szkola-ta sama klasa czy osobne?

19.06.10, 17:30
tak sie zastanawiam chociaz moje blizniaki ida do szkoly dopiero za
2lata. wasze dzieci sa w jednej klasie czy roznych, jak jest lepiej
i czy mialyscie na to wplyw?
    • anulaaa33 Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 19.06.10, 20:22
      według mnie nie powinno się rozdzielać, jakoś sobie tego nie potrafie wyobrazić ....
      tak jak i z ubieraniem niby wszedzie piszą aby nie ubierac tak samo....znam mase
      dzieci gdzie różnica jest rok-dwa miedzy siostrami czasem nawet wiecej i chcą
      byc ubierane tak samo a dlaczego np bliźniaczki ubierac inaczej...ale to tak już
      poza tematem wink
      • pamplemousse1 Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 20.06.10, 11:18
        w szkole nie rozdzieliłabym tylko ze względów "logistycznych", bo ajk jedno
        odbierać o 12.00 a drugie dopiero prowadzić do szkoły i jednocześnie pracować?
        Polska rzeczywistośćsmile

        za to co do ubierania jestem przeciwniczką jednakowego ubierania
        dzieci,śmiesznie to trochę wygląda, ale jak kto lubismilerzecz gustusmile
        • anna_sla Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 20.06.10, 13:32
          > za to co do ubierania jestem przeciwniczką jednakowego ubierania
          > dzieci,śmiesznie to trochę wygląda, ale jak kto lubismilerzecz gustusmile

          a jeśli spotkasz inne dziecko na spacerze lub inny uczeń/uczennica w tej samej
          klasie i będzie dokładnie tak samo ubrany/a jak Twoje dziecko to też będzie
          śmieszne? Bo gdybyś stwierdziła zabawne w kontekście sympatycznie to rozumiem,
          ale nie wiem co jest śmiesznego w jednakowym ubiorze.
          • pamplemousse1 Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 20.06.10, 17:25
            niech będzie zabawnewink

            Bliźniaki i tak najczęściej traktowane są jako "bliźniaki" (w szkole, na
            podwórku), a nie jako "Basia i Zosia" i wg mnie należy budować w nich poczucie,
            że każde z nich jest odrębną "jednostką", a jednakowe ubieranie dzieci na pewno
            temu nie służy.

            Podobnie jak posyłanie do jednej klasy, no ale tu przemawiają względy
            organizacji czasu.
            • anna_sla Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 20.06.10, 22:17
              > Bliźniaki i tak najczęściej traktowane są jako "bliźniaki" (w szkole, na
              > podwórku), a nie jako "Basia i Zosia" i wg mnie należy budować w nich poczucie,
              > że każde z nich jest odrębną "jednostką", a jednakowe ubieranie dzieci na pewno
              > temu nie służy.


              nie jestem przekonana czy masz rację. Nie mam może zbyt dużego porównania, ale
              zarówno w czasach mojego dzieciństwa jak i obserwując parę 9-letnich już
              chłopców wydaje mi się, że nie masz racji. W dzieciństwie miałam dwie pary
              znajomych bliźniąt i słowo "bliźniaki" nigdy nie padły. Jedynie na parę chłopców
              utarło się powiedzenie "bomble", ale tak to i na każde inne wiekowo rodzeństwo
              można rzec. A dziewczynki to zawsze były Ela i Ewa i nic więcej. Podobne relacje
              obserwuję względem tych chłopców. Ich koledzy i nie tylko widzą ich jako dwie
              odrębne jednostki mimo, że chłopcy chodzą najczęściej tak samo ubrani, albo mają
              takie same niektóre części garderoby. Mają, bo sami tego chcą! Nie są "jednojajowi".
          • pamplemousse1 Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 20.06.10, 17:26
            > a jeśli spotkasz inne dziecko na spacerze lub inny uczeń/uczennica w tej samej
            > klasie i będzie dokładnie tak samo ubrany/a jak Twoje dziecko to też będzie
            > śmieszne?

            sorki, ale jednakowego ubierania rodzeństwa to już w ogóle nie rozumiem.
    • anna_sla Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 20.06.10, 13:40
      już sama nie wiem. Patrząc na mojego Bartka to dokładnie ten sam argument
      przemawia zarówno za rozdzieleniem jak i nie rozdzielaniem uncertain bo zauważyłam
      niedawno, że to co ich trzyma w kupie to nie tylko więź. Bartek ze swoimi
      problemami emocjonalnymi używa Krzyśka jako tarczy przed światem zewnętrznym.
      Krzysiek niejako mu tą drogę toruje. Jak ich rozdzielę to będzie taaaka trauma
      dla Bartka, no ale jeśli ich nie rozdzielę to kiedy Bartek ma się sam zetknąć z
      tą rzeczywistością??
      • grzalka Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 20.06.10, 21:12
        osobne
    • gosiapal Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 21.06.10, 07:46
      ja nie wyobrazam sobie posłania dzieci do dwoch roznych klas, a co
      dopiero do szkół. oczywiscie wzgledy logistyczno-organizacyjne za
      tym przemawiają.
      ja mam parkę i nie mam zadnego problemu z osobnym postrzeganiem
      moich dzieci przez otoczenie. zawsze jest bartek i matylda.
      kazdy ma swoich kolegow w przedszkolu, na placu zabaw bawia sie z
      innymi dziecmi. ci co nas nie znają nie mają pojecia ,ze to
      blizniaki.
      co do takiego samego ubierania- wg mnie fajnie wygladaja takie
      xerowane dzieci. i poki maluchom to nie przeszkadza i im sie podoba
      to jest ok.
      • ania_kr Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 23.06.10, 19:07
        Ja w pracy (świetlica szkolna) mam obecnie 3 pary bliźniaków. Wszystkie pary
        chodzą do tych samych klas. Dzieci te są tak różne, że postrzegam je tak jak
        inne rodzeństwo. To że są bliźniakami jest znaczącą cechą tylko na początku roku
        szkolnego, dopóki nie poznam wszystkich dzieci.
        • truskawkowe_studio Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 23.06.10, 22:11
          mysle ze moi tez pojda do tej samej klasy, szkoda by mi bylo ich
          rozdzielac. zapytalam bo zastanawia mnie jak jest z nawiazywaniem
          znajomosci u blizniakow chodzacych razem do szkoly. chociaz moi
          chlopcy sa bardzo otwarci to jednak na pewno chcialiby przebywac
          bardziej w swoim towarzystwie niz bawic sie z innymi dzieciakami.
          jakos nie czuja wiekszej potzreby nawiazywania znajomosci bo maja
          siebie nawzajem, a gdyby byli w oddzielnych klasach to chcac nie
          chcac musieliby sie zakolegowac i innymi dziecmi.
          problem traktowania ich nieindywidualnie jak ktos tu wspomnial
          odpada bo sa dwujajowi a w szkole wszyscy nosza mundurki, wiec
          wszyscy beda tak samo ubrani wink
          • grzalka Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 25.06.10, 20:12
            truskawkowe_studio napisała:
            chociaz moi
            > chlopcy sa bardzo otwarci to jednak na pewno chcialiby przebywac
            > bardziej w swoim towarzystwie niz bawic sie z innymi dzieciakami.
            > jakos nie czuja wiekszej potzreby nawiazywania znajomosci bo maja
            > siebie nawzajem

            i to jest dla mnie bardzo ważny argument przemawiający za rozdzieleniem
            • okularniczka Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 27.06.10, 20:50
              Miałam ten dylemat jak zapisywałam Kluski do przedszkola- zdecydowałam że będą w
              jednej grupie. Ale okazuje się że można "rozdzielić" bliźniaki w jednej grupie.
              Dziewczynki siedzą osobno, osobne stoliki, łóżeczka też z daleka od siebie.
              Panie "pilnują" by każda miała swój świat i ma- każda ma swoje koleżanki i swoje
              zainteresowania.
              Sporo zależy od Pań, można być w jednej klasie a funkcjonować indywidualnie.
              Nasza Pani świetnie wychwyciła zainteresowania dziewczyn i wyraźnie widać, ze
              traktują dziewczynki indywidualnie a jak "zlepek" dwójki dzieci.
    • nikoosia Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 24.06.10, 09:19
      Wiele z Was podaje argument logistyczny, organizacyjny czy czasowy... Ale
      pomyslcie ze wiekszosc rodzicow majacych dwoje dzieci - nie blizniat - musi
      sobie poradzic z takimi problemami jak rozne godziny lekcji, odprowadzanie czy
      zaprowadzanie. Przeciez nikt nie uklada planu lekcji tak zeby pasowalo mamie
      3-cio i 5-to klasisty... Wiec akurat jest to jedna z niewielu sytuacji gdzie
      mamy latwiej, o ile dzieci chodza do jednej klasy...
      • anna_sla Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 24.06.10, 18:11
        no to podam inny argument big_grin zaoszczędzę na niektórych podręcznikach tongue_outbig_grin
    • sula_i_komary Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 02.07.10, 17:25
      Witam!
      Jestem za i przeciw smile).
      Chlopcy ida do zerowki i beda w jednej grupie. Bedziemy obserwowac.
      Mieliśmy taka mysl zeby ich rozdzielić, ale myślę, że zerowka to i tak duzy stres więc będą razem.
      Logistyka mnie nie przeraza smile).
      Gdy dzieci sa jednojajowe to pewnie trzeba pomyslec dluzej nad rozdzieleniem. Moi sa tak rozni (maly, chudy, ciemny i bląd kragliek dużych rozmiarow), że jakos jeszcze nie zdecydowałam.
      Za rozłączeniem przemawia fakt, że Jasio to zbój i ma zawsze swoją bandę, a Woj to intelektualista, chodzacy spokoj. Woj chce byc w bandzie Jaśka i stara się łobuzować...a średnio mu to wychodzi :-\

      Ojjj mam klawiature dziwną i nie daje rady więcej...uff.
      Pozdrawiam
      Sula
      --
      "Najlepsze, co możemy dać dzieciom poza poczuciem bezpieczeństwa i miłością, to drugi człowiek, który z nimi zostanie- brat czy siostra."
      Jaś i Wojtuś 27.02.2005r.
      • sula_i_komary Mogę dokończyć. 04.07.10, 17:14
        Był okres, kiedy bardzo intensywnie zastanawialiśmy się nad rozdzieleniem chłopców. Wojtek mówił, ze nie ma kolegów i nikt się nie chce z nim bawić....a on sam chciał bawić się tylko z kolegami Jaśka. Gdyby nie byli rodzeństwem pewnie nigdy by się ze sobą nie zaprzyjaźnili. Są tacy różni smile). Najlepiej by było gdyby mieli swoich oddzielnych kolegów.
        Po zerówce podejmiemy decyzję.
        Ktoś ostatnio skomentował, ze szkoda ich rozdzielać. W tej dwójce jest siła (jeden silniejszy, drugi szybszy, jeden lepiej czyta, drugi maluje...). Jeden od drugiego czerpie. Uzupełniają się. Decyzja jest więc baardzo trudna, sprawa zaś godna przemyślenia.
        s.
        • zeb1 Re: Mogę dokończyć. 06.07.10, 14:14
          Moje dzieci tez są całkiem rożne, zarówno fizycznie jak i z charakteru.

          Tez jeden jest łobuziakiem, przebojowy, drugi ma swój świat, spokojny, dokładny
          i wrażliwy. A Wiki to dziewczynka wiec w ogóle inny temat smile) Bardzo martwię się
          o tego wrażliwca i czasem przemyka mi przez myśl, ze lepiej dla niego byłaby
          osobna klasa, gdzie nie byłby porównywany do rodzeństwa, ale z drugiej strony
          boję sie czy sam się tam odnajdzie.

          No a logistyka tez ma znaczenie. Przerażają mnie dwa albo trzy różne plany lekcji

          pozdrawiam
    • matiti2 Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 06.07.10, 16:44
      moej dziewczyny ( 5 lat ) chodza do przedszkola w jednej grupie.
      ostatnio rozmawiałam z pania na temat rozdzielenia i pani była
      przeciwna ( chodz w przedszkolu byla sytuacja ze rodzielono bliźniaki )
      argumentowała to tym, ze we dwie im razniej, maja swoje kolezanki i co
      najwazniejsze, uzupełniaja sie ( maja zupełnie inne charaktery )
      mysle ze do szkoły tez pojda razem, chyba.....
    • protozoa Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 07.07.10, 22:18
      Razem! Moje bliźniaki rozdzieliły dopiero studia.
      • malgorzatazak Re: szkola-ta sama klasa czy osobne? 13.07.10, 23:40
        Moje dzieci łapie reforma szkolnictwa,rocznik 2006.
        Chodzą od roku do przedszkola, do jednej grupy.
        Szkoła raczej też razem,a dlaczego?
        Bo to bliżnięta dwujajowe,parka.
        Taki zestaw można nazywać ''rodzeństwem'',
        są całkiem inni, mały wygląda na rok starszego od siostry.
        Ale powiem szczerze gdyby byli jednojajowi,
        to chyba osobno .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja