Potrzebuję trochę optymizmu i dobrego słowa...

31.01.11, 12:47
Mam do Was pytanie, jak po np. urlopie wychowawczym, po dłuższym siedzeniu w domu (2-3 lata), udało Wam się znaleźć pracę? Ja niestety po macierzyńskim usłyszałam :"chyba nie sądziłaś, że ktoś tu na Ciebie tyle czasu będzie czekał". Nie będę opisywać szczegółów, bo nad rozlanym mlekiem i chamstwem nie ma co płakać. Ciekawi mnie tylko jak sobie poradziłyście po takiej przerwie. Ja dopiero się szykuję na powrót ale już na samą myśl o rozmowach kwalifikacyjnych ciarki przechodzą mnie po plecach. Napiszcie, że czasem się to udaje, proszę... Patrząc na oferty pracy w mojej miejscowości (a raczej ich brak), to zastanawiam się co będzie dalej. Mam wyzsze ekonomiczne, kursy, kilka lat pracy w zawodzie, ale czuję się jakbym znalazła się na dnie z którego ciężko się odbić. Napiszcie proszę jak było na rozmowach, może jakieś trafne rady?
    • zdunia1979 Re: Potrzebuję trochę optymizmu i dobrego słowa.. 31.01.11, 22:28
      Witaj! Ja z dobrym słowem i dużą dawką optymizmu smilesmilesmile Moja sytuacja jest inna, wróciłam do pracy od razu po macierzyńskim. Pracuję w szkole więc nie było z niczym problemu, ale za to ty byłaś ze swoimi maluchami dłużej. Dałaś im to co można najcenniejszego. A teraz czas wziąć się w garść i ruszać na przód. Nie zniechęcaj się "głupim" szefem, który nie ma pojęcia o co chodzi. W końcu jemu dzieci pewnie urodziła i wychowuje żona smile więc ten temat ma załatwiony smile. Na pewno warto o siebie zadbać :fryzjer, ładne, eleganckie ubranko. Nie ma co się oszukiwać, ale dla potencjalnego szefa nasz wygląda się liczy. Zrób rachunek sumienia co potrafisz i chwal się tym na rozmowie kwalifikacyjnej. Może już skorzystałaś , ale dużo ogłoszeń jest na portalach o pracę, spróbuj tam poszukać. Mam wokół siebie kilka koleżanek, które opiekują się długo dziećmi. Jedna nie mogąc znaleźć pracy korzystała z super kursów dla bezrobotnych, zrobiła komputerowy i jeszcze coś ekonomicznego.

      Ja w Ciebie wierzę i jestem pewna, że sobie poradzisz! W końcu dałaś radę bliźniakom, więc cała reszta to pikuś smile
      • julka_79 Re: Potrzebuję trochę optymizmu i dobrego słowa.. 01.02.11, 11:42
        W końcu dałaś radę bliźniakom, więc cała reszta to pikuś smile

        Dobrze napisane,zawsze mozesz to wykorzystac ubiegajac sie o nowa posade-kto da Ci rade,a we wszystko,jak i w macierzynstwo trzeba sie troche wdrozyc.Reszta to kwestia dobrej organizacji,a kto ją posiadl lepiej jak nie Ty-bliźniacza mama!!!

    • azkk Re: Potrzebuję trochę optymizmu i dobrego słowa.. 01.02.11, 16:06
      A ja szukam już pracy od listopada 2010 roku i nic...Jestem ta całą sytuacją załamana...Szukam, chodzę na rozmowy i NIC! Po trzech latach zajmowania się córkami marzę o tym aby pracować, mieć życie zawodowe...Oj, ciężko mi...
      • 50mycha Re: Potrzebuję trochę optymizmu i dobrego słowa.. 02.02.11, 14:33
        Dzięki dziewczyny, ale rozglądając się po ofertach to mam wrażenie, że zajmowanie się bliźniakami to Pikuśwink! azkk wiem, jak to jest bo sama szukam i tragedia. Dobrze, że chociaż Cię na rozmowy zapraszają, bo ja jeszcze nigdzie nie byłam a już wysłałam parę ofert. Teraz jeszcze i tak pewnie miałabym problem co z chłopcami, bo maja 2 lata, babcie niedyspozycyjne, zobaczymy co z przedszkolem będzie. Tak się wstepnie rozglądam, może gdyby coś się dobrego trafiło, to wtedy bym kombinowała, ale dosłownie nic. Rozmowy rekrutacyjne mnie dobijają. Testy psychologiczne, rozmowy z psychologami i etc.. Czytam u mnie na forum, że jeśli się nie ma niestety "szerokich pleców" to porażka. No, ja takimi nie dysponuję. Jak tu się nie łamać i jakoś to przetrwać... Też marzę o powrocie do pracy i strasznie zazdroszczę tym którym się to udało, że w ogóle miały gdzie wrócić , miały z kim zostawić swoje kruszynki i jakoś to sobie już ładnie poukładały.
    • zdunia1979 Re: Potrzebuję trochę optymizmu i dobrego słowa.. 02.02.11, 19:27
      Ja wróciłam po macierzyńskim a chłopcy zostali z nianią. Udało nam się znaleźć cudowną kobietę, dzieci ją uwielbiają. A praca to trochę oddechu od domowych prac smile Pomijam oczywiście kwestie finansowe, ale to oczywiste smile
      • szpil_a27 Re: Potrzebuję trochę optymizmu i dobrego słowa.. 03.02.11, 19:59
        Coś optymistycznego.....no cóż, ja do poprzedniej pracy nie miałam po co wracać, uznali że nie będę dyspozycyjna ( córa teraz 5, chłopcy 3,5). Pierwszą pracę znalazłam jak chłopcy mieli prawie dwa latka, nie był to szczyt moich marzeń ale wyszłam z domu, pokazałam że dam radę i szukałam dalej, po roku udało się. Pierwszy szok to rozmowa kwalifikacyjna, pierwszy raz ktoś się cieszył(autentycznie) że mam dzieci i to tyle!!! I jak jeszcze powiedziałam że przez ostatni rok pracy ani jednego dnia zwolnienia to usta pootwierali :o !!!I pracuję tam do dziś, jest super, nikt krzywo nie patrzy, jak potrzebuję wolne to dostaję, wszyscy nie mogą się nadziwić że ja, mama trójki dzieci, codziennie zadbana, umalowana, zawsze na miejscu. No i na studia jeszcze udało mi się pójść, więc dziewczyny jest szansa, trzeba być cierpliwości i wiary że się uda smilePowodzenia
        • zdunia1979 Szpi a 27 03.02.11, 20:10
          Patrząc na zdjęcia to córcia chyba jest dyrektorkąsmile Rządzi chłopakami ? Cudne dzieciaki smile smile smile
          • 50mycha Re: Szpi a 27 04.02.11, 18:47
            szpil to super! to naprawde pocieszajace. Zdunia popieram jeśli chodzi o zdjęcia, aż zatęskniłam za takimi ślicznymi małymi bobaskami!!! Kiedy to zleciało! Najpierw człowiek narzeka, że ciężko, a potem brak tych obślinionych, ulewających,roześmianych pyszczków! pozdrawiam Was i czekam na jeszcze więcej optymizmu!
            • zdunia1979 Mycha 50 05.02.11, 11:24
              Wysyłam kolejną porcję optymizmu dla Ciebie smile smile smile

              Ściskam mocno!!!!!!
    • domi654 Re: Potrzebuję trochę optymizmu i dobrego słowa.. 07.03.11, 07:19
      ja bym chciała zmienić pracę, ale boję się, że każdy pracodawca który usłyszy , że mam trójkę dzieci od razu mi podziękuje. Kobiety mają zdecydowanie gorzej. Niezrozumiałe to dla mnie jest, ta dyskryminacja, przecież nikt nie pyta się faceta na rozmowie czy przypadkiem nie będzie brał zwolnień na dzieci albo czy czasem nie wychowuje samotnie dzieci itd
    • 50mycha Re: Potrzebuję trochę optymizmu i dobrego słowa.. 08.03.11, 14:40
      Słuchajcie kochane, UDAŁO MI SIĘ!!! Mam pracę! Narazie na pół etatu, ale w budżetówce i bez dojazdów-10 min. piechotką! Zdałam egzaminy (cudem chyba) i się dostałam. poza tym byłam na jeszcze jednej rozmowie i ku mojemu zdziwieniu ani na jednej ani na drugiej rozmowie nie pytano mnie o dzieci, czy mam je z kim zostawić itd. Kiedy powiedziałam, że mam ponad 2 letnią przerwę w pracy to na nikim nie wywarło to większego wrażenia. To dla mnie naprawdę cud, bo spodziewałam sie dyskryminacji na samym poczatku rozmowy. Teraz muszę tylko reszte sobie pokładać i chyba wreszcie zacząć ''normalnie żyć"!!!! Wróce do ludzi!!! Dzięki za dobre fluidki kochane, były mi bardzo potrzebnewink Pozdrawiam i życzę powodzenia innym szukającymsmile
      • mika324 Re: dla pocieszenia mamy wracające/ można wrócic 09.03.11, 10:32
        Mi dla odmiany, po łącznie trzech latach macierzyńsko-wychowawcz. udało wrócić do pracy, poprzedniej bez problemów, firma prywatna, byłam bardzo miło zaskoczona, że jeszcze takie są , które przyjmują mamy po tak długiej przerwie.Pracuję już pół roku, wróciłam od września, nie byłam jeszcze na żadnym zwolnieniu na dzieci.Dzieci oczywiście chorują, ale mieliśmy świadomośc, tego ,że wracam ,dlatego mąż zostawił sobie połowę urlopu, na wszelki wypadek na chorowanie, ja także z każdym miesiącem nabywam nowy urlop, babć do pomocy nie mamy, ale da się wszystko połączyc, wprawdzie na wariata i jest ciężko, ale da się i najwazniejsze nie robic z siebie sieroty, dbać o siebie wizualnie i nie narzekać , ponieważ wtedy stwarzamy wrażenie , że radzimy sobie.Ja w pracy mam energii ,za trzy osoby, chociaż de facto jestem tak cholernie zmęczona fizycznie.Chwil wolnych także nie mam dla siebie w ogóle, ale cieszę się że ktos mimo wszystko dał mi szanse, chociaż szczerze mówiąc, nie liczyłam na nią Pozdrawiam smile
Pełna wersja