marrakuja
01.03.10, 07:38
witam
jak w temacie! chłopaki ważą po ponad 10 kg. Mieszkamy na 3 piętrze,
oczywiscie bez windy. Dopóki mieścili się w wózkowych gondolach (do
przenoszenia) było ok. Teraz wynosimy ich już na rękach i no
własnie, z kimś to bez problemu, ale jak to robić jak jestem sama?
Biorę jednego i drygiego, jakoś nawet zamykam drzwi, i schodzę. Ja
ledwie zipię, kręgosłup czuję przez najbliższe, 2 godziny no i za
chwilkę to będzie niebezpieczne też dla chłopaków, bo są coraz
ciężsi...Ale wejść tak rady nie daję.
Jakie macie patenty?
Zastanawiam się nad jakimś nosidłem na plecy dla jednego, drugi
normalnie na rękach. Tylko na samą myśl o zakładaniu tego na
parterze i upychaniu chłopaka czuję się zmęczona

pozdrawiam
M.