Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:((

31.12.10, 09:01
Tak ,jak w tytule.Wszyscy mówili mi,że najtrudniejsze będą pierwsze 4 miesiące.Tymczasem bliźniaki za tydzien kończą 5 miesięcy,a ja nie poznaję własnych dzieci.W porównaniu z tym,co dzieje się teraz-pierwsze 4 miesiące wydają się sielanką.Od 1,5 tygodnia dzieciaki urządzają mi taką jazdę,że ledwo żyję.Kiedyś kąpałam je i karmilam o 18-19,potrafily mi spać do 3 nad ranem,karmiłam,odbekiwałam i spały dalej do 6 rano.Niestety 5 tygodni temu posłuchałam rady kuzynki męża(sama ma bliźniaki 5-letnie) i przesunęłam karmienie na 20 i zaczęlam je przepajać wodą,żeby dłużej wytrzymały bez karmienia.Skutek tego taki,że zaczęły mi sie budzić około 0.00-0.1 w nocy i bujałam się z nimi do 4-5.Ale to nic w porównaniu z dzisiejszą nocą.Dziś nakarmilam o 20(przy szumie suszarki,bo Hanka miala atak histerii),budziły się o 21.30(Hanka),22.30(Hanka)23.30(Hanka),00.30(Hanka),02.00(Hanka),03.00(Adam i atak histerii Hanki),03.30(Adam),04.00(Adam),05.00(Hanka),06.00(Hanka),07.00(Adam).MASAKRA!Dodatkowo jedzenie staje się powoli koszmarem,do niedawna jadły ładnie co 3 godziny w dzień i raz w nocy po 130 ml.3 tygodnie temu zaczęłam powoli wprowadzać papki(jabłuszko,soczek,marchewka,kaszka ryżowa i kukurydziana) w malych ilosciach(kilka łyżeczek na dzień),a tydzień temu przestawiliśmy sie na plan 4-godzinny,bo zauważylam,że maluchy nie chcą już jeść co trzy godziny.Myślałam,że bedą się rzucać na butlę,jak wygłodniale sępy,a tymczasem Hanka z łaską zje 130 ml,Adam po 30ml zaczyna protesować.Siłą i godnością udaje mi się dokarmić go do 100ml.Dodatkowo Hance coraz częsciej zdarzają się ataki totalnej histerii,nic wówczas nie pomaga,tylko suszara,albo odkurzacz.Jestem podłamanasadUsilnie analizuję przyczyny.2 rzeczy zmieniły się w otoczeniu maluchów-wprowadzilam plan 4-godzinny i 1,5 tygodnia temu przyjechali na święta moi rodzice z siostrą,rwali się do opieki nad wnukami,więc to głównie oni zajmowali się ostatnio maluchami.CZy to może być przyczyna,za mało kontaktu ze mną?Może ząbkowanie się zaczyna?Jestem gotowa wrócić do karmienia i kąpania o 18-19 i wcześniejszego karmienia nocnego.Może wrócić do karmienia co 3 godziny w dzień?Napiszcie o swoich doświadczeniach.
    • grzalka Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.12.10, 10:12
      napiszę krótko- prawda jest brutalna, ciężko jest pierwsze 4 lata, potem zaczyna się robić ok
      u mnie też pierwsze 3 miesiące były bezproblemowe, potem było coraz gorzej aż do 8 miesiąca, kiedy nauczyły się raczkować i dały mi chwilę odetchnąć, kolejny fatalny okres to 14-18 miesięcy- zaczęły chodzić, ale kompletnie się nie słuchali, jeden w jedną, drugi w drugą (ja ambitna jestem i dwa razy dziennie zabierałam na spacery

      co do rytmów- uczyłam ich wspólnego rytmu na podstawie książki Tracy Hogg- i też najgorsze były te okresy przejściowe, kiedy się zmieniało zapotrzebowanie na jedzenie i sen

      święta i rodzice mogli po prostu Twoje bliźniaki wybić z ustalonych przyzwyczajeń, dlatego tak wariują, ja bym pewnie na Twoim miejscu znowu zapisywała godziny przebudzeń i karmienia (jak w T.Hogg) i starała się zgrać jakoś siebie i dzieci, żeby wszyscy byli w miarę zadowoleni wink

      aha, ja karmiłam piersią, więc odpadało mi sprawdzanie ile który zjadł- co nie powiem, oszczędza stresu
    • yolanoo Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.12.10, 10:22
      o rany!!! ja rozpoczęłam dzisiaj 6 m-c... czytam i jestem przerażona... bozieee mam nadzieję, ze dam radę i nie ucieknę wink))
      Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje maluchy!!! Może niedługo sie wszystko niespodziewanie sie uspokoi??? Tego Ci zyczę w Nowym Roku!!!
      Pozdrawiam smile
      • gabi171 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.12.10, 10:31
        a moze maja kolki? szczegolnie Hanka, bo przeciez naraz nie musza? moj syn mial te ataki histerii, na szczescie kilka razy. podobno to normalne i zdarza sie przy kolkach. albo bez znanego nam powodu. zaczelas wprowadzac nowe dania - mimo iz sa to male pewnie ilosci, to moze to byc przyczyna? moze masaz brzuszka pomoze? uginanie nozek w nocy? dokladne odbicie po jedzeniu? no i chyba tak jak kolezanki przede mna mowia- chyba dopiero po 2-3 latach wychodzi sie z roboty przy dzieciaczkach. ja mysle, ze po 2 latch jest juz lepiej.
        ja karmilam ok 22 ostatni raz a pozniej o 5 w nocy. karmilam piersia do 6 msca tylko, pozniej na noc kaszka. rzadnej wody i przepajania, tylko wczesnie wstawaly. ale jak byly malutkie, to co 3 h w nocy to norma plus odbicie plus przewiniecie. no 2xpo 1,5 h schodzilo- jak nie wiecej. nawet tv wlaczalam jak karmilam, zeby nie zasnac. powodzenia
    • agulle Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.12.10, 10:56
      Tak ,jak w tytule.Wszyscy mówili mi,że najtrudniejsze będą pierwsze 4 miesiące.
      > Tymczasem bliźniaki za tydzien kończą 5 miesięcy,a ja nie poznaję własnych dzie
      > ci.W porównaniu z tym,co dzieje się teraz-pierwsze 4 miesiące wydają się sielan
      > ką


      No czasem bywa na odwrót (początki łatwe, potem pod górkę), ale nie załamuj się, to okres przejściowy, sama piszesz, że wprowadziłaś zmiany, dzieci musza przywyknąć, może za duże zmiany, albo za dużo na raz.


      Od 1,5 tygodnia dzieciaki urządzają mi taką jazdę,że ledwo żyję.
      może skok rozwojowy? zęby?


      Niestety 5 tygodni temu posłuchałam rady kuzynki męża(s
      > ama ma bliźniaki 5-letnie) i przesunęłam karmienie na 20 i zaczęlam je przepaja
      > ć wodą,żeby dłużej wytrzymały bez karmienia.Skutek tego taki,że zaczęły mi sie
      > budzić około 0.00-0.1 w nocy i bujałam się z nimi do 4-5.Ale to nic w porównani
      > u z dzisiejszą nocą.


      coś co działa na inne dzieci niekoniecznie musi działać na twoje.
      Ja jak chciałam w podobnym wieku odstawić karmienia nocne, karmienie wodą przynosiło podobny skutek do twojego. U nas ten proces trwał kilka m-cy.
      tu opisałam moje zmagania
      tu opisałam jak likwidowałam karmienia

      No i niestety sama musisz metoda prób i błędów wypracować wasz sposób. Obserwuj dzieci jak reagują i albo idź na przód albo się cofaj, by za kilka dni spróbować od nowa z tym samym, lub czymś nowym. Jednak wprowadzanie zmian często wiąże się z nieprzespanymi kilkoma nocami.


      Myślałam,że bedą się rzucać na butlę,jak wygłodniale sępy,a
      > tymczasem Hanka z łaską zje 130 ml,Adam po 30ml zaczyna protesować.Siłą i godno
      > ścią udaje mi się dokarmić go do 100ml


      Spokojnie dzieci nawet tydzień czasu potrafią tak mało jeść, ze matki rwą włosy z głów. Są okresy normalnego, wzmożonego i prawie nic nie jedzenia. Gdyby cały czas jadły tyle ile jest w tabelkach byłyby szersze niż dłuższe. Dzieci w dużym stopniu same sobie to regulują.
      Dla spokojnosci możesz pójść do pediatry, sprawdzić, czy przybierają na wadze, moja koleżanka, przez pewien czas chodziła ze swoją córka codziennie na ważenie, bo miała schizę, że mała za mało je.


      Hance coraz częsciej zdarzają
      > się ataki totalnej histerii,nic wówczas nie pomaga,tylko suszara,albo odkurzacz
      > .Jestem podłamanasadUsilnie analizuję przyczyny.2 rzeczy zmieniły się w otoczeni
      > u maluchów-wprowadzilam plan 4-godzinny i 1,5 tygodnia temu przyjechali na świę
      > ta moi rodzice z siostrą,rwali się do opieki nad wnukami,więc to głównie oni za
      > jmowali się ostatnio maluchami.CZy to może być przyczyna,za mało kontaktu ze mn
      > ą


      Możę dużo się ostatnio działo w ich życiu i odreagowują. Co wcale nie znaczy, ze masz dzieci trzymać z dala od rodziny.

      Jestem gotowa wrócić do karmienia i kąpania o 18-
      > 19 i wcześniejszego karmienia nocnego.Może wrócić do karmienia co 3 godziny w d
      > zień?Napiszcie o swoich doświadczeniach.


      Ja bym wróciła:
      Kiedyś kąpałam je i karmilam o 18-19,potrafily mi spać do 3 nad ranem,karmiłam, odbekiwałam > i spały dalej do 6 rano.
      Wcześniejszą sytuacje miałaś o niebo lepszą niż teraz i to bez żadnych zabiegów i kombinowania. Ewentualnie możesz zacząć pracować nad zlikwidowaniem karmień o 3 nd ranem, ale nie wodą i nie z dnia na dzień a stopniowo.
      To o 18-19 kapanie i karmienie to ich rytuał przed snem, one kojarzą, że teraz jest noc i trzeba spać, nie ma sensu tego zmieniać, przesuwać, to rozregulowuje ich dzień.
      Ewentualnie możesz spróbować podkarmić na śpiąco ok 22-23, zobacz czy po tym będą dłużej spać niż do 3.


      Może w dzień wrócić do systemu 3h a noc zostawić jak mieliście wytrzymywały ci 8 godzin bez jedzenia to dużo jak na ten wiek.
    • bluemka78 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.12.10, 12:50
      Ponoc w tym wieku sa jakies skoki rozwojowe i czesto dzieciaki zmieniaja sie nie do poznania sad Ja nie jestem za przepajaniem woda, zreszta moja jedna nie pije nic innego procz mleka, a druga ew. soczek. U nas zawsze bylo karmienie nocne co 4,5h i tak sie do tego przyzwyczailismy, ze nastawialismy budzik, wstawalismy karmilismy i znowu spac. Ale okazalo sie, ze dzieci malo jedza na tym karmieniu i postanowilismy poczekac az same sie obudza na jedzenie. Tym sposobem okazalo sie, ze jedna wytrzymywala na poczatek 7h, a druga 5,5h czasem 6h. No i teraz juz czekamy az sie obudzi wiekszy glodomor i wtedy karmimy. Z jedzeniem tez nie trzymamy sie juz ustalonych godzin, tylk czekamy na sygnal od dzieci ze sa godne. Wychodzi nam przewaznie tak, ze jedza ok. 6/7 rano, pozniej ok 11, 15, 19 i 22/23. Po ostatnim karmieniu ida spac i ladnie spia do rana, ostatnio jedna czasami zaplacze za smokiem, ale wychodza im dolne jedynki wiec pewnie dlatego. Nie przepajaj woda tylko jak sie obudza daj mleko i dzieci beda najedzone i spokojne. Nic dziwnego, ze w dzien wariuja, bo nocke mialy tak jak Ty kiepska.

      Co do problemow z karmieniem, oj niestety u nas jedna tez kiepsko je, ponoc to przez zabkowanie. Tu to sie trzeba nacudowac, zeby pojadla. Ostatnio jak zje 120ml mleka to swieto, zazwyczaj po dlugich probach i prosbach zje 80ml. No to dodaje jej kaszki ryzowej, zeby bylo bardziej syte. Jak juz totalnie nie chce to dojada owocem ze sloika, sokiem - to jedyne co je chetnie. Jeszcze wprowadzilam sinlac, kaszke na wodzie, tez kaloryczna jest wiec jak zje 80 to sobie poje i jest spokojna. Dzieki Bogu druga je dobrze, po 150ml mleka, pol sloika obiadu i popija mlekiem, owoce z kolei nie bardzo i kaszki.

      Ja juz ich nie synchronizuje na sile, spia razem w dzien to spia, nie to na zmiane. Jak akurat ktoras jest spiaca to przewaznie sama usnie ze smokiem i pieluszka przy buzi. Im bardziej chcialam to wszystko zsynchronizowac, tym wieksze byly problemy wiec odpuscilam i jest duzo lepiej. Gdyby jeszcze ta jedna jadla jak nalezy to byloby super jak na blizniaki.

      Co do kontaktu z innymi to u nas tez nie najlepiej to dzieci znosza, czasami placza na widok rodziny, marudza u nich na rekach. Jak byly mlodsze to zostawaly z moja mama, ja jezdzilam do pracy, teraz nie ma szans, mama lub tata musi byc, bo inaczej sa bardzo marudne. No i tak jeszcze wieczorami musze nie raz popracowac w domu, czasem sie urwe do rpacy to zostaja z tata.
      • ma2ma Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.12.10, 13:45
        ja uwazam, ze skoro dobrze wam bylo w starym rytmie to moze do niego powinnisci wrocic..ja mam chlopakow 3,5 roku...
        -do 13 mcy nie spalam wogole po potrafili sie budzic co pol godziny na zmiane w nocy na jedzienie...nie dawalm im wody, tylko karmila wlasnie do pol roku, potem dawalam na noc kasze i tak jakosc do 3, 4 wytrzymywali a potem mleko i do spania...po 13 mcach w koncu zaczeli przesypaic nocki
        -chlopcy mieli taki okres ze chodzi spac juz o 18-bo im to pasowalo, wiec i ja sie dostosowalam i o 18 byli juz w lozeczkach, bez meczenia i przeciagania-potem sami zaczeli sie przestawiac na pozniejsze godziny, a do tej pory my korzytalismy bo i wieczor dluzszy i moglam jeszcze gdzies wyskoczyc na zakupy albo chociaz w spkoju poogladac tv czy poczytac ksiazke
        -kiedys gdy juz bylam na skraju wykonczenia zapytalam pediatre (sama ma bliznaczki) kiedy oni w koncu beda przesypaic noce-powiedziala, ze moze to nawet trwac do 3 r.z. i to normalne bedzie (na szczescie przyszlo szybciej)
        -powiem ci tak jak ktos tu juz napisal-jak to mowia male dzieci maly klopot...przy dzieciach najgorszy okres to wlasnie do 4 lat-moi maja 3,5 i czasami sa nie do wytrzymania, generalnie jak pomysle o czasach zamierzchylych-czyli pielucha, butla i wozek na spacer to bylo super...teraz spacer w zimie odpad-bo oni chca do domku, w domku czasami fajnie a czasmi jazda niesamowita, klotnie, wyrywanie zabawek itd...wiec jak wpsomne te ostatnie 3 lata to byly fajnewink

        mysle, ze chyba za duzo na raz im zmienilas-nie dosc, ze pore snu, to jeszcze woda i jedzenie papkowate a dotego bylo duzo ludzi, ktorzy mieli dla nich czas ciagle-ty sama z 2 dzieci i wiadomo innymi obowiazkami na glowie...zacznij moze do powrotu ze spaniem, bo to najwazniejsze, zeby sie wysypiali wtedy i ty odpoczniesz...powodzenia
        _________________________
        UBRANKA 68-92, NOWE BUTY NA SPRZEDAZ
        ZABAWKI
        • nochalopagus82 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.12.10, 21:27
          Moje chłopaki mają teraz 4 latka, ale doskonale pamiętam, jak to było na początku.
          U nas ZAWSZE- każda zmiana wiązała się z totalną jazdą. Szczególnie zmiany dotyczące jedzenia i spania odbijały się niemal zawsze szerokim (i głośnym wink) echem.

          Pamiętam również, że wszyscy goście- szczególnie ci zbyt wylewni i rwący się do opieki (czyt. moja teściowa wink) powodowali duże emocje, a co za tym idzie ataki histerii itp. Pamiętam jak dziś, gdy chłopcy mieli jakieś 2 tyg. przyjechała do nas z pierwszą wizytą moja teściowa. Kochany człowiek- do rany przyłóż, ale niestety nie rozumiała, że dzieci mają swoje potrzeby i nie służą tylko do przytulania, całowania i ściskania kiedy się chce. Że potrzebują spokoju i łagodnego traktowania, szczególnie kiedy mają 2 tygodnie... Efekt tej wizyty był opłakany. Kacper ni z tego, ni z owego- do tej pory płaczący jedynie w porze karmienia- dał mi taki popis, że zapomniałam na chwilę jak się nazywam. Darł się tak, jakby go ktoś żywcem ze skóry obdzierał. Początkowo myślałam, że to kolka- atak histerii pojawił się nagle i w moim odczuciu- bez wyraźnej przyczyny. Dopiero po kilku dniach- gdy ataki występowały w konkretnych okolicznościach- zrozumiałam, że Młody był zwyczajnie przemęczony.

          Tak czy siak- jeśli mogę coś doradzić- najważniejsze w tym wieku są rytuały. Nawet jeśli pewne czynności robisz już machinalnie i masz wrażenie, że to nudne jak flaki z olejem- tak naprawdę dla dzieci to najlepsze rozwiązanie. Wszelkie zmiany- nawet te najmniejsze- najlepiej wcześniej 10 razy przemyśleć i wprowadzać bardzo stopniowo- patrząc na reakcje Maluchów.

          A co do przepajania wodą w nocy, to szczerze odradzam. Ja zrobiłam taki sam patent z moimi chłopakami jak mieli 6 tyg. i bardzo szybko tego pożałowałam. Wszystko przez położną, która przyszła do nas na wizytę patronażową. Stwierdziła wtedy, że 6 tyg. dzieci z powodzeniem mogą przesypiać już 6 godzin. Kazała nam właśnie zrezygnować z karmienia o 4 rano, a poza tym poleciła skrócić czas pomiędzy karmieniami z 4 na 3- max 3,5 godziny. Jako totalny żółtodziób w dziedzinie macierzyństwa- grzecznie pani posłuchałam, ale miałam przez to później niezły Meksyk uncertain
          Spokojne dotąd dzieci, stały się diabłami wcielonymi, które niemal non stop się darły... Przez tydzień czasu niemal wszystkie nocki do tyłu. O 4 rano- w porze gdy zawsze jedli- mieliśmy ryk na dwa- mega głodne gardła. Okazało się później, że nasze dzieci pięknie przesypiały 6 godzin. A i owszem. Ale nie od północy do 6 rano, a od 21:00 do 4:00 big_grin No, ale to tylko taki szczegół.

          Reasumując- najważniejsze to zaufać swojemu instynktowi. Olać w miarę możliwości dobre rady (powiedziała to ta, która tu prawie esej napisała wink) i wsłuchać się w swoje dzieci. I głowa do góry- gwarantuję Ci, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Nie znaczy to, że problemy znikną. Będą nieco inne, ale coraz bardziej akceptowalne. No i potwierdzam, to co napisała, któraś z moich poprzedniczek- 4 latka, to już taki wiek, że bliźniaki stają się prawdziwą frajdą, a mamy pojedynczych dzieci, patrzą na Ciebie z zazdrością, bo Ty już po prostu masz z górki, a one jeszcze muszą myśleć o młodszych lub jeszcze nienarodzonych dzieciach.

          Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i na Nowy Rok życzę jak najwięcej przespanych nocy i jak najmniej płaczących Maluszków!
    • magdus-81 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.12.10, 23:36
      Kochana ja niestety nie przespałam normalnie nocy od 25 tygodnia ciąży. Normalnie tzn chociaż 5 godzin ciągiem.
      Moje chłopaki potrafią budzić się co pół godziny, koszmarek. kiedyś naliczyłam że wstawałam w nocy 17 razy. I jak byli młodsi to lepiej spali niż teraz jak mają po 15 mc.
      My mamy rytuał stały od pierwszych dni co do jedzenia i kąpieli i spania. Trzymam się go bardzo bo to ułatwia. Ale te skoki rozwojowe niestety dają coś że chłopaki jakoś częściej się budzą i inne. Dużo emocji zmian może powodować różne reakcje.
      Jeśli chodzi o przepajanie wodą to ja powiem szczerze że zaczełam myśleć dopiero jak chłopaki skończyły rok.
      Ostatnio dopiero nie chca mleczka w nocy (wyjątkiem jest kilka nocy że są głodni) i budzą się dostają wode smoczek i zasypiają.
      A mniej jedzą mleczka hmm u nas też tak było i myśle że to jest własnie nowe jedzonko mimo że go mało to i tak rewolucja w brzuszkach.
      Kochana sama musisz sobie wypracować co i jak, to co dla innych dobre to nie znaczy że dla ciebie będzie ok!!!
      Poukładaj tak żeby tobie było łatwiej i przede wszystkim dla większej ilości odpoczynku synchronizuj dzieci. Jedno je w nocy mleczko to drugie niech też zje nawet przez sen. No i zaraz znajdą się osoby co mnie zlinczują za karmienie przez sen ale niech sobie spią po kilka godzin dziennie to zrozumieją. U mnie to działało cuuuda!!!

      Kochana trzymaj się smile będzie czasem ciężko a nawet bardzo ciężko ale zobaczysz jak dwa "morke dziubki" będą dwać ci buziaczka i tulić to warto się pomęczyć!!!
      Pisze bardzo zmęczona mama hehe
      • phoebe10 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 01.01.11, 12:12
        Ja też karmiłam przez sen jedną z córek. Do 8 miesiąca włącznie! Jadły wtedy o jednakowych porach, spały o jednakowych porach i wybudzały się podobnie. I w nosie miałam rady doświadczonych mam!!! Spać do tej pory chodzą o 19, a mają 2 lata i 10 miesięcy. Nie przepajałam wodą, herbatką czy soczkami - chciały jeść to jadły. Jedna spała od 4 miesiąca całe noce (i ją karmiłam przez sen), druga zaczęła przesypiać noce w okolicy 18 miesiąca. Nie dawałam rodzinie bawić się dziećmi!!! Jak ktoś chciał bawić się z (!) dziećmi to proszę bardzo. I choć początki były ciężkie to i tak najgorzej było w okolicach 13 - 16 miesięcy - gdy dziewczyny się rozlazły, sprawne fizycznie się zrobiły, a główki pozostały nadal głupiutkiewink
        • cytrusowa Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 01.01.11, 18:59
          no coz, ja tylko powtorze za galka choc wcale nie mam ochoty, okolo 4 raoku jest lepiej.
          moja wlasnie skonczyly 4 lata i zaczyna byc lepiej, choc jeden wgzemplarz to jeczydlo i to sie nie zmnieni niestetysad

          co do problemow to ja nie potrafie ci doradzic, bo ja moje za wszelka cene synchronizowalam po to wlasnie, by miec chocby dwie godziny bez stresu. zreszta dzieci lubia rytm, lepiej sie z tym czuja. moje jeczydelko kochane jest wlasnie takie - MUSI miec rytm, bez tego jest totalnie rozbita i tak zawsze bylo

          na noc dostawal kasze z butelki, dosc szybko przesypialy nocki a jesli jezscze nie,to dokarmialismy przez sen ale krotko. jakos ladnie wytrzymywaly...

          natomiast nasze trzecie dziecko ma 10 mcy i MUSI jesc w nocy pomimo naprawde duzyhc i czestyhc porcjiw ciagu dnia - kazde dziecko ma inne potrzeby.

          mysle ze dobrze bedzie jak poprobujesz dalej, w koncu znajdziesz ten rytm czy jakas regule
          a moze dzieciaczki chca juz jesc cos konkretnego a nie pic ciagle mleko?

          powodzenia!
          • bweiher Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 01.01.11, 19:50
            Mam nadzieję że będzie tak jak mówicie że po 4 roku jest lepiej. U nas pierwszy rok był super i chętnie bym do niego wróciła. Młodzi mają teraz prawie 3 lata+7letni brat i jest MASAKRA.
          • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 01.01.11, 19:51
            Dzięki za posty.Wzięłam sie w garść i wprowadziłam pare zmian.Dziadkowie zajmują się maluchami do południa,potem ja je przejmuję i bawimy się już do wieczora.Kończę z nocnym przepajaniem wodą,jak sie obudzą głodne nakramię i zobaczę do której pośpia.Przesunęłam kąpiel i karmienie wieczorne znowu na18- 19-nic dziwnego,że Adam nie chcial jeść,skoro o 20 był już nieprzytomny ze zmęczenia.Zmiany dały pierwsze rezultaty-dziś ładnie jadły mi co 4 godziny po 140 ml,a wieczorem wciągnęły po 180ml(!) kaszki-zobaczymy ile pośpią.Zła jestem na siebie,że posłuchałam kuzynki.Na pare tygodni rozwaliłam sobie i dzieciakom nocki.Powinnam zaufać sobie i maluchom-same do tej pory likwidowały sobie nocne karmienia. Zdam relację z postępówsmile
            • ma2ma Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 01.01.11, 20:17
              brawo, dobrze ze posluchalas teraz siebie i dzieci...zawsze ktos chce nam doradzic lepiej, bo u niego to super dzialalo-dobrych nawykow i przyzwyczajen sie nie zmieniawink

              trzymajcie sie !!!
              _________________________
              UBRANKA 68-92, NOWE BUTY NA SPRZEDAZ
              ZABAWKI
            • zdunia1979 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 01.01.11, 22:36
              Super! tak trzymaj smile Moje maluchy też długo nie przysypiały nocy, ale jak skończyli ok 6 miesięcy sytuacja ulegała poprawie!

              Ściskam mocno!
            • magdus-81 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 02.01.11, 21:01
              No i pięknie że wróciłaś "do siebie"!!!
              Trzymam kciuki za kolejne spokojne nocki. U mnie niestety jak było tak jest!!!
              Maks budzi się z krzykiem dostaje mleczko i po 5 min znowu krzyczy, nie wiem czy mu się coś śni czy brzuszek. POmagało że brałam go do nad do łózka zasypiał po 5 min i zanosiłam go do łóżeczka, a ostatnio rzuca się tak niespokojnie ciągle otwiera oczka kontroluje czy jestem sad bidulka moja. W dzień spokój rutyna więc nie wiem ci i jak. Musze zapytać lekarza.

              Zandaria03 dawaj znać jak tam u ciebie!!!
            • doti_2 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 05.01.11, 23:15
              za młode jeszcze na przepajanie i późniejsze kładzenie spać (moja padały o 18.00 i jak nie wykąpałam do tej pory to amen poszły spać już na noc).
              Jak skończą pół roku to zobacz na które karmienie jedzą mało i ewentualnie zacznij odstawiać to jedno. Jak się przestaną na to karmienie budzić to potem następne, ale nie wszystkie nocne karmienia na raz bo będziesz miała pobudki z głodu co pół godziny.
              A kuzynka może miała dzieci co same z siebie zaczeły w nocy spać, a nie jak twoje głodomorki smile
            • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 13.01.11, 20:17
              pozdrawiam wszystkich
    • anna_sla Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 03.01.11, 19:47
      pamiętam, że 4-5 m-cy to był u nas taki przełom. Dzieci żądały innego jedzenia, zmiana mleka, wejście papek, akceptacja tego wszystkiego, zmiana trybu dnia. Krzyś dostał jadłowstrętu aż, o mało nie wylądował w szpitalu. Generalnie wspominam ten okres jako taki trochę chaos. I prawie dokładnie to samo przechodziłam z pierworodną córką w tym okresie. Wtedy to do łask weszły kaszki ryżowe.
      • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 05.01.11, 14:22
        Ostatnie nocki były lepsze.Maluchy budziły się średnio3-4 razy.Do dziadków sie juz przyzwyczaiły.Do jedzenia warzywek nadal nie są przekonane,ale będziemy cały czas próbować.Acha,Hance od paru dni nie zdarzył sie atak histeriismileMyślę,że idzie ku lepszemu <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/bl9cmg7yt4wdd8rh.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
        • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 05.01.11, 14:28
          dziewczyny,jak się robi suwaczek??Próbowałam zrobić,ale coś mi nie wychodzi.Co to znaczy,że mam wkleic fragmenty kodu?Gdzie mam je wkleić??Chyba jednak jestem informatyczną debilkąwink
          • anna_sla Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 05.01.11, 18:42
            zmieniło się "polecenie", teraz wpisujesz:
            [ img ] www.suwaczki.com/tickers/bl9cmg7yt4wdd8rh.png [ /img ]
            ale bez spacji, i wygląda tak:
            https://www.suwaczki.com/tickers/bl9cmg7yt4wdd8rh.png
          • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 13.01.11, 19:26
            test suwaczka
            • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 13.01.11, 19:40
              test suwaczka po raz drugi
              • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 13.01.11, 19:41
                i znowu test
                • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 13.01.11, 19:42
                  musze to zrobic
                  • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 13.01.11, 19:45
                    ostatni test
                    • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 13.01.11, 19:50
                      sukces?
                      • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 13.01.11, 19:54
                        ach
                        • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 13.01.11, 19:56
                          wrrr
                          • zandaria03 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 13.01.11, 20:01
                            moze
    • szyszy007 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.01.11, 09:35
      Ja moje blizniaki karmie co 4 godziny odkad skonczyly miesiac teraz maja 3 miesiace i wyglada to tak pierwsze karmienie ok 5:30 - 6 rano po czym odrazu zasypiaja Alanek na pleckach a mala tylko i wylacznie na brzuszku, ok 9-9:30 budzi sie Alanek to go szybko zabieram z pokoju przewijam, przebieram i klade na mate zeby sie troche soba zajal a w tym czasie budzi sie Oliwka tez przebieram przewijam i zabieram sie za karmienie - dwoch naraz (sadzam je w bujaczkach i jade na dwie rece) puzniej troche zabawy i znowu spanko (najczesciej na spacerku) ok godzinki o 14 znowu mleczko, zabawa i spanko nastepne karmienie o 18 po czym mala czasem spi a maly pobawi sie i troche pomarudzi ... ok 20-20:30 kapiel i znowu butelka z troche bardziej wartosciowym mlekiem i spanko Alanek zasypia odrazu a mala trzeba troszke po pupci poklepac ale oboje o 22:30 spia jak kamien i tak do 5:30-6 rano. Mam nadzieje ze jak skoncza te 4 miesiace i wprowadze im jakies kaszki na noc beda spac dluzej ale to sie okaze za miesiac wink
      • bluemka78 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.01.11, 11:14
        No to dziewczyno tylko pozazdroscic smile
    • szyszy007 Re: Miało być coraz łatwiej-a jest coraz gorzej:( 31.01.11, 09:37
      zapomnialam dodac ze maja wypija za kazdym razem po 160ml a maly po 200ml takze z tym nie mam najmniejszych problemow.... puki co wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja