gosiamazur1
12.07.05, 19:36
Moje dzieci pzrestały jeść. Syn jeszcze jest ok- ten jego brak apetytu jest
od niedawna i moze to żabki ale waży 8250 ,ma 71 cm. Generalnie silne z niego
chłopisko jak na wcześniaka z waga ur. 2250. Teraz maja 6,5 miecha.
Za to z Ania - córką mam problem nie lada. Mała je najwyżej 100 -120 ml mleka
i to najwyżej 5 razy dziennnie. Histeria pzry pzreciarach i zupkach (zreszta
Michaś to samo)
Mała waży 6890 i ma 68 cm. Waga ur. 1550. Wiem ze niby waga jak na tę porę
jest ok, ale nie drgneła od miesiąca.
Zrobiłam badania. Krew i mocz ok.
Nowa lekarka posawiła na nietolerancje białka i zmieniała mleko na Humanę SL.
W nocy śpią cudnie. Przesypiają od 21,22 do 6,7 .
Mała w dodatku jest leniwa. Mleko musi samo lecieć bez wysiłku. Efekt jest
taki że robimy dzury w smoczkach i znaczymy które jest mleko córki a które
syna.
Pomału czuję że wariuje. Czsami mam myśli żeby spakowac manatki i wynieść się
gdzieś - a potem WIELKIE- wyrzuty sumienia.
Bo pzrecież kocham ich jak nikogo dotąd.
Pewnie byłoby mi lżej gdzyby ktoś mi pomógł, niestety musimy sobie radzić
sami.Teściwie to już staruszkowie, moja mama nie żyje a tata mieszka w USAz
siostra.
ale sie naużalałam. Sorry za pzrydługi post.
Pozdrawiam Gosia