nochalopagus82
03.01.11, 21:01
Dziewczyny!
Mam pytanie:
Odkąd moich chłopacy poszli we wrześniu do przedszkola, mam wrażenie, że "ciągle coś mi dolega".
Najczęściej męczą mnie jakieś kaszle, albo katary. Raz dały o sobie znać zatoki i wjechał antybiotyk

Do tej pory jakoś nie narzekałam na zdrowie- owszem łapałam jakieś sezonowe infekcje, ale teraz to chyba jakieś apogeum osiągam. Ledwo wyleczę katar, to za kilka dni mam kaszel, albo np jelitówka się przyplącze. W listopadzie robiłam sobie badania krwi itp. i ogólnie wyszły bez większych zarzutów. Więc nie wiem o co chodzi. Może to też wina zmiany klimatu- z wilgotnego nadmorskiego, na "syfiasty" warszawski, bo rok temu zamieszkaliśmy w Stolicy...
Sama nie wiem.
A jak jest u Was- czy jak Wasze dzieci poszły do przedszkola to też tak miałyście?