regres w wołaniu na nocnik :-(

25.02.10, 09:11
pomóżcie smile
moze ktos miał podobny problem ?
bliźniaki od listopada wołali na nocnik (mieli wtedy 25 miesiecy),
od stycznia poszli do przedszkola i po 2 tgodniach przestali wołac ale tylko w
przedszkolu .... od tygodnia nie wołąją też w domu sad
robiłam badanie moczu - wszystko oki
jestem załamana, bo leja gdzie popadnie a ja juz myslałam, ze wyszliśmy z
pieluch sad((((((
teraz mają 2 lata i 5 miesięcy i wiem, ze potrafią wołać, nie wiem dlaczego
przestali sad(((((
czy :
1.konsekwentnie zakłądac im majtki i prac, prac i prać (sami musza sie
przebrac po zsikaniu i wytrzec podłoge ale to ich raczej nie zniechęca)i
czekac az im przejdzie ?
2.stosować kary, nagrody, tłumaczenia ?
3.poddać sie i wrócic do pampersów ?
4.zabrac majtki i w ramach kary/konsekwencji zakładac papersy jak małym dzieciom ?
co robić ?
    • dzela-226 Re: regres w wołaniu na nocnik :-( 25.02.10, 11:02
      To zwyczajna reakcja na zmiane(w tym przyp.przedszkole)
      Też to przechodziliśmysmile
      Duuuużo ciuchów do przedszkola na zmianę,w domu sadzać bez
      pytania,czy im sie chce siku,w jakiś równych odstępach czasu(na
      pewno zaobserwowaliście,kiedy czas na "siku")
      Nie robić z tego afery,bo zrobi się jeszcze gorzej!
      Zwykle po 2-3 miesiącach wszystko wraca do normysmile
    • anna_sla Re: regres w wołaniu na nocnik :-( 25.02.10, 14:16
      to normalne. Wszystkie moje dzieci i większość moich podopiecznych w tym wieku
      przechodzili regres. Konsekwentnie zakładaj im majtki i pierz, pierz, pierz
      (pościągaj dywany, bo Ci nerwy puszczą big_grinbig_grin). Nie stosuj kar, ale nagrody
      owszem. O dwóch pozostałych punktach zapomnij, bo to wykorzystają na swoją
      korzyść smile
    • optymist1 Re: regres w wołaniu na nocnik :-( 25.02.10, 14:31
      dzisiaj, w totalnej desperacji, powiedziałam, ze za każdym razem jak beda wołac
      dostaną pół mamby big_grin - i o dziwo, działa na razie !!!! łakome te moje
      dzieciaki, nic ich nie zniecheciło ale wizja mamby przynajmniej dzisiaj działa,
      tylko .... no własnie ..... wiem, ze to niezdrowe, niewychowawcze itp. i jak im
      ta mambe odbiore za jakis czas (jesli dobra tendencja sie utrzyma wink ) ????
      • optymist1 Re: regres w wołaniu na nocnik :-( 25.02.10, 14:32
        ale pocieszyłyście mnie, ze to nie tylko moi tak mają wink
        moja starsza córka takiego regresu nie miała, wiec nie wiedziałam ... wink
        • mim100 Re: regres w wołaniu na nocnik :-( 25.02.10, 21:23
          jutro powiedz że nagroda to np jeden żelowy misio, pojutrze że
          orzech laskowy czy migdał i zejdziesz do zdrowszych łakocismile
    • only.cirka Re: regres w wołaniu na nocnik :-( 25.02.10, 21:22
      U nas było podobnie.Odpieluchowane w październiku, pod koniec
      grudnia był regres i skończył się (chyba) niedawno, bo od kilku dni
      ani jednej wpadki.Tłumaczenie, sadzanie na nocnik co 1,5 - 2 godziny-
      to stosowałam.Mam nadzieję, że regres już za nami, czego i Wam
      życzę.
      • optymist1 Re: regres w wołaniu na nocnik :-( 25.02.10, 21:44
        only.circa - ale nie zaczęłasz zakłądac im pieluch ? przetrwaliscie regres bez
        pieluchowania ? zastanawiam sie nad ewentualnym zakładaniem pieluchomajtek do
        przedszkola, zeby sie tam dodatkowo nie stresowali (i nie stresowali
        przedszkolanki big_grin big_grin )
        • only.cirka Re: regres w wołaniu na nocnik :-( 26.02.10, 21:27
          Nie, nie zakladałam pieluch, chociaż czasami miałam dość i myślałam
          o tym.Szkoda mi było tego,do czego już doszły, zacisnęłam zeby i
          jakoś przetrwałam.Ja się bałam, że jak założę pieluchy, to one już
          zapomną o sikaniu do nocnika wolaniu itp.One też były czasami
          sfrustrowane.Gdy się zesikały to czasami plakały, powtarzały, że nie
          są malutkimi dziećmi.Często musiałam je wtedy przytulać, mówiłam, że
          nic się nie stało, że następnym razem zawołają.Metodą jest
          wysadzanie, przypominanie.Mam nadzieję, ze u Was też wkrótce będzie
          ok.
          • optymist1 Re: regres w wołaniu na nocnik :-( 26.02.10, 21:42
            ja z tego samego powodu co Ty, boje sie założyć znowu pieluchy ......
            dzisiaj nie było żle, jeden chłopak nie zmoczył nic smile, drugi zaliczył 2
            wpadki, oczywiscie pilnuje ich, przypominam, zabieram do łazienki od czasu do
            czasu, nagradzam i chwalę ...... mam nadzieje, ze nie bedą sikac w majtki do
            gimnazjum big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja