bliźniaki w jednym pokoju

24.02.10, 10:57
Witam,
Jestem mamą 2-letnich bliźniąt (chłopiec i dziewczynka). Mamy całkiem duze
mieszkanie, ale 3-pokojowe. Wiem, ze 3 pokoje to wcale nie mało, bo pewnie są
rodziny, co mieszkają w 2. Pokój dzieci ma około 14 m2. Na razie jest w
zasadzie OK, bo tam śpią, mają swoje zabawki, choć często bawią się w tzw.
dużym pokoju.

I teraz pytanie do doświadczonych mam. Od kiedy chłopiec i dziewczynka będą
chciały mieć oddzielne pokoje? Wg mnie lepiej byłoby mieć mieszkanie 4 -
pokojowe, nawet kosztem mniejszych pokoików. Czy wasze starsze parki dogadują
się w jednym pokoju?

Pozdr.
    • chrust5 Re: bliźniaki w jednym pokoju 24.02.10, 12:22
      Tez sie nad tym zastanawialismy. I podpytywani rodzice mowili, ze
      potrzebe swojego kata to dzieci maja na przelomie przedszkola i
      podstawowki, czyli jakby nie bylo masz jeszcze troche czasu smile. Ale
      niekoniecznie oddzielne pokoje, sa parawany, oddzielne stoliki itd.
      Nasze 3,5 latki maja wspolny pokoj, w dodatku dziela go z mlodszym
      bratem i tak bedzie. Pokoj maja wiekszy, 24m i prawie kwadratowy.
      Wstawimy im niedlug lozko pietrowe, bedzie wiecej miejsca. Na razie
      nie widze kompletnie potrzeby oddzielania, wrecz przeciwnie, chca
      byc razem, samo sobie tworza oddzielne kaciki typu kawalka polki.
      • agiq Re: bliźniaki w jednym pokoju 24.02.10, 14:13
        U nas dwie dziewczynki a nie parka więc trochę inna sytuacja - mają
        wspólny pokój (według mnie bardzo duzy 17m2) i nie zakladam
        przeprowadzki, chyba będą zmuszone mieszkać razem do osiemnastki.
        • bweiher Re: bliźniaki w jednym pokoju 24.02.10, 14:42
          U nas też 2 letnia para + 6latek.Wszyscy w jednym pokoju.
          Niestety kupując mieszkanie nawet nam do głowy nie przyszło ze
          urodzą się bliźniaki...(mamy 2 pokoje dosyć duże,w jednym pokoju syn
          mieszkał w drugim my)
          A więc jak narazie jakoś tam sobie żyją,starszak trochę narzeka że
          mu młodzi zabawki psują ale cóż....
          Nie zapowiada się zmiana mieszkania.
          • bweiher ps 24.02.10, 14:46
            Zapomniałam.
            Moja siostra ma 3 pokojowe.W jednym pokoju sypialnia,w
            drugim "salon" z aneksem kuchennym w trzecim 4 dzieci.Najstarsza
            córka ma 13 lat,syn 12,syn 9,syn 4.I jakoś się mieszczą,bo po prostu
            nie maja innego wyjścia.
        • mamatwin Re: bliźniaki w jednym pokoju 24.02.10, 14:54
          Mój kumpel z pracy tak zartował na temat dzieci: byle do 18 smile i won z domu smile
          • otkimi Re: bliźniaki w jednym pokoju 24.02.10, 21:47
            my mamy bardzo malutki domek i u gory jest malutka sypialnia pokoj dzieciecy ok
            30 m ale ze skosami wiec moje jakies 25 m i lazienka , jeszcze nie skonczona ,
            i ciagle mam dylemat czy zrobic drugi pokoj z tej lazienki czy zostawic srale w
            jednym pokoju( mamy parke ) , jak budowalismy to w zyciu nie sadzilam ze bada
            blizniaki .
            jak bylam w ciazy i podpytywalam to wszyscy mi mowili ze do 10 roku zycia i tak
            beda siedzialy w jednym pokoju ale z drugiej strony pamietam jak strasznei
            chcialam miec swoj pokoj a mialam z siostra ..no i nie wiem co robic na dole
            mamy bardzo malutka lazienke z prysznicem a u gory chcialam miec swoj azyl z
            wanna , tam tez jest podlaczona pralka ...
    • jkl13 Re: bliźniaki w jednym pokoju 02.03.10, 09:13
      a myślałyście o kupnie łóżek tego typu

      www.allegro.pl/item935327948_lozko_pietrowe_wraz_z_biurkiem_antresola.html

      niby piętrowe, ale jednoczesnie z biurkiem. Wydaje mi się, że
      wówczas każde dziecko ma swój kącik, wydzieloną przestrzeń, a reszta
      pokoju pozostaje do wspólnej zabawy. Wtedy w jednym pokoju
      wytrzymają spokojnie do tych nastu lat, choć potem pewnie problem
      powróci.
      Ja mam co prawda dzieci pojedyncze, każdy ma własny pokój, ale
      wydaje mi się, że takie rozwiązanie nie jest złe i sama się nad nim
      zastanawiam. Wtedy dużo więcej miejsca zostanie w pokoju na zabawę.
    • anna_sla Re: bliźniaki w jednym pokoju 02.03.10, 21:38
      a że się tak zapytam.. na co przeznaczony jest ten 3-ci pokój??

      Wydaje mi się, że pierwsze "oznaki" starć terytorialnych między parkami
      zaczynają się coś ok. 7-9 lat. Niemniej znam sporo takich rodzin, gdzie chłopcy
      dzielą z dziewczynkami jeden pokój przez długie lata i jeszcze się nie
      "pozabijali" wink
      • echo1978 Re: bliźniaki w jednym pokoju 03.03.10, 11:51
        Już spieszę z odp smile
        Pokój 1 - max 9 m2, to sypialnia rodziców, czyli moja i męża. Mieści się tam
        łóżko, biurko z komputerem.
        Pokój 2 -około 14 m2 - pokój dzieci. Cholernie nieustawny, bo ma okno balkonowe
        na jednej całej ścianie, a na drugiej ścianie (gdy to była nasza sypialnia i
        myśleliśmy o jednym dziecku i ulokowaniu go w najmniejszym pokoiku) jest wielka
        szafa Komandora, w której są nasze i dzieci ubrania. Ale dzięki tej szafie w
        pokoju stoją tylko dwa łóżeczka turystyczne, mieści się stolik z krzesełeczkami
        i regały na zabawki.
        - trzeci pokój - salonowo - jadalno-gościnny. Jest duży (jak na bloki) bo około
        21 m2. Tam mamy stół z krzesłami i jadamy (kuchnia ma około 6 m2 smile, kanape,
        szafka RTV z TV i jakieś dwie komódki.
        No cóż - ewentualnie w przyszłości tam będziemy spać, żyć, a dzieci dostaną dwa
        pokoje (tylko niesprawiedliwie będzie, bo jeden jest 9 m2, a drugi 14 m2.

        A na łóżka piętrowe to są jeszcze wg mnie za małe dzieci.


        Mieszkamy w Łodzi. Ceny mieszkań może i nie są tak wysokie jak Wrocław, W-wa.
        ale od dewelopera 4 pokoje w metrażu 80 m2, to 450 tys sad

        Inteligentny wszystko zauważa. Głupi wszystko komentuje.
        Heinrich Heine
        • bluemka78 Re: bliźniaki w jednym pokoju 03.03.10, 15:54
          Ja co prawda doswiadczona mama nie jestem, ale tez spodziewam sie
          blizniakow. Mamy co prawda 4 pokojowe mieszkanie, ale na dziecko
          (jak sie okazalo dzieci smile) zostal wolny jeden pokoj, niemaly.
          Mysle, ze male dzieciaki spokojnie moga byc w jednym pokoju nawet do
          7 roku zycia. Jak sie zacznie szkola, zaczna sie tez nowe
          zainteresowani, znajomosci itp. wiec beda bardziej potrzebowali
          osobnej przestrzeni.
          Moje dzieciaki mam plan umiescic w jednym pokoju. Mamy w planach
          budowe domu i pewnie za jakies 3 lata max bedziemy sie
          przeprowadzac, ale tam tez mimo iz przygotujemy osobne pokoje i
          zapasowy dla ew. nastepnego dziecka, to planuje by dzieci byly
          jednak w jednym pokoju az do wieku szkolnego. Dzieciece mebelki,
          wspolne zabawy, sprzatanie itp. Plec mysle, ze nie ma tu znaczenia w
          tym wieku.
          Mysle, ze na razie to Twoje dzieciaki spokojnie moga mieszkac razem,
          mozna podzielic poleczki, tak zeby kazdy mial swoja itp. Zrobic
          podzial obowiazkow, a na odosobnienie bedzie czas jak dojda wieku
          szkolnego. Jesli sie Wam nie uda zmienic mieszkania na wieksze to
          moze da sie jakos pozniej tez pokoj podzielic, jakas scianka
          gipsowa, albo luksfera, zeby switalo przepuszczala. Dziewczynce dac
          czesc najdalsza, by sie nie krepowala przy przebieraniu. Mozna
          dzieciakom kupic taki parawanik, za ktorym kazde moze sie spokojnie
          przebrac. Problemem bedzie tylko ta duza szafa, moze uda sie ja
          jakos przeniesc do Waszej sypialni i ew. przedpokoju. Tak, zeby u
          dzieci byly tylko ich rzeczy pozniej.
          Widzialam takie rozwiazania jeszcze jako dziecko u kolezanek i
          bardzo fajne to bylo z perspektywy dziecka. Niekotrzy mieli pokoj
          rozdzielony zamiast scianka tylko jakim regalem, ktory robil za
          scianke, a zamiast drzwi byla zaslonka na karniszu lub drzwi
          harmonijkowe. Starsze dzieciaki lubia same sobie taka nawet mala
          przestrzec zagospodarowac. A jak ktores z dzieci bedzie potrzebowalo
          ciszy i spkoju, by poczytac np. ksiazke to zawsze moze pojsc do
          Waszej sypialni. Mysle, ze wszystko wyjdzie z czasem smile
        • anna_sla Re: bliźniaki w jednym pokoju 03.03.10, 17:31
          > No cóż - ewentualnie w przyszłości tam będziemy spać, żyć, a dzieci dostaną dwa
          > pokoje (tylko niesprawiedliwie będzie, bo jeden jest 9 m2, a drugi 14 m2.

          no ale oni z metrówką ganiać nie będą big_grin My z bratem cieszyliśmy się jak
          dostaliśmy osobne pokoje, ale on miał gorzej, bo jego pokój był sąsiadujący z
          moim i przechodni niestety. Więc kiedy ja chciałam wejść/wyjść ze swojego
          musiałam przejść przez jego pokój. Trochę nas to wkurzało, ale i tak liczyło się
          głównie to, że mieliśmy osobne, bo ciężko nam razem było (nie mogliśmy się
          dogadać tongue_out)

          A co do piętrowych łóżek to nie muszą to być piętrowe wysokie. Są też łóżka
          wysuwane:
          www.allegro.pl/item929995304_lozko_pietrowe_2_osobowe_duo_wysuwane.html
          www.allegro.pl/item944586466_podwojne_lozko_wysuwane_szuflady.html
          Moi na takim zaczęli spać jeszcze przed drugimi urodzinami, tyle, że ja mam
          jeszcze pięterko do tego łóżka i tam śpi córcia od 3-go roku życia.

          https://photos03.allegroimg.pl/photos/oryginal/929/99/52/929995295
          • ilovetwins Re: bliźniaki w jednym pokoju 04.03.10, 12:13
            To ja jeszcze dorzucę swoje trzy grosze.
            Doswiadczenia z blizniakami w jednym pokoju nie mam, gdyz dopiero ejstem w ciązy
            wink Ale tez zamierzam ulokowac je najpierw z nami w sypialni, a potem razem, do
            czasu, kiedy kupimy wieksze mieszkanie (ceny!!). Ale nie o tym chcialam.
            Sama pochodze z rodziny, gdzie byla nas 4 dzieci i mieszkalismy z rodzicami na
            osiedlu w bloku, w mieszkaniu 60 m kw., 3 pokoje. Najpierw bylo tak, ze mielismy
            duzy pokoj goscinny / jadalnie, sypialnie rodzicow, a ja ze starszym o 4 lata
            bratem pokoj wspolny. pozniej urodzil sie moj mlodszy brat, ktory pierwsze lata
            spedzal w sypialni rodzicow, a pozniej zostal przeniesiony do mnie, jako ze ten
            starszy stal sie w miedzyczasie nastolatkiem i dostal swoj pokoj, czyli
            sypialnie rodzicow. Rodzice przeniesli sie do goscinnego. No a potem urodzila
            sie moja siostra wink Wiec pierwsze lata lozeczko stalo w goscinnym, a wszystkie
            spotkania rodzinne itp odbywaly sie w kuchni (malej, a jakze, ale jakos sie
            miescilismy). Gdy moja siostra podrosla, starszy brat akurat poszedl na studia,
            wiec ja dostalam pokoj po nim (sama, w wieku lat 17), a mlodsza siostra poszla
            do mlodszego brata. Wreszcie kiedy ja poszlam na studia, mlodsza siostra i
            mlodszy brat mieli luksus - osobne pokoje (oczywiscie na weekendy dzielili je z
            nami, kiedy przyjezdzalismy do domu). Rodzice luksusu juz nie zaznali, wciaz sa
            w pokoju goscinnym. I mimo, ze teraz kolejny brat poszedl na studia, to pokoj
            nie zwolnil sie, gdyz zostal zajety przez wymagajaca opieki babcie.
            I powiem wam - nikt nigdy nie mial do nikogo pretensji, ze mu ciasno, ze nie ma
            swojego pokoju, ze musi byc z siostrą / bratem. Oczywiscie byly miedzy nami
            klotnie, bitwy i inne takie, ale dzis kazdy nam zazdrosci, jakim jestesmy fajnym
            i zgranym rodzenstwem. Tak wiec - mozna sie pomiescic, sama nie wiem teraz, jak
            to bylo mozliwe, ale da się! Nie mielismy przewijakow, komodek na wlasne
            ciuszki, pralko suszarek, pieluchy byly tylko tetrowe i jakos wyroslilsmy na
            normalnych ludzi wink
            Teraz sama spodziewam sie blizniakow, i nie martwie sie, ze sie nie zmiescimy.
            Moze bedzie troche ciasno, ale na pewno bedzie fajnie.
            I tego sie trzymam wink
Pełna wersja