Wrzesień tuż, tuż...

05.08.09, 21:22
Jeszcze sierpnia zostało- wiem, ale ja już jestem w stresie cała,
jak to będzie z przedszkolem. Chodziłyśmy trochę w lipcu w celu
oswojenia się z miejscem, do przedszkola. Czarno to jednak widzę.
    • misiaczek85 Re: Wrzesień tuż, tuż... 06.08.09, 11:50
      no ja muszę przyznać, że też pełna obaw jestem. mam jednak nadzieję,
      że stanie się cud jakiś i Jaś bez problemu zniesie rozłąkę z nami.
      będzie chodził na max 5 godzin.
      duże już te nasze dzieci smile przedszkolaki smile
    • gosiak781 Re: Wrzesień tuż, tuż... 09.08.09, 14:26
      smile
      a ja sie jakos nie obawaimsmile
      wierze ze sobie poradzi ten moj charakterny 2,5 lateksmile
      najbardziej nie chcicalabym chorob, ale to nie unieknione.
      zobaczymy
      my musismy im poazac ze tam jest fajnie i zobaczycie beda wracac pelni nowych
      wrazen i doswiadczen,
      ahhhh duze te nasze dzieci juz sa!!!!!!!
    • cui Re: Wrzesień tuż, tuż... 12.08.09, 13:16
      Dziewczyny, nie martwcie się na zapas.
      Mój synek od maja chodzi do przedszkola. Zawsze miał kontakt z rówieśnikami, jak wróciłam do pracy to zostawał najpierw z babcią, potem z nianią i generalnie nigdy nie było problemu z pozostawieniem go pod czyjąś opieką.
      Wielkie było moje zdziwienie, gdy po dwóch dniach chodzenia do przedszkola Mikołaj zaczynał płakać, kiedy tylko przekraczaliśmy bramę osiedla, na którym owe przedszkole się znajduje. Potem niestety płakał co dnia a ja przeżywałam ten jego płacz i błagalne spojrzenie mówiące: "mamusiu, nie zostawiaj mnie".
      Aż tu nagle z dnia na dzień płacz ustał, Mikołaj biegnie z samochodu jak perszing do przedszkola, sam zdejmuje sandałki, daje mi pospieszne buzi i pędzi do dzieci! Po prostu szok! Chyba polubił to miejsce i pogodził się z tym, że musi tam zostać. Teraz powtarza tylko, że mama idzie do pracy, tata do pracy a on do dzieci. I ze jak się obudzi i zje obiad to mama po niego przyjdzie.
      Zobaczycie! Będzie dobrze! I naprawdę nie zrażajcie się początkowymi płaczami - okres adaptacji trwa różnie w zależności od dziecka. Nie miejscie wyrzutów sumienia, że wysyłacie dzieci do przedszkola - to naprawdę nie jest krzywda dla dziecka. Ja jako dziecko chodziłam do przedszkola i wyrosłam na ludzi big_grin
      Czekam na sprawozdania z pierwszych dni w przedszkolu i pozdrawiam!
    • gku25 Re: Wrzesień tuż, tuż... 22.08.09, 20:34
      Też się trochę martwię, moja jeszcze nigdy nie została z kimś nieznajomym.
      • m-aj Re: Wrzesień tuż, tuż... 25.08.09, 09:27
        Nie martwcie się dziewczyny, będzie dobrze.
        Moja będzie chodzić już 2 rok do żłobka, na początku trochę płakała, ale może ze
        3 dni, potem płakała po jakiś przerwach dłuższych niż tydzień. A teraz wróciła
        po miesięcznej przerwie i jest z nią problem, ale taki, że nie można jej stamtąd
        wyciągnąć. Odkąd poszła bardzo się rozwinęła, szybko nauczyła się mówić,
        korzystać z nocnika, ubierać i sama jeść. Zna bardzo dużo wierszyków i piosenek
        dziecięcych, których nawet my nie znamy. I co najważniejsze: uwielbia tam być!
        Prosi nawet w sobotę, żeby ją wozićsmile
Pełna wersja