Jestem troche spanikowana...

12.01.11, 10:32
Witam,

kilka dni temu dowiedzialam sie, ze prawdopodobnie jestem w ciazy blizniaczej. Prawdopodobnie, bo na razie ( w 5 tygodniu) bylo widac tylko dwie plamki. 20.01 mam nastepny termin i mam nadzieje, ze bedzie widac juz bicie serca. Zanim zaszlam w ciaze to myslalam, ze bardzo bym chciala miec blznieta, jednak teraz jak wydaje sie to byc bardzo prawdopodobne panikuje. Nie wiem, czy to nie burza hormonow, ale robie sie agresywna (oczywiscie tylko slownie) do domowikow, ciagle placze, ciagle jestem zdenerwowana. Boje sie, ze nie dam rady. Mam corke- 4 lata, maz ciagle w pracy, a w domu tez tylko pracuje. Chcialam miec bardzo drugie dziecko, ale mysl, ze beda dwa, a w sumie 3 mnie przeraza. Czy Wy tez tak mialyscie? Czy to mija? Mam tysiace pytan, a na razie nie moge sie niekogo nic pytac, bo to za wczesnie zeby mowic o ciazy. Musze czekac do 12 tygodnia, a mam wrazenie, ze juz mi brzuch rosnie...w pracy sie pewnie szybcie zorientuja...Czy moze mnie ktos pocieszyc? Dziekuje
    • aiwlyskeram Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 10:51
      kochana ewciu197717 Twoje zachowanie i reakcja jest zupełnie normalna, myślę że większość z nas była spanikowana jak się dowiedziała...ja na pewno tak miałam, nawet przez myśl mi nie przeszło, że możemy mieć bliźniaki, to był prawdziwy szok. Przez pierwszy tydzień cały czas ryczałam, a do tego nikt mnie nie rozumiał bo wszyscy dookoła byli w euforii łącznie z moim mężem. Tak samo jak Ciebie myśl, że będę miała 3 dzieci przerażała mnie(mamy już 20 miesięcznego synka). Aż wstyd się przyznać, ale jadąc na drugie USG miałam nadzieję że okarze się że jest jedno, a druga myśl żeby tylko lekarz nie znalazł trzeciegosmile ale jak zobaczyłam 2 maluszki jak machają rączkami i nóżkami to nie wyobrażam sobie jak mogłoby być tylko jedno. Teraz modlę się, żeby urodziły się jak najpóźniej i były zdrowe, bo to jest najważniejsze. Zobaczysz za kilka tygodni zupełnie inaczej będziesz na to patrzyła. Trzymaj się kochana i pamiętaj, że jesteśmy szczęściarami, bo nie każdy może nosić dwa serduszka pod swoim!!!
      • julka_79 Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 13:27
        Ja miałam podobne odczucia co aiwlyskeram,jak dowiedzialam sie o dwóch pęcherzykach to miałam nadzieję,że jeden się wchłonie do następnej wizyty,bo przerażało mnie posiadanie bliźniąt,gdzie też jedno dziecko już miałam,a mąż pracuje za granicą...Los chciał jednak inaczej i nic się nie wchłonęłowink Niestety pojawiły się inne komplikacje i gdy tylko okazało się,żę mogę i tak jedno z bliźniąt stracić to zaczęłam być zła na siebie za te wszystkie wcześniejsze myśli.Teraz czekam na wyznaczenie terminu cc i modlę się aby wszystko było dobrze-pal licho ten sajgon który będzie później,liczy się tylko zdrowie-dzieci i moje a reszta się jakoś poukłada,a że ciąża bliźniacza na początku przeraża to chyba normalne...ja do tej pory nie wyobrażam sobie jak pcham wózek bliźniaczywink))
    • s_alander Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 10:55
      Przede wszystkim powinnas sie przestac nakrecac bo to naprawde nie pomaga.
      W zasadzie to nie wiesz jeszcze czy to bliznieta czy jedno dziecko wiec po co te nerwy?
      • tansavea Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 11:36
        Kochana, tak jak mowi poprzedniczka nie martw sie na zapas ale jesli sie okaze ze blizniaki to nic tylko sie cieszyc, jestes wyjatkowa noszac je pod sercem, a jesli chodzi o to czy dasz rade - to dasz bo zwyczajnie nie bedziesz miala wyjscia, ja na poczatku bylam zalamana ciaza, ale jak sie dowiedzialam ze blizniaki to wylam ale ze szczescia!!! Bedzie ciezko nie ma co ukrywac ale tylko na poczatku, moje maja 4 miesiace a ja wlasnie sie nudzesmile
        • ewcia197717 Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 13:40
          Dziekuje bardzo za pocieszenie. Twoj post tansavea sprawil, ze nawet sie usmiechnelam na mysl, ze mozna sie nudzic z bliznietami smile.
          Ja mam takie same mysli jak Wy. Z jednej strony mysle, ze moze na nastepnej wizycie bedzie tylko jedno dziecko, ale z drugiej boje sie, ze moge byc np. 3. ALe chyba rzeczywiscie sie nakrecam za bardzo....
        • aiwlyskeram Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 13:43
          miód na moje serce...chcę więcej takich informacji smile smile smile
          • ewcia197717 Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 14:05
            A mozecie mi powiedziec kiedy powiedzialyscie w pracy o ciazy? Z jednej strony lekarze ostrzegaja, zeby sie za wczesnie nie chwalic ( do 12 tygodnia moze byc roznie), ale z drugiej przeciez przed 12 tygdoniem pewnie juz widac, ze sie jest w ciazy...
            • bluemka78 Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 14:23
              U mnie bylo widac dopiero w piatym miesiacu, ze w ogole jestem w ciazy. Nikomu sie nie musisz tlumaczyc, chyba ze chcesz sie pochwalic. Ja jestem na swoim wiec mnie ten problem nie dotyczyl. Co do samych blizniakow, to smiem twierdzic ze czytajac posty innych mam z blizniakami jest latwiej niz z pojedynczym dzieckiem. Jedno ciagle noszone jak tylko "pierdnie" i tak nauczone, a jak jest dwojka to od poczatku dzieciaki sie ucza, ze mama jest jedna, a ich dwoje i nie ma noszenia caly czas. Moje potrafia sie swietnie same zabawic, a jak juz marudza to w bujaczku siedza i gapia jak robie np. obiad. Malo sie je nosi, jedynie przy karmieniu jednej mam problem, ale ona ma refluks wiec to co innego, jak sa dzieci zdrowe to bedzie prosto zobaczysz. Jeszcze majac starszaka bedzie je zabawial dla rozrywki smile
              • ewcia197717 Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 14:35
                nie chwalic sie nie chce, chce jak najdluzej nie mowic. Mam wlasnie taka cicha nadzieje, ze dwojka bedzie sie ze soba bawic. Moja corcia ciagle chce sie ze mna bawic, cos mi pokazywac itd. czasem pobawi sie ca. 30 min sama, ale to wyjatkowo....
                • bweiher Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 15:37
                  Powiedziałam dopiero w 4 miesiącu ciąży. Brzuch miałam mały i przed porodem ludzie którzy nie wiedzieli że będą bliźniaki stukali się w czoło,że niby gdzie ja je mam.Brzuszek mniejszy niż przy pierwszej pojedynczej ciąży ;]
    • ciazniczka Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 17:10
      Ewcia, glowa do gory, jestem o 6 tygoidni bardziej od Ciebie "zaawansowana" wink w blizniaczej ciazy i czulam DOKLADNIE to samo co Ty jeszcze tych kilka tygodni temu. i tak jak inne forumowiczki idac na kolejne usg mialam cicha nadzieje, ze jedno sie wchlonie a trzecie nie ujawni (bylo u mnie podejrzenie trzeciego, ale dzieki Bogu juz nie mawink
      ale sa dwa i po drugim USG wstapily we mnie juz nowe sily i ogrooomnny optymizm, ktory z dnia na dzien narasta.
      to normalne,ze jestes przerazona i troche ta cala sytuacja przytloczona (kazda rozumna kobieta, swiadoma obciazenia w ciazy i po urodzeniu blizniakow powinna chyba tak reagowac, wyjatkiem sa mysle te, ktore dluuuugo staraja sie o posiadanie dzieciaczka...)
      na dodatek masz juz 4 (!!) letnia coreczke, takie dziecko jest juz na pewno troche bardziej samodzielne niz moj roczniak smile poza tym to dziewczynka i jestem pewna, ze bedzie Ci na ile oczywiscie moze pomagala przy opiece nad maluchami (byleby przesadnie nie trakjtowala ich jak laleczkismile

      glowa do gory, za tydzien, dwa burza hormonalna w Twoim organizmie zrobi swoje, Ty sie oswoisz z ta mysla i bedziesz marzyla zeby caly swiat gratulowal Ci tego podwojnego szczescia smile
      ja, choc w sumie poza podwojna owulacja ,mialam na posiadanie blizniakow znikomy wplyw, czuje ze jestem przez to w jakims stopniu wyjatkowa, a moja mama nazywa mnie "boginia plodnosci" smile)))))))))))
      kazdy pomysl jest dobry,zeby wyjsc z dolkasmile

      glowa do gory!
    • tesska Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 19:23
      Normalnie jak czytałam twój post ewcia197717, to myślałam, że czytam swój, choć takiego nie napisałam, ale sytuacja bardzo podobna.... Powiem, Ci daj sobie czas, zaczekaj ze wszystkim, bądź dla siebie wyrozumiała. Myśli będą różne, ale z czasem dojdziesz do siebie i znajdziesz plusy, mimo że teraz ich nie widać. Trzymam kciuki.
    • tansavea Re: Jestem troche spanikowana... 12.01.11, 19:41
      Tu jest nas iwecej tych zapakowanych i rozpakowanych trojpakow i zdarzaja sie czteropaki wiec zapraszam do dzielenia sie podwojnymi problemami i radosciami !!! www.babyboom.pl/forum/mamusie-blizniat-trojaczkow-i-f329/
    • anna_sla Re: Jestem troche spanikowana... 13.01.11, 00:01
      To czy dasz radę to zobaczysz później, nie będziesz wiedziała jeśli nie spróbujesz wink Najgorsze jest to, że najpierw musisz przejść przez tą ciążę. Hormony będą szalały jak opętane big_grinbig_grin Przynajmniej ja tak miałam, też byłam dość agresywna, impulsywna, raz wyłam raz się śmiałam. Przy pierwszej ciąży nie rozumiałam co to znaczy hormony ciążowe i śmiać mi się chciało z tych co to nie kontrolują się rozumem szaleją i np. męża w środku nocy wysyłają po lody, arbuza tudzież co innego... Ja myślałam kiedyś, że pobiję swojego jak nie chciał pójść po hamburgera o 21:30!! big_grin

      Pamiętaj, że nie nauczysz się niczego zanim dzieci się nie urodzą. Możesz poczytać, poplanować, ale tak naprawdę dopiero jak będziesz miała już te dwa dodatkowe egzemplarze będziesz uczyła się wszystkiego. Popełnisz mnóstwo błędów, to normalne, nie da się nie popełnić, no może gdybyś urodziła kolejną parę bliźniąt to może wtedy nie popełniłabyś żadnego tongue_out po nauce na pierwszej parze wink

      Moja córka miała 2 lata jak urodziłam dwóch chłopców..
      • kosmo78 Re: Jestem troche spanikowana... 13.01.11, 09:17
        U mnie poziom spanikowania rośnie wraz z tygodniami ciąży. Jestem trochę po połowie i potrafię obudzić się rano zlana potem. Na początku bardzo się ucieszyłam z bliźniaków, chociaż mąż długo się oswajał z tą myślą . Mamy już dwójkę dzieci i trochę mi zajęło namówienie go na trzecie smile Daj sobie troche czasu na oswojenie się z myślą o dwójeczce, a później na pewno będzie fantastycznie wink ( przynajmniej tak piszą bliźniakowe mamy na tym forum)
        • ewcia197717 Re: Jestem troche spanikowana... 13.01.11, 10:23
          Dziekuje Wam bardzo, to naprawde pomaga, jak sie czyta, ze sie nie jest sama w takiej sytuacji...W tej chwili moge o tym rozmawiac tylko z mezem (bo tylko on wie), ale kobiety maja jednak troche inny punkt widzenia w takich sytuacjach.
          W pierwszej ciazy czulam sie swietnie, zednych zachcianek, zadnych humorow, a teraz czuje sie bardzo labilbnie..najlepiej tylko spac albo plakac. Plakac dla samego plakania wzglednie uzalania sie nad soba...a to dopiero poczatek....
    • mamakubusia9 Re: Jestem troche spanikowana... 13.01.11, 23:07
      Też byłam spanikowana jak się dowiedziałam na usg, że bede miała blizniaki. Spanikowana to w sumie za słabo powiedziane, ja byłam przerażona i przepłakałam pare tygodni. Miałam już syna, chciałam jeszcze jedno dziecko, a tu BONUS.
      Teraz nie zamieniłabym ich na pojedyncze dziecko choć przeszliśmy i przechodzimy z nimi bardzo wiele, ale kocham ich nad życie. Przy bliźniakach jest strasznie dużo roboty i to wcale nie na początku, tylko pozniej jest o wiele trudniej. Ale wszystko mozna opanować, a te chwile radości i ich uśmiechy wszystko wynagradzają.
      Masz już duża córkę, napewno troszeczke Ci pomoże, wiec się nie martw, bedzie dobrze!
      • pitpitu Re: Jestem troche spanikowana... 13.01.11, 23:41
        dokładnie miesiąc temu pisałam podobnego postasmile))) też byłam przerażona, zszokowana. Bardziej się bałam i strach zabrał mi cała radośc z ciąży. Bałam się wszystkiego.. O to jak sobie poradzę, jak się zmieścimy w naszym mieszkaniu, jak finansowo damy radę, jak rodzina przyjmie tę wiadomość i wreszcie jak zniosę ciążę i czy dzieci zdrowe itd itd. Teraz jestem po usg genetycznym w 12 tygodniu i wreszcie się zaczełam cieszyćsmile)) Ktoś tu powiedział że bliźnięta trafiają się wyjątkowym rodzicom więc gratulacje!!! A dziś moja koleżanka mi powiedziała że jak nam niebiosa zesłały tyle dzieci to i pieniądze się znajdą smile))) Mi ciągle nie mieści się że będę miałą w sumie trójkę dzieci ( mam córę 11 letnią) bo nigdy takiegi scenariusza nie brałam pod uwagę ale innej wersji już sobie nie wyobrażam i ...wstyd mi dzisiaj że miesiac temu chciałam żeby się okazało że jedno się wchłonie....będzie ciężko ale wesoło- takie sobie wymyśłiłam mottosmile))) Powodzenia
        • ewcia197717 Re: Jestem troche spanikowana... 21.01.11, 08:36
          W miedzyczasie minely 2 tygodnie od kiedy dowiedzialam sie, ze bede mama blizniakow. Wczoraj bylam na USG i bylo widac juz bijace serduszka. Byl to 7 tydzien +1 dzien. Jedno dziecko wg pomiaru jest w 7+1 (10,5mm), drugie 6+6 (7,5mm). Zaczynam sie juz powoli oswajac z mysla o dwoch, zwlaszcza jak sie widzi te bijace serduszka smile.
          Mam do Was jeszcze jedno pytanie: czy wasze dolegliwosci ciazowe sa bardziej nasilone niz w ciazy pojedynczej, czy to nie ma znaczenia? W pierwszej ciazy nie mialam zadnych mdlosci, a teraz mam je codziennie, jestem tez straszliwie spiaca. Pozdrawiam Was serdecznie.
          • anna_sla Re: Jestem troche spanikowana... 21.01.11, 22:32
            oj tak.. padałam wszędzie i o każdej porze. Potrafiłam zasnąć podczas zabaw z córką, które ze względu na moje problemy ciążowe odbywały się na leżąco. Dobrze, że córcię mam kochaną, bo nie oddalała się ode mnie i jeszcze czasem sama się kładła i zasypiała obok..
            • kajuda Re: Jestem troche spanikowana... 27.01.11, 13:17
              Podstawą jest podejście ja kiedy sie dowiedziałam że jestem w ciąży wielka radość, (córka 8 lat i przez 9 miesięcy starania o drugie dziecko )ale około 10 tygodnia okazało się że to ciąża bliźniacza. Najpierw szok, płacz ale potem nastawiłam się bardzo pozytwnie i dzięki temu prztrwałam całą ciąże . Poród 37 tc Maja 2950, a Emilka 2500. Dzięki mojemu podejściu radzę sobie z maluchami maja około 2 mieisęcy i sama nie mogę uwierzyć jest poprostu cudownie. Przyznam że wielką pomocą okazała się moja starsza córcia i to mnie jeszcze bardziej uskrzydla smile). Pozdrawiam i trzymam kciuki
    • szyszy007 Re: Jestem troche spanikowana... 31.01.11, 09:23
      Jak sie dowiedzialam ze beda blizniaki zanioslam sie od placzu i sama nie wiem czy wtedy to bylo ze szczescia czy ze zdenerwowaniasmile Burza hormonow jest jak najbardziej naturalna (ja to myslalam ze moj chlopak mnie zostawi - taka bylam wredna) dopiero pod koniec ciazy sie uspokoilam odrobine... Dasz sobie swietnie rade zobaczyszsmile)) co do brzucha to tez wyskoczyl mi niemalze odrazu wtedy juz stwierdzilam ze albo za duzo jem albo mam blizniaki i pierwsze usg potwierdzilo ze Bog obdarowal mnie podwojnym szczesciemsmile)) Jesli masz blizniaki to nie powod zeby sie zamartwiac tylko zeby sie podwojnie cieszyc!!! smile)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja