karmienie łyżeczką - samodzielnie (10m-cy)

07.01.10, 10:58
Witam,
moje 10cio miesięczniaki chcą same jeść.
Stałe podarmy typu chrupki, wafle ryzowe jedzą sami, ale karmienie łyżeczką to u nas "koszmar".
Od kilku dni karmienie u nas wygląda tak:
- usiłuję trafić łyżeczką do buzi omijając przeszkody - czyli rączki moich dzieci próbujących złapać łyżeczkę i mi ją zabrać,
- jeżeli uda mi się dotrzeć do pyszczka, i dzieć zgarnie ustami z łyżeczki jedzenie, natychmiast je wyciąga rączką, pomiętosi, z powrotem wkłada do buzi. Tak jest przez całe jedzenie, które trwa ok pół godziny, a czasem nawet dłużej. Zniechęca mnie to strasznie do podawania im innego jedzenia niz mleko w butelce - szybko i czysto.
Poradźcie, jak wy sobie radzicie / łyście w takiej sytuacji
    • pajesia Re: karmienie łyżeczką - samodzielnie (10m-cy) 07.01.10, 12:40
      kiedy moje dzieci zaczęły próbować zabrać mi łyżeczkę, to wręczałam im po jednej
      w łapki, umazane jedzeniem, żeby miały co zlizać gdy trafią do buzi. pozwól im
      pomacać jedzenie: drugie danie, proszę bardzo: na tackę krzesełka do karmienia
      trafiał ziemniaczek, brokułek i kawałek mięska, widelczyk do tego, taki od
      ciasta, bo drugie danie je się przecież widelcem... smile wyglądało to może
      strasznie z boku, ale dzieci jadły _samodzielnie_ już po ukończeniu roku...
      ziemniaczek w rękę, nabić na widelec, i do buzi: jakie to było komiczne patrzec
      na to skupienie czy uda się nabić na widelczyk... czysto nie było, ale
      chusteczki jednorazowe w trakcie jedzenia pomagały, a potem, cóż, woda, gąbka,
      płyn do naczyń... to chyba masz w domu?

      zapewniam Cię, trening czyni mistrza, bez strat może być trudno nauczyć dzieci
      samodzielnego i czystego jedzenia. No i w tym wieku dzieci otwarte są na różne,
      nowe smaki, więc jeśli nie masz alergików, to korzystaj!
      pozdrawiam i życzę wytrwałości

      PS rzecz jasna na początku dzieci raczej bawiły się jedzeniem, ale w miarę
      "ćwiczeń" trafiały "narzędziem" do buzi coraz częściej.

      kiedy już w miarę sprawnie będą się najadać "samodzielnie", i będziesz widzieć
      że w pewnym momencie raczej za bardzo psocą i brudzą = koniec jedzenia, wtedy
      wprowadzisz taką swoistą "dyscyplinę" jedzenia, o której często Superniania
      wspominała, zwłaszcza w przypadku niejadków
      • pajesia Re: karmienie łyżeczką - samodzielnie (10m-cy) 07.01.10, 12:47
        przypomnialo mi się: staraj się jeść przy nich, wtedy wprowadzisz celebrowanie
        wspólnych posiłków, a jeśli się najesz przed nimi, to rozrzucone jedzenie, czy
        niedojedzone na talerzu nie będzie Cię tak irytować i wtedy spokojniej zniesiesz
        presję środowiskową, szczególnie babć, "że dzieci nie zjadły wszystkiego z
        talerzyków, więc są nadal głodne"
    • agnieszka_i_dzieci Re: karmienie łyżeczką - samodzielnie (10m-cy) 07.01.10, 18:29
      U niektórych dzieci dobrze sprawdza się metoda dwóch łyżeczek- jedna podajesz
      dziecku,a druga karmisz.
      Maluchy i tak nabrudzą, narzucają jedzeniem gdzie popadnie,ale w międzyczasie
      może zjedzą coś z "Twojej" łyżeczki
      • agulle dzięki dziewczyny, 08.01.10, 21:53
        dałam im dzisiaj łyżeczki do zabawy i jakoś szło, nie najczyściej i nie
        najsprawniej, ale zjedli i bez płaczu smile
    • historybka Re: karmienie łyżeczką - samodzielnie (10m-cy) 17.01.10, 21:59
      Taki okres, ciekawość świata. Dobrze, że się interesują, ale czysto, to
      jeszcze długo nie będą jedli. Moi też w podobnym wieku chwycili za
      łyżki, też był slalom z przeszkodami, żeby trafić im do buzi. Długo
      jedli palcami, teraz mają rok i 10 m-cy i Witek zawsze je sam, a Alek
      tylko jak mu coś strasznie smakuje. Ale czysto bynajmniej nie jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja