Czerwiec 2004 - Część VI

    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.09.09, 11:54
      26 Basiu- bardzo dziękuję big_grin

      Julaczek raźno pomaszerował do przedszkola wczoraj, dziś było równie
      dobrze nawet nie specjalnie się za mną pożegnała zajęta koleżankami.
      Okazło się że wyrosła z kapci które jeszcze niedawno były dobre i po
      południu latałyśmy za nowymi. A wyobrażacie sobie co w takich
      sklepach dzieje się z początkiem roku…. Cieszyłam się tylko że
      książek nie kupujemy bo kolejki były nawet na zewnątrz sklepów.


      Ciesze się że już powracałyście z wojaży wakacyjnych to jest szansa
      że się forum WRESZCIE ożywi.

      Kasia – gratulacje z nowego samochodu, rozumiem że już jesteś po
      jazdach probnych? A korolek jaki? Pasuje ci oby do
      torebki??? big_grin big_grin big_grin

      O szczepieniach nic nie wiem, my byłyśmy na tężcu chyba w czerwcu.
      Kasiu a twoje miały coś wcześniej szczepone?

      Co do liczenia to Julka troche liczy, lepiej dodaje niż odejmuje,
      ale raczej w granicach 10

      Julia jeździ w foteliku- jeszcze ma zapas bo on jest do 36 kg
      • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.09.09, 23:18
        kolorek autka czarnysmile uniwersalnysmile nio i wyszczuplatongue_out

        Zucha wczoraj jak ja odbierałam to płakała ale to dlatego ze
        przyszłam za wczesnie i ona zaspana była i jak mnie zobaczyła to się
        rozbebrała. Dzisiaj stwierdziła że za wcześnie przyszłam i humorek
        miała rewelacyjnysmile Oby jak najdłużej nie dopadła jej jakaś zaraza.

        Julka zaliczyła dzis pierwszy dzień szkoły i stwierdziła że ta 4
        klasa to strasznie męcząca jest i że nawet nie miała czasu zjeść
        kasnapki. Skończyło się ciućkanie z jedną panią i teraz musza się
        nauczyć latania po szkole po różnych salach i jedzenia w między
        czasie bo nikt juz ich za łapkę nie prowadzi.

        Ja zaliczyłam dzisiaj zebranie z nowa panią , wrażenie robi bardzo
        dobre. Jest opiekunką samorządu szkolnego więc z dziećmi ma kontakt
        rewelacyjny.
        W poniedziałek jeszcze czeka mnie zebranie w przedszkolu.

        Zucha mnie męczy zeby ją zapisać na tańce. Dzisiaj nawet byłam w
        klubie i niby jest taka grupa od 5-ciu lat ale qrna godziny mi nie
        bardzo pasują a zwłaszcza piątek bo od 18.30 do 19.30. Zobaczymy jak
        bedzie........
        Julkę już na angielski zapisałam ale ona na szczeście sama juz się
        prowadza więc jest luzik.

        pozdrowionka

        też mam nadzieję że się forum rozkręcitongue_out
        • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.09.09, 12:08
          Normalnie ja nie mogę z tymi moimi dziewczynami.
          Julka jeszcze w przedszkolu nie uroniła łezki a Olcia normalnie porażka. Dzisiaj
          tak się rozkleiła, że musiałam Panią poprosić co by ją trochę po tuliła. No i
          dowiedziałam się, że zebranko mam w obu grupach o tej samej porze. Ciekawe jak
          się rozdwoję.

          Jedno co wiem, że Julka pociesza inne dzieci w przedszkolu, jest zachwycona, no
          i co chwila zaskakuje Panią swoją samodzielnościąsmile dumna chodzę, że taka
          dzielna a jednocześnie zmartwiona Oląsad
          • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.09.09, 18:29
            ja właśnie świeżutko po zebraniu w przedszkolu

            zapłaciłam rade rodziców, ubezpieczenie, książki, skł. grupową i
            jestem dużo lżejsza finansowo big_grin

            jednym zgłównych tematów było co w przyszłym roku naszymi dziećmi
            szkoła czy przedszkole

            przedszkolanka pokazała nam jaką broszourę gdzie dzieci z 2004
            dzieli się na 2 grupy - urodzone do 31.08 i powyżej

            dzieci z pierwszej grupy cyt "idą do szkoły jako sześciolatki o ile
            rodzice NIe zadecydują inaczej" i zaraz mi się zrodziło podejrzenie
            że jeśli się dziecka do szkoły puszczać nie chce to trzeba to jakoś
            zastrzec. ale inni byli mniej podejrzliwi tak więc nie wiem czy
            słusznie się przyczepiam

            podobnoż przedszkola dostały wytyczne że nie wolno im dzieci uczyć
            czytać i pisać. mają chodzić komisje i sprawdzać czy przedszkolanki
            się stosują do zalceń

            generalnie jest czeski film bo tak naprawde nikt nic nie wie

            czuję przez kości że się nam niezła jazda szykuje i dużo dylematów w
            tym roku
    • kata74 opowiastki... 05.09.09, 19:06
      Julka po prostu zażywa mnie tekstami, które z nienacka wypowie

      poniżej dwa wystąpienia, które są u nas hicorami miesiąca

      usypianie, a Julka cały czas gada, wymyśla pytania i historie.
      w końcu mówię: och gęgułko skończ wreszcie i idź spać
      na co moje dziecko:
      okej, pstryk
      WYŁADOWUJĘ SIĘ i śpię...

      ********
      Pocałowaliśmy się z mężem
      Julka patrzy z taką dezaprobatą i mówi:
      Tato, nie całujcie się. To dla mnie zbyt romantyczne

      a teraz czekam na Wasze historie big_grin big_grin
      • marta.28 Re: opowiastki... 05.09.09, 21:08
        Ha. jak zwykle zdarza się że mylimy się i zamieniamy imiona dziewczyn.
        Pewnego razu Julka -
        Nie mów do Julki "Ola"
        Mów do Julki "Julka"

        Bardzo nas rozbawiła tak to formułując.

        Tak naprędce mi się przypomniało smile
        • joanzac Re: opowiastki... 05.09.09, 21:50
          Moja Olcia ostatnio uwielbia biegać z rozpuszczonymi włosami. Trzeba
          ją siłą albo sposobem brać, żeby je związać czy spleść. A zaczęło
          się od tego, jak je pierwszy raz rozplotła, sama o dziwo bez wrzasku
          rozczesała, przychodzi i mówi:
          Popatrz mamo!!!! Jaka jestem rozpuszczonasmilesmilesmile
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.09.09, 13:48
      Poddaję się juz nie mam pomysłów jak Was aktywować

      Wakacje się SKOŃCZYŁY. teraz w szeregu wracamy na forum i udzielamy
      się na maxa

      Strasznie tu pusto bez Was sad sad sad

      Idę ryczeć crying
      • marta.28 nie rycz mała nie rycz .... 09.09.09, 21:12
        Mam tyle roboty w pracy, no i ciągle na głowie ogródek. Teraz jak tak ciepło to
        na kolację do domu się złazimy.

        Dzisiaj Oli kupiliśmy nowy rower taki już na większych kołach a stary w spadku
        dostała Julka. Tak się ostatnio o niego kłóciły, że ulitowaliśmy się nad
        młodszą, bo na trójkołowym już nie wyrabiała.

        Jutro Ola z przedszkola ze swoją grupą wychodzą na pobliski miejski plac zabaw,
        a maluszki zostają w przedszkolu. Miałam więc w samochodzie dzisiaj straszną
        awanturę, bo jak to tak Julka nie idziesmile
    • marta.28 no teraz ja pomarudzę, że nikt nie pisze:( 10.09.09, 21:50

    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.09.09, 08:37
      wczoraj Julka dostała kataru

      w 2 tygodniu przedszkola...
      przez calusieńkie wakacje nie miała nawet śladu kataru, kaszlu itp.
      Ja już nie wiem co o tym myśleć.


      Czy teraz coś pyli, rozmnaża się czy coś co by mogło uczulać?

      Katar jest wodnisty i nie ma go wiele tylko ona jest
      momentalnie "zatkana"

      wrrrrrrrrrrr

      a jak tam wasze dzieci w pierwszych dniach przedszkola? jak
      nastroje? mówią coś u was o szkołach dla sześciolatków??
      • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.09.09, 13:01
        Cześć
        No to u nas tak:
        Szymon poszedł do przedszkola od poniedziałku. teraz ma nową grupę i
        nowe panie. Na początku strasznie się zdenerwowałam że go
        przenieśli ale potem się ucieszyłam. Teraz panie są super! Wesołe,
        z uśmiechem przyjmują dziecko rano, z uśmiechem rozmawiają z
        rodzicami a nie jak było wcześniej, tylko same narzekania słyszałam
        na Szymka. To nie jest tak, że nagle Szymon zrobił się grzeczny, to
        raczej panie mają lepsze podejście.
        Szymon jest zadowolony.

        Magda też poszła do przedszkola. Na początku przez dwa dni był
        dramat z zostawianiem. Ryczała przeokrutnie. Dawałam ją pani i
        uciekałam!!! Magda troche popłakała ale potem już bawiła się ładnie,
        jadła i spała. Nawet panie do mnie dzwoniły żeby mnie uspokoić!
        Magda chodzi do innego przedszkola. Na razie tak zostanie, bo miejsc
        wolnych u Szymka nie ma, a poza tym przedszkola Magdy bardzo mi się
        poboda! Nawet bardziej niż Szymka!
        Dziś Magda została w domu bo w nocy zakaszlała więc przewrażliwiona
        matka ją zostawiłasmile
        W przedszkolu Magda ładnie się bawi, dostała pochwałe za samodzielne
        jedzienie i za to że jako jedyna w grupie (a są w grupie 4latki)
        wiedziała że trójkąt to trójkąt!

        Ten tydzień minął mi strasznie szybko i pracowicie. W końcu
        spokojnie mogłam pochodzić po sklepach za dodatkami do mieszkania. W
        końcu skończyli nam robić meble i teraz TYLKO trzeba wykończyć.
        Idzie to dość wolno ale idziesmile

        Co do reformy, to u nas w obu przedszkolach panie się deklarują że
        będą z dziećmi poznawały jednak litery. Nie będzie to nauka ale
        zabawa. Ciekawa jestem jak to będzie wyglądało w praktyce, bo Szymek
        jest w grupie z 6latkami. W sumie 5latki nic nie tracą, mają
        jeszcze ewentualnie rok do szkoły. Nie mam zamiaru dawać Szymka
        wcześniej do szkoły, ponieważ
        1. uważam że jest niedojrzały emocjonalnie
        2. wychodzi mi że w klasie będzie przewaga jednak 7latków, a to
        niekoniecznie będzie dobre. Co innego grupa mieszana przedszkola a
        co innego w szkole.
        3. pójdzie do szkoły ze swoim rocznikiem, jest więc szansa że klasa
        będzie albo w całości 7latkami albo z dużą przewagą 7 latków.

        Zapisałam Szymka na zajęcia dodatkowe. Zajęcia sportowe, szkoła
        muzyczna i szkoła nauki czytania. Nie wiem jeszcze do końca jak
        będzie to wszystko wyglądało więc na razie będzie chodził na próbe.
        Dlatego też proszę w przedszkolu panie aby nie stymulowały Szymka do
        nauki liter!!!!


        U mnie Szymon jest taki "zatkany" bardzo często. W lipcu zaczął brać
        autoszczepionkę. jak na razie poprawa jest niewielka. Nadal
        pokasłuje, choć w kontrolnych badaniach bakterii już nie ma.
        dodatkowo w lipcu przeszedł bardzo poważną infkecję. Tyle że ta
        infekcja strasznie wyglądała w badaniach, bo on miał tylko gorączkę
        przez 3 dni. Zrobiłam mu wtedy CRP i miał ponad 100!!! do tego
        bardzo podwyższone coś tam jeszcze. W sierpniu sytuacja się
        powtórzyła, tyle że CRP było już niższe ale i tak 3 krotnie
        podwyższone. gorączka przeszła więc ja nie wiem co to było. Lekarz
        rodzinny też nie za bardzo.

        Kata, jak się czujesz? Brzuszek już widać?smile

        Mam pytanko, czy któraś z was brała lub bierze Diane35? Ja mam
        jakieś problemy z hormonami i gin mi przepisała. Macie jakieś
        doświadczenia?
        • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.09.09, 13:45
          Ja nie brałam Diane35, ale moja bliska przyjaciółka brała. zaznaczam
          tylko że było to już kilka lat temu.

          Ona dostała na problemy z cerą i faktycznie szybko było widac
          poprawe.

          Ale później ktoś ją opieprzył nie wiem czy ginekolog czy inny
          dermatolog, że te tabletki są dośc mocne, że jak już to powinna
          przyjmować inne z mniejszą dawką hormonów a dłużej.

          To tyle co od niej słyszłam.

          być może w sprawach hormonalnych jest z nimi zupełnie innaczej.


          dziś się przemierzyłam i mam +6 cm na brzuchu a po 3 w innych
          newralgicznych częsciach ciała, ale podobno tego nie widać big_grin
          • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.09.09, 21:38
            Moje przedszkolaki obie przytkane takim gęstym katarem i obie chrapią w nocy.
            Czekam jak na szpilkach na 23 września na wycięcie migdałka. Mnie laryngolog
            powiedział, że trzeba płukać nosy kilka razy dziennie my to robimy rano i
            wieczorem. Takie małe buteleczki z wodą przykładam do nosa naciskam i płynie aż
            do gardła. Te co są w sprajach do nosa podobno według laryngologa nie dają
            takich efektów.

            Ech te matczyne obawy przed chorobamismile
            • s.ivona Re: Marta 12.09.09, 11:26
              Marta, a te buteleczki (lek?), co to jest? woda morska? sól
              fizjologiczna? kupujesz na recepte? podaj nazwe lub linka.


              A jak duże są te migdały u dziewczyn? Szymon ma oznaczenie II
              stopień i lekarz coś mówi o usuwaniu;/
              • marta.28 Re: Marta 13.09.09, 09:07
                To sól fizjologiczna ale taka jak np. do przemywania oczy przepisują. Chodzi o
                to że ja im przepłukuję tak że płucze się tez gardło.
                U Oli jest duży problem z uszami więc to przyspieszyło decyzję o usunięciu. No i
                jak mam zaraz mieć powtórkę z Julką to biorę obie. W łodzi na termin czeka się
                około 2-4 miesięcy w zależności od szpitala.
                Wolę usunąć niż faszerować antybiotykami.
                Dodatkowo strasznie chrapią w nocy.
                • basia0212 Re:Witajcie 15.09.09, 10:44
                  mam chwilkę na komputer to troszkę napiszę.
                  synek teraz w przedszkolu. Bardzo chętnie chodzi, rano szybko wstaje i nie może
                  się doczekać kiedy pójdziemy. Chyba jest grzeczny. Z jego panią niewiele
                  rozmawiałam... jest taka mniej dostępna, wylewna wobec rodziców. Nawet zebrania
                  żadnego nie było i tak naprawdę to ja tylko od syna wiem jak jest w przedszkolu,
                  a fantazja syna nie zna granic więc czasem nie wiem która wersja opowiadanej
                  przez niego historii jest prawdą?

                  Jutro mój przedszkolak jedzie z grupą na pierwszą w życiu samodzielną wycieczkę.
                  Będą jakieś wystawy kwiatów oglądać.

                  nie posyłam synka za rok do pierwszej klasy, nasza szkoła jest nie przystosowana
                  dla takich małych dzieci, jest tam za ciasno i już dzieci uczą się na raty!!
                  ciekawe co zrobią jak musowo będą 6 latki uczęszczały do szkoły? to dojdzie
                  kilka klas dodatakowych. Zerówka u nas jest tylko w przedszkolu. Nie przejmuję
                  się, że nie będzie syn uczony liter, liczenia. Już jak 5 latek dużo umie,
                  podobno pani była pod wrażeniem jak jej zaczął liczyć, kazała mu od 11 liczyć,
                  no to jej tak liczył długo, na wyrywki też zna liczby np powie ile to jest126,
                  64 itp. w sumie trudne liczby i powie która jest większa. czytać też umie z
                  liter drukowanych ale tych podstawowych np. banan, plastelina itp. sam się tego
                  nauczył, bo ma taką grę edukacyjną "Bolek i Lolek- alfabet i nauka czytania"
                  Polecam Waszym dzieciom to, jest super!! oczywiście ja go nakierowałam jak sobie
                  ułatwiać czytanie z sylab itp.

                  zaczęliśmy chodzić do miejskiej biblioteki wypożyczać książeczki, nie wiem czemu
                  wcześniej nie wpadłam na taki pomysł i mu kupowałam sad ale teraz on już chętnie
                  słucha takich książek przygodowych, o dzieciach, o zwierzętach. i mnie już się
                  znudziły ciągle bajki typu kot w butach...

                  znam tabletki Diane, ale brałam 2 cykle i wymiotowałam po nich jak po innych.
                  owszem cera mi się poprawiła i włosy ale w ogóle nie mogę hormonów jednak, chyba
                  mało kto wymiotuje po pigułkach?

                  a tak ogólnie mamy piękną pogodę. u nas gospodarstwo rolne, jutro zaczynamy
                  wykopki ziemniaków! teraz pójdę trochę do ogrodu, w szklarni podleję, bo
                  pomidorki i ogórki zawzięcie rosną i dojrzewają jeszcze.
                  Zdrówko dopisuje, syn chodzi juz od 1-ego wrzesnia podziębiony do przedszkola
                  ale nic gorzej mu nie jest, wręcz poprawa.

                  Pozdrawiam Was wszystkie.
                  Miłych ostatków lata i słońca jak najdłużej!!
                  • kata74 Re:Witajcie 15.09.09, 11:35
                    a ja znów zła jestem bo żle ubrałam julke do przedszkola

                    ubiera ją wprawdzie na cebulke, ale zawsze jest coś nie tak

                    rano generalnie jest zimno, jednak nie potrafie przewidzieć co
                    bedzie w południe.ponadto co innego jak siedzi w sali a co innego
                    jak wychodzą na plac zabaw

                    wczoraj ubrałam ją za ciepło, miało być zimno i padać, a w południe
                    zrobiło się piękne słonko i cieplutko więc się okazło ze się obie
                    ugotowałyśmy w naszych ciuchach.

                    teraz byłam na dworze i się zrobił przenikliwy wiatr i zimno a miało
                    być cieplutko

                    wrrrrrrrrrr
    • marta.28 Ale mam ostatnio lenia 16.09.09, 14:28
      Ale mam ostatnio lenia. Jakoś tak mało wyspana jestem. Ciężko się zmobilizować.
      Nie wiem czy to już przesilenie jesienne?smile
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 17.09.09, 12:50
      szukam prezentu na roczek. w sobotę mamy imprezkę

      ale już cała wsciekła jestem. wszystko co fajne oscyluje w okolicy
      100 zł, a ja nie chcę prezentu w takiej cenie. generalnie są to
      rzeczy "markowe", więc cena z miejsca skacze

      więc latam i szukam czegoś co by miało wygląd, było fajne i
      przynajmniej połowe tańsze

      życzcie mi powodzenia
      • s.ivona Re: Pomozcie! 21.09.09, 19:34
        Magda dostala Zinnat w tabletkach ale nie jest w stanie ich polknac
        (za gorzkie). mam w domu zinnat (125mg/5ml) w zawiesinie i teraz
        chcialam go podac ale okazalo sie ze gdzies zapodziala mi sie
        miarka. Nie wiem ILE DAC WODY zeby przygotowac zawiesine!!! moze
        ktoras z Was ma te miarke. Prosze
        napiszcie czy jest na niej podane ile ml wody wlac do butelki!!!!

        Tak oto wygląda sytuacja po 2 tyg chodzenia do przedszkola. Młoda ma
        oczywiście oskrzela. kaszle że dudniuncertain

        Kata i co znalazłaś ten prezent?
        Ja wczoraj szukałam prezentu dla Magdy. Szymon mi pomagał i kupiłam
        ciastolone dentysta i gre Rumikump czy jakoś tak.
        • kata74 Re: Pomozcie! 22.09.09, 08:15
          a nie możesz skryszyć ewentualnie tej tabletki?

          ja nie miałam takiego lekarstwa. jedyne co przychodzi mi do głowy to
          zapytać w aptece. ale ja jestem mądra bo mam apteke w budynku na
          przeciwko suspicious


          znalazłam prezent- taka zabawka z przylepcami do kąpieli. można
          wlewać wode wtedy pryska, i się kręcą przyciski. jestem zadowolona

          my po 2 tygodniach też wczoraj u lekarza. "drobna infekcja górnych
          dróg oddechowych" nie wiem czy to zasluga leków ale dzisiejsza noc z
          mniejszym kaszlem. jak na razie kaszel rano i z wieczora
          • joanzac Re: Pomozcie! 22.09.09, 09:17
            Iwonko, spokojnie!!! Na butelce powinna być albo grubsza kreska taka wypukłość
            szklana albo narysowana na etykiecie. Obejrzyj dokładnie butelkę. Do tej kreski
            wlewasz wodę i jak się trochę odstoi po wymieszaniu można uzupełnić.
            Zdrówka dla dzieciaków!!!!
            Pozdrawiam wszystkich zapracowana w tym tygodniu po 10 godzin dzienniesad
            Kolezanka na urlopie!!!
            • joanzac Link 22.09.09, 09:42
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,18477824,100572094.html?wv.x=2
              Takie zdjęcia zrobiła nam moja koleżankasmileTeraz czekamy na złotą Polską jesień i
              kolejną sesję zdjęciowąsmile
              • kata74 Re: Link 22.09.09, 09:50
                Asiu zdjęcie jest niesamowite

                krajobraz zupełnie jak z jakiejś baśniwoej opowieści

                PRZEŚLICZNE. dzięki
    • marta.28 jesteśmy:) 24.09.09, 21:12
      Powróciłyśmy po wycięciu migdałków. Na szczęście byłam z dziewczynami tylko
      jedną noc i zaraz po porannym obchodzie wyszłyśmy, bo jednak z dwójką szło
      oszaleć a do tego brak czegokolwiek dla rodzica. No porażka. Ale wytrzymałam i
      mam nadzieję, że Oleńce słuch już wróci do normy, Julka przestanie chrapać i do
      tego będą częściej chodzić do przedszkolasmile
      Pełna optymizmu na razie bo po nieprzespanej nocce braku wsparcia co by dzisiaj
      odespać spadam do swojego łóżka. Dziewczynom już zapowiedziałam, że mogą
      marudzić ale jak już będzie widnosmile
      • kata74 Re: jesteśmy:) 26.09.09, 14:26
        Marta jak fajnie że już po wszytkim i zaraz wróciłyście do domu.

        Trzymam kciuki aby operacja przyniosła oczekiwane efekty.


        Julak siedzi domu z niewielkim kaszlem.może przez weekend
        przewalczymy temat.
    • kata74 słoneczna niedziela 28.09.09, 10:03
      Doprawdy co to był za piękny dzień. wskoczyłyśmy z Julką do babci na
      pełen słońca ogród. było cicho , leniwie i tak jakoś rozkosznie. mąż
      i moj tata pojechali na wycieczke rowerową więc wszycy byli
      zadowoleni wink

      z niepokojem myślę o zbliżających się chłodach. na samą myśl o
      konieczności ubierania się, zakładania ciepłych butów itp jest mi
      niedobrze.

      Julci po tygodniu nieobecności pomaszerowała do przedszkola,nie
      kaszle już od 3 nocy. w dzień czasmi rano. zobaczymy ile teraz czasu
      wytrzyma uncertain

      a ja zabieram się za porządki

      ps. oczywiście już nawet siły nie mam pytać się jak u Was bo pewnie
      znów to spali na panewce suspicious suspicious suspicious
      • joanzac I się chłody zaczęły:( 29.09.09, 09:21
        Zimno dziś jak diabli i lało nad ranem...!!!!
        U nas po staremu, chociaż po nowemusmile Ola dzielnie maszeruje do przedszkola,
        chociaż ciężko jej rano wstać!!! Na razie spokój ze zdrowiem, mały katar
        zaliczyłyśmy, Odpukać!!!!
        Ja oczywiście zapracowana, koleżanka na urlopie więc do końca miesiąca po 10
        gofzin w pracy siedzęsad Jeszcze Olę z przedszkola przyprowadzam to nam
        dotrzymuje towarzystwa.
        I tak dzień za dniem nam mija!!!
        Aby do wiosnysmile
        Pozdrawiam babeczki i Wasze dzieciakismile
        • kata74 Re: I się chłody zaczęły:( 29.09.09, 09:38
          u nas też niestety zimno się zaczęło. no i pada. mam nadzieję, że to
          chwilowe. podobnoż październik ma nas zaskoczyć ciepłotą. oby..

          dziś miałam zaplanowane duże zakupy ale a taką kiepską aurę koryguję
          plany do minimum


          zyczę miłego dnia
          • joanzac Re: I się chłody zaczęły:( 29.09.09, 13:49
            No ja dzisiaj wysiadamsad Piękne słoneczko świeci a za chwilę ulewa!!! I taka
            huśtawka od rana!!! Szkoda, że ja swoich planów nie mogę skorygować, bo chętnie
            bym sobie poleżała i podrzemała!
            Jeszcze pół dnia przede mnąsad
            • marta.28 Re: I się chłody zaczęły:( 29.09.09, 21:20
              Joasia muszę udekorować w firanki dwa okna. Jedno długie na 3 metry salon a
              drugie 125 cm pokój gościnny. No i nie wiem co jest teraz modne. Jak chciałabym
              firanki, których naprawdę nie trzeba prasować po wypraniu. No i raczej nie żeby
              było coś drogiego. Nie mam pomysłu. Patrzyłam na allegro i jakieś to wszystko za
              fikuśne.
              www.allegro.pl/item750638423_firana_gracja_firany_firanki_swietna_cena.html
              www.allegro.pl/item750617281_firana_laura_firany_firanki_pierwsza_jakosc.html
              www.allegro.pl/item753209622_firanyhaftowana_kompozycja_bez_prasowania.html
              www.allegro.pl/item753554898_firanka_gotowa_orantyna_gipiura_300x1560_okazja.html
              Poza tym co u nas.
              Dziewczyny muszą posiedzieć po wycięciu migdałka jeszcze ten tydzień w domu a
              niestety opiekunka ma zajęcia więc musiałam ściągnąć teściową a potem zaraz z
              wywieszonym językiem wracam do domu. Do tego mąż co chwila gdzieś wyjeżdża więc
              cierpię na notoryczne niedospanie bo dziewczyny kiepsko śpią w nocy. Ech coś się
              nie mogę zorganizować, a to dopiero przedszkolesmile
              • joanzac Marta 30.09.09, 08:58
                3 i 4 propozycja jest całkiem wpożądku ale jedynie na to mniejsze okno w pokoju
                gościnnym. W salonie masz dość długą karniszę i te propozycje się nie sprawdzą
                na tej szerokości. Natomiast 1 i 2 po prostu mi się nie podobasadAle to moje
                subiektywne odczucie.
                Ceny tych 2 ostatnich do przyjęciasmile Oby tylko ładnie uszyte były? Ale na
                fotkach wygląda dobrze. Pomyślę o tym salonie i coś jeszcze skrobnęsmile
                • joanzac Zęby!!! 30.09.09, 09:42
                  No mamy problem od poniedziałkusad Zaleczyłyśmy 1 ząbek a wczoraj pani z
                  przedszkola dzwoni, że Ola płacze bo ząbek boli!!! Myślałam, że ten leczony,
                  więc pobiegłam do detystki, umówiłam się zabrałam Olę i znowu na fotel! Okazało
                  się, że to kolejny ząb!!!
                  Wyrwać ich nie można, zakleić na dobre też nie, czwórka się rusza i tak się z
                  nimi bujać będziemy aż wyjdą!!!
                  poza tym Ola ma już stałe szóstki i 2 dwójki na dole!!!
                  Jak jest u was??? Bo u nas trochę za szybko!!!???
                  • joanzac To się rozpisałam:) 30.09.09, 09:59
                    Ale mi się nie dziwcie, ostatnio jakoś zle sypiam, budzę się o 4 po 10 godzin w
                    pracy siedzę.... więc jak tu się dobrze zorganizować i myśli pozbierać??? Ale
                    poszłam dzisiaj rano zrobić sobie foto do dowodusmile Ciekawe jak efekt? Ale na
                    scanach to chyba moze podkrazonych oczu nie bedzie widac ???
                    • s.ivona Re: To się rozpisałam:) 30.09.09, 13:50
                      Hej
                      Nie wiem od czego zacząćsmile bo przecież nic się nie dzieje...taka
                      szara normalkasmile

                      Szymon ma jeszcze wszystkie mleczaki. Powiem szczerze że Asiu twoja
                      Ola to jest na pierwszym miejscu wśród znanych mi dzieci, które są
                      tak do przodu z zębami stałymi! ale nie wiem czy to źle, czy to
                      dobrze. I jeszcze w tym temacie - dziś idę z dziećmi na pierwszy w
                      życiu przegląd! Mam taki przykaz od hematologa, bo Szymek ma w
                      organiźmie na bank jakiś stan zapalny. Zaczynamy więc od sprawdzenia
                      zębów. W labolarorium jest już mocz na posiew. Potem jeszcze musimy
                      sprawdzić nerki i migdała. Hematolog stawia na to ostatnie, w sumie
                      ja też.

                      Magda już zdrowa. Mamy zgode od lekarza na posłanie jej oficjalnie
                      do przedszkola. Wczoraj miała 31 transfuzje!!!

                      Jutro przyjeżdzają do nas moi rodzice z bratanicą. Będzie wesoło,
                      oby tylko pogoda względnie dopisała.

                      Na koniec, jak macie chwile czasu smilesmile polecam do poduszki "Władce
                      Barcelony"!!! Kata, myślę że ci się spodoba.
                      • kata74 Re: To się rozpisałam:) 01.10.09, 20:49
                        U nas ząbki się trzymają, ale jeśli Julcia ma ząbki po mamusi to się
                        nie będą śpieszyć. Mamusia ostatnią mleczną górną trójkę straciła w
                        wieku lat 19 big_grin

                        Natomiast w grupie Julki w przedszkolu jest chłopiec któremu w
                        wakacje wypadły 4 zęby.

                        Ja tez się wybieram na sprawdzenie zębów, ale wybieram się, wybieram
                        a jakoś nie mogę dojść. Czasami są takie sprawy za które się jest
                        ciężko wziąć a potem siedzą jak wrzód na du… suspicious


                        Ivonko gratulacje z okazji zgody na Magdzinowe przedszkole. Mam
                        nadzieję, ze będzie jej tam dobrze.
                        Oczywiście dzięki za polecenie książki, takiego bodźca mi trzeba
                        było.


                        Joanzac bardzo się ciesze ze się rozpisałaś. Tylko tak dalej big_grin big_grin
                        • marta.28 Re: To się rozpisałam:) 01.10.09, 21:06
                          My się teraz zarastamy po migdałku w domu i od poniedziałku młode już polezą.

                          Mężulek sobie do Warszawy pojechał, więc samotny wieczór przede mną.
                          Co do spania to też jakoś tak wieczorem szybko padam, a potem jakoś w nocy się
                          przebudzam. Młode też coś niespokojnie śpią.

                          Asia a może coś u ciebie bym kupiła. Jak mam zdjęcia to ci wyślę na gazetowego.
                          • marta.28 Re: To się rozpisałam:) 01.10.09, 21:18
                            E nie mam zdjęć cyknę aparatem i ci wyślę mms.
                            • joanzac Re: To się rozpisałam:) 03.10.09, 10:56
                              Oki Marta, podeślij fotki, może coś wymyślę???smile
                              Dzisiaj mam wolne, ale siedzę w pracy przy kompiesmile
                              Ola coś mi sie smarkać zaczyna i na gardło narzekasad Zara się jakieś dziadostwo
                              przyplącze, bo połowa dzieciaków w przedszkolu chora juzsad
                              Ech te chłody!!!!
                              Miałam być dzisiaj na szkoleniu kosmetycznym ale własnie dostałam wiadomość, że
                              chyba odwołane!!!! No wściekłam się!!! Do świąt tyo już u mnie ciężko będzie z
                              wolną sobotą!!!
                              pozdrawiam i zdrówka wszystkim!!!
                              • mamazuzinki Re: To się rozpisałam:) 05.10.09, 20:09
                                To może i ja sie wreszcie troche rozpiszę....... nie mam nic na
                                swoje usprawiedliwienie.........namiętnie poprostu jak tylko miałam
                                chwilę i dopadałam do kompa to grałam on-line w Rummikuba.....

                                Cały wrzesień Zucha chodziła do przedszkola i o dziwo żadnego parcha
                                nie złapała. Bardzo mnie to cieszyło bo na 30 czyli zeszłą środę
                                byłam zapisana na szczepienie(Błonica,tężeci polio). Zaszczepić sie
                                udało ale od środy coś sie złego dzieje..... najpierw miała
                                oczywiście zajebiście wielkie odczyny po tych szczepionkach a od
                                wczoraj zaczeła też pokasływac i nie wiem czy te szcepienia nie
                                przyczyniły sie do złapania jakiegoś syfu.

                                Zuzi rośnie na górze sz,óstka i jedynka na dole mleczna już tak sie
                                rusza że myśle że dzisiaj wypadnie a jak nie to jutro do dentysty
                                idziemy to pani doktor pomoze. Wolałabym żeby na górze jej najpierw
                                urosły bo bidna już nie ma czym gryźć.

                                U mnie niestety w przedszkolu już nie ma zerówki więc Zucha idzie do
                                szkoły ale napewno do 1 klasy jej nie puszcze. Ja to nie wiem do
                                czego oni dążą bo przez ten wymysł sześciolatków w szkole tak
                                obnizyli poziom nauczania że zdolniejsze dzieci w pierwszych klasach
                                to poprosu umrą z nudów. Paranoja to dla mnie jakaś jest,zamiast
                                podkręcać śrubę to obnizają poziom .Gadałam z Julki panią która
                                uczyła ją w klasach 1-3 to powiedziała że to co ona robiła w 3
                                klasie to wedłóg nowego programu dopiero w 4 będzie teraz. Nie wiem
                                jaki jest w tym wszystkim sens...........

                                Zmieniłam Zuzi imagetongue_out Obciełąm jej włosy....nareszcie ..... bo nie
                                dawała wiązać i wiecznie jak czupiradło chodziła. Taka teraz sie
                                doroślejsza zrobiła i strasznie do Julki podobnasmile

                                Zapisałam Zuchę na tańcesmile)) Bardzo jej sie podoba.....ma zacięciesmile

                                Oststnim marzeniem mojego dziecka jest przekucie uszu......dobrze ze
                                włosów nie chce jeszcze farbowacbig_grin

                                pozdrawiam i obiecuję poprawę;]
                                • marta.28 Re: To się rozpisałam:) 05.10.09, 22:24
                                  Hej Joasiu dzisiaj pstryknęłam fotki i wysłałam ci MMS mam nadzieję, że doszło.
                                  A ja na kompa i to szczególnie w domu nie mam czasu, bo nie wliczam w to
                                  siedzenie w pracy non stop nad excelem.
                                  Dzisiaj musiałam popłacić za przedszkole więc zajrzałam.
                                  Mobilizujmy się jednak skrobnąć coś od czasu do czasu.
                                  Chociaż, że u was wszystko OK.

                                  A jak wam się meczyki siatkarek podobały.
                                  No i moje miasto może się pochwalić "Atlas Areną", w której odbywały się meczykismile
                                  • joanzac Re: To się rozpisałam:) 06.10.09, 09:20
                                    Kurczę Marta już miałam ochotę się do Ciebie wprosić!!!! Mecze zajefajnesmile
                                    Kibicowałyśmy z Oląsmile
                                    Fotki nie mogę odczytać, bo ten mój stary aparat wysiadasad Już oczyściłam go
                                    trochę bo myślałam, że pamieć ma zawaloną, ale ni diabła nie chce mi pobrać
                                    foteksad Przyślij mi na meila, plis.

                                    Kaśka zapodaj jakieś fotki i Zuchy i Julkismile

                                    U nas katarowo i kaszlowosad Na razie Ola chodzi do przedszkola, większość
                                    dzieciaków zakaszlana, ale nie gorączkują . Może się nic nie rozwinie???? Mam
                                    nadzieję!

                                    Ja olę zapisałam na angielski w przedszkolu, rytmika to norma u nas, a na tańce
                                    będzie chodziła do zespołu przedszkolnegosmile Za darmola przynajmniej, bo paniusia
                                    z towarzyskiego to se niezłą kasę liczy!!!!
                                    Zastanawiam się nad gimnastyką, bo u Oli stwierdzono płaskostopie podłużnesad We
                                    wrzesniu wszystkie dzieciaki przebadali. Logopedycznie też i u Oli jeszcze mowa
                                    nie jest dobrze wykształcona, ale z tym ma czas do przyszłego roku, więc nie
                                    zapisuję jej na zajęcia.

                                    Pozdrawiam kobitki i rozruszajcie sie troche przy tym kompiesmile
                                    • kata74 Re: To się rozpisałam:) 06.10.09, 10:14
                                      Julcia taka jakaś zapchana, ale nie kaszle tfu tfu..

                                      Ja w tym roku zrezygnowałam z zajęć angielskiego oraz logopedii,
                                      głównie ze względu na koszty. Generalnie Julki na zajęciach nie było
                                      a płacić trzeba było za miesiąc.

                                      Zostawiłam tańce i rytmikę.

                                      Moje dziecko ostatni ma manię dopytywania się czy jak będę duża:
                                      - będę mogła nosić tę bluzkę,
                                      - pożyczysz mi kolczyki,
                                      - a zostawisz mi sukienkę itp.

                                      A ostatnio było pytanie, czemu nie chodzę w butach na obcasach. To
                                      tłumacze ze nie lubię i nie są dla mnie wygodne. Myśli, myśli i
                                      mówi: to ja poproszę babcię żeby mi zostawiła buty na obcasach jak
                                      ty nie masz….
                                    • s.ivona Re: Aśka!!!! 06.10.09, 14:03
                                      Powiem tak, NATYCHMIAST prosze zapisac Ole na zajecia logopedyczne!
                                      Powim nawet więcej, ma czas na zajęcia baletowe, taneczne i co tam
                                      chce nawet i za rok, ale na zajęcia logopedyczne to już jest za
                                      PÓŹNO!!! co to znaczy że ma czas "na za rok"? Nie ma czasu! 5latki
                                      powinny już realizować wszystkie głoski! A jesli tego nie robią, to
                                      konsultacja logopedyczna jest MUSOWA!

                                      Proszę, dopilnuj tego!smile
                                      • joanzac Re: Aśka!!!! 06.10.09, 15:00
                                        No kurcze, zaniepokoiłaś mnie???? Bo sama logopedka to powiedziała, że aparat
                                        mowy wykształca się do 6 roku i że u Oli jeszcze się rozwija. Bo ona raz trafi
                                        dobrze ale jak mówi szybko to tak trochę dziwnie brzmią jej sz, s, c, cz. No
                                        akurat z innymi zajęciami to mi kolidować nie będzie, bo przedszkole dobrze i
                                        bezkolizyjnie ułożyło plany zajęć. Chorera, to mi dałaś do myślenia, ale dzięki
                                        za uwagęsmile
                                        • mamazuzinki Re: Aśka!!!! 06.10.09, 21:45
                                          O mato ale Asia opiernicz zebrałatongue_out
                                          Ja z Zuzią nie chodze do logopedy ( chodziłam prywatnie jakies 4 m-
                                          ce przed wakacjami) bo stwierdziła ,że narazie jest ok. Znaczy się r
                                          nie mówi ale to niby do 6 roku mozna czekać więc nie panikuję poza
                                          tym z tymi dwuznakami jest srednio ale to wynika z tego ze
                                          pozbawiona jest uzębienia na górze.

                                          wkleiłam na szybko 3 fotki . Jedna własnie zuzi po fryzjerzesmile
    • marta.28 No to i ja coś skrobnę. 08.10.09, 21:03
      Melduję się, ale miałam problemy żołądkowe i do tego przemarzłam i nabawiłam się
      zapalenia pęcherza.
      Wczoraj cały dzień leżałam, dzisiaj po lekach już się postawiłam.
      Iwonko, skoro mowa już o wymowie, to Julka ma wciąż problemy z wymową literki R
      zamienia ją na L. Czy są jakieś ćwiczenia na tę literkę. Reszta widzę, że lepiej.

      Ja jednak postawiłam na angielski. Dziewczyny sobie już coś tam podśpiewują.

      Asia zrobiłam zdjęcia aparatem, są bardzie wyraźne ale muszę mężulka prosić o
      zgranie bo na swoim laptopie nie mam programu. Teraz zajęty więc muszę się
      uzbroić w cierpliwość.

      Teraz jakoś coraz mniej czasu na kompa.
      • mamazuzinki Re: No to i ja coś skrobnę. 14.10.09, 11:05
        Matko jakiś koniec świata dzisiaj jest na dworzu normalnie......

        My sobie siedzimy w domku .....Zucha dzis kończy antybiotyk .......
        dopadło ją w piątek .....zestaw specjalny wirusisko zaatakowało
        brzuszek i oskrzela...... ale moje dziecko lubi się dzielić i mamusi
        tez sprzedała zarazę, trakże razem sobie chrychamy......

        Najgiorsze jest to ze dzisiaj idziemy do cyrku , bilety kupione mam
        juz od 2 tygodni bo zależało mi na miejscach w loży przy arenie.
        Wyjełam już zimowe gadżety więc może jakoś przetrwamy tam.

        Zuzi wypadła wreszcie jedynka dolna i juz widać stałego ząbka
        kawałeksmile Druga jedynka na dole też już sie rusza.

        muszę jeszcze pochwalić moją starsza córcięsmile)) Przyszły wyniki
        trzecioteściku wreszcie i moje dziecię było najlepsze w klasiesmile))
        Dumna jestem jak paw\smile))
        • marta.28 Re: No to i ja coś skrobnę. 14.10.09, 13:43
          Nie fajny dzień nauczyciela, zimowo-jesienny.
          Ale my radośnie poskładałyśmy Paniom życzenia dołączając do tego tofifismile Wam
          drogie koleżanki też -Ivonko - Buziaki i kwiaty na odległośćsmile

          Julka na razie kończy na katarze więc jakoś w miarę normalnie jestsmile
          oby tak dalej bo nie mam opieki juz dla dziewczyn a teściowa też czasowo nie bardzo.
    • kata74 czarny humor 17.10.09, 11:15
      w nocy wrzask, rodzice na równe nogi, Julak jednak śpi

      rano się pytam co się stało.

      - och miałam straszny sen, bo mnie porwali piraci i zjedli!!!

      jak to cię zjedli??

      -no normalnie wsadzili do garka i ugotowali

      i zupke z ciebie zrobili.

      Tu wymowne spojrzenie mojego dziecka i zdanie powiedzian wręcz z
      wyrzutem

      Coś ty mama. DRUGIE DANIE

      ps. ja przepraszam, bo może temat taki dość koszmarny. ale zabójcza
      logika mojego dziecka mnie normalnie powala
      • joanzac Re: czarny humor 17.10.09, 13:10
        Hahahahasmile
        No cóż, dzieciaki śnią i chcą i tym opowiadaćsmile Ola treż mnie częstuje swoimi
        horroramismile Ale aż takich wrażeń jeszcze nie byłosmile

        Marta, odezwę się w przyszłym tygodniu, jeszcze się do kolejnej sprawy
        przygotowuję i nie mam jakoś teraz weny twórczejwink
        • marta.28 Re: czarny humor 17.10.09, 14:19
          Asia czekam, tylko nie szalej z kosztami i koniecznie żeby nie trzeba było
          prasować. Ja jeszcze raz sprawdzę dokładnie wymiary istniejącego karnisza i okna
          bez karnisza.
          nas ostatnio Julka powaliła.

          Sprzątamy i Julka przynosi muszle mężowi.
          Mąż - skąd to (znaczy się miejsce na półce)
          Julka dziwnie patrząc - z morza

          Julka coś dostała gorączkę a ma tylko lekki katar i ból gardła pakuję w nią leki
          i mam nadzieję, że się nie rozłoży. Ola zdrowa ech mam dość chorowitek.
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.10.09, 12:20
      Julka pomaszerowała raźno do przedszkola po kolejnym tygodniowym od
      niego odwyku. trzymam kciuki za cały tydzień a może za dwa....

      w sobotę została poinformowana o powiększaniu się rodziny. była
      wielce uradowana. uff jak dobrze nie trzymać języka za zębami. ze
      względu na jej emocjonalny sosunek do tematu rodzeństwa wolałam z
      tym troche poczekać, no i nie skazywać się na długomiesięczne
      pytania typu: mama KIEDY??

      jak tam u kogo już zima? u nas tylko buro. zimy nie widać
      • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.10.09, 20:56
        Czyżbym coś przeoczyła, a na kiedy termin?
        • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.10.09, 09:39
          termin się waha big_grin, ale mniej więcej początek marca

          a wiadomośc była ździebko zakamuflowana tongue_out
        • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.10.09, 09:56
          Kacha gratulacjesmile)) Ja chyba też cos przeoczyłamsmile))

          Z moją Zuchą od czasu tego nieszczęsnego szczepienia cały czas coś
          jest nie tak. Niby dobrze a niedobrze tak bym to mogła
          określić....... jakaś jej pokrzywka wyskakuje czasami na ciele a to
          krew z nosa bucha cos jest nie halo ......... ja ją narazie trzymam
          w domu bo wiem ze w grupie własnie jest masakra i połowy dzieci nie
          ma a te co są ledwo zipią..... posiedzi do końca tygodnia....

          wczoraj u nas był w miarę przyjemny dzionek, trochę słoneczka nawet
          wyszło a dzis znowu szaro i burosad(

          byłam z Zuchą na Odlocie smile)) Super filmik polecamsmile)) Moje wrażliwe
          dziecię 2 razy sie popłakało ze wzruszeniasmile))
          • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.10.09, 21:38

            uff, w końcu mi komp ruszył! Ale mąż powiedział że mam tylko chwilke
            bo może znów paść, więc się streszczamsmile

            U nas leci. Każdy dzień do przodu. Wiecie, mam nadzieję, co mam na
            myśli więc nie będę w tym temacie się rozpisywać co by nie zapeszyćsmile
            (choć może się mylę, bo jak widzę nie za bardzo trybicie informacje
            między wierszami)smile

            Byłam z Magdą u logopedy na diagnozie. I buuuu okazuje się że ma
            krótkie wędzidełko. Na razie nie grozi nam podcinanie ale mamy
            intensywnie ćwiczyć język. Reszta w miarę ok. Magda przeokropnie
            sepleni międzyzębowo i do tego ma okropnie piskliwy głosuncertain czasem aż
            się włos jeżysmile

            Szymon robi ogromne postępy logopedyczne! Do tego bardzo jestem z
            niego dumna, z jego wiedzy na temat Krakowa, zabytków, kultury itp
            Wczoraj był na wycieczce i panie były pod wrażeniem jego wiedzy!
            Czyli jednak mamusin smrodek dydaktyczny przemycany na każdym
            spacerze na Rynku daje wymiarne efektysmile

            Szymon dostał w końcu keyboard! Po roku chodzenia do szkoły
            muzycznej widze efekty, a teraz jak zaczął jeszcze grać w domu...to
            jest supersmile Strasznie się cieszę że go motywowałam.

            Marta, jeśli chodzi o R to dużo ćwiczeń języka, pionizacji języka
            czyli np liczenie zębów, udawanie kotka i picie mleczka,
            przyklejenie opłatka na podniebienie tóż za górnymi zębami i
            próbowanie ściągnięcia go językiem, oblizywanie ust (szeroko),
            lizanie podniebienia przy otwartych ustach itp. Wymawianie a-l, a-l
            coraz szybciej. wszelkie możliwe ćwiczenia gdzie intensywnie musi
            język pracować
            A także wszelkie ćwiczenia wymawiania
            dynamiczne wymiawianie lalalalalalala----------llllllllllllllll
            dynamiczne wymawianie ddddddddddd--------td,td,td,tdtdtdtdtd
            ćwiczenia w kolejności tda, tde, tde, tdu, teda, tedo, tede, tedu,
            tedy, trla, trlo, trlu.
            tlu

            ćwiczenia w dmuchaniu
            wąski pasek papieru umieszczamy na czubku języka za górnymi zębami
            (wargi rozchylone) i trzeba dmuchać na język energicznie,
            wymawiając T a następnie TRRR, wtedy pasek odskoczy.

            i bardzo ważne ćwiczenie drobnych ruchów językiem trl, trl trl język
            znajduje się za wałkiem dziąsłowym czyli tuż za zębami.


            No i na koniec ćwiczymy na sylabach czyli tra, tro, tru, try, dra,
            dro, dru, dry.
            Mam nadzieję że zarówno Ola jak i Julka zamiast R mówią L! Broń
            Boże J!!!

            Jeśli jednak nie, to trzeba czym prędzej ćwiczyć język!

            Buziaczkismile




            Iwona & Szymon (24.06.04) & Magdalena (25.09.06)
            • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.10.09, 22:24
              Ola mówi pięknie, bardzo wyraźnie. Julka ewidentnie zamienia na L.
              Wydrukuję sobie i będziemy ćwiczyć.

              Za Madzię trzymamy kciukismile
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.10.09, 10:07
      jak nie zaprowadze Julki do przedszkola do 8.30, przepada jej
      śniadanie i musimy zjeść je w domu

      Nie robię jej sniadania w domu o 8(no bo szybciej nie wstajemy) żeby
      zaraz potem zjadała je w przedszkolu

      Dziś nie mogłąm się zwlec, w końcu wstaje i patrzę ze już doleciało
      prawie do 8.30. No więc umyłyśmy się, zrobiłąm śniadanko które Julka
      zjadała a ja w tym czasie ubrałam się i spojrzałam na zegarek w
      kuchni na ktorym widniała 7.30 suspicious

      Szybka gonitwa myśli i olśnienie, zapomniałam przestawić zagarek w
      sypialni.
      • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.10.09, 12:48
        no to miałaś godzike zapasusmile
        dziś rano (właściwie to już nie było rano, bo 10) zaprowadziłam
        Szymka do przedszkola i spotkałam kolege. Zaczęłam się pośmietwać,
        że kolejny spóźnialski przyszedł, a on mi na to że rano się
        zorientował że przestawił zegar o ....2 godziny!!!! To się nazywać
        mieć bonussmile

        Ja mam strasznie rozwalone poniedziałki. Na 10tą chodzę z Szymkiem
        do logopedyuncertain Strasznie mi to nie pasuje ale innego terminu nie
        było. O 8 więc biorę obydwoje i jedziemy zawieść Magde (dobrze że
        koleżanka nas zabiera), potem wracam z Sz do domu. Dziś jakieś pół
        godziny przed zajęciami zadzwonili że odwołująuncertain Ech.....

        Znacie jakiś sposób na cienie pod oczami? Mam takie straszne, że
        wyglądam jakbym tydzień nie spała......
        • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.10.09, 23:55
          Zucha od jakiegoś tygodnia coraz wyraźniej mówi r. Teraz to juz
          zastępuje też l tam gdzie nie powinna i wychodzi np ratarka zamiast
          latarka.Cieszę się że zaskoczyła bez żadnej pomocy.
          Wyrosła jej juz prawie do połowy jedynka dolna i teraz rusza się już
          druga zaraz tez wypadnie pewnie. Mam nadzieje że na górze zaczną
          rosnąć bo takie ma bida kikuciki.
          W czwartek mamy w przedszkolu zabawe z okazji hallowen i jutro
          jedziemy z Zuchą wypożyczyć jakis strój. Ona chce byc wampirzycą
          zobaczymy co bedzie dostepnesmile)
          Generalnie to Zucha juz sie szykuje żeby chodzić z Julka po
          mieszkaniach w sobotę. Obiecałam jej że na klatce u nas może iść po
          cukierki. Teraz na tym nowym osiedlu głównie młodzi ludzie mieszkają
          więc mam nadzieje ze nie będa tych dzieciaków przeganiać spod drzwi
          jak to miało miejsce w zeszłym roku.
          Chciałabym Zuzi zrobić niespodziankę na gwiazdkę i zamówić Mikołąja.
          Taka wizyta w Wigilie kosztuje około 150 zł musze babcie namówić
          żeby sie złożyły.
          Ja tez mam wiecznie sińce pod oczami, dobrze że w okularach chodze
          to troche zasłaniają ale jak dzisiaj u fryca siedziałam bez okularów
          to normalnie jakby mi ktoś lima popodbijał.
          Wymyslają w tej szkole cuda żeby i dzieci i rodziców zająćsmile)
          wczoraj do 23 prawie robiłyśmy z Julką drzewo genealogiczne.
          Wcześniej było grzebanie u dwóch babc w poszukiwaniu zdjęć
          wszystkich no ale się udało szósteczkę dostała i ja teztongue_out
          • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.10.09, 12:08
            Na sińce to żółty korektor. W swojej ofercie ma oriflame, zielony na
            przebarwienia. Widziałam w ostatnim katalogu taki potrójny zestaw.
            Mogą pomóc takie okulary żelowe, chłodzące. Jasna fryzurka, ciemne włosy
            uwydatniają podkrążone oczy.

            Ja pamiętam, że żeby traciłam jakoś na komunię i widzę, że moja Ola jakoś na
            razie też się nie spieszy.
            Julka pierwszy ząb otrzymała na 8 miesięcy więc też pewno późno wypadną.

            Jakoś balowo nie jesteśmy nastawione.
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.11.09, 09:27
      Ja chyba przechodze jakieś odmóżdżeniesuspicious

      Żyłam w przekonaniu że Julce będą pasować kozaki z ubiegłego roku.
      Ale coś mnie jednak tknęło żeby mierzyć w piątek, no i okazło się że
      klapa. Więc w sobotę latanka po sklepach. Na szczęście znalazłam, i
      na cmentarz maszerowała w ciepłych butach.

      U nas sobota pogodowo była miła , przyjemna i w miarę ciepła. Za to
      niedziela całkowicie nas zakoczyła. Na cmentarzu byłyśmy niecałą
      godzinkę i czułam że to aż za długo.byłam opatuchana po uszy, ciepłe
      buty ale i tak potem nie mogłam się rozgrzać. Dziś pobudka z
      katarem, mama już mi dzwoniła że ona również. Porażka.


      Czy boicie się świńskiej grypy? Czy macie jakieś dobre sposoby
      naturalne przeciw grypowe/odporonościowe? U mnie jakoś nic się nie
      sprawdza.

      Katar u Julki bez zmian od 1,5 tygodnia.


      Zaczynam myśleć o prezentach pod choinke. Nigdy więcej prezentów na
      ostatnią chwilę. Ale jakoś ciężko mi się wziąć. Na razie mam 1.

      Czy macie świadomość że do końca roku 60 dni???
      • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.11.09, 09:52
        hej
        a ja siedze w domu z Szymkiem. Ma zapalenie jamy ustnej. Po raz
        pierwszy w życiu widzę tak masakryczne gardło - mega czerwone z
        takimi krwawymi wybroczynami. W weekend strasznie się martwiłam ale
        to tylko zapaleniesmile

        Mąż pojechał na tydzień za zgranice. Ten to sobie zawsze znajdzie
        idealną poręuncertain

        Moje plany co do pójścia na cmentarz spaliły na panewce. W Krakowie
        nie mamy rodziny więc do tej pory chodziliśmy tak symbolicznie na
        cmentarz. W tym roku sytuacja niestety się zmieniła. Kilka miesięcy
        temu synek mojej koleżanki (5lat) zginął tragicznie spadając w domu
        z antresoli. Bardzo chciałam iść z Szymkiem na grób....Pójdę, jak
        wyzdrowieje.....

        Grypy się nie boję, nie szczepię.....

        Ja też na gwałt leciałam do sklepu po kozaki dla Magdy. Kupiłam "na
        oko" i na szczęście okazały się dobre.

        Mam jakieś przebłyski że za chwilę świeta, o prezentach dla dzieci
        myślę intensywniesmile Mam kilka pomysłów, głównie to gry, bo u nas się
        bardzo sprawdzają. Jak zwykle mam tylko problem z Magdą....
        • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.11.09, 22:48
          siemanko
          U nas względny spokój na szcześciesmile JUlka wprawdzie trochę
          przysmarkana , dorobiła sie albo w sobotę jak latali po chałupach z
          kolegami za cukierkami albo w niedziele na grobach bo zimnica była
          przeokrutna.Zostawiłam ją w domu wczoraj i dzis jutro pewnie jeszcze
          też zostanie.
          Zucha zaliczyła bal heeloweenowy i w końcu była diablicąsmile Wkleiłam
          fotki.
          Zaczełam myśleć intensywnie oprezentach i z Julką to nie mam żadnego
          problemu a jeżeli chodzi o Zuzię to narazie mam tylko zamówionego
          Mikołaja a co do reszty to nie mam pomysłu.
          Zaczełam też działać w kwestii zrobienia corocznego kalendarza dla
          dziadków i znalazłam taki fajny programik do obróbki zdjęć , wkeiłam
          jakies moje wypociny.Jak macie jakies pomysły na prezenty to sie
          podzielcie.
          Grypy sie niby boję ale jeszcze bardziej chyba szczepionki więc
          napewno sie nie bedziemy szczepić. Jeśli będzie taka masakra jak na
          Ukrainie to napewno będzie przzymusowy odpoczynek od szkoły i
          przedszkola.
          • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 08:49
            No a mnie konkretnie siekło. Katar po uszy. Łep pęka. Od wczoraj
            doszedł ból gardła. Oczywiście nie mogę nic brać, pomagam sobie
            troche amolem i homeopatycznymi tabletami, herbatkami z sokiem,
            miodem i czosnkiem. jutro jade 100 km na kontrole do lekarza. Mam
            nadzieję ze mnie choć trochę puści do jutra.

            Dziś dziadek zrobił mi prezent bo przyjechał i zawiózł Julke do
            przedszkola. O jak cudowniebig_grin big_grin, a ja zaraz zapakowałam się do
            łóżka.

            We wtorek byłam na kontroli ortopedycznej z Julią, no i okazło się
            że koślawi nogi, ma nierówno łopatki, bioderka i ucieka jej
            kręgosłup, w trakcie tłumaczenia co ma ćwiczyć, lekarz rysował mi
            rysunki w jakim zawrotnym tempie, dopytałam się o coś. Cytuję
            odpwoiedź "No ma Pani narysowane to co się pani jeszcze pyta"
            oczywiście Kasiunia języka w gębie zapomniała tylko wyszla wkurzona.
            Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr


            Kasiu co to za program? Bardzo fajne kompozycje Ci powychodziły.
            Moje gratulacje

            ja usłyszałam, że co roku produkowana jest nowa szczepionka na nowe
            odmiany grypy, i ona się nie powtarza już później.
            jak w taklimrazie sprawdzają jej ewentualne skutki uboczne,
            działanie długofalowe itp?
            mam nadzieję że robią nam wodę z mózgum i jest to szum medialny oraz
            farmacetyczny. tez nie zamierzam sie szczepić

            Julcia przeżywa... codziennie wieczorem mam zestaw pytań a propo
            dzidziusia. wczoraj zażyła mnie tekstem: bo będziecie dzidziusia
            kochali mocniej... zamarłam, tłumacze, przekonuje, a jej się
            przypomniała bajka o Mikołajku i nowonarodzonym braciszku kolegi i
            teksty które koledzy mu podrzucali suspicious
            • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 09:20
              oj tak, mnie Szymon często mówi że opiekuje się Madzią lepiej niż
              nim! uncertain

              mam dziś strasznego doła. Odstawiłam dzieci do przedszkola i jest mi
              źle. Rano strasznie nakrzyczałam (a raczej wydarłam się) na
              Szymka.....Smutno misad
              • s.ivona Re: Kata 05.11.09, 09:23
                mnie pani w aptece poleciła taki proszek Gargerin (jakoś tak).
                Rozpuszczasz w wodzie i płuczesz gardło. Działa super. Bardzo dobrze
                działają też tabletki do ssania Tantum Verde. Lepsze są niż
                psikadełka.

                Szymek po dwóch dniach płukania ma gardło zdrowe!
                • kata74 Re: Kata 05.11.09, 09:30
                  dzięki Ivonko. sprobuję

                  ja mam kryzysy zawsze wieczorem,wtedy jestem zmęczona, rozdrażniona
                  i tez zdaża mi się stracić cierpliwość. a po chwili otrzeźwienia
                  przychodzi wyrzut sumienia... ech nie poradze nic sensownego bo wiem
                  co to znaczy.
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 13:40
      pobiegłam do apteki, bo mam pod domem, polecane przez ciebie Ivonko
      lekarstwo/proszek znalazłam...ale niestety na nim adnotacja że brak
      danych na temat wpływu na ciażę suspicious

      no cóż nie wiem czy jak coś jest dla dzieci automatycznie może być
      dla kobiet w ciązy.

      tantum verde niestety na mnie nie działa, a po drugie źle mi wpływa
      na żołądek sad

      trudno przemęczę się do jutra, i pogadam z ginem
      • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 16:37
        no to plucz woda utlenioną (łyżka wody utlenionej na szklanke wody).
        W sumie to nie wiem jak to może zaszkodzić, bo płuczesz tylko
        gardło a nie pijesz.....
        • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 20:28
          Na gardło 'gargarin' ci pomoże i na pewno w ciąży nie zaszkodzi. Możesz płukać
          też wodą z solą, wodą z azulanem (to wyciąg z rumianku).
          W ciąży na pewno możesz brać rutinoscorbin. Możesz też na katar inhalować takim
          sztyftem do nosa. Na kaszel pomaga łyżeczka miodu.
          Ciepły prysznic rozluźni mięśnie i potem szybko do łóżka.

          Ja mam ostatni jakieś ogólne przygnębienie i jakoś tak permanentnie niewyspana
          chodzę a do tego Julka wstaje jak jeszcze jest ciemno 6.15 - 6.30 mimo, że
          wszyscy wychodzimy z domu przed 9 więc można by pospać ale taka wybita jestem.

          Ech ....
          • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 21:47
            Kacha najedz się czosnku jak Ci wątroba na to pozwoli, popij
            cherbatka z miodkiem i cytrynką, śmierdź czochem i leżsmile

            Programik do zdjęć nazywa się Photo Frame Studio. Teraz musze coś do
            robienia kalendarzy znaleźć ciekawego.
    • 26basia Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.11.09, 18:49
      Witam!
      Ale sie steskniłam za Wamicrying wreszcie mam nowego kompatongue_out teraz musze nadrobic w
      czytaniuwink)
      Paulinka od wrzesnia ma nowa siostre (chodzi do przedszkola Nazaretanek)i wracac
      do domu nie chce tak sie jej spodobałowink) mlody teraz 6 klasa wiec nauki
      nawał.Wszyscy przeszlismy w zeszłym tygodniu grypke dosc lekko nam przeszła.
      Co do samochodu my tez zmienilismy z corsy na renault laguna kombi , duzo
      wieksze komfort jazdy super. To tak po trochu co u nas....ja teraz chyba zrobie
      grafik na kompa, po dwócg miesiacach braku teraz wszyscy cos musza sprawdzic ,
      poczytacwink) pozdrawiamy
      • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 08.11.09, 13:04
        Dzięki dziewczyny za wszystkie rady. Podpytałam gina i on mi kazał
        wodę z solą do płukania, pędzelkowanie gardła jodyną oraz syrop z
        cebuli. No i od czwartku a generalnie piątku super poprawa. Czosnek
        próbowałam ale niestety po 2 dniach było mi niedobrze.

        Reasumując: ja już prawe dobrze, mąż zaczął kichać od czwartku, a
        aktualnie najmocniej siekło Julke. Ten jej chroniczny
        katar „wreczcie” wybuchł , smarka co 3 minuty, ropieją jej od
        wczoraj oczy. Na razie nie kaszle tfu tfu. Jutro lecim do lekarza


        Basiu26 ciesze się z Twojego forumowego powrotu. big_grin

        Marto ja na temat przygnębienia się nawet nie wypowiadam. Ta bura
        pogoda jeszcze bardziej ten zły nastrój pognębia. Nie ma we mnie
        żadnej werwy, zadnej ochoty, wszystko jakieś takie smutne i ja chyba
        przez to też buuuuu

        Mam już 5 prezentów. I pomysły na 2 inne. Jestem z siebie dumna!!
        • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.11.09, 09:37
          Ty mrazem siedzę w domu z Madzią. Uwierzycie, że przechodziła do
          przedszkola 5 tyg bez kataru, kaszlu itp. Nic nie trwa wiecznie więc
          z piątku na sobotę się rozłożyła.
          Za tydzień transfuzja więc musimy się wykurować.

          Proszę mi tu nie pisać "mam 5 prezentów i pomysły na kolejne 2"
          tylko pisać CO się masmile

          Czekam na propozycje dla 3latkismile

          W czwartek pojawi się w Empiku nowa książka Zafona!! Już nie mogę
          się doczekać i chomikuje kasesmile
          • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.11.09, 11:06
            siem naprawiam big_grin bo czujem że to do mnie pito big_grin big_grin

            - bluzka z cekinami dla siostrzenicy
            - koszula dla siostrzeńca
            - gitara zabawkowa dla 4 latka
            - zabawka do wbijania młotkiem dla 1,5 roczniaka
            - pulower dla mamy

            pomysły
            - kask rowerowy dla taty
            - płyta z przebojami Michaela Jacksona dla męza

            zastanawiam się dla julki nad zestawem do robienia biżuteri

            w jakie gry planszowe grają wasze 5 latki?
            • s.ivona Re: gry 09.11.09, 18:02
              u nas na topie są
              _ Make n Break Ravensburger (widziałam już trudniejszą wersje tej
              gry Extreme). dla Szymka ta podstawowa wersja jest za łatwa.
              - "Zawody" f. Alexander (tyle że te zawody bardziej chłopięce ale np
              Magda bardzo je lubi)
              - Miesiące i pory roku f. Alexander
              - Kiki Ricky Ravensburger


              Ja w ramach prezentu zastanawiam się nad
              Figurix Ravensburger
              moje pierwsze Sudoku
              Bóbr Billy
              Logo 5 i Logo 6 z Ravensburger
              Noc Magów
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.11.09, 20:54
      Jak wam pisałam Julak chodził z katarem, ale nie takim uciązliwym od
      około 2 tygodni.

      w nocy z czwartku na piątek dostała wstrętnego, bardzo częstego
      kataru.potem doszły ropniejące oczy.


      dziś wyproszona wizyta u lekarza.

      - zapalenie zatok
      - ropne zapalenie oczu
      - zapalenie ucha

      i stwierdzenie że o dziwo bardzo dobrze to znosi

      masakra
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 16.11.09, 12:32
      Jak nastroje?smile
      Mnie jakoś kiepsko, Jak zwykle przed wyjazdem do szpitala nie śpię,
      zajadam stres i ogólnie jestem nerwowa. I jeszcze te ostatnie
      doniesienia o grypie....Za bardzo mi wyobraźnia pracuje.

      Magda kończy antybiotyk ale jeszcze pokasłuje. Jakoś kiepsko się
      leczy w porównaniu do tego co było ostatnim razem. Nie rozumiem tych
      infekcji. Wcześniej była bardziej chora a leczyła sie szybciej,
      teraz niby nawet zapalenia oskrzeli nie miała, a leczy się wolniej;/

      Szymek ok. Nie chcę zapeszać ale grzecznieje mi dzieckosmile Wpadł w
      jakiś amok malowania i np w piątek malował przez 4 godziny non stop!
      Aż się bałam czy nie jest chory!

      Szymek napisał list do mikołaja - chce miecz świetlny.
      Magda chce konik Różyczkę. może któraś z Was ma....warto to kupić?
      Poza tym chce jeszcze pościel różową w gwiazdki (!) i torebkę (!).

      Wczoraj zapytałam Magde w co się chce przebrać na bal przebierańców.
      Odpowiedziała "w coś różowego"!!!!!smile
      • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 17.11.09, 11:08
        Nas też dopadłą zaraza. JUlka musiała zjeść antybiotyk , ja również
        tylko Zuzia buja sie na razie bez antybiota ale trudno wyczuć w
        którą to strona pójdzie.Ogólnie u nas i w przedszkolu i w szkole
        dużo dzieciaków ścieło. Aby do lata......
        • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 17.11.09, 14:39
          U nas dziś pierwsze wyjście do miasta razem z Julką od 2 tygodni. Ja
          sama byłam przez ten czas 2 razy po 15 minut i 2 razy ok. godziny.
          Zaczynałam popadać w klaustrofobię suspicious

          Wczoraj byłam w przedszkolu julki i zabrałam jej książkę żeby tez
          coś w domu robiła bo zawsze ma braki. Nie widziałam jakoś
          szczególnych braków dzieciowych.

          Julka do wczoraj na antybiotyku więc pewnie jeszcze ciut w domu
          posiedzi. I Jeszcze pójdziemy do kontroli.

          Ivonko kiedy idziecie do szpitala? Nie ma się co dziwić że to za
          każdym razem przeżywasz. Ja tez zaczynam. Nie śpię po nocach i się
          nakręcam, potem wstaję niewyspana. Marudna a niekiedy wredna.

          Konika Różyczki nie mam.

          Julka jest w trakcie pisania listu do Mikołaja. Na razie jej
          wyobraźnie pobudzają reklamy TV i wystawy sklepowe. Generalnie: „
          chcę mnóstwo lalek barbi”. Myślę jednak że ucieszy ją wszystko,
          zwłaszcza że trochę tego będzie i zawsze przypłaca to krótkotrwałą
          euforią, potem rzuca w kąt i bawi się pierdołami.
    • kata74 spadające małpki 19.11.09, 09:16
      Kasiu jak dobrze pamiętam Ty chyba kupiłaś dziewczynkom tą gre.
      poleciła byś ją?
      • s.ivona Re: spadające małpki 19.11.09, 09:53
        my ją mamy, ale u nas się nie sprawdziła. Może dlatego że kupiłam ją
        jakieś 2 lata temu. Myślę że teraz byłaby ok. Na allegro jest ich
        mnóstwo i w cenach bardzo różnych. Na moje oko różnią się tylko
        producentem. Ja bym jak już, to kupiła z tej niższej półki cenowejsmile

        Magda skończyła chorować a Szymon zaczął. Na razie tylko stany
        podgorączkowe wieczorem. W dzień okaz zdrowia. Trzymam ich oboje
        jeszcze w domu.
        Od wczoraj mąż ma urlop! Miało być inaczejsmile Dzieci w przedszkolach
        a my mięliśmy zaplanowane różne sprawy do pozałatwiania. Na razie
        lipa!
        • mamazuzinki Re: spadające małpki 20.11.09, 18:25
          U mnie małpki sie sprawdziłysmile Zucha je lubi ale gramy tak ,że
          wygrywa osoba której spadnie najwięcej małpek a nie najmniej bo tak
          Zuzi bardziej podoba.
          Zamówiłam juz kalendarze dla babć pod choinke i juz je mam i są
          super. Uwaga będzie reklamatongue_out www.vistaprint.pl tu w tym roku
          zamówiłam są tańsze i bardzo ładnie wykonane. Chyba Iwonka tez dla
          dziadków robiła
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.11.09, 21:34
      dzięki dziwewczyny za opinie.

      pojechalim na kontrole do lekarza. wprawdzie Julik ma jakiś katar,
      ale myśle pewnie taka "resztkówka"

      niepokoiło mnie jadnak takie "zatykanie" i ponwnie taki zapach z
      buzi który po antybiotyku minął

      To mi się tylko wydawało...
      wlazły jej te zatoki porządnie,wkręciły się na maxa, antbiotyk pomóg
      ale nie doleczył,jest nowe lekarstwo wziewne, nowa zawiesina i
      zalecenie jak przez 3-4 dni się nie poprawi nowy antybiotyk.

      3 tygodnie przetrzymać w domu i mieć nadzieje ze ją całkiem puści
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.11.09, 08:59
      Od dziś już miało być super, dzieci w przedszkolu....I co? i d...
      Szymon w prawdzie idzie a Magda w domu bo w przedszkolu pojawił się
      przypadek ospy!sad Na razie trzymam ją w domu bo się boje. Nie wiem
      jak długo mam ją trzymać.....

      W sobote w Krakowskim Real była promocja na zabawki -30%. Udało mi
      się kupić kilka gier np Monopol junior, Moje pierwsze sudoku, Bóbr
      Billy a dla Szymka "Sekrety elektroniki". Nadal jestem bez prezentu
      dla Magdy bo tego konika Różyczka nie było.

      Zakupiłam nową książkę Zafona ale nie ma warunków do spokojnego
      czytania;/
      • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.11.09, 16:07
        Ja dzisiaj Julke juz posłałam do szkoły. Po 2 tyg siedzenia w domu i
        tak jej się zaległości uzbierało sporo. Zuchę zostawiłam w domu i
        popołudniu poszłam do przedszkola żeby dowiedzieć się jaka ttam
        sytuacja. Nio i okazało się że dobrze zrobiłam bo Zuzi grupa
        podzielona na inne grupy tylko 10 dzieci dzis było a obie panie
        załatwione na zwolnieniu. Także niestety moje dziecię musi się
        nudzić w chałupie jeszcze trochę.
        Zapomniałam wczesniej napisac ale u mnie konik różyczka się nie
        sprawdził ...no przepraszam moze było zabawy kilka godzin teraz leży
        w kącie. Zucha ma takiego w opcji z plecaczkiem do noszenia.
        Musze zrobic nalot na Reala moze i u nas sa takie promocje.
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.11.09, 17:49
      cholera jasna zeżarło mi posta wrrrrrr

      jestem na świeżo po wizycie u lekarza i krzywej cukrowej bleee.
      wszytko ok. zaczynam III trymestr

      na razie walcze z wyborem imienia , o ile męskie już ustaliłam o
      tyle z damskim problem. marzyła mi sie ZUZIA (prawda Kasiu ze to
      dobre układ big_grin), ale mąż zapiera się nogami i łokciami
      reszte spraw niemowlakowych zostawiam sobie na nowy rok

      Kupiłam Julce małą lalke EVI z rowerkiem, i grę OPeracje. reszta
      prezentów w 90% dokupona, w przyszłym tygodniu pakuje i będe
      przeszczęśliwa, ze za niczym nie będę zmuszona latać w grudniu
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 01.12.09, 15:06
      Hej
      U nas dwa tygodnie temu był przebłysk nadzieji, że choroba Magdy
      idzie w "lepszą" stronę. Gdy pojechaliśmy na termin do transfuzji (7
      tyg) okazało się że morfologia jest genialna! Ale to był tylko
      moment. Dziś po badaniach znów dno!sad Jutro transfuzja a do tego
      jeszcze się dowiedziałam że nie wiadomo czy nasz lekarz od stycznia
      będzie pracował!sad Kończy mu się umowa i są jakieś
      zmiany.....Normalnie ryczeć mi się chcesad


      to tak wstępem.....


      Życie płynie nadal....

      Prezenty już zakupione? W weekend była u nas rodzina i dzieci
      dostały gre Bóbr Billy. Nawiasem mówiąc Szymon ją bardzo chciałsmile
      Nie mógł tylko zrozumieć, jak cioci udało się tego dowiedzieć od
      Świętego Mikołajasmile
      Gra bardzo fajna.


      Magda mówi do mnie dziś
      -Mamo, a krówki to dają mleczko?
      -tak, daja
      -Ptaszki też dają
      - Nie, ptaszki nie dają
      - Dają, PTASIE MLECZKO!smile
      • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 01.12.09, 20:45
        A ja nie mam pomysłów na prezenty.
        Dzisiaj dziewczyny wycinały prezenty z katalogu z zabawkami i naklejały wycięte
        worki z kartonu. Musiały wybrać po trzy no i długo się zastanawiały. Nie mogły
        być za drogie bo pieniążki muszą Mikołajowi wystarczyć dla innych dzieci.

        Ech jakoś tak mi mało świątecznie.

        Iwonko a może następny lekarz będzie przełomowy w leczeniu Madzi i będzie lepiej.
        • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.12.09, 15:58
          Wczora siekła mnie mega depresja. Dziś jakbym doszła do pionu na
          szczeście

          W czwartek kolejna kontrola z Julką u lekarza. Teraz dla odmiany
          dostala nocny kaszel. Mamy zlecenie na inhalacje przez 14 dni. Katar
          się zmniejszył dość znacznie. Ciekawe czy do świąt się wszystko
          wyprostuje.


          W piątek był Mikołaj w przedszkolu więc poszłyśmy extra na godzinkę.
          Marudziła że BARDZO krótko. Ale cóż poradzić. Do końca roku na pewno
          nie będzie chodzić.


          Ivonka też pomyślałam, żebyś nie martwiła się na zapas, może zmiana
          lekarza i jego świeże oko wyjdą Wam na dobre?? Kiedy Was czeka
          transfuzja?

          Ja miałam zamiar wszystko popakować ale wieczorami idę wykończona
          spać suspicious a przy moim małym szpiegu nie ma możliwości w dzień. We
          wtorek babcia planuje pieczenie pierników z wnusią więc jest szansa
          na przedpołudniowe działania w tej sprawie.

          Byłam na USG 3d- mam to w charakterze prezentu dla męza. Kurcze
          powiem szczerze przeżycie było. A zdjęcie bardzo mi się podoba.
          Niestety u nas nie znalazłam tego w kolorze ale i tak jest.
          Generalnie miałam podejście 2 razy bo maleństwo zasłoniło się
          rękami a w pewnym momencie nawet nóżką więc była szansa że nic nie
          wyjdzie. Ale mamunia uprosiła Brzdąca i jakoś się udało big_grin big_grin
          • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.12.09, 18:17
            Kata, czyli będzie chłopiec?

            U nas już po Mikołaju. wczoraj był u Magdy w przedszkolu. Powiem
            szczerze, że jestem zawiedziona. Cała torba słodyczy i nic poza tym!:
            (

            U Szymka będzie w poniedziałek. Tym razem prezenty wybierałam ja i
            panie więc wiem co będzie i rozczarowana nie jestemsmile Mam nadzieję
            że innym też się spodobają.

            Moje dzieci też w domu dostały już prezenty.
            Szymon ucieszony z mieczy świetlnych oraz z gry Monopoly Junior.
            Bardzo polecam.
            Do tego jeszcze gra Moje pierwsze sudoku. Też super i polecam!

            Magda dostała konika Różyczkę. Ucieszyła się ale czy będzie to
            zabawka na dłużej....zobaczymy.

            Ja jestem po lekturze nowego Zafona. Bardziej przypomina Cień Wiatru
            ale momentami, nie tyle mroczny, co straszny. Bałam się jak czytałam
            bo nie wiedziałam co i jaksmile W sumie wzruszająca na koniec.

            A gdzie Asia? Mam nadzieję że wszystko u nich dobrze!
            • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 12.12.09, 09:46
              otóż ja jeszcze nie wiem kto mi tam się smyra w brzuchu...
              generalnie Dziecię jest oporne i się zasłania
              czyżbym sugerowała chłopca? może to podświadomość????

              u nas Mikołaj był w przedszkolu, też raczej ze słodyczami i
              ksiązeczką. wczoraj byłyśmy w przedszkolu na występie dzieci dla
              rodziców i takim spotkaniu wigilijnym

              Julka śpiewa piosneki i teksty zna jak jest sama, w przedszkolu
              bardziej skupiała się na robieniu skromnych minek zamiast na
              śpiewaniu.

              jeszcze pójdizemy w poniedizałek na jakiś teatrzyk i szlus do końca
              roku.


              maz jedzie dziś po choinkę. nawet się ciesze... bo co roku choinka
              jest załatwiana tuż przed i jakoś tak szybko przesteje być atrakcją.
              teraz mam nadzieję że bardziej wzmocni świąteczny nastrój.


              ja przedwczoraj popakowałam wszystkie prezenty około 20 paczek, ale
              mnie to wykończyło.ufff


              ciekawe kiedy inne forumowe leniuchy się odezwą, wiem wiem full
              roboty, ake tak rzy kawce, dla relaksu skrobnać parę słów, co wy na
              to Leniuszki???
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 12.12.09, 18:47
      hejka
      Wymiękam z tym moim synem....Reka go nie słucha i ta ręka sama bije
      Madzie, brzydkie słowa mówi przez przypadek, niechcąco itp...Na
      wszystko ma wymówke....Ratunku!

      Z prezentów mikołajkowych kompletna klapa to konik Różyczka! Tak,
      tak wiem Mamozuzinki, ostrzegałaś, ale ja durna myślałam że może
      jednak...ech...
      Za to super jest układanka Moje pierwsze sudoku oraz Monopol Junior.
      Gramy codziennie.

      U nas z prezentami na święta to raczej tak skromnie. Wczoraj
      zakupiłam chyba wszystko. Głównie ubrania dla taty i mamy, naszyjnik
      dla bratowej i perfumy dla męża.
      Z zabawek dla dzieci to chyba dla obojga będą samochody bo ciągle
      się o nie kłócą.

      Dziś u Szymka był kiermasz świąteczny. Naprawdę super ozdoby panie z
      dziećmi zrobiły. dochód ze sprzedaży zasili klasowe pomoce
      dydaktyczne.
      • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 12.12.09, 23:43
        He Iwonko ty masz tak jak ja z Julką. Ola wie dokładnie co by chciała a Julka
        jakoś tak trochę naśladuje a trochę coś co już ma. Generalnie w tym roku poszłam
        tropem z przedszkola. Wycięłam z kartonu worki i dziewczyny wycinały z ulotki
        hipermarketowej zabawki, które chciałby dostać. Max trze sztuki co by miały
        temat bardziej przemyślany. Ponieważ bawią się wspólnie więc Julka dostaje tak
        naprawdę bardziej zabawki dla starszych dzieci. Dostaną domki dla lalek obie z
        tej samej serii ale ciut inne co by się lalki mogły odwiedzaćsmile Mąż wymyślił
        prawdziwe woki - toki to chyba bardziej pod Julkę. No i Ola zażyczyła sobie
        strój primabaleriny + lalkę primabalerina ale to chyba już nie bo sam strój był
        trochę kosztowny a skompletowany z H&M + takie rajstopki z nadrukowanymi
        wstążkami, że wyglądają jak baletki. A może dla Madzi samochód dla laki barbie
        dziewczęcy a jednak coś pod Szymka, bo można się ścigać.
        A kupiłam książeczki Disneya z płytą czytaną przez lektora.
        Polecam.www.allegro.pl/item846172251_disney_gdzie_jest_nemo_ksiazka_cd.html
        A tak poza ty to nie mam jeszcze wszystkich prezentów, bo wszędzie jestem z
        dzieciakami no i nie mam jak ich przez to kupować. Ech a czasu mam tak nie wiele
        i jeszcze do tego wyjazdowe szkolenie w dzień występów świątecznych dzieciakówsad
        I to obie mają dobrze, że mąż będziesmile
        Trzymajcie się zdrowiutkosmile
        • mamazuzinki Rodzina mi sie powiększyła:) 13.12.09, 18:35
          Nie odzywałam się bo przez oststni tydzień pochłoneło mnie jedno a
          mianowicie poszukiwanie pieska dla nassmile Julka juz od dawna marzyła
          o piesku i we mnie też się chyba obudziły instynkty maciezyńskie ale
          tatus był nieugiety. Do czasutongue_out W zeszłą sobotę Julka wystosowała do
          niego taki list że poprostu nie mógł sie nie zgodzicbig_grin
          Trochę na początku nie mogliśmy się dogadać co do rasy bo nam się
          bardzo podobał Bichon Frise a Tomkowi zupełnie. Ostatecznie
          wybraliśmy shih-tsu i od wczoraj właśnie mam trzecia córciębig_grin
          Sunia ma 12 tyg ma na imię MA CHERIE na codzień Szeri poprostusmile
          Imię było narzucone przez chodowce bo takie sa wymogi związku
          kynologicznego a ponieważ bardzo nam sie spodobało to nie
          zmienialiśmy.Sunia jest przesłodka spokojniutka, najchętniej by sie
          tylko przytulała oczywiście był plan że będzie spała obok Julki
          łóżka.Długo twarde nie byłysmy Szeri tylko raz poprosiła(szczekneła)
          a był to pierwszy i jedyny do tej pory szczek w jej wykonaniu, i juz
          leżała wyciagnieta u Julki na podusismile))
          Wkleiłam fotkismile)) Obawiam sie że teraz bedę monotematycznabig_grin
          • kata74 Re: Rodzina mi sie powiększyła:) 14.12.09, 09:45
            Kasiu hehe nie podejrzewałam Cię o takie instynkty. Fajowsko że się
            wszyscy cieszycie. Szeri naprawdę śliczniutka big_grin

            Rozumiem ze terez tresura, wystawy, nagrody, wywiady i światła
            fleszy!!!!!

            Ja niestety jestem zubożona o takie "zwierzęce uczucia". jako
            dziecko byłam mamusią dla kota i wspominam ten odkres z
            rozrzewnieniem. natomiast odkąd mieszkam w mieście, i codziennie
            robię slalom pomiędzy brudkami pozostawionymi przez psinki jestem ze
            zwierzaczków skutecznie wyleczona.
            • samoski Re: Rodzina mi sie powiększyła:) 17.12.09, 16:28
              Pewnie mnie nie pamiętacie, zajrzałam tu, bo polecałam to forum
              kuzynce, która za miesiąc rodzi dziecko i aż miło mi się zrobiło jak
              zobaczyłam jak sie nadal dzielnie trzymacie razem i wspieracie. smile

              Pozdrawiam Was ciepło.

              Ania

              mama Karolinki (też z czerwca 2004) i Mai (wrzesien 2006)
              • 26basia Wesołych Świąt:)) 18.12.09, 22:40
                Już za dni pare, wigilia...Świeta.....Nowy 2010Rok,
                chciałabym Wam życzyć spokoju , radości, miłości i tego co najważniejsze ZDRÓWKA
                dla wszystkich.
                Zycze duuuuuuuuuzo prezentów pod choinka , sobie samej i Wam tez tego zycze
                abysmy w nadchodzacym roku mialy wiecej czasu na forumtongue_out
                • s.ivona Re: Wesołych Świąt:)) 19.12.09, 11:34
                  Cześć
                  My już prawie spakowani, dziś jedziemy do Stalowej, do rodzicówsmile
                  Strasznie się cieszę.

                  Wczoraj Magda zaliczyła swój pierwszy występ w przedszkolu. Była
                  krasnoludkiem. Wszystkie dzieci prezentowały się baaardzo
                  profesjonalnie, aż byłam pod wrażeniem. Grupa jest 3-4latków ale mam
                  wrażenie że z dużą przewagą 4 latków, może dlatego poziom był
                  wysoki.

                  Szymek miał w przedskzolu wspólne kolędowanie. Poszłam tam z Magdą.
                  Przedstawienie przygotowane przed jakąś tam grupe (w przedszkolu
                  jest aż 9 grup) było takie sobie, ale za to kolędy wszystkie dzieci
                  miały opanowane na blachesmile Śpiewały, że aż ściany drżałysmile

                  Ja nie wiem, czy będę miała jeszcze możliwość na neta, więc już
                  teraz składam Wam najlepsze życzenia świąteczne - zdrowia, radości,
                  spokoju a w Nowym Roku spełnienia marzeń i samych cudownych dnismile


                  I mam nadzieję że Asia się w końcu odezwie!!!!!!!!!!!

                  Do następnegosmile
    • kata74 wszystkiego najlpeszego 23.12.09, 22:50
      Niech te Święta tak wspaniałe
      będą całe jakby z bajek,
      niechaj gwiazdka z nieba leci,
      niech Mikołaj tuli dzieci,
      biały puch niech z góry spada,
      niechaj piesek w nocy gada,
      niech choinka pachnie pięknie no
      i radość będzie wszędzie!
      • mamazuzinki Re: wszystkiego najlpeszego 24.12.09, 08:58
        Dużo zdrowia i radości
        w twoim domu niech zagości
        i prezenty i śnieg biały
        by te święta urok miały
        samych wzruszeń przy choince
        życzę tobie i rodzince
Inne wątki na temat:
Pełna wersja