agulle
07.01.10, 10:58
Witam,
moje 10cio miesięczniaki chcą same jeść.
Stałe podarmy typu chrupki, wafle ryzowe jedzą sami, ale karmienie łyżeczką to u nas "koszmar".
Od kilku dni karmienie u nas wygląda tak:
- usiłuję trafić łyżeczką do buzi omijając przeszkody - czyli rączki moich dzieci próbujących złapać łyżeczkę i mi ją zabrać,
- jeżeli uda mi się dotrzeć do pyszczka, i dzieć zgarnie ustami z łyżeczki jedzenie, natychmiast je wyciąga rączką, pomiętosi, z powrotem wkłada do buzi. Tak jest przez całe jedzenie, które trwa ok pół godziny, a czasem nawet dłużej. Zniechęca mnie to strasznie do podawania im innego jedzenia niz mleko w butelce - szybko i czysto.
Poradźcie, jak wy sobie radzicie / łyście w takiej sytuacji