s.ivona Re: Anoosia! + inne 21.01.09, 08:54 Cześć Anoosia, a jak szybko po podaniu tego syropu przeszedł kaszel? My się męczymy straszliwie. W przedszkolu epidemia. W poniedziałek Szymon jeszcze poszedł. W grupie było 6 osób na 27! We wotek już go nie posłalam. W grupie została 3! Wszyscy mają mniej więcej to samo - kaszel, katar i gorączka. U nas gorączki nie ma, choć poprzedniej nocy był lekki stan podgorączkowy. Za to jest KASZEL! Masakra. Dziś w nocy myślałam że wezwę karetkę, tak się dusił. Silny, suchy kaszel. Wczoraj byłam u lekarza i przepisała - mukosolwan! Osłuchowo czysty. Dała antybiotyk (bo był stan podgorączkowy i lekko czerwone gardło, ale myślę że to od kaszlu bo kaszle non stop). Do tego pulmicort. Antybiotyku nie dałam jeszcze. Robię inhalacje ale nie radzę sobie z kaszlem. Sinecod nie pomógł. Kupiłam Acodin ale w nocy też nie pomógł. Mamy już dwie noce z głowy! Szymon kaszle nawet dwie godziny non stop! A, i jeszcze prosiłam o hydrocorizon ale lekarka powiedziała że go nie przepisze bo najnowsze badania wykazują że lepszy jest pulmicort. Do tego jestem od niedzieli sama z dziećmi, bo mąż wyjechał. Miał być już wczoraj! Miał! Mamozuzinki - ja też mam drogi gust! Nic na to nie poradzę Wczoraj w katalogu Ikea wybrałam komplet mebli do łazienki. Elegancko wszystko wymierzyłam. Pasuje! Wyliczyłam...hmmm drogo no ale ładnie. Po czym w nocy nie mogąc spać przez kaszel Szymka wyobrażałam sobie jak będzie ślicznie, po czym nagle doznałam olśnienia - szafka co prawda się zmieści ale...nie otworzy się bo wannna blokuje!!!! No i nie będzie ładnie buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Anoosia! + inne 21.01.09, 09:15 Nas wszystkich też kaszel męczy i to straszny!!!!! U Oli jako tako z choróbskiem, ale doleczyć jeszcze trzeba!!! Reszta ma jakieś stany podgorączkowe i tylko dudni w domu od ogólnego kaszxlu!!! Wczoraj nastawałam syrop z cebuli, może to trochę ulży???? Syrop z czosnku pijemy już od tygodnia!!! Ja już chodzę do pracy ale też nie najlepiej się czuję i bolą mnie stawy(((( No to ponarzekałam!!! Ale co tu innego pisać jak takie nastroje wszędzie??? Pozdrawiam i zdrówka wszystkim!!! Anosiu, starajcie się starajcie)))) Napewno się w końcu uda))) Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Anoosia! + inne 21.01.09, 10:45 Ivonka, nam pomógł w ciągu kilku godzin, złagodniał i zaczął sie odrywać, po oderwaniu podałam Mukosolvan, i nagle nastąpił straszny regres, kaszel wrócił z dwojoną siłą, więc wróciliśmy do Acodinu. Zasadniczo wyglądało to tak, że 3 X po 5ml na dobe Acodin, i Difergan na noc 5ml. Oliwia miała suchy kaszel w nocy takie napady po 20 min kaszlu niczym nie można było go powstrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Anoosia! + inne 21.01.09, 13:00 Iwonko a dajesz Szymkowi coś rozkurczającego???? Bo z tego co piszesz nie widze Jeżeli juz bierze encorton to hydrokortizon juz nie potrzeby bo to sterydy o podobnym działaniu jezeli nie pomagają to ja bym odstawiła bo to syfilis straszny. Ja bym spróbowała tak: ze 3 albo 4 inhalacje z Ventolinu powiedzmy 3 w dzien i 1 w nocy jak jest atak zamienić Pulmikort na Flixotide ale do inhalacji i to 2 razy dziennie ( u mnie taka zmiana pomogła) Acodin owszem ale jaestem za p/kaszlowymi na noc i napewno nie dawać np mucosolvanu a za chwile Acodinu bo to bez sensu. Ja na noc oststnio Zuzi dawałam pół tabletki Thiocodinu i tak szczerze mówiąc to tylko to działało. Lekarze tego leku nie lubia a juz zwłaszcza u dzieci ale moja zna nas juz lata i w takich krytycznych sytuacjach pozwala. Wtedy juz oczywiście bez acodinu. Generalnie Acodin czy sinecod to tez podobnie działają. to sie pomadrzyłam.... Ze spraw bieżących to na tapecie chata bo odbieramy klucze za tydzien w czwartek. Jedno co mamy wybrane to podłoga drewniana , dzisiaj jedziemy domówić szczeg óły i skomleć o rabat bo oczywiście koszt jest kosmiczny....... płytek do łaziemni ani gresu do przedpokoju i kucni nie mam a to co mi sie wczoraj podobało to kosztowało tylko bagatela 250 zł za metr także gust mam zdecydowanie za dobry....... tylko w totka nie udaje się wygrac niestety......... Zucha do przedszkola nie chodzi u nas ferie także jeździ z Julką do klubu bo jest tam organizowana zima w mieście także sie po chałupie nie przewalaja tylko maja różne zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
26basia ach te choróbska 21.01.09, 13:24 Witam cieplutko wszystkich. wszedzie tylko choróbska wrrrrr dodam ze i u nas wszyscy bylismy połozeni...Paulina zaczeła od 28 grypa zoładkowa..jej było troche lepiej Krystian angine i 0 stopni goraczki...i tak do swiat oboje po trochu kasłali i smarkali.......a od swiat na nowo Paulina miała taki kaszel szok..i do niej dołczylismy wszyscy..nie pomagały antybiotyki..wiec ja sie zamieniłam w lekarza i zaczełam podawac syrop herbapect tak co 3 godziny młodym a w miedzyczasie po lyzeczce prawoslazowego...i pomogło...ja sobie jeszcze popijałam majeranek ( zaparzałam jak herbate) i odpukac na razie zdrowi...Pozdrawiamy i zyczymy wszystkim zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Czerwiec 2004 - Część VI 21.01.09, 13:41 i zapomniałam zapytac......moja młoda wazy 15kg w przedszkolu niby je sniadanie ,obiad i podwieczorek , przed wyjsciem do przedszkola zjada troche płatków na mleku wracajac zje cos z naszego obiadku wieczorem kanpke...nie wiem czy martwic sie czy nie ta jej "wysoka" waga?? pytajac lekarza czy to nie za niska waga usłyszałam odpowiedz..." czego pani chce od dziecka ,rodzice szczupli, widocznie jej taka natura" Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 21.01.09, 16:28 Dałam ten antybiotyk ale poprawy nie ma. Dałam już 3 dawki Acodinu i poprawy nie ma! On kaszle od 9 rano non stop - nawet mówić nie może! Daje mu jeszcze do ssania tabletki z prawoślazu. Odstawiłam już encorton bo nie widzę żeby coś dawał. Boję się już co będzie w nocy! Jutro dopiero idę na kontrol A do tego cały czas sama Nawet nie mam jak wyjść bo leje deszcz i jak mam ich zostawić? Jak Magda spała to z zegarkiem w ręku zostawiłam Szymka samego w domu na 12 min i pobiegłam do apteki po te tabletki ale cykora miałam strasznego Już tego nie zrobię więcej! Szymon też waży coś ok 15 kg a je więcej ode mnie. W ciągu dnia potrafi zjeść 3 porcje obiadowe (np 2 zupy + drugie danie) a po powrocie do domu jeszcze drugie danie z tego co ugotuje albo 5-6 naleśników z dżemem. Do tego śniadanie (bezzmiennie kasza manna na mleku z brzoskwinią z puszki) i podwieczorek w przedszkolu (zazwyczaj kanapki) i kolacja. W między czasie czyli między 16 a 19 jeszcze 1-2 serki Bakuś. Kiedyś jadł 1-2 banany ale teraz nie chce. Ja przestałam się "czepiać" i zwracać uwagę na to co i ile je. Magda też je dużo a jest drobniutka (13 kg). Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Czerwiec 2004 - Część VI 21.01.09, 20:40 wrrrrrrrr wcieło mi posta... ...Krystian miał 40 stopni goraczki przy anginie, wczesniej zrobiłam bład i wyszło 0 stopni, ale wybaczcie starosc na mnie wchodzi rece sie trzesa :p Bylismy dzis u dziadków i babc...u moich rodziców to małe przedszkole było ,maja az 10 wnuczat z tym ze najstarsza wnuczka ma 18 lat a najmlodszy 2 miesiace ,młodzi spia a ja teraz z lampeczka wina swietuje ) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 22.01.09, 14:05 Cześć U nas poprawa Wczoraj wieczorem jeszcze kaszlał (Mamozuzinki - obudził się zaraz po naszej rozmowie) ze dwie godziny ale dałam mu kolejną dawkę Dipherganu i zasnął już do rana, czyli spał 8 godzin. Jeszcze kaszle ale już rzadko. Widać że lepiej się czuje, lepiej wygląda. Teraz mamy jeszcze karat ale myślę że sobie poradzimy. Do lekarza już nie poszłam. Dzwoniła wczoraj do mnie koleżanka, której córka ma dokładanie to samo co Szymon i tak się obie zastanawiałyśmy, czy ten kaszel napadowy (bo jej córka też od wtorku kaszlała identycznie jak Szymon a przestała dziś!) nie był w jakiś sposób wynikiem podawania pulmicortu. Ja wczoraj na noc nie dałam pulmicortu (koleżanka też) i nagle poprawa? Czy to nie dziwny zbieg okoliczności? Kto ma doświadczenie z pulmicortem? Kaśka, ty? ***** Zmiana tematu Powiedzcie mi, jak to jest że rodzeństwo wspaniale współpracuje ze sobą jak mają coś "zmalować" a tak to się tylko kłócą i biją? Czasem to już przymykam oczy na te występki, bo chcę mieć chwile spokoju (jak np w tej chwili, kiedy wiem że "myją" wszystko co popadnie chusteczkami nawilżającymi, choć już czuję ten okropny zapach i wiem że np lusto jest w strasznym stanie). Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.01.09, 09:52 gdyby nie fakt ze podałaś Iwonko Sumamed to mogłabym sie skłonić do tego ze to Pulmicort go podrażniał. Czasami u mnie też tak było i dlatego mówiłam o zmianie na Flixotide do inhalacji. Najważniejsze w kazdym razie że nastąpiła poprawa i że juz się tak Szymonek nie meczy no a Ty z nim oczywiście. Teraz tyle wszędzie o tym grypsku trąbia że osobiscie pójsćie Zuchy do przedszkola jeszcze przesuwam. Pojde w przyszłym tygodniu zorientuje sie jaka tam sytuacja ale boję się strasznie. Poszłam wreszcie z Zucha do logopedy i już właściwie można powiedzieć ze k zostało wywołane . Teraz ćwiczymy żeby sie utrwaliło ale jest śmieśznie w druga strone bo wstawia to k zamiast t nawet tam gdzie nie potrzeba i np ostatnio wyszło jej"kak" zamiast "tak" Łażę i łażę za tymi nieszczęsnymi płytkami i nadal nic....... kurde czy musi to wszystko tyle kosztowac można sie załamać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.01.09, 09:57 Basia super że się odezwałaś a nie tylko podczytujesz po cichutku pisz jak najwięcej Jak tam łapka Małgosi?? Bioo jak nas podczytujesz napisz co u Was słychać??? Jak serduszko Ingusi??? Estocek skrobnij słówko.... i wszystkie inne dziewczynki napiszcie co u Was.......... Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.01.09, 13:26 Witam! Wczoraj mlody na lekcji w-fu grał w siatke tak dobrze ze ma reke w szynie, cale popludnie lekarze ,przesiwtlenia itd.itd. reka od lokcia cała opuchnieta mamy do masowania spray Lipohep, w poniedziałek kontrol i zobaczymy co dalej. A teraz z innej beczki, byłam w sprawie pracy (praca dosc fajna biurowa czasami tylko wyjazd z geodetami w teren i dosłowienie pare kroków od domu) .Pani prezes po rozmowie ze mna powiedziala ze mam isc do Urzedu Pracy oni tam złozyłi zapotrzebowanie ,wiec poszłam i czego sie dowiedzialam?? ze jestem za stara!!!! złozyli papiery o 2 osoby na staz a na staz sa kierowane osoby które nie ukonczyły 26 lat ( i nadal bede siedziec w domu i dostawac do głowy.Kasiu a skad Ty olero wiesz ze podczytuje? przyznaje sie bez bicia nie ma dnia abym nie była na forum Was poczytac) Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Bal 24.01.09, 20:26 Hejka! Dzis sie troche pochwale) Jak był ksiadz po koledzie zapraszał dzieci na bał przebieranców ,no i poszłam z Paulinka ....w polowie balu byli wybierani Król i Królowa balu no i moja mała została Królowa balu ach była konoracja ach to takie miłe uczucie dla mnie samej..młoda raczej była w szoku jak miała zatanczyc taniec z Krolem) i pytanko co tu tak cichutko? nie ma co czytac Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Bal 25.01.09, 12:31 cześć Basiu, gratulacje! Mam też nadzieję że syn czuje się lepiej! Qrcze, to pech straszny bo za chwile chyba ferie macie?! U nas powtórka z rozrywki - Magda zaczęła! W nocy tak strasznie kaszlała (mokro, krtaniowo) że myślałam że to już płuca lub oskrzela. Rano czuła się lepiej. Inhaluje ją solą z berodualem i mukosolvanem. Jutro rano idę do lekarza Szymon nadal kaszle (mokro) więc jutro do przedszkola na pewno nie pójdzie. Ja wczoraj poszalałam an wyprzedażach Naprawdę jestem zadowolona bo udało mi się kupić kilka naprawdę świetnych ciuchów a i cena po obniżkach super. Mam więc nowe kozaki, buty na wiosne i spódnice a do tego moje marzenie, czyli krótki płaszczyk z paskiem Nie wiem, czy czyta nas Estocek ale chyba mogę powiedzieć że Ingusia czuję się dobrze, do przedszkola nie może chodzić (za wysokie ryzyko infekcji). No i wyprowadzili się z Krakowa. Mieszkają bliżej górek. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Bal 25.01.09, 14:29 Witam. My chorujemy na grype i ogólnie klapa. Na bal może pójdziemy do przedszkola o ile będziemy zdrowi. Liw chce być dziewczynką-piratem. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Bal 26.01.09, 08:50 Magda ma zapalenie oskrzeli. Oczywiście dostała antybiotyk, mam nadzieję że jej pomoże. Ogólnie ma dobre samopoczucie. Oskrzela są osłuchowo ściśnięte więc dodatkowo jeszcze inhalacje z berodualu. Szymon dostał robione tabletki na katar (są faktycznie świetne, bo już kiedyś je miał) i ewen Bactrim. Kaszle jeszcze dość mocno. Kupiłam mu jeszcze melisal, bo to co wyprawia teraz w domu to jakiś koszmar. Jest złośliwy, niegrzeczny ale najgorsze że bardzo ale to bardzo dokucza Magdzie. Złośliwie U nas bal ma być teoretycznie w lutym. Szymon ma przebranie kościotrupa ale jeszcze mam na oku (tzn do pożyczenia) kostium Chudego z bajki Toy Story. Na razie jakoś musimy przetrwać żeby odbyło się zaległe przestawienie dla babci i dziadka. Dziadkowie nie mogą być ale za to będzie ukochany....wujek Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.01.09, 10:07 Witam! Iwonka piszesz że Szymon jest złosliwy w stosunku do Madzi, wiesz u mnie chociaz Krystian jest juz sporo starszy tez potrafi tak byc dla Paulinki. U nas bal karnawałowy w przedszkolu ma byc 11 lutego,przebranie mamy wiec nic nowego juz nie kupuje. Krystiana reke nadal boli,w ciagu dnia reke wyglada ok a po nocy strasznie napuchnieta ,dalej mamy wcierac i masaowac. Ja od wczoraj kicham ,kaszle wszystkie kosci mnie bola. A teraz mam dylemat czy sprzatac czy isc do lozka? Pozdrawiam wszystkich .Wszystkim chorujacym szybkiego powrótu do zdrowka.) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.01.09, 11:33 Hej. U nas standard. W zeszłym tygodniu rota, a dzisiaj Ola katar i kaszel. Naszykowałam mucosolvant i lipomal zobaczymy jak nie podziała to do lekarki. Ja tez coś pokasłuję. Czasu nie ma na nic. Dopiero dzisiaj poczytałam zaległości. Nocki zarwane daja o sobie znać bo podam razem z dzieciakami. Byle do wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.01.09, 20:30 widze że nastroje chorobowe panują u wszytkich julka "tylko" katarzy, ale jakby do przedszkola poszła to zapewnie by się jej zaraz rozwinęło. no to siedzi w domu i szaleje czas pędzi jak szalony, i już koniec miesiąca czyli najgorszy okres w pracy. generalnie jakoś idzie ale około 15 robi się szaro smutno i ciemno i jak już ide do domu to mi się zupełnie nic nie chce w lutym jedziemy na impreze rodzinną do rodziny to zaklepałam 3 dni urlopu i mamy zamiar na małych gorkach zostać. mam nadzieję że wyjazd się uda Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.01.09, 20:42 No i widzisz Kata, jak się chce to się można zmobilizować do pisania, tak? Chwali Ci się to U nas chorowania cd. Trochę się niepokoję bo pomimo antybiotyku Magdzie się nie poprawia. U niej oskrzela ogólnie źle się leczą i boję się że znów skończy się na kolejnym antybiotyku. Niby wiem że dopiero po 4 dawce można wstępnie powiedzieć czy antybiotyk był trafiony czy nie, no ale jakaś taka niespokojna jestem. Szymkowi dałam Bactrim bo katar się ciągnie (ropny, brzydki) i widać że jeszcze nie jest tak na 100% zdrowy. Szymon ostatnio zaczął poznawać tajniki matematyki - powoli zaczyna dodawać proste cyfry w zakresie 6. Jest to wynikiem ciągłych gier planszowych. Za to Magda nauczyła się (tzn Szymon ją nauczył) liczyć do 5 po angielsku. Dziękuję Bogu że przy tych wszystkich problemach ze zdrowiem, Magda jest bystrym dzieckiem. A może to efekt posiadania rodzeństwa bo więcej umie niż Szymon w jej wieku choć dydaktycznie mniej czasu jej poświęcam. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 28.01.09, 20:41 U nas całą rodzinę położyło i do tego opiekunkę więc mam jutro przymusowy urlop. Oczywiście wirus z kaszlem i wysoką gorączką. Julka miała dzisiaj 39,7 ledwo to dziadostwo zbiłam. A co do Magdy to chyba jednak Szymon w sposób bardziej przystępny ją uczy. Zresztą młodsze rodzeństwo dużo naśladuje. Moja Julka też bystrzejsza niż Ola. Chociaż ciągle połyka przednią sylabę ale w dniu babci powiedziała "babcia" zamiast "ciapcia" więc babie szalały ze szczęści Odpowiedz Link Zgłoś
basia0212 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.01.09, 00:58 Witam. Mam synka Mateusza- 22.06.2004. Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.01.09, 09:52 O witam moja imienniczke) Basiu witaj milutko , napisz cos o osobie) a wogole to pisz pisz.... Ja czuje sie troche lepiej ,mlodzi nie lapia nic ode mnie, oby tak zostalo) Kasia wczoraj odebrala klucze a dzis pewnie kaca leczy hahah.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basia0212 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.01.09, 16:23 Hejka.mam taki dylemat, jak to teraz będzie z tą nową reformą edukacji? wiem że mogę zadecydować czy Mateuszka poślę do pierwszej klasy w 2010 czy w 2011 roku. zatem już teraz musze też zadecydować czy we wrześniu pojdzie do pięciolatków według dotychczasowego systemu czy już jako tak jakby zerówkowicz. nie wiem jak jest lepiej dla dziecka? opinie są różne. a Wasze dzieciaczki kiedy przekroczą mury szkolne, w 2010 czy w 2011 roku? mój synek do tej pory do przedszkola nie chodził.ja pracuję tylko na 1/3 etatu pod moją nieobecność był z babcią. Ale chłopak już dużo umie!jest bystry szybko i chętnie się uczy. i jest duży w porównaniu do rówieśników. a tak w ogóle to mieszkamy sobie w malutkim miasteczku na Mazurach. I W KOŃCU od kilku dni mam internet... HURRA. Pozdrawiam serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.01.09, 20:07 hej witaj Basiu, nareszcie nowe siły nas zasilają. ja sie jeszce nie zastanawiałam nad szkołą, zerwokami itp. ale tak sobie mysle na szybko ze chyba nie posyłałabym dziecka do szkoły szybciej jeśli nie trzeba. bo po co? jeszce się w szkole i wlawce nasiedzi przez kilkanaście lat/ aczkowliek nie mowie że zdania nie zmienię ps. czy ktoś ma jakiś pomysł lub doświadczenie żeby sie nie rzucać wieczorem na jedzenie?? oszaleję ze sobą i brakiem zdyscyplonowania a propo moje noworoczne postanowienia wzieły w łep ((((( Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.01.09, 20:31 Jesli chodzi o szkolnictwo to ja jako nauczycielka na pewno nie pośle Szymka do szkoły wcześniej! Jeśli chodzi o reforme to tak na prawde jej nie ma! Pieniadzy na jej przeprowadzenie nie ma jeszcze, nie ma sal lekcyjnych, nie ma zaplecza dydaktycznego. Poza tym nie wyobrażam sobie posadzenia w ławce 5latka z 6latkiem! Zmiana jaka została wprowadzona ostatnio to tylko kosmetyczny zapis że rodzic decyduje czy jego dziecko pójdzie wcześniej czy nie. Natomiast już rocznik 2006 obowiązkowo pójdzie jako 6latek do szkoły. Rocznik 2004 ma jeszcze ewentualnie na pójście do szkoły rok, kalendarzowo półtora i to jest bardzo dużo więc nie ma sensu już nad tym się zastanawiać. Moim zdaniem dziecko przed pójściem do szkoły powinno obowiązkowo być przebadane przez psychologa pod kątem tzw dojrzałości szkolnej bo określenie "dużo umie" tak naprawdę znaczy niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.02.09, 09:10 Witajcie babeczki i nowa koleżanko))) U mnie myślałam, że już po chorobach a tu dzisiaj Ola z katarem wstała!!!! Mam tylko nadzieję, że się nic nie rozwinie???? Oby!!! Bo ja też mam dość tych choróbsk!!!! My od tygodnia w mieście z Olą przebywamy i jak to ze mną bywa, robię przemeblowanie w domu)))) Wywaliłam swoją sypialnie i zaczęłam urządzać pokoik dla Oli)))) Położyliśmy panele zamiast wykładziny, która koszmarnie dużo kurzu z siebie wydalała!!!! Zakupiłam meble))) Bajeczne!!!!!! I koszmarnie drogie!!!! Ścianom na razie dałam spokój, bo niedawno malowane))) Jeszcze 1 komodę chcę dokupić i będzie super!!!! Taka odmiana była mi potrzebna, bo po ostatnich przebojach życiowych nie czułam się najlepiej!!!! Sprawy rodzinne utknęły w martwym punkcie, bo wszystkich nas choróbsko zwaliło z nóg!!! Ale pewnie wkrótce temat powróci???? Co do szkolnictwa to jestem przeciwna, cały ten plan jest bzdurny i żle przemyślany!!!! Kasia, gratuluję nowego mieszkanka))) Uf!!! Cały tydzień pracy przede mną(( A przydałyby się jakieś wakacje???))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Duchy:) 02.02.09, 10:59 Nie wiem, jak Wy to robicie, tzn. dokładniej MamaZuzinki, że umiecie mnie tu przywołac. Przyznam, ze już wiele miesięcy nie czytałąm Waszego/naszeo wątku, a teraz zajrzałam i co widzę? Ktoś jeszcze o nas pamięta To bardzo miłe dzięki Kasiu i Iwonko))) U nas nie za dobrze. Z serduszkiem nie wiem - w marcu mmay echo. Ale infekcja od sylwestra, grzybica po leczeniu chorob odkleszczoywch i podejrzenie, ze może nie jest pewne, że zwalczono je ( Miałam, mam mega doła(((( Boję się o swoje dziecko bardzo. Moje życie już nigdy nie bedzie normalne. MUszę uważać na dziecko, ma nie biegać, nie skakać, nie szaleć. Nie chorować. Jak choruje od razu antyb. Ma mieć dietę, dbać bardzo o zęby, uważać na nitkę dentystyczną i takie tam. łapie mnie lekka paranoja. Nie może iść do przedszkola, unikamy jakichkolwiek gości i skupisk. Wyjatkiem były swieta u Dziadków i mega dużo gości a potem choróbska: ( Nie umiem na tym etapie nie narzekać Przepraszam Was za to. Codziennie dziękuję Bogu za uratowanie Ingi, ale też codziennie płaczę, że jest jak jest i proszę o cud uzdrowienia. Chciałabym przejąć od Ingi wadę, chciałabym zabrać od niej chorobę. Dziecko u progu swego życia ma takie obciążenia. Chyba powinnam skasować ten post i spróbować napisać coś optymistycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Duchy:) 02.02.09, 12:12 Bardzo dobrze, że piszesz!!! Pisz jak najczęściej i możesz się żalić ile tylko potrzebujesz!!!! Może dzięki temu Tobie troszkę lżej będzie jak z siebie wyrzucisz??!!! Trzymam mocno kciuki i oby tak się stało żeby Inga wyzdrowiała!!!!! Z całego serca Wam tego życzę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: :( 30.01.09, 20:21 Tak jak się obawiałam, Magda nie poszła na leczenie Zinnatem. Z oskrzeli zrobiły się płuca Dostała teraz Klacid i jeśli nie będzie poprawy do poniedziałku to idziemy do szpitala Jestem wykończona fizycznie i psychicznie Qrwa, mam dość! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: :( 30.01.09, 20:27 Tak jak się obawiałam, Magda nie poszła na leczenie Zinnatem i z oskrzeli zrobiły się płuca! Jeśli nie będzie poprawy do poniedziałku to idziemy do szpitala Męczymy się z potwornym kaszlem, mokrym i gęstą wydzieliną. Coś strasznego! Jestem wykonczona psychicznie i fizycznie. Do tego cały czas w lokalnej telewizji trąbią o poważnym stanie w szpitalach (bardzo dużo zachorowań i właściwie w szpitalach w Krakowie brakuje miejsc). Mam dość! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: :( 31.01.09, 20:39 Kochane Bidulki, bardzo współczuję i żałuję że nie mam pomysłu jak Wam pomóc te kaszle są okropne, stresujące i wykańczjące. wcale się nie dziwię Ivonko że masz dość. trzymam kciuki żeby szpital "przeszedł Wam koło nosa" czy te choroby będą nas zamęczły tak co roku? ile można... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: :( 01.02.09, 20:37 witajcie kobitki) aaaaaaaaa nie zgadłaś Basieńko nie było kaca w piątekP dopiero w sobotę kluczyki wprawdzie odebraliśmy w czwartem ale opilismy dopiero w piatek bo pojechaliśmy do rodzinki na weekenda Iwonko trzymaj się.......mam nadzieję jednak ze Klacid sie sprawdzi i że szpitalem się nie skończy. Witam nową koleżankę pisz jak najwięcej Ja mojej Zuchy do szkoły wcześniej napewno nie puszczę. Wogóle nie wyobrażam sobie żeby 6-cio i 7-mio latki chodziły do jednej klasy i przerabiały ten sam materiał.... to jest jakas paranoja..... jestem teraz na świezo w szkolnictwie bo Julka dopiero jest w 3 klasie i wiem jak gna się z programem. 7-mio latki ledwo siedza na lekcjach i skupiają sie tyle czasu a gdzie mówic o maluchach. Decyzja nie powinna spoczywac tylko na rodzicach ale w każdym wypadku powinna być podparta opinią psychologa koniec kropka. My nigdy nie patrzymy obiektywnie na nasze dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 No i co w końcu na ten kaszel. 01.02.09, 22:53 Ja już nie mam siły. Męczy mnie ten kaszel już prawie tydzień. Dziewczyny jakby mniej ale jednak. Jak zaczynamy to symfonię słychać. Co wam w końcu pomogło. Nam na razie sprawdzone metody nie pomagają Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: No i co w końcu na ten kaszel. 02.02.09, 12:38 Cześć 'U nas i lepiej i gorzej. Nie wiem czy po zmianie antybiotyku czy jak ale przez weekend Magda miała gorączke. Nie była jakaś straszna ale u niej od razu rzuca się na krew. Dziś osłuchowo dużo lepiej, ale nadal utrzymywał się silny kaszel, taki mega krtaniowy ale bardzo mokry, tyle że ciężki do odkrztuszenia. Dostała domięsniowo zastrzyk rozkurczający oskrzela i krtań i jest poprawa. Kaszel jest, ale zrobił się lżejszy, łatwiejszy do odkrztuszenia. Widać też że czuje sie lepiej, jest wesoła, bawi się....ale jest makabrycznie blada! Z powodzeniem może robić za ducha! Biję się z myślami czy jechać już na transfuzje czy poczekać tydzień na wizytę. Z jednej strony wolałabym się nie pakować do szpitala w trakcie infekcji (na pewno nas nie zostawią), ale po krwi by się od razu lepiej poczuła....Ech, Estocek, jak ja Ciebie dobrze rozumiem....Te ciągłe dylematy, podejmowania decyzji, analizy co byłoby lepsze, gdybanie.... Też mam doła, bo Szymon w końcu poszedł do przedszkola, jutro ma przedstawienie, na które tyle czekał, na które tyle się przygotowywał (no i ja robiąc mu strój) i jak sobie pomyślę że ewentualnie mam spędzić ten dzień w szpitalu, to autentycznie płakać mi się chce....Ciągłe wybory między jednym dzieckiem a drugim.... Marta, a może Berodual? Hydrocortizon? Nam lekarka kazała dziś odstawić syropy na kaszel żeby nie pobudzać dodatkowo wydzieliny....Może za dużo leków bierzesz, i organizm już nie wie co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.02.09, 21:51 Estocku- ciesze się że sie odezwalaś, i w żadnej mierze nie wolno Ci się przejmować że się żalisz. moge sobie wyobrażać co czujesz, ale przecież to nie to samo co czuć to samemu i codziennie zmagać się z tym stresem zdaję sobie sprawę że najgorsze to bezsilność i świadomość niewpeności coddziennego dnia. życzę Ci dużo siły pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Jak tam dziciaki - trzymają się. 05.02.09, 13:29 Moje na drugim antybiotyku - augmentin. Niby ciut mniej kaszlą więc daję dalej. Ja już lepiej wzięłam ACC-MAX może to mi pomaga? Generalnie zaczynamy myśleć intensywniej o wiośnie i ciepełku, albo o jakiejś przyzwoitej zimie -5 stopni i śniegu. Obecna chlapa powoduje tylko bule głowy Polecacie jakiś fajny film w kinie? Muszę się w weekend odstresować. Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Jak tam dziciaki - trzymają się. 05.02.09, 19:26 Witam! Młodzi zdrowi, ja tez juz prawie zdrówa)) Co do kina hmm u nas nowosci docieraja z duzym opoznieniem ach na takim zad**** mieszkam ,ale odstresowałam sie w sobote na balu) bawilismy sie do 5 rano bylo super tylko niedziela troche ciezka) W srode mamy bal w przedszkolu mloda juz sie nie moze doczekac . Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jak tam dziciaki - trzymają się. 05.02.09, 19:27 Hej U nas ciut lepiej. Magda już w miare je i w miare przestaje marudzić. Oby do wtorku. Szymona przedstawienie rewelacja! Tyle że ja zobaczyłam je z "drugiej ręki" czyli nagrane na kamere;/ Musiałam zostać z Magdą w domu. Marta, ja słyszałam że "Księżna" jest super. To film kostiumowy z tą co grała w "Piratach.....". Oprócz tego może komedia "Ile waży koń trojański" ale ponoć średnie. Już lepiej zapowiada się "Chłopak dla mojej dziewczyny" ale nie wiem czy już grają. Natomiast ja bym coś poczytała....Macie jakieś propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Jak tam dziciaki - trzymają się. 06.02.09, 08:53 Hejka)) Oli katar był jakiś przejściowy)) Skończyło się na kichaniu i witaminach. A poduszkę do spania i ubranka skrapiałam olbasem i pomogło szybko))) Dzisiaj wyjeżdżamy na wieś do cioteczki na weekend))))) A ja nadal za meblami się rozglądam)) Oli pokój umeblowany)) Jest super!!!! Ale teraz chcę jeszcze wypoczynek zmienić )) Mam już nawet coś na oku i zostaje tylko wybór tkaniny i zamówić))) W temacie filmów mało się orientuje i jak mam czas to oglądam co tv serwuje((( W kinie nie byłam od wieków!!!! Do poczytania to zakupiłam sobie "Przedostatnie marzenie" ale z racji zamieszania meblowego jeszcze nie przeczytałam, ale recenzje były tak zachęcające, że teraz będę czasem gospodarować, żeby się za te książkę wziąć)) Pozdrawiam))) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 10.02.09, 12:52 Iwonko nie widzisz nowych postów bo drzewo rośnie na II zakładce jakoś tak sierpień 2008. Widać je dopiero jak dasz drzewo najnowsze. Jak zaczną dziewczyny pisać po moim poście to się wszystko naprawi Ola poszła wczoraj do przedszkola ale byli na dworze i Pani nie założyła jej spodni. Co prawda 15 minut ale wiadomo Przypominałam Oli, że ma w worku ale zapomniała a Panie jak nie mają na wierzchu to już nie założą dałam jej dzisiaj specjalnie aby były na wierzchu więc może już dupinka nie zmarznie. Mam nadzieję, że przyjdzie mrozik i Ola trochę pochodzi do przedszkola. Trzymajcie się cieplutko i zdrowiutko Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Czasem jest wesoło 10.02.09, 22:48 Dzięki za wszystkie ciepłe słowa. Chciałabym odznaczać się godną podziwu postawą - uśmiech i radość mimo bólu etc. Podobno przechodzę kolejną fazę żałoby (załoba po stracie zdrowia dziecka, możliwości, szans) - depresję. Jeśli ją przejdę to potem następuje akceptacja i moze wtedy dam Wam świadectwo radości i spokoju. Narazie dobrze ze mną nie jest. Ale pracuję nad tym. Kasiu, czasem jest wesoło, szczególnie gdy Iwo rozbraja mnie swoją czułością i mówi: "Mamusiu, I wiolu (fonetycznie Aj wiolu - co to niby ma oznaczać poliglotę i I love you). Ostatnio przytulił się do mnie i tak mi się bacznie przygląda i mówi: "Mamusiu, dlaczego masz pajęczynę w nosku?". Oczywista chodzi o mój włochaty wewnętrzny nosek I ostatnie Iwcio był sam siusiu w łazience, przybiega i uradowany mówi: "Mamusiu, zrobiłem siusiu i przypadkiem dotknąłem niebieskiej szczotki (szczota do szorowania kibla) MUsiało się dziecko nieźle wsilać, zeby jej przypadkiem dotknąć Pozdrowionka i uściski i ZDRÓWKA WSZYSTKIM BEZ WYJĄTKU !!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czasem jest wesoło 11.02.09, 09:17 Oby tych chwil wesołych jak najwięcej u Was było!!!!! I nie poddawaj się depresji!!!! Życie toczy się dalej i trzeba się nim zająć!!! Ola podobnie jak Iwo przekręca literki)) Ostatnio mówi, że chce wla!!!!! O matko!!! Kilkanaście razy ją pytałam co to jest????? Aż mi pokazała!!!! A chodziło o lwa)))) Pózniej powtarza poprawnie, ale bardzo często za 1 razem poprzestawia litery!!!! Pozdrawiam i spadam do pracy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac To się pochwalę:))) 11.02.09, 09:46 fotoforum.gazeta.pl/72,2,1111,91184759.html Szkatułki zrobiłam sama oczywiście)))) I częściowo widać nowe umeblowanie)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: To się pochwalę:))) 11.02.09, 13:59 ojej śliczne te szkatułki Asiu ja też nie piszę, bo czasu nie ma, życie i plan dnia podporządkowane całkowicie M i jej smarowaniu i rehabilitacji Ale po tym, co było rok temu, to teraz jest super, ale jak na rok po oparzeniu to słabiutko (słowa pani doktor) Estocek- rozumiem Cię doskonale, tez wiele bym oddała, bym to ja miała blizny, rany, ból i cierpienie a nie M, która do końca już zawsze będzie dziewczyną/kobietą z bliznami (oby tylko z bliznami)... pozdrawiam i ciepełka życzę Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.02.09, 18:47 po 3 dniach w przedszkolu, Julka jest znów trafiona stan podgorączkowy wieczorem podkoczyło do 38, wstrętny kaszel, spi praktycznie cały dzień w sobote mieliśmy jechać na urodziny ciotki w góry i zostać do środy widzi mi się że nic z tego nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 12.02.09, 09:01 Buuu!!! Kata to przykro, że choróbsko wróciło i plany jeszcze pokrzyżowało((((( Bio miło cię widzieć))) Buziaki dla Małgosi!!!!! A u nas prawdziwa zima!!!! Śniegu napadało i jest około 0 więc w miarę ciepło. Za to śnieg lepki i śliski!!!! Wczoraj wyszalałyśmy się na saneczkach)))))) Nawet ja sobie pozjeżdzałam)))) Fajnie było dzisiaj jak się śnieg utrzyma, to w drodze powrotnej też górkę zaliczymy))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 12.02.09, 12:35 Bioo fajnie, że z Małgosią lepiej. Trzymajcie się a słowa lekarki potraktuj jako doping do smarowania. Jakby ci powiedziała, że rewelka to byś mogła spasować a tak dalsza walka. Joasia fajne szkatułki. Podobają mi się takie dziewczęce a zarazem eleganckie. My zdrowi i czekamy na mrozik. Ładnie napadało śniegu jak się nie roztopi to też pójdziemy na sanki, ale chlapa trochę się już robi. Trzymajcie się dziewczyny i piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 16.02.09, 11:27 od soboty zaczeło mnie łamać aktualnie ja też jestem trafiona, bez gorączki za to z nega katarem i bólem gardła Julka raz lepiej raz gorzej. wreszcie choruję w miare spokojnie bo mam urlop Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 16.02.09, 21:37 Hej dziewczynki! Witam nowe twarze i ściskam stare U nas po staremu, na szczęście nie chorujemy! Co prawda, Antoś właśnie z katarem jakimś z przedszkola przyszedł, ale jestem dobrej myśli to zacznę od najmłodszego - Jasio ma już 8 miesięcy, ale leniwy jest z deka, nie siedzi sam i nie raczkuje, za to, jak go postawić, to stoi wiem, na każdego przyjdzie czas w piątek idę do neurologa na kontrolę, zobaczymy. wygląda tak: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1669646,2,1.html Staś jest wygadany (dziś np. usłyszałam, jak go podsiadłam - mamo, zabierz pupę! - o mało co nie spadłam z krzesła ze śmiechu ), ma swoje zdanie, szybko łapie piosenki, wierszyki, nawet po angielsku, zaczyna liczyć - chociaż raczej naśladuje Antka. robi nadal w pieluchę, ale powoli zaczyna wołać, muszę go mocniej kontrolować w tym zakresie i może niedługo się pampersa pozbędziemy. Antoś ma kłopoty z wymową, ćwiczy z logopedą, ćwiczymy też w domu. nie wymawia bezdźwięcznych głosek (ale to ponoć samo przyjdzie), szeleszczących, ma kłopot z pionizacją języka. trochę tego jest. jak się postara, to ładnie wymawia, ale zwykle mówi niewyraźnie, on z pędziwiatrów wykonuje dodawanie i odejmowanie w zakresie 20, czasem mu nawet daję "baaardzo trudne zadanie", czyli 6+8-4 ile to jest? i sobie chłopaczek radzi tylko czasem palców muszę mu pożyczyć pisze literki, swoje imię, nazwisko, mama, ania, tata. wczoraj mu pisałam trzy literowe słowa i je odczytywał literując, byłam zaskoczona dużo z przedszkola przynosi. no i gra na skrzypcach metodą Suzuki, już drugi rok. i gdyby nie był taki ambitny (strasznie się wkurza i zniechęca, jak mu coś nie wyjdzie za pierwszym razem) już by porządnie grał. za to Stasio podłapał rytmy i potrafi je zagrać no ja, nie chwaląc się, kupiłam sobie skrzypce i już dwie piosenki umiem zagrać oj, ciężka jest gra na skrzypcach... buziaki wielkie! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.02.09, 09:30 Gra na skrzypcach????? No gratuluję)))) Ola muzykuje na swoim keybordzie))) No i przestaje już walić całą dłonią a zaczyna używać palców)))) My też dodajemy ale na razie w swerze do 10!!!! Czy Wasze dzieciaki chodzą na lekcje angielskiego????? Jakie macie osiągnięcia????? Ola ma 2 razy w tygodniu w przedszkolu ale efekty raczej marne((((( W domu się więcej nauczyła !!!! Aż sie zastanawiam czy jest sens dalej kasę wywalać????? Tym bardziej, że styczeń przechorowała i nie chodziła w ogóle na angielski, w ferie też nie było zajęć a Pani podaje kartkę, żeby opłacić za te 2 miesiące 100%!!!!!! Cos chyba jest nie tak????? Chyba chodzi im tylko o składkę a materiał niech dzieciaki w domu z rodzicami przerabiają!!!!!!! jak u was ostatki???????? dzisiaj tłusty czwartek a ja bez pączka jeszcze!!!!!(((( Pozdrawiam i zdrówka!!!!!! Odzywajcie się kochane!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.02.09, 09:51 Cześć Szymon ma angielski codziennie w przedszkolu. Jakoś bardzo wymowny to on nie jest, choć wiem że coś tam "łapie", bo czasem powie. Na jakieś dodatkowe lekcje go nie zapisuje bo uważam że to strata pieniędzy. Szymon ma też francuski i też jakieś pojedyncze zwtroty, słówka powie. Wiem że umie bo jak kiedyś byliśmy u kolegi to nagle zaczęli razem śpiewać po francusku! Sam z siebie mówić nie chce, myślę że gdzieś tam w głowie to sobie koduje. Wystarczy. Mam pytanko kosmetyczne - czym myjecie dzieciom buzie? Czym smarujecie po kąpieli? I jakiego kremu przeciwzmarszczowego używacie? Dziś obudziłam się z takimi worami i zmarszczami pod oczami że aż się przeraziłam! Dziś Szymon ma w przedszkolu konkurs lepienia bałwana. Pomaszerował rano z marchewką Za to Magda od rana siedzi i bałagani - nauczyła się ciąć nożyczkami i teraz jest to jej ulubiona zabawa. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.02.09, 11:55 Ja też jeszcze pączka nie zjadłam. Jestem w obcej firmie na badaniu a że ja pracownik z zewnątrz to patrzę jak wszyscy się zajadają. Nie zostałam poczęstowana więc tylko patrzę Co do kosmetyków to ja już takie silniejsze używam po 30 i jakoś jest OK. Jest taki z OLAY. Dziewczyny myję buzie normalnie w mydełku ale potem smaruję maścią cholesterolową. Przepisana przez alergolog lub SVR TOPYALISE. Co do angielskiego to płacimy 100% bez względu na to czy jesteśmy czy nie. jedzenie tylko za zjedzone. Angielski Ola ma codziennie po pół godziny i widzę że łapie umiemy już liczyć do 20 po angielsku. Może to też ważne że ja z nią powtarzam w domu słowka bo dostajemy zakres obowiązującego materiału. Oni tam bardziej w formie zabawy i piosenek. Ale używa po angielsku zwrotów grzecznościowych Och jak mi te pączki pachną Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.02.09, 12:43 Cześć U nas w miarę Magda była zdrowa całe 3 dni po tych płucach! Jak znów zaczęła kaszleć to myślałam że na zawał zejdę! No ale jakoś się wybroniła. W ruch poszedł inhalator, litry soli fizjologicznej i odkurzacz. Jeszcze od czasu do czasu pokasłuje ale mam nadzieję że będzie ok. Zima u ans super, ale co z tego jak Magda nie chce wychodzić z domu! Tyle tylko co do i z przedszkola! Szymon za to by do domu nie wchodził. Teraz zabiera do przedszkola łopate i po drodze śnieg odgarnia No i każdego dnia jest awantura bo jedno chce odśnieżać a drugie chce do domu!!! Marta, czy Julka ma wystający brzuszek? W sumie nie wiem czy się martwić czy nie ale brzuch Magdy jest duży. Nasz hematolog mówi że w tym wieku tak może być.....Jak jest u was? Miałam w prokocimiu wyznaczoną wizyte na usg i przepadła z racji choroby A byłaś w końcu w tym kinie? Na czym? Mamozuzinki - jak tam meblowanie? Mieszkacie już na nowym? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.02.09, 21:54 Hej. No ja właśnie się ostatnio zastanawiałam, czy Ola też miała taki wystający brzuszek Chyba ten wiek tak ma. W kinie nie byliśmy bo dzieciaków nie ma z kim zostawić bo babcie zapracowane. No chyba, że będzie dzieciowy to pójdziemy razem. Tyle filmów oskarowych chciałam obejrzeć a tu kiszka Ola ma jutro Bal. Ciekawe jak będzie. Ma przebranie śnieżki. Dzieciaki tak ogólnie to miały w domu bal przebierańców w niedzielę i dorośli obowiązkowo też. Julka więc jakoś przebolała, że ona nie będzie na balu w przedszkolu u Oli. Ola dzisiaj rano z tatą odśnieżała chodnik przed domem nie mogłam jej potem do przedszkola zagonić. A w sobotę po sankach obie z górki z ziemi na podwórku zjeżdżały na pupach. Jak znajdę czas to wam zdjęcia porozsyłam ale tu proszę o cierpliwość. A co tam u innych PISZCIE Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: zasady moralne 25.02.09, 13:19 Hej Szymon od poniedziałku idzie do nowego przedszkola! W niedziele jest dzień otwarty. Jakoś bardzo zachwycony nie jest, ale mam nadzieję że będzie ok. Sytuacja w sklepie Kilka dni temu mąż kupił danonki. Niestety, nie było w nich naklejek. Szymon bardzo rozczarowany pyta dlaczego, więc mu powiedziałam że czasem ludzie niestety wyciągają a zostawiają serki. Wczoraj poszedł ze mną do sklepu. Przynosi danonki. Mówię że nie bierzemy bo mamy jeszcze w domu. A ten na to - to ja wezme tylko naklejki!!! Mówię że nie wolno tak robić a Szymon "no a inni tak robią!". W końcu kupiliśmy te danonki i został nagrodzony bo były dwie naklejki A wy jak tłumaczycie dzieciom zasady moralne? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.03.09, 11:48 A co to się dzieje, się pytam? Wzywam wszystkich do raportu!!! U nas od dziś NOWE PRZEDSZKOLE!!!! Jest piękne! Normalnie z mapą trzeba chodzić co by się nie zgubić! Szymon zachwycony, tym bardziej że w grupie ma troje dzieci z dawnego przedszkola. Ciekawa jestem jego piekrwszych wrażeń. Wczoraj byliśmy żeby się oswoił, zobaczył co i jak. Jeden minus w tym wszystkim jest taki że tak naprawdę to dopiero od września te nowe dzieci zaczną mieć komplet wszystkich zajęć dodatkowych, no bo oczywiście w planach finansowych nie wzięto pod uwagę dodatkowych godzin i większej ilości dzieci. Cały nasz system oświaty! Ręce opadają! Magda ryczała rano w przedszkolu bo chciała iść. Padłam ze śmiechu jak w trakcie przebierania Szymka w szatni zorientowałam się że ona zjęła spodnie i buty i stwierdziła że jest gotowa!!!! Czekam na wieści od was! Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.03.09, 12:52 Witam!!! No i u nas po feriach zaczeło sie ranne wstawanie) U nas ogolnie wszystko po staremu ,zmienilo sie tylko to ze wreszcie mam gotowa -upragniona- wyczekiwana garderobe . Paulinka pokasłuje i chyba jest to na tle alergicznym ,zobaczymy co powie alergolog. Czerwcóweczki chyba szukaja wiosny i nie maja czasu na pisanie ja na apel Iwonki sie zamledowałam .Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basia0212 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.03.09, 15:09 Witam! U nas nie za ciekawie...całą noc biegałam do synka, biedulka dorwał chyba jakiś paskudny wirus - biegunka i wymioty czasem nawet jednocześnie. w dzień jakby trochę lepiej, do tej pory zwymiotował tylko raz, ale nic nie je - no nic dziwnego. Dobrze że dużo pije. Mateusz częściej niż katarki łapie te wirusy jelitowe. Schudł mi chłopak ostatnio i tak przy wzroście 115 cm ma 19,5 kg. Nie jest źle, ale rok temu w czerwcu na bilansie miał 20 kg, a urósł. a jakie duże są Wasze czerwcowe pociechy? jutro idę zapisać syna do przedszkola,mam nadzieję że go przyjmą, choć do końca pewna tego nie jestem... chętnie tu wciąż zaglądam, ale ostatnio komputer mi nawalił., teraz już po naprawie. Mąż miał 2 tygodnie urlopu (przymusowego - przez ten cholerny kryzys w ogóle martwimy się o jego pracę, bo jest pracownikiem na produkcji w branży meblowej...) jego urlop wykorzystaliśmy na remont pokoju, zmienialiśmy tapety. Robimy wszelkie remonty we dwoje, ale całkiem dobrze nam to wychodzi, efekt pracy bardzo mnie zadowala! Sprzątania było sporo, bo bałagan w całym domku, - w końcu wyszłam na prostą. Pozdrawiam Wszystkie mamusie Czerwcóweczki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.03.09, 21:27 ja też się stawiam ale zaraz się usprawiedliwię od tygodnia walczymy z niespodziewaną chorobą teściowej. miala niespodziewaną operację, teraz jest w szpitalu no i trochę ztym biegania i dużo nerwów cały tydzień maiąłm zastępstwo w pracy za koleżankę. chodizlam na 7, wychodizłam o 16 i później. bardzo dużo nerwowych sytuacji. jak wracałam to padalam na twarz julke urlopowałam z przedszkola na marzec- szału dostawałam z kilkudniowymi pobytami w przedszkolu, choroba i 2 tygodniowymi pobytami w domu ivonko - ja w sparwach morlanych mówie zawsze że jesli ktoś tak robi to jest bardzo nieładnie, i ze tak nie wolno się zachowywać, bo potem innym jest przykro i smutno. u nas to działa pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.03.09, 09:03 U mnie?????? Dobrych wieści brak((((( Zaczyna się ciąganina po sądach!!!!!! Raczej nie mam nastroju do niczego((( Pozdrawiam Was babeczki i trzymajcie za mnie kciuki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Joanzac 03.03.09, 12:26 Trzymaj sie kochana! Jakoś dasz rade! Sciskam mocno! Trzymam kciuki żeby sprawy się nie przeciągały. Mam nadzieję że sie dogadacie w sądzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.03.09, 12:20 Hej Pierwszy dzień w przedszkolu minął bardzo dobrze. Szymon bardzo zadowolony. Podobają mu się kąciki tematyczne, a już jak pani pozwoliła mu jako pierwszemu nakarmić rybki, to był szczyt szczęścia Potem wypucował ściereczką cały kącik przyrody, czyli poukładał szyszki, powycierał muszelki choć i tak wszystko lśniło czystością Zaprzyjaźnił się już z dwoma nowymi chłopcami, zaliczył limo pod okiem bo trafił w półkę! Ogólnie dobrze ************* SMUTNO MI BEZ WAS!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Dostane szału 03.03.09, 12:22 znów nie widzę waszych wpisów!! Co się dzieje? Zobaczyłam je dopiero teraz, po napisaniu wcześniejszego postu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Dostane szału 03.03.09, 12:45 Nie dostawaj. Zależy jak masz ustawione przeglądanie postów. Ja mam taki zachrzan, że nie wiem w co ręce włożyć a w domu zero czasu na kompa. Byle do czerwca a będzie luźniej. Muszę moje Panny do przedszkola dzisiaj elektronicznie zapisać i zanieść to potem podpisane wszystko do przedszkola. Julka z racji posiadania już starszej siostry w przedszkolu jest pewniakiem. Przynajmniej dla mnie to to tylko formalność. I to na razie jedyna miła rzecz co cieszy. Reszta kiepsko. Słońca brak Fajnie, że Szymek tak się zaaklimatyzowała, a czy Madzię też bedziesz posyłać do przedszkola czy na razie odpuszczasz? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Marta 03.03.09, 19:59 Mam ustawione jako drzewko. jak ustawie od najnowszego to widze wszystko. Tylko że ja chciałabym jako drzewko, dlaczego wtedy nie jest ok? Wiesz jak to naprawić? A skąd masz pewność że Julka jest pewniakiem? Dla mnie to wcale nie jest takie oczywiste. Pewnie i tak zależy to od obłożenia przedszkola, dlatego ja wcale nie uważam tego za oczywistość. Magde zapisuje. Zobaczymy jak sie sprawy potoczą. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Marta 03.03.09, 21:34 stawiam sie do raportu gotowa na lanie dupsko wypięte nie da się nie trafić Ja mam zawsze ustawione od najnowszego ale czasem też nie widze nowych wpisów i wtedy naciskam Alt +F5 bodajrze to sie odswierza i jest juz ok. Na swoje usprawiedliwienie to mam tylko tyle że dopadł nas rotawirusik, ale to od czwartku dopiero a wcześniej to siedziałam i grzebałam w necie wyszukując sprzęt do kuchni. Rota przywlokła oczywiście Zucha z przedszkola ale poczestowała nas wszystkich dookoła. Najbardziej ścieło mnie i Julkę bo w sobotę na szczęscie naprzemian, żeśmy się oprużniały górą i dołem. Najbardziej to wsciekła jestem na to że akurat nas teraz złapało bo na niedzielę miałyśmy kupione bilety na High School na lodzie .( Julka czekała miesiąc i qrna akurat w tą niedzielę musiałyśmy się obsr......... nie poszłyśmy......na szcescie udało sie moim rodzicom sprzedac bilety z niewielką tylko stratą. Nie wiem ile teraz moja Zucha wazy ani mierzy ale przez tego rota też mi schudła bida.Muszę ją przy okazji pomierzyć. W chałupie roboty zaczynają sie wreszcie w poniedziałek. Glazura i terakota sa juz na miejscu. W przyszłym tygodniu przywiozą pewnie parkiet i jak ten sie obrobi z terakota to wejdzie parkieciaz. Kuchnie nam gostek nam juz policzył i jeszcze w sobote przyjedzie żeby dogadac szczegóły. Cały sprzet do kuchni będe zamawiała w necie bo różnice w cenach między marketami są niesamowite poprostu. Mam nadzieje tylko że nie bedzie juz niemiłych niespodzianek jak w zeszłym tygodniu kiedy to przyszedł zamówiony okap ale qrna ze zbitą szybą. Na szczeście udało sie go zwrócić i oddali kasiorę ale juz sie boje teraz okapu z szybą będzie cały metaliczny. Czy znacie dla młodych książeczki Renaty Piątkowskiej np Opowiadania dla przedszkolaków??? Pewnie tak ale ja sie normalnie zakochałam w kobiecie. Czytam to Zuzi i sama sie zaśmiewam z pomysłów Tomka czyli bohatera. Pomysłowy jest jak Szymonek naszej Iwonki normalnie. Zakupiłam już chyba z 5 jej tytułów i mam niedosyt musze od biblioteki sie wybrac chyba. Dobra juz nie smęcę postaram sie być na biezaco. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś