ewikowa
14.05.11, 16:15
witam was
Jestem mama 4,5 letniej coreczki i wlasnie wczoraj na rutynowej wizycie dowiedzialam sie, ze o ile dobrze wszystko pojdzie, to bedziemy mieli blizniaki. Jest to moja 4 ciaza - pierwsza poronilam w 20tyg z powodu niewydolnosci szyjki. Druga ciaza - mialam zalozony pessar ale w 20 tyg otworzylo sie ujscie wewnetrzne i z takim rozwarciem dolezalam calkowicie plackiem w szpitalu i urodzilam coreczke 35i5tc.kolejna ciaze poronilam w 10tyg (tez pojedyncza) no i teraz jestem w 10tyg z blizniakami...czeka mnie szew i pessar i znow lezenie (tyle ze w domu z kolezankami poloznymi - poznane podczas ostatniego pobytu 16 tygodniowym w szpitalu) ktore beda mi kroplowki podlaczaly jesli bedzie taka potrzeba.
Jestem jak narazie przerazona sytuacja i wiem, ze jeszcze te kilka tygodni wszystko jest mozliwe. Ale tez wiem, ze jakos sobie damy rade (no moze jakies wieksze mieszkanie by sie przydalo a juz nie mowiac o samochodzie!

)
Czy jest tutaj ktoras z mam ktora pomimo niewydolnosci szyjki donosila ciaze do 'godziwego' tygodnia - juz 34 by mnie w tym momencie zadowolilo