jak to jest z tym karmieniem na śpiąco o 23???

15.10.10, 19:28
W innym wątku pochwaliłam sie,że moje szkraby przesypiają juz prawie 7 godzin po wieczornej kąpieli i karmieniu.Tymczasem od dwóch nocy zaczęła się jazda i znów budzą się po 3-4 godzinach.W zaklinaczce dzieci przeczytałam,że mają prawdopodobnie mają skok wzrostu i trzeba im troche zwiększyć porcje i karmić na śpiąco o 23.Zwiększyłam dziś wszystkie porcje o 10 ml i zjadły wszystko.No i teraz siedzę i rozmyślam nad tym karmieniem na śpiąco.Warto?Ile wasze maluchy przesypiały po tym?Do kiedy stosowałyście to karmienie na śpiąco?Może ja po prostu za dużo od nich wymagam,dopiero mają 2,5 miesiąca i mają prawo budzić się trzy razy w nocy.Pamiętacie,ile wasze maluchy w 3-cim miesiącu wypijały na jeden posiłek?moje do tej pory piły 100-110ml 7 razy na dobę.Dziś im zwiększyłam do 120ml.Mąż twierdzi,że je przekarmiam.
    • zandaria03 Re: jak to jest z tym karmieniem na śpiąco o 23?? 15.10.10, 19:44
      Jeszcze mi się parę pytań nasunęło.Założmy,że będę chciała je nakarmić na śpiocha.Rozumiem,że szykuję normalną 120ml porcję.Co,jeśli wypiją część butli i odmówią dalszej współpracy w opróżnianiu butelki?W dzień miziam je i rozbudzam,a tu przecież tego nie będę robić.Ile powinno trwać takie karmienie?Córka potrafi delektować się butelką nawet i 30 minut.
    • zdunia1979 Re: jak to jest z tym karmieniem na śpiąco o 23?? 15.10.10, 23:21
      Witaj!

      Moi chłopcy w wieku takim jak twoje kobitki jedli dużo mniej (max 100), ale to jest sprawa indywidualna. Myślę, że nie powinno się porównywać. Ty najlepiej wiesz czy maluchy potrzebują więcej czy nie. Zresztą jeżeli by nie były głodne nie zjadłyby całej porcji. Moi panowie budzili się co trzy godziny na karmieni. Moim zdaniem karmienie na śpiocha nie jest dobrym pomysłem. Nieświadomie wypełniasz im brzuszki, przez co trudno ci będzie wydłużać czas między posiłkami. Niektóre dzieci ok 4, 5 miesiąca potrafią już przespać nawet 8 godzin nie przerwanie. A tobie sen tez się przyda smile smile smile
      • meggi502 Re: jak to jest z tym karmieniem na śpiąco o 23?? 16.10.10, 13:15
        chyba za dużo wymagasz od 2,5 miesięcznych niemowląt. mają prawo budzić się jeszcze w nocy. moje zaczynały przesypiać całe noce od 4/5 miesiąca. nie karmiłabym na śpiocha, bo to bez sensu moim zdaniem. przyzwyczają się do tego i za pół roku, kiedy już powinny przesypiać noce to Ty będziesz wstawała noc w noc o 23 i robiła mleko. czasem wiadomo zgłodnieją, się obudzą to ok, ale moim zdaniem sama kręcisz bata na siebie. i mleka chyba też za dużo. pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości.
        • jadoma Re: jak to jest z tym karmieniem na śpiąco o 23?? 16.10.10, 15:13
          Hej, jak moje maluchy miały 2-2,5 miesiąca to zjadały na dobę 900-1000 ml!!! Karmienie co 3 godz , nawet nocą , porcje po ok 120 -140 ml ( nocą zjadały mniej). też się zaczęłam martwić czy je nie przekarmiam- próbowałam oszukiwac woda ale nie nadawały się na nabrać. Urodziły sie z waga 2 kg, a w wieku 3 msc 3 tyg waża po 6,5 kg! juz zaczęłam sie martwić ze wyhoduję giganty, ale od jakiś dwóch tygodni maja zdecydowanie mniejszy apetyt. zjadają po 600 ml dziennie, zaczynają przesypiać noce bez karmienia. jeszcze nie każdą , ale potrafią spać od 19 do 5-6 bez pobudek. W ciągu dnia karmienie ich to nieustanna zabawa, bo wszystko inne jest ciekawsze od butli - kręcą się, odwracają głowę.
          Jak budziły się na nocne karmienie to kombinowałam, jak zacząć odzwyczajać od nocnego jedzenia np. podawać wodę zamiast mleka, stopniowo zmniejszać porcje. po przemyśleniach stwierdziłam ,ze jak będą mieć pół roku i nadal jeść co 3 godz. to zacznę działać. a do tej pory pozwolę im regulować swoje potrzeby. Zawsze karmiłam "ile wciągnął". w nocy wciągały mało tj 50-80 ml. Nie wciskałam reszty, z nadzieją ze w ten sposób odzwyczaja się od nocnego żarcia. Po 3 msc zaczęliśmy do wieczornego mleka dodawać trochę kleiku (zalecenia pediatry). Pewnej nocy jeden z maluchów zasnął o 19, a obudził sie o 5. Pózniej był regres. Ostatnie dwie noce (maja 3 msc 3 tyg) oboje przespali od 19 do 5. JUUUpi!!! Jeszcze nie świętujemy, ale jesteśmy dobrej myśli (po dwóch przespanych nocachsmilesmile)
          Zatem, pozostaję cierpliwośćsmile
          • jadoma Re: jak to jest z tym karmieniem na śpiąco o 23?? 16.10.10, 15:21
            Acha, w nocy karmiłam jak budzili się na karmienie> sporadycznie zdążało się karmić na śpiocha, jeśli obudził się tylko jeden. Zauważyłam , ze to nie zdaje egzaminu, bo dziecko jakby nie załapywało faktu ,ze zjadło, więc i tak budziło się np. godzinę później. Szczególnie ze na śpiocha wciągało mało. Więc nie polecam.
            • zandaria03 Re: jak to jest z tym karmieniem na śpiąco o 23?? 16.10.10, 16:01
              Nie nakarmiłam na śpiocha.Same obudziły się głodne o 23,wciągnęły po 110ml,podziękowały i zasnęly.potem obudziły się o trzeciej i to samo.Potem przed 6.Czyli nie jest źle.Pożyjemy,zobaczymy.
              • bluemka78 Re: jak to jest z tym karmieniem na śpiąco o 23?? 16.10.10, 19:34
                Chyba zalezy od dzieci. My karmimy na spiocha i u nas to zdaje egzamin. Tzn. karmimy o 20, pozniej dzieci zasypiaja na noc. Ok. polnocy karmimy na spiocha. Przewijamy, delikatnie sie wtedy rozbudza i karmimy. Jak bysmy nie nakarmili to by sie same obudzily, a jedna to z placzem o jedzenie wiec wiemy ze wytrzymuje ok 4, 4,5h bez jedzenia i tak karmimy. Jak juz slychac ze sie specyficznie kreci w lozeczku to lecimy robic mleko. Druga karmimy wtedy tez, choc wytrzymalaby dluzej, ale wtedy by sie godziny wspolnego karmienia nie zgadzaly. Jedza roznie, raz 100, a raz tylko po 60. Nastepne karmienie wypada tak na 4.30 rano. Jak pozwolimy na obudzenie to wtedy trzeba dziecko nosic z pol godziny az zasnie, a tak je na polspiocha i odkladamy, no i spimy dalej. Moje juz dlugo jedza tylko po 100ml na jedno karmienie, czasem cos zostawia. Ale dzisiaj widze, ze trzeba im zwiekszyc do 110, bo po zjedzeniu widac, ze jadlyby dalej wiec poprobujemy czy beda wcinac wiecej. Teraz waza niecale 5kg.
                • agulle Re: jak to jest z tym karmieniem na śpiąco o 23?? 17.10.10, 12:37
                  Dokładnie u nas też karmienie na śpiocha pomogło przesypiać całe noce.
                  Widać, trzeba sobie samemu wypracować co jest odpowiednie dla Was.
                  Dzieci dostawały w nocy o stałej porze, nie miały potrzeby budzić się, żeby dostać jeść. Potem jak już ładnie spały, zaczęliśmy odejmować po jednym posiłku. Najpierw robiłam słabsze mieszanki (podawanie wody rozbudzało je) i stopniowo zmniejszałam porcję karmienia, które chciałam zlikwidować. Wydłużałam czas miedzy nocnymi karmieniami (najpierw do 3,5h potem 4h i 5h) Odjęcie jednego karmienia zajmowało mi ok 1-2 tygodnie. Na pierwszy ogień szły te karmienia nad ranem.
                  Nie pamiętam ile moje dzieci zjadały w tym wieku, zwykle szły równo z tabelką na opakowaniu mm, czasem wymagały dokarmienia, a były okresy, że zjadały połowę swojej porcji i były najedzone. Dzieci mogą mieć przestoje w jedzeniu nawet tygodniowe, a mogą też przez jakiś czas pochłaniać nieprawdopodobne ilości mleka.
                  Tabelki z porcjami są wskazówka, nie trzeba się ich ściśle trzymać.

                  Aha no i nie przywiązuj się, że tak już (czy źle czy dobrze) będzie zawsze, dzieci maja swoje okresy, ładnego i nieładnego spania. Grunt, żeby starać się trzymać swoich zwyczajów i założeń zaspokajając jednocześnie ich potrzeby. Niestety do tego 4go miesiąca są takie rożne jazdy, w jeden dzień zadziała taki sposób innego dnia inny.
                  Niektóre dzieci w tym wieku może i przesypiają całe noce, ale są to jeszcze sporadyczne przypadki.



Pełna wersja