gogolina77
07.08.10, 14:10
Witam!
Jestem mamą 10-dniowych dziewczynek i dwuletniego synka.
Padam na twarz,bo dziewczynki dają nam mocno popalic w nocy,nie wiemy co
robić.W dzień pięknie spią,w nocy tragedia.Odłożone do łóżeczka po 20,około
21-22 już nie śpią - zwłaszcza jedna.Obawiam się,że to kolki,tyle,że wzięta na
ręce od razu sie uspokaja,położona do łóżeczka od razu płacze,wybudzając
siostrę i brata.
Nie wiem od kiedy i jak zacząć je synchronizować.Karmimy z mężem
równocześnie,często na śpiocha,co 3 godziny ( jak jestem sama to z 15
minutowym poslizgiem).Czas aktywności mają raczej w różnych porach.Zastanawiam
się czy nie są jeszcze za małe na synchronizację?No i mam narazie do pomocy
teściów,ale oni najchetniej nosiliby je pół nocy na rękach,a wydaje mi się,że
szybko sie do tego przyzwyczają.
Bardzo Was proszę o rady.
Pozdrawiam!