Rozróba

24.05.09, 16:11
W piątek Kornelka przy pomocy deski z gwoździem zarysowała samochód
pewnej pani.

Jak myślicie - jak do tego doszło i jak potoczyły się sprawy?
    • basia0212 Re: Rozróba 24.05.09, 23:14
      ??? chętnie poznam szczegóły...
      • lila1974 Re: Rozróba 25.05.09, 13:00
        Kornelka w piątek potraktowała auto jednej babeczki deską z gwoździem! surprised

        Myslałam, że na zawał zejdę jak mi mama powiedziała, że na dole czeka kobitka
        z pretensjami.

        Wzięłam Kornelkę na ręce i chciałam z nią zejść na dół z nadzieją, ze to może
        jednak nie ona, bo tam dzieci masa na podwórku. Jej histeryczna reakcjabyła
        dowodem, że to jednak ona. Wyrywała mi się, wiła, wrzeszczała, zanosiła
        płaczem. Odstawiłam ją na miejsce i poszłam do kobitki.

        Jak mi pokazała deskę to zdębiałam - jakim cudem Kornelka dała radę ją unieść?

        Poprosiłam by pani pokazała mi samochód. Ryśnięte było na długość centymetra
        ale na rysach się nie znam, więc poprosiłam panią o cierpliwość. Za godzinę
        miał być Hubert i on się z babeczką dogada.

        Jak mu przez telefon przekazałam wiadomość, to tez mało zawału nie dostał.

        Jak przyjechał i poszliśmy razem, okazało się, że prawdopodobnie rysa jest
        delikatna a samochód wcale nie taki nowy, jak mu mówiłam (wyglądał ślicznie,
        więc myślałam, że nówka).

        Hubert stwierdził, że na jego oko sprawę załatwi zwykła pasta polerska ale ja
        widząc, że pani i jej tata nie są przekonani. Zaproponowałam więc, że
        poprosimy o opinię sąsiada, który swego czasu miał warsztat samochodowy.
        Zgodzili sie.

        Sąsiad przyszedł i na szczęście postawił taka samą diagnozę jak Hubert. Uff
        ... bo ja miałam już przed oczyma wizję lakierowania całego auta.

        Zaproponowaliśmy, że Hubert w niedziele przywiezie pastę i wypoleruje to
        miejsce, ale pani po chwili namysłu zrezygnowała i powiedziała, że sama to
        zrobi. Poprosiliśmy zatem o rachunek za pastę w celu zwrócenia jej kosztów.

        A Kornelka wczoraj znów chodziła po podwórku z deską ... ona hobby ma takie uncertain
        • basia0212 Re: Rozróba 25.05.09, 17:38
          hej, chyba żartujesz, że pozwalasz nadal Kornelce bawić się dechą z gwoździem?
          smilea jak sobie sama nią krzywdę zrobi? a skąd ona tą deskę wzięła?
          Niesamowita historia...

          My na podwórku mamy sporo takich gwoździastych desek, kupujemy skrzynie z desek,
          rozbijamy w celach opałowych, Mateusz lubi wystające gwoździe w deski młotkiem
          wbijać big_grin ale to pod okiem dziadka robi.
          • lila1974 Re: Rozróba 25.05.09, 17:56
            Nie pozwalam - ta druga decha wyglądała jak listwa wykończeniowa do
            paneli.

            Byliśmy u moich rodziców na osiedlu domków jednorodzinnych, gdzie na
            niektórych podwórkach walają się jeszcze rzeczy "pobudowlane" lub
            własnie "do spalenia".

            Kornelka i jej nieco młodsza kuzynka dostały ode mnie przyzwolenie
            na wyjście do ogrodu, to dziadek się ulitował i pozwolił im wyjść do
            starszych koleżanek na inne podwórko.

            A za drugim razem też dziadek - ja i mąż wracaliśmy ze Szczecina,
            gdy zobaczyliśmy Kornelkę z tą kantówką uncertain
Pełna wersja