Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę

03.01.10, 21:16
Moje dzieciaki całkowicie się różnią, w wielu kwestiach, ale głównie
nie radzę sobie i nie wiem co zrobić w temacie wieczornego
usypiania. Jak były malutkie spaliśmy wszyscy razem w jednym pokoju
ale potem zaczęły płakać o różnych porach i budzić się nawzajem więc
śpią teraz w oddzielnych pkojach. IDealnie by było spać w jednym,
ale nie wiem jak to zrobić. Poza tym jezeli chodzi o usypianie to
cóka dostaje smoka, przekręca się na bok i zasypia (kasze daję jej
na śpiocha), za to syn butlę wciąga na kilka albo kilkanaście razy i
uśpienie go zajmuje od pół do całej godziny. Trzeba być przy nim bo
się drze. Kręci sę po łóżku i robi fikołki szukając miejsca jak się
ułożyć. Oboje o którejś lądują u nas w łóżku, tzn jedno dziecko u
mnie , drugie u męża. Próbowaliśmy nie brać ale kończy się to
awanturą na całe mieszkanie, budzenie drugiego ehhh.... Nie wiem jak
sobie z ym poradzić, żeby mały usypiał szybciej i żeby sie nie
budziły w nocy z syreną. W najbliszym czasie mąż wyjeżdza na dłużej
i będę sama z bąkami i jestem przerażona. Acha dodam, że mają 13
miesięcy
    • rudam23 Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 03.01.10, 23:59
      Sama jestem ciekawa porad w tym temacie... moje córki mają dopiero 7,5 m-ca,ale
      mam podobną sytuację,no,może na razie trochę łatwiejszą. Jedna śpi od zawsze w
      swoim łóżeczku i od skończenia 6 m-cy przesypia zwykle noce.Druga je w nocy 2
      razy i z tej przyczyny śpi z moim mężem w sypialni (zajęła moje miejscesmile-a ja
      ją karmię. Jednak w odróżnieniu od Twych pociech obydwie zasypiają dość
      łagodnie...czasem dłużej,czasem krócej,ale jest ok.Problemy były,kiedy
      usypialiśmy je na rękach - odkąd je tego oduczyliśmy (jakieś 3,5 m-ca temu), nie
      jest tak źle... Ale marzy mi się mój powrót do sypialni i wyekspediowanie córki
      do łóżeczka! Zrobimy to jednak dopiero,kiedy i ona zacznie przesypiać noce-po co
      ma budzić drugą...
      • kasiak_28 Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 10.02.10, 07:35
        Witajcie, wydaje mi się ze 13 m-cy to trochę za późno na naukę, ale
        morze się sprawdzi. Ja moje dziewczynki w wieku 3 miesięcy juz
        zaczęłam przyzwyczajać ze po kąpieli idą do swoich łuzeczek (w swoim
        pokoju) i zasypiają. Generalnie zaczęły odstawiać takie cyrki ok 8
        miesiąca, ale byłam twarda i przez tydzień był cyrk wrzaski, budziły
        się nawzajem ale potem już sie uspokoiło i jest tak do dziś.
        Generalne zasady 1. zawsze trzeba mieć harmonogram tzn. kąpiel o tej
        samej godzinie, do łóżek również (nawet jak mają tam fikać przez
        godzinę)
        4. buziaczek i do łóżek (nie wariujemy juz)
        3. ja jestem u nich w pokoju ale sie nie odzywam, a jak np. wyrzucą
        smoka to podchodzę podaje - bez rozmowy. I tak potrafiły przez
        godzinę wywalanie smoków, poduszek itp.
    • kinia.zak Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 04.01.10, 11:44
      Moi też mają 13 mcy, powiem Ci ze od samego poczatku mamy rytualik aby razem ich kąpać, karmić i kłaść (razem tz o jednej porze). Teraz (piszę teraz ale to już ok pół roku trfa, a z mężem od urodzenia dzieci) jak wykąpiemy to "obrabiamy" razem z mężem i kładziemy na NASZYM łóżku aby dać mlenio (na noc jedzą mleczko z butli). Po czym mycie zabków, buziaków, tulimy i mówimy dobranoc, kładziemy do łóżeczek po czym gasimy światło i wychodzimy. Oni jeszcze gadają, troszkę skaczą po łóżkach lub szukają miejscówki.
      Czasami usypiają natychmiast czasami po jakimś czasie, wszystko zależy od stanu ich zmęczenia. smile

      Nie mam opcji na osobny pokój dla dzieci, a chciała bym ich wyekspediować aby sami spali.

      Nie wiem jak Ci pomóc, może spróbuj ich razem karmić na swoim łóżku, moze synka przed snem wiecej przytulać. No niewiem...
      spanie całą noc mam od ich ok 7 mca zycia kiedy już dzieci przywykły do faktu że nie ma "cycka".

      Życzę powodzenia, a jak by coś to pisz jeszcze, moze coś pomogę jednak...



      https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
      • kinia.zak PS. 04.01.10, 21:11
        Chciałam jeszcze napisać, że na tym forum jakieś mamy pisały o tym aby dawać dzieciom na dobranoc jeść mięsko, tz chodzi o to ze moze dziecko jest w nocy głodne i dlatego się budzi.
        Ja myślałam, ze moze zagęszczaj synkowi mleczko kaszką kukurydzianą. Nie wiem czy to o to biega, spróbować zawsze mozna.


        https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png

    • jutka101 Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 04.01.10, 22:27
      Moje dziewczyny mają prawie 2 lata ( 20 miesięcy dokładnie) i do tej pory
      zasypiają ze smokami i przy mojej obecności niestety! Muszę siedzieć przy
      łóżeczkach aż zasną w swoim pokoju!.Moim postanowieniem w tym roku było
      oduczenie ich tego metodą 3, 5 ,7 min. , ale ciężko to widzę. W każdym razie
      wszystko robią razem: kąpanie, jedzenie i zasypianie. Gorzej jest w nocy , bo
      zawsze się wzajemnie budziły ,ale obok miałam pomoc męża, a jak nie to brałam
      do mojego łóżka i powoli zanosiłam do łóżeczek jak zasnęły. I tak nie potrafią
      zasnąć w nocy jak się przebudzą!Postaraj się je nauczyć spać samemu , czego ja
      wcześniej nie zrobiłam i teraz mi jest coraz trudniej!Tego Ci życzę w tym Nowym
      Roku i sobie!
    • zdunia1979 Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 02.02.10, 11:54
      Witaj!

      Ja kupiłam sobie materac i śpię z maluchami. Oni też śpią na wielkim
      materacu na podłodze. Jest dużo lepiej. Odzielam ich od siebie
      wałkiem z kołdry, więc na siebie nie wpadają. Nawet jeżeli się
      obudzą a mnie nie ma to są bezpieczni. Zawsze zamykam bramkę. A
      usypiam ich od 19. A polega to na tym, że oni wstają a ich kładę i
      tak w kółko. Trwa to max do pół godziny. Początki były trudne ale
      teraz jest ok. Tylko mmusisz być konsekwentna. A kaszę dla synka
      miej pod ręką, jak zapiszszcy to mu ją dasz.

      Powodzenia!
      • bweiher Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 02.02.10, 14:35

        Jak mieli ok rok to zasypianie było traumą dla mnie uncertain nie dla
        dzieci. Raz sie zdażyło że wróciliśmy ok 19.00 od znajomych,był
        ładny wieczór i szliśmy na piechotkę(młodzi w wózkach).Po drodze
        placyk zabaw był to wstąpiliśmy.Tego wieczoru spali jak zabici i
        usnęli niemal natychmiast.Na drugi dzień znów wyszliśmy koło 18 stej
        na dwór.I tak się przyjęło że wieczorem chodziliśmy na
        spacerki.Młodzi się wyszaleli,dotlenili i spali jak zabici.
        U nas tylko to działało.Teraz mają 2 latka.
    • agulle Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 02.02.10, 15:23
      Moi chłopcy maja prawie 11 m-cy śpią od zawsze w jednym, swoim pokoju. Był moment ok 5/6 m-ca, że jeden budził drugiego, wtedy też myślałam nad rozdzieleniem w pokojach, radziłam się nawet tu na forum i mi to odradzono.
      Nie rozdzieliłam, kilka nocy miałam naprawdę z głowy, bo jak jeden zajęczał drugi od razu się budził z płaczem, rozbudzał drugiego i obaj płakali.
      Zauważyłam, że jak zasypiali osobno i dopiero śpiących dawałam do jednego pokoju to łatwiej potem w nocy się budzili.
      A jak zasypiali słysząc drugiego to ten sen jednak twardszy był. Z czasem nauczyli się spać i nie budzić się nawzajem.

      Nawet jeden już śpi, a drugi urządza harce to nie rozdzielam i ten drugi się nie budzi. W środku nocy też jeden może włączyć syrenę (teraz były przeziębienia) na cały blok a drugi ani drgnie.

      Też staramy się aby jednak jedli i spali razem o jednych porach.
      • bweiher Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 02.02.10, 16:02
        Zgadzam się.Tez nie rozdzielałam.
        • kavp1 Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 02.02.10, 19:08
          O matko! Czytam tak sobie co piszecie i włosy mi dęba stają.
          Myślałam, że jak moje pociechy będą miały już rok (teraz mają 7mc.)
          to będą przesypiać całe noce, a tu widzę, że nie koniecznie... Ehh...
          Też zastanawiam się jak to będzie, bo narazie mąż dorobił płozy do
          łużeczek drewnianych i mamy kołyski (zasypiają max do 30 min.).
          Czasem nawet udaje się ukołysac w nocy bez dawania cyca, ale to
          robota dla dwuch osób. Jak jedno karmię to mąż buja drugie jeśli
          zajdzie taka potrzeba. (narazie śpimy razem z nimi w jednym pokoju)
          • agulle Re: całe noce 03.02.10, 12:03
            my generalnie przesypiamy całe noce: ostatnie karmienie o 19, od razu do łózka i śpią do 7-8 rano. Jednak zdarzają się takie okresy jak przeziębienia, ząbkowanie wtedy dzieci gorzej śpią i częściej się wybudzają. U nas działa podanie smoczka, kocyka przytulanki i przykrycie kołderką. Jak były przeziębienia trzeba było nosek wyczyścić bo nie mogli smoczka ssać, ale potem spokojnie zasypiają.
            • kavp1 Re: całe noce 05.02.10, 17:48
              To pewnie działa, ale problem pojawia się kiedy nie chcą smoka. Moje
              zrezygnowały z niego jeszcze jak byłam z nimi w szpitalu. To dotyczy
              też karmienia butlą. Córci odechciało się już jak miała 1,5 mc,
              synka udawało się jeszcze przez sen oszukać jakieś pół mc dłużej.
    • anna_sla Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 03.02.10, 06:57
      przede wszystkim położyć razem do jednego pokoju, szkoda, że nie zrobiłaś tego
      dawno temu, bo one owszem budzą się, ale po pewnym czasie przyzwyczajają się i
      nie reagują już potem na obudzenie się jednego z nich. Moi od urodzenia razem,
      potem już było tak, że jeden mógł nawet krzyczeć przez godzinę w nocy zanim go
      którekolwiek usłyszało i obudziło się (bo starsza siostra spała razem z nimi z
      pokoju). To że są razem dużo im daje, bo czują swoją obecność i nie czują się
      samotne gdy strachy je oblatują w nocy. I tylko konsekwencja, konsekwencja,
      konsekwencja, bo skoro widzą/widzi, że się prędzej czy później łamiecie to
      wiedzą, że muszą o to powalczyć choćby dłużej i dopną swego.
      • ewa_gdn Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 03.02.10, 08:04
        Moje dziewczyny mają 13 m-cy, od zawsze w 1 pokoju. Od 4 m-ca bez
        usypania, około 7 m-ca był kryzys ( u jednej) ale załatwiłam to
        metodą może troche drastyczna ale skuteczną czyli ona płakała a ja
        wchodziłam do pokoju tylko żeby np.dać smoczka, nakręcić karuzelę
        itp i wychodziłam, poprostu dałam się jej wypłakać po 3 dniach nie
        było juz problemów z zasypianiem. Myślę ze gdybym wtedy uległa to
        miałabym teraz niezły problem bo jedyne co na nią wtedy działało to
        taka karuzela co sama buja ( przytulne gniazdko). Teraz kąpię,
        wkładam do łóżek, daję mleko z dodatkiem kleiku ryżowego po czym
        dziewczyny jeszcze z godzine się bawią w łóżkach i padają. Daje im
        do łóżeczek jakieś mniejsze zabawki którymi w ciągu dnia się nie
        bawią i książeczki które działaja super uspokajająco. Czasem jest
        tak, ze z godzinę odchodzą jakieś chichy śmichy i wariactwa ale ja
        im daję się wyszaleć bo w końcu i tak padają ( dosłownie). Nie
        przejmuje się np. że jest to godzina 21 a czasem 22 ( to rzadko),
        grunt że nie płaczą. Nigdy też jak wkładam je do łóżeczek nie
        układam ich do pozycji snu tylko sadzam i daje jakieś zabawki albo
        czasem tylko wspomniane książeczki no i niestety nadal jeszcze
        smoczki. W nocy nie karmię tylko daje herbatkę ( mocno rozwodnioną)
        ale to tez tylko jednej i nie zawsze, no i smoka sad Był taki moment
        że zaczęły się budzić w nocy, zrobiliśmy błąd i wyciągnęliśmy z
        łóżek no i mieliśmy z 4 godz. z głowy, nastepnej nocy już nie
        uległam tylko właśnie dawałam coś do picia (wydaje mi się że może
        były głodne)i wychodziłam, czasem pomasowałam bo główce itp, no
        przeszło. Jak wkładam do łóżek po kąpieli to włączam tylko małą
        lampkę i cichutko kołysanki. Po jakimś czasie gaszę lampkę i tylko
        na korytarzu zapalam ( tak żeby nie miały zupelnie ciemno) jak widzę
        że szukają już pozycji do spania smile to gasze zupełnie światła.
        Grunt to nie przejmować się każdym płaczem
        , na siłę nie usypiać
        dać mleko z kaszą coś do poczytania smile na wieczór stworzyć miłą
        atmosferę ( muzyka, światło) i nie karmić w nocy (już są na tyle
        duże że nie ma takiej potrzeby).
    • pszczolaasia Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 04.02.10, 12:29
      przestudiowalam watek. moje maja po 20 miechow. chyba wezme urlop sobie i zcazne
      je usypiac tak jak piszecie. zaluej ze nie zrobilam etgo wczesniej. teraz pewno
      bedzie juz trudno...
      • renatusia24 Re: Wieczorne usypianie, jakieś porady proszę 09.02.10, 21:09
        Witam wszystkie mamy z problemem
        Moje pociechy mają 12 miesięcy, od 3 miesięcy śpią same w swoich
        łożeczkach. Kiedyś zasypiały pijąc mleczko na kolację, budziły się
        tylko na jedzenie i dalej spać, potem zaczeły się problemy,
        wybudzanie, płacze i awantury. No to lulaliśmy, bujaliśmy a problem
        się powiększał. Jedna córa do 24 budziła się dosłownie co 5 minut.
        Postanowiliśmy wprowadzić zasady związane z zasypianiem, ja nie
        miałam sumienia więc mąż pokonywał pierwsze trudnośći. Jednocześnie
        zamieniliśmy kolację w butli na foteliki do karmienia i łyżeczkę.
        Kilka dni dzieciaki walczyły ale naprawde szybko zaakceptowały nową
        sytuację. Nauka zasypiania poszła w parze z całonocnym snem, czego
        nawet się nie spodziewałam. Grunt to konsekwencja i tak jak pisała
        jedna z mam nie reagowanie na każdy płacz. Jedna z córeczek potrafi
        ok 21 zapłakać, ale wiem, że jak jej dam chwilkę sama się uspokoi i
        śpi dalej, a jak wejdę to ją tylko rozbdzę. Dodam, że nie używamy
        smoczków. Teraz wynieśliśmy się z pokoju dzieciaków, śpią same i to
        im na dobre wychodzi. Życzę wytrwałości i cierpliwości. Nauka
        zasypiania boli ale dziecku też jest lepiej jak umie zasnąć i śpi
        spokojnie całą noc. Powodzenia
Pełna wersja