wątek optymistyczny :)

29.09.10, 22:26
Witajcie. Tak sobie pomyślałam, że spanikowanym przyszłym mamom bliźniąt przyda się słowo pocieszenia. Otóż dziewczyny, niekoniecznie musi być strasznie ciężko. Życzę wszystkim takiego szczęścia jak mam ja, czyli dwójki grzeczniutkich dzieci, które:
- odkąd skończyły 3 miesiące przesypiają całe noce (od 20.00 do 6-6,30 rano)
- zasypiają same, bez noszenia, lulania, głaskania i nie jest to efekt tresury wg jakichś wydumanych metod, tylko po prostu tak mają od początku
- nie miały kolek
- w dzień prawie nie płaczą, chętnie leżą na macie albo w leżaczkach i obserwują co robię, dzięki czemu mam czas zadbać o siebie i dom
- pięknie jedzą (z butli niestety bo z karmieniem piersią był problem)
- ogólnie są zdrowe, pogodne, uśmiechnięte, prawie w ogóle nie płaczą

Do tego ich starsza siostra doskonale przyjęła rodzeństwo, nie ma agresji, zazdrości, czy rywalizowania o moją uwagę. Nie piszę tego po to, żeby się chwalić jak to ja mam dobrze tylko uświadomić przyszłym mamom bliźniąt, że tak może być również w ich przypadku. Ja też byłam przerażona jak ogarnę trójkę dzieci w tym dwa niemowlaki, ale okazało się, że przy tak "udanych egzemplarzach" to naprawdę nie jest nic trudnego. Szczerze podziwiam te z Was, których dzieci są bardziej wymagające i absorbujące i życzę, aby z czasem było coraz łatwiej.
    • anulaaa33 Re: wątek optymistyczny :) 29.09.10, 22:41
      u nas też tak było smile jedyny wyjątek z jedzeniem ale śpią od 19 do 8 smile
      a teraz mają półtorej roczku i weszła w gre bitwa o przetrwanie...
      kocham to życie z moimi babami smile
      • grzalka Re: wątek optymistyczny :) 30.09.10, 06:48
        ja tam uważam, że lepiej przygotować się pesymistycznie i najwyżej mile rozczarować wink
        • pamplemousse1 Re: wątek optymistyczny :) 30.09.10, 10:10
          moje też słodkie i z tych radosnych.
          do 3 m-ca spały pieknie, jadły pierś co 3h...później jadły non stop do 15 m-ca, ale zawsze chłopcy byli grzeczni i tak im póki co zostałowink
    • dzela-226 Re: wątek optymistyczny :) 06.10.10, 16:20
      Ciąża bliżniacza to była moja najzdrowsza,donoszona ciążasmile
      Dziewczyny urodziłysię z wagą 2500 i 3000gr
      Jadły jak w zegarku co 2,5 godziny
      Noce zaczęły przesypiać(21-7) ok 5 miesiącz życia
      Bez kolek,spokojne,pogodne,bardzo grzeczne smile
      Starsza siostra to ich największy skarb i oczko w głowie,nie była wogóle problemu z adaptacją do nowej roli(starszej siostry)
      Teraz mają 1,5 roku,starsza 5,5 i co dzień gęba mi się śmieje jak patrze jak wspólnie "demolują" nam mieszkanie

      Teraz z cała odpowiedzialnością mogę powiedzieć....BLIŻNIAKI SĄ SUPER!!!!
    • anna_sla Re: wątek optymistyczny :) 07.10.10, 11:01
      a ja chciałabym powiedzieć przyszłym mamom, że nawet jeśli pokażą się trudności to nie zawsze oznacza to coś złego. Moje wprawdzie pierwszy miesiąc spały, ale potem już nie było tak lajtowo tylko, że ja miałam w sobie tyle siły, tyle radości i szczęścia, że nie postrzegałam tego w rankingach problemów. Byłam w euforii, cieszyłam się wszystkim, śmiałam się z problemów, śmiałam się gdy okazywało się, że nie wiem, które z trójki dzieci przytulić najpierw. Czułam się jak naćpana, zawsze szczęśliwa, nie pamiętam ani jednej tak trudnej sytuacji, której wspomnienie przyprawia mnie o ciarki. No dobra może jedną. Kiedy Krzyś w wieku 4 m-cy dostał jadłowstrętu i spadał na wadze, nie chciał jeść i odwodnił się (przez ok. 2 tygodnie).
      • domi654 Re: wątek optymistyczny :) 13.10.10, 15:30
        oczywiscie ze miewam swoje doly, bo kazda kobieta je ma, ale ja tez chcialam powiedziec przyszlym mamom, ze BLIŹNIAKI SĄ SUPER!
        U nas tez zasypiaja bez lulani i noszenia od poczatku. Spia tez w swoich lozeczkach od poczatku. W krzeselkach do karmienia chetnie siedza. Jedza bez problemu. Do 6 miesiaca byly tylko na piersi i wcale nie musialam sie ograniczac w czymkolwiek z jedzenia.
        Super jest ich obserwowac i naprawde bywa radosnie domu!
        Wszystkim oczekujacym blizniat Gratuluje, to naprawde super sprawa! zycze powodzenia.
Pełna wersja