leżaczki-bujaczki-co o nich sądzicie?

12.10.10, 16:18
Koleżanka z pracy meza bardzo sobie chwali leżaczki-bujaczki,twierdzi,że jej synek wychował się wręcz w takim bujaczku.Z kolei znajoma mama bliźniaków skrzywiła się na myśl o bujaczku.Stwierdzila,że bujanie to ostateczność,poza tym dzieci się przyzwyczają i nie będą chciały spać w lóżeczkach.Co o tym sądzicie?używałyście bujaczków?Ile czasu dziecko może w tym spędzać?Domyślam się,że niezbyt wiele.Warto inwestować w bajery ,typu wibracje,czy muzyczka??Moje maluchy skończyły niedawno 2 miesiące.Będe wdzieczna za rady
    • nochalopagus82 Re: leżaczki-bujaczki-co o nich sądzicie? 12.10.10, 18:25
      Hej!

      Ja osobiście bardzo sobie chwaliłam leżaczki- bardzo mi pomogły w wielu codziennych sytuacjach. Moje były takie najprostsze, takie jak na tym zdjęciu:

      allegro.pl/lezaczek-primi-sogni-i1271042709.html
      Nie miały zabawek, wibracji ani innych cudów, za to miały super wygodne regulowane siedzisko i podnóżek. Te Primi sogni są naprawdę duże i służyły nam w sumie do drugich urodzin. Kupiliśmy je jak chłopcy skończyli miesiąc i prawdę mówiąc, moje dzieci zaakceptowały je od razu.
      Sadzałam ich w tych leżaczkach dość często, ale na krótko- tak żeby nie obciążać kręgosłupów. Jak skończyli 4 miesiące- jedli w nich także pierwsze posiłki. Te leżaczki mają też fajny bajer- można z tyłu wysunąć nóżki i wtedy leżaczki zamiast się bujać- stoją nieruchomo.

      Co do spania w nich- to fakt- dzieciaczki ładnie w nich usypiają i łatwo się do tego przyzwyczajają. Jeden z mich synków- tak ukochał sobie swój leżaczek, że w dzień spał tylko w nim. Próbowałam z tym walczyć początkowo, ale jak zobaczyłam, że wieczorem bez problemu zasypia w swoim łóżeczku, to odpuściłam. Trochę głupio wyglądał dwulatek śpiący w leżaczku, ale jak już przestał się mieścić- sam odpuścił smile

      Jak dla mnie fajna sprawa. Szczególnie gdy dzieci były niespokojne- np. z powodu kolek, to super ukojeniem było dla nich kołysanie w leżaczku. Poza tym przez pierwsze miesiące mogłam zabierać chłopaków w tych leżaczkach do kuchni i innych pomieszczeń żeby mieć ich stale na oku.

      Ja osobiście polecam!
    • anna_sla Re: leżaczki-bujaczki-co o nich sądzicie? 12.10.10, 23:38
      niezdrowe i w ogóle fe... ale ja bym bez nich zginęła! Łatwo dzieci ze sobą przetransportować tam gdzie nie ma łóżeczek (do innego pomieszczenia, gdy musisz mieć ich na oku), przy kolkach były niezastąpione, przy odbijaniu po jedzeniu, przy jedzeniu nim samodzielnie usiedli.. no dla mnie rewelacja. Moi zasypiali i bujani i odkładani do łóżeczek, więc specjalnie jakoś się nie uzależnili od bujania. Córka (pierworodna) nie usypiała sama w łóżeczku przez pierwsze pół roku (wrzask nieziemski), więc leżaczek nie miał czego zburzyć.
    • pigula74 Re: leżaczki-bujaczki-co o nich sądzicie? 13.10.10, 07:17
      osobiście uważam, że bez leżaczków byłoby mi baaaaaardzo ciężko. Jestem sama za maluchami w domu codziennie do 15. Teraz mają pół roku i trochę mniej czasu w nich spędzają ale przez te pierwsze 4-5 miesięcy były niezastąpione. Bardzo ułatwiały przemieszczanie dzieci, jak przygotowywałam coś w kuchni, robiłam porządki, prasowałam itp to wkładałam maluchy do leżaczków i ciągle były ze mną. Poranne mleko jedzą w leżaczkach, przez 2 miesiące jadły w nich zupki i deserki. Córa miała bardzo dokuczliwe kolki i chyba tylko wibracje z leżaczka ją uspokajały i usypiały. Bez problemu dzieci zasypiały wieczorem w łóżeczkach, więc jakoś nie miałam obaw że się uzależnią. Dwa tygodnie temu zaczęłam wprowadzać spanie w ciągu dnia w łóżeczkach, problem był przez pierwsze dwa dni, ale teraz już załapały ze zasypia sie bez bujania. Polecam szczerze. Jest kilka rzeczy w które uważam, ze warto było wydać pieniądze, ze bardzo mi ułatwiły życie a maluchom umiliły czas.
    • halapta Re: leżaczki-bujaczki-co o nich sądzicie? 13.10.10, 12:35
      Ja miałam i gorąco polecam.
      Nie uważam, żeby to było niezdrowe. Wiadomo, że dziecko musi mieć zmienianą pozycję, więc nawet ciągle leżenie w łóżeczku jest dla niego niezdrowe. Trzeba urozmaicać i zmieniać co jakiś czas. Zresztą moje dzieci dość długo ulewały, wiec po jedzeniu taka podniesiona pozycja wydawała się być dla nich zbawienna.
      Wszystkie były używane w równym stopniu, dzieci uwielbiały w nich przebywać, lepiej widziały świat, poprzywieszane zabawki przyciągały uwagę, dzieci lubiły je obserwować, starały się je dosięgnąć. Wibrator tez był używany, jednak nie zaraz po jedzeniu smile
      A z bujania i huśtania też płyną korzyści dla rozwoju dziecka więc wcale to nie jest takie diabelstwo. Po prostu trzeba używać z głową, jak wszystkiego.
      Mojej koleżanki dziecko spało w takim leżaczku w dzień, jednak ja starałam się do tego nie dopuszczać, zleżało mi na tym, żeby zasypiały i spały w swoich łóżeczkach, wiec jeżeli zdarzyło się, że dziecko mi w tym zasnęło, to przenosiłam do łóżeczka, nawet, jeżeli to się wiązało z ryzykiem obudzenia.

      Ja miałam z FP leżaczki:
      https://www.fisher-price.com/content/v4/us/babygear/img/call_h0785.jpg
      tu można zobaczyć jak działa, niestety już niedostępne w sprzedaży, chyba, że używane
      i
      https://www.basbek.home.pl/strefabobasa/m7930/7.jpg

      huśtawkę taką:
      https://pic.zabawki.info.pl/allegro/bs_6909_hus_sli_1.jpg

      • bweiher Re: leżaczki-bujaczki-co o nich sądzicie? 14.10.10, 14:10
        Pomocna rzecz. Ja miałam zwykłe,bez tych pierdół wszystkich bo nie chodziło mi o to żeby dzieciaki zając czymkolwiek na cały dzień. Będąc sama od rana do wieczora takie leżaczki zastępowały druga osobę. A co najważniejsze mogłam karmić oboje w tym samym czasie siadając między leżaczkami.Maluchy zasypiały w swoich łóżeczkach,nie w leżaczkach.
        A,jeszcze bardzo się przydały gdy synek był po operacji żołądka i musiał być 24/dobę w pozycji poziomej. Miał 2 miesiące,zapakowałam go w rożek i zapięłam pasami w leżaczku(leżaczek ustawiony w pozycji "siedzącej"). Polecam leżaczki ale użytkować z głową. Nie trzymać dzieci cały Boży dzień w nich,bo nie o to chodzi.
    • nz2 Re: leżaczki-bujaczki-co o nich sądzicie? 14.10.10, 15:53
      Niezastąpione !!!!!! Kupiłam na ALLEGRO w sklepie internetowym najtańsze, polskie z kabłąkami na których były grzechotki -po ok. 80,00 sztuka. W tej chwili młode mają 11 m-cy a jeszcze same chętnie ładują pupska w leżaczki-bujaczki. Młode nie miały kolek (na szczęście) ale bujanie wprawiało je w wspaniały nastrój, doskonale się w nich karmiło i z flachy i potem łyżeczką. Tak jak pisałam wyżej - nie muszą mieć bajerów i firmowego logo, ważne, żeby miały regulowane oparcie i pokrowiec zdejmowany do prania
    • bluemka78 Re: leżaczki-bujaczki-co o nich sądzicie? 14.10.10, 21:18
      Moim zdaniem to jest super sprawa. Ja jednak ograniczam dzieciom bujaczki, bo ulewaja i ta pozycja jeszcze bardziej to wywoluje wiec tylko po jakiejs godzinie od karmienia ew. moge je tam dac. Jak dzieci nie spia i cos marudza, a Ty musisz akurat drugie nakarmic to super sprawa, noga pobujasz i od razu dziecko zadowolone. Tak samo mi pomagalo jak jedna nie spala po nocach i trzeba bylo nosic, by drugiej nie budzila, potem wyczailismy ze w bujaczku jest cicho i zadowolona, a nawet przysypiala wiec dawaj do bujaka smile Ja mam fisher price z takim lewkiem, sa wibracje ale nie uzywamy poki co. Jakos mi sie one nie podobaja. Maja taki palak z zabawkami i to sie dizeciom podoba. Sa fajne, bo sa na kilka pozycji, lezaca, pozniej siedzaca i mozna z tego krzeselko zrobic tez wiec mysle, ze dlugo dzieciom posluza.
    • piegoosek Re: leżaczki-bujaczki-co o nich sądzicie? 14.10.10, 22:24
      ja mialam i bardzo sobie chwale!
      najwazniejsze, to zdawac sobie sprawe, ze sluza bardzo krotko, ok. 6 m-cy, mi bylo szkoda kaski na jakies "wypasione", wiec kupilam takie bez bajerow! u nas sprawdzaly sie glownie do krotkich drzemek w ciagu dnia, przy dwupoziomowym mieszkaniu drzemka malucha w takim lezaczku to zbawienie, kiedy nie trzeba bylo biegac raz z jednym, raz z drugim do gory! albo zima stawialam je ubrane grubiej przy oknie, one bwily sie lezac w lezaczkach...
      wcale sie do niczego nie przyzwyczaily, nie uzaleznily itp. itd. nie ma sie czego obawiac! dziecko szybko chce sie z niego wydostac i mimo szelek, w koncu zaczyna kombinowac, wiec o uzaleznieniu nie ma mowy wink ja to chetnie sama uzaleznilabym sie od takiego lezaczka smile
    • dzela-226 Re: leżaczki-bujaczki-co o nich sądzicie? 18.10.10, 07:33
      U nas sprawdziły się foteliki samochodowesmile szkoda mi było kasy na dodatkowe bujaczki.
Pełna wersja