Kto planowal lub planuje cc???

16.05.05, 10:54
Dziewczyny coraz czesciej mysle o planowanej cc. Bede miala blizniaki wiec
prawdobodobienstwo cc jest bardzo duze. Dlatego sie zastanawiam czy od razu
nie zdycydowac sie na cc a nie czekac i meczyc sie a potem i tak zrobia mi
cc. Jak myslicie? Czy wy tez stalyscie przed takim dylematem. Jak sie
czulyscie bo cc? Piszcie wszystko. Z gory dziekuje.
marcia
    • nadiusza Re: Kto planowal lub planuje cc??? 16.05.05, 11:10
      Cześć. Mi lekarz powiedział już na samym początku ciąży, że będzie cesarka.. i
      ja się ucieszyłam, bo po tym co przeczytałam o możliwych komplikacjach w
      trakcie naturalnego (tzn. np. przedwczesne odklejanie się łożyska) wolałabym
      nie ryzykować.. Mój gin powiedział, że ponieważ to pierwsza ciąża i do tego
      bliźniacza to w dzisiejszych czasach jest dla mnie i dla dzieci bezpieczniej
      rodzić przez cc.. nie każdy się pewnie z tym zgodzi ale całe szczęście ja i mój
      ginekolog jesteśmy w tej kwestii jednomyślni.. Pozdrawiam!
      • marcia81 Re: Kto planowal lub planuje cc??? 16.05.05, 11:21
        No wlasnie moj gin tez mi powiedzial ze na 90% bede miala cc, bo jestem drobna
        i to jest moja pierwsza ciaza. Zreszta tak jak napisalas przy takiej ciazy
        istnieje wieksze ryzyko porodu naturalnego. Zastanawiam sie tylko czy od razu
        nie zalatwic sobie cc u niego lub innego lekarza. Zeby miec swiety spokoj.
        Ciekawa jestem ile to kosztuje i czy moze byc maz przy cc. Jak cos wiesz to
        napisz.
    • madziamarzec Re: Kto planowal lub planuje cc??? 16.05.05, 11:10
      Ja planowałam sobie poród naturalny. Tylko że z planami to nic nie wychodzi, bo
      okazało się, że położenie dzieci było poprzeczne (obu) i z uwagi na mój stan
      zdrowia potrzebna była cesarka.
      • bbas Re: Kto planowal lub planuje cc??? 16.05.05, 19:02
        A ja nie polecam cc. Oczywiście wiadomo, że jeżeli chodzi i zdrowie dzieciaków,
        to nie ma dyskusji.
        Mam porównanie, bo pierwsze dwie córki urodziłam normalnie, a bliźniaczki przez
        cc. I następnego dnia po cięciu, na obchodzie z rana pytanie mojego gina -
        którego przez pół ciąży nękałam pytaniami czy lepiej rodzić czy miec cc - co
        jest lepsze, czy cc czy poróc naturalny odpowiedziałam, że wolałabym urodzić
        troje normalnie niż mieć jedno cięcie!
        A decyzja o cięciu została podjęta dopiero wtedy jak pojechałam do szpitala ze
        skurczami, po USG, bo do końca nie było wiadomo, jak małe są ułożone. Justyśka
        do ostatniego dnia wojowała. I rezultat był taki, że pierwsza siedziała
        dostojnie na pupci Martusia, a gdzieś ponad nią, pod moimi żeberkami wojowała
        Justysia. Więc nie było wątpliwości, cięcie i już.
        Ale dochodziłam do siebie strasznie długo. Nie polecam!!! Ale to oczywiście
        indywidulana sprawa!
        pozdrawaim
        Basia
        mama 4 lasek
    • nadiusza Re: Kto planowal lub planuje cc??? 16.05.05, 20:26
      jeśli chodzi o załatwiane cc to nie mam pojęcia.. nigdy w życiu w szpitalu nie
      byłam (oprócz tego jednego razu gdy się rodziłam, ale tego nie liczę.. wink) ale
      słyszałam że to kosztuje jakieś 500 zł.. może to bujda.. nie wiem.. słyszałam
      też że ZZO też kosztuje (ale nie wiem ile) -mnie to trochę dziwi, ale dzięki
      tym naszym reformom to dużo jest zadziwiających rzeczy.. może bardziej
      doświadczone dziewczyny coś pomogą..
    • aditi_00 Re: Kto planowal lub planuje cc??? 17.05.05, 10:03
      Czesc,
      Prawdopodobnie moje bliźniaki też przyjdą na świat przez CC. Rozmawiałam z
      trzema lekarzami i każdy jak na razie doradza CC.
      Marcia81 jestesmy na podobnym etapie ciąży - między nami jest 4 dni różnicy wink
      Jak się czujecie ?

      Pozdrawiam
      Aditi
      • marcia81 Re: Kto planowal lub planuje cc??? 17.05.05, 10:44
        A witam smile))
        My czujemy sie dobrze, wczoraj mialam usg i z moimi maluszkami wszystko w
        porzadku. Kopia, skacza, wierzgaja nozkami i raczkami. Widok nieziemski smile))
        Brzuszek tez juz urosl i jest zauwazany. Wiec w stare spodnie sie nie mieszcze,
        narazie przytylam tylko 2kg, ale to nie potrwa dlugo bo mam wilczy apetyt smile))
        Zadnych nudnosci i wymiotow nie mialam, w sumie moge powiedziec ze moja ciaza
        przebiega bez objawowo.
        A wy jak sie czujecie??? Jak duze sa twoje maluszki?

        Pozdrawiam
        marcia
        • aditi_00 Re: Kto planowal lub planuje cc??? 17.05.05, 13:02
          Na usg w zeszłym tygodniu maluchy miały prawie 5 cm smile)) Wszystko było ok -
          przezierność, kość nosowa, itd. I faktycznie widok nieziemski wink

          Co do mnie to czuję się dobrze. Mdłości a owszem miałam i miewam ale na
          szczęście rzadko kończą się spotkaniem z kibelkiem wink Co do wagi - to raczej w
          miejscu. Choć na ostatniej wizycie podskoczyło 1 kg ale teraz jak ważyłam się
          to już gdzieś tego kg wcieło wink
          Brzuszek lekko też się pojawił i zakupiłam już nawet spodnie ciążowe - bo
          wszystkie moje były za ciasne smile)

          Oby bezproblemowo było tak dalej smile

          Pozdrawiam ciepło
          Aditi
          • assao Re: Kto planowal lub planuje cc??? 17.05.05, 17:49
            Czesc! Ja rodzilam syna naturalnie i porod wspominam bardzo miło: Zero
            komplikacji, nieopisane uczucie szczescia. Przez ciecie natomiast urodzilam
            coreczki i operacje ta wspominam koszmarnie. Dlugo dochodzilam do siebie, wdala
            sie infekcja rany, wiec 2 krotnie mialam perforacje i saczki. Szczerze nie
            polecam. Wiem, ze te rzeczy trzeba rozpatrywac bardzo indywidualnie. Niemniej
            ja od początku ciązy blizniaczej obstawalam przy porodzie silami natury i moje
            doswiadczenia podczas tych 2 porodów pokazaly, ze mialam racje. Mam jednak
            kolezanke, które po 24h bolesnych skurczy i niepostpujacym rozwarciu przy 1szej
            ciazy, teraz na pewno zdecyduje sie na cesarke. Mysle jednak, ze jesli nie ma
            przeciwskazan, to moze warto sprobowac wlasnych sil? A z lekarzem byc umowionym
            tak na wszelki wypadekwink Pozdrawiam i trzymam kciuki!smile
Pełna wersja