Porażka z odsmoczkowaniem!!

24.11.09, 22:15
Niestety muszę Wam powiedzieć ,że wymiękłam przy odstawianiu od smoka! Po 5
dniach ich nieużywania!!!Te kilka dni to był totalny koszmar dla nas
wszystkich!Dzieci kompletnie niewyspane i my z nimi też. A ile stresu dla tej
młodszej. I chyba dlatego się ugięłam , strasznie mi jej było szkoda. Może
trochę za wcześnie to odstawienie? Mimo, że mają już prawie 19 miesięcy, to
każde dziecko inaczej reaguje?Ta starsza jakoś lepiej to przechodziła , ale
patrzyła na Gabrysie i też wyła , nie chciały w ogóle spać w łóżeczkach ,
budziły się co godzinę w nocy , jak nie jedna to druga. I tylko na rękach
zasypiały! Koszmar. Mąz w końcu stwierdził ,że za wcześnie, że siądzie im to
na psychice i takie tam . No i smokuś wrócił. Dzisiaj pierwsza noc z nim,
ciekawa jestem czy powtórzą się te ciągłe pobudki.
Jak sądzicie czy dobrze zrobiłam dając im smoki? Czy kolejna próba będzie
podobna , albo jeszcze gorsza? Bo zamierzam to powtórzyć za ok. pół roku.
    • hannamay Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 24.11.09, 22:37
      ja nie rozumiem dlaczego decyduja sie mamy an tak angle jednorazowe ostawienie
      smoczka przeciez nic nie goni mozna to zrobic fazowo jak wszystko inne .. a tak
      to oczywiscie traumatyzuje to dzieci i mamy i nic wiecej. przemysl moze jak to w
      przyszlosci zalatwic.

      u nas nigdy smoczek nei wychodzil z sypialni dzieci i tylko jedna z blizniaczek
      go miala.

      najpierw czeste wspominanie o tym ze sophia jest juz duza, ze duze dzieci chodza
      na gimnastyke, do szkoly, na basen i takie tam tez i duze dzieci nie maja smoczkow

      potem byla pora na odstawienie smoczka z zasypianai wieczornego i wiem ze
      najlepiej to zrobic w jakiejs przelomowej chwili np urodziny starszej corki czy
      nawet powrot do zdrowia po jakiejs chorobie wowczas latwiej jest .. jak gdyby
      nowa era sie zaczynala.

      a pozniej .. dlugo dlugo pozniej .. z drzemki popoludniowej.

      u nas wszelkei zmiany, wszelkie sprawy zawsze zalatwiamy fazowo i daje to
      najlepsze efekty. nigdy nei spodziewam sie ze z dnia na dzien bedzie super,
      wymaga to sporo pracy ale i zero lub niewiele stresu mamy po drodze.
    • hannamay Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 24.11.09, 22:40
      a czy dobrze zrobilas oddajac smoki? oczywiscie ze TAK! dzieci nei byly
      przygotowane, gotowe na tak drastyczne rozstanie i jest to tylko z korzyscia dla
      wszystkich. ogranicz do max w dzien smoczkowanie i powoli ogranicz do
      zasypiania. masz wciaz malutkie dzieci na rozstanie ze smoczkiem - a tym
      bardziej ze sa to blizniaki wiec tym wieksza potrzebe maja ssania i tym
      trudniejsze z nim rozstanie.

      powodzenia !
    • ania61 Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 24.11.09, 22:52
      Ja odsmoczkowałam tuz przed drugimi urodzinami. Przygotowywałam długo
      dziewczynki i udało sie. Uważam,ze w naszym przypadku smoki były za długo. Jedna
      z córeczek ma krzywy zgryz i teraz zaczynamy go prostować. Ortodonci twierdzą,ze
      przyczyna jest obok prdp skłonności genetycznych, uzywanie smoka. Nie wiem? Wiem
      tylko,że bedziemy teraz musieli włożyc duzo pracy w prostowanie zgryzu.Inaczej
      dziecko bedzie xle wymawiało, chodziło z otwarta buźką itp.
      • piegoosek Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 25.11.09, 15:34
        my mielismy ok. poltora roczku kiedy z dnia na dzien schowalam smoki,
        powiedzialam, ze PAN zabral (zawsze sie baly PANA, cokolwiek to bylo uncertain ) wiec
        zabral i juz... ale dlugo, dlugo przed tym, ok. pol roku dostawaly smoki tylko
        do snu, jak chcialy w dzien, zabieralam i koniec, mowiac, ze nie potrzebuja w
        ciagu dnia cyckania smile mysle, ze to byl dobry moment, Ty masz juz za madre
        dzieci wink nie dadza sie tak latwo wink wprowadz zasady cyckania (tylko do snu), a
        mysle, ze szybko pojdzie z pozbyciem sie ich! powiedz tez, ze jak pozbeda sie
        calkowicie cycka, to dostana prezent od wrozki smokowej surprised slyszalam, ze pomaga
        kiedy dzieci sa juz kumate!
        powodzenia!
    • gosiapal Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 25.11.09, 17:15
      mnie sie wydaje ,ze przywiazanie do smoczka to indywidualna sprawa i
      kazde dziecko reaguje inaczej nawet pomimo przygotowywania na ten
      moment.
      my pierwsze podejscie zrbobilismy gdy dzieci miały ok 20 mies. udało
      sie polowicznie, czyli corka oddała smoka, synek płakał. o ile
      coreczka zaczeła zasypiac bez problemu bez smoka to synek
      zrezygnował ze spania w dzień. owszem, nie rozpaczał srtrasznie ale
      ciagle powtarzał "am am" (tak nazywał smoka) i nie spał. a na to ja
      nie byłam gotowa smile. wiec smoka odzyskał.
      potem przygotowywalismy go bardzo dlugo na rozstanie z ukochanym
      przyjacielem. niestety odbieranie "po kawałku" u nas zupełnie sie
      nie sprawdziło. nie bylo mowy, ze damy w dzien a nie damy wieczorem.
      byl ryk.poza tym on kazdego dnia coraz bardziej smoka potrzebował.
      juz nie tylko do spania ale do wszyskiego. i wtedy zdecydowalismy
      sie na radykalne posunięcie (chyba cztery mies przed trzecimi
      urodzinami). kupilismy super zabawke i powiedzielismy, ze to dla
      duzego chlopca. i ze ja dostanie ale musi wyrzucic smoczek.
      poszlismy wszyscy, wyrzucił do "duzego" smietnika. (czyli nie w
      domu).a jak przyszla pora snu odstawił szopke smile kilka razy
      chodzilismy do tego duzego smietnika pokazywac, ze smoka juz nie ma.
      ale ten dzien zaplanowalismy tak, aby był maksymalnie padniety.
      czyli nie bylo drzemki w dzien a wieczorem pojechalismy na nowy,
      super wypasiony plac zabaw. tam szalenstwo , w domu jeszcze troche
      zabawy i dlugo nie walczył. nastepnego dnia juz wiedział, ze smoka
      nie ma. w dzien nie spal ale wieczorem juz tylko zapytał. nie
      musielismy ganiac do smietnika.
      a po tygodniu wrocily dzienne drzemki.
      w naszym przypadku to przyzwyczajanie nic nie dało. dziecko nie
      rozumiało, ze smok raz jest a raz nie ma. ale drastyczne zabranie
      zakonczylo sie niespodziewanym sukcesem.
      • gosiapal Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 25.11.09, 17:17
        dodam jeszcze, ze mimo, iz synek ze smoczkiem chodził juz prawie non
        stop ma piekne zabki smile
    • optymist1 Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 25.11.09, 19:25
      u nas tez były takie akcję sad
      tylko chłopcy byli trochę starsi, mieli 21 miesięcy,
      nie poddalismy sie i po ok. tygodniu zaczęli spac w nocy a po ok. 3 tygodniach
      wróciły tez drzemki .... ale było cięzko ....
    • ciri_77 i dlatego odsmokowywałam wczesniej 25.11.09, 19:42
      zabrałam smoczki przy pierwszej infekcji z katarem (miały zatkane nosy, musialy
      oddychac przez buzię, smoczki wypluwały) - dziewczyny mialy ok 8 miesięcy.
      Poszło szybko i bez płaczu, na ilośc drzemek nie miało to wpływu, na zasypianie
      także. Jestem zwolennikiem wczesnego żegnania smoczków i butelek.
    • anamad5 Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 26.11.09, 09:26
      hej
      ja na tym forum znalazłam taki sposób - obcinać codziennie lub co
      kilka dni smoki o milimetr i jak zrobią się krótkie dzieci same
      rezygnują - zastosowałam to i sie udało w sposób dosć bezstresowy i
      dla chłopaków i dla nas, więc polecam wink
      • optymist1 Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 26.11.09, 15:27
        u nas sie to nie udało, dalej ciamkali takie odcięte wink ale zawsze warto
        spróbować smile
      • hannamay Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 28.11.09, 00:05
        dla mnie takie rozwiazanie ( obcinanie smoczka) to najbardziej z
        demoralizujacych podejsc do odsmoczkowania, ale to moje zdanie.
    • chrust5 Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 26.11.09, 18:52
      Sprobowalismy jak mieli dwa lata - i nie wyszlo. Na noc jeszcze moze
      by zasneli bez, ale nie udalo sie w dzien, a na to, ani oni, ani
      my sad nie bylismy gotowi. Sprobowalismy pare miesiecy pozniej -
      poszlo w ciagu dwoch dni. Oboje na raz, inaczej odebraliby to jako
      krzywde. I calkowicie od razu - inaczej by sie im pokrecilo (juz
      dlugo wczesniej uzywali wylacznie do spania). A skoro to juz DUZE
      DZIECI i nie uzywaja smoczkow, to mogli ze mna pojecha do ksiegarni
      i SAMI wybrac sobie ksiazeczki (sterowalam nieco cena wink ). Dlugo
      byli z tego dumni.
      • beciakp Re: Porażka z odsmoczkowaniem!! 28.11.09, 00:05
        My oduczyliśmy smoka jak mieli 2,5 roku. Jechaliśmy z nimi na wczasy
        i po dojechaniu powiedzielismy ze się zgubiły po drodze, że gdzieś
        wypadły. Chcieli iść do sklepu kupić ale powiedzieliśmy ze na
        wczasach nie ma sklepów ze smoczkamismile W trakcie dnia mieli tyle
        atrakcji, ze wieczorem padali jak muchy - tylko przez pierwsze 2
        noce troche marudzili ze chcą smoka. Potem im minęło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja