kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.09.09, 11:54 26 Basiu- bardzo dziękuję Julaczek raźno pomaszerował do przedszkola wczoraj, dziś było równie dobrze nawet nie specjalnie się za mną pożegnała zajęta koleżankami. Okazło się że wyrosła z kapci które jeszcze niedawno były dobre i po południu latałyśmy za nowymi. A wyobrażacie sobie co w takich sklepach dzieje się z początkiem roku…. Cieszyłam się tylko że książek nie kupujemy bo kolejki były nawet na zewnątrz sklepów. Ciesze się że już powracałyście z wojaży wakacyjnych to jest szansa że się forum WRESZCIE ożywi. Kasia – gratulacje z nowego samochodu, rozumiem że już jesteś po jazdach probnych? A korolek jaki? Pasuje ci oby do torebki??? O szczepieniach nic nie wiem, my byłyśmy na tężcu chyba w czerwcu. Kasiu a twoje miały coś wcześniej szczepone? Co do liczenia to Julka troche liczy, lepiej dodaje niż odejmuje, ale raczej w granicach 10 Julia jeździ w foteliku- jeszcze ma zapas bo on jest do 36 kg Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.09.09, 23:18 kolorek autka czarny uniwersalny nio i wyszczupla Zucha wczoraj jak ja odbierałam to płakała ale to dlatego ze przyszłam za wczesnie i ona zaspana była i jak mnie zobaczyła to się rozbebrała. Dzisiaj stwierdziła że za wcześnie przyszłam i humorek miała rewelacyjny Oby jak najdłużej nie dopadła jej jakaś zaraza. Julka zaliczyła dzis pierwszy dzień szkoły i stwierdziła że ta 4 klasa to strasznie męcząca jest i że nawet nie miała czasu zjeść kasnapki. Skończyło się ciućkanie z jedną panią i teraz musza się nauczyć latania po szkole po różnych salach i jedzenia w między czasie bo nikt juz ich za łapkę nie prowadzi. Ja zaliczyłam dzisiaj zebranie z nowa panią , wrażenie robi bardzo dobre. Jest opiekunką samorządu szkolnego więc z dziećmi ma kontakt rewelacyjny. W poniedziałek jeszcze czeka mnie zebranie w przedszkolu. Zucha mnie męczy zeby ją zapisać na tańce. Dzisiaj nawet byłam w klubie i niby jest taka grupa od 5-ciu lat ale qrna godziny mi nie bardzo pasują a zwłaszcza piątek bo od 18.30 do 19.30. Zobaczymy jak bedzie........ Julkę już na angielski zapisałam ale ona na szczeście sama juz się prowadza więc jest luzik. pozdrowionka też mam nadzieję że się forum rozkręci Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.09.09, 12:08 Normalnie ja nie mogę z tymi moimi dziewczynami. Julka jeszcze w przedszkolu nie uroniła łezki a Olcia normalnie porażka. Dzisiaj tak się rozkleiła, że musiałam Panią poprosić co by ją trochę po tuliła. No i dowiedziałam się, że zebranko mam w obu grupach o tej samej porze. Ciekawe jak się rozdwoję. Jedno co wiem, że Julka pociesza inne dzieci w przedszkolu, jest zachwycona, no i co chwila zaskakuje Panią swoją samodzielnością dumna chodzę, że taka dzielna a jednocześnie zmartwiona Olą Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.09.09, 18:29 ja właśnie świeżutko po zebraniu w przedszkolu zapłaciłam rade rodziców, ubezpieczenie, książki, skł. grupową i jestem dużo lżejsza finansowo jednym zgłównych tematów było co w przyszłym roku naszymi dziećmi szkoła czy przedszkole przedszkolanka pokazała nam jaką broszourę gdzie dzieci z 2004 dzieli się na 2 grupy - urodzone do 31.08 i powyżej dzieci z pierwszej grupy cyt "idą do szkoły jako sześciolatki o ile rodzice NIe zadecydują inaczej" i zaraz mi się zrodziło podejrzenie że jeśli się dziecka do szkoły puszczać nie chce to trzeba to jakoś zastrzec. ale inni byli mniej podejrzliwi tak więc nie wiem czy słusznie się przyczepiam podobnoż przedszkola dostały wytyczne że nie wolno im dzieci uczyć czytać i pisać. mają chodzić komisje i sprawdzać czy przedszkolanki się stosują do zalceń generalnie jest czeski film bo tak naprawde nikt nic nie wie czuję przez kości że się nam niezła jazda szykuje i dużo dylematów w tym roku Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 opowiastki... 05.09.09, 19:06 Julka po prostu zażywa mnie tekstami, które z nienacka wypowie poniżej dwa wystąpienia, które są u nas hicorami miesiąca usypianie, a Julka cały czas gada, wymyśla pytania i historie. w końcu mówię: och gęgułko skończ wreszcie i idź spać na co moje dziecko: okej, pstryk WYŁADOWUJĘ SIĘ i śpię... ******** Pocałowaliśmy się z mężem Julka patrzy z taką dezaprobatą i mówi: Tato, nie całujcie się. To dla mnie zbyt romantyczne a teraz czekam na Wasze historie Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: opowiastki... 05.09.09, 21:08 Ha. jak zwykle zdarza się że mylimy się i zamieniamy imiona dziewczyn. Pewnego razu Julka - Nie mów do Julki "Ola" Mów do Julki "Julka" Bardzo nas rozbawiła tak to formułując. Tak naprędce mi się przypomniało Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: opowiastki... 05.09.09, 21:50 Moja Olcia ostatnio uwielbia biegać z rozpuszczonymi włosami. Trzeba ją siłą albo sposobem brać, żeby je związać czy spleść. A zaczęło się od tego, jak je pierwszy raz rozplotła, sama o dziwo bez wrzasku rozczesała, przychodzi i mówi: Popatrz mamo!!!! Jaka jestem rozpuszczona Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.09.09, 13:48 Poddaję się juz nie mam pomysłów jak Was aktywować Wakacje się SKOŃCZYŁY. teraz w szeregu wracamy na forum i udzielamy się na maxa Strasznie tu pusto bez Was Idę ryczeć Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 nie rycz mała nie rycz .... 09.09.09, 21:12 Mam tyle roboty w pracy, no i ciągle na głowie ogródek. Teraz jak tak ciepło to na kolację do domu się złazimy. Dzisiaj Oli kupiliśmy nowy rower taki już na większych kołach a stary w spadku dostała Julka. Tak się ostatnio o niego kłóciły, że ulitowaliśmy się nad młodszą, bo na trójkołowym już nie wyrabiała. Jutro Ola z przedszkola ze swoją grupą wychodzą na pobliski miejski plac zabaw, a maluszki zostają w przedszkolu. Miałam więc w samochodzie dzisiaj straszną awanturę, bo jak to tak Julka nie idzie Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.09.09, 08:37 wczoraj Julka dostała kataru w 2 tygodniu przedszkola... przez calusieńkie wakacje nie miała nawet śladu kataru, kaszlu itp. Ja już nie wiem co o tym myśleć. Czy teraz coś pyli, rozmnaża się czy coś co by mogło uczulać? Katar jest wodnisty i nie ma go wiele tylko ona jest momentalnie "zatkana" wrrrrrrrrrrr a jak tam wasze dzieci w pierwszych dniach przedszkola? jak nastroje? mówią coś u was o szkołach dla sześciolatków?? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.09.09, 13:01 Cześć No to u nas tak: Szymon poszedł do przedszkola od poniedziałku. teraz ma nową grupę i nowe panie. Na początku strasznie się zdenerwowałam że go przenieśli ale potem się ucieszyłam. Teraz panie są super! Wesołe, z uśmiechem przyjmują dziecko rano, z uśmiechem rozmawiają z rodzicami a nie jak było wcześniej, tylko same narzekania słyszałam na Szymka. To nie jest tak, że nagle Szymon zrobił się grzeczny, to raczej panie mają lepsze podejście. Szymon jest zadowolony. Magda też poszła do przedszkola. Na początku przez dwa dni był dramat z zostawianiem. Ryczała przeokrutnie. Dawałam ją pani i uciekałam!!! Magda troche popłakała ale potem już bawiła się ładnie, jadła i spała. Nawet panie do mnie dzwoniły żeby mnie uspokoić! Magda chodzi do innego przedszkola. Na razie tak zostanie, bo miejsc wolnych u Szymka nie ma, a poza tym przedszkola Magdy bardzo mi się poboda! Nawet bardziej niż Szymka! Dziś Magda została w domu bo w nocy zakaszlała więc przewrażliwiona matka ją zostawiła W przedszkolu Magda ładnie się bawi, dostała pochwałe za samodzielne jedzienie i za to że jako jedyna w grupie (a są w grupie 4latki) wiedziała że trójkąt to trójkąt! Ten tydzień minął mi strasznie szybko i pracowicie. W końcu spokojnie mogłam pochodzić po sklepach za dodatkami do mieszkania. W końcu skończyli nam robić meble i teraz TYLKO trzeba wykończyć. Idzie to dość wolno ale idzie Co do reformy, to u nas w obu przedszkolach panie się deklarują że będą z dziećmi poznawały jednak litery. Nie będzie to nauka ale zabawa. Ciekawa jestem jak to będzie wyglądało w praktyce, bo Szymek jest w grupie z 6latkami. W sumie 5latki nic nie tracą, mają jeszcze ewentualnie rok do szkoły. Nie mam zamiaru dawać Szymka wcześniej do szkoły, ponieważ 1. uważam że jest niedojrzały emocjonalnie 2. wychodzi mi że w klasie będzie przewaga jednak 7latków, a to niekoniecznie będzie dobre. Co innego grupa mieszana przedszkola a co innego w szkole. 3. pójdzie do szkoły ze swoim rocznikiem, jest więc szansa że klasa będzie albo w całości 7latkami albo z dużą przewagą 7 latków. Zapisałam Szymka na zajęcia dodatkowe. Zajęcia sportowe, szkoła muzyczna i szkoła nauki czytania. Nie wiem jeszcze do końca jak będzie to wszystko wyglądało więc na razie będzie chodził na próbe. Dlatego też proszę w przedszkolu panie aby nie stymulowały Szymka do nauki liter!!!! U mnie Szymon jest taki "zatkany" bardzo często. W lipcu zaczął brać autoszczepionkę. jak na razie poprawa jest niewielka. Nadal pokasłuje, choć w kontrolnych badaniach bakterii już nie ma. dodatkowo w lipcu przeszedł bardzo poważną infkecję. Tyle że ta infekcja strasznie wyglądała w badaniach, bo on miał tylko gorączkę przez 3 dni. Zrobiłam mu wtedy CRP i miał ponad 100!!! do tego bardzo podwyższone coś tam jeszcze. W sierpniu sytuacja się powtórzyła, tyle że CRP było już niższe ale i tak 3 krotnie podwyższone. gorączka przeszła więc ja nie wiem co to było. Lekarz rodzinny też nie za bardzo. Kata, jak się czujesz? Brzuszek już widać? Mam pytanko, czy któraś z was brała lub bierze Diane35? Ja mam jakieś problemy z hormonami i gin mi przepisała. Macie jakieś doświadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.09.09, 13:45 Ja nie brałam Diane35, ale moja bliska przyjaciółka brała. zaznaczam tylko że było to już kilka lat temu. Ona dostała na problemy z cerą i faktycznie szybko było widac poprawe. Ale później ktoś ją opieprzył nie wiem czy ginekolog czy inny dermatolog, że te tabletki są dośc mocne, że jak już to powinna przyjmować inne z mniejszą dawką hormonów a dłużej. To tyle co od niej słyszłam. być może w sprawach hormonalnych jest z nimi zupełnie innaczej. dziś się przemierzyłam i mam +6 cm na brzuchu a po 3 w innych newralgicznych częsciach ciała, ale podobno tego nie widać Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.09.09, 21:38 Moje przedszkolaki obie przytkane takim gęstym katarem i obie chrapią w nocy. Czekam jak na szpilkach na 23 września na wycięcie migdałka. Mnie laryngolog powiedział, że trzeba płukać nosy kilka razy dziennie my to robimy rano i wieczorem. Takie małe buteleczki z wodą przykładam do nosa naciskam i płynie aż do gardła. Te co są w sprajach do nosa podobno według laryngologa nie dają takich efektów. Ech te matczyne obawy przed chorobami Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Marta 12.09.09, 11:26 Marta, a te buteleczki (lek?), co to jest? woda morska? sól fizjologiczna? kupujesz na recepte? podaj nazwe lub linka. A jak duże są te migdały u dziewczyn? Szymon ma oznaczenie II stopień i lekarz coś mówi o usuwaniu;/ Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Marta 13.09.09, 09:07 To sól fizjologiczna ale taka jak np. do przemywania oczy przepisują. Chodzi o to że ja im przepłukuję tak że płucze się tez gardło. U Oli jest duży problem z uszami więc to przyspieszyło decyzję o usunięciu. No i jak mam zaraz mieć powtórkę z Julką to biorę obie. W łodzi na termin czeka się około 2-4 miesięcy w zależności od szpitala. Wolę usunąć niż faszerować antybiotykami. Dodatkowo strasznie chrapią w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
basia0212 Re:Witajcie 15.09.09, 10:44 mam chwilkę na komputer to troszkę napiszę. synek teraz w przedszkolu. Bardzo chętnie chodzi, rano szybko wstaje i nie może się doczekać kiedy pójdziemy. Chyba jest grzeczny. Z jego panią niewiele rozmawiałam... jest taka mniej dostępna, wylewna wobec rodziców. Nawet zebrania żadnego nie było i tak naprawdę to ja tylko od syna wiem jak jest w przedszkolu, a fantazja syna nie zna granic więc czasem nie wiem która wersja opowiadanej przez niego historii jest prawdą? Jutro mój przedszkolak jedzie z grupą na pierwszą w życiu samodzielną wycieczkę. Będą jakieś wystawy kwiatów oglądać. nie posyłam synka za rok do pierwszej klasy, nasza szkoła jest nie przystosowana dla takich małych dzieci, jest tam za ciasno i już dzieci uczą się na raty!! ciekawe co zrobią jak musowo będą 6 latki uczęszczały do szkoły? to dojdzie kilka klas dodatakowych. Zerówka u nas jest tylko w przedszkolu. Nie przejmuję się, że nie będzie syn uczony liter, liczenia. Już jak 5 latek dużo umie, podobno pani była pod wrażeniem jak jej zaczął liczyć, kazała mu od 11 liczyć, no to jej tak liczył długo, na wyrywki też zna liczby np powie ile to jest126, 64 itp. w sumie trudne liczby i powie która jest większa. czytać też umie z liter drukowanych ale tych podstawowych np. banan, plastelina itp. sam się tego nauczył, bo ma taką grę edukacyjną "Bolek i Lolek- alfabet i nauka czytania" Polecam Waszym dzieciom to, jest super!! oczywiście ja go nakierowałam jak sobie ułatwiać czytanie z sylab itp. zaczęliśmy chodzić do miejskiej biblioteki wypożyczać książeczki, nie wiem czemu wcześniej nie wpadłam na taki pomysł i mu kupowałam ale teraz on już chętnie słucha takich książek przygodowych, o dzieciach, o zwierzętach. i mnie już się znudziły ciągle bajki typu kot w butach... znam tabletki Diane, ale brałam 2 cykle i wymiotowałam po nich jak po innych. owszem cera mi się poprawiła i włosy ale w ogóle nie mogę hormonów jednak, chyba mało kto wymiotuje po pigułkach? a tak ogólnie mamy piękną pogodę. u nas gospodarstwo rolne, jutro zaczynamy wykopki ziemniaków! teraz pójdę trochę do ogrodu, w szklarni podleję, bo pomidorki i ogórki zawzięcie rosną i dojrzewają jeszcze. Zdrówko dopisuje, syn chodzi juz od 1-ego wrzesnia podziębiony do przedszkola ale nic gorzej mu nie jest, wręcz poprawa. Pozdrawiam Was wszystkie. Miłych ostatków lata i słońca jak najdłużej!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re:Witajcie 15.09.09, 11:35 a ja znów zła jestem bo żle ubrałam julke do przedszkola ubiera ją wprawdzie na cebulke, ale zawsze jest coś nie tak rano generalnie jest zimno, jednak nie potrafie przewidzieć co bedzie w południe.ponadto co innego jak siedzi w sali a co innego jak wychodzą na plac zabaw wczoraj ubrałam ją za ciepło, miało być zimno i padać, a w południe zrobiło się piękne słonko i cieplutko więc się okazło ze się obie ugotowałyśmy w naszych ciuchach. teraz byłam na dworze i się zrobił przenikliwy wiatr i zimno a miało być cieplutko wrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Ale mam ostatnio lenia 16.09.09, 14:28 Ale mam ostatnio lenia. Jakoś tak mało wyspana jestem. Ciężko się zmobilizować. Nie wiem czy to już przesilenie jesienne? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 17.09.09, 12:50 szukam prezentu na roczek. w sobotę mamy imprezkę ale już cała wsciekła jestem. wszystko co fajne oscyluje w okolicy 100 zł, a ja nie chcę prezentu w takiej cenie. generalnie są to rzeczy "markowe", więc cena z miejsca skacze więc latam i szukam czegoś co by miało wygląd, było fajne i przynajmniej połowe tańsze życzcie mi powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Pomozcie! 21.09.09, 19:34 Magda dostala Zinnat w tabletkach ale nie jest w stanie ich polknac (za gorzkie). mam w domu zinnat (125mg/5ml) w zawiesinie i teraz chcialam go podac ale okazalo sie ze gdzies zapodziala mi sie miarka. Nie wiem ILE DAC WODY zeby przygotowac zawiesine!!! moze ktoras z Was ma te miarke. Prosze napiszcie czy jest na niej podane ile ml wody wlac do butelki!!!! Tak oto wygląda sytuacja po 2 tyg chodzenia do przedszkola. Młoda ma oczywiście oskrzela. kaszle że dudni Kata i co znalazłaś ten prezent? Ja wczoraj szukałam prezentu dla Magdy. Szymon mi pomagał i kupiłam ciastolone dentysta i gre Rumikump czy jakoś tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Pomozcie! 22.09.09, 08:15 a nie możesz skryszyć ewentualnie tej tabletki? ja nie miałam takiego lekarstwa. jedyne co przychodzi mi do głowy to zapytać w aptece. ale ja jestem mądra bo mam apteke w budynku na przeciwko znalazłam prezent- taka zabawka z przylepcami do kąpieli. można wlewać wode wtedy pryska, i się kręcą przyciski. jestem zadowolona my po 2 tygodniach też wczoraj u lekarza. "drobna infekcja górnych dróg oddechowych" nie wiem czy to zasluga leków ale dzisiejsza noc z mniejszym kaszlem. jak na razie kaszel rano i z wieczora Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Pomozcie! 22.09.09, 09:17 Iwonko, spokojnie!!! Na butelce powinna być albo grubsza kreska taka wypukłość szklana albo narysowana na etykiecie. Obejrzyj dokładnie butelkę. Do tej kreski wlewasz wodę i jak się trochę odstoi po wymieszaniu można uzupełnić. Zdrówka dla dzieciaków!!!! Pozdrawiam wszystkich zapracowana w tym tygodniu po 10 godzin dziennie Kolezanka na urlopie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Link 22.09.09, 09:42 fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,18477824,100572094.html?wv.x=2 Takie zdjęcia zrobiła nam moja koleżankaTeraz czekamy na złotą Polską jesień i kolejną sesję zdjęciową Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Link 22.09.09, 09:50 Asiu zdjęcie jest niesamowite krajobraz zupełnie jak z jakiejś baśniwoej opowieści PRZEŚLICZNE. dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 jesteśmy:) 24.09.09, 21:12 Powróciłyśmy po wycięciu migdałków. Na szczęście byłam z dziewczynami tylko jedną noc i zaraz po porannym obchodzie wyszłyśmy, bo jednak z dwójką szło oszaleć a do tego brak czegokolwiek dla rodzica. No porażka. Ale wytrzymałam i mam nadzieję, że Oleńce słuch już wróci do normy, Julka przestanie chrapać i do tego będą częściej chodzić do przedszkola Pełna optymizmu na razie bo po nieprzespanej nocce braku wsparcia co by dzisiaj odespać spadam do swojego łóżka. Dziewczynom już zapowiedziałam, że mogą marudzić ale jak już będzie widno Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: jesteśmy:) 26.09.09, 14:26 Marta jak fajnie że już po wszytkim i zaraz wróciłyście do domu. Trzymam kciuki aby operacja przyniosła oczekiwane efekty. Julak siedzi domu z niewielkim kaszlem.może przez weekend przewalczymy temat. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 słoneczna niedziela 28.09.09, 10:03 Doprawdy co to był za piękny dzień. wskoczyłyśmy z Julką do babci na pełen słońca ogród. było cicho , leniwie i tak jakoś rozkosznie. mąż i moj tata pojechali na wycieczke rowerową więc wszycy byli zadowoleni z niepokojem myślę o zbliżających się chłodach. na samą myśl o konieczności ubierania się, zakładania ciepłych butów itp jest mi niedobrze. Julci po tygodniu nieobecności pomaszerowała do przedszkola,nie kaszle już od 3 nocy. w dzień czasmi rano. zobaczymy ile teraz czasu wytrzyma a ja zabieram się za porządki ps. oczywiście już nawet siły nie mam pytać się jak u Was bo pewnie znów to spali na panewce Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac I się chłody zaczęły:( 29.09.09, 09:21 Zimno dziś jak diabli i lało nad ranem...!!!! U nas po staremu, chociaż po nowemu Ola dzielnie maszeruje do przedszkola, chociaż ciężko jej rano wstać!!! Na razie spokój ze zdrowiem, mały katar zaliczyłyśmy, Odpukać!!!! Ja oczywiście zapracowana, koleżanka na urlopie więc do końca miesiąca po 10 gofzin w pracy siedzę Jeszcze Olę z przedszkola przyprowadzam to nam dotrzymuje towarzystwa. I tak dzień za dniem nam mija!!! Aby do wiosny Pozdrawiam babeczki i Wasze dzieciaki Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: I się chłody zaczęły:( 29.09.09, 09:38 u nas też niestety zimno się zaczęło. no i pada. mam nadzieję, że to chwilowe. podobnoż październik ma nas zaskoczyć ciepłotą. oby.. dziś miałam zaplanowane duże zakupy ale a taką kiepską aurę koryguję plany do minimum zyczę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: I się chłody zaczęły:( 29.09.09, 13:49 No ja dzisiaj wysiadam Piękne słoneczko świeci a za chwilę ulewa!!! I taka huśtawka od rana!!! Szkoda, że ja swoich planów nie mogę skorygować, bo chętnie bym sobie poleżała i podrzemała! Jeszcze pół dnia przede mną Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: I się chłody zaczęły:( 29.09.09, 21:20 Joasia muszę udekorować w firanki dwa okna. Jedno długie na 3 metry salon a drugie 125 cm pokój gościnny. No i nie wiem co jest teraz modne. Jak chciałabym firanki, których naprawdę nie trzeba prasować po wypraniu. No i raczej nie żeby było coś drogiego. Nie mam pomysłu. Patrzyłam na allegro i jakieś to wszystko za fikuśne. www.allegro.pl/item750638423_firana_gracja_firany_firanki_swietna_cena.html www.allegro.pl/item750617281_firana_laura_firany_firanki_pierwsza_jakosc.html www.allegro.pl/item753209622_firanyhaftowana_kompozycja_bez_prasowania.html www.allegro.pl/item753554898_firanka_gotowa_orantyna_gipiura_300x1560_okazja.html Poza tym co u nas. Dziewczyny muszą posiedzieć po wycięciu migdałka jeszcze ten tydzień w domu a niestety opiekunka ma zajęcia więc musiałam ściągnąć teściową a potem zaraz z wywieszonym językiem wracam do domu. Do tego mąż co chwila gdzieś wyjeżdża więc cierpię na notoryczne niedospanie bo dziewczyny kiepsko śpią w nocy. Ech coś się nie mogę zorganizować, a to dopiero przedszkole Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Marta 30.09.09, 08:58 3 i 4 propozycja jest całkiem wpożądku ale jedynie na to mniejsze okno w pokoju gościnnym. W salonie masz dość długą karniszę i te propozycje się nie sprawdzą na tej szerokości. Natomiast 1 i 2 po prostu mi się nie podobaAle to moje subiektywne odczucie. Ceny tych 2 ostatnich do przyjęcia Oby tylko ładnie uszyte były? Ale na fotkach wygląda dobrze. Pomyślę o tym salonie i coś jeszcze skrobnę Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Zęby!!! 30.09.09, 09:42 No mamy problem od poniedziałku Zaleczyłyśmy 1 ząbek a wczoraj pani z przedszkola dzwoni, że Ola płacze bo ząbek boli!!! Myślałam, że ten leczony, więc pobiegłam do detystki, umówiłam się zabrałam Olę i znowu na fotel! Okazało się, że to kolejny ząb!!! Wyrwać ich nie można, zakleić na dobre też nie, czwórka się rusza i tak się z nimi bujać będziemy aż wyjdą!!! poza tym Ola ma już stałe szóstki i 2 dwójki na dole!!! Jak jest u was??? Bo u nas trochę za szybko!!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac To się rozpisałam:) 30.09.09, 09:59 Ale mi się nie dziwcie, ostatnio jakoś zle sypiam, budzę się o 4 po 10 godzin w pracy siedzę.... więc jak tu się dobrze zorganizować i myśli pozbierać??? Ale poszłam dzisiaj rano zrobić sobie foto do dowodu Ciekawe jak efekt? Ale na scanach to chyba moze podkrazonych oczu nie bedzie widac ??? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: To się rozpisałam:) 30.09.09, 13:50 Hej Nie wiem od czego zacząć bo przecież nic się nie dzieje...taka szara normalka Szymon ma jeszcze wszystkie mleczaki. Powiem szczerze że Asiu twoja Ola to jest na pierwszym miejscu wśród znanych mi dzieci, które są tak do przodu z zębami stałymi! ale nie wiem czy to źle, czy to dobrze. I jeszcze w tym temacie - dziś idę z dziećmi na pierwszy w życiu przegląd! Mam taki przykaz od hematologa, bo Szymek ma w organiźmie na bank jakiś stan zapalny. Zaczynamy więc od sprawdzenia zębów. W labolarorium jest już mocz na posiew. Potem jeszcze musimy sprawdzić nerki i migdała. Hematolog stawia na to ostatnie, w sumie ja też. Magda już zdrowa. Mamy zgode od lekarza na posłanie jej oficjalnie do przedszkola. Wczoraj miała 31 transfuzje!!! Jutro przyjeżdzają do nas moi rodzice z bratanicą. Będzie wesoło, oby tylko pogoda względnie dopisała. Na koniec, jak macie chwile czasu polecam do poduszki "Władce Barcelony"!!! Kata, myślę że ci się spodoba. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: To się rozpisałam:) 01.10.09, 20:49 U nas ząbki się trzymają, ale jeśli Julcia ma ząbki po mamusi to się nie będą śpieszyć. Mamusia ostatnią mleczną górną trójkę straciła w wieku lat 19 Natomiast w grupie Julki w przedszkolu jest chłopiec któremu w wakacje wypadły 4 zęby. Ja tez się wybieram na sprawdzenie zębów, ale wybieram się, wybieram a jakoś nie mogę dojść. Czasami są takie sprawy za które się jest ciężko wziąć a potem siedzą jak wrzód na du… Ivonko gratulacje z okazji zgody na Magdzinowe przedszkole. Mam nadzieję, ze będzie jej tam dobrze. Oczywiście dzięki za polecenie książki, takiego bodźca mi trzeba było. Joanzac bardzo się ciesze ze się rozpisałaś. Tylko tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: To się rozpisałam:) 01.10.09, 21:06 My się teraz zarastamy po migdałku w domu i od poniedziałku młode już polezą. Mężulek sobie do Warszawy pojechał, więc samotny wieczór przede mną. Co do spania to też jakoś tak wieczorem szybko padam, a potem jakoś w nocy się przebudzam. Młode też coś niespokojnie śpią. Asia a może coś u ciebie bym kupiła. Jak mam zdjęcia to ci wyślę na gazetowego. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: To się rozpisałam:) 01.10.09, 21:18 E nie mam zdjęć cyknę aparatem i ci wyślę mms. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: To się rozpisałam:) 03.10.09, 10:56 Oki Marta, podeślij fotki, może coś wymyślę??? Dzisiaj mam wolne, ale siedzę w pracy przy kompie Ola coś mi sie smarkać zaczyna i na gardło narzeka Zara się jakieś dziadostwo przyplącze, bo połowa dzieciaków w przedszkolu chora juz Ech te chłody!!!! Miałam być dzisiaj na szkoleniu kosmetycznym ale własnie dostałam wiadomość, że chyba odwołane!!!! No wściekłam się!!! Do świąt tyo już u mnie ciężko będzie z wolną sobotą!!! pozdrawiam i zdrówka wszystkim!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: To się rozpisałam:) 05.10.09, 20:09 To może i ja sie wreszcie troche rozpiszę....... nie mam nic na swoje usprawiedliwienie.........namiętnie poprostu jak tylko miałam chwilę i dopadałam do kompa to grałam on-line w Rummikuba..... Cały wrzesień Zucha chodziła do przedszkola i o dziwo żadnego parcha nie złapała. Bardzo mnie to cieszyło bo na 30 czyli zeszłą środę byłam zapisana na szczepienie(Błonica,tężeci polio). Zaszczepić sie udało ale od środy coś sie złego dzieje..... najpierw miała oczywiście zajebiście wielkie odczyny po tych szczepionkach a od wczoraj zaczeła też pokasływac i nie wiem czy te szcepienia nie przyczyniły sie do złapania jakiegoś syfu. Zuzi rośnie na górze sz,óstka i jedynka na dole mleczna już tak sie rusza że myśle że dzisiaj wypadnie a jak nie to jutro do dentysty idziemy to pani doktor pomoze. Wolałabym żeby na górze jej najpierw urosły bo bidna już nie ma czym gryźć. U mnie niestety w przedszkolu już nie ma zerówki więc Zucha idzie do szkoły ale napewno do 1 klasy jej nie puszcze. Ja to nie wiem do czego oni dążą bo przez ten wymysł sześciolatków w szkole tak obnizyli poziom nauczania że zdolniejsze dzieci w pierwszych klasach to poprosu umrą z nudów. Paranoja to dla mnie jakaś jest,zamiast podkręcać śrubę to obnizają poziom .Gadałam z Julki panią która uczyła ją w klasach 1-3 to powiedziała że to co ona robiła w 3 klasie to wedłóg nowego programu dopiero w 4 będzie teraz. Nie wiem jaki jest w tym wszystkim sens........... Zmieniłam Zuzi image Obciełąm jej włosy....nareszcie ..... bo nie dawała wiązać i wiecznie jak czupiradło chodziła. Taka teraz sie doroślejsza zrobiła i strasznie do Julki podobna Zapisałam Zuchę na tańce)) Bardzo jej sie podoba.....ma zacięcie Oststnim marzeniem mojego dziecka jest przekucie uszu......dobrze ze włosów nie chce jeszcze farbowac pozdrawiam i obiecuję poprawę;] Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: To się rozpisałam:) 05.10.09, 22:24 Hej Joasiu dzisiaj pstryknęłam fotki i wysłałam ci MMS mam nadzieję, że doszło. A ja na kompa i to szczególnie w domu nie mam czasu, bo nie wliczam w to siedzenie w pracy non stop nad excelem. Dzisiaj musiałam popłacić za przedszkole więc zajrzałam. Mobilizujmy się jednak skrobnąć coś od czasu do czasu. Chociaż, że u was wszystko OK. A jak wam się meczyki siatkarek podobały. No i moje miasto może się pochwalić "Atlas Areną", w której odbywały się meczyki Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: To się rozpisałam:) 06.10.09, 09:20 Kurczę Marta już miałam ochotę się do Ciebie wprosić!!!! Mecze zajefajne Kibicowałyśmy z Olą Fotki nie mogę odczytać, bo ten mój stary aparat wysiada Już oczyściłam go trochę bo myślałam, że pamieć ma zawaloną, ale ni diabła nie chce mi pobrać fotek Przyślij mi na meila, plis. Kaśka zapodaj jakieś fotki i Zuchy i Julki U nas katarowo i kaszlowo Na razie Ola chodzi do przedszkola, większość dzieciaków zakaszlana, ale nie gorączkują . Może się nic nie rozwinie???? Mam nadzieję! Ja olę zapisałam na angielski w przedszkolu, rytmika to norma u nas, a na tańce będzie chodziła do zespołu przedszkolnego Za darmola przynajmniej, bo paniusia z towarzyskiego to se niezłą kasę liczy!!!! Zastanawiam się nad gimnastyką, bo u Oli stwierdzono płaskostopie podłużne We wrzesniu wszystkie dzieciaki przebadali. Logopedycznie też i u Oli jeszcze mowa nie jest dobrze wykształcona, ale z tym ma czas do przyszłego roku, więc nie zapisuję jej na zajęcia. Pozdrawiam kobitki i rozruszajcie sie troche przy tym kompie Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: To się rozpisałam:) 06.10.09, 10:14 Julcia taka jakaś zapchana, ale nie kaszle tfu tfu.. Ja w tym roku zrezygnowałam z zajęć angielskiego oraz logopedii, głównie ze względu na koszty. Generalnie Julki na zajęciach nie było a płacić trzeba było za miesiąc. Zostawiłam tańce i rytmikę. Moje dziecko ostatni ma manię dopytywania się czy jak będę duża: - będę mogła nosić tę bluzkę, - pożyczysz mi kolczyki, - a zostawisz mi sukienkę itp. A ostatnio było pytanie, czemu nie chodzę w butach na obcasach. To tłumacze ze nie lubię i nie są dla mnie wygodne. Myśli, myśli i mówi: to ja poproszę babcię żeby mi zostawiła buty na obcasach jak ty nie masz…. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Aśka!!!! 06.10.09, 14:03 Powiem tak, NATYCHMIAST prosze zapisac Ole na zajecia logopedyczne! Powim nawet więcej, ma czas na zajęcia baletowe, taneczne i co tam chce nawet i za rok, ale na zajęcia logopedyczne to już jest za PÓŹNO!!! co to znaczy że ma czas "na za rok"? Nie ma czasu! 5latki powinny już realizować wszystkie głoski! A jesli tego nie robią, to konsultacja logopedyczna jest MUSOWA! Proszę, dopilnuj tego! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Aśka!!!! 06.10.09, 15:00 No kurcze, zaniepokoiłaś mnie???? Bo sama logopedka to powiedziała, że aparat mowy wykształca się do 6 roku i że u Oli jeszcze się rozwija. Bo ona raz trafi dobrze ale jak mówi szybko to tak trochę dziwnie brzmią jej sz, s, c, cz. No akurat z innymi zajęciami to mi kolidować nie będzie, bo przedszkole dobrze i bezkolizyjnie ułożyło plany zajęć. Chorera, to mi dałaś do myślenia, ale dzięki za uwagę Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Aśka!!!! 06.10.09, 21:45 O mato ale Asia opiernicz zebrała Ja z Zuzią nie chodze do logopedy ( chodziłam prywatnie jakies 4 m- ce przed wakacjami) bo stwierdziła ,że narazie jest ok. Znaczy się r nie mówi ale to niby do 6 roku mozna czekać więc nie panikuję poza tym z tymi dwuznakami jest srednio ale to wynika z tego ze pozbawiona jest uzębienia na górze. wkleiłam na szybko 3 fotki . Jedna własnie zuzi po fryzjerze Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 No to i ja coś skrobnę. 08.10.09, 21:03 Melduję się, ale miałam problemy żołądkowe i do tego przemarzłam i nabawiłam się zapalenia pęcherza. Wczoraj cały dzień leżałam, dzisiaj po lekach już się postawiłam. Iwonko, skoro mowa już o wymowie, to Julka ma wciąż problemy z wymową literki R zamienia ją na L. Czy są jakieś ćwiczenia na tę literkę. Reszta widzę, że lepiej. Ja jednak postawiłam na angielski. Dziewczyny sobie już coś tam podśpiewują. Asia zrobiłam zdjęcia aparatem, są bardzie wyraźne ale muszę mężulka prosić o zgranie bo na swoim laptopie nie mam programu. Teraz zajęty więc muszę się uzbroić w cierpliwość. Teraz jakoś coraz mniej czasu na kompa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: No to i ja coś skrobnę. 14.10.09, 11:05 Matko jakiś koniec świata dzisiaj jest na dworzu normalnie...... My sobie siedzimy w domku .....Zucha dzis kończy antybiotyk ....... dopadło ją w piątek .....zestaw specjalny wirusisko zaatakowało brzuszek i oskrzela...... ale moje dziecko lubi się dzielić i mamusi tez sprzedała zarazę, trakże razem sobie chrychamy...... Najgiorsze jest to ze dzisiaj idziemy do cyrku , bilety kupione mam juz od 2 tygodni bo zależało mi na miejscach w loży przy arenie. Wyjełam już zimowe gadżety więc może jakoś przetrwamy tam. Zuzi wypadła wreszcie jedynka dolna i juz widać stałego ząbka kawałek Druga jedynka na dole też już sie rusza. muszę jeszcze pochwalić moją starsza córcię)) Przyszły wyniki trzecioteściku wreszcie i moje dziecię było najlepsze w klasie)) Dumna jestem jak paw\)) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: No to i ja coś skrobnę. 14.10.09, 13:43 Nie fajny dzień nauczyciela, zimowo-jesienny. Ale my radośnie poskładałyśmy Paniom życzenia dołączając do tego tofifi Wam drogie koleżanki też -Ivonko - Buziaki i kwiaty na odległość Julka na razie kończy na katarze więc jakoś w miarę normalnie jest oby tak dalej bo nie mam opieki juz dla dziewczyn a teściowa też czasowo nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 czarny humor 17.10.09, 11:15 w nocy wrzask, rodzice na równe nogi, Julak jednak śpi rano się pytam co się stało. - och miałam straszny sen, bo mnie porwali piraci i zjedli!!! jak to cię zjedli?? -no normalnie wsadzili do garka i ugotowali i zupke z ciebie zrobili. Tu wymowne spojrzenie mojego dziecka i zdanie powiedzian wręcz z wyrzutem Coś ty mama. DRUGIE DANIE ps. ja przepraszam, bo może temat taki dość koszmarny. ale zabójcza logika mojego dziecka mnie normalnie powala Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: czarny humor 17.10.09, 13:10 Hahahaha No cóż, dzieciaki śnią i chcą i tym opowiadać Ola treż mnie częstuje swoimi horrorami Ale aż takich wrażeń jeszcze nie było Marta, odezwę się w przyszłym tygodniu, jeszcze się do kolejnej sprawy przygotowuję i nie mam jakoś teraz weny twórczej Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: czarny humor 17.10.09, 14:19 Asia czekam, tylko nie szalej z kosztami i koniecznie żeby nie trzeba było prasować. Ja jeszcze raz sprawdzę dokładnie wymiary istniejącego karnisza i okna bez karnisza. nas ostatnio Julka powaliła. Sprzątamy i Julka przynosi muszle mężowi. Mąż - skąd to (znaczy się miejsce na półce) Julka dziwnie patrząc - z morza Julka coś dostała gorączkę a ma tylko lekki katar i ból gardła pakuję w nią leki i mam nadzieję, że się nie rozłoży. Ola zdrowa ech mam dość chorowitek. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.10.09, 12:20 Julka pomaszerowała raźno do przedszkola po kolejnym tygodniowym od niego odwyku. trzymam kciuki za cały tydzień a może za dwa.... w sobotę została poinformowana o powiększaniu się rodziny. była wielce uradowana. uff jak dobrze nie trzymać języka za zębami. ze względu na jej emocjonalny sosunek do tematu rodzeństwa wolałam z tym troche poczekać, no i nie skazywać się na długomiesięczne pytania typu: mama KIEDY?? jak tam u kogo już zima? u nas tylko buro. zimy nie widać Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.10.09, 20:56 Czyżbym coś przeoczyła, a na kiedy termin? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.10.09, 09:39 termin się waha , ale mniej więcej początek marca a wiadomośc była ździebko zakamuflowana Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.10.09, 09:56 Kacha gratulacje)) Ja chyba też cos przeoczyłam)) Z moją Zuchą od czasu tego nieszczęsnego szczepienia cały czas coś jest nie tak. Niby dobrze a niedobrze tak bym to mogła określić....... jakaś jej pokrzywka wyskakuje czasami na ciele a to krew z nosa bucha cos jest nie halo ......... ja ją narazie trzymam w domu bo wiem ze w grupie własnie jest masakra i połowy dzieci nie ma a te co są ledwo zipią..... posiedzi do końca tygodnia.... wczoraj u nas był w miarę przyjemny dzionek, trochę słoneczka nawet wyszło a dzis znowu szaro i buro( byłam z Zuchą na Odlocie )) Super filmik polecam)) Moje wrażliwe dziecię 2 razy sie popłakało ze wzruszenia)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.10.09, 21:38 uff, w końcu mi komp ruszył! Ale mąż powiedział że mam tylko chwilke bo może znów paść, więc się streszczam U nas leci. Każdy dzień do przodu. Wiecie, mam nadzieję, co mam na myśli więc nie będę w tym temacie się rozpisywać co by nie zapeszyć (choć może się mylę, bo jak widzę nie za bardzo trybicie informacje między wierszami) Byłam z Magdą u logopedy na diagnozie. I buuuu okazuje się że ma krótkie wędzidełko. Na razie nie grozi nam podcinanie ale mamy intensywnie ćwiczyć język. Reszta w miarę ok. Magda przeokropnie sepleni międzyzębowo i do tego ma okropnie piskliwy głos czasem aż się włos jeży Szymon robi ogromne postępy logopedyczne! Do tego bardzo jestem z niego dumna, z jego wiedzy na temat Krakowa, zabytków, kultury itp Wczoraj był na wycieczce i panie były pod wrażeniem jego wiedzy! Czyli jednak mamusin smrodek dydaktyczny przemycany na każdym spacerze na Rynku daje wymiarne efekty Szymon dostał w końcu keyboard! Po roku chodzenia do szkoły muzycznej widze efekty, a teraz jak zaczął jeszcze grać w domu...to jest super Strasznie się cieszę że go motywowałam. Marta, jeśli chodzi o R to dużo ćwiczeń języka, pionizacji języka czyli np liczenie zębów, udawanie kotka i picie mleczka, przyklejenie opłatka na podniebienie tóż za górnymi zębami i próbowanie ściągnięcia go językiem, oblizywanie ust (szeroko), lizanie podniebienia przy otwartych ustach itp. Wymawianie a-l, a-l coraz szybciej. wszelkie możliwe ćwiczenia gdzie intensywnie musi język pracować A także wszelkie ćwiczenia wymawiania dynamiczne wymiawianie lalalalalalala----------llllllllllllllll dynamiczne wymawianie ddddddddddd--------td,td,td,tdtdtdtdtd ćwiczenia w kolejności tda, tde, tde, tdu, teda, tedo, tede, tedu, tedy, trla, trlo, trlu. tlu ćwiczenia w dmuchaniu wąski pasek papieru umieszczamy na czubku języka za górnymi zębami (wargi rozchylone) i trzeba dmuchać na język energicznie, wymawiając T a następnie TRRR, wtedy pasek odskoczy. i bardzo ważne ćwiczenie drobnych ruchów językiem trl, trl trl język znajduje się za wałkiem dziąsłowym czyli tuż za zębami. No i na koniec ćwiczymy na sylabach czyli tra, tro, tru, try, dra, dro, dru, dry. Mam nadzieję że zarówno Ola jak i Julka zamiast R mówią L! Broń Boże J!!! Jeśli jednak nie, to trzeba czym prędzej ćwiczyć język! Buziaczki Iwona & Szymon (24.06.04) & Magdalena (25.09.06) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.10.09, 22:24 Ola mówi pięknie, bardzo wyraźnie. Julka ewidentnie zamienia na L. Wydrukuję sobie i będziemy ćwiczyć. Za Madzię trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.10.09, 10:07 jak nie zaprowadze Julki do przedszkola do 8.30, przepada jej śniadanie i musimy zjeść je w domu Nie robię jej sniadania w domu o 8(no bo szybciej nie wstajemy) żeby zaraz potem zjadała je w przedszkolu Dziś nie mogłąm się zwlec, w końcu wstaje i patrzę ze już doleciało prawie do 8.30. No więc umyłyśmy się, zrobiłąm śniadanko które Julka zjadała a ja w tym czasie ubrałam się i spojrzałam na zegarek w kuchni na ktorym widniała 7.30 Szybka gonitwa myśli i olśnienie, zapomniałam przestawić zagarek w sypialni. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.10.09, 12:48 no to miałaś godzike zapasu dziś rano (właściwie to już nie było rano, bo 10) zaprowadziłam Szymka do przedszkola i spotkałam kolege. Zaczęłam się pośmietwać, że kolejny spóźnialski przyszedł, a on mi na to że rano się zorientował że przestawił zegar o ....2 godziny!!!! To się nazywać mieć bonus Ja mam strasznie rozwalone poniedziałki. Na 10tą chodzę z Szymkiem do logopedy Strasznie mi to nie pasuje ale innego terminu nie było. O 8 więc biorę obydwoje i jedziemy zawieść Magde (dobrze że koleżanka nas zabiera), potem wracam z Sz do domu. Dziś jakieś pół godziny przed zajęciami zadzwonili że odwołują Ech..... Znacie jakiś sposób na cienie pod oczami? Mam takie straszne, że wyglądam jakbym tydzień nie spała...... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.10.09, 23:55 Zucha od jakiegoś tygodnia coraz wyraźniej mówi r. Teraz to juz zastępuje też l tam gdzie nie powinna i wychodzi np ratarka zamiast latarka.Cieszę się że zaskoczyła bez żadnej pomocy. Wyrosła jej juz prawie do połowy jedynka dolna i teraz rusza się już druga zaraz tez wypadnie pewnie. Mam nadzieje że na górze zaczną rosnąć bo takie ma bida kikuciki. W czwartek mamy w przedszkolu zabawe z okazji hallowen i jutro jedziemy z Zuchą wypożyczyć jakis strój. Ona chce byc wampirzycą zobaczymy co bedzie dostepne) Generalnie to Zucha juz sie szykuje żeby chodzić z Julka po mieszkaniach w sobotę. Obiecałam jej że na klatce u nas może iść po cukierki. Teraz na tym nowym osiedlu głównie młodzi ludzie mieszkają więc mam nadzieje ze nie będa tych dzieciaków przeganiać spod drzwi jak to miało miejsce w zeszłym roku. Chciałabym Zuzi zrobić niespodziankę na gwiazdkę i zamówić Mikołąja. Taka wizyta w Wigilie kosztuje około 150 zł musze babcie namówić żeby sie złożyły. Ja tez mam wiecznie sińce pod oczami, dobrze że w okularach chodze to troche zasłaniają ale jak dzisiaj u fryca siedziałam bez okularów to normalnie jakby mi ktoś lima popodbijał. Wymyslają w tej szkole cuda żeby i dzieci i rodziców zająć) wczoraj do 23 prawie robiłyśmy z Julką drzewo genealogiczne. Wcześniej było grzebanie u dwóch babc w poszukiwaniu zdjęć wszystkich no ale się udało szósteczkę dostała i ja tez Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.10.09, 12:08 Na sińce to żółty korektor. W swojej ofercie ma oriflame, zielony na przebarwienia. Widziałam w ostatnim katalogu taki potrójny zestaw. Mogą pomóc takie okulary żelowe, chłodzące. Jasna fryzurka, ciemne włosy uwydatniają podkrążone oczy. Ja pamiętam, że żeby traciłam jakoś na komunię i widzę, że moja Ola jakoś na razie też się nie spieszy. Julka pierwszy ząb otrzymała na 8 miesięcy więc też pewno późno wypadną. Jakoś balowo nie jesteśmy nastawione. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.11.09, 09:27 Ja chyba przechodze jakieś odmóżdżenie Żyłam w przekonaniu że Julce będą pasować kozaki z ubiegłego roku. Ale coś mnie jednak tknęło żeby mierzyć w piątek, no i okazło się że klapa. Więc w sobotę latanka po sklepach. Na szczęście znalazłam, i na cmentarz maszerowała w ciepłych butach. U nas sobota pogodowo była miła , przyjemna i w miarę ciepła. Za to niedziela całkowicie nas zakoczyła. Na cmentarzu byłyśmy niecałą godzinkę i czułam że to aż za długo.byłam opatuchana po uszy, ciepłe buty ale i tak potem nie mogłam się rozgrzać. Dziś pobudka z katarem, mama już mi dzwoniła że ona również. Porażka. Czy boicie się świńskiej grypy? Czy macie jakieś dobre sposoby naturalne przeciw grypowe/odporonościowe? U mnie jakoś nic się nie sprawdza. Katar u Julki bez zmian od 1,5 tygodnia. Zaczynam myśleć o prezentach pod choinke. Nigdy więcej prezentów na ostatnią chwilę. Ale jakoś ciężko mi się wziąć. Na razie mam 1. Czy macie świadomość że do końca roku 60 dni??? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.11.09, 09:52 hej a ja siedze w domu z Szymkiem. Ma zapalenie jamy ustnej. Po raz pierwszy w życiu widzę tak masakryczne gardło - mega czerwone z takimi krwawymi wybroczynami. W weekend strasznie się martwiłam ale to tylko zapalenie Mąż pojechał na tydzień za zgranice. Ten to sobie zawsze znajdzie idealną porę Moje plany co do pójścia na cmentarz spaliły na panewce. W Krakowie nie mamy rodziny więc do tej pory chodziliśmy tak symbolicznie na cmentarz. W tym roku sytuacja niestety się zmieniła. Kilka miesięcy temu synek mojej koleżanki (5lat) zginął tragicznie spadając w domu z antresoli. Bardzo chciałam iść z Szymkiem na grób....Pójdę, jak wyzdrowieje..... Grypy się nie boję, nie szczepię..... Ja też na gwałt leciałam do sklepu po kozaki dla Magdy. Kupiłam "na oko" i na szczęście okazały się dobre. Mam jakieś przebłyski że za chwilę świeta, o prezentach dla dzieci myślę intensywnie Mam kilka pomysłów, głównie to gry, bo u nas się bardzo sprawdzają. Jak zwykle mam tylko problem z Magdą.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.11.09, 22:48 siemanko U nas względny spokój na szczeście JUlka wprawdzie trochę przysmarkana , dorobiła sie albo w sobotę jak latali po chałupach z kolegami za cukierkami albo w niedziele na grobach bo zimnica była przeokrutna.Zostawiłam ją w domu wczoraj i dzis jutro pewnie jeszcze też zostanie. Zucha zaliczyła bal heeloweenowy i w końcu była diablicą Wkleiłam fotki. Zaczełam myśleć intensywnie oprezentach i z Julką to nie mam żadnego problemu a jeżeli chodzi o Zuzię to narazie mam tylko zamówionego Mikołaja a co do reszty to nie mam pomysłu. Zaczełam też działać w kwestii zrobienia corocznego kalendarza dla dziadków i znalazłam taki fajny programik do obróbki zdjęć , wkeiłam jakies moje wypociny.Jak macie jakies pomysły na prezenty to sie podzielcie. Grypy sie niby boję ale jeszcze bardziej chyba szczepionki więc napewno sie nie bedziemy szczepić. Jeśli będzie taka masakra jak na Ukrainie to napewno będzie przzymusowy odpoczynek od szkoły i przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 08:49 No a mnie konkretnie siekło. Katar po uszy. Łep pęka. Od wczoraj doszedł ból gardła. Oczywiście nie mogę nic brać, pomagam sobie troche amolem i homeopatycznymi tabletami, herbatkami z sokiem, miodem i czosnkiem. jutro jade 100 km na kontrole do lekarza. Mam nadzieję ze mnie choć trochę puści do jutra. Dziś dziadek zrobił mi prezent bo przyjechał i zawiózł Julke do przedszkola. O jak cudownie , a ja zaraz zapakowałam się do łóżka. We wtorek byłam na kontroli ortopedycznej z Julią, no i okazło się że koślawi nogi, ma nierówno łopatki, bioderka i ucieka jej kręgosłup, w trakcie tłumaczenia co ma ćwiczyć, lekarz rysował mi rysunki w jakim zawrotnym tempie, dopytałam się o coś. Cytuję odpwoiedź "No ma Pani narysowane to co się pani jeszcze pyta" oczywiście Kasiunia języka w gębie zapomniała tylko wyszla wkurzona. Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Kasiu co to za program? Bardzo fajne kompozycje Ci powychodziły. Moje gratulacje ja usłyszałam, że co roku produkowana jest nowa szczepionka na nowe odmiany grypy, i ona się nie powtarza już później. jak w taklimrazie sprawdzają jej ewentualne skutki uboczne, działanie długofalowe itp? mam nadzieję że robią nam wodę z mózgum i jest to szum medialny oraz farmacetyczny. tez nie zamierzam sie szczepić Julcia przeżywa... codziennie wieczorem mam zestaw pytań a propo dzidziusia. wczoraj zażyła mnie tekstem: bo będziecie dzidziusia kochali mocniej... zamarłam, tłumacze, przekonuje, a jej się przypomniała bajka o Mikołajku i nowonarodzonym braciszku kolegi i teksty które koledzy mu podrzucali Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 09:20 oj tak, mnie Szymon często mówi że opiekuje się Madzią lepiej niż nim! mam dziś strasznego doła. Odstawiłam dzieci do przedszkola i jest mi źle. Rano strasznie nakrzyczałam (a raczej wydarłam się) na Szymka.....Smutno mi Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Kata 05.11.09, 09:23 mnie pani w aptece poleciła taki proszek Gargerin (jakoś tak). Rozpuszczasz w wodzie i płuczesz gardło. Działa super. Bardzo dobrze działają też tabletki do ssania Tantum Verde. Lepsze są niż psikadełka. Szymek po dwóch dniach płukania ma gardło zdrowe! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Kata 05.11.09, 09:30 dzięki Ivonko. sprobuję ja mam kryzysy zawsze wieczorem,wtedy jestem zmęczona, rozdrażniona i tez zdaża mi się stracić cierpliwość. a po chwili otrzeźwienia przychodzi wyrzut sumienia... ech nie poradze nic sensownego bo wiem co to znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 13:40 pobiegłam do apteki, bo mam pod domem, polecane przez ciebie Ivonko lekarstwo/proszek znalazłam...ale niestety na nim adnotacja że brak danych na temat wpływu na ciażę no cóż nie wiem czy jak coś jest dla dzieci automatycznie może być dla kobiet w ciązy. tantum verde niestety na mnie nie działa, a po drugie źle mi wpływa na żołądek trudno przemęczę się do jutra, i pogadam z ginem Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 16:37 no to plucz woda utlenioną (łyżka wody utlenionej na szklanke wody). W sumie to nie wiem jak to może zaszkodzić, bo płuczesz tylko gardło a nie pijesz..... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 20:28 Na gardło 'gargarin' ci pomoże i na pewno w ciąży nie zaszkodzi. Możesz płukać też wodą z solą, wodą z azulanem (to wyciąg z rumianku). W ciąży na pewno możesz brać rutinoscorbin. Możesz też na katar inhalować takim sztyftem do nosa. Na kaszel pomaga łyżeczka miodu. Ciepły prysznic rozluźni mięśnie i potem szybko do łóżka. Ja mam ostatni jakieś ogólne przygnębienie i jakoś tak permanentnie niewyspana chodzę a do tego Julka wstaje jak jeszcze jest ciemno 6.15 - 6.30 mimo, że wszyscy wychodzimy z domu przed 9 więc można by pospać ale taka wybita jestem. Ech .... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.11.09, 21:47 Kacha najedz się czosnku jak Ci wątroba na to pozwoli, popij cherbatka z miodkiem i cytrynką, śmierdź czochem i leż Programik do zdjęć nazywa się Photo Frame Studio. Teraz musze coś do robienia kalendarzy znaleźć ciekawego. Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.11.09, 18:49 Witam! Ale sie steskniłam za Wami wreszcie mam nowego kompa teraz musze nadrobic w czytaniu) Paulinka od wrzesnia ma nowa siostre (chodzi do przedszkola Nazaretanek)i wracac do domu nie chce tak sie jej spodobało) mlody teraz 6 klasa wiec nauki nawał.Wszyscy przeszlismy w zeszłym tygodniu grypke dosc lekko nam przeszła. Co do samochodu my tez zmienilismy z corsy na renault laguna kombi , duzo wieksze komfort jazdy super. To tak po trochu co u nas....ja teraz chyba zrobie grafik na kompa, po dwócg miesiacach braku teraz wszyscy cos musza sprawdzic , poczytac) pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 08.11.09, 13:04 Dzięki dziewczyny za wszystkie rady. Podpytałam gina i on mi kazał wodę z solą do płukania, pędzelkowanie gardła jodyną oraz syrop z cebuli. No i od czwartku a generalnie piątku super poprawa. Czosnek próbowałam ale niestety po 2 dniach było mi niedobrze. Reasumując: ja już prawe dobrze, mąż zaczął kichać od czwartku, a aktualnie najmocniej siekło Julke. Ten jej chroniczny katar „wreczcie” wybuchł , smarka co 3 minuty, ropieją jej od wczoraj oczy. Na razie nie kaszle tfu tfu. Jutro lecim do lekarza Basiu26 ciesze się z Twojego forumowego powrotu. Marto ja na temat przygnębienia się nawet nie wypowiadam. Ta bura pogoda jeszcze bardziej ten zły nastrój pognębia. Nie ma we mnie żadnej werwy, zadnej ochoty, wszystko jakieś takie smutne i ja chyba przez to też buuuuu Mam już 5 prezentów. I pomysły na 2 inne. Jestem z siebie dumna!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.11.09, 09:37 Ty mrazem siedzę w domu z Madzią. Uwierzycie, że przechodziła do przedszkola 5 tyg bez kataru, kaszlu itp. Nic nie trwa wiecznie więc z piątku na sobotę się rozłożyła. Za tydzień transfuzja więc musimy się wykurować. Proszę mi tu nie pisać "mam 5 prezentów i pomysły na kolejne 2" tylko pisać CO się ma Czekam na propozycje dla 3latki W czwartek pojawi się w Empiku nowa książka Zafona!! Już nie mogę się doczekać i chomikuje kase Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.11.09, 11:06 siem naprawiam bo czujem że to do mnie pito - bluzka z cekinami dla siostrzenicy - koszula dla siostrzeńca - gitara zabawkowa dla 4 latka - zabawka do wbijania młotkiem dla 1,5 roczniaka - pulower dla mamy pomysły - kask rowerowy dla taty - płyta z przebojami Michaela Jacksona dla męza zastanawiam się dla julki nad zestawem do robienia biżuteri w jakie gry planszowe grają wasze 5 latki? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: gry 09.11.09, 18:02 u nas na topie są _ Make n Break Ravensburger (widziałam już trudniejszą wersje tej gry Extreme). dla Szymka ta podstawowa wersja jest za łatwa. - "Zawody" f. Alexander (tyle że te zawody bardziej chłopięce ale np Magda bardzo je lubi) - Miesiące i pory roku f. Alexander - Kiki Ricky Ravensburger Ja w ramach prezentu zastanawiam się nad Figurix Ravensburger moje pierwsze Sudoku Bóbr Billy Logo 5 i Logo 6 z Ravensburger Noc Magów Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.11.09, 20:54 Jak wam pisałam Julak chodził z katarem, ale nie takim uciązliwym od około 2 tygodni. w nocy z czwartku na piątek dostała wstrętnego, bardzo częstego kataru.potem doszły ropniejące oczy. dziś wyproszona wizyta u lekarza. - zapalenie zatok - ropne zapalenie oczu - zapalenie ucha i stwierdzenie że o dziwo bardzo dobrze to znosi masakra Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 16.11.09, 12:32 Jak nastroje? Mnie jakoś kiepsko, Jak zwykle przed wyjazdem do szpitala nie śpię, zajadam stres i ogólnie jestem nerwowa. I jeszcze te ostatnie doniesienia o grypie....Za bardzo mi wyobraźnia pracuje. Magda kończy antybiotyk ale jeszcze pokasłuje. Jakoś kiepsko się leczy w porównaniu do tego co było ostatnim razem. Nie rozumiem tych infekcji. Wcześniej była bardziej chora a leczyła sie szybciej, teraz niby nawet zapalenia oskrzeli nie miała, a leczy się wolniej;/ Szymek ok. Nie chcę zapeszać ale grzecznieje mi dziecko Wpadł w jakiś amok malowania i np w piątek malował przez 4 godziny non stop! Aż się bałam czy nie jest chory! Szymek napisał list do mikołaja - chce miecz świetlny. Magda chce konik Różyczkę. może któraś z Was ma....warto to kupić? Poza tym chce jeszcze pościel różową w gwiazdki (!) i torebkę (!). Wczoraj zapytałam Magde w co się chce przebrać na bal przebierańców. Odpowiedziała "w coś różowego"!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 17.11.09, 11:08 Nas też dopadłą zaraza. JUlka musiała zjeść antybiotyk , ja również tylko Zuzia buja sie na razie bez antybiota ale trudno wyczuć w którą to strona pójdzie.Ogólnie u nas i w przedszkolu i w szkole dużo dzieciaków ścieło. Aby do lata...... Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 17.11.09, 14:39 U nas dziś pierwsze wyjście do miasta razem z Julką od 2 tygodni. Ja sama byłam przez ten czas 2 razy po 15 minut i 2 razy ok. godziny. Zaczynałam popadać w klaustrofobię Wczoraj byłam w przedszkolu julki i zabrałam jej książkę żeby tez coś w domu robiła bo zawsze ma braki. Nie widziałam jakoś szczególnych braków dzieciowych. Julka do wczoraj na antybiotyku więc pewnie jeszcze ciut w domu posiedzi. I Jeszcze pójdziemy do kontroli. Ivonko kiedy idziecie do szpitala? Nie ma się co dziwić że to za każdym razem przeżywasz. Ja tez zaczynam. Nie śpię po nocach i się nakręcam, potem wstaję niewyspana. Marudna a niekiedy wredna. Konika Różyczki nie mam. Julka jest w trakcie pisania listu do Mikołaja. Na razie jej wyobraźnie pobudzają reklamy TV i wystawy sklepowe. Generalnie: „ chcę mnóstwo lalek barbi”. Myślę jednak że ucieszy ją wszystko, zwłaszcza że trochę tego będzie i zawsze przypłaca to krótkotrwałą euforią, potem rzuca w kąt i bawi się pierdołami. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 spadające małpki 19.11.09, 09:16 Kasiu jak dobrze pamiętam Ty chyba kupiłaś dziewczynkom tą gre. poleciła byś ją? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: spadające małpki 19.11.09, 09:53 my ją mamy, ale u nas się nie sprawdziła. Może dlatego że kupiłam ją jakieś 2 lata temu. Myślę że teraz byłaby ok. Na allegro jest ich mnóstwo i w cenach bardzo różnych. Na moje oko różnią się tylko producentem. Ja bym jak już, to kupiła z tej niższej półki cenowej Magda skończyła chorować a Szymon zaczął. Na razie tylko stany podgorączkowe wieczorem. W dzień okaz zdrowia. Trzymam ich oboje jeszcze w domu. Od wczoraj mąż ma urlop! Miało być inaczej Dzieci w przedszkolach a my mięliśmy zaplanowane różne sprawy do pozałatwiania. Na razie lipa! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: spadające małpki 20.11.09, 18:25 U mnie małpki sie sprawdziły Zucha je lubi ale gramy tak ,że wygrywa osoba której spadnie najwięcej małpek a nie najmniej bo tak Zuzi bardziej podoba. Zamówiłam juz kalendarze dla babć pod choinke i juz je mam i są super. Uwaga będzie reklama www.vistaprint.pl tu w tym roku zamówiłam są tańsze i bardzo ładnie wykonane. Chyba Iwonka tez dla dziadków robiła Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.11.09, 21:34 dzięki dziwewczyny za opinie. pojechalim na kontrole do lekarza. wprawdzie Julik ma jakiś katar, ale myśle pewnie taka "resztkówka" niepokoiło mnie jadnak takie "zatykanie" i ponwnie taki zapach z buzi który po antybiotyku minął To mi się tylko wydawało... wlazły jej te zatoki porządnie,wkręciły się na maxa, antbiotyk pomóg ale nie doleczył,jest nowe lekarstwo wziewne, nowa zawiesina i zalecenie jak przez 3-4 dni się nie poprawi nowy antybiotyk. 3 tygodnie przetrzymać w domu i mieć nadzieje ze ją całkiem puści Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.11.09, 08:59 Od dziś już miało być super, dzieci w przedszkolu....I co? i d... Szymon w prawdzie idzie a Magda w domu bo w przedszkolu pojawił się przypadek ospy! Na razie trzymam ją w domu bo się boje. Nie wiem jak długo mam ją trzymać..... W sobote w Krakowskim Real była promocja na zabawki -30%. Udało mi się kupić kilka gier np Monopol junior, Moje pierwsze sudoku, Bóbr Billy a dla Szymka "Sekrety elektroniki". Nadal jestem bez prezentu dla Magdy bo tego konika Różyczka nie było. Zakupiłam nową książkę Zafona ale nie ma warunków do spokojnego czytania;/ Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.11.09, 16:07 Ja dzisiaj Julke juz posłałam do szkoły. Po 2 tyg siedzenia w domu i tak jej się zaległości uzbierało sporo. Zuchę zostawiłam w domu i popołudniu poszłam do przedszkola żeby dowiedzieć się jaka ttam sytuacja. Nio i okazało się że dobrze zrobiłam bo Zuzi grupa podzielona na inne grupy tylko 10 dzieci dzis było a obie panie załatwione na zwolnieniu. Także niestety moje dziecię musi się nudzić w chałupie jeszcze trochę. Zapomniałam wczesniej napisac ale u mnie konik różyczka się nie sprawdził ...no przepraszam moze było zabawy kilka godzin teraz leży w kącie. Zucha ma takiego w opcji z plecaczkiem do noszenia. Musze zrobic nalot na Reala moze i u nas sa takie promocje. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.11.09, 17:49 cholera jasna zeżarło mi posta wrrrrrr jestem na świeżo po wizycie u lekarza i krzywej cukrowej bleee. wszytko ok. zaczynam III trymestr na razie walcze z wyborem imienia , o ile męskie już ustaliłam o tyle z damskim problem. marzyła mi sie ZUZIA (prawda Kasiu ze to dobre układ ), ale mąż zapiera się nogami i łokciami reszte spraw niemowlakowych zostawiam sobie na nowy rok Kupiłam Julce małą lalke EVI z rowerkiem, i grę OPeracje. reszta prezentów w 90% dokupona, w przyszłym tygodniu pakuje i będe przeszczęśliwa, ze za niczym nie będę zmuszona latać w grudniu Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 01.12.09, 15:06 Hej U nas dwa tygodnie temu był przebłysk nadzieji, że choroba Magdy idzie w "lepszą" stronę. Gdy pojechaliśmy na termin do transfuzji (7 tyg) okazało się że morfologia jest genialna! Ale to był tylko moment. Dziś po badaniach znów dno! Jutro transfuzja a do tego jeszcze się dowiedziałam że nie wiadomo czy nasz lekarz od stycznia będzie pracował! Kończy mu się umowa i są jakieś zmiany.....Normalnie ryczeć mi się chce to tak wstępem..... Życie płynie nadal.... Prezenty już zakupione? W weekend była u nas rodzina i dzieci dostały gre Bóbr Billy. Nawiasem mówiąc Szymon ją bardzo chciał Nie mógł tylko zrozumieć, jak cioci udało się tego dowiedzieć od Świętego Mikołaja Gra bardzo fajna. Magda mówi do mnie dziś -Mamo, a krówki to dają mleczko? -tak, daja -Ptaszki też dają - Nie, ptaszki nie dają - Dają, PTASIE MLECZKO! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 01.12.09, 20:45 A ja nie mam pomysłów na prezenty. Dzisiaj dziewczyny wycinały prezenty z katalogu z zabawkami i naklejały wycięte worki z kartonu. Musiały wybrać po trzy no i długo się zastanawiały. Nie mogły być za drogie bo pieniążki muszą Mikołajowi wystarczyć dla innych dzieci. Ech jakoś tak mi mało świątecznie. Iwonko a może następny lekarz będzie przełomowy w leczeniu Madzi i będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.12.09, 15:58 Wczora siekła mnie mega depresja. Dziś jakbym doszła do pionu na szczeście W czwartek kolejna kontrola z Julką u lekarza. Teraz dla odmiany dostala nocny kaszel. Mamy zlecenie na inhalacje przez 14 dni. Katar się zmniejszył dość znacznie. Ciekawe czy do świąt się wszystko wyprostuje. W piątek był Mikołaj w przedszkolu więc poszłyśmy extra na godzinkę. Marudziła że BARDZO krótko. Ale cóż poradzić. Do końca roku na pewno nie będzie chodzić. Ivonka też pomyślałam, żebyś nie martwiła się na zapas, może zmiana lekarza i jego świeże oko wyjdą Wam na dobre?? Kiedy Was czeka transfuzja? Ja miałam zamiar wszystko popakować ale wieczorami idę wykończona spać a przy moim małym szpiegu nie ma możliwości w dzień. We wtorek babcia planuje pieczenie pierników z wnusią więc jest szansa na przedpołudniowe działania w tej sprawie. Byłam na USG 3d- mam to w charakterze prezentu dla męza. Kurcze powiem szczerze przeżycie było. A zdjęcie bardzo mi się podoba. Niestety u nas nie znalazłam tego w kolorze ale i tak jest. Generalnie miałam podejście 2 razy bo maleństwo zasłoniło się rękami a w pewnym momencie nawet nóżką więc była szansa że nic nie wyjdzie. Ale mamunia uprosiła Brzdąca i jakoś się udało Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.12.09, 18:17 Kata, czyli będzie chłopiec? U nas już po Mikołaju. wczoraj był u Magdy w przedszkolu. Powiem szczerze, że jestem zawiedziona. Cała torba słodyczy i nic poza tym!: ( U Szymka będzie w poniedziałek. Tym razem prezenty wybierałam ja i panie więc wiem co będzie i rozczarowana nie jestem Mam nadzieję że innym też się spodobają. Moje dzieci też w domu dostały już prezenty. Szymon ucieszony z mieczy świetlnych oraz z gry Monopoly Junior. Bardzo polecam. Do tego jeszcze gra Moje pierwsze sudoku. Też super i polecam! Magda dostała konika Różyczkę. Ucieszyła się ale czy będzie to zabawka na dłużej....zobaczymy. Ja jestem po lekturze nowego Zafona. Bardziej przypomina Cień Wiatru ale momentami, nie tyle mroczny, co straszny. Bałam się jak czytałam bo nie wiedziałam co i jak W sumie wzruszająca na koniec. A gdzie Asia? Mam nadzieję że wszystko u nich dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 12.12.09, 09:46 otóż ja jeszcze nie wiem kto mi tam się smyra w brzuchu... generalnie Dziecię jest oporne i się zasłania czyżbym sugerowała chłopca? może to podświadomość???? u nas Mikołaj był w przedszkolu, też raczej ze słodyczami i ksiązeczką. wczoraj byłyśmy w przedszkolu na występie dzieci dla rodziców i takim spotkaniu wigilijnym Julka śpiewa piosneki i teksty zna jak jest sama, w przedszkolu bardziej skupiała się na robieniu skromnych minek zamiast na śpiewaniu. jeszcze pójdizemy w poniedizałek na jakiś teatrzyk i szlus do końca roku. maz jedzie dziś po choinkę. nawet się ciesze... bo co roku choinka jest załatwiana tuż przed i jakoś tak szybko przesteje być atrakcją. teraz mam nadzieję że bardziej wzmocni świąteczny nastrój. ja przedwczoraj popakowałam wszystkie prezenty około 20 paczek, ale mnie to wykończyło.ufff ciekawe kiedy inne forumowe leniuchy się odezwą, wiem wiem full roboty, ake tak rzy kawce, dla relaksu skrobnać parę słów, co wy na to Leniuszki??? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 12.12.09, 18:47 hejka Wymiękam z tym moim synem....Reka go nie słucha i ta ręka sama bije Madzie, brzydkie słowa mówi przez przypadek, niechcąco itp...Na wszystko ma wymówke....Ratunku! Z prezentów mikołajkowych kompletna klapa to konik Różyczka! Tak, tak wiem Mamozuzinki, ostrzegałaś, ale ja durna myślałam że może jednak...ech... Za to super jest układanka Moje pierwsze sudoku oraz Monopol Junior. Gramy codziennie. U nas z prezentami na święta to raczej tak skromnie. Wczoraj zakupiłam chyba wszystko. Głównie ubrania dla taty i mamy, naszyjnik dla bratowej i perfumy dla męża. Z zabawek dla dzieci to chyba dla obojga będą samochody bo ciągle się o nie kłócą. Dziś u Szymka był kiermasz świąteczny. Naprawdę super ozdoby panie z dziećmi zrobiły. dochód ze sprzedaży zasili klasowe pomoce dydaktyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 12.12.09, 23:43 He Iwonko ty masz tak jak ja z Julką. Ola wie dokładnie co by chciała a Julka jakoś tak trochę naśladuje a trochę coś co już ma. Generalnie w tym roku poszłam tropem z przedszkola. Wycięłam z kartonu worki i dziewczyny wycinały z ulotki hipermarketowej zabawki, które chciałby dostać. Max trze sztuki co by miały temat bardziej przemyślany. Ponieważ bawią się wspólnie więc Julka dostaje tak naprawdę bardziej zabawki dla starszych dzieci. Dostaną domki dla lalek obie z tej samej serii ale ciut inne co by się lalki mogły odwiedzać Mąż wymyślił prawdziwe woki - toki to chyba bardziej pod Julkę. No i Ola zażyczyła sobie strój primabaleriny + lalkę primabalerina ale to chyba już nie bo sam strój był trochę kosztowny a skompletowany z H&M + takie rajstopki z nadrukowanymi wstążkami, że wyglądają jak baletki. A może dla Madzi samochód dla laki barbie dziewczęcy a jednak coś pod Szymka, bo można się ścigać. A kupiłam książeczki Disneya z płytą czytaną przez lektora. Polecam.www.allegro.pl/item846172251_disney_gdzie_jest_nemo_ksiazka_cd.html A tak poza ty to nie mam jeszcze wszystkich prezentów, bo wszędzie jestem z dzieciakami no i nie mam jak ich przez to kupować. Ech a czasu mam tak nie wiele i jeszcze do tego wyjazdowe szkolenie w dzień występów świątecznych dzieciaków I to obie mają dobrze, że mąż będzie Trzymajcie się zdrowiutko Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Rodzina mi sie powiększyła:) 13.12.09, 18:35 Nie odzywałam się bo przez oststni tydzień pochłoneło mnie jedno a mianowicie poszukiwanie pieska dla nas Julka juz od dawna marzyła o piesku i we mnie też się chyba obudziły instynkty maciezyńskie ale tatus był nieugiety. Do czasu W zeszłą sobotę Julka wystosowała do niego taki list że poprostu nie mógł sie nie zgodzic Trochę na początku nie mogliśmy się dogadać co do rasy bo nam się bardzo podobał Bichon Frise a Tomkowi zupełnie. Ostatecznie wybraliśmy shih-tsu i od wczoraj właśnie mam trzecia córcię Sunia ma 12 tyg ma na imię MA CHERIE na codzień Szeri poprostu Imię było narzucone przez chodowce bo takie sa wymogi związku kynologicznego a ponieważ bardzo nam sie spodobało to nie zmienialiśmy.Sunia jest przesłodka spokojniutka, najchętniej by sie tylko przytulała oczywiście był plan że będzie spała obok Julki łóżka.Długo twarde nie byłysmy Szeri tylko raz poprosiła(szczekneła) a był to pierwszy i jedyny do tej pory szczek w jej wykonaniu, i juz leżała wyciagnieta u Julki na podusi)) Wkleiłam fotki)) Obawiam sie że teraz bedę monotematyczna Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Rodzina mi sie powiększyła:) 14.12.09, 09:45 Kasiu hehe nie podejrzewałam Cię o takie instynkty. Fajowsko że się wszyscy cieszycie. Szeri naprawdę śliczniutka Rozumiem ze terez tresura, wystawy, nagrody, wywiady i światła fleszy!!!!! Ja niestety jestem zubożona o takie "zwierzęce uczucia". jako dziecko byłam mamusią dla kota i wspominam ten odkres z rozrzewnieniem. natomiast odkąd mieszkam w mieście, i codziennie robię slalom pomiędzy brudkami pozostawionymi przez psinki jestem ze zwierzaczków skutecznie wyleczona. Odpowiedz Link Zgłoś
samoski Re: Rodzina mi sie powiększyła:) 17.12.09, 16:28 Pewnie mnie nie pamiętacie, zajrzałam tu, bo polecałam to forum kuzynce, która za miesiąc rodzi dziecko i aż miło mi się zrobiło jak zobaczyłam jak sie nadal dzielnie trzymacie razem i wspieracie. Pozdrawiam Was ciepło. Ania mama Karolinki (też z czerwca 2004) i Mai (wrzesien 2006) Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Wesołych Świąt:)) 18.12.09, 22:40 Już za dni pare, wigilia...Świeta.....Nowy 2010Rok, chciałabym Wam życzyć spokoju , radości, miłości i tego co najważniejsze ZDRÓWKA dla wszystkich. Zycze duuuuuuuuuzo prezentów pod choinka , sobie samej i Wam tez tego zycze abysmy w nadchodzacym roku mialy wiecej czasu na forum Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Wesołych Świąt:)) 19.12.09, 11:34 Cześć My już prawie spakowani, dziś jedziemy do Stalowej, do rodziców Strasznie się cieszę. Wczoraj Magda zaliczyła swój pierwszy występ w przedszkolu. Była krasnoludkiem. Wszystkie dzieci prezentowały się baaardzo profesjonalnie, aż byłam pod wrażeniem. Grupa jest 3-4latków ale mam wrażenie że z dużą przewagą 4 latków, może dlatego poziom był wysoki. Szymek miał w przedskzolu wspólne kolędowanie. Poszłam tam z Magdą. Przedstawienie przygotowane przed jakąś tam grupe (w przedszkolu jest aż 9 grup) było takie sobie, ale za to kolędy wszystkie dzieci miały opanowane na blache Śpiewały, że aż ściany drżały Ja nie wiem, czy będę miała jeszcze możliwość na neta, więc już teraz składam Wam najlepsze życzenia świąteczne - zdrowia, radości, spokoju a w Nowym Roku spełnienia marzeń i samych cudownych dni I mam nadzieję że Asia się w końcu odezwie!!!!!!!!!!! Do następnego Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 wszystkiego najlpeszego 23.12.09, 22:50 Niech te Święta tak wspaniałe będą całe jakby z bajek, niechaj gwiazdka z nieba leci, niech Mikołaj tuli dzieci, biały puch niech z góry spada, niechaj piesek w nocy gada, niech choinka pachnie pięknie no i radość będzie wszędzie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: wszystkiego najlpeszego 24.12.09, 08:58 Dużo zdrowia i radości w twoim domu niech zagości i prezenty i śnieg biały by te święta urok miały samych wzruszeń przy choince życzę tobie i rodzince Odpowiedz Link Zgłoś