szczepionki na uodpornienie Buccalina, Broncho Vax

17.03.10, 10:51
dziewczyny - dawalyscie ? i co sa efekty? ja mam 3,5 l panny ,
ktore zaczely przedszkole i tragedia z infekcjami, jedna od drugiej
lapie. jak czesto podajecie takie lekarstwa.
    • mk271 Re: szczepionki na uodpornienie Buccalina, Bronch 17.03.10, 10:55
      Ja uodparniam ribomumylem. Jestem w trakcie kuracji a wyglada to tak ze pierwsza
      seria był w zeszłym miesiącu przez 3 tygodnie: w schemacie 4 dni podawania 3 dni
      przerwy. teraz co ok miesiąc podaje przez 4 dni w tyg do lipca. co do efektów
      nie mam zdania bo zrezygnowalam z posylania do zlobka
    • piegoosek Re: szczepionki na uodpornienie Buccalina, Bronch 17.03.10, 12:22
      ja niczym nie uodparniam, nie dalabym jeszcze dodatkowych szczepionek dzieciom uncertain
      oczywiscie troszke choruja, ale sa to glownie drobne przeziebienia, gilony,
      czasem kaszelek, wtedy inhalacje! generalnie jest ok! moze i Twoje sie wychoruja
      w koncu?
      moja lekarka wychodzi z zalozenia, ze lepiej, ze dziecko wychoruje sie za mlodu,
      wtedy ma wycwiczony uklad odpornosciowy, i jak przyjda pozniej powazne choroby,
      to organizm sobie poradzi! ja jej wierze...
      • mk271 Re: szczepionki na uodpornienie Buccalina, Bronch 17.03.10, 14:55
        moje "nie chorowały" dokąd nie poszły do żłobka. od września u jednego 2 x
        zapalenie uszu; 2 x angina ropna; grypa z powikłaniami; zapalenie oskrzeli;
        straszne opryszczkowe zapalenei jamy ustnej - tyle pamiętam - nie wiczam tu
        zwykłych przeziębień. nie zdecydowaąłbym sie na kurację gdyby choć przechodziły
        do złobka 1.5 tygodnia ciurkiem, max to 3-4 dni i praktycznie kazdy katar konczy
        sie czyms większymsad; a do tego mamy operacyjne migdałki, które u jednego jeśli
        infekcje będą czeste zaczną uciskać trąbkę słuchową, a tego zabiego chce jak
        najdłużej uniknąć. zabraąłm ze złobka i łudzę się że może po kuracji od września
        będzie lepiej
        • piegoosek Re: szczepionki na uodpornienie Buccalina, Bronch 17.03.10, 21:36
          my tez chodzimy do przedszkola, i tez z niego cos ciagle przynosza, dzieki bogu nie konczy sie to ostatnio czyms wiekszym! moze, jak zaczna chodzic dluzej, teraz chodza "na pol etatu"...
          ale szczepic i tak bym nie szczepila, ewentualnie wlasnie te specyfiki uodparniajace;
          • twix.pl Re: szczepionki na uodpornienie Buccalina, Bronch 18.03.10, 10:47
            Jak zwykle temat zszedl na manowce... zaczęłam podawać Pollyvaccinum
            ( oczywiście sama musiałam wyszukać i zaproponować lekarce) to
            szczepionka w kropelkach do nosa. Poczytałam chyba o sześciu
            dostępnych ale każda ma jakieś wskazania- np zapalenia uszu,
            nawrtoty angin. Ta którą mam uniwersalna- co do efektow to jeszcze
            nie wiem bo tydzień minął. A co do chorób to też się zgodzę że muszą
            sie wychorować- naturalne- ale nie 4 miesiące zimowe wiec darujcie
            sobie że "nie podałybyście" Człowiek już ratuje się wszelkimi
            sposobami żeby dziecak choć dwa tyg w miesiącu pochodził do
            przedszkola. JEdną dziewczynę mam słabszą więc ta bierze- druga
            sobie radzi sama prawie zawsze ale i tak obie nie chodzą do
            przedszkola. Czekam na wiosnę z utęsknieniem...
            • twix.pl piegoosek... 18.03.10, 10:51
              A piegoosek się wypowie jak dzieci pójdą do przedszkola bo na razie
              to chyba nie chodzą do przedszola?? ( tak wynika z poprzedniego
              wątku- dobrze moówię?)
              • papasowa Re: piegoosek... 18.03.10, 11:12
                a jaka jest ta szcepionka do nosa? bo u mnie ciagle katary i kaszel
                i zatkane nosy a teraz badamy sie czy to nie alergie.
                a po drugie to wlasnie czy u was jest tak samo ze nawet jak 1 zdrowe
                to oba dzieciczki zostaja w domu przy chorobie drugiego? bo u mnie
                za Chiny ludowe nie da sie rozdzielic!!!
              • piegoosek Re: piegoosek... 18.03.10, 11:31
                chodza "na pol etatu". napisalam wyzej
                tak czy siak, nigdy nie podalabym dzieciom jeszcze jakiejs szczepionki! tak
                mozna by ciagle cos podawac... to po prostu mmoje zdanie, ktore mam prawo
                wypowiedziec...
                tak samo sama sie nie szczepie na zadne grypy itp.
          • mk271 Re: szczepionki na uodpornienie Buccalina, Bronch 19.03.10, 11:54
            to o czym wszyscy pisza potocznie nazywa sie szczepionką - to właśnie tzw
            specyfiki uodparniające.
            ja podaąłm bo wg mie to ost deska ratunku, skoro młode wytrzymałay max może 7
            dni żłobku od września i jest coraz gorzej, kazdy katar to początek czegoś
            poważniejszego. do tego pediatra ktoóa jeszcze w styczniu mówiła że muszą sie
            wychorować, w lutym po kolejnej infekcji sama zaproponowała leczenie a do tego
            zabranie młodych do września ze żłobka i od września kolejna próba.
            zatem uważam że dobrze zrobiłam, i zarówno jak ja nie moge osadzac kogos ze nie
            poda bo ma takie zdanie, to ktoś kto od września nie przeszedł takiej traumy z
            chorobami jak my, nie widział przeraźliwego płaczu, wręcz krzyku z powodu bólu
            ucha czy przy zapaleniu jamy ustnej - gdzie bity tydzień dziecko spało max 10
            min ciurkiem obojetne czy dzien czy noc a reszta to walka o jakiekolwiek
            nawodnienie i ból nie ma prawa osadzać czy ktoś robi dobrze czy źle. jestem
            pewna że na moim miejscu każda matka zrobiłaby wszystko co by ciecku pomogło w
            cierpieniu.
            Zgodzę sie DZIECI MUSZĄ SIĘ wychorować, ale wszystko ma swoje granice. tak na
            prawde my dopiro od 1 marca may luz z chorobami, bo dzieci nie chodza do żłobka.
    • ciri_77 Re: szczepionki na uodpornienie Buccalina, Bronch 18.03.10, 14:53
      Ja dawałam Esberitox, potem kidabion, potem olej z pestek dyni, potem tran.
      Efekt - całkiem w porządku - debiut przedszkolny i ospa po tygodniu... a potem
      nawet znosnie, jeden antybiotyk za cały sezon, z reszty infekcji wychodziliśmy
      całkiem ok.
      Koleżanka dawała rybunomunyl i tez chwaliła.
      • papasowa Re: szczepionki na uodpornienie Buccalina, Bronch 19.03.10, 10:25
        oczywiscie kazdy ma wybor podawania lub nie, ale my dodatkowo co
        pol roku zmieniamy klimat i jak wracamy to przeskakujemy z + 25 na
        0 stopni i tak jak w pazdzierniku - wpadlysmy w snieg po kolana.
        wiec choroba przyszla juz po tygodniu. i potem bylo tak ciagle tydz.
        w przedszkolu 2-3 tyg w domu. w koncu w styczniu nas dopadlo na
        dobre i spedzilysmy 5 tyg na chorobowym dosc powaznym. ja wczesniej
        podawalam im syropki na uodpornienie i tran , ale w koncu po
        rozmowie z kolezankami i lekarzem podalam te doustne szczepionki.
        mysle sobie ze oczywiscie wiadomo ze maluchy musza sie wychorowac
        ale i leki podawane w trakcie chorob i to oslabienie tez ma wplyw na
        ich ogolne zdrowie teraz i w przyszlosci , wiec jesli mozna im dac
        cos co im pomoze to czemu nie. weiadomo ze lepiej byloby aby byly
        zdrowe ale se la vi wink)) . wiec ja podalam jednej Buccaline
        sprowadzona ze Szwajcarii a drugiej Broncho Vaxum z naszej apteki.
        na forum pytalam czy sa mamy ktore korzystaly z takich lekow bo sama
        tez nie jestem do konca przekonana do takich szczepien i na grype
        tez nigdy sie nie szczepie a z mezem musialam dlugo dyskutowac ze
        nie podamy szczepienia na swinska . wiec piegoosku rozumiem twoje
        zdanie ale mysle ze kazdy ma inna sytuacje i inne dzieci i trzeba
        miec wiedze i rozne opinie a potem to rozwazyc i samemu podjac
        decyzje. Po to mamy to forum ! pozdrawiam i zycze zdrowka wszystkim
        mamom i dzieciaczkom!!!
    • piegoosek zrozumialam, ze to SZczEpIOnki! 19.03.10, 15:26
      tak napisalas Papsowa! a te wzmacniajace specyfiki, to zupelnie co innego!!
      takie, to i ja bym podawala!! wiec sorki za zamieszanie!
      trzymam sie tylko tego, ze zadnej SZCZEPIONKI bym nie podawala, oprocz tych
      obowiazkowych smile a to nie szczepionki!
      rowniez zycze duzo zdrowka!
      • twix.pl Re: zrozumialam, ze to SZczEpIOnki! 19.03.10, 16:25
        Bo to są szczepionki- tylko w kropelkach do nosa, aerozolach,
        sprayach itp...( tzn nie znam tych wszystkich podawanych wyżej) Ale
        to znaczy że co? Że takie to ok a jak w strzykawce to be? Bo nie
        rozumiem. Ja uważam szczepionki na rotawiruis, pneumokoki za bzdurę,
        a pół forum szczepiło- to jest obciążenie! Na świńską czy zwykłą też
        nie szczepię- ani siebie ani dzieci. JA po prostu chcę żeby chodziły
        do przedszkola- wody święconej bym użyła gdyby pomogła. Co niby mam
        powiedzieć pracodawcy że w miesiące zimowe nie przyjdę do roboty bo
        dzieci mi chorują. Resztę roku spędzamy spokojnie. Oczywiście każdy
        ma swoje zdanie ale najbardziej mnie rozwalają - "JA bym nigdy, albo
        JA zawsze" Tylko krowa nie zmienia poglądów- trzeba się nagiąć
        czasem. A dopiero gdy coś cię bezpośrednio dotyczy zastanawiasz się.
        • piegoosek do Twix 19.03.10, 17:24
          a co Ty taka agresywna jestes?? wyluzuj!
          masz racje, pisze glupoty, bylam przekonana, ze to jednak po prostu preparat
          uodparniajacy jak np. Esberitox, dopiero doczytalam, ze sa to jednak normalne
          szczepionki, zawierajace paciorkowce, gronkowce itp. w takim razie, ja
          osobiscie, w tym momencie, dziekuje! i sorry za zamieszanie!
          i moze masz racje, moze kiedys zmienie zdanie...
          • twix.pl Re: do Twix 20.03.10, 22:09
            Ja agresywna?? Eee to tylko taka moja natura...Ale w sumie to Cię
            nie rozumiem, pytają o szczepionki- nie wiesz o czym piszą a
            odpowiadasz. Głodny nie porozmawia z najedzonym tak samo jak ktoś
            komu dzieci ( na szczęście) nie chorują nie zna leków o których się
            pisze.
            P.s W tej wypowiedzi nie ma krzty agresji- czysty pozbawiony emocji
            dialog.
            • agata123123 Re: do Twix 21.03.10, 09:27
              Ja szczepiłam na pneumokoki, menigokoki i ospę. Moje Córki prawie w ogóle nie
              chorują. Od września chodzą do przedszkola i z 3 razy były przeziębione. Nie
              było potrzeby podawania antybiotyku. Zawsze skuteczny był syrop PULNEO, po
              którym kaszel mijał.
              Nie wiem czy to, że nie chorują to zasługa szczepień czy po prostu są odporne. W
              okresie jesienno-zimowym podaję TRAN, ewentualnie BIOARON C i hartujemy się na
              dworze. Nawet jak były 20-stopniowe mrozy to chodziłyśmy do przedszkola pieszo.
              Dojście zajmuje nam 10 minut.
              Życzę zdrówka.

              • papasowa o szczepionkach raz jeszcze 22.03.10, 10:29
                koniec koncow moje panie -czy ktoras z was w koncu podawala w/w i
                po jakim czasie druga dawke?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja