Jednakowe ubranka?

05.09.05, 22:56
Jak ubieracie swoje bliźniaki? Jednakowo , czy też może różnie.Ja gdy kupuje
nowe rzeczy to staram się by były takie same ( ewentualnie kolor inny, a
fason ten sam), ale mam też troche ciuszków od koleżanek- mam pojedyńczych
dzieci.Gdy ubiore moje córki każdą inaczej, wówczas zaczepiają mnie
dociekliwe panie ( głównie starsze) pytając - a czemu one nie są tak samo
ubrane?Co odpowiadać? Czy każdemu trzeba się tłumaczyć, że nie zawsze stać
mnie na nowy ciuch a poza tym, czy koniecznie trzeba ubierać jednakowo?Co o
tym sądzicie?Pozdrawiam.Ania
    • margo46 Re: Jednakowe ubranka? 06.09.05, 20:06
      Witam
      moje dziewczynki mają 1,5 roku i mają starsza siostrę 6 lat. Część rzeczy mam
      po starszej córce niektóre dostałam od znajomych i ubieram je zupełnie inaczej .
      podobno tak trzeba krztałtuje się ich indywidualny charakter .Zresztą nawet
      jeśli tak samo je ubiorę to Karolinka zaraz sie wybrudzi i trzeba już
      przebierać.Każda z nich ma inny charakter i kożda swój kolor w którym
      najładniej wygląda. Potrząc z perspektywy czasu będą mogły wymieniać się
      ciuchami. A ludźmi nie trzeba się przejmować bliźniaki to dwoje różnych dzieci
      a nie jedno podwójne.Nikt nie wpadł by na pomysł ubierania rodzeństwa z małą
      różnicą wieku jednakowo.
      pozdrowienia
      Margo z dziewczynkami
      • pewula Re: Jednakowe ubranka? 07.09.05, 10:55
        Brawo margo 46! Podzielam Twoją opinię. Mam dwóch synów-bliźniaków i do głowy
        by mi nie przyszło, żeby ubierać ich jednakowo. To dwie różne osobowości i
        traktuję ich odpowiednio do ich temperamentu. Jeśli któryś z nich spojrzy w
        lustro to ma widzieć siebie, a nie swojego brata. To "dwoje różnych dzieci, a
        nie jedno podwójne" jak napisała margo46. I podobnie mówię, gdy ktoś zaczepi
        mnie na ulicy. Pozdrawiam wszystkie podobnie myślące mamy bliźniaków. pewula
      • jafp Re: Jednakowe ubranka? 25.10.05, 11:32
        A ja moich starszych synow, w roznym wieku, czesto ubieram jednakowo (wtedy
        ludzie czytaja czy to blizniaki, bo starszy jest nie wysoki, mlodszy wrecz
        przeciwnie) i jest wesolo! Ale blizniaczki wole jednak ubierac roznie.
        Przewrotnosc???
    • aglask Re: Jednakowe ubranka? 07.09.05, 13:56
      Witaj!!! A ja nie przywiązuję do ubioru dzieci dużej uwagi. Teraz ubieram je
      różnie, głównie dlatego, że mam córeczkę i synka i obydwojgu nie założę bluzek
      w kwiatki (mają 2 latka). Ale gdy były mniejsze zdarzało mi się kupić jednakowe
      kurtki, czy kombinezony (nie było w sklepie różnych kolorów, a mi się nie
      chciało marnować czasu na szukanie innych). I nie wydaje mi się, żeby to w
      jakikolwiek sposób negatywnie się na nich odbiło. Są tak różnymi osobowościami,
      że jednakowy ubiór nie zdołałby stłamsić ich odrębności.
      Natomiast ubieranie za wszelką cenę bliźniąt jednkowo, bo są bliźniętami,
      wydaje mi się śmieszne.
      pozdrawiam
      Agnieszka
      • kamila_trojaczki Re: Jednakowe ubranka? 07.09.05, 14:49
        Witam jestem mama 2,5 letnich trojaczkow dwie dziewczynki i chlpczyk. Syna
        oczywiscie ubieram zupelnie incaczej smile A z dziewczynkami jest roznie jak byly
        malutkie wszytskie byly inaczej poubierane jedank z czasem same chcialy miec ta
        sama bluzke, sukienke itp.w przeciwnym razie dochodzilo do szarpaniny, bo
        Aleksandra miala na bluzce namalowana lale a Julka cos innego a chciala tez
        miec lalke, wiec ciagnely sie za te szmaty. Idac z nimi do sklepu przewaznie
        decyduja sie na ta sama rzecz i w tym samym kolorze smileNie lubie kupowac
        jedankowych ciuchow lub zabawek jedank czasem tak jest prosciej. Zreszta jesli
        nie zaznacze im ze jakas np. bluzka jest wspolna i raz chodzi Ola raz Julia to
        jak pierwszy raz zaloze ta bluzke Oli, Julka nie zalozy ja jako druga bo bedzie
        ryczec ze to Oli a nie jej. Smieszne czasem to jest i denerwujace zarazem takie
        te moje baby sa smileCzasem nie pamietam co ktorej zakladam jedank one swietnie
        wiedza ze to Oli czy Julki o czym glosno informuja. Lubie kupowac im ubranka
        maja ich sporo jednak patrzac na szafe z cala pewnoscia sa w niej w wiekszej
        czesci pojedyncze ciuszki, a niemalze wszytskie sa wspolne.
        Przyznam Wam sie ze latwiej jest ubierac dzieci jednakowo, przynjamniej moje
        dziewczynki. Jakbym miala duzo kasy wcale bym sie nie gimnastykowala z wyborem
        ciuchow tylko kupowala to co chca dzieci a ze moje chca miec jedankowe to by
        mialy jednoakawe a nie wspolne smile
        Zanim los obdarowal mnie moimi sloneczkami trojaczkami widzac na ulicy
        bliznieta identycznie ubrane pomijajac usmiech oczywiscie, myslalam sobie ze ja
        bym nie ubierala tak samo dzieci, zycie jedank pokazalo cos innego.
        Moje Aniolki sa zupelnie nie podobne do siebie oni z charakteru ani z wygladu i
        mysle ze nie zaszkodzi im jak czasem beda tak samo ubrane.
        Serdecznie pozdrawaiam kazde z naszych dzieci jest inne jedne chca byc tak samo
        ubierane a inne nie i trudno tu jakos uogolniac co do ktorego dziecka jest
        lepsze.
        PS. Chodzilam do szkoly sredniej z blizniaczkami identycznymi ktore byl zawsze
        tak samo ubrane widocznie tak chcialy.
        Pozdrawaiam Kamila z Aleksandra, Dominikiem i Julia 2002,11,19
        www.trojaczki.net
    • izucha73 Re: Jednakowe ubranka? 28.09.05, 21:24
      czesc Ania..ja bardzo lubię ubierac jednakowo swoich chłopców nie wiem czemu
      ale sprawia mi to wielka frajdę..nawet jak robię zakupy to oglądam się za
      podwójnymi egzemplarzami... jeżeli masz dzieciaczki młodsze niż pieć lat
      oferuję pomoc... pozdrawaim izucha
      • anik35 Do Izuchy 73 28.09.05, 23:29
        Moje dziewczynki mają 3 lata i 7 miesięcy.Ja też lubie ubierać je jednakowo,
        chociaż niektórzy to krytykują.Dziewczynki jednak często kłócą się , biją a
        wręcz płaczą gdy jedna ma bluzeczkę, która spodoba się drugiej a ta ma
        inną.Oczywiście nie wszystkie ciuszki mam nowe, bo zwyczajnie mnie na to nie
        stać.A w taniej odzieży czy od kogoś to trudno wymagać dwóch egzemplarzy
        takich samych.Za 2 miesiące moje dzieci idą do przedszkola i bardzo się boje
        jak to będzie z tymi ciuszkami.Pozdrawiam Cię serdecznie.Dziękuje, że napisałaś.
    • zuzannanatalia Re: Jednakowe ubranka? 02.10.05, 18:11
      oczywiscie, ze rozniesmile
      to sa 2 rozne osoby i poza wyjatkowymi rzeczami ubieram je inaczej - mnie sie
      robi niedobrze jak widze blizniaki ubrane identycznie. Przeciez one musza
      ksztaltowac swoj indywidualizm, kazde dziecko jest inne, do glowy by mi nie
      przyszlo traktowac je jak.. jak klonysmile Zreszta psycholodzy potwierdzaja te teze

      ps. a nie smiesza Was 60 letnie panie, ktore ubieraja sie tak samo? I to, ze
      niestety rzeczywistosc pokazuje, ze takie osoby nie potrafia zyc oddzielnie,
      miec rodzin itp.? Bo dla mnie to tragiczne a wiez miedzy moimi coreczkami,
      glebsza nizu innych dzieci wlasnie z powodu, ze sa blizniaczkami ma zupelnie
      inne zrodlo.

      mamma zuzi i natalki (4 letnich)
      • mruwa9 Re: Jednakowe ubranka? 02.10.05, 23:13
        Jako blizniaczka postuluje: ubierajcie roznie. pozwolcie dzieciom rosnac jako
        autonomiczne istoty, a nie jako identyczne klony i prowokujcie do tego
        otocznie, bo przynajmniej innymi strojami mozna zwrocic uwage innym ludziom, ze
        mimo fizycznego podobienstwa to sa zupelnie rozni ludzie.
        • planer Re: Jednakowe ubranka? 03.10.05, 20:56
          a JA LUBIĘ UBIERAĆ MOJE CÓRECZKI JEDNAKOWO.Ponieważ są zupełnie różne, wręcz
          kompletnie niepodobne do siebie to uważam że nie ma to żadnego wpływu na ich
          poczucie tożsamości. O tym że są bliźniaczkami na oko świadczy tylko zbliżony
          wiek i takie samo ubranko.
          • dziunia25 Re: Jednakowe ubranka? 05.10.05, 08:32
            A mnie już irytuje temat, jak należy ubierać dzieci. Jak słyszę lub czytam
            wypowiedzi, że potem dzieci jednakowo ubierane nie mają osobowości,to ja zawsze
            twierdzę, że to bzdura.
            Ja moich chłopaków ubieram jednakowo z takich samych powodów, co Kamila, żeby
            uniknąć awantury o misia na bluzce. Moje chłopaki wymagają jednakowych rzeczy:
            zabawek, smoczków, skarpetek itp. Ale w domu chodzą w ubrankach po starszym
            braciszku i ubranka te sporadycznie się dublują. W każdym razie jeżeli jeden
            dzisiaj jest w granatowych ogrodniczkach, to na 100 % jutro będzie miał je
            drugi. Zresztą bywają dni, że chłopcy twierdzą, że każdy z nich to Jasio.
            Moi bracia (bliźniacy) w dzieciństwie byli ubierani jednakowo. W żaden sposób
            nie wpłynęło to na więź między nimi, ich charaktery i upodobania. Teraz są
            zupełnie innymi ludźmi: mają innych znajomych, inne style ubierania, inne
            zainteresowania, innej muzyki słuchają, a przede wszystkim każdy z nich jest
            kimś innym. Kwiatek jest kwiatkiem a Zibi Zibim i koniec. A więź, która ich
            łączy jako braci bliźniaków jest tematem zamkniętym dla otoczenia i zależna
            jest tylko od nich samych. Spotkałąm się z twierdzeniem, że potem bliźniacze
            dzieci ubierane w dorosłym życiu, są potem nieszczęśliwi bez tego drugiego.
            Otóż ja jestem nieszczęśliwa, bo moja młodsza siostra mieszka 2000 km ode mnie,
            a nie jest przecież moją bliźniaczką. Również tęsknię za braćmi, którzy
            mieszkają ode mnie 4000 km. I niech mi ktoś nie wciska, że na to ma wpływ
            ubieranie dzieci w jednakowe ubrania.
            Moim zdaniem większą wagę należy przywiązywać do tego, żeby traktować nawet
            jednakowych bliźniaków jak dwie indywidualności, które łączy fizyczne
            podobieństwo. Ja większą wagę przywiązuje do tego, żeby ludzie mówili Jasio i
            Wojtuś zamiast bliźniaki, pomimo tego, ze się pomylą.
            • mruwa9 Re: Jednakowe ubranka? 05.10.05, 10:12
              po moim miescie kraza blizniaczki- ca.50-letnie. Zawsze identycznie ubrane,
              identycznie tlenione, identyczne torebki trzymaja identycznie pod pacha. Nigdy
              nie widzialam, zeby ze soba rozmawialy:one chyba "gadaja" telepatycznie...to
              jest dopiero.. tak z wlasnej i nieprzymuszonej woli...
            • zuzannanatalia Re: Jednakowe ubranka? 05.10.05, 10:29
              dziunia, moze tak, moze nie
              zawsze masz wiekszeszanse, ubierajac je jednakowo na powiedzmy, zachwianie tych
              spraw, niz jak ubierasz dzieci roznie. Co do traktowania indywidualnie, nie
              tylko ubierania inaczej - to chyba oczywiste!! Choc w tym przypadku wedlug mnie
              niewystarczajace. Akurat masz doswiadczenia, ze identyczne ubranie nie
              zaburzylo rozwoju blizniakow (zreszta sama mowisz, ze nie zawsze ich ubierasz
              jednakowo, dla mnie noszenie tych samych spodni dzien po dniu przez kazdego nie
              jest ubieraniem jednakowo, moje corki tez nosza te same bluzki - jak maja jeden
              egzemplarz - ale nie tego samego dnia!!!), ja mam odwrotne, w dodatku
              rozmawialam z psychologiem dzieciecym. Mnie wlasnie irytuja takie 50 latki, o
              jakich tu piszemy. A wlasciwie nie one tylko sposob wychowania. Choc pewnie
              przy bliznietach jednojajowych czsto nawet roz ne ubieranie "nie pomoze" - tez
              pewnie nie jest to tak do konca zle.....
              • aglask Re: Jednakowe ubranka? 13.10.05, 18:22
                A mnie bardziej dziwi dlaczego bliźnięta mają wspólne ubranka, niż to, że są
                podobnie ubrane (nie mylić jednakowo). To tak jakby dostawały wspólny prezent i
                raz się jedno nim bawiło, a potem drugie. Moje dzieci nie mają dużej ilości
                ubranek i w dużej części są to ubranka po synku mojej siostry, ale zawsze
                staram się je tak podzielić, żeby każdy brzdąc miał co na siebie włożyć. Jeżeli
                mi czegoś brakuje to oczywiście dokupuję, ale nigdy nie zdarzyło mi się włożyć
                synkowi bluzę córeczki czy odwrotnie. Mnie strasznie denerwowało, gdy siostra
                (starsza ode mnie)nosiła moje rzeczy i na pewno nie chciałabym mieć z nią
                wspólnych ubrań.
                pozdrawiam
                Agnieszka
    • asia.t Re: Jednakowe ubranka? 13.10.05, 13:25
      Anik - a dlaczego w ogóle miałabyś się komuś tłumaczyć? Pan na ulicy nic to nie
      powinno obchodzić.

      Ja ubieram różnie. Jestem zdania, że bliźniąt nie powinno się ubierac
      jednakowo, z różnych przyczyn - przede wszystkim chcę, żeby każdy z nich miał
      swoje rzeczy, a nie tylko wspólne. No i dzięki różnym strojom mniej się mylą
      innym. Myślę jednak, że nic na siłę - jeśli dzieci domagają się jednakowego
      ubierania, powinno się im na to pozwolić, a co najwyżej spróbować przekonac do
      odmiennych strojów.
      • anik35 Re: Jednakowe ubranka? 13.10.05, 14:44
        Nie upieram sie aby chodziły jednakowo i nie chodzą tak zawsze.Ale głupie stary
        baby kierują sie chyba stereotypami i często mnie pytają, a dlaczego nie mają
        jednakowych ubranek itp.I mnie to wkurza. Moje dzieci na szczęście nie
        upominaja sie o takie same rzeczy az tak bardzo.Dużo rzeczy dostaje, bo cięzko
        u mnie z kasą, wiec ze zrozumiałych wzgledów ciuszki sa rózne.Ja sie chyba za
        bardzo przejmuje ludźmi.To mój podstawowy problem.PozdrawiamPa.Ania
    • weta1 Re: Jednakowe ubranka? 23.10.05, 18:44
      Ja ubieram raz tak raz inaczej
    • julianna25 Re: Jednakowe ubranka? 26.10.05, 09:16
      Ja moje maluchy ubieram ZAWSZE inaczej - z prostej przyczyny, każde z nich jest
      innym człowiekiem...chociaż z jednej ciąży to z różnymi temperamentami, z
      różnymi upodobaniami itp. itd.
      • anecik3 Re: Jednakowe ubranka? 28.10.05, 10:05
        Mam dwie dziewczynki w wieku 2 latek i zawsze staram sie je ubierac inaczej,sa
        to dwie rozne indywidualnosci,dwa rozne charakterki.Bardzo czesto podczas
        spaceru zatrzymuja nas ludzie z komentarzami ze jezeli blizniaki i jeszcze
        jednojajowe(nie wiem jakie to ma znaczenie) to powinno sie je ubierac tak
        samo,a ja mysle ze juz od malego trzeba podkreslac ich odrebnosc,chociazby
        wlsanie ubierajac je inaczej.Spotkalam kiedys w sklepie mame blizniaczek 5
        letnich,ona nie tylko zawsze ubiera swoje dziewczynki tak samo ale jak to
        podkreslila kupuje im zawsze takie same zabawki!dla mnie to niezrozumiale
        poprostu
Pełna wersja