Czerwiec 2004 - Część VI

    • s.ivona Re: Pytanie mam 26.04.11, 19:23
      czy lakowałyscie dziecom zęby stałe szóstki?
      Byłam dziś z dziećmi sprawdzić zęby i pani powiedziała, że powinno się zalakowac 6stki. Jak sama ze sobą byłam u mojej dentystki to ona powiedziała, żeby nie lakować, tylko częściej kontrolować. Lakowanie nie daje pewności, że zeby nie będą się psuły, a czasem pod lakiem robi się próchnica.

      A jak to jest u was?
      • kata74 Re: Pytanie mam 27.04.11, 12:24
        my lakowaliśmy. została nam jedna 6 ale 2 miesiac nie mam się kiesy wybrać. dzięki ze mi przypomniałaś big_grin
    • kata74 taki sobie dylemacik 08.05.11, 11:26
      moje drogie jak tam u Was ze sprawami seksu??

      uświadamiacie już młodzież czy ciągle ta fajna rozmowa przed wami? Julka ma ostatnio ambę na temat ciąży, lalki są w ciąży. zaraz rodzą itp. ja jestm przepytywana kiedy zaszłam w ciążę to ile miałam lat, a ile to było po ślubie.

      nie pada pytanie skąd się biorą dzieci. czy zaczekać aż sama zapyta? czy też zapytać ją co wie, co sobie wyobraża i próbować zagaić.

      jak myślicie?
      • marta.28 Re: taki sobie dylemacik 08.05.11, 22:31
        No mnie młoda pyta i na razie jakoś wymijająco jej odpowiadam, że jak będzie po ślubie to będzie w ciąży. Jest to dla niej naturalne, wie do czego służą piersi ale na razie nie tłumaczę dalej chociaż dzisiaj mnie zatkała dowcipem na temat sexu więc widzę, że szkoła ją już uświadamiasmile
        • s.ivona Re: taki sobie dylemacik 10.05.11, 08:32
          u nas nie ma tego tematu. Szymon nie przejawia zainteresowania.

          Dziewczyny, trzymajcie za nas kciuki mooooocno. Jutro druga transfuzja (wczoraj była jedna), we czwartek trepanobiopsja!!! Strasznie się denerwuję. Najbardziej chyba tym, że Magdę zabiorą na blok a mnie tam nie będzie! Strasznie się boję, jak ona to wytrzyma! Oczywiście badanie w pełnej narkozie będzie, ale strasznie się martwię.....
          • kata74 będziemy trzymać 10.05.11, 13:23
            Będę trzymać!!! Mocno.
            kurde wiem o czym mówisz- ona tam a Ty za drzwiami. też bym szalała ze starchu
            Daj znać jak znajdziesz chwilę po wszytkim!!!
            • joanzac Re: będziemy trzymać 10.05.11, 23:01
              Iwonko, będzie dobrze!!!! Trzymam za Was kciuki, najmocniej jak potrafię. Ja w szpitalu spotkałam dziewczynę, która też miała trepanobiopsję. Ale ona dorosła, więc nie znieczulali jej ogólnie a Magda malutka jeszcze, więc pewnie tak trzeba???
              Daj znać jak poszlo i kiedy wyniki?
              • s.ivona Re: Jesteśmy 13.05.11, 10:59
                już w domu.
                Sam zabieg poszedł dobrze. Godzine spędziłam za drzwiami. Byłam z Magdą tyle ile mi pozwolili. Przy mnie dali jej "głupiego Jasia" i normalnie odleciała. Nic nie pamięta. I dobrze.

                Wstępne wyniki były już wczoraj. Są ok tzn szpik jest wydolny, produkuje nadal dużo krwi. To dobre wieści. Na resztę badań, w sumie tych najważniejszych, trzeba czekać ok 3 tyg.
                Lekarka ma kilka pomysłów na dalszą diagnozę, więc ogólnie jestem dobrej myśli.

                Magda czuje się dobrze. Wyniki ma prawie jak zdrowe dziecko, z tą różnicą że jest po dwóch transfuzjach.

                Asiu, a jak ty się czujesz?
                • joanzac Re: Jesteśmy 13.05.11, 19:24
                  To na pozatek dobre wieści Iwonkosmile Oby tak dalej!!!!
                  Ja funkcjonuję jak zwykle jakby ni sie nie stalosmile Jestem po 2 chemii w przyszłym tygodniu wybieram sie do chirurga i na dzien matki znowu do szpitala na 2 dni. Szokuje wszystkich "nowa" fryzura bo ze swoimi wlosami juz sie na jakis zas pożegnałam. Poki co żyje normalnie przynajmniej tak mi sie wydaje??smile
                  Pozdrawiam wszystkie maluchy i mamysmile
                  Klawiatura mi szwankuje!!!sad
                  • marta.28 Re: Jesteśmy 17.05.11, 16:57
                    Cieszą mnie każde dobre wieści.
                    Piszcie co u was bo ciekawa jestem jak idzie leczenie.
                    Podziwiam was.

                    My w tym roku gościliśmy na dwóch komuniach.
                    Ola ma swoją w przyszłym i już ma listę życzeń co do stroju, prezentów teraz wybieramy kościół. Ech zaczyna się a tu jeszcze rok został.

                    Jak mężulek zgra zdjęcia to podeślę bo sobie dziewczyny na wzajem sesję zdjęciową robiły.

                    A w piątek na piratów idę zobaczymy czy nie popsuli bo to już 4 część.

                    ZDRÓWKA i SŁONECZKA
                    • s.ivona Re: Jesteśmy 18.05.11, 14:00
                      słoneczka mamy duuuuuuuuużosmile

                      a ja chyba za pracą będę się rozglądaćuncertain Oj, po tych zmianach ministralnych to teraz zwolnienia lecą w szkolnictwie. Moja szkoła jest szkołą intergacyjną, ale niestety po zmianach jest coraz mniej dzieci do intergracji. U nas 90% dzieci z integracji to dzieci z zaburzeniami zachowania. Teraz wszystkie te dzieci idą do normalnych klas a klas intergracyjnych ubywa. Tym sposobem okazało się, że od września nie ma dla mnie pracy logopedysad Dostałam etat w klasie jako nauczyciel wspomagający. Z jednej strony to powinnam się cieszyć, bo sporo ludzi poszło do zwolnienia, ale ten etat naprawdę komplikuje mi sprawę z Magdą. Już teraz mięliśmy problemy, żeby zorganizować dla mniej opiekę podczas choroby. chyba zacznę szukac pracy jako logopeda w niepełnym wymiarze godzin. Kiepsko to widzęsad

                      Marta, daj znać koniecznie jakie wrażenia po filmie. Ja pewnie też się wybiorę, bo Piratów UWIELBIAMsmile
                      • kaat24 Re: Jesteśmy 21.05.11, 17:09
                        dobrze że już Jesteście big_grin

                        u nas w szkole jest tyle dzieci z wadami wymowy, ze 2 logopedów nie wyrabia się.
                        a klasy są integracyjne- jedna na rocznik

                        a jak tam plany wakacyjne?
                        ja zabukowałam walacje w ustroniu morskim od 6.08, a dwa tygodnie wcześneij rodzice moi + julka jadą w okolice mielna.

                        trochę chciałam inne warunki, ale jak znalazłam metę 50 m od morza, za dość przystępną cenę to się nie zastanawiałam.

                        • kata74 Re: Jesteśmy 21.05.11, 17:11

                          dobrze że już Jesteście

                          u nas w szkole jest tyle dzieci z wadami wymowy, ze 2 logopedów nie wyrabia się.
                          a klasy są integracyjne- jedna na rocznik

                          a jak tam plany wakacyjne?
                          ja zabukowałam walacje w ustroniu morskim od 6.08, a dwa tygodnie wcześneij rodzice moi + julka jadą w okolice mielna.

                          trochę chciałam inne warunki, ale jak znalazłam metę 50 m od morza, za dość przystępną cenę to się nie zastanawiałam.
                          • s.ivona Re: Jesteśmy 22.05.11, 13:04
                            oooo, to się miniemy z Twoimi rodzicami, bo my jedziemy w okolice Mielna na początku lipcasmile Jedziemy do Mielenka, tak jak rok temu. Mam nadzieję, że się uda pojechać. Wyliczyłam sobie tygodnie na transfuzje i powinno być na styk.
                            • marta.28 Re: Jesteśmy 23.05.11, 18:41
                              Hej.
                              No film trochę mnie rozczarował bo za mało wygłupów słynnego kapitana Jacka Sparowa, ale ogólnie jak na 4 część to nieźle, wiadomo, że pomysły się trochę wyczerpują.
                              Nie zasnęłam i specjalnie się nie nudziła. Ocena tak na 4+ no i trzeba przeczekać wszystkie literki końcowe na te dodatkowe pare sekund filmu - zresztą jak w poprzednich częściach.
                              A jak tam zdrowotnie moje drogie Panie się czujecie, bo jakoś tak mam problemy z porannym wstawaniem, najpierw wydawało mi się, że zima i ciemno i dlatego, potem, że przesilenie wiosenne a teraz już mi wymówek brakło bo i położenie się wcześniej spać nic nie dajesad masakra dla mnie wstawanie wcześniej niż o 7.00. Asia a jak ty się czujesz? No i czekam z niecierpliwościa na wyniki badań Madzi - Iwonko nie zapomnij nam napisać.
                              • joanzac Witajcie:) 29.05.11, 05:34
                                U mnie .... długo opowiadać!!!!
                                Jestem po 3 kursie chemioterapii, czuję się, można powiedzieć, dobrzesmile Jeszcze 3 razy i operacja może w sierpniu??? Ola na ten czas na wsi u cioci przebywa, do przedszkola chodzi w kratkę ale mam nadzieję, że do września się jakoś poukłada wszystko aby rok szkolny zaczęła normalnie??? Wszystko stoi na głowie ale mimo wszystko staram się twardo stąpać po ziemi. Ja się zmieniłam w krótkowłosą blondynkę, wszystkim dech zapiera na zmianę!!! Więc czasami jest bardzo wesołowink
                                Mały - wielki dramat jednak nas dopadłsad W moje imieniny na dodatek!!!! Nas Pusiaczek wpadł pod samochód!!!!!!!! Masakra!!!! Nie przeżyłsad((((( Ech, gorzej to przeżywam jak Olasad Strasznie się do psiny przyzwyczaiłam!!!
                                Ola już chce następnego pieska, ale teraz to raczej mało prawdopodobne. Będzie musiała jeszcze dużo czasu spędzić na wsi,ja po szpitalach, więc najszybciej na następne urodziny o tym pomyślimy???
                                U nas właśnie przygotowania do 7 latek Oli, to już w przyszłym tygodniu. Ja kompletnie nie mam pomysłu??? Na razie prezenty kompletuję ale gdzie? I JAK?? jeszcze nie wiem???
                                Poza pluszakiem, gierkami itp... Ola dostanie komórkę od chrzestnego. Nic wielkiego, tak na początek. Zobaczymy jak sobie z nią poradzi???
                                Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego dla wszystkich 7 latków!!!

                                Piszcie co u Was??? Ja zaglądam .
                                • kata74 Re: Witajcie:) 30.05.11, 12:26

                                  Asiuniu, najpierw to się ciesze, że leczenie odpukać dobrze idzie. Trzymam ciągle kciuki.
                                  Co do psiaka, to tak byłaś pozytywnie sfiksowana na jego punkcie, że nie ma się co dziwić że Cię jego odejście poruszyło. Przykro mi że Was to spotkało. Ja też i z tego powodu nie chcę mieć żadnych zwierzątek.

                                  Ja jakoś nie mam ochoty na urodznki w sensie imprezy. U nas jest mus zaprosić całą rodzinę a to wychodzi z dziećmi 25 osoób. a mnie się po prostu nie chce (doatkowo są to też w okolicy moje i meża urodziny).


                                  Julka dziś jest na wycieczce szkolnej w wiosce indiańskiej. przezywam, ale z większym spokojem niż te przedszkolne.
                                  powiem szczerze że dzieci w przedszkolu miała bardzo fajne, zżyli się. Tu w szkole jest tak jakoś... nie wiem czy to jeszcze za krótko są razem czy co. nawet ci rodzice są cięzcy do dogadania. mam nadzieję, że te dzieci co dojdą we wrześni będą fajniesze. i Julci się bardziej spodoba.


                                  A mnie pochorowała się mama. ciśnienie zaczeło jej skakać z przewagą na spadki, głowa boleć,robi jej się słabo, jest wyautowana niemal od tygodnia, do lekarza nie może się dostać, kombinują prywatnie, ale też ciężko. mam bardzo mi siadła psychicznie, bo strasznie ja męczy sytuacja kiedy jest dobrze wyąłcznie jak leży. a ona zwsze w biegu, zawsze coś sobie do roboty znajdzie. ech sad


                                  Ivonka są wyniki? jak sie Madzik czuje wogóle?
                                  • joanzac Dzień dziecka:) 01.06.11, 08:43
                                    Wszystkiego najlepszego!!!! Dla małych i dużych *)
                                    • marta.28 Re: Dzień dziecka:) 08.06.11, 10:32
                                      Hej, dziękujemy za życzenia.
                                      Ja w tym roku po raz pierwszy wyprawiam urodziny w figloraju dla dzieci z przedszkola i szkoły dziewczyn.
                                      Taka imprezkę rodzinną w Boże Ciało grilla i wygląda na to, że pogoda będzie urocza. U nas najbliższa rodzina i przyjaciele to 50 osób z dziećmi więc zawsze bardzo liczę na pogodę.
                                      Asia a jak ty się czujesz, chemia nie osłabiła cię?
                                      Bardzo mi przykro z powodu psiaka ja wiem, że człowiek bardzo się przywiązuje.
                                      Buziaki i zdrówka życzęsmile
                                      • s.ivona Re: Dzień dziecka:) 08.06.11, 19:07
                                        Cześć
                                        No niestety, mamy już wyniki badań i niestety ale są dobre. Mówię, że niestety, bo naprawdę bym już chyba wolała, żeby coś wyszło. Życie w niewiadomo czym jest straszne i okrutne.

                                        Magda czuje się ok. Jest po kolejnej transfuzji. Natomiast ma straszny problem z qpami. Doszło do tego, że nawet krwawi jak robisad Strasznie się boi więc wstrzymuje. Ech....

                                        My chyba nie będziemy robić urodzin. Nie mam pomysłu a fikolandy mnie nie pasują z uwagi na Magde.


                                        Jeszcze tylko półtora tygodnia i wakacjesmile
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.06.11, 08:10
      wczoraj miałam pierwsze spotkanie pierwszo klasowe.
      widzi mi się że będą dwie grupy, przynajmniej na początku- "stara" zerówkowa 10 osób, i "nowa" z jednego przedszkola też ok 10 osób + kilka dzieci niezrzeszonych big_grin

      jest z Julką córka koleżanki z klasy z liceum i córka kolegi z klasy z podstawówki, ale kólko się zakręciło.

      chłopaki włosy na żel, powycinane wzorki, (czy to taki trynd wśród 7 letniej młodziezy?, bo ja sie nie zam) dziewczynki jakoś baardziej "przygładzone" na razie

      Julka jest jedna, ale za to 4 Wiktorie smile

      oczywiści długa lista porzebnych rzeczy, podręczniki + zakup "mundurka" (wybór z bluzy z dł, kr lub koszul z dł i kr. ) z logo szkoły.

      przechodzi z nimi do pierwszej klasy pani Zerówkowa, z czego cieszę się średnio bo ona mało jak dla mnie jest konsekwentna i wymagająca, ale może taki urok zerówki

      Julka jest przejęta, wiec nie wiem jak ona przeżyje wakacje, najchętniej już pakowałaby plecak do szkoły big_grin
    • s.ivona Re: KATA!!! 28.06.11, 20:53
      Hej
      Ty kiedyś wysyłałaś mi nazwisko hematologa z Wrocławia...Pamiętasz? Masz jeszcze ten numer i nazwisko? Zmieniłam telefon i niestety straciłam część danych które miałam w sms-ach.

      U nas tak sobie. Magda po 3 tygodniach od poprzedniej transfuzji musiałam dziś dostać jeden worek a jutro drugisad Wyniki - dramatsad
      W sobotę szykujemy się nad morze. Co prawda pogoda nas nie będzie rozpieszczać ale mam nadzieję, że nie będzie dramatu.


      Szymon zapisany do klasy 1. Na dobty początek kupiliśmy mu biurko i...rowersmile Ucieszony bardzosmile My będziemy uczyć się z "Odkrywam siebie". Niestety to jeden z durniejszych podręczników ale nie mamy jako rodzice wpływu na jego wybór. Wiele rzeczy mi się w tej szkole nie podoba ale cóż...jakoś damy radęsmile
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 18.07.11, 19:41
      Cześć
      A gdzie wy wszystkie jestesie?

      Ja wczoraj wrocilam z wakacji. bylo naprawde fajnie. pojechalismy w to samo miejsce co roktemu z ta sama ekipa + jeszcze jedno malzenstwo z rodzinysmile

      Pogoda nam dopisala. upalow nie bylo ale cieplo. opalac sie mozna bylo, a do tego jeszcze takie dni pochmurno-sloneczne idealne na piesze spacery plaza. najbardziej wszystkich zaskoczyla Magda....sil miala duzo, humor dopisywal, apetyt tez wink nie tylko jej, bo ja tez czuje co nieco w biodrachsmile

      Teraz musze pozalatwiac troche spraw w Krakowie min jutro ide z Magda na komisje o niepelnosprawnosc i za tydzien jeszcze szpital i potem chcialam jechac do rodzicow.

      Asiu, jak sie czujesz?

      Dajcie znac co u was! pozdrawiam
      • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 21.07.11, 18:26
        Hej ja też już po urlopie, dziewczyny nauczyły się trochę pływać i od wrześnie chcę je zapisać na naukę pływania tak profesjonalnie zobaczymy co z tego wyjdzie.
        Chciałabym jeszcze z nimi gdzieś wyskoczyć w sierpniu ale zobaczymy jak z pogodą.
        Jakoś tak nie chce mi się w poniedziałek do pracy iść zostawiłam sobie jeszcze ciut wolnego żeby poprać i posprzątać to w weekend będzie luźniej.
        A jak tam u was.
        Pozdrowionka.
        • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 22.07.11, 14:02
          Ja cały ten tydzień załatwiałam sprawy z autem - ubezpieczenie/badania techniczne. Załatwiłam też komisję z Magdą. Dostałyśmy przeczenie na kolejne 5 lat oraz prawo parkowania na kopercie. Teraz nie bedę już musiała płacić za parking w szpitalach.

          We wtorek jeszcze szpital z Magdą a potem pojedziemy d orodziców na ok 3 tyg. Też planuję jeszcze w sierpniu wyjazd na kilka dni w góry, chyba w okolice Zakopanego. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

          Dziś doszły podręczniki. Masakra. To moje dziecko to uschnie z nudów. Całe szczęście, że nie czyta płynnie, będzie nad czym pracowaćsmile Wynalazłam też na allegro tornister, chyba zdecyduję się na Tigera Fans Max, choć Szymkowi się nie podoba. Trudno.
          A wy macie już plecaki?
          • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 22.07.11, 15:06
            Ja Oli w zeszłym roku zmieniałam plecak bo nie mieściła się teczka na rysunki. Taki standardowy plecak wyginał rogi. Piórnik proponuję taki dwustronny łatwiej jest trzymać porządek. Pamiętaj o okładkach są czasem takie samoprzylepne bo książki dla klas 1-3 są niewymiarowe, najlepiej kupić kilka na zaś bo w połowie roku już ich nie kupisz. Duży zapas ołówków miękkich B2. Kredki najlepiej jakieś porządne a nie z bohaterami bo takie są łamliwe.
            Jak coś to pytaj z doświadczenia pomogę bo my już drugoklasistki smile
            Przez cały rok Ola zjechała chyba z 15 ołówków i 7 temperówek smile
            • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 01.08.11, 12:23
              Julka od tygodnia szaleje nad morzem. Pogoda w kratkę.

              A ja się szykuję do sobotniego wyjazdu. cięzko mi idzie organizacja prac. zamiast prasować, prać itp siedze na kompie, w jedynym wolnym czasie czyli kiedy Zuzka śpi.

              Czy w waszych szkołąch są mundurki? My mamay do wyboru kilka bluz i bluzek. podobno trzeba, ale wiem że starszaki nie noszą wcale. a uważam że szkoda

              Asiu jak tam Złotko z Tobą? skończyłaś już chemie czy ostatnio została?

              Ivonko wyjechaliście już do rodziców?

              pozdrawiamy serdeczne na półmetku wakacji
              • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.08.11, 23:40
                Hejsmile
                Ja po 6 chemiach i jutro do Białegostoku jadę. Kocioł jak diabli!!!! Ola do szkoły!!! nie koniecznie przygotowana, ja do szpitala..... ciotka, moja siostra musi wszystko sama ogarnąć... masakra!!!!!!
                Nie wiem??? Nie myślę???!!!!! Mam nadzieję około 20-tego wrócić???
                Raczej nastrój niezbyt!!! K......a !!!!!! Chyba się boję!!!!!!?????? Ta bezradność???
                Trzymajcie kciuki!!!
                Buziaki i pozdrawiam.
                • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 08.08.11, 11:22
                  Ja od tygodnia u rodziców jestem. Sama sie zmoboilozowalłam i pojechałam, choć droga nie była taka jak zwykle bo były objazdy. Dumna jestem z siebie jak pawsmile

                  Asiu, trzymam mocno kciuki. Wierze, że będzie dobrze!!!!!! Ślę mnóstwo pozytywnych myśli!!!
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.09.11, 13:03

      Z początkiem sierpnia byliśmy rodzinnie nad morzem. Dopadły nas wszystkie możliwe plagi:
      - sztorm
      -wichura
      -2 dni bite deszczu- od rana do wieczora
      - upierdliwe muszki na plaży jak już wkońcu wyszło słońce
      - no i zły humor męża wink

      Starałam się jednak WYPOCZYWAĆ big_grin

      Wakacje zakończyłyśmy „przygodą życia” że tak powiem. Po 20 latach zabrałam moje dzieci na wyprawę kolejową do prababci. 200 km.
      Atrakcji co nie miara. Groźna strajku kolejarzy. Podróż w chyba najgorętszy dzień lata. Ugotowania na mięko. Przesiadka na remontowanym dworcu we Wrocławiu w 10minut . Brak jakichkolwiek podjazdów pod wózek. Dziękuję za pomoc wszystkim dobrym ludziom, którzy okazywali się prawdziwym wybawieniem. Bez nich bym chyba nie dotarła do celu podróży. TUNEL!! Oczy Zuśki podczas przeprawy przez tunel bezcenne. Powiedziałam dzieciom – chłońcie atmosferę tej podróży, bo za szybko matka się nie odważy big_grin


      A teraz jakoś nie wierze że wakacje to już wspomnienie. Przelecialy jak wiatr i jakiś taki niedosyt pozostawiły za sobą.

      Julka na razie zachwycona I klasą big_grin ciekawe na ile jej zapału wystarczy. Ja za to po rozpoczęciu jej szkoły byłam wykończona, zestresowana i z bolącą głową. Jak patrzyłam w piątek na tego mojego malucha z tornistrem, z workiem na kapcie… To się prawie poryczałąm.
      Kiedy to przeleciało? Jakim cudem ona ma już 7 lat.
      • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.09.11, 22:33
        My już II klasa Ola na razie zachwycona.
        Julka już od dzisiaj w domu bo gardło chore i antybiotyk, ładnie się zapowiada sad

        Ja też w te wakacje dzieciaki rozkręciłam. Z moim tatą zabrałam je na dwa dni do Warszawy i nocowaliśmy w hotelu (frajda) do tego w obie strony pociągiem i po mieście autobusami też super smile a i bardzo dużo zwiedziliśmy.

        Następny wypad trzydniowy nad zalew Sulejowski i nocowanie jedną noc w przyczepie a drugą noc pod namiotem i pieczenie na ognisku kiełbasek. Podobało się.

        Trzecia wyprawa to już ja sama z dziewczynami pojechałam do Wrocławia do kuzynostwa i oglądaliśmy oblężenie klasztoru w Lubiążu pod Wrocławiem ale największą frajdą było, że wujek z kolegami przebierał się za rycerzy i można było pobawić się prawdziwą zbroją i po łobuzować w obozie. W załączeniu link do filmika - Mój kuzyn na filmie broni białogłową smile
        www.youtube.com/user/OblezenieKlasztoru#p/a/u/0/hEch5obniHk
        www.facebook.com/photo.php?fbid=172153596184486&set=pu.137713136295199&type=1&theater
        To chyba najbardziej im się podobało smile

        A jak tam u was???
        • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 25.09.11, 21:18
          Hej jest tam kto??? smutni bez Was sad sad

          ciesze się każdym ciepłym dniem tej jesieni. w temtym roku już od początku wrześnie włączyliśmy ogrzewanie. dziś szukałyśmy kasztanów w parku. Plus bawiłam się w fotografa- złapać na jednym ujęciu 2 moje córki patrzące się w obiektyw- AWYKONALNE.

          wrzesień już !!wzywam do tablicy wink
          • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.10.11, 12:59
            Hej!!!!
            ja na walizkach!!!! Jadę za godzinę do Białegostoku na kilka tygodnisad Zaczynam radioterapię.
            Najbardziej przezywam już rozstanie z Oląsad
            Jakoś to trzeba będzie wytrzymać??

            Ola po ślubowaniu, więc jest całą sobą uczniemsmile
            Chodzi chętnie, ale wstawanie to masakra na 8 rano!!!! Dla mnie też, chociaż się przyzwyczajam.

            Buzka dla wszystkich i do zobaczyska za jakiś czas.
            • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.10.11, 21:45
              ASIU trzymaj się!!!! a ja trzymam za Ciebie kciuki!!!! dziekuję Kochana ze się odezwałaś.

              zdaję sobie sprawę ze rozstanie z Olą to cięzkie przeżycie, ale wyobrazić sobie jak bardzo, to chyba nierealne

              do szybkiego zobaczenia!!!! big_grin
              • kata74 Odezwać się!! 06.10.11, 21:19

                Dziewczyny co się dzieje?????
                Żadna już nie ma chęci się odezwać??

                Przecież ja bez was nie dam rady!!!!!!
              • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.10.11, 21:21
                Dziewczyny co się dzieje?
                Czy już żadna nie ma chęci się odezwać?

                Przecieeż ja bez Was nei dam rady sad

                ps. ponawiam pytanie- czy na privie będzie bardziej motywująco?
                • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 10.10.11, 00:05
                  Oj czasu brak a i w pracy za dużo komputerasmile

                  A tak serio to od 6 tygodni mam remont w domu i żyję bez kuchni. Cierpię okrutnie i nie mogę się doczekać końca. Wszystko jest białe od gipsowania. Wymieniamy płytki bo w jednym miejscy strasznie popękały i groziło ich całkowitym wykruszeniemsad
                  Teraz już wymiękam i nawet największemu wrogowi nie życzę. Mamy w domu rozbebłane serce domusad

                  Poza tym moje dziewczyny zapisałam na naukę pływania. Zobaczymy jakie będą efekty, kiedy zaczną pływać ładnie samesmile

                  Pozdrawiam Was.
                  • 26basia Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.10.11, 09:45
                    hmm Marta czyli mamy taki sam remont smile u mnie trwa od połowy sierpnia, też nie mam kuchni ogólnie wszystko w pyle gipsowym, myślę ze w piątek skończą smile a do tego wszystkiego ja jestem chora- grypka.
                    W piątek Paulinka ma ślubowanie jak na razie bardzo jej się podoba w szkole, chętnie odrabia zadania domowe a musze powiedzieć ze dość dużo mają zadawane. Jak sobie przypominam to Krystian miał dużo mniej zadawane.
                    Wszystkim duzo zdrówka zycze , bo moje cos w tym roku kiepskosad
                    Pozdrawiamy
                    • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.11.11, 08:05
                      Hej, hej!!!!
                      A co tu tak pusto?????
                      Kończyć remonty i do forum zasiadaćwink

                      Wczoraj do domku wróciłamsmile Ola stęskniona, ja jeszcze bardziej!!!! Trochę przypalona, ale mam nadzieję, że się jakoś szybko zagoi??
                      W poniedziałek jadę chyba na 1 dzień i zaczynam nową terapię!!! Matko!!!! Oby skuteczną????
                      Teraz na nowo musze się do pożądkow domowych przyzwyczajaćwink

                      Pozdrawiam wszystkich i skrobnijcie coś !!!
                      • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 09.11.11, 22:48
                        Mam małą biedronkę w domu sad
                        Znaczy się Julkę wysypała ospa wietrzna no i z nudów u babci umiera. Ola była szczepiona więc jej nie bierze ale Julkę od września szczepiłam no i efekt jest wyraźny - znaczy cała we fioletowe kropki smile Dzielnie znosi chorobę roznosząc dom smile
                        A remont raczej w fazie wydłużającej sad nawet dzieci mają dość mimo, że to nie dotyczy ich włoścismile
                        • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 13.11.11, 21:28
                          Asiu jak dobrze Cie widzieć. możesz napisać coś więcej? jak samopoczucie? co to za nowe leczenie? ile bedzie trwało?

                          Marta a wy drugi dom budujecie? smile

                          U nas choroby: zaczeła Julka niewinnym kaszlem (a zwsze trafiał ją katar). dla bezpieczeństwa przed długim weekendem polazłam do lekarza, a tu zonk furczy w oskrzelach. jutro lecim do kontroli a dodatkowo z Zuzką bo ta skolei kasła od piątku sad męczy ją też gorączka trudna do zbicia

                          także tradycyjnie jak tylko dłuższa przerwa u nas zawsze musi być "coś"

                          a u Was jak po dłuuuuuuugim weekendzie?
                          • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 16.11.11, 08:14
                            Ja się jeszcze nie mogę wgryść w rzeczywistość!!!! Ledwo wróciłam a od poniedziałku po szpitalach latam!!! Przenoszsę się do Suwałk z dalszym leczeniem, mają tu na miejscu najnowsze programy leczenia, więc zaoszczędzę sobie jazdy co tydzień po 120 kilometrow w tę i s powrotem. teraz czeka mnie hercyptyna skojarzona z chemią (co najmniej 12 miesięcy) bo jak to mój dr okreslił wyjątkowo złośliwe cholerstwo mnie dopadłosad Mam przerzut do węzłów obojczykowychsad Po lampach poparzona jestem, wszystko mnie swędzi i na przemian piecze! Ale ogólnie jest ok. Oby moje serducho to wytrzymało!!!
                            Ot i tak na okrągło!!!

                            Ola cieżko zniosła nasze rozstanie. Pierwszy tydzień był koszmarny i dla niej i siostrze o sobie nie wspomnę. No ale to już mamy za sobą. Teraz mamy nauczycielkę, moją ciocię, do pomocy w lekcjach i nauce. Jakoś się poukładało wszystko i zaczyna kręcić z jakimś sensem.
                            Ciężko idzie nam czytanie!!!
                            A od tygodnia Ola nosi okulary! Wygląda zabójczosmile Ma astygmatyzm w lewym oku. Za 2 miesiące do kontroli i korekty szkieł, bo cięzko było się z nią dogadać kiedy lepiej widziwink
                            A ja już o świętach i prezentach myślęsmile Już trochę mam, ale jeszcze ciagle myślę co komu dorzucić??wink Niedługo sie szał zacznie a ja chcę pomóc siostrze w pracy, bo sama nie wyrobi!!!
                            Nosmile To udało się w końcu coś skrobnąćsmile
                            To bużka i pozdrawiam
                            I zdrówka!!!!
                            • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 16.11.11, 21:41
                              Asieńko ja cały czas o tobie myślę, ty musisz cały czas pozytywnie myśleć bo to też dobre lekarstwo. A czy myślałaś nad leczeniem w chinach? Oni maja inne metody ale dużo skuteczniejsze, może dałoby się coś poradzić przez jakąś fundację?

                              A ja od trzech miesięcy siedzę w białym pyle i kurzu bo remontuję kuchnię i przedpokój.
                              Już mam depresję remontową, a wczoraj po przyjeździe z mężem późno z Warszawy z delegacji musieliśmy jeszcze płytki odklejać bo koledzy nie pomyśleli i nas trafiłosad mam nadzieję, że do świąt zdążymysad
                              • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.12.11, 07:50
                                Hej babeczki!!!! Co u was?????
                                U mnie trochę szpitalnie gorączka świąteczna w pracy i szkolnie.
                                Zaliczyłam pobyt na chirurgii, zalożyli mi port naczyniowy, ma być lżej, mam nadzieję bo samo założenie mnie z nóg zwaliłosad Ale już dochodze do siebie, chociaż teraz 2 ręce obolałe.
                                Prezenty prawie wszystkie wie na luzie do tego podhodze.
                                Pozdrowionka, klawiatura i szwankuje wię musiie się trohe domyślać
                                • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.12.11, 10:34
                                  cześć
                                  Asiu, na pewno będzie lepiej po założeniu portu. U nas na oddziale rodzice bardzo sobie chwalą. Masz taki podskórny? Jak tak dalej będzie ciężko u Magdy, jak teraz, to nas też czeka zakładanie.

                                  U nas tak nie za wesoło. Z Magdą jestem średnio dwa razy w miesiącu na transfuzji. Ogólnie nie jest dobrze. Do tego choruje znów więcej.
                                  Szymon strasznie ciężko odczuł pójście do szkoły. Pojawiły się tiki nerwowe, czasem bóle brzucha. Jest pod opieką poradni psychologiczno-pedagogicznej.
                                  Ja już nie pracuje jako logopeda. Zabrakło pieniędzy. Teraz pracuje jako nauczyciel wspomagający w gimnazjum. Nawet nie chce mi się o tym gadać.
                                  Byle do ferii.

                                  Za tydzień już święta, a nas czeka jeszcze wyjazd do szpitala. Nie wiem gdzie spędzimy święta bo Magda aktualnie chora.
                                  • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.12.11, 20:57
                                    Witajcie dziewczyny.

                                    dobrze Was widzieć mimo że przekazywane informacje nie są z gatunku tych wesołych

                                    u mnie jak u Asi prezenty na finiszu. niestety niepotzrebnie wziełam i podliczyłam ich koszty. masakra jakaś wyszła. i to nawet nei wiem jak i kiedy

                                    u nas też choróbska. Julka już 3 raz w przeciągu 1.5 miecha ma antybiotyk. zuzek oczywiście zaraz jest chory razem z nią.

                                    niczego więcej nie będę wam życzyć na święta tylko ZDROWIA, ZDROWIA, ZDROWIA,ZDROWIA, ZDROWIA, ZDROWIA, ZDROWIA, ZDROWIA, ZDROWIA,ZDROWIA, ZDROWIA, ZDROWIA....j jeszcze raz ZDROWIA
                                    • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.12.11, 21:46
                                      Oj zdrówko by się przydało bo mi Julka dzisiaj zachrypła (od męża się zaraziła) a juro maja jasełka i jest aniołkiem.
                                      Prawie kończę już sprzątać po remoncie ale mężulek nie ma czasu pozakładać halogenów po remoncie i jeden pokój jest zupełnie ciemny sad a że wcześnie się robi ciemno to to w nim nie siedzimysad chyba że założy z powrotem projektor to ciemności nie przeszkodzą ale na to na razie czasu brak. Tak sobie teraz myślę, że w niedzielę Julka była na urodzinach w figloraju i teraz w niedzielę też ma iść i może tam się zaraziła. No nie wiem. Jeszcze tydzień do świąt więc może się wychoruje ale jak padnie to ja muszę wziąć urlopsad.

                                      Z uwagi na przeogromną rodzinę dodatkowo parę Adamów, Ew i innych urodzin i imienin. w okolicy świąt dla mnie to okres rozbicia bankusmile a z pół dnia poświęcę na samo pakowanie prezentów - samych dzieciaków mamy 15 sztuk. Ale jeszcze brakuje mi kilka prezentów sad((

                                      No i ja dołączam się do życzeń świątecznych ZDRÓWKA, ZDRÓWKA, ZDRÓWKA i troszkę chociaż ociupinkę śniegu aby się przyjemniej chodziło na spacerkismile

                                      No i piszcie dziewczyny - ja też się zmobilizuję, chociaż po całym dniu przed kompem to nie mam ochoty go otwierać wieczorem a i czasu brak.
                                      • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 16.12.11, 08:03
                                        jak fajnie was widziećsmile
                                        Pomimo dolegliwości razem lepiej!!!
                                        My święta tradycyjnie u siostry spedzimy, więc bałaganem się nie przejmuje.
                                        Iwonko, port mam podskórny. wszystko zaszyte jak się zagoi nawet nie będzie widać. Dla dzieci zakładają je pod znieczuleniem ogólnym i uważam, że bardzo dobrze, bo zabieg mało przyjemny nawet dla dorosłego.
                                        Ja chodzę do pracy ciągle, teraz to mamy zakręcone dni od rana do noy!!! Ale wizja siedzenia w domu mnie przeraża!!!
                                        To zdrówka wszystkim też życzę i piszcie, piszcie....
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 22.12.11, 19:23
      Jutro mamy jechać do rodziców a mnie dziś dopadło zapalenie ukł. moczowe. Rany, jak boli! Dostałam antybiotyk i domięśniowo lek przeciwbólowy i rozkurczowy. Trochę lepiej ale jutro długa droga przede mną.....

      Szymon dziś wyniuchał w szafie grę Eurobusines. Wiecie, taką starą wersję co jeszcze ja sama grałam będąc dzieckiem! No i gramysmile

      Trzymajcie się zdrowo i do poczytania w Nowym Rokusmile
      • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 22.12.11, 19:27
        Wesołych Świąt!
        Bez zmartwień,
        Z gościem, co niesie szczęście!
        Wesołych Świąt!
        A w Święta, niech się snuje kolęda.
        I gałązki świerkowe
        Niech Wam pachną na zdrowie.
        Wesołych Świąt!
        A z Gwiazdką!
        Pod świerkiem łuną jasną
        Życzcie sobie najwięcej
        Zdrowia i zwykłego, ludzkiego szczęścia.

        Ściskam Was mocno. Buziakismile
        • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.12.11, 08:01
          Wesołych świąt!!!!!
          Ja dzisiaj zmykam do siostry na świętasmile
          A dla Was najlepsze życzenia!!!!
    • kata74 witamy w 2012!!! 10.01.12, 14:18
      dużo pomyślności i samych dobrych wydarzeń w 2012r.

      w sylwestra byliśmy u rodziny. Julia oczywiście bawiłaby się do samego rana. ale Zuza miała dość. doatkowo zaczynało pobierać ja przeziebienie z katarem i kaszlem (aktualnie wychodzimy z niego)

      my na końcówkę roku rezerwowaliśmy salę na komunię Julii. ostatni dzowonek. bardzo sie cieszę że ufff zaklepane

      Julia od Mikołaja/Gwiazdora/Śniezynki dostała rolko/worotki. prezent trafiony przez tydzień ujeżdzał po chałupie i rozwalała wszystkie narożniki

      Zuzka codzinnie robi zakupy nowym wózkiem sklepowym smile + rozwozi nam rzeczy po domowych pólkach "sklepowych". cięzko jest czasami coś znaleść.

      Kiedy macie feriie? my jesteśmy chyba przed lub ostatni w kolejce. Julcia chyba pojedzie z dziadkami na tydzień

      czekam na Was dziewczynki. BUZIAsmileKI
      • s.ivona Re: witamy w 2012!!! 10.01.12, 20:22
        normalnie Kata, spadłam z krzesła, oczy (tzn okulary) trzy razy przetarłam, czy aby dobrze czytam......sale na komunię? To KIEDY Julka idzie do komunii? Czy ja coś przegapiłam, czy przepisałaś ją do drugiej klasy????????

        U nas bez rewelacji. Początek roku taki jak koniec - transfuzja. wiecie co, ja już chyba przestałam żyć innym życiem niż szpitalnym! Masakra.


        Dziecie się kłócą coraz bardziej ze sobą, choć i pobawić też się umieją...ech, żeby tylko bardziej umieli wzajemnie sobie ustępować a nie próbować walczyć o pierdoły......

        Ja zapisałam się na fintess. Czekam na otwarcie salonu. Na razie zakupiłam butysmile

        My mamy ferie w połowie lutego. Jeszcze 5 tygodnismile W tym roku jak widać mamy wiosnę więc na razie nici z nartsad Cały czas jednak mam nadzieję, że uda się gdzieś pojeździć Szymkowi. Zapewne trzeba będzie wyjechać gdzieś dalej od Krakowa, co trochę mnie martwi, bo jeszcze nie mam takiej wprawy, żeb samej jeździć daleko. Zobaczymy.
        • kata74 Re: witamy w 2012!!! 10.01.12, 21:17
          komunia planowo jest 26 maja 2013
          obdzwaniałam sale/ restauracje w poczatku grudnia. wolne miejsca w tym termine miały tylko 2 restauracje w mieście.

          komunie rezerwuje się podobnoż u nas z około 3 letnim wyprzedzeniem uncertain
          • marta.28 Re: witamy w 2012!!! 12.01.12, 22:57
            No a masz już ustaloną datę komunii w kościele.
            U nas szał zaklepywania był po pierwszej niedzieli września po ogłoszeniu terminu bo on się zmienia. Ja w ostatniej chwili zarezerwowałam, bo wcześniej poszłam do kancelarii się dopytać o szczegóły. W maju są przecież 4 niedziele.
            Teraz na wiosnę tylko sukienka mi została. Dla nie wtajemniczonych to moja Ola poszła do szkoły jako 6 latka smile

            Iwonka my w Łodzi mamy ferie przełom stycznia i lutego i w okresie 6-12 luty wybieram się z rodzinką na wyjazd w okolice Krakowa. Popołudniami planujemy zwiedzać Kraków jak twoje dzieciaki będą się dobrze czuły to może się spotkamy.

            Joanna jak tam terapia, jak się czujesz i jak młoda.

            ZDRÓWKA smile
            • kata74 Re: witamy w 2012!!! 13.01.12, 11:11
              u nas terminy są znane:
              - w mojej parafi ostatnia niedziela maja
              - w parafi szkolnej: bardziej skomplikowanie bo to jest sobota przed drugą niedzielą.

              wynikł jeszcze jedn problem. większość dzieci się przepisuje do parafi gdzie jest szkoła. na razie z naszego kościoła iddzie tylko jeden chłopiec z Julki klasy. mąż mówi ze to nie problem, że zmienieać nie będziemy. a ja mam stresa....
              • marta.28 Re: witamy w 2012!!! 14.01.12, 13:25
                Moja Ola idzie z kościoła parafialnego bez żadnej koleżanki z klasy, będzie parę znała z przedszkola. Nie chodzi bowiem do podstawówki z naszej parafii a ja nie bardzo chciałam chodzić ona zresztą też do parafii do której należy szkoła. Tam są alby a u nas sukienki. Tam proboszcz krzyczy na rodziców, tu jest spokojniej. Więc się nie martw, będzie miała więcej koleżanek. Poznają się na spotkaniach przygotowujących do komunii. U nas w tym roku mamy komunię 6 maja więc mam spokojny okres w pracy bo większość ma urlop i będzie można chodzić na próby na spokojnie, bez nerwówki. Dzieci też mają wtedy wolne, więc mam nadzieję jakoś to przetrwaćsmile Na razie jestem przykładną katoliczką smile
                • s.ivona Re: witamy w 2012!!! 15.01.12, 17:29
                  my mamy ferie od 11 lutego. Marta, bardzo chętnie spotkam się z Wami gdzieś na mieściesmile Czekam więc na infosmile

                  My wczoraj zaczęliśmy sezon narciarski. Śnieg spadł jak na zamówienie i pomimo trudności z dotarciem na stok (zakopianka zakorkowana) było fajnie. Miałam w trakcie podróży dwa razy poślizg ale na szczęście wszystko ok. Uffffsmile
                  • kata74 Re: witamy w 2012!!! 16.01.12, 13:45
                    ja juz aczełam szaleć żeby zmienić na termin komuni z klasą, alke mnie maż przystopował. argumenty tez podobne jak mói Marta
                    ono zobaczymy...

                    u nas wczoraj popruszyło sniegiem, ale dzisnie ma już proatycznie nic

                    w sobotę jechałam z julaą na dużur pediatryczny w szpitalu- Angina
                    siedzi w domu i dostaje kota.

                    czy planujecie w te wakacje letnie, aby dziesi wyjechały na obóz, kolonie itp.
                    puściłybyście"? a dzieci - chciały by?
                    \

                    Ivonka, Marta- już wam zazdroszzce spotkania big_grin
                    • mamazuzinki Re: witamy w 2012!!! 18.01.12, 00:16
                      To jasmile Córa marnotrawna........powracam....... właściwie to nawet nie wiem czemu mnie nie było....... nie mam nic na swoje usprawiedliwienie........
                      Z nowym rokiem nowym krokiem...... troszkę się mi ten kroczek poślizgnął bo już po połowie stycznia...........chyba po sylwestrze zamroczona jeszcze jestem......

                      U nas odpukać wszystko ok...... młodzież rośnie jak na drożdżach....... Julka 13 lat skończyła laska się zrobiła , chłopaków już trzeba odstraszaćsmile Teraz mam fazę szukania gimnazjum, a właściwie już znalazłam i bedę musiała dziecko moje drogie u znajomych zameldować czasowo żeby miała się szansę dostać.....
                      Zuzina jeszcze jest taką naszą przytulanka ale tez pewnie juz niedługosmile) Chodzi do 1 klasy radzi sobie dobrze, wbrew moim obawom.Pani jej sie trafiła mega wymagająca także sie cieszę.
                      Mi komunia spędza sen z powiek bo nie wiem gdzie tą chalastrę pomieszczę bo wynajmowanie knajpy jakoś mi sie nie uśmiecha bo u nas ceny są zabójcze. pożyjemy zobaczymyysmile

                      Kasia dziękuję za cierpliwośćbig_grin

                      Asia całuję gorąco i trzymam kciukibig_grin

                      buziaki

                      aaaaaaaaaa a ja mam już feriebig_grin
                    • mamazuzinki Re: witamy w 2012!!! 18.01.12, 00:17
                      To jasmile Córa marnotrawna........powracam....... właściwie to nawet nie wiem czemu mnie nie było....... nie mam nic na swoje usprawiedliwienie........
                      Z nowym rokiem nowym krokiem...... troszkę się mi ten kroczek poślizgnął bo już po połowie stycznia...........chyba po sylwestrze zamroczona jeszcze jestem......

                      U nas odpukać wszystko ok...... młodzież rośnie jak na drożdżach....... Julka 13 lat skończyła laska się zrobiła , chłopaków już trzeba odstraszaćsmile Teraz mam fazę szukania gimnazjum, a właściwie już znalazłam i bedę musiała dziecko moje drogie u znajomych zameldować czasowo żeby miała się szansę dostać.....
                      Zuzina jeszcze jest taką naszą przytulanka ale tez pewnie juz niedługosmile) Chodzi do 1 klasy radzi sobie dobrze, wbrew moim obawom.Pani jej sie trafiła mega wymagająca także sie cieszę.
                      Mi komunia spędza sen z powiek bo nie wiem gdzie tą chalastrę pomieszczę bo wynajmowanie knajpy jakoś mi sie nie uśmiecha bo u nas ceny są zabójcze. pożyjemy zobaczymyysmile

                      Kasia dziękuję za cierpliwośćbig_grin

                      Asia całuję gorąco i trzymam kciukibig_grin

                      buziaki

                      aaaaaaaaaa a ja mam już feriebig_grin
                      • joanzac Re: witamy w 2012!!! 18.01.12, 09:04
                        Witam, witamsmile))) I najlepszego w nowym roku!!!!!

                        U nas jakoś czas strasznie szybko lei, ledwie Now Rok powitaliśmy a tu zaraz ferie??
                        Klawiaura mi nawala, więc sory za literówkęsad
                        Ola obecnie podziębiona i posmarkana, a juro bal w przedszkolu!!!
                        Z programem lecą, że cięzk nadążć!!!!!

                        U mnie nowy grafik leczenia: co wtorek, mrfologia i chemia a c 3 tyg, dodatkowa kroplówka. Znoszę dobrze, bez poślizgu od 6 godnismile Oby tak dalej!!! Wkróce bardziej szczgółowe badania, prześwielenia USG itd czekają.

                        Jestem w szoku, że u Was akie akcje komunijne???? Ja jeszcze tym nie myślę. Ale i ak balu wielkieg nie będzie. Nie jestem ich zwolenniczką.

                        Kaśka pkaż zdjęcia shis tzaka Waszego!!!! Nam ciągle Pusia brakujesad

                        My na ferie planujem szlifowanie angielskiego i wizyty u dentysty!!!! Z atrakji, trohę nar i aqua park. Może jakieś kino??? Zostajemy na miejscu.

                        Pozdrawiam
                        • s.ivona Re: witamy w 2012!!! 18.01.12, 09:38
                          Hejka
                          Też mnie Kata zaskoczyła komuniąsmile Ja jeszcze o tym nie myślę ale na pewno Szymon pójdzie do komunii z klasą.

                          My też co chwila Madzie kontrolujemy z morfologiąsad Tydzień temu była transfuzja a już jutro znów jedziemysad

                          Ja od poniedziałku chodzę na "fitness". Właśnie siedzę i grafik próbuje sobie ustawić. Wczoraj byłam na zajęciach brzuch-uda-pośladki i dziś ledwie chodzęsmile a jutro mam osobisty trening z trenerem. Opiszę jak było - o ile dożyjęsmile Postanowiłam ćwiczyć w tym roku.
                          • s.ivona Re: witamy w 2012!!! 18.01.12, 09:40
                            A jeśli chodzi o ferie to ja bym bardzo chciała Szymona wyslać na obóz narciarski ale Szymon nie chce. Starszny cykor z niego. Może koleżanka, u której jeździ na nartach zrobi w tym roku obóz (o ile będzie śnieg), to może wtedy łatwiej byłoby go wypchnąć. U nas śniegu pełno. W górach też, więc póki co zapowiada się fajne jeżdzenie na nartach.
                            • kata74 Re: witamy w 2012!!! 18.01.12, 13:26
                              ale prezent na nowt rok Kachula się odezwała!!!! big_grin chyba jakąś zdrowaśkę w podzięce złożę!!!! big_grin big_grin

                              dla mnie terminy rezerwowania sali są masakryczne, też mi to nie pasuje. ale u nas knajp aż tak wiele nie ma. jesli jest duża sala wciskają max ilość komuni więc jest masakra.

                              też nei jestem zwolennikiem wielkich fet. ale co mam zrobić zwykłe imieniny i miejscowa rodzina to u nas 22 osoby, a dodatkowo mam najbliższą rodzinę zamiejsową 12 osób, właśnie do jednych jedziemy w maju na komunię. jak ich wszytkich zliczy robi mi sie 40 osób. w domu nei dam rady w zadnym razie.

                              Kaska a ceny przerażające to jakie? u nas jak jest całodniowa komunia (nie na poppołudnie) tzreba aktualnie liczyć 120 zł trochę się przeliczyłam bo zatrzymałąm się w czasach kiedy tyle kosztowało wesele

                              Asiu a ile tych zabiegów jeszce Cię czeka? prognozują coś?

                              Ivonko ja też zamierzam działać w temacie fitness. spotkanie z indywidualnym trenerem brzmi dumnie. od lutego blisko mojej mamy otwierają nowy klub- mam nadzieję że chociaż do/przez wiosnę pochodzę. po świętach osiągnełam masę krytyczną. bardzo źle się z tym czuję.
                              na razie minimalna dieta czyli maksymalne zarzucenie słodyczy. reguralne 5-4, mniejsze posiłki i od 2 dni kręcę hulahopem
                              • joanzac Re: witamy w 2012!!! 19.01.12, 08:08
                                U nas też jes śniegu i 1,2 stopnie mrozku, więc fajniukosmile
                                I oby kaar przeszedł ????
                                Dzisiaj bal, więc się pakuję i jeszcze koleżanką li muszę się zająć. Ale fajna dziewczynka i najlepsza koleżanka lismile
                                Kurczę a moja klawiaura!!!!! Mam nadzieję, że się dmślicie czeg nie dopiszę?????

                                Moja erapia planowana na rok w międz czasie co 3 miesiące przeglądowe badania Usg, echo, rg ip.... 2 miesiące mam za sobą, wię jeszcze lko 10 zostałosmile Co dalej??? Sama nie wiem???

                                rzmam kciuki za Wasze ćwiczeniasmile Nie ważne jak mcno schudniecie, ale samopoczuciesmile
                                Pozdawiam
                                • marta.28 Re: witamy w 2012!!! 20.01.12, 21:47
                                  U nas na wigilii w zeszłym roku było 28 osób i to było maksimum przy stole. Jak robimy urodziny na około 50 osób raz w roku z grillem to jest na dworze i raczej plastikowe talerzyki i bez siedzenia przy stole. Nie dam rady komunii sama wyprawić na 50 osób żeby wszyscy na raz usiedli do obiadu. U nas też ceny 120 zł za osobę (objad, przekąski + ciasto) ceny masakryczne ale cóż zrobić.
                                  Ivonka podaj mi na adres mailowy telefon to zadzwonię wcześniej jak ustalimy w który dzień wybieramy się do Krakowa. (netmarta@poczta.onet.pl)
                                  A moją Julkę od Września szykuję do szkoły. Zobaczymy zobaczymy ...

                                  Ola bardzo chciałaby jechać na obóz ale ja mam obiekcje. Planuję za to ją w wakacje wysłać na dwa tygodnie na kolonie z wychowawczynią. W zeszłe wakacje wyjechało połowę klasy więc mam nadzieję, że w tym roku będzie równie dużo i równie fajnie no i wiadomo jaka opieka będzie.
                                  Zastanawiam się, jak Julka zniesie rozstanie, czy może zapisać je obie no nie wiem?

                                  Jedziemy na www.ticketpro.pl/jnp/rodzina/523158-disney-on-ice-warszawa.html
                                  Dziewczyny szalejąsmile
    • kata74 przymroziło 30.01.12, 08:12
      nie powiem zeby temparatura -15 z rana dawała mi zadowolenie. otóż może Was to zdziwi ale bardzo nie lubię mroźnych poranków, mrozowych dni i zimnych nocy brrrrr

      zima która była jeszcze tydzień temu to jest mój typ.teraz wiem to na pewno

      mam nadzieję że nie przytrzyma nas za długo
    • kata74 ferie 11.02.12, 15:19
      i się w końcu doczekaliśmy ferii to znaczy dzieci bo ja jakoś mniej mam radości z nich wink

      w związku z czym Julka zaczeła od piątku narzekaćna gardło. dziś marudzi ze uszy nie tak...

      chyba nas czeka wizyta u lekarza w poniedziałek, zwłaszcza ze w nasrępna niedzielę ma jechac na narty...

      mróz nie opuszcza, ciage jest najmniej -10

      jak ja nie cierpie zimy...
    • kata74 ferie na półmetku 20.02.12, 11:59
      od wczoraj jestem mamą dwulatki!! D: impreza główna była w sobotę, Zuzeł nie chciał dmuchać świeczki przejęty dużą ilością gości. szalała za to z innymi dziećmi do 23!!! i padła wink
      ja padłam razem z nią. muszę przyznać że tym razem organizacja mnie przerosła, byłam zmęczona na maxa i marzyłam żeby wszyscy już poszli. dodtakowo przyplątała się @ więć może dlatego tak mnie to wszytsko spompowało
      a dziś kończe sprztąnie i wracamy na ustalony schemat dnia

      Julka wczoraj z dziadkami pojechałą na narty. właśnie jest w trakcie pierwszej lekcji z intruktorem. ciekawe czy pamięta coś z tamtego roku.

      po zaspach z końca ubiegłego tygodnia nie ma śladu. zostały tylko miejsca z czarnym śniegiem
      ranio zsąwieciło słonko i wreszcie jest temperatura

      a jak tam u Was ostatki??? jak u Was ferie ???

      pozdrawiamy
      ~~Kasia, Julka i Zazulka~~
      • s.ivona Re: ferie na półmetku 20.02.12, 12:47
        Cześć
        My też na półmetku.
        Pierwszy tydzień to miałam labe - Szymka wysłalam na zajęcia do domu kultury a Magda w przedskzolusmile Mówię wam, jak mi było dobrzesmile Szymon bardzo zadowolony z zajęć był. Wychodzili do teatru, do muzeum, zwiedzali Kazimierz! Do tego zajęcia plastyczne i taniec nowoczesny! W szoku byłam bo Szymon po zajęciach z tańca nawet przebąkuje, że chciałby chodzić na takowe! Po feriach zapytam czy jest to możliwe. Ten tydzień już siedzi w domu - niestety.
        Magda też jest w domu bo raźniej im we dwójkę i mnie tak nie męcząsmile
        Szymon w tym sezonie śmiga na nartach niesamowicie.
        Ja tydzień temu spróbowałam! Teraz licze siniakismile

        Ogólnie pierwszy semestr nauki nie najgorszy. Tylko niestety to zachowaniesad Masakra. Nie żeby był łobuzem, nic z tych rzeczy. Teraz przechodzimy etap buntu (wcześniejsze dojrzewanie, czy co?). Ogólnie jest pyskaty, podważa na każdym kroku zdanie nasze, pana w szkole...Normalnie zrobił się okropnie przemądrzały. Wyegzekwowanie od niego czegokolwiek to ciągła walkauncertain
        Badania pedagogiczno-psychologiczne które przeszliśmy w poradni wykazały, że mam dziecko ponadprzeciętnie zdolne i mądre ale system nerwowy nie nadąża za intelektem.
        Potrzeba mi beczki cierpliwoścismile
        • marta.28 Po feriach 05.03.12, 21:07
          Hej.
          Mam chwilę czasu, bo już skończyłam pracować a nie kleją jeszcze mi się oczy więc skrobnę.
          My na feriach byliśmy w Racławicach pod Krakowem, niestety nie udało mi się z Iwonką spotkać ale skrobnę jak był.
          Zrobiliśmy sobie wycieczkę do Wieliczki, zgodnie z sugestią pani pojechaliśmy na ostatni zjazd czyli na 17 byliśmy małą grupa z czego nasz 4 tylko polsko języczna więc Pan przewodnik zajmował się tylko dziewczynami. Młode już chciały wylizywać ściany ale dostały po kryształku od przewodnika i lizały te kryształki. Pojechaliśmy do Krakowa na rynek ale, że było mroźno to tylko zdjęcie na rynku,Kościół Mariacki, podziemne muzeum, Sukiennice (pamiątki) + cukiernia dla ogrzania i pyszne faworki - Ola już umawia się z dziadkiem na wakacyjny wypad ze zwiedzaniem reszty.
          Generalnie zwiedzaliśmy podziemia na co szkoda pogody latem.
          Poszliśmy też na Pole Racławickie i Wleźliśmy na Kopiec Kościuszki bardzo stromy ale za to dzieciaki miały frajdę. Na szczęści trochę śniegu było więc jeździły też na sankach. Miały dużo wrażeń do opowiadania smile

          A teraz na inny temat.
          Puszczam Julkę jako 6 - latkę do szkoły. Ale mam dylemat bo najlepszy nauczyciel na przyszły rok będzie miał klasę integracyjną dzieci 6 letnich. Będzie ich 12 (normalnych) + 5 z orzeczeniem i wiem, że 2 z tych z orzeczeniem to na wózkach ale nie wiem jak inne. Co prawda jest tam także nauczyciel wspomagający a klasa mała więc inaczej pracuje się z dziećmi. Zobaczymy jak Julka się zaaklimatyzuje. Bo to, że mijają takie dzieci na korytarzu to jedno, oswajają się z widokiem ale w klasie? Chociaż w każdej klasie nawet w Oli znajdzie się jakieś trudne dziecko a tam jest więcej takich dzieci więc trudniej je ogarnąć, a tu jest od tego drugi nauczyciel.

          Julka miała robiony test czy się nadaje do szkoły. Mamy pewne niedociągnięcia matematyczne ale to się muszę liczyć z tym, że orłem matematycznym nie będzie bo jak to określiła pani jest typowym lewo-ręczniakiem, humanistka i leniem do sprzątania. Twórcza lewa półkulasmile Ola znowu jest matematyczką, pedantyczką i niechęć do czytania i pisania ale za to lubi liczyć. Raczej nie ma problemów z nauką.

          Przynajmniej obie będę gonić do lekcji bo jak Julka przychodzi z przedszkola i się bawi to Ola też chce się pobawić a tak razem będą lekcje robić. Teraz im krzesełka kupiliśmy i biurka dla dwóch kupujemy.

          A co wy o tym myślicie?
          • kata74 Re: Po feriach 13.03.12, 13:49
            Marto- Ty się pytasz czy puszczac Julkę jako 6 latję czy czy posłać ja do klasy intergracyjnej?

            u nas rekaolekcje 8.30-9.30 nawet dobrze bo się trochę mobilizuję od rana. juto ostatni dzień.

            za to w ubeigłym tygoniu mieli awarię ciepłociągu czy konserwację no i nie chodziili do szkoły 2 dni. mają to obrabiać w kolejne soboty sad

            jak tam aura u Was? czuć wiosnę? w piątek ma być u nas 16 stopni !!! było by fajnie. na razie to raczej szczękam zębami- niby jest ciepło ale przeraźliwie wieje także spacery to jak na razie średnia raczej przyjemnosć.
            • marta.28 Re: Po feriach 13.03.12, 22:34
              Puszczam ją na pewno do integracyjnej, zrobiłam wywiad i będzie dwójka dzieci z autyzmem (spokojne) jedna dziewczynka z lekkim downem i dwójka na wózkach, no i do tego 12 zdrowych i druga Pani do pomocy. Nie po to Olę puściłam jako 6 latkę. No i zna szkołę, umie się po niej poruszać, będzie jej łatwiej. Z wychowawczynią Julki jedzie na kolonie ale będzie miała inną grupę bo Julka z Olą będą pod opieką wychowawczyni Oli ale i tak się poznają.
              Ola rekolekcje ma czwartek i piątek razem z klasą w ramach lekcji, jedynie w sobotę musimy się zmobilizowaćsmile A ja chciałam jechać w sobotę za sukienką i nie wiem już jak to wszystko zgrać czasowo bo zupełnie weekendy mi wypadają. Jak nie rodzinna ipmrezka, to basen, to za czymś po sklepach jedziemysad
              • kata74 niby wiosna przyszła 27.03.12, 12:09
                a dziś wieje, zimno...
                od wczoraj julka dostała mega kataru. poleciałam z nią do lekarki po południu a ta stwierdziła, że poczatek oskrzeli

                wczoraj był pogrzeb 8 latka. syn koleżanki mojej koleżanki. razem pracują. a koleżanki syn chodzi z Julką do jednej klasy. piszę to bo jesteśmy poruszeni wypadkiem i w sumie banalnością sytuacji z jakiej wyniknał

                chłopiec jadąc po chodniku z mamą rowerem, zachwiał się prawdopodobnie podczas otwierania/jedzenia wafelka podczas jazdy. podjechał zbyd blisko krawędzi chodnika i zahaczył go jadący akurat w tynm momencie tir...

                a następnego dnia, majać świezo w głowie to zdarzenie wrałayśmy do domu- też rowerami. musimy przejechać przez przejście do którego zjeżdza się z małej górki. uprzedzam Julke że ma hamować, a ona patrze co robi jedzie, usiłuje hamować, nie hamuje, chyboce się... na szczeście nie jechała w kierunku przejścia, tylko skręciła tak że pojechała chodnikiem dalej.
                pytam się co ona robi, zdenerwowana jak nie wiem co, wiedząc ją już w myślach jak wleci na jezdnie, a ona mi mówi zamyśliłam się i zapomniałam jak się hamuje
                • kata74 choróbska.. 02.04.12, 14:16

                  ..zaczeła od ubiegłego poniedziałku u Julki poczatkiem zapalenia oskrzeli, potem chwyciło młodą jakimś przeziębieniem, a na końcu trafiło mnie zapaleniem zatok. powoli się wykaraskawujemy

                  od 2 tygodni szukam Julci jakiejś sukienki na komunię w maju u mojej kuzynki. są sukienki śliczne, ładnie odszyte, z bolerkami, no cóż kiedy fason zupełnie nie ten. sukienka odcinana jest w pasie, na halce wzocnionej tiulem. Moja dziewczynka jest duża. jak oblecze się w taką sukienkę wygląda przeogromniasto. czekam na nowy model. ma być w środę i chciałabym
                  ją już kupić i mieć za saobą temat.
                  w desparecji chciałam nawet szyć. ale matareiał nie taki jak się marzy, a krawcowa policzyła za szycie samej sukienki 100,- zł. gotową w sklepie mam za 130-150 z bolerkiem
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.04.12, 11:24
      Hej
      U nas też nie lepiej. Magda choruje od ok 3 tygodni. Chyba została nie do końca wyleczona z poprzedniej infekcji i tak sie to ciągnęło. Teraz nadal/znów jest przeziębiona a tu święta....Dostała dziś antybiotyk ale jeszcze czekam. chyba na zbawienieuncertain

      Z chorobą Magdy robią się coraz większe problemy. Właściwie problemy to robi NFZ. Po każdej transfuzji Magda jest wpisana w stan odziału szpitalnego na 10 dni. W tym czasie ja w domu podaje jej lek przez pompe. Lek dostajemy ze szpitala. No i właśnie o to rzuca sie fundusz. Fundusz za nas (no i oczywiście też za innych pacjentów takich jak my) płaci szpitalowi. I nikogo tam nie obchodzi że w tym czasie Magda może chodzić do przedszkola, ja do pracy. nie, to nie jest ważne. Ważne są pieniądze. Efekt taki, że mam siedzieć w szpitalu te 10 dni!!! Potem tydzień w domu i jazda od nowa!!!! Na razie szpital idzie nam na rękę, możemy wychodzić do domu ale mamy przyjeżdzać do 2-3 dni! Mam dość! Druga obcja jest taka, że sama będę kupować lek dla Magdy. Oczywiście bez refundacji, więc kolejne 300 zł z własnej kieszeni idzie.....Nie wiadomo jak to się zakończy. Na razie szpital prowadzi rozmowy z funduszem. Normalnie szlak człowieka trafia.

      Zdrowczka dla wszystkichsmile

      • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.04.12, 22:19
        kurde Ivonka ja Ci się nie dziwię flustracji ioburzania z powódu NFZ. szlak człowieka trafia. ale każdy kto trochę częsiej niż normalnie musi stykać się ze służbą zdrowia wie ile biurokratycznych absurów tam jest. mam nadiieję że szpital ciągle pójdzie wam na rękę.

        a jak tam po świętach? u nas rodzinie i przy stole... na okragło i przy stole.

        chodzę na siłownie od miesiąca. zbadali mnie na takiej maszynie i wysżło mi że mój wiek metaboliczny jest o jakieś 7 lat większy niż faktyczny wiek...czy Wy możecie sobie wyobrazić jak mnie przeorało to psychicznie?
        • kata74 a jak tam po majówce? 08.05.12, 07:57
          haloo Leniuszki!!!! co u Was!!!!????

          my wyjechaliśmy za miasto, niedeleko bo 40 km, ale nad jeziorko i do lasu. pogoda do czwartku rewelacyjna. dzieci zadowolone.
          ja od 2 tygodni mam uszkodzoną - bolącą nogę- kontuzja na bieżni i aktualnie sprawdzam co się dzieje bo boleć nie chce przestać.

          mojego męża zaś coś użarło, noga mu spuchła, chodzić nie mógł, nie wiadomo co to -"silna reakacj alergiczna"

          a ja się już zaczynam szykować do komuni za 2 tygonie- wyjeżdżamy do rodziny. kiecki zakupione uffff, teraz mi tylko buty dla Julki zostały-chodzę i szukam ale nic pasującego dostać nie mogę. w tym tygodniu idziemy obciąć grzywki, mama się musi ufarbić- co chwila coś wink
          • joanzac Re: a jak tam po majówce? 08.05.12, 17:13
            Hej hejsmile
            U mnie klawiatura nawala, więc się wściekam, sory za błędy.
            My też na majówce za miastem ale blisko. Było gorąco, więc dla mnie siedzenie pod daszkiem to oznacza. Ale zawsze to coś innego niż zwykle
            Moje dziecko się uczyć nie chce!!!! Więc codzienna walka o lekcje, czytanie itp...
            Wczoraj ją postraszyłam, że nie pojedziemy na wycieczkę, a Paryż już zarezerwowany!!!! Mam nadzieję, że się zmobilizuje trochę?????
            U mnie po staremuwink Co tydzień szpital itd... Ale jest oki. Radzę sobie.
            Pozdrawiam kobitki i odzywajcie się czasem.
            Zaraz moje dziecię wróci ze szkoły, to kończę.
            • marta.28 Re: a jak tam po majówce? 08.05.12, 23:06
              A ja już po komunii teraz latamy w białym tygodniu.
              Przez próby w kościele nie bardzo mogliśmy wyjechać ale trochę w ogródku dziewczyny pohasały, a nawet basen wyciągnęłysmile

              Asiunia a kiedy ty do tego Paryża jedziesz?

              My się wybieramy w tym roku do Disneylandu + zwiedzanie Paryża ale na początku sierpnia.

              Podobno w Paryżu w innym języku jak francuski się nie dogadaszsad

              Powiem wam, że jestem po tej komunii strasznie zmęczonasad
              • joanzac Re: a jak tam po majówce? 09.05.12, 07:34
                My jedziemy w ostatni tydzień czerwca, trochę rok szkolny skrócimy, ale nie było wyjścia, bo mój siostrzeniec inaczej nie mógł. Wracamy na 1 dzień, pakuję Olę i pojedzie na obóz właśnie z braciszkiem ciotecznymsmile Mam nadzieję, że nie będą ieli siobie dosyć jeszze 10 dni razem wytrzymają??? Jakby co to będą blisko, więc będę jeżdzić do nichsmile
                Oby pogoda dopisała???!!!
                Aaaaa, y najpierw do Brukseli jedziemy, tam też są fajne parki atrakcji, więc tak bardziej szlakiem bajkowym.
                Pozdrawiamsmile
                • kata74 Re: a jak tam po majówce? 09.05.12, 08:54
                  Marta- ja jestem tylko gościem na komuni za 2 tygodnie i już mam naprawdę dość tej całej organizacji, zakupów i myślenia na ten temat zeby wszystko zgrać. a organizuję zaledwie 4 osoby. dokładnie wczoraj miałam myśl że co to będzie za rok kiedy trzeba będzie ogarnąć komunię, przyjęcie, zadbac o gości itp.

                  Asiu fajnie ze z Tobą dobrze. czy tego szpitala to dużo ma być??

                  zazdroszczę Wam dziewczyny planów wakacyjnych. ja się w tym roku zbuntowałam i nic nie organizuję, niczego nie planuję. zawsze się na staram, wszystko przygotowuję a mój M. jest i tak niezadowolony zawsze z czegość sadno i poddałam się.

                  pozdrawiam Was serdecznie!!!! big_grin big_grin

                  ciesze się że się odezwałyście. BARDZO!!!! smile smile smile

                  ps. jeszcze raz poddałabym pod rozwagę forum zamknięte- skoro piszemy raptem w 3 lub w 4 ( a bardzo nie chciałabym tego stracić)może będzie nam lepiej się kontaktować w ten sposób? i cześciej przede wszystkim?
                  • leena100 Re: a jak tam po majówce? 09.05.12, 13:46
                    Jezu dziewczyny nie zamykajcie tego forum! Ja was uwielbiam i czytam od 7 lat!
                    Pare razy sie nawet wpisalam, potem dlugo moj login nie funkcjonowal.
                    Ja was po prostu uwielbiam, moj Jasiu jest w wieku waszych pociech (16.6.2004), czytam od lat, moze powinnam byla sie wiecej poudzielac??? troche daleko mieszkamy (Austria) ale mam wrazenie ze was wszystkie znam...
                    Bardzo jestem cieakawa, czy ktos jeszcze "poczytuje" regularnie?? wpiszcie sie
                    Blagam nie zamykajcie tego forum smile Dziekuje za wspolnych 8 lat!
                    U nas tez komunia - t tym tyg. w niedziele, ubranko przygotowane, goscie zaproszeni, jest trche skromniej niz w Polsce, dzieci nie dostaja prezentow - ewntualnie medalik lub Biblie
                    Piszcie moje drogie, pozdrawiam was wszystkie
                    Leena
                  • marta.28 Re: a jak tam po majówce? 09.05.12, 22:08
                    No można by zamknąć ale ja nie wiem jak to zrobić. Na pewno więcej byśmy pisały, to fakt.
                    Ja miała na komunii 36 osób dorosłych i 15 dzieci. Ale to było w restauracji więc tak naprawdę dobiły mnie próby w kościele i teraz biały tydzień.

                    My robimy 2 czerwca urodziny dziewczyn i jet wtedy grill na 38 osób dorosłych i 16 dzieci smile to się będziemy wykazywać smile

                    A moje panny razem jada na dwa tygodnie na kolonie pod koniec lipca nad morze więc mam nadzieję, że jakoś to będzie, a jak wrócą to jedziemy do Francji.

                    Zobaczymy jak to będzie, na pewno za daleko żeby do nich jechaćsmile

                    A co u Iwonki i Kasi??
                    • s.ivona Re: a jak tam po majówce? 13.05.12, 14:53
                      czesc
                      ja mam nowa klawiature wiec bedzie bez polskich znakow.

                      u nas jako do przodu z kazdym dniem. odliczam do wakacji. w pracy bardzo napieta atmosfera bo niestety ale nie mamy, przynajmniej na razie, dzieci do integracji wiec nie ma klas a co za tym idzie etatow. mnie na razie nie zwalniaja. nadal bede na pol etatu. marta, pytalas ozdanie na temat klas integracyjnych.....ja jestem za. caly czaas zaluje ze szymek nie chodzi do takiej. coraz bardziej widze ze i magdzie byloby lepiej w takiej klasie. powiem szczerze - jak slysze ze rodzice bojasie o poziom ze za niski niby, to mi sie wyc chce. nie wiem skad taka opinia jest. to sa normalne, dobrze funkcjonujace klasy. teraz tzn po zmianach przepisow odnosnie sposobu przyznawania opinii dla dzieci do tych klas mam wrazenie ze klasy sa lepsze. w zwyklej klasie czasem jest wiecej problemow z dziecmi niz w tych integracyjnych. a poziom - poziom bedzie tai jakie sa dzieci. czy w tznw normalnych klasach jest wysoki poziom? tak, ale nie zawsze. czy w integracyjnych jest niski? nie, zdecydowania nie.

                      moj szymon wygral turniej zachowy w szkole!!! strasznie jestem dumna!

                      ja nadal intensywnie cwicze, schodlam sporo, ale niestety nadal mam nie plaski brzuch. strasznie mnie to wkurza.

                      my w tym roku nie wybieramy sie nad morze. termin co zawsze jezdzilismy, odpada bo magda bedzie akurat przed transfuzja. na razie nic nie palnuje. mysle ze zapisze tylko szymka na wakacje w miescie lub na tygodniowe zajecia organizowane przez szkole angielskiego. myslalam nad obozem ale on nie chce jechac no chyba ze udaloby sie go zapisac na oboz kolega, ale to na razie znak zapytania.

                      jesli chodzi o komunie to mnie znajomi ktorzy maja w tym roku, uswiadamiaja ze powinnismy lokal zamowic juz teraz!. normalnie absurd!

                      Leena, ty nie czytaj tylko pisz!. pozdrawiam
                      • joanzac Dzień Matki:) 26.05.12, 08:37
                        Hej mamusie!!!! Wszystkiego najlepszegosmile
                        Swiętujemy dzisiaj, my jakąś wycieczkę za miasto polanujemy, jakieś smakołyki z zgrila.... i zobaczymy co jeszcze nam wpadnie do głowy..smile
                        Miłego dnia!!!!
                        • kata74 Re: Dzień Matki:) 29.05.12, 13:47
                          hejka u nas piękne laurki od dziewczynek dla mamy- każda malowała swoją (inicjatywa Julki) + wierszyk od starszej oraz prezent wyhaczony od taty na mamy konto big_grin

                          a po za tym obchodów brak. to był bardzo latający dzień a w nocy zuz dostała jakichś boleści żełądkowo/zębowych i wisiała na mnie od 22 do 2 w nocy, gdzie jakiekolwiek próby zostawiania jej na 3 minty samej kończyły się momentalnym płaczem przechodzącym w histerię- także faktycznie mama był wtedy najważniejsza
                          • kata74 forum zamknięte 29.05.12, 13:53
                            jestem w trakcie orientowania się co i jak. i tworzenia strony. myśle że wkórtce podam linka. jakby się nam nie podobało to wróćimy do starych zasad.

                            lena- nie obawiaj się nie zamykamy naszego wątku. bedzie można go czytać ale też będziemy Cię mobilizować do pisania (ze środkami przymusu włącznie big_grin big_grin).
                            trochę mi smutno że pomimo wielu apeli o aktywność ograniczałąś się tylko do czytania.
                            czy możesz zdradzić poprzedniego nika?
                            • kata74 Re: forum zamknięte cd 30.05.12, 16:13
                              kto odważny? kto pierwszy???

                              podaję linka do strony z cześcią VII naszego forum czerwcowego

                              pierwszy raz trzeba dostać dostać zaakceptowanie a potem korzystacie do woli o każdej porze dnia i nocy

                              czekam i się niecirpliwię czy wszytko zadziała


                              forum.gazeta.pl/forum/k,3122615,Rowiesnicy_2004.html
                              a tam trzeba poszukać: Czerwiec 2004 - cześć VII
                              i zaklikać
                              • joanzac Re: forum zamknięte cd 30.05.12, 19:38
                                Naklikałamsmile Chyba dostanę wejściówkęwink
                                • kata74 Re: forum zamknięte cd 30.05.12, 21:32
                                  dostałaś!!! pierwsza jesteś!!!!!!!! big_grin big_grin
                                  • mamazuzinki Re: forum zamknięte cd 01.06.12, 11:07
                                    siemanko
                                    Kacha ja tez się zgłaszam...
                                    Pozmieniało się u mnie....... chłop mnie zostawił.........więcej napiszę na zamkniętym buźka o ile Kasieńka mnie przyjmietongue_out
                                    • kata74 Re: forum zamknięte cd 01.06.12, 14:01

                                      Nawet dla marnotrawnych córek Kasia serca nie zamyka. jesteś Kochana przyjęta big_grin
                                      • 26basia Re: forum zamknięte cd 06.06.12, 19:57
                                        SMUTNA wiadomoscsad zycze Wam wszystkiego dobrego zdrowka.ja niestety mam malo czasu na komputer w domu sama z dwojka dzieci i dom pochlaniaja mi caly czas wolnysad pozdrawiam


                                        ps. przepraszam za brak polskich liter ale cos klawiatura mi szaleje
                                        • kata74 forum przeniesione 08.06.12, 11:15
                                          Basiu- forum jest przeniesione i zamknięte
                                          co oznacza że mogą tam pisać i czytać osby które się zadeklarują. oczywiście są to w pierwszej kolejności Czerwcowe 2004 mamy

                                          pierwszy raz trzeba dostać dostać zaakceptowanie a potem korzystacie do woli o każdej porze dnia i nocy

                                          forum.gazeta.pl/forum/k,3122615,Rowiesnicy_2004.html
                                          a tam trzeba poszukać: Czerwiec 2004 - cześć VII
                                          i zaklikać

                                          ~~Kasia, Julka i Zazulka~~
Inne wątki na temat:
Pełna wersja