Drugi pośladkowo-czy naturalnie???

05.09.05, 21:47
Witam,
Czy któraś z Was rodziła naturalnie, jeśli drugie dziecko ułożone było
pośladkowo? Jestem w 34 tc i lekarz nadal utrzymuje, że mogę rodzić
naturalnie. Okropnie się boję czy z drugą dzidzią będzie wszystko w porządku.
Pierwszego synka urodziłam naturalnie i niestety potem musiałam rehabilitować
(porażenie splotu barkowego). Co prawda był duży (4300g), a teraz chłopaki nie
zapowiadają się tak imponująco, ale i tak obawa o zdrowie maluszków spędza mi
sen z powiek.
Pomocy! Proszę o opinię doświadczonych rodzących?
    • anik35 Re: Drugi pośladkowo-czy naturalnie??? 05.09.05, 22:46
      Ja bym nie ryzykowała.Miałam w takiej sytuacji cesarkę.Oczywiście Twój Dzidziuś
      może w ostatniej chwili prawidłowo się ułożyć, ale wcale nie musi.Po co
      niepotrzebne nerwy po urodzeniu pierwszego dziecka.Mój lekarz był zdania, że
      cesarka w ciąży bliźniaczej to najlepsze rozwiązanie.Dzidzie wyjmuje się
      powolutku, ostrożnie i jest o.k.Pogadaj ze swoim lekarzem.Powodzenia.Ania
      • agniesia74 Re: Drugi pośladkowo-czy naturalnie??? 06.09.05, 09:32
        Też wydaje mi się, że cesarka jest najlepsza dla zdrowia dziecka. Jednakże
        lekarz straszy mnie, że dla mnie może być niebezpieczna: problemy z obkurczaniem
        się macicy, krwotok itp.
        Poza tym nie wiem czy mogę się domagać cesarki, jeśli lekarz przyjmujący poród
        zaleci inaczej? Czy powinnam zaproponowac jakieś pieniądze za cc?
        • anik35 Re: Drugi pośladkowo-czy naturalnie??? 06.09.05, 15:09
          Problemy mogą być po każdym porodzie.Chodzi mi o macicę.Różnie bywa.Ale
          najważniejsze są dzieci i ich bezpieczeństwo.Ja na Twoim miejscu poszukałabym
          lekarza który pracuje w szpitalu w którym chcesz rodzić i przyjmuje
          prywatnie.Ja tak zrobiłam.Możesz zwyczajnie poprosić o cesarke.Będziesz
          spokojna o dzieci.Ja miałam swojego lekarza, przyjechał zrobić mi cesarke mimo,
          że tego dnia nie miał dyżuru.Po prostu zadzwoniłam, że coś jest nie tak,bo mam
          skurcze , mój lekarz przyjechał i podjął decyzje , że trzeba już ciąć- to był
          34 tydzień.Pamiętaj , stań na głowie aby decyzja co do porodu była właściwa.Idź
          do kilku lekarzy jak będziesz miała wątpliwości.To jest walka o Twoje dzieci.Ja
          niestety wynagrodziłam to lekarzowi, ale nie żałuje tego.Jedno moje dziecko
          urodziło się z wadą serca, miało problemy z oddechem.Jak by sobie poradziło bez
          cesarki?A przecież nie wiadomo jakie dziecko się urodzi, na Usg u mnie było
          o.k.Ja swojego syna urodziłam naturalnie i właściwie to jestem za takimi
          porodami ale nie w przypadku bliźniąt, a tymbardziej źle ułożonych.Miałam
          kiedyś praktyki w szpitalu i widziałam ten stres po urodzeniu pierwszego
          dzidziusia gdy drugi nie może wyjść.Po co robić cesarke w nerwach skoro można
          to zaplanować.Twoje dzieci, Twój wybór, ja jestem za cesarką, co nie znaczy ,
          że nie ma dziewczyn które rodzą super bliźniaki naturalnie.Ale ja sie bałam
          ryzyka.Na te dzieci czekałam 10 lat od urodzenia syna.Pozdrawiam.
          • margo46 Re: Drugi pośladkowo-czy naturalnie??? 06.09.05, 19:55
            Witam
            Moje dziewczynki urodziły się w 40t ciąży przez cesarkę.Ułożone były również
            pośladkowo lekarze również upierali się przy porodzie naturalnym ja bardzo się
            tego bałam Ponieważ nie miałam żadnej akcji porodowej i dość ciężaru dużego
            brzucha miałam już problemy z oddychaniem. Wysłałam męża by porozmawiał z
            lekarzem ordynatorem i powiedział mu że boję się o dzieci i bardzo prosi o
            cesarkę.Lekarz odpowiedział że się zastanowi że przemyśli. Na drugi dzień po
            obchodzie powiedział mi że ide rodzić na cesarkę taka byłam szczęśliwa żę nic
            się nie bałam córy miały po 3200 i 2800. Zdrowe i piękne.Po cesarce jest ciężko
            miałam porównanie bo już raz rodziłam naturalnie lecz tak bardzo się cieszyłam
            że dzieci są zdrowe - to dodało mi sił byłam po tygodniu już z nimi sama i
            rozpierała mnie energia. Dodam jeszcze że nie zapłaciłam za cesarkę ani
            złotówki.Ja na twoim miejscu upierałabym się tylko trzeba rozmawiać z lekarzem
            w cztery oczy.Słyszałam że dzieci po cesarce są sopkojniejsze nie wymęczone jak
            po porodzie naturalnym
            pozdrowienia
            Margo z dziewczynami
            • agniesia74 Re: Drugi pośladkowo-czy naturalnie??? 06.09.05, 21:32
              Dziewczyny wielkie dzięki, że podzieliłyście się swoimi doświadczeniami. Już
              jestem zdecydowana żeby domagać się cc dla dobra dzieci. Co prawda boję się jak
              ja będę się czuła po operacji ale mam nadzieję, że jakoś dam sobie radę. A jak
              Wy czułyście się po cc i jak długo dochodziłyście do siebie?
Pełna wersja