kasia_scarlett
29.09.10, 22:26
Witajcie. Tak sobie pomyślałam, że spanikowanym przyszłym mamom bliźniąt przyda się słowo pocieszenia. Otóż dziewczyny, niekoniecznie musi być strasznie ciężko. Życzę wszystkim takiego szczęścia jak mam ja, czyli dwójki grzeczniutkich dzieci, które:
- odkąd skończyły 3 miesiące przesypiają całe noce (od 20.00 do 6-6,30 rano)
- zasypiają same, bez noszenia, lulania, głaskania i nie jest to efekt tresury wg jakichś wydumanych metod, tylko po prostu tak mają od początku
- nie miały kolek
- w dzień prawie nie płaczą, chętnie leżą na macie albo w leżaczkach i obserwują co robię, dzięki czemu mam czas zadbać o siebie i dom
- pięknie jedzą (z butli niestety bo z karmieniem piersią był problem)
- ogólnie są zdrowe, pogodne, uśmiechnięte, prawie w ogóle nie płaczą
Do tego ich starsza siostra doskonale przyjęła rodzeństwo, nie ma agresji, zazdrości, czy rywalizowania o moją uwagę. Nie piszę tego po to, żeby się chwalić jak to ja mam dobrze tylko uświadomić przyszłym mamom bliźniąt, że tak może być również w ich przypadku. Ja też byłam przerażona jak ogarnę trójkę dzieci w tym dwa niemowlaki, ale okazało się, że przy tak "udanych egzemplarzach" to naprawdę nie jest nic trudnego. Szczerze podziwiam te z Was, których dzieci są bardziej wymagające i absorbujące i życzę, aby z czasem było coraz łatwiej.