gotujecie, a przynajmniej ty Marto)) Ja zamówiłam pierogi i uszka. Ale żeby nie było że takie beztalencie ze mnie to sama zrobię sałatki ze śledzi. Liczę że mąż przywiezie jedzonko z domu) Mam nadzieję że pochwalicie się prezentami zakupionymi i otrzymanymi U nas leje! Liczę że jednak sprawdzą się zapowiedzi o białych świętach bo na myśl że będę siedziała w domu sama z dziećmi to jakoś mi nie teges. Magda jest na antybiotyku;/ Znów to samo, ropny zalegający katar. Kaszle strasznie więc dałam antybiotyk. Mamozuzinki - a czy ta wizyta u bioenergo-coś tam przyniosła jakieś korzyści? Mnie pediatra powiedziała że z tym katarem to u Magdy tak będzie dopóki nie wytniemy migdała. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 21.12.08, 19:40 Hej Co u Was? My już mamy choinkę. Dzieci się cieszą, tak chiały pomagać że kilka baniek się potłukło. Na chonorowym miejscu wisi Szymkowa zrobiona w fabryce baniek. Strasznie jest dumny Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 22.12.08, 22:13 Mamy: - choinkę juz nawet ubraną (na minusie tylko jedna bombka ) - nieposprzatane mieszkanie, - prawie wszystkie prezenty, i większość popakowanych nawet - nową bluzke na święta co tarktuję jako szcególy sukces bo zawsze mam dylemat co założyć na wigilie jedziemy do rodziny w I święto do teściowej w II do moich rodziców będę pomagać ale na szczęście nie gotuję powiem szczerze - od jakiegoś czasu nie przepadam za świętami,gdyby nie Julka i jej radośc to by mnie wogóle nie ruszały. oczywiście atmosfera swiąt jest niesamowita i fajna, ale jakoś zmęczona jestem tradycyjnym siedzeniem ze stołem bo do tego sprawadza się świętowanie w mojej i męza rodzinie.a namówić ich na coś innego nie ma szans Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Życzenia świąteczne 23.12.08, 22:16 Gdy opłatek bielusieńki weźmiesz w swoje dłonie, wspomnij w wieczór uroczysty chociaż chwilę o mnie. Chociaż jestem dziś od Ciebie kilometrów wiele, tym opłatkiem w myślach też się z Tobą dzielę. Z okazji świąt życze Wam kochane koleżanki wiele radości, ZDROWIA, spełnienia marzeń tych osobistych i tych zawodowych a w Nowy Rok niech będzie lepszy od tego mijającego! Ściskam Was bardzo bardzo mocno Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Życzenia świąteczne 24.12.08, 13:07 Gdy pierwszą gwiazdkę ujrzysz na niebie, wspomnij tych, co kochają Ciebie. Gdy pierwsza zgaśnie a druga zabłyśnie, niech Was aniołek ode mnie uściśnie. Przede wszystkim życze Wam i Waszym rodzinkom dużo dużo zdrówka i miłości Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 25.12.08, 11:44 cześć bleee, to była jedna z gorszych wigilii jakie pamiętam. Nic nie było jak miało być. Zaczęło się od tego że gdy podałam kolację Szymon zaczął wymiotować! Wcześniej najadł się jabłek i chyba one mu zaszkodziły. Poszedł spać. Pospał pół godziny i znów wymiotował. Potem Magda dostała histerii bo zobaczyła ogolonego ojca! Macie pojęcie? Ja nie rozumiem dlaczego widok obciętego/ogolonego ojca robi na niej takie wrażenie?! Po prostu spazmów dostała. Nie dało się jej uspokoić. W końcu z tego płaczu zaczęła wymiotować (ona nie jadła jabłek!). Akurat to że wymiotowała to jej wyszło na dobre bo pozbyła sie ogromnej ilości śluzu z kataru! Na dodatek prezent który jej kupiłam (wyciskarka Play Doh Fabtyka śmiechu) okazał się niekompletny! Zwrócić ani wymienić nie mogę bo już po terminie! A z miłych rzeczy to prezent dla Szymka w postaci gry Kiki Ricky okazał się strzałem w 10! Kalkulator FP też. Mąż dziś rano pojechał do rodziny więc siedze sama z dziećmi. Za oknem zrobiło się trochę biało. Może pójdziemy na Rynek do szpoki...Zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.12.08, 10:00 no to sie Iwonko nieźle naszarpałaś..........Wigilia pod znakiem pawia zamiast karpia Mam nadzieję jednak że były to jednorazowe incydenty i ze juz jest ok. U nas obyło sie bez sensacji naszczescie. Bylismy u moich rodziców, była z nami tez teściówka i jeszcze po 20 dotarła moja chrzestna z rodzinką. Czas poleciał jak to się mówi bo w pewnym momencie goście sie zorientowali że już 23.30 i zaczeli sie zbierać Ja zostałam na noc u rodziców, Tomek z moim tatą poszli do nas spac . Julka z babcia poleciały jeszcze na pasterke na trochę.......w każdym razie udało i sie położyc dopiero przed 2. Prezentów była tona jak zwykle..... Zużka to poprostu piała.......nie wiedziała za co sie łapac najpierw..... Julka dostała akceoria do Playstation i z tym były jaja bo urządzilismy konkurs śpiewania np(posikałam sie za śmiechu). Odnośnie Julki plastycznych osiągnieć to ona chodzi na zajęcia do klubu niedaleko domu. W tym roku zapisałam ja już do fachowca bo prowadzi to kobita po ASP. Tam oczywiście robia prace na wszelkie konkursy a poza tym jej pani w szkole strasznie ją mobilizuje i równiez zgłasza gdzie tylko sie da.Niech sie rozwija i dobrze ja sie ciesze bardzo. Dziewczynki ja już jestem na wylocie praktycznie Jestem można powiedziec w 80 % spakowana bo jutro wyfruwamy w górki. www.filip.wedrowniczek.pl/ tutaj będziemy buszować po nocy a tutaj będziemy szaleć w ciągu dnia www.kamianna-wyciagi.pl/. Stary Rok odchodzi wielkimi krokami, niech więc wszystkie złe chwile zostaną za nami. Nowy niech Wam przyniesie dużo zdrowia, wiele radości, a przede wszystkim morze miłości. Buziaki wracam za tydzeń Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.12.08, 11:37 Mam już dość tego pecha. Dziś rano pękła rączka przy wózku Magdy! A ja bez wózka to nigdzie się nie ruszam! qrna, wymiękam... Wczoraj wybraliśmy się zobaczyć żywą szpokę u Franciszkanów. Dzieci były zachwycone. Najbardziej Magda bo udało jej się pogłaskać osiołka i owieczki A ja to nawet wywiadu udzieliłam do radia kraków)) Dziś chyba wybierzemy się do muzeum przyrodniczego bo są świetne wystawy np rekinów. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.12.08, 13:29 Witam świątecznie))) I najlepsze życzonka!!!!!! Marto dzięki za smsa)))) Iwonko, twoja wigilia faktycznie ciężka była, ale co mozna zrobić???? Jak dziecku coś dolega????? Nic wtedy się nie liczy!!!! Moja wigilia też pełna wrażeń!!! Pojechałam z Olą do rodziny męża, posiedziałam pół godziny po czym pojechałam do sąsiedniego miasta około 35 km po szwagra który wracał dopiero z Włoch!!!! Odwiozłam go do domu poleciałam po ole i wróciliśmy na wigilię do siostry. Między jedną a drugą wigilią zrobiłam około 100 km, i pózniej już tylko świętowałam)))) Czego skutkiem dzisiaj jest wielki ból głowy!!!!))) Teraz wszyscy sobie drezmke zrobili, więc mam chwilkę)))) Może jeszcze jakiś spacerek???? Kasiu Twoja wyprawa zapowiada się interesująco Fajne miejsce!!! Mam nadzieję, ze nic wam nie popsuje zabawy!!! Ja bardzo tęsknię za nartami, ale niestety nasze wyciągi pozamykane: ((((( A na dłuższy wyjazd nie mogę sobie pozwolić, bo praca mnie trzyma w ryzach(( Pozdrawiam Was i jeszcze raz wesołych świąt!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 28.12.08, 13:48 witajcie poświątcznie u nas w świąta wielka latanka aż do wczoraj- urodziny chrzesnicy, tak ze z przyjemnością siedze w domu julka w czasie jazdy też zwymiotowała i ciesze sie bo u niej też zalegało mnóstwo sluzu, a dzięki temu niezle się oczyściła. maz mnie podkurzył porządnie w wigilie i trzmałao mnie prawie przez całe święta ale nie dawałam się złemu nastrojowi. potem schizy dostała moja mama i to mnei jakoś wewnętzrnie dobiło bo zawsze miałam w niej niesamowite opracie podliczyłam prezenty dla rodziny i zeszłam na zawał. matko ile kasy poszło ale musiałam obskoczyć około 30 osób w tym 5 dzieci... Julka dostała wypragnioną Maripoze- poszła w kąt w II święto, tablicę magnetyczną, lapotpa, jaką głowe lalki do czesania. jakiśes drobiazgi no i mnsowto slodyczy chyba najbardziej laptop się jej podoba ja mam nową suszarke z Tchibo co jest super, szalik, kosmetyki i mnóstwo slodyczy... Kasiu zazdrosze pasji narciasrtwa, a najbardziej zazdrosze wyyjazdu w góry- bawcie się dobrze i wracajcie zdrowo i cało. Ivonko załuję że wam tych sensacji w święta. a czemu nie pojachaliście wszyscy do rodziny męża? za daleko? a ja pomimo mocnego postanowienia że nie dam się uginającym stołom obzarłam się niemiłosiernie i chyba na wage ze strachu nie wleze. miłej niedzieli.. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.12.08, 09:50 Hej No nareszcie już po świętach W sumie nie było tak źle, bo moi kochani znajomi nie zapomnieli o nas że jesteśmy sami i tak od II dnia świąt do wczoraj u kogoś byliśmy Najbardziej to był ucieszony Szymon bo w końcu mógł się wybawić z kolegami. Moje postanowienie noworoczne - pzechodzę na diete! I to nawet nie że po świętach ale gdy wczoraj stanęłam przed szafą i wyciągnęłam ubrania na wieczór do znajomych to załamka;/ buuu a jeszcze nie tak dawno byłam taka szczuplutka! Jeśli chodzi o prezenty to moje ogólnie się cieszą i bawią się tym co dostali (no z wyjątkiem ciastoliny!). Szymkowi było tylko troszkę smutno bo gdzie nie poszliśmy w święta z wizytą, to wszędzie chłopcy dostali jakiś zestaw Hott Whills. Szymek o to prosił ale jakoś postawiliśmy na gry w tym roku. Nawet Magda się tymi Hott Whillsami bawiła! Kata, nie pojechaliśmy do rodziny męża bo oni mieszkają dwie ulice od moich rodziców a poza tym lokalowo nie byłoby gdzie bo zjechała się tam prawie cała rodzina na te chrzciny. My jak jeździmy to nocujemy u moich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 31.12.08, 10:49 Najlepsze życzonka Noworoczne!!!!!! Jak spędzacie ten ostatni dzień??? My z Oleczką na wsi u cioteczki))))))) Pozdrawiam i bawcie się dobrze))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 01.01.09, 12:09 Witam w Nowym Roku))))) Bardzo fajnie się bawiliśmy)) Ola nocny marek, bez problemów dotrwała do północy!!!!! Poszliśmy oglądać i strzelać fajerwerkami)) Była zachwycona!!!! A jak wróciliśmy do domku, to Ola zamiast iść spaś musiała wszystko koniecznie co zobaczyła przelać na papier)) I zaczęła rysować!!!! Wszystko w kształcie gwiazdek itp.. i oczywiście powiedziała, że to są fajerberki)))) Teraz też chodzi i ciągle o nich mówi))) Teraz nawet leciurki śnieżek pruszy Bardzo ładnie się robi A jak u was??????? Szczęśliwego Nowego Roku!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.01.09, 17:23 Witajcie w 2009!!! ja zwinełam julkę około 22.30 do domu, wprawdzie ona ni była za chętna ale ja czułam pismo nosem mariudziła już trakcie jazdy, potem w czasie mysia no i padła jak kawka jeszcze przed 23!! za to pospać nie dała i buszowała już od 7.30 no i od niewyspania marudziła całe przedpołudnie Nowgo Roku ja dziś miałam wolne i to był cudownie odpręzający dzień. posprzątałam, obiad zrobiony od wczoraj, polatałam ciut po mieście. ponieważ teraz taki czas refleksji i przemyśleń, i doszłam do porażajacych wniosków że właśnie kto wie może zaczynam II połowę życia i zaszalałam... przebiłam sobie dawno zarośnięte ucho i zaczełam na nowo nosić kolczyki mam też nowe postanowienia noworoczne: jeść mniej a najlepiej wcale słodyczy ćwiczyć na skakance przyjamniej raz dziennie (skakanka zakupiona) a co u Was? taż zmieniacie coś w swoich przyzwyczajeniach? Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Iwonko! 02.01.09, 20:05 Nie kupilam Szymkowi spodni, nic nie wybralam kompletnie . Przywiezli chyba tylko ubranka dla maluchow, wiec nasi panowie sie nie zalapali. Lezaly co prawda jeszcze duze kartony nierozpakowane, ale juz raczej nie bede miala szans, zeby do Klifu podjechac. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.01.09, 20:16 Cześć Kontaminacja - dzięki za chęć pomocy W Krakowie bida z nyndzą jeśli chodzi o wyprzedaże. może pod koniec miesiąca się coś ruszy? Wypatrzyłam jakieś spodnie z Nexta na allegro więc pewnie je zakupie choć cena już nie taka atrakcyjna ale jak wczoraj popatrzyłam po sklepach to i tak wypada nieźle. Moje postanowienie - nie dać 1 stycznia Magdzie antybiotyku! Dwa dni po zakończeniu jednego znów zaczęła kaszleć strasznie, do tego katar...Dziś osłuchwo czysta, dostała inhalacje i zobaczymy. Strasznie mnie to przygnębia.... Jutro zaczynam z Szymka uczyć roli na jasełka Ogólnie chciałabym odpocząć ale widoków na to nie ma We wtorek mam kontrol na hematologii a mama zaplanowany wyjazd do szpitala. Tak więc stresująco się zapowiada ale mam nadzieję że będzie ok. Za to za oknem ładnie biało.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.01.09, 23:43 Iwonko!!! Bedzie dobrze!!!! Nie martw się na zapas!!!! Trzymam za Was kciuki))) U mnie postanowień raczej brak, bo jak zwykle życie mi wiele niespodzianek na codzień płata i na brak zajęcia nie mogę narzeć!!!!! No jedno chyba staje się coraz bardziej przesądzone!!!!! I chyba w tym roku trzeba to rostrzygnąć!!!! Stoję po raz drugi na granicy rozwodu i chyba nie chce czekać do trzech razy sztuka!!!! Więc trzeba bedzie jakoś to sprawnie i w miare bezbolesnie zorganizować i mam nadzieję, że Ola tego spacjalnie nie odczuje?????? Tatusia i tak ma tylko z "doskoku" więc nasza sytuacja prawna nie ma wpływu na jej spotkania z tatusiem!!! Ja sama chyba też już chcę to zakończyć bo spory powracają jak fala!!!! Może to niezbyt dobry początek, ale......????? Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!!!! My już od dawna każde mamy swoje życie!!! Pozdrawiam kobitki i życzę Wam zdecydowanie lepszego początku!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Szybka piłka 03.01.09, 10:35 Hej Rano obudziłam się z postanowieniem że idę do fryzjera. Zadzwoniłam a pani mi mówi "czekam" więc w 15 min byłam na miejscu Teraz mam króciuteńkie włoski a miałam długie za ramiona! Muszę się przyzwyczaić bo generalnie nie chodzę w rozpuszczonych Nie jest źle, nawet mi nie przeszkadzają Joanzac, tak sobie myślę że grunt to porządnie podjęta decyzja: albo albo...najgorzej to się miotać...trzymaj się Kochana! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Szybka piłka 03.01.09, 13:30 To fajnie, podeślij fotki)))) A u mnie to chyba raczej powinna być krótka piłka??)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Szybka piłka 03.01.09, 19:03 wooow no to jestem pod wrażeniem szybkości decyzji ja chcociaż mam swiadomość że zawsze mozna włosy zapuścić dlugo dojrzewam do zmian uczesania- zazdroszzce Ivonko spontanu Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Szybka piłka 03.01.09, 20:59 Joasiu mam nadzieję, że jakoś lepiej będziesz miała w nowym roku. Raczej dobrych bo pamiętam jak miotałaś się też z zawiłościami życia. A ja teraz siedzę bez M w domu. Lalki śpią i obżeram się słodyczami. Szkoda że śniegu nie było bo mieliśmy czas połazić na sanki a tak na noga to dziewczyną się nie chciało, za nudno. Czy w tym roku będzie jeszcze śnieg? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.01.09, 14:47 Witam w ten baaaaaaaaaaaaaardzo śnieżny dzień Marta, dotarł śnieg do Was? U nas jest go full i jeszcze troche Marta, mam takie zapytanie do Ciebie - czy tam gdzie chodzisz na zakupy ubraniowe jest sklep z ubraniami Reima? Interesują mnie rękawice a skoro są wyprzedaże może by było coś taniej. Coś takiego w roz 5-6 lat na Szymka a więc najchętniej czarne lub mocno szare www.allegro.pl/item518524519_rekawice_reima_czarne_szare_malinowe_niebiesk.html Gdybyś coś zobaczyła to daj znać. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.01.09, 13:05 Hej nie mam pojęcia o takim sklepie. Moje tam latają w rękawiczkach z H&M. Są wełniane i do tego poszyte polarkiem. Jednym słowem dwa w jednym. A ja ostatnio nie mam czasu na wyprzedaże. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.01.09, 16:08 U nas zimno jak diabli!!!!!!!! A ja zawalona papierkową robotą(( Ble!!! Nie cierpię tego!!!!! Ola na razie w domku z ciocią, bo strach wychodzić rano!!!! Na szczęście, puk,puk, zdrowa)))) Cała reszta nie klei się jakoś, ale mam zamiar to uporządkować. Umówiłam się z prawnikiem, bo sama nie jestem raczej z tej branży)) Pozdrawiam i oby do wiosny!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 08.01.09, 15:03 Hej!!! Co słychać????? Na szczęście się cieplej zrobiło)))) Ale za to ślisko!!!! Chyba dzisiaj w mieście zostaniemy z Oleczką???? Zresztą już się trochę stęskniłyśmy za swoimi śmieciami)))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 08.01.09, 17:08 u nas tez cieplej. szczezrze mowiąc nie za ciekawie mi było przy -17. teraz jest kulturalnie około -10 dziś mialam kolędę, zdazyłam w ostatniej chwili. było szubko i dośc miło bo ksiądz sympatyczny a wieczorkiem wskakuję z dziewczynami na babski wieczór- strasznie się nie moge doczekać Ivonka- na świąta dostałam Głos Anioła- to chyba czytałąś ostatnio? jestem w połowie Asia- u adwokata byłas, wiesz na czym stoisz? a chłop już zna decyzję czy raczej na razie się nie wychylasz w temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 08.01.09, 20:16 Cześć U nas ok. Ja mam dylemat - przenosić Szymka do nowego przedszkola czy nie? Jedna z koleżanek się wyłamała i zostaje. Z jednej strony (tej finansowej) bym wzięła. Jak Magda pójdzie do przedszkola to ciężko będzie z dwójką w prywatnym + zajęcia dodatkowe. Osiołkowi w żłobie dano Trzymajcie jutro ok 11 kciuki za moją mamę - będzie miała operacje. Konsultowałam Szymka z psychologiem i tak jak podejżewałam mamy zagrożenie dysleksją Muszę dużo z nim ćwiczyć. Mamy zestawy do zabawy. Szymon ma skrzyżowaną lateralizację i stąd problemy. Kata - poradziłaś jakoś z tym suchym kaszlem nocnym? Mi Szymon tak kaszle i jak na razie daje mu sinecod i encorton ale jakiejś wielkiej poprawy nie widzę. Magda po transfuzji Bardzo mnie to zasmuciło bo kompletnie się nie spodziewałam. To tylko 5 tyg. Przemęczyły ją te infekcje choć tak po wyglądzie to nie było jakoś szczególnie widać że jest źle. Wyniki jednak pokazały co innego. Muszę się pochwalić Madzią - na oddziale dałam jej do zabawy układankę z Granny Gdzie jesteś Gacek? Chodzi o to że na dużym obrazku jest pokazana jakaś scena/obraz np zoo. Jest mnóstwo szczegółów, drobnych postaci itp. Są też luźno obrazki przedstawiające wybrane elementy z dużego obrazka. Dla utrudnienia postacie czy zabawki z tych małych obrazów są pokazane pod innym kątem, albo z tyłu i trzeba je odnaleść na ilustracji. Magda tylko śmignęła tą układanką! myk myk i po wszystkim! A ja chciałam ją zabawić na dłużej Muszę też powiedzieć że bardzo udał mi się prezent dla Szymka - gra Kiki Ricky. Rewelacja! Polecam I jeszcze się przyznaje że nadprogramowo kupiłam Szymkowi zestaw Hot Whilssa a dla Magda zestaw klocków lego duplo supermarket. Magda nawet okiem nie zaszczyciła tego zestawu. woli małe lego a Szymek owszem bawił się swoimi samochodzikami ale po jakiś 15 min stwierdził że ciekawiej będzie jak zamiast samochodów będzie puszczał....klocki duplo! I faktycznie, na małych odległościach śmigają świetnie więc bawiliśmy się w...poczte! Ja wysyłałam a Szymon odbierał przesyłki. Stwierdziłam jednak że KONIEC Z KUPOWANIEM ZABAWEK DO CZERWCA! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 10.01.09, 17:43 julce przeszło po 4 dniowej kuracji hydrokortizonem + syrop supremint, i clemastinum natomiast kolażanka której corka miała identyczny KRTANIOWY suchy kaszel, jest zachwycona działaniem Ibum, a podobno nic na mała nie działało Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.01.09, 10:07 Cześć U nas już definitywnie po świętach; ksiądz był, choinka rozebrana. Tylko Szymek zasmucony że już nie ma choinki. Kata, jak się udał wieczór kinowy? Na czym byłaś? Ja w sobotę umówiłam się z koleżankami do kina. Wieczór - kompletna klapa! Na początku było ok. Poszłyśmy coś zjeść i wypić ale do kina nie poszłyśmy bo nie było już biletów! A mówią że kryzys i ludzie do kin nie chodzą! Chciałyśmy obejżeć "33 sceny z życia". Mnie nie posłużył też posiłek w knajpie bo połowe nocy się zwijałam;/ Już nie pierwszy raz tak było! Zima w pełni a mnie się buty rozpadły! Na szczęście udało się naprawić wózek Magdy! Mamozuzinki - jak wyjazd? Czy Zuzia jeździ na nartach? Ja miałam jeździć z Szymkiem tzn on miał się uczyć ale ja kdo tej pory jeszcze nie byliśmy bo strasznie dużo wydatków innych i nie mamy kasy na sprzęt. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.01.09, 11:44 He he z tym kinem to jest odwrotnie niż kryzys. Mąż pracuje w Heliosie i oni maja teraz znacznie większe zyski niż przed kryzysem. Nie stać cię na coś konkretnego to się idziesz wyluzować do kina Ja za to w przeciwieństwie do twoich butów po praniu otrzymałam letnią kurtkę, na szczęście oddali mi kasę bo kupiona raptem na początku grudnia ale teraz za to nie ma już rozmiarów. Przeprosiłam się ze starą i jakoś tak przetrzymamy do następnej zimy Co do filmów to podobno "madagaskar 2" jest super muszę się wybrać z dziewczynami. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.01.09, 13:34 A u nas szpital w domu((( Wszyscy chorzy!!!! Mnie też dopadło!!!! Ola po 3 podawania antybiotyku nadal miewa wysokie skoki temperatury!!! Czy to normalne????? W piątek jadę na kontrolę z nią. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.01.09, 22:24 Cześć dziewczyki Wszystkiego najlepszego w nowym roczku)) Wróciłyśmy cało częściowo zdrowo...... tym razem zachorowała Julka i ja. Zucha jakośodpukac nie złapała . Kolega nam sie rozłożył 2-go dnia i to on rozsiał zarazę chyba, poza tym było bardzo zimno i myślę że dorobiłyśmy sobie gardła oddychając paszczą. Było super, sniegu dużo, ludzi dużo także wesoło. Zucha o dziwo załapała jazdę na nartach. Codziennie miała instruktora i jakos w miarę sobie radziła ....myslałam ze będzie gorzej. Julka też sie troche podszkoliła i mam nadzieje ze do przyszłego roku nie zapomni bo niestety my juz w tym roku na nartkji nie pojedziemy. Zaraz postaram sie wkleić jakieś fotki...... Iwonko Szymon jest cały czas na encortonie??to silny steryd jak mu nie pomaga to ja bym go nie faszerowała nim. Asiu mam nadzieję że podjełaś słuszną decyzje w sprawach sercowych........ juz Ty sama wiesz co jest dla Was z Oleńką najlepsze. Dużo zdrówka teraz Wam życzę!!!!! A co za zaraza Was dopadła???? 29 stycznia odbieramy klucze i jestem coraz bardziej załamana...im więcej ogladam to stwierdzam ze mam za dobry , albo mozna by powiedzieć za drogi, gust. Jak juz cos mi sie spodoba i mam jakąs koncepcję to ceny mnie powalają masakra........ Może z nowym roczkiem stare nasze babole by się poodzywały!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.01.09, 12:22 Kasia zazdroszczę wyjazdu!!!! Ja się nie mam kiedy przybrać a tak tęsknie za nartami!!!!! A choróbska!!! Ja się od Oli zaraziłam i mam jakąś grypę wirusową i mega smarka((( A Ola do kompletu uszy i gardło!!!! Ciągle skacze jej temperatura nawet do 40!!! Wczoraj dzwoniłam do lekarza i trochę mnie uspokoił że to właśnie u nas taki wrdny wirus panuje i szcze gólnie dzieciaki tak drastycznie to przechodzą!!!! W piątek jedziemy na kontrolę prywatnie!!! Pozdrawiam i oby Was nic nie dopadło!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 18.01.09, 11:10 U nas od wczoraj nowy członek rodziny w domku!!!! Przyjechała mała sunia, miniaturka sznaucerka)))) A malusia strasznie jeszcze i sie troszkę bała!!!! Ola zauroczona ale i zazdrosna!!!!! Zobaczymy jak będzie dzisiaj???? Choróbska lekko odpóścily ale do ideału jeszcze daleko!!! Pozdrawiam i zdrówka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Teksty Szymka 15.01.09, 13:51 Cześć Asiu, trzymajcie się cieplutko! Chciałam napisać teksty Szymka. Idziemy dziś do przedszkola i Szymek z ważną miną mówi - a ja wiem, że nie wolno wychodzić na spacer jak pada ...granat!!! Chodziło mu o...grad!!!!)) Rozkładał grę w której gracz wybiera postać. Szymon jest zawsze policjantem a mnie przypada krawiec. Przychodzi do mnie i mówi - ja będę policjantem a ty no tym, no....zszywaczem) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki ostrzeżenie 15.01.09, 19:05 OSTRZEZENIE DLA WSZYSTKICH KOBIET!!! NAUKOWCY ODKRYLI ,ZE NAJSMUTNIEJSZYM ZWIERZECIEM SWIATA JEST MEZYCZYZNA PONIEWAZ; MA PIERSI BEZ MLEKA, PTASZKA BEZ SKRZYDEL, JAJA BEZ SKORUPY, I WOREK BEZ PIENIEDZY! WYGLADA NA TO ZE OKOLO 80% KOBIET NIE WYCHODZI ZA MAZ , BO Z POWODU 70 GRAM MIESA KIELBASIANEGO NIE OPLACA SIE TRZYMAC CALEJ SWINI. PROSZE PRZESLIJCIE TO DO WSZYSTKICH PRZYJACIOLEK; ABY MOGLY Z TYM LEPIEJ ZYC)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 18.01.09, 12:03 Cześć Mam już dość tego kaszlu u Szymka. Nic nie pomaga! Pulmicort Encorton Sinecod Wapno Clemastinum Syrop Katy Diphergan Nic! Jak jesteśmy na spacerze to jest idealnie, a jak tylko wejdzie do domu to kaszle i kaszle. W nocy to samo!! Mamy już peleryne na przebranie a dziś będziemy robić korone i berło. Oby do środy! Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.01.09, 10:51 Witam My też męczyłysmy się z wirusem, wysoka gorączka nawet do 40 st, dodatkowo napadowy kaszel suchy taki tchawicowy. POmógł dopiero syrop Acodin 150 Junior. W przedszkolu Oliwia była ostatnio przed świętami, bo to choroby albo jakieś wyjazdy i się jakoś przeciągnęło, a teraz u nas są ferie więc pewnie grupy łączone. Co zwiększa ryzyko kolejnej choroby, brrrr Ogólnie u mnie życie jak codzień, w piątek wracam po urlopie do pracy, wcale mi się nie chce. W kwestii kolejnego potomka sprawa w toku może się uda, albo nie boje się kupić test, bo mam już dość tych rozczarowań. Odpowiedz Link Zgłoś