anik35
11.09.05, 23:03
Przed ciążą ważyłam 5 kilo mniej niż teraz.Troche mi to przeszkadza.Czuje się
ociężała , chociaż nikt nigdy nie nazwał mnie grubą.Czy Ktoś ma jakiś sposób
na to abym w stresie , który niewątpliwie towarzyszy wychowaniu bliźniąt ,
nie szukała pocieszenia w słodyczach?Papierosy , alkohol- to nałogi, ale
cukierki? Nigdy bym na to nie wpadła, a jednak widzę , że się
uzależniłam.Słodycze rozładowują moje zmęczenie, stres itp Nie mogę się
powstrzymać.A pupa rośnie.....Czy któraś z Was miała taki problem? W styczniu
wracam do pracy, nie chcę przytyć do tego czasu.Nie jestem samotna, mam
mnóstwo koleżanek, przyjaciółki, więc słodycze to nie recepta na samotność.Po
prostu je lubię i już.Inne rzeczy jem w ilościach minimalnych.Czy ja
zwariowałam? Czy można jakoś sie powstrzymać?