mika324
09.09.10, 13:59
Rozpoczęliśmy swój nowy okres w życiu czyli przedszkole.Do dziś czyli 8 dni w przedszkolu, było ok, chętnie i bez problemów.Dziś nastąpił punkt zwrotny u synka, przedszkole jest be, nie chciał wejść, na początku nie chciałam go oddawać na siłę, ale nie było wyjścia, odczekałam z 15 minut na zewnątrz i z szemranych informacji od Pani otrzymałam wieści , że się uspokoił. Z Córeczką na razie jest ok, a przy ty czuje się bardzo odpowiedzialna za brata, ostatnio dy popłakiwał przy spaniu , to siedziała przy nim i głaskała ( tak mówiła Pani) i sama prawdopodobnie nie miała przez to kiedy spać, bez brata jak dziś nie chciał wejść także nie weszła, podobnych sytuacji jest coraz więcej.Coraz częściej mi się łezka w oku kręci, gdy w tych cięzkich chwilach dla nich(chodzi mi o zmianę w życiu),tak bardzo są za sobą i wspierają się.Naprawdę teraz wiem, że było warto.
Gorzej z mamą- po trzech latach wracam do pracy, a czuję się tak jakby to była moja pierwsza praca.Z jednej strony bardzo chcę, z drugiej poprostu bojjjjjjjjjjję się , a najgorsze że nie wiem czego !!!!pozdrawiam