Dodaj do ulubionych

czerwcowe niemowleta co u was?

26.06.09, 12:24
Witam serdecznie, 11 czerwca o godz 20:45 urodzilam coreczke Martynke, waga
3880, dluga 56, zapraszam wszystkie czerwcowe mamy ze swoimi pociechami i nie
tylko do dzielenia sie naszymi doswiadczeniami z maluszkami, malymi problemami
i radosciami jakie nam sprawiaja. ZAPRASZAM!!!

Chcialam jeszcze powiedziec ze jestem najszczesliwsza kobieta na swiecie, bo
mam cudowna coreczke i wspanialego meza. Kocham was moje skarby!!! kiss
Obserwuj wątek
    • ania300609 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 26.06.09, 22:05
      Dobry wieczór Wszystkim czerwcowym Mamusiom oraz Wasze Pociechom!


      W końcu znalazłam kogoś z naszego poprzedniego forum-witam gorąco
      basiulek1985!
      Ja termin miałam na 30 czerwca,ale urodziłam 6 czerwca (sobota) o
      godz.8:25.Miałam mieć córkę,ale na świat przyszedł synuś smile Mój
      mały mężczyzna ma na imię Hubert.Ważył 2490 gram i miał 49 cm.
      wzrostu wink Jutro będzie miał równe trzy tygodnie. Jest bardzo bardzo
      kochany.Już jest synusiem mamusi i oczkiem w głowie tatusia!!! Teraz
      w środę 1 lipca idziemy na pierwszą wizyte do lekarza.Napewno
      napiszę jak było.
      Pozdrawiamy gorąco
      Ania i Hubercik smile
      • olafasola2009 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 10.12.09, 12:09
        Witam! Urodziłam się 03 czerwca o 10 23 i teraz mam już pół roku i
        tydzień, ale jeszcze nie mam żadnej koleżanki ani kolegi i bardzo
        bym to chciała zmienić. Mieszkam z mamą i tatą na Ursynowie, może
        ktoś z okolicy pochodził by z nami na spacery?
        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzsg18b0ihwkas.png
        • czerwcoweszczescie Re: ah ząbki 18.12.09, 13:15
          hej dziewczyny, nas to juz wogole dawno nie bylo...
          Martynka rosnie jak na drozdzach wazy 9kg, wcina zupki, dania deserki, nasz maly
          glodomrek smile, przewraca sie z brzuszka na plecki a odwrotnie nie, zabkow ani
          widu ani slychu, mowi babababa, buuuuu, brrr, wrrr, hrrr, uwielbiam sluchac tego
          jej gadania, wychodza jej z tego rozne dziwne rzeczy smile, siedzi sobie ale
          zalicza przewracanie na boczki tez smiesznie bo jak sie przwroci to zaraz sie
          smieje a raczej powinna plakac, no i najwazniejsze to ze przesypia cala noc
          takze mama po 12 godz pracy nie musi w nocy wstawac smile
          pozdrawiamy was serdecznie
          --
          "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce
          będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
    • aga9921 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 27.06.09, 09:44
      Witam serdecznie mój synuś urodził się 16 czerwca 3100 i 54cm jestem bardzo
      szczęśliwa chodź zmieniło to całe nasze życie o 360st, smile pewnie jak u każdego
      jest jak taka mała kruszynka i oczko w głowie mamusi smile)

      pozdrawiam i dużo zdrówka dla pociech smile
      • napoleonka_k Re: czerwcowe niemowleta co u was? 27.06.09, 14:09
        Kurcze trochę się wzruszyłam bo moja też jest z czerwca ale z 2008roku i dopiero
        była taka malutka jak wasze dzieciaczki,a teraz już śmiga po domusmileAle to szybko
        minęło.Życzę dużo zdrówka waszym małym kruszynkom a rodzicom duuużo wytrwałoścismile
        • yvonka81 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 27.06.09, 18:02
          hej ja też przechodzę z poprzedniego forumsmile
          Mam pytanie w której dobie dostałyście pokarm? ja niby coś tam mam,
          ale dokarmiam małego butelką. Staram się dużo ściągać, piję herbatki
          wspomagające duuużo wody, ale marnie mi to idzie. Może macie jakieś
          sposoby na wywołanie rzeki mleka????? U nas mija tydzień od porodu.
          • sierlena Do yvonka81 27.06.09, 19:46
            Witaj.
            Ja równiez nie miałam pokarmu, trwało to około tygodnia. teraz juz moja córeczka
            ma 3 miesiące a mleka mam pod dostatkiemsmile))mąż mówi, że wykarmiłabym bliźniakówsmile
            Piłam ok 2l płynów dziennie, ale bardzo często przystawiałam córkę do piersi,
            ona tego żądała (co godzinę) i stąd nie narzekam na brak mleczka....
            • basiulek1985 Re: Do yvonka81 27.06.09, 21:06
              yvonka81 ja mam duzo pokarmu, ale z tego co wiem to najlepiej pic duzo wody mineralnej i niedlugo wszystko ci sie unormuje, bo bedziesz produkowac tyle ile potrzebne, kuzynka mi mowila ze ona miala b. malo pokarmu tak do 3tyg.
              a dokarmiasz dzidzie butelka?
            • katharinasolo Re: Do yvonka81 01.07.09, 23:57
              ja dostalam konkretny pokarm w drugiej dobie po cesarce ale pierwsza
              mielismy ciezka przystawianie dziecka przez cala noc z cyca do cyca
              az lzy mi lecialy bo niechcialam zeby mi go zabrali i dokarmiali
              Moja sasiadka z pokoju stwierdzila ze funduje sobie zapalenie piersi
              ale sie mylila Ona sama zrezygnowala z karmienia piersia z powodow
              estetycznych i korowodow jakie ja przechodzilam z Oliverem Ale moje
              lzy i wysilek sie oplacily
              • yvonka81 Re: Do yvonka81 02.07.09, 09:54
                dzięki dziewczyny za rady!
                Wypróbowałam już wszystkiego tzn: piję herbatki, bawarki, kminek,
                karmi i przystawiam małego do cyca kiedy chce i cud...
                Pokarmu może nie mam nawału, bo nie rozsadza mi piersi ale
                najważniejsze że synek się najada. Generalnie śpi po jakieś 2-3
                godzinki ale teraz zauważyłam że rzeczywiście czasem domaga się
                częściej, być może ze względu na pogodę. Co do smoka to Mateusz ma
                bardzo silny instynkt ssania i w szpitalu powiedziała mi położna
                abym dawała smoka a nie jak ja to robiłam cyca, ponieważ dziecko jak
                nie jest głodne może sobie z cycka zrobić smoczka i poranić sutki.
                Także obserwujcie czy maleństwo rzeczywiście je czy poprostu sobie
                ciumkasmile
                Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
    • ada0406 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 27.06.09, 19:57
      Witam zacne grono kolezaneksmile Urodzilam coreczke Maye 19 czerwca o
      godz 14:16 czasu nowojorskiego. Waga 3310, dluga 50. Mala jest
      cudowna. W ogole nie marudzi, tylko chce cyca i spac. Karmie piersia
      i mleka mam bardzo duzo. Smialo wykarmilabym jeszcze jedno
      malenstwo. Wiem wiem, nie ktore z Was sie mecza zeby miec pokarm a
      ja narzekam ze mam za duzo. Odciagam ile moge a i tak co chwile
      mokre staniki i bluzki. Nie wspominajac o nocy... zalane wszystko.
      Przed wczoraj bylysmy na pierwszej wizycie u lekarza i mala przytyla
      przez tydz. 450g i jest zdrowiutka.
      Pozdrawiam serdecznie smile
      --
      PALENIE ZABIJA- najlepiej wiedza o tym czarownice...
      • pomidorekk Re: czerwcowe niemowleta co u was? 27.06.09, 21:08
        Witamy!
        Franuś urodził się 15 czerwca - 56 cm, 3205 waga.
        Niestety na ważeniu tydzień po nie przytył, lekko spadł z wagi.
        Miałam kłopoty z karmieniem. Mało mleka itp itd.
        Co do pokarmu- to około 8-9 doby dopiero dostałam tak dużo żeby go
        spokojnie wykarmić.
        A co pomogło? Dużo wody, herbatka laktacyjna Hipp , piwo karmi
        (rozgazowane) - szkalneczka dziennie (rewekacyjna metoda), i
        karmienie młodego z dwóch piersi po kolei za każdym razem +
        odciąganie reszty lekatatorem. Przez pierwsze kilka dni dokarmiałam
        go sztucznym + odciągniętym, teraz już tylko je z cyca, ale martwię
        się czy je wystarczająco dużo. We wtorek kolejne ważenie.
        Generalnie karmienie piersią dla mnie zbyt przyjemne nie jest. Nadal
        bolą brodowaki i mam problemy z przystawianiem małego.
        Pozdrowienia dla wszystkich czerwcowych mam i maluchów!

        --
        Franulek rośnie i rośnie
        • dorisw1978 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 27.06.09, 21:50
          dołączamy się - nasz synuś Nikodem przyszedł na świat 8 czerwca o
          10.15, ważył 3800 i mierzył 55cm. Niestety cesarkę miałam 2 tygodnie
          przed terminem i synuś jako "lekki" wcześniaczek wciąż zmaga się z
          zółtaczką, ale jest już coraz lepiej...Byliśmy nawet 3 dni w
          szpitalu na badaniach i okazało się, że to od karmienia piersią i
          musi się z tym jakoś sam uporać. Przez to początkowo słabo
          przybierał na wadze, ale jest już chyba coraz lepiej bo je coraz
          więcej i rośnie w oczach. We wtorek pójdziemy sie zważyć.

          Apeluję do dziewczyn, które martwią się, że mają za mało pokarmu i
          dokarmiają sztucznym. Dziewczyny, powyrzucajcie wszystkie butelki!
          Ja popełniłam ten błąd przy pierwszym synku i efekt był taki, ze go
          już potem dokarmiałam butelką cały czas.Poakrmu macie na pewno tyle
          ile potrzebują wasze dzieci, a po tygodniu to już na pewno! A skoro
          po tygodniu nadal wydaje się go za mało, to na pewno wina butelki!

          Ja przy pirwszym synku podczas każdego karmienia miałam "jazdę"
          pt. "mam za mało pokarmu, na pewno!" i pewnie ten stres mnie
          zablokował.
          Teraz też się zaczęłam schizować, już chciałam dać butlę, ale pewna
          bardzo mądra położna potrząsnęła mną porządnie, wytłumaczyła
          wszystko jak dziecku i sprawiła, że uwierzyłam, iż potrafię wykarmić
          swoje dziecko i karmię już 3 tygodnie, a pokarmu jeszcze zostaje!
          czyli mogę!
          dużo wody minealnej, zupy ,herbatki Hipp (na allegro są dostępne w
          szaszetkach do zaparzania)i dacie radę, trzymam kciuki!
          • han-ka4 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 27.06.09, 22:27
            witam wszystkie czerwcowe mamy i ich dzidziusie. "Wymeldowałam" się z forum dla
            przyszłych mam mających termin na czerwiec i miło mi, że jest tu już parę
            koleżanek z tamtego forum. Ja urodziłam moją Natalkę 7 czerwca, ważyła 3920 i
            mierzyła 58 cm. To nasze drugie dziecko, mamy już półtoraroczną córeczkę. Czyli
            w domu niezły młynsmile Jeśli chodzi o karmienie piersią, to podobnie jak
            dorisw1978 uważam, że dokarmianie butelką powoduje brak pokarmu własnego w
            dostatecznej ilości. Pozdrowionka dla wszystkich
          • deela Re: czerwcowe niemowleta co u was? 27.06.09, 22:50
            > Apeluję do dziewczyn, które martwią się, że mają za mało pokarmu i
            > dokarmiają sztucznym. Dziewczyny, powyrzucajcie wszystkie butelki!
            po moim trupie
            dokarmiam bo mnie nie rajcuje jak po godzinie wiszenia na cycku (w ukladzie 10
            min jedzenia 10 min przerwy i znowu 10 min jedzenia) mlody sie budzi po 15 min
            drzemki i znowu szuka cycka
            daje 60 ml z butli i mam spokoj
            poza tym w nocy karmie butla i karmienie zajmuje mi 10 min a nie 40 po czym
            dziecko spi ze 4 h
            sadze ze kazdy powinien karmic tak jak mu dobrze i wygodnie
            --
            Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
            • dorisw1978 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 28.06.09, 15:30
              odpowiadałam na posty dziewczyn, które [b]martwią się[b] , że mają
              za mało pokarmu, a nie dokarmiają, bo chcą się wyspać i tak im
              wygodniewink

              mój synuś też szuka cyca (smok mu nie pasuje ni czorta, chociaż
              wcale nie chce mu się jeść, bo wystarczy że troszkę mleczka poleci i
              się wkurza), po prostu sobie chce powisieć przy mamusi, poczuć
              ciepło i mój zapach, a dla mnie to najcenniejsze chwile w życiu...
              I żeby miał tak wisieć 8 miesięcy nawet...

              skoro karmisz butlą, nic dziwnego, że tak to wygląda,10 minut
              jedzenia i 15 minut spania. Z tego co wiem, urodziłaś niedawno i
              wystarczyłoby, żebyś przetrwała 2 dni takiego wiszenia i ociekałabyś
              pokarmem.
              A że po prostu nie chcesz karmić to twoje prawo i twoja sprawa,
              tylko nie bardzo rozumiem, po co mnie cytujesz...
    • amina.mina2 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 28.06.09, 17:01
      Witam wszystkie mamy
      Urodziłam Mateuszka 16.06. Ważył wtedy 3660, długość 56 cm. Karmię piersią na
      żądanie.Mój szkrab również kocha cycunia, mógłby tak pic i ciumkać cały dzień.
      Rezultat tylko taki, że mamusia już jak zombi wygląda. Mam nadzieję, że później
      się to ustabilizuje to w nocy da troszkę dłużej pospać. Ale czego się nie robi
      dla takiej kochanej kruszynki. Jak na razie mleczka sporo, chociaż mam problem z
      jedną piersią ( brodawka mi się spłaszcza i małemu trudno chwycić), dlatego jak
      już oboje wymiękamy to wybieramy drugiego, efekt taki , że jeden cyc mały ,
      drugi dużysmilePozdrawiamy serdecznie
      • dorisw1978 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 28.06.09, 17:44
        u mnie jest podobnie, miałam bardzo pogryzione i krwawiące brodawki
        (synek przysysając się rzucał się na mnie dosłownie i zaciskał
        szczęki tak mocno, jak tylko mógłsad), w związku z czym 2 albo nawet
        3 dni karmiłam przez kapturki, niestety z prawej piersi dłużej, bo
        była bardziej zmasakrowana i obserwuję, że prawa jest znacznie
        mniejsza i młody szybciej ją opróżnia niż lewą, mam nadzieję, że to
        się w końcu wyrówna, chociaż minęły już 2 tygodnie i nadal tak jestsad
    • korridda Re: czerwcowe niemowleta co u was? 28.06.09, 19:10
      Hej dziewczyny!
      15 czerwca urodziłam Frania (pozdrawiam pomidorkkasmile. Wazył 5840,
      mierzył 58 cm. Poczatkowo było troche problemów z karmieniem ale
      teraz jest w miarę ok. Tylko mam taki problem że w jednej piersi
      jest mleka pod dostatkiem a w drugiej tak raczej mało, za to wkładka
      jest zawsze mokra, aż ociekająca mlekie. Tak jakby pierś dziurawa
      była... Któraś tak ma? Co na to poradzić?
      • han-ka4 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 28.06.09, 22:44
        do korridda: ojej, 5840, to kawał chłopa! To chyba miałaś cesarkę? Jeśli chodzi
        o ilość mleka w obu piersiach, to ja miałam przy pierwszym dziecku tak, że
        zawsze miałam więcej mleka w prawej i też z prawej jakoś lepiej mi się karmiło.
        Teraz nie widzę różnicy
        • basiulek1985 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 29.06.09, 13:55
          5840 to naprawde kawal chlopa!!! korridda wiedzialas ze bedzie taki duzy? Ja tak
          mam z piersiami, z prawej non stop leci i wkladka mokra az kipi a z lewej luzik
          dlatego mala czesciej przystawiam do prawej tzn dwa razy do prawej raz do lewej
          tak mi polozna kazala i jakos dajemy rade.
            • pomidorekk problemy z karmieniem 29.06.09, 17:38
              Korrida - Mój Franio pozdrawia twojego Franiasmile
              Ja niestety nie poradziłam sobie sama z karmienie. Boli jak cholera
              jak mały ciągnie. Dzisiaj w desperacji zadzwoniłam po kolejnego
              doradce lakatacyjnego, bo miałam takie dwa karmienia, że płakałam
              nad synem.
              Zobaczymy czy coś pomoże.
              Czy któraś z was jeszcze cierpi przy karmieniu, czy tylko ja jestem
              takim dziwolągiem??


              --
              Franulek rośnie i rośnie
              • han-ka4 Re: problemy z karmieniem 29.06.09, 22:21
                hej! Ja cierpiałam przez dwa lub trzy pierwsze dni, zanim mała nauczyła się
                prawidłowo ssać. Smarowałam sutki takim kremem Bepanten - nie trzeba go zmywać
                przed karmieniem. Potem było ok. A położne w szpitalu radziły, żeby obolałe
                sutki smarować swoim pokarmem to podobno najlepsze lekarstwo
                • katharinasolo Re: problemy z karmieniem 01.07.09, 23:49
                  Ja mialam najgorszy bol w momencie kiedy przyszedl nawal pokarmu ale
                  po dwuch karmieniach minelo naszczescie maly dosc szybko zalapal jak
                  sie obsluguje mame. Niestety mam inny problem. Maly ssie regularnie
                  co trzy godziny przez wiekszosc doby zajmujemu to okolo godzinki
                  czasem krocej niestety od trzech dni jestesmy w domu i zaczely sie
                  upaly maly po poludniu robi sie niespokojny i domaga sie piersi
                  czesciej niz zwykle jesli jej niepodam placze rozpaczliwie glodnym
                  krzykiem wiec wychodza mi dwa czasem trzy karmienia po 20 minut
                  dodatkowo. Moja tesciwoa zazucila mi ze robie zle i maly powinien
                  sie nauiczyc ssac smoczek zamiast cyca. Samie wiecie jak sie
                  poczulam ale mysle ze robie dobrez bo maly z powodu upalu potrzebuje
                  chyba wiecej pokarmu. Uf ale sie rozpisalam Pozdrawiam wszystkie
                  czerwcowe mamy i maluszki
                      • deela Re: problemy z karmieniem 03.07.09, 14:51
                        ja dopajam bo est goraco
                        nie zawsze chce mi sie cycki wyciagac jak mlody jadl pol h wczesniej i
                        ewidentnie chce mu sie pic, jak ciumnie chwile z jednego cycka i sie odwraca (bo
                        pokarm przeszedl z fazy picia w faze jedzenie) i domaga sie drugiego cycka zeby
                        dopic
                        dostaje herbatke i momentalnie wciaga 60 ml
                        najwazniejsze to wiedziec czego dziecko chce
                        a koper wloski mu nie zaszkodzi a na brzuszek ewentualnie dobrze zrobi smile
                        --
                        Gry małżeńskie
                • zoe7 Re: problemy z karmieniem 08.07.09, 15:52
                  U mnie to juz trwa jakies 2 tyg, nic nie pomaga jak na razie.... staram sie nie
                  ograniczac karmień, ale mi cięzko, w sumie ten probelm zrodzil sie wlasnie
                  kiedy probowalam pobudzic laktacje i przystawialam mala do piersi na baardzo dlugo.
                  --

                  https://dzidziusiowo.pl/php/img-29052009012.jpg



                  https://dzidziusiowo.pl/php/img2-22122003004_1031431456_Pawe%B3_4.jpg
              • zoe7 Re: problemy z karmieniem 08.07.09, 15:50
                No właśnie ja cierpię sad To moje drugie dziecko ale pierwsze karmiłam tylko
                przez kapturki - za to cały rok smile laktacji nie zaburzyły wbrew ogólnie
                panującym poglądom. Mały był tak mały, że nie potrafił złapac piersi, a poza tym
                dałam sobie chyba trochę wkręcić ten temat a potem tak juz zostalo. Jego siostra
                niby umie jeść z piersi, ale chyba nie do konca skoro taki ból mi to sprawia sad
                Na razie przeczekuję ale nie wiem czy to coś da sad
                --

                https://dzidziusiowo.pl/php/img-29052009012.jpg



                https://dzidziusiowo.pl/php/img2-22122003004_1031431456_Pawe%B3_4.jpg
    • karo2002 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 02.07.09, 13:54
      Witam Mamuśki i ich skarbysmile

      Mój Krzyś urodził się w dzień dziecka o godzinie 14:45. Ważył 4 100
      gram i mierzył 58 cm. Teraz Mały ma już pełen miesiąc i waży 5 300
      gram. Duży z niego facetsmile Jest naszym drugim dzieckiem. Jego
      starsza siostra też jest czerwcowa, ale z 2002 rokusmile Jest cudna i
      chętnie pomaga przy braciszku. No i nie oddałaby go nikomu, choć jak
      się dowiedziała, że będzie facet (była z nami na połówkowym usg)
      była wściekła. Na szczęście przeszło jejsmile

      Pozdrawiamy
      • han-ka4 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 03.07.09, 14:45
        hej! Ja też nie dopajam, a pierś podaję tak często jak mała chce. Nie ma takiej
        możliwości, żeby się przejadła, po prostu jak nie będzie najedzona to nie będzie
        ssać. Jeśli chodzi o rady teściowych, czy mamuś czy kogokolwiek to dobrze wiem
        jak to wkurza, dlatego sama starma się nikogo nie pouczać, bo każda mama chce
        robić po swojemu
        • basiulek1985 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 03.07.09, 22:41
          rowniez nie dopajam malej i daje jej cycunia kiedy tylko chce, ulewa jej sie
          czasem ale glownie czystym mlekiem, raz na jakis czas serkiem,
          a z tymi naszymi mamami i tesciowymi to masakra wpuszczam jednym uchem a drugim
          wypuszczam, ale boje sie niedzieli bo jedziemy na rodzinny obiadek do tesciow i
          ciekawe co za komentarze beda...
          a szkoda mi mojej coruni w te upaly
          • ania300609 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 07.07.09, 20:10
            Witajcie Dziewczyny i Dzidziusie!

            Ja karmiłam piersią przez trzy tygodnie a od zeszłego tygodnia-
            sztucznie.Nie miałam juz pokarmu,więc nie miałam wyjścia.Poza tym
            Hubcio sie nie najadał.Przy wypisie dostalismy dla Huberta
            skierowania do różnych poradni...Bo uznali go za wcześniaka.Dostał
            skierowania do poradni: retinopatii wcześniaków , preluksacyjnej (to
            ta od bioderek),okulisty,naszej rodzinnej i ryzyka
            okołoporodowego.Do tej ostatniej byliśmy dzisiaj.Przy okazji
            zwarzyli i zmierzyli Małego.I tak jak przy urodzeniu ważył 2490 (-a
            przy wypisie 2370) tak na dzień dzisiejszy 3310g.Jak się urodził był
            długi 49cm a teraz 52 cm smile smile smile Pani Doktor powidziała,że jest
            bardzo zadowolona no i ja z mężem również.Jak się urodził wykryli mu
            dwa małe-na 3 milimetry torbieliki w głowie,więc przed następna
            wizytą muszę zrobić mu usg.Poza tym bardzo,bardzo oki. smile smile smile

            Pozdrawiamy gorąco
            Anka i Hubcio
            • katharinasolo Re: czerwcowe niemowleta co u was? 07.07.09, 22:11
              Oliverek ma juz dwa tygodnie i nadal smacznie zajada piers chociaz
              czesciej niz na poczatku mam nadzieje ze to nieiwna pokarmu a tylko
              jego wiekszy apetytek. Zrobil sie troszke leniwy i zasypia mi przy
              cycu, wiec czasem musze uciekac sie do masazu punktow pobudzajacych
              zeby najadl sie do syta a potem odpinal sie od dystrybutora bo potem
              za pol godzinki znowu wola zeby dojesc.
              My nastepna wizyte mamy dopiero 24go lipca u naszej pani doktor na
              badanie U3 i tam dopiero dostaniemy skierowanie na badania do
              kliniki uniwersyteckiej na oczka zeby sprawdzic czy nasz maluszek
              nieodziedziczyl mojej wady wzroku ( bardzo sie tego boje) chociaz
              jak narazie wydaje mi sie ze powinno byc ok bo maly tak ladnie wodzi
              oczkami za ciekawymi rzeczami ktore sa w zasiegu jego wzroku.
              Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i maluszki
              • pelzaczkowa Re: pepkowe Wojtka 07.07.09, 23:02
                Wczoraj Wojtkowi odpadl kikut pepowiny, jutro z tej okazji mala
                impreza wink
                Dzis syn skonczyl 4 tygodnie i powoli sie "docieramy".
                Hormony szalonej swiezej mamuski powoli mi odpuszczaja, zaczynam
                kontaktowac po dawnemu.
                Nie do konca jeszcze, bo jak zostal na 5 minut z tesciowa to
                wiedzialam ze musze sie spieszyc spowrotem. Tesciu uspokajal: "na
                pewno spi", ale ja wiedzialam swoje. Wchodzimy a tu ryk straszny i
                synu z wielka pretensja zglasza zale, ze matka mu w czasie snu
                czmychnela. No tak to jest w tych pierwszych wyjsciach, z momentem
                zamkniecia dzrwi bejbik szeroko otwiera oczy i robi wielka grande wink

                Zreszta, nie mam ochoty go wcale zostawiac. Fajnie ze jest lato i
                moze jezdzic wszedzie z rodzicami. Bylismy pol dnia nad jeziorem i
                nie bylo problemu, wazne ze cyca mialam ze soba.

                A napiszcie cos o swoim powrocie do formy (tylko zebym sie nie
                zalamala). Ja po porodzie zjechalam przez pierwsze 2 tygodnie 16 kg.
                Niestety przez nastepne 2 tygodnie waga ani drgnela, czyli nadal mam
                na koncie jakies 15 kg nadwagi (26 przytylam w ciazy).
                Martwie sie, bo nie mam apetytu, Wojtek wsuwa na calego a waga stoi.
                Jak to jest u Was?

                Pozdrowionka!
                --
                www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php?type=1
                • basiulek1985 Re: pepkowe Wojtka 08.07.09, 09:56
                  pelzaczkowa gratulujemy odpadniecia pepka smile, my to juz mamy za soba oczywiscie
                  pepek zostal zachowany na pamiatke
                  jesli chodzi o te nasze buzujace hormony to tez coraz lepiej juz nie placze
                  patrzac na drzewa smile,
                  natomiast zrzuconych kg jest 14 a przytylam w ciazy 20 takze calkiem niezle mi
                  idzie, i znow do pelzaczkowa nie martw sie brakiem apetytu bo ja tez nie mam, b.
                  malo jem, mala tez wcina ile moze a mi sie ciagle wydaje ze tyje,
                  a jak u was dziewczyny jest z nockami przespane czy slabo? Martynka budzi sie
                  dwa razy o 1ej i o 4-5tej, ale mama marzy o snie nie przerwalnym takim chociaz
                  7-8godzinnym ale kiedy to bedzie...
                  no i jak tatusiowie? nasz tatusiek wczoraj sie poplakal bo chcialby wiecej czasu
                  spedzac ze swoimi dziewczynami bylam w totalnym szoku, nie spodziewalam sie
                  myslalam ze tak jest mu troche na reke, mala o 20stej wykapana prawie ululana i
                  z glowy a tu nie on by chcial przy niej wszystko i zeby mi pomoc, ale ciagnie
                  dwie prace bo za 1200 + macierzynskie ciezko by bylo
                  dziewczynki trzymajcie sie w te upalay i wasze maluszki niech wam nie daja
                  popalic buziaczki
                • lulu2.0 Re: pepkowe Wojtka 08.07.09, 15:46
                  Z formą to jest OK tylko waga stoi w miejscu.W ciąży przytyłam 19 kg
                  i przez te 3,5 tygodnia zgubiłam 10kg-tu waga staneła.Od 3 dni jem
                  głównie bagietki z masłem i lekki obiadek bo mój malutki dostał
                  alergii i niewiem na co.Może na tej djetce waga troche spadnie.
    • lulu2.0 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 08.07.09, 15:25
      Mój synek Kubuś też urodził się 11 czerwca o 6.33 rano.Rodziłam za
      granicą,moge powiedzieć że w porównaniu do porodu w Pl.(rodzilam tu
      pierwsze dziecko)to były wczasy-zero bólu.Synek ważył 3880 i
      mierzył52cm (w Pl.to ok.58cm)dostał 10 na 10.
      • dorisw1978 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 08.07.09, 15:45
        cześć Mamusie, co do powrotu do formy - ja miałam cesarkę i już o
        niej dawno zapomniałamwink co do hormonów, troszkę gorzej - wiecie, co
        się ze mną dzieje przez ostatnie kilka dni? jak zaczynam karmić
        małego, to chce mi się płakaćbig_grin
        nie z bólu czy z jakiegoś innego powodu, po prostu nachodzi mnie
        taki dziwny stan, nie wiem o co biegasmile))
        synuś zajada cyca, czasem się tylko napije (też z cyca), jak gorąco
        jest. Raz dostał butelkę, bo wisiał cały dzień, spał po pół godziny
        i znowu do cyca i tak od 9 rano do 18ej, aż po kąpieli dałam za
        wygranąsmile miałam mieć gości, pewnie wyczuł, że do roboty mi
        spiesznosmile
        fajnie urodzić w wakacje, cieplutko, synuś całe dnie śpi w ogrodzie,
        tylko że ciągle się ktoś zwala do domu prz okazji "wakacji"

        do tego mam w domu 4-latka i kurcze średnio ogarniam wszystko,
        szczególnie gdy mąż całe dnie w pracy, wraca wieczorem albo po 2
        dniachsad
        w niedzielę wysłałam chłopaków do kina, a sama Nikosia do wózeczka,
        wywaliłam się na taras i w takim błogim nicnierobieniu wytrwałam
        cały dzieńsmile tego było mi trzebasmile

        a tak na marginesie, pierwsze słyszę o tym, żeby mieć pokarm przez 3
        tygodnie, a potem nie! co to za historia?

          • pomidorekk Re: czerwcowe niemowleta co u was? 08.07.09, 17:02
            ja w ciąży przytyłam 12 kg. teraz zostało 2 kg na plusie i stoi tak
            od 2 tygodni. Troszkę za dużo herbatniczków zajadam, ale to z
            nerwów. Psychicznie jestem do niczego. Nie ogarniam dziecka. Mały
            chyba przestał się najadać moim cycem. Chyba tracę pokarm przez ten
            ból przy karmieniu i stres z tym związany. Chodze po domu i płaczę.
            Juz powoli przestaje mnie ruszać płacz małego. Nienawidzę siebie za
            to. No ja jak zwykle uderzyłam w smutną nutę...
            --
            Franulek rośnie i rośnie
            • katharinasolo Re: czerwcowe niemowleta co u was? 08.07.09, 17:46
              Ja stracilam po porodzie 11 kilo i jeszcze mam 13 w nadwadze tez
              narazie stoi moja waga ale sie niemartwie mam czas powoli wroce do
              formy.
              Jesli chodzi o karmienie to idzie nam calkiem dobrze maly tyje i sie
              najada czasem kombinuje dluzej byc przy cycu ale nie possac tylko
              zamiast smoka.
              Moja polozna mowi ze na stan laktacji wplywa wiele czynnikow
              nietylko naturalnych ale tez stres odgrywa duza role dieta no i
              plyny w te upaly conajmiej 3 litry mleko i kawa niewchodza w sklad
              plynow tylko pokarmow no i kawa sciaga pokarm wiec najwyzej
              filizaneczka kawy dziennie.
              Co do hormonow to burza maxymalna na przemian placz i euforia
              najgorzej jest kiedy tesciowa ma swoje madrosci do zaoferowania ale
              jakos to znosimy dzielnie to juz nie te czasy co kiedys.
              Nam pempuszek odpadl szybko bo juz w 6 dobie jeszcze przed wyjsciem
              do domu ze szpitala.
              Pozdrawiam
              • han-ka4 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 09.07.09, 14:52
                hej! My mieliśmy spory problem z pępuszkiem, wczoraj skończyło się na wizycie u
                chirurga, który zrobił lapisowanie i usunął kikut, bo tam się zaczęła zbierać
                ropa i normalnie śmierdziało jak nie wiem. Jeśli chodzi o wagę o w ciąży
                przytyłam 10 kg a schudłam już chyba z 15 kg, mam kongo w domu, starsza córeczka
                ( 1,5 roku) ma zapalenie jamy ustnej, jeździmy z nią na zastrzyki i do szpitala
                na nawadnianie i jest strasznie marudna, skupia praktycznie całą moją uwagę a
                biedne maleństwo leży spokojnie w łóżeczku i ciągnie smoka bo mama nie ma dla
                niego czasu, mam straszne wyrzuty, że nie poświęcam małej więcej czasu. Któraś z
                mam pisała wcześniej o torbielkach w mózgu, moja starsza też miała, wyszło to
                podczas USG ciemiączka - to podobno w wyniku niedotlenienia, nie wiem czy nadal
                je ma bo ciemiączko zarosło i już nie można tego sprawdzić, ale neurolog
                powiedział, że nie powinno to mieć na cokolwiek wpływu
    • maesstra Re: czerwcowe niemowleta co u was? 09.07.09, 15:40
      Witam wszyctkie Czerwcowe Mamy!!!

      3 czerwca urodziłam przez cc córeczkę Anię waga 2800 i 51 cm. Po
      porodznie nie udało mi się małej przystawić do piersi bo nie mogła
      złapać cycka i w konsekwencji nauczyła się ssać przez Kapturki i tak
      jej zostało do dziś. Mam ogromnego schiza na punkcie przybierania
      przez nią na wadze, bo spadła do 2500 a tu problemy z laktacją. Ja
      po prodznie przezłam jakiegoś koszmarnego baby blusa i nie nadawałam
      się w ogole do życia, chociaż jeszcze do tej pory zdarza mi się
      jakiś dół i czuje się okropnie. Mam cichą nadzieję że mi to
      przejdzie. dzień jest inny. Próbuje znaleźć jakiś rytm dnia ale poki
      co totalna bonanza. Wczoraj przeryczała cały dzień, dzisiaj śpi jak
      aniołek.
      Czy u Was też każdy
      Po porodzie zgubiłam 9kg i zostało mi jeszcze z 7 kg.
      • blumens_27 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 10.07.09, 08:29
        witajcie mamusie i dzidziusie smile
        melduję sie i ja smile
        termin miałam na 30 czerwca lub 4 lipca a synka urodziłam 19 czerwca
        o 6:30. Dzisiaj mały kończy 3 tygodnie. Jest bardzo kochanym,
        pogodnym dzieckiem i okręcił sobie rodziców wokół swojego małego,
        cieniutkiego paluszka wink
        Karmię synka piersią na żądanie. Od przedwczoraj zaczęły się u nas
        małe prężenia u synka, strasznie cierpię kiedy on tak sie pręży i
        czerwienieje, bardzo chciałabym mu ulżyć. Mam nadzieję, że minie mu
        to szybko.
        Co do wagi to w ciązy przytyłam 16kg, teraz mam 2,5kg na plusie.

        Mam pytanie do mam z Warszawy - chodzi o tę pierwszą wizytę u
        ortopedy. Obdzwoniłam wiele przychodni i szpitali, na NFZ kolejki i
        terminy na wrzesień. Jak jest u Was? udało Wam się gdzieś zapisać?
        czy idziecie na prywatną wizytę? Możecie polecić jakiegoś ortopedę?
        • rudzielec55 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 10.07.09, 09:11
          Witam-czas się dołączyć wink
          11 czerwca urodziłam przez cc synka Mikołajka-chłpczyk się
          pospieszył poniewaz cesarka była umówiona na tydzień pózniej. Mały
          ważył 3360 i miał 55cm. Juz jutro konczymy miesiacwink strrasznie
          szybko ten czas leci. Mikuś waży już 4200, karmię na żądanie, o co
          ostatnio domaga sie wielkim krzykiem. Przytyłam w ciąży 18kg, około
          10 zeszło w ciagu 2 tyg ale teraz wszystko stoi, boję się co to
          będzie dalej, do najszczuplejszych nie należałam, raczej dobrze
          zbudowana ze babka grubokoscista a tu nic... Mielismy już badanie
          bioderek i wszystko ok ale okazało się, ze Juniorek ma wodniaczka
          jądra-i teraz jest problem. Mamy go przez miesiać pieluchować
          zakładać tetręi tak go góry za przeproszeniem podnosić jajka by ten
          płyn spływał. Koszmarne to - co 5 minut praktycznie trzeba zmieniać
          pieluche i całe ubranie, juz po 2 dniach wysiadam,za miesiac
          kontrola, może któraś z was miała ten problem?Pozdrawiam czerwcowe
          mamuśki
          --
          • pomidorekk do maesstra 10.07.09, 11:19
            Ja jestem z Warszawy, ale problem NFZ mnie na szczęście omija bo mam
            kartę medicoveru i już jesteśmy zapisani do ortopedy na następną
            sobotę. Może zapisz się prywatnie do którejś z klinik? Wiem że do
            Damiana można się zapisać bez problemu bez karty, trzeba tylko
            zapłacić za wizytę - pewnie ok. 100 zł. Nie ma co czekać do
            września.

            --
            Franulek rośnie i rośnie
          • ania300609 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 10.07.09, 12:19
            Witam Mamusie i ich pociechy.

            Witam szczególnie rudzielec55.- mamy ten sam
            problem u dzidziusia (wodniaczek jąderka)
            U mojego Hubercika
            również podczas badania bioderek,wykryto wodniaczka jąderka.Lekarz
            kazał mi załatwić skierowanie od lekarza rodzinnego do
            chirurga.Byłam więc u naszej Pani Doktor.Ale ona stwierdziła,że nie
            mamy z mężem sie martwić,bo co trzeci chłopczyk rodzi się właśnie z
            wodniakiem.Powiedziała,że nie jest to groźne,ani dla zdrowia,ani tym
            bardziej dla życia Małego.A tego w sumie baliśmy się najbardziej.No
            i powiedziała,że taki wodniak zanika sam,do ukończenia szóstego
            miesiąca przez dziecko.Mamy tylko obserwować,czy się nie powiększa.A
            jak bedę z Hubciem na I szczepieniu to ona bedzie miała to na
            uwadze.No i oczywiście przyjrzy się dokładnie jaderkom.A nic o
            podnoszeniu jąderek nie mówiła.Również zauważyłam,że przez ten
            płyn,każda pielucha jest mokra nie tyle od siusiu co właśnie od tego
            płynu.Ale wyczytałam ostatnio w necie,że to bardzo dobrze i dzięki
            temu wodniaczek szybciej zniknie smile

            Pozdrawiam gorąco Wszystkie Mamusie i Dzieci

            a rudzielec55 trzymaj się ciepło i nie martw się będzie
            dobrze (bynajmniej my mamy taką nadzieję) wink
          • katharinasolo Re: czerwcowe niemowleta co u was? 10.07.09, 15:00
            Co do USG bioderek to jestem w szoku ze jest z tym problem wiadomo
            ze maluszki powinny miec USG bioderek w 6 tygodniu zycia, a tu
            bezduszny aparat NFZtu.
            My z Oliverem mielismy pierwsze USG bioderek jeszcze w szpitalu
            wyszlo dobrze a nastepne bedziemy mieli w 6 tygodniu.
            Mam nadzieje ze uda sie wszystkim mama zrobic te badanie w terminie.
            O wodniaczku jaderek tez wiem ze zanika sam byle by tylko sie
            niepowiekszal to nietrzeba interweniowac.
            • mama_piotrusia1984 Re: czerwcowe niemowleta co u was? 10.07.09, 16:51
              witam!
              Moja maleńka urodziła się 23 czerwca chociaż termin mialam na 13.
              Zaczęło sie sn ale po 5 godzinach zrobiono cesarkę z powodu "
              niewspółmierności", panna miała 3900g. generalnie jest spokojnym
              maluszkiem, w nocy nie urządza jak na razie scen jak miał w zwyczaju
              jej starszy brat ale ostatnio zauważyłam że pręży sie i ma problemy
              z gazami. Ciekawa jestem ile waży ale tego dowiem sie w
              poniedziałek. Niestety zdażają mi się dni z totalnym dołem ale mam
              nadzieję że wkrótce miną
                • han-ka4 usg bioderek 10.07.09, 22:48
                  jestem trochę zdziwiona, że wszystkim dzieciaczkom robi się usg bioderek w
                  szóstym tygodniu. Mi nikt niczego takiego nie powiedział i prawdę mówiąc nie
                  zamierzałam robić tego badania, bo myślałam, że jeśli nie ma konkretnych powodów
                  (np. poród pośladkowy) to nie trzeba robić usg. Mojej Natalce pediatra zbadała
                  ręcznie biodra na ogólnym badaniu, ale nie wiem czy to wystarczy, może
                  faktycznie trzeba wybrać się na usg, u nas prywatnie kosztuje 50 zł.
                  • katharinasolo Re: usg bioderek 12.07.09, 15:02
                    Niechce sie wymandrzac jesli chodzi o bioderka ale jestem z
                    wyksztalcenia technikiem masazu i wiele sie uczylam o dysplazji
                    bioderek ktora w naszym klimacie zdarza sie czesciej i tak np Polska
                    Niemcy Czechy Slowacja naleza do krajow gdzie rodzi sie najwiecej
                    dzieci z dysplazja bioderek dlatego sa zalecenia do wykonywania
                    takiego wlasnie USG zeby ewentualnie zapobiegac konsekwencjom tej
                    wady rozwojowej i nietylko ciezki porod ma na to wplyw.
                    Ale niemartw sie jesli Twoja pedjatra zna sie na rzeczy napewno by
                    zauwazyla anomalie bo to widac po ukladzie nozek przy odwodzeniu da
                    sie tez zauwazyc roznice.
                    Napewno niechcialam nikogo wpedzac w niepotrzebna panike jesli tak
                    to przepraszam.
                    • nehema2889762 Re: usg bioderek, zatkany kanalik łzowy 16.07.09, 14:48
                      u nas (Kraków) jest prowadzona ogolna akcja profilaktyki dysplazji i mamy usg
                      oplacone przez urzad miasta,
                      mam do Was mamy natomiast pytanie o zatkany kanalik łzowy czy któraś z Was
                      borykała się z tym problemem? ew jak sobie poradziła? jakie kropelki dostało
                      dziecko? itp
                      • han-ka4 problemy z kolką 16.07.09, 14:56
                        Moja Natalka ma od kilku dni straszne kolki, od 18-stej zaczyna popłakiwać i
                        prężyć się a od 21-ej do 23-ej drze się tak, że nie wiemy co robić, nosimy na
                        rękach, masujemy brzuch i nic, dawałam jej takie krople Espumisan ale nic to nie
                        daje. A jak u Was? kolki omijają wasze pociechy?
                        • katharinasolo Re: problemy z kolką 16.07.09, 22:46
                          My naszczescie niemamy problemu z kolka ale jesli moge podpowiedziec
                          wyprubujcie metode na tatusiu poluzcie Natale w samej pieluszcze na
                          glolym torsie taty moze to poskutkuje podobno bicie serca i cieplo
                          taty uspokaja
                          • katharinasolo Juz mam miesiac 24.07.09, 19:54
                            Oliver wczoraj skonczyl miesiac i rosnie nam jak na drozdzach Dzis
                            bylismy na pierwszej wizycie u lekarza na kolejnych badaniach Przy
                            urodzeniu mial 3530 gram i 51 cm dzis wazy juz 5080 gram i ma 55 cm
                            a wszystko z cycusia mamy smile Czeka nas jeszcze usg bioderek i wizyta
                            w uniwersyteckiej klinice zeby sprawdzic oczka malego czy sa zdrowe
                            Jak Wasze maluszki czy tez rosna zdrowo i jak Wam sie wiedzie
                            dziewczyny Pozdrawiamy serdecznie
                        • basiulek1985 zatkany kanalik łzowy 17.07.09, 13:16
                          hej na zatkany kanalik lzowy my mielismy Biodacyna takie kropelki na recepte
                          pediatra w szpitalu nam jeszcze przepisal bo mala miala zaklejone oczko na
                          maksa, no i pomoglo wkraplalismy 10dni po kropelce co 8godz a w miedzy czasie
                          przemywalismy sola fizjologiczna,
                          a tak u nas z bylo podejrzenie kolek ale to byly jednak zaparcia, mysle ze
                          lezenie na brzuszku duzo daje i masaz, my robimy codziennie rano masaz brzuszka,
                          a na brzuszku lezymy przed jedzeniem
                          no i nasza mala dostala uczulenia, prawdopodobnie od proszku, kupilismy jelp
                          teraz i zobaczymy co sie bedzie dzialo,
                          a dziewczyny jak tam nocki przespane czy srednio?
                          pozdrawiamy
      • basiulek1985 szczepienie smieszne :-) 24.07.09, 21:24
        bylismy dzisiaj na szczepieniu, no i nasz coreczka tak plakala tak sie zanosila
        az sie robila buraczkowa no i ja zaczelam razem z nia plakac, glupie prawda?
        widzialam jaki bol jej sprawilo to klocie, masakra nie wiedzialam ze tak
        zareaguje, moj m powiedzial ze on sam bedzie chodzil na szczepienia,
        a Martynka wazy 5200 i jest na butli bo niestety stracilam mleko (stres) ale to
        dluzsza historia
        podrawiamy was
        • han-ka4 Re: szczepienie smieszne :-) 25.07.09, 14:21
          basiulek, ja też prawie płakałam, pomimo, że to moje drugie dziecko więc
          powinnam być "uodporniona", ale to tak niestety nie działa.
          pediatra proponowała, że można kupić za 180 zł szczepionkę i wtedy maleństwo
          jest kłóte tylko raz a nie trzy razy, może jestem okrutna ale było mi szkoda
          kasy i pomyślałam sobie, że i tak i tak będzie bolało nieważne czy jedno ukłucia
          czy trzy. A po szczepieniu nosiłam całe popołudnie małą na rękach, bo
          popłakiwała, pewnie źle się czuła. Moja Natalka waży 5100, na razie jest tylko
          na piersi, ale chciałabym powoli włączać butelkę bo to bardzo uciążliwe
          • basiulek1985 Re: szczepienie smieszne :-) 25.07.09, 15:24
            han-ka4, szczerze ci powiem ze po czesci mi tez bylo szkoda tej kasy bo w to
            miejsce np wczoraj kupilismy lezaczek dla malej i jeszcze zostalo, czy nie
            lepiej? ogolnie jak mam placic za cokolwiek co powinno byc refundowane to jestem
            chora, przeciez placimy skladki na ubezpieczenie, a moje leki sa na recepte 100%
            plate wiec o co w tym kraju chodzi?
            a mam do was pytanie czy szczepicie na rotawirusy i pnemokoki, bo wszyscy mnie
            na te szczepienia namawiaja tylko niestety ja na kasie nie spie a zyc trzeba?!!
            no i ja Martynke tez wczoraj no stop nosilam, a w nocy dostala goraczki, dalam
            jej czopek, dzisiaj stan podgoraczkowy sie utrzymuje mam nadzieje ze to reakcja
            po tym szczepieniu i ze szybko przejdzie

            martwie sie bo cie kocham
    • katharinasolo polozna 30.07.09, 23:05
      Dziewczyny mam do Was pytanie jak czesto odwiedzaja Was Wasze
      polozne i czy jestescie z nich zadowolone? Bylam bardzo zdiwiona
      kiedy moja bratowa powiedziala mi ze jej polozna byla u niej jeden
      raz po porodzie i poza zostawieniem wizytowki i pobraniem podpisu na
      karcie nic wiecej niezrobila.
      Ja musze powiedziec ze moja zaglada do mnie dwa razy w tygodniu i
      udziela mi mnostwa cennych wskazowek i jest mi bardzo pomocna zaluje
      ze niedlugo mija 8 tygodni od porodu bo pozniej zajzy do mnie
      jeszcze tylko kilka razy do 6 miesiecy.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Jak sie czujecie czy wskoczylyscie juz w rytm codziennego zycia?
      • nehema2889762 Re: polozna 31.07.09, 16:30
        "moja" położna odwiedzała mnie do czasu aż kikut odpadł czyli widziałyśmy się 4
        razy w odstępach co 2 dni, zostawiła swój prywatny nr telefonu "na wszelki wypadek"
        • basiulek1985 Re: polozna 31.07.09, 20:07
          moja raz na tydzien 5 razy rowniez dal prywatny numer tel b. mi pomogla bo rana
          po nacieciu zaczela sie paprac, ale jak mala przeszla na butelke to stwierdzila
          ze nie chcialam jej karmic piersia i mnie skrytykowala a ja wrecz przeciwnie
          bardzo chcialam i troszke na nia najechalam w swojej obronie wiec przyznala mi
          racje bo po czesci to byl jej blad
          pozdrawiamy
          • han-ka4 Re: polozna 04.08.09, 13:53
            u mnie położna nie była ani razu pomimo mojej dwukrotnej interwencji w
            przychodni, na zdjęcie szwów poszłam do szpitala, tam też byli zdziwieni, że
            nikt nie przyszedł. Nie wiem od czego to zależy, pamiętam, że u mojej siostry
            była raz, u mojej koleżanki tak samo.
            • karo2002 Re: polozna 04.08.09, 20:54
              7 lat temu jak urodziła się moja córcia, położna była u mnie chyba z
              4 razy.
              Teraz, jak zgłaszałam synka, dowiedziałam się w przychodni, że nie
              mają tyle etatów i nikt nie przyjdzie.. no chyba, że z dzieckiem
              zacznie się coś dziać.. Nasza służba zdrowiasad
    • katharinasolo Jak rosna Wasze maluszki? 11.08.09, 22:53
      Oliver urodzil sie z waga 3530 i 51 cm dlugi. Dwa dni po porodzie
      stracil troche i wazyl 3260 Miesiac pozniej wazyl juz 5080 gram i
      mierzyl 55 cm teraz w ciagu 18 dni przytyl o 1120 gram i urusl 3 cm
      (6200 gram i 58 cm)
      Martwie sie troche bo ten moj szkrab przez 7 tygodni przybral 3 kilo
      mam wrazenie ze to za szybko a karmie go tylko piersia.
      Narazie miesci sie na gornej granicy siatki centylowej ale jestem
      troche zaniepokojona.
      Jak Wasze malenstwa rosna? Cz tylko moj glodomor tak przybiera?
      • han-ka4 Re: Jak rosna Wasze maluszki? 11.08.09, 22:57
        hej! Myślę, że nie ma powodu do zmartwień, chłopcy przeważnie na początku
        szybciej przybierają niż dziewczynki. Moja Natalka urodziła się z wagą 3920g i
        58 cm a na szczepieniu po sześciu tygodniach miała 5100g, ile wzrostu to nie
        wiem bo nie mierzyli, też karmię tylko piersią
        • basiulek1985 Re: Jak rosna i jak spia w nocy Wasze maluszki? 15.08.09, 20:50
          moja Martynka jak sie urodzila to 3880 a po szczepieniu 5200 po 6 tyg a ile
          mierzy tez nie wiem bo tez jej nie mierzyli,
          a ze spaniem jak u was ile w nocy przesypiaja bo ja narazie calakiem niezle mam
          jak po kapaniu tak ok 20stej zasypia to spi do 1ej2ej a raz sie zdarzylo ze do
          3:30 ale potem sie czesto sie budzi tak co 2-3godz, no i ile wasze dzieciatka
          spia w dzien? bo martyna tak ok 3godz razem
          pozdr
                • yvonka81 zanikanie pokarmu 26.08.09, 12:48
                  hej dziewczyny pomóżcie zanika mi pokarm, ostatnio ściągałam
                  laktatorem 200-250 a teraz z ledwością ściągam 100! Bardzo chcę
                  karmić małego swoim mlekiem. Co robić? piję herbatki na laktację jem
                  ricini i nic pobudzam laktatorem a jak chcę aby mały ssał to się
                  denerwuje pręży i płacze a ja razem z nim już nie wiem co robić.
                  Cycki mam sflaczałe! Porażka
                  • nehema2889762 Re: zanikanie pokarmu 26.08.09, 17:16
                    ja tylko w nocy mam twardsze piersi tak to cały dzień są sflaczałe smile
                    laktatorem tak porządniej to doiłam raz i z jednej piersi uciagłam 100ml (z rana
                    po nocy tego co ssak nie zjadł)
                    w ciągu dnia je różnie czasem co 1,5 czasem co 2 czasem co 3 a nawet 4h i nie
                    raz złości się przy piersi pręży wierzga i wygina (tez myslalam ze moze się nie
                    najada) ale przybiera pierwsza klasa więc stwierdzam że może ma jakieś humory
                    przy cycku i nie zadręczam się "a może mam za mało pokarmu"
                    ps. dzieć dużo lepiej z piersi ściąga niż laktator także nie stresuj się i głowa
                    do góry, grunt to dobre nastawienie
                  • katharinasolo Re: zanikanie pokarmu 26.08.09, 22:27
                    Niewiem jak dlugo uzywasz laktatora ale nic tak niepobudza laktacji
                    jak maly ssak laktator niestety na dluzsza mete powoduje mniejsze
                    wydzielanie mleczka bo ciagnie slabiej niz dziecko Ja ostatnio
                    sciagalam laktatorem mleczko zaby maluch mial na badanie gdyby
                    zglodnial w trakcie badania ale bardzo malo zciaglam a mleka mam
                    duzo bo maluch rosnie jak na drozdzach Radze mimo protestow i
                    prezenia maluszka jak najczesciej go przystawiac do cyca Trzymam
                    kciuki i pozdrawiam
                    • basiulek1985 dawno mnie nie bylo 07.09.09, 10:29
                      hej dziewczyny co u was i waszych pociech? dawno mnie nie bylo, tak jakos wyszlo,
                      Martynka w piatek skonczy 3 miesiace, bylismy na drugim szczepieniu, wlasciwie
                      nie plakala, waga 6400, wzrost 62cm,
                      a ogolnie bardzo duzo sie smieje, malo placze, czasami marudzi, pochalnia
                      ogromne ilosci mleka w wyniku czego ma kilka faldek, zdaniem pediatry niegrozne
                      faldki smile,
                      zostala sama tzn z babcia na 3 dni bo rodzice pojechali balowac na wesele smile,
                      a najgorsze jest to ze juz wielkimi krokami zbliza sie powrot do pracy
                      NIEEEEEEEEEE!!!!!!!!!! W sumie nawet chetnie poszlabym do pracy ale nie do tej,
                      mam jeszcze ponad miesiac moglabym znalezc cos... nie usmiecha mi sie pracowac 4
                      dni po 12 godz, chodzic do szkoly i prowadzic dom nie wspominajac o wychowywaniu
                      dziecka
                      Masakra
                      pozdrawiam was wszystkie napiszcie co u was i waszych maluszkow
                      --
                      "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce
                      będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
                      • katharinasolo Re: dawno mnie nie bylo 08.09.09, 23:42
                        Oliverek dzis konczy 11 tygodni i bylismy sie zwazyc i zmierzyc 7230
                        gram 61 cm. Faldeczki sa i pultasne papelki z mleczka mamusi.
                        Ostatnio zostawilismy go z babcia miedzy karmieniami a sami
                        wyskoczylismy na spacer we dwoje heh maly niestety po godznie sie
                        zorientowal ze niema rodzico i podniosl larmo dobrze ze
                        wyskoczylismy tylko na dwie godzinki. Mieszkamy z babcia wiec
                        niesadzilismy ze maly tak szybko sie zorientuje ze niema "nosiciela"
                        i "mleczarni".
                        Maly rosnie zdrowo na szczescie bez koleczek niestety mamy inne
                        zmartwienie na dzien dzisiejszy Oli ma wade wzroku jeszcze niewiemy
                        czy odziedziczyl ja po mnie. Lekarz Olivera jednak jest dobrej mysli
                        i pociesza nas ze oczka dziecka czasem dluzej sie rozwijaja ale w
                        razie czego juz kazal nam brac udzial w zajeciach w szkole widzenia.
                        Jestem ciekawa jak sobie poradza z 3 miesiecznym maluszkiem na
                        takich zajeciach.
                        Bardzo bym chciala zeby lekarz jednak mial racje bo wiem jak ciezko
                        jest w zyciu kiedy sie slabo widzi no coz ale i tak kocham mojegop
                        synka najbardziej na swiecie.
                        Pozdrawiam serdecznie
                        • basiulek1985 do katharinasolo 09.09.09, 11:47
                          katharinasolo wiesz co mozesz mi powiedziec czy sami zauwazyliscie ta wade czy
                          byliscie u lekarza ja rowniez nosze okulary, troszke boje sie zeby Martynka po
                          mnie nie odziedziczyla wady, narazie nic nie zauwazylam patrzy na wszystko
                          normalnie wodzi wzrokiem za grzechotkami wiec chyba jest ok ja mam w grudniu
                          wizyte u okulisty i tak myslalam zeby ja zabrac,
                          a chce ci powiedziec ze ja osobiscie uwazam ze panowie w okularach wygladaja na
                          takich madrych i sa zdecydowanie przystojniejsi wiec Oliwier napewno bedzie
                          niezlym przystojniacha,
                          "nosiciela" i "mleczarni" SUPER
                          POZDR

                          --
                          "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce
                          będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
                          • han-ka4 Re: do katharinasolo 09.09.09, 14:04
                            też mnie zainteresował temat wady wzroku u dzidziusia, bo sama noszę okulary
                            (mam wrodzoną nadwzroczność), ale jestem zaskoczona, że u takiego malucha już
                            można to wykryć, bo nam powiedziano, że dopiero jak mała skończy roczek mamy
                            wybrać się do dziecięcego okulisty, który stwierdzi wadę wzroku lub jej brak a
                            wcześniej mamy sami kontrolować czy widzenie w obu oczkach jest takie samo -
                            poprzez przysłanianie np. ręką jednego oka a za chwilę drugiego, jeśli dziecko z
                            jednego oka odsuwa "przeszkodę" a z drugiego nie - to wtedy jak najszybciej
                            udać się do okulisty, bo jak nam powiedziano szybka diagnoza to już połowa
                            sukcesu. A jeśli chodzi o szkoły widzenia to nigdy o czymś takim nie słyszałam,
                            ciekawe czy w Trójmieście działa coś takiego
                          • katharinasolo Re: do katharinasolo 09.09.09, 22:15
                            Ja swoja wade odziedziczylam po ojcu a on niewiem po kim bo nic nam
                            niewiadomo natemat tego zeby ktos z dziadkow czy pradziadkow mial
                            problemy ze wzrokiem dlatego od momentu kiedy dowiedzialam sie ze
                            jestem w ciazy wiedzialam ze Oli moze odziedziczyc taka wade po mnie
                            przy badaniu USG 3D lekarka z6aproponowala nam badania genetyczne z
                            mojej krwi ale w sumie odpuscilismy sobie bo to tylko statystyka
                            procentowa ,a i tak wiedzielismy ze chcemy naszego synka takim jaki
                            bedzie.
                            Basiulek jesli chodzi o okulary niemam nic przeciwko temu moj Thomas
                            je nosi i jest mu w tym sexi smile oby tylko korygowaly wade bo ja
                            nosze ale wcale lepiej niewidze.
                            No to sie napisalam kochane jak poeta niemartwcie sie na zapas i
                            pytajcie o badania swoich maluszkow moze warto sprubowac im
                            wczesniej sie wie tym szybciej mozna pomoc.
                            Caluski dla Was i pociech
                            Moja ginekolog powiedziala nam ze i tak w takim przypadku jak moj
                            dziecko w 10 tygodniu zycia bedzie skierowane na badania jesli
                            poinformujemy lekarza malego o mojej sytuacji.
                            Bacznie obserwuje swoje dziecko ale niezauwazam zadnej wady u niego
                            bynajmniej niema swiatlowstretu i oczoplasu z tych wad widocznych
                            ktore ja mam ale niestety niewiem czy Oli widzi kolory czy jego
                            swioat jest bialo czarny jak moj.
                            Oli mial badanie juz w drugim miesiacu zycia niejest bolesne ani
                            skomplikowane poprostu lekarz na podstawie zalamania swiatla na
                            siatkowce okreslil jakie okulary by musial nosic w tej chwili w
                            wieku 2 miesiecy dzieci przewaznie maja wzrok slabszy i 2,5 dioptri
                            juz koryguja te wade a Oli ma 5 dioptri, ale mam nadzieje ze do
                            listopada dogoni z rozwojem siatkowki i soczewek.
                            Mysle ze niema co czekac do roczku i radze poszukac okuliste ktory
                            sprubuje zbadac dziecko a stwierdzenie wady po zaslanianiu na
                            przemian oczek wydaje mi sie troche dziwne ale niebede wnikac w rady
                            lekarza moze ma racje.
                            Jezeli chodzi o szkolöy widzenia to mylse ze nalezy popytac
                            okulistow czy znaja gabinety z takimi zajeciami najszybciej takie
                            pracownie maja szkoly dla dzieci z wadami wzroku ale najblizsza od
                            Trojmiastajest Bydgoszcz ktora ma taki gabinet przy Krasinskiego 10
                            w Szkole dla Niewidomych. My may te szczescie ze nasz okulista ma
                            taka pracownie przy swojej praktyce. Mysle tez ze nauka widzenia
                            zajmuje sie chyba bodajze ktos o zawodzie ortoptyk ale niejestem
                            pewna
                              • czerwcoweszczescie to ja basiulek 29.09.09, 11:53
                                hej to ja basiulek,
                                cos tu u nas cichutko,
                                chcialam wam opowiedziec co u nas nowego, dawno mnie nie bylo (brak dostepu do
                                internetu), ale juz jestem,
                                a wiec Martynaka ma juz prawie 16tyg i wazy 7kg i ma ok 65cm, wiec rosnie nam
                                dziewczyna, jestesmy juz po chrzcinach na ktorych dala niepowtarzalny koncert
                                przed cala ceremonia, ciagle sie smieje i gada swoje agu agi aa eee robi cos w
                                stylu wrr... ale nie umiem tego opisac ogolnie jest boska, przesypia noce, po
                                kapieli wlasciwie zasypia sama czasami ma ciezko ale wozek nas ratuje i spi do
                                4-5 mleczko i dalej spi do 6-7,
                                a najgorsze jest to ze wielkimi krokami zbliza sie moj powrot do pracy, nie wiem
                                jak sobie dam rade bo bardzo sie przyzwyczailam do bycia 24h na dobe z Martysia,
                                a na dodatek wprowadza sie do nas moja mama na 4-5dni w tyg do mieszkania 33m2,
                                nie wiem jak to bedzie chyba sie pogryziemy smile,
                                wpadlam na super pomysl... narazie mi sie wydaje ze jest super ale czy tak jest
                                faktycznie to moga mi powiedziec mamy dwojki dzieci, a wiec prawdopodobnie od
                                pazdziernika w przyszlym roku oczywiscie bedziemy sie starac o drugiego
                                dzidziusia, ale wiecie jak to jest wszystko zalezy od tego:
                                - czy bedziemy mieli wieksze mieszkanie
                                - wiecej kasy
                                i tylko tyle narazie, jestem pozytywnej mysli
                                a co u was drogie mamusie i u waszych pociech i malych i duzzych
                                pozdrawiam
                                • han-ka4 Re: to ja basiulek 30.09.09, 21:54
                                  hej Basiulek! Ja Ci mogę powiedzieć jak to jest z dwójką dzieci - moje małe
                                  maleństwo ma 4 miesiące a starsze maleństwo ma rok i 9 miesięcy! Też mamy małe
                                  mieszkanie póki co, ledwo się mieścimy. Po urodzeniu pierwszej córeczki wzięłam
                                  urlop wychowawczy i jestem na nim cały czas, ale powiem szczerze, że baaardzo
                                  chciałabym już wrócić do pracy, jestem wykończona, nie tyle dziećmi co samym
                                  siedzeniem w domu. Myślę, że sam urlop macierzyński to trochę za krótko, bo po
                                  tym czasie sama nie miałam ochoty jeszcze wracać do pracy, ale cały wychowawczy
                                  to już zdecydowanie za długo!
                                  • katharinasolo Re: to ja basiulek 03.10.09, 15:41
                                    Basiulek ja tez sie zastanawiam nad drugim malenstwem ale czy ja dam
                                    rade Jak widac Hania jakos to wszystko ogarnela no w sumie niama
                                    wyjscia smile Chcialabym aby Oliver mial rodzenstwo ale ja juz
                                    skonczylam 36 lat zanim urodze drugie bede miec 38 czy to nie za
                                    pozno? Wiem takie sobie moje rozterki, ale ja w domu mam jesz6cze
                                    tesciowa ktora czasem wymaga opieki zamiast pomoc.
                                    Oli rosnie jak na drozdzach juz ma prawie 8 kilo i okolo 63 moze 64
                                    cm ale we wtorek idziemy na badania i pierwsze szczepienia wiec sie
                                    zwazymy i zmierzymy. Powiedzcie mi dziewczyny jak wasze kruszynki
                                    zniosly szczepienia i jak sobie radzilyscie ze stresem u malenstw po
                                    szczepieniu bo slyszalam ze czesto dzieci sa marudne a i
                                    temperaturke maja podwyzszona.
                                    Oli jeszcze niemial zadnych szczepien dlatego ze tu podaje sie
                                    zintegrowane szczepionki czasem nawet 5 w jednej.
                                    Wogole czasem dopada mnie handra kocham mojego synka tak slodko
                                    sieusmiecha i gada jak najety po swojemu ale czasem chcialabym miec
                                    dzien dla siebie spotkac sie z przyjaciolmi i wogole czy tez czasem
                                    tak macie?
                                    Bylismy tez w tej szkole widzenia ale narazie nic niemozna robic z
                                    takim maluchem niewiem po co nas okulista tam wyslal ale babeczka
                                    sprawdzila ze maly super reaguje na bodzce wzrokowe moze jednak
                                    bedzie dobrze widzial.
                                    Bardzo Was pozdrawiamy
                                    • czerwcoweszczescie katharinasolo 04.10.09, 20:11
                                      po pierwszym szczepieniu moja Martynka miala goraczke tzn 38st a w nocy prawie
                                      39, dalismy jej czopek po konsultacji z pediatra oczywiscie, bardzo plakala przy
                                      szczepieniu a 2godz po zrobila sie senna i taka zamulona widac bylo ze cos jest
                                      nie tak,
                                      po drugim normalnie zywe dziecko zero placzu, krotkie kwilenie a potem smiech i
                                      super zabawa,
                                      w piatek mamy trzecie szczepienie i zobaczymy co to bedzie...
                                      tez mam podobnie ja ty, bardzo kocham Martynke najbardziej na swiecie, czasami
                                      mnie denerwuje jak marudzi i po calym dniu spedzonym z nia chcialabym chociaz
                                      pare godzin odpoczac w samotnosci niekoniecznie z przyjaciolmi,
                                      wczoraj zawiezlismy mala do babci bo bylismy na parapetowce u znajomych, w domu
                                      bylismy sami kilka godzin i taka pustka ze masakra...
                                      pozdrawiamy


                                      --
                                      "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce
                                      będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
                                      • han-ka4 Re: katharinasolo 04.10.09, 21:56
                                        hej dziewczyny, ja mam to samo, normalnie jestem wykończona psychicznie
                                        (fizycznie też), chciałabym spędzić choćby jedno popołudnie całkiem sama, ale na
                                        razie to niemożliwe bo karmię piersią, jak tylko mała przejdzie na butelkę, to
                                        wyślę męża z dziewczynkami gdzieś do babci czy cioci na całe popołudnie i niech
                                        tam się z nimi pomęczą (wyrodna matkasmile) a ja w końcu odpocznę.
                                      • katharinasolo Re: katharinasolo 04.10.09, 22:27
                                        To mnie dziewczyny pocieszylyscie ze niejestem sama ze swoim
                                        zmeczeniem u mnie jeszcze dochodzi fakt ze mieszkam za granica i
                                        slabo jeszcze znam jezyk niemam tu przyjaciol czasem czuje sie
                                        poprostu samotna mimo ze mam kochajacego meza i Olusia
                                        Zaczely sie u nas problemy zembowe maly zajada piesci i widac juz
                                        biale plamki na dolnych dziaselkach na jedyneczkach a jak u Was?
                                        Haniu Karmisz piersia czy Twoje malenstwo tez ma problemy z kupkami
                                        Oli zaczol mi robic je bardzo rzadko czasami raz w tygodniu a raz
                                        musielismy sie uciec do syropku bo az dostal zatwardzenia.
                                        Pozdrawiam Katharina
                                        • han-ka4 Re: katharinasolo 05.10.09, 14:20
                                          Hej! Moja raczej problemów z kupkami nie ma, robi codziennie od 1 do 3 razy, a o
                                          ile pamiętam to u starszej zaczęły się problemy jak przeszłam na butelkę, wtedy
                                          czasami dawałam jej 1/4 czopka glicerynowego
    • katharinasolo Moze macie jakas rade? 12.10.09, 22:01
      Mam problem dziewczyny, nie z maluszkiem ale ze mna.
      Przez cala ciaze i po porodzie sie cieszylam ze niemam problemow z
      tluszczeniem i wypadaniem wlosow wrecz przeciwnie staly sie takie
      lsniace i piekne. Niestety od dwu tygodni zaczely mi wylazic i to
      paskudnie. W sumie nadal lykam witaminy dla ciezarnych i karmiacych
      ale to chyba za malo zamowilam wizyte u dermatologa ale niewiem czy
      mi pomoze .
      W sumie znam przyczyne widomo ciazy porod karmienie to wszystko
      wyciaga witaminy i mineraly i pewnie to minie tylko ze ja
      niechcialabym zcinac moich wlosow bo mam je za kolana ale moj
      warkocz robi sie coraz cienszy. Moze macie jakis sposob?
      Pozdrawiam serdecznie
      • nehema2889762 Re: Moze macie jakas rade? 13.10.09, 09:08
        katharinasolo napisała:

        > Mam problem dziewczyny, nie z maluszkiem ale ze mna.
        > Przez cala ciaze i po porodzie sie cieszylam ze niemam problemow z
        > tluszczeniem i wypadaniem wlosow wrecz przeciwnie staly sie takie
        > lsniace i piekne. Niestety od dwu tygodni zaczely mi wylazic i to
        > paskudnie. W sumie nadal lykam witaminy dla ciezarnych i karmiacych
        > ale to chyba za malo zamowilam wizyte u dermatologa ale niewiem czy
        > mi pomoze .
        > W sumie znam przyczyne widomo ciazy porod karmienie to wszystko
        > wyciaga witaminy i mineraly i pewnie to minie tylko ze ja
        > niechcialabym zcinac moich wlosow bo mam je za kolana ale moj
        > warkocz robi sie coraz cienszy. Moze macie jakis sposob?
        > Pozdrawiam serdecznie

        ja czytałam że z włosami to jest tak że wydaje nam się że teraz prawie
        wyłysiejemy bo wypada nam to co nie wypadło przez okres ciąży (tak jakby wtedy
        wypadanie zatrzymało się w czasie) a przy długich włosach jest to jeszcze
        bardziej zauważalne..
        co do rad ..ekhm myślę że pielęgnacja np nie myć głowy będąc pochylonym do
        przodu bo (podobno) tak poluzowują się bardziej cebulki włosowe i łatwiej o
        wypadanie ?
        • han-ka4 Re: Moze macie jakas rade? 13.10.09, 14:02
          ja mam dokładnie ten sam problem, włosy wyłażą mi dosłownie garściami, tak samo
          było po pierwszym porodzie, najwięcej ich wypada podczas mycia, normalnie płakać
          mi się chce. Po pierwszej ciąży nic mi nie pomagało, dopiero jak je dość mocno
          skróciłam to była znaczna poprawa. Teraz nie chciałabym obcinać, może trzebz to
          po prostu przeczekać
          • czerwcoweszczescie Re: Moze macie jakas rade? 15.10.09, 14:03
            no wlasnie dziewczyny to jest straszne w czasie ciazy piekne wlosy, paznokcie i
            skora na twarzy a teraz co sie dzieje, moze wlasnie skrocenie wlosow cos da jak
            pisze han-ka, ale mam takie dlugie tak je hodowalam dlugo az szkoda, a witamimny
            nic nie daja, a han-ka po pierwszym porodzie kiedy ci przeszlo to lysienie?

            --
            "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce
            będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
            • czerwcoweszczescie dziewczyny polecam 16.10.09, 13:40
              moja Martynka zlapala katarek no i zamiast tej typowej gruszki to wyciagania
              baboczkow z nosa polecam aplikator do nosa NOSE FRIDA, super normalnie
              rewelacja, jak wyciagamy tym te baboczki to mala sie cieszy a jak gruszka to
              placze i nie daje sobie wyciagnac, super koszt ok 30zl my w smykolandzie
              kupilismy, a i masc majrankowa duzo pomaga i samo zlatuje
              pozdrawiam

              --
              "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce
              będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
              • han-ka4 Re: dziewczyny polecam 16.10.09, 14:30
                hej, tak jak pisałam po pierwszym dziecku przeszło mi wypadanie jak je dość
                mocno skróciłam, a wypadały jakieś 3 miesiące. Ja też mam tą Fridę do nosa,
                rzeczywiście jest skuteczna, młodszej córci parę razy wyciągałam "gluty" i nosek
                pięknie się oczyścił ale ze starszą już jest problem - potrzebne są dwie osoby
                co najmniej, bo trzeba ją trzymać, a ryczy przy tym aż się serce kraje
                • lulu2.0 Re: dziewczyny polecam 19.10.09, 13:24
                  Witam witam dawno mnie tu nie było.Pozdrawiam wszystkie mamuśki.Mój
                  synuś rośnie jak na drożdżach ,nadal jest tylko na cycu,waży 7,700i
                  mierzy 69cm.w tym tygodniu zaczynam wprowadzać zupki . Od trzech
                  tygodni walczymy to z katarem to zapaleniem ucha a teraz zaraził się
                  jeszcze anginą no i nie było wyjścia musi brać antybiotyk.Przy
                  katarku bardzo dobrze spisała się FRYDA,wszystkie gruszki można
                  śmiało wyrzucić do kosza.
                  • han-ka4 kolejna szczepienie za nami 19.10.09, 14:37
                    Ostatnio byłam z moją Natalką na szczepieniu, waży 7kg, od kilku dni
                    wprowadziłam butelkę raz dziennie a tak to na cycu cały czas. Mała dostaje też
                    kaszki, jabłuszka ze słoiczków i marchewkę gotowaną, a dziś to chyba ziemniaczka
                    jej dam. Jak na razie to najbardziej jej smakowała kaszka mleczna ryżowo
                    kukurydziana o smaku "dojrzałe jabłko", chyba z Bobowity. Pozdrowionka dla
                    wszystkich
                    • lulu2.0 Re: kolejna szczepienie za nami 19.10.09, 16:14
                      Czy przepajałaś wcześniej butelką?Bo mój absolutnie protestuje przy
                      butli.Nawet jak coś pociągnie to zaraz wypluje,i tak od początku.a
                      bardzo mi zależało by ciągnął butle(ze smoczkiem jest tak samo).
                      • han-ka4 karmienie butelką 19.10.09, 22:26
                        ja też miałam duże problemy, żeby małą przekonać do butli, jak była całkiem
                        malutka to dwa razy dostała butelkę na próbę i piła bez problemu a teraz jak
                        chciałam ja zacząć odstawiać od piersi to okazało się, że jest duży problem,
                        mała prężyła się, wypluwała, płakała. Próbowaliśmy kilka dni, aż w końcu
                        zaskoczyła, ale najpierw musiałam ją porządnie "przegłodzić". Teraz daję jej
                        butelkę raz dziennie, żeby nabrała wprawy, ale smoka nie chce zbytnio ciągnąć
                        • mama_piotrusia1984 Re: karmienie butelką 20.10.09, 09:51
                          Witam mamusie! Moja Adrianka za 3 dni skończy 4 miesiące i od kilku
                          dni walczymy z przeziębieniem . To już drugi raz bo na początku
                          wrzenia też miała i jak zawsze gdy szkraby chore łapie okropnego
                          doła. Starszy też chory, kaszle kicha i tak na okrągło albo z jednym
                          albo z drugim u lekarza siedze. tak się tylko zastanawiam czy mała
                          za często tych infekcji nie łapie czy to może taka norma bo synek w
                          jej wieku nie chorował więc nie mam porównania. Na szczęście nie
                          jest marudna jak choruje i w miarę w nocy śpi ale i tak jest mi
                          jakoś smutno. Czy was też tak dołują choroby dzieci czy tylko ja
                          takim czarnowidzem jestem?

                          --
                          https://lb1f.lilypie.com/Iyckp2.png

                          https://lbyf.lilypie.com/ZkYWp2.png
                              • czerwcoweszczescie Powrot do pracy 23.10.09, 12:29
                                A ja wrocilam do pracy, narazie chodze na popoludniowki tzn na 16sta do 22-23ej,
                                bo babcia bedzie dopiero od 3listopada narazie daje rade ale wczoraj bylam
                                troche zmeczona, bo mala marudzila
                                A jak wasza praca wracacie?
                                pozdr
                                --
                                "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce
                                będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
                                • han-ka4 Re: Powrot do pracy 23.10.09, 13:47
                                  ja po urodzeniu starszej córeczki (ma teraz rok i 9 miesięcy) poszłam na
                                  wychowawczy i siedzę na nim do tej pory, międzyczasie urodziłam drugą córcię, bo
                                  stwierdziliśmy z mężem, że to będzie za jednego siedzenia w domu. Ale przyznam
                                  szczerze, że baaardzo chciałabym już wrócić do pracy. Jak tylko starsza osiągnie
                                  wiek przedszkolny to poszukam dla młodszej opiekunkę i wracam do pracy
                                    • sweetlolipops Re: Powrot do pracy 26.10.09, 21:03
                                      WITAM WRACAM DO PRACY 16 LISTOPADA. MAŁA Z BABCIĄ ZOSTANIE WTEDY
                                      KIEDY JA I MÓJ CHŁOPAK BĘDZIEMY RAZEM NA JEDNEJ ZMIANIE, A TAK TO Z
                                      TATUSIEM BĘDZIE DO POŁUDNIA PRZEWAŻNIE. CIESZĘ SIĘ, ŻE WRACAM
                                      PONIEWAŻ MAM DOBRĄ PRACĘ. O MAŁĄ SIĘ NIE MARTWIĘ BO ROZWIJA SIĘ
                                      PRAWIDŁOWO, UWIELBIA DZIADKÓW, ZNAJOMYCH TOWARZYSTWO A 7h BEZ MAMY
                                      MINIE OD TAK SOBIE. PRZYGOTOWAŁAM JUŻ SOBIE ZDJĘCIE , KTÓRE POSTAWIĘ
                                      SOBIE KOŁO MONITORA wink
                                      Sweetlolipops
                • olga_szymanska Re: dziewczyny polecam 30.10.09, 17:00
                  To i my się przywitamy, skoro już znalazłam, bardzo miło mi się przyłączyć!
                  Powinnyśmy być lipcowe, ale moja Jagódka urodziła się w 33 tc i została
                  czerwcową dziewczynką. Może któreś z waszych dzieci też miało przyjść na świat
                  później? Jagoda ważyła tylko 1,3 kg i mierzyła 42 cm. Dzisiaj, po 4 miesiącach
                  waży 5,2 kg i mieży 51 cm. Pozdrawiamy! Aaaa, urodziła się 4 czerwca! smile
                  • nehema2889762 Re: dziewczyny polecam 30.10.09, 18:57
                    olga_szymanska napisała:

                    > To i my się przywitamy, skoro już znalazłam, bardzo miło mi się przyłączyć!
                    > Powinnyśmy być lipcowe, ale moja Jagódka urodziła się w 33 tc i została
                    > czerwcową dziewczynką. Może któreś z waszych dzieci też miało przyjść na świat
                    > później? Jagoda ważyła tylko 1,3 kg i mierzyła 42 cm. Dzisiaj, po 4 miesiącach
                    > waży 5,2 kg i mieży 51 cm. Pozdrawiamy! Aaaa, urodziła się 4 czerwca! smile

                    jakie maleńśtwo smile)
                    wyobraź sobie że mój Bartosz urodził się 10 dni po terminie i ważył 4050g smile)))
                    stresa miałam czy (takie duże szczęście )będzie się dało wyprzeć jak nie wiem co
                • olga_szymanska czerwcowe niemowlęta 31.10.09, 00:41
                  Już wszystko właściwie jest w porządku, tylko problemy będą z oczkami z powodu
                  lekkiej retinopatii, ale na razie Jagódka jest za mała na jakiekolwiek
                  korygowanie tej wady. Miałam problemy z łożyskiem, o których nie zostałam przez
                  lekarza w ogóle poinformowana i tak naprawdę to, że urodziłam przedwcześnie
                  wyszło nam na dobre, chociaż niespodziewanie. Okazało się, że Jagodynka jest
                  taka mała dlatego, że były momenty, całe tygodnie, w których nie przybierała na
                  wadze, ja nic nie wiedząc chodziłam spokojnie w ciąży, bo nigdy nie mogłam
                  przytyć, więc i w ciąży przytyłam 6 kg. Wszystko kończy się już powoli i jak
                  najlepiej. smile Malutka rozwija sie dobrze, na ząbek czekamy z niecierpliwością,
                  karmić niestety nie mogę z powodu mojej wagi, od stycznia powrót do pracy, a że
                  ma miesiąc dołożony to z wprowadzaniem pokarmów jeszcze się wstrzymuję. Pozdrawiam!
                  • czerwcoweszczescie Re: czerwcowe niemowlęta 31.10.09, 12:24
                    witamy takie malenstwo, dobrze ze sie dobrze skonczylo, ale do jakiego ty
                    lekarza chodzilas? w glowie sie nie misci ze niektorzy lekarze sa tak
                    niekompetentni, igraja z zyciem ludzkim doslownie sad
                    Pozdrawiam
                    --
                    "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce
                    będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
                • olga_szymanska karmienie butelka - pytanie 06.11.09, 20:32
                  Hej dziewczynki! Mam pytanie do mam butelkowych, co dokladnie jedza juz wasze
                  maluszki, chodzi mi zarowno o mleko modyfikowane, jak i o to, co dajecie im w
                  piatym miesiacu dodatkowo. Ja mam wczesniaka jak wiecie i miesiac przypisany,
                  wiec rozpoczynamy rozszezanie diety Jagusi dopiero teraz, poza tym lekarz
                  zasugerowal zmiane mleka z jedynego dla wczesniakow na jakies normalne, znaczy
                  zwyczajne dostosowane do wieku, wolalabym nie musiec meczyc sie z ewentualnymi
                  alergiami, bo oslabienie organizmu moze mojemu dziecku szczegolnie zaszkodzic.
                  Stad pytanie, z gory dzieki za podpowiedzi. Co do waszych ostatnich dyskusji
                  przewracac sie jeszcze nie umiemy, natomiast niezwykle wczesnie mamy zabek, co
                  dziwi i cieszy. smile Uskuteczniamy również z corcia przewroty po dywanie, co jej
                  dostarcza ogromne porcje radosci, pozdrawiamy! Ola i piszczaca z łóżeczka jagoda!
            • ania300609 Życzenia Świąteczne !!! 21.12.09, 22:06
              DLA WSZYSTKICH CZERWCOWYCH MAMUŚ I ICH POCIECH!!!

              ♥¸.¸♥*´¨`*• .¸
              ♥$$$$$$$$
              $$$$$$$$$$$$
              $$$$$$$$$$$$$$$$
              $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
              $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
              ._$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$____$$
              .___$$$$$$$$$$$$$$$________$$
              ____$$$$$$$$$$$$________$$
              ______$$$$$$$$__________$$
              ______$$$$$$__#♥#♥____$$
              ______$$$$$$__##♥#__$$
              ________$$________$$
              ________$$____$$$$
              ________$$$$$$

              .................._/|_
              .................>,\"<
              ......._/|_
              . .....>,"<
              ......................._/|_
              ......................>,\"<

              Gwiazdki najjaśniejszej,
              Choinki najpiękniejszej,
              Prezentów wymarzonych,
              Świąt mile spędzonych,
              Karnawału szalonego,
              Roku bardzo udanego!

              Pozdrawiamy gorąco Anka i Hubercik smile
            • madagaskarmarta Re: Moze macie jakas rade? 13.01.10, 17:20
              Witam wszystkie mamy i ich czerwcowe pociechy.
              Dopiero zauważyłam ten wątek więc nas przedstawię:
              Ja jestem Marta. Moja córa to Kasia, ur. 4 czerwca 2009 o 11:35 na
              Żelaznej w Warszawie.
              Jak dotąd mała jeszcze nie siedzi, nie raczkuje, nie gaworzy.
              Wyczekuje tego wszystkiego z utęsknieniem.
              Kasia może pochwalić się dwoma dolnymi jedynkami.
              Może są tu jakieś samotnie spacerujące mamy z Ursusa/Piastowa?

              Pozdrawiam
              --
              https://www.suwaczki.com/tickers/kj
mndf9h1wmkveeu.png
              • katharinasolo Hej Mamuski 13.01.10, 23:38
                Strasznie cicho sie zrobila na naszym watku ale pewnie jestescie
                zaganiane jak ja smile Oliver po kilku tygodniach nocnego wyrywania
                mnie ze snu zaczol nareszcie przesypiac prawie cala noc. Niestety
                pruby wprowadzenia butli na wieczorne ssanie spelzly na niczym za
                zadne skarby niechce wziac smoka do buzi ale za to zajada kaszke
                lyzeczka na gesto, wiec ustapilam i na noc pojada troche kaszy i
                spi. Wsuwa tez juz zupki i owocki przecierane ale cycus uchochany
                musi byc. Opanowal wreszcie sztuke przewracania sie na brzuszek ale
                juz w druga strone mu nieidzie za to gadula z niego straszny non
                stop cos babla czasem cwiczy po cichu a potem na glos wola. Na
                dziaselkach widac juz kreseczki ale jeszcze niewylaza zabeczki.
                Zlapal ostatnio przeziebienie i teraz sie inhalujemy niejest za
                bardzo szczesliwy z tego powodu ale siedzi z maska na buzi i narzeka
                po swojemu. Napiszcie dziewczyny co u Waszych pociech.
                Moze bysmy sie wymienily fotkami naszych maluchow chetnie zobacze
                wasze skarby Moj adres to katharinasolo@gazeta.pl
                Pozdrawiamy z Oliverem
                • mama_piotrusia1984 Re: Hej Mamuski 15.01.10, 21:14
                  Moja Ada od niedzieli zaczęłą raczkować i uwielbiam patrzeć jak tak
                  szoruje po podłodze.A od wczoraj klaszcze w łapki i też jest słodka.
                  Ogólnie popadłam ostatnio w stan pernamentnego zachwytu jej
                  osiągnięciamismileNoce są różne, czasem prześpi całą, najczęciej jednak
                  ze dwa razy (albo i wiecej) budzi się i płacze i trzeba wtedy smoka
                  jej dać. Mleka nie pije w nocy już ze dwa miesiące. Ząbki są dwa,
                  ubranka zakładam 74-80.
                  --
                  http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=249
                      • lulu2.0 Re: witajcie 27.01.10 27.01.10, 15:18
                        Witam .Dawno mnie tu nie było i o dziwo nic się nie zmieniło-
                        zamilkło troche to forum.Może to głupie ale musze się pochwalić
                        wyczynami mojego synka .Na czterech zasówa już jak burza od bożego
                        narodzenia czyli zaczął od 6.5 miesiąca,na nowy rok nauczył się już
                        siadać i wstawać -szybki chłopak.Teraz jest go wszędzie pełno i
                        ciągle krzyczy i dyskutuje.Mówi już mama ,baba i brrrrr a czasami
                        można usłyszeć -daj.Potrafi też robić rączką na buzi ble ble a i od
                        wczoraj robi i mówi pa pa.Mamy już 8 ząbków a jutro i dziemy się
                        zważyć i zmierzyć ,ale tak no oko ma70 cm i waży 9300.
    • sweetlolipops Re: czerwcowe niemowleta co u was? 26.10.09, 20:53
      WITAM SERDECZNIE WSZYSTKIE MAMY I BOBASKI smileCIESZĘ SIĘ, ŻE
      ODNALAZŁAM RÓWIEŚNIKÓW winkNAPISZĘ KILKA ZDAŃ O MOJEJ MARTUSI wink
      URODZIŁA SIĘ O 2.45 WAŻYŁA 3050 A MIERZYŁA 54 CM. DOSTAŁA 4x10
      PUNKTÓW DO TERAZ JESTEM W SZOKU JAKA Z NIEJ SILNA DZIEWUCHA
      PONIEWAŻ...(W CIĄŻY NIE BYŁO ZBYT KOLOROWO sad CO BYŁO A NIE JEST NIE
      PISZE SIĘ W REJESTR smile JESTEM TAAAAKA SZCZĘŚLIWA , ŻE NIE POTRAFIĘ
      TEGO OPISAĆ JESZCZE RAZ POZDRAWIAM
      --
      Sweetlolipops