bliźniaki-chłopcy,kłócą się

21.09.09, 12:44
Witam,jestem mama 3,5 latków dwóch chłpców,i bardzo się ze sobą kłócą
biją.Karol jest zaczepny ,Krystianek chce się bawic sam a on mu nie daje.Juz
czasem nie mam siły.Czy wasze bliźniaki też sie kłócą?Jak dajecie radę w ich
okiełznaniu?Pozdrwiam.
    • grzalka Re: bliźniaki-chłopcy,kłócą się 21.09.09, 18:26
      też się kłócą, mi pomaga "rodzeństwo bez rywalizacji" pań Faber i Mazlish-
      jasne, że nie jest idealnie, ale sporo się nauczyłam
    • anna_sla Re: bliźniaki-chłopcy,kłócą się 21.09.09, 20:54
      nie, nie kłócą się aż tak, ale jeśli pozostają pod opieką innej osoby niż ja
      przez kilka dni to wtedy tak. Ostatnio 4 dni spędziłam w szpitalu i jak wróciłam
      moje dzieci kłóciły się tak, że szok, szarpały, wyrywali sobie zabawki na chama,
      kopali się, Krzysiek gryzł i w ogóle masakra! A nie był to pierwszy raz takiej
      długiej mojej rozłąki z nimi.
      • aggy80 Re: bliźniaki-chłopcy,kłócą się 22.09.09, 09:28
        raz sie caluja, raz gryza i szczypia, szczegolnie Malwinka jest b.
        agresywna, wysylamy ja do kata ale za wiele to nie pomaga..
        macie jakies pomysly? co pisza w tej ksiazce 'rodzenstwo bez
        rywlizacji?'
        • iwonakk112 Re: bliźniaki-chłopcy,kłócą się 23.09.09, 09:56
          Witam, moi chlopcy skoncza w listopadzie 6 lat. To juz duze chlopaki. Do tej pory relacje miedzy nimi byly czasami naprawde tragiczne. Musze dodac, ze obaj sa do siebie kompletnie niepodobni. Jeden drobny, ciemna karnacja. Drugi blond wloski i gruby. Charaktery tak odmienne, ze chyba berdziej juz nie mozna. Upodobania kulinarne takze. Wlasciwie to nie sa blizniaki, tylko rodzenstwo urodzone tego samego dnia i godziny. Dwojaki. Z doswiadczenia moge napisac, ze ogrom pracy kosztowalo mnie nauczenia ich poprawnych relacji. Napisalam poprawnych, nie super porozumienia, bo nad takim musze jeszcze popracowac. Dzien w dzien tlumaczylam, prosilam, pokazywalam jak mi smutno, kiedy oni sie kloca miedzy soba. Bardzo dobrze robila im solidarna odpowiedzialnosc. Jeden cos zmalowal, odpowiadali oboje. Niestety dochodzenie, ktory akurat teraz jest winny okazalo sie nie do ustalenia. Jeszcze nie umieli mowic, ale jak zapytalam, ktory zaczal, to slyszalam jednoczesna odpowiedz:- to Oli! a Oli:- to Ośkal! No i ktory byl winny? Kiedys udalam, ze placze, co spowodowalo natychmiastowy skutek. Wygladalo to bardzo smiesznie. W momencie, kiedy zaczeli sie tluc, ja zaczelam plakac, zerwali sie i przytulili do siebie tak mocno, ze znow musialam ich rozdzielac. Uzywam tej sztuczki do dzis. Zawsze skutkuje. Wszystko, co chcemy osiagnac z dziecmi nie przychodzi latwo, tak od razu, ale na pewno to osiagniemy, jesli bedziemy nad tym pracowac. To moze zabrzmialo jak banal, ale tak jest. Nie wystarczy tylko chciec, zeby bylo dobrze. To ciezka praca. Ja tez myslalam, ze relacje miedzy nimi sa nie do zmienienia, a jednak. Teraz przyszedl czas, ze jak slysze ich smiechy, widze wspolne wyglupy, to az sama sie smieje. Obserwuje ich jak sie wspolnie bawia, jak wymyslaja razem rozne zabawy i nie potrzebuja praktycznie nikogo do towarzystwa. Czasami kolezanki opowiadaja mi jak ich pojedyncze dzieci tesknia za towarzystwem. My, mamy blizniakow, nie znamy tego problemu. Nasze dzieci zawsze maja sie z kim bawic, a nawet jesli sie kloca, to rowniez jest to potrzebne do normalnego procesu socjalizacji. Bo przeciez podczas dzieciecych klotni rowniez dzieci ucza sie bardzo wielu rzeczy i jesli sa pod odpowiednia kontrola wynosza z nich sporo dobrego na przyszlosc. Postaram sie tak nimi pokierowac, zeby kiedys w przyszlosci byli dla siebie nie tylko bracmi, ale stali sie prawdziwymi przyjaciolmi. Taki mam cel. Moze mi sie uda wink))Pozdrawiam serdecznie. Mama Oliwiera i Oskara
          • anna_sla Re: bliźniaki-chłopcy,kłócą się 23.09.09, 12:50
            o to to.. mi się pisać po prostu nie chciało big_grin Ja robię bardzo podobnie, ale
            nie płaczę, też mówię jak mi smutno gdy oni się biją itp. Tłumaczę im dużo,
            mówię, że przecież "on Cię kocha, a Ty go bijesz? To przecież Twój kochany
            braciszek, drugiego nie masz! Tak nie można, jak masz problem to porozmawiaj",
            często ich przy tym przytulam, ze tak bardzo ich kocham i nie lubię jak się
            kłócą. Nie krzyczę na nich za jakieś ich niesnaski i to dużo zmienia. Potrafią
            się dogadywać, nawet jak się poprztykają to zaraz się przepraszają, ale jak
            mówiłam, póki ja z nimi jestem oni są spokojni i naprawdę bardzo rzadko się
            kłócą/biją. Wspaniale ze sobą rozmawiają, bawią się, rozśmieszają. Też są różni
            i podobnie jak u Ciebie, jeden blondas ciemnej karnacji, drugi papuśniejszy,
            charaktery też jak z dwóch różnych bajek big_grin Póki co zawsze wiem, kto co zbroił,
            przyznają się do tego lub wskazują właściwie. Wiem kiedy kto kłamie po ich
            zachowaniu, dlatego nie kłamią zbyt często.
    • iwonakk112 Re: bliźniaki-chłopcy,kłócą się 23.09.09, 09:56
      no...krotko ta ja nie potrafie...hahaha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja