Jedno budzi drugie

12.10.04, 15:54
Cześć dziewczyny,mam problem.Moje blizniaki mają po trzy tygodnie i śpią w
jednym pokoju.Kiedy w nocy jedno płacze,zaraz budzi drugie i podwójny
problem.Chciałabym aby spały razem,ale to już któraś nieprzespana noc z
rzędu.Może powinnam rozdzielić dzieci???A jak wy robiłyście?

Mamakasia i maluchy
    • ewa2003 Re: Jedno budzi drugie 12.10.04, 16:02
      Witam serdecznie!
      Moje maluszki (1,5 roczku) spały razem do skończenia 6 m-cy. Wtedy jeden
      zachorował i tak się darł(!) że nie dał spać drugiemu. W tak męczyliśmy się
      przez rok. Rozdzieleni w innym pokojach, z jednym spał mąż a z drugim ja. I tak
      ciągle chodziliśmy niewyspani. I się wkurzyłam!! i to porządnie....... Kilka
      dni temu postanowiłam położyć ich razem w pokoiku. Niech się dzieje wola
      nieba... I popłakują - ja im zamykam buźkę buteleczka i o dziwo NIE BUDZĄ SIĘ
      NAWZAJEM!!!! Jeżeli mocno śpi - to nic mu nie jest. I teraz żałuję że od
      początku nie spały razem. Przynajmniej na zmianę z mężem byśmy się wysypiali...
      Mam nadzieję, że tak juz zostanie i nie będzę musiała ich rozdzielać.

      Pozdrawiam cieplutko
      Ewa
    • mamakasia5 Re: Jedno budzi drugie 12.10.04, 16:11
      Dzięki Ewa.W końcu to brat z siostrą i powinni spać razem.Spróbujemy na
      zasadzie:Raz jedno śpi,raz drugie.Dzisiaj czuwam ja bo mąż idzie jutro do
      pracysmile

      Pozdrawiam ?Mamakasia i maluszki
    • aja4 Re: Jedno budzi drugie 12.10.04, 17:10
      my rozdzieliliśmy chłopczyk śpi z tatą w jednym a córeńka z mamą w drugim pokoju
    • anjaa13 Re: Jedno budzi drugie 12.10.04, 19:21
      a moje spia razeczasami z nami w lozku czasami w swoich lozeczkach(jedno obok
      drugiego) i nie budza sie na wzajem.
      Owszem zdarza sie ze placza razem ale wynika to bardziej z faktu iz sa glodni w
      tej samej chwilismile a wtedy rak mi brakujetongue_out
      pozdrawiam
      Ania
    • madziamarzec Re: Jedno budzi drugie 13.10.04, 08:53

      Droga Kasiu! z jednej strony trochę mnie to dziwi, ale z drugiej mniej. Jak
      moje dzieciaczki były takie małe, to Domiś miał dwa lata i ich nie budziły jego
      dzikie wrzaski, a spokojny, to on nigdy nie był. Do dziś, jak Dominik w nocy
      będzie się darł, to bliźniaki się sporadycznie obudzą.
      Ale z bliźniakami było tak, jak się obudził jeden, no to go do cyca. I wtedy,
      jak już ten pierwszy jadł (przestawał płakać) budził się drugi. I nie było
      znaczenia, czy noc, czy dzień. To była reguła. I to nie miało znaczenia, w
      którym pokoju dzieci spały. Łóżeczka dzieci wynieśliśmy, jak dzieci miłąy pół
      roku to małego pokoiku, ale czasem w nocy ja przechodziłam to tego pokoiku spać
      na narożnik.
      Teraz jak mieszkamy u rodziców, to wszyscy w jednym pokoju. Ale chyba dzieci
      nareszcie śpią.

      Madzia: mama Domisia(06.2001) Jasia i Tusia (07.2003)
    • mamakasia5 Re: Jedno budzi drugie 13.10.04, 12:33
      Dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi.Na razie jest tak:Ja śpię z małą w
      naszym łóżku,a mąż z Małym, w salonie.Trochę ucierpią na tym nasze małżeńskie
      stosunki,ale czego się nie robi dla dzieci smile Może kiedyś przestaną się
      nawzajem budzić...
    • kredka-szpila Re: Jedno budzi drugie 13.10.04, 19:29
      A u nas było tak:
      dziewczynki od samego początku spały razem w jednym łóżeczku, zdarzało sie
      czasami że jedna budziła drugą.Na szczęście sporadycznie.Do dnia dzisiejszego
      laski śpią w kojcu(tzn. łóżeczku turystycznym) w naszym pokoju, a popołudniową
      drzemkę mają u siebie w pokoju w odzielnych łóżeczkach.Czasami sie zdarza że
      Zuzia budzi Zosię ale Zośka to urodzony śpioch (po mamusi) i zasypia po
      uspokojeniu Zuzki.Tylko się zastanawiam czasami czy mogłabym je na noc zostawić
      u siebie w pokoju??Bo pamiętam jak miałam problem z Matikiem kiedy się
      przeprowadziliśmy do swojego mieszkanka.Za żadne skarby świata nie chciał
      nocować u siebie.
    • mamakasia5 Re: Jedno budzi drugie 14.10.04, 12:20
      Moje dzieci mają dość słaby sen.Zdarza się że budzi je mocny wiatr.Cały czas
      próbujemy nauczyć ja spać razem.Nasz rekord przespania nocy:4 i pół godziny.
      Ratuje mnie tylko mocna kawa.Zabawne,przed ciążą piłam tylko słabiutką kawkę z
      cukrem i mleczkiem,a teraz sypie więcej kawy niż leję wody.Mąż radzi mi
      przestać karmić.Chyba go posłucham.W końcu to niezdrowo dla dzieci.

      Ściskam wszystkie mamy z maluchami. Mamakasia i maluszki
      • mygda Re: do kredka-szpila 14.10.04, 17:38
        przepraszam za moje pytanie ale nie daje mi spokoju wink
        czy Twoj synek urodzil sie we wrzesniu 2003 r?
        nie pomylilas roku?


        • kredka-szpila Re: do kredka-szpila 14.10.04, 20:15
          Mygda nie nie pomyliłam roku mój Mateusz ma 11 lat,ja 30.A dlaczego pytasz??
          Za duża różnica wieku??
          • mygda Re: do kredka-szpila 15.10.04, 15:42
            matko to ja juz zglupialam wink)))))))))
            no bi jesli sie urodzil w 2003 to ma ......1 rok a nie 11 lat smile))))

            czy ja zle licze?
          • mygda Re: do kredka-szpila 15.10.04, 15:47
            moze jeszcze raz smile
            w podpisie masz podane ze synek jest z wrzesnia 2003 r
            czyli ma roczek....

            ?????
            a spytalam bo jesli by tak bylo to blizniaki sa tylko mlodsze o 8 miesiecy
            a to ..bardzo malo wink
            • kredka-szpila Re: do kredka-szpila 15.10.04, 18:42
              No tak rzeczywiściesmile ale jestem zakręcona.
              Dziękuje ci bardzosmile
              Postaram sie to szybko naprawić.
              Pozdrawiam pa
    • betty_r Re: Jedno budzi drugie 15.10.04, 21:29
      A moje dzieciaki mają prawie 5 miesięcy i od początku śpią w jednym pokoju.
      Jakiś miesiąc, półtora spali w jednym łóżeczku, teraz każde w swoim. I nie budzą
      się. Tak jak napisała to już któraś z dziewczyn, czasami budzą się razem, ale to
      wynika z tego, że obydwoje są głodni równocześnie-na szczęście dość rzadkosmile
      I nie wyobrażam sobie, co by się musiało dziać, żebym spała nie z moim mężem,a z
      którymś z dzieci.Tej przyjemności, to ja sobie nie dam odebraćsmile Tylko w dzień
      czasami, kiedy nie kładą się rownocześnie, to zdarza mi sie kłaść ich w różnych
      pokojach. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja