JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki???

07.08.10, 14:10
Witam!
Jestem mamą 10-dniowych dziewczynek i dwuletniego synka.
Padam na twarz,bo dziewczynki dają nam mocno popalic w nocy,nie wiemy co
robić.W dzień pięknie spią,w nocy tragedia.Odłożone do łóżeczka po 20,około
21-22 już nie śpią - zwłaszcza jedna.Obawiam się,że to kolki,tyle,że wzięta na
ręce od razu sie uspokaja,położona do łóżeczka od razu płacze,wybudzając
siostrę i brata.
Nie wiem od kiedy i jak zacząć je synchronizować.Karmimy z mężem
równocześnie,często na śpiocha,co 3 godziny ( jak jestem sama to z 15
minutowym poslizgiem).Czas aktywności mają raczej w różnych porach.Zastanawiam
się czy nie są jeszcze za małe na synchronizację?No i mam narazie do pomocy
teściów,ale oni najchetniej nosiliby je pół nocy na rękach,a wydaje mi się,że
szybko sie do tego przyzwyczają.
Bardzo Was proszę o rady.
Pozdrawiam!
    • monika_irl Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 07.08.10, 15:48
      jezeli tylko bedzie Ci wygodniej to od razu mozesz synchronizowac;
      mnie bylo latwiej karmic osobno kazdego i chlopcy byli
      przyzwyczajeni juz w szpitalu do swoich godzin na posilek z
      polgodzinnya przerwa miedzy jednym a drugim ale jezeli np chodzilo o
      kapiel, godziny spania i aktywnosci to byli synchronizowani od
      samego poczatku jak tylko wyszlismy ze szpitala.

      Z tego co piszesz o spaniu dziewczynek to nie wyglada mi to na kolki
      a jedynie na "pomieszanie" dnia z noca, musisz je przestawic na
      odpowiednie godziny.
      • gogolina77 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 07.08.10, 16:55
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.
        Wczoraj np.jak się obudziły około 22,to nie spały do 2 w nocy.
        Nie wiem w właśnie jak je poprzestawiać.W ciągu dnia znoszę je na dół,wkoło jest
        głośno,a one śpią.Próbuję wybudzać,ale na nie to nie działa.W nocy mała
        lampka,jest cicho itd.
        Kąpane są jedna po drugiej,jedzą prawie zawsze równocześnie.
        • monika_irl Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 07.08.10, 22:13
          a w dzień też karmicie "na śpiocha"? czy raczej dziewczynki są
          aktywne?
          Ja zawsze starałam się żeby po jedzeniu (w dzień) chłopcy nie szli
          spać od razu a niezłe śpiochy z nich były i czasami potrafili
          przespać cały dzień, z resztą dalej są (15 m-cy) wink
          Często "do pomocy" zapraszałam starszą córkę, która miała wtedy 3
          latka.
          I co najważniejsze moim zdaniem to trzymać się planu dnia i godzin;
          u nas się to sprawdza idealnie.
    • dzela-226 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 07.08.10, 18:21
      Bo na to wszystko potrzeba czasu....nie da się zsynchronizować
      maluchów w dwie-trzy doby....Nam to zajęło ok 2 tygodni,zaczęłam jak
      młode miały jakiś tydzień.Póżniej już z górki byłosmile
      • gogolina77 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 07.08.10, 19:00
        A możesz napisać w jaki sposób to robiłaś?Widzę,że też miałaś Starszaka ,a
        raczej Starszaczkę w domu przed dziewczynkami smile
    • zdunia1979 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 07.08.10, 21:10
      Wiatj gogolinko77!

      Moi panowie (dzisiaj mają 21 miesięcy) byli tacy jak twoje córeczki.
      czyli płacz całą noc a i często w dzień. Ale powiem Ci, że od
      początku wszystko robiłam z obydwoma naraz. Karmienie zawsze naraz:
      w wózku, podnosiłam lekko oparcia, robiłam wałeczek z koca i na tym
      opierałam butelki. O czywiśćie cały czas pilnowałam, żeby było ok.
      To samo robiłam np. na łóżku. Opierałam ich o dużą poduchę
      (tak ,żeby byli lekko pochyleni, robiłam wałeczek z koca i dawałam
      butle. naprawdę super sposób. Polecam Ci ten sposób, ręce są wolne i
      m ożna w tym czasie coś zrobić Np. wypić herbatkę : smile Potem brałam
      na odbijanie raz, ale to już pojedynczo.
      Jak kładłam chłopców soać to zawsze kładłam im na brzuszki
      termoforki z gorącą wodą. Takie specjalne dla dzieci. Nie sparzą
      dziecka bo maja specjalny pokrowiec.
      jak skończyli 3 miesiące i kolki minęły to było już z górki smile noce
      zaczęły się poprawiać! A synchronizacja została i do tej pory
      działa smile a teraz zawsze zasypiają o 19!!!



      My stosowaliśmy jescze kropelki na kolki bo było bardzo ciężko. a
      jescze starszy synek wymagał uwagi!
    • agulle Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 07.08.10, 22:42
      Twoje dziewczyny przestawiły sobie noc z dniem. Koniecznie w dzień budź
      do karmienia, jak w dzień będą trochę aktywne, nawet kilka minut po
      karmieniu to w nocy będą lepiej spały.
      • meggi502 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 08.08.10, 13:54
        tak jak pisze Agulle Twoje dziewczynki przestawiły sobie pory dnia. trzeba to
        zmienić, bo inaczej się wykończycie. aha-jeśli chodzi o teściów i noszenie
        maluchów na rękach, to na Twoim miejscu nie pozwoliłabym na to, bo teście
        wkrótce się zwiną a wtedy będziesz miała jeszcze gorzej. wiem sama po sobie.
        synchronizowanie możesz zacząć już teraz, ja robiłam wszystko jednocześnie,
        przez co miałam trochę więcej czasu na inne rzeczy. no i rutyna, dzieci
        uwielbiają rutynę. teraz są jeszcze malutkie, ale możesz już wprowadzać np
        kąpiele zawsze o tej samej godzinie, potem mleczko i do spania.
        jest kilka sposobów na przestawienie zegara u małego dziecka, jednak na pewno
        nie da się tego zrobić w jeden dzień. więc tak:
        -musisz ograniczyć sen w ciągu dnia, nie pozwól by spały dłużej niż 3-4 godziny
        "jednym ciurkiem". wybudzaj przez poniesienie maluszka, mów do niej, śpiewaj,
        łaskotaj, zacznij rozbierać do przebrania pieluszki. tylko nie próbuj
        przetrzymywać je bez spania przez długi czas, bo dziecko przemęczone jest
        trudniej potem uspać niż wyspane.
        -zaznaczaj różnice między dniem a nocą, jeśli śpią w swoim pokoju to unikaj
        zasłaniania okien i ciszy, gdy nie śpią zabawiaj je intensywnie a wieczorem rób
        odwrotnie, zasłaniaj okna, eliminuj hałasy, wyciszaj malucha zanim przyjdzie już
        pora snu.
        - w nocy kiedy się przebudzą, nic do nich nie mów, nie zabawiaj i nie zapalaj
        światła. pozdrawiam
        • aanidaa Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 30.08.10, 22:09
          oj... nie zazdroszczę- u mnie było identycznie - trwało to ok.
          miesiąca - karmiłam mm i swoim odciąganym laktatorem - chłopaki
          budziły się o różnych porach, jedli długo przysypiając, potem kolka,
          potem budził się drugi, jak zasnęli na chwilę jednocześnie to
          laktator szedł w ruch...
          minęło po ok. miesiącu (wprawdzie jakiś czas jeszcze gorzej spali w
          nocy, jedli za to chętnie po ciemku), ale jakoś przeżyłam
          teraz mają 8,5 miesiąca - nadal czasem budzą się w nocy ale mimo
          wszystko się wysypiam
          Tobie radzę, żebyś korzystała jeśli możesz - wypuść teściów czy męża
          na spacer z dziećmi, a sama połóż się spać
          i w ogóle korzystaj - jeśli śpią - nawet w dzień - rób to samo
          wszystko inne może zaczekać
          głowa do góry!
    • severina79 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 08.08.10, 16:33
      Faktycznie synchronizację można zacząć praktycznie od razu, ale z tego co piszesz już ją wprowadzasz. Nasze dziewczyny mają teraz ponad 3 miesiące, od początku karmiliśmy je równocześnie (albo z półgodzinnym poślizgiem jeżeli jedną po drugiej, ale to nie ma większego znaczenia) i razem kładliśmy do łóżeczek. Nadal jest tak że niekoniecznie śpią w tych samych porach, ale jak jedna się wybudza to staramy się uspokoić ją w łóżeczku i nie brać na ręce - tak jak ktoś już napisał będziesz miała potem problem jeżeli małe się do tego przyzwyczają a ty będziesz z nimi sama (masz niestety tylko dwie ręce wink)
      Po karmieniu o 19-20 nasze dziewczyny idą spać, czasem usypianie trwa parę minut a czasem i godzinę i trzeba je trochę ponosić, polulać, pośpiewać kołysanki itp. I faktycznie najważniejsze to żeby w nocy nie było za 'fajnie', tzn. nie gadać do nich, nie zapalać światła, nie przewijać, tylko dać jeść i do łóżeczka (o ile się da). Czasem jak naprawdę nie mogą się uspokoić to bierzemy jedną czy drugą do nas do łóżka na pół godziny-godzinę i zasypia na mnie albo na moim mężu smile Ale też bez gadania, tylko przytulać i głaskać (po ciemku), a jak tylko przyśnie to do łóżeczka.
      I pamiętaj że 10-dniowe maleństwa są naprawdę jeszcze młodziutkie i będzie tylko coraz lepiej, ale trochę to potrwa zanim załąpią że dzień to dzień a noc to noc smile U nas pierwszy miesiąc-półtora był bardzo ciężki, teraz już jest o niebo lepiej...
      Powodzenia!
      • gogolina77 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 08.08.10, 17:45
        Bardzo jestem wdzięczna za wszystkie odpowiedzi,zwłaszcza,że przy bliźniakach na
        nadmiar czasu nie można narzekać wink
        Dzisiaj nie spały od 3 do 6 rano.Płacz na zmianę.Próbowałam głaskac i przytulać
        w łóżeczku,jak mocno krzyczały ( bałam sie,że obudza synka),to wzięłam na
        ręce,ale nie nosiłam,tylko siedziałam.Nie bardzo chciały sie
        uspokoić,spróbowałam ponosić i od razu cisza,więc już się trochę do rączek
        przyzwyczaiły.W dzień miały troche aktywności,próbuje wybudzać,ale nie zawsze
        się udaje,zwłaszcza jedna mogłaby spać na okrągło.Karmimy,przebieramy,kąpiemy o
        tej samej porze.Mam nadzieje,że to sie jakos unormuje,bo na rzęsach chodzimy.
        pozdrawiam i jeszcze raz dziekuję!
        • pajesia Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 09.08.10, 22:30
          jeśli teściowie chcą pomagać, to niech zabawiają dziewczynki w dzień, nie w
          nocy, jak "wymęczą" je w dzień to w nocy powinny lepiej spać -

          choć z moich doświadczeń, moi to chyba całą noc przespali ok 2 urodzin, chyba -
          budzili się głodni, ale zjadali i szli dalej spać - nawet jak robiłam butle, to
          świeciłam minimalnie i żadnych rozmów nocą
    • snow79 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 10.08.10, 18:21
      ja zaczełam chyba od 3 miesiąca, karmiłam o tej samej porze, jak jedno się budziło to drugiego też budziłam i pomogło
    • ata-a Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 20.08.10, 02:01
      koniecznie kup książkę: zaklinaczka dzieci.jak rozwiązywać problemy wychowawcze.
      Tracy Hogg. ta książka uratowała mi życie. wiedziałam ze dzieci muszą mieć plan
      dnia i wydawało mi się ze mają ale dopiero jak przeczytałam w tej książce co i
      jak to zrozumiałam że wprowadziłam małym i sobie totalny chaos. nie mam za wiele
      czasu na lekturę ale czytałam w czasie karmienia i na razie tylko te rozdziały
      które były dla mnie najważniejsze, szczególnie o spaniu i jedzeniu. moje małe w
      5. m-cu zaczęły przesypiać całe nocki-od 20-tej do 5-6 rano.uważam że to nie
      kwestia dzieci ale tego że wprowadziłam sztywne zasady i konsekwentnie je
      realizowałam. gdyby nie ta książka (i jeszcze kilka stron z radami z "języka
      niemowląt" tej samej autorki) nie dożyłabym dzisiejszego dnia smile)) pozdrawiam.
      ps. jakbyś miała pytania: office.iks@wp.pl
      • nochalopagus82 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 20.08.10, 08:21
        Potwierdzam- ta książka jest genialna!
        Bardzo dużo się z niej dowiedziałam i chyba właśnie dzięki jej lekturze dość
        szybko ogarnęliśmy sytuację.
        • gogolina77 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 22.08.10, 20:56
          Dziękuję za wszystkie rady.
          Co do książki Tracy Hogg - mam "Język niemowląt".Stosowałam jej porady w
          "ustawieniu" synka i było O.K.,ale nijak nie potrafię jej zastosowac przy
          dziewczynkach.T.Hogg podaje Łatwy Plan - karmienie,aktywnośc i sen w 3
          godzinnych blokach.Tylko jak to zrobić,skoro jedna śpi,a druga ma
          aktywność?Tej,co śpi,nijak nie można dobudzić.No i usypianie - przytulone na
          rączkach zasypiają od razu,odłożone do łóżeczka,od razu się budzą - nie wiem,jak
          z tego wybrnąć.Jak płaczą obydwie,to boję się,że obudzą synka,więc biorę na ręce
          i tak w kółko.
          Napiszcie proszę,do których rad T.Hogg się stosowałyście i w jaki sposób.
          Pozdrawiam!
          • dzela-226 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 22.08.10, 21:53
            Wiesz,moja starsza córka ani razu nie zostałą obudzona przez płacz
            bliżniaczeksmile
            Dzieciaki szybko się przyzwyczajają do nowych "odgłosów" i nie
            wybudzają się,bliżniaki między sobą też sie nie wybudzają,chociaż
            czasami któraś wyje jak syrena okrętowawink

            Jeśli chodzi o przestawianie,dopasowywanie rytmu...
            Jeśli jescze dobrze pamiętam,to ja specjalnie nie
            wybudzałam.Karmiłąm co 3 godz.
            W ciągu dnia, nie zasłaniałam okien,nie wyciszałam domu,nie
            zwracałam uwagi starszej córce by zachowywała się ciszej itp. twardo
            trzymałam się pór spacerów,kąpania.Na noc wkładane były do
            śpiworków,gaszone światło,grała cichutko pozytywka i już.W dzień
            spały pod kocykami.Gdy zaczęły im się wydłużać pory czuwania,to
            kładłam je na kocu na podłodze,na macie itp.zabawiałam,chwila próby
            zajęcia się dziecka samym sobą,jak się udawało,to po prostu w
            zasięgu ich wzroku,robiłam coś,czytałąm,jak miałam chwile spokoju i
            tak w kółko aż pięknie zaczęły leżeć na brzuchach,wyciągać łapy po
            zabawki,i wtedy matka potrzebna się zrobiła tylko do "obróbki"
            maluchów i podrzucania nowych zabaweksmile
            To było 1,5 roku temu....
            Boże ale ten czas pędzibig_grin

            Dasz radę! Spokojnie,konsekwentnie a się udasmile
    • ata-a Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 23.08.10, 01:22
      ja trochę zmodyfikowałam te rady Tracy co do planu 3h.ona uważa że dziecko
      należy budzić na karmienia.ja byłabym wkurzona gdyby mnie ktoś na kolację na
      siłę obudził!dlatego nie budzę małych ale od początku "pomagałam" im się obudzić
      o właściwych porach.robiłam delikatne zamieszanie, np. poprawiałam kocyk,
      zabrałam pieluchę spod buzi,przyniosłam wózek z balkonu i kręciłam się po
      przedpokoju,tak żeby się powoli same obudziły i to obie.żeby jak najszybciej
      dojść do wspólnych karmień bo inaczej można się wykończyć. jak jedna się już
      obudziła to przygotowywałam ją do karmienia, w tym czasie obudziła się druga.ją
      też przygotowałam i wtedy razem zaczynały jedzenie.na samym początku przewijałam
      je przed każdym karmieniem żeby się dobrze obudziły bo inaczej zasypiały po 3
      min jedzenia i za 15 min znowu musiałam je karmić.potem (ok 3-4 m-ca) przeszłam
      na przewijanie po jedzeniu bo zmniejszyło się ryzyko ulewania a zmęczyło mnie
      już przewijanie przed i po jedzeniu bo kupa najczęściej pojawiała się w czasie
      jedzenia... co do spania w dzień-tak jak któraś mama napisała wyżej-nie robiłam
      specjalnego przygotowywania do snu w dzień (Tracy każe to robić)-tzn. żadnych
      zaciemnionych okien,mega ciszy itp.nie włączałam radia na max i mąż nie wiercił
      w ścianach ale normalnie tłukłam się w garach, sprzątałam, chodziła pralka,
      odkurzacz itp., niech się małe przyzwyczajają do hałasów bo później byle
      stuknięcie będzie je budziło (mieszkam w bloku a nie na bezludnej wyspie...).co
      do usypiania to sama napisałaś jaka jest przyczyna-nauczyłaś je usypiać na
      rękach... na złe nawyki wystarczy kilka dni... więc masz za swoje smileTracy pisze
      o przypadkowym rodzicielstwie-niechcący się na to załapałaś... nie uważam żeby
      właściwe było zostawienie małych na wypłakanie ale musisz nastawić się na 2 dni
      walki o samodzielne usypianie żeby przerwać zwyczaj rąk.jeżeli masz taką
      możliwość poproś babcię o pomoc żeby te 2 noce każde dziecko miało swojego
      "usypiacza", tj. ty z mężem bierzecie po bliźniaku, babcia-starszaka.nie wiem
      jak karmisz małe ale ja karmiłam pierś +butelka bo jakby była sama pierś to bym
      wcale nie jadła ani nie spała.wprowadziłam radę Tracy o wieczornym karmieniu
      częściowym tzn. kolacja na II tury.przed kąpaniem dawałam butelkę,potem kąpiel,w
      pokoju włączałam spokojną muzykę (polecam klasykę bobasa i inne z tej serii),ta
      wykąpana do łóżeczka+pozytywka żeby się wyciszyła, w tym czasie kąpiel
      drugiej,druga do łóżeczka+pozytywka.moje małe na początku spały w jednym
      łóżeczku w poprzek, przedzielone kocykiem, więc od początku były do siebie do
      bólu przyzwyczajone smiledo płaczu tuż obok też i dlatego ich to nie budziło.potem
      brałam je do piersi.o karmieniu piersią napisałam na
      forum:forum.gazeta.pl/forum/w,574,113253407,113253407,Karmienie_piersia.html.
      poczytaj,może ci to coś ułatwi.małe często przysypiały na mnie ale przy
      odkładaniu do łóżeczek się wybudzały. wtedy kładłam je na boczku (na początku w
      rożkach,potem przykryte kocykiem),przytrzymywałam je za ramię + ew. nóżki żeby
      nie mogły fikać i szeptałam cicho "ćśśśśśś...". w ten sposób się wyciszały i
      powoli usypiały ze znużenia bo to "ćśśśś..." jest monotonne.czasem jak były
      b.niespokojne to włączałam odkurzacz (może być suszarka ale odkurzacz bardziej
      szumismile. ale zawsze razem z mężem je przytrzymywaliśmy żeby nie fikały, każdy
      miał swoją do trzymaniasmiledopiero później przeczytałam w książce Tracy że małe
      dzieci nie są świadome swoich kończyn i że fikają nimi niechcący i to bardzo
      przeszkadza im w spaniu.zupełnie nieświadomie zastosowałam jej metodę na
      wyciszenie i to "ćśśśś... ". po lekturze zmodyfikowałam to nieco,zwróciłam
      większą uwagę na ton szeptu (ma być zdecydowany,nie zbyt delikatny, jak
      szeleszczące liście), wprowadziłam metodę poklepywania po plecach (chociaż moja
      mama suszyła mi głowę że się przyzwyczają do klepania ale to nie prawda,okazuje
      się że ta metoda naprawdę uczy samodzielnego zasypiania,przede wszystkim
      wyciszania się,a z czasem nie trzeba już klepać,moje małe teraz czasem
      potrzebują tylko przytrzymania za rączkę), no i wróciłam do zawijania w pieluchę
      na "bochenek".chociaż za zawijanie najbardziej oberwałam od babć bo to przecież
      "tak krępuje dzieci"... wszystkie te rzeczy zrobiłam wbrew radom babć bo
      oczywiście zalecały bujanie w wózku i noszenie na rękach ale ja się uparłam przy
      swoich "nowoczesnych" a nie "sprawdzonych babciowych" metodach.i
      wygrałam.najbardziej zaskoczyła mnie rada Tracy żeby po wyjściu ze szpitala
      nadal ciasno zawijać małe w pieluchy.widziałam jak małe walczyły z tym w
      szpitalu i myślałam że tego nie chcą.po lekturze zrozumiałam sens tej
      czynności.to był chyba największy strzał w 10.małe fikały,czasem się wykopywały
      ale jak w końcu udało mi się je skutecznie zawiązać to usypiały w 3 min... teraz
      małe śpią już bez zawijania,te wszystkie w/w rady są przejściowe, służą do nauki
      samodzielnego zasypiania bo zgadzam się z Tracy, że dziecko trzeba nauczyć spać
      i odróżniać dzień od nocy.pozdrawiam -"wyrodna" matka która nie buja(ła) i nie
      nosi(ła) swoich dzieci i kazała im spać za karę "samotnie" we własnych
      łóżeczkach... smiletrzymam kciuki za sukces smile
      • pamplemousse1 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 23.08.10, 12:28
        Tracy jest straszna jak dla mnie, może przy jednym dziecku, przy bliźniakach i karmieniu piersią nie miałam siły, zeby jeszcze prowadzić walkę o samotne usypianie itp.
        Dzieci się zmieniają, i wg mnie najlepiej słucać ich rytmu i się dostosować- moi na początku spali pięknie, wybudzałam ich co 3 h, później były koszmarne noce i krótkie drzemki po 20-30 min, teraz, odstawieni od piersi, przesypiają całe noce,a drzemkę mają jedną 2-2,5 h. jest ok
      • bluemka78 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 23.08.10, 12:57
        Mysle, ze przy blizniakach lepiej nie przyzwyczajac dzieci do
        bujania na rekach itp. Bo jak zostajemy same w domu to ciezko
        ogarnac to wszystko. Moje dziewczynki poki co ladnie zasypiaja same,
        a jak nie spia to grzecznie leza w lozeczkach. Jedynie jak je
        czasami dopadna jakies wzdecia to poplakuja, albo postekuja. Mi duzo
        pomoglo to, ze dzieci po urodzeniu lezaly w szpitalu jeszcze i tam
        mialy wprowadzony rytm dnia i nocy. Totez po przyjsciu do domu
        wystarczylo kontynuowac jedzenie co 3h, w dzien jak spia to
        wybudzanie do jedzenie poprzez przewijanie. Caly dzien u nas jest
        wlaczone radio czy tv, nie mowimy szeptem, a pies szczeka jak ktos
        zadzwoni. Dzieciom to nie przeszkadza w dziennym snie. Na noc robimy
        kapiel, pozniej karmienie, bo po kapieli sa strasznie glodne i
        odkladamy do lozeczek. Wlaczamy grajaca karuzele i male usypiaja,
        albo od razu, albo po jakims czasie, ale same. Ew. pomasujemy
        delikatnie plecki czy poglaszczemy po glowce. W czasie przed kapiela
        przewaznie nie spia, wtedy troszke jest czasu na poprzytulanie
        i "zabawe". W nocy natomiast w pokoju nie ma swiatla, delikatne
        wchodzi z przedpokoju, nie tluczemy sie zanadto i jesli nie placza
        to nie lazimy do nich non stop. Pozniej jeszcze je wybudzamy do
        jedzenie ok polnocy lub ok 1 i znowu spia do rana, do ok. 7. W nocy
        o tej 1 karmimy na spaniu, prawie nie otwieraja oczu mimo
        przewijania, ale raz czekalismy az same sie obudza i przed 3 byl
        wrzask, bo obudzily sie glodne jak wilki smile Dlatego lepiej je
        nakarmic przez sen smile
        • gogolina77 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 23.08.10, 14:59
          Bardzo dziękuję za wszelkie porady - wyobrażam sobie jak trudno znaleźć czas
          przy Maluchach smile
          Mam nadzieję,że jakoś uda mi się "ustawić" dziewczynki na samodzielne zasypianie
          i razem się zsynchronizują ( nie wiem,czy dobrze napisałam).Narazie karmione są
          razem,kapiel o tej samej porze.
          Pozdrawiam!
    • syleczka78 Re: JAK i KIEDY synchronizować bliźniaki??? 03.11.10, 15:16
      Hej! ja też zaczęłam od razu synchronizację. Moje chłopaki mają teraz roczek i mleko oraz płyny nadal jedzą razem, a posiłki stałe jeden po drugim. Bawią się i spią w tych samych godzinach. Całe noce przesypiają od 2 m-ca i nie ma nocnego karmienia. Wstają ok 7.30. Są cudni smile Jest to ciężka praca, ale wyniki możliwe do uzyskania.

      Mam jeszcze Franusia 2 latka i 7 miesięcy angażuję go we wszystko co robię i jeśli ma chęć to pomaga jak szalony (na szczęście często ma smile).

      Konsekwencja w działaniu to podstawa! Powodzenia!
Pełna wersja