kłótnia... bliźniaki a trojaki....

06.12.10, 10:10
ostatnio z mężem tak słuchamy tego jazgotu (ciągle trojaczki o coś się pokłócą) albo na samym wyzywaniu się skończy, albo na rękoczynach dodatkowo... smile
można powiedzieć, że w przeciągu godziny, zawsze wystąpi mniejsza lub większa wojna. Choćby o bajkę! bo musiałabym mieć 3 telewizory co najmniej.... każdy chce oglądać coś innego.. smile

W pewnym momencie mąż mówi:wiesz, ostatnio tak sobie rozmyślałem. Niby różnica pomiędzy trojaczkami a bliźniaczkami to pikuś, tylko o 1 dziecko, ale Ci co mają bliźniaki, to mają zmniejszone prawdopodobieństwo pokłócenia się dzieci. No bo tylko może to wystąpić 4 razy. załóżmy: Maja z Zosią i Zosia z Mają. Najwyżej się pobiją we dwie. a u nas?
Emma z Kingą
Kinga z Emmą
Emma z Agatą
Agata z Emmą
Kinga z Agatą
Agata z Kingą

no a przeważnie jest wojna wspólna... big_grin 1 dziecko a taka różnica... smile
już nie myślę jak to jest u czworaczków.... smile
    • shemsi1 Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 06.12.10, 10:13
      shemsi1 napisała:
      > No bo tylko może to wystąpić 4 razy. załóżmy: Maja z Zosią i Zosia z Mają.


      sorki, 2 razy miało być... smile
      • kosmo78 Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 06.12.10, 10:33
        Ja na razie bliźniaki mam w brzuszku, na stanie 11-latka i 6-latkę. Też kłócą się średnio dwa razy w ciągu godziny. Czasami ręce mi opadają, chociaż w sytuacjach "kryzysowych" w ogień by za sobą skoczyli.

        https://lbdf.lilypie.com/BghPp1.png
    • shemsi1 Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 06.12.10, 10:51
      co prawda to prawda smile
      pani w przedszkolu mówi, że tam się ciągle w kupie trzymają. Emilka, która w domu najczęściej robi dym, tam jest jakby mamą pozostałej dwójki i nie pozwala ich skrzywdzić... wink
      Pani z przedszkola była zaskoczona jak jej powiedziałam co w domu wyprawiają...
      Już zrobiła oczy, jak w szatni był ryk bo Kinga ubrała niby kurtkę Agaty... Musiałam Agatę znów rozebrać bo kinga za nic nie chciała się ubrac...
      pani przedszkolanka mówi: przecież te kurtki są takie same.... big_grin

      Zaraz potem była identyczna akcja z butami, dodam że nawet dla mnie zagadką jest jak one te buty rozróżniają, bo wg mnie są identyczne...
      • anna_sla Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 06.12.10, 14:14
        u mnie aż tak się nie kłóci moja trójca, wprawdzie ostatnio częściej niż dotychczas (głównie Bartek ma jakiegoś kryzysa i wchodzi w zwady), ale nie tak często jak u Was.

        Natomiast z tymi kurtkami i butami miewamy podobnie big_grin Mają jedne identyczne, a drugie takie same ale innych kolorów. Noszą je już drugi rok i w tym roku tymi różnego koloru zamienili się big_grin Tych zupełnie identycznych ja też nie odróżniam jeśli nie mają swoich rękawiczek w kieszeniach (mają inne kolory i zawsze staram się by tam były) i oni zawsze wiedzą, która czyja i to samo z plecakami. Z butami mamy lepiej, bo choć cała trójka ma identyczne kozaki, ale za to innego rozmiaru (Magda 31, Bartek 30, Krzyś 29 big_grinbig_grinbig_grin) i w dodatku opisałam je na piętach pierwszą literą ich imienia i po tym sami lepiej rozróżniają big_grin

        Co do zachowania w przedszkolu a w domu.. miałam ostatnio taką sytuację: byłam z Bartkiem u psychologa (pod kątem problemów z SI) i musiałam wziąć Krzysia na jedno z tych spotkań. Tam pani zaangażowała obu, aby poznać Bartka na polu relacji braterskich. Bartek bardzo był ekspansywny, pobudzony, zazdrosny, władczy i egoistyczny. Krzyś jakby nieco z boku, sprawiał bardziej wrażenie takiego co czeka na pozwolenie by zrobić to czy tamto. Kiedy ich już ubierałam kobieta stwierdziła, że chociaż Krzysia mam nieabsorbującego, na co parsknęłam śmiechem. Tak się wymsknęło, nie mogłam powstrzymać. Otóż Krzysio w domu zachowuje się zupełnie odwrotnie. Bartek na ogół nie wchodzi z nim w zwady, dopóki ten naprawdę sobie nie zasłuży, a zasługuje często, bo to taka mała szuja i manipulant. Broi, psoci, dokucza, zaczepia, podszczypuje ukradkiem, szturchnie, rozwali zabawki itd. Kiedy powiedziałam kobiecie, że Krzyś to właśnie największy łobuz i od zawsze najbardziej wrzaskliwy i absorbujący to nie mogła mi uwierzyć big_grinbig_grin Krzysiek jak rozdarł się w wieku 1,5 roku tak nie przestał się drzeć i owijać nas sobie wokół palca do dziś. Próbuje zdominować nas wszystkich.
    • dzela-226 Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 06.12.10, 12:10
      Eeee tamsmile
      Ja mam bliżniaczki i starszą córkę,więc wychodzi na to samosmile
      Ale za opcją przyciszania dziewczyn tęsknię najmocniejbig_grin
      Łączę się z Wami w bólu smile
      • bweiher Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 06.12.10, 12:59
        i ja się dołączę. Bliźniaki i starszak.
        Cisza w domu dopiero po 20.00 jak wszyscy śpią.
        A od samego rana,już na dzień dobry "maaaamaaa!! on mi dokucia!!"
        echchhhh...
        • shemsi1 Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 06.12.10, 13:22
          starszaka to ja też posiadam... big_grin 9cio letniego młodego mężczyznę.
          tu jest problem co do bajek. Na jednym telewizorze mamy n-kę i jest wieczna wojna. On chce disney channel, one jim jam, baby tv, barneya, boba. Tu są najczęstrze jazdy...
          Teraz domek mam pusty, delektuję się ciiiiiszą... nawet tv sobie nie puściłam. Przez 3 godz musiałam ogarnąc ten chlew który mi zostawili (wczoraj byłam od 8-20 w pracy, cała ekipaw domu rządziła... Możecie sobie wyobrazić sajgon jaki dziś zastałam...

          teraz forumuję i czytam książkę smile z tego szczęścia, to sama nie wiem co wybrać...
          tak koło 15tej zacznę za nimi tęsknić, ale teraz czas dla mnie... big_grin
    • zdunia1979 Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 06.12.10, 21:19
      Ja mam bliźniaki i starszaka. Starszak (8lat) jest aniołem a bliźniaki biją się non stop. Wyrywają sobie wszystko, każdy w tym samym momencie ma inne oczekiwania, także jest wesoło smile

      Ale cudne muszą być te wasze kobitki? mają podobne charaktery?
      • shemsi1 Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 07.12.10, 17:19
        dzięki smile
        każda ma inny. W czasie gdy ktos jest grzeczny, to dymi ktoś inny. Akurat dwie oglądają bajki, trzecia im wyłaczała (wlazła na stół by dostać tv bo wisi na ścianie, zresztą u nas już wszystko musi wisieć...), zabroniłam jej to się obraziła i pisakami pisze po krześle. Im bardziej interweniuję, tym badziej robi mi na złość. Postanowiłam ją olać... smile
        • syleczka78 Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 07.12.10, 23:52
          U mnie też trójka z małą róznicą wieku, ale na razie w mairę jest współgranie. Ale pewnie do czasu smile bo już pomalutku widzę jak Franuś zaczyna "bronić" swoich zabawek. Najgorzej jak wyciąga jakieś ciuchcie, tory itp a Jaś i Staś są ciekawscy i po kolei mu zabierają, a Franuś tylko krzyczy "mama weź go" albo "mama ratunku" hehee. Trzymajmy się Rodzice!
          • grzalka Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 08.12.10, 12:47
            zdecydowanie hałas rośnie w postępie geometrycznym, mam na stanie trójkę, 6 lat bliżniaki i 9 lat siostra i jednak jest ciszej jak jest ich tylko dwoje, cała trójka hałasuje nieziemsko, kłócą się o wszystko
            • shemsi1 Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 18.12.10, 13:41
              u mnie głównie trojaczki się kłocą, syn sobie z nimi radzi, choć wojny bywają również głownie o jego rzeczy które mu dziewczyny niszczą. Przeważnie jednak kiedy dołączy do ich damskiej grupki, to wymyśla rózne dzikie zabawy. Uszy puchną i dom do sprzątania... smile
    • mamakubusia9 Re: kłótnia... bliźniaki a trojaki.... 30.12.10, 18:03
      U mnie trójka w sumie, ale tez jest jedna wielka kłótnia jak są razem, każde z osobna sa aniołkami, ale razem są jak diabły wcielone. Faktycznie jak bliźniaki są same to jest spokojniej i w miarę można ich opanować, ale jak wkracza starszak to jest jedna wielka awantura. Największe zatargi są między synami, córka jest uparta, ale nie wszczyna kłótni (jak narazie)
      Hałas w domu jest straszny, ale cóz może z tego wyrosną? smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja