skorpionica80 Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 27.05.10, 21:52 Dodam - jakby ktoś się pytał -iż sama mam bliźniaki - chłopaki - mają 14 miesięcy i są niemożliwi. Czasami po prostu padam na pysk ze zmęczenia bo wszędzie wlezą a mam oprócz męża do pomocy mamę i tatę 24 na dobę bo mieszkają z nami czasami teściowie przyjeżdżają albo my do nich...I dzięki temu mogę dzieciom ugotować domowy obiadek,posprzątać i po prostu o nich zadbać. A Paniom, które mają jeszcze jedno dziecko i mieszkają same składam wielki szacunek bo pewnie jest ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
amidala Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 27.05.10, 23:08 Ciotka mojej znajomej powiedziała synowi, wtedy około 8 letniemu, że odwiezie go do szkoły. Kazała mu wyjść przed dom, poszła do garażu po samochód, zapakowała pranie do magla i pojechała prosto do magla zamykając za sobą drzwi od garażu, odcinając tym samym dostęp do domu, i zostawiając syna na progu domu... Przypomniała sobie 2 godziny później Chłopak był rezolutny, poszedł do szkoły na piechotę, pukając się w głowę. Nie takie rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 28.05.10, 00:32 > Nie wiem czy mi to kiedyś przejdzie,chyba bedę wypominać do końca > zycia. Wiesz, jedyny błąd jaki popełnił twój mąż, jest to że ożenił się z głupią bździągwą i spłodził z nią trójkę dzieci. Na szczęście to pierwsze można jeszcze naprawić. Są w Polsce rozwody. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 28.05.10, 09:25 Trochę za ostro ale jest w tym część racji - to nie tylko męża wina. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszzg Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 28.05.10, 00:48 Kobieto.. Nie dramatyzuj!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna.briana Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 28.05.10, 01:57 Fajne maja imiona, Mloda, Mlody i Starszak. Odpowiedz Link Zgłoś
kisielki Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 28.05.10, 06:45 To chyba raczej kwestia Waszego niedogadania, zamieszania, może zmęczenia ( sama jestem mamą bliźniąt i pamiętam co się działo i jak zmęczenia byliśmy jak mieli dwa lata ) a nie kwestia złej woli męża...Daj chłopu spokój, oboję wyciągnijcie wnioski i przestańcie to przeżywać. Na szczęście nic się nie stało, małą nie wybiegłą na jezdnię , nie wpadła pod samochód, zorientowaliście się błyskawicznie więc nie spędziła sama nie wiadomo ile czasu...wyluzuj Odpowiedz Link Zgłoś
kisielki Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 28.05.10, 06:49 "Nie wiem czy mi to kiedyś przejdzie,chyba bedę wypominać do końca zycia." - tak to sobie rozwalisz małżeństwo, więc się zastanów, czy naprawdę ta sytuacja jest warta tego ...Oboje popełniliście błąd, oboje popracujcie nad komunikacją-tutaj na szczęście nie było żadnych konsekwencji, dziecku nic się nie stało-cieszcie się z tego. "No,trochę mi ulżyło jak się wygadałam." - dobrze , że się wygadałąś, bo to często pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 28.05.10, 08:18 Ale harpia z ciebie, dooo konca zycia bedzie wypominac...Czy zawsze tak reagujesz? Facetom z histeryczkami ciezko zyc. Kevin sam w domu nie ogladalas, zawsze w swieta kroluje w telewizorni. Historia stara jak swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
mustangmac Kolega mial podobnie 28.05.10, 09:04 Jechal do pracy i przy okazji mial zawiezc dziecko do przedszkola, bo zona ktora to zawsze robila byla chora. Koles po drodze stanal, kupil sniadanie, gazety, dziecko zasnelo. Ten wsiadl i przyjechal do pracy, bo zapomnial, ze ma zawiezc dziecko. Po jakiejs godzinie dzwoni zona i sie pyta jak tam w przedszkolu, a koles widze robil sie blady jak kreda . Beknal tylkio, ze ok i pedem do auta. Maluch dalej spal, wiec nawet nie zauwazyl, ze ma starego przyglupa , ale gdyby sie obudzil wczesniej moglo by byc "smiesznie". Odpowiedz Link Zgłoś
idiotofil Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 28.05.10, 10:25 Równie dobrze można powiedzieć że to ty zapomniałaś o tym dziecku. No jak mogłaś nie wziąć, jak mogłaś zapomnieć, jak mogłaś nie rozejrzeć się, nie poczekać? Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 28.05.10, 13:40 Nie rozumiem po co się wypowiadacie skoro nie przeczytałyście co napisałam?A moze jakieś problemy z czytaniem? Ni,nie zapomniałam o dziecku,bo w czasie kiedy ja już poszłam z dwójką mąż odpinał córkę z fotelika. To po pierwsze,po drugie robicie z tego większy problem niż ja.Ja już o tym zapomniałam a Wy jeszcze się slinicie. Po trzecie jestem zdziwiona ile z Was zna się na obcych małżeństwach.Pracujecie w jakiejś poradni rodzinnej?Po jednym poście jesteście zdolne stwierdzić jak nam się układa w małzeństwie i jakie ono będzie w przyszłości.No szacun panie psycholożki normalnie. No i po czwarte,podejrzewam ze część z Was dzieci nie ma. A tym co odpisały na temat i zrozumiały go, serdecznie dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
fakej Re: Mój mąż zapomniał o dziecku... 28.05.10, 14:14 bweiher napisała: > To po pierwsze,po drugie robicie z tego większy problem niż ja.Ja > już o tym zapomniałam a Wy jeszcze się slinicie. A wcześniej: "Normalnie szok nie?Jeszcze mnie trzęsie a zdażyło się to wczoraj. [...] Nie wiem czy mi to kiedyś przejdzie,chyba bedę wypominać do końca zycia. " A tabletki na schizę dzisiaj wzięłaś? Odpowiedz Link Zgłoś